PDA

Zobacz pełną wersję : Media o kibolach



Strony : 1 [2] 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65

rey
09-08-2007, 10:13
Kolejne wypociny ******* Steca.
Oby Ekstraklasa interweniowała stanowczo, bo jeśli znów postanowimy zapomnieć, że stało się coś potwornego, to kibol wróci.


Kurde, a ja zawsze myślałem, że właśnie o to chodzi żeby kibic wracał...
Wiem, wiem, że wg szanownego pana redaktora, to kibic nie równa się kibol.
A coś potwornego, to dla mnie tegoroczne (zresztą nie tylko tegoroczne, ale i zeszło)
występy Polskich drużyn w Europie. Niech ESA interweniuje może w tym właśnie kierunku...
:roll:

Jednym słowem, żałosny artykuł, tak samo jak autor...

Naguto
09-08-2007, 10:47
a może Stec jako zadeklarowany sympatyk Łódzkiego Widzewa celowo stara sie zniszcyć ruch kibicowski w znienawidzonym prze niego klubie :oczko:

niekumaty_kumat
09-08-2007, 11:19
tylko nie ch ten ****** burak nie zapomina ,że niszcząc ruch kibicowski na CWKSIE
zniszczy ten ruch w każdym klubie :kurde:

Jastrząb
09-08-2007, 11:47
Pan Stec to sobie może siusiaka zniszczyć majstrując przy nim non stop, ale na pewno nie ruch kibicowski. Nie ma co się gamoniem przejmować, bo kto to w ogóle jest?!


Zlać ciepłym moczem.

me(L)u
09-08-2007, 11:54
*****,co ten baran ćpa?

Hajs hajs hajs :hyhy:


Olać to co pisze "Wyborcza", wiadomo jakie mają układy z miśkami z ITI, więc nie należy spodziewać się czegoś co jest niezgodne z linią partii. Zwłaszcza kiedy pisze to kibic Widzewa.

casual
09-08-2007, 11:55
Co wy się tak tym Stecem przejmujecie- tekst na bardzo niskim poziomie, autor na podobnym poziomie. I kropka. Takich jak on należy ignorować. Szkoda zdrowia.

powiś(L)e
09-08-2007, 11:58
Co wy się tak tym Stecem przejmujecie- tekst na bardzo niskim poziomie, autor na podobnym poziomie. I kropka. Takich jak on należy ignorować. Szkoda zdrowia.
Popieram

CywiL
09-08-2007, 12:07
Pan Stec to sobie może siusiaka zniszczyć majstrując przy nim non stop, ale na pewno nie ruch kibicowski. Nie ma co się gamoniem przejmować, bo kto to w ogóle jest?!


Zlać ciepłym moczem.


:brawo:

Fizi
09-08-2007, 13:10
zresztą to nie jest tekst o warszawiakach, tylko o jakichś warszawianinach , więc nie o nas

mort
09-08-2007, 19:51
Czy tylko ja mam takie wrażenie, że wszystko co tu napisze pan Stec zaraz przeczyta majstrując przy tym w okolicach swojego pitola? :O :ucieka:


Panie Rafał - siuśka sobie podrapiesz :O


PS.Najgorsze jest to,że ja naprawdę wiem,że on to czyta :O A jeszcze gorsze,że majsterkowanie przy psipsiaku również jest baaardzo prawdopodobne :ucieka:

Kijek
09-08-2007, 20:26
PS.Najgorsze jest to,że ja naprawdę wiem,że on to czyta :O A jeszcze gorsze,że majsterkowanie przy psipsiaku również jest baaardzo prawdopodobne :ucieka:

Magister dziennikarz... :ucieka:

http://szukaj.gazeta.pl/aliasy/mod/zoom.jsp?xx=993598
Niektórzy chca sobie dac na avatara Popka a ja sobie chyba ustawie taka fotke.

kiubz
09-08-2007, 21:03
z tego miejsca pragnę go przeserdecznie pozdrowić



:mf:

Fizi
09-08-2007, 21:05
Rafale uczesz się :prawi:

kiubz
09-08-2007, 21:18
Mam jeszcze pytanie... czy jeszcze długo będą w gazetach i telewyzjy mówić o tym jak to że nasza bezwględność i okrutność była tak przebezwzględna i przeokrutna że jedynym sposobem przegonienia nas było wprowadzenie ciężkiego sprzętu w postaci armatek wodnych. Bo byłem, widziałem, może zamroczony gazem nie zauważyłem tych wspaniałych pojazdów, ale z tego co mi się wydaję to jeszcze pierwszego dnia walk ich nie było...

large
09-08-2007, 21:35
PS.Najgorsze jest to,że ja naprawdę wiem,że on to czyta :O A jeszcze gorsze,że majsterkowanie przy psipsiaku również jest baaardzo prawdopodobne :ucieka:

Magister dziennikarz... :ucieka:

http://szukaj.gazeta.pl/aliasy/mod/zoom.jsp?xx=993598
Niektórzy chca sobie dac na avatara Popka a ja sobie chyba ustawie taka fotke.

Z jakiego zakładu on uciekł ? :ucieka:

casual
09-08-2007, 21:39
http://szukaj.gazeta.pl/aliasy/mod/zoom.jsp?xx=993598
Niektórzy chca sobie dac na avatara Popka a ja sobie chyba ustawie taka fotke.

Fotka mocno nieaktualna :efoch:

Obecnie ma niedługą rudą kitke zamiar tych kłaków.

Flip
09-08-2007, 21:53
PS.Najgorsze jest to,że ja naprawdę wiem,że on to czyta :O A jeszcze gorsze,że majsterkowanie przy psipsiaku również jest baaardzo prawdopodobne :ucieka:

Magister dziennikarz... :ucieka:

http://szukaj.gazeta.pl/aliasy/mod/zoom.jsp?xx=993598
Niektórzy chca sobie dac na avatara Popka a ja sobie chyba ustawie taka fotke.

te Kijek,bo ci z Popkiem na chatę wjeżdżamy...i będzie tyle :hyhy:


a co do artykułu Stec to śmieć,pała i kondon ale wkurwiające jest to,że zasięg tych rzygowin,plwocin z pod jego kłamliwego pióra idzie w całą Polskę i może ktoś bierze tego lamusa serio. :roll:

casual
09-08-2007, 21:56
Nikt nie powinien brać serio przede wszystkim "Gaduły Wyrodnej", gazety w jakiej pisuje* W konsekwencji i jego.


*wkradł się wątek ideologiczny 8)

matx
09-08-2007, 21:59
a co do artykułu Stec to śmieć,pała i kondon ale wkurwiające jest to,że zasięg tych rzygowin,plwocin z pod jego kłamliwego pióra idzie w całą Polskę i może ktoś bierze tego lamusa serio.

Tak na dobrą sprawę to **** z tego jego pisania. Niech sobie skrobie te swoje bzdury. Ludzie, którzy chodzą na mecze mają w większości w dupie co taki dziennikarzyna napisze. A ci którzy nie chodzą ? Co nas oni obchodzą ? Srajcie dalej do wlasnego gniazda panowie.. :brawo:

Flip
09-08-2007, 22:03
Nikt nie powinien brać serio przede wszystkim "Gaduły Wyrodnej", gazety w jakiej pisuje* W konsekwencji i jego.


*wkradł się wątek ideologiczny 8)

jakbyś był z rok dłużej na forum wiedziałbyś,że akurat ja jestem dość blisko związany z GW,sentymentalnie i wogle troszkę powiązań :oczko:

co nie znaczy,że wszystkich felietonistów,dziennikarzy lubię :zly:

ale to temat na oddzielną dyskusję,może przyjdzie taki czas :oczko:

a Steca nie trawię zupełnie bo pisuje w najbliższym mi dziale

mort
09-08-2007, 22:05
Rafał - opisz tych grafomanów następną razą! :hyhy:

I puskaj psipsiaka wreszcie - że cie tak ręce nie bolą... :O :ucieka:


PS.Ale musisz siedzieć wkurwiony przed monitore. Szczególnie, że wiesz iż to co ludzie o tobie piszą, żeś łajza bez ambicji, sprzedajna ściera goniąca za sensacją a na dodatek wyglądasz jak ciota to prawda :hyhy:


PS2. Chocbys jeszcze ze sto felietonów napisał to i tak tylko psipsiak we własnym ręku zostaje - gwiazda medialna z ciebie żadna nie będzie nigdy a i do TeFaEeNu, żeby popląsać z Cichopek nie wezmą :hyhy: Boli? Wiemy..... 8)

kiubz
09-08-2007, 22:26
Mort :lol:

Fizi
09-08-2007, 22:28
Mort - jesteś pewny, że mierzy w pląsy z Cichopek a nie z Kawalcem ? :chytry:

Talar
09-08-2007, 22:29
To forum zawsze potrafi poprawić mi humor :lol:

Mort :brawo:

mort
09-08-2007, 22:32
Mort - jesteś pewny, że mierzy w pląsy z Cichopek a nie z Kawalcem ? :chytry:

Z Kawalcem to w "prysiudy" na "afterku" :hyhy:

Fizi
09-08-2007, 22:42
jak by to ujął nasz idol : ,, to niewykluczone ,, :nie:

daimler
09-08-2007, 23:04
a i do TeFaEeNu
nie no spokojnie, kilka razy w NSporcie gom widział jak w towarzystwie starał się błyskać. Więc może nie potańczy, ale do pierdolenia głupot zawsze pierwszy :prawi:

A co do tańca, to patrząc na niego nie zdziwiłbym się jakby targał swojego maluszka myśląc o...

http://republika.pl/blog_np_4957/207305/tr/bosak.jpg


:ucieka:

karakan
09-08-2007, 23:06
Nie ma jakiegoś powiązania między Stecem - SPORT.PL a bilbordami na płocie Ł3?

Stec kocmołuchu jesteś jak zgoda Widzewa i Ruchu !
:hyhy:

kiubz
09-08-2007, 23:57
http://i11.tinypic.com/4yq126t.jpg

co on ma na głowie? gniazdo jakieś czy co? Stec nowy gniazdowy Jedynego Słusznego Klubu Prawdziwego Kibica :ucieka:

crolick
10-08-2007, 00:02
http://www.sport.pl/pilka/1,65057,4379135.html
:D

Zauważcie, że Nasz Ulubiony Komentator Sportowy mówi coś o dobrej fryzurze :P

karakan
10-08-2007, 09:16
Przecie to jakiś narkoman! :strach: a każdy narkoman to złodziej!! :prawi:

Fizi
10-08-2007, 09:53
w takim razie ,, NIE JEST WYKLUCZONE,, , że mamy do czynienia w wojną gangów - gang steca chce przejąć rewir na Ł3 , żeby dilować tam dragi :prawi:

Kijek
10-08-2007, 10:02
:nie: na krytej ja smigam z proszkiem.. :ucieka:

karakan
10-08-2007, 10:23
KijekSMK : No to żeś dał czadu :kurde: Teraz ludzie od Steca Cię odstrzelą!! :strach: Na Twoją własną prośbę.. :oczko:

Naguto
10-08-2007, 10:36
to forum naprawdę poprawia humor , a już w szczególności opowieści o Stecu i jego obrzezanym psiupsiaku :hyhy:

large
10-08-2007, 11:04
Obrazek (http://i11.tinypic.com/4yq126t.jpg)

co on ma na głowie? gniazdo jakieś czy co? Stec nowy gniazdowy Jedynego Słusznego Klubu Prawdziwego Kibica :ucieka:

Biedny on, biedny... Nikt mu nie uświadomił. że mop służy do mycia podłogi, a nie do noszenia na głowie...

bonaldo
11-08-2007, 10:14
mnie zastanawia w artykule tego narkomana wstawka ni w pięć ni w dziewięć o marketingowych korzyściach z przymusowej identyfikacji widzów (bo kibicem jego idealny model trudno nazwać). przypomniała mi się tutaj wypowiedź bieleckiego (byłego premiera), który entuzjastycznie tłumaczył jak to fajnie że w anglii pogoniono roboli ze stadionów i na mecze stać tylko majętnych ludzi, bo to jest warunkiem rozwoju dyscypliny itp.
i właśnie tacy "eksperci" zabijają futbol - kiedyś sport dla mas, obecnie coraz częściej dla bogatych pedałów

Kiełbos
11-08-2007, 19:23
http://www.legialive.pl/news.php?id=23062


Tutaj media o kibicach- ale dalsza część tytułu tego tematu już się nie nadaje... Bardzo dobre!


:brawo: :brawo: :brawo:

Pesto
12-08-2007, 22:58
i właśnie tacy "eksperci" zabijają futbol - kiedyś sport dla mas, obecnie coraz częściej dla bogatych pedałów

na Celtic - Kilmarnock przyszlo w 1. kolejce 60 tys. ludzi
Rangers - Zeta 36 tys. niebieskich
Dundee United - Aberdeen 5.5 tys przyjechalo na wyjazd

o ich orientacji nic nie napisano :cicho:


ooo... wlasnie czytam , ze na Lech-Gornik bylo 22 tys. , ale wiadomo ... bogaty Poznan , miasto doznan :lol2:

kiubz
12-08-2007, 23:24
w sumie nie wiem gdzie to wrzucić, więc wrzucam tu, bardzo ciekawe.


Zawodnicy, działacze przychodzą i odchodzą, są tylko zwykłymi pracownikami, jednego dnia kochają ten klub, innego dnia następny. Tak naprawdę kochają zarabiane przez siebie pieniądze. Natomiast kibice pozostają z klubem zawsze - na dobre i na złe i dlatego są wyjątkową społecznością" - mówi dr. Dominik Antoniewicz w wywiadzie dla "Expresu Bydgoskiego". Poniżej tekst wywiadu.

Co Pan czuł, kiedy zobaczył w telewizji demolujących wszystko na stadionie w Wilnie sympatyków Legii, bezradną policję i przerażonych Litwinów, którzy nie widzieli czegoś podobnego od czasu odzyskania niepodległości?

- Czegoś takiego spodziewałem się już od momentu, gdy zacząłem oglądać transmisję telewizyjną. Była może 10. minuta i 1:0 dla drużyny litewskiej. Widziałem polskich kibiców przechadzających się wzdłuż linii autowej, przy biernej postawie ochrony, która starała się jedynie, żeby nie zaogniać sytuacji. Widać było wyraźnie, że to młodzi ludzie w kapturach, a nie policja czy ochrona, dyktują, kto i co będzie robił stadionie. Nie byli to żadni chuligani, tylko kilkaset osób, które zrobiły sobie suto zakrapianą wycieczkę do Wilna. Na stadionie było kilka tysięcy osób z Polski i może 300 miejscowych kibiców. Przyjezdni czuli się więc jak u siebie. Nietrudno się domyśleć, że duża część z nich była mocno pijana. A że nuda i frustracja z każdą minutą spotkania narastały, to awantura wisiała w powietrzu. Zamieszki w Wilnie przypominały te, które angielscy kibice wywoływali na początku lat 80. To była zwykła hołota, która w pewnym momencie poczuła się silna. Dewastowanie miasta nawet w środowisku sportowych chuliganów postrzegane jest jednoznacznie negatywnie, bo sportowi chuligani na całym świecie walczą między sobą, a nie z postronnymi ludźmi, nie demolują stadionów czy sklepów. Na stadionie wileńskim widzieliśmy zwykłą demolkę w wykonaniu podpitej hołoty.

Znalazł się Pan kiedyś w samym oku cyklonu, w środku awantury wywołanej przez pseudokibiców?

- Parę razy zdarzyło mi się znaleźć pomiędzy pałującą i gazującą policją czy firmą ochroniarską a kibicami. To jest normalne dla kogoś, kto zajmuje się badaniem zachowań kibiców, aczkolwiek takie przeżycie nie należy do komfortowych. Ale jeżeli ktoś, przynajmniej w Polsce, decyduje się na podróżowanie z kibicami, to takie ryzyko musi mieć wkalkulowane. Nie można badać kibiców trzymając nos wyłącznie w książkach.

Kibicami są ludźmi o różnym pochodzeniu społecznym, statusie majątkowym, poziomie wykształcenia. Czy podczas meczu nie udzielają się Panu ich nastroje i agresja?

- W takiej atmosferze stadionowej, kiedy trzy tysiące gardeł krzyczy albo klaszcze w jeden rytm, to emocje, również negatywne, każdemu się udzielają. Niepowtarzalną atmosferę na trybunach trzeba przeżyć, żeby ją zrozumieć, żeby w nią uwierzyć. Na trybunach łatwo się zatracić, bo tłum trochę uwodzi jednostkę, porywa ją i ogranicza jej odrębność. Osoba taka poddaje się emocjonalnej fali tłumu, który jest w stanie skłonić ją do zachowań, na które działając samodzielnie nigdy by sobie nie pozwoliła. Tłum ma magiczną, ale czasami destrukcyjną moc, czego najłagodniejszym wyrazem są gwizdy, buczenie czy agresywne okrzyki wydawane przez kibiców. Przemoc werbalna jest zresztą naturalnym elementem życia stadionowego, stadionowym rytuałem, a duża część kibiców uczęszcza na zawody sportowe po to, aby dać się porwać emocjom i móc zachowywać się spontanicznie bez zbędnej etykiety. W normalnych warunkach większość z nich nigdy by tak nie postąpiła.

Czy stadiony nie są swego rodzaju wentylem bezpieczeństwa, przez który uchodzi nagromadzone w ludziach napięcie?

- Na pewno tak jest. Teoria hydrauliczna Z. Freuda zakłada, że człowiek musi gdzieś rozładować nagromadzoną energię. Może ją wyładować niszcząc coś, ale może ją też wyładować pozytywnie - tworząc coś. I wielu kibiców również potrafi to robić, dopingując fantastycznie swoją drużynę. Dwie godziny krzyku, śpiewu, organizacji pięknych opraw i cała tłumiona agresja ludzi uchodzi w sposób niegroźny dla innych uczestników meczu. Kibicowanie może być czymś oczyszczającym i sprawić, że człowiek wraca do domu spokojny, choć zmęczony. Jest ono jednym z niewielu zjawisk, które nie do końca uległo procesom globalizacji i komercjalizacji, a kibice są jedną z najbardziej lojalnych grup społecznych, nie tylko w sporcie.

Na czym polega ta lojalność?

- Trudno sobie wyobrazić, żeby kibice Apatora, choćby nie wiem jak słabo spisywali się ich żużlowcy, ukradkiem zaczęli kibicować Polonii albo kibice Polonii, która akurat w tym sezonie spisuje się miernie, jeździli do Torunia zagrzewać do zwycięstwa Apator. Kibice nie wspierają lepszych, popularniejszych czy też drużyn "na topie". W tym sensie nie są elastyczni, nie zmieniają obiektu swojej miłości tylko dlatego, że ich drużyna przegrywa. Lojalność w dzisiejszych pragmatycznych czasach oznacza wielkie poświęcenie i odwagę, to właśnie wyróżnia kibiców pozytywnie. Kibicowanie jest również całkowicie nieracjonalne, bo w zasadzie jest źródłem cierpień i pewnie tylko od czasu do czasu - wielkiej dumy i satysfakcji. Kibic nic na swojej pasji nie zarabia, a bardzo często wiele jej poświęca, swój czas i pieniądze. Słucha radia, ogląda telewizję, szuka informacji w Internecie, jeździ po całej Polsce. Często tylko po to, żeby zobaczyć, jak jego pupile dostają sromotne lanie. A robi tak dlatego, że kieruje nim silne poczucie przynależności. Zawodnicy, działacze przychodzą i odchodzą, są tylko zwykłymi pracownikami, jednego dnia kochają ten klub, innego dnia następny. Tak naprawdę kochają zarabiane przez siebie pieniądze. Natomiast kibice pozostają z klubem zawsze - na dobre i na złe i dlatego są wyjątkową społecznością. Etos kibica zupełnie nie pasuje do późnej nowoczesności czasów elastycznych, pragmatycznych i powierzchownych - to zapomniany już etos bezinteresownego, bezgranicznego i irracjonalnego zaangażowania.

Jak tworzy się wspólnota kibiców?

- Kibice Apatora pojechali w tym roku do Bydgoszczy ubrani w białe koszulki, co od razu zbudowało w nich poczucie wspólnoty - 3 tys. ludzi ubranych niemal jednakowo, klaszczących w jeden rytm i głośno śpiewających. W takim momencie nie ma znaczenia, czy ktoś jest dyrektorem, czy prostym pracownikiem, bo w trakcie zawodów sportowych zanika wszelka hierarchia, świat staje się czarno-biały, jesteśmy tylko "my" i "oni". Dotyczy to w takim samym stopniu meczów piłkarskich, hokejowych czy choćby koszykarskich. Ludzie tego potrzebują, pragną poczuć, że są częścią wspólnoty, poczuć siłę braterstwa, bo tego nie mają na co dzień ani w pracy, ani w domu, gdzie każdy zajęty jest swoimi sprawami. Tak jest na żużlu, na koszykówce we Włocławku, ale również na meczach piłkarskich Elany czy Zawiszy, które przecież grają w niższych klasach rozgrywek. Co ciekawe, zdecydowanie lepsza atmosfera i silniejsze więzi tworzą się podczas meczów wyjazdowych.

"Miłość niejedno ma imię" - tak mówił Pan o fenomenie kibicowania podczas niedawnej konferencji poświęconej tej tematyce.

- Mówiłem o trzech grupach kibiców. Pierwszą z nich nazywam kibicami w kapciach, choć prawdę mówiąc żadni z nich kibice. Sport traktują tak samo jak każdą inną formę rozrywki, jak oglądanie "Tańca z gwiazdami" czy grill u teściów. Swoje sympatie zmieniają w zależności od tego, kto i w co gra lepiej. Fascynują się pięknem widowiska, ale przeważnie nikomu nie kibicują. To są w gruncie rzeczy zwykli oglądacze sportu. Drugą grupą są kibice sezonowi. W Polsce ta kategoria jest liczebnie dominująca. Tworzą ją przeważnie ludzie, którzy kibicami bywają od czasu do czasu. Jak drużyna wygrywa, to się ubierają od stóp do głów w barwy klubowe czy narodowe. Nie identyfikują się z drużyną czy sportowcem, ale wyłącznie z ich z sukcesami, bo ubóstwiają cieszyć się na pokaz. Wraz z nadejściem pierwszych porażek zmieniają zainteresowania i sportowe sympatie. Ostatnią grupą są kibice bardzo zaangażowani, którzy żyją sportem każdego dnia. W przeciwieństwie do dwóch pierwszych zbiorowości, które wymieniłem, wyróżnia ich silna identyfikacja i pouczcie emocjonalnego zaangażowania. Czują się częścią klubu, są jedynym elementem sprawiającym, że klub jako abstrakcyjna idea - barwy, historia i tradycja - może trwać.

Czy nasi pseudokibice mogą zagrozić Euro 2012?

- Nie sądzę. Aczkolwiek zawsze będzie istniał element szarej strefy kibicowskiej, która funkcjonuje obok sportu, obok stadionów. Na pewno Euro 2012 nie zobaczą ci ludzie, którzy byli w Wilnie. Tych nie będzie stać na kupno drogich biletów, zostaną w domach czy barach i będę rozrabiać w centrach miast czy u siebie na osiedlach. Jednak sztuczne podnoszenie cen biletów nie rozwiązuje problemu, a znacznie częściej dotyka najwierniejszych i najmłodszych kibiców, których nie stać na taki duży wydatek. Kibice mają wielkie serce, ale często chude portfele. Co do Euro 2012, to jestem przekonany, że polscy kibice będą super. Dopingiem powalą wszystkich na kolana.

karakan
12-08-2007, 23:25
Pesto Ty to jednak jesteś "inny niż wszyscy inni" :kurde:

Może wspomnisz o tym wgniatającym w ziemie dopingu na meczach Celtiku czy klubów Premiership? :ucieka:

Z.
13-08-2007, 20:15
Na pewno Euro 2012 nie zobaczą ci ludzie, którzy byli w Wilnie.

Się zdziwisz Panocku. :zlosliwy:

Tur
13-08-2007, 21:35
Na pewno Euro 2012 nie zobaczą ci ludzie, którzy byli w Wilnie.

Się zdziwisz Panocku. :zlosliwy:

Jak kogoś takiego nie wylosują przy sprzedaży to rzeczywiście, tacy nie obejrzą.

Purzyk
13-08-2007, 21:38
Niech oni mniej gadaja i zabiora sie czym predzej do roboty, bo jak stadionow nowych nie bylo tak nie ma. Tyczy sie to samo drog, autostrad hoteli i itp.

Fizi
13-08-2007, 22:05
kibice bardzo zaangażowani, którzy żyją sportem każdego dnia. W przeciwieństwie do dwóch pierwszych zbiorowości, które wymieniłem, wyróżnia ich silna identyfikacja i pouczcie emocjonalnego zaangażowania. Czują się częścią klubu, są jedynym elementem sprawiającym, że klub jako abstrakcyjna idea - barwy, historia i tradycja - może trwać.


wbijcie sobie to wreszcie do łbów geszefciarze

Kijek
23-08-2007, 21:42
Decyzja europejskich władz futbolowych przywracająca do pucharowego życia Legię jest równie słuszna w wymiarze sportowym, co fatalna pod względem wychowawczym.
ZOBACZ TAKŻE
Legia może grać w pucharach (23-08-07, 19:02)
Prezes Legii: Odetchnęliśmy z ulgą (23-08-07, 18:59)
Bo co teraz pomyśli sobie chuligan, któremu wydaje się, że jest kibicem? Ten, który w przerażającej masie mu podobnych zdemolował niejeden stadion, nie wyłączając własnego, terroryzował warszawską Starówkę po zdobyciu przez Legię mistrzostwa Polski, a niedawno na trybunach w Wilnie zmienił się w niszczącego wszystko, co stało mu na drodze? Moje podejrzenia idą, niestety, w tę stronę, że taki łobuz odczyta łaskę UEFA jak dowód, że demolować można. "Skoro karę złagodzili, to o co był ten cały hałas? A odp... się od nas wszyscy!" - wyprowadzi prosty wniosek jeden z drugim półgłówek. A ilu troglodytów uzna to postanowienie za zachętę do powtórek?

Prawda jest jednak taka, że złagodzenie sankcji wcale nie jest wyrazem uległości - nie mówiąc już o zaufaniu - europejskich władz przed kibolami Legii, lecz czytelnym sygnałem dla klubu, by nie ustawał w walce z bandytami. Wisząca nad Łazienkowską groźba recydywy sprawia, że właśnie teraz warszawscy działacze nie powinny mieć już skrupułów w traktowaniu stadionowych przestępców w taki sam sposób, w jaki oni zachowują się na meczach. Żadnych rozmów z stowarzyszeniami uzurpującymi sobie prawo do reprezentowania wszystkich kibiców, żadnego wyciągania ręki do obrażonych zadymiarzy. Nie chcą spokojnie siedzieć na trybunach i dopingować? Dożywotni zakaz stadionowy i won!

Do działaczy Legii apeluję: Albo wy ich, albo UEFA was.


Źródło: Gazeta Wyborcza
Stec, Sarzało ilu was jeszcze ??

Z.
23-08-2007, 21:53
Żadnych rozmów z stowarzyszeniami uzurpującymi sobie prawo do reprezentowania wszystkich kibiców

Ha, tyle ze regulamin ekstraklasy mowi, ze klub MUSI dbac o wspolprace ze stowarzyszeniem.

Idiota nawet nie wie o czym pisze.

Endrju
23-08-2007, 22:05
Może jakieś pisemko od SKLW do gazietki? Bo jednak "troche" osob ja czyta, a nie wszyscy siedza w realiach...

Dżon
23-08-2007, 23:12
A na ch.. się szarpać z Koszerną? Przecież to ludzie, którzy myślą, że pozjadali wszelkie rozumy czujący misję wciskania na siłę swoich pogladów czytelnikom w co drugim artykule :wsciekly:

PS. Przegląd Sportowy z 30.07 br.: "Przeprosili za Wilno. Piłkarze wyszli w koszulkach z napisem "Przepraszamy za Wilno". Przypomnijmy, że przez ich naganne zachowanie klub z Łazienkowskiej został wykluczony z europejskich pucharów na dwa lata" Czyli 'PS' chyba przychyla się do teorii, która głosi, że całe zamieszki były odpowiedzią na marną grę grajków :hyhy:

Endrju
23-08-2007, 23:21
A na ch.. się szarpać z Koszerną? Przecież to ludzie, którzy myślą, że pozjadali wszelkie rozumy czujący misję wciskania na siłę swoich pogladów czytelnikom w co drugim artykule :wsciekly:


Chociazby po to, zeby pokazac czytelnikom, ze sa ludzie ktorzy mysla inaczej i sa w stanie walczyc o swoje dobre imie.

bonaldo
24-08-2007, 00:17
Nie chcą spokojnie siedzieć na trybunach i dopingować? Dożywotni zakaz stadionowy i won!
no to mamy nowy instrument na froncie walki o kulturalną publikę - nakaz dopingu :ucieka: spokojnego, rzecz jasna...
zastanawia mnie też oszałamiająca kariera terminu "troglodyta" w "tfurczości" zygofanów... odgórny nakaz, czy po prostu jednemu kretynowi z drugim spodobał się obcobrzmiący wyraz?

MK
24-08-2007, 00:30
A na ch.. się szarpać z Koszerną? Przecież to ludzie, którzy myślą, że pozjadali wszelkie rozumy czujący misję wciskania na siłę swoich pogladów czytelnikom w co drugim artykule :wsciekly:


Chociazby po to, zeby pokazac czytelnikom, ze sa ludzie ktorzy mysla inaczej i sa w stanie walczyc o swoje dobre imie.

Myślę, tak samo jak Endrju, mało tego, myśle, że należy jeszcze napsiać takie samo pismo do ITI, aby wkońcu się opamiętali z tym naginaniem faktów w swoich komunikatach. Jeszcze może jakieś inne ciekawe pomysły? :hmm:

MK
24-08-2007, 00:32
Sorry za dwa posty z rzędu, ale wybieramy oprawę kolejki :lol:

http://ekstraklasa.wp.pl/kat,77156,title,Wybieramy-oprawe-4-kolejki,wid,9136643,wiadomosc.html

Dżon
24-08-2007, 10:41
Endrju, MK - ja też bym chciał im przemówić do rozsądku, ale po prostu nie wierzę że się da :/ Takiego Steca na przykład to mam nadzieję, że ktoś kiedyś spotka na ulicy w odpowiednich okolicznościach, chwyci za te śmierdzące dredy i j..nie w ryj wyłuszczając przy okazji co się nam nie podoba w jego wypocinach :oczko:

ps. Głosujcie na naszą oprawę! To dopiero będą jaja - antyklubowa, niepoprawna oprawa wykonana przez kibiców, których miało na tym wyjeździe nie być :ucieszony: Chyba WP się droczy z Onetem :hyhy:

MK
24-08-2007, 12:30
Dżon, Moje słowa to było 100% ironii, byłem pewny, że nie będzie problemu z jej odczytaniem :hyhy:

pawlik
25-08-2007, 09:53
http://wiadomosci.onet.pl/1594519,11,item.html


WOJNAAA

karakan
25-08-2007, 09:58
Najlepsze , że wyczytali to na "forach Arki, Legii i Znicza" :ucieka: Nudzi im się w tym ŻW... :kurde:

legia.net też to wkleiła , ale chyba poszli po rozum(?) do głowy i to już zdjęli z newsów..

Purzyk
25-08-2007, 10:10
Dziennik podaje, że od kilku dni na forach internetowych, prowadzonych przez kibiców Arki i Legii, a także na oficjalnej stronie pruszkowskiego Znicza pojawiają się informacje o planowanej "ustawce",

To mnie rozwalilo. :lol: Szkoda ze nie na oficjalce ITI.

majakoff
25-08-2007, 14:52
Z tego co się orientuję to bitwa ma się rozegrać na powierzchni jednego z jezior.



Według informacji policji, miałaby ona odbyć się w parku, niedaleko stadionu Znicza.



A wszystko to przez temat na grono.net (http://grono.net/forum/topic/3948644/0/) z pruszkowskiego forum

Endrju
26-08-2007, 16:19
Dzisiaj TVN24 przeszedł samych siebie.

Relacja z ustawki, której... nie było :ucieka:










:lol:

rydzuuu
26-08-2007, 18:25
*****, to jest jakaś paranoja :ucieka:

http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=57915

Wróbelki ćwierkają, że do bitwy o Warszawę nie doszło dlatego, gdyż Znicz nie był w formie i do walki gotowy był tylko III garnitur pruszkowskiej nabojki. Całe szczęście - ocalało miasto, ludność, roślinki, zwierzątka.
Oczywiście na taki stan rzeczy miało również wpływ to, iż spora część oddziałów szturmowych Legii Warszawa przebywa w Wilnie i toczy ciężkie boje o miasto.

:ucieka:

karakan
26-08-2007, 18:38
http://www.wiadomosci24.pl/autor/1223.html?ses_go=c0dc38989b9f8a03b78aca01aa2cdfcd

To nie jeden z tych "mundrych" ?

Raffi
26-08-2007, 20:03
heh... wstrząsające... Nie dosżło do zadymy. Co za szkoda, taki piękny news się szykował :/

matx
26-08-2007, 22:04
http://ekstraklasa.wp.pl/gid,8418051,kat,53408,galeriazdjecie.html

Tu wrzuce, bo chyba nigdzie nie bylo.

kiubz
26-08-2007, 22:25
Właśnie mnie rozbawił totalnie pan Salak z magazynu OE. Wg jego słów race są zakazane konwencją Rady Europy, a w Turcji nie jest to zabronione bo ta nie należy do UE.


:lol:

Rada Europy to organizacja zajmująca się przede wszystkim ochroną praw człowieka, a do niej należy również Turcja.

Z.
26-08-2007, 23:35
W ubiegłym tygodniu Leszek Miklas osiągnął jeden ze swoich największych sukcesów. Legijna dyplomacja doprowadziła bowiem do zawieszenia kary nałożonej przez UEFA. To sukces doprawdy niewiarygodny. Jaką bowiem wartość stanowi Legia dla europejskiego futbolu? Co pozytywnego wnieśli jej kibice podróżujący po kontynencie? Nic oprócz pożogi i wydawania haniebnego świadectwa o Polsce i jej mieszkańcach. Wilno, Wiedeń, Utrecht to tylko najbardziej jaskrawe przykłady. Legia, ku uciesze pewnej grupy ludzi, zyskała wizerunek jednego z najbardziej bandyckich klubów w Europie. W oczach urzędników europejskiej centrali mogła uchodzić za recydywistę. Jakich więc argumentów użyli prawnicy Legii w rozmowach z UEFA, że udało się uzyskać pozytywny werdykt? Miklasa cenię za odwagę. Przecież mógł nie podejmować ryzyka. Mógł zasłonić się przykładem Feyenoordu, który po odwołaniu się został ukarany podwójnie. On jednak podjął niebezpieczną grę w imię dobra klubu. Co by się stało, gdyby odwołanie spowodowało zaostrzenie kary? Ileż wtedy gromów posypałoby się na głowę prezesa? Ale Miklas wygrał i bez względu na to, ilu z "Żylety" wołało na meczu z Zagłębiem: "Śpiewaj, Miklas, śpiewaj", to właśnie on zrobił dla klubu więcej niż wszyscy krzykacze razem wzięci.

Oczywiście samo zawieszenie kary niczego jeszcze nie oznacza. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że ci, którym nie podoba się postępowanie zarządu, zrobią wszystko, aby następny wyjazd zagraniczny Legii zakończył się większą lub mniejszą kompromitacją i odwieszeniem kary. Niezwykle więc ważne, by klub przygotował się organizacyjnie na przyszłe wyzwania. Dobrze by pomagały mu tzw. "autorytety". Tymczasem Grzegorz Mielcarski ogłosił publicznie swą wielką miłość do rac i innej pirotechniki. Znam faceta, który kocha swego mercedesa, więc uczucie do sztucznych ogni wcale nie dziwi. Problemem jest jednak to, że race są powodem sporów na wielu polskich stadionach i właśnie teraz decyduje się czy będziemy mieli w Polsce styl kibicowania anglosasko-cywilizowany czy włosko-grecko-turecko-dziki. Pan Mielcarski podaje przykład Lazio, które w budżecie ma określoną sumę na kary i poleca tworzenie podobnych rezerw w rodzimych klubach. Konsulting palce lizać, szczególnie że Mielcarski jawi się jako kolejny uczony mąż, który wydanie nie swoje, lecz cudze.

Gruby

Kazdy, ktory nie jest z nimi, jest przeciwko nim. Nie chcesz bulic za karnet 20tysiecy zlotych ? Jestes potencjalnym zadymiarzem.

arczi
26-08-2007, 23:53
No i Gruby znowu zjadl cos ciezkostrawnego. Moze wlasny mozg?

W OE Ekstraklasie na TVN, wydawac by sie moglo powazni Panowie, dolozyli swoje trzy grosze. Uslyszelismy tez oficjalne stanowisko smiesznej klasy w temacie oswiadczenia Lecha.
To bedzie baaardzo fajny sezon.

yusta
27-08-2007, 00:09
Kolejny felieton z cyklu Legia -> konflikt z kibicami -> Miklas trzymaj się!, który ukazuje się w Wyborczej :roll:

bonaldo
27-08-2007, 09:04
styl kibicowania anglosasko-cywilizowany
że też oni zawsze z tych wszystkich swoich wzorów czerpią nie to co trzeba :kurde:

p.s. z cyklu "w anglii już dawno poradzono sobie z tym problemem":
http://sport.onet.pl/0,1248702,1593589,wiadomosc.html

karakan
27-08-2007, 09:12
Gruby - masz coś brązowego na języku i coś zielonego w kieszeni!!

:ucieka: Mam nadzieje , że ten sprzedajny cieć czasem tu zagląda i czyta.. :chytry:

bonaldo
27-08-2007, 09:22
co do artykułu dziennika - fajną technikę tam mają chłopaki. przecież ten tekst jest na chama oparty na poprzednim, zapowiadającym pruszkowski armageddon. cała zdania są z niego wyjęte, np. "żadnych noży, czy siekier" :O

me(L)u
27-08-2007, 10:19
Jak już się tak Błońskiemu spodobało to jak go podczas mistrzostw w Korei i Japonii wyzywali piłkarze i podpisuje się "Gruby", to czemu nie "Pedał i Kapuś"? :hmm:

Idealnie by pasowało.

karakan
27-08-2007, 10:24
No , bo to jest tak.Trzeba o czymś napisać...czymś krwawym i strasznym...czymś porażającym :oczko:

No to piszą..Policja sra w majtki, klub sra w majtki..Naczelny jest zadowolony...
Nic się nie działo na meczu , ani po... No to piszemy , że policja dała radę i do niczego porażającego:oczko: na szczęście nie doszło ..Praca wykonana,policja jest dzielna , a naczelny zadowolony...
Bardzo prosty schemat działania..A , że się szarga i tak mizerną ostatnio opinie o kibicach , to już to nikogo nie obchodzi..prócz nas..kibiców

MK
27-08-2007, 12:29
p.s. z cyklu "w anglii już dawno poradzono sobie z tym problemem":
http://sport.onet.pl/0,1248702,1593589,wiadomosc.html
Bez przesady, to nie ma zupełnie nic wspólnego z bezpieczeństwem stadionowym w Anglii, więc przykład kompletnie nie trafiony...

bonaldo
27-08-2007, 13:31
zgoda - z bezpieczeństwem stadionowym nie ma. ale z "football related violence" chyba tak... :hmm:

mort
27-08-2007, 13:53
Kolege Grubego dupa pewnie boli po weekendzie :ucieka:

rolnik
27-08-2007, 13:59
:lol:

(L)ukasz
27-08-2007, 14:10
Ten tekst jest tak przesiąknięty emocjami, że nie nadaje się do publikacji, bo nie zawiera żadnych faktów.

Nic oprócz pożogi i wydawania haniebnego świadectwa o Polsce i jej mieszkańcach. Legia Warszawa- złodziejsko przemytniczy klub... Uogólnianie sprawy na własną korzyść. Większość wyjazdów to jednak dobre wrażenie na ludziach. Złe zdanie mają jedynie służby porządkowe. Kibice i ludzie w mieście zawsze byli pod wrażeniem. A zamieszki wszędzie mogą być.

Wilno, Wiedeń, Utrecht to tylko najbardziej jaskrawe przykłady
Jaskrawe przykłady z dupy wzięte. 2x Wilno to zawsze był największy wyjazd w tygodniu w Europie. A Utrecht to nie my dymiliśmy. Kolejny ogólnik

W oczach urzędników europejskiej centrali mogła uchodzić za recydywistę
Konkretnie kogo? Ogólnik.

Miklasa cenię za odwagę :ucieka: Człowiek, który boi się spotkać i porozmawiać z kibicami jest odważny. Zwykły tchórz, który boi się rozmawiać z "klientem" własnej "firmy"

Ale Miklas wygrał i bez względu na to, ilu z "Żylety" wołało na meczu z Zagłębiem: "Śpiewaj, Miklas, śpiewaj", to właśnie on zrobił dla klubu więcej niż wszyscy krzykacze razem wzięci.
Co ma jedno do drugiego? O co mu chodzi? Przecież on tego charytatywnie nie zrobił tylko za ciężką kasę od Łoltera, a kibice muszą jeszcze płacić za poniżanie ich od bandytów. Kolejna nieracjonalna wypowiedź.

Oczywiście samo zawieszenie kary niczego jeszcze nie oznacza. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że ci, którym nie podoba się postępowanie zarządu, zrobią wszystko, aby następny wyjazd zagraniczny Legii zakończył się większą lub mniejszą kompromitacją i odwieszeniem kary.
Dawid Copperfield w Polskim wydaniu. Już wie co będzie. A jak ta cyniczna wypowiedź się nie sprawdzi to po meczu w pucharach napisze, że kibice Legii stanęli na wysokości zadania. Pajac

Tymczasem Grzegorz Mielcarski ogłosił publicznie swą wielką miłość do rac i innej pirotechniki. Znam faceta, który kocha swego mercedesa, więc uczucie do sztucznych ogni wcale nie dziwi. Problemem jest jednak to, że race są powodem sporów na wielu polskich stadionach i właśnie teraz decyduje się czy będziemy mieli w Polsce styl kibicowania anglosasko-cywilizowany czy włosko-grecko-turecko-dziki. Pan Mielcarski podaje przykład Lazio, które w budżecie ma określoną sumę na kary i poleca tworzenie podobnych rezerw w rodzimych klubach. Konsulting palce lizać, szczególnie że Mielcarski jawi się jako kolejny uczony mąż, który wydanie nie swoje, lecz cudze.
:hyhy: :hyhy: Co ma wspólnego zdanie gadającej-głowy Mielcarskiego do Miklasa?

A tak reasumując, to Gruby wytyka wszystkim błędy, że robią źle, a sam stoi z boku. Jednym słowem "w dupie był, gówno widział i ch*j wie", a zabiera głos w czymś co jego nie dotyczy.

Sharn
27-08-2007, 14:14
Najgorzej że podpisuje (podpisywał) się jako "kibic Legii" i tym nam uwłacza.

karakan
27-08-2007, 14:29
A ktoś wie w ogóle który to ten Gruby? :zdziwiony:

Bez kitu, zamiast tą kasę i energię spożytkować na reklamę meczy, usprawnienie wejścia na stadion , to zarząd płaci jakimś frajerom za propagandę w mediach.. Żenada!! W imię czego?Posady prezia w KP? :zly:

Sharn
27-08-2007, 14:41
A ktoś wie w ogóle który to ten Gruby? :zdziwiony:

Bez kitu, zamiast tą kasę i energię spożytkować na reklamę meczy, usprawnienie wejścia na stadion , to zarząd płaci jakimś frajerom za propagandę w mediach.. Żenada!! W imię czego?Posady prezia w KP? :zly:

Ponoć redaktor (?) Błoński z GW.

karakan
27-08-2007, 15:02
http://bi.gazeta.pl//im/8/3742/z3742498C.jpg :chytry:

pijak
27-08-2007, 15:15
poza tym, gość wierzy że to Miklas wygrał to odwołanie :D
Już widzę jak je we dwóch ze Stefkiem pisali... Naprawdę dzięki panie Miklas... gdyby nie jego kunszt piśmienniczy i erudycja to pewnie by z odwołania nici wyszły. Tu po raz pierwszy chyba skuteczny był wpływ koncernu medialnego ITI...

casual
27-08-2007, 15:50
http://ekstraklasa.wp.pl/gid,8418051,kat,53408,galeriazdjecie.html

Jak na wp.pl to calkiem zgrabny i sensowny komentarz.

arczi
27-08-2007, 15:52
Najgorzej że podpisuje (podpisywał) się jako "kibic Legii" i tym nam uwłacza.

No to jest jawne nadużycie. Szkoda, że właściwie każdy bez żadnych konsekwencji może się określić kibicem danej drużyny. Choć w sumie można było by go troszkę podkurwić i sprowokować np. wydając oficjalne oświadczenie, że środowisko kibiców Legii uważa Grubego za persone non grata przy Łazienkowskiej i jasno postawić sprawę, że taki z niego kibic Legii jak z koziej dupy trąba 8)

karakan
27-08-2007, 16:03
i nie jest to głupi pomysł...

Piotruś
27-08-2007, 17:56
http://ekstraklasa.wp.pl/gid,8418051,kat,53408,galeriazdjecie.html

Jak na wp.pl co calkiem zgrabny i sensowny komentarz.


:brawo:

Szkoda,że niektórym to tak trudno zrozumieć.

karakan
28-08-2007, 10:12
http://www.legia.net/news.php?id=25902

Nie wiedziałem gdzie wkleić..Chodzi o P.S. i słowa Kucharskiego na temat "Żylety"
Jak to ludzie się zmieniają...na gorsze :hmm:

Slay
28-08-2007, 10:22
PS Okazuje się, że piłkarze Legii wygrywają bez dopingu "Żylety"! Czyżby mit "Żylety" i jej wpływu na sukcesy klubu był zagrożony?!
źródło: Gazeta Wyborcza


koledzy redakcyjni go motywują
,a ze towarzystwo wyśmienite to i on trzyma poziom

jacekaga
28-08-2007, 10:24
Czarusia demencja starcza powoli dotyka. Nie pamięta już Panathinaikosu. Co się stało z tym człowiekiem?? :ucieka:

mort
28-08-2007, 10:35
Hehe...a ja mam dziwne przeczucie,że Pan Cezary jeszcze nie raz zaapeluje o wsparcie do kibiców jak nagle obecna władza i z nim wejdzie w konflikt...Taki to już typ...Jeszcze będzie się przymilał.

Czekam na to Panie Czarku...hehe

yusta
28-08-2007, 11:43
Ale Wy jesteście naiwni.
Kiedyś potrzebował naszego wsparcia to się podlizywał, teraz potrzebuje wsparcia kp (akredytacje i inne bzdety) wiec lize dupy klubowe.
Nigdy go nie lubiłam :efoch:

legart
28-08-2007, 12:10
Ale Wy jesteście naiwni.
Kiedyś potrzebował naszego wsparcia to się podlizywał, teraz potrzebuje wsparcia kp (akredytacje i inne bzdety) wiec lize dupy klubowe.
Nigdy go nie lubiłam :efoch:

Jako piłkarza go całkiem lubiłem, jako człowieka nie bardzo (za dużo miał zachowań pszenno-buraczanych).

PS Pamiętacie jak nosił zwykłego plastra na nosie zamiast tego co podobno ułatwiał oddychanie hehe

mort
28-08-2007, 12:12
PS Pamiętacie jak nosił zwykłego plastra na nosie zamiast tego co podobno ułatwiał oddychanie hehe

Pamiętam jak się tym pochwalił w tv :hyhy:

crolick
28-08-2007, 12:39
Zobaczył na MŚ i to podchwycił, wprowadzając najnowsze trendy do polskiej ligi :D

yusta
28-08-2007, 12:54
Jako piłkarza go całkiem lubiłem, jako człowieka nie bardzo (za dużo miał zachowań pszenno-buraczanych).


hehe, właśnie u mnie jedno wyklucza drugie. Nie lubiłam jako człowieka, wiec na boisku też mnie drażnił, zwłaszcza jak był kapitanem.
Po żałosnym meczu z Odrą weszłam na te jego forum i napisałam, żeby oddal opaskę Zielkowi, bo na nią nie zasługuje. Zresztą po lekturze tamtego forum, tylko się utwierdziłam w swoich przekonaniach na temat Czarusia

me(L)u
28-08-2007, 13:00
Zobaczył na MŚ i to podchwycił, wprowadzając najnowsze trendy do polskiej ligi :D

A nie na Euro 1996? Zajebista moda to była, ten kto to wymyślił i nakręcił, pewnie ma dziś swoją wyspę :hyhy:

legart
28-08-2007, 13:02
W sensie kapitana też mnie drażnił, ale z ręką na sercu muszę przyznać że jego bramkę z Panathinaikosem bedę jeszcze długo pamiętał i porafię docenić jego walkę na boisku (aczkolwiek postawa Kalego - Czarek złamać mogę Szczęsnemu dobrze, Ciesielski rozorać łydkę Czarkowi niedobrze - też mnie drażniła) oraz te kilkadziesiąt bramek dla Legii.

pusty
28-08-2007, 15:05
PS Pamiętacie jak nosił zwykłego plastra na nosie zamiast tego co podobno ułatwiał oddychanie hehe

Pamiętam jak się tym pochwalił w tv :hyhy:


I do Bravo Sport to potem dodawali w prezencie :hyhy:

MK
28-08-2007, 17:23
zgoda - z bezpieczeństwem stadionowym nie ma. ale z "football related violence" chyba tak... :hmm:
Znaczy się masz na myśli "przemoc powiązaną z piłką nożną"? :hyhy:
Fakt, że to ma z tym związek, ale w Polsce większość pseudoznawców przytaczających przykład Anglii ma raczej na myśli kwestię bezpieczeństwa stadionowego i do nich się odniosłem, a co do wszelkiego rodzaju innych atrakcji związanych z piłką nożną na wyspach, to myśle, ze dla większości polskich pismaków jest to jeszcze wciąż "czarna magia" ;)

(L)ukasz
28-08-2007, 17:52
A moim zdaniem Czaruś zwyczajnie chce się zadomowić w wąskim gronie "speców" od futbolu tj. Engela, Mielcarskiego, Borka, i innych, czyli takich co wszędzie byli, wszystko widzieli, a okazuję się, że gówno wiedzą. Przecież to nie pierwszy raz kiedy Kucharski jak jest źle to wie dlaczego, a jak jest dobrze to wychwala i twierdzi, że to przewidział. Tak samo z tym artykułem - Grzelak "cacy", a kibice "niecacy". On się zawsze będzie starał cwaniacko dopasować do sytuacji, być elastycznym, żeby Czaruś Kucharski "legenda Legii" zawsze miał racje.

Fazer
09-09-2007, 19:51
http://facet.wp.pl/kat,1007847,wid,9112270,wiadomosc.html

pawlik
09-09-2007, 20:21
"Lech Poznań
Zgody/Układy: Arka Gdynia, Cracovia Kraków, KSZO Ostrowiec, Ruch Chorzów, Widzew Łódź"

HA! i co wyszło szydło z worka :zlosliwy:

Dżon
09-09-2007, 20:40
To w ogóle jest artykuł? Co to w ogóle jest?? :O Na końcu podane: "żródło: strony internetowe kibiców" - i to mówi wszystko. To gówno zostało spłodzone na podstawie krótkiego poszperania w necie i nic więcej. A artykuł, którego połowa to wymienianie zgód i kos (poprzez ctrl+c - ctrl+v) to śmiech na sali - tak to się zwiększa objętość, ale prac semestralnych na studiach :oczko:

kiubz
17-09-2007, 14:15
W futbolowej lidze mieliśmy w ten weekend do czynienia z klasycznym polskim zjawiskiem - łamiący przepisy żądają prawa do ich nieprzestrzegania, a stojący na straży zasad wydają wyroki, których nijak nie potrafią wyegzekwować. W dodatku im dłużej trwa problem, tym dalej jest do rozstrzygnięcia.

Konflikt między kibicami uważającymi, że odpalanie rac w czasie meczów podnosi nastrój a Ekstraklasą SA, której zdaniem ta sama czynność obniża poziom bezpieczeństwa, trwa od ponad roku. Wówczas spółka prowadząca rozgrywki, powołując się na prawo polskie i unijne, zabroniła fajerwerków, a ponieważ fani kilku zespołów nie mieli zamiaru stosować się do zakazu - co jakiś czas wybuchały wojenki. Ekstraklasa nakładała kary (głównie finansowe na kluby, które... w obawie przed własnymi sympatykami pokornie płaciły, nawet nie próbując zdyscyplinować przekraczających przepisy), a kibicowskie stowarzyszenia w świętym oburzeniu wymyślały protesty. By było jeszcze weselej, oficjalny sponsor rozgrywek konsekwentnie prowadzi konkurs na tzw. oprawy meczowe, w którym punktuje się m.in. płonące race. I tak trwa gra pozorów.

Dziś punktem spornym jest kara dla kibiców Lecha, którzy w poprzedniej kolejce podczas meczu z Wisłą w Krakowie obrzucili zimnymi ogniami sąsiedni sektor, trafiając w dzieci. Klub dostał 20 tys. zł kary, a fani zakaz wyjazdu na dwa spotkania. Oczywiście nie zgodzili się i stąd najnowszy protest. Jak można przypuszczać, krew zawrzała w poznaniakach z dwóch powodów. Po pierwsze sami siebie uważają za wzorowych kibiców, po drugie zaś niezmiennie twierdzą, że akurat oni prawo do odpalania rac mają, bo - by użyć porównania z boiska - są świetnie wyszkoleni pirotechnicznie. Przeszli specjalne kursy, mają zgodę policji i władz klubu. Tyle że Ekstraklasy SA to nie przekonuje.

Dlatego po kolejce, w której na kilku stadionach część widzów wyszła na 10 minut z trybun, sprawa urosła już chyba do takiej wielkości, że trzeba będzie wreszcie zrobić coś stanowczego. Podkreślam - stanowczego, a nie salomonowego czy pojednawczego. Ja już mam propozycję - ani siłową, ani kompromisową. Czyli genialną...

Polski kibicu, po prostu zrezygnuj z rac! Raz, że jednym ruchem zlikwidujesz przedmiot konfliktu, rozwiązując go już w zarodku, a dwa - kulturowo i wizerunkowo dołączysz w ten sposób do najlepszych lig Europy. Tam ognie na trybunach są już niemal wszędzie passé, a incydentalne wyskoki kibiców włoskich są tyleż wyjątkiem potwierdzającym regułę, co odbiciem południowego, a więc niekoniecznie rozsądnego stylu bycia. O gustach się ponoć nie dyskutuje, ale moim zdaniem widok trybun czerwonych od rac i siwych od dymu mieści się w tych samych kategoriach estetycznych, co - również niespotykane na Zachodzie - wiszące na ogrodzeniach polskich stadionów płachty pozszywanych prześcieradeł z potwornie pretensjonalnymi rysunkami i hasłami.

I jeszcze jedno. Urażeni i broniący swoich racji fani nie będą już mogli wytaczać najcięższych armat, a z nich strzelać bezsensownymi argumentami, że futbol bez kibiców nie ma sensu. Bo tu chodzi o stadiony bez rac, a nie widzów.

Ten tez się uwziął.

kibic(L)
17-09-2007, 14:27
Najgorsze że podobne teksty wypisują sami kibice w komentarzach na forach...

Flip
17-09-2007, 14:38
race są passe :ucieka: o żesz

Sharn
17-09-2007, 14:38
Najgorsze że podobne teksty wypisują sami kibice w komentarzach na forach...

Kibice? Chodzi ci o tych ludzi którzy w weekend oglądają Kubicę/Małysza/Siatkarzy, a w poniedziałek przeszukują internet żeby poczytać o lidze piłkarskiej?

Ja bym sie nie przejmował. 8)

Pawciu(L)2
17-09-2007, 14:51
http://i13.tinypic.com/6ewhmap.jpg - następny twórczy artykuł Zarzecznego :roll:

kibic(L)
17-09-2007, 14:54
Najgorsze że podobne teksty wypisują sami kibice w komentarzach na forach...

Kibice? Chodzi ci o tych ludzi którzy w weekend oglądają Kubicę/Małysza/Siatkarzy, a w poniedziałek przeszukują internet żeby poczytać o lidze piłkarskiej?

Ja bym sie nie przejmował. 8)

No tak, ale szlag mnie trafia jak czytam że w Anglii, Hiszpanii itp mozna robić super oprawy bez używania rac. Tylko ja się pytam kiedy ostatnio ktos widział jakąkolwiek oprawe w Anglii ?? Albo najlepsze jak ktoś napisał że na Żylecie większość ludzi nie ma jeszcze dowodów osobistych........

pusty
17-09-2007, 15:09
W futbolowej lidze mieliśmy w ten weekend do czynienia z klasycznym polskim zjawiskiem - łamiący przepisy żądają prawa do ich nieprzestrzegania, a stojący na straży zasad wydają wyroki, których nijak nie potrafią wyegzekwować. W dodatku im dłużej trwa problem, tym dalej jest do rozstrzygnięcia.

Konflikt między kibicami uważającymi, że odpalanie rac w czasie meczów podnosi nastrój a Ekstraklasą SA, której zdaniem ta sama czynność obniża poziom bezpieczeństwa, trwa od ponad roku. Wówczas spółka prowadząca rozgrywki, powołując się na prawo polskie i unijne, zabroniła fajerwerków, a ponieważ fani kilku zespołów nie mieli zamiaru stosować się do zakazu - co jakiś czas wybuchały wojenki. Ekstraklasa nakładała kary (głównie finansowe na kluby, które... w obawie przed własnymi sympatykami pokornie płaciły, nawet nie próbując zdyscyplinować przekraczających przepisy), a kibicowskie stowarzyszenia w świętym oburzeniu wymyślały protesty. By było jeszcze weselej, oficjalny sponsor rozgrywek konsekwentnie prowadzi konkurs na tzw. oprawy meczowe, w którym punktuje się m.in. płonące race. I tak trwa gra pozorów.

Dziś punktem spornym jest kara dla kibiców Lecha, którzy w poprzedniej kolejce podczas meczu z Wisłą w Krakowie obrzucili zimnymi ogniami sąsiedni sektor, trafiając w dzieci. Klub dostał 20 tys. zł kary, a fani zakaz wyjazdu na dwa spotkania. Oczywiście nie zgodzili się i stąd najnowszy protest. Jak można przypuszczać, krew zawrzała w poznaniakach z dwóch powodów. Po pierwsze sami siebie uważają za wzorowych kibiców, po drugie zaś niezmiennie twierdzą, że akurat oni prawo do odpalania rac mają, bo - by użyć porównania z boiska - są świetnie wyszkoleni pirotechnicznie. Przeszli specjalne kursy, mają zgodę policji i władz klubu. Tyle że Ekstraklasy SA to nie przekonuje.

Dlatego po kolejce, w której na kilku stadionach część widzów wyszła na 10 minut z trybun, sprawa urosła już chyba do takiej wielkości, że trzeba będzie wreszcie zrobić coś stanowczego. Podkreślam - stanowczego, a nie salomonowego czy pojednawczego. Ja już mam propozycję - ani siłową, ani kompromisową. Czyli genialną...

Polski kibicu, po prostu zrezygnuj z rac! Raz, że jednym ruchem zlikwidujesz przedmiot konfliktu, rozwiązując go już w zarodku, a dwa - kulturowo i wizerunkowo dołączysz w ten sposób do najlepszych lig Europy. Tam ognie na trybunach są już niemal wszędzie passé, a incydentalne wyskoki kibiców włoskich są tyleż wyjątkiem potwierdzającym regułę, co odbiciem południowego, a więc niekoniecznie rozsądnego stylu bycia. O gustach się ponoć nie dyskutuje, ale moim zdaniem widok trybun czerwonych od rac i siwych od dymu mieści się w tych samych kategoriach estetycznych, co - również niespotykane na Zachodzie - wiszące na ogrodzeniach polskich stadionów płachty pozszywanych prześcieradeł z potwornie pretensjonalnymi rysunkami i hasłami.

I jeszcze jedno. Urażeni i broniący swoich racji fani nie będą już mogli wytaczać najcięższych armat, a z nich strzelać bezsensownymi argumentami, że futbol bez kibiców nie ma sensu. Bo tu chodzi o stadiony bez rac, a nie widzów.

Ten tez się uwziął.

Następny zakompleksiony idiota. Chińczycy na meczach Premiership jedzący popcorn to za to zajebiście estetyczny widok.

kiubz
17-09-2007, 15:28
NIE ZNACIE SIĘ! liczy się piękno piłki, to co się dzieje na boisku! bajeczna technika koślawego Grzelaka, Piechna zachowujący się jakby właśnie ktoś go wyciągnął z pracy na polu buraków i kazał kopać, brutalne złośliwe faule, wyszkolenie techniczne rodem z Kazachstanu, 100 osób zatrzymanych w polskiej piłce i następne 200 do tej pory ustawiające mecze, Piechniczek czy inny Engel tłumaczący na czym polega polska myśl techniczna.

To jest słuszna linia! Tym się podniecajmy, tym zachęćmy ludzi do przychodzenia na "stadiony" i do oglądania tego gówna w TV która przerywa mecze w połowie żeby puścić spot wyborczy!

JAZDA!

Zwierzak1916
17-09-2007, 15:48
Kolejny "mundry" pismak :zdziwiony:

me(L)u
17-09-2007, 16:10
We "Wprost" jest artykuł o pieśniach na polskich stadionach, autorstwa niejakiego... Leszczyńskiego Roberta :lol:

Oto mały fragmencik:

"Mecz Finlandia-Polska w Helsinkach. Kilka tysięcy naszych kibiców intonuje "Polskaaa, biało czeerwoni" -swój nieoficjalny hymn. Kibice z Zachodu też wyją - ze śmiechu. Tam ta piosenka również jest hymnem. Tyle że gejowskim. Gdyby nasi kibice wiedzieli, że identyfikują się z gejami, śpiewaliby dalej. Przecież wyzywanie przeciwników od ciot i pedałów znajduje się w podstawowym repertuarze zagrań szalikowców."

niestety, nie dysponuję skanerem, ale może ktoś inny będzie mógł wkleić całość.

hatchet
17-09-2007, 16:16
Jak rozumiem Robert L. wie o czym mówi, bo jest stałym bywalcem zachodnich klubów dla odmieńców :zlosliwy:

arczi
17-09-2007, 16:17
Dziennikarze to mają klawe życie. Mogą pisać o rzeczach o których nie mają bladego pojęcia, kreując się przy tym na wyrocznie nie przyjmując przy tym do siebie cienia krytyki.
Mogą dzięki temu napisać dosłownie o wszystkim. Jesli przeszkadza im dziura pod ich własnym domem, w którą wpadają codziennie dojeżdzając do pracy, piszą w swoim felietonie o fatalnym stanie dróg w mieście mieszając z błotem burmistrza jego dzielnicy. Jeśli pod jego blokiem co noc łyse małolaty w dresach piją piwo na ławce, ten napisze o kryzysie w polskiej rodzinie, nieróbstwie w Straży miejskiej i opieprzy frzyzjerów którzy strzygą nieletnich na zapałkę.
Lekkie pióro i wrodzone wręcz dziennikarskie cwaniactwo wmówi ludziom, że to sfrustrowany dziennikarz ma rację i to świętą rację, a jak się z nim nie zgadzasz, to jesteś taki sam jak inni o których pisze i atakuje. Bo przecież dziennikarz jest zawsze nieomylny.

Jak więc możemy odebrać powyższe felietony?
Najlepiej ziewając.
Widać, że coś panów boli. Jeden z pewnością pamięta transparenty wiszące tu i ówdzie na polskich stadionach szydzących z ich pracodawców. Być może ktoś z kibiców personalnie mu nawrzucał. Zapchał skrzynkę obelgami. Choć bliżej prawdy będę kwitując krótko i na temat - Po prostu nie rozumieją.
Bo niby z jakiej paki?
Zawsze siadają w lożach prasowych. Nie stoją godzinami pod kasami po wejściówki. Wystarczy akredytacja prasowa. Nie muszą przyjść na mecz 2 godziny przed meczem żeby zająć jak najlepsze miejsce. W swoich boksach mają często przygotowane złącze internetowe, tv i podłączone słuchawki. W przerwie skorzystają z darmowego klubowego cateringu dla VIPów. Poklepie ich po plecach prezes klubu gospodarzy i gości (oczywiście fałszywie, żeby tylko ten ****** skrobnął w jutrzejszym wydaniu swojej gazietki coś miłego). A jeśli uzna za obrazę fakt, że w cateringu musiał czekać aż 5 minut na zimne piwko, a na pomeczowej konferencji prasowej dostał "tylko" miejsce w piątym rzędzie, to z pewnością nie omieszka zrównać z błotem w swoim felietonie klub FC Profesjonaliści.
No klawe życie.

Skąd więc mają znać nasze racje? Czy trzymali w ręku kiedyś racę? Czy pojechali na wyjazd jakiejś drużyny specjalem z innymi kibicami 300km? Czy w ogóle kibicują jakiemuś klubowi? Jakim więc prawem mają nam mówić co powinniśmy, a czego nie w sytuacji, kiedy nie doświadczyli choć ułamka procent z naszego fanatyzmu. Czy ja się przypierdalałem do Zarzecznego kiedy jadąc po pijaku rozjechał człowieka? Owszem. Mogę strzelić felieton (co prawda tylko na forum, no ale mogę) o walce z kierowcami pijakami w Angli i zmieszać Zarzecznego z błotem szydząc z niego i wyzywając od debili. Mogę. Ale na szczęście nie jestem dziennikarzem.

Są takimi samymi ludźmi jak my - kibice. Też mamy rodziny, szkołę, pracę, własne firmy. Często mamy bardziej poukładane życie od tych pismaków.
Skoro więc oni mają prawo do błyskotliwych ocen rzeczywistości w której funkcjonują, to czemu raptem nam już nie wolno?
Robimy dokładnie to samo. Krzyczymy kiedy nam źle. Walczymy o swoje.
Tylko zamiast papieru używamy stadionowych płotów. A za pióro i druk robi u nas spray i własne struny głosowe. Nie wstydźmy się własnych poglądów. Mówmy głośno co nam leży na wątrobie. Nie jesteśmy bydłem. Jesteśmy tacy sami jak oni. Po prostu róbmy swoje.

kiubz
17-09-2007, 16:33
Dziennikarze to mają klawe życie. Mogą pisać o rzeczach o których nie mają bladego pojęcia, kreując się przy tym na wyrocznie nie przyjmując przy tym do siebie cienia krytyki.
Mogą dzięki temu napisać dosłownie o wszystkim. Jesli przeszkadza im dziura pod ich własnym domem, w którą wpadają codziennie dojeżdzając do pracy, piszą w swoim felietonie o fatalnym stanie dróg w mieście mieszając z błotem burmistrza jego dzielnicy. Jeśli pod jego blokiem co noc łyse małolaty w dresach piją piwo na ławce, ten napisze o kryzysie w polskiej rodzinie, nieróbstwie w Straży miejskiej i opieprzy frzyzjerów którzy strzygą nieletnich na zapałkę.
Lekkie pióro i wrodzone wręcz dziennikarskie cwaniactwo wmówi ludziom, że to sfrustrowany dziennikarz ma rację i to świętą rację, a jak się z nim nie zgadzasz, to jesteś taki sam jak inni o których pisze i atakuje. Bo przecież dziennikarz jest zawsze nieomylny.

Jak więc możemy odebrać powyższe felietony?
Najlepiej ziewając.
Widać, że coś panów boli. Jeden z pewnością pamięta transparenty wiszące tu i ówdzie na polskich stadionach szydzących z ich pracodawców. Być może ktoś z kibiców personalnie mu nawrzucał. Zapchał skrzynkę obelgami. Choć bliżej prawdy będę kwitując krótko i na temat - Po prostu nie rozumieją.
Bo niby z jakiej paki?
Zawsze siadają w lożach prasowych. Nie stoją godzinami pod kasami po wejściówki. Wystarczy akredytacja prasowa. Nie muszą przyjść na mecz 2 godziny przed meczem żeby zająć jak najlepsze miejsce. W swoich boksach mają często przygotowane złącze internetowe, tv i podłączone słuchawki. W przerwie skorzystają z darmowego klubowego cateringu dla VIPów. Poklepie ich po plecach prezes klubu gospodarzy i gości (oczywiście fałszywie, żeby tylko ten ****** skrobnął w jutrzejszym wydaniu swojej gazietki coś miłego). A jeśli uzna za obrazę fakt, że w cateringu musiał czekać aż 5 minut na zimne piwko, a na pomeczowej konferencji prasowej dostał "tylko" miejsce w piątym rzędzie, to z pewnością nie omieszka zrównać z błotem w swoim felietonie klub FC Profesjonaliści.
No klawe życie.

Skąd więc mają znać nasze racje? Czy trzymali w ręku kiedyś racę? Czy pojechali na wyjazd jakiejś drużyny specjalem z innymi kibicami 300km? Czy w ogóle kibicują jakiemuś klubowi? Jakim więc prawem mają nam mówić co powinniśmy, a czego nie w sytuacji, kiedy nie doświadczyli choć ułamka procent z naszego fanatyzmu. Czy ja się przypierdalałem do Zarzecznego kiedy jadąc po pijaku rozjechał człowieka? Owszem. Mogę strzelić felieton (co prawda tylko na forum, no ale mogę) o walce z kierowcami pijakami w Angli i zmieszać Zarzecznego z błotem szydząc z niego i wyzywając od debili. Mogę. Ale na szczęście nie jestem dziennikarzem.

Są takimi samymi ludźmi jak my - kibice. Też mamy rodziny, szkołę, pracę, własne firmy. Często mamy bardziej poukładane życie od tych pismaków.
Skoro więc oni mają prawo do błyskotliwych ocen rzeczywistości w której funkcjonują, to czemu raptem nam już nie wolno?
Robimy dokładnie to samo. Krzyczymy kiedy nam źle. Walczymy o swoje.
Tylko zamiast papieru używamy stadionowych płotów. A za pióro i druk robi u nas spray i własne struny głosowe. Nie wstydźmy się własnych poglądów. Mówmy głośno co nam leży na wątrobie. Nie jesteśmy bydłem. Jesteśmy tacy sami jak oni. Po prostu róbmy swoje.

Weź kto gdzieś opublikuj jak masz dojścia :hyhy:

hatchet
17-09-2007, 16:34
arczi :brawo:

Tylko oni są podobno opiniotwórczy (tfuj) i mają wpływ na tych co nie umieją weryfikować przeczytanych wypocin jednego czy drugiego pismaka.
My takiego oddziaływania nie mamy.
Aczkolwiek zawsze możemy powiedzieć, że to co myślą o nas inni, nie szczególnie nas interesuje. Delikatnie mówiąc.

Jaco
17-09-2007, 16:44
Arczi Mistrzunio! :brawo: Naprawdę warte to publikacji. Co do dziennikarzyny Leszczyńskiego, to recenzję wystawili mu kiedyś Kaśka z Kazikiem:

http://pl.youtube.com/watch?v=VP8U4_DmCR0

:hasao:

mort
17-09-2007, 19:21
Arczi - uwielbiam gościa :brawo: 8)

CywiL
17-09-2007, 19:32
Dobra to i ja sypię cukier. 8)

Arczi :brawo:

bonaldo
17-09-2007, 20:00
brawo! a co do zarzecznego, zostawmy go lepiej w spokoju w jego alkoświecie :cicho:

Fizi
17-09-2007, 22:52
Wybuch petardy na meczu zabił dziecko
PAP /19:49
11-letni Carlos Cedeno zmarł w niedzielę w wyniku wybuchu petardy w trakcie pierwszoligowego meczu piłkarskiego w Ekwadorze. Do tragicznego zdarzenia doszło podczas spotkania Barcelony Guayaquil z drużyną Emelec Quito.
Według przedstawiciela policji, chłopiec kibicujący zespołowi Barcelony poniósł śmierć w wyniku "rozerwania płuca". Zgon nastąpił w drodze do szpitala.

Spotkanie wygrał zespół Emelec Quito 1:0.

to doniesienie raczej nie pomoże w sporze co do pirotechniki kibicom

Dżon
17-09-2007, 23:07
Pedał Sarzało i jego "genialne" rozwiązania... Żal dupę ściska, akurat kibice sa pierwszą grupą która się przejmie, że coś jest passe... A z tymi prześcieradłami to moim zdaniem ten mistrz złośliwości miał na myśli flagi a nie transy :chytry:

Niech ktoś mi gdzieś znajdzie jego mordę, bo Steca już rozpoznam po mopie na łbie i jak spotkam gdzie na ulicy to pośle wiązankie. W ogóle to czekam aż taki jeden z drugim dostanie w ryj na mieście, a że mieszkają wszyscy w Warszawie to przynajmniej o Legii będą się bali źle pisać :oczko: Wtedy oczywiście powstałby kolejny genialny felieton z niby-trafnymi puentami i zajebistymi docinkami. Fajnie być takim docinkowym w zaciszu laptopa albo w pokoju redakcyjnym :wsciekly:

Który to tak z lubością się nabijał że oglądając mecz z kolegą i widząc ultras na Legii zaczął nas parodiować i zaciągnął z kumplem ręcznik na głowę żeby nic nie widzieć zamiast sektorówki? Chciałbym żeby te szmaty po takich tekstach chodziły potem po ulicach z oczami dookoła głowy...

PS. Mi to się wydaje, że oni trochę nam zazdroszczą... Kibice robią co chcą, a taki Sarzało musi pisać co mu pani Łuczywo czy inny Szechter nakaże :-

pijak
17-09-2007, 23:21
Jesteśmy tacy sami jak oni.
:nie: veto... z tym się nie mogę zgodzić 8)

Pesto
18-09-2007, 00:39
Ja już mam propozycję - ani siłową, ani kompromisową. Czyli genialną...
Polski kibicu, po prostu zrezygnuj z rac! Raz, że jednym ruchem zlikwidujesz przedmiot konfliktu, rozwiązując go już w zarodku, a dwa - kulturowo i wizerunkowo dołączysz w ten sposób do najlepszych lig Europy.

I jeszcze jedno. Urażeni i broniący swoich racji fani nie będą już mogli wytaczać najcięższych armat, a z nich strzelać bezsensownymi argumentami, że futbol bez kibiców nie ma sensu. Bo tu chodzi o stadiony bez rac, a nie widzów.

pełna zgoda :brawo:

Z.
18-09-2007, 01:03
Ja już mam propozycję - ani siłową, ani kompromisową. Czyli genialną...
Polski kibicu, po prostu zrezygnuj z rac! Raz, że jednym ruchem zlikwidujesz przedmiot konfliktu, rozwiązując go już w zarodku, a dwa - kulturowo i wizerunkowo dołączysz w ten sposób do najlepszych lig Europy.

Cztery najlepsze ligi Europy:

Hiszpania, Włochy, Anglia, Francja. Hiszpania (są oprawy), Włochy (oprawy+race), Anglia (flagi... czasem..), Francja (flagi, oprawy, race).

Hmmm.... :chytry:

kiubz
18-09-2007, 09:24
Ja już mam propozycję - ani siłową, ani kompromisową. Czyli genialną...
Polski kibicu, po prostu zrezygnuj z rac! Raz, że jednym ruchem zlikwidujesz przedmiot konfliktu, rozwiązując go już w zarodku, a dwa - kulturowo i wizerunkowo dołączysz w ten sposób do najlepszych lig Europy.

I jeszcze jedno. Urażeni i broniący swoich racji fani nie będą już mogli wytaczać najcięższych armat, a z nich strzelać bezsensownymi argumentami, że futbol bez kibiców nie ma sensu. Bo tu chodzi o stadiony bez rac, a nie widzów.

pełna zgoda :brawo:

:ziew:

Flip
18-09-2007, 09:32
Ja już mam propozycję - ani siłową, ani kompromisową. Czyli genialną...
Polski kibicu, po prostu zrezygnuj z rac! Raz, że jednym ruchem zlikwidujesz przedmiot konfliktu, rozwiązując go już w zarodku, a dwa - kulturowo i wizerunkowo dołączysz w ten sposób do najlepszych lig Europy.

I jeszcze jedno. Urażeni i broniący swoich racji fani nie będą już mogli wytaczać najcięższych armat, a z nich strzelać bezsensownymi argumentami, że futbol bez kibiców nie ma sensu. Bo tu chodzi o stadiony bez rac, a nie widzów.

pełna zgoda :brawo:

dziwnie masochistyczne masz posty..ale już chyba nikomu nie chce się pisać nic na Twój temat.

Pan Artysta
18-09-2007, 11:13
Ja już mam propozycję - ani siłową, ani kompromisową. Czyli genialną...
Polski kibicu, po prostu zrezygnuj z rac! Raz, że jednym ruchem zlikwidujesz przedmiot konfliktu, rozwiązując go już w zarodku, a dwa - kulturowo i wizerunkowo dołączysz w ten sposób do najlepszych lig Europy.

I jeszcze jedno. Urażeni i broniący swoich racji fani nie będą już mogli wytaczać najcięższych armat, a z nich strzelać bezsensownymi argumentami, że futbol bez kibiców nie ma sensu. Bo tu chodzi o stadiony bez rac, a nie widzów.

pełna zgoda :brawo:

dziwnie masochistyczne masz posty..ale już chyba nikomu nie chce się pisać nic na Twój temat.

:gwiazda: :hasao: :kowboi: :mama: :hihi: :rotfl3: :popcorn:

Pesto miazga :hyhy:

kiubz
18-09-2007, 12:00
W odpowiedzi na artykuł pod tytułem „Race – kto ugasi problem?” autorstwa redaktora Jacka Sarzały opublikowany w Gazecie Wyborczej z dnia 16 września bieżącego roku Stowarzyszenie Wiara Lecha tytułem sprostowania prasowego oświadcza:

1. Nie jest prawdą, że konflikt pomiędzy kibicami, a władzami polskiej piłki nożnej sprowadza się do rac. Pełny wykaz postulatów kibiców, sformułowany w deklaracji Ogólnopolskiego Związku Stowarzyszeń Kibiców przekazujemy w załączeniu.

2. Nie jest prawdą, iż stowarzyszenia kibiców żądają wolności do łamania prawa. Stowarzyszenia kibiców żądają zmiany prawa – nadawanie artykułowi wydźwięku wojny strażników prawa z kryminalistami jest poważnym nadużyciem.

3. Nie jest prawdą, że stowarzyszenia kibiców żądają bezkarności. Żądamy kar dostosowanych do rzeczywistych wymiarów wykroczenia.

4. Żądamy zaprzestania wybiórczego traktowania egzekucji prawa i powoływania się na tzw. prawo unijne. I tak Konwencja Rady Europy, która z Unią Europejską nie ma nic wspólnego, w sprawie przemocy i ekscesów widzów w czasie imprez sportowych, a w szczególności meczów piłki nożnej, sporządzona w Strasburgu z dnia 19 sierpnia 1985 r. (Dz. U. z dnia 17 listopada 1995 r.) w art. 3 pkt f) stanowi, że strony konwencji zobowiązują się "zakazać widzom wnoszenia napojów alkoholowych na stadiony; ograniczyć, a nawet zakazać sprzedaży i rozprowadzania napojów alkoholowych na stadionach i zapewnić, by wszelkie dostępne napoje były w bezpiecznych opakowaniach". Wartość zalecenia Rady Europy, która nie ma kompetencji do przymusowego i odgórnego narzucania komukolwiek czegokolwiek, weryfikuje dowolny stadion zachodnioeuropejski z wyszynkiem piwa. Jest to jedyna konwencja, która wspomina o środkach pirotechnicznych w ogólności. Jedyna dyrektywa 95/46/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 24 października 1995 roku i jedyna rezolucja Rady 2003/C281/01 z 22 listopada 2003 roku (akt niewiążący), wydany w związku z decyzją Rady 2002/348/WsiSW z dnia 25 kwietnia 2002 roku, jakie obowiązują w tej materii, dotyczą organizacji imprez masowych o zasięgu międzynarodowym oraz wymiany informacji pomiędzy służbami poszczególnych państw. Artykuł 14.2 Ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych stanowi: „Osobom obecnym na imprezie masowej zabrania się w szczególności wnoszenia na imprezę masową broni lub innych niebezpiecznych przedmiotów (narzędzi) oraz materiałów wybuchowych i wyrobów pirotechnicznych, napojów alkoholowych, środków odurzających lub substancji psychotropowych.” Jest to artykuł, na który powoływanie się władz Ekstraklasy S.A. i PZPN miałoby największy sens, pod warunkiem równie surowych kar nakładanych na kluby i kibiców dopuszczających się spożywania alkoholu na meczach piłki nożnej lub na przykład palących papierosy (zakaz wynikający z innego przepisu). W obecnych warunkach jest to nie tylko działalność wybiórcza, ale po prostu czysta hipokryzja. Ponadto:

5. Podważamy kompetencje władz piłkarskich do egzekucji przepisów ustawowych. Mamy wrażenie, że w państwie prawa zajmować się tym powinny władze sądownicze i wykonawcze, a nie komisje ligowe złożone choćby i z najlepszych prawników.

6. Nie jest prawdą, iż punktem spornym są kary nałożone na kibiców Lecha. Punkty sporne są wyłożone we wspomnianej deklaracji OZSK i mają historię zdecydowanie dłuższą od czasu, jaki upłynął od meczu Wisła Kraków – Lech Poznań. Zalecamy rzetelne zapoznanie się z tematem, o którym Gazeta informuje czytelników.

7. Nie jest prawdą, że Stowarzyszenie „Wiara Lecha”, czy kibice Lecha Poznań w ogólności, nie zgodzili się z karą nałożoną po wspomnianym wyżej spotkaniu. Karę przyjęliśmy ze zrozumieniem, choć uważamy, że opowieści o sektorze rodzinnym i obrzucanych dzieciach można śmiało między bajki włożyć – a przynajmniej postarać się je rzetelnie zweryfikować. Kibice Lecha Poznań, zgodnie z nałożoną karą, nie pojadą na te mecze w sposób zorganizowany.

W związku z powyższym ostatnie akapity artykuły redaktora Jacka Sarzały uważamy za bardziej passe niż redaktor Sarzało ognie na trybunach.



Z poważaniem
Jarosław Kiliński
Prezes Zarządu WL

dobre :brawo:

arczi
18-09-2007, 12:08
Było. Za nieuwagę ban 8)

kiubz
18-09-2007, 12:22
Było. Za nieuwagę ban 8)

a niby gdzie było :chytry: ?

arczi
18-09-2007, 12:41
No dobra. Tu nie było. Odbanować!
8)

kiubz
18-09-2007, 12:51
2 różne oświadczenia wydali wczoraj :chytry:

Jak chcesz kogoś zbanować to taki jeden powyżej się prosi mocno :zlosliwy:

Parys
18-09-2007, 18:35
Nawet w podpisie.


Co do ośw. WL: konkretna treść.

crolick
30-09-2007, 20:01
http://www.sport.pl/sport/1,67926,4533841.html

daimler
30-09-2007, 20:09
Kolego "gruby", jeśli nie wiesz skąd się ów "****" wziął, to znaczy że krótko na Legię chodzisz 8)

Kijek
30-09-2007, 20:12
http://www.sport.pl/sport/1,67926,4533841.html

:modli:

A moze ten Gruby to od paru tygodniu Stec we własnej osobie?


Kolego "gruby", jeśli nie wiesz skąd się ów "****" wziął, to znaczy że krótko na Legię chodzisz 8)

To samo chcialem napisac. O ile w ogole chodzi.

I nie **** tylko przeciez null :D

MTP
30-09-2007, 20:23
Gruby to postać faktyczna.
To jakis koleżka Steca.
Edit:Nie Steca tylko Błońskiego.

me(L)u
30-09-2007, 20:47
Chodzi długo, bo to przecież Błoński pisze, tylko co z tego, że długo chodzi? Lesia zabolało, że Kryta ******* rzuca i trzeba było napisać felieton interwencyjny? :hyhy:

hatchet
30-09-2007, 20:49
http://www.sport.pl/sport/1,67926,4533841.html

Sam sobie strzela w stope ostatnim zdaniem :brawo: :hyhy:

Hugi
01-10-2007, 15:14
Z dzisiejszego Dziennika dowiedziałem się(str. 2) że od paru lat zasiadam na trybunie ,,najtwardszych zadymiarzy'' :hyhy: :hyhy:

Marinho
01-10-2007, 15:33
oszałamiająca kariera pewnej kwestii
2007-10-01 00:29

Walter, mordo ty nasza!

Kwestia "Mordo ty moja" ze spotu wyborczego PiS robi oszałamiającą karierę. Nawet na stadionach - czytamy w DZIENNIKU.


Kibice Legii Warszawa lubią szefostwo koncernu ITI, który jest właścicielem ich ukochanego klubu, mniej więcej tak jak politycy PiS - oligarchów. Politycy Prawa i Sprawiedliwości koncentrują się w swojej kampanii wyborczej na schwartz-charakterze, którym jest dla nich biznesmen Ryszard Krauze.

Kibice mają swojego prezesa medialnego koncernu Mariusza Waltera. Ostatni mecz przy Łazienkowskiej udowodnił, że jedno z drugim można bez większego trudu połączyć. Między żyletą, czyli trybuną dla najtwardszych zadymiarzy, a krytą, gdzie siada "lepsze towarzystwo", podczas meczu z Bełchatowem prowadzono następujący dialog wykrzykiwany przez kilka tysięcy gardeł:
Żyleta: Walter!
Kryta: Co?
Żyleta: Mordo ty nasza!

Dialog został starannie przygotowany i wyreżyserowany: kibice na parę godzin przed meczem wysyłali sobie SMS-y, żeby każdy wiedział, co ma krzyczeć. Po udanym występie wszyscy bili sobie brawo. Za wyjątkiem loży honorowej, w której zasiedli właściciele klubu, w tym Mariusz Walter. A Legia wygrała 4:1.

:lol:

Zwierzak1916
01-10-2007, 17:29
To już totalny debilizm ! :kurde:

pawlik
01-10-2007, 17:48
Ja nie dostałem smsa :efoch:

Brajek
01-10-2007, 18:30
:hyhy: To już "wole" tekst Grubego, bo chociaż widać, że był na stadionie, a ten drugi z dziennika to żal. Typ nawet nie ukrywa, że nigdy go na estadio WP nie było, ani na jakimkolwiek innym obiekcie :ucieka:

raven
01-10-2007, 19:34
Gdzie mam wysłać swój numer telefonu, bo do mnie też sms nie dotarł i nie wiedziałem co krzyczeć :placze: Na szczęście kolega w rzędzie niżej dostał dwa i mi jeden dał 8)

mort
01-10-2007, 19:42
Między żyletą, czyli trybuną dla najtwardszych zadymiarzy, a krytą, gdzie siada "lepsze towarzystwo",


Ja już pomijam,że nie dostałem sms-a ( :efoch: ) ale to,że mam w gazecie napisane,że jestem najtwardszy a baby mnie do windy w bloku nie przepuszczają to już wk...jące :zly:


I niby czemu taki RadO to lepsze towarzystwo? :efoch:

RadO
01-10-2007, 19:57
I niby czemu taki RadO to lepsze towarzystwo? :efoch:

Przecież mnie znasz więc powinieneś wiedzieć... Jestem młody, inteligentny. Jestem przyszłością Narodu.

Ale to, że ja też nie dostałem smsa to jest skandal.

Kijek
01-10-2007, 20:30
Moze teraz otrzymanie smsa to oznaka 'kumatosci' :D

Paluch
02-10-2007, 09:46
no RodO - kómaty nie jesteś może! :hmm: :cicho:

Naguto
03-10-2007, 12:08
Proponuje dzisiaj około 23 oglądać Discovery, jakiś dokument o kibiach będzie. Z tego co widziałem w zajawkach to może być ciekawy !

raff
03-10-2007, 12:53
Proponuje dzisiaj około 23 oglądać Discovery, jakiś dokument o kibiach będzie. Z tego co widziałem w zajawkach to może być ciekawy !

moglby ktos nagrac? bo niestety nie bede mial mozliwosci obejrzenia.

Panew
03-10-2007, 12:58
Proponuje dzisiaj około 23 oglądać Discovery, jakiś dokument o kibiach będzie. Z tego co widziałem w zajawkach to może być ciekawy !

Mają byc krakowskie klimaty....

Sikor
03-10-2007, 13:07
chyba to będzie
http://pl.youtube.com/results?search_query=football+factories+poland&search=Szukaj

daimler
03-10-2007, 13:25
jeśli tak, to strata czasu :roll:

Kijek
03-10-2007, 13:41
No niestety "Real Football Factories" z Polski był jednym z najsłabszych odcinków jakie powstały w tej serii. Szkoda.

Koras(L)
03-10-2007, 17:10
Wczoraj wieczorem (22, 23?) byl w tv program w ktorym najpierw cos gadal Tomaszewski, a pozniej pokazywali kibicow Legii jak składaja wience, maluja symbole PW itd, byly tez pokazywane oprawy meczowe. Ogladal ktos? wie ktos co to bylo i na jakim kanale?

Piotruś
03-10-2007, 17:22
http://forum.legialive.pl/viewtopic.php?t=5955&start=875

Jastrząb
03-10-2007, 17:24
Wczoraj wieczorem (22, 23?) byl w tv program w ktorym najpierw cos gadal Tomaszewski, a pozniej pokazywali kibicow Legii jak składaja wience, maluja symbole PW itd, byly tez pokazywane oprawy meczowe. Ogladal ktos? wie ktos co to bylo i na jakim kanale?

Trafiłem na sama końcówke. TVP 1 - Misja Specjalna.

Koras(L)
03-10-2007, 18:05
Dzieki. Dla zainteresowanych link:


http://www.itvp.pl/informacje/video.html?channel_id=499&site_id=812&genre_id=503&form_id=479&video=28073

DobryChłopak
03-10-2007, 21:26
Dzisiaj w echu miasta ukazał się tekst o turnieju kibicowskim:


W zeszły weekend odbył się Międzynarodowy Turniej Kibiców zorganizowany przez SKLW oraz dzielnicę Bemowo. To była już 4 edycja imprezy dzięki której kibice z kilku krajów mogą się spotkać i spróbować sił w sportowej rywalizacji.
A emocji nie brakowało - kibice grali nie tylko o pretiż i honor, ale również o 1000 euro nagrody. kości czasem trzeszczały. Obyło się jednak bez złośliwości i niezdrowych emocji

Kibice Legii wystawili 2 drużyny. Z zagranicy zaproszono zaprzyjaxnionych Holendrów z FC Den Haag, a także niemiecki Werder oraz Ujpest Budapeszt. W polskich drużynach zagrali przedstawiciele innych klubów zaprzyjaźnionych z Legią:
Pogoni, Olimpii i Zagłębia, a także BKS Bielsko.
Stawkę uzupełniła drużyna złożona z urzędników dzielnicy Bemowo
Nie obyło się bez problemów. Kibice Juventusu (kolejna zgoda Legii) mieli w tym czasie prestiżowey mecz swojego zespołu - derby Turynu.
Z kolei ubiegłoroczni finaliści rywalizacji kibiców, Białorusini z Torpedo Mińsk, ostrzyli sobie zęby na kibicowską rywalizację, jednak nie uzyskali wiz i nie mogli przyjechać do Polski.
Inną rzeczą której nie udało się zorganizować było zaproszenie uczestników turnieju na mecz Legii z Bełchatowem.
Poprzednie 3 edycje turnieju zakończone były wizytą na Ł3, tym razem nie było to możliwe, fani z róznych stron europy i Polski nie mają identyfikatorów upoważniających do wstępu na stadion. Warszawski klub pozostał nieugięty i fani mecz oglądali na telebimie.
Niekt jednak nie załamywał rąk, bowiem w najwazniejszej częsci turnieju - boiskowej rywalizacji - wszystko przebiegało na najwyższym poziomie.
Nie brakowało emocji, a także bramek. Najwęcej ich padło w meczu bemowskich urzędników z Werderem, Polacy wygrali 13:3!
Drużyna z Bemowa awansowała do półfinału, gdzie jednak uległa Legii 11:7. W drugim półfinale Pogoń zremisowąła z Olimpią 1:1, ale wygrała po rzutach karnych. Jednym z najbardziej emocjonujących meczów był finał Legii I z Pogonią. Po regulaminowym czasie gry na tablicy wyników widniał remis 3:3 i znów zwycięzcę musiały wyłonić jedenastki. Te lepiej strzelali szczecinianie i tym samym zostali triumfatorami IV Międzynarodowego Turnieju Kibiców

Wybaczcie pewne skróty, ale nie chciało mi się przepisywać wszystkiego dkładnie.

foks
03-10-2007, 22:04
Chyba to nie jest najlepszy temat, ale nie mogę znaleźć innego, lepszego.
Dziś o 23 na Discovery jest serial "wojny na stadionach" czy coś takiego. Ma być odcinek o Polsce, ciekawe co to :)

kiubz
03-10-2007, 22:17
Chyba to nie jest najlepszy temat, ale nie mogę znaleźć innego, lepszego.
Dziś o 23 na Discovery jest serial "wojny na stadionach" czy coś takiego. Ma być odcinek o Polsce, ciekawe co to :)

Gdzieś ktoś pisał że to ma być Real Football Factories o Polsce. Szkoda czasu...

jasin
03-10-2007, 22:20
Dzisiaj w echu miasta ukazał się tekst o turnieju kibicowskim:


Nie brakowało emocji, a także bramek. Najwęcej ich padło w meczu bemowskich urzędników z Werderem, Polacy wygrali 13:3!
Drużyna z Bemowa awansowała do półfinału, gdzie jednak uległa Legii 11:7.

Wybaczcie pewne skróty, ale nie chciało mi się przepisywać wszystkiego dkładnie.

echu miasta gratulujemy umiejętności dodawania :)

DobryChłopak
03-10-2007, 22:36
:hyhy: Entschuldigung, tam jest "..uległa Legii I - 1:7" a nie 11 do 7
Mea culpa. łasnie nie mogłem sobie przypomnieć takiego dużego wyniku

Dżon
05-10-2007, 00:41
W Misji Specjalnej najpierw był reportaż o walce z korupcją w piłce, a zaraz potem - na osłodę :oczko: - krótki materiał o kibicach Legii. Byli pokazani ludzie odpowiedzialni za pojawiające się ostatnio na murach miasta kotwice Polski Walczącej, była też mowa o składanych wieńcach na rocznice etc. Bardzo króciutki materiał, ale jakże na plus. A zaczął się od tekstu, który leciał mniej więcej tak: "kibice Legii kultywują pamięć nie tylko o sportowych bohaterach" itp. - same pozytywy, bez żadnych "kibice to nie tylko zadymiarze, ale czasem również i o dziwo...".

EF
06-10-2007, 00:07
Nie wiem gdzie to dać - http://spiewniklegii.tnb.pl/ , chyba tu się nadaje :hyhy:
Ale przypałowa ta stronka :ucieka:

Z.
06-10-2007, 00:59
http://spiewniklegii.tnb.pl/news.php?readmore=4

Kodeks Chuligana:

3. "Czy przegrywasz czy też nie ja i tak kocham Cię, w moim sercu jest KSZO i na dobre i na złe". Hasło to stanowi najważniejszy punkt kodeksu kibica: być na dobre i złe z klubem, niezależnie od postawy piłkarzy.

:ucieka:

RG
07-10-2007, 11:48
Oczywiste bzdury rzucaja sie w oczy.
Ja chcialbym zwrocic uwage na bardziej subtekne klamstwo.

Tydzien temu gdzies na TVN slyszalem cos takiego: "Dzis odbyl sie pogrzeb kibica z Kielc zabitego po meczu Korona-Legia". Niby wszystko w porzedku, nie zwrocilbym uwagi gdyby nie pytanie mojej zony: "Dlaczego Legionisci zabili kibica Korony?"

Jak myslicie dlaczego? :zlosliwy:

pusty
07-10-2007, 15:17
Niestety i ja spotkałem się już z takimi stwierdzeniami, że to kibice Legii odpowiedzialni są za zabicie kibica Korony :/

yusta
07-10-2007, 23:59
Oczywiste bzdury rzucaja sie w oczy.
Ja chcialbym zwrocic uwage na bardziej subtekne klamstwo.

Tydzien temu gdzies na TVN slyszalem cos takiego: "Dzis odbyl sie pogrzeb kibica z Kielc zabitego po meczu Korona-Legia". Niby wszystko w porzedku, nie zwrocilbym uwagi gdyby nie pytanie mojej zony: "Dlaczego Legionisci zabili kibica Korony?"

Jak myslicie dlaczego? :zlosliwy:

Swego czasu pracownik tej stacji, niejaki Grzegorz ŚmierdzącaJapa M, się delikatnie przejęzyczył informując kilka mln ludzi, że kibica Wisły zadźgał kibic Legii.
"Legii" i "Cracovii" to przecież takie podobne wyrazy, że mógł co nie?

kiubz
08-10-2007, 09:51
Oczywiste bzdury rzucaja sie w oczy.
Ja chcialbym zwrocic uwage na bardziej subtekne klamstwo.

Tydzien temu gdzies na TVN slyszalem cos takiego: "Dzis odbyl sie pogrzeb kibica z Kielc zabitego po meczu Korona-Legia". Niby wszystko w porzedku, nie zwrocilbym uwagi gdyby nie pytanie mojej zony: "Dlaczego Legionisci zabili kibica Korony?"

Jak myslicie dlaczego? :zlosliwy:

Swego czasu pracownik tej stacji, niejaki Grzegorz ŚmierdzącaJapa M, się delikatnie przejęzyczył informując kilka mln ludzi, że kibica Wisły zadźgał kibic Legii.
"Legii" i "Cracovii" to przecież takie podobne wyrazy, że mógł co nie?

swoją drogą kibic Cracovii

pijak
08-10-2007, 19:47
http://www.wielkapolonia.pl/galeria_zdjec/2007.2008/1-konkurs/imagepages/14(Tosca-Beach).html
http://www.wielkapolonia.pl/galeria_zdjec/2007.2008/1-konkurs/imagepages/51.html
tylko dla tych o mocnych nerwach...
mają to we krwi
jeszcze śmieszne:
Litera "S" :D
http://www.wielkapolonia.pl/galeria_zdjec/2007.2008/1-konkurs/imagepages/31(Sarbinowo).html

no i pewnie dopiero się chłopak rozpakowuje po cięzkiej podróży :zlosliwy:
http://www.wielkapolonia.pl/galeria_zdjec/2007.2008/1-konkurs/imagepages/34(KSP-morze2).html
trudno mogę dostać bana :)
http://www.wielkapolonia.pl/galeria_zdjec/2007.2008/1-konkurs/imagepages/54.html
wybrałem te najciekawsze 8)

RadO
08-10-2007, 21:41
Jedno lepsze od drugiego :leze:

karakan
08-10-2007, 21:58
http://www.wielkapolonia.pl/galeria_zdjec/2007.2008/1-konkurs/imagepages/34(KSP-morze2).html

Da sie z tej blaszki rozczytać coś? :chytry:

arczi
08-10-2007, 22:11
Litera "S" :D
http://www.wielkapolonia.pl/galeria_zdjec/2007.2008/1-konkurs/imagepages/31(Sarbinowo).html


S jak S... ale literka P ewidentnie haftuje. I to w bialy dzien 8)

Hawaj
08-10-2007, 23:33
http://www.wielkapolonia.pl/galeria_zdjec/2007.2008/1-konkurs/imagepages/34(KSP-morze2).html

Da sie z tej blaszki rozczytać coś? :chytry:

a ja się zastanawiam, czy celowo to wcale nie szalik jest na pierwszym planie? ;)

http://www.wielkapolonia.pl/galeria_zdjec/2007.2008/1-konkurs/imagepages/41(Afryka4).html
jakoś podobny ten miś do tego z Ursusa...

rolnik
08-10-2007, 23:37
http://www.wielkapolonia.pl/galeria_zdjec/2007.2008/1-konkurs/imagepages/54.html


Ktoś tu wprowadza w życie hasło "a na drzewach zamiast liści bedą wisieć poloniści" :ucieka:

Kijek
08-10-2007, 23:43
http://pl.youtube.com/watch?v=oFcIwSa-cc0

Takie tez maja zabawy zza miedza.

ojojo
08-10-2007, 23:49
http://pl.youtube.com/watch?v=oFcIwSa-cc0

Takie tez maja zabawy zza miedza.

dalem w innym temacie :efoch:





http://www.wielkapolonia.pl/galeria_zdjec/2007.2008/1-konkurs/imagepages/54.html


Ktoś tu wprowadza w życie hasło "a na drzewach zamiast liści bedą wisieć poloniści" :ucieka:

:lol:

Raffi
08-10-2007, 23:52
możecie już zmienić temat?

Sio 8)

jacekaga
09-10-2007, 13:30
http://pl.youtube.com/watch?v=oFcIwSa-cc0

Takie tez maja zabawy zza miedza.
"Noże idą w dupy"- dobrze słyszę (ok.20 sekundy)?? :O :rotfl3:

jasin
09-10-2007, 19:23
http://www.sport.pl/pilka/1,65046,4562066.html

nie wiedziałem, gdzie to wrzucić. Odsłuchajcie sobie wywiad Leniarskiego.

Polecam szczególnie 4:15 i komentarz zza kamery 'taaa, pierdolenie..." :D

Raffi
09-10-2007, 19:56
4:33 :O
O kim???
:ucieka: :ucieka:

Chyba ogłuchłem :hmm: :hmm:

jacekaga
09-10-2007, 21:14
4:33 :O
O kim???
:ucieka: :ucieka:

O sferach politycznych :chytry:

Sam za pierwszym razem inaczej usłyszałem :ucieka:

kiubz
09-10-2007, 21:15
4:33 :O
O kim???
:ucieka: :ucieka:

Chyba ogłuchłem :hmm: :hmm:

:lol:

padłem, Wszystkie cwele polityczne

... prezydent ma być.... hoho, może też się przejdę i coś pośpiewam, czy na ten mecz obowiązują zakazy KP? :oczko:

karakan
09-10-2007, 21:15
a nie sfery?

Z.
09-10-2007, 23:20
... prezydent ma być.... hoho, może też się przejdę i coś pośpiewam,

Gdzie jest stadion ?

Lech, zdechł? :hyhy:

daimler
09-10-2007, 23:23
... prezydent ma być.... hoho, może też się przejdę i coś pośpiewam,

Gdzie jest stadion ?

Lech, zdechł? :hyhy:

...kto oddał głos Kaczyńskiemu? :zlosliwy:

Z.
09-10-2007, 23:37
:foch:

daimler
10-10-2007, 07:30
http://www.sport.pl/pilka/0,82382,4245992.html
"Między słupkiem a poprzeczką: Jak Legia u Lecha legła"

:zly:


ps. te materiały TV robione przez sport.pl są żałosne... :roll:

PLX
10-10-2007, 08:32
http://www.sport.pl/pilka/0,82382,4245992.html
"Między słupkiem a poprzeczką: Jak Legia u Lecha legła"

:zly:


ps. te materiały TV robione przez sport.pl są żałosne... :roll:

I niezbyt dopracowane.... 2.20 wywiadu udziela ARTUR Burkhardt

Hawaj
10-10-2007, 22:52
prowadzi "pracownik miesiąca" GW...
a Nawrót to chyba ukradziony z kołyski brat bliźniak Błońskiego...
takie same pućki...

pawlik
11-10-2007, 09:51
Podczas wywiadu z Reksiem slychac nieprzychylne piesni pod adresem Łoltera

nonono :sedzia:


:hyhy:

raff
14-10-2007, 00:41
nie wiedzialem, gdzie wrzucic:

oto obrazek, ktory pokazuje sie przed wejsciem na oficjalke

http://i21.tinypic.com/jrs275.jpg


Białołęka - bastion kibiców Śląska? :O i jeszcze ta czapka OCHRONA :ucieka:

kibic(L)
14-10-2007, 07:51
Ta fotka to normalnie SKANDAL !!!

karakan
14-10-2007, 08:21
Ta fotka jest esencją zjawiska AMATORSZCZYZNY w KP LEGIA :? Po prostu..

Zwierzak1916
14-10-2007, 10:36
No fotka godna podziwu, brawo KP :O :jejku:

Szynio
15-10-2007, 13:15
Chyba będzie pasowało do tego tematu. Tak jakby "relacja" dotycząca morderstwa kibica Korony po ostatnim meczu z Legią

http://www.gazetawyborcza.pl/1,82709,4564427.html

Zdjęcie obok z nożami :O

kiubz
15-10-2007, 13:46
Sam tekst imho w porządku napisany.

Szczerze to to zdjęcie jest dla mnie bardziej porażające niż ten artykuł. Ten miecz, maczuga, nawet nie wiem jak to nazwać... dreszcze bym miał jakbym to na żywo zobaczył :ucieka:

legart
15-10-2007, 14:44
Ta fotka to normalnie SKANDAL !!!

A myślisz że to takie proste dwa golumy pomalować w barwy Śląska

Q_(L)
15-10-2007, 14:50
Sam tekst imho w porządku napisany.
:hyy:

Miałem nie czytać, ale co tam...

Nie na darmo kibice piłkarscy i stadionowi bandyci z całej Polski mówią o przyjezdnych "kosy". :?

Ktoś inny próbował szalikiem Cracovii zatamować mu krew. - jakby to było ważne

był jednym z najspokojniejszych kibiców. Nawet wódki nie pił. - znaczy się jak ktoś pije to podchodzi pod "definicję" mniej spokojnego :hmm:


... strata czasu... :kawa:

legart
15-10-2007, 14:53
Sam tekst imho w porządku napisany.
:hyy:

Miałem nie czytać, ale co tam...

Nie na darmo kibice piłkarscy i stadionowi bandyci z całej Polski mówią o przyjezdnych "kosy". :?

Ktoś inny próbował szalikiem Cracovii zatamować mu krew. - jakby to było ważne

był jednym z najspokojniejszych kibiców. Nawet wódki nie pił. - znaczy się jak ktoś pije to podchodzi pod "definicję" mniej spokojnego :hmm:


... strata czasu... :kawa:

ano o tych wybiegających z pubu "grzecznych" kibicach powinni jeszcze napisać że dzień dobry zawsze mówili

kiubz
15-10-2007, 15:03
E tam czepiacie się 8) , nie takie już bzdury tu nawet były wklejane, więc to jeszcze znośne.

Marinho
16-10-2007, 15:10
Ponizej wklejam jeszcze link do ciekawego reportazu z polsatowskiej "Interwencji" dotyczacego wlasnie tej sprawy:

http://interwencja.interia.pl/archiwum/wiecej_interwencja/news?inf=984090

jasin
17-10-2007, 20:13
Discovery, 23:00, wojny kibiców

kiubz
17-10-2007, 23:19
w zasadzie RFF, dzisiaj Szkocja

jasin
18-10-2007, 08:34
w zasadzie RFF, dzisiaj Szkocja

ta dokładnie, myślałem że to coś innego będzie :/ zresztą było tak pasonujące, że w połowie zasnąłem.

(L)Chudzini(L)
18-10-2007, 14:10
ja nie dalem rady bo juz mnie to nudzilo:)

Beny
22-10-2007, 08:55
Stecowi, to ktoś powinien pierdolnąć. :klnie:

Pan Artysta
22-10-2007, 09:22
Stecowi, to ktoś powinien pierdolnąć. :klnie:

LINK!!! ')

Flip
22-10-2007, 09:22
Ten człowiek nie jest normalny.

Bredzi.

Powinien konkretnie obskoczyć :klnie:

Artycha masz na głównej na legialive

kiubz
22-10-2007, 09:25
Stecowi, to ktoś powinien pierdolnąć. :klnie:

LINK!!! ')

http://www.legialive.pl/news.php?id=23796


Teraz to się popisał. Ma prawo krytykować, ale takie bzdury pisać. Skąd on się ***** wziął?

rydzuuu
22-10-2007, 10:12
grupka bandytów zastraszająca mase prawdziwych kibiców, mafijne koneksje i rzesze normalnych ludzi którzy boją się przyjść na stadion piłkarski...

tak, tak, my już to znamy Rafałku :-

pawlik
22-10-2007, 10:32
:popcorn: Nic nowego... nuda

jasin
22-10-2007, 10:41
choćby po to, by poderwać fajną laskę.

:lol:

chyba go nadgarstki zaczynają boleć :)

DobryChłopak
22-10-2007, 10:50
Oni nie chodzą na mecze nie dlatego, że się chuliganów boją. Dla nich niepójście to kwestia smaku.

To niech *********** do teatru, jak czują się "zniesmaczeni" wielcy arystokraci
Czy ten cały stec nie może sie raz na zawsze odjebać od piłki? Skoro jest tak źle, taka patologia. To może najwyższy czas dać tej patologii gotować się we własnym sosie?

gem
22-10-2007, 11:16
Wyszło na to, że protestujemy bo S dostał zakaz za zabicie Włoskiego policjanta. :gupi: Jak gazeta może publikować warzywne teksty takiego buraka :kurde:

pijak
22-10-2007, 11:55
heh... cóż... on się tym bawi bo wie, że część doprowadza do białej gorączki. Kij w dupe mediom :kawa:
tekst o "nadgarstkach" - LOL

kiubz
22-10-2007, 12:15
Schyliłem się mimo że kwestią dobrego smaku jest dla mnie Steca nie czytać... ale cóż... wiem że Rafałek to dzisiaj przeczyta żeby się poślinić trochę nad monitorkiem jakie to troglodyty mu odpisują, więc sobie zadałem trud...


Znudzeni biegają po całym sektorze, wyśpiewują nonsensy o właścicielu klubu, który uratował go przed bankructwem, etc. Zapaskudzają widowisko.

Co jak co ale jakie to ty człowieku widowisko widziałeś w tym meczu?


Ulegających presji musi być sporo, oczywiście jeśli założyć, iż pierwotnym impulsem prowadzącym na stadion jest jednak fascynacja piłką nożną.

Gdyby tak było to by wszyscy kupili sobie C+ i tam by się podniecali piłeczką.


Dowiedziawszy się o tym, zbaraniałem - jak można nie fetować Kaki?!

fetuj swoją kakę jak zrobisz


"Żyleta" chce wymusić cofnięcie zakazu stadionowego nałożonego na jednego z kibicowskich wodzirejów.

Odrobina rzetelności dziennikarskiej panie redaktorze, ów wodzirej nie ma zakazu stadionowego.

zdobycia prawdziwych fanów, którzy wstydziliby się przeszkadzać własnej drużynie.

Nie do końca rozumiem, ktoś z nich lżył, gwizdał na nich? co im takiego tak bardzo przeszkadzało że przegrali. Jakby wygrali to by znowu jeden z drugim napisał że runął mit Żylety, bo bez jej dopingu drużyna sobie świetnie radzi.

StMo
22-10-2007, 12:28
Czego tu wymagać od Steca jak sam się przyznał do tego że zbaraniał. Cóż za samokrytyka :brawo:

karakan
22-10-2007, 12:38
Żal Pana czytać Panie Stec!Niczym się Pan nie różni od dziewczyn z warszawskiego "Pigalaka".Skończy Pan tak jak one - na ul.Poznańskiej gdzie swe usługi się świadczy za flaszkę wódki.Im też kiedyś dobrze płacili

Ponoć ta prostytutka to czyta, więc wkleiłem z komentarzy fragment swego tekstu.


Panie Stec jakieś konkrety a propos zastraszania zarządu Legii przez "bydło z Żylety" ? :kawa:

Dżon
22-10-2007, 12:52
Niedojebany Stec pisze: "czułem się jak w Multipleksie" i mówi to z pełnym przekonaniem jako pozytyw :gupi: Ja p.....lę, niech on sobie ten styl propaguje i wprowadza w życie, ale gdzie indziej, nie na Legii! Mam nadzieję, że niedługo sam będzie musiał iść śladem prezesa Milanu i załatwić sobie całodobową ochronę :lol3:

PS. Pomysł na sektorówkę: Rafał Stec (łatwo narysować karykaturę ze względu na durne dredy) siedzi na nocniku z radosną miną i chmurka "Jak można nie fetować kaki?!" :D

raff
22-10-2007, 13:03
czytając nie wiedziałem, czy się śmiać czy płakać. Szkoda słów. :kurde:


ale największy szok przeżyłem na meczu Atletico Madryt - Osasuna Pampeluna. W polu mojego widzenia było więcej kibicek niż kibiców.

:hasao: szkoda, że nie przytrafiła mu się miejscówa w sektorze Frente. Albo nie zauważył licznych krzyżów celtyckich i swastyk obok i na stadionie. :hmm:

ojojo
22-10-2007, 13:20
ale pieniazki z ITI sie zgadzaja Stecu ??? polskie dziennikarstwo - na zamowienie :)
w realiach polskich to nie pilkarze sa dziwkami a dziennikarze

Naguto
22-10-2007, 13:26
Żal Pana czytać Panie Stec!Niczym się Pan nie różni od dziewczyn z warszawskiego "Pigalaka".Skończy Pan tak jak one - na ul.Poznańskiej gdzie swe usługi się świadczy za flaszkę wódki.Im też kiedyś dobrze płacili

Ponoć ta prostytutka to czyta, więc wkleiłem z komentarzy fragment swego tekstu.


Panie Stec jakieś konkrety a propos zastraszania zarządu Legii przez "bydło z Żylety" ? :kawa:

:brawo:
narazie to on jeszcze jest z tych dziwek escorts lady, ale skonczy pewnie tak jak piszesz :D

cortez
22-10-2007, 13:30
Działaczom Legii bandyci też grożą,


Coś mnie ominęło? ')

Ktoś groził mordzie? :bauns:

lukasz_l
22-10-2007, 13:45
http://fotoplik.pl/523t4lw.jpg

kiubz
22-10-2007, 13:52
:lol:

Stec? co? fetuj kake!

Szynio
22-10-2007, 15:19
No to jeszcze jedne artykuł, o wymianie publiczności...


Dziennik - Polskie stadiony również czeka wymiana publiki?

"Cała kryta odpowiada?" Niestety, nie zawsze. A już na pewno nie cała. Wkrótce na stadiony w Polsce masowo będą przychodzić ludzie z klasy średniej lub wyższej, dla których żywiołowe kibicowanie jest powyżej ich godności, a zwykłe krzesełka poniżej ich statusu - pisze "Dziennik". Jakoś nie pasują do rzeszy "zwykłych" kibiców. Niektórzy mają szaliki, ale na markowych garniturach. Nie skaczą, nie krzyczą, nie śpiewają - sponsorzy, posłowie i ich doradcy, prezesi szacownych firmy i ich najlepsi pracownicy, działacze związkowi z "osobami towarzyszącymi". Z kibicowaniem mają niewiele wspólnego, a na stadionie są wtedy, gdy "trzeba tu się pokazać".

Na najważniejszych meczach w Polsce, na przykład na spotkaniach reprezentacji, to grubo ponad tysiąc ludzi. Na meczach najlepszych lig Europy ich liczba wzrasta nawet do kilkunastu tysięcy.

Zdarza się, że specjalnych gości przywozi na mecz ponad sto prywatnych odrzutowców. Przed ostatnim finałem Ligi Mistrzów możni "przyjaciele" Milanu zacumowali do portu w Pireusie długim na 163 metrów statkiem pasażerskim "Rugby", z licznymi restauracjami na pokładzie, basenami, dyskotekami i salami kinowymi - wylicza "Dziennik". Gdy zeszli z pokładu, dołączyli do rzeszy 30 tysięcy VIP-ów na Stadionie Olimpijskim w Atenach.

Ten widok przeraził prezydenta UEFA Michela Platiniego. Francuzowi nie chodzi o jakąś walkę klas, a o to, że ludzie, którzy nie mają zbyt wiele wspólnego z futbolem, zajmują miejsca "prawdziwym fanatykom". Jakiś czas temu Platini powiedział, że nie powinno być tak, iż na meczach Ligi Mistrzów tylko 25 procent widowni to zwykli fani, a resztę miejsc zajmuje śmietanka towarzyska.

Grupa G14, zrzeszająca najpotężniejsze drużyny, wyśmiała Francuza. Piłka to sport dla mas, owszem, ale przecież i biznes. Sponsorzy mają współpracowników, a ci jeszcze przyjaciół. Polityków też trzeba zaprosić. Może spojrzą przychylnym okiem na budowę jakiegoś sklepu przy stadionie. - Ja pod postulatem Platiniego podpisuję się rękami i nogami. Na razie na polskich stadionach jest tak, jak on chciałby, żeby było - mówi DZIENNIKOWI prezes PZPN Michał Listkiewicz. - Na meczu Polski z Kazachstanem VIP-ów było stosunkowo mało - dodaje.

Zdaniem Marcina Dańca, stałego bywalca loży VIP-ów na spotkaniach reprezentacji, im ładniejsze będą stadiony i im wyższy będzie poziom, tym "garniturów" na stadionach będzie coraz więcej. - Kiedyś, gdy Polska w rankingu FIFA zajmowała miejsce w okolicach Wysp Owczych, byłem szefem klubów kibica reprezentacji. Wtedy dla zwykłych, wiernych fanów biletów było mnóstwo. Kiedy wspięliśmy się wysoko i jest blisko awansu, o bilety jest nagle bardzo trudno - opowiada Daniec. - Tu nie chodzi tylko o loże dla VIP-ów. Także na trybunach niżej jest mnóstwo "garniturów" - dodaje.

Czym cechuje się społeczność "garniturów" podczas meczu? - Muszę pana zasmucić, nie zażywają żadnych środków psychotropowych - twierdzi Daniec. - Ale i tak jest wesoło. Politycy mają to do siebie, że pytają się: "którzy to nasi?". Pracownicy wielkich firm, które wykupiły bilety, aby odliczyć to sobie od podatku, w zasadzie nie wychodzą z pomieszczeń dla VIP-ów, gdzie można sobie dobrze podjeść. Jak graliśmy z Anglią w Chorzowie, to kilku moich znajomych nie widziało bramki Żurawskiego - tak byli zajęci jedzeniem. Generalnie towarzystwo nieruchawe. Jak rusza na trybunach brazylijska fala, to na naszym sektorze jakoś zawsze się załamuje. Czasami kibice na nas śpiewają "ruszcie d…!" - opowiada Daniec.

W zachodnich ligach nieruchawość "garniturów" aż tak nie razi kibiców. Tam już fani się do nich przyzwyczaili, co nie znaczy, że "szalikowcy" ich akceptują. Kluby potrzebują jednak na trybunach sławnych i wpływowych ludzi nie tylko po to, aby później móc liczyć na ich pomoc, ale i po to, aby budować swój prestiż. Im więcej znanych aktorów, czy piosenkarzy na stadionie, tym większe znaczenie ma mecz. Bo gwiazdor na byle wydarzeniu się nie pokazuje. - Roma na swoje mecze wysyła tysiące zaproszeń dla VIP-ów - mówi Zbigniew Boniek. Najliczniej prezentowana jest klasa polityczna. Tuż za nią plasują się ludzie filmu (niedawno na Stadio Olimpico przybył Spike Lee) i estrady (Sting, Bryan Adams).

Wprawdzie gość zaproszony nic nie płaci, ale klub na nim i tak zarobi. Bo kto by nie chciał znaleźć się w towarzystwie Spike’a Lee? Ci mniej znaczący, aby usiąść obok prawdziwych gwiazd, muszą kupować bilety - po 300 euro na mecz (karnet na cały sezon na ekskluzywnej trybunie rzymskiego Stadio Olimpico to wydatek rzędu 6 tys. euro). To naprawdę świetny interes. Na stadionach Premiership ekskluzywne sektory są z sezonu na sezon coraz większe - rosną wraz z sukcesami i z powiększającą się liczbą sponsorów. Gdy nie da się ich już powiększyć, drastycznie podnosi się ceny biletów (wejściówka na mecz Manchesteru w lidze kosztuje średnio 35 funtów). To proces, który postępuje w najlepszych ligach Europy. Zdaniem G14 - jest nieodwracalny.

I trudno się nie zgodzić, skoro mamy z tym do czynienia (oczywiście w mniejszej skali) nawet w Górniku Zabrze. Loża dla VIP-ów w Zabrzu ma tylko 100 miejsc, ale na każdym meczu pęka w szwach. Prezes Górnika Ryszard Szuster chciałby ją powiększyć co najmniej dwukrotnie. I to jeszcze przed rozbudową całego stadionu. - Mielibyśmy dwa razy więcej sprzedanych złotych kart, po tysiąc złotych każda - mówi Szuster. - Zapotrzebowanie na ekskluzywne miejsca na stadionie jest ogromne, klasa średnia w Polsce się powiększa. Ludzie zarabiają coraz więcej, to i wymagają coraz więcej. Chcą czuć się komfortowo i bezpiecznie. O doping się nie martwię. VIP-y nie są od dopingowania, tylko od zostawiania pieniędzy - tłumaczy prezes.

Zwierzak1916
22-10-2007, 19:02
Oj tak... znów kolejne wypociny pana Steca :popcorn: nic nowego :kawa:

kiubz
22-10-2007, 20:32
http://www.sport.pl/pilka/1,65085,4602432.html

a Stec swoje.... teraz się po Borucu przejechał, że mu wstyd za niego. Odpierdol się od Artura, za co ci wstyd? że nie fetuje kaki? co za pajac...

Z.
22-10-2007, 20:44
Co on w ogole pieprzy? Jak on w ogole wygląda? :O

Zwierzak1916
22-10-2007, 21:36
Nie no kuźwa jak on wygląda :o Pieprzy farmazony jakby się najarał :nienormalny:

Tur
22-10-2007, 22:36
On kieruje się chyba złą definicją politycznej poprawność. Najlepiej świadczy o tym mop na makówie. Ja nie wiem, może dredy utrudniają chłodzenie i ciężej mu się myśli?

Panie Stecu, skąd ty człowieku wiesz jakie rozmowy i jakie prowokacje mogły wpłynąć na nie podanie ręki? Łatwo się wyroki wygłasza?

Jakby mi w meczu ktoś polował na nogi kolegów, to nie wiem czy skończyłoby się na nie podaniu ręki. A nie, przepraszam, ty byś popierdółko bez charakteru skulił ogonek, przyklepał piąteczkę i polansował się przed podobnymi tobie pseudo dziennikarzami.

Tak na marginesie. Jak oni to robią, że w zasadzie redakcyjni koledzy wywiady z sobą przeprowadzają?

Endrju
22-10-2007, 22:42
I jeszcze zaczynają od kłamstwa...




PRZEGLĄD PRASY. Artur Boruc znów wywołał wściekłość kibiców i piłkarzy Glasgow Rangers. Polski bramkarz Celticu Glasgow nie podał ręki po meczu trzem przeciwnikom, którzy wyciągnęli do niego swoje dłonie. - Palce mnie bolały - usprawiedliwia się w rozmowie z "Dziennikiem", Artur Boruc.

- Martwiłem się o nadwyrężone ścięgna - dodał polski bramkarz. To oczywiście żart. - A pan podaje rękę komuś, kogo pan nie lubi? - pyta retorycznie Boruc dziennikarza. - Nie ma takiego obowiązku. Nic nie muszę. Nie lubię ich. Świąt z nimi nie będę spędzał.

Za co Polak nie lubi piłkarzy Rangers? - A choćby za to, w jaki sposób gra taki Barry Ferguson. Tylko dybie na moje kości. Nie potrafi grać w piłkę, to kopie po nogach.

Krótki wywiad z Boruce w dzisiejszym "Dzienniku".

karakan
22-10-2007, 23:21
Mariusz W zlecił również atak na Boruca.Wszak jest to członek SKLW.Należy mu się!! :prawi:


Stec to szmata.Zwykła ***** , która teraz w swym życiu ma etap pt. " Robię karierę"

No i robi..

a lustro pęka co rano..

:kawa:

Szynio
22-10-2007, 23:28
Teraz pewnie znowu będzie się lansował w studiu LM i będzie fetował bramki...
Pcha się wszędzie gdzie mu tylko kasiore dadzą, sprzedajny człowiek...
:|

pijak
23-10-2007, 09:19
Teraz pewnie znowu będzie się lansował w studiu LM i będzie fetował bramki...
Pcha się wszędzie gdzie mu tylko kasiore dadzą, sprzedajny człowiek...
:|
kurna... niech się pcha - jego zawód, byle by miał zdrowe podejście

SpideyPL
23-10-2007, 10:38
"jak można nie fetować Kaki?!" - Rafał Stec


Motto pana Rafałka (http://tomek.69.webpark.pl/kibel_story02%5B1%5D.jpg)
:o

EDIT: dałem pod linkiem bo obrzydliwe. :wymioty:

M@+
23-10-2007, 10:39
***** bez przesady... :zly: :kurde:

SpideyPL
23-10-2007, 10:44
Przecież to nie moje, to Steca !! ')

Żeby nie było żem cham, dodam też jego ładniejsze zdjęcie:
http://www.otwarte.eu/imageResizer.php/?width=150&img=img/authors/Stec_krzyk_2.jpg


Tylką tą eLkę złą ręką zapodaje... :lol2:

Szynio
23-10-2007, 11:55
Teraz pewnie znowu będzie się lansował w studiu LM i będzie fetował bramki...
Pcha się wszędzie gdzie mu tylko kasiore dadzą, sprzedajny człowiek...
:|
kurna... niech się pcha - jego zawód, byle by miał zdrowe podejście

No właśnie praca, pracą ale niech ma jakiś dystans do tego co robi. A nie byle by nadać rozgłosu, nie mając do końca pojęcia o czym się pisze. Choć ma to swój jakiś skutek, bo zawsze gdy jakieś bzdury piszą w tych gazetach to rodzice znowu zadają pytanie "Co Wy znowu na rozrabialiście?":roll: I wielu jest takich ludzi co w to wierzy nie znając sytuacji od środka...

bruner
23-10-2007, 12:17
Stec to palant, zreszta nie jest jedyny w branzy ktory sie szmaci. Kilka stron wstecz w tym temacie Arczi bardzo dobrze opisal wypociny dziennikarskie, nic dodac nic ujac :)

Kawior rosyjcy rybacy umieli otrzymac 200 lat przed tym jak trafil na salony. W pilke Ziemianie graja od polowy XIX wieku i dopiero po 150 latach w dobie masmediow, (ktore maja poczatki znacznie wczesniej niz pilka nozna) robia z meczy spotkania VIP'owskie? Hehe, Moda na Futbol. No lepiej sie obudzic pozno niz wcale. Nadymane chuje,

"...Jemu i wielu innym kibicom, którzy futbol oglądają tylko w telewizji, stadion kojarzy się z obyczajami zbyt rynsztokowymi, by zaprowadzić nań własne dzieci i posadzić w pierwszym lepszym miejscu. Oni nie chodzą na mecze nie dlatego, że się chuliganów boją. Dla nich niepójście to kwestia smaku...". - Tak, smaku, ktory w moim przypadku jest (musi byc) mocno wypaczony, bo udalo mi sie kilka razy przyprowadzic 11 latka na trybune otwarta - dilerzy opium, zlodzieje lodzi podwodnych, prostytutki, wykolejency roznych masci, brudni nie uczesani zionacy tanim winem bezrobotni, niom, naprawde 11 letni Darek to wszystko widzial - glupis pan, panie Stec.
A moze chodzi o schody na ktorych mozna zwichnac nawet ucho, wystajace krawezniki, plytki ktore imituja stopnie pochylone o kilka stopni (pewnie zeby woda splywala)... - jesli tak to przepraszam ze ublizylem :)

Rafalku, co to ma ozanczac: "...a ilu ulega nielicznym prowodyrom - pragnącym utrzymać władzę przywódcom stada... Oni dają sobie namieszać w głowach albo są zastraszani i szantażowani. Tak się dzieje wszędzie, gdzie toczy się walka o kibicowski rząd dusz...". Ciul jestes, albo tak bardzo chcesz zrobic wiekla kariere, ze wchodzisz w dupe wszystkim po ktorych mozesz sie spodziewac pochwaly (wynagrodzenia). Ciekawe ile trzeba zaplacic za taki felieton?

"...Dla klimatów więzienno-kryminalnych na stadionach nie może być miejsca, podobnie jak nie może być go dla chuligaństwa, wandalizmu i agresji -nawet wulgaryzmy, pewnie nieuniknione, trzeba zepchnąć na margines..." - tak, chuje, kurwy i inne fajne teksty rzucane przez pilkarzyny i trenerkow w czasie meczu, to moze zostac? Nawet jak jest skrot meczu, to realizatorzy nie kwapia sie, zeby zrobic cenzure. Przyjemne jak np Hajto "miesem" wali?

O toku myslenia sznownego Rafala o oprawach/racach na meczach i "dopingu" np. z Odra nie ma co pisac, jego receptory mozgowe sa juz tak daleko zasyfione innymi ligami, ze nie ma prawa zrozumiec "problemow" z ktorymi ma doczynienia zwykly (zdemoralizowany) kibic np. z L3.

To i tak jest jak kopanie sie z koniem, ale zawsze mozna probowac.


Po czesci napisalem do Rafalka, bo mam nadzieje, ze przeczyta.


Spocilem sie... :)

crolick
23-10-2007, 12:26
http://sport.onet.pl/0,1248675,1628422,wiadomosc.html
Co za ciuele - jeden dyrektor dostał pałą po dupie i od razu piszą o skandalu. A jak kilkudziesięciu chłopa (nie VIPów) dostanie pałą po dupie, to nawet nie pisną :kac:

kiubz
23-10-2007, 12:47
Właściwie legioniści po raz pierwszy w tej rundzie przy Łazienkowskiej potrzebowali wsparcia ze strony kibiców. Niestety, nie otrzymali go. Usłyszeli za to znowu: "Legia to my". Ciekawe, że ci, co tak krzyczą, uaktywnili się w momencie niepowodzenia stołecznej drużyny! Jakoś się kłóci to z hasłem: "Legia zawsze razem".

Protestujący i solidarni z nimi czują się ponoć niesprawiedliwie skrzywdzeni. Piłkarze pewnie również, bo to oni są "beneficjentami" braku dopingu. Parafrazując hymn Liverpoolu: Piłkarzu Legii - You have to walk alone (Musisz iść sam).


Felietonysta od 5 boleści, wytłuszczone zdanie przeczytałem 4 razy i do tej pory nie wiem o czym on pisze... on chyba sam do końca nie wie

Jak napisał Ems, byłeś zbójem...

jacekaga
23-10-2007, 12:51
Psy szczekają, karawana jedzie dalej. Dobrze, że te brednie piszą. Znaczy, że boli.

Finiks
23-10-2007, 19:37
Zgadzam się w kkk. Stec wyląduje na pigalaku życia.
Wygląda to tak jakby dostał gotowy tekst od Stefana, pod którym się tylko podpisał.
Retoryka ta sama - race, bandyci, mafia, przymuszenia do czegoś i ... świetlana angielska przyszłość.

A zresztą:



http://i20.tinypic.com/rgystk.jpg