PDA

Zobacz pełną wersję : Polska - Estonia



Raffi
15-08-2003, 00:26
Polska - Estonia
to juz za pięć dni!
Janas uzupełnił właśnie kadrę, zgadnijcie kogo nie ma :zly: ?
Na szczęście nie ma też Jopa :+:

www.pzpn.pl :

Siedmiu piłkarzy z polskiej ligi powołał w czwartek selekcjoner reprezentacji Polski Paweł Janas na mecz z Estonią, który odbędzie się w środę 20 sierpnia w Tallinie. Powołanie do kadry otrzymał również Tomasz Kłos, który niedawno zasilił szeregi niemieckiego 1.FC Koln.
Do wcześniej powołanych zawodników z klubów zagranicznych dołączyli:
Marcin Baszczyński, Mirosław Szymkowiak, Maciej Żurawski (wszyscy Wisła Kraków), Paweł Kryszałowicz, Marcin Burkhardt (obaj Amica Wronki), Radosław Sobolewski (Groclin Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski), Jacek Zieliński (Legia Warszawa).

Spotkanie z Estonią będzie ostatnim sprawdzianem reprezentacji przed meczami eliminacyjnymi do ME z Łotwą (6 września, Ryga) oraz Szwecją (10 września, Chorzów).

Pełna kadra na mecz z Estonią:

Bramkarze: Jerzy Dudek (Liverpool FC, Anglia), Maciej Nalepa (Karpaty Lwów, Ukraina).

Obrońcy: Tomasz Hajto (Schalke 04 Gelsenkirchen, Niemcy), Jacek Bąk (RC Lens, Francja), Michał Żewłakow (Anderlecht Bruksela, Belgia), Mirosław Sznaucner (Iraklis Saloniki, Grecja), Krzysztof Ratajczyk (Austria Wiedeń), Marcin Baszczyński (Wisła Kraków), Tomasz Kłos (1.FC Koln), Jacek Zieliński (Legia Warszawa)

Pomocnicy: Mariusz Lewandowski (Szachar Donieck, Ukraina), Roman Dąbrowski (Besiktas Stambuł, Turcja), Tomasz Zdebel (VfL Bochum, Niemcy), Jacek Krzynówek (FC Nuernberg, Niemcy), Kamil Kosowski (FC Kaiserslautern, Niemcy), Mirosław Szymkowiak (Wisła Kraków), Marcin Burkhardt (Amica Wronki), Radosław Sobolewski (Groclin Dyskobolia Grodzisk Wlkp.)

Napastnicy: Emmanuel Olisadebe (Panathinaikos Ateny, Grecja), Artur Wichniarek (Hertha Berlin, Niemcy), Maciej Żurawski (Wisła Kraków), Paweł Kryszałowicz (Amica Wronki).

yusta
15-08-2003, 00:43
heh, Janas niczym się nie różni od poprzedników w forowaniu swoich pupilków. Ja bym pierwszą jedenastkę zestawiła następująco (oczywiscie biorę pod uwagę tylko powołanych piłkarzy):

------------------------------Dudek--------------------------
Ratajczyk-------------Zieliński---Bąk-----------Żewłakow
---------------------------Sobolewski------------------------
Dąbrowski----------------Burkhard-------------Krzynówek
---------------------Kryszałowicz--Olisadebe---------------

rkwa
15-08-2003, 00:55
nie bede zakladal osobnego tematu,a mam takie pytanko-jezdzicie na Repre?ja bylem tylko raz w chorzowie na Norwegi /i w sumie tylko dla tego ze mialem bileciki zalatwione/,do tego chodze na Repre u Nas ale tez nie na wsztstkie meczyki.
pozdro.

ps.HWDolisadebe.

szczepan
15-08-2003, 14:24
tylko co tam robi Klos i Sznaucer... tego drugiego jakos przeboleje ale ten pierwszy to za co?? za to ze udalo mu sie kontrakt podpisac?!

Yevaud
16-08-2003, 17:20
A co w kadrze robią Hajto, Lewandowski, Wichniarek?
Jeszcze Romana Dąbrowskiego mozna zrozumiec, bo na prawej pomocy posucha (Zając nawet w Groclinie nie gra). Ale po jakiego wała Lewandowski? To już lepiej Magierę w jego miejsce powołać!

Pierwsza jedenastka na Estonię
---------------------Dudek-------------------
Baszczyński-----Zieliński----------Żewłakow
----------------Sobolewski---------------------
Dąbrowski--Burkhardt--Szymkowiak--Krzynówek
---------Żurawski---------Kryszałowicz---------

NA Szwecję będzie trzeba grać 4 z tyłu (Jacek Bąk). Sobol do pomocy, Burkhardtowi dziękujemy, no chyba, że Szymkowiak, jak zwykle złapie kontuzję.

MaxxxiM
16-08-2003, 17:42
a po meczu na pierwsze miejsce list przebojow powroci piosenka Mundialeiro.

Sharn
17-08-2003, 10:42
nie bede zakladal osobnego tematu,a mam takie pytanko-jezdzicie na Repre?ja bylem tylko raz w chorzowie na Norwegi /i w sumie tylko dla tego ze mialem bileciki zalatwione/,do tego chodze na Repre u Nas ale tez nie na wsztstkie meczyki.
pozdro.

ps.HWDolisadebe.

Ja jeżdżę, ale bez napinek. Jestem jak mam czas, flotę i ochotę :)

Miałem jechać w tych eliminacjach na Węgry, ale zobaczymy czy mi starczy cierpliwości.

szczepan
17-08-2003, 12:07
no i juz sa kontuzje no i znow problem z Olisadebe:

za www.sports.pl:

"Mirosław Sznaucner (na zdjęciu) (Iraklis Saloniki) i Krzysztof Ratajczyk (Austria Wiedeń) z powodu kontuzji nie zagrają w środowym meczu towarzyskim z Estonią - poinformował selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski, Paweł Janas.
"Sznaucner w ostatnim meczu sparingowym Iraklisu doznał urazu pachwiny. Natomiast Ratajczyk w środowym spotkaniu kwalifikacji Ligi Mistrzów z Olympique Marsylia nabawił się kontuzji kręgosłupa. W sobotę Krzysiek poinformował mnie telefonicznie, że ból nie ustąpił i na zgrupowanie nie przyjedzie. Oczywiście, nie wystąpi dzisiaj w spotkaniu derbowym z Rapidem" - powiedział Janas.

Nie po raz pierwszy problemy zdrowotne ma Emmanuel Olisadebe. Napastnik Panathinaikosu Ateny nie zagrał w sobotnim meczu Pucharu Grecji z Niki Volou (2:0). W drugiej połowie zagrał natomiast Krzysztof Warzycha. "Olisadebe narzeka na kolano. Przyjedzie wieczorem do Warszawy i po konsultacji z lekarzem Jerzym Grzywoczem, zobaczymy, co dalej" - dodał szkoleniowiec.

Paweł Janas nie zamierza powoływać nowych zawodników w miejsce kontuzjowanych. "Mam do dyspozycji 20 piłkarzy. Gdybyśmy w Estonii rozgrywali dwa spotkania, może powołałbym jeszcze jednego gracza, a tak nie ma takiej potrzeby. Nawet jeśli uraz uniemożliwi występ Olisadebe, to i tak mam trzech napastników. Kilku kadrowiczów gra w niedzielę i w poniedziałek - mam nadzieję, że nic złego już się nie wydarzy"."

MaxxxiM
17-08-2003, 13:07
czy mozna komus dyscyplinarnie odebrac obywatlestwo?

yusta
17-08-2003, 14:44
A co w kadrze robią Hajto, Lewandowski, Wichniarek?
Jeszcze Romana Dąbrowskiego mozna zrozumiec, bo na prawej pomocy posucha (Zając nawet w Groclinie nie gra). Ale po jakiego wała Lewandowski? To już lepiej Magierę w jego miejsce powołać!

Pierwsza jedenastka na Estonię
---------------------Dudek-------------------
Baszczyński-----Zieliński----------Żewłakow
----------------Sobolewski---------------------
Dąbrowski--Burkhardt--Szymkowiak--Krzynówek
---------Żurawski---------Kryszałowicz---------

NA Szwecję będzie trzeba grać 4 z tyłu (Jacek Bąk). Sobol do pomocy, Burkhardtowi dziękujemy, no chyba, że Szymkowiak, jak zwykle złapie kontuzję.

Trzeba grać czwórką z tyłu nawet z Estonią. Przecież główna wykrętka z porażek i remisów to brak zgrania.
BTW ja bym podziękowała Szymkowiakowi a postawiła na Burkhardta. Szymkowiak za dużo czasu poswięca na robienie min i dyskusje z sedzią

arczi
17-08-2003, 15:25
...nie bede zakladal osobnego tematu,a mam takie pytanko-jezdzicie na Repre?...


Ja też byłem tylko raz... nie dawno.. na Łotwie... i więcej raczej nie pójdę.
Jako ultrasik z krwi i kości stwierdzam że na meczach Repry można zanudzić się na śmierć, ewentualnie zwariować od wszędobylskich piszczałek. Do tego inny system dopingowania. Na Reprze właściwie nie ma młynu. Ekipy siedzą razem i każda próbuje zarzucić coś swojego.
W dodatku masa chołoty z całego niemal kraju reaguje na wszystko co związane z aktywnym kibicowaniem w sposób uwłaczający nam ultrasom :>

MaxxxiM
17-08-2003, 19:46
tak sobie poczytalem wywiad z Wichniarkiem i coz. w ataku chyba nie bedzie zbyt wielkiego porozumienia.

Porozmawia Pan z Olisadebe?
- (chwila ciszy) Przyjeżdżam na kadrę i będę rozmawiał z każdym zawodnikiem, nie tylko z Olisadebe

a po tym od meczu ze szwecja to przyznam szczerze, ze potyczka towarzyska z supermocarstwem pilkarskim mnie juz chyba tak nie rusza. tak jak i teoretyczne rozwazania o zajeciu drugiego miejsca w grupie i mozliwosci awansu do ME poprzez baraze. dupa zbita 8o

szczepan
17-08-2003, 22:43
Oli napewno wypada:
za www.wp.pl

"Kadra znów bez Olisadebe!
PAP 21:30



(fot. PAP)

Na ten temat
& Mjaellby nie zagra z Polską?
& Kadra Polski bez Sznaucnera i Ratajczyka
& Johannesson sędzią meczu Estonia - Polska



Napastnik Panathinaikosu Ateny Emmanuel Olisadebe dołączył do Mirosława Sznaucnera (Iraklis Saloniki) i Krzysztofa Ratajczyka (Austria Wiedeń), piłkarzy, którzy z powodu kontuzji nie zagrają w reprezentacji Polski w środowym meczu towarzyskim z Estonią.

"Olisadebe przyjechał w niedzielę wieczorem do Warszawy, narzekając na ból w kolanie. Badania potwierdziły uraz, z którym na siłę można by grać, ale po konsultacji z lekarzem Jerzym Grzywoczem uznaliśmy, że nie ma takiej potrzeby. Zdrowie zawodnika jest ważniejsze" - poinformował selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski Paweł Janas.

"Emmanuel dostał lekarstwa, zestaw specjalnych ćwiczeń na bolące kolano i w poniedziałek wraca do Aten. Jego przerwa w grze potrwa około dwóch tygodni" - dodał Janas.

Emmanuel Olisadebe nie po raz pierwszy ma problemy zdrowotne. Napastnik Panathinaikosu Ateny nie zagrał w sobotnim meczu Pucharu Grecji z Niki Volou (2:0), narzekając na ból w kolanie.

Mirosław Sznaucner w ostatnim meczu sparingowym Iraklisu doznał urazu pachwiny, natomiast Krzysztof Ratajczyk w środowym spotkaniu kwalifikacji Ligi Mistrzów z Olympique Marsylia nabawił się kontuzji kręgosłupa.

Spotkanie towarzyskie Estonia - Polska odbędzie się w środę, 20 sierpnia (godz. 20.30) w Tallinie. Ta konfrontacja będzie ostatnim sprawdzianem przed meczami eliminacji mistrzostw Europy z Łotwą (6 września, Ryga) i Szwecją (10 września, Chorzów)."

Grabo
17-08-2003, 23:15
tylko co tam robi Klos i Sznaucer... tego drugiego jakos przeboleje ale ten pierwszy to za co?? za to ze udalo mu sie kontrakt podpisac?!

No dobra ,Kłos nie ,to w takim razie kto?Ljungberg rozjeżdzał Baszczyńskiego jak chciał.To ,że chłopak nie dostał czerwonej kartki,po faulach,które były jedynym jego sposobem na zatrzymywanie pomocnika Arsenalu,to zasługa tylko Janasa,który zdjąl go w przerwie.Niestety jesteśmy skazani na Kłosa.No bo kto?Wasilewski?No dobra jest Jarza,który powinien zostac sprawdzony ,ale to za mało.

szczepan
17-08-2003, 23:20
a chocby ktos z naszej ligi...

arczi
18-08-2003, 12:06
tylko co tam robi Klos i Sznaucer... tego drugiego jakos przeboleje ale ten pierwszy to za co?? za to ze udalo mu sie kontrakt podpisac?!

Oglądałem w niedziele na Polsacie Sport mecz Schalke z FCKoln w którym zadebiutował właśnie Tomeczek. Grał o dziwo na prawdę świetnie. Był jak dla mnie najlepszym obrońcą w zespole. Tym bardziej należą mu się słowa pochwały bo grał wyjątkowo nie na swojej pozycji. Był ustawiony jako libero, i dobrze się z tego zadania wywiązywał. Reasumując. Powołanie jak najbardziej zasłużone...

szczepan
18-08-2003, 12:20
Oglądałem w niedziele na Polsacie Sport mecz Schalke z FCK w którym zadebiutował właśnie Tomeczek. Grał o dziwo na prawdę świetnie. Był jak dla mnie najlepszym obrońcą w zespole. Tym bardziej należą mu się słowa pochwały bo grał wyjątkowo nie na swojej pozycji. Był ustawiony jako libero, i dobrze się z tego zadania wywiązywał. Reasumując. Powołanie jak najbardziej zasłużone...

ok a wiec cofam to... chociaz nadal nie jestem do niego przekonany...

arczi
18-08-2003, 13:07
Ja też nie... ale to już inna para kaloszy :>

Q_(L)
19-08-2003, 15:59
I... kolejna kontuzja 8-


Kontuzjowany Marcin Burkhardt nie zagra w towarzyskim meczu piłkarskiej reprezentacji Polski przeciwko Estonii - poinformował kierownik drużyny Krzysztof Rola- Wawrzecki. "Na treningu Burkhardt skręcił staw skokowy. Jego udział w środowym spotkaniu jest wykluczony" - powiedział Rola-Wawrzecki. Wcześniej z powodu urazów trener Paweł Janas nie mógł skorzystać z trzech powołanych zawodników: Mirosława Sznaucnera (Iraklis Saloniki), Krzysztofa Ratajczyka (Austria Wiedeń) i Emmanuela Olisadebe (Panathinaikos Ateny).
Dopiero we wtorek po południu na zgrupowanie kadry do Tallina dojechał Jacek Krzynówek. W poniedziałek wieczorem jego klub - FC Nuernberg rozgrywał mecz w drugiej lidze niemieckiej z Mainz. Drużyna z Norymbergi przegrała 1:2, a jedynego gola zdobył polski pomocnik.

Prawdopodobnie selekcjoner skorzysta w środowym meczu (godz. 19.30 czasu polskiego) ze wszystkich 18 zdrowych piłkarzy. We wtorek reprezentanci odbędą jeden trening, początek o godzinie 19. Wcześniej byli m.in. na spacerze na Starówce.

Spotkanie z Estonią będzie ostatnim sprawdzianem przed konfrontacjami z Łotwą (6 września, Ryga) i Szwecją (10 września, Chorzów) w eliminacjach mistrzostw Europy.

PAP

_Bart
20-08-2003, 00:06
Polscy piłkarze mają dosyć fochów i grymasów Olisadebe. Większość dyplomatycznie milczy, ale to, co powiedział wczoraj Hajto, reszta aprobuje. - Nie chce się "Olemu" przyjeżdżać i grać w kadrze? Niech nie przyjeżdża - wypalił obrońca Schalke. - Kiedy Polska była jemu potrzebna, zasuwał aż miło. A po mundialu kontakt z nim się urwał...

Olisadebe zawsze chodził w reprezentacji swoimi ścieżkami. - Taki mam charakter. To, że czasem czytam książkę czy siedzę na uboczu, nie znaczy, że traktuję innych z góry - odpowiadał niezmiennie pytany, czy nie lubi kolegów. Po wygranym 3:1 meczu w Kijowie Marek Koźmiński i koledzy niemal siłą wyciągali "Olego" - bohatera tamtego spotkania - z hotelu na piwo. - Nikt nie ma pretensji, nie musiał się z nami kolegować. Jego sprawa - mówi Hajto. - Ale dzięki kadrze się wybił. Jak ktoś, przed mundialem mówił "Polska", myślał "Olisadebe". I to nie dzięki grze w słabej Polonii trafił do Panathinaikosu. Kiedy drużyna była mu potrzebna, przyjeżdżał, był traktowany na specjalnych prawach, u trenera Engela mógł robić wszystko. Złościło nas to, ale akceptowaliśmy, bo strzelał bramki. Strasznie dużo mu zawdzięczamy, wiem to. Ale na jego gole pracowała cała drużyna. Tylko ja ciągle zadawałem sobie pytanie: "Co będzie, kiedy przestanie strzelać?".

Niemal każde zgrupowanie kadry Jerzego Engela Olisadebe zaczynał od... odpoczynku. Kiedy w poniedziałek, wtorek i środę reprezentacja trenowała po dwa razy dziennie, "Oli" siedział u lekarzy albo leżał w łóżku. Truchtać zaczynał w czwartek, w piątek był rozruch, a w sobotę... strzelał gola. - A po mundialu urwał się kontakt, bo tak naprawdę od tamtej pory on do tej drużyny nie wrócił - mówi Hajto. - Z Węgrami jeszcze co prawda zagrał, ale już parę dni później zszedł jeszcze w pierwszej połowie meczu z San Marino... Być na statku, który płynie z prądem do brzegu, nie jest sztuką. Wielkim się jest dopiero wtedy, gdy jest się na okręcie, który może zatonąć.

A blisko zatonięcia właśnie jest okręt z napisem "kadra". Jeśli nie zdobędzie minimum czterech punktów we wrześniowych meczach z Łotwą i Szwecją, nie zajmie nawet drugiego miejsca w grupie i nie zagra w barażach o awans do przyszłorocznych mistrzostw Europy. - Dziwna zbieżność: od mundialu, kiedy gramy mecz towarzyski albo trzeba dla reprezentacji poświęcić trochę urlopu, to "Olego" natychmiast boli kolano - mówił Hajto. I wylicza ostatnie przypadłości Nigeryjczyka z polskim paszportem. - Na kwietniowy mecz w Brukseli Jacek Bąk przyjechał z zatruciem pokarmowym. "Oli" olał. Przed czerwcowymi meczami z Kazachstanem i Szwecją znowu go bolało. A był nam bardzo potrzebny. Teraz znowu boli... O co tu w końcu chodzi? Nie chce grać, niech powie. Czuje się "niedopieszczony" przez Związek albo trenera, niech powie. Będziemy dzwonić raz w tygodniu. Tyle że my, zawodnicy, nie mamy nawet numeru jego telefonu. Czemu, jak ciągle ma problemy, masażystom nie daje nawet szansy, by doprowadzili go do stanu używalności?

Paweł Janas: - Rozumiem chłopaków, ale Tomek niepotrzebnie się wychyla i załatwia sprawę przez gazety. Olisadebe był w Warszawie, rzeczywiście ma problemy z kolanem. Jak doktor go dotknął, mało nie spadł z kozetki...

Hajto: - Mnie też boli kolano, mam zapalenie więzadeł i opuchliznę. Ale nie marudzę, biorę dwa zastrzyki i gram. To samo Jacek Bąk. Chciałbym, żeby Olisadebe był z nami, nawet usiadł na ławce i wszedł na 20 min. Pokazałby, że mu zależy.

Jeszcze w tym tygodniu trener Janas roześle powołania na wrześniowe mecze do polskich zawodników grających za granicą. - Emmanuel wie, że na niego liczymy, bo jest świetnym piłkarzem, a gramy już naprawdę o wszystko w tych eliminacjach - mówi Hajto. - Dlatego oczekuję, że choć raz zadziała odwrotnie. I nawet odpuści sobie trochę klub, by być gotowym dla reprezentacji. Niech przyjedzie i niech nawet nie trenuje przez pierwsze trzy dni. Byleby potem znowu zagrał jak w poprzednich eliminacjach. Nie chodzi mi o wywoływanie konfliktu, ale doceniając wszystkie jego zasługi, chcemy, by i on traktował reprezentację Polski poważnie. Na pewno będziemy chcieli z nim usiąść i wszystko wyjaśnić.

Janas: - Chłopaki nie widzieli się z Emmanuelem, bo do Estonii lecieli prosto z Niemiec, Anglii czy Francji. Stąd ich złość. Na odprawie powiem im, jaka jest sytuacja z Olisadebe. Obiecał, że na pewno przyjedzie do Wronek na zgrupowanie, od doktora Grzywocza dostał zestaw ćwiczeń i specjalne lekarstwa na to kolano. Będzie z nami, bo - i to powiedział mi, kiedy byłem u niego w Atenach w ubiegłym tygodniu - strasznie zależy mu na reprezentacji. I nawet odpuści sobie mecze klubowe.

Tymczasem Olisadebe jest już w Grecji. Tuż po wylądowaniu w Atenach wypalił tamtejszym dziennikarzom: - Czuję się lepiej i mam nadzieję, że zagram w niedzielnym meczu ligowym ze Skodą Xanthi... Nigdy też nie mówiłem polskim dziennikarzom, że Panathinaikos nie opiekował się mną, jak należy. Źle mnie zrozumieli.

za gazeta.pl


myslałem że nigdy tego nie powiem ale HAJTO MĄDRZE MÓWI

Grabo
20-08-2003, 00:26
Dobrze gada ten Hajto.Wina mu dać.

legart
20-08-2003, 07:42
Heh dla mnie w zasadzie mógłby się skończyć temat Oli w reprezentacji - bo nic dobrego dla kadry już z niego nie będzie.

MaxxxiM
20-08-2003, 10:37
Heh dla mnie w zasadzie mógłby się skończyć temat Oli w reprezentacji - bo nic dobrego dla kadry już z niego nie będzie.

tymczasem nasz dyrektor sportowy powiedzial:


Ja ze swoimi współpracownikami przez cały czas zastanawiałem się, jak prowadzić Emmanuela, mieliśmy pełną kontrolę i mu się przyglądaliśmy. Doktor Machowski przeprowadzał badania kompleksowe, dzięki czemu zawsze wiedzieliśmy, jak doprowadzić go do stanu używalności i prawie zawsze to nam się udawało. Trzeba było nad nim czuwać w sposób szczególny, ponieważ w młodości był źle prowadzony i stąd brały się te jego urazy. Monitorowaliśmy go długo przed tym, zanim przybył na zgrupowanie reprezentacji.

Jeżeli ktoś teraz wypowiada się, że Emmanuel symuluje urazy i dlatego nie chce grać w kadrze, to zwyczajnie nie zna sprawy. Przecież przyjechał do Warszawy, czym dał dowód dobrej woli, dał się przebadać i lekarz kadry mógł się przekonać, że Olisadebe ma naprawdę poważną kontuzję. Opinia publiczna w jego przypadku jest przeczulona, w czym swoją rolę moim zdaniem odegrały media. Urazy Emmanuela zawsze były szczególnie eksponowane, a przecież w ostatniej chwili niemożność przyjazdu na zgrupowanie zgłosili Sznaucner i Ratajczyk. To normalne u naszych piłkarzy, że są kontuzjogenni.

Moja grupa w reprezentacji była szalenie zintegrowana. Tak jak to niedawno w Canal+ powiedział Marek Koźmiński, jeden za drugim wskoczyłby w ogień. Nie było rozróżnień na lepszych czy gorszych. Emmanuel nigdy nie był duszą towarzystwa, ale też nie stał poza grupą.

Niedługo po tym, jak przyjechał do Polski, drużyna Polonii pojechała biegać w góry, a on zwykle zostawał w tyle. Daliśmy mu więc gwizdek, na wypadek gdyby się zgubił. Ale to było na początku jego pobytu w naszym kraju. I nawet wtedy nie traktowaliśmy go jak obcego


nie wiem jak jest naprawde, zawsze bronilem Czarneckiego, ale w ktoryms momencie po prostu sprawa jego kontuzji zaczyna byc dziwna. byc moze to fatalny zbieg okolicznosci, ze kontuzje przytrafiaja mu sie zawsze przed meczami kadry, ale przecie urazy zdarzaja mu se rowniez przed meczami ligowymi.

natomiast baaardzo dzina jest jego wypowiedz po przylocie do Aten. albo nasi lekarze sa tak genialni, ze to co mu zalecili tak szybko poskutkowalo (no ale w tedy powinien przyleciec nastepnym samolotem) albo znowu sciemnie. tylko jesli sciemnia to sam sobi robi pod gore. i jesli siemnia to czuje sie oszukany i chcialbym zeby mu dyscyplinarnie odebrac obywatlestwo.

Yevaud
20-08-2003, 19:27
No to gramy.
HIV kiła i malaria.
Exret Szczęsny chwali TOmka Hajtę. O dziwo Babiarz nie rozplywał się nad słowami eksperta, zauważył tylko, że "wolicjonalnie" Hajcie zarzucić nic nie można. Wolicjaonalnie to może rzeczywiście nie. Szkoda tylko, że Hajto grac w piłkę nie potrafi.
Dwie sytuacje mieli Estończycy w pierwszej połowie i dwa razy winnym był Hajto

Kempes
20-08-2003, 19:37
mała flaga Legii wisi o ile sie nie myle

Kiju
20-08-2003, 19:45
Zobaczcie jaki stadion maja estonczycy 8-

W Polsce takie cudo to utopia :fu:

Yevaud
20-08-2003, 19:52
Wyszedłem po piwo. 66 minuta - o dziwo 1:0 dla Polski
Kosowski na spalonym
Gra Jacek Zieliński!!!

Yevaud
20-08-2003, 19:54
70 - Zółta kartka dla Ziela. Za co :hmm:

Grochów
20-08-2003, 19:55
mała flaga Legii wisi o ile sie nie myle
No faktycznie wisi,ale wywieszona....na lewą strone...:/
Szkoda,że Burkhardt dosznał chyba jakiejś kontuzji i nie gra,a także szkoda,że jełop Janas nie powołał Rasiaka,bo napastnicy nic nie grają=żadna nowość :/,środek też cienko...w ogóle padaka

Yevaud
20-08-2003, 20:00
*****!
73 minuta. Hajto puszcz "świecę" przed własnym polem karnym. Niby piłka trafiłą do Baszczyńskiego, ale dwóch Estończyków było przy nim szybciej niż piłka...

MaxyM
20-08-2003, 20:03
Hitt meczu: Nasi oddający strzały na bramkę z 2 metrów... Oooo tam piłk poleciała.

Kiju
20-08-2003, 20:22
mała flaga Legii wisi o ile sie nie myle
No faktycznie wisi,ale wywieszona....na lewą strone...:/


:]

Gra kiepsciutka,Polacy jedyne ze 20 minut drugiej połowy cos grali.Powinien być karny dla Estonczyków i wtedy byłoby 2:2 :/

MaxxxiM
20-08-2003, 20:56
styl gry, komentarz i realizacja techniczna na tym samym poziomie.
jak na moj gust to Zielek troche blado wypadl.
bramka dla Estonii to porazka.
najbardziej podobaly mi sie teksty Szczesnego, ktory chyba wczoraj pochlal troche :)
Zuraw zmarnowal dwie takie okazje, ze kibice Wisly powinni plakac przed meczem z RSC.
Kryszalowicz byl a jakby go nie bylo.
Wichniarek strzelil bramke, ktora strzelilby kazdy z nas. Poza tym nie pokazal nic.
ten komentatorski zachwyt nad debiutem Sobolewskiego to zdrowa przesada.
generalnie wniosek jest taki, ze nie obecnie reprezentacji Polski, jest zbieranina przypadkowych zawodnikow. Do meczow o punkty nic sie nie zmieni, wiec o ME mozna smialo zapomniec. z reszta chyba zapomnielismy po meczu ze Szwecja.
cale szczescie, ze gorszego miejsca w grupie juz zajac nie mozemy.
i nie pociesza mnie tez to ze Łotwa polegla u siebie z Uzbekistanem, a Wegry ze Slowenia. Cieszy mnie ze Legia wygrala.

Aureliusz
20-08-2003, 21:04
Ja tylko ocenie Zielka. Grał fatalnie. Szybka żółta kartka. Faul, za który powinien być karny. No i w ostatniej minucie nie upilnował napastnika, który zdobył bramkę. Oj widać już że lata lecą. Zielek z roku na rok jest niestety coraz słabszy.

Gutek
21-08-2003, 09:26
styl gry, komentarz i realizacja techniczna na tym samym poziomie.
jak na moj gust to Zielek troche blado wypadl.
bramka dla Estonii to porazka.
najbardziej podobaly mi sie teksty Szczesnego, ktory chyba wczoraj pochlal troche :)
Zuraw zmarnowal dwie takie okazje, ze kibice Wisly powinni plakac przed meczem z RSC.
Kryszalowicz byl a jakby go nie bylo.
Wichniarek strzelil bramke, ktora strzelilby kazdy z nas. Poza tym nie pokazal nic.
ten komentatorski zachwyt nad debiutem Sobolewskiego to zdrowa przesada.
generalnie wniosek jest taki, ze nie obecnie reprezentacji Polski, jest zbieranina przypadkowych zawodnikow. Do meczow o punkty nic sie nie zmieni, wiec o ME mozna smialo zapomniec. z reszta chyba zapomnielismy po meczu ze Szwecja.
cale szczescie, ze gorszego miejsca w grupie juz zajac nie mozemy.
i nie pociesza mnie tez to ze Łotwa polegla u siebie z Uzbekistanem, a Wegry ze Slowenia. Cieszy mnie ze Legia wygrala.
Mi sie najbardziej podobał komentarz wtedy kiedy nie mieli połączenia z komentatorem i komentował chyba jakiś zastępca :> Nie gadal przez cale 45 minut tylko mowil wtedy kiedy trzeba i nie gadal tak od rzeczy jak ten ***** komentator...No to tyle.Komentatorzy suuxxx !

Q_(L)
21-08-2003, 10:08
MaxxxiM napisał:


nasi pilkarze po meczu reprezy powiedzieli slow kilk i nie bardzo wiadomo co tym zrobic:

Kłos: Pierwszy raza grałem z Bąkiem na środku.
Bąk: To za mało na Łotwę.
Dąbrowski: Powinno wystarczyć na Łotwę.
Hajto: Na zgranie nie ma czasu.
Wichniarek: Gonię Latę.
Sobolewski: Postawiłem na precyzję.
Żurawski: Szło mi, jak nigdy, wiedziałem co robić na boisku.

Mundialeiro, Mundialeiro jak mozna bylo przegrac 4 - zejro
(...) nie placzcie bo wygrali Brazilejro :)

Q_(L)
21-08-2003, 10:11
Ponieważ podane przez MaxxxiMa wypowiedzi wyrwane są z kontekstu warto przytoczyć całość, za GW:


Wypowiedzi po meczu

Kłos: Pierwszy raza grałem z Bąkiem na środku. Bąk: To za mało na Łotwę. Dąbrowski: Powinno wystarczyć na Łotwę. Hajto: Na zgranie nie ma czasu. Wichniarek: Gonię Latę. Sobolewski: Postawiłem na precyzję. Żurawski: Szło mi jak nigdy.

Tomasz Kłos:
Kiedy atakowali rywale, staliśmy z Jackiem blisko siebie. Szerzej graliśmy przy wyprowadzaniu piłki. Ciężko się gra przeciwko drużynie, która broni się dziewięcioma zawodnikami. W drugiej połowie stracili siły i wreszcie mogliśmy przebić się przez ten mur. Przy tym strzale w słupek poszło długie podanie, staliśmy za daleko od siebie.
Ciężko mówić o grze schematami, bo przy tak grającym rywalu mieliśmy za mało miejsca na rozgrywanie piłki. Pierwszy raz grałem w środku obrony z Jackiem, było parę nieporozumień, ale poważnych błędów uniknęliśmy. Żal nam Maćka Żurawskiego. Takie miał okazje, ale strzeli na Łotwie.

Jacek Bąk:
Przegrać tu, to byłby wstyd. Rywal mało wymagający, ale nie mogliśmy się przez nich przebić. Walczyli, biegali, aż w końcu stracili siły. Ale taka gra jak dziś, to za mało na Łotwę. Trzeba przede wszystkim poprawić grę w środku pola. Bo tam było za dużo strat, a za mało gry. Pomocnicy muszą lepiej się ustawiać, odbierać piłki. Bo inaczej, to i najlepsi obrońcy nie pomogą. Pomoc to "serce" drużyny, musi być w lepszej kondycji.

Roman Dąbrowski:
Ciężki rywal, może gra nie była fascynująca, ale wygraliśmy. Z siebie nie jestem za bardzo zadowolony, próbowałem gry z pierwszej piłki, ale może rzeczywiście byłem zbyt delikatny. Nie wiem, czy zdałem egzamin. W klubie gramy ustawieniem 3-5-2, mam inne zadania. Skoro z taką grą można było pokonać Estonię, to powinno wystarczyć i na Łotwę.

Tomasz Hajto:
W pierwszej połowie nie mogliśmy złapać swojego rytmu. Zmusili nas do ataku pozycyjnego, a wiadomo, że to nie jest to, czego najbardziej chcemy. W drugiej połowie, po zmianach, gra się ożywiła. Stworzyliśmy okazje po dobrych, przemyślanych akcjach, a oni mieli je po naszych błędach, które trzeba wyeliminować. Te długie przerzuty obrońców wynikały z tego, że nie za bardzo wiedzieliśmy, jak wyprowadzić piłkę. Stąd podania do napastników, którzy mieli zgrywać piłkę do pomocników. Długo nie mogliśmy sobie poukładać gry. Jestem zadowolony z gry "Kosy", jego ofensywnych akcji, podań. Jeśli na Łotwie będziemy walczyli jak dziś, to na pewno nie powtórzy się Warszawa. Dobrze zagrał Sobolewski, do formy wraca Kryszałowicz. Nie oszukujmy się, ze zgraniem nie będzie o wiele lepiej, bo czasu jest niewiele. Nie ma się co bać, trzeba brać odpowiedzialność na siebie. Dla mnie nie jest problemem gra na prawej obronie czy w środku. Trener powiedział mi, że potrzebuje mnie z prawej strony i tam grałem. Nie miałem kłopotów z wytrzymaniem meczu kondycyjnie, a kiedy są siły, to jest i gra. Nie wiem, czy dziś narodził się nowy zespół, na pewno zagraliśmy lepiej niż w Szwecji.

Artur Wichniarek:
Nie chciałem dzisiaj strzelać gola, żebyście nie mówili potem, że strzelam tylko byłym republikom ZSRR, bo ostatnio trafiłem z Kazachstanem (śmiech). Ale z drugiej strony może to dobra prognoza przed meczem w Rydze? Ale w ostatniej minucie pech chciał, że piłka wpadła mi pod nogi, Maciek do niej nie zdążył. Dziś za mało graliśmy bokami, szczególnie w pierwszej połowie, gdy zagęszczony był środek pola. A kiedy już nawet boczni pomocnicy mieli okazję na wrzutkę, robili to niedokładnie. Łotwa przegrała z Uzbekistanem, mamy więc teraz przewagę psychologiczną. To moja czwarta bramka w kadrze, gonię Grzesia Latę (śmiech).

Radosław Sobolewski:
Dawno nie miałem takiej tremy. Ale cieszę się, że na boisku miałem takie same zadania, jak w klubie. Przy golu postawiłem na precyzję, a nie na siłę.

Maciej Żurawski:
Nie miałem szans na dojście do piłki, to było podanie do Artura. Gdybym chciał i tę piłkę przejąć, byłoby to z mojej strony śmieszne. Znowu nie strzeliłem gola, przy pierwszej sytuacji próbowałem uderzyć obok bramkarza. Nie udało się. W drugiej... No sam nie wiem, jak on to złapał. Ale to był mój najlepszy mecz w kadrze. Były i okazje, i gra, i podania z klepki. Szło mi, jak nigdy, wiedziałem co robić na boisku. Widać, że - z całym szacunkiem dla niego - można grać i wygrywać także bez Olego. Nie ma ludzi niezastąpionych.