PDA

Zobacz pełną wersję : Przewodnik po sto(L)icy



Paolo'
04-03-2006, 18:19
Wpadł mi przed chwilą do głowy pewien pomysł i pomyślałem, że może z tego wyjść coś ciekawego :chytry: A mianowicie PRZEWODNIK PO WARSZAWIE ŚLADAMI LEGII, czyli miejsca w sto(L)icy związane z Naszym Klubem, jego zawodnikami i kibicami - te historyczne i mniej historyczne, dawne i współczesne. Co o tym myślicie?

Żeby od czegoś zacząć, wkleję fragment dotyczący naszego stadionu, który skleciłem na potrzeby pracy na studia. W dużej mierze pokrywa się on z historią zamieszczoną na stronie legialive, ale jest tam też kilka innych szczegółów.

Jeśli macie jakieś pomysły, to piszcie. Ja też jeszcze o czymś pomyślę :)


W miejscu, w którym dziś mieści się kompleks obiektów klubu sportowego Legia, już w XVIII wieku znajdowała się podmiejska rezydencja biskupa krakowskiego Kajetana Sołtyka, której projektantem był prawdopodobnie Jakub Fontana. W XIX wieku tereny te zajęły carskie koszary kirasjerskie, wyposażone w pola ćwiczebne, stajnie i ujeżdżalnie koni. W 1921 roku Dowództwo Okręgu Generalnego wydzierżawiło je klubowi Legia, który w ciągu niespełna roku zniwelował ten teren i urządził na nim dwa boiska piłkarskie, z których główne, położone przy skrzyżowaniu ulicy Myśliwieckiej z Łazienkowską, projektu kpt. Wanickiego i inżyniera Nagórskiego, posiadało prowizoryczne, drewniane trybuny na 2000 osób i otoczony było 6-torową bieżnią żużlową. Drugie zaś przylegało do niego od wschodu. Do funkcji budynku klubowego zaadaptowano wówczas jeden z pokoszarowych budynków.
Po uregulowaniu kwestii dzierżawy gruntów rozpoczęto realizację obiektów na większą skalę. Ich projekt wykonany został w 1927 roku pod okiem inż. Maksymiliana Dudyk-Darlewskiego, architekta przybyłego ze Lwowa. Budowę przeprowadzono dzięki dotacjom władz wojskowych i Urzędu Wychowania Fizycznego, subwencjom przyznanym przez Fundusz Bezrobocia, pomocy materialnej nadesłanej przez różne firmy przemysłowe z całego kraju oraz wkładowi własnemu klubu Legia.
Jeszcze w tym samym roku do użytku oddanych zostało 10 kortów tenisowych, w tym jeden centralny z drewnianymi trybunami i domkiem tenisowym, a 14 listopada następnego roku pierwszy w Warszawie basen – dzieło Komitetu Budowy Pływalni na Stadionie Legii, powołanego do życia przez Polski Związek Pływacki. Pierwotny plan pływalni wykonany został przez inżyniera Paszkowskiego, lecz ze względów ekonomicznych zmodyfikowany został przez Aleksandra Kodelskiego, a kierownictwo robót objął Maksymilian Dudryk-Darlewski. Nieco wolniej postępowały prace nad budową samego stadionu, lecz ostatecznie jego otwarcie nastąpiło 10 sierpnia 1930 roku podczas meczu piłkarskiego Legia – Europa Barcelona. Dwadzieścia dni później nastąpiła inauguracja, otaczającego boisko, toru kolarskiego, który jednak zlikwidowany został zaraz po II wojnie światowej z powodu wad konstrukcyjnych. Obiekt otrzymał wówczas oficjalną nazwę „Stadionu Reprezentacyjnego Wojska Polskiego im. Pierwszego Marszałka Polski Józef Piłsudskiego”, który to drugi człon zostanie po II wojnie światowej zapomniany, lecz oficjalnie nie wykreślony z dokumentów. W pierwotnych planach budowy figurowały także: kryta pływalnia, kryte trybuny na korcie tenisowym oraz hala lekkoatletyczna. Projektów tych jednak nie zrealizowano.
W 1933 roku zarząd i administrację stadionem przejęło wojsko, reprezentowane przez Państwowy Urząd Wychowania Fizycznego. Zarządzanie tak wielkim terenem i niewykończonym jeszcze stadionem przerastało bowiem możliwości klubu. Bezpłatnie korzystać mogły z niego wówczas: Ośrodek Wychowania Fizycznego w Warszawie, oddziały i szkoły wojskowe, a przede wszystkim wojskowe kluby sportowe, na czele z Legią, która miała w tym względzie pierwszeństwo. Inne związki korzystały ze stadionu za opłatą. Ponadto administracja obiektu na zlecenie PUWF organizować miała pokazy i zawody propagandowe z wejściem bezpłatnym.
Pojemność trybun stadionu wynosiła w tym czasie około 10 tysięcy miejsc, z tego prawie 6000 na trybunie krytej i 4500 na przeciwległej trybunie otwartej, posadowionej na niskim wale ziemnym. Dodatkowo za bramkami ustawiane były drewniane konstrukcje dla kolejnych widzów. Był to wówczas jeden z największych i najnowocześniejszych obiektów sportowych w Polsce.
W 1935 roku poprawiono konstrukcję drewnianych trybun wokół głównego kortu tenisowego, a w 1938 roku rozpoczęto prace mające na celu powiększenie widowni stadionu piłkarskiego do 50 000 miejsc. Były one zakrojone na szeroką skalę – na zakolach za bramkami planowano wzniesienie budynków klubowych, a trybuna odkryta miała zostać znacznie podwyższona poprzez dodanie żelbetowej konstrukcji na jej szczycie. Już wówczas zakładano także budowę drugiego basenu. Czas trwania przebudowy szacowano na 2-3 lata. Niestety przerwał ją wybuch II wojny światowej.
Podczas okupacji lat 1939-45 stadion zajęty był przez Niemców, którzy organizowali tu własne imprezy i uroczystości, a na boisku treningowym ustawiona była artyleria przeciwlotnicza. Znacznie ucierpiał dopiero w czasie Powstania Warszawskiego. W opłakanym stanie były zwłaszcza trybuny, pomieszczenia klubowe oraz dach. W 1948 roku został więc gruntownie odnowiony i przebudowany, a jego pojemność zwiększono do około 40 tysięcy miejsc siedzących i stojących. Dokonano tego poprzez wyprostowanie i podwyższenie do wysokości 9 metrów trybuny otwartej, rozbudowanie łuków za bramkami oraz dodanie miejsc siedzących przed trybuną krytą. Wejścia na odkrytą część widowni poprowadzone zostały zaś pochylniami na tyle wału. Prace te pochłonęły sumę około 30 milionów złotych. Projekt tej przebudowy pochodził zaś z pracowni „Miasto Projekt”, kierowanej przez Juliana Brzuchowskiego.
Do użytku doprowadzono wówczas także korty tenisowe i pływalnię, która w 1958 roku objęta została, wraz z trybuną główną , pracami remontowymi.
W międzyczasie na terenie pomiędzy ulicami Czerniakowską, Rozbrat i Przemysłową, a nawet Aleją 3 Maja planowano stworzenie tzw. „dzielnicy sportu”, który oprócz olimpijskiego obiektu na 60 000 czy nawet 100 000 miejsc obejmować miał: mniejszy stadion do koszykówki i siatkówki, treningowe boisko lekkoatletyczne, sztuczne lodowisko, tor kolarski, krytą halę i pływalnię, również przykrytą dachem. Z planów tych jednak nic nie wyszło, a w centrum całego założenia stanęła ostatecznie hala widowiskowo-sportowa Torwar, wzbogaconą po upływie niemal połowy wieku o swoją młodszą imienniczkę, przylegającą doń od zachodu.
Od czasu powstania aż do roku 1955 roku, kiedy do użytku oddano Stadion X-lecia, obiekt Legii był główną areną sportową Warszawy i kraju. Oprócz spotkań piłkarskich odbywały się na niej mecze lekkoatletyczne, bokserskie, a także rozpoczęcia lub zakończenia Wyścigu Pokoju. W kolejnych latach stadion gościł już przede wszystkim piłkarzy Legii, a wraz z upływem czasu ponownie reprezentantów Polski.
Druga przebudowa obiektu miała miejsce w latach 1960-61. Polegała ona na zastąpieniu stojących miejsc na trybunie odkrytej siedzącymi, przy jednoczesnym skośnym ścięciu jej po obu bokach. Wcześniej przechodziła ona bowiem w miarę płynnie w zakola za bramkami, od których oddziałały ją jedynie przejścia. Po tej modernizacji stadion posiadał około 25 tysięcy miejsc siedzących. Wtedy też wzniesiono cztery narożne jupitery, zapewniające widowiskom sztuczne oświetlenie.
W 1956 roku za wałem trybuny odkrytej powstał drugi basen, przykryty w szesnaście lat później, nieistniejącą już dziś, lekką konstrukcją dachową. Był to jedyny zrealizowany element kolejnego planu przebudowy stadionu z 1968 roku. Do skutku nie doszło bowiem wybudowanie hali sportowej dla 5000 widzów i nowego zespołu basenów krytych, mimo iż w odpowiedzi na rozpisany konkurs przygotowane zostały już cztery projekty – dwa z nich były dziełem zespołów inżynierów z Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej, dwa pozostałe Zakładów Doświadczalnych ASP i I Okręgowego Biura Projektów Budowlanych. Kolejną próbę wybudowania głównej hali sportowej dla Warszawy, bo takie miała ona spełniać funkcję, o czym myślano jeszcze w okresie międzywojennym, podjęto w 1977 roku. Projekt autorstwa Macieja Krasińskiego po raz kolejny nie doczekał się jednak realizacji.
Niezależnie od tych niepowodzeń w latach 1963-68 wybudowano nowe trybuny na głównym korcie tenisowym, zastępując tym samym drewnianą widownię z 1947 roku, dzieło inżyniera Olszowskiego, zmniejszając jednak jej pojemność z 8000 do 6000 miejsc.
W roku 1987 zlikwidowano bieżnię, otaczającą stadionowe boisko, a w latach 1995-99 na wszystkich miejscach siedzących zainstalowano plastikowe krzesełka. Pojemność stadionu zmalała wówczas do 15 378 miejsc, by po kolejnej redukcji, dokonanej ze względów bezpieczeństwa w 2003 roku, wynieść ostatecznie 13 278 miejsc. W międzyczasie, w roku 1997, dokonano również wymiany zadaszenia trybuny krytej.
Obecnie wciąż trwa remont stadionu, który ma przywrócić mu bardziej estetyczny wygląd i zwiększyć jego funkcjonalność. W ostatnim czasie odnowiono fasadę trybuny krytej, wyremontowano znajdujące się pod nią pomieszczenia oraz zainstalowano system podgrzewania murawy, który pozwala rozgrywać zawody sportowe także zimą. Stało się to możliwe dzięki uregulowaniu kwestii własności gruntów, która wcześniej stanowiła przeszkodę dla wszelkich robót na obiektach Legii. Teren wykupiony został bowiem przez Agencję Mienia Wojskowego i odpłatnie przekazany Miastu Stołecznemu Warszawa. Fakt ten przybliża i czyni bardziej realną także perspektywę budowy nowego stadionu na terenach Legii. W 2003 roku zawiązano nawet spółkę „Budowa i Zarząd Stadionu Piłkarskiego”, która zamierza wznieść nowoczesny obiekt na 35 000 miejsc, położony na terenie zrujnowanych basenów. Ma on swym zachodnim skrzydłem wchłonąć dzisiejszą trybunę odkrytą. Obecny stadion stanie się wówczas boiskiem pomocniczym.


http://img347.imageshack.us/img347/9518/pocztwka2wb.jpg (http://imageshack.us)

RadO
04-03-2006, 18:51
Czułem, że ten człowiek coś takiego wymyśli :hyhy:

Oprócz stadionu opisać należy Forty Bema, Kozielską... To mi pierwsze do głowy przychodzi.

Coś sklecę, ale nie dziś.

Paolo'
04-03-2006, 19:07
No to lux :) Ja też już mam kolejne miejsce:

Sala Kasyna Oficerskiego na Zamku Królewskim, gdzie 14 marca 1920 roku odbyło się zebranie, podczas którego reaktywowano legionową Legię, nadając jej nazwę Wojskowego Klubu Sportowego.

Przydałaby się fotka tego pomieszczenia, ale ciężko mi je zidentyfikować. Może ktoś wie, w którym miejscu na Zamku znajdowało się to kasyno? Ja też jeszcze poszukam.

RadO
04-03-2006, 19:23
W związku z tym tematem przeglądam sobie Kronikę 1916-1966 i dowiaduję się m.in. że strzelnica WKS "Legia" mieściła się przy Nowym Świecie... Teraz tylko muszę pogrzebać dokładniej żeby się dowiedzieć gdzie to było...

EDIT: Nowy Świat 35.

Paolo'
04-03-2006, 19:37
Czyli prawdopodobnie w murach kamienicy Karola Bürgera. Jakie to były lata?

http://img475.imageshack.us/img475/2826/3623ep.jpg (http://imageshack.us)

http://img475.imageshack.us/img475/1848/n357rl.jpg (http://imageshack.us)

RadO
04-03-2006, 19:53
Na pewno od 1930 (być może wcześniej) prawdopodobnie do 1939 (w pewnym momencie znikają adresy)

Po wojnie to na pewno Szczęśliwice (Fort Szczęśliwice - chyba tak to się nazywa), potem krótko AON w Rembertowie, obecnie WAT i Rembertów (Poligon Wesoła chyba bardziej)...

Ale coś mi się zdaje, że przed Szczesliwicami tez cos bylo. Dowiem sie co.

Paolo'
04-03-2006, 20:06
To w międzyczasie naukowych badań coś na rozluźnienie z dziedziny historii sztuki, żeby nie było, że temat zbyt sztywny ;)

Graffiti vis a vis Źródełka (no właśnie, można by napisać coś ciekawego o miejscu, z którego bije źródło piwa Kró(L)ewskiego :))

http://img482.imageshack.us/img482/579/denhaaglegia5af.jpg (http://imageshack.us)

Tablica pamiątkowa na fasadzie Trybuny Krytej (a tak swoją drogą Kazimierz Deyna mieszkał przy ulicy Świętokrzyskiej, zdaje się, że gdzieś przy skrzyżowaniu z Emilii Plater, ale gdzie dokładnie?)

http://img482.imageshack.us/img482/3623/tablicapamitkowakazimierzadeyn.gif (http://imageshack.us)

I król Zygmunt, okazjonalnie występujący w gustownym szaliku ;)

http://img482.imageshack.us/img482/7159/05starowka662cv.jpg (http://imageshack.us)

RadO
04-03-2006, 20:15
http://www.lf-legion.2t.pl/grafa.jpg

To jest prz wejściu do szkoły na ul. Króla Maciusia (Marysin).

Paolo'
04-03-2006, 22:32
Warto wspomnieć też o boisku na Agrykoli, gdzie Legia rozgrywała swoje pierwsze mecze. Grały tam wówczas z resztą wszystkie warszawskie zespoły. Budynek widoczny w tle mieści po przebudowie siedzibę 3 Programu Polskiego Radia.

http://img464.imageshack.us/img464/267/poloniawkswarszawa20kwiecie192.png (http://imageshack.us)

PS. A jak Agrykola, to i Stadion X-lecia, gdzie też później odbywały się ważniejsze mecze Legii.

http://img445.imageshack.us/img445/981/vjkrb1c441fgh34d9md.jpg (http://imageshack.us)

Herman
05-03-2006, 02:08
jeszce sekcje,ktore nie istnieja juz.

RadO
05-03-2006, 08:37
jeszce sekcje,ktore nie istnieja juz.

Alez proszę Cię bardzo... Tylko inaczej, bo wypiszę wszystkie sekcje jakie działały lub działąją w Legii.

Przed wojną w Legii (a może Legji bo taka była ówczesna pisownia) działały sekcje:

Piłka nożna, lekkoatletyka, hokej, boks, szermierka, kolarstwo, ciężka atletyka (nic innego jak zapasy i podnoszenie ciżarów w jednej sekcji), pływanie, strzelectwo, tenis (zawodniczką Legii była J. Jędrzejowska), łyżwiarstwo, piłka ręczna, siatkówka (chyba tylko drużyna kobiet), koszykówka kobiet, sport motorowy, hazena (tak, chciałbym wiedzieć co to było!)

Wyboldowałem te, których już nie uświadczysz...

W sumie 16 sekcji - całkiem nieźle jak na "sztuczny twór bez warszawskich tradycji" jak uważają niektórzy :chytry:

A potem przyszedł kwiecień 1936 roku i minister obrony narodowej wydał zarządzenie, które spychało sport wyczynowy w klubach wojskowych na drugi plan, a na pierwszy miało wysunąć "usportowienie kadry oficerskiej i podoficerskiej". W konsekwencji doprowadziło to w 1939 roku do likwidacji sportu wyczynowego w wojsku, a w Legii pozostały 3 sekcje: tenisowa, pływacka oraz sportów motocyklowych. Nie mam pojęcia co akurat te dyscypliny mają współnego z wojskiem więc nie pytajcie.

A teraz okres powojenny i trochę większa ilość sekcji.
Zapasy, boks, gimnastyka (sportowa i artystyczna), hokej, jeździectwo, kolarstwo, koszykówka, lekkoatletyka, pięciobój nowoczesny, piłka nożna, podnoszenie ciężarów, siatkówka, strzelectwo, szermierka, tenis - te 15 sekcji działa do tej pory... Całkiem niezły wynik jak na sytuacje CWKS-u... Oczywiście hokej i piłka nożna działają na trochę innych zasadach niż pozostałe ale Legia to Legia.

Ponad to od 1945 przez nasz Klub przewinęły się sekcje:
Łyżwiarstwo (szybkie i figurowe), sport motorowy (w tym żużel!), sport motorowodny, narty wodne, pływanie (w tym piłka wodna i skoki do wody), siatkówka kobiet, żeglarstwo oraz hokej na trawie (Mistrzostwo Polski w 1955!) i chyba najkrócej działająca w historii sekcja tenisa stołowego. Istniała od listopada 1946 do stycznia 1949 roku.

Teoretycznie mieliśmy jeszcze narciarstwo w Zakopanem...

To tyle... Mam nadzieję, że niczego nie przeoczyłem. Dziękuję za współpracę "Kronice WKS "Legia 1916-1966"

RadO
05-03-2006, 09:42
A teraz powrót do tematu...

Kamienica przy ul. Hożej, sklep elektrotechniczny Braci Szczeblewskich. A co to ma wspólnego z Legią? Otóż w latach okupacji mieścił się tutaj Klub Sportowy "Pod Schodkami" gdzie trenowali przedwojenni członkowie sekcji ciężkoatletycznej.

Aleksander Reksza w książce "Prawdziwy sport" tak opisywał wydarzenia, które miały tam miejsce:

"... Dopływ klientów zostawa wstrzymany przez wywieszenie na drzwiach tabliczki "Przerwa obiadowa" - a w sklepie odbywał się tylko i wyłącznie trening sportowy. Gromadka zebrana wewnątrz obnażała się wówczas do pasa i w górę szło wszystko, co tylko dało się oderwać od podłogi. W tej samej kamienicy na parterze mieszkał gruby, opasły buldog z gestapo, a całe szóste piętro zajmowali tzw. Bahnschutze, czarne psy grasujące po dworcach kolejowych. Ci wpadali do sklepu bardzo często i trzeba było się wystrzegać, by nie zastali kiedyś większej grupy amatorów sportu. Toteż w tych godzinach, w których przychodzili na obiad czy też wracali ze służby, wszelkie poważniejsze treningi i popisy były wstrzymane.
... W klubie "pod schodkami" oprócz zawodów, techniki zapaśniczej i pięściarskiej, toczyły się także, godzinne niekiedy, gawędy o najsłynniejszych sportowcach polskich i zagranicznych, ich karierach, rekordach oraz dziejach rozwoju poszczególnych dyscyplin sportowych. Niejednokrotnie młody człowiek, który przychodził kupić żarówkę lub bateryjkę, wsłuchiwał się w barwne sportowe opowieści wybitnych członków naszego klubu i w rezultacie sam stawał się entuzjastą boksu, walki zapaśniczej czy też sztuki dźwigania."

Oczywiście nie mogę znaleźć informacji pod którym numerem na Hożej mieścił się ten sklep...

Grabek
05-03-2006, 10:47
mały OT :oczko:


hazena (tak, chciałbym wiedzieć co to było!)

ze słownika wyrazów obcych Kopalińskiego:


hazena czeskosłowacka odmiana piłki ręcznej dla kobiet (2 drużyny po 7 zawodniczek); jordanka.

8)

Paolo'
05-03-2006, 12:18
Oczywiście nie mogę znaleźć informacji pod którym numerem na Hożej mieścił się ten sklep...

Przeszukałem książkę telefoniczną Warszawy z 1938 roku (http://hdl.loc.gov/loc.gdc/scd0001.20020611001wa.2) ale niestety nie figuruje tam ten sklepik :( Ale dałbym głowę, że też o tym niedawno czytałem, tylko za nic w świecie nie mogę sobie przypomnieć w jakiej książce :hmm:

RadO
05-03-2006, 12:57
:hmm: Po przejrzeniu zdjęć dostęnych na stronach starej Warszawy (niestety zbyt wielu zdjęć Hożej nie ma) zastanawiam się czy nie mieścił się w kamienicy Sukertów pod numerem 1 lub 1a. Jakoś nie widać tam innych 6 piętrowych kamienic:

http://www.warszawa1939.pl/zdjecia/hoza/new/hoza_1.jpg

Paolo'
05-03-2006, 13:44
:brawo: Sprytne! I trzyma się kupy :hyhy:

To może jeszcze fragment o basenach Legii z tej samej pracy, bo często się mówi o stadionie, zapominając o starszych od niego pływalniach! Swoją drogą teraz można tam już chyba prowadzić wykopaliska archeologiczne :kurde: Więc tym bardziej warto wspomnieć jak wyglądały dawniej.


Inauguracja pierwszego basenu pływackiego w Warszawie, położonego przy ulicy Łazienkowskiej 1, nastąpiła 14 listopada 1928 roku. Autorami jego projektu byli architekci Aleksander Kodelski i Romuald Raksimowicz, którzy zmodyfikowali wcześniejsze plany inż. Paszkowskiego. Prace rozpoczęto w lecie tego samego roku, więc budowa postępowała w szybkim tempie. W następnym roku wykończono budynek gospodarczy pływalni, wzbogacono ją o 10-metrową wieżę do skoków i zamknięto od zachodu trybunami dla 2500 widzów.
Drugi basen, przylegający doń od południa, powstał w roku 1956 i był dziełem Jerzego Hryniewieckiego, Marka Leykama i Czesława Rajewskiego. Także on posiadał trybunę dla 1200 osób. Ciekawostką były jego wygięte do zewnątrz dłuższe boki.

http://i2.tinypic.com/qqty06.jpg
http://i2.tinypic.com/qqtxzp.jpg
http://i2.tinypic.com/qqtyfc.jpg
http://i2.tinypic.com/qqtybm.jpg

RadO
05-03-2006, 15:28
:brawo: Sprytne! I trzyma się kupy :hyhy:


Dziękuję, dziękuję...

A teraz coś o Forcie Bema.


Fort P (Parysów) powstał w latach 1886-1890 w ramach budowy drugiego (wewnętrznego) pierścienia fortów twierdzy. Rosjanie wybudowali fort artyleryjski, pomimo wcześniejszych doświadczeń wojennych wykazujących nieprzydatność takich dzieł.

Fort Parysów powstał jako dzieło ziemno-ceglane o narysie zbliżonym do lunety (dwa czoła i dwa barki) z dodatkowym terenem w części szyjowej. Otoczony został w całym obwodzie mokrym rowem fortecznym (do 20 m szerokości) oraz dwoma wałami o krótkich przedpiersiach w czołach i barkach. Wyższy wał wewnętrzny przeznaczony był dla artylerii, zaś niższy wał zewnętrzny dla piechoty. Wały artyleryjskie posiadały trawersy.

Fosa broniona była bezpośrednio z wałów. Nie powstały tutaj kaponiery ani kojce skarpowe gdyż obawiano się ich zawilgocenia od mokrej fosy.

Pod obydwoma czołowymi wałami artyleryjskimi umieszczono ceglane kazamaty, podobnie jak w innych fortach tego pierścienia.

Pod wałem artyleryjskim istniały przejścia komunikacyjne do wału piechoty. Takie przejścia, połączone z małą prochownią i schronem pogotowia artyleryjskiego, umieszczono u styku czół fortu oraz symetrycznie u styku czoła z barkiem. Także czołowe kazamaty posiadały przejście do wału piechoty.

W części szyjowej fortu zlokalizowano cztery symetrycznie rozmieszczone kazamaty magazynowe. Wszystkie pomieszczenia posiadały okna co znacznie zmniejszało ich odporność na ostrzał. Nie zostało to zmieniona nawet w okresie modernizacji twierdzy.

Fort P był połączony z sąsiednimi fortami za pomocą wałów fortecznych z fosą. Wały te wybudowano w latach 1889-92 podczas modernizacji twierdzy.

Wkrótce po zakończeniu budowy fortów przystąpiono do ich modernizacji. W większości umocnień przebudowano wały - w miejsce dwóch, powstał jeden wał przeznaczony głównie dla piechoty. Zasadniczą część artylerii wyprowadzono poza dzieło. Ceglane kaponiery skarpowe, zostały przebudowane na betonowe. Jednakże zmiany te nie dotknęły fortu Parysów. Pozostał on w pierwotnej wersji i pełnił już tylko funkcje magazynowe. Dzięki temu jest to jedyny dostępny fort dwuwałowy w Warszawie.

Fort miał być zniszczony w ramach akcji likwidacji Twierdzy Warszawa. Rozkaz z 31 stycznia 1909 roku nie został jednak wykonany. W lecie 1913 roku wysadzono jedynie poternę i prochownię u styku prawego barku i czoła.

Fort Parysów w 1921 roku otrzymał nazwę fortu Bema. W okresie międzywojennym była tu Wytwórnia Amunicji. Na zapolu fortu powstały domy administracji wytwórni. Zachowane one są do dzisiaj.

W czasie II wojny były tu niemieckie magazyny wojskowe. Także po wojnie polskie wojsko zajęło fort. W latach 80-tych XX wieku fort przekazano klubowi sportowemu Legia.

Fort dotrwał do naszych czasów w stosunkowo dobrym stanie. Jedynymi zniszczeniami jest brak wspomnianej prochowni z poterną oraz jednej kazamaty magazynowej w prawej części szyi. Zachowany jest stalowy most w szyi fortu - taki sam znajduje się na forcie Tsche-Czerniaków (Piłsudskiego). Na magazynach można podziwiać ciekawe wywietrzniki.

Od 2002 roku fort jest gruntownie remontowany przez obecnego właściciela - gminę Bemowo. Wycięto prawie wszystkie drzewa porastające stropy ceglanacyh kazamat. Oczyszczono wały, pozostawiając cześć zadrzewienia. Wzmocniono brzegi fosy i zasilono ją wodą z pobliskiego ujęcia. Wybudowane zostały dwie kładki dla pieszych nad rowem fortecznym. W szyi, obok zabytkowego mostu, usypano groblę z przepustem. Obok powstaje przystań dla kajaków... Teraz fort ma szanse stać się centrum rekraacyjno-wypoczynkowym z prawdziwego zdarzenia.

Krótka uwaga do wyboldowanego fragmentu. Plany zagospodarowania terenu Fortu wisiały w siedzibie CWKS "Legia" przy Powązkowskiej jescze pod konie lat 90-tych. Można było zobaczyć m.in. stadion piłkarski na 18 tys. widzów, stadion lekkoatletyczny, tor kolarski, halę sportową (zresztą władze dzielnicy Bemowo cały czas przebąkują o budowie tam hali widowiskowo-sportowej).

Prawdą jest też, że Fort został ostatnio bardzo ładnie uporządkowany. Całkiem ciekawe trasy rowerowe już istnieją (zawsze były, ale kiedyś można było wpaść do odsłoniętych szybów o nieznanym przeznaczeniu), budowane są boiska (od strony Obrońców Tobruku). Czekam tylko na zagospodarowanie pomieszczeń wewnątrz fortów bo póki co stoją pyuste i nic się w nich nie dzieje.

I na koniec fotka lotnicza z roku 2000. Teraz wygląda to całkiem inaczej...

http://www.varsovia.pl/varsovia/warstwy/twierdza/forty/img/xpxbemakolor.jpg

Trochę aktualnych zdjęć fortu znajdziecie tutaj: http://www.forty.hg.pl/home/index.php?page=wawa&sub=fort_p&nr=g3

Raffi
05-03-2006, 18:17
Rado - obok po porawej też stała 6 piętrowa kamienica (uszkodzona nieco w czasie wojny od prawej strony), ale kilka lat temu ja rozebrano :roll:

RadO
05-03-2006, 18:28
To była Hoża 1A. Ci sami właściciele a do 1919 był to jeden budynek (w sensie, że pod jednym adresem), dopiero wtedy podzielono go na 2: Hoża 1 i Hoża 1A.

Paolo'
05-03-2006, 19:25
To chyba faktycznie będzie ten budynek, bo w "Korzeniach miasta" Jerzego Kasprzyckiego znalazłem taki oto fragment o tej kamienicy:

Na sąsiednim narożniku Hożej i Mokotowskiej wzniesiono według projektu Stifelmana i Weissa kamienicę nr 1/3, którą powojenni urbaniści nazwali "kolubryną" i próbowali ją kilkakrotnie obniżyć, bo "psuła skalę".

Paolo'
06-03-2006, 00:01
To jeszcze do kompletu korty Legii przy Myśliwieckiej:


Historia pierwszych kortów tenisowych Legii sięga roku 1927, kiedy to do użytku oddanych zostało 10 placów gry , położonych przy ulicy Myśliwieckiej. Jeden z nich otoczony był z trzech stron drewnianymi trybunami, z czwartej zaś stojącym tam do dziś domkiem tenisowym.
Drewniana widownia odbudowana została po wojnie według projektu inż. Olszowskiego, a w latach 1963-68 zastąpiona stromymi, żelbetowymi trybunami autorstwa Tadeusza Rupniewskiego. Mogą one pomieścić 6000 widzów, wyposażone są także w reflektory.
Do kortu głównego od wschodu wciąż przylega zespół kortów treningowych.

http://img340.imageshack.us/img340/9423/korttenisowy10wy.png (http://imageshack.us)

http://img340.imageshack.us/img340/5392/korttenisowy27tz.png (http://imageshack.us)

Paolo'
07-03-2006, 00:44
Przeglądając biografie piłkarzy Legii, zamieszczone w Encyklopedii Fuji, rzuciło mi się w oczy, że ogromna większość przedwojennych zawodników Naszego Klubu brała udział w Kampanii Wrześniowej, Powstaniu Warszawskim lub należała do Armii Krajowej. Wynotowałem więc nazwiska tych sportowców, którzy zginęli w tym czasie na terenie Warszawy za działalność w konspiracji:

- Wacław Adamowicz – uczestnik Kampanii Wrześniowej, żołnierz armii podziemnej. Aresztowany w łapance i rozstrzelany podczas publicznej egzekucji na Moście Poniatowskiego przy praskim brzegu rzeki wiosną 1942 roku. W Legii 1927-35.

- Klemens Frankowski– uczestnik Kampanii Wrześniowej, podporucznik armii podziemnej, członek Armii Krajowej. Aresztowany przez gestapo 18 maja 1943, według oficjalnych informacji zmarł na Pawiaku. Prawdopodobnie jednak rozstrzelany gdzieś na terenie getta. W Legii 1935-38.

- Stanisław Gburzyński – aktywny w działalności konspiracyjnej. Rozstrzelany 13 stycznia 1943 roku w publicznej egzekucji przy ulicy Górczewskiej 15. W Legii 1929-38.

- Tadeusz Purschel – zmarł 8 sierpnia 1944 roku w szpitalu przy ulicy Wspólnej w następstwie ciężkiego urazu czaszki odniesionego w Powstaniu Warszawskim. W Legii 1929-31.

To tylko nazwiska samych piłkarzy i to tych, którzy polegli podczas II wojny światowej. Takich sportowców w Legii było jednak z pewnością więcej. Wydaje mi się nawet, że czytałem ostatnio na ten temat jakiś artykuł albo fragment książki, ale nie mogę sobie przypomnieć gdzie to było :kurde: Może też wam się obiło coś takiego o uszy albo oczy? Warto by wspomnieć o udziale w obronie Ojczyzny i Warszawy także sportowców innych sekcji.

Raffi
07-03-2006, 07:44
naktórejś ze stron Legii było w sierpniu takie podsumowanie

Paolo'
07-03-2006, 11:34
Dzięki. To musiało być więc pewnie tam. Niestety nie działa mi archiwum felietonów na legialive, a na legia.net ani na legia.com.pl tego nie znalazłem. Może jakoś przy okazji się na to wpadnie.

RadO
07-03-2006, 19:59
arto by wspomnieć o udziale w obronie Ojczyzny i Warszawy także sportowców innych sekcji.

Wykorzystując "Kronikę 1916-66" znalazłem tyle. Niestey skrótowo i z pewnością spis jest bardzo niepełny :(

Józef Noji, biegacz – piąty na Igrzyskach Olimpijskich w Berlinie w biegu na 5000 metrów (w Legii w latach 1935-37) – rozstrzelany w bloku II KL Auschwitz

Antoni Maszewski – biegacz 400m, 800m i 400m przez płotki, olimpijczyk, a od 1937r. kierownik sekcji lekkoatletycznej. Walczył pod Monte Cassino jako kapitan w 6 batalionie. Zasłynął z opanowania paniki wśród naszych żołnierzy podczas jednego ze szturmów na klasztor. Poległ w kampanii adriatyckiej pod Ankoną.

Marian Kossowski, pływak i piłkarz wodny – zginął 17.10.1941 roku w locie nad Dunkierką jako drugi pilot bojowego Wellingtona. Służył w dywizjonie 305.

Stanisław Kossowski, pływak i piłkarz wodny, młodszy brat Mariana. Brał udział w Powstaniu Warszawski i został zamordowany w Stutthofie

Kazimierz Kossowski, najmłodszy z trójki braci, również pływak. Powstaniec Warszawski. Los jego jest nieznany.

Tadeusz Lamer, piłkarz - walczył w AK ps. „Drąg”, zginął na Powiślu w trakcie Powstania Warszawskiego.

Jerzy Gotschalk, tenisista – zginął w Powstaniu

Henryk Ślązak, zapaśnik, olimpijczyk - Ranny w Powstaniu na szosie marymonciej i rozjechany przez czołg.

Henryk Hebda, zapaśnik - zginął w Powstaniu.

Kazimierz Szpagat, ciężąrowiec – zginął podczas Powstania

Aleksander Mązczki i Leon Bresler, ciężarowcy – zaginęli podczas powstania

Stanisław Sulikowski, płotkarz – zginął podczas Powstania na Sadybie

Ponadto w czasie II Wojny Światowej zginęli pływacy: Zdzisław Turemko, Jerzy Smoliński, Tadeusz Lachowski, Ilia Szrajbman.

Walczyli i przeżyli:

Tadeusz Jabłoński, pływak –znając dobrze język niemiecki kursował jako kurier, w przebraniu niemieckiego kolejarza pomiędzy Warszawą a Paryżem, a nawet Londynem. Otrzymał wysokie odznaczenia polskie i alianckie. Po wojnie został trenerem młodych zapaśników Legii. Wkrótce potem zginął na Pradze pod kołami ciężarówki.

Aleksandra Dobasówna, lekkoatletka, żona Mariana Kossowskiego – pielęgniarka w czasie Powstania.

Jerzy Downarowicz, sprinter – Powstaniec Warszawski, należał do ugrupowania „Czata 49”, dwukrotnie odznaczony podczas Powstania Krzyżem Walecznych.

Robert Pajsker, płotkarz i trójskoczek – latał na bombowcach RAF, a zestrzelony nad Niemcami uciekł z niewoli.

Ksawery Tłoczyński, tenisista, partner deblowy Jerzego Gotschalka – ciężko ranny podczas Powstania.

Edward Drabiński, piłkarz – walczył w szeregach „Cichociemnych”, uczestniczył w walkach spadochroniarzy pod Ankoną, w Normandii i pod Arnhem. Odznaczony Krzyżem Walecznych.

Józef Nawrot, piłkarz – żołnierz I dywizji pancernej

Paweł Akimow, piłkarz – żołnierz I dywizji pancernej, odznaczony Krzyżem Virtuti Militari.

I prawie na koniec:
Ryszard Łysakowski, piłkarz, napastnik – uczestnik kampanii wrześniowej, żołnierz AK, Powstaniec Warszawski. Będąc więźniem Gross Rosen w styczniu 1945 roku walczył o życie na 16 stopniowym mrozie w meczu drużyny polskich więźniów z dobrze podkarmionymi więźniami narodowości niemieckiej.

Podobną walkę tyle, że na ringu stoczył „Teddy” Pietrzykowski w Oświęcimiu.

Tadeusz Dzięgielewski, pływak – przeszedł przez 7 obozów koncentracyjnych.

I już naprawdę na koniec krótko o kimś, o kim zastanawiałem się czy go tu umieszczać, ale jednak postanowiłem z historycznego punktu widzenia:

Jerzy Choina, pływak, rekordzista polski w pływaniu stylem klasycznym – W kampanii wrześniowej brał udział jako żołnierz wojsk łączności. W 1942 roku dotarł na Lubelszczyznę (skąd pochodził) . Był członkiem lewicowego ruchu podziemnego, walczył w ludowej partyzantce u „Grzegorza” Korczyńskiego, był dowódcą ochrony sztabu, uczestniczył w wielu akcjach, kilkakrotnie ranny, po rozbiciu grupy przebił się przez Bug i znalazł się w szeregach partyzantki radzieckiej. Walczył tam w oddziałach Czapajewa, Miedwiediewa i Iwanowa. Odznaczony orderem Krzyża Grunwaldu III klasy, Krzyżem Walecznych, Krzyżem Partyzanckim, po wyzwoleniu pracował w organach bezpieczeństwa, był adiutantem płk. Korczyńskiego, instruktorem wychowania fizycznego w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego...

Biografia Choiny zajmuje najwięcej miejsca w „Kronice 1916-66”. O pozostałych o których pisałem wyżej jest dokładnie tyle ile napisałem...

Jak już pisałem lista jest niepełna. Brakuje m.in. miejsc gdzie ginęli Powstańcy zwiazani z naszym Klubem, a także na pewno nie jest to pełna lista nazwisk. Może to da się jakoś uzupełnić...

Paolo'
09-03-2006, 16:37
To ja dodam do tej listy jeszcze piłkarzy Legii, którzy walczyli w II Wojnie Światowej i przetrwali ją lub zginęli poza Warszawą. Nadal nie będzie to jednak pewnie pełen spis nazwisk...

Amirowicz Antoni (w Legii 1923-28 ) uczestnik Kampanii Wrześniowej, w rosyjskiej niewoli więzień NKWD, potem żołnierz armii gen. Andersa. Przeszedł „włoski szlak” z 3. Dywizją Karpacką – walczył pod Monte Cassino, Loreto i Anconą; ranny pod Senigalle, skąd trafił do Anglii. Liczne odznaczenia bojowe, m.in. za udział w obronie Warszawy jako ochotnik (1920) oraz polskie i brytyjskie za walki podczas drugiej wojny światowej.

Badowski Stanisław (w Legii 1928-30) uczestnik Powstania Warszawskiego, w którym zginęła jego żona – on zaś, wraz z synem, dostał się do obozu w Neubrandenburgu.

Bednarowicz Tadeusz (w Legii 1924-27) uczestnik Kampanii Wrześniowej, zginął w niewyjaśnionych okolicznościach.

Brożek Stanisław (w Legii 1930-32) uczestnik Kampanii Wrześniowej; przedarł się potem z Polski przez Rzeszę do Francji, do polskich sił zbrojnych – w 1940 dostał się jednak do niewoli niemieckiej.

Cebulak Franciszek (w Legii 1927-33 i 1935-36) uczestnik Kampanii Wrześniowej.

Ciapara Jan (w Legii 1930-36) uczestnik Kampanii Wrześniowej, internowany w Rumunii. Po ucieczce z obozu przedostał się przez całą Europę do Wielkiej Brytanii, służąc od 1940 do końca wojny w polskim lotnictwie jako mechanik-strzelec pokładowy; uczestnik powietrznej „bitwy o Anglię”. Ciężko ranny w ostatnim okresie wojny zmarł tuż przed planowanym powrotem do kraju.

Cichecki Bolesław (w Legii 1928-31 i 1936) uczestnik Kampanii Wrześniowej, przez Rumunię i Francję trafił do polskiego lotnictwa w Wielkiej Brytanii. Służył jako strzelec pokładowy, później pilot w Dywizjonie 302.

Cieciera Tadeusz (w Legii 1936-38 ) aresztowany 11 listopada 1939 wraz z grupą harcerzy w Zielonce, dzięki wyjątkowej sprawności uciekł spod kul plutonu hitlerowców, ratując życie jako jeden z dwóch w grupie kilkudziesięciu rozstrzelanych.

Czarnik Henryk (w Legii 1934-36) uczestnik Kampanii Wrześniowej; żołnierz AK – dowódca plutonu w Powstaniu Warszawskim.

Czech Henryk (w Legii 1922-24 i 1926-27) jako oficer rezerwy WP uczestniczył w Kampanii Wrześniowej. Aresztowany w pierwszej brance inteligencji polskiej i wywieziony do obozu Mauthausen II, gdzie zmarł.

Głowacki Franciszek (w Legii 1931-36 i 1945-52) w czasie okupacji żołnierz podziemia, członek AK.

Grzbiela Józef (w Legii 1934-36) uczestnik Kampanii Wrześniowej; więzień obozów koncentracyjnych Dachau i Mauthausen-Gusen.

Hanke Karol (w Legii 1936) uczestnik Kampanii Wrześniowej oraz Powstania Warszawskiego.

Hurło Michał (w Legii 1929-30) uczestnik Kampanii Wrześniowej; żołnierz armii podziemnej, członek AK; walczył w Powstaniu Warszawskim.

Keller Antoni (w Legii 1933-36) ranny w Kampanii Wrześniowej pod Lublinem, ewakuowany do Rumunii, skąd uciekł i przedarł się do Francji. Walczył w miejscowej partyzantce, potem przez Hiszpanię, Portugalię, Anglię dotarł do Szkocji. Jako polski żołnierz – „pancerniak” występował w zespołach wojskowych, ale także w barwach Dundee United.

Knys Józef (w Legii 1947-51) w 1943 roku dostał się do niewoli i trafił do obozu pracy – po ucieczce znalazł drogę do polskiego wojska. Przeszedł jako junak szlak przez Palestynę, Egipt, Włochy.

Krawuś Karol (w Legii 1922-28 ) w 1920 roku jako ochotnik zgłosił się do wojska i uczestniczył w wojnie polsko-rosyjskiej.

Krzymowski Wacław (w Legii 1934-38 i 1946-49) uczestnik Kampanii Wrześniowej oraz Powstania Warszawskiego.

Łańko Marian (w Legii 1925-30) uczestnik Kampanii Wrześniowej, walczył w obronie Modlina; także w Powstaniu Warszawskim – aresztowany trafił do obozu Rottweil w Niemczech.

Madeński Edmund (w Legii 1925-29) uczestnik Kampanii Wrześniowej, żołnierz podziemia, członek AK; walczył w Powstaniu Warszawskim – po kapitulacji w obozie Łambinowice oraz Murnau-Obermeier.

Martyna Henryk (w Legii 1928-36) uczestnik Kampanii Wrześniowej; obrońca Modlina, walczył w Powstaniu Warszawskim.

Materski Kazimierz (w Legii 1925-28 ) uczestnik Kampanii Wrześniowej; żołnierz polskich wojsk na Zachodzie (2. Korpus gen. Andersa).

Maurer Włodzimierz (w Legii 1933-35) w czasie okupacji żołnierz podziemnych organizacji konspiracyjnych, członek AK. Latem 1944 aresztowany przez władze sowieckie i wywieziony do obozu w okolicach Swierdłowska, skąd wrócił dopiero w końcu 1947.

Ochmański Zygmunt (w Legii 1950) walczył w Powstaniu Warszawskim.

Oprych Józef (w Legii 1947-51) jako nastolatek jesienią 1939 przedostał się przez Jugosławię do polskiego wojska we Francji; uczestnik kampanii francuskiej w brygadzie gen. Maczka – w bitwie pod Montbart dostał się do niemieckiej niewoli, ale po ucieczce znów szukał rodaków. Internowany w Algierii, od 1943 w Szkocji – w brygadzie spadochronowej; walczył pod Arnhem (znów niewola, m.in. w obozie w Żaganiu). Wyzwolony przez aliantów wrócił do kraju w połowie 1947; liczne odznaczenia bojowe.

Pigłowski Marian (w Legii 1922-34 i 1936) uczestnik Kampanii Wrześniowej, żołnierz podziemnej armii, członek AK; walczył w Powstaniu Warszawskim.

Przeździecki Henryk (w Legii 1926-38 ) uczestnik Kampanii Wrześniowej; wzięty do niewoli spędził okupację w stalagu II B Hammerstein, potem Prenzlau.

Przeździecki Wacław (w Legii 1926-38 ) uczestnik Kampanii Wrześniowej, walczył w Powstaniu Warszawskim.

Schaller Marian (w Legii 1927-36) uczestnik Kampanii Wrześniowej, walczył w Powstaniu Warszawskim.

Skrzypczak Kazimierz (w Legii 1932-35) uczestnik Kampanii Wrześniowej, członek AK; walczył w Powstaniu Warszawskim.

Skwarczyński Stanisław (w Legii 1929-32) walczył w Powstaniu Warszawskim, nagrodzony krzyżem Virtuti Militari.

Sobolta Eugeniusz (w Legii 1920-27) uczestnik wojny polsko-rosyjskiej oraz Kampanii Wrześniowej, więzień oflagu.

Szczotkowski Edward (w Legii 1925-38 ) uczestnik Kampanii Wrześniowej, jesienią 1939 dostał się do niewoli sowieckiej. Trafił do łagrów, a w ostatnim z nich, w Starobielsku, zastało go powstanie armii gen. Andersa. Jako żołnierz przeszedł szlak na Bliskim Wchodzie oraz we Włoszech – uczestnik bitwy pod Monte Cassino; potem trafił do Anglii.

Śliwa Stefan (w Legii 1925-27) uczestnik Kampanii Wrześniowej; wzięty do niewoli, więzień oflagu do 1945.

Świcarz Tadeusz (w Legii 1950-51 i 1953) niezwykła karta wojenna – przymusowe roboty, ucieczki, udział w Powstaniu Warszawskim, niewola i znów ucieczka.

Wójcik Franciszek (w Legii 1924-28 ) uczestnik Kampanii Wrześniowej i Powstania Warszawskiego.

Wypijewski Witold (w Legii 1926-37) uczestnik Kampanii Wrześniowej, walczył w obronie Modlina.

Zajączkowski Mieczysław (w Legii 1922-34) uczestnik Kampanii Wrześniowej, członek AK; walczył w Powstaniu Warszawskim.

CZEŚĆ ICH PAMIĘCI

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------

A wracając do właściwego tematu, w "Naszej Legii" znalazłem potwierdzenie, że Kazimierz Deyna faktycznie mieszkał przy Świętokrzyskiej, na rogu Emilii Plater. Niestety nie był tam podany numer domu. Najprawdopodobniej będzie to jednak ten budynek:

http://img380.imageshack.us/img380/2434/deyna1ml.png (http://imageshack.us)

Paolo'
10-03-2006, 20:17
Przy okazji wymyślania pytania do zagadek na temat historii Legii natknąłem się przypadkiem na informację o miejscu, w którym spoczywa Stanisław Mielech - jeden z założycieli Legii (chyba najbardziej ze wszystkich zaangażowany w Jej działalność) i czołowa postać w Jej historii. Jest to kwatera nr. 256-1-11 na Starych Powązkach. Myślę, że w wolnej chwili warto się wybrać na spacer po cmentarzu i zapalić świeczkę na grobie Tego Człowieka, któremu tak wiele zawdzięczamy. Ja tak zrobię. Szczególnie, że data założenia Klubu oscyluje w granicach 5-15 marca 1916, więc 90-lecie wypada mnie więcej właśnie teraz!
Dla ułatwienia wklejam mapkę z zaznaczoną kwaterą.

http://img58.imageshack.us/img58/9747/powazki45eo.png (http://imageshack.us)

Nazgul
10-03-2006, 20:52
:brawo: Sprytne! I trzyma się kupy :hyhy:

To może jeszcze fragment o basenach Legii z tej samej pracy, bo często się mówi o stadionie, zapominając o starszych od niego pływalniach! Swoją drogą teraz można tam już chyba prowadzić wykopaliska archeologiczne :kurde: Więc tym bardziej warto wspomnieć jak wyglądały dawniej.

Nie wiem czy już wrzucałem... Oto jak wyglądają (mniej więcej) teraz:

http://www.multum.boo.pl/wzd/Baseny%20Legii.htm

http://strony.aster.pl/mkasprzak/fotolog/225/foto3.jpg

http://strony.aster.pl/mkasprzak/fotolog/225/foto4.jpg

Paolo'
11-03-2006, 12:40
Warto jeszcze wspomnieć o dawnej ujeżdżalni 1. pułku szwoleżerów przy ulicy 29 Listopada w pobliżu Łazienek, która później przez jakiś czas służyła jako hala Legii. No i oczywiście o dzisiejszej hali przy Obrońców Tobruku na Bemowie.

Raffi
11-03-2006, 22:40
no... chodziłem jeszcze na kosza na 2 i 1. ligę na 29 Listopada, to było jeszcze zanim Sobczyński u nas grał :)

t2
12-03-2006, 10:42
Skoro taki sie historyczny watek zrobil, to jeszcze jedna fotka, wykonana ze szkopskiego samolotu wiosna 1944, na doslownie kilka miesiecy przed Powstaniem.
Widac dokladnie tereny Legii, Mysliwiecka, Kanalek, a za nim tereny nalezace do 1 Pulku Szwolezerow.


http://img133.imageshack.us/img133/8664/legiunia9xm.jpg (http://imageshack.us)

Paolo'
12-03-2006, 19:43
Świetna ta fotka. Czy ona pochodzi z jakiejś specjalnej strony?

A ze współczesnych rzeczy kolejny punkt do "przewodnika" - ulica Kazimierza Deyny na Bemowie.

RadO
12-03-2006, 21:07
Świetna ta fotka. Czy ona pochodzi z jakiejś specjalnej strony?

A ze współczesnych rzeczy kolejny punkt do "przewodnika" - ulica Kazimierza Deyny na Bemowie.

Na Starych Górcach prędzej :efoch: Tylko w Dzielnicy Bemowo. :chytry:

I Bemowo gdzie mieszkali lub mieszkają: D. Kubicki, A. Sikorski, J. Kruszankin, A. Buncol, M. Mięciel i pewnie kilku innych...

Paolo'
12-03-2006, 21:56
Świetna ta fotka. Czy ona pochodzi z jakiejś specjalnej strony?

A ze współczesnych rzeczy kolejny punkt do "przewodnika" - ulica Kazimierza Deyny na Bemowie.

Na Starych Górcach prędzej :efoch: Tylko w Dzielnicy Bemowo. :chytry:


Wiedziałem, że tak będzie :hyhy: Sorry, teraz już zapamiętam :wstyd: :oczko:

RadO
12-03-2006, 21:59
Świetna ta fotka. Czy ona pochodzi z jakiejś specjalnej strony?

A ze współczesnych rzeczy kolejny punkt do "przewodnika" - ulica Kazimierza Deyny na Bemowie.

Na Starych Górcach prędzej :efoch: Tylko w Dzielnicy Bemowo. :chytry:


Wiedziałem, że tak będzie :hyhy: Sorry, teraz już zapamiętam :wstyd: :oczko:

No! :hyhy: :oczko:
I kończę już rozmywanie. Jutro wieczorem coś w temacie wpiszę 8)

t2
13-03-2006, 09:58
Świetna ta fotka. Czy ona pochodzi z jakiejś specjalnej strony?
[/b].

Fotka pochodzi z rewelacyjnego albumu Warschau- Der Letzte Blick. Jest to ponad 100 fotek przedpowstaniowej stolicy, robionych z lotu ptaka przez szkopski samolot, ktore zostaly odnalezione w jednym z niemieckich archiwow. Milo, ze niemiaszki wrzucily to takze do neta.

-----> http://www.herder-institut.de/warschau/

pozdrawiam

EDIT: Sorry guys, niekatualne, zdjeli juz, a byly wszystkie i to w dobrej rozdzielczosci. Pozostaje poszukac albumu:>

Raffi
13-03-2006, 11:36
zdjęli? Echhh :/ A jeszcze w zeszłym tygodniu sobie przeglądałem :roll:

Rohrau
13-03-2006, 19:24
Wszystko jest na swoim miejscu. Nie siac zametu :oczko:

t2
14-03-2006, 09:57
Przepraszam, faktycznie babola walnalem i "zasialem zamet";)

znak
18-03-2006, 15:22
Witam, coś mi się tu niezgadza :zdziwiony:

KIEDY POWSTAŁA WARSZAWSKA LEGIA


Daty powstania wielu polskich klubów sportowych budzą kontrowersje. Ich wiek najczęściej wyznaczali sami działacze, naginając fakty do aktualnych potrzeb klubu i sytuacji politycznej. Co gorsza, spreparowane daty, bezkrytycznie cytowane w mediach i rozmaitych wydawnictwach, zakodowały się w głowach kibiców. Ten problem nie ominął także jednego z największych i najbardziej zasłużonych klubów – warszawskiej Legii

O tym, że ustalenie dnia narodzin klubu sportowego, zwłaszcza gdy działo się to na początku XX wieku, nie jest łatwe, przekonali się badacze dziejów innych sportowych potęg ze stolicy – Polonii i AZS. Działacze klubu z Konwiktorskiej z różnych powodów nie chcieli uznać faktu, że Polonia była dobrze znana w światku sportowym od jesieni 1911 roku, i za oficjalną datę rozpoczęcia działalności uznali rok 1912. W podobny sposób odmłodzono stołeczny Akademicki Związek Sportowy, którego działacze za rok urodzenia przyjęli 1918. Tymczasem już dwa lata wcześniej AZS rozwijał niezwykle żywą działalność na warszawskich uczelniach, nie zwracając uwagi na brak zgody niemieckiego okupanta. Najmniej do tej pory dyskutowano na temat powstania Legii Warszawa, przyjmując bezkrytycznie, że klub ten powołali w 1916 roku żołnierze Legionów Polskich walczący na froncie wschodnim.

GALICYJSKA DRUŻYNA LEGIONOWA
Gdy wiosną 1916 roku front wschodni ustabilizował się, wśród żołnierzy legionowych stacjonujących nad Styrem powstała myśl utworzenia piłkarskiej reprezentacji polskich legionów. Z zebrania założycielskiego nie zachował się żaden protokół, nie wspominają o nim żadne pamiętniki, z wyjątkiem wspomnień późniejszego zasłużonego piłkarza i działacza warszawskiej Legii kpt. Stanisława Mielecha. W książce Sportowe sprawy i sprawki (wydanej w 1963 roku) Mielech pisze: W kwietniu 1916 r. w budynku "Sztabówki" zebrali się wszyscy piłkarze i ich kibice na walnym zebraniu, którego celem było założenie klubu. [...]. Po oficjalnym zatwierdzeniu barw biało-czarnych, długo dyskutowano nad nazwą klubu. Nazwy Drużyna Komendy Legionów nie chciano przyjąć, bo liczyliśmy się z tym, że będziemy mieć w naszym składzie piłkarzy również spoza kompanii sztabowej. Odrzucono też nazwę Styr, jako że nad Styrem nie mieliśmy przecież przebywać stale. Wreszcie na mój wniosek, poparty przez chor. Wasseraba, zgodzono się na nazwę Drużyna Sportowa Legia. Zawodnikami byli najlepsi gracze galicyjskich zespołów: Cracovii, Wisły, Pogoni Lwów, Czarnych Lwów i Tarnovii, co nie może dziwić, gdyż większość młodzieży legionowej stanowili mieszkańcy Małopolski. Drużynę tę uważano za reprezentację Legionów Polskich. Dlatego żaden z ówczesnych legionowych piłkarzy w swym sportowym życiorysie nie wspomina o przynależności do warszawskiej Legii.
Pierwsze mecze drużyny legionowej cieszyły się zainteresowaniem dowództwa. Na spotkaniach bywali Józef Piłsudski i Edward Rydz-Śmigły. Ten pierwszy musiał dobrze zapamiętać piłkarskie występy swych podkomendnych, skoro w 1922 roku na meczu Cracovii bezbłędnie rozpoznawał graczy legionowych sprzed 6 lat. Zawodnicy grali piłką tak wielkich rozmiarów, że odbijanie jej głową groziło wtłoczeniem głowy do żołądka. Piłkarskie stroje sporządzono z nadwyżek mundurowych. Mielech pisze o kilku boiskach, z których korzystali legionowi piłkarze. Historycy potwierdzają jednak istnienie tylko jednego w Legionowie koło Maniewiczek. Jakość murawy, jak łatwo się domyśleć, była marna, natomiast bramki zamiast siatek miały gęsto poustawiane kijki brzozowe. Z tego samego materiału zrobiono też prowizoryczne ławki dla najważniejszych gości oglądających piłkarskie widowiska. A było co oglądać, bowiem w drużynie Legii występowali najwybitniejsi gracze z Małopolski: Poznański, Kogut, Mielech. Choć nie zachowały się żadne relacje z meczów, można się domyślać, że galicyjska drużyna legionowa prezentowała bardzo dobry poziom.
W grudniu 1916 roku Legiony przemieszczono do Warszawy. Począwszy od wiosny 1917 roku frontowa Legia tam rozgrywała swe mecze. Charakter zespołu nie uległ zmianie, nadal tworzyli go wyłącznie gracze krakowscy i lwowscy, tworząc reprezentację nieistniejącego jeszcze Wojska Polskiego. Dobrze rozumiała to publiczność warszawska, witając legionistów jak bohaterów narodowych, ale też jako zespół przyjezdny. 28 kwietnia 1917 roku "Kurier Warszawski" anonsował: drużyna Legii, złożona z najwybitniejszych graczy galicyjskich, gra dziś z naszą Polonią. Innym razem gazeta donosiła: Drużyna Komendy Legionów Legia gra z warszawską Polonią, najlepszą w Warszawie.
W sierpniu piłkarze Legii zjechali do Krakowa. Tam zwyciężyli Cracovię 2:1. Znamienne, że publiczność krakowska potraktowała ten mecz jako braterski pojedynek. Jak donosił "Ilustrowany Kurier Codzienny": Pięciu pierwszorzędnych graczy Cracovii grało w składzie Legii przeciwko dwóm graczom Cracovii z tegoż składu. Inna gazeta informowała: Legia składa się głównie z najlepszych graczy Cracovii sprzed trzech lat, tak że wczorajsze zawody miały charakter rodzinny, bratania się, a nieraz ustępowania i omyłek, tłumaczących się tym, że gracze często zapominali, kto przeciwko komu gra. Gracze znali się zbyt dobrze... Tymczasem w powołanym przez Niemców i Austriaków Królestwie Polskim sytuacja była bardzo napięta. Kryzys przysięgowy, a potem aresztowanie dowódców Legionów Piłsudskiego i Sosnkowskiego oraz internowanie wielu legionistów ostatecznie rozbiło drużynę Legii.

WARSZAWSKIE POCZĄTKI
Przez następne trzy lata – jak pisał Stanisław Mielech – nie było drużyny, która by zastępowała Legię, jakiegoś centralnego zespołu reprezentującego sport wojskowy, choć w terenie, zwłaszcza w ośrodkach dalej położonych od frontu, istniały silne drużyny pułkowe. Dopiero półtora roku po odzyskaniu przez Polskę niepodległości zupełnie inna grupa działaczy sportowych założyła w Warszawie Wojskowy Klub Sportowy. Zebranie założycielskie odbyło się 14 marca 1920 roku w Kasynie Oficerskim na Zamku Królewskim. Przed powstającym klubem wytyczono następujące cele: zorganizowanie życia sportowego poza godzinami służbowymi wśród wojskowych wszystkich stopni, ponadto propaganda sportu przez ćwiczenia, treningi, urządzanie zawodów itp. Wśród działaczy i piłkarzy nowego klubu jedynym pamiętającym czasy galicyjskiej Legii był por. Wasserab, który został wiceprezesem WKS. Nowy klub, a tak o nim mówili jego ówcześni członkowie, nie nawiązywał do tradycji legionowej. Miał przecież innych piłkarzy, działaczy, nazwę, barwy (biało-czerwone). W przeciwieństwie do frontowej Legii był związany ze środowiskiem sportowym stolicy. Zawodnicy, którzy choćby krótko grali w WKS, odnotowali potem ten fakt w sportowych życiorysach.
Najważniejszą sekcją WKS byli piłkarze, bowiem futbol w zawrotnym tempie zdobywał sobie zwolenników w całym kraju. Pierwsze mecze WKS grywał na Agrykoli, gdzie występowała większość stołecznych drużyn. Przeciwnikami najczęściej były zespoły garnizonowe, które z reguły łatwo przegrywały. Inaczej było, gdy przyszło się zmierzyć z takimi potentatami jak Polonia czy Cracovia. Porażki 0:4 i 1:5 z tymi zespołami jednak nie należy traktować jak klęski, bowiem były to czasy, gdy wyniki dwucyfrowe nie należały do rzadkości. Prawdziwą sensacją był natomiast remis 1:1 uzyskany w rewanżowym spotkaniu z Cracovią. Był to jeden z ostatnich meczów WKS Warszawa w 1920 roku. Wojna polsko-radziecka spowodowała, że piłkarze, zwłaszcza wojskowego klubu, musieli iść na front.
Mimo wielu trudności klub pomału rozwijał się. Jeszcze w 1920 roku rozpoczęły działalność sekcje szermierki i lekkoatletyki. Rok później WKS otrzymał własny lokal i teren pod boisko (którego wciąż nie miała dużo silniejsza Polonia) przy ul. Myśliwieckiej, gdzie dziś znajduje się rezerwowe boisko Legii. Prezes klubu płk Aleksander Litwinowicz i sekretarz Adam Burhardt zaapelowali do oficerów i żołnierzy garnizonu warszawskiego o datki na budowę stadionu. Dzięki ofiarodawcom i energii działaczy prace zakończono jesienią 1922 roku. 40 robotników pracowało nad niwelacją terenu pod dwa boiska, zbudowano prowizoryczne trybuny, bramy wejściowe, budki na kasy biletowe i ogrodzono teren – wspominał po latach Stanisław Mielech. Pierwszy mecz na swoim stadionie warszawscy wojskowi rozegrali z Wisłą Kraków (przegrali 0:3) 15 października.

NARODZINY I UWIĄD LEGII
Jeszcze latem 1922 roku walne zgromadzenie WKS zaproponowało zmianę statutu, barw, godła, nazwy i fuzję z innym warszawskim klubem Koroną. Debaty musiały być burzliwe, bo trwały prawie dwa miesiące. Tak naprawdę szło o wpływ na nowy klub. Każda ze stron (tj. WKS i Korona) miała swoje atuty: koroniarze mieli za sobą dłuższą tradycję i sportowe sukcesy, a działacze WKS dysponowali terenem pod boisko, na którym roboty były dalece zaawansowane. Informacje prasowe o prowadzonych rozmowach były sprzeczne. "Przegląd Sportowy" podał np., że powstał nowy klub WKS Korona. Lepiej zorientowany "Sport" 11 sierpnia zanotował: Na zgromadzeniu zmieniono też nazwę klubu, który obecnie będzie nosił nazwę "WKS Legia". Nowy statut, opracowany na wzorowym statucie Pogoni lwowskiej, dopuszcza obecnie na członków także osoby cywilne. Statut ten jak też własne boisko pozwolą się klubowi niejako odrodzić, gdyż dotychczas cierpiał on na uwiąd starczy. Oficjalny komunikat o fuzji ukazał się w "Polsce Zbrojnej" dopiero 24 września: 1. Nazwa WKS Legia przyjęta została przez oba kluby, z tym że członkowie Korony zastrzegają sobie wniesienie odpowiednich wniosków do zmiany na najbliższym walnym zebraniu. 2. Oba kluby przyjmują barwy biało-zielone. Co do godła nastąpi wspólne porozumienie się, na razie zaś pozostaje godło byłej Korony.
Znamienne, że piłkarska drużyna wojskowych nie czekała na oficjalne ustalenia i pod nową nazwą WKS Legia wystąpiła w meczu z Jutrzenką Kraków już 27 sierpnia. W nowym zespole grało siedmiu zawodników WKS i czterech Korony. Kolejny pojedynek legioniści rozegrali półtora miesiąca później, a był nim wzmiankowany mecz na otwarcie własnego boiska z Wisłą Kraków. W drużynie narastały niesnaski: część piłkarzy, zwłaszcza wywodzących się z Korony, wyrażała niezadowolenie. Wkrótce Tadeusz Walczak i bracia Borys i Jerzy Bułanowowie przenieśli się do Polonii. Niestety, nie wiemy, czy główną przyczyną niezadowolenia był brak wyników sportowych czy podziały w kierownictwie klubu. Dla dawnych koroniarzy stawało się bowiem jasne, że rzekoma fuzja to faktyczne wchłonięcie Korony przez WKS. Tak odbierali to również dziennikarze, pisząc po meczu stołecznych wojskowych, że Drużyna WKS Legia to dawniej WKS Warszawa. Jeszcze mocniej podkreślał to Adam Burhardt, kreśląc w "Polsce Zbrojnej" pierwszą historię tego najmłodszego w Warszawie klubu. Jego zdaniem Wojskowy Klub Sportowy Legia powstał na wiosnę 1920 roku, dzięki zapałowi garstki oficerów, starych i wytrawnych sportowców. Burhardtowi wypada wierzyć, był bowiem nie tylko działaczem, ale i pierwszym kronikarzem klubu.
W podsumowaniu roku 1922 autorzy monumentalnej historii Legii z 1966 roku pisali: sytuacja w sekcjach przedstawia się następująco: piłka nożna [...] niezdrowe stosunki, lekkoatletyka – mała aktywność, szermierka – tendencje do uniezależnienia się od klubu. Rok później lekkoatletyka w Legii przestała istnieć, a wielu stołecznych wojskowych narzekało, że boiska przy Myśliwieckiej są źle zarządzane. Wśród nich był Stanisław Mielech, człowiek, któremu kibice i działacze dzisiejszej Legii powinni postawić pomnik. Gdy wstępował do warszawskiego klubu, był znakomitym piłkarzem. Po kilku latach stał się sprawnym działaczem, propagatorem sportu wśród stołecznych wojskowych, dziennikarzem i historykiem. Jednak przez pierwsze lata pobytu w Legii Mielech surowo oceniał swój nowy zespół: Drużyna była słaba. Obok starszych panów, odwykłych od dyscypliny i niezbyt przestrzegających abstynencji [...] byli zawodnicy prowincjonalni [...] niewiele umiejący. Jego zdaniem Legia wiodła żywot suchotniczy, dlatego w styczniu 1924 roku na łamach "Polski Zbrojnej" postulował zawiązanie nowego ogólnowarszawskiego klubu wojskowego. Niezadowolenie z działalności kierownictwa klubu było tak wielkie, że w końcu listopada 1925 roku sto kilkadziesiąt osób pod przewodnictwem ppłk. Władysława Osmólskiego powołało nowy klub wojskowy Lechia. Dwa miesiące wcześniej wypowiedziano Legii dzierżawę terenów przy ul. Myśliwieckiej, które przeznaczono do dyspozycji Dowództwa Okręgu Korpusu I.

NA KŁOPOTY – JUBILEUSZ
Na przełomie 1925/1926 roku działały więc w Warszawie dwa konkurencyjne kluby wojskowe – Legia i Lechia. Miały ten sam adres (Myśliwiecka 3), ten sam lokal klubowy i telefon, to samo boisko. Taka sytuacja nie mogła utrzymać się długo. W gazetach trwała walka na argumenty, a oba zantagonizowane środowiska poszukiwały sprzymierzeńców wśród ludzi wpływowych.
Powstanie konkurencyjnego klubu zaktywizowało działaczy Legii. Najpierw (w 1925 roku), honorowego prezesa wybrano gen. Aleksandra Litwinowicza. Nigdy wcześniej we władzach Legii nie było generała. Począwszy od końca listopada rozpoczęto udowadnianie, że boisko przy Myśliwieckiej należy się Legii, gdyż jest klubem o wiele starszym od Lechii. Wtedy po raz pierwszy nawiązano do tradycji galicyjskiej Legii z 1916 roku. Miało to kilka plusów. Po pierwsze, stwarzało możliwość przyciągnięcia do Legii osób z rodowodem legionowym i dawało moralne prawo do starań o własne boisko. Po drugie, rzekoma dziesięcioletnia tradycja upoważniała do zorganizowania hucznego jubileuszu, który mógł się odbyć tylko na własnym boisku. Po trzecie, zorganizowanie turnieju jubileuszowego dawało odpór antagonistom, że klub "wiedzie suchotniczy żywot".
Mógł być też czwarty powód nawiązania do legionowej tradycji. Legionowe dziedzictwo zbliżało działaczy klubu do kręgów Józefa Piłsudskiego. Warto przypomnieć, że 15 listopada odbył się sławny zjazd piłsudczyków w Sulejówku, który rozpoczął konsolidowanie przyszłego obozu sanacji. W zjeździe uczestniczyli generałowie: Aleksander Litwinowicz, Roman Górecki i Jan Wróblewski, którzy w latach 1925–1926 stali się prominentnymi działaczami Legii.
Taką strategię ratowania klubu przyjęto na walnym zgromadzeniu 21 lutego 1926 roku. Na honorowego prezesa Legii wybrano wówczas (przez aklamację!) gen. Mieczysława Norwid-Negeubauera. Uchwalono także w roku bieżącym obchodzić dziesięcioletni jubileusz. (WKS Legia założony został w roku 1916 na froncie). Od tego dnia biało-zielone barwy Legii uzupełniono kolorem czarnym, mającym przypominać związek z galicyjską Legią. W prasie, zwłaszcza w "Polsce Zbrojnej", zaczęły pojawiać się artykuły promujące klub: Dziesięcioletni jubileusz Wojskowego Klubu Sportowego Legia będzie uświetniony nie lada widowiskiem sportowym, które każdego, kto ma cokolwiek wspólnego z wojskiem, musi zainteresować.[...] Klub robi nadzwyczajne wysiłki w celu uświetnienia tych zawodów i przygotowuje się do nich bardzo pilnie. Cały szereg inwestycji na boiskach przeprowadzi Legia w najbliższym czasie. Przypuszczamy, że władze zechcą poprzeć tak piękne poczynania najstarszego z naszych klubów wojskowych, przede wszystkim zaś należy się spodziewać słusznego przyznania Legii dłuższej dzierżawy boisk na Myśliwieckiej. Zapowiadano wiele spotkań piłkarskich, tenisowych i rugby. Znamienne, że po ogłoszeniu jubileuszu nie ukazał się żaden artykuł historyczno-wspomnieniowy. Nikt nawet nie próbował wyjaśniać, skąd wzięła się legionowa tradycja. Uchwalono dziesięciolecie, zmieniono barwy i już!

SPORT I POLITYKA
Polityka ta okazała się skuteczna. Postawiono na właściwych ludzi. Już pierwszego dnia zamachu majowego (12 maja 1926 roku) boisko przy Myśliwieckiej ponownie przyznano Legii. Przez kilka miesięcy trwało jeszcze wprowadzanie decyzji w życie, ale w listopadzie 1926 roku, jak podała "Polska Zbrojna", administrację stadionu objął najstarszy z wojskowych klubów sportowych, którego powstanie sięga jeszcze czasów legionowych. Wkrótce nowy prezes Legii gen. Roman Górecki po znajomości (był także prezesem Banku Gospodarstwa Krajowego) załatwił fundusze na rozbudowę stadionu. Konkurencyjna Lechia zaś wegetowała przez kilka lat na marginesie stołecznego sportu, zanim przestała istnieć.
O szumnie zapowiadanym jubileuszu Legii szybko zapomniano. Z okazji rzekomego dziesięciolecia nie odbył się żaden mecz, żaden turniej. Przez następnych 30 lat nikt nie wspominał o powstaniu klubu w 1916 roku. Być może bano się protestów sławnych piłkarzy, jak Kałuża, Poznański, Bilor i Kowalski, którzy ze zdziwieniem dowiedzieliby się, że w latach 1916–1917 byli zawodnikami warszawskiej Legii. Sam Stanisław Mielech stwierdził, że do stołecznego klubu przystąpił w 1923 roku, a wcześniejsza galicyjska Legia była jedynie jego protoplastą.
Rok 1916 jako data powstania Legii Warszawa stał się obowiązujący dopiero po drugiej wojnie światowej i bezkrytycznie uznaje się go do dnia dzisiejszego. Tymczasem traktowanie legionowej Legii jako tożsamej z warszawską musi budzić sprzeciw każdego historyka. Swych początków ubiegłoroczny mistrz Polski w piłce nożnej powinien szukać między 1920 (powstanie WKS Warszawa) a 1922 rokiem (przeistoczenie w WKS Legia Warszawa). Tak utytułowany i zasłużony dla polskiego sportu klub nie musi sztucznie wydłużać swojej historii.

RadO
18-03-2006, 16:58
Czy mógłby ktoś usunąć gadzinówkę "rodowitego" z tego tematu?
O tym było tu już napisane więcej niż ci się wydaje i argumenty podane przez tego domorosłego "historyka" zostały odparte. Poszukaj a znajdziesz...

Tego posta też trzeba będzie stąd wywalić...

Foxx
18-03-2006, 20:46
Eee, tam :). Niech sobie wisi... Chociaż kolega zza miedzy nie pofatygował się, by podać źródło: www.mowiawieki.pl

Poniżej moja odpowiedź z Kibice.net. Generalnie sklada się z trzech punktów:

1. Gawkowski przemilcza fakty nie pasujące do założonej teorii. Np. korzystając z faktu istnienia konfliktu Mielecha z działaczami rzutującego na jego identyfikację z kolejnymi formalnymi strukturami klubu, grając kontekstem użycia nazwy "Legia", "historyk" próbuje nam wcisnąć, że Mielech nie utożsamiał Legii legionowej z warszawską. Jakby ktoś swoją wiedzę opierał tylko na tej "publikacji" - musiałby dojść do wniosku, że tak było. A tak nie było. Już w pierwszej odpowiedzi K. w NL był cytat z podsumowania własnej kariery przez samego Mielecha:

Swoją karierę sportową w Legii zakończyłem 10 kwietnia 1927 roku meczem z Polonią (2-2). W Legii zaczęłem występować w kwietniu 1916 roku i grałem przez 7 lat (z przerwami) biorąc udział w ponad 100 spotkaniach i strzelając około 60 bramek.

Sam Gawkowski w odpowiedzi NL pisze, że słowa te padly tuż przed śmiercią Mielecha, czyli są niejako jego ostatnim słowem na ten temat. Czy "profesjonalny historyk" mógł coś takiego pominąć w pierwszym "atykule"? Nie wiem, jak Szczepłek mógłby "zmienić zdanie", skoro bazuje na tym samym źródle, które się nie zmieniło tylko dlatego, że Gawkowski je zignorował, bo "stanowiło absolutny wyjątek". Pisze też o "rzekomym jubileuszu" w 1966, ignorując fakt, że Legia od momentu reaktywacji nigdy nie uznawała za rok powstania klubu daty innej, niż 1916, a pierwszy jubileusz obchodziła w... 1926. Ale tego również się nie dowiemy z tej "publikacji". Znamy pewien klub, który przez lata obchodził oficjalne jubileusze roku założenia 1915, a obecnie 1911, prawda? Czy któryś z nich Gawkowski nazwał "rzekomym"?

2. Związki między Legią legionową, a WKS. Tu również Gawkowski nie jest w stanie obronić swoich teorii. K. napisał:

O związkach Legii z Warszawą można mówić według Gawkowskiego dopiero od roku 1920 kiedy to na spotkaniu grona oficerów założono Wojskowy Klub Sportowy. Gawkowski podkreśla, że założycielami byli zupełnie inni oficerowie niż w przypadku legionowej "Legii", co według niego oznacza, że: "traktowanie legionowej Legii jako tożsamej z warszawską musi budzić sprzeciw każdego historyka". Jak podkreśla autor, jedyną osobą z Legii 1916 roku na zebraniu założycielskim WKS-u był Zygmunt Wasserab. Szkoda, że Gawkowski nie wyjaśnił jaką funkcję w obu przypadkach pełnił pan Wasserab. Otóż o ile pomysł założenia drużyny za czasów legionowych należy przypisać Antoniemu Poznańskiemu, o tyle idea przekształcenia drużyny w regularny klub należy właśnie do Wasseraba. Zygmunt Wasserab był zarówno pomysłodawcą założenia pierwszego wojskowego klubu piłkarskiego, jak również przewodniczącym zebrania założycielskiego Legii 1916 roku oraz wiceprezesem zarówno Legii z czasów Legionów, jak i w Wojskowym Klubie Sportowym. Był on również gorącym orędownikiem dodania do nazwy WKS członu Legia i nawiązania do tradycji Legii 1916 roku, co mu się oficjalnie udało dwa lata później. Od roku 1916 do 1927 mimo różnych zawirowań sprawował w Legii funkcje ściśle kierownicze, w zarządzie klubu najczęściej na stanowisku wiceprezesa. Nie chodzi zatem o pionka ani o portiera. Właśnie osoba Zygmunta Wasseraba - czy to się Gawkowskiemu podoba czy nie - uwiarygodnia ciągłość historyczną pomiędzy Legią 1916 roku a Legią do czasów dzisiejszych.

Gawkowski w przytoczonym przez Ciebie tekście "prześlizguje się" nad sednem - kwestią funkcji sprawowanych przez Wasseraba w kolejnych wcieleniach Legii, i wiedząc że tu nic nie wskóra - skupia się na próbach podważenia drugoplanowej, dalszej części tego fragmentu tekstu, w której wymieniani są różni zawodnicy, podając własną interpretację, czy w danej chwili reprezentowali oni Legię, czy Galicję. Dlaczego jednak w swoim artykule nie napisał o roli Wasseraba, na siłę robiąc z kluczowej osoby jednego z setek anonimowych działaczy, ani słowem nie odnosząc się do stanowisk zajmowanych przez niego w strukturach Legii? Czyżby kolejny "absolutny wyjątek"?

3. Gawkowski stosuje zupelnie inne kryteria w badaniu genezy Legii (gdzie skupia się na formalnych strukturach, walnych zebraniach, itd.) i Polonii (gdzie dla odmiany szuka jakichkolwiek, choćby najluźniejszych, związków między kolejnymi formami organizacyjnymi, a nawet pre-organizacyjnymi - kwestia owych "zaczątków", które mnie rozbawiły w Twoim pierwszym cytacie). I tu wkleję cytat, który Cię zaskoczy (i, podobnie jak kiedyś, wyjaśni trochę Animatronicowi ;)). Ponieważ, jak pisałem, ta dyskusja od czasu do czasu wraca - kolega Alien poczynił kiedyś bardzo przytomny post na ten temat. Gdyby Waszych "historyków" było stać na takie zdroworozsądkowe podejście, w ogóle nie byłoby sprawy.


widzisz Animatronic - gdyby stosowac wzorce zachodnie - tzn. powstanie statutu klubowego, obranie barw i herbu to i KS Cracovia za date powstania miałaby rok 1907, kiedy doszlo do fuzji pomiedzy druzyna Szeligowskiego (koszulki w bialo-czerwone pasy), a Akademickim Klubem Sportowym Cracovia (niebieskie koszulki z biala szarfa). poniewaz jednak obie druzyny, ktore powolaly KS Cracovia powstaly w 1906 - ta date uwaza sie za date powstania klubu. w Anglii, Holandii czy Francji byloby to odrazu zakwestionowane - tam fuzja jest jednoznaczna z zalozeniem nowego klubu.
Polonia Warszawa powstala jako fuzja trzech druzyn szkolnych Korony, Stelli i Merkurego, ktore same w sobie istnialy juz od 1908 - ale pierwszy mecz rozegrala w listopadzie 1911 z... Korona zreszta, ktora jak widac mimo fuzji istaniala nadal - troche bylo to wszystko skomplikowane :) . dlatego obecnie ta date przyjmuje sie jako powstanie KSP, choc oficjalnie jako samodzielny klub Polonia zaczela funkcjonowac w pazdzieniku 1915 roku. czyli znowu - z polska dowolnoscia mamy jako date powstania 1911 - na zachodzie by nam wpisali 1915.
to samo nasi lokalni rywale - jako druzyna sportowa Legia powstala w 1916 i zostala rozwiazana rok pozniej. w 1920 powstal WKS Warszawa, ktory w 1922 przeprowadzil fuzje z... Korona (tak, tak - ta sama co kiedys z Polonia :)) - nowy klub nazwano Legia i uznano za spadkobierce druzyny z 1916 - i znowu polskie realia wg. mnie dopuszczaja uzywanie przez Legie tego roku jako daty powstania - zachodnie by to wykluczyly i wyznaczyly date powstania na 1922.
Po prostu przed 1918 kiedy Polska nie funkcjonowala jako samodzielne panstwo zakladanie polskich stowarzyszen sportowych bylo zaleznie od miasta trudne, bardzo trudne, albo wrecz niemozliwe. stąd kluby czesto przyjmuja jako date powstania klubu stworzenie zrebow druzyny, tudzież powstanie innej druzyny, ktorej tradycje zostaly później przejete.


Jest to dość proste i logiczne. Uczciwe rozwiązania są tylko dwa: albo przyjmuje się podejście "polskie" (nieformalne) w odniesieniu do opisu historii obu klubów, albo "zachodnie" (formalne). Tymczasem u Was (i co gorsze u "historyka", legitymizującego swoje nieuczciwe podejście zacną stopką redakcyjną periodyku "Mówią Wieki", nie podając jednak w notce o autorze, że współpracuje z pismem kibiców Polonii i "swój szalik" nie tyle "odklada na półkę", co chowa pod sweter) zdecydowanie dominuje świadome zróżnicowanie metody.

Powtarzam jeszcze raz - gdyby Gawkowski podszedł do sprawy uczciwie, nie byłoby tematu. Ale nie podszedł.

Kwestia uporczywego "zainteresowania" Legią sympatyzujących z Polonią autorów, którzy nie mogą się oprzeć przed wciskaniem nam "jedynie slusznej" historii nie tylko Legii, jako klubu, ale nawet jej kibicowania (kardiologiczna analiza zawartości serc Warszawiaków przed II wojną) zasługuje na oddzielny tekst...

Cała dyskusja ---> http://www.kibice.net/forum/viewtopic.php?t=4175&postdays=0&postorder=asc&start=100

RadO
18-03-2006, 20:53
Foxx jest nie do zdarcia :brawo:

Podziwiam cierpliwość...

Paolo'
07-04-2006, 18:30
To jeszcze dwie fotki lotnicze naszego stadionu sprzed wojny:

1. Widok znad Łazienek:

http://img466.imageshack.us/img466/7388/d908rw.jpg (http://imageshack.us)

2. Widok znad Placu Zbawiciela:

http://img466.imageshack.us/img466/6894/d943wm.jpg (http://imageshack.us)

Znalezione na niemieckiej stronie ze zdjęciami lotniczymi z 1939 roku:
http://www.luftbilddatenbank.de/book/book/getpic.php?index=79

Warszawiak
08-04-2006, 16:52
Świetny temat :brawo:
Korzystając z chwili wolnego czasu przejrzałem (dość pobieżnie, więc może się tam jeszcze kryć więcej informacji do tego tematu) książkę Szczepłka o Deynie.

Myślę, że warto umieścić tu także miejsca, w których bywali/bywają piłkarze Legii. We wspomnianej książce udało mi się wyszukać takie o to miejsca:

*restauracja Szanghaj (nieisniejąca już chyba, co tam jest teraz?) na ul. Marszałkowskiej (zaraz za Pl. Konstytucji w stronę centrum)
*nocny lokal "Kamieniołomy" w podziemiach Hotelu Europejskiego (przy Krakowskim Przedmieściu, hotel chyba także zlikwidowano ostatnio, a o klubie tym nie słyszałem...)

i jeszcze cytat: "Kazik Deyna i poza boiskiem był indywidualistą. Nie należał do żadnych grup, chadzał swoimi ścieżkami. Na początku musiał jednak mieć jakichś przewodników po metropolii i rolę tę spełniał Janusz Żmijewski. Z nim Kazik chodził po kawiarniach, nim sam został na pewien czas królem "Roxany", lokalu obok ówczesnego Centralnego Domu Towarowego (Smyk zdaje się - przyp. ja), w Alejach Jerozolimskich. Dziś mieści się tam restauracja "London Steak House", bo teraz w Warszawie wszystko nazywa się po angielsku lub francusku.
Ze "Żmiją" Kazik bywał na wyścigach na Służewcu, razem podrywali dziewczyny."

Zatem owa Roxana to musiał być lokal na rogu Al. Jerozolimskich i Kruczej, bo tam wydaje mi się mieści się ta restauracja.

Z tego co pamiętam, to w "NL" w artykułach Wiktora Bołby możnaby znaleźć więcej o lokalach, gdzie bawili się legioniści, no ale to już dłuższe poszukiwania, więc odkładam je na kiedy indziej.

Co do mieszkania Kazimierza Deyny. Faktycznie musiał mieszkać w tym bloku ze zdjęcia, bo wspomina o tym również Szczepłek na stronach swojej książki. Dodam tylko, że było to 6. piętro, z widokiem na Pałac Kultury i Nauki, mieszkanie dwu pokojowe z czasem powiększone o kawalerkę sąsiadki :oczko:

Pozostając w temacie legijnych mieszkań, kolejny cytat z książki Szczepłka:
"Jaroslav Vejvoda trafił do Warszawy, o czym wspominałem, nieco przez przypadek. Mieszkał najpierw krótko przy Alei Niepodległości, potem na Marszałkowskiej, prawie nad kinem Luna, w służbowym mieszkaniu, które potem zajmowali państwo Ćmikiewiczowie. Z czasem przeniesiono go do większego, generalskiego bloku przy Puławskiej, obok kina Moskwa. Jego żona, pani Emilia, która zresztą nie przebywała z mężem cały czas podczas pierwszego, trzyletniego pobytu w Warszawie, była zachwycona, że może iść do Supersamu, który widziała z okien, na zakupy z torbą na kółkach. Tak blisko i takie dobre zaopatrzenie. To prawda, wtedy Supersam uchodził za jeden z najlepszych sklepów stolicy."

Później przez krótki czas mieszkał tam Deyna. Nie wiem niestety dokładnie, który to blok, ale może chodzi o ten, gdzie mieści się PKO?

Paolo'
08-04-2006, 18:09
Fajnie, że poruszyłeś ten temat. Mnie też obijały się gdzieś tam po głowie te knajpy wspominane m.in. przez Wiktora Bołbę w Naszej Legii, ale nie mogłem sobie nic przypomnieć oprócz... Garażu, gdzie balował z koleżkami Wojtek Kowalczyk :oczko: Swoją drogą, gdzie ten lokal się mieścił? W budynku kortów?

Co do restauracji Szanghaj, to chyba wciąż działa. Znalazłem coś takiego http://www.lunch-time.pl/?lang=pl&page=szczegoly&id=witamy&Lokal_ID=5 - nazwa i lokalizacja się zgadzają.

O Kamieniołomach z kolei słyszałem, że był to za komuny jeden z lepszych lokali, gdzie serwowano zagraniczną wódę (pewnie na myszach :oczko:) i inne takie frykasy, niedostępne normalnie w tamtym czasie.

A z tą Roxaną to żeś mi zabił ćwieka, bo jestem pewien, że coś o niej ostatnio czytałem, ale nie mogę sobie, kurczaczki, przypomnieć gdzie :roll: Ale co do lokalizacji, to rzeczywiście by pasowało.

No i faktycznie warto by przejżeć starsze numery NL, bo było tam kilka "miejskich historii" np. z udziałem Grotyńskiego.

Paolo'
22-04-2006, 00:46
Po dzisiejszej ceremonii można dodać kolejny "obiekt" do Przewodnika po sto(L)icy :)

http://img172.imageshack.us/img172/815/06muzeum1f37ua.jpg (http://imageshack.us)

No i przede wszystkim nowo otwarte Muzeum Legii pod Trybuną Krytą :brawo:

legialive:

Od poniedziałku kibice również mogą zwiedzać muzeum. Jak poinformowało nas Biuro Prasowe Klubu od godziny 14. do 19. fani bez problemów mogą oglądać eksponaty. Zapraszamy.

Paolo'
23-06-2006, 01:09
Podbijam, bo w przedostatnim odcinku wspomnień "Kiciego" w "Naszej Legii" znalazła się taka oto wypowiedź pana Lucjana Brychczego:
Na wypoczynek niestety już zabrakło mi czasu, ponieważ zmienialiśmy mieszkanie. Nasze nowe warszawskie lokum znajdowało się (zresztą mieszkam tam do dziś) w narożnej kamienicy u zbiegu ulic Świętokrzyskiej i Emilii Plater.
Czyli chodzi prawdopodobnie o ten sam dom, w którym później zamieszkał Kazimierz Deyna! Jeszcze fotka tego miejsca z tamtego okresu:

http://i5.tinypic.com/15cy0m1.jpg

PS. Może lepiej przenieść ten temat do działu "Legia Warszawa", bo raczej w tym kierunku się on rozwinął.

zuz
23-06-2006, 17:19
jesli mieszka tam do dziś, to nie jest to to samo mieszkanie. obecnie mieszkanie Deyny było wynajmowane, można powiedzieć, że jest i dalej, ale przez ludzi zupełnie nie związanych z Legią.

Paolo'
19-09-2006, 01:07
Wpadło mi ostatnio kilka archiwalnych zdjęć obiektów Legii, więc je tu wrzucam jako ciekawostkę. Kiepska jakość, ale to niestety tylko fotki xerówek.

Budowa stadionu:

http://img176.imageshack.us/img176/50/p9140278rx2.jpg (http://imageshack.us)

Basen północny:

http://img176.imageshack.us/img176/6610/p9140280kx4.jpg (http://imageshack.us)

Basen południowy:

http://img176.imageshack.us/img176/7382/p9140279he1.jpg (http://imageshack.us)

Paolo'
17-11-2006, 21:48
I jeszcze dwie przedwojenne fotki basenów:

http://i10.tinypic.com/2i0fxw2.jpg

http://i7.tinypic.com/4c2bm09.jpg

Paolo'
01-07-2007, 22:21
Jako ciekawostka - zdjęcie z najgorszego okresu w historii naszego miasta i naszego stadionu - z czasów hitlerowskiej okupacji obu:

http://img297.imageshack.us/img297/4011/p6210300ya2.jpg (http://imageshack.us)

Źródło: "Stołeczna" z zeszłego tygodnia.

Adams_
22-11-2007, 15:41
Wykopalem troche informacji o basenach Legii i umiescilem wszystko w jednym artykule

http://www.warszawiak.eu/varsovia_incognita/ciekawe_miejsca/panienki_z_basenu_-_zapomniane_baseny_legii.html

Paolo'
27-03-2008, 13:29
Dwa zdjecia ze strony www.fotohistoria.pl

http://img183.imageshack.us/img183/8948/taran0846tifxx7.jpg
1969

http://img171.imageshack.us/img171/6850/taran0582tif2ww8.jpg
1966

http://img222.imageshack.us/img222/5193/138002eg8.jpg
1946 Legia-Torpedo Moskwa

---

Do kolekcji jeszcze dwa zdjecia basenow znalezione w necie:

http://img179.imageshack.us/img179/2153/3zroxgxif2.jpg

http://img215.imageshack.us/img215/1250/171901740bs5.jpg

t2
22-06-2008, 23:20
Przespalem te aukcje na allegro, ale fotka swietna tak, czy inaczej:


http://img75.imageshack.us/img75/2664/legialg2.jpg (http://imageshack.us)

Jureczek_waw
20-08-2008, 12:11
piękne, genialne zdjęcia!

Paolo'
03-12-2008, 16:45
Kilka "nowych" starych zdjęć stadionu i kortów Legii pojawiło się na stronie Narodowego Archiwum Cyfrowego http://audiovis.nac.gov.pl/

1935:

http://i37.tinypic.com/5v3w3c.jpg

http://i36.tinypic.com/120ow0z.jpg

1932:

http://i36.tinypic.com/2qx02ea.jpg

Po wpisaniu hasła "Legia" w "opisie obrazu" tutaj http://audiovis.nac.gov.pl/zaawansowane wyskakuje też kilka zaraz powojennych transmisji radiowych meczy Legii!

Warszawiak
03-12-2008, 17:08
Paolo, powiedz no mi, bo jak znam życie to wiesz, co to za herb/logo (sam nie wiem, jak to nazwać) jest na frontonie trybuny krytej na pierwszym zdjęciu z tych nowododanych przez ciebie?

Paolo'
03-12-2008, 17:17
Orzeł. Była nawet w temacie fotka z lepiej widocznym herbem, ale link wygasł. Postaram się ją odnaleźć. Prawdopodobnie został zlikwidowany podczas okupacji, gdy Niemiaszki nakazały skuwać emblematy narodowe na warszawskich fasadach.

Warszawiak
03-12-2008, 17:21
Ciekawe, ciekawe.

Może znalazłoby się dla tego godła miejsce na odnowionej fasadzie?

Paolo'
03-12-2008, 22:25
Zgodnie z obietnicą wrzucam to zdjęcie z herbem i jeszcze kilka innych, do których w międzyczasie powygasały linki.

http://i33.tinypic.com/oh1bg8.jpg

http://i33.tinypic.com/2uprce1.jpg

http://i37.tinypic.com/2ur8igz.jpg

Projekt:

http://i37.tinypic.com/9bhc0l.jpg

Akt erekcyjny:

http://i36.tinypic.com/nmlp2d.jpg

Budowa Krytej:

http://i37.tinypic.com/166zurl.jpg

http://i38.tinypic.com/2mph1zt.jpg

http://i33.tinypic.com/2v940i0.jpg

Kryta 1934:

http://i37.tinypic.com/2lcycn6.jpg

1937:

http://i34.tinypic.com/1zv8k0m.jpg

http://i36.tinypic.com/nxnr5y.jpg

Tor kolarski wokół boiska:

http://i36.tinypic.com/r9igkp.jpg

http://i37.tinypic.com/vry7wy.jpg

1944:

http://i35.tinypic.com/11uf411.jpg

Po wojnie:

http://i35.tinypic.com/2wmi9mq.jpg

http://i34.tinypic.com/2hrq39h.jpg

pablos
03-12-2008, 22:54
Don Paolo, coś pięknego.:dziekuje:

Paolo'
04-12-2008, 08:30
Jeszcze jedno dość zabawne zdjęcie z krytej. Pewnie jakieś lata 70.

http://i37.tinypic.com/2uj33wh.jpg

Francais
04-12-2008, 20:02
mozna tylko pogratulowac fantastycznych zbiorow:brawo:tych kilka zdjec swietnie obrazuje historie naszego stadionu.

Paolo'
30-03-2009, 14:03
Ciekawy link ---> http://www.fotohistoria.pl/main.php
Wpisując w wyszukiwarce słowo "Legia", wyskakuje 1891 archiwalnych zdjęć z naszego stadionu. Pod spodem wklejam kilka z nich.

"Żyleta" 1948. Polska-Jugosławia.

http://i44.tinypic.com/2wobznc.jpg

Kryta 1946. Ciekawy widok ruin kościoła przy Łazienkowskiej.

http://i44.tinypic.com/wiokmt.jpg

Kryta 1948. Polska-Węgry.

http://i44.tinypic.com/2v8qszp.jpg

Jedna z komunistycznych szopek.

http://i40.tinypic.com/2e1ek8z.jpg

maciej_KO
01-04-2009, 00:55
pierwsi ultrasi :D

Piekutoszczak
01-04-2009, 09:04
Na Starych Górcach prędzej :efoch: Tylko w Dzielnicy Bemowo. :chytry:

I Bemowo gdzie mieszkali lub mieszkają: D. Kubicki, A. Sikorski, J. Kruszankin, A. Buncol, M. Mięciel i pewnie kilku innych...

Z tego co pamietam to chyba Julek na "jedynce" mieszkał... i chyba Mięciel na "piątce" jak ktoś ma 100% pewności niech potwierdzi...

RadO
01-04-2009, 09:12
Z tego co pamietam to chyba Julek na "jedynce" mieszkał... i chyba Mięciel na "piątce" jak ktoś ma 100% pewności niech potwierdzi...

Potwierdzam :lol:

Paolo'
03-07-2009, 11:38
Przeglądając znowu Narodowe Archiwum Cyfrowe http://www.audiovis.nac.gov.pl/ natknąłem się na zdjęcia dość absurdalnie wyglądającej imprezy, która odbyła się na naszym stadionie w 1937 roku...

"Tytuł tematu: Wybory i koronacja króla polskich Cyganów na Stadionie Wojska Polskiego w Warszawie"

http://i42.tinypic.com/2lxy1s3.jpg

http://i43.tinypic.com/2diox94.jpg

Paolo'
03-07-2009, 11:51
Z kolejnych zdjęć wynika, że nie była to jedyna nietypowa uroczystość, która miała miejsce przed wojną na Stadionie Wojska Polskiego.

"Tytuł tematu: Obchody Święta Matki w Warszawie na Stadionie Wojska Polskiego" 1938

http://i44.tinypic.com/2njexrr.jpg

http://i39.tinypic.com/20k2n6.jpg

"Tytuł tematu: Obchody Święta Gór w Warszawie" 1937

http://i40.tinypic.com/34rd4z4.jpg

"Tytuł tematu: Święto Związku Strzeleckiego w Warszawie" 1937

http://i42.tinypic.com/2ia2w6f.jpg

"Tytuł tematu: Wizyta delegacji organizacji rumuńskiej "Straja Tarii" w Warszawie " 1937

http://i44.tinypic.com/kcd3l.jpg

Praha
03-07-2009, 12:18
Nie zapominajmy o Jehowych, którzy wielokrotnie organizowali swoje chrzty na naszym stadionie jeszcze całkiem niedawno....

Paolo'
14-12-2009, 11:51
http://i50.tinypic.com/25qr8fo.jpg

Zdjęcie z forum http://kolejkamarecka.pun.pl

RadO
14-12-2009, 11:56
No w końcu widzę zdjęcie gdzie jest i tor i bieżnia. "Pół życia" się zastanawiałem jak to razem funkcjonowało.
Dzięki Paolo :prawi:

Nazgul
23-01-2010, 00:36
No w końcu widzę zdjęcie gdzie jest i tor i bieżnia. "Pół życia" się zastanawiałem jak to razem funkcjonowało.
Dzięki Paolo :prawi:

I brak przedkrytej.

Z.
23-01-2010, 17:55
Z którego (mniej wiecej) roku jest ta ostatnia fotka? 30?

EDIT: Ok, sam znalazlem 30-31

Paolo'
29-12-2010, 10:47
Odgruzuję trochę temat, bo zainteresowało mnie zdjęcie wrzucone przez Bodziacha na LL.

Czy mnie oczy mylą czy na dachu Krytej był kiedyś neon LEGIA?!

http://i52.tinypic.com/29lyzhh.jpg

RadO
29-12-2010, 10:58
Nie przypominam sobie żeby to świeciło, ale sam napis pamiętam doskonale.

echt Poznaniok
22-03-2012, 15:36
Dla odświeżenia wątku fotka z okolic stadionu, drużyna Legii 1B, 3 września 1950.

http://i1199.photobucket.com/albums/aa468/hkmfie1/Linr1.jpg

Poza tym witam na forum.

Pan Artysta
22-03-2012, 16:00
Nie przypominam sobie żeby to świeciło, ale sam napis pamiętam doskonale.

świeciło, świeciło !

Paolo'
24-05-2012, 21:47
Kilka słów o nas i naszym stadionie w internetowym przewodniku Unlike:

http://unlike.net/warsaw/escapism/polish-army-stadium

AIGE-L-
24-05-2012, 22:11
Spoko przewodnik :) dla nie wiedzących polecam :)

triqas
06-06-2012, 12:56
Budowa stadionu Legii Warszawa (1929-1930)

http://oi45.tinypic.com/mkez4j.jpg

http://oi47.tinypic.com/s15amx.jpg

http://oi50.tinypic.com/904jur.jpg

http://oi48.tinypic.com/33n9s3b.jpg

http://oi49.tinypic.com/20t2ybo.jpg

http://oi50.tinypic.com/v2zrbs.jpg

http://oi49.tinypic.com/1zxmckp.jpg

http://www.caw.wp.mil.pl/pl/91_28.html - sporo innych zdjęć

slomkowy
20-06-2012, 19:03
stare foty ale jare.
pozdro

emberto
27-10-2012, 13:53
Grób znajduje sie przy murze oddzielającym Młynarską od cmentarza

http://img24.imageshack.us/img24/1988/mlynarska1.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/24/mlynarska1.jpg/)


http://img543.imageshack.us/img543/6530/mlynarska2.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/543/mlynarska2.jpg/) Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)