PDA

Zobacz pełną wersję : Droga powrotna



PRASKI
09-05-2003, 14:18
tak se przeglądam ostatnią NL i ciekaw jestem czy Wam sie coś przytrafia podzczas powrotu z meczu. ja jak wracam tymi gruchotami 138 to na ślimaku zawsze tańczyma labada :rotfl: . tak żeby sie "wykoleił" :buhaha: i pierdolnął jakiegoś trabanta . :oho: jak ta sprawa wygląda u was?

legart
09-05-2003, 14:29
Hm tylko jak się wywróci to chciałem zauważyć że razem z wami w środku 8-

PRASKI
09-05-2003, 14:35
o to chodzi '8

Lawy
09-05-2003, 14:45
nio tak, najlepiej to rozwalić wszystkie autobusy, będzie FUN, bo przecież rozwalanie własnego miasta to jest to co tygrysy lubią najbardziej.

legart
09-05-2003, 14:47
o to chodzi '8

I jeszcze chciałem zauważyć że jak np. autobus dachuje to mało kto to przeżywa (a na ślimaku istnieje taka możliwość że autobus przewróci się na dach, a nie tylko na bok) 8- .

_Bart
09-05-2003, 14:56
Ale jak sie bawic to sie bawic drzwi wyjebac okno wstawić (czy jakos tak)
A najlepiej to skomentował mój znajomy "kur... dzicz skaczą jak małpy po tych poręczach"
Ale chłopaki trza przyznać że jak byłem młody i gupi to tez sobie skakałem jak ta małpka w autobusie tyle ze w 162, tylko chyba nikomu do głowy nie przychodziło zeby go przewrócić.
Ale my teraz młodzież mamy :/

o i kawał mi sie przypomniał jak staruszka mówia ze młodzież to szkło je a druga sie pyta jakto szkło je ??? a ta odpowiada ze sama słyszała jak pannienka mówiła "wykręc żarówke to wezme do buzi" :buhaha:

Kawa
09-05-2003, 15:12
Na slimaku jak dobrze pojdzie to autobus nie tylko sie przewróci ale i spadnie za barierke.

Lolek
09-05-2003, 15:25
A'propos "mlodych lat". Nie wiem jak teraz, ale kiedys w "J" a poniej "520" nie brakowalo tzw. surferow, ktorzy mieli slabosc do jazdy na dachu. Albo podroze z flaga - jeden z delikwentow trzymal jeden koniec flagi przy otwartych drzwiach na koncu a drugi przy drzwiach przy kole... Pamietam, ze raz palkarze jadacy radiola polakomili sie plotno. Oj, dawne dzieje...

legart
09-05-2003, 15:28
A'propos "mlodych lat". Nie wiem jak teraz, ale kiedys w "J" a poniej "520" nie brakowalo tzw. surferow, ktorzy mieli slabosc do jazdy na dachu. Albo podroze z flaga - jeden z delikwentow trzymal jeden koniec flagi przy otwartych drzwiach na koncu a drugi przy drzwiach przy kole... Pamietam, ze raz palkarze jadacy radiola polakomili sie plotno. Oj, dawne dzieje...

Surferów to ja jeszcze pamiętam, mam nadzieję że żaden nie spadł z autobusa.

Harcerz
09-05-2003, 17:11
Ale jak sie bawic to sie bawic drzwi wyjebac okno wstawić (czy jakos tak)
A najlepiej to skomentował mój znajomy "kur... dzicz skaczą jak małpy po tych poręczach"
Ale chłopaki trza przyznać że jak byłem młody i gupi to tez sobie skakałem jak ta małpka w autobusie tyle ze w 162, tylko chyba nikomu do głowy nie przychodziło zeby go przewrócić.
Ale my teraz młodzież mamy :/

o i kawał mi sie przypomniał jak staruszka mówia ze młodzież to szkło je a druga sie pyta jakto szkło je ??? a ta odpowiada ze sama słyszała jak pannienka mówiła "wykręc żarówke to wezme do buzi" :buhaha:

W 162 zawsze wesolo bylo! Niestety producent autobusow czyli Wegrzy nie wzieli pod uwage tych podskokow i kiedys jazda szybko sie skonczyla
bo podloga nie wytrzymala :)

Wasil
09-05-2003, 17:54
Ale jak sie bawic to sie bawic drzwi wyjebac okno wstawić (czy jakos tak)
A najlepiej to skomentował mój znajomy "kur... dzicz skaczą jak małpy po tych poręczach"
Ale chłopaki trza przyznać że jak byłem młody i gupi to tez sobie skakałem jak ta małpka w autobusie tyle ze w 162, tylko chyba nikomu do głowy nie przychodziło zeby go przewrócić.
Ale my teraz młodzież mamy :/

o i kawał mi sie przypomniał jak staruszka mówia ze młodzież to szkło je a druga sie pyta jakto szkło je ??? a ta odpowiada ze sama słyszała jak pannienka mówiła "wykręc żarówke to wezme do buzi" :buhaha:

W 162 zawsze wesolo bylo! Niestety producent autobusow czyli Wegrzy nie wzieli pod uwage tych podskokow i kiedys jazda szybko sie skonczyla
bo podloga nie wytrzymala :)

Ja raz widziałem taką akcje . Było to po meczu podajże sparingowym z Grodnem . Wyjątkowo wracałem wtedy nie 151 tylko jakimś jadącym ostrobramską no i kiedy wysiadłem na przystanku obok przez dłuższą chwilę stał autobus ,wylegli z niego rozśpiewani kibice a on dalej stał . Polazłem dalej i wydaje mi sie że resory siadły :-)

kamyk
09-05-2003, 20:39
nio niezle macie w tych autobusach ze kierowcy zatrzymuja sie i wolaja policja paranoja hehe! ale jebac ich :)))

amilo
09-05-2003, 22:00
w 520 raczej kierowcy spoko sie trafiaja ale zdazaja sie i tacy ktorzy w momecie kiedy tanczymy Labade zaczynaja po chamie hamowac...

Mrozik
09-05-2003, 22:14
w 520 raczej kierowcy spoko sie trafiaja ale zdazaja sie i tacy ktorzy w momecie kiedy tanczymy Labade zaczynaja po chamie hamowac...

A ostatnio 520 labady nie wytrzymał i musieliśmy wysiadać :]. Właśnie po meczu z GKS jechałem do metra 382 chyba i sie kierowca spoko zachował bo zamiast jechac na przystanek (przy wejsciu do podziemi) to sie zatrzymał i wypuścił nas jak najblizej metra na środku drogi:]

Adiq
10-05-2003, 05:18
Ja zatłoczonymi autobusami po meczach zamierzenie wracam dopiero od niedawna jednak miałem już kilka śmiesznych akcji.
Po meczu z Widzewem jedną osobę wciągnięto przez okno do autobusu ponieważ drzwiami się już nie dało. Dobra była też akcja jak został rozmontowany panel kontrolny nad drzwiami i wszyscy wylegli z autobusu na środku zakorkowanej ulicy, udając się do metra. Takim sytuacjom zawsze towarzyszą śmieszne teksty. Najbardziej utkwiło mi w pamięci kiedy jeden "stróż prawa" władował się do autobusu, a ktoś zarzucił "A bilet to ***** masz?" :buhaha:

Luk@s
10-05-2003, 08:19
Ja przewaznie wracam piec-dwa-kolo ale czasem zdarza sie innymi, pameitam spoko akcje ze w bodajze 171 kierowca spiewal z nami przez glosniki :) , ale ogolnie prawda ze w 520 keirowcy sa ogolnie spoko, pamietam ze innym razem wracalem 171 (jechalem na stare bemowo na jakies ognisko czy cus) i sk :* yn jak zabardzo skakali to sie zatrzymywal i psy chcial wzywac...
co do skakania i tym podobnych to przestalo mnie to bawic juz dawno :D
nie wiem, zestarzalem sie chyba bo mnie czasem to juz wkurza '8
spiew owszem ale tez tylko napoczatku, potem dla mnie nie ma co straszyc ludzi :)

Lawy
10-05-2003, 09:00
Dawno temu tez skakałem, i mnie to bawiło (nawet jak szyby leciały). Cóż człowiek młody to i głupi. A teraz? jak widzę smarkaczy co rozwalają kasowniki i drzwi to mnie szlag trafia. Rozwalać własne miasto? brawo!

Luk@s
10-05-2003, 09:17
a potem przez takie "zabawy" zwykli ludzie sie boja kibicow :)
niezapomne jak kiedys wracalem 171 i juz przy DT Centrum bylo malo osob wiec kolomnie bylo wolne miejsce, gadam z kumplem a tam babeczka stara sie wbija i juz chciala usiasc, rzut okiem na moj szal i jej sie odechcialo, na co kumpel : "Pani siada, kibic nie gryzie" czy cos takiego i usiadla lekko speszona :rotfl:

Gruby
10-05-2003, 09:53
A mi sie ostatnio podobala akcja jak jakis typek opowiadal w 520 historie Polski w wersji hools. Np bitwa pod Westerplatte to najpierw Legia sie zjednoczyla z Lechia i wyskoczyli na Arke, potem na szkopow, ktorzy krzyczeli Borusia Borusia, ale dostali dwie bomby i dziekuje..... ;)

_Bart
10-05-2003, 09:55
A mi sie ostatnio podobala akcja jak jakis typek opowiadal w 520 historie Polski w wersji hools. Np bitwa pod Westerplatte to najpierw Legia sie zjednoczyla z Lechia i wyskoczyli na Arke, potem na szkopow, ktorzy krzyczeli Borusia Borusia, ale dostali dwie bomby i dziekuje..... ;)

Palenie szkodzi... ale poszerza horyzonty :rotfl:

E_L_K_T_R_Y_K
10-05-2003, 14:12
to fakt ze ludzie dygają się jak pojebani

Aureliusz
10-05-2003, 14:28
Droga powrotna to nie tylko zabawa, osobiście się przekonałem o tym po remisowym meczu z Górnikiem i bardzo się tym zmartwiłem.
Do autobusu w stronę Wawra wsiadło dwóch kolesi utrzymujących się za kibiców Legii, a byli bez barw i wracali z meczu. Było smutno. A tu ni stąd i zowąd zaczęli krzyczeć "Górnik Zabrze". Nie wiem, może dla jaj, może dla prowokacji, może z innego powodu. A po chwili przyczepili się do jakiegoś małolata, i wmawiali mu że nie jest kibicem Legii, że widzieli go na Polonii itd itp. Kazali mu krzyczeć "Polonia to *****" (j atylko cytuję) a ponieważ robił to zbyt cicho, to jeden chciał go bić. Gdy autobus dojechał do przystanku na Saskiej, tamci wysiadali i chcieli biednego kolesia wyciągać z autobusu. Nie dał się.
A wiecie, co było najgorsze. Nikt się za chłopakiem opowiedział, a przecież było fuul ludzi. Ja też nie, może się bałem dostać. Każdy się tylko gapił, jak tamci molestuja psychicznie i po trosze fizycznie chłopaka. Dobiero jak autobus znowu ruszył (juz bez tych kolesi) rozpoczęła sie dyskusja, dlaczego każdy stał niczym potualny baranek i nie reagował.
A przecież powinna być wsród nas jedność i do takich sytuacji nie powinno dochodzić.
Na szczęście był to tylko jeden (na razie) incydentalny przypadek takiego powrotu z meczu do domu. Mam nadzieję że nic takiego już nie będzie miało miejsca.

Adiq
10-05-2003, 17:16
Właśnie przypomniała mi się kolejna ciekawa sytuacja. Po meczu z Górnikiem do maksymalnie zatłoczonego pociągu weszła starsza pani, która zaczęła się rozpychać, żeby usiąść, po czym głośno spytała czy ten ktoś może zgasić papierosa i żebyśmy przestali śpiewać. Reakcja wiadoma. Miała babcia tupet i odwagę. 8- :D

E_L_K_T_R_Y_K
10-05-2003, 17:38
ja nie wierz ze było full ludzi i nikt sie nie postawił, to byli jacys hools ?

Gruby
10-05-2003, 17:59
Jechalem tym autobusem, ale takie jest myslenie tlumu, ja sie nie postawie jest tyle ludzi niech sie kto inny postawi, przeciez jakby jedba osoba wyskocyzla do nich to bylby sajgon... ale teraz mozna gdybac...

PS Max zrob cos z sesjami!!!!!!!!!

MaxyM
10-05-2003, 18:30
Ja często obserwuje coś takiego, że jak pierwsza partia pojedzie do domu i zostają ci co się nie załapali, czyli mniej osób, zawsze się zjawi kilku nachlanych i szukają wrażeń: zabieranie jakiemuś kibicowi czapki, głupie pytana (prowokacyjne), i wielcy bohaterowie - dopierdolą się w 5 do jednego i kozaczą jakie to nie cwaniaki. I to jest chore bo albo ***** jedność albo niech się wszyscy napierdalają między sobą. To takie nasze Warszawskie piekiełko, czy na ulicy czy w pubie czy po meczu.

Aureliusz
11-05-2003, 11:57
ja nie wierz ze było full ludzi i nikt sie nie postawił, to byli jacys hools ?
No to uwierz, Gruby to potwierdza.
Myślę, że jednak by ktoś zareagował, jakby sytuacja stawała się bardziej napięta. Na szczęście, chłopak nie dostał bęcków, ale niesmak pozostał.

E_L_K_T_R_Y_K
11-05-2003, 20:23
dzisiaj był taki chujowy powrót ze szkoda gadać

Tomi
11-05-2003, 20:40
No własnie jak dzis wracalismy 141 i było " tańczymy...." to jakiś Opel tigra w nas je........ął i chyba teraz pan z opla troche hajsu bedzie musiał kopsnac na naprawe ;)

E_L_K_T_R_Y_K
11-05-2003, 20:52
:hmm: BYŁ HUJOWY SEDZIA HUJOWA POGODA I HUJOWY POWROT

Mrozik
11-05-2003, 21:14
dzisiaj był taki chujowy powrót ze szkoda gadać
I jeszcze mi się dostało od policji. Ale dzisiaj jakieś jazdy konkretne mieli :/

Luk@s
11-05-2003, 22:20
dzisiaj był taki chujowy powrót ze szkoda gadać
I jeszcze mi się dostało od policji. Ale dzisiaj jakieś jazdy konkretne mieli :/

moze wracales 520? bo pare osob wyciagneli, a potem ktos tam sie rzucal z psami, ale nie jestem pewien bo taki scisk byl ze ledwie widzialem... :(
wszystko przez tego kierowce, dupek nie ruszal poki prawie polowa nie wysiadla :hmm:

Mrozik
12-05-2003, 09:22
dzisiaj był taki chujowy powrót ze szkoda gadać
I jeszcze mi się dostało od policji. Ale dzisiaj jakieś jazdy konkretne mieli :/

moze wracales 520? bo pare osob wyciagneli, a potem ktos tam sie rzucal z psami, ale nie jestem pewien bo taki scisk byl ze ledwie widzialem... :(
wszystko przez tego kierowce, dupek nie ruszal poki prawie polowa nie wysiadla :hmm:

Wracałem 520 :/ z kolegami. Dwóch z nich wyciągnęli w miare "kulturalnie" , (pierwszego za nic, drugi zaczął na nich bluzgać ). A mnie za to że trzymałem tgo drugiego, i napieralem na drzwi żeby pały do środka nie weszły, zostałem wyciągnięty przez 3 policjantów i poleciałem na ziemie ( gdybym sie łokciem nie zasłonił to twarzą bym uderzył ) teraz co prawda łokieć mi mocno spuchł, ale trudno. Kiedy wstawałem, to jeszcze od policjanta dostałem w twarz :/. HWDKierowcy, HWDP!!!

Keleborn
12-05-2003, 10:51
Kiedyś jak mieszkałem na Sadybie jeździłem 185 - zawsze było wesoło.
Teraz z bracią jeździmy bryką, prawie zawsze psy nas haltują bo szaliki za szybą - paranoja. 8)

bemowiak
12-05-2003, 12:20
kiedy jeden "stróż prawa" władował się do autobusu, a ktoś zarzucił "A bilet to ***** masz?" :buhaha:

Też to słyszałem :] .A po jakimś meczu chyba z Górnikiem kierowca uciekł z autobusu i wrucił dopiero pod obstawą policii ,śmieszne to nie było ale sam fakt że zwiał mnie roźśmieszył

M_I_G
15-05-2003, 21:24
Jechalem tym autobusem, ale takie jest myslenie tlumu, ja sie nie postawie jest tyle ludzi niech sie kto inny postawi, przeciez jakby jedba osoba wyskocyzla do nich to bylby sajgon... ale teraz mozna gdybac...



oj GRuby nie ******* glupot

wielokrotnie omawialismy te sytuacje (tez bylem) i wiadomo ze nie bylo sensu sie stawiac ...

pijak
15-05-2003, 22:14
taaak...wracając kiedyś 520 po jakimś meczyku u nas..."nie liczni ale fanatyczni" obrzucili nam buskia...kamulcami...jakoś koło konwik...konwikt...ehh...nie przechodzi mi to przez klawiature...wiecie gdzie...a kierowca sie zatrzymał na wiadukcie-dw. gdański...pare osob poszło szukać winnych zamieszania...ale chyba już nic sie niedziało...(brawo za iście chuligańską akcje, bo poszła szyba obok jakiejś Bogu ducha winnej kobiecinki...)

A tak z młodszych dziejów...utkwiło mi w pamieci spotkanie rezerw Legiuni w ząbkach, z Hutnikiem Warszawa, baraż o 3-cia lige...taki pierwszy wyjazd :rotfl: pamietam że jak wracaliśmy to robiliśmy niezła bardache w autobusie...w 5 ludzia darliśmy jape na maxa, a głosy nasze miały charaktersytyczny piskliwy podzwiek...zwiazany z naszym młodym wiekiem :) ehhh...sie rozmażyłem...

BRAWO za zajebisty temat do dyskusji!! :+: