PDA

Zobacz pełną wersję : Kibice Widmo za PS ale akurat tu maja jakas racje



_Bart
25-07-2003, 10:52
TYGODNIK NASZA LEGIA opublikował rozliczenie Stowarzyszenia Sekcja Sympatyków z dotychczasowej działalności finansowej. Jednym ze źródeł przychodów tej organizacji kibiców są wpływy z wejściówek, jakie sprzedaje Legia na mecze pierwszoligowe. Tą okrężną drogą można dotrzeć do zaskakujących danych, przedstawianych przez klub z Łazienkowskiej. Z każdego sprzedanego abonamentu na konto stowarzyszenia wpływało 3 złote, a z każdego sprzedanego biletu - złotówka. Wiosną kibice kupili 2480 karnetów i - jak wynika z danych zamieszczonych w Naszej Legii - 27 670 biletów, na osiem meczów ligowych rozegranych wiosną w Warszawie.

Pustki na KSZO?

Dane w niektórych miejscach są zaskakujące (patrz - tabelka obok). Na przykład na mecz z KSZO sprzedano 1684 bilety, a spotkanie na Łazienkowskiej obejrzało około siedmiu tysięcy widzów (niektóre źródła podają, że osiem tysięcy). A 1684 sprzedane bilety plus 2480 karnetów, to 4164 osoby. Jak weszły na stadion pozostałe trzy lub nawet cztery tysiące kibiców? Dodajmy, że fani gości nie przyjechali do stolicy. Podobne rozbieżności można zaobserwować przy pozostałych spotkaniach. Ceny wejściówek na Legię były wiosną zróżnicowane - od 20 do 50 złotych, a ponieważ było ich sześć rodzajów, można założyć, że średnio kibic na każdy mecz wydawał 30 złotych. Na nasz przykładowy mecz z KSZO brakuje trzech tysięcy sprzedanych biletów (wersja optymistyczna dla klubu), czyli... 90 tysięcy złotych.

Dane dotyczące frekwencji na wiosennych meczach Legii zaczerpnęliśmy z trzech gazet - Przeglądu Sportowego, Gazety Wyborczej i Piłki Nożnej. Nie są więc one oficjalne, a i nie bardzo można je ustalić, bo klub nie prowadzi oficjalnych statystyk dotyczących liczby widzów. - Wierzy pan gazetom? - pyta prezes Legii, Edward Trylnik. Hm, dziennikarze mogą się mylić, oceniając frekwencję na oko, ale żeby przedstawiciele kilku gazet mylili się jednocześnie? Poza tym można się pomylić o pięćset osób, góra o tysiąc, ale nie o trzy tysiące, bo to jedna piąta widowni!

- Nie będę komentował artykułów zamieszczonych w Naszej Legii - zaznacza prezes Trylnik, poproszony o skomentowanie zaskakujących danych.

Kilka opcji

Jest kilka możliwości wytłumaczenia różnicy między liczbą sprzedanych biletów a liczbą widzów. Pierwsza - to nierzetelność dziennikarska, ale jak już podkreślaliśmy, trudno przypuszczać, by taki sam błąd popełniło kilku dziennikarzy będących na meczu i zamiast czterech tysięcy, doliczyło się siedmiu lub ośmiu (może wszystkim mnoży się w oczach, może stadion Legii wcale nie mieści 15 tysięcy kibiców, tylko ledwie osiem?). Druga - kibice wchodzą na stadion przy Łazienkowskiej za darmo. W jaki sposób - nie wiadomo. Może przeskakują przez płot, może mają jakieś inne sposoby na ominięcie bardzo drogiego, niedawno zainstalowanego, nowoczesnego systemu kontroli biletów. Trzecia - Legia nie przekazuje Stowarzyszeniu Sekcja Sympatyków złotówki od każdego biletu (jak było w umowie). Czwarta - szefowie klubu z jakichś powodów nie potrafią doliczyć się sprzedanych biletów, przez co klub traci sporo pieniędzy. Tak mniej więcej na każdym z ośmiu meczów po 100 tysięcy złotych. Razem - 800 tysięcy!

O co chodzi w całej sprawie? Czekamy na wyjaśnienie warszawskiego klubu.

DANIEL OLKOWICZ

zrodło PS

Mnie tez zdziwiło to rozliczenie klubu z biletów. Cos tu jest niewporzadku. Wiadomo iz na kazdy mecz wchodza osoby "na łape" ale nie wierze aby na kazdym meczu udało sie wejsc w ten sposob po 3 tysiace ludzi. Na Lecha pisza tez ze sprzedali 7 tysiakow biletów plus te 2,5 to by wyszło ze było nas mniej niz 10000. Cała Żyleta to okolo 6000 miejsc (kazdy sektor ma chyba ponad 900 siedzisk) Kryta to 4000 łuki po 2 tysiaki a przeciez Zyleta i kryta była pełna. Na Żylecie stali ludze nawet na schodach wiec jak na moje oko liczba 12000 na tym meczu to minimum.
Jestem ciekawy czy nie ma tu miejsca taka sama sytuacja jak z Pogonia gdzie troszke biletów sprzedawano poza rozliczeniem z podatków itd.
Juz nie chodzi mi o to iż Legia traci kase ale o to iż Stowarzyszenie jest pozbawione na kazdym meczu 3000 zł.
Czyzby wiec Trylnik znowu zarobił minusa ???

Lolek
25-07-2003, 11:08
Myślę, że w ocenie pomaga stanowisko pana prezesa - brak komentarza.

A swoją drogą, ten wykaz powinien też dać do myślenia wszystkim wchodzącym na łapę.

Lawy
25-07-2003, 12:23
sądzę że po połowie: klub specjalnie pomniejszył ilość sprzedanych, ale duuża część ludziów wchodzi dając w łapę. i to jest smutne, że ludziska wchodzą za połowę ceny i nawet nie zdają sobie sprawy, że w ten sposób okradają klub.

Ostry
25-07-2003, 13:20
Mnie także zdziwił artykuł w NL o Stowarzyszeniu.Z tych wyliczeń wynika,że mecz z KSZO obejrzało około 4100 osób 8- ,a na meczu było jakieś 7000 kibiców.
Może po prostu klub przekazuje złotówkę tylko z biletów sprzedanych na Żylecie.Chociaż teorytycznie Stowarzyszenie dostaje złotówkę od każdego biletu.Sam już nie wiem. Nie zmienia to jednak faktu,że sporo osób wchodzi na mecz bez biletów.Smutne to,ale prawdziwe :/

Lolek
25-07-2003, 13:29
Może po prostu klub przekazuje złotówkę tylko z biletów sprzedanych na Żylecie.Chociaż teorytycznie Stowarzyszenie dostaje złotówkę od każdego biletu.Sam już nie wiem.

Zgodnie z umową złotówka była od każdego biletu, bez względu na trybunę.

Ultra LW
25-07-2003, 18:25
Jeżeli naprawdę są takie nie prawidlowości to raczej posądzał bym o to klub niż SSLW. Chłopaki rozliczają się na łamach gazety czytanej przez większość kibiców naszej Legiuni i chyba takiego klopsa by nie walneli. :hmm:
Raczej podejrzewal bym o to Trybika i spółkę. Po nich ostatnio mozna sie spodziewać wszystkiego. Raczej nie możliwe by było aby aż 3000(!!!) osób weszło na łapę na mecz z KSZO.
Liczę na wyjaśnienia, tylko żebym się nie przeliczył... 8-

Tuzin...
25-07-2003, 20:32
No nie wiem na meczu z Lechem jak wchodzilem to w okolo mnie wiecej ludzi wchodzilo na lape niz z biletami...

szczepan
25-07-2003, 20:47
Plus dla "PS" bo chyba my wszyscy jakos to przeoczylismy. Druga sprawa ze po odliczeniu karnetow i tych co by wchodzili na lewo to napewno powinno byc wiecej. Zobaczymy co zarzad odpowie. Aha czy wiadomo co na ten temat ma do powiedzenia SSLW??

Nazgul
25-07-2003, 20:51
No nie wiem na meczu z Lechem jak wchodzilem to w okolo mnie wiecej ludzi wchodzilo na lape niz z biletami...

A potem się jeden z drugim dziwi że Legia biedna. jak własny klub ********** okradają...

Nigdy nie będzie dobrze bo to zamknięte koło - mało kasy - podwyżka cen - więcej wjazdów "na łapę" - mało kasy - podwyżka cen - jeszcze więcej wjazdów... Teraz trochę obnizyli, ale ci, którzy już załapali system nie popuszczą - kto zapłaci jak już sprawdził że mozna za free albo półdarmo?

Jedyna rada - SSLW sama musi nadzorować bramek - trudno. Albo zamontować monitoring na bramkach i wyjebywać przekupnych porządkowych. Innej rady nie ma...

szczepan
25-07-2003, 21:01
a tak swoja droga to naprawde jest chore male flagii wchodzenie na lewo pilki...

Tuzin...
25-07-2003, 21:02
Dla mnie caly artykul to nie jest + dla PS, bo ja to odbieram jako ciag dalszy robienia kolo dupy Legii (kto zainwestuje w klub, w ktorym nie moga sie doliczyc biletow?)
A co do samej jego tresci to mam nadzieje ze to jednak Trylnik dyma Stowarzyszenie, a nie ze tyle osob wchodzi na lape albo co innego...

Lolek
25-07-2003, 21:06
A co do samej jego tresci to mam nadzieje ze to jednak Trylnik dyma Stowarzyszenie, a nie ze tyle osob wchodzi na lape albo co innego...

A co to za różnica? Poza tym - jak to udowodnić? Jak ktoś ma jakieś pomysły, niech się nimi podzieli. Bo to że sprawa wypłynęła dopiero teraz, nie oznacza że wczęśniej nie była znana.

szczepan
25-07-2003, 21:25
A co do samej jego tresci to mam nadzieje ze to jednak Trylnik dyma Stowarzyszenie, a nie ze tyle osob wchodzi na lape albo co innego...

A co to za różnica? Poza tym - jak to udowodnić? Jak ktoś ma jakieś pomysły, niech się nimi podzieli. Bo to że sprawa wypłynęła dopiero teraz, nie oznacza że wczęśniej nie była znana.

znana pewnie byla ale poprostu tu ma forum dopiero teraz wyplynela (i to mnie bardzo dziwi ze dopiero teraz na to zwrocilismy uwage)...

zakladajc ze to wina wejsc na lewo:
1)zmiana firmy ochroniarskiej a przy podpisywaniu umowy mozna dodac jakis paragraf ze po sprawdzeniu wydrukow z tego nowego systemu i tego ile ludzi bylo firma bedzie placila ewentualne odszkodowania

a jezeli to zarzad to jest w kropce... moze stowarzyszenie postaralo sie lobbowac w pewnych srodowiskach zeby znalesc nowego inwestora...

nie wiem nie wiem... nie sa to moze jakies super pomysly ale tylko to teraz mi do glowy przychodzi...

aha i ejszcze jedna rzecz duzo zalezy od nas szarych kibicow... jezeli widzimy sytuacje ze ktos wchodzi na lewo albo kradnie flage to nie stac biernie... przeciez na stadionie odsetek ludzi ktorzy robia takie rzeczy jest znacznie mniejszy...

Lolek
25-07-2003, 21:28
zakladajc ze to wina wejsc na lewo:
1)zmiana firmy ochroniarskiej a przy podpisywaniu umowy mozna dodac jakis paragraf ze po sprawdzeniu wydrukow z tego nowego systemu i tego ile ludzi bylo firma bedzie placila ewentualne odszkodowania

Pierwszy strzał w płot. Umowę z firmą podpisał jeszcze poprzedni prezes. Jej warunki stawiają Legię pod ścianą.


a jezeli to zarzad to jest w kropce... moze stowarzyszenie postaralo sie lobbowac w pewnych srodowiskach zeby znalesc nowego inwestora...


Inwestora na nową ochronę?


aha i ejszcze jedna rzecz duzo zalezy od nas szarych kibicow... jezeli widzimy sytuacje ze ktos wchodzi na lewo albo kradnie flage to nie stac biernie... przeciez na stadionie odsetek ludzi ktorzy robia takie rzeczy jest znacznie mniejszy...

Heh, prawda jest taka, że każdy czeka na drugiego. Nie mówię, że nie chce, ale zawsze każdy sam zadaje sobie pytanie "A czemu akurat ja?". Niestety, na Legii panuje ogólne przyzwolenie do wchodzenia na łapę. To fakt a nie przypuszczenie.

szczepan
25-07-2003, 21:37
"nowego inwestora" czyli sponosora generalnego, wlasciciela etc.

wiem ze to nie jest takie proste... :(

peyek
25-07-2003, 21:43
Niestety, na Legii panuje ogólne przyzwolenie do wchodzenia na łapę. To fakt a nie przypuszczenie.
Niestety ale mysle ze bierze sie to z tego, ze tak z polowe kibicow zaczynalo od przelazenia przez plot czy smarowania bramkowemu. Niestety poki ochroniarze beda brac to ludzie beda dawac i tu tkwi najwiekszy problem. Jak bym im (ochroniarzom) najpierw zabral te bilety uniwersalne a dal np. dwom powaznym ludziom na trybune ktorzy by podchodzili na zawolanie. Wiem ze to idiotyczny pomysl, ze zwolnilo by to wchodzenie ale i tak przez macanie musza zawsze na chwile wstrzymac wpuszczanie ludzi. A jesli taki bilet mialo by mniej ludzi to moze by to troche ukrocilo wchodzenie na reke (mniej ludzi=wieksze place=wieksze ryzyko=wieksza odpowiedzialnosc=mniejsza chec do brania cashu).
Spadam na weekend z okolicy moze odpoczne od wyrywania krzeselek i umow z ZUSem bo juz mnie serducho boli :/ .

_Bart
25-07-2003, 21:47
zakladajc ze to wina wejsc na lewo:
1)zmiana firmy ochroniarskiej a przy podpisywaniu umowy mozna dodac jakis paragraf ze po sprawdzeniu wydrukow z tego nowego systemu i tego ile ludzi bylo firma bedzie placila ewentualne odszkodowania

Pierwszy strzał w płot. Umowę z firmą podpisał jeszcze poprzedni prezes. Jej warunki stawiają Legię pod ścianą.


A ta ostatnia nowa umowa z firma ochroniarska co to niby miala byc mnienj korzystna ale wyszło na strone klubu to tu nie mozna było takich dać paragrafów.


Co do wchodzenia "na łape" to jest to ciezki temat. Samemu trudno mi jest cos powiedziec bo z jednej strony to złodziejstwo ale z drugiej strony przecietny kibic Legii jest w wieku szkolnym i nie majac mozliwosci kupna biletu ulgowego to skad ma brac hajs na dopingowania swej druzyny. Ja ( i pewnie kazdy) tez chyba wolałbym dac w łape niz nie obejrzec meczu Legiuni. Obecnie mam karnet wiec mnie to wali ale dawniej tez zdarzało mi sie dac w łape zamiast kupowac bilet i przyznaje sie do tego bez bicia.

szczepan
25-07-2003, 21:47
jest jeszcze jeden pomysl... ochrona musi byc bo takie sa wymogi bezpieczenstwa ale na bramkach postawic ludzi z SSLW... przeciez jzu troche osob sie zapisalo a skoro ktos jest gotowy placic 10 zloty miesiecznie to raczej nie w glowie mu przekrety... i dopiero za ta osoba stal by ochroniaz ktory by w razie jakis problemow na zawolanie bramkowego interweniowal... wczesniej mozna by zrobic w NL i na legialive.pl i innych stronach akcje ogloszeniowa ze od nowego sezonu/rundy/meczu wchodzi w zycie program "taki i taki" zeby przygotowac ludzi i troche zmiejszyc ewentualne problemy...

Lolek
25-07-2003, 21:59
jest jeszcze jeden pomysl... ochrona musi byc bo takie sa wymogi bezpieczenstwa ale na bramkach postawic ludzi z SSLW... przeciez jzu troche osob sie zapisalo a skoro ktos jest gotowy placic 10 zloty miesiecznie to raczej nie w glowie mu przekrety...

Heh, powiem Ci że to nie nowy pomysł. Ale - raz. Jak postrzegali by sami kibice takich kontrolerów? Przecież części z nich utrudniłoby to życie... Dwa - pomyślcie, jak odwdzięczyliby się ochroniarze... Ktoś na tym stadionie robi oprawy... I nie zawsze rzeczy do tego używane są zgodne ze stadionowym regulaminem... Ciag dalszy chyba sami sobie możecie wyobrazic.

Nazgul
25-07-2003, 23:46
jest jeszcze jeden pomysl... ochrona musi byc bo takie sa wymogi bezpieczenstwa ale na bramkach postawic ludzi z SSLW... przeciez jzu troche osob sie zapisalo a skoro ktos jest gotowy placic 10 zloty miesiecznie to raczej nie w glowie mu przekrety...

Heh, powiem Ci że to nie nowy pomysł. Ale - raz. Jak postrzegali by sami kibice takich kontrolerów?.

Heh. Słuszna uwaga, zwłaszcza biorąc poprawkę na fakt, że niektórzy maja wielką pretensję do zarządu Legii że nie dał w łapę strażakowi i teraz demontuje cztery rzędy siedzeń bo strażak tak kazał... To jak jeszcze by im się ukróciło lewe wjazdy na mecze to w ogóle... A jakby to zrobili sami kibice? No kurna konfidencja...

Dorsz
26-07-2003, 09:57
W tej chwili rozwiązanie jest bardzo proste, idziesz, dajesz w łapę Panu X ochroniarzowi i maszerujesz donieść na prokuraturę. Najlepiej zorganizować wycieczkę Japończyków by w łapę dać jak najwięcej, by było za co ścigać. Pod tym względem w końcu coś dobrego zrobił rząd.

Tylko pamiętaj młody Michniku, weź dyktafon bądź mini kamerę włóż w czapkę.

Nazgul
26-07-2003, 10:49
W tej chwili rozwiązanie jest bardzo proste, idziesz, dajesz w łapę Panu X ochroniarzowi i maszerujesz donieść na prokuraturę. Najlepiej zorganizować wycieczkę Japończyków by w łapę dać jak najwięcej, by było za co ścigać. Pod tym względem w końcu coś dobrego zrobił rząd.

Tylko pamiętaj młody Michniku, weź dyktafon bądź mini kamerę włóż w czapkę.

A po cholerę?
Wystarczy zabrać ochroniarzom możliwość otwierania bramek i tyle.

Dorsz
26-07-2003, 10:55
W tej chwili rozwiązanie jest bardzo proste, idziesz, dajesz w łapę Panu X ochroniarzowi i maszerujesz donieść na prokuraturę. Najlepiej zorganizować wycieczkę Japończyków by w łapę dać jak najwięcej, by było za co ścigać. Pod tym względem w końcu coś dobrego zrobił rząd.

Tylko pamiętaj młody Michniku, weź dyktafon bądź mini kamerę włóż w czapkę.

A po cholerę?
Wystarczy zabrać ochroniarzom możliwość otwierania bramek i tyle.

To było napisane z przymrużeniem oka.

Nie da się ich odsunąć, przez to że wchodzi się na Żyletę jak do wagonu z bydłem, muszą stać pajacyki by móc w razie czego odblokować bramkę. Wyobraź sobie jakby tam nikogo nie było, a bramka by się zablokowała albo komuś biletu nie chciała przyjąć – tragedia murowana.

Nazgul
26-07-2003, 11:01
To było napisane z przymrużeniem oka.


Wiem :)



Nie da się ich odsunąć, przez to że wchodzi się na Żyletę jak do wagonu z bydłem, muszą stać pajacyki by móc w razie czego odblokować bramkę. Wyobraź sobie jakby tam nikogo nie było, a bramka by się zablokowała albo komuś biletu nie chciała przyjąć – tragedia murowana.

No w każdym razie musi być ktos kto będzie miał na to oko. Najwyraźniej klub nie potrafi pilnować swoich interesów...

A wystarczyłoby wpuszczać na łuki po piątaku i na Żyletę po 15 PLN...

Dorsz
26-07-2003, 11:20
Andrzej, w Legii nic się nie zmieni do póki będą tam rządzić ludzie jacy rządzą obecnie. Zobacz wypowiedzi Trylnika i Zajarczyka, przecież to się włos na głowie jeży. Trylnik chcę już do sądu podawać Legia Live!, że dopuszcza komentarze, kibiców nazywa (nie wprost) debilami z dechami w łapach. Nie potrafią przez tyle czasu ani jednej pamiątki wyprodukować w ramach marketingu itd. Przecież to jest jakaś paranoja.

Radio
26-07-2003, 21:25
Jak zobaczyłem rozliczenie to od razu coś mnie tknęło. Ale narzuca się kilka spraw. Po jaką cholerę zamontowałi kołowrotki (bramki na żylecie). Druga rzecz to chłopaki z SSLW nie są w ciemię bici i od razu powinni interweniować w klubie NL i innych. Trzecia sprawa to zmiana firmy ochroniarskiej chyba coś ma wspólnego z tym procederem w chodzenia na łapę.

yusta
27-07-2003, 19:59
Jak zobaczyłem rozliczenie to od razu coś mnie tknęło. Ale narzuca się kilka spraw. Po jaką cholerę zamontowałi kołowrotki (bramki na żylecie). Druga rzecz to chłopaki z SSLW nie są w ciemię bici i od razu powinni interweniować w klubie NL i innych. Trzecia sprawa to zmiana firmy ochroniarskiej chyba coś ma wspólnego z tym procederem w chodzenia na łapę.

Obawiam się, że zmiana firmy ochroniarskiej nic nie da. Gra toczy się o wielką kasę i kazdy z tych ochroniarzy bedzie dążył do tego by ten proceder trwał. Może na początku bedą zachowywać pozory ale z czasem wszystko wróci do normy. Myślę, że pewnym rozwiązaniem byłoby kontrolowanie pracy ochrony na bramkach przez ludzi ze stowarzyszenia. Przez kibiców dla których dobro klubu jest ważniejsze niż napchanie sobie kieszeni.


Dwa - pomyślcie, jak odwdzięczyliby się ochroniarze... Ktoś na tym stadionie robi oprawy... I nie zawsze rzeczy do tego używane są zgodne ze stadionowym regulaminem... Ciag dalszy chyba sami sobie możecie wyobrazic.

Ciąg dalszy właśnie obserwujemy. Legia ma problemy z otrzymaniem licencji, kasy nie ma na nic :/ To jest lepsze?

Lolek
27-07-2003, 21:00
Ciąg dalszy właśnie obserwujemy. Legia ma problemy z otrzymaniem licencji, kasy nie ma na nic To jest lepsze?


Chyba nie sugerujesz, ze nie dostalismy licencji, bo były wałki z biletami?

Radio
27-07-2003, 21:03
Pomysł z ludźmi stowarzyszenia może być niezły. Nawet jak ich Legia nie dopuści, (choć wątpie bo to dla nich kazdy grosz jest ważny) to moga stać z boku i rejestrować. Poza tym kołowrotki są chyba od czegoś i mają liczyć....

szczepan
27-07-2003, 21:40
ja pomijam teraz wszystkie plany co do rozwiazania tej kwestii... przeciez tak naprawde to zalezy od nas? jestem ciekaw ilu z nas by zareagowalo jakby cos takiego widzialo? i nie chodzi o atak na ochroniaza ale o te osoby ktore daja w lape...

ems
27-07-2003, 21:51
Myślę, że pewnym rozwiązaniem byłoby kontrolowanie pracy ochrony na bramkach przez ludzi ze stowarzyszenia. Przez kibiców dla których dobro klubu jest ważniejsze niż napchanie sobie kieszeni.

'8 dobrze myslisz

yusta
27-07-2003, 22:25
Ciąg dalszy właśnie obserwujemy. Legia ma problemy z otrzymaniem licencji, kasy nie ma na nic To jest lepsze?


Chyba nie sugerujesz, ze nie dostalismy licencji, bo były wałki z biletami?

Własnie to sugeruję. Nie dostała licencji bo nie zapłaciła w ZUS-ie i US tyle co powinna, nie zapłaciła bo zabrakło mamomy, a mamony zabrakło miedzy innymi dlatego, że pieniąchy zamiast do kasy trafiły do kieszeni buraka z bramki.

ems
27-07-2003, 22:26
to nie az tak proste :P ale wiadomo - dajac w lape okrada sie swoj klub... a kto nie wierzy ... :zly:

Lolek
27-07-2003, 22:31
Własnie to sugeruję. Nie dostała licencji bo nie zapłaciła w ZUS-ie i US tyle co powinna, nie zapłaciła bo zabrakło mamomy, a mamony zabrakło miedzy innymi dlatego, że pieniąchy zamiast do kasy trafiły do kieszeni buraka z bramki.

Tak jak napisał ems. To nie jest takie proste. Ja przypomnę tylko dwie rzeczy - sprawa wypłynęła na światło dzienne w lipcu, na dni przed nowym sezonem. I druga rzecz - na prezes ma/miał ksywę "Kalkulator", która wzięła się z jego skrupulatności i aptekarskiej wręcz dokładności w rachunkach. Zestaw te dwa zdania.

yusta
27-07-2003, 23:03
Własnie to sugeruję. Nie dostała licencji bo nie zapłaciła w ZUS-ie i US tyle co powinna, nie zapłaciła bo zabrakło mamomy, a mamony zabrakło miedzy innymi dlatego, że pieniąchy zamiast do kasy trafiły do kieszeni buraka z bramki.

Tak jak napisał ems. To nie jest takie proste. Ja przypomnę tylko dwie rzeczy - sprawa wypłynęła na światło dzienne w lipcu, na dni przed nowym sezonem. I druga rzecz - na prezes ma/miał ksywę "Kalkulator", która wzięła się z jego skrupulatności i aptekarskiej wręcz dokładności w rachunkach. Zestaw te dwa zdania.

Ok nie jest proste, ale chodzi mi o to, że wchodzenie na lewusa to tak naprawdę okradanie Legii z kasy, a widok biorącego w łapę ochroniarza nie należy do rzadkości tak samo jak dwie osoby przechodzące przez bramkę na jeden bilet. Nie wiem czy to jest przyczyną tak dużych rozbieżności frekwencji. Domyślam się, że klub też maczał w tym palce, zaniżając celowo tę liczbę. Przemawia za tym również postawa Trylnika, który odmówił skomentowania tego faktu. Nie zmienia to jednak tego, że problem brania w łapę istnieje i pośrednio przyczynia się do mniejszej zasobności Legii.

ems
27-07-2003, 23:04
o to to... ale mysle ze na licencje nie mialo to az takiego wplywu

yusta
27-07-2003, 23:14
o to to... ale mysle ze na licencje nie mialo to az takiego wplywu

Nie chodziło mi o to, że przez łapówkarzy Legia nie dostała licencji. Nie dostała bo cienizna z kasą, a przekręty na bramkach w jakimś tam stopniu się do tego przyczyniają. O to mi chodziło.
Straty z tego tytułu na pewno małe nie są. Myślę, że są porównywalne (jak nie wyższe) z dochodami Lecha z tytułu funkcjonowania LCB (ok 25 tys miesięcznie), a że warto zadbac nawet i o taką kasę przekonuje własnie ten program wdrożony przez Lecha. U nich kasę nawet najdrobniejszą się gromadzi u Nas sie ją rozpierdala :/

ems
27-07-2003, 23:18
niekoniecznie, bo klub w ostatnim polroczu zdaje sie ze odnotowal zysk. jezeli chodzi o straty z tytulu wchodzenia na lapowke to przypomne ze mimo wszystko i tak klub dostawal wiecej kasy niz wiekszosc pierwszoligowych ekip

ale nie o to chodzi: po pierwsze okradac swoj klub... *****, jak mozna ?

po drugie, okrada sie w tym momencie nie tylko klub, ale i jego kibicow... bo zlotowka z biletu to podstawa funkcjonowania SSLW

a jak sie okrada i klub, i kibicow, to jak mozna sie mienic kibicem danego klubu ?!

yusta
27-07-2003, 23:28
niekoniecznie, bo klub w ostatnim polroczu zdaje sie ze odnotowal zysk. jezeli chodzi o straty z tytulu wchodzenia na lapowke to przypomne ze mimo wszystko i tak klub dostawal wiecej kasy niz wiekszosc pierwszoligowych ekip

ale nie o to chodzi: po pierwsze okradac swoj klub... *cenzura*, jak mozna ?

po drugie, okrada sie w tym momencie nie tylko klub, ale i jego kibicow... bo zlotowka z biletu to podstawa funkcjonowania SSLW

a jak sie okrada i klub, i kibicow, to jak mozna sie mienic kibicem danego klubu ?!

Ale mógł ten zysk mieć wyższy i wysokość tej kwoty nie jest tak istotna jak fakt, że nikt nie potrafi o to zadbać.

ems
27-07-2003, 23:30
zgodze sie... ale mysle ze juz od tego sezonu bedzie lepiej

tylko dostanmy ta licencje, na milosc boska :P

Adams_
28-07-2003, 01:36
Myślę, że pewnym rozwiązaniem byłoby kontrolowanie pracy ochrony na bramkach przez ludzi ze stowarzyszenia. Przez kibiców dla których dobro klubu jest ważniejsze niż napchanie sobie kieszeni.

'8 dobrze myslisz

nie podlizuj sie :rotfl:

Nazgul
28-07-2003, 07:37
Myślę, że pewnym rozwiązaniem byłoby kontrolowanie pracy ochrony na bramkach przez ludzi ze stowarzyszenia. Przez kibiców dla których dobro klubu jest ważniejsze niż napchanie sobie kieszeni.

'8 dobrze myslisz

nie podlizuj sie :rotfl:

Tylko się myj :buhaha: '8

ems
28-07-2003, 13:58
8- :oho:

szczepan
29-07-2003, 21:16
za legialive.pl:
"Afera wyjaśniona



Wydrukowane przez "Naszą Legię" w ubiegłym tygodniu rozliczenie Stowarzyszenia "Sekcja Sympatyków" stało się zarzewiem "Afery biletowej", rozpętanej przez jedną z gazet. Pod uwagę były brane dwa rozwiązania - albo kibice wchodzili na "lewo", albo klub celowo zaniżał frekwencję. Tymczasem okazuje się, że sprawa nie ma aż tak sensacyjnego posmaku, jak to chcieli widzieć niektórzy.
Przede wszystkim podane przed tygodniem na łamach NL liczby odnoszą się tylko do sprzedanych biletów. Do osób wchodzących na stadion dochodzą jeszcze posiadacze karnetów (2.480 osób) - co było w rozliczeniu uwzględnione - oraz osoby wpuszczane na stadion za darmo (o czym ze zrozumiałych względów nie pisaliśmy, bo te dane do rozliczenia "SSLW" nie były potrzebne).
Działacze Legii chcieli jednak uzupełnić te doniesienia właśnie o te liczby. I tak zdaniem klubu na każdy mecz wpuszczanych było ponad tysiąc osób za darmo. Byli to sponsorzy (250 osób), piłkarze i rodziny (200 osób), "Młode Wilki" (170 osób), grupy zorganizowane - domy dziecka, kolonie (do 500 osób) oraz pracownicy klubu, goście prezesa, zasłużeni działacze, flagowi. Oficjalnie frekwencja na wiosennych meczach Legii była według wskazań "kołowrotków" następująca: Amica - 8.790, Groclin - 6.475, KSZO - 5.084, Górnik - 6.475, Katowice - 6.094, Wisła P. - 5.483, Lech - 10.380, Ruch - 6.090.
Różnica między danymi oficjalnymi a tymi, które podawała prasa bierze się stąd, że niektórzy kibice wchodzili na mecze Legii poprzez wręczanie bramkarzom łapówek. Aby ukrócić w przyszłym sezonie ten proceder, mają zostać zamontowane kamery przy bramkach wejściowych. Przed meczami w ich pobliżu pojawią się także kibice ze Stowarzyszenia "Sekcja Sympatyków". Ponadto ochroniarze nie będą w stanie otwierać już wejściowych bramek, upoważnieni do tego będą jedynie dwaj pracownicy klubu.

Źródło: Nasza Legia"

Endrju
31-07-2003, 16:09
za legialive.pl:
"Afera wyjaśniona



(...) Amica - 8.790, Groclin - 6.475, KSZO - 5.084, Górnik - 6.475, Katowice - 6.094, Wisła P. - 5.483, Lech - 10.380, Ruch - 6.090(...)


8- tak mało ans na meczach było ??

powiem w z związku z tym jedno...

TRAGEDIA

Raffi
31-07-2003, 16:20
wiesz dokonale że było więcej......