PDA

Zobacz pełną wersję : Wykorzystywanie parokrotnie tych samych elementów oprawy...



aaaaaa
26-02-2006, 16:07
Przyjęło się u nas, że mecze ze słabszymi rywalami lub mniej barwnymi nie organizuje się opraw – przynajmniej nie regularnie. Na Legii oczywiście swojego czasu nie było to regułą – np.: Legia – Odra (zajebista oprawa „Trylogia Tolkiena”), czy „Ultra Interno” na Grodzisku. Ostatnio jednak to zamarło – wiadomo, różne przyczyny w tym konflikt na linii kibice – zarząd.
Wiadomo, że budżet polskiego ultrasa jest dużo skromniejszy niż np.: włoskiego czy francuskiego, ale właśnie tutaj dochodzimy do sedna.
Czy ultras Legia nie mogą na przykład na mecz na, którym jest mniej atrakcyjny rywal czy mniej ludzi przynieść dajmy to sektorówki z herbem, czy eLką pochodzącej z wielkiej zbiórki? Czy nie można częściej robić zbiórki konfetti na taki mecz? Przecież pocięcie starych gazet nic nie kosztuje, a rzucone jednakowo dają już jakiś efekt. Można także użyć kilka razy transparenty na kijach, te malowane przez kibiców indywidualnie. Co, się dzieje z malowaną sektorówką z Zurychu (Żyletka)? To jest przezajebista flaga – czy była ona tylko sektorówką okazjonalną? Jeśli tak to moim skromnym zdaniem to błąd.
Jest wiele opcji, wiele koncepcji użycia kilka razy tego samego elementu oprawy – powtarzam, na te mniej atrakcyjne spotkania. Lepsze to niż bezbarwny mecz na trybunach, gdzie jedyna „atrakcja ultras” to szale w górze. Nie musimy iść od razu w ślady naszych Europejskich sąsiadów – z, co innymi sektorówkami co mecz, bo nas niestety na to nie stać.

Co, o tym sądzicie? Myślę, że jest to pomysł godny przemyślenia.

Pozdrawiam.

Pan Artysta
26-02-2006, 16:20
no i ultrasi zebrali opierdziel :hyhy:

do roboty :chytry: ciule :oczko:


zmieniać- lewo na prawo,prawo na lewo do góry nogami - kombinować ludzie czekają :efoch:

arczi
26-02-2006, 17:18
lukasz_l.
Mozna, tylko po co?
Celowo od pewnego czasu na Legii tak sie dzieje i jest to zdecydowanie sluszna koncepcja.
Oprawa co mecz, chocby gowniana, to juz relikt przeszlosci. I cale szczescie...
Boom na ultras w kraju juz minal, choc jest jeszcze wiele ekip, ktore dzialaja na zasadzie "postaw sie a zastaw sie", ale to raczej dlatego, ze pozniej zaczeli cala zabawe, albo dzialaja po prostu na mala skale.
W Polsce kibice zostali strasznie rozpieszczeni. Przyzwyczaili sie do swiecidelek, sreberek i balonikow co mecz i jak raz czy dwa czegos nie bedzie, to od razu wojna i fochy. Spojrzcie na ultras na zachodzie. Pokaz mi lukasz_l drugi kraj w Europie, gdzie jakas konkretna ekipa robi oprawe co mecz. Nie znajdziesz..

Zeby ruch ultras przetrwal w tym kraju musimy podazac sprawdzona juz i wydeptana przez protoplastow i gigantow europejskich sciezka. Inaczej zarzniemy konia, ktory szybko padnie z wycienczenia.
Pomijam juz fakt, ze coraz trudniej wymyslec cos konkretnego, a przez te wszystkie lata zabawy w te klocki, poprzeczka jest juz podniesiona bardzo wysoko. Dlatego uwazam, ze nalezy robic mniej, ale lepiej. Oklepany juz tekst, ale ciagle na czasie.
Najlepszym przykladem byl nasz "Kibic z raca" w poprzedniej rundzie, ktory przycmil wszystko inne.. i wszystkich innych, chocby nie wiem ile zrobili. Raz, a dobrze. O to w tym wszystkim teraz powinno chodzic. Przedlozyc na pierwszy plan jakosc i orginalnosc, nad masowke.

A po trzecie.
Ultras w Polsce zabilo zywiolowy doping. Moze niedoslownie i niedefinitywnie (kur.. razem czy osobno? ;) ), ale na pewno jest to bardzo zauwazalny problem. Jest to ewenement na skale swiatowa, gdyz ruch ultras to przede wszystkim darcie ryja. Tylko u nas przyjelo sie, ze to baloniki. Trzeba koniecznie to zmienic. Im szybciej, tym lepiej, bo poki co na trybunach kibice zamiast koncentrowac sie na zwrotkach i refrenach, zastanawiaja sie co bylo na kartonach, kiedy maja machac flagami, lub rozkminiaja czemu do jasnej cholery nie bylo jeszcze rac. Zenua. Mniej opraw z pewnoscia pomoze choc czesciowo rozwiazac ten problem.
Przywrocmy spontan na trybunach. Oto moje haslo na nadchodzaca runde 8)

Beny
26-02-2006, 17:35
Przywrocmy spontan na trybunach. Oto moje haslo na nadchodzaca runde :)

Pierdu, pierdu. Na płot już się nie da wdrapać ani spontan odpalić rac w tłumie po bramkach. Ale ogólnie guru ultrasowskie dobrze gada. :oczko:

ems
26-02-2006, 17:51
dlaczego sie nie da wdrapac ? po bokach bylo miejsce :) a i na ten 2 metrowy mozna sie wpierdzielic :)

aaaaaa
26-02-2006, 17:52
Co do dopingu to sie zgodzę. Póki nie było opraw w Polsce, kartoniad - wszyscy darli ryja bo "tylko to było" jeśli to tak można nazwać . Teraz wiekszosć młyna nadaję sie jedynie do chórku koscielnego, nawet jeśli brzmi to niesmacznie.
Gdzie ten fanatyzm, gdzie ta chęć, gdzie ten NATURALNY dyktowany przez serce (ale romantyk ze mnie :chytry: ) obowiazek śpiewu, darcia sie, skakania itp.
Zobaczcie sobie chociażby Besiktas ( http://www.youtube.com/watch?v=0EViFmdj-r0&search=hooligans ), Turków.

Co, do tematu - zwróć uwagę na to, co napisałem. Przyniesienie sektorówki to nie jest wysiłek i nie zatrzyma przygotowań nad czymś konkretniejszym jak wspomniana przez Ciebie oprawa z typem trzymajacym race. A tak na szarym meczu mozna chociaż pokazać sektorówki, rzucić konfetti - tak jak to kiedys było. To nie kosztuje NIC - , a w jakimś stopniu spotkanie na trybunach ubarwnia.

Napisałeś:


Pomijam juz fakt, ze coraz trudniej wymyslec cos konkretnego, a przez te wszystkie lata zabawy w te klocki, poprzeczka jest juz podniesiona bardzo wysoko.

A czy w Polsce zrobił ktoś małą Argentynę rzucajac na murawę papier toaletowy :oczko: ? Każdy bierze sraj taśme z domu - i dajemy kilka tysiecy rolek z Żylety. Hehe to tak pół żartem pół serio. Tak samo nikt chyba nie zrobil w Polsce porządnej "kondoniady" czyli machania kondonami w barwach :hmm:
Pozostają choreografie tematyczne, typu Starzyński, to trzeba przerzyć..., i do tego sprawdzone elementy, bo na prawdę konczą się już nowe elementy oprawy.

Czyli pytanie do Ciebie - czy lepiej szykować choreografie porządną, a na meczach szarych rozwijać np: nic nie kosztujące sektorówki, czy szykować porządną oprawę i nie robić nic...

Pozdrawiam serdecznie.

Beny
26-02-2006, 17:56
dlaczego sie nie da wdrapac ? po bokach bylo miejsce :) a i na ten 2 metrowy mozna sie wpierdzielic :)

Raczej chodziło mi o bujanie prawie 5 m płotem. Na 2 m to i ja wejdę. :hyhy:

Ale widzę, że dyskusja się rozwija, to nie rozmywam. :oczko:

CywiL
26-02-2006, 18:14
Najlepszym przykladem byl nasz "Kibic z raca" w poprzedniej rundzie, ktory przycmil wszystko inne.. i wszystkich innych, chocby nie wiem ile zrobili. Raz, a dobrze. O to w tym wszystkim teraz powinno chodzic. Przedlozyc na pierwszy plan jakosc i orginalnosc, nad masowke.

:brawo:



gdyz ruch ultras to przede wszystkim darcie ryja.

:brawo: :brawo:



A czy w Polsce zrobił ktoś małą Argentynę rzucajac na murawę papier toaletowy oczko ? Każdy bierze sraj taśme z domu - i dajemy kilka tysiecy rolek z Żylety. Hehe to tak pół żartem pół serio. Tak samo nikt chyba nie zrobil w Polsce porządnej "kondoniady" czyli machania kondonami w barwach hmm


Jeszcze podpaski i tampony w barwach i bedzie git :ucieka: :roll:

arczi
26-02-2006, 19:56
Gdzie ten fanatyzm, gdzie ta chęć, gdzie ten NATURALNY dyktowany przez serce (ale romantyk ze mnie :chytry: ) obowiazek śpiewu, darcia sie, skakania itp.
Zobaczcie sobie chociażby Besiktas ( http://www.youtube.com/watch?v=0EViFmdj-r0&search=hooligans ), Turków.


Oni sie tacy po prostu rodza. To nie ludzie.. To wilki ;)

Choc i u nas mozna bylo by dojsc do takich wynikow. BRakuje takich mobilizatorow na trybunach. Tam kazdy nakreca siebie nawzajem. Gdybysmy mieli 20 takich emsow, to o doping bylbym spokojny. Marcin. Myslales nad sklonowaniem? ;)

Aaa.. i jeszcze jedna refleksja mnie naszla.. apropos tego filmiku.
Wyobrazacie sobie Hadaja, ktory wychodzi przed meczem na srodek boiska i tak macha lapami jak ten turek? No *****! :hyhy:



Czyli pytanie do Ciebie - czy lepiej szykować choreografie porządną, a na meczach szarych rozwijać np: nic nie kosztujące sektorówki, czy szykować porządną oprawę i nie robić nic...


No ale ilez mozna rozwijac ciagle te same sektorowki.. Mnie to nie bawi.
Tak wiec moja odpowiedz. Trzy, cztery konkretne tifo na konkretnych rywali w rundzie. I styka.
Jak juz tak bardzo chcesz, zeby bylo tak kolorowo co mecz, to jest fajna opcja wlosko/francuska. Prywatne flagi na kijach i transparenty, ktore przynosza z domow kibice, tak jak szaliki. Obowiazkowy element na wyposazeniu. Machaja w ciagu meczu jak chca i kiedy chca, a potem wracaja z nimi do domow. Imho, ze u nas to trudne do zrealizowania. Bo po pierwsze mentalnosc i brak tradycji, a po drugie ochrona, ktora z pewnoscia zabierac bedzie kijki przed wejsciem.. etc.

Rohrau
26-02-2006, 20:04
Najlepsze tifo to i tak pomaranczowa strona fleja 8)

c_zary
26-02-2006, 21:11
Arczi w zasadzie napisal juz wszystko. Odwalanie jakiejs zenady co mecz po to tylko, zeby cokolwiek bylo nie wchodzi w rachube bo nie wypada nam schodzic ponizej pewnego poziomu. Tak samo sektorowka rozwijana non-stop co mecz bardzo szybko sie znudzi i zabije cala spontanicznosc ultraski, z ktorej to biora sie przeciez oryginalne pomysly na oprawy.

Poza tym, nawet gdybysmy chcieli na sile ciagle robic ciagle jakis chlam na kazdym meczu, to jest to tez niemozliwe z tej prostej przyczyny, ze do oprawy na "szarym meczu" potrzebni sa przede wszystkim ludzie. Przypomnij sobie wpadke na Zurichu (ktory notabene szarym meczem byc nie powinien) i zejdz na ziemie. Wez tez poprawke na to, ze obecnie nie wszystkim na Zylecie chce sie aktywnie uczestniczyc w tworzeniu oprawy lub tez o zgrozo nie potrafia dobrze tego zrobic i masz juz pelna odpowiedz na to, czemu robienie oprawy na kazdym meczu jest bez sensu. Przykre ale po dzialaniach ITI pogorszylo sie u nas znacznie niestety pod tym wzgledem. Wypada miec nadzieje, ze w tej rundzie wszystko sie wreszcie unormuje, pojdzie to znow we wlasciwym kierunku i uda sie stopniowo przywrocic to co bylo u nas jeszcze tak niedawno norma.

Niko
26-02-2006, 21:35
Mam nadziieję, że uda się wreszcie rozruszać kibiców do śpiewu, tańczenia, krzyczenia i skakania. Bo jak już było powiedziane to jest podstawą ruchu ultras, a wszelkie kolorowe zabawki są tylko dodatkiem. Wiele nie dodam, ale w pełnej rozciągłości popieram działania pod tytułem "nie ilośc a jakość" oraz mam wielką nadzieję, że wreszcie ruszy się nasz wokal! Drugiej Turcji nigdy nie zrobimy,ale Bałkany są w naszym zasięgu :oczko:

Co z bębnami? Są jakieś konkrety czy będziemy wreszcie wspomagani przez bębny?
Była kiedyś akcja szukania nowych melodii i pieśni - jest szansa na coś przebojowego?

Do piątku.

RadO
26-02-2006, 21:40
Najlepsze tifo to i tak pomaranczowa strona fleja 8)

To se ne wrati...

A tak pięknie czasem sektory wyglądały :hyhy:

MK
27-02-2006, 20:59
Na płot już się nie da wdrapać ani spontan odpalić rac w tłumie po bramkach.
No chyba, że komuś uda się wnieść 8)

Nonckiewicz
27-02-2006, 22:39
Co z bębnami? Są jakieś konkrety czy będziemy wreszcie wspomagani przez bębny?


Gdyby Zyleta byla kryta, to bebny by sie przydaly, a takto doping moga co najwyzej popsuc jeszcze bardziej, bo zanim "bum" dojdzie na skrajne sektory, to my piesn konczyc bedziemy.

Henio
28-02-2006, 01:01
tak samo jak krzyk z gniazda...
a kto mowi ze to mialby byc jeden beben. Moim zdaniem to bebny porawilyby doping. Roztawione po dlugosci nadawaly by rytm. Duzy problem mamy z zgraniem Zylety a bebny mogly by pomoc. Kazdy wie ze G spiewa jakies 1,5 raza szybciej niz inne sektory, albo ze czesto w roznych miejscach zylety spiewane jest co innego.

aaaaaa
28-02-2006, 07:59
tak samo jak krzyk z gniazda...
a kto mowi ze to mialby byc jeden beben. Moim zdaniem to bebny porawilyby doping. Roztawione po dlugosci nadawaly by rytm. Duzy problem mamy z zgraniem Zylety a bebny mogly by pomoc. Kazdy wie ze G spiewa jakies 1,5 raza szybciej niz inne sektory, albo ze czesto w roznych miejscach zylety spiewane jest co innego.

Zgadzam sie bębny to dobry pomysł - zajebiscie daja rytm np: na "ole ole ola ola" czuć ten klimat, czuć "to coś". Tak samo "Tańczymy..." aż bardziej chce sie skakać w rytm :ucieka:

Pzdr.

gem
28-02-2006, 09:59
Wprowadzenie jakiejś rytmicznej melodii napewno byłoby dużo ciekawsze od rozwinięcia i zwinięcia sektorówki. Niestety także dużo od tego trudniejsze, taka muzykalna edukacja kibiców(np mnie ;) ) to robota na kilka meczy. Może teraz to będzie celem ultrasów na Legii, a potem i w Polsce 8) .
Pewnie nic nowego nie odkryłem i nasi Sprawcy często nię nad tym głowią, ale może warto spróbować? :oczko:

arczi
28-02-2006, 18:48
Gdyby Zyleta byla kryta, to bebny by sie przydaly, a takto doping moga co najwyzej popsuc jeszcze bardziej, bo zanim "bum" dojdzie na skrajne sektory, to my piesn konczyc bedziemy.

Bzdura!
Od kiedy to beben ma sie dopasowywac do naszych gardel? Ma byc zupelnie odwrotnie.
W ostatnich sezonach byl moment, ze chcielismy wprowadzic bebny, Kupilismy nawet kilka sztuk, byly uzywane na dwoch chyba meczach i na tym sie skonczylo.. rece opadaly. Kibice sa tepi tak jak wiekszosc polskiego spoleczenstwa. Nalezalo by zerwac z przyzyczajeniami i przez prace od podstaw, jak z dziecmi autystycznymi wbijac im do lbow rytm co minute przez dwa sezony. Wtedy.. no moze by cos z tego wyszlo. Jak sie znajdzie jakis chetny i swiadomy ciezaru jaki by na nim spoczal, to... niech Bog mu wybaczy, bo nie wie co czyni.


Wprowadzenie jakiejś rytmicznej melodii napewno byłoby dużo ciekawsze od rozwinięcia i zwinięcia sektorówki. Niestety także dużo od tego trudniejsze, taka muzykalna edukacja kibiców(np mnie ;) ) to robota na kilka meczy. Może teraz to będzie celem ultrasów na Legii, a potem i w Polsce 8) .


To tez wcale nie jest takie proste. W ostatnich sezonach ultrasi na Legii probowali wprowadzic wiele nowych songow, z czego moze ze trzy sie przyjely. Chociaz w sumie, jakby tak wziasc pod uwage zdolnosci rytmiczne, chlonnosc i pamiec podreczna naszych trybun, to... i tak jest to calkiem niezly wynik.. hehe.

holekNR
01-03-2006, 12:36
tak samo jak krzyk z gniazda...
a kto mowi ze to mialby byc jeden beben. Moim zdaniem to bebny porawilyby doping. Roztawione po dlugosci nadawaly by rytm. Duzy problem mamy z zgraniem Zylety a bebny mogly by pomoc. Kazdy wie ze G spiewa jakies 1,5 raza szybciej niz inne sektory, albo ze czesto w roznych miejscach zylety spiewane jest co innego.

Zgadzam sie bębny to dobry pomysł - zajebiscie daja rytm np: na "ole ole ola ola" czuć ten klimat, czuć "to coś". Tak samo "Tańczymy..." aż bardziej chce sie skakać w rytm :ucieka:

Pzdr.

w sumie to też się zgadzam, ale żeby nie było harmidru jak bębny na Żylecie i Krytej zaczną walic na raz co innego...

Herman
01-03-2006, 13:44
na dwoch meczach byly bebny (3 ) - tylko sie nasluchalismy , ze bebnic nie umiemy, ze za wolno bebnimy, ze spierdalac z tym do cyrku...niestety ludzie, ktorzy przychodza na Legie nie wiedza co to rytm.
Mi sie polowy piosenek odechciewa spiewac jak slysze te wyscigi.
Najbardziej boleje nad hitem z Wiednia - tam wyszło zajebiscie. Niestety pierwszy i ostatni raz.

MTP
01-03-2006, 23:12
na dwoch meczach byly bebny (3 ) - tylko sie nasluchalismy , ze bebnic nie umiemy, ze za wolno bebnimy, ze spierdalac z tym do cyrku...niestety ludzie, ktorzy przychodza na Legie nie wiedza co to rytm.
Mi sie polowy piosenek odechciewa spiewac jak slysze te wyscigi.
Najbardziej boleje nad hitem z Wiednia - tam wyszło zajebiscie. Niestety pierwszy i ostatni raz.
Tacy są niestety muzykalni ci ludzie.
Ciekawe czemu jak S na proteście korzystal z bebna to juz im odpowiadalo i nie było za wolno.
Hit z Wiednia zakończyl tam swoja kariere zajebistej piosenki.
Ogolnie jego wykonanie przed meczem w Wiedniu było pozytywne jesli chopdzi o wyjazdy.
Potem już nawet na wyjazdach lipa była(moze po za Zurichem) nie mówiac już o meczach na Ł3.A jeszcze jak orkiestra zacznie swoje tempo narzucac to na Żylecie już kończa.
Ja jestem jednak optymista że jakoś bedzie dobrze.
Patrząc na widzewskie broendby jest jakieś swaitło ze u nas bebny dadza rade.

Porter
02-03-2006, 09:45
Ja od dłuzszego czasu odnosze wrażenie, że doping mamy o niebo lepszy na wyjazdach... moze nalezałoby wyciągnąć z tego wnioski...

Kawa
02-03-2006, 09:55
Ciekawe czemu jak S na proteście korzystal z bebna to juz im odpowiadalo i nie było za wolno.

Mniejsza grupa, bardziej skupiona wokoł bebna,latwiej utrzymac rytm

Patrząc na widzewskie broendby jest jakieś swaitło ze u nas bebny dadza rade.

jw.+ to, ze u nich pod zegrar przychodza chyba tylko zainteresowni dopingiem.

Pan Artysta
02-03-2006, 10:00
Ja od dłuzszego czasu odnosze wrażenie, że doping mamy o niebo lepszy na wyjazdach... moze nalezałoby wyciągnąć z tego wnioski...


na wyjazdach(ilościowo) nie siedzi tyle ludzi co na odkrytej podczas meczu-nie mówie o meczu np: z Wisłą gdzie przemieszanie weekendowców ze stałymi bywalcami jest tak duże, że doping staje się lekko mówiąc nijaki

a na wyjazdy jeździ stała grupa-i wie po co tam jedzie :chytry: dlatego i doping jest lepszy :oczko:

Adam-oldboy
02-03-2006, 10:26
Sio z tematu ultrasowskiego. Ile można powtarzać :oczko:

Pan Artysta
02-03-2006, 10:30
Sio z tematu ultrasowskiego. Ile można powtarzać :oczko:

tak szefie już spierdzielam :hyhy:


a płytek dvd to sie szybko nie spodziewaj :efoch: :chytry:

MTP
02-03-2006, 22:15
[quote]Ciekawe czemu jak S na proteście korzystal z bebna to juz im odpowiadalo i nie było za wolno.

Mi bardziej chodzilo o to ze np do Hermana sie czepiali a do S już tacy mocni nie byli.

A z tym że mniejsza grupa lepsze zgranie zgadzam sie.

Dziegiel
05-03-2006, 01:10
[quote]
jw.+ to, ze u nich pod zegrar przychodza chyba tylko zainteresowni dopingiem.

taka mysl mi przyszla do glowy podczas ostatniego meczu, ze (moim zdaniem) prowadzenie dopingu powinno byc za bramką, bo wtedy było by mniej przypadkowych osob, ktorzy przyszli tylko obejrzec mecz tylko dlatego, że na tej trybunie byly tansze bilety...

biotronic
05-03-2006, 01:26
[quote]
jw.+ to, ze u nich pod zegrar przychodza chyba tylko zainteresowni dopingiem.

taka mysl mi przyszla do glowy podczas ostatniego meczu, ze (moim zdaniem) prowadzenie dopingu powinno byc za bramką, bo wtedy było by mniej przypadkowych osob, ktorzy przyszli tylko obejrzec mecz tylko dlatego, że na tej trybunie byly tansze bilety...

Tak będzie na nowym stadionie, o ile dożyjemy.

Michu
30-04-2006, 20:37
Wykorzystując temat...

Co się dzieje z małymi flagami bodajże z NL ? Dobrze wyglądały z transparentami, a ostatnio ich nie widzę.

janich
30-04-2006, 21:59
Tak wogule to zgodze się z tym ze lepiej robic mniej opraw nie na ilość a na jakość. Bo przecież Ultras to w większości powtarzanie tego co juz było. 8)

Szyja
23-05-2006, 12:55
można też robić tak iż ten sam element oprawy np: sektorówka (Żyletka) może być rozciągnięta z różnymi elementami np: szarfami albo flagami. wiadomo że w dziedzinie Ultras liczy się przede wsztstkim oryginalność ale na mecze ze słabszymi rywalami można też przygotować takie choreo aby można było w nim połączyć kilka właśnie już pokazywanych elementów oprawy

hatchet
23-05-2006, 13:49
można też robić tak iż ten sam element oprawy np: sektorówka (Żyletka) może być rozciągnięta z różnymi elementami np: szarfami albo flagami. wiadomo że w dziedzinie Ultras liczy się przede wsztstkim oryginalność ale na mecze ze słabszymi rywalami można też przygotować takie choreo aby można było w nim połączyć kilka właśnie już pokazywanych elementów oprawyAle jaki cel ma ultraska co mecz ? Nabijanie punktow w lidze ultras ?
Wlasnie dlatego podoba mi sie aktualne podejscie NS do opraw, ze sa one na wlasciwych meczach i maja w sobie ta sile. Nie ma nic fajniejszego niz oprawa po np. 2 meczach posuchy :)

jacekaga
23-05-2006, 13:51
Z tego, co wiem, jednym z podstawowych założeń Nieznanych Sprawców jest przygotowywanie jak najlepszej oprawy wyłącznie na najbardziej prestiżowe spotkania, zamiast przeciętnych choreografii na każdym meczu. Jeśli się mylę, to proszę kogoś bardziej kompetentnego o sprostowanie. ;)

A jeżeli chodzi o wielokrotne wykorzystywanie pewnych elementów, to trudno tego nie robić, chociażby ze względów finansowych. Tylko takie malutkie zastrzeżenie- ostatnio flagi na kijach i transparenty są wykorzystywane zdecydowanie zbyt często. Ktoś w jakimś topicu napisał nawet, że pełniły rolę "zapchajdziury"- i powiem szczerze, że można temu twierdzeniu wiele racji przyznać. A przecież mamy piękne sektorówki...

PS. Czy mam coś ze wzrokiem, czy dawno nie widziałem wielkiej koszulki??

hatchet
23-05-2006, 13:54
PS. Czy mam coś ze wzrokiem, czy dawno nie widziałem wielkiej koszulki??


Przeciez byla na Groclinie :)

jacekaga
23-05-2006, 15:56
PS. Czy mam coś ze wzrokiem, czy dawno nie widziałem wielkiej koszulki??


Przeciez byla na Groclinie :)
Tak mi się wydawało- dawno :)

Szyja
26-05-2006, 12:28
ja się z tym wszystkim zgodze z wami ale na niektórych meczach mogłaby być chociaż jakaś jedna ciekawa choreografia na początku meczu z wykorzystaniem jakiejś sektorówki albo czegoś tego typu. jako przykład mogę dać sektorówkę-proporczyk Pogoni która była rozwijana w róznych konfiguracjach już parokrotnie i za każdym razem dawało to ciekawy efekt w połączeniu z jakimś innym elementem oprawy.

Szyja
27-05-2006, 13:14
Lajtowy-fajne porównanie z kobietami :> ja niemam na myśli tego aby co mecz wyciągać te same sektorowki albo coś w tym stylu, ale musze przyznać że Żyletke rozwineliśmy narazie tylko raz... a fajnie się ona prezentowała. przy okazji wielki szacunek dla NS za to co robią dla naszego klubu :brawo: :brawo: :brawo:

Żuku
28-05-2006, 11:40
Lajtowy, wydaje mi się, że gdybym widział tyle kobiet to kark bym sobie skręcił :oczko:

aaaaaa
29-05-2006, 18:54
Legion1916, tylko powiedz - po co ?
Oprawy są jak stroje kobiety. Jakaś spódniczka, obcasy, przewiewna bluzeczka działa na wyobraźnię. Widząc taką dziewczynę idącą ulicą, siłą rzeczy się odwracasz. "Analizujesz" od stóp do głowy, podziwiasz, zachwycasz się.
I teraz powiedz mi, co byś zrobił gdyby KAŻDA z dziewczyn, kobiet, które byś mijał na ulicy ubrana by była w jednakowy sposób? Te same buty, ta sama spódniczka ... różniące zaledwie kolorem, rozmiarem ( :hyhy: ).
Przywykniesz, przestniesz dostrzegać piękno, nawet gdyby stanęło przed Tobą.

Podobnie jest na stadionie ....
"Już 12 minuta meczu ... ciekawe czemu jeszcze nie wyciągnęli Żyletki"
"Ciekwe kiedy pojawi się herb"

Wszystko stałoby się przewidywalne i oczywiste jak amen w pacierzu. Tego chcesz ?
"Znów ta sektorówka...Mogliby już zrobić coś nowego".

Wszystko co mamy, to te trybuny szare ... dlatego zróbmy coś aby nie "śmierdziały standardem", aby to, co się na nich pojawia nie było "codziennością"

No, ale kobiecie nie wypada chodzić po ulicy nago :zlosliwy:

Fizi
29-05-2006, 19:03
podobno prawdziwej damie wszystko przystoi :chytry:

Kapitan87
14-06-2006, 11:12
W zupełności się zgadzam z niektórymi :brawo: na Legii trzeba coś ruszyć w sprawie ultras nawet poprzez sektorówki i flagi (te duże i małe).
Mam kuzyna który regularnie jeździ na Widzew i pokazuje mi póżniej zdjęcia z opraw i muszę przyznać że u nich oprawy są nawet fajne tzn. duże flagi pod zegarem robią wrażenie a przecież przyniesienie flag i pomachanie nimi NIC nie kosztuje. Ja byłem już nie raz na Ł3 i chciałbym zabrać teraz moich ziomków żeby zobaczyli jaka super atmosfera jest na Żylecie 8)
Kurcze pomyślcie o tym i pokażcie jak się bawi stolica

ems
14-06-2006, 16:11
:roll:

baranek
14-06-2006, 16:20
To może razem coś wymyślimy, żeby ruszyć coś w sprawie ultras.
Wpisujcie swoje pomysły na oprawy!!












:strach:

Q_(L)
14-06-2006, 17:11
To może razem coś wymyślimy, żeby ruszyć coś w sprawie ultras.
Wpisujcie swoje pomysły na oprawy!!
To juz lepiej wpisujcie miasta :oczko:

juras
15-06-2006, 11:06
coś ruszyć w sprawie ultras

"Wezmy i zrobcie" :roll: