PDA

Zobacz pełną wersję : Feta na starówce a sprawa stadionu...



tytus1923
11-05-2006, 11:23
Ludziska jak donosi serwis Legialive Zygo nie zgadza sie na przejazd piłkarzy na starówkę odkrytym autobusem. Sam nie wyobrażam sobie sytuacji żeby piłkarze nie bawili się z nami. Dlatego spróbujmy wpłynąc na decyzje naszego prezesa. Wysyłajmy e-maile do klubu z prośbą o to aby umożliwili nam wspólne świętowanie tytułu Mistrza Polski, może przyniesie to jakiś skutek.


Panie Prezesie Zygo
Na całym świecie kibice świętują zdobycie jakiegoś trofeum razem z piłkarzami w umówionym miejscu. Zazwyczaj towarzyszy temu przejazd piłkarzy i przemarsz kibiców w to umówione miejsce. Prosze niech ta tradycja zostanie zachowana. Dla nas kibiców Legii Warszawa jest to ważna sprawa. Pokażemy jak możemy świetnie wspólnie się bawić, ciesząc się ze zdobytego Mistrzostwa Polski. Musimy byc wszyscy razem w magicznym dla nas miejscu jakim jest starówka.

legart
11-05-2006, 11:46
Panie Tytus - ITI zaproponował Panu Agrykolę do świętowania z piłkarzami w niedzielę 8)

Kawa
11-05-2006, 11:48
Panie Tytus - ITI zaproponował Panu Agrykolę do świętowania z piłkarzami w niedzielę 8)
To juz chyba nie akutalne -> patrz legialive

tytus1923
11-05-2006, 12:13
Szanowny Panie Tytus1923

W odpowiedzi na Pana pismo z dnia 11.05.2006 r. informuję, że żadnego przejazdu piłkarzy autobusem nie będzie.Zaraz po spotkaniu, kończącego sezon, z Wisłą Kraków planowana jest konferencja prasowa. Później zaś piłkarze i działacze KP Legia spotykają się na posiedzeniu podsumowującym całoroczną pracę.Takie nocne spotkania zazwyczaj trwają do późnych godzin nocnych, a w Anglii nawet do białego świtu.Siłą rzeczy nie jesteśmy w stanie zorganizować, wspominanego przez Pana, "mistrzowskiego przejazdu".
Informuję jednocześnie, że klub dołożył wszelkich starań aby zrekompensować to kibicom.Już dnia następnego, tj. 14.05.2006 r. na terenie Agrykoli planowana jest wielka feta.Będzie to najlepszy czas i miejsce aby kibice mogli podziękować piłkarzom za zdobyte trofeum, zdobyć upragnione autografy czy uwiecznić się na kliszach w apratach. W trakcie trwania fiesty planowane są rozmaite zabawy i konkursy. Niestety, ze względów prawnych, nie mogę zdradzić szczegółów. Zapewniam jednak Pana, że będzie to coś wspaniałego.

Z poważaniem XYZ

Szanowny Panie lajtowy
rozumiem że zirytowałem pana mój temat. Wydaje mi się że sprobowac wpłynąć na decyzje zarządu nic nie szkodzi. Warto pokazać że nie interesuje nas zabawa następnego dnia na agrykoli, kiedy emocje już opadną. Rozumiem też że liczba postów przy naszych nickach ma świadczyć o pana zaangażowaniu w sprawy kibicowskie na Legii. A tu taki amator forumowy z "dziwnym" tematem na forum

Flip
11-05-2006, 12:23
Rozumiem też że liczba postów przy naszych nickach ma świadczyć o pana zaangażowaniu w sprawy kibicowskie na Legii.


:O

taki Nazgul ma z pińcet tysięcy postów a siedzi w kapciach przed C+ więc to chyba tak nie jest :hmm:

Raffi
11-05-2006, 13:48
"Punktem kluczowym poprzedniej fety mistrzowskiej był przejazd piłkarzy po ostatnim meczu na Starówkę. Czy teraz też taka będzie?" - spytał jeden z dziennikarzy.

"Tego na pewno nie będzie. Nie będzie z tej racji, że doszło wtedy do zniszczeń na Starówce. Klub jest ciągle ciągany po sądach w związku z tą sprawą i na to nie możemy sobie pozwolić." - zakończył Piotr Zygo.

jacekaga
11-05-2006, 13:56
Z jednej strony są to racjonalne argumenty. Tyle, że kibice i tak na Starówce będą. I najprawdopodobniej niestety będzie się to wiązało ze zniszczeniami. Różnica jest taka, że klub nie będzie organizatorem tej imprezy i nie będzie musiał odpowiadać za nasze wybryki. PROSTE.

Tym razem dobrze byłoby powstrzymać się od przeróżnych promocji, tłuczenia szkła, dewastowania mienia- takimi czynami szkodzimy samym sobie. To takie sytuacje kształtują nasz wizerunek w o wiele większym stopniu, niż najpiękniejsze oprawy i najgłośniejszy doping.

A tak na marginesie- czy piłkarze są nam do świętowania niezbędni??

spidey
11-05-2006, 14:06
"Punktem kluczowym poprzedniej fety mistrzowskiej był przejazd piłkarzy po ostatnim meczu na Starówkę. Czy teraz też taka będzie?" - spytał jeden z dziennikarzy.

"Tego na pewno nie będzie. Nie będzie z tej racji, że doszło wtedy do zniszczeń na Starówce. Klub jest ciągle ciągany po sądach w związku z tą sprawą i na to nie możemy sobie pozwolić." - zakończył Piotr Zygo.
To fakt. Przynajmniej klub będzie miał spokój jak sytuacja wymknie się spod kontroli. A wymknie się zapewne :/

Kapon
11-05-2006, 16:42
A tak na marginesie- czy piłkarze są nam do świętowania niezbędni??

Szkoda że nie będzie przejazdu, ale oczywiście nie są potrzebni.
Jak już ktoś zauważył w innym temacie na fetach w połowie lat 90 piłkarzy nie było a zabawa była przednia.



Tym razem dobrze byłoby powstrzymać się od przeróżnych promocji, tłuczenia szkła, dewastowania mienia- takimi czynami szkodzimy samym sobie. To takie sytuacje kształtują nasz wizerunek w o wiele większym stopniu, niż najpiękniejsze oprawy i najgłośniejszy doping.


Tak, ładnie to brzmi, ale na dzień dzisiejszy jest to nie do zrobienia, z tego powodu, że wpływ możesz mieć tylko na swoje zachowanie i ewentualnie wąską grupę znajomych.
Reszcie pijanych się nie wytłumaczy, żeby nie rzucali butelkami innym pod nogi i wczorajsza starówka przekonała mnie, że tych którym to przeszkadza jest zdecydowanie mniej niż reszty.
Amatorzy promocji też się znajdą, nie ma co się oszukiwać.
Najgorzej że znajdą się i tacy, którzy chętnie poskaczą po samochodach czy porozbijają przystanki, a na koniec obrzucają mundurowych czymś więcej niż obelgami.
Mam tylko nadzieję, że nie stanie się nic "spektakularnego", bo to najłatwiej sprzedaje się w mediach i wystawia nam opinię.

Dobra koniec tego marudzenia, wracam by cieszyć się mistrzem :)
[/b]

daimler
11-05-2006, 16:47
Tak, ładnie to brzmi, ale na dzień dzisiejszy jest to nie do zrobienia, z tego powodu, że wpływ możesz mieć tylko na swoje zachowanie i ewentualnie wąską grupę znajomych.
Reszcie pijanych się nie wytłumaczy, żeby nie rzucali butelkami innym pod nogi i wczorajsza starówka przekonała mnie, że tych którym to przeszkadza jest zdecydowanie mniej niż reszty.
Amatorzy promocji też się znajdą, nie ma co się oszukiwać.
Najgorzej że znajdą się i tacy, którzy chętnie poskaczą po samochodach czy porozbijają przystanki, a na koniec obrzucają mundurowych czymś więcej niż obelgami.
Mam tylko nadzieję, że nie stanie się nic "spektakularnego", bo to najłatwiej sprzedaje się w mediach i wystawia nam opinię.


i przez takie podejscie jak Twoje nic sie nie zmieni.


co do fety na starym miescie w 100% rozumiem zarzad klubu ze nie zorganizuje przejazdu pilkarzy, bo to by bylo poniekad legitymizowanie tego "zbiorowiska", a wiec na nastepny dzien ratusz wystawilby klubowi rachunek za dzialania przypalowcow.

ja jakos nie mam pretensji do Zygi ze nie chce dzialac na szkode klubu ktory prowadzi.

arczi
11-05-2006, 16:52
Gumas obiecal, ze sie przebierze za Wlodara.. Wiec ktos tam z kopaczy jednak bedzie ;)

Pan Artysta
11-05-2006, 16:57
Gumas obiecal, ze sie przebierze za Wlodara.. Wiec ktos tam z kopaczy jednak bedzie ;)

że koszuline z jego mordeczką byde miał :chytry: a nie, że się przebiorę :zlosliwy:

Maniek
11-05-2006, 17:00
i fryzure sobie zrób.. .:P

Pan Artysta
11-05-2006, 17:03
i fryzure sobie zrób.. .:P

won :hyhy:

RadO
11-05-2006, 17:11
A drużyna LFF nie mogłaby być?

Pan Artysta
11-05-2006, 17:12
A drużyna LFF nie mogłaby być?


nie bo jej nie ma :chytry:

RadO
11-05-2006, 17:53
A drużyna LFF nie mogłaby być?


nie bo jej nie ma :chytry:

Reaktywuje się na fetę... W sumie fetowanie zawsze nam lepiej wychodziło niż gra...

Adam-oldboy
11-05-2006, 18:18
100% poparcia!
Wpisujcie miasta!

wokulski
11-05-2006, 18:27
100% poparcia!
Wpisujcie miasta!

Kraków jest z wami !!

Sagitarius
11-05-2006, 19:08
ja jakos nie mam pretensji do Zygi ze nie chce dzialac na szkode klubu ktory prowadzi.

Nic dodać nic ując. :oczko:

M@+
11-05-2006, 22:42
Feta na starówce i tak będzie... to jest moje pierwsze mistrzostwo... lecz myślę, że bez pilkarzy tez mozemy świętowac a w niedzielę poprawiny :]

_mlody___
11-05-2006, 23:08
Bezsens.. Powinni pilkarze sie pojawic chociaz na chwile.. Tak jak jest na Zachodzie i tyle...

Kempes
11-05-2006, 23:18
Ja szczerze nie bardzo rozumiem czemu klub ma być odpowiedzialny za zniszczenia nawet gdy są piłkarze... przecież to żadna oficjalna organizacja pochodu albo coś w tym stylu...

jacekaga
11-05-2006, 23:51
Ja szczerze nie bardzo rozumiem czemu klub ma być odpowiedzialny za zniszczenia nawet gdy są piłkarze... przecież to żadna oficjalna organizacja pochodu albo coś w tym stylu...
No właśnie nie do końca- organizując przejazd swoich pracowników na Starówkę (a takimi są piłkarze)w otwartym autobusie Legia staje się organizatorem imprezy masowej (ten z kolei termin przerabialiśmy przy okazji pewnego sparingu :oczko: ). Bez wątpienia ewentualni poszkodowani mieliby postawy do roszczeń finansowych wobec naszego klubu.

Kempes
12-05-2006, 00:28
Ja szczerze nie bardzo rozumiem czemu klub ma być odpowiedzialny za zniszczenia nawet gdy są piłkarze... przecież to żadna oficjalna organizacja pochodu albo coś w tym stylu...
No właśnie nie do końca- organizując przejazd swoich pracowników na Starówkę (a takimi są piłkarze)w otwartym autobusie Legia staje się organizatorem imprezy masowej (ten z kolei termin przerabialiśmy przy okazji pewnego sparingu :oczko: ). Bez wątpienia ewentualni poszkodowani mieliby postawy do roszczeń finansowych wobec naszego klubu.

Skoro tak to ... takie sztywne schematy można obejść zdaje sie ;)

Np.

Zamiast jakiegoś wielkiego autokaru piłkarze mogli by dotrzeć wraz z kibicami ''prywatnie'' w jakiś tam inny sposób :)

Oczywiście nie są oni niezbędni do balowania jednakże zawsze fajny aspekt całego zjawiska o nazwie ''feta''.

ps.

Jestem ciekaw też jednego. Piłkarze w 2002 roku ,po meczu wyjechali oficjalnie autokarem na Starówke , kibice z nimi = sporo uszkodzeń i roszczenia wobec klubu.
Co by było jakby teraz po meczu ... kibice przeszli sobie we własnym zakresie na Starówke a ... kopacze dojeżdżają ( chociażby nawet i autokarem ) godzine/półtorej później - dla mnie w tym momencie nie ma mowy o zorganizowaniu przez klub czegokolwiek :)
No ale prawo nie zawsze pokrywa sie z logiką

Garm
12-05-2006, 02:44
Jestem ciekaw też jednego. Piłkarze w 2002 roku ,po meczu wyjechali oficjalnie autokarem na Starówke , kibice z nimi = sporo uszkodzeń i roszczenia wobec klubu.
Co by było jakby teraz po meczu ... kibice przeszli sobie we własnym zakresie na Starówke a ... kopacze dojeżdżają ( chociażby nawet i autokarem ) godzine/półtorej później - dla mnie w tym momencie nie ma mowy o zorganizowaniu przez klub czegokolwiek :)
No ale prawo nie zawsze pokrywa sie z logiką

Nie wiem ile pamiętasz sprzed czterech lat, ale zapewniam Cię, że piłkarze nie dojechali na Starówkę od razu po meczu. Bardziej godzinię/dwie po zakończeniu meczu.

kosciesz
12-05-2006, 06:21
ale wtedy przejazd był zorganizowany - kibice przyszli na starówkę, bo wiedzieli że będą tam piłkarze.
Może gdyby piłkarze mogli przyjechać ot tak bez zapowiedzi... pół-prywatnie...

wiem, że trochę kombinuję, ale nie ma co - bez piłkarzy to nie będzie już to samo...

Raffi
12-05-2006, 07:33
PS pisze dzisiaj, że klub planuje jednak zrobić fetę na Placu Zamkowym (nie na Agrykoli), ale właśnie w niedzielę, nie w sobotę, przy współudziale władz miasta i Życia Warszawy, ma być robione zdjęcie drużyny z kibicami, jak to parę lat temu było.

Piszą też, że klub stara się o załatwienie telebimu "w okolicach Torwaru" na czas meczu.

Zobaczymy, czy to się sprawdzi

Adam-oldboy
12-05-2006, 07:42
Cztery lata temu poszło o to, że spiker zapraszał po meczu na Starówkę.

Beny
12-05-2006, 07:49
To zakneblujmy Hadaja, najlepiej sporo przed meczem. :zlosliwy:

Tak, czy owak feta będzie na Starówce. Nikt tłumowi nie zabroni.
A piłkarze nie przyjadą nawet "półprywatnie", bo jako pracownicy Klubu, będą zobowiązani być na jakimś tam bankiecie z właścicielami itp.

daimler
12-05-2006, 07:54
Beny spokojnie, moze nie bedzie tak zle.

Mnie sie wydaje ze klub wymysli cos ciekawego po meczu, zeby jak najdluzej zatrzymac ludzi na Lazienkowskiej po meczu. A ze Ci po "atrakcjach przygotowanych przez klub" przejda na stare miasto to juz inna sprawa.

szkoda tylko ze znow skonczy sie jak zawsze :roll: tak jak napisal Arczi w ktoryms temacie - nie placzcie z powodu braku pilkarzy, dla wielu nie sa oni potrzebni, chodzi przeciez o to zeby cos wypromowc, rozpierdolic i przypalu natrzaskac.

Sharn
12-05-2006, 07:58
PS pisze dzisiaj, że klub planuje jednak zrobić fetę na Placu Zamkowym (nie na Agrykoli), ale właśnie w niedzielę, nie w sobotę, przy współudziale władz miasta i Życia Warszawy, ma być robione zdjęcie drużyny z kibicami, jak to parę lat temu było.

Piszą też, że klub stara się o załatwienie telebimu "w okolicach Torwaru" na czas meczu.

Zobaczymy, czy to się sprawdzi

W okolicach Torwaru to byłaby bzdura - przecież tam będzie mnóstwo aut i busów na parkingu. Najlepiej umiejscowić ten ekran na schodach na Agrykoli - widoczność będzie dobra, miejsce dla ludzi jest no i blisko stadion skąd będzie słychać doping i ogólnie czuć atmosferę meczu... :hmm:

Joker
12-05-2006, 08:06
Witam wszystkich!

Ale miałem wczoraj kaca, ale jakos przezyłem w robocie. Imprezka na Starówie była przednia wiec licze ze tym razem bedzie podobnie.
PS Okulary zbiłem (200 zeta w plecy) :hyhy:

Pozdrawiam

jacekaga
12-05-2006, 09:20
Np.

Zamiast jakiegoś wielkiego autokaru piłkarze mogli by dotrzeć wraz z kibicami ''prywatnie'' w jakiś tam inny sposób :)

Szczerze mówiąc, takie rozwiązanie, to marzenie ściętej głowy. Żaden z zawodników nie uda się na Starówkę "prywatnie"- rozanieleni i co tu dużo pisać- pijani kibce rozebraliby ich chyba do naga :oczko: . Tylko bez skojarzen mi tu :nie:

Kempes
12-05-2006, 11:01
jacekaga pewnie masz racje :)




Jestem ciekaw też jednego. Piłkarze w 2002 roku ,po meczu wyjechali oficjalnie autokarem na Starówke , kibice z nimi = sporo uszkodzeń i roszczenia wobec klubu.
Co by było jakby teraz po meczu ... kibice przeszli sobie we własnym zakresie na Starówke a ... kopacze dojeżdżają ( chociażby nawet i autokarem ) godzine/półtorej później - dla mnie w tym momencie nie ma mowy o zorganizowaniu przez klub czegokolwiek :)
No ale prawo nie zawsze pokrywa sie z logiką

Nie wiem ile pamiętasz sprzed czterech lat, ale zapewniam Cię, że piłkarze nie dojechali na Starówkę od razu po meczu. Bardziej godzinię/dwie po zakończeniu meczu.

Wiem wiem pamiętam.
Chodziło mi o godzine półtorej PO tym jak my ruszymy na starówe

W 2002 kibice ,a przynajmniej ja byłem w takiej grupie ,czekali na autokar z piłkarzami i wtedy rozpoczęli pochód - z grubsza rzecz biorąc tak pamiętam.
Co równało sie z ze ''zorganizowanym pochodem'' ( niby ).

Teraz my tam lecim ,a gracze po nas jakiś czas co już nie równa sie z organizacją marszu.


Chociaż wiadomo ,że to wszystko dywagacje

Raffi
12-05-2006, 21:15
Spotkanie mieszkańców Warszawy z Mistrzem Polski

W niedziele 14 maja, w Parku Agrykola Biuro Sportu i Turystyki wspólnie ze Stołeczną Estradą, KP Legia i Stowarzyszeniem Kibiców, zorganizują spotkanie mieszkańców Warszawy z nowo upieczonym Mistrzem Polski, drużyną Legii. Podczas spotkania, piłkarzom i przedstawicielom klubu zostaną wręczone pamiątkowe statuetki przez przedstawicieli władz miasta. O dobrą atmosferę zadba Wojtek Hadaj legijny wodzirej i zespół T.LOVE. Impreza rozpocznie się o godzinie 16.00


źródło: um.warszawa.pl

emde
12-05-2006, 22:46
po chuju to wszystko, ciaganie grajkow po jakis bankietach zamaist puscic ich na troche na starowke...

w sumie pilkarzy i tak bedzie mozna spotkac w nocy w warszawskich dyskotekach ... 8)

M@+
12-05-2006, 23:37
po to.. ze klub będzie ciągany po sądach za zniszczenia.
Bez pilkarzy tez mozemy się bawic... a w Niedziela poprawka.

Rohrau
13-05-2006, 13:11
To zakneblujmy Hadaja, najlepiej sporo przed meczem. :zlosliwy:
Dobrze gada! Dać mu wódki!

PS I nie zdejmowac knebla :zlosliwy:

Raffi
11-07-2006, 15:50
Stadion Legii będzie zamknięty?!



Kilkadziesiąt minut temu stacja TVN24 poinformowała, że stadion Legii został zamknięty dla publiczności. Informację tę sprawdziliśmy w Klubie. Jak nas poinformowała Monika Rebizant z Biura Prasowego KP Legia takie pismo zostało wysłane z Policji do wojewody mazowieckiego. Legia nie otrzymała jeszcze decyzji, a jutro Zarząd Klubu i przedstawiciele Stowarzyszenia mają spotkać się w tej sprawie z przedstawicielami policji. Jeżeli decyzja nadal będzie nagatywna to Legia nie będzie mogła rozgrywać spotkań na Łazienkowskiej 3.

mOFMC
11-07-2006, 16:05
:O

Piotrek91
11-07-2006, 16:12
Gadanie... Nie wierze ze cos takiego moze sie stac.

M@+
11-07-2006, 17:17
a jaki powód? :O

czarny_xxx
11-07-2006, 21:34
To nie moze być prawdą, bo już kupiłem karnecik na caly sezon więc jak zamkną stadion to sie :zly: i chyba wtargne tam sila :ucieka: i chyba im ostra rozróbe urzadzimy ;) :D :hyhy:

baranek
11-07-2006, 23:44
To nie moze być prawdą, bo już kupiłem karnecik na caly sezon więc jak zamkną stadion to sie :zly: i chyba wtargne tam sila :ucieka: i chyba im ostra rozróbe urzadzimy ;) :D :hyhy:

yhy :hyy:

Wydawać by się mogło, że to troszeczkę po ptokach ta decyzja :zdziwiony:

el majoneze
11-07-2006, 23:45
komu?
wojewodzie,komendzie psiarni?

C_L_F
12-07-2006, 00:29
Z taka decyzja to nawet do najbiedniejsze panstwa Afryki wstydzilyby sie "zglosic" Ps.Nie jestem z Warszawy i nigdy nie bylem (a WIELKA szkoda bo zazdroszcze tym ktorzy maja Ł3 pod nosem i nie "korzystaja" z tego) ale wstyd mi za tych ktorzy chca podjac taka decyzje ;( PIŁKA NOŻNA DLA KIBICÓW !!!

Banan B.H.
12-07-2006, 17:36
Stołeczna policja przedstawiła negatywną opinię na temat możliwości rozgrywania piłkarskich meczów z udziałem publiczności przez mistrzów Polski - Legię Warszawa, na stadionie przy Łazienkowskiej. W środę zarząd klubu oraz przedstawiciele kibiców spotkali się w tej sprawie z wojewodą mazowieckim.
- Odbyło się spotkanie z wojewodą. W przyszłym tygodniu będziemy wiedzieć więcej. Wojewoda ma bowiem wystąpić do policji z pytaniem co klub musi zrobić by otrzymać pozytywną opinię. Wtedy dopiero będziemy wiedzieć jakie dokumenty musimy dostarczyć - powiedziała Monika Rebizant z biura prasowego Legii.

Policja miała zastrzeżenia wobec klubu po tym jak 13 maja grupa chuliganów w barwach drużyny starła się z funkcjonariuszami na warszawskiej Starówce. Mimo to wydała tymczasową zgodę na organizowanie spotkań (odbył się między innymi mecz Legia-Celtic Glasgow).

Możliwość organizowania meczów była również elementem postępowania licencyjnego w Polskim Związku Piłki Nożnej. Legia otrzymała licencję na grę w ekstraklasie.



A moim zdaniem i tak nie zamkną :hyhy: . Po pierwsze mogliby tylko pogorszyć sytuacje, a po drugie zabardzo zależy tym kurwioszonom na głosach wyborców :oczko: czyt: naszych głosów

M@+
12-07-2006, 17:38
o nie! nie po to płaciłem 550 zł za karnet.... zeby teraz caly sezon oglądac z ekranu C+ :zly: :zly:

holekNR
12-07-2006, 17:58
to jest chore żeby kibic zamiast z niecierpliwością i wielkim entuzjazmen czekac na mecze nowego sezonu, musiał martwić się czy w ogóle będzie mu dane oglądać swój ukochany zespół na żywo :zly:
...naprawde to jest irytujące jak sam sk....syn :kurde:

arczi
12-07-2006, 18:41
Glupota policji osiagnela wlasnie swoje apogeum.
To wielki dzien dla niebieskich.

daimler
12-07-2006, 18:46
Mnie najbardziej zastanawia jedno: czemu dopiero teraz? :hmm:

i jeszcze jedno - moze mi ktos wytlumacz co do jasnej cholery ma wspolnego przypal na Starowce z organizacja meczow przy Lazienkowskiej 3? Ktos tu sie chyba z ****** na lby pozamienial :zly:

DobryChłopak
12-07-2006, 19:35
Daimos tego tutaj nikt nie wytłumaczy. Zresztą policja też nie bardzo umie, wyjaśnić tej decyzji. Nie mówiąc już o Kochalskim, który pierdolił najwieksze bzdury.

Nie stresuje sie tą sytuacją za bardzo, bo w pale mi się nie miesci, żeby taki numer odstawili. Pogadają, pogadają i się po kosciach rozejdzie.

Beny
12-07-2006, 19:51
Glupota policji osiagnela wlasnie swoje apogeum.
To wielki dzien dla niebieskich.

Tylko niech podadzą konkrety argument za zamknięciem, bo na zasadzie "nie bo nie" to się mogą w pompkę cmoknąć. :oczko:


A miasto będzie za zamknięciem. Wybory za pasem i trzeba łapać plusy w społeczeństwie, gdzie 90 % uważa kibiców za bandytów/degeneratów/narkomanów/łobuzów/itd. itp.

(L)eon
12-07-2006, 21:14
to jest chore żeby kibic zamiast z niecierpliwością i wielkim entuzjazmen czekac na mecze nowego sezonu, musiał martwić się czy w ogóle będzie mu dane oglądać swój ukochany zespół na żywo :zly:
...naprawde to jest irytujące jak sam sk....syn :kurde:

dokladnie to samo mysle :hyhy:

ogolnie mowiac jest to chore :zly:

Raffi
12-07-2006, 23:05
Policja wydała negatywną opinię o bezpieczeństwie na stadionie Legii. - Przyczyną było niespełnianie wymogów zapisanych w ustawie o organizacji imprez masowych - wyjaśnia nadkom. Mariusz Sokołowski, rzecznik stołecznej policji.

Policja wytknęła klubowi m.in., że:

Dopuszcza, by na stadion wchodzili kibice pod wpływem alkoholu.

Gdy takich kibiców zlokalizuje, to nie wyrzuca ich z trybun.

Nie pilnuje, by kibice nie wnosili na stadion materiałów pirotechnicznych (m.in. rac świetlnych).

Nie zapewnia odpowiednich ciągów komunikacyjnych na terenie stadionu.

- Opinia jest negatywna, ale nie jest niezmienna. Komendant śródmiejskiej policji czeka na rozwiązania, które wprowadzi klub, by poprawić bezpieczeństwo - dodaje Sokołowski. - Ale chodzi o konkrety, a nie tylko o deklaracje. Na razie każdy mecz Legii to dla nas impreza podwyższonego ryzyka.

Policja sporządziła raport na prośbę urzędu miasta.

kpina

Wolverin
12-07-2006, 23:13
:kurde: ;(

e(L)egion
12-07-2006, 23:13
Ogólnie to ich normalnie pojebało, a te argumenty sa tak z dupy wyjete ze szok :zly:

Ps. co oznacza "ciągów komunikacyjnych"??

Raffi
12-07-2006, 23:22
chodzi o to, że na niektórych meczach na żylecie ludzie stają na schodach
Najśmieszniejsze :roll: jest to że pozostałe argumenty są na dobrą sprawę zwyczajnie nieprawdziwe

ems
12-07-2006, 23:57
"czekamy na łapówkę"

Pesto
13-07-2006, 00:51
Policja wydała negatywną opinię o bezpieczeństwie na stadionie Legii. Policja wytknęła klubowi m.in., że:

Dopuszcza, by na stadion wchodzili kibice pod wpływem alkoholu.
Gdy takich kibiców zlokalizuje, to nie wyrzuca ich z trybun.
Nie pilnuje, by kibice nie wnosili na stadion materiałów pirotechnicznych (m.in. rac świetlnych).
Nie zapewnia odpowiednich ciągów komunikacyjnych na terenie stadionu.



żałosne. i kłamliwe.

pokażcie mi drugi zarząd w Polsce, który tyle zrobił dla wytępienia rac (zniknęło to paskudztwo, były też bany za to).

co do pijaków - nawet na forum paru ludzi się skarżyło , że nie weszli przez zbyt rygorystyczną kontrolę. ja osobiście przed meczem z Amicą zostałem pouczony , że nawet pustej flaszki po becherovce (100 ml !) nie należy wnosić.

warszawska policja tym razem się ośmieszyła :efoch:

M@+
13-07-2006, 01:26
Kibice zobaczą mecze na Łazienkowskiej
Czwartek, 2006-07-13 01:37
Władze Warszawy odrzuciły złożony we wtorek wniosek policji i odmówiły zamknięcia dla publiczności stadionu przy ul. Łazienkowskiej. Półtorej godziny trwało w środę burzliwe spotkanie w Urzędzie Miasta Stołecznego Warszawy. Na zaproszenie koordynatora Marka Trosińskiego, pełniącego obowiązki wiceprezydenta Warszawy, odpowiadającego m.in. za bezpieczeństwo, przybyli przedstawiciele policji, władz klubu i kibiców.

Powodem spotkania był złożony we wtorek przez mł. insp. Marka Maruchniaka, komendanta rejonowego policji Warszawa Śródmieście wniosek o zamknięcie dla publiczności stadionu przy ul. Łazienkowskiej.

Policja przypomniała sobie o zajściach, do jakich doszło 13 maja po meczu Legii z Wisłą Kraków. Chuligani, w większości pod wpływem alkoholu, zdemolowali m.in. Starówkę. We wniosku policja stwierdziła, że na mecz wpuszczane były osoby nietrzeźwe, a na trybunie otwartej kibice stali w przejściach między rzędami – niedrożne były więc drogi ewakuacyjne. Z wniosku wynika, że to właśnie było powodem zadym poza stadionem.

– Przyznam, że zdziwiony jestem wnioskiem policji, która po dwóch miesiącach przypomniała sobie o zajściach. Sprowokowali je chuligani, a nie kibice i to nie na stadionie, a w mieście – komentuje Paweł Kosmala, członek rady nadzorczej KP Legia. – Od dłuższego czasu staramy się wyeliminować chuliganów ze stadionu. I przynosi to skutki. Nie możemy ponosić konsekwencji za chuligańskie wybryki w mieście. Za bezpieczeństwo na ulicach odpowiedzialna jest przecież policja, nie klub. Decyzja o zamknięciu stadionu osłabiłaby i zaszkodziła naszym działaniom jako inwestora. Policja nie wspiera nas w walce z chuligaństwem – dodaje Paweł Kosmala.

Mecz, a więc zagrożenie

KP Legia w 2004 r. złożyła do władz miasta i policji projekt programu „Bezpieczny stadion”. Do dzisiaj nie ma żadnego odzewu. Nieoficjalnie wiadomo, że część decydentów w ratuszu i w policji uważa każdy mecz na Legii za zagrożenie bezpieczeństwa w mieście. – Jeśli policja będzie kojarzyła chuliganów z meczami na Legii, to nie dojdziemy do porozumienia – kończy Kosmala. Ostatecznie władze miasta nie przychyliły się do wniosku policji i wydadzą Legii pozwolenie na organizowanie imprez masowych, jakimi są mecze piłkarskie.

– Cieszymy się, że doszło do spotkania i oczywiście z tego, że wniosek o zamknięcie stadionu został odrzucony – mówi Michał Wójcik ze Stowarzyszenia Kibiców Legii Warszawa. – Chcemy współdziałać z klubem w sprawach bezpieczeństwa, ale nie możemy odpowiadać za to, co dzieje się poza stadionem. Szkoda, że naszych postulatów przed meczem z Wisłą Kraków nie wzięto pod uwagę. Proponowaliśmy m.in. postawienie płotków i kontrolowanie kibiców już na ul. Łazienkowskiej, a nie tuż przed stadionem. Chcieliśmy też po spotkaniu zorganizować imprezę w parku Agrykola – dodaje Wójcik.

Nie ruszać lawiny

Na razie kibice Legii będą mogli oglądać mecze na stadionie Legii. Powinni jednak pamiętać, że najmniejsze wykroczenie z ich strony może znów spowodować lawinę. Nikt nie będzie już tolerował chuligaństwa – z tym zgadzają się wszyscy: władze miasta, klubu, policja i sami kibice.

Wystarczą małe techniczne poprawki

Marek Trosiński, koordynator w Urzędzie Miasta st. Warszawy, p.o. wiceprezydenta odpowiedzialnego m.in. za bezpieczeństwo:
- Po rozmowach z władzami KP Legia, przedstawicielami policji oraz Stowarzyszenia Kibiców Legii Warszawa uznałem, że nie ma podstaw do zamykania stadionu Legii dla publiczności. Wniosek klubu wymaga jedynie technicznych uzupełnień. Przede wszystkim chodzi o warunki wpuszczania na stadion osób, by nie wnoszono alkoholu, jak również eliminowano osoby nietrzeźwe. Kolejnym elementem jest zapewnienie drożności przejść ewakuacyjnych na trybunie odkrytej.

- Sprawdzianem był mecz z Celtikiem Glasgow. Podczas niego służby porządkowe działały zupełni inaczej niż wcześniej. Teraz na pewno wydamy pozwolenie na rozegranie meczu o superpuchar Polski z Wisłą Płock. Po technicznych poprawkach wydamy również pozwolenie na sezon. Musi być na cały sezon. Jeśli zawarte w nim warunki nie będą zachowywane, w każdej chwili pozwolenie można cofnąć. - zakończył Trosiński.

dodał: Marek Szabrański
źródło: Życie Warszawy
nareszcie :)

Raffi
13-07-2006, 06:35
fakt, na Celticu co jakiś czas po przejściach chodziła ochrona i odblokowywała "korki"


na mecz wpuszczane były osoby nietrzeźwe, a na trybunie otwartej kibice stali w przejściach między rzędami – niedrożne były więc drogi ewakuacyjne. Z wniosku wynika, że to właśnie było powodem zadym poza stadionem.

geniusze z policji :ucieka: zadymę wywołali sfrustrowani niedrożnością dróg ewakuacyjnych upojeni już przed meczem bandyci :brawo: :brawo:


"Przegląd Sportowy" cytuje z kolei Jarosława Ostrowskiego, członka zarządu Legii: - Postawiliśmy sprawę jasno. Nie wyobrażamy sobie, żeby policja wydawała nam zgodę na rozgrywanie meczu przed każdą kolejką, bo tak nie da się prowadzić biznesu. Przegląd ustalił, że dwa podstawowe zarzuty stróżów prawa nie znalazły pokrycia w rzeczywistości. Policji nie podobał się pokaz pirotechniczny wykonany podczas spotkania z Lechem. Okazuje się, że klub dostał na to wcześniej zgodę. Sugerowano także, że na meczu Legii z Wisłą w stronę policjantów poleciały kamienie. Na dowód policja przytoczyła zeznania… policjantów. – W raporcie napisane było, że są na to dowody w postaci zapisu video. Teraz okazało się, że istnieją jedynie zeznania policjantów. Tak się składa, że dysponujemy zapisem z monitoringu całego spotkania, na którym nie widać żadnych tego typu zdarzeń.

crolick
13-07-2006, 10:50
Marek Trosiński dla Życia Warszawy: - Uznałem, że nie ma podstaw do zamykania stadionu Legii dla publiczności. Wniosek klubu wymaga jedynie technicznych uzupełnień. Przede wszystkim chodzi o warunki wpuszczania na stadion osób, by nie wnoszono alkoholu, jak również eliminowano osoby nietrzeźwe. Kolejnym elementem jest zapewnienie drożności przejść ewakuacyjnych na trybunie odkrytej. Sprawdzianem był mecz z Celtikiem Glasgow. Podczas niego służby porządkowe działały zupełni inaczej niż wcześniej. Teraz na pewno wydamy pozwolenie na rozegranie meczu o Superpuchar Polski z Wisłą Płock. Po technicznych poprawkach wydamy również pozwolenie na sezon. Musi być na cały sezon. Jeśli zawarte w nim warunki nie będą zachowywane, w każdej chwili pozwolenie można cofnąć - ostrzega Trosiński i to ostrzeżenie powinniśmy mocno wziąć sobie do serca, ponieważ to, co teraz ośmieszyło policję, może zostać przypomniane w razie ewentualnych awantur.:D

yusta
13-07-2006, 11:56
Policji nie podobał się pokaz pirotechniczny wykonany podczas spotkania z Lechem.

Nam też się nie podobał

:rotfl3:

Pan Artysta
13-07-2006, 12:24
Policji nie podobał się pokaz pirotechniczny wykonany podczas spotkania z Lechem.

Nam też się nie podobał

:rotfl3:

o to jedne "coś" chodzi :hyhy:

Raffi
14-07-2006, 06:36
Miklas: Nie rozumiem policji


Policja wydała negatywną opinię o bezpieczeństwie na stadionie Legii. - Przyczyną było niespełnianie wymogów zapisanych w ustawie o organizacji imprez masowych - wyjaśnia nadkom. Mariusz Sokołowski, rzecznik stołecznej policji. Policja wytknęła klubowi m.in., że: dopuszcza, by na stadion wchodzili kibice pod wpływem alkoholu. Gdy takich kibiców zlokalizuje, nie wyrzuca ich z trybun. Nie pilnuje, by kibice nie wnosili na stadion materiałów pirotechnicznych (m.in. rac świetlnych). Nie zapewnia odpowiednich ciągów komunikacyjnych na terenie stadionu. Policja chciała, by władze miasta zamknęły stadion Legii. Wniosek odrzucono. Z wiceprezesem Legii, Leszkiem Miklasem, rozmawiał red. Robert Błoński z Gazety Wyborczej.

Robert Błoński: Co Pan sądzi o tym raporcie?

Leszek Miklas: Negatywna opinia i wniosek o zamknięcie to przejaw nieodpowiedzialności i skrajny brak wyobraźni.

Dlaczego?

- Trzeba mieć naprawdę niewielką wyobraźnię, by nie wiedzieć, że lepiej, by kibice dopingowali na stadionie, niż sfrustrowani stali przed obiektem. Bo to nieuniknione w wypadku zamknięcia stadionu. Przykro mi, że jesteśmy szykanowani przez policję tuż po zdobyciu tytułu mistrza Polski, w roku obchodów 90-lecia klubu i w przededniu eliminacji do Ligi Mistrzów.

Jedno z drugim nie ma nic wspólnego.

- Ma. Zarzuty są wydumane i bezzasadne. Nie wpuszczamy pijanych kibiców. A podejrzanych chcielibyśmy badać alkomatem. Nie mamy do tego prawa, ale może to zrobić policja. I bylibyśmy wdzięczni, gdyby policja z tego prawa skorzystała. My łapalibyśmy delikwenta, który wydaje się być pod wpływem i prowadzili do policjanta na badanie.

Przecież nietrzeźwych można łatwo rozpoznać.

- Jeśli tak - jest wypraszany ze stadionu. I to skutecznie. Co do materiałów pirotechnicznych, to ostatni mecz sezonu - z Wisłą Kraków - był pierwszym od wielu miesięcy, na którym pojawiły się race. Łatwo jest przerzucić je przez płot czy ominąć kontrolę. Wiele razy udawało nam się udaremnić próby wnoszenia rac na stadion. Wtedy się nie udało. Chciałbym, żeby ciągi komunikacyjne były szersze. Ale stadion Legii pamięta lata 20. ubiegłego wieku. Nie można zrobić szerszych, boby się zawalił. Uważam, że ten raport to próba dokuczenia, robienie nam na złość, a nie faktyczna ocena sytuacji.

Dlaczego policja to robi?

- Nie wiem. Przecież ostatnie protesty, wychodzenie kibiców ze stadionu, brak dopingu, niska frekwencja były właśnie efektem walki klubu z kibicami o bezpieczeństwo na obiekcie.

Ostatnio kolega był na trybunie otwartej podczas meczu z Celtikiem. Alkohol, lekkie narkotyki... Zgroza.

- Jesteśmy w stanie wskazać odpowiedzialnych za to delikwentów, tylko musi być chęć współpracy ze strony policji. Od wielu miesięcy prosimy, by na stadionie powstał jednoosobowy choćby posterunek policji. Chcemy dać pomieszczenie, ale nie ma reakcji. Każdy zatrzymany byłby od razu spisany. Taki policjant działałby jak efekt odstraszający. Prosimy również, by - wzorem meczów kadry - przed spotkaniami ligowymi postawić z dwóch stron ulicy Łazienkowskiej płoty. I już tam robić pierwszą kontrolę. Policjanci i tak są na stadionie. Co stoi na przeszkodzie, by - wspomagani przez ochroniarzy - sprawdzali przy tych płotach, czy kibice mają bilety? Tak jest przed meczami kadry. Policja zgodzić się nie chce. A chodzi tylko o to, by sprawdzić, czy kibic ma bilet. Lepiej działać prewencyjnie, zapobiegać, niż potem interweniować na stadionie. Szczegółowa kontrola czekałaby przy bramach wejściowych.

Policja miała do nas pretensje za mecz z Wisłą Kraków, najlepiej zorganizowane spotkanie w ostatnich miesiącach. Kibice nie wbiegli na boisko przed ceremonią wręczenia medali. A to, że były rozruchy na Starówce? Klub nie może dbać o bezpieczeństwo całego miasta. I w tym roku nikt z klubu nie nawoływał do fety na Starym Mieście, odwołaliśmy ją.

To jak wygląda współpraca z policją?

- W ogóle nie wygląda. Oczekiwania drugiej strony są duże, pomoc żadna. Do 1 kwietnia kibiców spod stadionu odwoziły specjalnie podstawione autobusy. Osiem-dziesięć, jednorazowy koszt to 4-6 tys., czyli 111-112 tys. zł rocznie. Pokazaliśmy, że można bezpiecznie i spokojnie rozwozić ludzi po meczach. Tymczasem ostatnio wpłynął do klubu pozew ze strony Miejskich Zakładów Komunikacyjnych. O niezapłacenie... 50 groszy. Słownie: pięćdziesięciu groszy.

Co klub zamierza zrobić z raportem policji?

- Traktujemy go poważnie. Zaostrzymy kontrolę, nadal nie będziemy wpuszczać nietrzeźwych kibiców. Z pirotechniką walczymy, jeśli się przedostanie na stadion, to przypadkowo. Chcielibyśmy, żeby kibice nie stali albo nie siedzieli na schodach między sektorami.

Ile jest teraz zakazów stadionowych?

- Kilkadziesiąt. I są egzekwowane. Kontrola jest podwójna: przy kupnie biletów oraz przy wejściu na stadion.

Gdzie Legia będzie rozgrywała mecze eliminacji Ligi Mistrzów i - jeśli awansuje - fazy grupowej?

- Przy Łazienkowskiej. Dostaliśmy opinię z UEFA. Potrzebne są poprawki dotyczące infrastruktury. Na otwartej trybunie trzeba wylać nowy beton, bo stary się kruszy. Inwestycje nie muszą być wielkie, potrwają dwa tygodnie i można grać. Byle tylko awansować.


Źródło: Gazeta Wyborcza

M@+
14-07-2006, 06:41
Miklas: Nie rozumiem policji


(...)
Źródło: Gazeta Wyborcza

amen

Sharn
14-07-2006, 07:34
I po to zacytowałeś tego tasiemca? :roll:

Raffi
14-07-2006, 08:36
No właśnie, ciachnąłem to. Poza tym jest jeden zgrzyt - tzn. chodzi o kontrole już na Łazienkowskiej - a co z ludzmi, którzy chcą kupić bilety bezpośrednio przed meczem? Nie wspomnę już o piro, bo wiemy jaka jest sytuacja ogólna
Co do reszty, to myślę, że ze strony klubu nie ma niespodzianek.

Raffi
19-07-2006, 10:57
Jest zgoda Policji na rozgrywanie meczów na Łazienkowskiej

Klub poinformował, że otrzymał oficjalne pismo z Komendy Rejonowej Policji Warszawa I, opiniujące pozytywnie przeprowadzenie imprez masowych w rundzie jesiennej 2006 roku na stadionie przy ul. Łazienkowskiej 3 w Warszawie.

Źródło: Legia.pl

Flip
19-07-2006, 11:00
no i dobrze...

nie mogło być inaczej

jacekaga
19-07-2006, 11:19
To, że Legia otrzymała korzystną opinię od policji nie oznacza jednak końca kłopotów z otrzymaniem pozwolenia na rozgrywanie mecżów na swoim stadionie.

Dziś o 13.00 w siedzibie Wojewody Mazowieckiego ma się odbyc spotkanie w sprawie wniosku o zamknięcie stadionu Legii na rundę jesienna sezonu 2006/2007, jaki policja wystosowała 18 maja 2006 roku. Otrzymana opinia może wiele ułatwić, ale nie przesądza sprawy.

Swoje wypociny oparłem na artykule "Legia pod ścianą" z ostatniego numeru Naszej Legii.

Flip
28-07-2006, 11:48
http://www.legialive.pl/news.php?NewsID=18933

M@+
28-07-2006, 13:57
miały być 3 :D ooo ale zmiana :]

Tur
28-07-2006, 19:44
W Grodzisku z wejściem nie powinno chyba być problemów, ale szkoda mi wyjazdu na ŁKS.