PDA

Zobacz pełną wersję : 1/8 finału: Brazylia - Ghana



Adiq
24-06-2006, 11:08
Wszystko o meczu.

yusta
24-06-2006, 15:06
Wydaje się, że to będzie najciekawszy mecz 1/8.
Mam nadzieję że Ghana nie zesra się przed meczem, bo są w stanie powalczyć z Brazylią.
Szkoda, że zabraknie Essiena. Gdyby grał, to ze dwie dyszki bym na nich postawiła u buków :oczko:

Kempes
25-06-2006, 00:48
Nie stawiam na to ale... i tak bardzo szkoda Essiena ;)

Też ostrze na ten mecz zęby

Ghana to nie japońskie pachołki które dadzą sobie nastrzelać nawet ociężałemu Ronaldo.
Jeśli chodzi o gre w grupie wyczerpanej sezonem Brazyliany to ... utwierdziłem sie w przekonaniu ,że wystarczy dobre przykrycie Ronaldinho i twardy pressing w obronie aby narobić im sporo problemów.

Jeśli Afrykańczycy zagrają tak konsekwentnie jak w meczu z Czechami czy Usa to może być bardzo ciekawie. Bardzo mnie zaskoczyli wyszkoleniem technicznym i dyscypliną taktyczną którą dość ciężko osiągnąć wśród reprezentantów czarnego lądu

Ronaldo wolny jak mucha w smole potrzebuje miejsca a do główek ledwo sie wybija - czarne wieże myśle wybiją mu z głowy jakąkolwiek bramke... natomiast Adriano będzie miał wkońcu naprzeciw siebie kogoś kto powalczy z nim fizycznie i również może mieć ciężkie życie - w wysokiej formie napewno nie jest ...

Dla mnie kluczem dla Brazylii w tym meczu są 2 rzeczy

a) lewe skrzydło z ZeRoberto na czele którego ubóstwiam. Mam nadzieje że nie będzie pierdolił sie z pykaniem piłeczki tylko szybki jeden , drugi zwód i rajd ( gościu ma świetną lewą noge i prędkość ) - dodatkowo wymienność pozycji z Carlosem co może siać spore zamieszanie

b) strzały z dystansu , jeśli Ronaldinho nie da sie skopać to może łatwo uzyskać odrobine miejsca z przed pola karnego gdzie znajdzie sie możliwość do uderzania ''na bramkarza'' Ghany który dla mnie jest najmniej pewnym punktem drużyny. Akurat tutaj Brazylia ma olbrzymie atuty - zarówno środek pomocy ( Kaka , R ) jak i atak umie uderzać z dystansu

Rzadne pykanie dryblingów i próby wejścia środkiem na pole karne nie będą skuteczne moim zdaniem przy silnych ,zwinnych czarnych wojownikach
Zwłaszcza że snajperzy nie są w najwyższej dyspozycji

Samba musi grać po Europejsku

Strzały dystansu ( miejsce zdobywane przez Ronaldinho i Kake ) lub lewa flanka która narazie jako jedyna prezentuje prawdziwą brazyliane to mój przepis :D

ps. Robinho wogóle nie wpuszczałbym na murawe ...

pss. Znów syndrom Argentyny gdzie napad bez formy jest narazie dobry jedynie na papierze i całą robote musi zrobić formacja pomocy ( Kaka de beściak )
Fred powołany na czwartego napastnika ? On nawet w Lyonie nie ma miejsca w pierwszym składzie z tego co pamiętam ... a jak w lidze mistrzów wchodził z ławy to aż trudno było uwierzyć że to rodak mistrzów świata

(L)eon
25-06-2006, 01:58
od pierwszego meczu podoba mi sie Ghana zwlaszcza rozgrywaniem akcji i dobrym wyszkoleniem technicznym lecz z wykonczeniem bylo nieco gorzej :/

bardzo cicho licze na niespodzianke lecz fakt, ze Essien nie bedzie gral troche obniza szansy debiutantow, ktory od poczatku turnieju jest bardzo aktywny i duzo wnosi do gry swojego zespolu

sadze ze moglby byc tym zawodnikiem, ktory nie przestraszylby sie brazilijczykow

nadal jednak oczekuje tego spotkania i niespodzianki :hyhy:

Kempes
25-06-2006, 02:04
bardzo cicho licze na niespodzianke lecz fakt, ze Essien nie bedzie gral troche obniza szansy debiutantow, ktory od poczatku turnieju jest bardzo aktywny i duzo wnosi do gry swojego zespolu

sadze ze moglby byc tym zawodnikiem, ktory nie przestraszylby sie brazilijczykow

Właśnie właśnie ... nastawienie mentalne jest bardzo ważne.
Essien obok siebie miał jeszcze Appiacha który spędził wiele lat w lidze włoskiej i ta para właśnie nie bała sie wielkich gwiazd odpowiadających za konstruowanie ataków

Teraz został tylko Appiach ale... nie zapominajmy ,że Ghanijczycy są w większości rozsiani po Europie więc nóg związanych mieć nie powinni - oby oby :)

Koń Rafał
25-06-2006, 03:33
A ja jednak się obawaim dośc poważnie ,że Ghana może sie wystraszyć faforyzowanej Brazyli. Jak słusznie napisaliście Essien jako gracz mający doświadczenie z piłką na wysokim poziomie w przeciwieństwie do kolegów z drużnymógł by ich pociągnać do walki.

(L)eon
25-06-2006, 03:52
jesli moglbym porownac te mistrzostwa do poprzednich to juz jeden punkcik bym znalazl.Jest nim gra Ghany, ktora zrobila na mnie duZe wrazenie tak jak Senegal w Korei i Japoni, nie bede porownywal tych dwoch zespolow.

na okraglo sie mowi o tym ze murowanym zwyciezca mundialu bedzie Brazylia ale jednak chcialbym aby to jednak Ghana pokonala mistrzow swiata.Debiutanci maja silnych fizycznie zawodnikow ale rowniez ich technika stoi na wysokim poziomie

moga pokonac Brazylie nieustepliwoscia i naprawde dobrymi tak jak juz wczesniej pokazali prostopadlymi podaniami z dobrym wykonczeniem co akurat jest takie sobie

licze ze zespol z Afryki mentalnie bedzie takze dobrze przygotowany co bedzie az do rozpoczecia spotkania wielka niewiadoma

Beny
26-06-2006, 10:05
Pora na sensacje! :zlosliwy:

Pesto
26-06-2006, 12:43
NI ! NI ! NI !

Brazylia przechodzi dalej , aż do finału. Tam niech zbierze baty od Argentyny albo Włoch.

A mecz Brazylia - Ghana powinien być najciekawszy w tej rundzie.

matx
26-06-2006, 20:25
NI ! NI ! NI !

Brazylia przechodzi dalej , aż do finału. Tam niech zbierze baty od Argentyny albo Włoch.

A mecz Brazylia - Ghana powinien być najciekawszy w tej rundzie.

Bardzo liczę na dobre spotkanie w tym przypadku. W sobotnim Przekręcie ciekawe rzeczy pisali o potyczkach mlodzieżowych ( w przeszlosci ) reprezentacji Brazylii i Ghany. Generalnie nie mam nic przeciwko finalowi Brazylia - Argentyna i tutaj chyba rzeczywiście każdy wynik jest możliwy, natomiast jeśli chodzi o zebranie batów od Wlochow, to Brazylijczycy musieliby sobie ze trzy bramy strzelić.

Jastrząb
27-06-2006, 10:45
Ghana lać Brazyllie :zlosliwy:

Kuna, szkoda tego Essiena, bo on jednak ich ciągnie.

Mecz o 17 - ciekawe jak Klub Dziadków i Grubasów zniesie 35 stopni.... :hmm:

Krzpac
27-06-2006, 10:54
Oby Brazylia zagrala przynajmniej na 50% swoich mozliwosci... wtedy nie będzie miala zadnych trudnosci z pokonaniem rywala.

Adam-oldboy
27-06-2006, 11:14
Mecz o 17 - ciekawe jak Klub Dziadków i Grubasów zniesie 35 stopni.... :hmm:

Złośliwcy.

90 kilo to doskonała waga jak na piłkarza po trzydziestce :efoch:

Dyzio
27-06-2006, 11:34
Kurcze licze na niespodziankę :modli: takie skromne 1:0 po golu Appiacha 8)

Pesto
27-06-2006, 13:24
Co to za czasy nastały , Krzpac przeciwko Murzynom :hmm:
Majas - 35 stopni to w Brazylii mają na co dzień.



VAI BRASIL !

Jastrząb
27-06-2006, 13:29
Co to za czasy nastały , Krzpac przeciwko Murzynom :hmm:
Majas - 35 stopni to w Brazylii mają na co dzień.



VAI BRASIL !

Wszyscy graja w Europie od dawna - już zapomnieli.

Koń Rafał
27-06-2006, 13:29
Majas - 35 stopni to w Brazylii mają na co dzień.


a W Ghanie to mają same mrozy :oczko:

Jastrząb
27-06-2006, 17:06
Gruby i 1:0 :-

Ale szacunek za 15 bramek na MŚ :brawo:

Kempes
27-06-2006, 17:11
Po meczu...

Do tego czarne zaczynają ciąć

Jastrząb
27-06-2006, 17:20
No niestety zanosi sie na jakieś 5:0....

EDIT: No moze jednak nie. Brazylia stoi sobie na swojej połowie.

O Włochach w takich sytuacjach mówi się, że graja antyfutbol. Ale wystarczy, ze to samo robią kanarkowi i już jest to widowiskowe i zajebiste :zlosliwy:

pusty
27-06-2006, 17:41
Myślałem, że bramka dla Brazylii ustawi mecz całkowicie.
Ghana pozytywnie mnie zaskakuje po raz kolejny :brawo:

Tuzin
27-06-2006, 17:46
Futbol bywa niesprawiedliwy :oczko:

Kempes
27-06-2006, 17:48
Dla mnie akcja na drugą bramke zawierała minimum jednego spalonego

Jastrząb
27-06-2006, 17:48
Kto wreszcie skarci tą przechujową obronę??!!

Strzałek
27-06-2006, 17:53
Po pierwszych 10 minutach myślałem że Brazylia rozniesie Ghane, jednak strzelili bramkę i przestali atakować.
Ghana ruszyła do przodu co zaowocowało kilkoma sytuacjami, jednak zabójcza kontra sprawiła że chyba już po meczu.

Koń Rafał
27-06-2006, 17:54
Moim zdaniem przy drugiej bramce nie było spalonego...niestety.
Jeden zawodnik ,który był na spalonym (w śordku pola) nie brał udziału w akcji, natomiast Adriano na spalonym był ale obrońca Ghany ,który stał koło niego dotkną piłke przed tym jak Adraiono strzelił gola. Przynajmniej tak mi sei wydawalo.

Jastrząb
27-06-2006, 18:44
Strasznie chujowo to wygląda.

Brazylia na zajebistym luzie.

Jeśli będzie tak dalej, to nikt ich nie powstrzyma, ale poczekajmy jeszcze do 1/4 z (mam nadzieję) z Hiszpanią...

korniszon
27-06-2006, 18:56
Moim zdaniem przy drugiej bramce nie było spalonego...niestety.
Jeden zawodnik ,który był na spalonym (w śordku pola) nie brał udziału w akcji, natomiast Adriano na spalonym był ale obrońca Ghany ,który stał koło niego dotkną piłke przed tym jak Adraiono strzelił gola. Przynajmniej tak mi sei wydawalo.


Liczy się moment podania, a wtedy Adriano na spalonym był i akcja powinna być natychmiast przerwana. To był, moim zdaniem, decydujący moment meczu. Ghana zaczęła grać, a ten gol rozwalił ich psychicznie i było po jabłkach.

Kempes
27-06-2006, 19:21
Moim zdaniem przy drugiej bramce nie było spalonego...niestety.
Jeden zawodnik ,który był na spalonym (w śordku pola) nie brał udziału w akcji, natomiast Adriano na spalonym był ale obrońca Ghany ,który stał koło niego dotkną piłke przed tym jak Adraiono strzelił gola. Przynajmniej tak mi sei wydawalo.


Liczy się moment podania, a wtedy Adriano na spalonym był i akcja powinna być natychmiast przerwana. To był, moim zdaniem, decydujący moment meczu. Ghana zaczęła grać, a ten gol rozwalił ich psychicznie i było po jabłkach.

No i właśnie z tego co pamiętam ( powtórke widziałem raz ) tym graczem w środku pola był Adriano który w momencie podania był na biernym ale uzyskał korzyść z akcji.

Na pierwszy rzut oka również przy podaniu bezpośrednio do niego był pół kroku za obrońcami ale nie jestem pewien

Obydwie akcje widziałem tylko raz na powtórce wiec upierał sie nie bede bo 100% pewnosci nie mam

Greebo
27-06-2006, 20:17
2 bramka jak dla mnie ze spalonego, ale zwyciestwo Brazyli jak najbardziej zasłuzone i spokojnie. Oni 4 mecz z rzedu graja w chodzonego. Mozna Ghane chwalic w tym meczu ze walczyli, ze sie starali, ze stworzyli kilka sytuacji. Tylko co z tego? Podobnie w meczach z Brazylia zaprezentowały sie wszystkie pozostałe z nia grajace zespoly. I wszystki schodziły pokonane.

Nie chciałbym by Brazylia zdobyła tytuł MS ale prawde mowiac nie widze kto moglby im powazniej zagrozic. Chyba tylko Argentyna.

Pesto
27-06-2006, 20:32
Taką Brazylię chce się oglądać :brawo: :brawo: :brawo:
Im bardziej przeciwnik ich zmusza do walki , tym lepiej wypadają.

Krzpac
27-06-2006, 21:55
Co to za czasy nastały , Krzpac przeciwko Murzynom :hmm: hehe.... nie ze przeciwko... jestem kibicem Brazylii od zawsze :]


najlepszy napastnik w historii piłki noznej dzis zapisał sie w historii MŚ jako najlepszy napastnik... brawo...

M@+
27-06-2006, 21:57
ciekawe co Pele powie....

Kró(L)ewiak
28-06-2006, 03:21
No i super.
Brazole pokazali jak ograć lepszych fizycznie ale słabszych technicznie zagrali dokładnie tak jak Włosi w grupie. Staneli sobie spokojnie na własnej połowie i dali grać fizolom, którzy liczyli na grę z kontry tak jak z Czechami, a tu lipa.

:)

Dyzio
28-06-2006, 14:31
Coż Brazylia była drużyną zdecydowanie lepszą, jednak Ghana zasłużyła na skromniejszą porażkę 3:1 lub 2:0. Aż takim spacerkiem (co można przeczytać w powyższych komentarzach) ten mecz dla Brazyli nie był ... :zly:

yusta
28-06-2006, 16:38
No i super.
Brazole pokazali jak ograć lepszych fizycznie ale słabszych technicznie zagrali dokładnie tak jak Włosi w grupie. Staneli sobie spokojnie na własnej połowie i dali grać fizolom, którzy liczyli na grę z kontry tak jak z Czechami, a tu lipa.

:)

Bez przesady.
Mieli sytuacje na 1:1 i być może, w końcu by wyrównali gdyby nie uznana na 2:0 bramka Adriano ze spalonego. To podcięło Ghanie skrzydła zupełnie.

Krzpac
28-06-2006, 18:41
nie gdybajmy ;-)


Brazykia jest wielka!

yusta
28-06-2006, 20:30
Brazykia jest wielka!

Gówno prawda :hyhy:

Krzpac
28-06-2006, 23:44
chciałabyś :]