PDA

Zobacz pełną wersję : Legia - Cracovia.



Jastrząb
25-07-2006, 10:35
Mecz tuż, tuż, a tematu nie ma :P


W sobotę pocżątek walki o obronę tytułu. Skład nadal pozostaje zagadką. Na dziś największe niewiadome to: Bukhardt czy Vuko, Radovic czy Bronek (ew Szałach), no i ktoi w ataku? :hmm:

Po Cracovii trudno spodziewać się fajerwerków, niemniej trener Białas z pewnością będzie chciał pokazać swoją drużynę z jak najlepszej strony przed warszawską publicznością...

Pan Artysta
25-07-2006, 10:55
poczekajmy na LM o potem będziemy gdybać :zly:

Plastik
25-07-2006, 11:26
Czemu nie gdybać?
Dzisiaj znalazłem fajny news, który określa nasze szanse na mistrzostwo!

http://www.pilka.biz/index.php?option=content&task=view&id=7825&Itemid=2

Ciekawy no nie?
Legia Mistrz!

Pan Artysta
25-07-2006, 11:29
http://www.pilka.biz/images/stories/Rozne/kto_zostanie_mistrzem.jpg

Krzesła na 3 miejscu :O

vice Mistrz :hyhy:

Grzywa
25-07-2006, 11:55
Klub pod wodzą Dariusza Wdowczyka wykonał imponującą pracę. Można nawet skusić się o stwierdzenie, że Wisła Kraków nigdy nie była, tak silna, jak w tej chwili jest Legia Warszawa.


Ktoś zapyta: „Dlaczego Wisła Kraków jest druga?” Prosta odpowiedź! Tak naprawdę wokół Wisły nie dzieję się nic, co by mogło przykuć naszą uwagę. Dan Petrescu czuję się chyba trochę zagubiony pod Wawelem. Brak jest jakichś silnych wzmocnień. W porównaniu do Legii Warszawa, Wisła wygląda jakby uszła z niej para!

O jasny **** :uciekaj:






:rotfl2:

mOFMC
25-07-2006, 12:00
Klub pod wodzą Dariusza Wdowczyka wykonał imponującą pracę. Można nawet skusić się o stwierdzenie, że Wisła Kraków nigdy nie była, tak silna, jak w tej chwili jest Legia Warszawa.


Ktoś zapyta: „Dlaczego Wisła Kraków jest druga?” Prosta odpowiedź! Tak naprawdę wokół Wisły nie dzieję się nic, co by mogło przykuć naszą uwagę. Dan Petrescu czuję się chyba trochę zagubiony pod Wawelem. Brak jest jakichś silnych wzmocnień. W porównaniu do Legii Warszawa, Wisła wygląda jakby uszła z niej para!

O jasny **** :uciekaj:






:rotfl2:

Spadniecie :]

Junior89
25-07-2006, 13:42
bardzo życzyłbym sobie powtórki z wiosny, to był świetny i efektowny mecz
5:0 :zlosliwy:

krakowiaczek
27-07-2006, 09:43
Z calym szacunkiem ale liczyc na 5:0 to Wy sobie mozecie :P Bo jak na razie z taka gra to mozecie miec co najwyzej nadzieje na 1:0 :)
Nasi chlopcy jada do Warsiawki bez obciazen bo musi to Legia a my co najwyzej mozemy! Nikt u nas tragedii z ewentualnej porazki robil nie bedzie a jesli Wy przegracie to mysle ze rozpeta sie burza!
Jednak jakos dziwnie po ogladnieciu wczorajszej meki Legii jestem spokojny o wynik! Ja stawiam 0:0 tak zeby bylo rozsadnie ale po cichutku wierze w Stefka Białasa i jego rozkmine Legii i mowie ze bedzie 0:1!!!!!! Jak wygral u Was Płock to czemu my mielibysmy nie wygrac! Mam jeszcze nadzieje ze pokazecie sie z dobrej strony i ładnie przywitacie swoich ziomów czyli Stefka i Jacka!

pinomc
27-07-2006, 10:26
Nasi chlopcy jada do Warsiawki

A potem smutni wrócą do Krakówka. :zlosliwy:

Kapon
27-07-2006, 11:47
Nasi chlopcy jada do Warsiawki bez obciazen bo musi to Legia a my co najwyzej mozemy! Nikt u nas tragedii z ewentualnej porazki robil nie bedzie a jesli Wy przegracie to mysle ze rozpeta sie burza!


w zasadzie to tak jest co tydzień :]
w zeszłym roku nie przeszkodziło nam to w zdobyciu mistrzostwa.
Stawiam gładkie zwycięstwo

Pan Artysta
27-07-2006, 11:48
krakowiaczek chyba ci sie cos we łbie miesza :zly:

przypominam że to forum kibiców Legii Warszawa a nie Legii Warsiawa :zly: :zlosliwy:

Grzywa
27-07-2006, 12:59
Nasi chlopcy jada do Warsiawki

A potem smutni wrócą do Krakówka. :zlosliwy:

Te mała :chytry: Ty to zaniedługo tym Krakówkiem może będziesz :cicho: Zdawałś na UJ tak jak chciałaś? (chyba dobrze pamiętam? :hmm: )

yusta
27-07-2006, 13:30
Z calym szacunkiem ale liczyc na 5:0 to Wy sobie mozecie :P Bo jak na razie z taka gra to mozecie miec co najwyzej nadzieje na 1:0 :)
Nasi chlopcy jada do Warsiawki bez obciazen bo musi to Legia a my co najwyzej mozemy!

Popraw to.
Masz czas do 19.00 bo zakładam, że teraz gdzieś polazłeś czy coś.

jacekaga
27-07-2006, 14:04
Będzie ciężko, bo nasze grajki jakos formę w TGV zostawiły. Oby 1-0 i brak strat na początku sezonu :modli: .

Jakoś nie wierzę że porażka z Płockiem i męczarnie z Islandczykami brały sie z "lekceważenia", tudzież "gry przy minimalnym nakładzie sił". Niestety.

me(L)u
27-07-2006, 14:08
Pamiętasz początek wiosny? Męczarnie z Bełchatowem, potem wtopa w Kielcach - tragicznie to wyglądało. Najważniejsze mecze dopiero przed nami i nie ma co moim zdaniem panikować, że jest jakaś tragedia. Wróci Edson i wszystko poukłada 8)

pinomc
27-07-2006, 15:21
Nasi chlopcy jada do Warsiawki

A potem smutni wrócą do Krakówka. :zlosliwy:

Te mała :chytry: Ty to zaniedługo tym Krakówkiem może będziesz :cicho: Zdawałś na UJ tak jak chciałaś? (chyba dobrze pamiętam? :hmm: )

Ja będę warszawianką w Krakowie, coś jak Amerykanin w Paryżu :hyhy:

Warszawa --> Kraków

Warsiawka --> Krakówek

proste prawda :chytry:

Grzywa
27-07-2006, 16:05
Przyjezdni w Warszawie ---> Warszawka

Przyjezdni w Krakowie ---> Krakówek

Proste prawda? :chytry: :hyhy: :P

:zlosliwy: Chcąc nie chcąc będziesz Krakówek :lol3:

daimler
27-07-2006, 16:18
Przyjezdni w Warszawie ---> Warszawka



:hmm: a to ze tak zapytam od kiedy? chyba jednak to slowo opisuje pewien typ (a bardziej grupe) ludzi mieszkajacychw tym miescie a nie jej pochodzenie.

pinomc
27-07-2006, 16:43
Przyjezdni w Warszawie ---> Warszawka

Przyjezdni w Krakowie ---> Krakówek

Proste prawda? :chytry: :hyhy: :P

:zlosliwy: Chcąc nie chcąc będziesz Krakówek :lol3:

rodowity się znalazł :lol3:

aby trochę Ci skomplikować wizję świata powiem, że część mojej rodziny mieszka w Krakowie od pokoleń :hyhy:

a zaczęło się od głupiego wyskoku Pasiaka :roll:

Grzywa
27-07-2006, 17:36
Przyjezdni w Warszawie ---> Warszawka



:hmm: a to ze tak zapytam od kiedy? chyba jednak to slowo opisuje pewien typ (a bardziej grupe) ludzi mieszkajacychw tym miescie a nie jej pochodzenie.

A widzisz bazuje na info od twoich kolegów z Warszawy zawsze jak mowa o kims aroganckim, wiesniackim, wyniosłym chełpiacym sie swa miastowoscia i byciem z Stolicy. Oni mówia ze to ci przyjezdni zazwyczaj :chytry: Z wiosek itd. itp.

Ps. O i jest analogia za 2 lata bedzie rodowita Krakuską :P :oczko:

daimler
27-07-2006, 17:39
Przyjezdni w Warszawie ---> Warszawka



:hmm: a to ze tak zapytam od kiedy? chyba jednak to slowo opisuje pewien typ (a bardziej grupe) ludzi mieszkajacychw tym miescie a nie jej pochodzenie.

A widzisz bazuje na info od twoich kolegów z Warszawy zawsze jak mowa o kims aroganckim, wiesniackim, wyniosłym chełpiacym sie swa miastowoscia i byciem z Stolicy. Oni mówia ze to ci przyjezdni zazwyczaj :chytry:


sam sobie odpowiedziales 8)

Grzywa
27-07-2006, 17:40
Czyli w wiekszosci, wiec moge uogólnic na rzecz wysnutej tezy :hyhy:

pinomc
27-07-2006, 18:34
Tylko że cała ta dyskusja jest kompletnie obok tematu. Poszło o to, że nie należy na tym forum pisać "Warsiawka". No chyba, że się jest z Krakówka. :chytry: Ciebie Grzywa jako mieszkańca Krakowa to przecież nie dotyczy :P

Rodowitą krakuską - w życiu. Zawsze na dwór, nigdy na pole :efoch: :hyhy:

daimler
27-07-2006, 18:38
Zawsze na dwór, nigdy na pole

Z takim haslem wyborczym masz jesienne wybory w kieszeni 8)

krakowiaczek
27-07-2006, 20:04
Zawsze na dwór, nigdy na pole :efoch: :hyhy:

I wlasnie dlatego codzien rano dziekuje Bogu na obu kolanach ze urodzilem sie i mieszkam w moim ukochanym jedynym i niepowtarzalnym Stołecznym Królewskim Mieście Krakowie i za to ze jestem Pasiakiem :P:P:P

Dość już tej napinki :D Jak ktos sie czuje obrazony za "Warsiawke" to NAJMOCNIEJ PRZEPRASZAM!!!!!! :)

Kurka przeczulone jakos to towarzystwo ze stolycy;)

daimler
27-07-2006, 20:07
Kurka przeczulone jakos to towarzystwo ze stolycy

:roll:

Talar
27-07-2006, 20:24
Zawsze na dwór, nigdy na pole :efoch: :hyhy:

I wlasnie dlatego codzien rano dziekuje Bogu na obu kolanach ze urodzilem sie i mieszkam w moim ukochanym jedynym i niepowtarzalnym Stołecznym Królewskim Mieście Krakowie i za to ze jestem Pasiakiem :P:P:P

Dość już tej napinki :D Jak ktos sie czuje obrazony za "Warsiawke" to NAJMOCNIEJ PRZEPRASZAM!!!!!! :)

Kurka przeczulone jakos to towarzystwo ze stolycy;)

Chyba ci sie cyferki przy wieku poprzestawiały, bo zamiast 31 to 13 powinno być :ucieka:

Sagitarius
27-07-2006, 21:19
Pamiętasz początek wiosny? Męczarnie z Bełchatowem, potem wtopa w Kielcach - tragicznie to wyglądało. Najważniejsze mecze dopiero przed nami i nie ma co moim zdaniem panikować, że jest jakaś tragedia. Wróci Edson i wszystko poukłada 8)

oby szczyt formy nastąpił w III rundzie :P

krakowiaczek
27-07-2006, 21:33
Zawsze na dwór, nigdy na pole :efoch: :hyhy:

I wlasnie dlatego codzien rano dziekuje Bogu na obu kolanach ze urodzilem sie i mieszkam w moim ukochanym jedynym i niepowtarzalnym Stołecznym Królewskim Mieście Krakowie i za to ze jestem Pasiakiem :P:P:P

Dość już tej napinki :D Jak ktos sie czuje obrazony za "Warsiawke" to NAJMOCNIEJ PRZEPRASZAM!!!!!! :)

Kurka przeczulone jakos to towarzystwo ze stolycy;)

Chyba ci sie cyferki przy wieku poprzestawiały, bo zamiast 31 to 13 powinno być :ucieka:

No Tobie chyba tez z 18 na 81 bos taki powazny jak moja babcia! Jesli nie zauwazyles to pewne wypowiedzi akcentuje emotikonkami ktore wskazuja na to ze zartuje albo mowie cos z przymrozeniem oka! Proponuje odebrac to jako takie KRAKOWSKO - WARSZAWSKIE przekomarzanie sie! Wiecej luzu kolego :)

ems
27-07-2006, 21:57
wasza zgoda zza naszej miedzy rozumiem daje sobie wrzucac za kolnierz do woli ?

Talar
27-07-2006, 22:47
No Tobie chyba tez z 18 na 81 bos taki powazny jak moja babcia! Jesli nie zauwazyles to pewne wypowiedzi akcentuje emotikonkami ktore wskazuja na to ze zartuje albo mowie cos z przymrozeniem oka! Proponuje odebrac to jako takie KRAKOWSKO - WARSZAWSKIE przekomarzanie sie! Wiecej luzu kolego :)

Zważaj tylko na to że nie jesteś u siebie i że twoje żarty niektórym mogą sie nie podobać. Więc waż to co piszesz ''kolego''.

yusta
27-07-2006, 23:27
Kurka przeczulone jakos to towarzystwo ze stolycy;)

Nie poprawiłes poprzedniego posta - 2 pkt
Za stolyce - 2 pkt

Jeżeli poczułes się urażony za te pkt to NAJMOCNIEJ PRZEPRASZAM!!!!!!


Jeszcze jeden i wzorem Kazimiery powiem: dofidzenia!

Pan Artysta
28-07-2006, 07:31
ta elegancja :brawo:

ten szyk :hyhy:

Flip
28-07-2006, 08:19
hehe

napiszę jakiegoś posta na temat :D


wygramy 8)

(L)uko
28-07-2006, 08:36
napiszę jakiegoś posta na temat :D


wygramy 8)

Bezapelacyjnie! Do samego końca! :brawo: :hyhy:

Sagitarius
28-07-2006, 09:31
Jak myślicie..zagra Władeczek :> ?

Virus
28-07-2006, 09:33
Legia Warszawa 4:0 Cracovia Kraków

tak na dobry poczatek zeby zamknac japy innym antyLegionistom :)

pozdr.

Junior89
29-07-2006, 08:38
trzeba wygrać. żeby wzmocnić się przed rewanżem z Islandią (jeszcze nie gramy z Szachtarem :P), żeby dobrze zacząć nowy sezon, a potem już ciągnąć trzypunktowe passe :oczko:

i wygramy 8)

Waskiii
29-07-2006, 10:24
mam nadzieje, ze Cracovia ogladajac ostatnie mecze Legii uwierzy, ze teraz nie ejstesmy tacy mocni i sama pojdzie do przodu, nie murujac bramki. A wtedy o wysokie zwyciestwo Naszych jestem spokojny :)

Nazgul
29-07-2006, 17:54
Nie możemy wygrać z Cracovia bo się Wisła ucieszy. 8) No dobra, dosyć tego dobrego. Zmykam do Bosmana :D

spidey
29-07-2006, 21:15
Pojechaliśmy ich na miękko. Mogło być z 6 -1, ale po co się przemęczać :chytry:

Didek
29-07-2006, 23:20
Elton :O Ten to ma spokoj w polu karnym... Tak zabawić sie w polu karnym i strzelic bramke.. Szkoda ze w pierwszej swojej akcji bramkowej trafił w słupek. Chyba bedziemy mieli w tym sezonie z niego troche pociechy... Zawodzi natomiast duet Choto i Hugo, w pierwszej połowie Cracovia miał trzy dogodne sytuacje bramkowe, bodajże te trzy sytuacje miał Giza z czego jedna wykonczył jedna obok bramki i raz Fabian wybronił...

detoxizer
29-07-2006, 23:56
Elton :O Ten to ma spokoj w polu karnym... Tak zabawić sie w polu karnym i strzelic bramke.. Szkoda ze w pierwszej swojej akcji bramkowej trafił w słupek. Chyba bedziemy mieli w tym sezonie z niego troche pociechy... Zawodzi natomiast duet Choto i Hugo, w pierwszej połowie Cracovia miał trzy dogodne sytuacje bramkowe, bodajże te trzy sytuacje miał Giza z czego jedna wykonczył jedna obok bramki i raz Fabian wybronił...

Muszą się zgrać, ale cieszy, że Hugo też strzela bramki jak Outtara... Naprawdę II połowa imponująca.

Niemen
29-07-2006, 23:58
Elton Ten to ma spokoj w polu karnym... Tak zabawić sie w polu karnym i strzelic bramke.. Szkoda ze w pierwszej swojej akcji bramkowej trafił w słupek. Chyba bedziemy mieli w tym sezonie z niego troche pociechy... Zawodzi natomiast duet Choto i Hugo, w pierwszej połowie Cracovia miał trzy dogodne sytuacje bramkowe, bodajże te trzy sytuacje miał Giza z czego jedna wykonczył jedna obok bramki i raz Fabian wybronił...
Szkoda tylko, że Eltonowi nie wyszła żadna z dwóch przewrotek, bo dobrze się składał i bramka byłaby ozdobą meczu. Niestety Edson był cieniem siebie z rundy wiosennej, ale miejmy nadzieję, że to po kontuzji :modli: .

Tur
30-07-2006, 00:15
Opierasz swoją opinię na wolnych czy na całokształcie jego gry w tym meczu?

Jak dla mnie może nie grał super, ale jakichś większych błedów nie zauważyłem. I tak zdecydowanie lepszy od Kiełbowicza, który ma ostatnio sporo strat.

Edson nawet jeśli jest po kontuzji i jeszcze do siebie dochodzi to widać, że to zawodnik z innej, wyższej półki.

pawlik
30-07-2006, 00:19
Edson popełnił błąd przy bramce Craxy, poślizgnął się czy cuś tam zdaje się, że to on byl :)

Tur
30-07-2006, 00:28
On tam robił wślizg z tego co widziałem na powtórce telewizyjnej. Nie widać było dokładnie i był to taki spóźniony wślizg rozpaczy, a był chyba za daleko, żeby co innego zrobić. Nie uznałbym tego za jego błąd.

Zdecydowany błąd przy golu miał Choto, który dał się ograć Moskale.

pawlik
30-07-2006, 00:35
Tak mi to wyglądało z perspektywy trybun ;p a co do Choto racja jego wina.
Podobał mi się Włodar wreszcie zachowywał się jak napastnik :hyhy: tylko po kiego grzyba on te sam na sam strzela na siłe... :roll:
Radovic poza strzałem chyba niczym specjalnym się nie wyróżnił, nie miał wsumie dużo czasu.


A no i ciekawe ile Roger wybuli za koszulke :hyhy:

Tur
30-07-2006, 00:45
Z perspektywy trybun to w ogóle nie za dużo widziałem (zresztą jak zwykle :)), ale ściągnąłem powtórki z neta.

Radović próbowawał w podobny sposób chyba 3 razy strzelać. Za trzecim razem prawie się udało. Ładnie sobie podeszwą wystawił przy tym strzale w słupek.

Generalnie chyba można zaryzykować stwierdzenie, że się rozkręcają.

yusta
30-07-2006, 01:21
Radovic poza strzałem chyba niczym specjalnym się nie wyróżnił, nie miał wsumie dużo czasu.


Gość dwa razy wkręcił tak że szczena opadała na glebe. Zabrakło mu dwukrotnie centymetrów.
Jeszcze będziemy mieli z niego pociechę, a prawą stronę mamy na maksa mocną (Szala/Bronowicki, Szałachowski/Radovic) w przeciwieństwie do środka pola :/

detoxizer
30-07-2006, 09:02
Radovic poza strzałem chyba niczym specjalnym się nie wyróżnił, nie miał wsumie dużo czasu.


Gość dwa razy wkręcił tak że szczena opadała na glebe. Zabrakło mu dwukrotnie centymetrów.
Jeszcze będziemy mieli z niego pociechę, a prawą stronę mamy na maksa mocną (Szala/Bronowicki, Szałachowski/Radovic) w przeciwieństwie do środka pola :/

Właśnie- ja byłem w szoku. Gość miał pecha, bo ta druga akcja co trafił w słupek... Rewelka :)

Snoopy
30-07-2006, 13:18
przy pierwszej bramce głównie zawinił Choto ale wg mnie również Edson mógł zachować się lepiej, zamiast rozpaczliwego wślizgu powinien raczej wystawić nogę próbując blokować strzał - Giza pewnie strzelałby od razu i miałby trudniej. Tak ogólnie ta obrona coś nie bardzo funkcjonowała w pierwszej połowie, mogli nas spokojnie pojechać 3:0... Hugo podobnie jak Edsona chyba ciągnie do przodu i efektem tego mieliśmy większość akcji Cracovii prawą stroną... wariant z Choto i ******** był duuużo pewniejszy. Mam nadzieję że jeszcze się zgrają :modli: Trochę niemrawo zagrał Szala, że Edson nie zbliżył się nawet do starej formy to też było widać. Brakuje Bronka... Szałach dziś nie zachwycił. Radović - :brawo: wkręcał w ziemię aż miło (to co że nie ma lewej nogi :oczko: ). Rzut wolny tez wywalczył...by gdyby nie wspaniała trójka sędziowska, wychowana zdaje się w nienawiści :roll: Vuko, Janczyk - słabo. Surma ok. Roger, Elton - Mistrz. Włodar też :hyhy: Pierwsza akcja genialna, szkoda że walnął nad poprzeczką ale kleik i decyzja - :brawo: Szkoda ze sam na sam spieprzyl, no ale i tak występ na duży plus.

Przyszłość widzę kolorowo 8)

VANAHAIM72
30-07-2006, 18:06
Podsumuje tylko ten mecz i nie bede sie wdawal w jakies prognozy na przyszlosc...

Bramkarz - klasa sama w sobie; obecnie najsilniejszy punkt zespolu.

Obrona - chaos, placz i zgrzytanie zebami... Jedynie Szala gra na akceptowalnym poziomie. Choto i Hugo sprawiaja wrazenie dzieci bladzacych we mgle; Edson zapomina, ze obronca powinien takze bronic a nie tylko zapedzac sie pod bramke przeciwnika. Slaba Cracovia stworzyla sobie kilka sytuacji - wykorzystala na szczescie tylko 1. Jak bedzie w meczu z lepszym zespolem?

Pomoc - Szalachowski to obecnie chyba najlepszy pomocnik w lidze, Roger niewiele mu ustepuje, Surma gra na stalym, solidnym poziomie, Vukovic w najwyzszej formie od powrotu, ale i tak srednio. Niby niezle, ale nasi pomocnicy jakos nie bardzo chca sie angazowac w gre obronna... No i zbyt malo skracaja pole gry, zostawiajac przeciwnikom pole do popisu. Podsumowujac: dobrze w ofensywie, slabo defensywnie - do poprawy.

Atak - Janczyk bez formy, szkaoda patrzec jak sie meczy i miota, Elton jeszcze sie nie wkomponowal w druzyne ale i tak blyszczy; kilka swietnych zagran, ale takze i kilka niepotzrebnych dryblingow i strat, Wlodarczyk... Ciezko mi to napisac, ale chyba rzeczywiscie "jest w gazie". Jego wejscie wyraznie rozruszalo pierwsza linie. I nawet jak pudluje niemilosiernie, to i tak powoduje zywsze bicie serca - przynajmniej cos sie dzieje "z przodu".

Ogolnie: wysokie umiejetnosci zawodnikow, slaba gra zespolowa. Brak wspolpracy pomiedzy obrona i pomoca. Brakuje zgrania i koncentracji (szczegolnie parze srodkowych obroncow). Ale i tak byl to najlepszy pierwszy mecz w sezonie od kilku lat :brawo:

detoxizer
30-07-2006, 19:06
Pomoc - Szalachowski to obecnie chyba najlepszy pomocnik w lidze, Roger niewiele mu ustepuje


:O :O :O :O :O :O :ucieka: :ucieka: :ucieka:

Chyba raczej jest na odwrót... Szałach w sumie niewiele pokazał wczoraj- oczywiście wyraziłeś swoje zdanie, z którym ja się nie zgadzam (aby nie było). Rogera było wszędzie pełno, świetny drybling, świetna technika i widzi dużo. Szałach nie schodzi do środka, nie łamie akcji- zawsze idzie do linii. To takie moje spostrzeżenia. :oczko:

VANAHAIM72
30-07-2006, 19:18
Moim zdaniem Roger i jego gra sa zbyt "delikatne". Poza tym brakuje mi w jego grze "pierwiastka szalenstwa", ktory to widze u Szalachowskiego. No i ta jego szybkosc :brawo: Ale ciezko ich porownywac, bo prezentuja zupelnie inne cechy i walory. Jest to juz kwestia tego, co sie lubi w futbolu. Mi bardziej odpowiada gra "fizyczna"...

krakowiaczek
31-07-2006, 10:10
Pojechaliśmy ich na miękko. Mogło być z 6 -1, ale po co się przemęczać :chytry:

Mysle ze sie mylisz! Bardzo zanizasz mozliwosci swojej druzyny! Jak dla mnie to ja uwazam ze 27:1 byloby pewniejsze zwazywszy ze graliscie na 10% mozliwosci :P


A tak powaznie:
Fajnie zaczelismy mocne udezenie i gdyby nie zmarnowane 2 setki to w pewnym momenie moglo byc dwa trzy zero i juz pozniej tak by Wam lekko nie poszlo!
Trudno! U nas nikt tragedii nie robi cieszy bardzo dobra postawa w pierwszych 45 min. Gratuluje zwyciestwa i czekam w Krakowie na rewanz :)

ems
31-07-2006, 10:17
VAN - nie wiem jak gral w sobote, ale u Szalacha jest problem ze jak zacznie jechac/dryblowac, to czasami nie zauwaza linii koncowej :)

VANAHAIM72
31-07-2006, 10:19
VAN - nie wiem jak gral w sobote, ale u Szalacha jest problem ze jak zacznie jechac/dryblowac, to czasami nie zauwaza linii koncowej :)

I właśnie wprowadza tym samym czynnik zaskoczenia :D

No bo sam popatrz: zawodnik 3 razy "wyjeżdza" poza linię końcową, to i obrońcy go już "odpuszczają"... Ale za 4 razem udaje mu się "ściąć" do środka i oddać strzał lub też celnie dośrodkować :D

ems
31-07-2006, 10:29
ci obroncy go nie odpuszczaja tylko czekaja w spokoju az dobiegnie tam gdzie zwykle i blokuja dosrodkowanie :) Szalach za rzadko strzela, bo zdaje sie ze pierdykniecie z daleka posiada.