PDA

Zobacz pełną wersję : najszczęśliwszy dzień w życiu



Rafał
04-04-2006, 14:01
czy przeżyliście najszczęśliwszy dzień w życiu? jaki on był? co się stało?
zapraszam do rozmowy :)

Dyzio
04-04-2006, 14:04
Każdy kolejny dzień to ten najszczęśliwszy ... :chytry:

Kocur
04-04-2006, 14:07
a skąd możesz wiedzieć co bedzie jutro ?

w srodę wygrasz 2 mln a w sobote 5 mln

w poniedziałek zostaniesz prezydentem a w piątek cię zastrzelą

najlepiej ocenić życie tak pod 90-tkę (o ile sie dożyje) :oczko:

lomu-banita
04-04-2006, 14:14
Kiedyś myślałem że zgubiłem marsa, ale okazało sie ze jest w innej przegródce plecaka.




To była środa albo wtorek :ucieszony:

Rafał
04-04-2006, 14:49
Kiedyś myślałem że zgubiłem marsa, ale okazało sie ze jest w innej przegródce plecaka.




To była środa albo wtorek :ucieszony:


naprawde wzruszająca historia. na szczęście z happ-endem :) uff...

Killa Beez
04-04-2006, 14:56
Kiedyś myślałem że zgubiłem marsa, ale okazało sie ze jest w innej przegródce plecaka.




To była środa albo wtorek :ucieszony:


:leze:

mistrzu :uklony: :P

Sharn
04-04-2006, 15:03
Najszczęśliwszy był chyba po pamiętnym meczu z Odrą Wodzisław dajacego nam ostatniego majstra. Był tak szczęśliwy, że nie pamiętam jak się skończył... :P

Zresztą po żadnym mistrzu nie pamiętam... :hyhy:

Dżon Łejn
04-04-2006, 15:11
Jutro też będzie szczęśliwie Sharnie :piwo:



szczęśliwy będę jak siostra urodzi zdrowe dziecko

mega szczęśliwy będę jak ów dzieciak okaże się chłopcem

Pan Artysta
04-04-2006, 15:19
1)27.07.2001

1.26 :brawo:

córa przyszła na świat :hyhy:

Rafał
04-04-2006, 15:22
1)27.07.2001

1.26 :brawo:

córa przyszła na świat :hyhy:


gratuluję :)

Jaco
04-04-2006, 15:44
MaxyM któregoś dnia zbanował wszystkich pokemonów. nie zapomnę tego dnia do końca życia. To był zajebisty dzień. :oczko:

Artycha! Najpiękniejszy dzień dopiero przed Tobą, kiedy przy podziale majątku na 100% udowodnią Ci, że jesteś ojcem Julci. :oczko:

Pan Artysta
04-04-2006, 15:47
Artycha! Najpiękniejszy dzień dopiero przed Tobą, kiedy przy podziale majątku na 100% udowodnią Ci, że jesteś ojcem Julci. :oczko:

:chytry: i tu niestety możesz mieć racje :/

Yevaud
04-04-2006, 16:09
bylo kilka fajnych dni.
Dzien slubu np.
A jeszcze jeden dzien pamietam, jako wyjatkowo szczesliwy - jak Legia wracala z Goeteborga....

arczi
04-04-2006, 16:28
Najlepszy jest bez watpienia dzien swistaka.

Harcerz
04-04-2006, 16:43
Najszczesliwsze , kilka takich bylo . Dni w ktorych urodzily sie moje dzieci , 13 Marzec , 23 Marzec , 20 Wrzesien . Oczywiscie dzien slubu , ale musze przyznac ze dzien w ktorym otrzymalem rozwod tez byl szczesliwy :ucieszony:

Kempes
04-04-2006, 18:28
Wczoraj przyszła wypłata -> jakie to jest ***** fajne :hyhy:

Najlepsze ?

Mecz z Odrą , pierwsza zajebiście udana randka
mogłem chodzić na rzęsach z radochy 8)

Jaco
04-04-2006, 18:33
Mecz z Odrą , pierwsza zajebiście udana randka
mogłem chodzić na rzęsach z radochy 8)
Czyli te plotki, że jesteś prawiczkiem są przesadzone ???? :O

Sokol
04-04-2006, 18:34
A ja jestem szczesliwy bo dzis sobie w pilke pogralem :)

Pan Artysta
04-04-2006, 19:38
A ja jestem szczesliwy bo dzis sobie w pilke pogralem :)


:rotfl2:

jasin
04-04-2006, 22:28
najpiękniejszy dzień? kiedy wróciłem z zesłania do DOMU. do tej pory tkwi mi pamięci.

Pesto
04-04-2006, 22:31
To była środa :ucieszony:

wiedziałem , wiedziałem , że ktoś to napisze 8)

matx
04-04-2006, 22:51
27.02.2004 - taki dzień już nigdy mnie nie spotka... :cicho:

Kempes
04-04-2006, 23:28
Mecz z Odrą , pierwsza zajebiście udana randka
mogłem chodzić na rzęsach z radochy 8)
Czyli te plotki, że jesteś prawiczkiem są przesadzone ???? :O

:fy:


W przeciągu 3 miesięcy spodziewam sie jeszcze dwóch kosmicznych dni.
Axl i Campeone 8)

MaxyM
05-04-2006, 00:31
Pierwsze piwo, pierwszy test użyteczności ptaka w innej dziedzinie niż sikanie... Pierwsze potwierdzenie, że ojcem nie będę... Pierwsze zaufanie zwieraczą, że jednak nie zawiodą w autobusie i wstydu nie przyniosą... Pierwsze wakacje bez rodziców... Pierwsze walnięcie piąchą w nos kolegi z ławki... Pierwszy koncert HHPowy w Remoncie...

Moje życie składa się z samych szczęśliwych momentów. :O

Sushe
06-04-2006, 11:54
jak murzyn ukradł Ci pączka to też byłeś szczęśliwy? :hyhy:

MaxyM
06-04-2006, 12:18
Nie, byłem wkurwiony... To był jeden z najsmutniejszych dni - zostałem pozbawiony w chamski sposób pączka. :O

lomu-banita
06-04-2006, 13:29
Zgłoś sę do KKK , podobno rozwiązują takie problemy :cicho:

Kapitanos
26-01-2007, 17:00
Odkurzę ten temat...

Jak narazie dzień urodzin...no i dzień w którym zdałem egz na prawko. :roll:

Nazgul
26-01-2007, 18:01
10 kwietnia 1992

Globus
26-01-2007, 18:06
5 wrzesień 2004 zdałem prawko :hyhy:

Peace
26-01-2007, 18:39
mam nadzieje, że jeszcze nie nastąpił

CywiL
26-01-2007, 19:46
Tak jak Peace wierzę, że jeszcze przede mną. 8)

matx
26-01-2007, 19:48
Tak to każdy pewnie by chcial, no bo jak tu nie chcieć. 8)

mort
26-01-2007, 19:55
Nadejdzie :oczko:

A na razie najbardziej szczęśliwy tak w przekroju całego dnia byłem w dniu zaręczyn 8)

Darować sobie głupie uwagi 8)

CywiL
26-01-2007, 19:57
A na razie najbardziej szczęśliwy tak w przekroju całego dnia byłem w dniu zaręczyn 8)

Widzę, że narzeczona tez forum przegląda.:cicho:





Darować sobie głupie uwagi 8)

Nie ma sprawy :hyhy:

Bastion
26-01-2007, 20:00
O najszczesliwszy dzien zapytajcie mnie w przyszlym zyciu.

PS. Mort --> kapec. :P

mort
26-01-2007, 20:06
PS. Mort --> kapec. :P

Prymityw pozbawiony krzty romantyzmu :efoch:

Numer
27-01-2007, 00:16
Każdy piątek po południu 8)

daimler
27-01-2007, 07:38
PS. Mort --> kapec. :P

Prymityw pozbawiony krzty romantyzmu :efoch:

Mort, to ty taka romantyczna dusza jestes? :hmm:
:zlosliwy:

mort
27-01-2007, 07:57
bywam :P

daimler
27-01-2007, 08:02
Wiesz ze niedlugo Walentynki? ')
nie zapomnij kupic swej kobiecie tulipana za 1.50pln :lol:

mort
27-01-2007, 08:10
Wiesz ze niedlugo Walentynki? ')
nie zapomnij kupic swej kobiecie tulipana za 1.50pln :lol:

heheh-ja walentynki mam w d...ieee :brawo:

my obchodzimy 13 lutego! 8)

daimler
27-01-2007, 08:22
dobrze ze nie 13 [i tu wymieniony zostal miesiac ktory z trzynastym dniem miesiaca wiaze sie nierozerwalnie, ale niedzwiedziu sie zbulwersowal i ladnie poprosil o edyte :chytry: ] :cicho:

mort
27-01-2007, 08:26
za daleko...wyedytuj...

daimler
27-01-2007, 08:30
Zrobione :hyhy:

mort
27-01-2007, 08:37
Zrobione :hyhy:

No :brawo: kulturka to grunt :brawo:

PS.Obchodzimy jeszcze 22 lipca :hyhy:

daimler
27-01-2007, 08:39
:lol:
o kolejne daty pytal nie bede, bo od lipca w sumie niedaleko do wrz...

a w sumie niewazne.



:zlosliwy:

RadO
27-01-2007, 14:01
Obchodzimy jeszcze 22 lipca

W święto czekolady d. E. Wedla?

mort
27-01-2007, 14:25
Obchodzimy jeszcze 22 lipca

W święto czekolady d. E. Wedla?

Skąd pytanie? :O
To są jakieś inne okazje do celebrowania tego dnia? :chytry:

RadO
27-01-2007, 14:41
Skąd pytanie?

Bo jestem 43 w lidze respect i sie mnie nalezy odpowiedź.


To są jakieś inne okazje do celebrowania tego dnia?

26 lutego. W urodziny Nadieżny Krupskiej.

daimler
27-01-2007, 16:30
22 lipca oddano do uzytku Trase Lazienkowska, moze to oto chodzi? :hmm:
Mort - przodownik pracy 8)

Virus
27-01-2007, 17:32
Najszczesliwszy :hmm: 1995 i po raz pierwszy zobaczylem Legie(szkoda ze w TV, no ale zawsze ;) ) :D

a tak na serio mysle ze nadejdzie, napewno nadejdzie :) bo tak patrzac w tyl to moje zycie to seria porazek :hyhy: czego jestem dowodem :zlosliwy:

hugollek
31-01-2007, 15:26
Moim najszczęśliwszym dniem (może niekoniecznie w życiu, bo akurat życie jeszcze przede mną) w tym roku (jak dotąd) jest właśnie 31.01. Dowiedziałem się, że sesja zimowa już za mną i mogę spokojnie skupić się na pisaniu licencjatu :)

Pao(L)o
23-02-2007, 11:18
Dzień, w którym poznałem Olę. Od tego dnia wreszcie regularnie wygrywam w pokera, mogę oglądać w telewizji co tylko zechcę (ona i tak śpi), nie muszę sprzątać, prać i gotować, a do tego jeszcze latam po świecie za darmo. Bajka :hyhy:

janich
23-02-2007, 12:39
Ja niestety takiego dnia nie posiadam :-

Łysolek
23-02-2007, 13:22
26.02.2006
wtedy poznałem wspaniałą kobietę

TupT
27-02-2007, 16:44
Szczęśliwych dni miałem multum, ale z takich naj nie mam jednego, tylko wiele, a z takich naj naj naj to na pewno kilka... jeden z nich

Anno Domini 2002 V 3...

http://i12.tinypic.com/2zg80wm.jpg

To tu wszystko się zaczęło...

Pao(L)o
27-02-2007, 20:32
Szczęśliwych dni miałem multum, ale z takich naj nie mam jednego, tylko wiele, a z takich naj naj naj to na pewno kilka... jeden z nich

Anno Domini 2002 V 3...

Obrazek (http://i12.tinypic.com/2zg80wm.jpg)

To tu wszystko się zaczęło...

Maj 2002 to faktycznie był dobry miesiąc. Ale ja bym zwrócił szczególną uwagę na 26 dzień tego miesiąca. Coś miłego stało się na Waszym stadionie :chytry:

TupT
27-02-2007, 21:04
Jak wygramy to się schlamy, jak przegramy też się schlamy :)

Wcale nie było mi aż tak smutno, co więcej czułem w kościach że damy popalić w tenże rok na pucharach.

Pao(L)o
27-02-2007, 21:30
Jak wygramy to się schlamy, jak przegramy też się schlamy :)

Wcale nie było mi aż tak smutno, co więcej czułem w kościach że damy popalić w tenże rok na pucharach.

Podejrzewam, że swoje kości to najbardziej wówczas czuł ten gostek od Was, którego inni kibice Wisły tłukli po meczu na trybunie głównej... Widok był imponujący :hyhy:
My się wtedy cieszyliśmy, bo bramkę strzelił Yahaya :zdziwiony: , a Wy chyba dlatego, że przeczuliście jego późniejsze wędrówki po Krakowie z tajemniczym proszkiem w pasku :hyhy: