PDA

Zobacz pełną wersję : Media o kibolach



Strony : [1] 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68

Dżon
18-05-2006, 12:15
Chyba nie było jeszcze dokładnie takiego tematu, nie znalazłem przynajmniej. Jakby co to wyrzucać, choć szkoda by było bo myślę że ciekawe rzeczy tu się mogą pojawić :)

Ostatnie publikacje w mediach nt. fety i okolic sprawiły, że temat który już jakiś czas temu chciałem założyć zakładam teraz:

Wpisujcie największe bzdury, farmazony, głupoty, brednie i wyssane z palca tudzież z d...y relacje mediów dotyczące kibiców i spraw kibicowskich. Oprócz mediów także pojedynczych osób np. polityków, przedstawicieli policji, socjologów etc.

Zaczynam:
- jedna z gazet po meczu Legia - Widzew napisała, że kibice Legii zrobili flagę drużyny przeciwnej i powiesili ją do góry kołami :ucieka:
- miesięcznik kibiców zza miedzy napisał, że na polskich stadionach rasizm w sumie dotyczy tylko kibiców Zagłębia Lubin i Legii, którzy "rzucają bananami w Dicksona Choto krzycząc 'Cho to było?!' " :ucieka:
- TVN w materiale o ostatnich zajściach w Zabrzu pokazał kibiców bawiących się na murawie i spychanych przez ochronę i okrasił to komentarzem "W Zabrzu z kolei kibice Legii starli się na murawie z kibicami Górnika. Interweniowała policja." (tu materiał z wydarzeń, kt. miały miejsce pół godziny wcześniej czyli spychanie górników z sektora za pomoca polewaczki) :ucieka:
- Łączenie przez różne media oprawy "Witamy w piekle" na meczu Legia - Widzew z późniejszym incydentem z transem "Arbeit Macht Frei" :ucieka:
- Artykuł o kibicach chyba w Wyborczej, mowa o wulgarnym języku kiboli: " 'Widzew to k...a, j...ć ŁKS, spadnie GKS na sezonów 6. Wisłę przejdziemy, Lecha zaj....my...' - fragment hymnu Legii" :ucieka:

Machnąłem 5 punktów tak na poczekaniu, a wielu z nas na pewno ma w pamięci jakieś perełki, po których nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. Proszę o dołożenie swoich 3 groszy do tej "Księgi głupoty i niekumatości" :oczko:

hatchet
18-05-2006, 12:22
- Artykuł o kibicach chyba w Wyborczej, mowa o wulgarnym języku kiboli: " 'Widzew to k...a, j...ć ŁKS, spadnie GKS na sezonów 6. Wisłę przejdziemy, Lecha zaj....my...' - fragment hymnu Legii" :ucieka:

A to przypadkiem nie bylo w jakims tygodniku politycznym kilka lat temu :hmm: "Wprost" ??
Przy okazji artykulu o kibolach. Chyba po zajsciach we Wroclawiu, miedzy WKSem a Arka. Gdzie wlasnie chyba w tabelkach obok glownego artykulu byly "hymny" niektorych polskich klubow.
Jakos tak to pamietam :/

Depesz
18-05-2006, 12:35
Ostatnio standard w niektórych gazetach lokalnych-"kibice wyciągnęli rękę w faszystowskim geście" :ucieka: o tym, że druga ręka też była wyciągnięta i że to charakterystyczny element dopingu z klaskaniem to nie wspomniał nikt...

kaaos
18-05-2006, 13:23
to może coś tak sprzed kilku lat

- derby w 1997, te płonące - napisali jacyś mądrzy, że pseudokibice bandyty chuligany miały w rękach powyrywane z ławek deski. na kamiennej.
- chyba po Polska-Luxemburg jednemu pismakowi jakoś tak śmiesznie zmiksowały się Legia-Pogoń-Zagłębie ze Śląsk-Wisła-Lechia, wyszło, że Legia z Wisłą a Pogoń z Lechią się kuma.
- po którejś z większych rozpierduch na naszym stadionie napisano, że kibice na stadion wnosili kamienie pochowane po kieszeniach, po to, żeby nimi potem rzucać

Killa Beez
18-05-2006, 13:39
Ostatnio standard w niektórych gazetach lokalnych-"kibice wyciągnęli rękę w faszystowskim geście" :ucieka: o tym, że druga ręka też była wyciągnięta i że to charakterystyczny element dopingu z klaskaniem to nie wspomniał nikt...

o tak..nawet ostatnio w tv pokazani byli Legioniści na Żylecie klaskający w ten sposób, a jakiś marny redaktorzyna skomentował to właśnie tak jak napisał Depesz, że faszystowskie gesty itp. :gupi:

Paluch
18-05-2006, 15:32
ostatnio gdzieś słyszałem ze "Sen o Warszawie" to nasz hymn...

austin_ts
18-05-2006, 17:26
kiedys było, ze
"płoną perony, płynie krew, to szlak Wiślackiej wiary, rzucamy wokół śmierci zew, łopoczą nam sztandary" --- hymn Sharksów

zreszta mam sporo skanów z różnych gazet to przejrze i wrzuce jak chcecie.

ems
18-05-2006, 17:31
"płoną perony, płynie krew, to szlak Wiślackiej wiary, rzucamy wokół śmierci zew, łopoczą nam sztandary" --- hymn Sharksów

jaaa zajebiste :)

Pan Artysta
18-05-2006, 17:33
88 :brawo:

austin_ts
18-05-2006, 17:40
http://i4.tinypic.com/102p3pt.jpg
http://i4.tinypic.com/102p3yo.jpg

Adam-oldboy
18-05-2006, 17:56
Bojówka ŁKS - Napieprzacze :hyhy:

I ostatnio - na trumnie zasztyletowanego Wislaka szalik połozyli kibice zaprzyjaźnionego Lecha :-

Pan Artysta
18-05-2006, 18:00
http://i4.tinypic.com/102p3yo.jpg

Cracowia ze wszystkimi kosa :hyhy: -który to rok?

austin_ts
18-05-2006, 18:00
a i najlepsze jakie pamiętam: destroyersi chodzią po zyletach by zdobyć szcunek u prezesa klubu


poza tym po naszym meczu z Arką, kibice niszczyli wszystko NAWET siatki na bramkach, a obserwator pzpn domniemywał ze osoby stojące wokół boiska mogły miec noze.


------
skan chyba tak z 1998-2000
poza tym czesc sie nie pokrywa na zasadzie klub X ma kose z Y ale Y nie ma kosy z X

Raffi
18-05-2006, 18:10
patrząc po zgodach, to nawet 1993-4 by mogło być :)

Depesz
18-05-2006, 21:43
Same konkretne ekipy ale co tam robi Polonia? :efoch: może pomyłka i miała być Polonia Bytom? :zlosliwy:

Włóczykij
18-05-2006, 23:34
Zagłębie z Pogonią :zlosliwy:
:hyhy:

el majoneze
18-05-2006, 23:59
w ostatniej "polityce" jest coś śmiesznego apropo "transparentu"(o rycerzu i smoku), który został zdjęty dlatego, że nie przyjechali kibice z Krakowa i nie było kogo nim straszyć :ucieka: gazeta się gdzieś zawieruszyła, jak znajdę to zacytuję

Tur
19-05-2006, 01:21
http://www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead02&news_cat_id=35&news_id=179938&layout=1&forum_id=4405&fpage=Threads&page=text

To jest ten artykuł z Polityki, o którym piszesz. Był w temacie o ostatnim meczu.

Dżon
19-05-2006, 10:15
Ojajebie :ucieka: Cały ten artykuł i wszystkie jego tezy nadają się do tego tematu, szczególnie końcówka :kurde: . Widać że pan Pytlakowski zapewne pierwszy raz widział mecz na żywo i w ogóle jest kumaty jak moja babcia :wsciekly:

No ale dość już komentowania zamieszczonych przykładów - dodawać kolejne!

- Mi się przypomniało (znowu z miesięcznika kibiców zza miedzy :- ) o fecie 2002 "Już od godziny (jakiejśtam) na Starówkę zaczęli ściągać kibice Legii z miejscowości podwarszawskich i dalszych" :chytry: Wiecie, tekst po prostu złośliwy, ale nadaje się na forum onetu a nie do relacji w gazecie, która mimo wszystko próbuje (próbowała) udawać że jest poważna (choć jej się to oczywiście nie udaje :oczko: )
- Ha! No przecież pasuje tu jak ulał nieustanne bredzenia pana Tomaszewskiego Janka o "30tu bandytach terroryzujących stadion"! :hyhy:
- I bredzenie pana Zygo i innych, który protest kibiców tłumaczył tym, że niektórzy z nich obawiają sie o swoje ciemne interesy dokonywane na Żylecie :ucieka:

Żuku
19-05-2006, 10:29
żółć człowieka zalewa kiedy osoby nie mające pojęcia o ruchu kibicowskim wypowiadają się na łamach gazet poczytnych przez dużą rzesze ludzi. Pytlakowski chyba nie wiem, że od czasów PRL-u "troche" w kibicowskim świecie się zmieniło :kurde:

jacekaga
19-05-2006, 11:20
Kupiłem dziś Przegląd Sportowy- w kolorowym dodatku (Tempo) jest długi artykuł o Legii. Oto kilka kwiatków z króciutkiego tekstu o kibicach Legii:

-"...widzowie na całym kontynencie mieli okazję zresztą podziwiać kartoniadę przedstawiającą panoramę Warszawy, jaką fani Legii przygotowali podczas spotkania Pucharu UEFA z Valencią (1:1 w 2001r.) :O

-"od wiosny 2004 nieoficjalnym hymnem klubu jest utwór "Sen o Warszawie" Czesława Niemena"

I najlepsze:
-"Czołową postacią ruchu kibicowskiego jest Wojciech Hadaj :ucieka:

Jak dla mnie coś pięknego. Autorem tego "dziełka" jest pismak o pseudonimie MACK.

yusta
19-05-2006, 12:07
I najlepsze:
-"Czołową postacią ruchu kibicowskiego jest Wojciech Hadaj :ucieka:

Jak dla mnie coś pięknego. Autorem tego "dziełka" jest pismak o pseudonimie MACK.

Pewnie vlepke z Hadajem gdzieś zobaczył :lol3:

Paluch
19-05-2006, 14:57
Hadaj na gniazdo !! :hyhy:

Guzik
19-05-2006, 17:32
jezeli dobrze pamietam to pochodzi z ksiazki, autor opowiadal historie naczelnego Playboya ktory przeprowadzal wywiad z ekipa Lecha. Tamci wmowili mu ze na wazniejszych meczach jak ma byc jakas ustawka to na sektor druzyny przeciwnej wysylany jest specjalnie szkolony pies z przyczepionym telefonem komorkowym aby mozna bylo sie skontaktowac i umowic na walke.

:]

c_zary
20-05-2006, 01:57
"Fakt jest zawsze glupi" - F. Nietzsche 8)

el majoneze
27-05-2006, 13:28
nie wiem czy śmiać się czy płakać.Ostatnia "Polityka":

"Na trybunach Legii(i zapewne każdego innego klubu piłkarskiego w Polsce)króluje szownizm i chamstwo- "A najdziwniejsze, że po meczu piłkarze biegną pod trybunę, gdzie siędzą najbardziej wulgarni kibice, aby złożyć im hołd. Czy to oznacza, że się z nimi solidaryzują?- zastanawia się Paweł Biedziak, szef Biura Komunikacji sSpołecznej KGP. Według policjanta od lat penetrującego śrdodowisko kibiców, na słynnej Żylecie zasiada regularnie ok.tysiąca zadymiarzy. To oni wywołują burdy po meczach i nadają ton. Wspomaga ich ekipa Ultrasów :ucieka: ."Ultrasi zapewniają oprawę plastyczną na meczach, rozmieszczają transparenty, wymyślają hasła. Czasem daje to ciekawe wizualne efekty. Ale ci sami ludzie peirwsi rzucają się do naparzanek z ochroniarzami i prewencją. Jak to się mówi, dymią jak cholera"..dakej jest jeszcze parę kwiatków, ale nie mam siły przytaczać

Fizi
27-05-2006, 13:32
a nic Biedziak nie powiedział, że dziwi go , że rzuca kwadraty a się robią kółka ?

c_zary
27-05-2006, 13:43
Wspomaga ich ekipa Ultrasów :ucieka: ."Ultrasi zapewniają oprawę plastyczną na meczach, rozmieszczają transparenty, wymyślają hasła. Czasem daje to ciekawe wizualne efekty. Ale ci sami ludzie peirwsi rzucają się do naparzanek z ochroniarzami i prewencją. Jak to się mówi, dymią jak cholera"..
http://img135.imageshack.us/img135/8872/zsumo9gh.gif

Fizi
27-05-2006, 14:02
ultras : człowiek - naparzanka :hyhy:

jasin
27-05-2006, 16:16
Jak to się mówi, dymią jak cholera"..dakej jest jeszcze parę kwiatków, ale nie mam siły przytaczać

może to te świece dymne dymią jak cholera?

Zap
27-05-2006, 20:00
Ja pamiętam jak po meczu z Górnikiem,kiedy mieliśmy sektorówkę z wagonikiem metra goniącym Barta jakiś wielce kumaty pismak twierdził że w ten sposób kibice chcieli przekazać władzą miasta że domagają się stacji metra pod stadionem :hyhy:

Dżon
27-05-2006, 22:50
W tym artykule w Polityce jest też m.in.:
- określenie "chuligańska międzynarodówka" :ucieka:
- dowiedziałem się że kiedy policja weszła na Starówkę to było już na niej tylko kilkaset osób - niedobitki po fecie i że była to grupa nastawiona na zadymę a normalni już dawno pouciekali. Oczywiście z artykułu wynikało, że każdy kto był wtedy na Starówce wziął po chwili udział w zadymie, a większość brała tez chwilę przedtem udział w akcji z monopolowym na Senatorskiej.

Generalnie pan Pytlakowski - bo to on jest autorem artykułu - g...o wie, zresztą o kumatości jego świadczy biadolenie nad "chamstwem i szowinizmem" - tak reagują pismaki, które po raz pierwszy poszły na mecz :/

L. Mo BeMoWo
27-05-2006, 23:46
Jak to się mówi, dymią jak cholera"..dakej jest jeszcze parę kwiatków, ale nie mam siły przytaczać

może to te świece dymne dymią jak cholera?

I pachną te świece fekaliami :wstyd:

Raffi
28-05-2006, 00:28
Aaaa, Bydlakowski znowu :hyhy:

:roll: :roll: :roll:

mOFMC
28-05-2006, 14:41
macie jakies linki do tych artykulow? Chodzi mie o polityke.

Tur
29-05-2006, 18:01
Link do jednego tekstu jest w tym temacie.

Bobas
30-05-2006, 09:33
A mi sie najbardziej ten tekst spodobał :brawo:
"Prawda jest okrutna, stadionem Legii tak naprawdę nie rządzi ITI, ale psychopatyczni bandyci poprzebierani w klubowe szaliki."

Tomas
06-06-2006, 23:20
Normalnie szlag mnie trafił przed chwilą :zly:
Dzisiejszy SE :
"Damian J. z Bielska Białej został tymczasowo aresztowany. Jest jednym z przywódców najgorszej bojówki pseudokibiców tzw. ultrasów (...) Zaczęło się 9 kwietnia br. W tym dniu na bielskim stadionie rozgrywany był mecz między BKSem a Góralem Żywiec. Już w trakcie meczu między kibolami zwaśnionych drużyn doszło do awantury. W chwilę później tzw. ultrasi(najagresywniejsze grupy kibiców) ruszyły do ataku na ochroniarzy. (...) -To przywódca bielskich ultrasów-mówi o Damianie J. Elwira Jurasz z bielskiej policji.(...)
-Podczas przesłuchań okazało się, że Damian J. był w trakcie organizowania wyjazdu swoich kompanów na mundial-mówi pracownik operacyjny grupy zwalczającej chuligaństwo na stadionach-Trafiliśmy w dziesiątkę, bo już wcześniej dochodziły do nas głosy, że ultrasi szykują się do walk na niemieckich stadionach.
-Oni działają jak zwierzęta w stadzie, muszą mieć przewodnika. "

Włóczykij
07-06-2006, 06:08
jak to szła flaga BKSu
NO ULTRAS :zlosliwy:

Beny
07-06-2006, 08:37
:niebij:

Babcia się pyta, czy wybieram do Niemiec, bo czytała i słyszała, że jedzie tam 300 tys. łobuzów. :paker:

Pesto
07-06-2006, 09:49
co wy chcecie , przecież słowo ultras oznacza skrajny

we Francji to aż rewolucja wybuchła przeciw stronnictwu ultrasów (1830). widać redaktorek błysnął znajomością historii :lol2:

MK
07-06-2006, 10:13
Normalnie szlag mnie trafił przed chwilą

Wrażliwy jesteś, nie czytaj gazet :oczko:

Zap
07-06-2006, 11:23
:niebij:

Babcia się pyta, czy wybieram do Niemiec, bo czytała i słyszała, że jedzie tam 300 tys. łobuzów. :paker:
Bo ty Beny jak łobuz wyglądasz :hyhy:

DobryChłopak
12-06-2006, 20:52
... ZAGROŻENIE jakie niosą ze sobą pseudokibice piłkarscy jest zdaniem psychologów ogromne. Są to grupy, które charakteryzuje przestępczość, a więc stanowią oni zagrożenie dla innych grup społecznych. Tzw. kulturalny doping, to już przeszłość. Na stadionach coraz rzadziej pojawiają się ludzie starsi czy rodzice z dziećmi, jak miało to miejsce dawniej. Sport zatracił swój dawny sens i dawne ideały.

Przynależność do szalikowców ma destruktywny wpływ na psychikę młodzieży, której imponuje agresywne brutalne zachowanie innych. Zdarza się, iż osbnicy którzy weszli w kolizję z prawem uchodzą w młodzieżowych kręgach za bohaterów. Istnieje więc poważne ryzyko, że młodzież będzie się chętnie włączała w tę podkulturę. Wszyscy są zgodni co do tego, że należy piętnować aspołeczne zachowania młodzieży i zdecydowanie przeciwdziałać rozszerzaniu się tej subkultury. W przeciwnym razie postępowanie grup wymknie się spod kontroli, co może okazać się brzemienne w skutkach.

PROFILAKTYKA zdaniem znawców problemu, to przede wszystkim reedukacja szalikowców prowadzona przez kluby sportowe i sportowców, gdyż to oni mają największe szanse dotarcia do tej młodzieży. Należałoby także stworzyć dzieciom lepsze warunki do uprawiania sportu, nauczyć zasad gry sportowej, a nade wszystko przyjmowania porażek. Być może to sprawiłoby, że energia i nagromadzone emocje znalazłyby ujście nie w demolowaniu i wyładowywaniu agresji na innych, ale w wysiłku zmierzającym do poprawy własnej kondycji fizycznej.

oprac. Krystyna Potyrała

W ogóle to cały tekst zamieszcony jest na stronie... www.sekty.iq.pl :O
Niestety pani Krystyna nie napisała swojego wyjaśnienia słowa "szalikowiec"
W sumie nic nowego. Kibice to bandyci demolujący pociagi, margines społeczny etc.

Fizi
13-06-2006, 01:22
a jak byłem mały to mama zawsze zima mówiła, żebym załozył szalik

nie wiedziała, że w ten sposób wepchnęła mnie wprost w macki sekty :ucieka:

Pan Artysta
13-06-2006, 08:08
[quote]
... ZAGROŻENIE jakie niosą ze sobą pseudokibice piłkarscy jest zdaniem psychologów ogromne. Są to grupy, które charakteryzuje przestępczość, a więc stanowią oni zagrożenie dla innych grup społecznych. Tzw. kulturalny doping, to już przeszłość. Na stadionach coraz rzadziej pojawiają się ludzie starsi czy rodzice z dziećmi, jak miało to miejsce dawniej. Sport zatracił swój dawny sens i dawne ideały.
etc.

Jaco i Ado do młodzieńców nie nalezą :O :kurde: :hyhy:

Riksza :kurde: co ona pisze?

Dżon
31-08-2006, 22:47
Dawno nie czytałem takiej bzdury (http://sport.gazeta.pl/sport/1,65026,3578816.html)
Tekst niejakiego Jerzego Łyżwy o meczu z Szachtarem - z tekstu wynika, że oglądał go w TV jak pewnie wszystkie mecze w swoim życiu. Z nazwiska zas wynika, że chyba zna się na kibicach łyżwiarstwa figurowego. Hitem jest stwierdzenie "brak reakcji na wydarzenia na boisku" co zapewne oznacza, że autor ma nam za złe, że nie przerwaliśmy dopingu po straconych golach :ucieka:

Polecam lekturę, na górze tekstu jest mail do tego pismaka - odpiszcie mu :zlosliwy:

matx
31-08-2006, 23:03
Poczytajcie sobie komentarze do tego tekstu. :roll:

kiubz
31-08-2006, 23:55
najgorsze jest to ze taka ku.. pisze sobie co chce, redaktor naczelny przyklaskuje, czyta to i 0,5 mln osob, (pytanie ile dział sportowy ale jak na 40 mln kraj to nie jest duzo), a zeby ktos z nas na to odpowiedzial to niestety nie jest to mozliwe, w necie sobie popiszemy, ktos to poczyta badz nie a prawda jest taka ze jak napiszemy: ch ci w d (a to jedyne co mi sie cisnie na usta) to kazdy powie ze prymitywy, bydło, nie wymienia nawet jednego pilkarza, jak odpiszemy panu redaktorowi felietonem to i tak to kazdy zleje (przyklad: artykuł http://sport.gazeta.pl/sport/1,65028,3560992.html jacka szarzaly i moja proba kulturalna proba odpowiedzi na niego)

Dżon
01-09-2006, 10:38
Tu okładka dzisiejszego Fucktu (http://www.kibice.net/forum/viewtopic.php?p=538884#538884)
Aż szkoda komentować. Wyniki badań o ile są niezmanipulowane świadczą niezbicie o poziomie niedorozwoju umysłowego czytelników tej szmaty. Może ktoś wie co było dalej, bo mam tylko okładkę?

Giecie (L)
01-09-2006, 10:43
Tu okładka dzisiejszego Fucktu (http://www.kibice.net/forum/viewtopic.php?p=538884#538884)
Aż szkoda komentować. Wyniki badań o ile są niezmanipulowane świadczą niezbicie o poziomie niedorozwoju umysłowego czytelników tej szmaty. Może ktoś wie co było dalej, bo mam tylko okładkę?

Okładkę też widziałem :kurde: Szkoda tego kupować, nic nowego zapewne nie wymyślili - na stadionach są sami bandyci, którzy biją się na każdym meczu, a jedyne co ich intetresuje, to zadyma.

Ader_ZS
01-09-2006, 10:54
chodzi chyba o ten ranking " Co kojarzy Ci sie z Polska?" - i wygralo "Awantury na stadionach" - a w 1 dziesiatce nie bylo - Solidarnosci , orła w koronie i innych głównych naszych symboli. A najlepsze jest to , że zdjęcie na 99% pochodzi z meczu Zagłębie-Widzew gdzie bezkarnie milicja zlała Widzewiaków...

me(L)u
01-09-2006, 11:22
kto jest wydawcą tego szmatławca? jaką dzisjaj mamy datę? to nie przypadek :zly:

Tomereek
01-09-2006, 11:50
A ciekawe, czy chociaz w malutkiej rubryce wspomnieli o 17 rocznicy śmierci jednego z najwybitniejszych piłkarzy polskich Kazimierza Deyna.

*****, żygać mi się na to chce...

żyła
01-09-2006, 11:55
Dawno nie czytałem takiej bzdury (http://sport.gazeta.pl/sport/1,65026,3578816.html)
Tekst niejakiego Jerzego Łyżwy o meczu z Szachtarem - z tekstu wynika, że oglądał go w TV jak pewnie wszystkie mecze w swoim życiu. Z nazwiska zas wynika, że chyba zna się na kibicach łyżwiarstwa figurowego. Hitem jest stwierdzenie "brak reakcji na wydarzenia na boisku" co zapewne oznacza, że autor ma nam za złe, że nie przerwaliśmy dopingu po straconych golach :ucieka:

Polecam lekturę, na górze tekstu jest mail do tego pismaka - odpiszcie mu :zlosliwy:

pewnie to nic nie da, ale dlaczego tego nie zrobić? poszło :]

Witam.
Jeśli nie ma Pan mózgu, potrafi pisać jedynie przez pryzmat swojej frustracji, kompleksów, bycia po prostu debilem, to proponuję aby Pan nie wysilał się wiecęj na łamach GW ani żadnej innej gazety, bo czytając Pana "coś" można tylko siedzieć i płakać nad rzetelnością polskiego dziennikarstwa. Albo niech Pan zacznie używać mózgu albo niech zabierze się za pospieszne wykonywanie kolorowych ręczników .
Żenujące!

bez wyrazów szacunku
Tadeusz Ż........

(L)eon
01-09-2006, 13:37
ehh naprawde szkoda gadac i o tych pismakach i o Fuckcie

jak widac vlepki z ktorymi dosc czesto sie spotykam na temat tego szmatlawca wymyslem nie sa :wkurzony:

dokad to bedzie trwalo? :zdziwiony:

el majoneze
01-09-2006, 16:08
Szanowny Panie Redaktorze,



Chciałbym „pogratulować” artykułu o meczu Legii z Szachtarem Donieck. O ile ironiczne wypowiedzi na temat gry piłkarzy stołecznego klubu od biedy są nawet zabawne to fragmenty dotyczące kibiców świadczą o Pana ignorancji. Odnoszę wrażenie, iż pisał Pan swój artykuł nie zastanawiając się nad zdaniami, które wychodziły spod pańskiej klawiatury. Smutne to, acz prawdziwe. Z pana artykułu wynika, że wolałby Pan kibicowanie w styli zachodnim, tzn. usadzenie swojego zadka na podgrzewanym krzesełku, wzięcie w jedną rękę hamburgera a w drugą coca coli i ewentualnie okrzyk radości „jeeest” po zdobytej bramce(tutaj hamburger może być problemem, także należało by powiadomić piłkarzy żeby bramki padały w końcowych fragmentach meczu, tak by nie przeszkadzać w jedzeniu). Ów okrzyk u żywiołowych kibiców mógłby być połączony z powstaniem z krzesełka, jednak nie powinno być takich kibiców zbyt wielu, bo uniemożliwią oni reszcie widzów oglądanie spontanicznej radości strzelca bramki. Oczywiście w wypadku gdy drużyna przegrywa należy jak najszybciej opuścić stadion, a już w żadnym wypadku nie wspierać piłkarzy dalej dopingiem. W ogóle, powinno się przychodzić na mecze jedynie w wypadku gdy naszą drużyna zmierza po mistrzostwo i odnosi same zwycięstwa. Flagi, szaliki, koszulki? Broń Boże, jesteśmy przecież ludźmi poważnymi i tak też powinniśmy się ubierać i zachowywać. Naszym wzorem powinna być publiczność tenisowa, gdzie podczas rozgrywki nawet komentatorzy się nie odzywają by nie zagłuszać dźwięku odbijanej piłki i jęków zawodniczek. Ach, jakże bym chciał móc wybrać się na mecz i posłuchać jak Piotr Włodarczyk jęczy po kolejnym nieudanym strzale!

Proponuje Panu dalej oglądać mecze w telewizorze, w ciepłych kapciach, gdzie zawsze można zmienić kanał i obejrzeć kolejny odcinek „Mody na sukces”. Obawiam się, że pańskie zdolności poznawcze nie pozwalają na więcej.



Bez pozdrowień i wyrazów szacunku



Bartek J



P.S. Jednostajne ryki, nakrywanie się wielką flagą i inne rzeczy o których Pan wspomniał są obecne od wielu lat na takich stadionach jak San Siro czy Santiago Bernabeu. Przy okazji następnego artykułu, niezależnie od jego tematyki, zalecam Panu chociażby pobieżne zapoznanie się z tematyką, o której, za pieniądze, będzie Pan pisał,



Żyła, doszedł Ci ten mail do tego gościa?

żyła
01-09-2006, 16:34
nie wiem, nie wymagam potwierdzeń dostarczenia. Gość nie odpowiedział, ale zakładam, że mail doszedł.

ps. dobre, dobre :)

MK
01-09-2006, 17:08
Nie lepiej po prostu nie zwracać na to uwagi i wogóle nie zaczynać czytania takich artykułów? :zdziwiony:

MrÓwA_1906
01-09-2006, 17:18
http://kibice.net/forum/viewtopic.php?t=17047

żyła
01-09-2006, 20:27
Nie lepiej po prostu nie zwracać na to uwagi i wogóle nie zaczynać czytania takich artykułów? :zdziwiony:

pewnie, że lepiej. sam również tę metodę stosuję :hyhy: Ale ten artykuł przeraził mnie jako obraz tego: KTO(co za *****) pisze takie rzeczy w gazetach? CO Ci ludzie chłoną do głów, i JAK TO MOŻLIWE, ŻE LUDZIE CZYTAJĄ TAKIE COŚ?!?!?! co trzeba mieć w głowie, albo jak bezmyłsnym trzeba być, że to czytać!? a jednak to wszystko śiwetnie sie kręci.....Ten artykuł to szczyt wszystkiego :rzyg:

MK
02-09-2006, 09:38
Mi to zwisa, co najwyżej budzi uśmiech na twarzy, a co do ludzi czytającyh takie brednie, to akurat czytelnicy Faktu są ostatnimi osobami na świecie, o których opinie bym się troszczył, to raczej oni powinni martwić się o siebie, skoro czytają tego śmiecia 8)

imul
04-09-2006, 20:15
Tu okładka dzisiejszego Fucktu (http://www.kibice.net/forum/viewtopic.php?p=538884#538884)
Aż szkoda komentować. Wyniki badań o ile są niezmanipulowane świadczą niezbicie o poziomie niedorozwoju umysłowego czytelników tej szmaty. Może ktoś wie co było dalej, bo mam tylko okładkę?
Wyniki sa wlasnie zmanipulowane. Na tym forum co podales zrobili akcje, zeby nabijac glosy na ta pozycje a ze nie bylo zadnego ograniczenia to kazdy mogl nabic ich ile chcial. Tam nawet sie na koncu do tego przyznaja ile nabili glosow, wiec jak juz kogos posadzac o niedorozwoj umyslowy to niestety tych kibicow, bo wiadomo ze fakt wywola z tego niezla burze

Numer
05-09-2006, 07:08
Po...lo niektórych ludzi. Legia ma najlepszych kibicow na swiecie i nazywaja ich lobuzami.. wstyd

Gutek
05-09-2006, 23:20
Po...lo niektórych ludzi. Legia ma najlepszych kibicow na swiecie i nazywaja ich lobuzami.. wstyd

:zdziwiony:

PS. no chyba, że to ironia, jeśli tak to nie bardzo Ci wyszła...

A w temacie - od dawna przestałem się przejmować szmatławcami pokroju Faktu czy SE.
Po raz kolejny przekonuję się, że słusznie.

Brajek
08-09-2006, 15:51
Dziś w gazecie Metro ukazał się artykuł o jakże "pięknym" tytule: "Szalikowiec też gangster".

NIe uważacie, że troche przegieli?

Treści tekstu niestety nie mam.

RadO
08-09-2006, 17:11
Dziś w gazecie Metro ukazał się artykuł o jakże "pięknym" tytule: "Szalikowiec też gangster".

NIe uważacie, że troche przegieli?

Treści tekstu niestety nie mam.

To tzreba było przeczytać. Chodzi o to, że uczestniczącym w ustawka mają być stawiane zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej :lol:

Brajek
08-09-2006, 17:44
Ta :D A na dodatek za taką ustawke można dostać nawet 5 lat, a po ew. wyjściu dostaje się zakaz przebywania w pobliżu stadionu swojego klubu przez jakiś okres czasu pod grośbą dostania kolejnych 3 lat odsiadki :>
Pomysł prokuratury śląskiej :p

RadO
08-09-2006, 17:56
Lle to nie policja wydaje wyroki tylko sąd, który musi udowodnić oskarżonemu udział w takiej grupie... A z tym problem mieli nawet w przypadku prawdziwych mafiozów :chytry: Ot, zwykły straszak i tyle.

Kenijczyk
08-09-2006, 23:25
to z ostatniej pułtuskiej gazety powiatowej :prosze: :lol2:

http://i2.tinypic.com/4cvidqa.jpg

Dżon
09-09-2006, 15:38
A ja powiem Wam, że całkiem sensowny i wyważony był artykuł w Polityce ostatnio nt. tego jak wygląda sytuacja w 4 miesiące po Starówce. Jak ktoś ma to niech wrzuci. Owszem, pochwały chuliganki to tam nie było, ale i tak wielki postęp w porównaniu do pi....nia Gazety czy szmatławców SE i Fucktu.

Tur
09-09-2006, 19:25
Zaraz w Uwadze będzie coś o kibicach.

Snoopy
09-09-2006, 19:49
o promocjach jest

daimler
09-09-2006, 19:51
Coz... Co tu duzo mowic, nic nowego nie powiedzieli. :roll:

Snoopy
09-09-2006, 19:59
sorry za OT, w jutrzejszej uwadze o uczuciu jakiejś blondi i premiera Jarosława K. :O :O :O

matx
09-09-2006, 20:01
Coz... Co tu duzo mowic, nic nowego nie powiedzieli. :roll:

A co mieli powiedzieć ? Chyba z nudów ten program zrobili...

daimler
09-09-2006, 20:30
Coz... Co tu duzo mowic, nic nowego nie powiedzieli. :roll:

A co mieli powiedzieć ? Chyba z nudów ten program zrobili...

nie, dla kasy :hyhy:

matx
09-09-2006, 20:33
Coz... Co tu duzo mowic, nic nowego nie powiedzieli. :roll:

A co mieli powiedzieć ? Chyba z nudów ten program zrobili...

nie, dla kasy :hyhy:

jeden uj :oczko:

me(L)u
23-10-2006, 10:39
W euforii po wielkim zwycięstwie reprezentacji z Portugalią, zajęci analizą pucharowego meczu Wisły z Blackburn, zaskakiwani kontredansem liderów w lidze - nie zauważyliśmy w ubiegłym tygodniu zjawiska, które miało miejsce w Krakowie, i które jest dla naszego futbolu równie charakterystyczne, co spóźnione. Otóż władze Wisły wydały wojnę chuliganom z widowni. Tak, chuliganom, bo tych, o których mowa - mimo że są na każdym meczu - kibicami w żaden sposób nazwać nie można.

To w Polsce problem odwieczny i na razie, niestety, nierozwiązywalny - dla kogo są trybuny? Czy naprawdę - jak to u nas jest niemal usankcjonowane - dla tzw. szalikowców, a więc przedstawicieli subkultury, nie waham się użyć tego słowa, zła? I nie dlatego są oni źli, że używają brzydkich wyrazów, nie szanują policji, w tłumie zachowują się jak szarańcza, a w podróżach na mecze sprawiają wrażenie w komplecie dotkniętych ADHD. Nie, mój brak zgody na ich obecność na stadionach bierze się stąd, że to egoiści niezasłużenie przywłaszczający sobie klub. Nie mam zamiaru odmawiać im prawa bycia fanami, ale przecież to właśnie naczelna dewiza wszystkich grup szalikowców: "Klub to my" jest w istocie praźródłem wszelkich zagrożeń. Bo kto uważa się za wybrańca idei, przyznając sobie wyłączność do identyfikowania się z nią - jest niebezpieczny nie tylko dla niej samej, lecz i dla całej reszty, dla której również nie jest obca. Nie może być solą widowiska ten, kto potrafi je spieprzyć. Ile wszak razy oglądamy przerażające zadymy na trybunach i ulicach, słuchamy tyleż wulgarnych, co żenujących przyśpiewek, czytamy rasistowskie hasła na flagach. A szanse, że troglodyci sami zrozumieją swoje błędy i w dodatku je naprawią, są zerowe.

I w tym znaczeniu akcja Wisły, która chce ucywilizować bandytów, warta jest pochwały. Pozbycie się narkotykowych dilerów czy stadionowe zakazy dla największych rozrabiaków mogą doprowadzić nie tylko do tego, że na widowni ubędzie łobuzów, ale i do tego, że pojawią się tam kibice normalni. I wcale nie mam na myśli wycieczek ugrzecznionych uczniów szkółki niedzielnej, bo to jasne, że futbol nie jest dla mięczaków. Ale niech wyzwala emocje, a nie najniższe instynkty. Zapewniam, że rodzice z dwojgiem dzieci umieliby się nie gorzej bawić podczas meczów. Niestety, dziś dla nich na stadionach miejsca nie ma.

Jedno tylko martwi. Jak zwykle po rozum do głowy idziemy dopiero wtedy, kiedy droga w tamtym kierunku wydłużyła się w nieskończoność. A może, i to propozycja nie tylko dla działaczy Wisły, ale i wszystkich spóźnionych w naszej lidze, zamiast musieć walczyć ze złem już objawionym - nie dopuszczać do niego. Łatwiej zapobiegać chorobie, niż leczyć jej skutki.

Powtarzam nie po raz pierwszy - przestańmy traktować szalikowców jak element gry. I zacznijmy choćby od prostego ruchu wymierzonego w zjawisko, z którym spotkałem się na większości pierwszoligowych stadionów - klub udostępnia szalikowcom pomieszczenie, w którym przechowują transparenty, często z karalną treścią. Trudno o większą paranoję. Apel o totalną bitwę z chuliganami kieruję także do Orange Ekstraklasy, która z jednej strony zabrania używania podczas meczów rac, a z drugiej klasyfikuje mecze pod względem tzw. oprawy. Niejako zapraszając do łamania wszelkich zakazów...

:kurde:

ems
23-10-2006, 10:51
pewnie Stec ? jego to chyba ktos przecwelil bo sie pieni jak panienka.

Raffi
23-10-2006, 10:59
Sarzało

Porter
23-10-2006, 11:02
Ograniczony bałwan

Sokol
23-10-2006, 11:10
i *****

Virus
23-10-2006, 11:18
i bliski kolega steca

Tur
24-10-2006, 00:11
A taki pseudopismak sobie tu wejdzie, popatrzy na kilka postów i powie: " Ci troglodyci tylko nawyzywać umieją". Nie wpadnie na pomysł, żeby poczytać, dowiedzieć się czegokolwiek na temat, na który pisze.

Tak to jest, jak pewnie płacą od ilości literek.

Nie ma sensu więcej pisać. Szkoda na nich mojej klawiatury.

L. Mo BeMoWo
25-10-2006, 18:12
...Czy naprawdę - jak to u nas jest niemal usankcjonowane - dla tzw. szalikowców, a więc przedstawicieli subkultury, nie waham się użyć tego słowa, zła?...

Już po tym zdaniu widać, że szanowny pan z gazety żyje w poczuciu jakiegoś nieokreślonego lęku.

ems
26-10-2006, 15:08
chcesz czy nie, "szalikowcy" to jest subkultura

kosciesz
26-10-2006, 15:10
zła?

ems
26-10-2006, 15:41
aaa

przez to ze pogrubil, zgubilem mysl przewodnia

oczywiscie ze nie :) wiadomo, ze subkultura zla sa np. bikiniarze!

rolnik
27-10-2006, 00:30
:hmm:

To czemu ryczymy po walczyku "zło zło agresja"?


:chytry:

Tur
27-10-2006, 00:59
To przykrywka :cicho:

MK
27-10-2006, 14:03
Nie, kibice to nie jest subkultura zła, to subkultura dobra, powiązana z ruchami hipisowskimi :ucieszony:

~~Thunder~~
01-11-2006, 17:47
Raz w Fuckcie bodajze zrobili bilans "niebezpiecznosci" stadionow i przeczytalem ze siedzac na Zylecie mozna oberwac nozem w glowe bo oni(kibice) nie patrz gdzie rzucaja, byle tylko wyrzadzis jakas krzywde :ucieka:

niestety nie dam zadnego linka, aby to udowodnic bo nie moglem sie nigdize doszukac, ale uwierzci mi na slowo...

mort
01-11-2006, 18:25
Raz w Fuckcie bodajze zrobili bilans "niebezpiecznosci" stadionow i przeczytalem ze siedzac na Zylecie mozna oberwac nozem w glowe bo oni(kibice) nie patrz gdzie rzucaja, byle tylko wyrzadzis jakas krzywde :ucieka:

niestety nie dam zadnego linka, aby to udowodnic bo nie moglem sie nigdize doszukac, ale uwierzci mi na slowo...

Ja ci nie wierzę :zly: No bo jak nie patrzą to skąd niby wiedzą,że wyrządzą jakąś krzywdę :hmm: Jak rzucą i nikogo nie trafią na przykład no to nóż zmarnowany-tacy głupi to oni(kibice) nie są :roll: Bessensu....

ssiekier
02-11-2006, 15:01
co za refleksyjna rozkmnika :hyhy:

Snoopy
03-02-2007, 01:27
http://sport.gazeta.pl/pilka/1,65083,3894186.html

"Zamieszki trwały zarówno na stadionie, jak i wokół niego. Policja użyła gazu łzawiącego, by spacyfikować najbardziej agresywnych tzw. "ultras" czyli stadionowych chuliganów."

Mrozik
03-02-2007, 11:11
Przecież u nich można powiedzieć, że podziały są trochę inne...

Marinho
03-02-2007, 12:55
Ruch Ultras narodził się w latach 60. we Włoszech jako swego rodzaju odpowiedż na brytyjski ruch "Hooligans".

I wydaje mi sie, że we Włoszech tak zostało do dziś, z tym że, chyba dodano tak jakby drugie znaczenie, to powszechnie używane wśród kibiców.

No ale oczywiście moge sie mylić...

Paolo'
03-02-2007, 13:58
Ruch Ultras narodził się w latach 60. we Włoszech jako swego rodzaju odpowiedż na brytyjski ruch "Hooligans".

I wydaje mi sie, że we Włoszech tak zostało do dziś, z tym że, chyba dodano tak jakby drugie znaczenie, to powszechnie używane wśród kibiców.

No ale oczywiście moge sie mylić...

Nie mylisz się. Mianem ultras lub ultra' określani są tam dziś stadionowi fanatycy wszystkich specjalności ;)

eMeL
04-02-2007, 00:52
Ja pamietam ze po wydarzeniach we Wrocławiu na ostatniej - sportowej stronie w wyborczej strasznie załamywali sie ze ludzie gina i ze trzeba porzadek zrobic a kolumnę niżej jakis inny redaktor zakonczyl swoj tekst tak : "a teraz prośba do wszystkich chuliganów zróbcie sobie mega ustawke i powybijajcie sie do nogi , bedzie spokoj "

kiubz
04-02-2007, 18:12
komentator Polsatu Sport podczas meczu: fatalne zachowanie kibiców Palermo, rozpylili gaz łzawiący i mecz musiał zostać przerwany...

znawca

Kapitan Szafa
21-02-2007, 15:44
URWAŁ!

Kto czytał dzisiejszy "Dziennik"?!?! W artykule "Spóźnione surowe kary", jest zdjęcie z Legii, pełno odpalonych rac i debilny podpis wyczarowany przez jakiegoś idiotę. "Chuligani w Warszawie szykuja się do awantury pod koniec meczu ligowego Legia-Lech Poznań 1 czerwca 2004 roku". Już przemilczę to że 1 czerwca 2004 nie było żadnego meczu ligowego tylko finał Pucharu Polski, ale pisanie że odpalone race to przygotowanie do awantury, naprawdę może wkurzyć :/

MK
23-02-2007, 00:58
Ja uważam inaczej, naprawde może rozweselić :ucieszony:

Kapitan Szafa
23-02-2007, 12:23
Ja uważam inaczej, naprawde może rozweselić :ucieszony:

No tak, nie ma to jak nieśmiertelna taktyka "bez zbędnej drachy" ;)

Koras(L)
24-02-2007, 16:49
Dzisiejszy Super express

Kibole teraz odpoczną
15 - letnia Iwona, jej rowiesniczka Natalia, 16 - letni Patryk i 21 - letni Mateusz to aktywni członkowie Teddy Boys'95, grupy agresywnych pseudokibiców Legii Warszawa. Wczoraj zostali zatrzymani przez srodmiejskich policjantow. (...)
- Szokujace jest to, ze zatrzymane dziewczyny dzialaly w tej grupie bardzo preznie. Brały udział nawet w "ustawkach" - opowiada jeden z policjantów (...)

:ucieka:

Tur
24-02-2007, 16:56
:rotfl:

Rozkminili nas wszystkich! Chodu!

:ucieka:

kosciesz
03-04-2007, 08:06
Komendantka Policji z Nowej Soli znalazła sposób na rozwydrzonych kibiców. Po meczu rozkazała ponoć, aby służbowym radiowozem dowieźć im na dworzec kiełbaski i piwo. Aby uspokoić krewkich fanów futbolu miała też wypuścić chuligana, który wcześniej pobił policjanta. Sprawę bada komenda wojewódzka.

Kibice GKS Katowice i policja podczas marcowego meczu w Nowej Soli.
Do incydentu doszło 24 marca w Nowej Soli podczas inauguracji rundy wiosennej rozgrywek III ligi piłkarskiej. Na spotkanie z miejscową Arką przyjechał wtedy lider - GKS Katowice. Policja zakwalifikowała mecz jako spotkanie wysokiego ryzyka. Do Nowej Soli specjalnym pociągiem przyjechało ponad pół tysiąca kibiców z Katowic. Policja zmobilizowała ogromne siły, na stadionie roiło się od oddziałów prewencji, kręcili się policjanci z psami, byli również strażnicy miejscy. Przed stadionem parkowało kilkanaście radiowozów i sprzęt z armatką wodną. Kibice GKS zajęli trybunę na całej długości boiska, ale zachowywali się spokojnie.

Porządku osobiście pilnowała komendant nowosolskiej policji Bogusława Bonter, która przez cały mecz przechadzała się przy sektorze kibiców GKS. Niespodziewanie mecz zakończył się zwycięstwem Arki 1:0. Do spięć doszło po meczu. Kiedy fani GKS otoczeni kordonami policji wracali do pociągu, kibice Arki Nowa Sól zaczęli prowokować katowiczan. W stronę kordonu poleciały kamienie i butelki, fani GKS odpowiedzieli tym samym, najbardziej krewcy próbowali przerwać kordon.

Policjanci stłumili bunt, ale po kilku dniach wyszło na jaw, jakim sposobem tego dokonali. Według policyjnych informatorów "Gazety", policjanci stanęli na głowie, by poprawić humory kibiców i załagodzić napiętą sytuację po meczu. By nie prowokować krewkich kibiców, wypuścili nawet jednego pseudofana futbolu, który uderzył policjanta. Komendantka miała także oddać do dyspozycji kibiców policyjny radiowóz.

Złota pała dla szefowej

Policjanci na swoim wewnętrznym, internetowym forum, niekonwencjonalne zachowanie komendantki nominowali do nagrody Złotej Pały (To nagroda przyznawana przez policjantów za najbardziej absurdalny wydarzenie w policji - przyp. red.).

"Walus", lubuski policjant, tak opisuje całe zdarzenie - "(...) Pani komendant z Nowej Soli (...) wysłała radiowóz wraz z trzema kibicami i naczelnikiem prewencji do sklepu, gdzie kupili kilkanaście zgrzewek piwa i te zakupy radiowozem dowieźli na dworzec PKP, gdzie kibole zabrali to do pociągu - tylko dlatego, aby kibole "nie dymili". Nakazała również wypuścić zatrzymanego kibola, który uderzył policjanta.

Na policyjnym forum zawrzało. Sprawę porównuje się do słynnych hamburgerów, które Marek Surmacz kazał policjantom kupić dla podróżującej pociągiem wiceminister Elżbiety Rafalskiej.

Kibice GKS- u oceniają komendantkę na plus

Na forum internetowym kibiców GKS wśród pomeczowych wrażeń trafiliśmy na wpis jednego z kibiców o nicku "Just do it" : - (...) Kilka rzeczy mile będę wspominać ;) Cały pociąg na plus. 100 litrów gorzały na plus, Pani komendant, wesoła 50- tka, plus".

Inny kibic GKS, do którego dotarła "Gazeta" potwierdza, że komendant wysłała radiowóz z kibicami na zakupy. - To było jeszcze w trakcie meczu. W pewnej chwili podeszła do nas i zapytała się, czy mamy jedzenie i picie. Powiedzieliśmy, że nie, bo w pociągu Warsa nie ma. Wtedy zaproponowała, że może wysłać na zakupy radiowóz, żebyśmy coś sobie kupili. Dla mnie to była rewelacja. Wzięliśmy coś do zjedzenia na szybko, jakieś pączki i wodę mineralną - opowiada Dawid Jasiński, kibic GKS. Czy było piwo? - Nic o tym nie wiem. - mówi.

Tymczasem, jak ustaliliśmy, na stadionie był punkt gastronomiczny, w którym można było kupić jedzenie i picie.

Policjanci wstydzą się za szefową

Policjant, który zabezpieczał mecz, potwierdza wszystkie doniesienia forumowicza "Walusa". - Z radiowozu wynoszono zgrzewki piwa. Wszyscy o tym wiedzą. Tłumaczenie, że chodziło tylko o kiełbaski i pączki to mydlenie oczu. Dla nas to śmieszne, przecież wszyscy wiedzą, że kibice awanturują się najbardziej, kiedy zaczyna brakować im alkoholu. Może komendantka chciała się tak ratować? Sprawa miała przyschnąć, a wyszła wielka burza - opowiada.

Inny potwierdza, że jeden z kibiców uderzył policjanta - Założę się, że on nie będzie nic pamiętał. Wszystkim zależy na posadzie. Kto będzie ryzykował? - mówi.

Wysoki rangą policjant uważa, że to niedopuszczalna sytuacja, i nie ważne co policyjny radiowóz dowoził kiełbaski, pączki czy piwo: - Wstyd. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Powinny polecieć głowy - komentuje - Taka sytuacja powoduje błędny odbiór wśród kibiców - osłabia jej pozycję. Policja ma dbać o bezpieczeństwo, a nie o żołądki i dobry humor. Wysyłanie radiowozu po piwo, to demoralizowanie nie tylko społeczeństwa, ale i samych policjantów. To degrengolada policji - tłumaczy.

Trwa śledztwo

Od piątku sprawę bada wydział kontroli Wojewódzkiej Komendy w Gorzowie. Inspektorzy zainteresowali się tematem po przeczytaniu internetowego forum. Sprawdzą, czy komendantka z Nowej Soli złamała prawo nie dopełniając swoich obowiązków wypuszczając na wolność kibica, który miał uderzyć policjanta (chuligan powienien nie trafił pod 24-godzinny sąd), czy odpowie tylko za przewinienie dyscyplinarne, jakim jest niezgodne z przeznaczeniem używanie policyjnego radiowozu.

Lech Biernat, lubuski komendant jeszcze nie rozmawiał z podległą mu szefową nowoslolskich policjantów. Porozmawia dopiero wtedy, kiedy dostanie raport komisji. - Jest zbyt wcześniej by mówić o wynikach kontroli. Gdy będziemy mieć wstępne ustalenia, wtedy podamy stanowisko komendanta - opowiada Agata Sałatka, rzecznik lubuskiego komendanta. I zapewnia, że forumowicz, który podał na forum szczegóły zabezpieczenia meczu, nie będzie miał nieprzyjemności - Dzięki niemu zajęliśmy się sprawą - tłumaczy.

Co grozi komendantce? Jeśli informacje forumowicza potwierdzą się w największym przypadku może nie tylko pożegnać się ze stołkiem komendanta ale także z pracą w policji.

Bogusława Bonter odmówiła komentarza w tej sprawie.
Nie byłem, ale jak to czytam to mam wrażenie, że to wszystko trochę inaczej wyglądało - może się jakiś GKSiarz wypowie?

Grochu
04-04-2007, 16:10
Dzisiejszy Super express

Kibole teraz odpoczną
15 - letnia Iwona, jej rowiesniczka Natalia, 16 - letni Patryk i 21 - letni Mateusz to aktywni członkowie Teddy Boys'95, grupy agresywnych pseudokibiców Legii Warszawa. Wczoraj zostali zatrzymani przez srodmiejskich policjantow. (...)
- Szokujace jest to, ze zatrzymane dziewczyny dzialaly w tej grupie bardzo preznie. Brały udział nawet w "ustawkach" - opowiada jeden z policjantów (...)

:ucieka:



1 z lewej Natalia, w środku Iwona a ostatni Patryk :[

Cent
05-04-2007, 08:31
Ja osobiscie nie czytam wogole tego co pisze prasa na temat kibicow bo to sa zazwyczaj bzdury i wymyslaja jakies pierdoly i potem maja temamty i o tym pytluja
pzdr. LEGIA WARSZAWA

kosciesz
09-04-2007, 18:03
Bob Graham, który robi właśnie film dokumentalny o chuliganach stadionowych w europie wschodniej twierdzi, że akt przemocy w Rzymie (w stosunku do fanów Manchasteru) zostały wsześniej w szczegółach zaplanowany.

W marcu, w mniej niż 2 godziny po losowaniu ćwierćfinałów LM po Europie zaczął krążyć tekst.

Pierwsza wiadomość była po Polsku. "Siema, chcecie przyjechać na zasadzkę i powalczyć?"

Został on wysłany przez jednego z ultrasów Romy do neonazistowskiego czlonka ekstramistycznej grupy kibiców Legii Warszawa, którzy organizują piłkarski chuliganizm w Polsce. Odpowiedź była natychmiastowa: "Przyjacielu, będziemy zaszczyceni jeśli będziemy mogli stać (i walczyć) obok was"

Podobna wiadomość była wysłana do Chorwacji, do grupy "Torcida Split", która jest grupą kibiców Hajduka Split, do Hagi w Holandii, Frencvaros w Turcji, madryckiej grupy "Ultras Sur" oraz chuliganów Marsylii i Lens.

Jeśli chodzi o chuliganów z Francji, to nie ma tam trdycji chuligańskich, ale wiadomość została wysłana również do nich, aby dać im szansę na udział w walce po zajściach jakie mały miejsce, na ich stadionie podczas meczu Lille-Machester United w zeszłym miesiącu.

Fani z Austrii, Bułgarii, Serbii i Słowacji byli również zaproszeni. W każdym z tych krajów są znane grupy ultrasów - kibiców, którzy pławią się w rasizmie i przemocy, która czasami doprowadza do morderstw.

"To będzie europejskie spotkanie przyjaźni" mówił zbir z Legii Warszawa, którego poznałem w trakcie robienie telewizyjnego dokumentu o zjawisku piłkarskiego chuligaństwa.

"Otwarte granice doprowadziły do tego, że teraz bez przeszkód możemy podróżować i brać udział we wspólnych sprawach, np w pobiciu kibiców Manchasteru United. Może i mają oni większą i lepszą drużynę piłkarską. My jednak jesteśmy najlepszymi chuliganami i najepszymi wojownikami. Jesteśmy najlepsi!"

Seria wiadomości - pierwsza z dziesiątek, które zostały wysłane pomiędzy zorganizowanymi grupami chuliganów była prawdopodobnie przyczyną, dzięki której środowy ćwierćfinał w Rzymie stał się celem dla bandytów.

Kilka wiadomości zostało wysłanych również do fanów w Liverpoolu, Burnely i Southampton aby zachęcić ich do walki.

W jakiś sposób część dotarła na Old Trafford, gdzie przed meczem została rozpowszechniona wśród pracowników ochrony Machesteru. Dzięki temu o potencjalnych kłopotach ostrzeżeni zostali fani.

W perwersji dwulicowego chuligańskiego świata, sojusze pomiędzy bandytami którzy kibicują dwom różnym klubom w swoich krajach nazywane są "przyjaźniami".

W serii smsów, umówiono się przed meczem aby omówić zasadzkę na fanów United na uliczkach prowadzących do stadionu olimpijskiego w Rzymie, na których często widuje się swastyki i celtyki.

Fani Legii Warszawa i Pogoni Szczecin dostali z Rzymu zadanie specjalne "Przywieźcie ze sobą swoje noże".

Mała, nie więcej niż 20-osobowa grupka kibiców, która przyjechała do Rzymu była więc wyposażona w noże i siekiery jako swój ekwipunek.

Tuż przed po przyjeździe z Warszawy, lider Polaków uśmiechnął się i powiedział "Zostaniem w Rzymie aż do wielkanocnego przemówienia papieża. Jesteśmy dobrymi polskimi katolikami, jest więc to dobry powód, żeby zostać w Rzymie"

Stadionowa przemoc jest we właściwy sposób tępiona w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Holandii oraz w mniejszym stopniu w Hiszpanii - jednak wszędzie indziej w Europie władze nadal przymykają na nią oko.

Przez ostatnią zimę liczba przypadków przemocy wzrosła. W ostatnim tygodniu prezydent UEFA Michel Platini napisał do wszystkich 53 narodowych związków piłkarskich ostrzeżenie, że przemoc na i poza boiskiem może doprowadzić do "zatrucia" futbolu.

Spotkał się z rządami i policyjnymi ekspertami z całego kontynentu aby poprosić o pomoc.

Prezydent FIFA powiedział "Dotarliśmmy na drodze piłki nożnej do skrzyżowania. Nasz futbol jest chory i musimy znaleźć dla naszego sportu lekarstwo"

BOB GRAHAM, Daily Mail


======================================
How Ultras ganged up on United
By BOB GRAHAM


Bob Graham, who is making a documentary on football hooliganism in eastern Europe, says the violence in Rome was premeditated in a highly organised manner

In March, less than two hours after the Champions League draw had been made, the texts began pinging throughout Europe.

The first message, written in Polish, read: "Hey, do you want to come to the ambush and fight?"

It was sent by one of Roma's Ultras to a neo-Nazi member of Legia Warsaw's extremist gang who organise football hooliganism in Poland. The reply was immediate: "My friend, it is good you need us. We will be honoured to be there to stand with you."

Scroll down to read more:

Roma fans in the Stadio Olimpico

No smoke without fire: the sign of trouble ahead as Roma fans hold up a flare

Messages were also sent to Croatia, to the Torcida Split gang who follow Hajduk Split; to Den Haag in Holland; Ferencvaros in Turkey; Real Madrid's Ultras Sur; to the Curva Massilia hooligans of Olympique Marseille; and the Red Tigers of Lens.

The invitation to the French fans was an afterthought; they have no history of hooliganism, but might want to be part of the fight after clashes at their stadium during Manchester United's match against Lille last month.

Fans in Austria, Bulgaria, Romania, Serbia and Slovakia were also invited. In each of the countries there are known groups of Ultras—supporters who wallow in violent racism which has occasionally led to murder.

"This will be a meeting of the friendships across Europe," said the Legia Warsaw thug, whom I met while making a TV documentary on football hooliganism.

"Open borders mean we can travel without problems and take part in matters we share together, like beating the Manchester fans. Maybe they have a bigger and better football team. We are the best hools and the best fighters. We are top of our league."

The series of messages — the first of more than a dozen sent between groups of organised hooligans — was the first inkling that Wednesday's quarter-final in Rome would become a target for thugs.

Several messages were also sent to fans in Liverpool, Burnley and Southampton to try to entice them to the fight.

Inevitably, some found their way to Old Trafford where, in the run-up to the match, concern mounted among United's security staff. It led to the ill-fated warning to fans of the potential for trouble.

In the perverse, twilight world of hooliganism, the allegiances between thugs who follow top football clubs in each country are known as 'friendships'.

In a series of text messages, arrangements were made to meet before the game and to coordinate ambushing United fans in the side-streets and alleyways leading to Rome's Olympic Stadium where Fascist symbols, Nazi crosses and Celtic crosses are often spotted daubed on walls.

To fans from Legia Warsaw and Pogon Szczecin, there had been a specific request from Rome: "Bring your blades!"

The small band of no more than 20 fans, who arrived in Rome on Tuesday, carry knives and axes as their "equipment".

Just before setting off by road from Warsaw, the Polish gang leader smiled: "We will stay in Rome until the Pope makes his Easter message. We are good Polish Catholics and it is a good reason to be in Rome."

Although football hooliganism is rightly policed in Britain, Germany and Holland — and, to a lesser extent, Spain — elsewhere in Europe the authorities turn a blind eye.

Over the past winter the number of violent incidents has increased. Only last week UEFA president Michel Platini wrote to all 53 European soccer associations, warning that violence on and off the field was 'poisoning' football.

He met government and police experts from around the Continent to ask for help.

FIFA president Sepp Blatter said: "We have come to the crossroads of football. Our football is ill and we must find medicine to give to our sport."


Tłumaczenie na szybko więc proszę nie czepiać się jego jakości ani dokładności

Pesto
10-04-2007, 10:27
Ferencvaros in Turkey

:hihi: :hihi: :hihi:

PLX
10-04-2007, 11:02
Dobre to jest...jeden z lepszych tekstów....!!:D:D:D:D:D

kiubz
10-04-2007, 13:02
to bardziej sie nadaje do tematu "linki fotki dowcipy"

przerazajace jest to ile osob to przeczyta i weźmie do siebie...

Sokol
10-04-2007, 13:12
buhahahaha :lol:

el majoneze
10-04-2007, 14:31
awruk,to śmieszne nie jest tak na dłuższą metę. Jak nasze grajki kiedyś przypadkiem awansują jeszcze do pucharów i trafimy jakiś wyjazd na Wyspy, to będą nas wyłapywać na granicy i trzymać wszystkich w jakiejś hali sportowej(pamiętacie Wisłę w Holandii?)do czasu meczu.

janich
10-04-2007, 14:47
Sami są neonazistami :efoch:

Dżon
29-04-2007, 19:32
Przed chwilą w Faktach mniej więcej tak było:
Kibice Wybrzeża Gdańsk (żużel) noszą koszulki z hasłem "Wierność jest istotą naszego honoru" i jest to luźne tłumaczenie hasła SS. Przy okazji pitolenie jak to propagowanie nazizmu jest karane w Niemczech a u nas nie.

Na szczęście nie próbowali robić z kibiców Wybrzeża nazistów, tylko ludzi nieświadomych źródła cytatu, ale i tak ktoś jest nieźle "kumaty", skoro to hasło SSmanów i to w tłumaczeniu dosłownym "Naszym honorem jest wierność" było już wykorzystywane przez mnogo mnogo polskich ekip a autor materiału oczywiscie myśli że odkrył Amerykę...

ps. wiem że to marny kwas przy tym tekście z Daily Mail :oczko:

Sharn
30-04-2007, 11:51
Dziwne, że Faktów nie zainteresowała flaga z Hessem idiotów z Lechii Gdańsk. :roll:

yusta
30-04-2007, 23:11
Dziwne, że Faktów nie zainteresowała flaga z Hessem idiotów z Lechii Gdańsk. :roll:

Może dlatego, że nie jest wieszana na meczach. Może się mylę, ale wydaje mi się, że w całej okazałości została zaprezentowana tylko raz.

mariuszek
08-05-2007, 14:20
dostalismy 2 tyś kary za mecz z korona kurde... :zly:

Sharn
08-05-2007, 14:30
Może na raty rozłożą? :hmm:

chill85
08-05-2007, 15:22
jak robilem jeszcze w PR to byla debata o kibicach - przyszli lanserzy w szalach (chyba z 10osob) pytam sie czy ktos byl na meczu to chyba 1 chodzi sporadycznie
reszta zna tylko temat z tv, wiec cala debata mijala sie z celem
aha ta audycja byla w BISce
pozdrawiam

Tomereek
15-05-2007, 13:42
http://legia.com.pl/pl/index.php?view=2&nID=14863

No to Przegląd Sportowy dał do pieca.... Jasne teraz wszystko zwalić na kibiców. Dlaczego nikt nie pomyśli o tym, że gdyby nie kompromitująca postawa naszych klubów w ostatnich latach w europejskich pucharach to nie stracilibyśmy trzeciego miejsca w Pucharze UEFA?? :roll:

mlody1906
15-05-2007, 14:19
Poprzez ognie bengalskie przerwano mecz :cicho: Rzetelnosc autorow tekstow jest przerazajaca i porazajaca. Najlepiej szukac winy u innych a nie u siebie. To co napisal Tomerek - porazki z takimi europejskimi potentatami jak FK Ventspils albo mocarnymi firmami np. Cementarnica Skopje no i wreszcie giganci futbolu z Tereka Grozny mowia wiele.
Inny przyklad: ostatnie derby Krakowa i wypowiedzi kopaczy obu zespolow :modli: z tego co mowili to wynikalo, ze gdyby nie "zamieszki" na trybunach i przerwanie meczu to co oni by nie zrobili, to ich wybilo z rytmu bo gdyby nie to uhuhuh byloby osiem hat-trickow, itp. Ale jak super snajper Dawidowski wyklada sie 4 metry od pustej bramki zamiast skierowac pilke do bramki no to o czym my tu mowimy? Ale to pewnie kibice Pasow sa winni, ze tu nie padl gol.
Eliminacje Euro 2004 - Szwecja przegrywa u siebie z Lotwa psujac sobie wybore statystyki. Mieli pewny awans wiec mogli sobie olac. No i "przez to" nagonka na Szwedow, ze my nie awansowalismy dalej. No ale to nie Szwedzi przejebali u siebie z Lotwa i zremisowali z Wegrami.

Sukces ma wielu ojcow ale do porazki to nie ma tak, zeby ktos sie przyznal i uderzyl w piers. Wtedy winny jest kazdy inny tylko nie ja/my.

Nie odpowiadamy tylko za gradobicie i koklusz :nie:

hatchet
15-05-2007, 15:02
Popłakałem sie ze śmiechu.

Stadionowi terroryści niszczą rodzimą piłke, kupują mecze, wpływają na brak zaangażowania piłkarzy, a to wszystko w przerwach między rzucaniem kawałkami trybun w rywali. Oczywiście robią to przy płaczu, żalu i rozgoryczeniu bezradnych działaczy PZPN i pismaków.

A sory jest jeden prawinny klub ... Polonia Warszawa, zawsze w "dobrą strone" :)

DobryChłopak
15-05-2007, 19:15
A sory jest jeden prawinny klub ... Polonia Warszawa, zawsze w "dobrą strone" :)

Przestań :hyhy: to przez nich nie mamy P.UEFA i co z tego, że to (tylko) druga liga:

http://www.youtube.com/watch?v=9XjTfG_ZKCY

rydzuuu
18-05-2007, 14:55
http://ekstraklasa.wp.pl/wiadomosc.html?wid=8868374&element=wiadomosciSG&url=http://ekstraklasa.wp.pl/wiadomosc.html?wid=8868374&kat=32288&rfbawp=1179492691.348&ticaid=13c3e


Szalikowcy dzielą kibiców na prawdziwych fanów i parasole. Nie wiem czy mają rację, wiem natomiast, że w Poznaniu mecze z Legią wszyscy traktują w sposób szczególny - czytamy w "Głosie Wielkopolski"

Od dziś nie mówimy piknik, a parasol :hyhy: :oczko:

s(L)owianin
18-05-2007, 15:14
"zwycięskie zdjęcie Marcin Łobaczewski zrobił na meczu Cracovii z Legią. Zobaczył, jak jeden z kibiców staje na krzesełku i patrzy, co robią ludzie na stadionie. Ci unoszą ręce w górę i wyglądają, jakby pozdrawiali jego, a nie piłkarzy."

Podpis zdjecia z Grand Press mogli by sie czasem chociaz troche zorientowac w temacie zanim cos napisza... :kurde:

Fanka_sc
21-05-2007, 11:04
ostatnio gdzieś słyszałem ze "Sen o Warszawie" to nasz hymn... Paluch wejdź sobie na www.wrzuta.pl wpisz tam legia warszawa i weź nadole pod filmikami hymn legi klikniesz na to i wyskoczy ci Sen o warszawie jako hymn

matx
21-05-2007, 11:24
ostatnio gdzieś słyszałem ze "Sen o Warszawie" to nasz hymn... Paluch wejdź sobie na www.wrzuta.pl wpisz tam legia warszawa i weź nadole pod filmikami hymn legi klikniesz na to i wyskoczy ci Sen o warszawie jako hymn

Ile można cie prosić ? :roll:

zinger
27-05-2007, 12:22
przepraszam, ja nie do końca na temat, ale pamietacie, jak zaraz po akcji na Starówce, der Dziennik opublikowal zdjecia twarzy, podpisując je jakoś w stylu "mamy zdjęcia bandytów". Pamiętam że SKLW prosiło tych ludzi o kontakt. Wiadomo jak to się skończylo? Czy w ogóle doszło do procesu?

cin
28-05-2007, 09:53
Kibice mają dość oszustw w polskiej piłce

Na wielu stadionach piłkarscy fani pokazali, że mają serdecznie dość oszustw w polskim futbolu. Podczas spotkań ostatniej kolejki ekstraklasy kibice pokazali czerwoną kartkę działaczom z PZPN, odpowiedzialnym za stan naszej piłki.

"Złodzieje, złodzieje!" - skandowali kibice w Warszawie, gdzie w kontrowersyjnych okolicznościach tytuł mistrzowski zdobyło Zagłębie. Kiedy sędzia nie uznał wyrównującego gola dla Legii w końcówce meczu, plakaty z "Faktu" poszły w górę. Świadczy to o jednym - piłkarscy fani nie wierzą już, że ligowe rozgrywki w naszym kraju są uczciwe i że wszystko rozstrzyga się na boisku. stan naszej piłki.

Ale czy można się dziwić, skoro w gigantycznym śledztwie w sprawie korupcji w polskiej piłce zatrzymano już ponad 80 sędziów, działaczy, trenerów i zawodników? "Dość tych oszustw! Trzeba rozpędzić raz na zawsze ten cały PZPN" - denerwowali się kibice w Warszawie, trzymając czerwone kartki "Faktu" wysoko nad głowami. stan naszej piłki.

debile. :roll:

a swoja droga, to do tej 'akcji' wlaczyli sie kibice Belchatowa:
http://www.e-gks.info/fotki/pogongks/10.jpg
nic, tylko pogratulowac.. :kurde:

Pan Artysta
28-05-2007, 10:08
co to ***** jest :O :kurde:

Fizi
28-05-2007, 10:19
kartoniada :hyhy:

casual
28-05-2007, 19:21
"Fakt" bezinteresownie za takie akcje się nie łapie, muszą szuje coś z tego mieć- i mają. Postawy Bełchatowian nie skomentuje :kurde:

Sikor
28-05-2007, 19:48
http://www.mmszczecin.pl/repository/photos/18/10326.1.jpg
Portowcy tez się przyłączyli :roll:

casual
28-05-2007, 20:06
Na pohybel :/

cin
28-05-2007, 20:30
ehh- podobno w fakcie jest fotka, jak kilku stefanow u nas na luku podnosi to gowno.. :/

Fizi
28-05-2007, 21:57
aaaaaaaa... to już wiem, o czym mówił jakiś pacjent w autobusie po meczu do panienki, coś w stylu : dali nam po 50 złotych żebyśmy podnieśli kartki i dali sobie zrobić zdjęcia

Piecia
28-05-2007, 23:14
Jako, ze stałem na łuku i byłem świadkiem rozdawania tego badziewia to się wypowiem.

Pan fotoreporter(podobno tylko wynajety przez Fakt) porozdawał te "plakaty" CZYTELNIKOM Faktu. Poinstruował ich jeszcze jak kiedy i w jakie pozycji mają je podnieść. Jak ze Faktu nie czytam i ich nie lubie :P jak kazdy z Nas, powiedział Panu fotoreporterowi ze to nie zostanie podniesione. Biedny Pan sie troche załamał i wdał się ze mna w dyskusje, po czym powiedział, ze zawołała swojego kolege dziennikarza. Po kilku ostrych słowach Pan dziennikarz zadzwonił do swojego prezesa i powiedział: Panie Prezesie nie podniesiemy w czasie meczu tych plakatów bo (UWAGA!) chuligani Legii Nas straszą :| Nic takiego nie miało miejsca no ale... Szybka informacja do czytelników i plakaty poszły pod tyłek, bo przecież na brudnym krzesełku siedziec nie wypada... Z dwoma spotkanymi fanami dopilnowaliśmy żeby to nie zostało podniesione do góry. I wbrew temu co napisał Fakt, nie zostały podniesione w czasie meczu. Pan fotoreporter sam stwierdził, ze dostali oni za to jakies pieniądze i PRAWDOPODOBNIE darmowe wejście na mecz. Żeby było śmieszniej, co chwile do fotoreportera podchodzili owi czytelnicy i się pytali kiedy bedą podnosić te plakaty... Tutaj zaczął opowiadac czemu to nie można tych plakatów podnieść, opowiadał i opowiadał wkoncu Nasza szybka odpowiedź czemu nie można podnieść i owy kibic zdenerwowany poszedł na góre ;). Zdjęcie, które się ukazało w Fakcie jest zrobione PRZED meczem.

E
04-07-2007, 12:03
W najnowszym Newsweeku jest artykuł o Legii - "Legia od zera". Już myślałem, że będzie bez żadnej głupoty, a tu taki kwiatek - "Jakby tego było mało, spółka z Łazienkowskiej zmaga się z własnymi kibicami. Prawie każdy ich wyjazd na mecz - często organizowany przez klub - kończył się awanturą." :kurde:

Dżon
15-07-2007, 12:33
Zadymiarzy Legii wyszkolili byli policjanci (http://wiadomosci.onet.pl/1572061,11,item.html)

Niby trochę tu prawdy, a jednak jak sobie wyobrazić co pomyśli "przeciętny Kowalski" po przeczytaniu tego artykułu, to ręce opadają.

Rozumiem, że były milicjant uczył rzutów kamykiem, biegu z reklamą i pokazywania dupy :hyhy:

Kijek
15-07-2007, 22:16
Wpajany przez kiboli młodemu chłopakowi system wartości opiera się na otwartej pogardzie dla piłkarzy i ich wysiłku, na kompletnym braku zainteresowania sportem. Ta filozofia mnie nie szokuje - nasłuchałem się już od tzw. chuliganów bredni w stylu "Legia to my" - co najwyżej pusty śmiech wywołuje jej fundamentalna wewnętrzna sprzeczność. Oto ludzie gardzący zawodnikami dopingują ich tak zaciekle, że zdobywają nagrody Orange Ekstraklasy za najlepsze kibicowanie. I sławią, np. niszcząc Starówkę, mistrzostwo Polski, które zostało wywalczone nie na trybunach, lecz na boisku


"Nie jeździmy dla grajków, którzy teraz są, a za rok ich nie będzie. Jeździmy po to, by sławić Legię, pod każdym względem i w każdy możliwy sposób. Ale nie Legię jako zbieraninę Latynosów, Murzynów, Mongołów i Bóg wie, kogo tam jeszcze, tylko Legię jako wartość, część naszego życia." Nie mam pojęcia, czy autor tych słów, które przeczytałem w wywiadzie dla kibolskiego pisemka "Nasza Legia", miał jakikolwiek udział - czy choćby udzialik - w wileńskich burdach, haniebnych dla całego polskiego futbolu. Mam tylko powody podejrzewać, że "Staruch" - jak go przedstawia redakcja - na Litwę pojechał, bo przechwala się, że jeździ wszędzie.

O hordzie schlanych bydlaków, którzy znów przynieśli nam wstyd, pisać nie ma sensu, sprawa jest zbyt ewidentna. Postać "Starucha" przywołuję, bowiem doceniają ją i szanują najwyżsi dostojnicy - przecież na gali podsumowującej sezon odebrał nagrodę Orange Ekstraklasy dla kibiców Legii. I właśnie dzięki tamtym laurom udzielił wywiadu, po przeczytaniu którego nabiera się ochoty, by delikwenta skazać na dożywotni zakaz zbliżania się do wszelkich stadionów - ze względów oczywiście głównie estetycznych, bo opowiadanie głupot nie jest przestępstwem.

Uroczych kawałków, obnażających jego mentalność i sposób myślenia, dał w rozmowie mnóstwo. Skarżył się na "ITI-owską politykę wymiany publiczności", która "robi swoje". "Wielu dobrych chłopaków odpuściło sobie mecze z powodu biurokracji Stefana [Dziewulskiego, jednego z dyrektorów klubu], zakazów, nakazów, "Big Brothera" na stadionie, milicyjnej inwigilacji, przez co nasz młyn nieco stracił na jakości". Rzeczony Dziewulski zdaniem "Starucha" "żyje w świecie swoich chorych inwigilacyjno-biurokratycznych wymysłów a la formularz wyjazdowy", dlatego "Staruch" dodaje triumfalnie, a zarazem z niepokojem: "Jestem w szoku, że w tej rundzie nie dostaliśmy ani jednego zakazu wyjazdowego! Chyba ktoś w OE poszedł do głowy i zrozumiał, że zakaz w przypadku kibiców Legii jest nieegzekwowalny. Natomiast mnożą się inne zakazy - te stadionowe. Coraz łatwiej się na takowy załapać. (...) W Polsce karykaturalnie powiela się wzorce angielskie. (...) Coraz większym problemem zaczyna być inwigilacja kibiców. Jeżdżą z nami ciągle ci sami umundurowani funkcjonariusze, wspierani nieumundurowanymi."

Nie robiłbym czytelnikom przykrości cytowaniem szkodliwych bzdur z niszowej gazetki, gdyby gazetka - w skali kraju rzeczywiście niszowa - nie była najpopularniejszym źródłem informacji fanów warszawskiej drużyny. Młodego chłopca, jeśli ten nie uczy się kibicowania od taty, poza stadionem wychowuje często "Nasza Legia", a na stadionie - "Staruch" i jego kumple. Wpajany mu system wartości opiera się, co pobrzmiewa w wynurzeniach kibolskiego wodza, na otwartej pogardzie dla piłkarzy i ich wysiłku, oddającym tę pogardę epatowaniem słowem "grajkowie", kompletnym brakiem zainteresowania sportem.

Ta filozofia mnie nie szokuje - nasłuchałem się już od tzw. chuliganów bredni w stylu "Legia to my" - co najwyżej pusty śmiech wywołuje jej fundamentalna wewnętrzna sprzeczność. Oto ludzie gardzący zawodnikami fetują ich gole, a potem dopingują ich tak zaciekle, że zdobywają nagrody Orange Ekstraklasy za najlepsze kibicowanie. I sławią, np. niszcząc Starówkę, mistrzostwo Polski, które zostało wywalczone nie na trybunach, lecz na boisku.

Dla mnie ten wywiad nie pozostawia żadnych wątpliwości, że problem z kibicami nie sprowadza się do wyeliminowania chuligańskich bohaterów z Wilna. Za bandyckim ekstremum kryje się fałszywe rozumienie rzeczy przez przeciętnego fana, który, poddany indoktrynacji, może pewnego dnia przeistoczyć się - może wręcz przypadkiem - w stadionowego bandytę. Wiemy przecież, jak działa tłum. I jak trudno nie ulec mu zwłaszcza nastolatkowi. Dlatego zepchnąć na margines trzeba również promotorów kibolskiej wizji, którzy nie nawołują - przynajmniej otwarcie - do bijatyk, ale piłki nożnej nie lubią i nie rozumieją, także jeśli odbierają nagrody od ligowego sponsora i zyskują status autorytetów.

Choć "Naszej Legii" nie da się zamknąć, to akurat właściciel warszawskiego klubu - medialny potentat - ma wszystko, by z nią skutecznie walczyć. Jeśli TVN ściga się z TVP i Polsatem, to mała gazetka nie jest żadnym przeciwnikiem. ITI może zainwestować w konkurencyjne, efektownie wydane pismo, niechby nawet na początku rozdawane - lub sprzedawane za półdarmo - razem z biletami, i na jego łamach wychowywać. (Proponuję tytuł: "Legia to my".) Może zabronić piłkarzom, trenerom i w ogóle wszystkim pracownikom klubu udzielania wywiadów "Naszej Legii", w której króluje duch na wpół kryminalny, najlepiej wyczuwalny w kuriozalnej rubryce "Skazani na Legię".

Czas ucieka, a niewykluczone, że w niedalekiej przyszłości klub czeka kolejna wojna. Na nowym stadionie "Żyleta", czyli trybuna najzagorzalszych - jak się sami reklamują - kibiców, musi zostać przeniesiona za bramkę, a na miejscach z najlepszą widocznością muszą usiąść ludzie skłonni zapłacić więcej. Tacy, którym - znów wracając do cytowanego wywiadu - obecność policji nie przeszkadza w żadnych okolicznościach, a sama policja nie widzi powodu, by ich szczególnie wnikliwie - jak to określa "Staruch" - inwigilować. Nielubiane przez bandytów wzorce angielskie musimy wprowadzać błyskawicznie, by nie skończyć jak Włosi, gdzie w burdach giną ludzie. By nie zobaczyć wkrótce powtórki z Wilna, bo kibolstwo rywalizuje ze sobą, więc ktoś może zapragnąć dorównać bohaterom z Litwy. Do myślenia powinna dać nam srogość kary UEFA (na dwa sezony wyrzuciła Legię w pucharów), przecież nie tak dawno na meczu Wisła Kraków - Arka Gdynia kibole wbiegli na boisko i pobili piłkarzy, ale PZPN nie zamknął nawet obiektu.

Dlatego warto się wręcz zastanowić, czy zakaz stadionowy nakładać wyłącznie na delikwentów przyłapanych na występkach. Jeśli knajpy selekcjonują gości, to dlaczego na stadion wpuszczać tych, którzy jeszcze mają czystą kartotekę, ale negatywnie wpływają na innych? Np. udzielając skandalicznych wywiadów?

Za kibolską mentalnością kryje się wciąż powtarzany frazes, jakoby futbol bez kibiców tracił sens. Tymczasem jest wręcz odwrotnie. Ludzie najpierw zaczęli uprawiać sport, a dopiero potem inni zaczęli się im przyglądać. Bo piłkę można kopać bez widzów, ale nie sposób kibicować bez piłkarzy. Jaki sens miałyby hasła "Legia to my" i "Chcemy sławić Legię", gdyby nie zawodnicy? Fani nie wiadomo czego zbieraliby się raz w tygodniu wokół pustego zielonego prostokąta, by sławić nie wiadomo co?

Szkoda, że kibole są aż tak beznadziejnie głupi. W przeciwnym razie być może wreszcie by pojęli, że jeśli nie potrzebują piłkarzy, to nie potrzebują także stadionu. Legię mogą sławić gdziekolwiek, choćby w lesie. Policja by się nie wtrącała, no i nie musieliby patrzeć na tych żałosnych "grajków".


Stec, Wyborcza.
:modli:

hatchet
15-07-2007, 22:22
Ciekawe czy takie same poematy pisze Stec jak grajki się pogniewają i wywiadów nie chcą udzielać.

Ja się wzruszyłem ;)

Edytka zapomniała wspomnieć, że należy jeszcze sparafrazować tytuł "Dziennikarz beznadziejnie głupi jest" :brawo:

mort
15-07-2007, 22:24
Kijku drogi - nawet jeżeli popierasz wszelkie działania Zarządu oraz ITI nie uważasz,że sam ten felieton w sobie zważywszy na wartość merytoryczną i styl jest mówiąc wprost bezdennie głupi?

Kijek
15-07-2007, 22:27
Kijku drogi - nawet jeżeli popierasz wszelkie działania Zarządu oraz ITI
??


nie uważasz,że sam ten felieton w sobie zważywszy na wartość merytoryczną i styl jest mówiąc wprost bezdennie głupi?
Tak uwazam, i dlatego wlasnie tu go wkleiłem.
Zreszta jak zobaczyłem kto jest autorem to wiedziałem ze nie wiele się moge w tym tekscie spodziewać, no i sie nie zawiodłem.
Pan Rafał Stec to dziennikarska 3 liga

rydzuuu
15-07-2007, 22:28
Może pan Rafał nie dostał opaski a żeby mógł zasiadać na środkowej otwartej, a teraz się mści :hmm:

mort
15-07-2007, 22:29
Kijku drogi - nawet jeżeli popierasz wszelkie działania Zarządu oraz ITI
??


nie uważasz,że sam ten felieton w sobie zważywszy na wartość merytoryczną i styl jest mówiąc wprost bezdennie głupi?
Tak uwazam, i dlatego wlasnie tu go wkleiłem.
Zreszta jak zobaczyłem kto jest autorem to wiedziałem ze nie wiele się moge w tym tekscie spodziewać, no i sie nie zawiodłem.
Pan Rafał Stec to dziennikarska 3 liga

Po prostu przez chwile obawiałem sie,że dobrze oceniasz felieton :oczko:

A wg mnie niezależnie od ocen obecnej sytuacji nie wolno tracić dobrego gustu czytelniczego 8)

Dżon
15-07-2007, 22:34
Kijek, poddaję się... Mój tekst z Wprost jest niczym w porównaniu do tego co wkleiłeś :ucieka:

Jak w "Skazanych na Legię" jest 75 letni pan Staszek lub starsza pani, a takie przypadki trafiają do tej rubryki często, no to rzeczywiście to wskazuje na kryminalny charakter gazetki...

Najgorsze jest to, że pomysły Steca z Koszernej tak naprawdę nie są niemożliwe do wprowadzenia! Kto zabroni zrobić KP dor selekszyn na zasadzie "łysy - nie wchodzisz, paker - nie wchodzisz, tatuaż z czaszką - nie wchodzisz" itd?? A pomysł z własną gazetką z perspektywy Zarządu jest wręcz miodzio :wsciekly:

Coraz częściej mam we łbie koszmarne wizje klimatu na Legii w przyszłości, jeśli to się ziści, to obym już wtedy na tyle zdążył się zestarzeć, żebym sam chciał mieć spokój, czyste krzesełko i odpowiednio zimną colę dla potomka :oczko:

Fizi
15-07-2007, 22:37
ten idiota z wrzaskiem eureka odkrywa to, na co wpadło iti kilka lat temu i co konsekwentnie realizuje

i jeszcze ta wyraźna zawiść , że ktoś odbiera za coś nagrodę

a on , biedaczek, pullitzera nigdy nie dostanie , aj wajjjjjjjj

mort
15-07-2007, 22:38
Najgorsze jest to, że pomysły Steca z Koszernej tak naprawdę nie są niemożliwe do wprowadzenia! Kto zabroni zrobić KP dor selekszyn na zasadzie "łysy - nie wchodzisz, paker - nie wchodzisz, tatuaż z czaszką - nie wchodzisz" itd?? A pomysł z własną gazetką z perspektywy Zarządu jest wręcz miodzio :wsciekly:


Ruszy razem z portalem internetowym :lol: :lol: :lol:


Kurde - muszę uważać z żarciem bo jak się jeszcze troche podpase to też mnie wezmą za pakera :ucieka:

Raffi
15-07-2007, 22:58
Myślę, że wydawanie nowej gazetki klubowej powinno się powierzyć ludziom zajmującym się oficjalną stroną internetową klubu. Udowodnili już swoją przydatnośc, wszechstronność, kompetencje.
:ucieszony: :ucieszony:

PS A, zapomniałem, rednaczem zrobić Steca, będzie mógł co tydzień pisać felietony typu "liga zrobiła się nudna, bo Wisła gra słabo"

jacekaga
16-07-2007, 00:46
Pan Stec powinien nam wszystkim po dobrej flaszce postawić. O czym by pisał swe pseudofachowe elaboraty, gdyby nie my?? :hyhy:

Tuzin
16-07-2007, 01:13
PS A, zapomniałem, rednaczem zrobić Steca, będzie mógł co tydzień pisać felietony typu "liga zrobiła się nudna, bo Wisła gra słabo"

Odpada. Jest przeciez kibicem Widzewa Lodz ,, a z racji urodzenia rowniez Podbeskidzia Bielsko-Biala,, :D

maras
16-07-2007, 01:16
Taaa przypierdala się do milicyjnej inwigilacji, a ciekawe jakby sam się czuł kilkanaście lat temu, gdyby państwowy urząd zaglądałby w każdy napisany wiersz. Steca zawsze szanowałem za w miarę trzeźwe podejście do piłki, ale tym artykułem – a szczególnie ostatnim akapitem - (mimo że nie jest ogrodnikiem, choć kto tam wie) to przesadził zdecydowanie.
Niestety, w podobnym tonie wypowiedział się tygodnik wprost ze swoimi miastowymi rewelacjami. W tym przypadku dołączam się do Ems’a – fajnie się czytało...
Ciekawe kto następny będzie próbował objawiać prawdę i próbował naprawić świat.
Podsumowujac to szkoda mi S., że stał się takim obiektem ataków, z drugiej strony wiem że taki artykuł nie będzie mu spędzać snu z powiek.

pawlik
16-07-2007, 01:31
***** i tyle. Jaki on prześmiewczy sarkastyczny i zgryźliwy, hohoo :roll:


Bo piłkę można kopać bez widzów

Tylko o czym ty bys wtedy bazgral śmieszny czlowieczku

MK
16-07-2007, 01:41
Gdybym był weterynarzem uśpiłbym go :kawa:

daimler
16-07-2007, 08:20
Czego wy wymagacie od jakiegoś brudasa w dredach... :roll:

Slay
16-07-2007, 08:57
Jaka gazeta taki "redaktor "
http://i12.tinypic.com/6fhatrc.gif








:hyhy:

kibic_wawa
16-07-2007, 09:00
"Nie jeździmy dla grajków, którzy teraz są, a za rok ich nie będzie. Jeździmy po to, by sławić Legię, pod każdym względem i w każdy możliwy sposób. Ale nie Legię jako zbieraninę Latynosów, Murzynów, Mongołów i Bóg wie, kogo tam jeszcze, tylko Legię jako wartość, część naszego życia

Sławić Legię?! Ten gość nie ma pojęcia co to znaczy. Przez takie "sławienie", w el. LM zamiast (L) będą grać kluby z Pcimia Dolnego, czy z innej "wichury", gdzie zamiast bydło odstawiać dopinguje, się drużynę.

arczi
16-07-2007, 09:24
Oho.. następny nowy gniewny.
Panie trzydziestotrzylatku (taki ładny wiek, a taki głupi).. o eliminacje LM powinni najpierw powalczyć piłkarze.

Xth
16-07-2007, 10:05
Zdobywajac uprzednio mistrza, a nie 3 miejsce

Zwierzak1916
16-07-2007, 11:03
Co tu dużo gadać, te dwa artykuły powalają na kolana... :lol: A pan Stec powinien uważać aby się nie obudził z rękoma w nocniku, w końcu jest taki mądry i wie wszystko. Ku... ten człowiek powinien dostać jakiś punkt w lidze...... debilów.

Flip
16-07-2007, 11:07
Jaka gazeta taki "redaktor "




:nie: :wsciekly:


nie generalizujmy proszę,bo to zachowanie godne Steca.

kibic_wawa
16-07-2007, 11:16
Oho.. następny nowy gniewny.
Panie trzydziestotrzylatku (taki ładny wiek, a taki głupi).. o eliminacje LM powinni najpierw powalczyć piłkarze.

To może po kolei. Widzę, że moda panuje teraz (nie tylko wśród polityków), na to, że jeśli się nie potrafi rozmawiać o meritum sprawy atakuje się rozmówcę. Cóż takich czasów się doczekaliśmy. Dlatego określenia gniewny, głupi, pozostawię bez komentarza.

Wracając zaś do meritum. Wierzę, że piłkarze powalczą, co z tego, jeśli przez bandytów (tych o których pisał Stec) przez kolejne dwa sezony na dalszy wyjazd można się najwyżej wybrać do Wodzisławia. A jeśli kogoś razi, że nazywam rzeczy po imieniu, cóż trudno.

Adrian
16-07-2007, 11:22
Kolejne dwa? Pan kibic zmienil kare UEFY? Moze najpierw kara ze zrozumieniem..

Raffi
16-07-2007, 11:22
a skąd mniemanie, że o takie "sławienie" jak w Wilnie chodziło w wywiadzie?

MK
16-07-2007, 11:33
kibic_wawa, chyba myli Ci się troche znaczenie niektórych słów w języku polskim, bo bandytyzm to nie to samo co wandalizm i chuligaństwo :cicho:

Pan Artysta
16-07-2007, 11:34
Oho.. następny nowy gniewny.
Panie trzydziestotrzylatku (taki ładny wiek, a taki głupi).. o eliminacje LM powinni najpierw powalczyć piłkarze.

To może po kolei. Widzę, że moda panuje teraz (nie tylko wśród polityków), na to, że jeśli się nie potrafi rozmawiać o meritum sprawy atakuje się rozmówcę. Cóż takich czasów się doczekaliśmy. Dlatego określenia gniewny, głupi, pozostawię bez komentarza.
Wracając zaś do meritum. Wierzę, że piłkarze powalczą, co z tego, jeśli przez bandytów (tych o których pisał Stec) przez kolejne dwa sezony na dalszy wyjazd można się najwyżej wybrać do Wodzisławia. A jeśli kogoś razi, że nazywam rzeczy po imieniu, cóż trudno.

redaktorek nas uczy sam pisze nie gorszym językiem :cicho:

ps:chyba Stec wbił się na forum :hyhy: :brawo:

el majoneze
16-07-2007, 11:36
w ogóle to te wszystkie kamery,tajniaki na trybunach to jest nic!na tym forum to jest dopiero inwigilacja :hyhy:

detoxizer
16-07-2007, 11:38
a skąd mniemanie, że o takie "sławienie" jak w Wilnie chodziło w wywiadzie?


Wracając do meritum sprawy to...











:hyhy:

Kijek
16-07-2007, 11:40
ps:chyba Stec wbił się na forum :hyhy: :brawo:
To mam nadzieje ze przeczytał iż jest 3ligowcem dziennikarskim ;)

"wiec sprawdz to szczylu masz tu 100% stylu..."

kibic_wawa
16-07-2007, 11:56
:hyhy: :hyhy: Stec na forum no to się ubawiłem :hyhy: :hyhy:
Co do dwóch sezonów. W tym nie zagramy, w najbliższym w którym wywalczymy możliwość gry też nie. Razem dwa. Teraz łatwiej pojąć o co mi chodziło?

A to że patologia jest opisywana przez prasę to nic dziwnego. Nawet w takiej szmacie jak w G...
Później Kibic kojarzy się z bandytą, wandalem chuliganem. Ludzie ich nawet od Ultras nie odróżnią! Mam być dumny z gościa, który z (L) na piersi i szalikiem na twarzy z płytą chodnikową biega po murawie?.

Sorry ale jak Cię widzą tak Cię piszą~!.

arczi
16-07-2007, 12:08
Wracając zaś do meritum. Wierzę, że piłkarze powalczą, co z tego, jeśli przez bandytów (tych o których pisał Stec) przez kolejne dwa sezony na dalszy wyjazd można się najwyżej wybrać do Wodzisławia. A jeśli kogoś razi, że nazywam rzeczy po imieniu, cóż trudno.


Więc jesteś podręcznikowym przykładem kibica sukcesu. Do Wodzisława jeżdzić nie będziesz, bo zadupie, nuda i brak miejsc siedzących. Chciałbyś na Allianz Arene...
Tak się składa, że to właśnie ci 'bandyci' jeżdzą wszędzie i zawsze. Od dziesiątek już lat. Legia grała z naszym udziałem i w pucharach i w lidze mistrzów i zdobywała MP. Świat się jakoś nie zawalił. Nie jesteśmy na stadionie od wczoraj. Wiele można nam zarzucić, ale nie bezinteresowność. Wszystko co robimy jest ściśle podporządkowane interesom Legii. Fakt, że każdy ma inne priorytety i wizje dotyczące funkcjonowania i przyszłości tego klubu. Jednak nazywanie bandytami tych, którzy 'dużo robią', a nie wybiegli na murawę i nie przyczynili się do przerwania meczu w Wilnie jest o wiele gorsze niż bandytyzm nam zarzucany... To po prostu czyste skurwysyństwo.

kibic_wawa
16-07-2007, 12:22
Arczi, udowadniał że nie jestem wielbłądem nie będę. Wskaż mi gdzie napisałem, że do Wodzisławia nie pojadę?, wskaż gdzie nazwałem bandytą kibica?. Wkładasz w moje usta to czego nie napisałem, a później z tym polemizujesz. Wtrącał się w to nie będę.

To że każdy ma jakąś wizję i jeden chciałby stadionu dla całej rodziny, a inny klatki i płotu oddzielającego ich od boiska i innych wandali to zupełnie inny temat.

Zwierzak1916
16-07-2007, 12:26
kibic_wawa widzę, że dodałeś sobie piękny podpis. :brawo: Wyczułeś klimat który tu panuje. 8) .. A co do tego Wodzisławia, Arcziemu nie chodziło o to, że tak napisałeś, tylko o to żeś piknik. :)

daimler
16-07-2007, 12:29
Mnie w tym wszystkim wkurwia właśnie ta jedna rzecz - że według takiego Steca i całej bandy pseudopismaków w Wilnie było 3 tysiące bandytów, hóliganów i bydła.

WYPRASZAM SOBIE ***** JEGO MAĆ! :zly:

Slay
16-07-2007, 12:30
Jaka gazeta taki "redaktor "




:nie: :wsciekly:

nie generalizujmy proszę,bo to zachowanie godne Steca.

:zdziwiony:
nie generalizuje
dla mnie to szmatławiec.Redaktor Stec dal na to kolejny dowód.
ryba psuje sie od głowy

kibic_wawa
16-07-2007, 12:35
No do Ultras to mnie zaliczyć nie można :zlosliwy: .
Jeśli chodzi o klimat... Hmm jesli nie będzie mi odpowiadał, przestanę pisać i cóż, nikt płakał nie będzie :hyhy: , będę znowu czytającym. Jak admin się wkurzy, na to co piszę to się banem skończy i będzie po sprawie.

A to co piszę cały czas chyba najlepiej napisał, krótko i zwięźle daimos.

Zwierzak1916
16-07-2007, 12:38
dla nich kibic to zło wcielone, a dodać do tego KIBIC LEGII - bandyta, "hóligan", złodziej, przemytnik i gangster. Tak jak Slay napisał, Stec to szmatławiec.

detoxizer
16-07-2007, 12:40
Mnie w tym wszystkim wkurwia właśnie ta jedna rzecz - że według takiego Steca i całej bandy pseudopismaków w Wilnie było 3 tysiące bandytów, hóliganów i bydła.

WYPRASZAM SOBIE ***** JEGO MAĆ! :zly:


Niestety media zrobiły swoje. Rozmawiając z ludźmi niezwiązanymi z piłką ciągle słucham: "kibice Legii bydło, debile". Do takich ludzi moje tłumaczenia, argumenty nie trafią. Czemu? Wyczytali gdzieś w "Wyborczej" i są zdania, że to była jedyna, słuszna prawda. :roll: Dla nich każdy, który pojechał do Wilna to bandyta, chuligan... :kurde:

Dżon
16-07-2007, 13:03
Co się dziwicie, po fecie 2002 napisali bodajże właśnie w Koszernej, że "Spod stadionu Legii 'X' tysięcy pseudokibiców wyruszyło na Starówkę" - każdy kto szedł był automatycznie pseudokibicem :O

Zwierzak1916
16-07-2007, 13:32
pismaczki i ich mały świat :) w którym kibice grają główną rolę 8)

Adam-oldboy
16-07-2007, 14:09
A felietonik z ostatniej strony Wprosta ma ktos w całości?

Podtytuł zachęcający :roll:


http://www.wprost.pl/ar/?O=110276

Zwierzak1916
16-07-2007, 14:38
"raz sierpem, raz młotem stołeczną hołotę" - to jest dopiero przegięcie :nie:

rydzuuu
16-07-2007, 14:43
Wencel gordyjski - Legła Warszawa
Numer: 29/2007 (1282)
*Raz sierpem, raz młotem stołeczną hołotę!

Biada poecie, który po roku ciężkiej pracy dla tygodnika "Wprost" postanowił odpocząć na kresach dawnej Rzeczypospolitej. Niegdyś jeździło się do kraju, "gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak śnieg biała, gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała". A dziś ostała się z tego zestawu jeno pała. Policyjna, ma się rozumieć.
Dzień po meczu, który zakończył się największym skandalem w dziejach niepodległej Litwy, nasi rodacy z Wilna nie znajdują we współczesnej polszczyźnie słów zdolnych oddać skalę zjawiska. "Kurier Wileński" pisze o "rozjuszonej tłuszczy" i o "chętnych do bijatyki zawadiakach", którzy "dokazywali nie tylko na ulicach miasta, ale również w barach i restauracjach".
Tymczasem ja, nie czekając na wyroki UEFA, staram się naprawić wyrządzone szkody. Zamiast chodzić śladami Mickiewicza, sprzątam po kibolach Legii. W centrum Wilna każda restauracja oklejona jest vlepkami o Warszawie, a już knajpiane toalety to prawdziwe izby pamięci. Znad otwartego sedesu patrzy na mnie błagalnym wzrokiem prezydent Stefan Starzyński, któremu nad głową dopisano: "Jedno miasto, jeden klub". Żeby skrócić jego męki, podważam paznokciem vlepkę i wrzucam ją do kosza na śmieci. Kazio Deyna z hasłem "Legia mistrz" trzyma się trochę mocniej, ale po użyciu wykałaczki i on ochoczo schodzi z glazury. Nikt nie chce kiblować dłużej, niż to konieczne.
Chuligani Legii mają z czego być dumni. Pojechali do miasta swoich dziadków i pokazali, na czym polega nowoczesna europejska tożsamość. Nie bili się dla Boga, o honor czy za ojczyznę. Przerwali mecz w proteście przeciw holdingowi ITI, który - ich zdaniem - źle zarządza klubem. Tyle że dziadkowie, nie mówiąc już o babciach, zrozumieli z tego niewiele. Stosując ulubioną inwektywę warszawki, można stwierdzić, że okazali się burakami. Pogrążeni w jakimś zatęchłym patriotycznym micie patrzyli z otwartymi ustami, jak grupa młodych Polaków demoluje ich ukochane miasto. Legła, legła Warszawa na wileńskim bruku i trudno będzie komukolwiek przywrócić jej dawny blask.
Młodości wiele można wybaczyć. W końcu już Mickiewicz pisał, że jest "górna i durna". Niedawno dwóch piłkarzy Legii odmówiło gry w młodzieżowej reprezentacji Polski i świat się od tego nie zawalił. Ot, nie chciało się chłopakom biegać za piłką po kanadyjskich boiskach, skoro kasa leży na murawie przy ul. Łazienkowskiej. Cóż, kij im w oko bądź - jak kto woli - krzyż na drogę. Przynajmniej nie udają patriotów. Co innego kibole stołecznego klubu, którzy od lat cierpią na schizofrenię. Fakt, że jeżdżą na mecze po to, by się upijać, wywoływać burdy i zaliczać panienki, nie przeszkadza im na każdym kroku odwoływać się do narodowych symboli. Czegóż to nie wypisują na swoich sztandarach? Cud nad Wisłą? Jak najbardziej. Obrona stolicy w 1939 r.? Obowiązkowo. Powstanie warszawskie? No ba! Przed meczem w Wilnie złożyli nawet wieniec w formie klubowego godła na grobie, w którym spoczywają szczątki matki Józefa Piłsudskiego i serce samego marszałka. Zachodzi jednak prawdopodobieństwo, że pomylili postać naczelnika z Romanem Dmowskim, który - według PZPN - jest ojcem założycielem kibolskich bojówek.
Trudno stwierdzić, ilu chuliganów Legii w chwili ataku na litewską policję miało wpięty w klapy marynarek "mieczyk Chrobrego", ale wolno przypuszczać, że było ich wielu. Zakazany na piłkarskich stadionach symbol przedwojennego Obozu Wszechpolskiego musiał odegrać niebagatelną rolę w inicjatywie legionistów, skoro na stadionie doszło do rozlewu krwi. Co wrażliwsi komentatorzy dostrzegli wręcz analogię między aktem stadionowego wandalizmu a dyskryminacją żydowskich studentów na Uniwersytecie Wileńskim. I wreszcie wszyscy, jak jeden mąż, zrozumieli antypolskie fobie Czesława Miłosza.
Oczywiście, żartuję. Doszukiwanie się świadomości historycznej wśród kiboli Legii przypomina szukanie igły w stogu siana. Obawiam się, że kiedy prezydent Starzyński mówił: "Chciałem, by Warszawa była wielka", nie miał na myśli macierzystego klubu LWP. W gruncie rzeczy mocarstwowe dążenia legionistów zostały ukształtowane przez peerelowską propagandę, która rozdmuchała opozycję między centrum a prowincją. Dlatego tym, którzy będą karać chuliganów za ich wybryki w Wilnie, radzę nie dzielić włosa na czworo, tylko zrobić użytek ze słusznego hasła: "Raz sierpem, raz młotem stołeczną hołotę!".
Autor: Wojciech Wencel

takie pierdu pierdu :roll: :kurde:

natomiast za akcje z vlepkami - 100 pkt w lidze hólikanuw

DobryChłopak
16-07-2007, 14:53
Ten redaktor musi być z KSP nie widzę innego wyjścia.
Ktoś chyba mu dał w łeb w Warszawie "ulubiona inwektywa warszawki -burak"
MIeczyki chrobrego mieli nie tylko ci, którzy wybiegli na murawę, wszyscy je mieliśmy sam rozdawałem. A wplątywanie w to wszystko Dmowskiego to już paranoja...

pusty
16-07-2007, 14:53
Kolejny idiota. Nie wspomni o tym, że nie każdy dymił na murawie tylko lepiej skrytykować kibiców jako całość nawet tych składających wieniec :zly:

Raffi
16-07-2007, 14:56
redaktor jest z Gdańska akurat

legart
16-07-2007, 14:59
O ile Stec wzbudził u mnie jedynie uśmiech politowania to "dzieło" wencla ze wprostu jest po prostu obrzydliwe i nawet nie udaje że chodzi w nim o coś więcej niż ciśnięcie wielu inwektyw w stronę kibiców Legii. Dziwię się że wprost mógł wydrukować coś tak kloacznego.

Pesto
16-07-2007, 15:01
"mieczyk Chrobrego" Zakazany na piłkarskich stadionach symbol przedwojennego Obozu Wszechpolskiego

Obozu Wielkiej Polski, potym ONR

tak w kwestii formalnej :cicho:

Fizi
16-07-2007, 15:05
redaktor jest z Gdańska akurat

ale sympatie ma ulokowane na Areczce

Raffi
16-07-2007, 15:08
masz rację.
http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=27911
http://forum.bodyzone.pl/arka-gdyniamoja-milosc-wojciech-wencel-vt2477.html


Choć sam – z racji wieku, kondycji i ogólnej niechęci do wymiany fizycznych argumentów – nie biorę udziału w „ustawkach”, mam głęboki szacunek dla stadionowych straceńców, którzy aktywnie bronią klubowych barw. Bo wiem, że podobnie jak ja chcą oni być wolni, żyć pełnią życia, robić rzeczy trudne i niepopularne w kulturze „miękkich wartości”. Kto wie? Może te słowa staną się także swoistym memento dla piłkarzy Arki, którzy właśnie wychodzą na pierwszoligowe boiska walczyć o utrzymanie. Niech nie wychodzą zarabiać pieniędzy, niech wychodzą realizować nasze marzenia: bić się, zwyciężać i wstawać po porażkach. Niech nawet w meczu na remis walczą o zwycięstwo, bo taka zawsze była Arka i tego oczekują od niej kibice. „Arka to jest potęga! Arka najlepsza jest! Arka to chuligani! Arka MZKS!”.

WOJCIECH WENCEL

Fizi
16-07-2007, 15:10
jak widać - punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia - a już na pewno w przypadku tego pana


Arka to chuligani

Są tacy, którym hasło „Arka Gdynia” kojarzy się tylko z „ustawkami” chuliganów. A ponieważ nie mają pojęcia o zasadach panujących w tym środowisku, wymyślają kibicom od zwierząt i boją się iść na stadion, jakby sądzili, że szalikowcy stłuką im okulary i wytrącą z ręki książkę wypożyczoną wcześniej z biblioteki. A przecież także w tym świecie obowiązuje etyka odwagi, lojalności i honoru. Chuligani z zasady walczą między sobą, nie angażując postronnych widzów, i robią to zazwyczaj poza stadionem, używając gołych pięści, a nie siekier i noży, jak to sobie wyobrażają futbolowi ignoranci.


chuligani Arki są fajni, chuligani Legii to bydło

jak on to nabazgrolił ? kij w oko ? krzyż na drogę ?

jacekaga
16-07-2007, 15:15
Krytykowanie ludzi składających wieniec pod grobem matki Piłsudskiego, to skrajnie nieodpowiedzialne skurwysyństwo po prostu. ****** nie dziennikarz.

Tak trudno pojąć, że nie każdy hasał po murawie w Wilnie??


Chuligani Legii mają z czego być dumni. Pojechali do miasta swoich dziadków i pokazali, na czym polega nowoczesna europejska tożsamość. Nie bili się dla Boga, o honor czy za ojczyznę. Przerwali mecz w proteście przeciw holdingowi ITI, który - ich zdaniem - źle zarządza klubem.
Śmiać się, czy płakać??

legart
16-07-2007, 15:15
Co za głąb. I to nie dlatego że kibicuje Arce.

Robson_
16-07-2007, 15:21
No to teraz mają pismaki używanie. :kurde: W sumie można było się tego spodziewać.

Pan Artysta
16-07-2007, 15:26
ale najlepsze jest to że ten mały ludek myslał że nikt go nie rozkmini :hyhy: :hyhy: :hyhy:

zooooonk :brawo:

RadO
16-07-2007, 17:26
MIeczyki chrobrego mieli nie tylko ci, którzy wybiegli na murawę, wszyscy je mieliśmy sam rozdawałem. A wplątywanie w to wszystko Dmowskiego to już paranoja...

Nie dość, że nie zaliczyłem żadnej panienki to jeszcze na mieczyk się nie załapałem. Idźcie w **** z takim wyjazdem :efoch:

Harcerz
16-07-2007, 18:16
MIeczyki chrobrego mieli nie tylko ci, którzy wybiegli na murawę, wszyscy je mieliśmy sam rozdawałem. A wplątywanie w to wszystko Dmowskiego to już paranoja...

Nie dość, że nie zaliczyłem żadnej panienki to jeszcze na mieczyk się nie załapałem. Idźcie w **** z takim wyjazdem :efoch:

I deszcz padal 3 dni :zly:

mort
16-07-2007, 18:49
MIeczyki chrobrego mieli nie tylko ci, którzy wybiegli na murawę, wszyscy je mieliśmy sam rozdawałem. A wplątywanie w to wszystko Dmowskiego to już paranoja...

Nie dość, że nie zaliczyłem żadnej panienki to jeszcze na mieczyk się nie załapałem. Idźcie w **** z takim wyjazdem :efoch:

Momento-bo cos mi tu trąci schizofrenią....Nie dostałeś pałą jako doświadczony bandzior (wg Czarneckiego) ale jako sierota a nie hooligan nie zaliczyłeś panny i nie dostałeś mieczyka (wg Wencla czy tam Wencela) :O :ucieka:

To jak to jest do cholery bo już sam nie wiem kto jest tym ostrym hulsema a kto nie ? :efoch:

Fizi
16-07-2007, 21:16
tak sobie jeszcze raz czytam te wypociny Wencla i na dłuzszy czas zatrzymałem się na jednym wersie:


W gruncie rzeczy mocarstwowe dążenia legionistów zostały ukształtowane przez peerelowską propagandę, która rozdmuchała opozycję między centrum a prowincją.

i tak sobie doszedłem do smutnej konstatacji, że...

...w gruncie rzeczy Wencel jest ukształtowany przez peerelowską propagandę, która rozdmuchała opozycję między centrum a prowincją - w świetle artykułu, który popełnił, ociekającego prowincjonalną niechęcią do mieszkańców stolicy oraz wywodzenia rodowodu Legii od LWP , jest to oczywiste tak samo, jak to , że 2 i 2 jest 4.

smutne, że nawet osoba o wydawałoby się prawicowej orientacji, jest aż tak dogłębnie zindoktrynowana przez komunę.

pokolenie musi wymrzeć, żeby to mentalne czerwone gówno wyszło z Narodu

RadO
16-07-2007, 23:02
MIeczyki chrobrego mieli nie tylko ci, którzy wybiegli na murawę, wszyscy je mieliśmy sam rozdawałem. A wplątywanie w to wszystko Dmowskiego to już paranoja...

Nie dość, że nie zaliczyłem żadnej panienki to jeszcze na mieczyk się nie załapałem. Idźcie w **** z takim wyjazdem :efoch:

Momento-bo cos mi tu trąci schizofrenią....Nie dostałeś pałą jako doświadczony bandzior (wg Czarneckiego) ale jako sierota a nie hooligan nie zaliczyłeś panny i nie dostałeś mieczyka (wg Wencla czy tam Wencela) :O :ucieka:

To jak to jest do cholery bo już sam nie wiem kto jest tym ostrym hulsema a kto nie ? :efoch:

Widzisz... Wychodzi na to, że jestem misiem Kolargolem polskiego ruchu kibicowskiego...

bonaldo
17-07-2007, 00:15
Dziwię się że wprost mógł wydrukować coś tak kloacznego.
ja nie. organ tow. króla nie takie numery już ma na koncie.
Obóz Wszechpolski :hyhy:
"Co wrażliwsi komentatorzy dostrzegli wręcz analogię między aktem stadionowego wandalizmu a dyskryminacją żydowskich studentów na Uniwersytecie Wileńskim". :brawo: uś, panie wencel... :zlosliwy:

Z.
17-07-2007, 01:33
Obozu Wielkiej Polski, potym ONR

tak w kwestii formalnej



Obóz Wszechpolski :hyhy:


Nie kumam Waszej szydery, bo :



Obóz Wszechpolski - narodowa organizacja polityczna, założona 20 marca 1936 w Katowicach, nieoficjalna struktura Stronnictwa Narodowego.

Przyczyną powołania OW było rozwiązanie śląskiego SN, zdelegalizowanego decyzją Wydz. Bezpieczeństwa Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego.[1] Pretekstem likwidacji SN były działania jego członków skierowane przeciwko miejscowym Żydom (ataki bombowe na synagogę w Katowicach, sklepy, składy i mieszkania).[2] Pierwszym prezesem OW był Wincenty Prus, usunięty za współpracę z żydowskim adwokatem, kolejnym prezesem został Edward Kołodziej.

OW występował z patriotycznym programem narodowo-katolickim. W manifeście "Do społeczeństwa śląskiego" pisano : "Obóz Wszechpolski jest rdzennie polskim ruchem narodowym, który swe myśli przewodnie czerpie z tradycji Narodu, z jego bohaterskiej przeszłości. [...] Program Obozu Wszechpolskiego wynika z potrzeb naszego Narodu. Wolny od brzemienia nienawiści klasowej, potępia i niweczy teorię walki klas, ów nikczemny płód obłędnej myśli żydowskiej, której w niewolniczy sposób służą Polacy zrzeszeni w partiach i związkach klasowych. [...] Podciąć żydom podstawy bytu gospodarczego w Polsce, zepchnąć ich do średniowiecznego ghettaA i zmusić do opuszczenia granic państwa - oto nasze słuszne dążenia!" (Zarząd Główny OW, Wydział Propagandy).[3] OW żądał unarodowienia obcego kapitału i upowszechnienia polskiej własności prywatnej, ograniczenia praw mniejszości narodowych (zwłaszcza Niemców na Śląsku) i wyznaniowych, domagał się represji wobec komunistów. OW postulował całkowite rozwiązanie kwestii żydowskiej.

OW prowadził patriotyczną działalność polityczną, szkoleniową i wydawniczą. Organizował manifestacje, marsze i akademie (np. ku czci R. Dmowskiego z 1939 r.), odczyty dla członków i sympatyków ruchu narodowego (np. cykl prelekcji: T. Stefański "Żydzi w Polsce" z 1938 r.), bojkot sklepów i przedsiębiorstw żydowskich (np. listy Żydów, napisy na witrynach, warty), piętnowanie osób współpracujących z mniejszościami. Organem prasowym OW był tygodnik "Narodowiec", wydawany w Katowicach od maja 1937 r. (pocz. 5 tys. nakładu) oraz pismo dla młodzieży "Młody Narodowiec". Z inicjatyw OW powstał także "Szturmowiec" (sierpień 1938 r.). Symbolem OW był tzw. mieczyk Chrobrego, pieśnią organizacyjną "Hymn Młodych" Obozu Wielkiej Polski. Członkowie OW posiadali własne mundury i odznaczenia, pozdrawiali się przez uniesienie wyprostowanego prawego ramienia.[4] OW posiadał kilkadziesiąt placówek na terenie woj. śląskiego, 6 sekcji żeńskich i 9 młodzieżowych.

:chytry:


8)

bonaldo
17-07-2007, 07:58
w takim razie trzeba w tej kwestii przeprosić się z redaktorem brukowca :klnie:
nie była to jednak najpopularniejsza organizacja posługująca się tym symbolem, więc można podejrzewać, że pismakowi się popieprzyło, a całkowitym przypadkiem przy okazji napisał prawdę :chytry:

legart
17-07-2007, 09:35
zgadnijcie ktio tio? 8)

http://www.wprost.pl/G/blogi/face_blog_wencel.jpg

Pan Artysta
17-07-2007, 09:47
EMO :hmm:

karakan
17-07-2007, 09:58
Nie wiem kto to , ale na bank wie dużo o kibicach... :chytry:

Jaco
17-07-2007, 13:49
zgadnijcie ktio tio? 8)

Obrazek (http://www.wprost.pl/G/blogi/face_blog_wencel.jpg)

Hehehe! Cóż za hipokryta! Jak Kali ukraść, itd..:

http://www.wprost.pl/blogi/wojciech_wencel/?B=57

:zlosliwy:

Markotny
17-07-2007, 14:39
Tego Wencla nie pokazywali na TVNie? :hmm:

casual
17-07-2007, 14:43
Jazdy na Wprost są mimo wszystko nieuzasadnione (a ktos tu to uskuteczniał)- gazeta w ostatnim czasie idzie w raczej słusznym kierunku :chytry:

Każda gazeta ma swojego Wencla, tak jak każda partia ma swojego Palikota 8)

bonaldo
17-07-2007, 15:06
ja uskuteczniałem - jakoś nie pasuje mi pod względem moralnym gazeta, której potęgę zbudował były sekretarz KC, który - równolegle ze wspinaczką na liście najbogatszych Polaków - nadał jej potem ultraliberalną linię, w międzyczasie nagradzając tytułem "człowieka roku" millera (kiedy rządził, rzecz jasna). wencel ze swoją moralnością kalego znalazł się więc w swoim klimacie

Pesto
17-07-2007, 15:19
Choć sam – z racji wieku, kondycji i ogólnej niechęci do wymiany fizycznych argumentów – nie biorę udziału w „ustawkach”, mam głęboki szacunek dla stadionowych straceńców, którzy aktywnie bronią klubowych barw.
Arka to jest potęga! Arka najlepsza jest! Arka to chuligani! Arka MZKS!”.
WOJCIECH WENCEL

'slucham, z poczatku smiech mnie porwal pusty
a potym litosc i trwoga' :/

Wojciech Wen Cwel :cicho:

casual
17-07-2007, 16:16
ja uskuteczniałem - jakoś nie pasuje mi pod względem moralnym gazeta, której potęgę zbudował były sekretarz KC, który - równolegle ze wspinaczką na liście najbogatszych Polaków - nadał jej potem ultraliberalną linię, w międzyczasie nagradzając tytułem "człowieka roku" millera (kiedy rządził, rzecz jasna). wencel ze swoją moralnością kalego znalazł się więc w swoim klimacie

Doskonale wiem, co pan Król sewgo czasu robił i gdzie to robił. Ja pisałem jednak o czymś innym- o obecnej lini Wprostu, która jest w moim odczuciu znacznie lepsza niż do tej pory. Tyle.

karakan
17-07-2007, 16:45
Nie dziwne , bo tym razem chorągiewka łopoczę wraz z PIS-em. Jak za jakiś czas będzie bardziej pro PO to już Ci nie podpasuję... :chytry:

Romano
17-07-2007, 18:45
To chyba niemożliwe że ta k.... wencel jest z Gdańska :zly:
Jak dla mnie to dno dziennikarskie

Jaco
17-07-2007, 18:56
Niestety, panie Romano. Mieszka:

Wojciech Wencel
urodził się w środę popielcową 16 lutego 1972 roku w Gdańsku. Poeta, eseista, krytyk literacki. Opublikował osiem książek, ostatnio poemat "Imago mundi" (2005). Laureat Nagrody Fundacji im. Kościelskich, a także Nagrody im. Kazimiery Iłłakowiczówny za najlepszy debiut poetycki roku, nagrody głównej w Konkursie im. x. Józefa Baki, Nagrody im. ks. Janusza St. Pasierba i Nagrody Artusa. Jego poezja była tłumaczona m.in. na języki niemiecki (Renate Schmidgall), szwedzki (Anders Bodegĺrd) i czeski (Vaclav Burian, Jaroslav Šubrt). Absolwent polonistyki Uniwersytetu Gdańskiego, redaktor działu literackiego kwartalnika "Fronda", felietonista tygodników "Wprost" i "Gość Niedzielny" (wcześniej tygodników "Nowe Państwo" i "Ozon"). Mieszka w Gdańsku-Matarni z żoną Katarzyną oraz synami Krzysztofem i Marcinem.

http://wojciechwencel.blogspot.com/

Romano
17-07-2007, 19:04
Musi miec cos poprzestawiane w głowie bo kibicuje Arce i nic dziwnego że takie bzdury wypisuje :oczko:

bonaldo
17-07-2007, 19:14
nagrody głównej w Konkursie im. x. Józefa Baki
nic dziwnego że pisze bzdury :hyhy:

Zwierzak1916
17-07-2007, 19:20
Pisze bzdury jak większość pseudopismakodziennikarzy 8)

Dżon
17-07-2007, 19:51
Smutne, to sa właśnie "elity" tego kraju - zbiera kolo nagrody, a jednocześnie płodzi taki felieton, w którym bredzi jak potłuczony. Przecież on w tym tekście pobił poprzednie po-wileńskie wynurzenia na głowę! To traktowanie tysięcy kibiców jak jednej osoby już mnie dobija - "jak można składac kwiaty pod pomnikiem a potem demolować". Jaskrawym przykładem tego typu było a raczej wciąż jest p....nie pismaków nt. pojednania kibiców w Krk, gdzie najpierw obiecali poprawę, a teraz znów chuliganią :/

PS. Wencel, wcześniej Stec, a pierwszy tekst był niejakiego Gellera czy jakoś tak... "Czy to jest polskie nazwisko?" :hyhy:

Zwierzak1916
17-07-2007, 19:54
PS. Wencel, wcześniej Stec, a pierwszy tekst był niejakiego Gellera czy jakoś tak... "Czy to jest polskie nazwisko?" hyhy

Skurczysyny może z Litwy pochodzą :zlosliwy: :hmm: 8)

yusta
17-07-2007, 20:21
Wojciech Wencel
urodził się w środę popielcową 16 lutego 1972 roku w Gdańsku.

A myślałam, że taki tekst to może wyprodukować tylko zgorzkniały siedemdziesięciolatek co babe ostatni raz macał przed wojną...
Może to wina tej środy popielcowej :ucieka:

casual
17-07-2007, 20:22
Nie dziwne , bo tym razem chorągiewka łopoczę wraz z PIS-em. Jak za jakiś czas będzie bardziej pro PO to już Ci nie podpasuję... :chytry:

Mówie o poziomie tego pisma, który wzrasta (mam na myśli generalny trend).

Romano
17-07-2007, 20:36
Wojciech Wencel
urodził się w środę popielcową 16 lutego 1972 roku w Gdańsku.

A myślałam, że taki tekst to może wyprodukować tylko zgorzkniały siedemdziesięciolatek co babe ostatni raz macał przed wojną...
Może to wina tej środy popielcowej :ucieka:

Justyna normalnie padłem





:hyhy:

Jaco
17-07-2007, 20:36
Yustka dziś znowu w formie. :hyhy:

Fizi
17-07-2007, 21:23
Smutne, to sa właśnie "elity" tego kraju - zbiera kolo nagrody, a jednocześnie płodzi taki felieton, w którym bredzi jak potłuczony. Przecież on w tym tekście pobił poprzednie po-wileńskie wynurzenia na głowę! To traktowanie tysięcy kibiców jak jednej osoby już mnie dobija - "jak można składac kwiaty pod pomnikiem a potem demolować". Jaskrawym przykładem tego typu było a raczej wciąż jest p....nie pismaków nt. pojednania kibiców w Krk, gdzie najpierw obiecali poprawę, a teraz znów chuliganią :/

PS. Wencel, wcześniej Stec, a pierwszy tekst był niejakiego Gellera czy jakoś tak... "Czy to jest polskie nazwisko?" :hyhy:

problem tego człowieka polega na tym, że on doskonale zdaje sobie z tego sprawę.
w jednym ze swoich wcześniejszych ,,utworów,, tłumaczył , że skoro jest kibicem, to nie znaczy, że jest taki i taki, wyśmiewał stereotypy a posługujących się nimi określał jako idiotów.

tylko , że to oczywiście dotyczyło kibiców Arki

tym lepiej widać, że gniot o Wilnie nie jest bynajmniej głosem oburzonego człowieka, który być może nie do końca zdaje sobie sprawę z pewnych kwestii, ale zwykłym , czysto kurewskim wykorzystaniem nadarzającej się okazji do dojebania kibicom znienawidzonego klubu przez kibica innego klubu

ubrał to w łaszki komentarza bezstronnego obserwatora, żeby przeciętna publika, którą kibicowanie interesuje mniej niż średnio się w tym nie połapała

mendowata zagrywka

Talar
20-07-2007, 12:59
Ale głupoty na N Sporcie właśnie pierdolą :kurde: że TMK propaguje chuligaństwo, faszyzm itd. i ze tym pismem powinien zająć się prokurator :hyhy: Za chwilę pokazują oprawę na Legii a Salak na to: ''To właśnie są pozytywne aspekty kibicowania'', za chwilę ktoś odpala racę a on na to - ''To już niestety nie'' :hyhy: :ucieka:

arczi
24-07-2007, 09:04
http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=53982

Tym razem nasza wersja.

PeroPułtusk
24-07-2007, 10:30
:brawo: :brawo:

ladnie i z sensem napisane.choć raz człowiek nie ma ochoty zajebiac dziennikarza gdy ten pisze o kibicach

Jaco
24-07-2007, 11:41
Przypadkiem znalezione w necie. Warto zajrzeć:

http://www.ithink.pl/artykuly/sport/pilka-nozna/polski-kibic-chuligan-czy-entuzjasta/

http://www.ithink.pl/artykuly/sport/pilka-nozna/stadionowa-agresja/

http://www.ithink.pl/artykuly/sport/pilka-nozna/pozytywne-wzory-kibicowania/

http://www.ithink.pl/artykuly/spoleczenstwo/mniejszosci/rzecz-o-szalikowcach/

:popcorn:

kiubz
25-07-2007, 12:06
:brawo: :brawo:

ladnie i z sensem napisane.choć raz człowiek nie ma ochoty zajebiac dziennikarza gdy ten pisze o kibicach

bo to pisał Michał Wójcik z SKLW

PeroPułtusk
25-07-2007, 12:17
sory nie wiedzialem

powiś(L)e
28-07-2007, 20:52
Wieńce i znicze w barwach Legii na powstańczych grobach w Warszawie? W pierwszych dniach sierpnia w niemal wszystkich miejscach upamiętniających powstańców warszawskich taki widok może nas zadziwić. Jednak warszawscy kibice pamiętają o Powstaniu Warszawskim nie tylko 1 sierpnia - przez cały rok działają po cichu, nie zależy im na poklasku, ale na szczerych intencjach.

Tak się złożyło, że rok temu, 2 sierpnia, Legia rozgrywała na własnym boisku mecz. Warszawscy znajomi opowiadali mi potem o zaskakującej oprawie tego spotkania. Na jednej z trybun rozłożona była czarna płachta, na której widniał znak Polski Walczącej, a obok napisy: "To jest hołd dla tych, co noszą blizny, dla tych, co przelali krew w imię Ojczyzny". Odpowiedzialni są za to tzw. ultrasi, "Nieznani Sprawcy", którzy dbają o pozytywny wizerunek kibica poprzez graficzną oprawę meczów. Tymczasem na każdym meczu Legii możemy oglądać transparent o innej powstańczej treści: "Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój, za każdy kamień twój, stolico damy krew!". Czyżby była to prowokacja i wykorzystywanie tragedii Powstania Warszawskiego do chuligańskich czynów? Pewne fakty przekonały mnie, że tak nie jest.

Szorując tablice Dzieci Lwowskich

czytaj dalej



"Dziś natknąłem się przypadkiem na grupę dwudziestoparolatków, z których dwóch miało koszulki Legii, szorujących i czyszczących tablice upamiętniające żołnierzy 40 pułku piechoty Dzieci Lwowskich przy kościele św. Wawrzyńca na Wolskiej. Pogadałem z nimi trochę i byłem mile zaskoczony. Żadnej hucpy i lansowania się, po prostu uznali, że tak trzeba. Mało tego, ich wiedza na temat historii stolicy była naprawdę niezła. Powiedzieli mi też, że inna grupa od nich pojechała dziś do Krakowa na obchody zamachu na Koppego, gdzie ma się odbyć rajd, łącznie drogą odwrotu Parasolarzy i tragedią w Udorzu, gdzie przewodnikami mają być miejscowi, którzy pamiętają jeszcze to wydarzenie. Zdradzili mi też parę swoich planów związanych z obchodami rocznicy Powstania i wprawili mnie w lekkie zdumienie. Na koniec poprosili, żebym specjalnie nie rozpowszechniał tego, co mi zdradzili, co tylko utwierdziło mnie, że nie robią tego dla taniego poklasku" - taką ciekawostkę wyczytałam na forum internetowym Muzeum Powstania Warszawskiego. Nie przeczytamy o tej grupie na pierwszych stronach gazet, ani nawet na tych ostatnich, nie usłyszymy o nich w żadnym programie telewizyjnym. Pewnie dlatego, że łatwiej i atrakcyjniej jest mówić o brutalności, agresji i łamaniu prawa, ale też dlatego, że członkom tej grupy wcale nie zależy na rozgłosie i kilkakrotnie odmawiali mediom wywiadów.

"Old Fashion Man Club"

Nazywają się "Old Fashion Man Club" i działają od 2004 roku. Mają od 20 do 45 lat, pracują, wychowują dzieci. Początkowo była to grupa, którą charakteryzował skrajnie antykomunistyczny patriotyzm, stąd hasło: "Better Dead Than Red". "Z czasem dochodziły nowe osoby i nasze plany zaczęły stopniowo nabierać większego rozmachu. Naszym celem stała się działalność bieżąca, nie tylko od święta (pomoc kombatantom, porządkowanie kwater) oraz chęć zachowania bezpośrednich wspomnień Powstańców i popularyzacja wartości i tradycji Powstania Warszawskiego wśród młodszych kibiców" - mówi jeden z członków grupy OFMC (pragnie zachować anonimowość: "Nie chcę się lansować, to wszystko robi cała grupa").

Dzisiaj grupa liczy około trzydziestu osób, współpracują ze Stowarzyszeniem Pamięci Powstania Warszawskiego 1944, z którym przygotowują dokumentację zdjęciową i opisową dotyczącą tablic poświęconych Powstaniu, znajdujących się we wnętrzach warszawskich kościołów. Bliska relacja łączy kibiców Legii z batalionem "Miotła": opiekują się kwaterami na Cmentarzu Powązkowskim, stoją w poczcie sztandarowym podczas pogrzebów, zorganizowali spotkania z Janem Romańczykiem "Łatą", żołnierzem z baonu "Miotła". "Pan Jan w międzyczasie stał się przyjacielem grupy, a nasza integracja ze środowiskiem baonu postępuje bardzo szybko". Uporządkowanie zapomnianego grobu Jadwigi Romockiej, matki "Andrzeja Morro" i "Bonawentury", żołnierzy batalionu "Zośka", to także sprawka warszawskich kibiców.

Możemy być pewni, że we wszystkich możliwych miejscach pamięci przez cały okres "trwania" Powstania, a więc od 1 sierpnia do 2 października, zobaczymy własnoręcznie zrobione znicze i wieńce w barwach Legii. Rok temu tych miejsc naliczono 150!
To niejest bzdura ale niewiedziałem gdzie to wkleić tekst z interi
:brawo: :brawo: :brawo: dla tych ludzi

żyła
06-08-2007, 18:32
kolejne wypociny :roll:

http://wiadomosci.onet.pl/1428537,2677,1,kioskart.html

bonaldo
06-08-2007, 21:27
tak se czytam, i na początku pomyślałem, że przynajmniej nie piszą w sensacyjnym tonie, o dilerach na trybunach itp. no ale niestety doszedłem do ostatniego paragrafu :ucieka:
p.s. a mury runą... :hyhy:

Tuzin
06-08-2007, 21:48
Przekroj - krakowskie gowno. Co sie dziwic?

Swoja droga fajnie sie tez sluchalo krakowskiego RMF w drodze powrotnej z Wilna :D

(L)MaTeUsZeK(L)
08-08-2007, 00:41
MEDIA - ja ich lubie tylko dlatego ze pokazuja najnowsze informacje, ale jak slysze ze cos kibice nabroili to sie odrazu wemnie gotuje.H**e nie wiedza co jest grane ale robia wielki halo :zly:

Dżon
08-08-2007, 01:18
MEDIA - ja ich lubie tylko dlatego ze pokazuja najnowsze informacje, ale jak slysze ze cos kibice nabroili to sie odrazu wemnie gotuje.H**e nie wiedza co jest grane ale robia wielki halo :zly:

15 lat, a już pijaczy po nocach i to jeszcze przed komputerem :ucieka:

rey
08-08-2007, 08:28
15 lat, a już pijaczy po nocach i to jeszcze przed komputerem :ucieka:

Wakacje Dżon, wakacje... :hyhy:

A co do tematu to takie przemyślenie. Wydaje mi się, że przynajmniej niektórzy, pisząc bzdury o kibicach dobrze wiedzą, co robią, no ale pracodawca płaci, pracodawca wymaga, a przecież pisać dobrze na taki temat to nie dobrze. Ale mi fajnie wyszła ostatnia część zdania :)

casual
08-08-2007, 10:54
Dwa pozytywne teksty o kibicach znajdziecie w dzisiejszej Gazecie Polskiej. Nie chce mi się ich przepisywać, więc nie wrzuce ich tutaj (być może pojawią się za jakiś czas na stronie internetowej GP). Jeden z tych tekstów, autorstwa Kordiana Krawietza, pokazuje w bardzo pozytywnym swietle również kibicow Legii (autor wspomina o patriotycznych działaniach na Legii). Ogólnie rzecz ujmując autor udowadnia, że warto jest kibicować, bo w ten sposób pielęgnuje się lokalny patriotyzm. Drugi tekst, autorstwa Jerzego Dudały jest dłuższy (oba teksty zajmują aż dwie duże strony tego tygodnika) i zdecydowanie "glębszy". Autor w prawdziwy sposób przedstawia działania SKLW, krytykując jednocześnie klub za bezpodstawne zarzuty względem tegoż (po Wilnie).

Oba teksty zdecydowanie warto przeczytać. Postaram się w najblizszym czasie jakoś je tu wrzucić (o ile pojawią się na stronie GP)- niecierpliwym polecam po prostu zakup dzisiejszego wydania Gazety Polskiej 8)

nieosiagalny
08-08-2007, 11:15
Pozwoliłem sobie wkleić...





W "Napoleonie z Notting Hill" G.K. Chesterton, wybitny anglosaski pisarz katolicki, oddaje hołd idei lokalnych wspólnot. Własny lokalny sztandar, lokalne barwy - rzeczy całkowicie niematerialne, lecz właśnie dlatego najważniejsze. Istotne na tyle, by warto było dla nich żyć i umierać. Dzisiaj wspólnoty takie - czy to się komu podoba, czy nie - tworzą piłkarscy kibice. Zamiast chorągwi mamy klubowe szaliki, lecz istota sprawy pozostaje taka sama. Solidarność z własnym klanem, cześć dla własnych, specyficznych symboli to znak rozpoznawczy współczesnego kibica.

W czasach komunistycznych jakże często stadiony należały do nielicznych, obok kościołów, enklaw wolności. Paradoksalnie, bo sport służyć miał przecież przez dziesięciolecia propagandzie sukcesów socjalizmu. Niedostrzeżenie przez komunistyczne władze zagrożenia, jakie stanowiły pozbawione ścisłej kontroli stadiony piłkarskie, stało się jednym z gwoździ do trumny PZPR. Telewizja musiała przerywać lub szatkować transmisje, bo ludzie skandowali "Solidarność" albo obrażali władzę. Na stadionach przekonywali się, że podobnie myślą inni. W takiej atmosferze kształtowało się również nowe poczucie wspólnoty lokalnej. Określenie "mój klub" wyznaczać zaczęło dumę z miejsca urodzenia; dumę, której nie było w stanie obudzić socjalistyczne państwo.

W artykule "Ojczyzna" Jerzy Jankowski wyraził opinię, że kibice to osobnicy "obwieszeni biało-czerwonymi szalikami", którzy chcą uchodzić za patriotów, zaś patrioci wśród młodych ludzi są " "zupełnie gdzie indziej". Opinie takie rażą nieprawdziwością.

Po upadku systemu komunistycznego kibice przyczynili się do tworzenia patriotyzmu lokalnego, a podczas spotkań reprezentacji Polski do promowania więzi narodowej. Dziś ich wspólnoty, obecne także w niedużych miasteczkach, często stanowią ostatni bastion obrony przed trującym jadem politycznej poprawności.

Ludziom, którzy nigdy nie byli na meczu, stadiony kojarzą się wyłącznie z rozróbami. I tylko im. Przekaz medialny powoduje, że jeśli do zadymy dojdzie na jednym ze stu meczów, głośny będzie właśnie ten jeden. Reszty zwykły człowiek nie zauważy.

Istota systemu wartości kibiców to nadal solidarność (choć już przez małe "s") z własnym klanem, cześć dla własnych, specyficznych symboli. A człowiek, który potrafi żyć i szczerze uczestniczyć we własnej małej ojczyźnie, jest na najlepszej drodze, by odczuwać w stopniu większym niż ktokolwiek inny przynależność do wspólnoty wyższego rzędu - do całego narodu. Nie przypadkiem to wokół naturalnych lokalnych wspólnot skrystalizowały się pierwsze ogniska, pokazujące jedność narodowej wspólnoty po śmierci Jana Pawła II.


Myślę, że w razie wojny to owi pogardzani "chuligani", a nie ubrani w drogie garnitury yuppies, stanęliby dziś w pierwszym szeregu do walki w obronie ojczyzny. Więcej spośród tych drugich podpisałoby folkslisty lub lojalki - byleby pozwolić im korzystać z drogich sklepów i nie przeszkadzać w karierze.

W październiku 2005 r. zmarła legenda kibiców Lechii Gdańsk, Tadeusz Duffek - w latach 80. lider trójmiejskiej Federacji Młodzieży Walczącej, zasłużony dla walki o niepodległość, o których to zasługach wspominał marszałek senatu Bogdan Borusewicz.

Takich ludzi było i jest w całej Polsce setki, jeśli nie tysiące. Działania kibiców zaangażowanych patriotycznie wymieniać, można by długo. Kibice Legii, czczący pamięć Romana Dmowskiego i warszawskich powstańców, fetujący wizytę papieża Benedykta XVI; kibice Lecha Poznań, organizujący oprawę z okazji Czerwca 1956; przemyski Czuwaj, aktywnie uczestniczący w promowaniu harcerstwa i postaw patriotycznych.

Warto kibicować, warto utożsamiać się z jakimś klubem. Dlaczego? Dlatego, by związać się ze swoją małą ojczyzną. W czasach globalizacji, gdy przywiązanie do korzeni dla wielu przestaje być wartością, kibice z dumą podkreślają, skąd pochodzą

Kibica może zrozumieć tylko drugi kibic. Kibicowanie to nie tylko mecze, ale również sposób na życie. Jest fascynujące, że ludzie z różnych sfer utożsamiają się z danym klubem, miastem, regionem i jeżdżą na mecze z udziałem swoich zawodników, często narażając życie i zdrowie.
We wstępie swojej książki "Fani chuligani. Rzecz o polskich kibolach", która ukazała się w 2004 r., napisałem, że kibice są różni. Są wśród nich ludzie lubiący zadymy, są ultrasi (organizatorzy choreografii na trybunach, podgrzewający atmosferę) i wreszcie ci, którzy przychodzą na stadion dla samej gry. Ile osób na stadionie, tyle motywów pójścia na mecz. Dzięki meczom i całej otoczce im towarzyszącej można choćby na chwilę zapomnieć o pracy, wrednym szefie, codziennej szamotaninie czy kłopotach w domu.

Klub jest czymś wyjątkowym dla zagorzałych fanów. Przyciąga swoją magią, która bierze się z tradycji przekazywanych często z pokolenia na pokolenie, z legend traktujących o przygodach sprzed lat. Trudno to jednak opisać, to trzeba przeżyć. Przeciętnej osobie, nie interesującej się sportem, trudno zrozumieć kogoś, kto za własne pieniądze tłucze się po całej Polsce za swoim klubem. Dla kibica barwy czy herb klubowy stanowią świętość. Fenomen kibicowania trafnie przedstawił Wojciech Wencel, poeta i krytyk literacki, a jednocześnie zagorzały kibic Arki Gdynia. W jednym z wywiadów powiedział: "kibicowanie to mit, który poznaje się w dzieciństwie i od którego później trudno się uwolnić. To mit wiążący ludzi, podobny do wspólnoty narodowej czy regionalnej, ale jeszcze silniejszy. Jest to pierwotne, ale szlachetne. Kibiców przedstawia się jako chuliganów, ale tak nie jest". Zgadzam się z Wojciechem Wenclem. W przypadku kibicowania mamy do czynienia z nieopisaną magią, z niezwykłą atmosferą - kto jeździł na mecze, ten wie, o czym myślę. Kto nie jeździł, niech żałuje.

Zamiast powielać stereotypowe opinie, należałoby też dostrzec wartości, jakie niesie za sobą kibicowanie - bezinteresowne i całkowite oddanie swemu klubowi. Socjolodzy mówią o futbolizacji społeczeństw, zwracają uwagę, że dla wielu ludzi kibicowanie jest niczym religia. Fanatycznych kibiców znajdziemy zarówno w Europie (w Anglii - kolebce chuligaństwa stadionowego, w Holandii, Polsce, we Włoszech czy w Grecji), ale także w Argentynie czy Brazylii. Właśnie w Brazylii po spektakularnych porażkach drużyny canarinhos gwałtownie wzrasta liczba samobójstw. Z kolei kibice-chuligani z Argentyny zaliczają się do najbardziej niebezpiecznych w świecie. W Polsce ten typ kibica zaczął się pojawiać na stadionach na początku lat 80.

W przypadku niektórych klubów zarówno w Polsce, jak i za granicą można dostrzec pewną prawidłowość. Są bowiem kluby, które zawsze miały wśród licznych rzesz sympatyków również i wielu takich, którzy wdawali się w utarczki z innymi kibicami. Wystarczy wymienić takie kluby, jak Wisła Kraków, ŁKS Łódź, Zagłębie Sosnowiec, Legię Warszawa, Śląsk Wrocław, Ruch Chorzów, Lechię Gdańsk czy Arkę Gdynia. Z kibicami tych klubów wiążą się początki chuligaństwa stadionowego w Polsce. Nieco później w chuligańskich ekscesach zaczęli uczestniczyć kibice innych klubów, m.in. Jagiellonii Białystok czy Lecha Poznań.

Stereotypowa opinia mówi, że młodymi chuliganami sterują starsi kibole. To nieprawda, bo zazwyczaj jest wprost przeciwnie. Im ktoś młodszy, tym bardziej radykalny w poglądach. Obecnie najbardziej brutalni są młodzi kibice, mający kilkanaście lat. Często wchodzą oni w konflikt z kibicowską starszyzną, nie chcąc się jej podporządkować. Natomiast starsi, którzy już wiele widzieli i przeżyli, raczej ochładzają atmosferę na trybunach. Tego jednak media nie zauważają, bo wiadomo - agresja się lepiej sprzedaje. W gazetach dominuje postawa "niech się leją, a my to opiszemy". Przykładowo Stowarzyszenie Kibiców Legii Warszawa, na czele którego stoi jeden z bardziej znanych kibiców w Polsce Andrzej Piórkowski "Bosman", robi naprawdę pożyteczne rzeczy. Organizuje wyjazdy na mecze, także dla kibiców niepełnosprawnych, uczestniczy w obchodach rocznicy Powstania Warszawskiego, organizuje międzynarodowy turniej kibiców (przyjeżdżają nań co roku m.in. kibice holenderskiego Den Haag czy Juventusu, z którymi legioniści żyją w przyjaźni) czy też sprawia niespodzianki dzieciakom z domów dziecka, rozdając im klubowe gadżety bądź organizując spotkania z piłkarzami.

W Polsce o kibiców się nie dba, często traktuje się ich jak piąte koło u wozu. A przecież przy olbrzymiej korupcji środowiska piłkarskiego to właśnie kibice są najbardziej uczciwi. Oni kochają kluby bezinteresownie i wiernie trwają przy ukochanych barwach.

Myliłby się ten, kto uznałby, że dawniej kibicowskich zadym nie było. W PRL też dochodziło do stadionowych awantur, tyle że informacje o nich nie przedostawały się do mediów. Do jednej z największych doszło 9 maja 1980 r. w Częstochowie, gdzie mecz finałowy Pucharu Polski rozgrywały Lech i Legia. W dniu meczu Częstochowa stała się placem bitwy. W wyniku starć zginęła jedna osoba (według niektórych źródeł zabitych było więcej), a setki zostały ranne. W czasach PRL kibicowanie było zupełnie inne - wielu młodych ludzi kontestowało system komunistyczny i się mu przeciwstawiało. Wiele meczów, szczególnie tych rozgrywanych w Gdańsku, przeradzało się w antykomunistyczne demonstracje. Mecz często był tam tylko pretekstem do pokazania swoich przekonań i wykrzyczenia: "a na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści", czy "precz z komuną". W tamtym okresie kibice gdańskiej Lechu często walczyli z zo-mowcami nie tylko podczas meczów, ale również w trakcie licznych demonstracji na ulicach Trójmiasta. Środowiska, które działały w podziemiu, wzajemnie się przenikały. Ludzie przychodzili na mecze Lechii, pod kościół św. Brygidy i pod stocznię. To właśnie były trzy gdańskie bastiony niepodległości. Zomowcy często wyżywali się na kibicach z Gdańska, m.in. urządzali im ścieżki zdrowia. Ale to nie było nic nadzwyczajnego, bo mundurowi zawsze traktowali kibiców Lechii wyjątkowo brutalnie.

Szczególnie dziś - warto kibicować, warto utożsamiać się z jakimś klubem. Dlaczego? Dlatego, by związać się ze swoją małą ojczyzną. Wszak kibic to prawie zawsze lokalny patriota, a czasem nawet lokalny szowinista. I bardzo dobrze, bo ten szowinizm może się z czasem wyciszyć, a miłość do klubu, a także do miasta i regionu pozostanie.
Bycie kibicem, fanem, fanatykiem, szalikowcem, kibolem - mniejsza o nazewnictwo - najczęściej wiąże się z uczuciem silnej przynależności do regionu, miasta. Jak w każdym obszarze - dla jednych jest to powierzchowne i niewiele znaczące, dla drugich istotne i mocne uczucie. I dla nich słowa "moje miasto" czy "mój klub" znaczą naprawdę bardzo wiele.

Oni często interesują się historią nie tylko swego klubu, ale także regionu, znają zarówno okoliczności sukcesów, jak i porażek, jakie odnosili zawodnicy ich klubu. Bo ten klub to właśnie oni - kibice, bo kluby bez kibiców to smutne i nikomu niepotrzebne twory. Przykładem choćby Amica Wronki, która była przedłużeniem struktur marketingowych producenta AGD. Producent ten niedawno usadowił się w Poznaniu, bo wie, że w Wielkopolsce ważny klub z ogromnymi tradycjami i tysiącami wiernych kibiców jest jeden - Lech.

W Warszawie, Łodzi, Krakowie, Zagłębiu Dąbrowskim czy na Górnym Śląsku jest podobnie. Spróbujmy sobie wyobrazić Legię Warszawa, ŁKS Łódź, Wisłę Kraków, Ruch Chorzów, Górnika Zabrze czy Zagłębie Sosnowiec bez ich fanów. Bez nich wiele z tych klubów pewnie już by nie istniało, nie przetrwałyby transformacji systemowej i wejścia w realia rynkowe. Bez kibiców klub może funkcjonować, ale trwa w letargu, cicho i bezbarwnie.

Natomiast klub mający oddanych kibiców, nawet gdy przechodzi kryzys i notuje beznadziejne wyniki - zawsze czuje ich wsparcie. Przejawia się ono na wiele sposobów, ale jest! I to ono właśnie decyduje o żywotności klubu.

Kibice Legii przed każdym meczem śpiewają "Sen o Warszawie" Czesława Niemena, uczestniczą w obchodach rocznic powstań narodowych i przekazują miłość do Legii i Warszawy młodszym rocznikom. Robią to, czym powinien też zająć się klub, bo władze Legii nie robią nic, by wychować sobie młode pokolenia kibiców. Wszystkim tym zajmują się fani - głównie za pośrednictwem Stowarzyszenia

Po awanturach w Wilnie władze klubu uderzyły w stowarzyszenie i zerwały z nim współpracę zamiast wspólnie zastanowić się, co zrobić, by nie dopuścić do podobnych incydentów w przyszłości. Stowarzyszenie nie organizowało wyjazdu do Wilna, mógł tam jechać każdy, a trudno winić członków stowarzyszenia za niedostateczne zabezpieczenie stadionu w Wilnie i naganne zachowanie gówniarzy w szalikach. Jednak teraz odpowiedzią ze strony władz klubu jest między innymi szykanowanie spokojnych kibiców za przewinienia typu odpalenie racy na stadionie. Widać, że władzom Legii - w przeciwieństwie np. do dbających o swych fanów władz Lecha Poznań - na kibicach zupełnie nie zależy.

Weźmy dumę regionu Zagłębia Dąbrowskiego - Zagłębie Sosnowiec; to prawdziwy ewenement. W 1993 r. ogłoszono upadłość i zlikwidowano klub. A kibice zostali, ba - na przekór przeciwnościom zaczęli tłumnie jeździć na mecze reprezentacji i spotkania zaprzyjaźnionej Legii, by wykrzyczeć: "było, jest i będzie - zawsze Zagłębie!". Gdyby w ogóle zatracili swą aktywność i nie interesowali się klubem, to możliwe, że paru pasjonatom z Leszkiem Baczyńskim na czele nie udałoby się go wskrzesić. Ale kibice się nie poddali, manifestowali przywiązanie do klubu i wykazywali, że ma on trwać i że na grę piłkarzy pod szyldem Zagłębia jest zapotrzebowanie.

Fani Legii każdego roku uczestniczą w obchodach rocznicy Powstania Warszawskiego, składają wieńce i zapalają znicze, na które sami zbierają pieniądze. Z kolei kibice sosnowieckiego Zagłębia stale zaznaczają swą całkowitą odrębność od Górnego Śląska, a kibice chorzowskiego Ruchu popierają, jak Kazimierz Kutz, też kibic Ruchu, ideę autonomii Górnego Śląska.

Póki szowinizm kibiców nie przeradza się w fizyczne ataki na przeciwników, należy go chwalić, a nie ganić. Powody do wszczęcia awantury mogą dziś być różne. I nie są tu potrzebne animozje między klubami, miastami czy regionami. Natomiast lepiej, by młodzi ludzie ultrasowali na stadionach, tworząc choreografie niosące z sobą konkretne treści, niż nudzili się pod blokiem i patrzyli tylko, komu spuścić manto.

Obecnie kibicowanie jest inne niż przed laty. Spontaniczny doping zastąpiły wyreżyserowane choreografie, przypadkowe awantury - umawiane bójki. Kibice mają też swoje pisma, np. tygodnik "Nasza Legia", miesięcznik "To my kibice" oraz pismo "To my kibice plus".
W Anglii ceną za zapewnienie bezpieczeństwa był odpływ wielu oddanych kibiców ze stadionów. Odpływ nie tylko chuliganów, ale też wiernych fanów. Rozmawiałem ostatnio z przeszło 40-letnim kibicem londyńskiej Chelsea. Powiedział, że normalni kibice nie chodzą już na Stamford Bridge, bo 50 funtów za bilet to przesada. Fakt - wyeliminowano chuliganów, ale wylano przy okazji dziecko z kąpielą.

Zniszczono bowiem niepowtarzalną atmosferę, charakterystyczną dla meczów rozgrywanych dawniej przez piłkarzy "The Blues". Opinię tę potwierdza Danny Dyer, aktor, odtwórca głównej roli w kultowym już filmie "Football Factory", a prywatnie zagorzały kibic londyńskich Młotów, czyli West Hamu. Wprawdzie w "Football Factory" zagrał fanatycznego kibica Chelsea, ale mówi, że taką po prostu ma pracę. Zapytałem go, jak jest teraz na stadionie Chelsea.

- To już nie to samo, co przed laty - odparł. - Na Stamford Bridge nie ma już tej atmosfery co kiedyś. Wysokie ceny biletów oraz różnego rodzaju obostrzenia odstraszają wielu zagorzałych fanów. Pod względem atmosfery zdecydowanie lepiej jest na Upton Park, stadionie West Hamu. Nie czuć tam na razie aż takiej komercji. W ogóle dzisiejsze kibicowanie mocno różni się od tego, co było na trybunach angielskich stadionów w latach 80. czy na początku lat 90. Jest bezpiecznie, ale atmosfera siadła.

No cóż, teraz najbardziej oddani fani Chelsea oglądają mecze w londyńskich pubach. Siedzą, patrzą tępo w ekran i wspominają stare dobre czasy. Te, kiedy nie było Abramowicza i jego pieniędzy, a w drużynie większość stanowili Anglicy. Oby w Polsce nie doszło do sytuacji, w której puby staną się najlepszym miejscem na oglądanie meczów na żywo.

Kibicowanie do tej pory jakoś broniło się u nas przed komercjalizacją. Także dzięki temu, że przed 1989 r. miało głęboki podtekst polityczny. Teraz, kiedy mamy kapitalizm i wolny rynek, także i kibicowanie mocno się zmieniło. Jest jakby nieco płytsze, bo już niepoparte kontestacją systemu i zaangażowaniem w walkę o wolność i "Solidarność". Ma to zarówno dobre, jak i złe strony. Ale to już odrębny temat.


dodał: Redakcja
źródło: Gazeta Polska

(L)MaTeUsZeK(L)
08-08-2007, 11:26
15 lat, a już pijaczy po nocach i to jeszcze przed komputerem

Heh...Ja nie pijacze tylko mowie fakty.Przepraszam za to brzydkie slowo, ale mnie ponioslo :hyhy:

Oj tak wakacje jeszcze trwaja ale juz niedlugo.I znow do budyy :/

casual
08-08-2007, 11:32
Dzięki nieosiągalny! Dodam, że to co zostało wklejone jest połączeniem dwóch tekstów, o których wspominałem.

Kijek
09-08-2007, 00:53
Kolejne wypociny ******* Steca.


Prezes Ryszard Szuster niemal wprost przyznał, że nie obchodzi go, kto przychodzi na Górnika. - Podobno dogadały się stowarzyszenia kibiców Górnika i Legii - rzucił. Słówko "podobno" brzmi złowieszczo, bo Szuster wiedział, że szefowie Legii współpracę ze swoim stowarzyszeniem zerwali, więc pewnie mieli powody. Na szczęście nie milczała - wreszcie! - organizująca rozgrywki Ekstraklasa SA, która ukarała Górnika 32 tys. złotych grzywny. Może była wręcz zbyt łagodna, bo rzecz dotyczy szczególnie paskudnej skazy na naszym futbolu - zdziczenia stadionowych obyczajów, obyczajów coraz częściej naznaczonych kryminałem.

Grzywna nie starczy. Żeby zakazy miały sens, trzeba ścisłego współdziałania wszystkich klubów. Stali bywalcy niech kupują opatrzone zdjęciem karty kibica, okazjonalni niech legitymują się dokumentem tożsamości. Dane niech trafią do centralnej bazy danych, by ukarani szlabanem przez klub X nie mieli wstępu na żaden pierwszoligowy stadion. Kibic anonimowy nie powinien być wpuszczany nigdzie, każdy musi zostać zidentyfikowany i - w razie konieczności - usunięty z cywilizowanego tłumu. Całością niech opiekuje się właśnie Ekstraklasa SA, której trudniej byłoby wtedy zarzucić, że mało robi, a przejada sporo pieniędzy. Zwłaszcza że w przyszłości można by zaproponować fanom ankiety, wspomnianą bazę danych wzbogacić o wiedzę bezcenną marketingowo i potencjalnych reklamodawców nęcić konkretnym, przepraszam za biznesowy slang, targetem.

Rzucam zarys pomysłu, szczegóły pozostawiając do dyskusji, bo przechodzimy właśnie typowy dla polskiej piłki syndrom posttraumatycznego wypierania z pamięci złego, udając, że zaraza sama odeszła i nie wróci. A ona nie odeszła. W Zabrzu nie było zadym, być może wręcz pojechali tam wyłącznie legioniści o wytwornych manierach. Skąd jednak pewność, że i na następny mecz wybiorą się anioły?

Podczas transmisji meczu GKS-u Bełchatów w Tbilisi widać było kilku delikwentów w szalikach wicemistrza Polski - klubu ze skromnym, by tak rzec, bandyckim dorobkiem - którzy szarpali się z porządkowymi i zostali wyprowadzeni. Ilu działacze potrzebują sygnałów, by pojąć, że jeśli nie dokonają wreszcie selekcji wśród kibiców, to Wilno może się powtórzyć? Że bezkarność poprzedzona pohukiwaniami o srogich karach - myślę o obecnych w Zabrzu warszawianach - demoralizuje podwójnie? Że litewski skandal normalnych kibiców zawstydza, ale kibolską tłuszczę z innych miast inspiruje?

Oby Ekstraklasa interweniowała stanowczo, bo jeśli znów postanowimy zapomnieć, że stało się coś potwornego, to kibol wróci. Nie znamy dnia ani godziny, ale wróci. A UEFA, jak wiemy, karać lubi. I tym razem może wyrzucić z europejskich pucharów nie tyle Wisłę czy Legię, jak bywało dotychczas, co - jednym ruchem - całą polską ligę.


Ty, Rafał weź już ku*** przestan...

edyt: zapewne rano redaktur Stec kliknie myszka, wejdzie na forum, zaloguje się na swojego nicka i cos ciekawego napisze, jak to miało miejsce po ostatnim jego artykule ;)
Co smutniejsze, badz co badz powazna gazeta ktora pana zatrudnia a w zasadzie jej wydawca z miesiaca na miesiac spada w doł ale juz wiem co jest tego posrednią przyczyną. Bo nie dosc ze jest Pan kompletnym ignorantem w temacie stricte piłki noznej to jeszcze bierze się Pan za kibiców (nota bene nawet ja jako laik mam wiekszą wiedze w tym temacie o piłce noznej nie wspominam).

Fizi
09-08-2007, 00:58
Kolejne wypociny ******* Steca.


Niewykluczone zresztą, że byli wśród nich bandyci, którzy niedawno najechali na Wilno




a ja wam powiadam, że niewykluczone też jest, że Stec współżyje ze swoim owczarkiem

jasin
09-08-2007, 08:04
Kolejne wypociny ******* Steca.


Niewykluczone zresztą, że byli wśród nich bandyci, którzy niedawno najechali na Wilno




a ja wam powiadam, że niewykluczone też jest, że Stec współżyje ze swoim owczarkiem

niewykluczone jest też, że ma najlepszy towar w mieście :roll:

el majoneze
09-08-2007, 09:35
*****,co ten baran ćpa?

Zwierzak1916
09-08-2007, 09:49
*****,co ten baran ćpa?

też chciałbym to wiedzieć. Bo na trzeźwo i bez zaćpania takich wypocin nikt by nie napisał chyba. Pan Stec dał kolejny raz popis, jaki z niego bardzo mierny dziennikarzyna no i bezmózgowiec - bo człowiek który ma trochę rozumu nie napisał by takich bzdur.
:zly: