PDA

Zobacz pełną wersję : Ryszard Kapuściński nie żyje



Aureliusz
23-01-2007, 21:13
... podaje TVN24 na pasku.
http://wiadomosci.onet.pl/1471288,11,item.html

Tom Kruz
23-01-2007, 21:17
Wielka strata :(. Był znany na całym świecie.

daimler
23-01-2007, 21:43
Slowem - autorytet.

Sokol
23-01-2007, 21:50
a ja go nie kojarze :zdziwiony:

Beny
23-01-2007, 21:51
:O

eMeL
23-01-2007, 22:06
Wybitny Człowiek, bardzo Go szanowałem ... Wielka szkoda ...

Pesto
23-01-2007, 22:21
...Kibice Salwadoru poszli pod hotel reprezentacji Hondurasu i urządzili kocią muzykę , wrzucając przez wybite szyby setki cuchnących szmat , zgniłych jaj i zdechłych szczurów. Następnego dnia zmeczona i niewyspana reprezentacja Hondurasu przegrała 3:0. W kilka godzin po meczu granica została zamknięta. Rozpoczęła się wojna.

RIP

foks
23-01-2007, 23:23
Najlepsze reportaze jakie w zyciu czytalem. Szkoda, ze nie zdazyl dostac nagrody Nobla (a byly pogloski, ze mial szanse dostac te ostatnia). Do "Szachinszacha" bede mial zawsze sentyment bo byl lektura o ktorej rozmawialem z komisja egzaminacyjna w trakcie egzaminow na UW :)

ps: Podobno byl to bardzo sympatyczny i uroczy czlowiek. Moj dobry kolega, notabene fun jego prozy, kiedys wszedl do ksiegarni i pyta sie ekspedientki:
- Przepraszam, gdzie lezy Kapuscinski?
-Ekspiedientka z usmiechem na twarzy zripostowala: "lezy tam na polce, ale tutaj po prawej stoi", po czym wskazala reka na samego Kapuscinskiego, ktory stal 2m obok niej i ogladal jakies ksiazki :) Zamienil z kolega pare zdan, zlozyl autograf na swojej najnowszej ksiazce po czym powiedzial do ekspedientki tekst w stylu: "Pani Krysiu, prosze mi dopisac do rachunku" :) Wspanialy czlowiek, ceniony na calym swiecie...

Globus
23-01-2007, 23:29
przyznaję się bez bicia że nazwisko znam ale nie kojażę jego twórczości... zapewne coś czytałem ale nie potrafię sobie przypomnieć! mimo wszystko widzę po waszych postach że gość na poziomie

bob-GKS
23-01-2007, 23:41
:ucieka:

o kurna...ale wiadomosc

moj ulubiony pisarz, przyznam sie ze niewiele czytam ale jak wpadl mi w rece 'pierwszy' Kapuściński to potem mialem 2 miesiace wyjete z zyciorysu :roll: Imperium, Heban, Cesarz, Szachinszach, Podróże z Herdodem no i rzecz jasna Wojna Futbolowa...kurna, te ksiazki czyta sie od dechy do dechy :kurde: szkoda...wielka strata :placze:

jasin
24-01-2007, 07:43
nic dodać ni ująć. "Imperium" przeczytałem za jednym zamachem, choć miałem przeczytać tylko jeden rozdział i iść spać. Położyłem się nad ranem po przeczytaniu całośći.

"Heban" i "Wojnę futbolową" łyknąłem również na szybkości.

I wcale nie dlatego, że mnie interesuje klimat w Salwadorze. Ten gość miał taką dziwną lekkość pisania, jakiś taki styl, że człowieka po prostu wciągało.

Człowiek umarł, ale twórczość będzie żyć.

jacekaga
24-01-2007, 07:49
Ten gość miał taką dziwną lekkość pisania, jakiś taki styl, że człowieka po prostu wciągało.

Dokładnie, nawet książki na tematy, które teoretycznie nie powinny mnie zainteresować okazywały się fascynującą lekturą. Wielka strata.

Flip
24-01-2007, 07:53
pozostawił po sobie porządną spuściznę ja przyznam się bez bicia czytałem tylko "Heban" ale mam w domu co nieco publikacji teraz jest okazja :/

mądry człowiek

Zap
24-01-2007, 09:10
Czytałem jego książki. Wciągają jak narkotyk. Jak zaczynałem czytać to nie mogłem się oderwać. Szkoda człowieka.

legart
24-01-2007, 12:06
Czytałem "Cesarza" i "WOjnę futbolową" - bardzo dobre.

Ale czytałem też Jego pierwsze reportaże z Afryki. Jego zachwyty nad socjalistyczną wersją dekolonizacji Czarnego Lądu niezbyt mnie przekonywały. Czytało się jednak nieźle.

Porter
24-01-2007, 12:16
Wielki człowiek.
"Wojnę Futbolową" czytam przynajmniej raz na 3 miesiące.
To nieopisana strata, na szczęście non omnis moriar
Niech spoczywa w pokoju.

żyła
24-01-2007, 15:47
na mnie ta wiadomość spadła jak grom z jasnego nieba :/

TRAGEDIA

niech spoczywa w pokoju

GregorAE
24-01-2007, 18:09
Krystyna Feldman 1920 - 2007 [']