PDA

Zobacz pełną wersję : Alarm bombowy w PZPN!



MaxxxiM
14-08-2003, 11:54
To już zaczyna być niebezpieczne. Wczoraj o godz. 9.40 w sekretariacie Michała Listkiewicza w PZPN zadzwonił telefon. Sekretarka usłyszała w słuchawce: - Za dziesięć minut wybuchnie u was bomba.

Według "Życia Warszawy" przerażeni pracownicy Związku szybko opuścili budynek przy ul. Miodowej.

Chwilę później do akcji wkroczyła policja i saperzy, ale żadnej bomby nie znaleziono. Okazało się, że był to fałszywy alarm.

Czyżby PZPN miał u kogoś przeskrobane...?(

emde
14-08-2003, 12:10
Czyżby PZPN miał u kogoś przeskrobane...?(

Dziwne pytanie. Jakbys urodzil sie wczoraj :buhaha:

Ja obstawiam ze dzownil ktos z zawieszonych pilkarzy Switu lub ze Szczakowej... :rotfl:

MaxxxiM
14-08-2003, 12:17
Dziwne pytanie. Jakbys urodzil sie wczoraj :buhaha:

to pytanie kogos z interii lub zycia warszawy nie moje, ja sobie zdaje sprawe i latwiej by bylo powiedziec u kogo pzpn ma nieprzej****** np. u WIsly Krakow :rotfl:

MaxyM
14-08-2003, 13:43
Całe Jaworzno będzie latać do budki telefonocznej na dziedzińcu miasteczka przez ostatnie dni wakacji. :oho:

MaxxxiM
14-08-2003, 13:49
Całe Jaworzno będzie latać do budki telefonocznej na dziedzińcu miasteczka przez ostatnie dni wakacji. :oho:

musze poprosic kolegow w Elblagu, zeby obserwowali budki tlefoniczne czy moze koledzy Marek Z i Maciej B przypadkiem nie dzwonia :D

szczepan
14-08-2003, 14:16
a dzisiaj bomba na Mazowieckiej... :o

kurde no miasto nam chca rozwalic... :bom:

Łysolek
14-08-2003, 14:57
a mnie to jakoś nie bawi , nie wiem czemu , moze dlatego ze widziałem jak wybuchła bomba i jak giną ludzie :hlip: :/ echh z drugiej strony , gdyby mieli tak codziennie fałszywe alarmy to Listkiewicz by sobie kondychę wyrobił , w końcu raz dziennie szybi bieg po schodach , potem znów na górę :rotfl: :buhaha: :buhaha:

Beny
14-08-2003, 15:10
a mnie to jakoś nie bawi , nie wiem czemu , moze dlatego ze widziałem jak wybuchła bomba i jak giną ludzie :hlip: :/ echh z drugiej strony , gdyby mmieli tak codziennie fałszywe alarmy to Liskiewicz by sobie kondychę wyroibił , w końcu raz dziennie szybi bieg po schodach , potem znów na górę :rotfl: :buhaha: :buhaha:

No co Ty! Jeszcze złapie formę i zechce wrócić na boisko! :rotfl:

MaxxxiM
14-08-2003, 17:29
Szkoda że nie wybuchła... :hmm: :buhaha:

bez przesady, zachowajmy przynajmniej odrobine przyzwoitosci w zartach. gdyby bomba wybuchla to z pewnoscia ktos moglby odniesc obrazenia, albo zginac. nikomu tego nie zycze.
a ze przydaloby sie wywalic na zbity pysk calosc wladz PZPN to juz zupelnie inna bajka.