PDA

Zobacz pełną wersję : Przyszłość sportu



Warszawiak
21-01-2008, 21:57
Do założenia tego tematu skłonił mnie felieton Rafała Steca (mało popularnego tutaj, ale akurat w tym przypadku poruszył ciekawy temat i dobrze go przedstawił)

Link:
http://www.sport.pl/sport/1,65025,4857602.html

Zachęcam do przeczytania (mimo pewnej niechęci większości z was(nas) do autora). Jak ktoś ma jakieś przemyślenia, niech pisze.

Tyle tytułem wstępu. Moje zdanie jest takie, przypuszczam, że wielu pomyśli podobnie, że taki ktoś nie powinien brać udziału w normalnej olimpiadzie ze względu na wyniki badań.
Jednak idę o zakład (autor felietonu również przytacza tego typu opinie), że "postępowe" społeczeństwo Europy Zachodniej uzna to za dyskryminację. Sprawa znajdzie pewnie finał w sądzie, który raczej wyjścia mieć nie będzie.
Stąd mam pewne obawy, czy wygra duch sportu, idea rywalizacji (od lat sukcesywnie nadszarpywana), czy zwycięży tolerancja, "postępowość" etc.

Jastrząb
21-01-2008, 22:26
Ja może nie bezpośrednio do Steca, ale na temat przyszłości sportu ogólnie...

Ludzie sami pchają wiele rzeczy do zniszczenia: lodowce, lasy amazonii, klimat i uj wie co jeszcze. Nie inaczej jest ze sportem niestety. Kiedyś to wszystko musi pierdolnąć i nie będzie już niczego. To, że ktoś utnie sobie szkity po to żeby szybciej śmigać jest całkiem prawdopodobne. No bo jak sie teraz koksują czym popadnie, to czemu nie?

Wtedy dojdziemy do punktu krytycznego - okaleczyć się, aby zwyciężyć w rywalizacji sportowej.

Już widzę jak media będą budowały sprawę: że równość, że trzeba dopuścić itd. Temat będzie, że hej. Mam radę - niech lepiej zaczną promować sportowców niepełnosprawnych, to lepiej im się przysłużą. No ale to jest przecież nie trendy, z piłkarza niepełnosprawnego nie da się przeca zrobić drugiego Beckhama. Bo brzydki i bez ręki to dla telewizji fuj. A raz na ruski rok jak się trafi taka akcja jak teraz to wielcy mi ***** obrońcy. *********** na syberię jeden z drugim.

Z resztą to wszystko jest jebana obłuda: niech mi kto powie, gdzie można obejrzeć paraolimpiadę n.p.? Wygląda to zawsze tak samo - jest bo jest i już. A wystarczy trochę dobrej woli, odpowiedniej oprawy i to też może być show. Z większym pożytkiem dla sportowców, którzy mogliby poczuć się jak na prawdziwych zawodach, a nie jak na treningu.
MKOL też ma to chyba w dupie, no bo w końcu kasy z tego nie będzie. I taka oto kwadratura koła.

Smutne to, ale mnie się wydaje, że będzie coraz gorzej. Z drugiej strony nie wyobrażam sobie nie interesować się sportem, dlatego mam nadzieję, że jak to się do reszty spierdoli to będę miał długą siwą brodę i **** już z tego będę ogarniał.

Pozdro.



p.s A, bo bym zapomniał. Stec - ty ciulu! :zlosliwy:

Kempes
22-01-2008, 13:00
Do założenia tego tematu skłonił mnie felieton Rafała Steca (mało popularnego tutaj, ale akurat w tym przypadku poruszył ciekawy temat i dobrze go przedstawił)

Link:
http://www.sport.pl/sport/1,65025,4857602.html

Zachęcam do przeczytania (mimo pewnej niechęci większości z was(nas) do autora). Jak ktoś ma jakieś przemyślenia, niech pisze.

Tyle tytułem wstępu. Moje zdanie jest takie, przypuszczam, że wielu pomyśli podobnie, że taki ktoś nie powinien brać udziału w normalnej olimpiadzie ze względu na wyniki badań.
Jednak idę o zakład (autor felietonu również przytacza tego typu opinie), że "postępowe" społeczeństwo Europy Zachodniej uzna to za dyskryminację. Sprawa znajdzie pewnie finał w sądzie, który raczej wyjścia mieć nie będzie.
Stąd mam pewne obawy, czy wygra duch sportu, idea rywalizacji (od lat sukcesywnie nadszarpywana), czy zwycięży tolerancja, "postępowość" etc.

Ja już w połowie artykułu miałem swoje zdanie - w żadnym wypadku nie powinni mu pozwolić na branie udziału w normalnej olimpiadzie. Przy całym współczuciu dla osób okaleczonych.

Wyniki badań to RAZ.

A DWA - krótka piłka , czy na zasadzie wzajemności pozwolili by zdrowemu człowiekowi grać w np. w kosza na paraolimpiadzie ? Oczywiście że nie , nazwano by taką propozycje absurdem i bezwstydnością (delikatnie mówiąc).

Sorry batory każdy ma swoją działke.
Tak samo jak dualizm płci.
( choć przypuszczam że kobieca reprezentacja Brazylii , a przynajmniej ta która oglądałem przed 3 ,4 latami ,mogłaby ograć niejedną męską Słowację czy Węgry ,jak nie lepiej .. )

crolick
22-01-2008, 17:48
Hmm jak chce to OK, tylko po jednym występie na olimpiadzie powinni mu zabronić jakichkolwiek startów w imprezach dla niepełnosprawnych, bo będzie... pełnosprawny. To z kolei oznacza, że kiedy startował w zawodach dla niepełnosprawnych to oszukiwał (bo był pełnosprawny, a Ci mają zakaz występowania w zawodach dla niepełnosprawnych) i powinien zostać pozbawiony wszystkich tytułów, wyników itp itd.

Z.
22-01-2008, 19:01
Obawiam się, ze sport możę umrzeć wczesniej niz myslimy. Igrzyska w Pekinie na pewno zamkną epokę. Nie będzie wielkich legend, tylko milion genetycznie wychowanych ludzi, specjalnie na tą olimpiadę, którzy tuż po niej znikną. Do tego sedziowe beda wyprawiac cuda, a Chinczycy zgarną 70% medali..

Kapitanos
23-01-2008, 22:55
Zdecydowanie nie. Jak ciągle będą ulepszać protezy to niedługo cała światowa czołówka to będę zawodnicy bez nóg. W innych sportach podobnie. Może to troche abstrakcyjne podejście ale w perspektywie czasu wydaje się całkiem prawidłowe..

Nie. Skoro jest niepełnosprawny to powinien startować w imprezach dla niepełnosprawnych. Niestety.

Warszawiak
23-01-2008, 23:50
Zdecydowanie nie. Jak ciągle będą ulepszać protezy to niedługo cała światowa czołówka to będę zawodnicy bez nóg. W innych sportach podobnie. Może to troche abstrakcyjne podejście ale w perspektywie czasu wydaje się całkiem prawidłowe..

Nie. Skoro jest niepełnosprawny to powinien startować w imprezach dla niepełnosprawnych. Niestety.

Prawidłowe? Czy prawdopodobne może?

Jastrząb - nie bądź takim egoistą :hyhy: ja chciałbym, aby mój przyszły syn, wnuki, których jeszcze na odpowiednią (L) ścieżkę będę mógł sprowadzić mieli okazję oglądać "normalny" sport, a nie słuchać opowieści, że kiedyś sportowcy byli normalnymi ludźmi a nie robotami.

To co proponują naukowcy (a badań ni w ząb nie można im zabronić :\) to nie jest rozwój, to jest jakaś tragiczna pomyłka... I tyczy się to nie tylko sportu, ale ogólnie całości - nosz *****, zamarłem ostatnio przed tv, jak usłyszałem, że Japończycy (razem z Koreańczykami - dla mnie dwa najbardziej zjebane psychicznie narody świata) są na dobrej drodze do skonstruowania robota - prawie jak żywego - służącego do pukania przez facetów :o

świat schodzi na psy.

yusta
24-01-2008, 01:16
Wtedy dojdziemy do punktu krytycznego - okaleczyć się, aby zwyciężyć w rywalizacji sportowej.


Do tego punktu krytycznego to doszliśmy już dość dawno temu. Zapytaj się tych babochłopów z NRD, czy ich nikt nie okaleczył... jak jeszcze żyją.

A wracając do tematu, oczywiście jestem na nie.

pinomc
25-01-2008, 17:19
Do tego punktu krytycznego to doszliśmy już dość dawno temu. Zapytaj się tych babochłopów z NRD, czy ich nikt nie okaleczył... jak jeszcze żyją.

Ano właśnie:

http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4797945.html