PDA

Zobacz pełną wersję : Karwan: Mam spore aspiracje



MaxyM
30-07-2003, 17:31
Wydawało się, że Bartosz Karwan, były zawodnik Legii Warszawa, przed sezonem odejdzie z Herthy Berlin. Tymczasem polski pomocnik pozostał w stolicy Niemiec i z nadziejami oczekuje zbliżającego się sezonu - pisze "Sport".

"Przepracowałem solidnie okres przygotowawczy, zdrowie dopisywało, więc powinno być dobrze. W sparingach grałem chyba nieźle, tak przynajmniej twierdził trener. Ale w sobotnim, inauguracyjnym spotkaniu z Werderem Brema, chyba jeszcze zabraknie dla mnie miejsca w składzie. Konkurencja w drużynie jest ogromna, w kadrze znajduje się 27 zawodników" - powiedział Karwan.

"Nadal mam spore aspiracje, nie poddałem się. Zawsze deklarowałem, że interesuje mnie gra, nie siedzenie na ławce. Absolutnie nie rezygnuję z walki o miejsce w wyjściowym składzie Herthy, ale chyba będę musiał na początku trochę poczekać" - dodał.

Kiedy oni zrozumieją, że lepiej wrócić do polski i być gwiazdą, niż numerkiem w skarbie kibica na zachodzie...

ems
30-07-2003, 17:32
jak sie dwie niedziele do kupy zejda


Legia 2-0 Legionovia w 32 minucie gry

MaxyM
30-07-2003, 17:35
A moze się pomyliłem (ale se zonka posta wstawiłem :P )...


W ostatnim sparingu przed rozpoczynającym się w najbliższy weekend sezonem Bundesligi, piłkarze Herthy Berlin pokonali 6:1 drużynę własnych amatorów. Dwie bramki w tym spotkaniu zdobył polski pomocnik Bartosz Karwan.

Identycznym dorobkiem może się pochwalić Roberto Pinto. Kolejne trafienia dołożyli Luizao i Nando.

Adams_
30-07-2003, 17:38
A kto jest teraz Karwan? Gdzie jest Karwan? Lata swietlne od Karwana z czasow kadry i meczu z Norge w Oslo.

Pesto
30-07-2003, 17:40
Kiedy oni zrozumieją, że lepiej wrócić do polski i być gwiazdą, niż numerkiem w skarbie kibica na zachodzie...

powinien odbyć rozmowę wychowawczą z Eweliną :P

szczepan
30-07-2003, 20:15
ale widac on woli byc numerkiem w kadrze i zarabiac wiecej niz gwiazda w polsce...

Unico
30-07-2003, 22:22
Kiedy oni zrozumieją, że lepiej wrócić do polski i być gwiazdą, niż numerkiem w skarbie kibica na zachodzie...

Nigdy nie zrozumieją...

I co tam bramki w sparingu, skoro w lidze nie będzie miał okazji strzelać, bo pewnie w całym sezonie zaliczy parę występów... po 5 min w końcówkach meczów.

Kawa
30-07-2003, 22:28
Poco być gwiazdą w polsce skoro na ławie na zachodzie zarobi sie 5 razy tyle i to w terminie.

_Bart
30-07-2003, 23:08
Poco być gwiazdą w polsce skoro na ławie na zachodzie zarobi sie 5 razy tyle i to w terminie.

nono masz racje ja tez bym wolał zarabiac za siedzenie w domu przed komputerem niz za zapierdalanie w hipermarkecie (a teraz kurva nawet tego nie mam :fu: )

Menel
31-07-2003, 09:32
Kiedy oni zrozumieją, że lepiej wrócić do polski i być gwiazdą, niż numerkiem w skarbie kibica na zachodzie...
Niestety... Bundesliga nie jest przeznaczona dla błyskotliwych zawodników, a za takich uznaję Karwana i Kosowskiego. Moim zdaniem niemiecki system gry zabije rónież Kosę. Tutaj Kasperczak dał mu wolną rękę w defensywie... wrócisz się okej... nie też nic się nie stanie. I Kosa mógł zapylać w ofensywie aż miło. W Kaiserslautern Gerets każe mu zapychać przez 90 minut od "szesnastki" do "szesnastki" i już po Kosie... To samo z Karwanem... szkoda, że wylądował w Bundeslidze a nie na przykład w lidze francuskiej. Tak znów przesiedzi sezon na ławie i ani on na tym nie skorzysta, ani reprezentacja... szkoda, że nasi ciągle jeszcze wolą ławę albo trybuny w Bundeslidze miast grać na chwałę polskiej piłki... tutaj... wiem, wiem... kasa misiu kasa...

Ewelina
31-07-2003, 09:40
Menelku to jest temat o Bartku a nie o Kosowskim ;)

Jesli chodzi o bartka Karwana to nim napewno nie kieruja zadne kwestie finansowe. On jest dobrze ustawiony i do konca zycia nie musi sie o nic martwic. Wydaje mi sie ze On poprostu wciaz ma nadzieje na jakis sukces, ze ktos w koncu uwierzy w niego i da mu szanse na jaka zasluguje. To jest bardzo dobry zawodnik!! Wiadomo ze stres i niepewnosc z jaka zyje zawodnik mu nie sluza i napewno nie wypływa na podniesienie umiejetnosci... Ja trzymam kciuki za Bartka i mam nadzieje ze mu sie uda :)

Jarman
31-07-2003, 10:20
Ja trzymam kciuki za Bartka i mam nadzieje ze mu sie uda :)

..że mu się uda nie popsują - chciałaś chyba napisać :P
Bo w udanie w sensie sportowym to jakoś nie chce mi się już wierzyć...
'8

Menel
01-08-2003, 21:31
Menelku to jest temat o Bartku a nie o Kosowskim ;)
hasło dnia: analogia



Jesli chodzi o bartka Karwana to nim napewno nie kieruja zadne kwestie finansowe.
Na pewno. Skąd w ogóle taki pomysł w mojej głowie :hmm:



On jest dobrze ustawiony i do konca zycia nie musi sie o nic martwic.
A jednak się martwi... o miejsce w składzie...



Wydaje mi sie ze On poprostu wciaz ma nadzieje na jakis sukces, ze ktos w koncu uwierzy w niego i da mu szanse na jaka zasluguje.

O właśnie... o to się martwi.



To jest bardzo dobry zawodnik!! Wiadomo ze stres i niepewnosc z jaka zyje zawodnik mu nie sluza i napewno nie wypływa na podniesienie umiejetnosci...

hasło dnia numer dwa: profesjonalistą trzeba być.



Ja trzymam kciuki za Bartka i mam nadzieje ze mu sie uda :)
Cóż... ja też trzymam kciuki, za piłkarzy polskich kopiących na obczyźnie... ale ta bundesliga :help:

Wasil
02-08-2003, 10:12
W tym sezonie mu szczególnie będzie cieżko grać w pierwszej jedenastce. Herta sprowadziła ,Bobicia z Hanoveru i naszego rodaka Wichniarka z Armini i mimo ,że to napastnicy to jednak koncepcja gry sie zmieni . Do pomocy cofnie się Marcelinho i to jedno miejsce mniej w pomocy . Mam nadzieję ,że Bartek da sobię radę i będziemy mogli cieszyć się jego występami w Bundeslidze.
.... ach gdyby grał u nas na prawej flance....

Yevaud
03-08-2003, 20:58
Niestety... Bundesliga nie jest przeznaczona dla błyskotliwych zawodników, a za takich uznaję Karwana i Kosowskiego. Moim zdaniem niemiecki system gry zabije rónież Kosę. Tutaj Kasperczak dał mu wolną rękę w defensywie... wrócisz się okej... nie też nic się nie stanie. I Kosa mógł zapylać w ofensywie aż miło. W Kaiserslautern Gerets każe mu zapychać przez 90 minut od "szesnastki" do "szesnastki" i już po Kosie...
No pewnie. Bo Kosowski i Karwan (a także Kałużny, Juskowiak i Wichniaerk) to zawodnicy błyskotliwi, więc ich Bundesliga niszczy. A Elber, Ze Roberto, Rosicky to drętwiaki - więc się w Bundeslidze wypromowali.
Za to polska liga promuje zawodnikow wyjątkowo błyskotliwych takich jak Svitlica czy Stolarczyk.
Kosa karierę zakońcxzył, a Kosowski w niczym nie jest lepszy od przeciętnego kopacza, jeśli potrafi dobrze dograć stojąc tylko w jednym miejscu.

Menel
03-08-2003, 21:14
Niestety... Bundesliga nie jest przeznaczona dla błyskotliwych zawodników, a za takich uznaję Karwana i Kosowskiego. Moim zdaniem niemiecki system gry zabije rónież Kosę. Tutaj Kasperczak dał mu wolną rękę w defensywie... wrócisz się okej... nie też nic się nie stanie. I Kosa mógł zapylać w ofensywie aż miło. W Kaiserslautern Gerets każe mu zapychać przez 90 minut od "szesnastki" do "szesnastki" i już po Kosie...
No pewnie. Bo Kosowski i Karwan (a także Kałużny, Juskowiak i Wichniaerk) to zawodnicy błyskotliwi, więc ich Bundesliga niszczy. A Elber, Ze Roberto, Rosicky to drętwiaki - więc się w Bundeslidze wypromowali.
Za to polska liga promuje zawodnikow wyjątkowo błyskotliwych takich jak Svitlica czy Stolarczyk.
Kosa karierę zakońcxzył, a Kosowski w niczym nie jest lepszy od przeciętnego kopacza, jeśli potrafi dobrze dograć stojąc tylko w jednym miejscu.
Słowem nie wspomniałem o Kałużnym, Juskowiaku i Wichniarku, więc... :hmm:

na myśli miałem i mam pomocników-skrzydłowych, którzy niewątpliwie są błyskotliwi, a do takich zaliczam i Kosę i Karwana. Problem z tym pierwszym jest taki, że nie potrafi rozwinąć swoich skrzydeł, gdy obarczony jest obowiązkami zarówno ofensywnymi jak i defensywnymi. Tego nie wiedział Smuda, a doskonale zdawał sobie sprawę Kasperczak i stąd za jego kadencji Kosa grał wybornie, nie będąc uwikłanym i zobligowanym do popylania do pola karnego do pola karnego. Niestety w Bundeslidze Gerets nie da mu spokoju i przewiduję, że straci ze swej wartości jakieś 50%. Siądzie na ławie i podzieli los Karwana, który również jest w niewłaściwy sposób wykorzystywany. Co do Elbera, Ze Roberto i Rosickiego to oni są więcej niż błyskotliwi. To piłkarze doskonali. Do ich poziomu naszym asom jeszcze trochę brakuje. Kosie na ten przykład brakuje umiejętności wracania się za straconą piłką, a Bartkowi doskwiera skleroza i zapomina czasem o pewnych rzeczach pozostawionych w szatni ;)

Kawa
03-08-2003, 21:52
Zawodnicy tacy jak Elber, Rosicky czy Ze Roberto maja swoja wyrobiona marke i nie musza jej na sieBe udowadniac w kazdym meczu. Co innego Kosowski czy Karwan. Dla nich kazdy slabszy mecz czy blad po którym druzyna traci bramke mo|a skonczy sie lawa. Kosowski napewno w Polsce przezentowal sie wybornie, ale jak napisal Menel tam nie bedzie mial takiej swobody dzialan ofensywnych.

Yevaud
05-08-2003, 13:42
Słowem nie wspomniałem o Kałużnym, Juskowiaku i Wichniarku, więc... :hmm:

na myśli miałem i mam pomocników-skrzydłowych, którzy niewątpliwie są błyskotliwi, a do takich zaliczam i Kosę i Karwana. Problem z tym pierwszym jest taki, że nie potrafi rozwinąć swoich skrzydeł, gdy obarczony jest obowiązkami zarówno ofensywnymi jak i defensywnymi. Tego nie wiedział Smuda, a doskonale zdawał sobie sprawę Kasperczak i stąd za jego kadencji Kosa grał wybornie, nie będąc uwikłanym i zobligowanym do popylania do pola karnego do pola karnego. Niestety w Bundeslidze Gerets nie da mu spokoju i przewiduję, że straci ze swej wartości jakieś 50%. Siądzie na ławie i podzieli los Karwana, który również jest w niewłaściwy sposób wykorzystywany. Co do Elbera, Ze Roberto i Rosickiego to oni są więcej niż błyskotliwi. To piłkarze doskonali. Do ich poziomu naszym asom jeszcze trochę brakuje. Kosie na ten przykład brakuje umiejętności wracania się za straconą piłką, a Bartkowi doskwiera skleroza i zapomina czasem o pewnych rzeczach pozostawionych w szatni ;)

Juskowiak, Wichniarek, Kałużny - dopisałem ich przy okazji - dlatego w nawiasie.
Kosowski i Karwan być może są błyskotliwi. ale to nie ich "błyskotliwość" sprawia, że sobie w Bundeslidze nie (po)radzą.
Ze Roberto ma ustalona markę, bo ją sobie właśnie w Bayerze Leverkusen wyrobił. nie przechodił do tego zespołu jako gwiazdor. Podobnie Elber na markę pracował kilka lat - njpierw w VfB Stuttgard wraz z Balakovem i Bobicem.
A jak się Kosowskiemu czy Karwanowi nie chce pobiegać to przecież nikt ich do gry nie zmusza.