PDA

Zobacz pełną wersję : ITIotów powaliło...



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 [9]

daimler
17-11-2005, 13:22
a Zygo dolewa do ognia zly -niech przyjdą na mecz-boli że kaska nie wpływa


mylisz sie.
tu nie chodzi o wplywy z biletow
wg mnie polegas to na tym:
Zygo powie "przyjdzcie, pokazcie ze potraficie, to pogadamy", a w rzeczywistosci liczy na to, ze jak ludzi przyjda, zobacza stadion, nizszy plot itp, to protest umrze smiercia naturalna, bo ludzi juz na tym stadionie zostana.

a to ze jest w plecy z kasa za bilety boli go mysle najmniej....

Sharn
17-11-2005, 13:36
a Zygo dolewa do ognia zly -niech przyjdą na mecz-boli że kaska nie wpływa

a to ze jest w plecy z kasa za bilety boli go mysle najmniej....

Oczywiście - kaskę za karnety już przytulił, a samoograniczenia świadczą, że na kasie za bilety jednorazowe akurat mu nie zależy.
Ja wiem jedno - dziękuję Bogu że nie skusiłem się na Premium i że napewno nie kupię karnetu na kolejną rundę, bo ile straciłem przez prezesiunia na tym karnecie aż nie chce mi się liczyć. :zly:

Pan Artysta
17-11-2005, 14:34
[

a to ze jest w plecy z kasa za bilety boli go mysle najmniej....

ale w negocjacjach z firmami trudno mu mówić, że stadion odwiedza 7-8 tyś ludzi :hyhy: i tu go boli gwarantuje

towar nie jest taki jak miał być :efoch:

Sahal
17-11-2005, 14:54
Właśnie wpadł mi do głowy pewien pomysł. Trochę destrukcyjny, ale zawsze coś nowego i można to przedyskutować. Może uskutecznimy akcję mailową do sponsorów. Taką jak do GIODO. Swoją drogą, ciekawe jak tam ma się tamta sprawa...

Mazi
17-11-2005, 15:41
Za legialive.pl:

Klub nie odwoła się od decyzji PZPN!



Na trwającej właśnie na Legii konferencji prasowej, dowiedzieliśmy się, że KP Legia nie będzie się odwoływał od decyzji PZPN, która nałożyła na kibiców warszawskiego klubu karę zakazu wyjazdowego w dwóch dodatkowych meczach obecnego sezonu. Stowarzyszenie oficjalnie prosiło Klub o interwencję w tej sprawie w piłkarskiej centrali...
"Nikt ze Stowarzyszenia nie zapobiegł wydarzeniom we Wronkach. Ja zachęcam SKLW do zapobiegania takim sytuacjom.
Odwołanie kosztuje 4 tysiące złotych, a decyzja Wydziału Dyscypliny PZPN pewnie i tak nie uległaby zmianie" - powiedział na dzisiejszej konferencji prasowej prezes Legii, Piotr Zygo.
Oficjalne pismo zarządu KP Legia w tej sprawie zostanie opublikowane jutro.

ocb?
czyli Stowarzyszenie ma zapobiegać wpuszczaniu kibiców Legii na mecze?

Bartek_(L)
17-11-2005, 15:51
dla Zygo pewnie sam fakt pojawienia się kibiców Legii we Wronkach był czynem chuligańskim..

Moim skromnym zdaniem powinniśmy wejść na Żyletę i tam kontynuować protest. W jaki sposób? Np śpiewać piosenki na Zygę i ITI (bez przekleństw oczywiście), lub wyjśc na 10 minut , albo odrócić się tyłem do boiska lub coś w tym stylu. Protestowanie pod Torwarem można powiedzieć dzieli kibiców na chuliganów i bandytów protestujących poza stadionem i kulturalnych będących na stadionie. A to jest na rękę Zygo.
Żeby nie było wątpliwości i tak pójdę pod Torwar...

Pan Artysta
17-11-2005, 15:56
[quote="Bartek_(L)"](bez przekleństw oczywiście), [quote]

czyli jak?

Zygo!

co?

ty zły człowieku :hyhy:

:ucieka:

Markotny
17-11-2005, 16:04
dla Zygo pewnie sam fakt pojawienia się kibiców Legii we Wronkach był czynem chuligańskim..

Moim skromnym zdaniem powinniśmy wejść na Żyletę i tam kontynuować protest. W jaki sposób? Np śpiewać piosenki na Zygę i ITI (bez przekleństw oczywiście), lub wyjśc na 10 minut , albo odrócić się tyłem do boiska lub coś w tym stylu. Protestowanie pod Torwarem można powiedzieć dzieli kibiców na chuliganów i bandytów protestujących poza stadionem i kulturalnych będących na stadionie. A to jest na rękę Zygo.
Żeby nie było wątpliwości i tak pójdę pod Torwar...Wchodząc na mecz zapełniasz sakwę Zydze i on ma w dupie co będziesz robił na stadionie, możesz się nawet podpalic, ale dostaniesz zakaz stadionowy :P ;)

Opcja z Torwarem jest dobral, tylko musi nas być więcej... :modli:

ma(L)ek
17-11-2005, 16:05
E nie bardzo...protesty na stadionie nic nie dają gdyż kibice kupują bilety i Zygo jest szczęśliwy,przeciez jego nie obchodzi co sie dzieje na trybunach byleby nie było rac,awantur itp.

Torwar to dobry pomysł...jutro wpadne tam z typem który ani razu nie był na meczu,namówiłem go mieliśmy iść na mecz jednak w obecnej sytuacji obecność na trybunach odpada wiec pośpiewamy pod stadionem :brawo:

Bartek_(L)
17-11-2005, 16:34
dla Zygo pewnie sam fakt pojawienia się kibiców Legii we Wronkach był czynem chuligańskim..

Moim skromnym zdaniem powinniśmy wejść na Żyletę i tam kontynuować protest. W jaki sposób? Np śpiewać piosenki na Zygę i ITI (bez przekleństw oczywiście), lub wyjśc na 10 minut , albo odrócić się tyłem do boiska lub coś w tym stylu. Protestowanie pod Torwarem można powiedzieć dzieli kibiców na chuliganów i bandytów protestujących poza stadionem i kulturalnych będących na stadionie. A to jest na rękę Zygo.
Żeby nie było wątpliwości i tak pójdę pod Torwar...Wchodząc na mecz zapełniasz sakwę Zydze i on ma w dupie co będziesz robił na stadionie, możesz się nawet podpalic, ale dostaniesz zakaz stadionowy :P ;)

Opcja z Torwarem jest dobral, tylko musi nas być więcej... :modli:

Ja i tak mu zapełniłem sakwę bo kupiłem karnet.

Co do dopingu bez przekleństw:
-Nie jesteśmy klientami...
-Wszystko zepsułeś, hej Zygo...
-Zygo frajerze nam Legii nikt nie odbierze...
-Zygo! Co! Ty wiesz co!
-Nie dla ochrony, Żyleta nie dla ochrony...
itd. itp.

Adiq
17-11-2005, 17:18
-Zygo frajerze nam Legii nikt nie odbierze...

Heh...

Lukass
17-11-2005, 18:10
-Zygo frajerze nam Legii nikt nie odbierze...

Heh...

:chytry:

MK
17-11-2005, 21:10
Co do dopingu bez przekleństw:
-Nie jesteśmy klientami...
-Wszystko zepsułeś, hej Zygo...
-Zygo frajerze nam Legii nikt nie odbierze...
-Zygo! Co! Ty wiesz co!
-Nie dla ochrony, Żyleta nie dla ochrony...
itd. itp.
:O :strach: :lol: Tak poza tym to zejdź na ziemie

Bartek_(L)
17-11-2005, 22:31
Dobra być może trochę mnie ponisło... :wstyd:

W każdym razie jutro wszyscy na Torwar, bez żadnych wykrętów! a propos ma być 3 stopnie i śnieg z deszczem 8)

pzdr

Creator
17-11-2005, 23:27
Nie moge się doczekac takiej pogodody :| Lambada co pare minut wskazana :ucieka:

yusta
17-11-2005, 23:30
czyli jak?

Zygo!

co?

ty zły człowieku :hyhy:

:ucieka:

Zero kreatywności :/
Może tak: "Ajtiaj uciekaj!"

:hyhy:

marecki
18-11-2005, 00:14
eins zwei drei ... ITI .... sssssssssssssssss :kawa:

szczepan
18-11-2005, 01:09
eins zwei drei ... ITI .... sssssssssssssssss :kawa:

:D :zlosliwy:

Henio
18-11-2005, 08:35
moze rzeczywiscie nie warto bluzgac
Az sie prosi by krzyknac Zygo Ch*j, ale chyba tylko ch*ja bym obraził.

Raffi
18-11-2005, 14:05
za LL!
---------------
"SKLW informuje, że w dniu dzisiejszym mediator Andrzej Strejlau zawiadomił nas o planowanym spotkaniu z przedstwicielem
K.P. Legia Warszawa Jarosławem Ostrowskim i dyrektorem generalnym ITI Pawłem Kosmalą. Spotkanie odbędzie się w poniedziałek 21 listopada 2005 w siedzibie K.P. Legia o godzinie 15. Jednocześnie SKLW apeluje do kibiców o zachowanie spokoju i nie uleganie prowokacji podczas dzisiejszego meczu z Górnikiem Zabrze.
Nie mogą powtórzyć się zajścia ze spotkania z Korona Kolporterem Kilelce. Nie dajmy się sprowokować! Kibicujmy tylko Legii!
z poważaniem
Stowarzyszenie Kibiców Legii Warszawa
"Sekcja Sympatyków"
---------------

Kenijczyk
19-11-2005, 08:35
Życie Warszawy - dzisiejszy wywiad z Zygo


Zygo: Mamy gotowy pakiet działań


Krzysztof Lech, Michał Tomasik (Życie Warszawy): Jeszcze wiosną ubiegłego roku miał Pan spokojną pracę w jednym z banków. Obecnie jest Pan prezesem Legii, ale Pana nazwisko kibice obrzucają błotem podczas meczów. Nie żałuje Pan zmiany pracy?

Piotr Zygo: - Nie. Decydując się na pracę w Legii, wiedziałem, że to ogromne wyzwanie. Żeby Legia stała się klubem na miarę oczekiwań kibiców i właścicieli, potrzeba czasu. W 18 miesięcy nie jest możliwe zbudowanie klubu na europejskim poziomie z czegoś, co jeszcze rok temu było bankrutem bez własnego stadionu, ośrodka treningowego i z tylko 18 zawodnikami w kadrze pierwszego zespołu.

Nie zakładał Pan chyba jednak, że tak często będzie słyszał od kibiców wyzwiska pod swoim adresem?

- Przez lata chodziłem na mecze Legii prywatnie i nie przypominam sobie prezesa, który nie byłby wyzywany z trybun. Nie oznacza to, że przechodzę nad tym do porządku dziennego. Nie jest to miłe także dla moich bliskich. Co ma jednak powiedzieć prezes Mariusz Walter, który po 50 latach pracy zawodowej usłyszał podczas transmisji z Wronek potok chamskich wyzwisk? To świadczy o poziomie kultury, czy raczej jej braku u tych, którzy tak się zachowują.

Praca w banku była dużo spokojniejsza?

- Nie. Presja też była ogromna. Bank tworzył się od podstaw. Właściciel oczekiwał wyników, bo inwestował swoje pieniądze. Przy okazji chciałem sprostować: nie jestem bankowcem, lecz marketingowcem. Pracowałem w branży telewizyjnej, telekomunikacyjnej, zajmowałem się też np. kampaniami reklamowymi farb do włosów i wielu innych produktów.

Łatwiej stworzyć w Polsce nowy bank czy silny klub piłkarski?

- Oba zadania są trudne. O ile jednak rynek usług finansowych w Polsce działa zgodnie z zasadami profesjonalizmu i biznesu, o tyle piłce bardzo daleko do tych standardów.

Dlaczego kibice Legii tak Pana nie lubią?

- Najpierw uściślijmy, o kim mówimy. Nie zgadzam się z opiniami głoszącymi, że szefowie Legii mają konflikt ze swoimi kibicami. Jeśli już, to mamy poważną różnicę zdań ze Stowarzyszeniem Kibiców Legii Warszawa (SKLW), które zrzesza około 400 osób. Tymczasem wedle różnych badań, kibiców Legii jest w Polsce od kilkuset tysięcy do kilku milionów.

SKLW jest jednak najsilniejszą grupą kibiców Pańskiego klubu...

- Na pewno jest grupą, która chciałaby mieć monopol na wyrażanie opinii tzw. prawdziwych kibiców. Jak pokazują jednak wpisy na forach internetowych, tego monopolu nie ma.

Efektem konfliktu są jednak puste trybuny podczas meczów Legii w Warszawie. Co jest kością niezgody?

- Przede wszystkim nasz zamiar wprowadzenia ochrony na trybunę odkrytą. To nie na rękę niektórym osobom, gdyż wprowadzenie służby porządkowej na tę trybunę ma na celu przeciwdziałanie pospolitym przestępstwom, które, niestety, mają na niej miejsce.

Nie od dziś wiadomo, że na Żylecie handluje się narkotykami, a normalni kibice boją się na tej trybunie zasiąść. Czy walcząc z tą patologią, nie boi się Pan o własne bezpieczeństwo?

- Nie, choć sami nie rozwiążemy problemów, którymi powinien zająć się prokurator. Blisko współpracujemy jednak z policją i przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości. Obecni właściciele klubu nie uznają kompromisów w kwestii przestrzegania prawa. Wiemy, że na tej trybunie dzieją się rzeczy, które musimy wyeliminować. I wyeliminujemy je.

SKLW, podobnie jak klub, chce utworzyć na Żylecie służbę stewardów, która pilnowałaby bezpieczeństwa. W czym zatem problem?

- W tym, że Stowarzyszenie chce, żeby jego członkowie pracowali jako porządkowi i jednocześnie, by odpowiadali za to, co i jak robią przed Stowarzyszeniem. Rolą klubu byłoby zapewnienie im darmowego wejścia. Tak wygląda propozycja SKLW. Nie ma nic wspólnego ze stewardingiem w klubach angielskich. Tam służba porządkowa funkcjonuje równolegle ze stewardingiem. Służba dba o bezpieczeństwo, a stewardzi pomagają – wskazują kibicom miejsca na trybunach, zwracają im uwagę, gdy ponoszą ich emocje itp. Obydwie służby są rekrutowane i kontrolowane przez klub. Stewardzi wywodzą się z kibiców, co zaproponowaliśmy Stowarzyszeniu.

Zerwaliście dialog z SKLW?

- Nie. Jesteśmy w stałym kontakcie za pośrednictwem Jarosława Ostrowskiego, członka zarządu odpowiedzialnego za bezpieczeństwo na stadionie. W ostatnim czasie pomaga w rozmowach także Andrzej Strejlau.

Kibicom zależy jednak na spotkaniu z właścicielami klubu...

- Tak? Z tymi... - jak ich nazwali we Wronkach? Deklaracje Stowarzyszenia mają się nijak do jego działań. SKLW mówi cały czas jedno, a robi drugie. Deklaruje walkę z chuliganami, ale jednocześnie broni ich. Mówi, że w swoich szeregach nie ma chuliganów. Tymczasem na wniosek policji przekazaliśmy jej dowody z monitoringu. Podczas niedawnego meczu z Koroną członek zarządu Stowarzyszenia był jednym z organizatorów protestu, w efekcie którego doszło do zniszczeń Torwaru. Jak w takiej sytuacji wierzyć w deklaracje Stowarzyszenia? Jaki sens ma rozmowa z ludźmi, którzy nas oszukują?

Nie czuje się Pan trochę jak Margaret Thatcher, która w Anglii samotnie zabrała się za uzdrawianie sytuacji na stadionach piłkarskich?

- Bez przesady. To nie ja zabrałem się za walkę z chuligaństwem. Taka jest po prostu polityka klubu i jego właścicieli.

Osamotnieni tej walki jednak nie wygracie...

- Zgadza się. Dlatego liczymy na pomoc nie tylko innych klubów piłkarskich, PZPN, Ekstraklasy SA, ale także - a może nawet przede wszystkim - tych, którzy stanowią w Polsce prawo. Wiemy, że w nowym Sejmie jest grupa posłów, która chce zlikwidować stadionowy bandytyzm. Problem ten jest bliski też ministrom sprawiedliwości i sportu. Polska chce zorganizować Euro 2012. Z obecnie obowiązującym prawem i poziomem chamstwa panującym na trybunach możemy mieć problem w przekonaniu UEFA do kandydatury naszego kraju.

Natyka się Pan co chwilę na solidnych wymiarów kłody pod nogami, ale jednocześnie mówi o nich nadzwyczaj spokojnie. Skąd u Pana takie opanowanie?

- To tylko pozory. Z natury nie jestem okazem spokoju.

Często się Pan wścieka?

- Bywają takie momenty.

Który z nich zapamiętał Pan najbardziej?

- Ten z ubiegłego sezonu. Przegraliśmy u siebie 0:1 z Odrą. Ostatnich 30 minut meczu nie oglądałem. Zszedłem do szatni i czekałem na piłkarzy. Musiałem powiedzieć, co o ich grze myślę.

Wróćmy do kibiców. Część z nich oburza się, że zabraniacie używania rac świetlnych. W tej sprawie też nie ma miejsca na ustępstwa?

- Nie. I nie ja to wymyśliłem. Używania rac zakazują ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych oraz przepisy PZPN i UEFA. Jeśli ktoś chce palić race i oglądać mecz, niech je pali u siebie w domu przed telewizorem. Race stanowią zagrożenie i nie da się kontrolować ich użycia w wielotysięcznym tłumie.

Ustawa mówi też jednak, że race mogą odpalać osoby odpowiednio wyspecjalizowane. Kibice są gotowi się przeszkolić...

- Niech więc Stowarzyszenie sfinansuje przeszkolenie, uzyska odpowiednie zgody i wtedy będziemy rozmawiać. Mówię poważnie. Stowarzyszenie złożyło deklarację, teraz czas na czyny. Trzymam za słowo. Jak się uda, osobiście powiadomię o tym fenomenie przedstawicieli UEFA, którym właśnie musieliśmy zapłacić 12 000 CHF za odpalenie rac przez naszych kibiców w Zurychu.

SKLW zarzuca Wam stosowanie „czarnego PR” wobec kibiców, a także próby cenzurowania niezależnych mediów. Co Pan na to?

- To ponury żart. Jak ktoś wyzywa od najgorszych właściciela klubu, powinien liczyć się z tym, że może być potępiony przez dziennikarzy. Jak ktoś pobije kibiców Polonii na meczu koszykówki, reakcja może być porównywalna. Podobnie jak w innych sytuacjach: gdy bije się własnych kibiców po meczu z Kolporterem, gdy nie zauważa się problemu narkotyków na trybunie otwartej, gdy wiesza się swastykę, a jednocześnie składa kwiaty pod grobami powstańców. Nikt w klubie nie cenzuruje mediów. Każdy powinien mieć jednak świadomość, że jeśli wypowiada się w Internecie i nawołuje do czynów karalnych, może ponieść tego konsekwencje. Jeśli ktoś obraża Legię i jej pracowników, to klub będzie robił wszystko, by bronić swojego dobrego imienia.

Czy w negocjacjach z SKLW doszliście do ściany?

- Nie da się negocjować stopnia przestrzegania prawa. Albo się jest za, albo przeciw - w czynach, a nie deklaracjach. Nie mieszajmy kwestii chamstwa i chuligaństwa z cenami biletów i kwestią herbu.

Widzi Pan nadal szansę na porozumienie?

- Ona wciąż jest, choć dotychczasowe rozmowy niewiele dały. Jeśli nasi potencjalni partnerzy będą jednego dnia obrażali prezesa Waltera, a drugiego potępiali takie postępowanie, nic się nie zmieni. Wówczas poradzimy sobie w inny sposób.

Jednym słowem apelujecie do SKLW: z wami lub bez was. Do kiedy zamierzacie czekać na rozwój sytuacji?

- Jeszcze tej jesieni nasz zespół rozegra w Warszawie najprawdopodobniej cztery mecze. Chcielibyśmy podczas nich zobaczyć, że za słowami przedstawicieli SKLW o przestrzeganiu prawa idą czyny. Klub ma przygotowany pakiet działań. Od Stowarzyszenia zależy, czy będzie on wdrażany z jego przedstawicielami, czy bez nich.

Ostatni mecz pucharowy w Zamościu pokazał, że kibice Legii, jeśli chcą, potrafią dopingować zespół w kulturalny sposób...

- Faktycznie. Nic nie zostało zdemolowane, nikt nie został pobity, nie obrażano właścicieli Legii, tylko kilka razy mnie, ale to przecież standard. Mam nadzieję, że zachowanie w Zamościu potwierdza deklaracje dobrej woli Stowarzyszenia, choć w tym mieście kibice po raz kolejny złamali zakaz wyjazdów nałożony przez PZPN.

Wierzy Pan, że trybuny stadionu Legii znów będą pękały w szwach?

- Oczywiście. Mamy gotowy pakiet działań, który razem ze sponsorami klubu wdrożymy od wiosny. Już obniżyliśmy ogrodzenie oddzielające trybuny od boiska. Na wiosnę wprowadzimy podział na sektory na trybunie otwartej. Najdroższy bilet będzie kosztował tyle co dziś. Pozostałe będą tańsze. Oczywiście na trybunie będą też ochroniarze i stewardzi.

Kiedy na mecze Legii będą mogły przychodzić bez obaw całe rodziny z dziećmi?

- Problem chuligaństwa zamierzamy rozwiązać najpóźniej do końca tego sezonu. To warunek konieczny do rozwoju Legii.

rolnik
19-11-2005, 10:08
Niby nie można być zdziwionym po kolejnym wywiadzie tej kurwy ale ja za każdym razem łapię małego doła.
Co by się musiało stać żebny ta szarańcza se w pizdu poszła? :zly:

Żuku
19-11-2005, 10:20
nie obrażano właścicieli Legii, tylko kilka razy mnie, ale to przecież standard.


Przez lata chodziłem na mecze Legii prywatnie i nie przypominam sobie prezesa, który nie byłby wyzywany z trybun. Nie oznacza to, że przechodzę nad tym do porządku dziennego.


Na wiosnę wprowadzimy podział na sektory na trybunie otwartej. Najdroższy bilet będzie kosztował tyle co dziś. Pozostałe będą tańsze. Oczywiście na trybunie będą też ochroniarze i stewardzi.
.


:-

Skanda(L)
19-11-2005, 10:22
mam tak samo. wydaje mi sie ze protest musi przybrac bardziej radykalne kroki niestety. ciekawe czy w 2. lidze tez by wdrazali ze sponsorami pakiet dzialan ?!

crolick
19-11-2005, 10:27
Niby nie można być zdziwionym po kolejnym wywiadzie tej kurwy ale ja za każdym razem łapię małego doła.
Co by się musiało stać żebny ta szarańcza se w pizdu poszła? :zly:
Musi wypędzić chuliganów ze stadionu :lol3:

wokulski
19-11-2005, 10:38
Dlaczego kibice Legii tak Pana nie lubią?

- Najpierw uściślijmy, o kim mówimy. Nie zgadzam się z opiniami głoszącymi, że szefowie Legii mają konflikt ze swoimi kibicami.[b[ Jeśli już, to mamy poważną różnicę zdań ze Stowarzyszeniem Kibiców Legii Warszawa (SKLW), które zrzesza około 400 osób.[/b] Tymczasem wedle różnych badań, kibiców Legii jest w Polsce od kilkuset tysięcy do kilku milionów.
:O :kurde:

Tylko Zygo zapomniał że to własnie stowarzyszenie jest reprezentuje kibiców Legii z całej Polski,a konflitk ma on z większościa prawdizwych kibiców Legii co wiedza o co chodzi w Proteście.Czy on jest ślepy czy aż tak głupi by takie bzdury wygadywać?! :ucieka:

Kacperek
19-11-2005, 10:42
Hmm co do ochroniarzy. Starszy z kumplem poszli się wybrać jak wygląda niski płot. No więc przeszli przez jedną ochronę i idą dalej. Chcą wejść na śrdeok, a tu ZONK! Nie można, bo przed wejściem na sektor stoi ochron i sprawdza bileciki, "musi p. iść na swój sketor". "Ale jak ***** mam iść na swój sektor, skoro mój znajomy z którym na mecz przyszedłem poszedł na ten?" "Nie wiem, moim zdaniem też to jest głupota, ale musi iśc p. na swój sektor." NO to mój ojciec poszedł na czerwone krzesełka, przeszedł górą do kumpla, i razem doszli do wnoisku, że takie działania zarządu to oni pierd***. Szkoda gadać;/ Teraz, żeby wejść z kumplami na stadion to będzie trzeba iść razem po bilety/karnety? Pierdole. Wole Torwar.

Bartek_(L)
19-11-2005, 12:13
Dlaczego kibice Legii tak Pana nie lubią?

- Najpierw uściślijmy, o kim mówimy. Nie zgadzam się z opiniami głoszącymi, że szefowie Legii mają konflikt ze swoimi kibicami.[b[ Jeśli już, to mamy poważną różnicę zdań ze Stowarzyszeniem Kibiców Legii Warszawa (SKLW), które zrzesza około 400 osób.[/b] Tymczasem wedle różnych badań, kibiców Legii jest w Polsce od kilkuset tysięcy do kilku milionów.
:O :kurde:

Tylko Zygo zapomniał że to własnie stowarzyszenie jest reprezentuje kibiców Legii z całej Polski,a konflitk ma on z większościa prawdizwych kibiców Legii co wiedza o co chodzi w Proteście.Czy on jest ślepy czy aż tak głupi by takie bzdury wygadywać?! :ucieka:

Zygo to jest jeb.. manipulator. Najgorsze jest to dużo ludzi nie orientujących się o co chodzi w proteście poprostu mu uwierzy. Co z tego że na mecze przychodzi 1000 osób Zygo już o tym nie wspomniał. Po przeczytaniu tego wywiadu myślę że z tym człowiekiem naprawdę trudno będzie się dogadać. Co do protestu: fajnie wyszło żadnych bluzgów, głośny doping.Aha wielkie :brawo: dla Górnika. Te ich okrzyki musiały krytą zaboleć.

Pan Artysta
19-11-2005, 12:27
Na wiosnę wprowadzimy podział na sektory na trybunie otwartej. Najdroższy bilet będzie kosztował tyle co dziś. Pozostałe będą tańsze. Oczywiście na trybunie będą też ochroniarze i stewardzi.
.


:-[/quote]

ciekawe jak on to zrobi-ja kupując karnet na cały sezon nie zostałem poinformowany,nie wybierałem miejsca gdzie mam siedzieć - bo wybrać nie mogłem :hyhy: bo coś takiego jak miejsca numerowane nie istniało-wirtualnie istniało ale fizycznie nie

no to jak ja mam numer miejsca na karnecie a warunki oglądania mi się diametralnie pogorszą to czy mam prawo do reklamacji i zwrotu poniesionych kosztów-patrz złe miejsce i nie takie jak bym chciał :O :efoch: :hyhy:

Zygo myśl fajo - bo sprawa cie nie minie :zlosliwy:

Bartek_(L)
19-11-2005, 12:35
Życie Warszawy - dzisiejszy wywiad z Zygo


gdy wiesza się swastykę, a jednocześnie składa kwiaty pod grobami powstańców.


:O :O :O :O :O :O :O Te słowa wypowiedział prezes Legii Warszawa. Aż mnie zamurowało.

Dziegiel
19-11-2005, 13:10
Co do głośnego dopingu pod Torwarem...
Wszedłem na 10 min na Żylete z kumplem (z redakcji LL ) zeby zrobic pare fotek z trybuny, co do ochrony to jak pisal Parys, sprawdzali jaki nasz sektor i mowili po ktorej stronie schodow sie znajduje....
a co do dopingu to ludzi z pod Torwaru tylko czasami i ledwo bylo cos slychac, za to Gornik spoko sie zachowal spiewajac "idzcie spowrotem, prawdziwa Legia za plotem" i skomentowali wszystko spiewajac "jest nudno ooo, nic sie nie dzieje ooo (...)" cos tam jeszcze chyba bylo, ale juz nie pamietam ;]

Podróżnik
19-11-2005, 13:17
wydaje mi sie ze protest musi przybrac bardziej radykalne kroki niestety
Może by tak poszukać sojuszników :chytry:
http://img334.imageshack.us/img334/4392/berety9re.jpg

P.S
Tak troche poważniej to można by było zrobic plakaty przedstawiające najlepsze oprawy jakie były zrobione na Ł3 :hmm:

Strzałek
19-11-2005, 13:18
P.S
Tak troche poważniej to można by było zrobic plakaty przedstawiające najlepsze oprawy jakie były zrobione na Ł3


Zygo właśnie to chce wyeliminować ze stadionów ...

MK
19-11-2005, 13:33
Czarno to wszystko widze :/ , nie dość, że jesteśmy wypieprzani z własnego domu to jeszcze robimy ustępstwa w strone napastnika (czyt. ITI) i tak na dobrą sprawe to nie robimy nic, aby się bronić. Zbliża się już chyba początek końca :(

MTP
19-11-2005, 14:05
Ciekawe co powiedzą na balon z kamerką gdzie raczyli poinformowac tylko Legia.com.pl.A innym mówic że tak sobie wisial.
Wywiad z Zygo. :ucieka:
On nie jest głupi.Głupi jestem ja on jest głupszy

mort
19-11-2005, 14:21
A w mojej prywatnej klasyfikacji bitych lamusów z ITI na "pudło" (trzecia lokata po Walterze i Zygo) awansował zdecydowanie Hadaj :zly: Ja sie tylko dziwie jednemu-czemu właściwie przez tyle meczy zapominaliśmy też o pozdrowieniach dla tego "sprzedawczyka",który ***** na naszych plecach niejako został spikerem na (L)egii a teraz włazi bez mydła panu prezesowi :hmm: Znaczy ja prywatnie go "pozdrawiałem' w momencie jak piszczał głosem rozhisteryzowanej nastolatki gdy na derbach leciały race :hyhy:

PS.Tego posta to ja już miałem napisać dawno temu tylko cały czas zapominałem - no strasznie mnie wk..ia typ, za którym Żyleta się ujmowała jak chcieli go wywalić parę lat temu a teraz ta menda "zachęca do dopingu" tych trąbkarzy :ucieka:

Pomijam zupełnie fakt,że dodatkowym minus ma za rozwalanie dopingu na meczach gdy było jeszcze normalnie :oczko:

Sokol
19-11-2005, 14:25
taaa.. niech rezygnuje z pracy, niech sprzedaje hot-dogi gdzies na miescie :kurde:

mort
19-11-2005, 14:33
Hehe...to nie tak Sokół....On ma pracę specyficzną rzekłbym dosyć...Skoro jasno zadeklarował sie po stronie KP to niech się ode mnie odp... i o nic mnie nie pyta przed meczem ani mnie nie zachęca-dla mnie to on jest teraz facet od czytania składów i tyle. a wk...wia mnie jego lansowanie się na wielkiego kibica-bo w obecnej sytuacji i kontekście jego zachowania niczym dla mnie nie różni sie jako kibic od tych,którzy jadą po nas w komentarzach i na innych forach. Dlatego spoko-niech pracuje,czyta składy,prowadzi konkursy itp. - ale niech sie od...li od prób organizowania dopingu na stadionie i dyktowania czegokolwiek Żylecie-my bez niego dajemy sobie o wiele lepiej radę. Nie widzę różnicy na dziś w odpowiadaniu na jego pytania a odpowiadaniu na pytania Stefana czy Ostrowskiego - tacy sami pracownicy KP - tyle

Sokol
19-11-2005, 14:43
Skoro jasno zadeklarował sie po stronie KP
a czy na meczach mowi np.zeby olac protestujacych czy cos podobnego?
bo jesli tak to moglbym sie z Toba zgodzic.

mort
19-11-2005, 14:52
Zachęca do dopingu,sam jest na stadionie,bierze od nich za to hajs,jest u nich zatrudniony-dla mnie dość jasna deklaracja.

Jeżeli dla ciebie nie-to się różnimy.Ale ja tam z nikim o tego pana nie mam zamiaru się kłócić więc jak dla ciebie to co on robi jest ok to spox :oczko:

Ja popieram w 100% Kija :hyhy:

ems
19-11-2005, 14:55
jeneralnie, nie bede sie czepial hadaja o te konkretne sprawy, ktore wymienia mort. natomiast prostym jest ze pracuje w tym klubie za zapewne niezly hajs tylko dzieki niegdysiejszemu wstawiennictwu trybun. to, ze o tym zdazyl zapomniec, udowodnil nam juz parokrotnie.

Herman
19-11-2005, 15:42
zestrzele im ten balon !

Adiq
19-11-2005, 15:55
zajmowałem się też np. kampaniami reklamowymi farb do włosów i wielu innych produktów.
Chyba testował je na sobie... nieudacznik. :zlosliwy:

Kempes
19-11-2005, 17:18
Nie od dziś wiadomo, że na Żylecie handluje się narkotykami, a normalni kibice boją się na tej trybunie zasiąść. Czy walcząc z tą patologią, nie boi się Pan o własne bezpieczeństwo?

***** jakie pytanie :/

JEEESTEEŚMYY NIEEENOOORMAAALNIII

Domino23
19-11-2005, 17:20
Nie od dziś wiadomo, że na Żylecie handluje się narkotykami, a normalni kibice boją się na tej trybunie zasiąść. Czy walcząc z tą patologią, nie boi się Pan o własne bezpieczeństwo?

***** jakie pytanie :/

JEEESTEEŚMYY NIEEENOOORMAAALNIII


Hmmm....no właśnie...skoro ja się nie boję siadać na żylecie to znaczy że jestem nienormalny i powinienem zacząć się leczyć? :ucieka:

Nazgul
19-11-2005, 17:51
mam tak samo. wydaje mi sie ze protest musi przybrac bardziej radykalne kroki niestety. ciekawe czy w 2. lidze tez by wdrazali ze sponsorami pakiet dzialan ?!

A jak chcesz to osiągnąć?

juras
19-11-2005, 22:13
Zygo to parszywiec. I klamca. Po raz kolejny perfidnie klamie (np. o tym, ze SKLW organizowalo protest) i po raz kolejny daje opinii publicznej do zrozumienia, ze na Legii jest niebezpiecznie, odchodzi tu handel dragami (jakby nie bylo lepszych miejsc w Warszawie niz stadion najezony kamerami :roll: ), a SKLW to bandyci. Dam sobie reke uciac,ze na nastepnej konferencji prasowej powie, ze on wcale tak nie mowil...

Po lekturze tego artykulu smiem twierdzic, ze ta Legia bedzie juz bez nas. Ale o tym przekonamy sie po zakonczeniu sezonu, kiedy skonczy sie czystka na trybunach :zlosliwy:

yusta
19-11-2005, 23:50
Po przeczytaniu tego wywiadu nie mam już cienia wątpliwości co do jego intencji.
Tak wypowiada się gość, który prowadzi z kimś rozmowy i chce niby wypracować kompromis?
Bzdura.

Btw, nie wiedziałam, że Torwar został uszkodzony podczas spotkania z Koroną, ale Zygo mnie oświecił.
Nie wiem.. naćpał się czegoś i jak jakąś jebaną mantrę powtarza to samo w każdym wywiadzie.
400 osób protestuje a za nim są miliony? To gdzie one są te tabuny prawdziwych według Zygo kibiców?

Nazgul
20-11-2005, 12:37
Po przeczytaniu tego wywiadu nie mam już cienia wątpliwości co do jego intencji.
Tak wypowiada się gość, który prowadzi z kimś rozmowy i chce niby wypracować kompromis?
Bzdura.

Btw, nie wiedziałam, że Torwar został uszkodzony podczas spotkania z Koroną, ale Zygo mnie oświecił.
Nie wiem.. naćpał się czegoś i jak jakąś jebaną mantrę powtarza to samo w każdym wywiadzie.
400 osób protestuje a za nim są miliony? To gdzie one są te tabuny prawdziwych według Zygo kibiców?

Bo to taki wywiad: "Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek" czyli powiedzieć co się ma do powiedzenia i nie zaognic przy tym sytuacji. A tak se ne da, pane Terminatore...

A przekaz jest jasny - Zygo mówi: "My way - or a highway"...

(L)ukasz
20-11-2005, 12:49
Ja z tego protestu to widze same negatywy: Żyleta zostanie otwara, a Zygo skorzysta z okazji i wymieni całą publiczność. Trzeba się więc zastanowićc zy tego chcemy?

Sokol
20-11-2005, 13:00
Wymieni dopiero wtedy jak zaczna robic marketing na masowa skale lub choc na podobnym poziomie jak przed Bayerem, a poki co to nie ma sie co martwic bo nikt oprocz stalych bywalcow nie przyjdzie. Zwlaszcza ze na kazdym kroku jest podkreslane ze jest tu niebezpiecznie przez samego pana prezesa.

uiui
20-11-2005, 13:06
Ja z tego protestu to widze same negatywy: Żyleta zostanie otwara, a Zygo skorzysta z okazji i wymieni całą publiczność. Trzeba się więc zastanowićc zy tego chcemy?

Tak placmy za bilety 35zl, wpierdalajmy popcorn, krzyczmy "i stefan tez i stefan tez przyjacielem cwks".
Ja chodzilem na mecze tylko i wylacznie dla atmosfery jaka panowala kiedys na naszym estadio, ogladanie meczu to byl dodatek. Pamietacie jak sie mowilo "bylo zajebiscie tylko szkoda wyniku",a w nowej wersji bedzie tak: "wygrali ale co z tego?"

Kempes
20-11-2005, 13:18
Pamietacie jak sie mowilo "bylo zajebiscie tylko szkoda wyniku",a w nowej wersji bedzie tak: "wygrali ale co z tego?"

Święta racja ... :/
Na Górniku z każdą bramką , ''rozwalało'' mnie w środku coraz bardziej - sytuacja w jakiej jesteśmy..

Legiano
20-11-2005, 13:46
Nienawidze kurew zabrali mi to czym żyłem - mecze, atmosfera, ziomki
Kiedyś dwa dni przed meczem byłem zajarany , teraz :-
Szkoda mi słow, pisaniem też nic nie zrobimy
Wolał bym Legiunie w 2 lidze z długami niż obecną sytuacje
ITI spierdal...

LEGIA TO MY

juras
20-11-2005, 16:21
Wymieni dopiero wtedy jak zaczna robic marketing na masowa skale lub choc na podobnym poziomie jak przed Bayerem, a poki co to nie ma sie co martwic bo nikt oprocz stalych bywalcow nie przyjdzie.

Nie ma sie co martwic?
A to?

"Wierzy Pan, że trybuny stadionu Legii znów będą pękały w szwach?
- Oczywiście. Mamy gotowy pakiet działań, który razem ze sponsorami klubu wdrożymy od wiosny. Już obniżyliśmy ogrodzenie oddzielające trybuny od boiska. Na wiosnę wprowadzimy podział na sektory na trybunie otwartej. Najdroższy bilet będzie kosztował tyle co dziś. Pozostałe będą tańsze. Oczywiście na trybunie będą też ochroniarze i stewardzi."

Malo?

Maja idealna sytuacje wyjsciowa - wszyscy chuligani juz nie chodza na mecze, bo stoja pod stadionem. Teraz pora na drugi etap planu - chodzi o to, zeby nie przychodzili pod stadion, bo "normalsi" boja sie pobicia :roll: - po to stoi na dachu Krytej pan i robi nam zdjecia, po to sterowiec z kamera itd. Jak juz wygonia nas spod stadionu to jestm bardziej niz pewien, ze jezeli bedziemy w maju zdobywac mistrza, na stadionie bedzie komplet. Nas jednak tam nie bedzie.

yusta
20-11-2005, 16:51
Wiesz Jureczku... jak wchodzili do Legii to też mieli niby w **** pomysłów na przyciągnięcie ludzi na stadion a jak przyszło do spotkania z gościem od marketingu to jedyne co potrafił powiedziec to było: yyyyy..eeee...hmmm.

Najlepsze jest to że możemy się zajebiście zdziwić jak zostanie przedstawiony ten pakiet działań i zobaczymy w nim masę własnych pomysłów.
Tak o to, frajer Zygo zrobi nas w przysłowiową trąbę

Jeżeli mówi się, że on nie docenił siły kibiców, to o nas można powiedzieć, że zlekceważyliśmy przeciwnika i wychodzi na to, że ten błąd będzie kosztował nas bardzo wiele.

ems
20-11-2005, 17:46
yusta, nie zlekcewazylismy przeciwnika
po prostu zauwazylismy wroga zbyt pozno.

Foxx
20-11-2005, 17:54
Zgadzam się z EMSem.

Lolek
20-11-2005, 18:30
yusta, nie zlekcewazylismy przeciwnika
po prostu zauwazylismy wroga zbyt pozno

Ale czy powinniśmy mieć o to do siebie pretensje? Dlaczego mieliśmy zakładać z góry brak dobrej woli, że nowa władza będzie chciała wywrócić wszystko do góry nogami? Umówmy się - nigdy wcześniej łazienkowska ziemia nie nosiła takich łobuzów jak obecnie, więc nic dziwnego że nas zaskoczyli.

(L)ukasz
20-11-2005, 18:59
Ja widze problem w tej postaci, ze ci niby "chuligani" jak Staruch, to jest cała atrakcja żylety. I nie mówie tutaj o frajerach, którzy leją "swoich". A Zygo zaczął szukać dziury w całym i się zesrało po całości. Niby i kibice są zjednoczeni i solidaryzują się "poszkodowanymi". A co z tego? Czy to rozwiąże konflit? Ja z biegiem czasu obserwuje i wyciagam wnioski, że konflikt dotyczy wyłącznie jakieś waskiej wpływowej grupki Legionistów, którzy z jakis powodów chcą zniszcyć prezesa. A prawda jest taka, ze prezes bez nich czy z nimi będzie w LEgii. Więc po co zobić kupę dymu i niepotrzebbego zamętu? Przecież można udać się na zwyczajną rozmowę i to po ludzku załatwić, bez żadnego udowadaniania sobie winy. Dojśc do jakiegoś sensownego kompromisu, który godzi obydwie strony. A jak się założe, Stowarzyszenie w poniedziałek znowu wyskoczy z jakimś pismem i po negocjacjach. Ochrona na żylecie? ok tylko niech zrobią tak, zeby nie przypominali psów. Najlepiej, żeby to byli kibe, ubrani w szalik i z odznaką (L) na piersi. Przecież do kurwy nędzy ludzie zostawiają jakieś CV na meczach. To mogliby nawet sami skorzystać z tego....

yusta
20-11-2005, 19:15
yusta, nie zlekcewazylismy przeciwnika
po prostu zauwazylismy wroga zbyt pozno.

W końcowej fazie wychodzi na jedno :-

buba(L)a
20-11-2005, 19:39
Jeżeli mówi się, że on nie docenił siły kibiców, to o nas można powiedzieć, że zlekceważyliśmy przeciwnika i wychodzi na to, że ten błąd będzie kosztował nas bardzo wiele.
wiesz co? nie przesadzaj. w czym widzisz to zlekcewazenie?? co milibysmy zrobic zeby wg. ciebie nie zachowac sie wobec nich lekcewarzaco?? tak czy srak predzej czy pozniej chcieliby to zrobic co robia teraz i nie raz juz o tym bylo mowione.

Ochrona na żylecie? ok tylko niech zrobią tak, zeby nie przypominali psów.
nie beda ich przypominali-w koncu beda inaczej ubrani :kurde: myslisz ze oni tam sa zeby sprawdzac jakosc kielbasek w cateringu?? beda ci kazali usiasc na swoim miejscu, beda cenzurowali oprawy.....z reszta co ja gadam, jakie oprawy... :wsciekly: jak tak wszyscy bedziemy spuszczac z tonu to ch.uj z tego wyjdzie. trzeba byc konsekwentnym.
pzdr

(L)ukasz
20-11-2005, 20:11
nie beda ich przypominali-w koncu beda inaczej ubrani :kurde: myslisz ze oni tam sa zeby sprawdzac jakosc kielbasek w cateringu?? beda ci kazali usiasc na swoim miejscu, beda cenzurowali oprawy.....z reszta co ja gadam, jakie oprawy... :wsciekly: jak tak wszyscy bedziemy spuszczac z tonu to ch.uj z tego wyjdzie. trzeba byc konsekwentnym.
pzdr



A co złego w ochronie, która składa się z kibiców klubu? Wilk cyty i owca cała. I twierdzenie, że będą cenzurowali oprawy jest dość śmieszne :O

Sahal
20-11-2005, 20:37
Ja zadam kilka pytań. Gdzie niektórzy z Was byli miesiąc temu i dwa miesiące temu? Czy Zygo jakoś dopiero wczoraj drastycznie zmienił poglądy? Czy balon to nie jest następny konsekwentny krok w kierunku pełnej inwigilacji?

To wszystko zmierza w bardzo złym kierunku. Sorry, że zmieszam sprawy polityczne z kibicowskimi, ale mi to wszystko wygląda na początek bardzo niepokojących zmian. To, że Kaczyński uzurpuje sobie prawo do idei piłsudczyków i być może w jego mniemaniu pora na autorytarne rządy. To, że elita władzy straciła zaufanie społeczne, a władzę chce utrzymać za pomocą "sprawnie" działającej policji. Te wszystkie metody kontroli tego, co robią obywatele. To, że w parlamencie jest jakaś grupa (oby nie trzymająca władzę), która jest za ograniczeniem swobody kibiców, na co powołuje się Zygo.

Sorry za czarne scenariusze, ale ja ze swojej paczki już sam protestuje pod Torwarem. Reszta powiedziała, że nie będzie w ogóle pojawiać się na stadionie i wspierać KP. Wczorajszy protest był pokojowy aż do bólu. Zero wrzutów personalnych. Mimo to Zygo może sobie bezkarnie mieszać fakty (vide dewastacja Torwaru w czasie meczu z Petrą - ten sobie mówi, że w meczu z Koroną). Dziennikarze notorycznie łamią prawo prasowe, ponieważ nie tylko wyrażają swoją interpretację wydarzeń, do czego mają prawo, ale również przeinaczają fakty, do czego prawa nie mają. Żałość mnie zżera, kiedy widzę dokąd ten kraj zmierza...

b3nito
20-11-2005, 21:52
Jest jeden sposob na koniec naszych klopotow:>

Swit ND Mazowiecki laczy sie z CWKS ktory znajduje moznego sponsora....

Maja 2 lige i dosc szybko moga awansowac do 1....

CWKS wycofuje sie z KP Legia Warszawa i tej pozostaje...tylko nazwa...
Nie moga uzywac herbu, logo i cala tradycja przechodzi na CWKS :)
Nie ma bata...jesli CWKS bylaby w 1 lidze i grala o mistrza to ITI mialoby tylko druzyne w 1 lidze bez kibicow...mineloby z 50 lat znim zapelniliby stadion

Nom tylko wtedy tzreba by sie postarac o dobra "promocje"

Ja marze o czyms takim :)

Domino23
20-11-2005, 21:53
Jest jeden sposob na koniec naszych klopotow:>

Swit ND Mazowiecki laczy sie z CWKS ktory znajduje moznego sponsora....

Maja 2 lige i dosc szybko moga awansowac do 1....

CWKS wycofuje sie z KP Legia Warszawa i tej pozostaje...tylko nazwa...
Nie moga uzywac herbu, logo i cala tradycja przechodzi na CWKS :)
Nie ma bata...jesli CWKS bylaby w 1 lidze i grala o mistrza to ITI mialoby tylko druzyne w 1 lidze bez kibicow...mineloby z 50 lat znim zapelniliby stadion

Nom tylko wtedy tzreba by sie postarac o dobra "promocje"

Ja marze o czyms takim :)

b3nito Ty zyjesz? :O

Pan Artysta
20-11-2005, 21:54
Sorry za czarne scenariusze, ale ja ze swojej paczki już sam protestuje pod Torwarem. Reszta powiedziała, że nie będzie w ogóle pojawiać się na stadionie i wspierać KP. Wczorajszy protest był pokojowy aż do bólu. Zero wrzutów personalnych. Mimo to Zygo może sobie bezkarnie mieszać fakty (vide dewastacja Torwaru w czasie meczu z Petrą - ten sobie mówi, że w meczu z Koroną). Dziennikarze notorycznie łamią prawo prasowe, ponieważ nie tylko wyrażają swoją interpretację wydarzeń, do czego mają prawo, ale również przeinaczają fakty, do czego prawa nie mają. Żałość mnie zżera, kiedy widzę dokąd ten kraj zmierza...

:brawo:

choć strach jak się to zacznie spełniać :zly:

b3nito
20-11-2005, 21:56
ha raz na jakis czas mam przebudzenia ;)

Kempes
20-11-2005, 22:04
Jest jeden sposob na koniec naszych klopotow:>

Swit ND Mazowiecki laczy sie z CWKS ktory znajduje moznego sponsora....

Maja 2 lige i dosc szybko moga awansowac do 1....

CWKS wycofuje sie z KP Legia Warszawa i tej pozostaje...tylko nazwa...
Nie moga uzywac herbu, logo i cala tradycja przechodzi na CWKS:)
Nie ma bata...jesli CWKS bylaby w 1 lidze i grala o mistrza to ITI mialoby tylko druzyne w 1 lidze bez kibicow...mineloby z 50 lat znim zapelniliby stadion

Nom tylko wtedy tzreba by sie postarac o dobra "promocje"

Ja marze o czyms takim :)


Sorry wszystkim CWKSom

ale przeniesienie tradycji , uczuć , zaangażowania jest niemożliwe.
od wekendowej rozrywki do fanatyzmu daleka droga.

a jeszcze Świt CWKS Nowy Warszawa dwór ?
Alternatywa dla lat na Ł3 ?

ja nigdy tego nie kupie :-

Sahal
20-11-2005, 22:07
Kiedy się kończy ta dzierżawa Estadio WP?

yusta
20-11-2005, 22:34
Jeżeli mówi się, że on nie docenił siły kibiców, to o nas można powiedzieć, że zlekceważyliśmy przeciwnika i wychodzi na to, że ten błąd będzie kosztował nas bardzo wiele.
wiesz co? nie przesadzaj. w czym widzisz to zlekcewazenie?? co milibysmy zrobic zeby wg. ciebie nie zachowac sie wobec nich lekcewarzaco?? tak czy srak predzej czy pozniej chcieliby to zrobic co robia teraz i nie raz juz o tym bylo mowione.


Może widzę więcej niż Ty....

masterL
21-11-2005, 00:09
ZGADZAM SIE Z PREZESEM ZYGO
tez chce sie czuc jak w anglii stadion na 60 000 ludzi wszystkie miesca zajete wszyscy w barwach, koszulkach kupionych w oficjalnym sklepie ze znakiem rozpoznawalnym na calym swiecie, budżetem pozwalajacym na wydanie 20.000.000 euro na transfery i pilkarzy pokroju RONALDIHNIO, co roku mistrzostwo i gre w lidze mistrzow (nie tylko faze grupowa) na to sie zgadzam ALE NIE ZGADZAM SIE ZEBY Z TRYBUN ROBIL JEDEN WIELKI PIKNIK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!! :nie:

Rohrau
21-11-2005, 00:13
szaleju sie objadl czy jak :hmm:

yusta
21-11-2005, 00:23
prowokacja :hyhy:

masterL
21-11-2005, 00:24
znak oczywiscie jedyny słuszny

Sahal
21-11-2005, 01:10
A w ogóle Zygo wyskakuj z kasy. Sami sobie poradzimy :hyhy:

Norbas
21-11-2005, 09:31
......Przecież można udać się na zwyczajną rozmowę i to po ludzku załatwić, bez żadnego udowadaniania sobie winy. Dojśc do jakiegoś sensownego kompromisu, który godzi obydwie strony....

chłopaku ochłoń
spróbuj umówić się na spotkanie z Zygo i po ludzku z nim porozmawiać dochodząc do jakiegokolwiek kompromisu.....
powodzenia

Pan Artysta
21-11-2005, 10:22
http://www.grapheine.com/bombaytv/playuk.php?id=240369

wszelkie podobieństwa są przypadkowe :hyhy:

znalezione na strychu

8) :cicho:

wokulski
21-11-2005, 13:14
Odpowiedź Stowarzyszenia na wywiad Zygo.



W dniu 19 XI 2005 w Życiu Warszawy pojawił się wywiad z prezesem Piotrem Zygo, w głównej mierze dotyczący stosunków pomiędzy zarządem KP Legia a kibicami. Z przykrością stwierdzamy, że prezes przedstawia te zagadnienia w sposób dalece odbiegający od prawdy i w dalszym ciągu prowadzi kampanię dyskredytowania kibiców LEGII WARSZAWA w oczach opinii publicznej. Dlatego czujemy się zobowiązani sprostować wszystkie zawarte w wyżej wymienionym artykule nieścisłości.

Po pierwsze - prezes twierdzi, że kością niezgody jest zamiar wprowadzenia ochrony na trybunę otwartą, co całkowicie mija się z prawdą. O tym zamiarze zarząd klubu poinformował dopiero kilka dni temu, tymczasem akcja protestacyjna kibiców, której eskalację obserwujemy od październikowego meczu Legia - Wisła Płock, rozpoczęła się już w trakcie wiosennego meczu z Lechem Poznań w Warszawie. Prawdziwym powodem protestu była narastająca frustracja kibiców spowodowana nie dotrzymywaniem przez klub wzajemnych ustaleń, a także oczernianiem i inwigilowaniem kibiców. Punktem zapalnym było złamanie słowa przez szefa ochrony i decyzja uniemożliwiająca dokończenie, misternie przygotowanej i szczegółowo ustalonej z klubem, oprawy na meczu z Lechem Poznań. Efektem było ściągnięcie flag, zaprzestanie dopingu, a następnie rzucenie rac na murawę. W październiku przedstawiliśmy postulaty środowiska kibiców Legii na piśmie - dotyczyły one m.in. cen biletów, herbu, zakazów stadionowych oraz ogólnego zaprzestania szykanowania kibiców. W całym wywiadzie prezes nie odniósł się ani razu do postulatów, które przedstawiliśmy, do ideałów, o które walczymy, a cały czas zasłania się urojonymi wrogami i sztucznym problemami. Prezes oskarża i oczernia kibiców o czyny, do których częściowo sam doprowadził. Gdyby nie jego polityka, nigdy nie doszłoby do rzucania rac na murawę, do zabierania i rzucania szalików, do pobicia kibiców, którzy byli na meczu, bo wszyscy byliby na stadionie. Nie byłoby tematu, że ludzie boją się chodzić na mecze, bo stadion byłby pełny – tak jak to było przed objęciem rządów przez prezesa Zygo. Prezes strofuje kibiców za wulgaryzmy i chamstwo nie biorąc pod uwagę, że jest sprawcą tego typu zachowań. Nie przyznaje się do jakiejkolwiek odpowiedzialności za zaistniałą sytuację, za wydarzenia, jakie miały miejsce od czasu rozpoczęcia konfliktu i kompletną destrukcję piłkarskiego święta w Warszawie. Winni są wszyscy, którzy mają cokolwiek wspólnego z kibicami. Wszędzie pełno jest chuliganów, dilerów, narkomanów i innych bandytów. Sprowadzanie masowej akcji fanów do tematu ochrony na Żylecie jest więc oczywistym nadużyciem.

Takich nadużyć jest w rzeczonym artykule znacznie więcej. Nie rozumiemy, na jakiej podstawie dziennikarz prowadzący wywiad zadał pytanie cyt.: "Nie od dziś wiadomo, że na Żylecie handluje się narkotykami, a normalni kibice boją się na tej trybunie usiąść." Czy mamy rozumieć, że wszyscy kibice przez lata szczelnie zapełniający Żyletę są nienormalni albo przebywali tam w strachu, bojąc się o własne życie? Jeszcze bardziej rażące nadużycie stanowi problem narkotyków, rozdmuchany podczas trwania protestów, jako argument klubu w sporze z kibicami. Nie ma żadnych racjonalnych przesłanek, aby uznać to marginalne zjawisko za normę obowiązującą na naszym stadionie, albo uprawniającą do stwierdzenia, że narkotyki pojawiają się tam częściej niż w dyskotekach, klubach, szkołach czy na osiedlach.

To właśnie jest przykład czarnego PR, stosowanego przez Piotra Zygo względem kibiców, które on sam nazywa ponurym żartem. Prezes KP Legia najwyraźniej hołduje zasadzie, że kłamstwo powtarzane sto razy w końcu staje się prawdą. Kreuje się na jedynego sprawiedliwego, a w rzeczywistości prowadzi wobec nas bardzo nieczystą grę. Wypowiedzi szefa naszego klubu obliczone są na wywołanie emocjonalnego sprzeciwu wobec zjawiska potępianego przez większość społeczeństwa. Stosując takie zasady "polemiki", SKLW także mogłoby sięgać po chwyty poniżej pasa. Nie stosujemy jednak takich argumentów, bo nam nie chodzi o to, żeby oczerniać przeciwnika, tylko żeby się porozumieć. Z żalem stwierdzamy, że druga strona konfliktu zapatruje się na metody polemiki zupełnie inaczej.

Jak dalece są to metody niewyszukane, świadczy fakt obarczania SKLW odpowiedzialnością za przejawy agresji części protestujących wobec kibiców, którzy nie przyłączyli się do protestu, a które to przejawy miały miejsce po meczu z Koroną. SKLW nie jest organizatorem protestów, a jedynie je popiera i w nich współuczestniczy. Nie mamy żadnego obowiązku pilnowania porządku na ulicach, a to że w miarę możliwości staramy się go pilnować wynika tylko i wyłącznie z dobrej woli. Powinno więc być to raczej powodem do pochwały, a tymczasem prezes obraca nasze działania przeciwko nam. Co ciekawe, sam nie poczuwa sie do żadnej odpowiedzialności. A przecież, stosując jego kryteria oceny, jako organizator zaprosił kibiców na mecz i nie zapewnił im bezpieczeństwa.

Człowiek, który wielokrotnie nas okłamał i udowodnił, że jego słowo jest niczym, publicznie zadaje pytanie: jak może rozmawiać z ludźmi, którzy go oszukują? Problemem jest to, że o jego kłamstwach i niespełnionych obietnicach wie tylko mała grupa kibiców, którzy z nim rozmawiali, a on ma możliwość wykorzystania i rozdmuchania każdego incydentu z udziałem kibiców Legii. Skwapliwie to zresztą wykorzystuje, w celu całkowitego zdyskredytowania fanów Legii w oczach niezorientowanych w temacie ludzi, którzy wierzą w jego bzdury. Jak można głosić, że fakt poturbowania przez paru frustratów grupy innych kibiców oznacza, że SKLW kogoś oszukuje? Przecież to kompletnie zaprzecza dalszej części monologu. Jak prezes raczył zauważyć Stowarzyszenie liczy 400 osób, a na protestach było od trzech do czterech razy więcej. Prezes mówi, że za naszymi słowami nie idą czyny, tymczasem SKLW wiele zrobiło, by na protestach nie doszło do zakłóceń porządku, a to że nie wszystko się udało tak jak powinno, nie może być powodem do szkalowania nas. Prezes chce abyśmy dla każdego kibica byli rodzicami, szkołą, policją i sądem, a to przecież niemożliwe.

Prezes Zygo twierdzi też, iż nie ma konfliktu z ogółem kibiców Legii, a problemem jest jedynie poważna różnica zdań ze 400-osobowym SKLW. Czyżby tylko 400 widzów prezes nie doliczył się na trybunach podczas czterech ostatnich meczów? Dane o frekwencji mówią zupełnie coś innego - na mecze Legii nagle przestało uczęszczać siedem tysięcy fanów i nie zmienią tego żadne socjotechniczne sztuczki. Prezes twierdzi również, że w internecie spada poparcie dla SKLW. Tę tajemnicę pozostawiamy inteligencji czytelników ŻW, dodając jednocześnie, że niedawno na jednym z internetowych forów po numerze IP zidentyfikowany został dyrektor ds. bezpieczeństwa, wpisujący swoje komentarze jako "Szeryf". Jaki był ton komentarzy "Szeryfa", nie trzeba chyba dodawać...

Wprowadzenie podziału na sektory na trybunie odkrytej, również uważamy za niszczenie ruchu kibicowskiego na Legii. Trybuna ta zawsze żyła własnym życiem, a jej tradycja liczona jest w dziesiątkach lat. Jest to unicestwianie jej niepowtarzalnego klimatu i uroku. Podział taki oznaczałby prawdopodobnie koniec wielkich opraw i widowisk, jakie stwarzali kibice na tej trybunie. Ponadto doprowadziłby do wielu incydentów związanych z nieprzestrzeganiem tego zakazu. Oczywiście Zygo będzie grzmiał na wszystkie strony, że chuligani, narkomani i inne bydło zakłóca porządek i nie przestrzega prawa, że ludzie się boją itd. Problem jest w tym, że jeden człowiek nie może zmieniać tradycji i ludzkich przekonań. Gdyby nowy parlament uchwalił, że nie można obchodzić świąt Bożego Narodzenia to ludzie i tak by je obchodzili. Nie może być tak, że do klubu przychodzi jeden, nie znający kibicowskich realiów człowiek, i przekreśla swoimi działaniami dorobek pokoleń Warszawiaków.

Na pytanie kiedy na mecze Legii będą mogły przychodzić rodziny z dziećmi Zygo odpowiada, że postara się o to do końca tego sezonu. Jesteśmy oburzeni, gdyż wszyscy kibice Legii mogli spokojnie i bezpiecznie uczestniczyć w meczach na Łazienkowskiej już od bardzo dawna.

Piotr Zygo nie mówi też prawdy twierdząc, że wszyscy prezesi byli obrażani, o czym miał się przekonać przychodząc przez lata na stadion Legii. Owszem, miały miejsce konflikty kibiców z prezesami Miklasem i Pietruszką, ale ich skali w żaden sposób nie można porównać do tego, co można obserwować obecnie. Twierdzenie, że sprzeciw przeważającej części kibiców jest tylko i wyłącznie kwestią braku kultury jest zbyt daleko idącym uproszczeniem i brakiem krytycznego spojrzenia na własną osobę.

Tyle tytułem niezbędnych wyjaśnień. Na koniec chcemy zaznaczyć, że doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że kibice wielokrotnie swoim postępowaniem dają powody do krytyki a nawet zdecydowanego potępienia. Chcielibyśmy jednak, aby wszelkie oceny były dokonywane w sposób sprawiedliwy i nie opierały się na "faktach" wytworzonych w czyjejś wyobraźni.

Mimo wszystko ciągle wierzymy w możliwość porozumienia i zakończenia sporu. Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że dla kibica rezygnacja z oglądania meczu ukochanej drużyny to akt najwyższego poświęcenia, nawet desperacji. Dlatego gorąco dziękujemy kibicom za okazaną solidarność. Wierzymy jednak, że walczymy w słusznej sprawie.

ANDRZEJ PIÓRKOWSKI "BOSMAN"
43 lata. Żonaty, ma syna. Wraz z żoną prowadzi pub na Jelonkach. Pierwszy mecz Legii obejrzał na początku lat 70., na pierwszy mecz wyjazdowy pojechał w połowie lat 70. Od 2002 roku jest prezesem SKLW, w tym roku został wybrany na drugą kadencję. Mówi o sobie: "Żonie powiedziałem, że jej nie opuszczę aż do śmierci i tak samo jest z Legią."

:brawo:,trzeba walczyć z goebbelsową propagandą Zygo.

maciej_KO
21-11-2005, 13:28
Jest jeden sposob na koniec naszych klopotow:>

Swit ND Mazowiecki laczy sie z CWKS ktory znajduje moznego sponsora....

Maja 2 lige i dosc szybko moga awansowac do 1....

CWKS wycofuje sie z KP Legia Warszawa i tej pozostaje...tylko nazwa...
Nie moga uzywac herbu, logo i cala tradycja przechodzi na CWKS:)
Nie ma bata...jesli CWKS bylaby w 1 lidze i grala o mistrza to ITI mialoby tylko druzyne w 1 lidze bez kibicow...mineloby z 50 lat znim zapelniliby stadion

Nom tylko wtedy tzreba by sie postarac o dobra "promocje"

Ja marze o czyms takim :)


Sorry wszystkim CWKSom

ale przeniesienie tradycji , uczuć , zaangażowania jest niemożliwe.
od wekendowej rozrywki do fanatyzmu daleka droga.

a jeszcze Świt CWKS Nowy Warszawa dwór ?
Alternatywa dla lat na Ł3 ?

ja nigdy tego nie kupie :-
Szkoda i Świtu, i CWKSu bo takie fuzje zawsze źle się kończą vide Olimpia-Lechia czy jak się tam ten twór nazywał :]
Poza tym jak toto miałoby się nazywać? Ani to byłaby Legia ani CWKS a już napewno nie Warszawa...
Mozliwość jest jedna... przetargu na stadion nie wygra KP tylko konsorcjum CWKSowe a wtedy jest realna szansa ze ITI się obrazi i wybuduje se stadion gdzieś na zadupiu i bedą mogli robić sobie klub KP ITI Zadupie gdzie będą chodziły pokemony z trąbkami i Pesto ;)

amilo
21-11-2005, 14:35
Odpowiedź Stowarzyszenia na wywiad Zygo.



W dniu 19 XI 2005 w Życiu Warszawy pojawił się wywiad z prezesem Piotrem Zygo, w głównej mierze dotyczący stosunków pomiędzy zarządem KP Legia a kibicami. Z przykrością stwierdzamy, że prezes przedstawia te zagadnienia w sposób dalece odbiegający od prawdy i w dalszym ciągu prowadzi kampanię dyskredytowania kibiców LEGII WARSZAWA w oczach opinii publicznej. Dlatego czujemy się zobowiązani sprostować wszystkie zawarte w wyżej wymienionym artykule nieścisłości...

:brawo:,trzeba walczyć z goebbelsową propagandą Zygo.

po wywiadzie z Zygo jestem juz przekonany ze jedyna szansa na poprawe stosunkow na lini klub-kibice jest "wymiana" prezesa a kolejne wywiady/sprostowania itp itd. sadze ze niewiele zmienią

L. Mo BeMoWo
21-11-2005, 14:39
Prezesa? Prezesem teraz może być i sprzątaczka, wszystko i tak ustala Walter.

MTP
21-11-2005, 14:49
Prezesa? Prezesem teraz może być i sprzątaczka, wszystko i tak ustala Walter.
Ok tylko Walter zajął sie na powaznie po meczu we Wronkach.Bo nasz Kochany Piotr Z mówił Walterowi tylko swoje racje.Dokładnie tak jak w wywiadzie.
Nawat niech bedzie przezesem marionetka byle nie kłamała.

Sahal
21-11-2005, 16:52
Z nudów też sobie coś stworzyłem:

http://www.grapheine.com/bombaytv/playuk.php?id=241958

http://www.grapheine.com/bombaytv/playuk.php?id=241886

Kempes
21-11-2005, 17:24
:D:D gitesowe

Markotny
21-11-2005, 17:51
Nie rozmywać :nie:




Wiadomo coś o dzisiejszym spotkaniu SKLW, a zarządem KP?

buba(L)a
21-11-2005, 18:13
tez mi sie podoba oswiadczenie SKLW, ale sorry, co z tego. ilu ludzi to przeczyta?? to ze ja to widzialem to nie zmienia sytuacji, bo ja to doskonale wiem, zadna wieksza gazeta raczej tego nie wydrukuje, a z koleji placic co poniedzialek za kolejne oswiadczenia??z drugiej strony trzeba na chamstwo zwracac uwage :oczko:
pzdr

MK
21-11-2005, 22:27
Czy jakaś gazeta to wydrukuje czy też nie, to i tak nie ma żadnego znaczenia. Naszej sytuacji to nie zmieni choćby i sam Rydzyk zjechał zygo na Maryji :hyhy:

Raffi
21-11-2005, 22:30
ŻW zamieściło streszczenie tego oświadczenia

buba(L)a
21-11-2005, 22:59
Czy jakaś gazeta to wydrukuje czy też nie, to i tak nie ma żadnego znaczenia. Naszej sytuacji to nie zmieni choćby i sam Rydzyk zjechał zygo na Maryji hyhy
niby masz racje, ale jednak wkurza cie jak czytasz w ZW,gazecie ktora czyta codziennie od groma ludzi, ze jakis baran nazywa cie cpunem i bandyta. z drugiej strony masz w dupie co o tobie mysli babka siedzaca obok ciebie w autobusie.
dobrze ze jakies streszczenie sie ukazalo.
pzdr

MK
22-11-2005, 00:12
Babka, która siedzi obok mnie w autobusie, nawet nie czyta działu "sport" :hyhy: Po prostu My kibice piłkarscy jesteśmy tak zaślepieni Legią i piłką nożna, że uważamy, że tak samo jest z resztą społeczeństwa i pani Janina z kiosku nie uważa dnia za udany bez przeczytania nowości sportowych 8) Zwykły zjadacz chleba wie tylko, że jesteśmy bandytami, rzucamy butelkami, a wandalizm to nasza pasja i to jest wiedza do której ogranicza się jego pogląd na nasz temat. Jak chesz sprawdzić to popytaj ludzi co sądzą o proteście na Legii, ich zszokowanie pytaniem będzie podobne do pytania o wpływ miesiączki u pingwinów na korozje statków :oczko:

Sahal
22-11-2005, 00:49
Babka, która siedzi obok mnie w autobusie, nawet nie czyta działu "sport" :hyhy: Po prostu My kibice piłkarscy jesteśmy tak zaślepieni Legią i piłką nożna, że uważamy, że tak samo jest z resztą społeczeństwa i pani Janina z kiosku nie uważa dnia za udany bez przeczytania nowości sportowych 8) Zwykły zjadacz chleba wie tylko, że jesteśmy bandytami, rzucamy butelkami, a wandalizm to nasza pasja i to jest wiedza do której ogranicza się jego pogląd na nasz temat. Jak chesz sprawdzić to popytaj ludzi co sądzą o proteście na Legii, ich zszokowanie pytaniem będzie podobne do pytania o wpływ miesiączki u pingwinów na korozje statków :oczko:

To nie znaczy, że jest usprawiedliwiony przez swoją niewiedzę. Dla mnie koleś, który w taki sposób uogólnia jest takim samym ignorantem jak gdyby próbował sprzedać swoją wiedzę na temat każdego innego tematu specjaliście, wcale tej wiedzy nie posiadając. Jak ktoś nie ma wiedzy, to niech nie zabiera głosu.

MK
22-11-2005, 10:31
Babka, która siedzi obok mnie w autobusie, nawet nie czyta działu "sport" :hyhy: Po prostu My kibice piłkarscy jesteśmy tak zaślepieni Legią i piłką nożna, że uważamy, że tak samo jest z resztą społeczeństwa i pani Janina z kiosku nie uważa dnia za udany bez przeczytania nowości sportowych 8) Zwykły zjadacz chleba wie tylko, że jesteśmy bandytami, rzucamy butelkami, a wandalizm to nasza pasja i to jest wiedza do której ogranicza się jego pogląd na nasz temat. Jak chesz sprawdzić to popytaj ludzi co sądzą o proteście na Legii, ich zszokowanie pytaniem będzie podobne do pytania o wpływ miesiączki u pingwinów na korozje statków :oczko:

To nie znaczy, że jest usprawiedliwiony przez swoją niewiedzę. Dla mnie koleś, który w taki sposób uogólnia jest takim samym ignorantem jak gdyby próbował sprzedać swoją wiedzę na temat każdego innego tematu specjaliście, wcale tej wiedzy nie posiadając. Jak ktoś nie ma wiedzy, to niech nie zabiera głosu.

Jak dla mnie jest usprawiedliwiony, bo dlaczego ma mieć o nas inny pogląd, albo jakąkolwiek wiedze, skoro media przedstawiają jedynie nasz negatywny wizerunek, jak taki zwykły zjadacz chleba ma poznać pozytywny wizerunek? Nie ma szans, bo zawsze gadanie w TV o kolejnych rozróbach będzie chwytliwym tematem i rzadko kiedy dostanie o nas jakieś pozytywne informacje. Dlatego nie dziwi mnie taki pogląd u ludzi.

Sahal
22-11-2005, 13:41
To jaki "zwykły zjadacz chleba" ma pogląd zupełnie mnie nie obchodzi, dopóki tego poglądu nie upublicznia. Ja na przykład nie wypowiadam się na temat budowy mostów i nie próbuje przekonywać inżyniera co do techniki jego budowy, bo się w tej materii nie wyznaję.

CywiL
22-11-2005, 17:05
Wiadomo już cos w kwestii dzisiejszego spotkania ?? Skończyło sie już ?

emil83
22-11-2005, 17:37
natknąłem się dziś na wywiad z Zygo z maja zeszłego roku dla radia Pin... Ciekawy jest jeden fragment:


CS: Frekwencja pewnie byłaby taka jak Pan mówi, gdyby ludzie nie bali się przychodzić mina mecze. Kiedy Pan w czystym sumieniem powie Warszawiakom-zapraszam na Legie?
CS: Nie boi się Pan takiego stwierdzenia, nawet „na żyletę” np.?

PZ: „Na żyletę”, jeżeli ktoś lubi taką formę dopingowania, czyli na stojąco, non-stop aktywnie…

CS: No, nikt jej nie lubi, można dostać w twarz…

PZ: Nie, tam wie Pan, nikt nie chodzi specjalnie gdzieś żeby dostać w twarz. Tam jest parę tysięcy ludzi, którzy dobrze się bawią i w ten sposób wyrażają emocje. Ale można powiedzieć, że na koncercie rockowym też można dostać w głowę, tak? Też wszyscy stoją skaczą i krzyczą, więc podobnie jest tam. Natomiast są różne miejsca i różne, że tak powiem, standardy oglądania meczów na Legii. Ja chodzę na mecze odkąd pamiętam…

CS: A Pan gdzie chodzi?

PZ: Ja chodziłem praktyczne zawsze na trybunę krytą.

CS:, Dlaczego, bał się Pan, czy nie chciał Pan stać?

PZ: Nie, tam lepiej widać, tak bardzo wprost mówiąc i nie pada deszcz. Natomiast powiedziałbym w tej chwili, zdecydowanie na stadionach jest bez porównania lepiej niż to miało miejsce 6,7 lat temu, czy to miało miejsce w latach osiemdziesiątych.

CS: No, patrząc na niektóre, ostatnie mecze, no, to bym się z Panem tutaj nie zgodził. To znaczy nie mówię akurat Legii, ale w ogóle, jeśli chodzi o mecze piłkarskie w Polsce.

PZ: To ja bym powiedział w ten sposób. Mecz, na którym się coś wydarzyło pojawił się w całej telewizji. I to był jedyny mecz, na którym się coś wydarzyło czy 2 spotkania. Natomiast, jeśli zobaczymy, co się dzieje w Alejach Ujazdowskich, czy w ciągu ostatnich 5-ciu lat wokół ministerstwa, to ja bym powiedział, że trzeba ministerstwa zamknąć, bo są to duże zagrodzenia dla bezpieczeństwa publicznego. Bo tam się non-stop ktoś tłucze, palą jakieś kukły i trudno samochodem przejechać, bo mogą szybę rozbić.

Tur
22-11-2005, 17:52
Trochę zastanawiające w kontekście tego co wygaduje teraz. Może to znaczyć tyle, że to co teraz mówi to jest mu nakazane z góry, ale z drugiej strony, jakby się z tym nie zgadzał to sam by odzedł :hmm:

Y
22-11-2005, 19:28
Dziś odbyła się trzecia tura rozmów pomiędzy przedstawicielami ITI i KP Legia Warszawa SSA – panami Pawłem Kosmalą i Jarosławem Ostrowskim, a Stowarzyszeniem Kibiców Legii Warszawa. Nadal prowadzone są rozmowy na temat wprowadzenia nowych cen biletów na trybunę otwartą oraz zniesienia zakazów stadionowych.
"Czekamy na odpowiedź na przedstawione przez nas postulaty, gdyż oddelegowani do rozmów przedstawiciele klubu nie mieli uprawnień do podejmowania wiążących decyzji. Rozmowy będą kontynuowane, a do czasu ich zakończenia SKLW w dalszym ciągu popiera protest kibiców" – powiedzieli po zakończonym spotkaniu biorący w nim udział członkowie Stowarzyszenia.

Kacperek
22-11-2005, 19:51
gdyż oddelegowani do rozmów przedstawiciele klubu nie mieli uprawnień do podejmowania wiążących decyzji. To ni na herbatkę u Tadka poszli, czy na negocjacje?

buba(L)a
22-11-2005, 20:22
gdyż oddelegowani do rozmów przedstawiciele klubu nie mieli uprawnień do podejmowania wiążących decyzji.
To ni na herbatkę u Tadka poszli, czy na negocjacje?

moze byli przygotowani ze SKLW zgodzi sie na wszystko i przeprosi za.... no wlasnie..... ze za cos przeprosi :hyhy:

me(L)u
24-11-2005, 06:15
Miklas zastąpi Zygę w Legii?

Właściciele warszawskiego klubu zastanawiają się nad zmianą prezesa. Ustaliliśmy, że na Łazienkowską ma wrócić Leszek Miklas.

W 2002 roku kierowana przez Leszka Miklasa Legia zdobyła mistrzostwo Polski. Grupa ITI chce, aby Miklas, obecnie dyrektor wykonawczy Ekstraklasy SA, wrócił do klubu. Może zastąpić prezesa Piotra Zygę.

– Czy wracam do Legii? Nie potwierdzam tej informacji – mówił nam wczoraj Miklas. – Czy zaprzeczam? Mam miłe wspomnienia z tego klubu, ale nie przechodzę obecnie na Łazienkowską. Nie chcę się wypowiadać, czy chciałbym wrócić do Legii – dodał.

Pytany, czy otrzymał propozycję pracy od właścicieli Legii, Miklas unika odpowiedzi. – Nie chciałbym na forum publicznym poruszać tej kwestii – ucina dyskusje.

Można to interpretować jak potwierdzenie prowadzenia rozmów. Obie strony wszystko jednak utajniły.

– Nie chcę tego komentować – mówi Paweł Kosmala, dyrektor generalny ITI, który od 15 listopada sprawuje ze strony właścicieli nadzór nad działaniami zarządu KP Legii. – Nie do końca znam sprawę, ale nie mogę też powiedzieć, że nic o niej nie wiem – dodaje.

Bez wyników i kibiców

Wiosną ubiegłego roku właściciele Legii oraz Grupy ITI Jan Wejchert i Mariusz Walter podjęli odważną decyzję, powierzając funkcję prezesa Piotrowi Zygo, który nigdy nie pracował w żadnym klubie. Był wcześniej szefem marketingu jednego z banków. Dopiero przy Łazienkowskiej [b]poznawał realia polskiego futbolu. Zygo stał się kontrowersyjnym prezesem. Za jego rządów Legia nie osiągnęła oczekiwanych sukcesów (3. miejsce w lidze i szybkie odpadnięcie z Pucharu UEFA). Dopiero w ostatnich miesiącach, po przyjściu Dariusza Wdowczyka, zespół zaczął grać lepiej. Zygo nie potrafił też uporządkować spraw marketingowych – do dziś nie jest uregulowana kwestia praw do logo Legii. Słusznym krokiem właścicieli i władz Legii było natomiast wypowiedzenie walki stadionowym chuliganom. Być może jednak łatwiej byłoby doprowadzić do ugody z kibicami i porządku na stadionie, gdyby klubem nie kierował Zygo. Zdecydowana większość kibiców nie ma do niego zaufania.

Mistrzostwo i pusta kasa

Szefowie ITI chcą, by na Łazienkowską wrócił Leszek Miklas. W sezonie 2001/2002 był on prezesem klubu, który wywalczył mistrzostwo Polski. Ówczesny właściciel, firma Pol-Mot, zarzucała Miklasowi zbytnią rozrzutność i doprowadzenie do poważnego zadłużenia klubu. Prawda była jednak taka, że budowanie wielkiej Legii przerosło wówczas finansowe możliwości Pol-Motu.

Miklas musiał odejść z Legii, ale szybko znalazł nową pracę. Ma opinię młodego, nowoczęsnie działającego menedżera. Zbigniew Boniek proponował mu pracę w PZPN, ale ostatecznie trafił do stowarzyszenia Piłkarska Liga Polska. Przekształciło się ono w spółkę (Ekstraklasa SA), która przejęła od PZPN organizację rozgrywek. Miklas jest jej dyrektorem wykonawczym.

W pierwotnym zamyśle włodarzy Legii Miklas miał zostać prezesem klubu. Zygo odszedłby na stanowisko... prezesa Ekstraklasy SA. Przepisy zabraniają jednak zajmowania wysokich stanowisk w tej spółce osobom, które w ostatnich sześciu miesiącach były związane z którymkolwiek z pierwszoligowych klubów. Poza tym kandydatura Zygi wzbudziła zastrzeżenia prezesów innych drużyn ekstraklasy. Zwolnienie Zygi mogłoby też być przyjęte jako ugięcie się władz Legii przed kibicami.

W tej sytuacji w grę wchodzą trzy scenariusze. Miklas może zostać w Legii dyrektorem generalnym, a Zygo pozostać jej prezesem. Możliwe jest jednak, że Wejchert i Walter zdecydują się szybko na zmianę prezesa. Miklas mógłby wówczas rozpocząć kierowanie klubem po zakończeniu rundy jesiennej. W innym wariancie, Miklas dopiero w czerwcu 2006 roku zastąpi Piotra Zygę.

Mazi
24-11-2005, 06:32
hmm

Pamiętam, że Miklas również był baardzo mało popularną osobą wśród kibiców (delikatnie pisząc), ale w końcu sam zrozumiał (w przeciwieństwie do bankowca Zygo :zly: ) że kibice to sprzymierzeńcy klubu a nie jego wrogowie... efekt? Mistrzostwo Polski przy pełnych trybunach a w decydującym meczu ( z Odrą W.)race (czy nawet duże wulkaniki???) były odpalane tuż przy płycie boiska - i nikomu to k***a nie przeszkadzało :zly: .

Zdecydowanie popieram tę kandydaturę i mam nadzieję, że ta informacja to nie żaden farmazon.

Raffi
24-11-2005, 07:50
:ucieka: Kibice w końcu powrócą na trybuny?

Około 300 kibiców dopingowało wczoraj Legię sprzed bram stadionu podczas meczu z Hetmanem. Dużo wskazuje na to, że po raz ostatni.


Od 14 października, czyli od meczu w Warszawie z Wisłą Płock, większość kibiców Legii w proteście przeciwko polityce władz klubu nie wchodzi na stadion. Dopingują zespół spod jego bram. Wydaje się, że wczorajsze spotkanie z Hetmanem Zamość było ostatnim, podczas którego spora część fanów kibicowała z „trybuny Torwar”. Było głośno, ale kulturalnie. Podobnie jak podczas piątkowego meczu z Górnikem Zabrze nie było wyzwisk pod adresem władz i właścicieli Legii. Na stadion weszło 360 osób, z czego część stanowili dziennikarze i kibice Hetmana. Na trybunie odkrytej zasiadło... sześć osób.

Dzisiaj o godzinie 14 przy Łazienkowskiej mają spotkać się skonfliktowane strony: przedstawiciele Stowarzyszenia Kibiców Legii Warszawa (SKLW) z władzami i właścicielami klubu. Wynegocjowane przez obie strony warunki zostały zaakceptowane przez radę nadzorczą i zarząd KP Legia.

– Sądzę, że będzie to finalne spotkanie. Mam nadzieję, że podpiszemy wspólnie protokół i kibice wrócą na trybuny – mówi Paweł Kosmala, dyrektor generalny ITI, który został wyznaczony przez właścicieli klubu do rozmów z kibicami.

SKLW już kilka dni temu było gotowe podpisać porozumienie i zakończyć protest. Okazało się jednak, że partnerzy przy stole negocjacyjnym, Jarosław Ostrowski (KP Legia) i Paweł Kosmala (ITI) musieli skonsultować ustalenia z właścicielami klubu. Teraz pozostało jedynie podpisać porozumienie i zakończyć protest trwający tak naprawdę od meczu z Lechem Poznań (18.05).

Hehe, ciekawe czy i tym razem będą się potem tłumaczyć, żę wydrukowało im się ""przyjął" zamiast "przyjął do wiadomości" :hyhy:
Zobaczymy zresztą.

daimler
24-11-2005, 08:20
Miklas!
Co?
Gniazdo!

8)

to byly czasy, ale ogolnie bardziej zapamietalem go skaczacego po krytej z butelka szampana jak dziecko z grzechotka.


taaaaaaaaaaaaaak, to byly czasy.... :oczko:

amilo
24-11-2005, 08:29
raczej w naszej sytuacji wyminana prezesa na jakiegokolwiek innego niz Piotrek bylaby na plus...

ale poczekajmy z tym do przerwy zimowej....

hatchet
24-11-2005, 11:18
Pan Miklas ?


hmmmm czyli opcja , zamienil stryjek siekierke na kijek :/

Ziemniak
24-11-2005, 12:25
Mam nadzieje ze SKLW dojda to porozumienia z zarzadem kp i wreszcie bedzie tak jak kiedys.. Żyleta Oprawy i bez zakazów:) LTM!

LEGIACWKS
24-11-2005, 14:59
no każdy ma taką nadzeje że na meczu z Arką będziemy na trybunach , ja tam wole Miklasa niż tego Zygo

MTP
24-11-2005, 15:27
Tylko mam nadzieje że WW bedą kotrolowac kase wydawaną przez Milkasa.
Ja osobiście go nie lubie ale bedzie lepszy od Zygo.

baranek
24-11-2005, 16:06
Skoro już chyba gorzej być nie może, to dawajcie tego Miklasa z powrotem.

Żuku
24-11-2005, 17:09
może chociaż on się ułoży z kibicami...za jego czasów chyba żadnych akcji nie było...

Sahal
24-11-2005, 17:13
może chociaż on się ułoży z kibicami...za jego czasów chyba żadnych akcji nie było...

Właśnie były :hyhy:

Tyle, że Zarajczyk za wczasu poszedł po rozum do głowy i się wszystko dobrze skończyło...

hatchet
24-11-2005, 17:15
W ktorejs z ostatnich NL nawet odgrzewany byl ten temat z "przepiekna" perspektywa prawie pustej "Zylety" :placze:

Tuzin
24-11-2005, 19:54
Nie pamietam kto to byl - Miklas czy Kita - ale calkiem niedawno jechal po nas gdzies w wywiadzie jak po burej suce :ucieka:

rolnik
24-11-2005, 21:55
Kosmala dementuje spekulacje Życia Warszawy
Dzisiejsze Życie Warszawy przyniosło sensacyjne informacje, jakoby z funkcji prezesa KP Legia Warszawa SSA miał zostać zwolniony Piotr Zygo. Jego następcą miałby zostać były prezes Legii z czasów Pol-Motu - Leszek Miklas.

Dziś informacje te zdecydowanie zdementował nadzorujący działanie Legii z ramienia jej właściciela dyrektor generalny ITI, Paweł Kosmala. Jego zdaniem nie ma w ogóle tematu zwolnienia Zygo - jest za to temat powrotu do Legii Miklasa. Zostanie on zatrudniony w klubie na innym stanowisku, jeśli zgodzi się na zaproponowane warunki i jeśli na jego odejście zgodzi się obecnie zatrudniająca go spółka Ekstraklasa SA. Pasowałoby to do jednego z rozpatrywanych przez "ŻW" scenariuszy, wedle którego Miklas miałby zostać w Legii dyrektorem generalnym, a Zygo pozostać jej prezesem.

I weź tu będź kibicu mądry :hmm:

L. Mo BeMoWo
24-11-2005, 22:11
O ile pamiętam, to po zakończeniu konfliktu z kibicami, Miklas miał dobre kontakty kibicami. Tak mi się wydaje. Może ktoś, kto w tamtym czasie działał ultrasowsko, by conieco o tym napisał?

ems
24-11-2005, 22:40
z tego co ja pamietam, to po prostu przestal przeszkadzac.

Mazi
24-11-2005, 23:04
z tego co ja pamietam, to po prostu przestal przeszkadzac.

i właśnie o to nam chodzi...
czy to naprawdę tak dużo? :/

Sahal
24-11-2005, 23:08
Wtedy też był protest, ale trwał przez jeden mecz w PUEFA z jakimś Luksemburgiem. Wtedy powstało "łubu dubu...". Po tym meczu Miklas wyluzował. Była złotówka z biletów na oprawy i generalnie lepsze czasy Legii. Konflikt z tego, co pamiętam, a mogę się mylić, dotyczył głównie słabej gry piłkarzy w ogóle i reakcji po awanturze w Luksemburgu.

Raffi
24-11-2005, 23:11
a pamiętacie bilety na Żyletę po 40 zł?

Sahal
24-11-2005, 23:19
Nie pamiętam, żeby do takiego pułapu doszło, ale w zależności od przeciwnika w pucharach były podwyżki...

Mogiel
24-11-2005, 23:24
Przez pewien czas były bilety na odkrytą po 4 dychy na mecze ligowe.

Adiq
25-11-2005, 00:08
Pasowałoby to do jednego z rozpatrywanych przez "ŻW" scenariuszy, wedle którego Miklas miałby zostać w Legii dyrektorem generalnym, a Zygo pozostać jej prezesem.
Heh... dyrektor generalny. Tak, to zawsze była w Legii specyficzna posada. Właściwie "tworzono" ją kiedy chciano zatrudnić konkretną osobę nie zwalniając przy tym innej. Myślę, że tak jest i tym razem i są to podchody mające na celu ograniczenie władzy Zygo, kosztem "młodego, nowocześnie działającego menadźera", który w przyszłości "zasłuży", aby zastąpić go na stanowisku. Bo wiadomo, że na bezpośrednią zmianę prezesa nie ma co liczyć - ITI nigdy nie przyzna się do błędu, zwłaszcza jeśli uświadomili to kibice.

rolnik
25-11-2005, 00:47
ITI nigdy nie przyzna się do błędu, zwłaszcza jeśli uświadomili to kibice.

No jak to! Adiq! A zakazy stadionowe? Kilka znieśli. Bądź choć trochę sprawiedliwy! :ucieka:

:hyhy: :oczko: 8)

Tuzin
25-11-2005, 02:06
Wtedy też był protest, ale trwał przez jeden mecz w PUEFA z jakimś Luksemburgiem. Wtedy powstało "łubu dubu...". Po tym meczu Miklas wyluzował. Była złotówka z biletów na oprawy i generalnie lepsze czasy Legii. Konflikt z tego, co pamiętam, a mogę się mylić, dotyczył głównie słabej gry piłkarzy w ogóle i reakcji po awanturze w Luksemburgu.

Konflikt byl o restrykcje wobec kibicow po dymie na meczu z Wisla na koniec sezonu 2000/2001. A zakonczyl sie meczem z Groclinem na ktory wpuszczono niby ludzi normalnie (warunek byl ze dochod z meczu zostanie przekazany dla powodzian). Potem juz Miklas odpuscil.

Tak ja to pamietam :]

Sahal
25-11-2005, 03:50
No możliwe. Ten mecz z Wisłą był aż tak dawno temu? :)

Ten mecz akurat dobrze pamiętam, bo byłem świeżo po zdjęciu gipsu i jeszcze dobrze nie czułem nogi. Tym bardziej, że cały mecz stałem na krzesełkach. Byliśmy w sumie we 4, ale dwaj się zmyli zaraz po zakończeniu meczu, a my zostaliśmy zobaczyć, co się będzie działo. Wtedy załapałem się na środek kadru w Wiadomościach, o czym doniósł mi kumpel, który zdażył już dojechać do domu. Kuśtykając zbiegałem ze schodów na Żylecie :hyhy:

Ja myślałem o tym meczu:

23.08.2001 (CZ) godz. 20:00 - el. P. UEFA - Legia Warszawa 2-1 Etzella Ettelbruck

Wtedy nie mogłem być, a leciała transmisja w tv i poleciało "łubu dubu". Z tego, co widzę w terminarzu Groclin był następny :hyhy:

Raffi
25-11-2005, 09:11
Pasowałoby to do jednego z rozpatrywanych przez "ŻW" scenariuszy, wedle którego Miklas miałby zostać w Legii dyrektorem generalnym, a Zygo pozostać jej prezesem.
Heh... dyrektor generalny. Tak, to zawsze była w Legii specyficzna posada. Właściwie "tworzono" ją kiedy chciano zatrudnić konkretną osobę nie zwalniając przy tym innej. Myślę, że tak jest i tym razem i są to podchody mające na celu ograniczenie władzy Zygo, kosztem "młodego, nowocześnie działającego menadźera", który w przyszłości "zasłuży", aby zastąpić go na stanowisku. Bo wiadomo, że na bezpośrednią zmianę prezesa nie ma co liczyć - ITI nigdy nie przyzna się do błędu, zwłaszcza jeśli uświadomili to kibice.

Jak pisze dzisiejsza prasa, 'kadencja' (??!!!) prezesa Zygo kończy się w czerwcu :hyhy:

Beny
25-11-2005, 10:51
Pasowałoby to do jednego z rozpatrywanych przez "ŻW" scenariuszy, wedle którego Miklas miałby zostać w Legii dyrektorem generalnym, a Zygo pozostać jej prezesem.
Heh... dyrektor generalny. Tak, to zawsze była w Legii specyficzna posada. Właściwie "tworzono" ją kiedy chciano zatrudnić konkretną osobę nie zwalniając przy tym innej. Myślę, że tak jest i tym razem i są to podchody mające na celu ograniczenie władzy Zygo, kosztem "młodego, nowocześnie działającego menadźera", który w przyszłości "zasłuży", aby zastąpić go na stanowisku. Bo wiadomo, że na bezpośrednią zmianę prezesa nie ma co liczyć - ITI nigdy nie przyzna się do błędu, zwłaszcza jeśli uświadomili to kibice.

Jak pisze dzisiejsza prasa, 'kadencja' (??!!!) prezesa Zygo kończy się w czerwcu :hyhy:


I mając na uwadze to co napisał Adiq, ITI zrobi tak, że dogada się z kibicami, ci wrócą na trybuny (po uwzględnieniu przez klub części postulatów), drużyna zdobędzie mistrza, wszyscy będą happy, a Walter przyzna, że misja Zygo polegająca na wyplemieniu chuliganów (złodziej, dilerów dragów etc.) i zapełnieniu stadionu poprawną widownią zakończyła się. Może on odejść do innych, ciekawszych i trudniejszych wyzwań. A na jego miejsca choćby... Miklas. Chyba prawdopodobne?

Norbas
25-11-2005, 11:02
zapomniałeś dopisać: cany biletów na mistrzowską druzynę znów wzrosną, iti wprowadzi kolejne modyfikacje w herbie, ponieważ frekwencja wzrośnie klub znów zacznie walczyć z chuliganami, bandytami, narkomanami itp......

tak to widzę

rolnik
25-11-2005, 12:23
Fragment wywiadu z Walterem z gazety "Nowy Dzień"

Legia też ma swoje kłopoty. Czy Piotr Zygo to właściwy człowiek na właściwym miejscu?

Dziwię się atakom na Zygo. On właśnie teraz potrzebuje olbrzymiej pomocy ze strony mediów, bo jeszcze nikt w tym kraju tak konsekwentnie nie próbował wymieść ze stadionu ekstremistów, chuliganów, a nie kibiców. Tych prawdziwych Legia bardzo potrzebuje i wiele jest w stanie wybaczyć.

Czy będziecie kontynuować rozmowy ze Stowarzyszeniem Kibiców, dopuszczacie możliwość porozumienia?

Szukamy i będziemy szukać porozumienia ze wszystkimi, którzy zadeklarują szczerą chęć działania na rzecz całkowitego wyeliminowania ze stadionu wszystkich łamiących prawo zjawisk, którzy pomogą nam wyplenić chamstwo, wulgaryzmy, nienawiść do innych. Stowarzyszenie deklaruje taką chęć i toczą się bliskie finału rozmowy. Natomiast czy mam rozmawiać z osobą, która na stadionie Legii obrzuciła mnie kamieniami? I to nie był wcale jakiś małolat, ale dojrzały mężczyzna koło czterdziestki. A może z tymi ludźmi, którzy regularnie rzucają wyzwiskami pod adresem prezesa Zygo? Byłem w Białymstoku na pamiętnym meczu z Jagiellonią i na własne oczy widziałem, jak chuligani wyłamują bramy, demolują ławki, walczą z policją. To były przerażające, najstraszniejsze przeżycia, jakich kiedykolwiek doświadczyłem na stadionie piłkarskim, Dlatego uważam, że z takimi ludźmi nie można prowadzić żadnego moralnego dialogu. Takich ludzi trzeba eliminować ze stadionów. Raz jeszcze powiem, bardzo zależy nam na prawdziwych kibicach - tych, którzy przychodzą na stadion by pomóc Legii, a nie wykrzyczeć z siebie wulgaryzmy i przy okazji wyrzucić kilka rac. Trudno, wychodzi na to, że podejmujemy się tego zadania w Polsce jako pierwsi, ale ktoś musiał zacząć. Zygo ma więc stuprocentowe poparcie poparcie dla działań, które prowadzi. Mecze przy pustych trybunach bardzo nas smucą. Tracimy na tym pieniądze i zubożamy atmosferę stadionów. Ale będziemy konsekwentni.

Jeśli chodzi o walkę z pseudokibicami, to zgoda. Ale prezes Zygo popełnił kilka gaf, począwszy od nieudanych negocjacji z Chovancem, a na niefortunnej wypowiedzi podczas zjazdu PZPN [wspomniał, że profilaktycznie nie zostawił portfela w szatni - red.] skończywszy. Jeśli chodzi o talenty medialne, to nie ma ich w ogóle.

Błędów nie robią ci, którzy nie robią niczego. Wyjaśnijmy jednak, że akurat decyzję o przerwaniu rozmów z panem Chovancem, który w pewnym momencie zachował się niepoważnie, podjęliśmy we trzech z panami Wejchertem i Valsangiacomo, a następnie przekazaliśmy panu Zygo. Podobnie było podczas pierwszych negocjacji z trenerem Wdowczykiem, kiedy pojawiły się istotne rozbieżności. Zarzucać tu błędy Zygo, to jak wytykać komuś, że tramwaj, którym jechał, miał wypadek Dodam jeszcze, że podczas rozmów grupy G-6 [najbogatszych drużyn w polskiej lidze - red. ] Zygo otrzymał od pięciu reprezentantów klubów propozycję objęcia bardzo wysokiego stanowiska w przyszłej spółce Ekstraklasa SA. Uznał jednak, że ma jeszcze wiele do zrobienia w Legii i nie chce przerywać obecnej misji. Uważam, że mimo wielu przeciwności wykonuje w tym klubie świetną pracę. Wiem, że często wypominano mu, iż zachował się niefortunnie podczas zeszłorocznego nadzwyczajnego zjazdu PZPN. Wyszło jednak na to, że w świetle ostatnich wydarzeń w polskiej piłce jego wypowiedź o tym, że lepiej trzymać portfel w kieszeni, okazała się w części prawdziwa (śmiech).

A były dyrektor sportowy Jacek Bednarz? Czy przyzna Pan, że wiele jego pomysłów, transferów było niewypałem?

Miał wiele ciekawych pomysłów. Krytykuje się jego decyzje transferowe, ale czy wyobrażają sobie panowie, że już niedługo atak Janczyk - Korzym będzie najlepszy w Polsce? Ja sobie wyobrażam. Zjawiński to również nie jest chłopak bez talentu i pewnie jeszcze nieraz to udowodni. Sprowadziliśmy ponadto Fabiańskiego, Szalachowskiego, Klatta, Rzeźniczaka, Chmiesta, Burkhardta i jeszcze pięciu piłkarzy z zagranicy. Wszyscy są graczami perspektywicznymi, trzeba tylko dać im czas i szansę. Kupując zawodników, myśleliśmy nie o zespole na teraz, ale na za dwa, trzy lata. Jestem przekonany, że wtedy średnia wieku podstawowego składu wynosić będzie 23-24 lala i do takiego modelu zmierzamy. Clicemy dochodzić do sukcesu stopniowo. Najpierw zbudować mocne podstawy klubu, a dopiero potem zachwycać się budowlą i wkomponować w nią 2-3 gwiazdy. A jeśli chodzi o Jacka Bednarza - to jedna z nielicznych osób w naszym kraju łącząca ogromną wiedzę piłkarską z dużym intelektem i charakterem, zresztą etapu jego współpracy z Legią wcale nie uważam za zamknięty. W bliskiej przyszłości na pewno będziemy chcieli wykorzystać jego kreatywność i doświadczenie.

Czy ponad rok temu, decydując się na przejęcie Legii, spodziewaliście się, że będzie łatwiej, trudniej?

Mniej więcej tak, jak jest, teraz.

kamilsson
25-11-2005, 14:29
poczytajcie wersje ze strony gazeta.pl pytanie odnosnie rozmawiania ze stowarzyszeniem..............kto pisze prawde............??
- Czy będziecie kontynuować dialog ze Stowarzyszeniem Kibiców, dopuszczacie możliwość kompromisu?

- Jakiego kompromisu? Zresztą z kim mamy rozmawiać? Czy z osobą, która na stadionie na Łazienkowskiej obrzuciła mnie kamieniami? I to nie był wcale jakiś małolat, ale dojrzały mężczyzna koło 40. A może z tymi ludźmi, które regularnie rzucają wyzwiskami pod adresem prezesa Zygo? Byłem w Białymstoku na pamiętnym meczu z Jagiellonią i na własne oczy widziałem, jak chuligani wyłamują bramy, demolują ławki, walczą z policją... To były przerażające, najstraszniejsze przeżycia, jakich kiedykolwiek doświadczyłem na stadionie piłkarskim. Dlatego uważam, że z takimi ludźmi nie można prowadzić żadnego, normalnego dialogu. Takich ludzi trzeba eliminować ze stadionów. Raz jeszcze powiem, bardzo zależy nam na prawdziwych kibicach - tych, którzy przychodzą na stadion, by pomóc Legii, a nie wykrzyczeć z siebie stek wulgaryzmów i przy okazji rzucić kilka rac. Trudno, wychodzi na to, że podejmujemy się tego zadania w Polsce jako pierwsi, ale ktoś musiał zacząć. Zygo ma więc stuprocentowe poparcie dla działań, które prowadzi. Mecze przy pustych trybunach bardzo nas smucą. Tracimy na tym i pieniądze, i zubożamy atmosferę stadionów. Ale będziemy konsekwentni.
----------dziekuje koniec cytatu---------------
kto zmienil wersje??

rolnik
25-11-2005, 14:43
Dziwna akcja :hmm:

kamilsson
25-11-2005, 14:50
kto zmienil wersje odpowiedzi na najwazniejsze pytanie ?tylko nie mowcie ze chochlik :chytry:
oto link do wersji z gazeta.pl
http://sport.gazeta.pl/sport/1,65025,3033436.html

juras
25-11-2005, 15:06
zapomniałeś dopisać: cany biletów na mistrzowską druzynę znów wzrosną, iti wprowadzi kolejne modyfikacje w herbie, ponieważ frekwencja wzrośnie klub znów zacznie walczyć z chuliganami, bandytami, narkomanami itp......

tak to widzę


Nie tylko ty.
Od wrzesnia przyszlego roku bedziemy mieli powtorke z rozrywki.
Obym sie mylil.

Markotny
25-11-2005, 15:21
Piątek, 25 listopada 2005 r. godz. 15:13

Porozumienie zawarte!!!

Przed chwilą rozpoczęła się konferencja prasowa, na której obecny jest przedstawiciel KP Paweł Kosmala oraz przedstawiciele SKLW. Już wiadomo, że obie strony doszły do porozumienia!
O szczegółach poinformujemy wkrótce.

Czekam na dalsze info :modli:

Y
25-11-2005, 15:21
25.11. / 15:13 - Porozumienie zawarte!!!
Przed chwilą rozpoczęła się konferencja prasowa, na której obecny jest przedstawiciel KP Paweł Kosmala oraz przedstawiciele SKLW. Już wiadomo, że obie strony doszły do porozumienia!
O szczegółach poinformujemy wkrótce.

:brawo:

Jastrząb
25-11-2005, 15:22
Poczekajmy na szczegóły - wtedy będziemy bli brawo, albo... nie.

Raffi
25-11-2005, 15:24
Koniec protestu! [Wersja ostateczna]


Kilka minut temu rozpoczęła się konferencja prasowa, na której poinformowano wszystkich o zakończeniu protestu. Po długim i męczącym konflikcie Stowarzyszenie Kibiców Legii Warszawa i zarząd doszły w końcu do porozumienia. Ze wspólnego oświadczenia stron wynika, że na trybuny stadionu przy ulicy Łazienkowskiej wróci pirotechnika, którą będą obsługiwać specjalnie przeszkolone w tym celu osoby - jednak obie strony wzywają kibiców do powstrzymania się od jej używania aż do podpisania dokumentu określającego zasady jej użytkowania.

Jedną z przyczyn konfliktu były wydane przez klub zakazy stadionowe. Ostatecznie ustalono, że powołana zostanie pięcioosobowa komisja, która raz jeszcze rozpatrzy wszystkie zakazy. W skład komisji wchodzić będzie po dwóch przedstawicieli kibiców i klubu oraz - w razie potrzeby - uzgodniona przez obie strony osoba niezależna. Klub z udzialem przedstawiciela Stowarzyszenia stworzy czytelną i jawną procedurę postępowania w kwestiach dotyczących naruszeń regulaminu stadionowego, wprowadzi gradację kar za poszczególne przewinienia i ogłosi procedurę odwoławczą, która dotyczyć będzie także kar nałożonych do dnia podpisania niniejszego porozumienia. Ustalono także, iż na trybunie odkrytej będzie ochrona, która znajdować się będzie w górnych sektorach 'Żylety' i będzie działać zgodnie z Ustawą o Bezpieczeństwie Imprez Masowych i regulaminem stadionowym. Wszystkie przejścia i drogi ewakuacyjne mają być drożne, aby praca ochrony pomiędzy sektorami nie była konieczna. Nowością będą stewardzi na trybunie odkrytej. Funkcję tę będą pełnili kibice.

Kolejną rzecz, jaką udało się ustalić to ceny biletów. Od dzisiaj cena wejściówki na trybunę odkrytą to 20 PLN, przy czym nie będzie zapowiadanego przez zarząd podziału 'Żylety' na sektory ze zróżnicowanymi cenami. Niższe ceny będą obowiązywać kibiców, którzy wyrobią sobie tzw. 'karty meczowe'; dla pozostałych utrzymane zostają ceny dotychczasowe, czyli w przypadku 'Żylety' 35 PLN. Strony zachęcają wszystkich kibiców chcących korzystać z ugododnień, które niesie za sobą posiadanie tej karty do pozyskiwania jej, a klub deklaruje, że wszyscy chętni otrzymają ją bezpłatnie - o ile zgłoszą się w tym celu do 20 grudnia 2005 roku lub w okresie między 2 a 15 stycznia 2006 roku. Klub jednocześnie oświadcza, że jego Klub Kibica jest programem lojalnościowym prowadzonym przez KP Legia Warszawa SSA, a nie formalną organizacją kibiców. Członkowie KK maja prawo do zakupu biletów po niższych cenach oraz korzystać będą ze zniżek oraz innych form promocji klubu organizowanych przez KP Legia Warszawa.

Bilety na łuk od Łazienkowskiej będą kosztować 5 PLN, a kibice biorący udział w akcji "Po szkole na zakole" zostaną od wiosny przyszłego roku umieszczeni na trybunie Przed Krytą (w tegorocznych meczach sprawy tej akcji będą ustalane indywidualnie z jej uczestnikami). Wbrew niektórym plotkom na łuk nie zostaną przeniesieni najbardziej fanatyczni kibice tworzący tzw. 'młyn'.

SKLW dołoży też wszelkich starań w celu promowania kulturalnych form dopingu na meczach i gwarantuje, że osoby prowadzące doping nie będą inspirować skandowania haseł i okrzyków wulgarnych, obrażających władze i właścicieli klubu, PZPN oraz drużyny przeciwne. Kibice mają też lobbować CWKS celem złagodzenia twardego stanowiska negocjacyjnego tego stowarzyszenia w sprawie herbu Legii.

Klub będzie z kolei wspierać inicjatywy kibiców, a kibce - klubu zmierzające ku osiagnieciu wspólnych celów, w tym działania na rzecz propagowania uczestnictwa w meczach Legii jak największej liczby osób. Oficjalne, pisemne porozumienie obu stron zostanie zawarte do końca lutego 2006 roku. Klub zaprosił też stowarzyszenie do wspólnej organizacji przyszłorocznych obchodów 90-lecia Legii, w tym do skladania propozycji celem ustalenia scenariusza oraz budżetu, a także wyznaczenia jednego przedstawiciela kibiców do grupy roboczej organizowanej przez klub.

Wszystkich na pewno ucieszy koniec protestu i powrót fanów na trybuny. Miejmy nadzieje, że to już koniec zatargów z zarządem i nic już nie stanie na przeszkodzie temu, aby Legia była naprawdę wielka.

Jastrząb
25-11-2005, 15:30
No to git, jak dla mnie :brawo:

matx
25-11-2005, 15:33
Pozostaje tylko mieć nadzieję, że to co teorii wygląda całkiem nieźle sprawdzi sie również w praktyce... :roll:

korniszon
25-11-2005, 15:33
Wygląda dobrze i rozsądnie. Zobaczymy jak będzie z realizacją.

Niewątpliwie powiało optymizmem.

Creator
25-11-2005, 15:37
NARESZCIE KONIEC !!!!!!!!!!!! :)
Znowu będa pełne trybuny :) Huuuraaaaaaaaaaaaaaaa :)
Brawooo :brawo: :brawo: :brawo:

wokulski
25-11-2005, 15:42
Cieszę się bardzo z poruzumienia,może w końcu rozwiąze sie też sprawa związana z Herbem.Znowu na Łazienkowskiej będzie pełen stadion.

kamilsson
25-11-2005, 15:49
bez kitu ide sie dzis upic ze szczescia...........damy rade i zero bluzgow na Arke??oj nie wiem........ale wiem ze bedzie komplecik i to mnie cieszy :brawo: :brawo:

Markotny
25-11-2005, 15:52
Sprawa herbu - powrót do rozmów

Dziś CWKS Legia złożył KP Legia propozycję powrotu do rozmowy w sprawie herbu. "Dosłownie przed chwilą dostałem ten dokument. Na razie jest jeszcze za wcześnie na konkrety" - powiedział na konferencji prasowej, prezes KP Legia Piotr Zygo.

Coraz lepsze wiadomości :)

hatchet
25-11-2005, 15:53
No i tak powinno byc.

A teraz wszyscy na Arke :)

DobryChłopak
25-11-2005, 15:54
eej, porozumienie porozumieniem, ale czy to znaczy że na Arkę wejdzie cała Zyleta?? czy tylko te 2000 osób?

matx
25-11-2005, 16:02
A czy wczesniej nie gramy przypadkiem z Koroną w PP ? :roll:

puerto
25-11-2005, 16:08
Ja tam wole poczekać na więcej konkretów i jak to wyjdździe w praniu !

Ale mam nadzieje że na Arce będzie komplet nawet na łuku !!

juras
25-11-2005, 16:24
To teraz łyzka dziegciu... zeby nie bylo:


Ze wspólnego oświadczenia stron wynika, że na trybuny stadionu przy ulicy Łazienkowskiej wróci pirotechnika, którą będą obsługiwać specjalnie przeszkolone w tym celu osoby - jednak obie strony wzywają kibiców do powstrzymania się od jej używania aż do podpisania dokumentu określającego zasady jej użytkowania.

w swietle tego, co ponizej to ten punkt raczej nie zostanie zrealizowany:

"Na trybunach polskich stadionów nie będzie już świetlnych rac, petard i fajerwerków - już od rundy wiosennej. W czasie konferencji we Wronkach, poinformował o tym Wiesław Wieczorek - przewodniczący Wydziału do Spraw Bezpieczeństwa Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Zakaz wnoszenia na trybuny materiałów pirotechnicznych ma obowiązywać od marca. Jednak, jak dodaje Wieczorek, wprowadzenie obostrzeń nie oznacza, że stadiony w czasie meczów będą mniej kolorowe.

Spróbujemy znaleźć takie rozwiązanie, aby osoby przeszkolone bądź firmy mogły odpalać fajerwerki i race za trybuną. Będą to robić profesjonaliści. Kluby wraz z kibicami będą mogły takie akcje robić, ale chcemy to ucywilizować. - powiedział Wieczorek Radiu Merkury."

Moze przesadzam...

Zo(L)nierZ
25-11-2005, 16:31
Mam nadzieje żę to co zostało powiedziane, będzie zrealizowane, ciekawe jak z meczem z Arką czy na Żylete będzie tylko 2000 biletów...Mim wszystko można już otwierać browarkI :)

:piwo:

Sahal
25-11-2005, 16:58
Myślę, że po przeszkoleniu mogą być też odpalane przed trybuną przy płocie. Chodzi bardziej o to, żeby nie spowodować pożaru i żeby nie było poparzeń. Zatem musi być zachowany odstęp od tłumu i odzież ochronna. Jeśli będą udrożnione przejścia, to tam też raczej może byc piro.

Tak sobie to tłumaczę :hyhy:

Powiem szczerze, że ucieszyła mnie w ogóle ta cała informacja :)

Mrozik
25-11-2005, 17:04
Myślę, że po przeszkoleniu mogą być też odpalane przed trybuną przy płocie. Chodzi bardziej o to, żeby nie spowodować pożaru i żeby nie było poparzeń. Zatem musi być zachowany odstęp od tłumu i odzież ochronna. Jeśli będą udrożnione przejścia, to tam też raczej może byc piro.

Tak sobie to tłumaczę :hyhy:

Powiem szczerze, że ucieszyła mnie w ogóle ta cała informacja :)
Są specjalne kursy jeśli chodzi o posługiwanie się piro

Bobas
25-11-2005, 17:15
A ja mysle ze piro i tak bedzie. Jakos mi sie nie widzi oficjalna wersja :hyhy:

Norbas
25-11-2005, 17:41
a Stefan i tak zrobi swoje....

ems
25-11-2005, 17:59
nie chcialem byc pierwszym ktory to powie.
ja zostaje na swoim miejscu. w zrodelku.

korniszon
25-11-2005, 18:12
nie chcialem byc pierwszym ktory to powie.
ja zostaje na swoim miejscu. w zrodelku.


Dlaczego?
Moim zdaniem najważniejsza rzecz, czyli nie dopuszczenie do podzielenia Otwartej, została osiągnięta.

Serio pytam.

ems
25-11-2005, 18:16
ja nie twierdze ze nie osiagnieto satysfakcjonujacych warunkow
z tym, ze tak juz bylo ze 3 razy wczesniej.
no ale dobra, nie bede psul wam swieta.

Norbas
25-11-2005, 18:21
Dlaczego?
Moim zdaniem najważniejsza rzecz, czyli nie dopuszczenie do podzielenia Otwartej, została osiągnięta.
Serio pytam.

skoro to dla Ciebie była najważniejsza rzecz to sorki, ale chyba gdzieś się zagubiłeś
może spróbuj wrócić pamięcią do początków sporu z KP i może przypomnisz sobie o co chodziło.......




hm... a logo jak było tak jest.....

korniszon
25-11-2005, 18:27
Podzielenie Otwartej rozwaliło by doping trwale i skutecznie. Dlatego uważam to za bardzo ważne.

ems, napisałem powyżej, że zobaczymy jak będzie z realizacją. Wcale nie skaczę pod sufit.

Jaco
25-11-2005, 18:27
skoro to dla Ciebie była najważniejsza rzecz to sorki, ale chyba gdzieś się zagubiłeś
może spróbuj wrócić pamięcią do początków sporu z KP i może przypomnisz sobie o co chodziło.......




hm... a logo jak było tak jest.....
Norbas! nie męcz się.. :oczko: A MY swoje.... 8)

Zo(L)nierZ
25-11-2005, 18:27
Podzielenie Żylety nie było powodem rozpoczęci protestu - fakt, ale był to ostatnio jeden z największych problemów...

Jaco
25-11-2005, 18:29
Podzielenie Żylety nie było powodem rozpoczęci protestu - fakt, ale był to ostatnio jeden z największych problemów...
Jeżeli rzeczywiście tak uważasz, to masz podpis "do góry kołami". :zlosliwy:

arczi
25-11-2005, 18:38
Dlaczego?
Moim zdaniem najważniejsza rzecz, czyli nie dopuszczenie do podzielenia Otwartej, została osiągnięta.

Serio pytam.

Tak i nie.
Troche teraz przynazguluje, ale wedlug mojego nosa, cala ta akcja z podzialem Zylety, to byl jeden wielki pic na wode. Zygo ja wymyslil, zeby nas nastraszyc. Co zreszta staral sie czynic od samego poczatku. Teraz odpuscil z tego projektu, zeby pokazac niby dobra wole. Albo po prostu uznal, ze poki co nie ma szans na realizacje tego pomyslu.
Tak czy owak. Egzekucja zostala tylko doroczona na czas blizej nie okreslony. Ale z pewnoscia blizej niz dalej.
Ultras nadal w spiaczce. Piro na pogrzebie. Zakazy dalej nieodwieszone, a decyzje w ich sprawie i tak wiecznie beda odraczane.
Do tego wystarczy 1 (slownie: jeden) odpalony zimny ogien, czy tez 1 (slownie: jeden) wrzut na sprzataczke w klubie, zeby wszystko wrocilo ze zdwojona sila.
Pokaza wtedy swiatu, ze chcieli dobrze, ze podpisali porozumienie, a narkomani tak sie nam odwdzieczyli. Koniec. Wracamy do realizacji jedynego slusznego planu... bla bla bla.
Dlatego najwiekszym zwyciezca w tym momencie jest Walter. Kibice wroca na trybuny. Pilkarze dalej beda wygrywac. Bedzi emial spokoj.. nikt go od kurtyzan nie zwyzywa... a moze nawet i majstra zdobedzie. Czyli tak jak to sobie zaplanowal. Wystarczy za to jeden zgrzyt z naszej strony, o co wcale nie bedzie tak trudno i ze zwyciezcy zrobi sie z niego Bog.
A z Panem Bogiem zartow juz nie ma drodzy mili. Ludzie ot tak sobie sie nie zmieniaja.
Radzilbym wiec powstrzymac sie od odpalania w tym momencie na swoich wypasionych balkonach sztucznych ognii. Z szampanem tez bym poczekal. Do sylwestra jeszcze daleko.

yusta
25-11-2005, 18:43
ja nie twierdze ze nie osiagnieto satysfakcjonujacych warunkow
z tym, ze tak juz bylo ze 3 razy wczesniej.
no ale dobra, nie bede psul wam swieta.

Ale po raz pierwszy warunki porozumienia zostały przedstawione publicznie, więc nie będzie tak, że trza będzie tłumaczyć wszystkim w którym punkcie dana ze stron nie dotrzymała porozumienia i o czym ten punkt był.
Ja znam ludzi, którzy do tej pory powątpiewają w istnienie dokumentu, który powstał podczas spotknania ze Stefanem i który dotyczył naszej (ultrasów) działalności na stadionie.
Teraz sprawa jest czytelniejsza.

Jeżeli chodzi o same porozumienie, to szczerze mówiąc nie sądziłam, że klub ustąpi choćby troszeczkę. Widzę, że ustąpili dość mocno i brawo dla osob uczestniczących w negocjacjach.
Moim skromnym zdaniem wywalczyliśmy wszystko co można było w tym momencie wywalczyć.

W zasadzie niepodoba mi się tylko jeden punk + to, że Stefana nie wyjebali :P

Zo(L)nierZ
25-11-2005, 18:44
to masz podpis "do góry kołami".

Nie zauważyłem ;)

Sahal
25-11-2005, 18:46
Z euforią rzeczywiście bym się wstrzymał, ale ucieszyć się chyba można...

Jak już wielokrotnie pisałem dla mnie najważniejszym powodem protestu były ubeckie metody postępowania. Zatem trzymam się tego, że nie uwierzę w tym momencie, póki nie zobaczę. Jest to pierwszy krok w kierunku poprawy i to mnie cieszy. Potrafię na tym oprzeć swoją nadzieję, a do tej pory nie miałem na czym. Przecież wszystkim zależy na wielkości Legii, tylko po pierwsze każdy definiuje ją inaczej, a po drugie widzi różne metody dochodzenia do niej. Jeśli wszystko okaże się tylko grą pozorów, to zawiodę się na dobre. Co ja mam zrobić, że nawet w najbardziej przytłaczających sytuacjach potrafię zdobyć się na optymizm?

szczepan
25-11-2005, 19:26
a ja zacytuje fragment tekstu piosenki z jednego z polskich seriali:

"...poczekamy, zobaczymy... przeciez cos byc musi do cholery za zakretem"

_Bart
25-11-2005, 19:34
ja nie twierdze ze nie osiagnieto satysfakcjonujacych warunkow
z tym, ze tak juz bylo ze 3 razy wczesniej.
no ale dobra, nie bede psul wam swieta.

Ale po raz pierwszy warunki porozumienia zostały przedstawione publicznie, więc nie będzie tak, że trza będzie tłumaczyć wszystkim w którym punkcie dana ze stron nie dotrzymała porozumienia i o czym ten punkt był.
Ja znam ludzi, którzy do tej pory powątpiewają w istnienie dokumentu, który powstał podczas spotknania ze Stefanem i który dotyczył naszej (ultrasów) działalności na stadionie.
Teraz sprawa jest czytelniejsza.

Jeżeli chodzi o same porozumienie, to szczerze mówiąc nie sądziłam, że klub ustąpi choćby troszeczkę. Widzę, że ustąpili dość mocno i brawo dla osob uczestniczących w negocjacjach.
Moim skromnym zdaniem wywalczyliśmy wszystko co można było w tym momencie wywalczyć.

W zasadzie niepodoba mi się tylko jeden punk + to, że Stefana nie wyjebali :P

Justysia i co z tego ze publicznie sa wywalone. I tak bedzie tak jak napisal Arczi.... jedna raca odpalona przez przypadkowa osobe bluzgi ktore beda na 100% itp sprawia ze to KIBICE nie wywiaza sie z umowy w ktorej to zarzad ugial sie w tylu kwestiach (aczkolwiek ja nie bardzo widze w czym sie ugial, nie chcial piro to nie bedzie... a jak bedzie to nie tak jak sobie to by kazdy ultras marzyl, zakazy beda dalej egzekwowane i wystawiane np za wyjazdy, podzial zylety i ochrona to byla wizja po zazyciu czegos przez Zygo i po zaprzestaniu dzialania srodka sam doszedl do tego ze to niewykonalne na takim stadionie itp. itd.)

Ciekawe co z tymi wyjazdami bedzie bo mysle ze urzad ochrony konsumentow zainteresuje sie tym ze ktos ma wylacznosc na organizacje ich (sam kazdy wie jak jest).

Tak jak ktos napisal pozyjemy zobaczymy... ja nie wierze aby bylo teraz fajnie na meczach... ale powodzenia... bawcie sie dobrze. :(

yusta
25-11-2005, 19:35
a ja zacytuje fragment tekstu piosenki z jednego z polskich seriali:

"...poczekamy, zobaczymy... przeciez cos byc musi do cholery za zakretem"

Z takim podejście nie widzę sensu w ogóle siadania do stołu :roll:

Kempes
25-11-2005, 19:45
Oczywiście nie wszystko jest w 100% super ekstra. O czym najlepiej wiedzą osoby które jako pierwsze doświadczyły ''reżimu''

Ale między Bogiem a prawdą , ja ( i mysle ze 90% reszty ) w najsmielszych oczekiwaniach nie spodziewało sie chocby tego co zostało dzis ogłoszone.
Tak wiec szczerze sie ciesze , umiarkowanie ale jednak.

Wiadomo że na zaufanie sobie trzeba zasłużyć ale ... czy nie o takie postępy chodzi w tej ''walce'' ? Zgadzam sie z Justyną.


ps. Pozostaje mi wierzyć ,że ogólna mobilizacja pozwoli przejść ten okres bez ''naruszania owego porozumienia'' - jednakże spokoju mi nie dają ''bluzgi , nawet w najbardziej kulturalnych okresach szło jedno albo drugie pozdrowienie nad kanałek ...

yusta
25-11-2005, 20:02
Justysia i co z tego ze publicznie sa wywalone. I tak bedzie tak jak napisal Arczi.... jedna raca odpalona przez przypadkowa osobe bluzgi ktore beda na 100% itp sprawia ze to KIBICE nie wywiaza sie z umowy w ktorej to zarzad ugial sie w tylu kwestiach (aczkolwiek ja nie bardzo widze w czym sie ugial, nie chcial piro to nie bedzie... a jak bedzie to nie tak jak sobie to by kazdy ultras marzyl, zakazy beda dalej egzekwowane i wystawiane np za wyjazdy, podzial zylety i ochrona to byla wizja po zazyciu czegos przez Zygo i po zaprzestaniu dzialania srodka sam doszedl do tego ze to niewykonalne na takim stadionie itp. itd.)



Bartusiu sam wiesz, że był taki okres w którym zobowiązaliśmy się nie używać piro i jakoś nie trafił się nikt kto by w tym czasie odpalił choćby korsarza, więc nie doszukuj się na siłę jakiś problemów.

szczepan
25-11-2005, 20:16
Z takim podejście nie widzę sensu w ogóle siadania do stołu :roll:

Yusta ale ja mowie o obecnej sytuacji... bo wedlug mnie nadal stoimy na zakrecie... ciesze sie ze pewne porozumienie zostalo osiagniete ale chce z ostateczna ocena poczekac efekty...

niestety jak juz pare osob wczesniej pisalo klub juz wielokrotni deklarowal jedno a robil drugie (i chyba dobrze sama o tym wiesz) - faktycznie teraz bedzie to na pismie ale ja mimo wszystko wole poczekac...

podkreslam ciesze sie ze osiagnieto porozumienie ale moze byc jeszcze roznie (duzo zalezy tez od Nas-kibicow)... mozemy wyjsc na prosta i bedzie jak w bajce... moze sie okazac ze za tym zakretem beda kolejne... a moze sie okazac ze bedzie sciana o ktora sie rozwalimy...

najwazniejsze to teraz nie dac klubowi zadnego glupiego pretekstu (vide demolowanie torwaru czy atak na wychodzacych z krytej) ktory cale to porozumienie moglby przekreslic... ale zarazem musimy pamietac ze mimo ze klub zgodzil sie na ustepstwa nie oznacza to ze teraz bedzie nam mowil co mamy robic...

Sokol
25-11-2005, 20:24
Pozostaje mi wierzyć ,że ogólna mobilizacja pozwoli przejść ten okres bez ''naruszania owego porozumienia'' - jednakże spokoju mi nie dają ''bluzgi , nawet w najbardziej kulturalnych okresach szło jedno albo drugie pozdrowienie nad kanałek ...

napisalem ci juz w innym temacie ktory polcial...


8. Stowarzyszenie dołoży wszelkich starań w celu promowania kulturalnej formy dopingu na meczach oraz gwarantuje, że nie będą inspirowane przez osoby prowadzące doping hasła i okrzyki wulgarne, obrażające władze i właścicieli Klubu, PZPN oraz drużyny przeciwne.

pijak
25-11-2005, 20:53
nie wydaje mi się żeby klub chciał ponownego konfliktu...
tzn. nie sądze żeby prędko chcieli wracać do tego co było, nikt nie chce.
Wiadomo że na najbliższym meczu nie będzie jak za dawnych lat
Jest postęp w sprawie i to jest ważne, coś ruszyło
zgadzam się i z tonowaniem świętowania, trzeba zaczekać i z perspektywy czasu ocenić czy "góra" coś sie nauczyła i wyciągnęła wnioski (zmiana nastawienia i postępowania)
Ja mam szczerą nadzieje na początek wzajemnego nieszkodzenia sobie.
Będzie jednak inaczej niż kiedyś :-

_Bart
25-11-2005, 21:45
Bartusiu sam wiesz, że był taki okres w którym zobowiązaliśmy się nie używać piro i jakoś nie trafił się nikt kto by w tym czasie odpalił choćby korsarza, więc nie doszukuj się na siłę jakiś problemów.


sloneczko Ty moje sama wiesz ze bylo np. na wyjazdach... a to juz starczy zeby miec haczyk....

nie ma co rozkmniniac.... ja badz co badz nie widze swojej przyszlosci z tymi ludzmi za sterami... moze sie myle...ale to wtedy bede sie zastanawial co dalej

yusta
25-11-2005, 21:48
Z takim podejście nie widzę sensu w ogóle siadania do stołu :roll:

Yusta ale ja mowie o obecnej sytuacji... bo wedlug mnie nadal stoimy na zakrecie... ciesze sie ze pewne porozumienie zostalo osiagniete ale chce z ostateczna ocena poczekac efekty...

niestety jak juz pare osob wczesniej pisalo klub juz wielokrotni deklarowal jedno a robil drugie (i chyba dobrze sama o tym wiesz) - faktycznie teraz bedzie to na pismie ale ja mimo wszystko wole poczekac...

podkreslam ciesze sie ze osiagnieto porozumienie ale moze byc jeszcze roznie (duzo zalezy tez od Nas-kibicow)... mozemy wyjsc na prosta i bedzie jak w bajce... moze sie okazac ze za tym zakretem beda kolejne... a moze sie okazac ze bedzie sciana o ktora sie rozwalimy...

najwazniejsze to teraz nie dac klubowi zadnego glupiego pretekstu (vide demolowanie torwaru czy atak na wychodzacych z krytej) ktory cale to porozumienie moglby przekreslic... ale zarazem musimy pamietac ze mimo ze klub zgodzil sie na ustepstwa nie oznacza to ze teraz bedzie nam mowil co mamy robic...

Chciałabym, a boję się :P
Szczepan, ludzie wracają na trybuny. Albo wykorzystamy, to w pozytywny sposób, albo do końca życia będziemy sterczeć pod płotem.
Wiadomo, że nie ruszymy na trzy cztery zajmować miejsca. Wielu spośród nas odpuści sobie wizyty na Ł3 w tym roku. Ale jest jakiś cień szansy na to, że wróci to co było u nas najlepsze, że znowu nie będę mogła doczekać się kolejnego meczu...
Ten cień szansy wywołuje u mnie uśmiech na pysku i nie będę teraz marudzić o jakiś zakrętach itp.
Dziękuję za uwagę 8)

yusta
25-11-2005, 21:53
sloneczko Ty moje sama wiesz ze bylo np. na wyjazdach... a to juz starczy zeby miec haczyk....

nie ma co rozkmniniac.... ja badz co badz nie widze swojej przyszlosci z tymi ludzmi za sterami... moze sie myle...ale to wtedy bede sie zastanawial co dalej

Nie gwiazdeczko :)
Nie umawialiśmy się na pirotechniczną abstynencję na wyjazdach wtedy 8)

_Bart
25-11-2005, 22:21
Nie gwiazdeczko :)
Nie umawialiśmy się na pirotechniczną abstynencję na wyjazdach wtedy 8)

ależ truskaweczko :]
boje sie wlasnie tego ze nasz wujaszek Stefan bedzie szukal haka zawsze...a dziadek Zygo temu przyklasnie



serio boje sie ze jest to kolejna mina... ja juz im nie umiem ani nie chce ufac

Żuku
25-11-2005, 23:06
Zdecydowaliśmy się wyjść naprzeciw Stowarzyszeniu Kibiców i obniżyć cenę biletu na trybunę otwartą w tych najbliższych meczach do końca jesieni. Natomiast na przełomie roku będziemy rozmawiali na temat cennika na mecze Legii.


ile to meczów...?

Raffi
25-11-2005, 23:49
3....

juras
26-11-2005, 00:15
Bartusiu sam wiesz, że był taki okres w którym zobowiązaliśmy się nie używać piro i jakoś nie trafił się nikt kto by w tym czasie odpalił choćby korsarza, więc nie doszukuj się na siłę jakiś problemów.

Justynka, w tym owszem nie ma problemu.
Klub postawil sprawe jasno - nie uzywajcie piro dopoki ni nie postanowimy. Albo my, albo prawo.
Czyli czekajcie w nieskonczonosc, tak, jak to bylo przez ponad polowe tej rundy. Porozumienie lezalo u Stefka 3 miesiace. I co? czekal do ostatniej chwili. Tak bedzie i tym razem.
A co do prawdopodobnego rozwoju sytuacji - 100% zgody z Arturem. Tez mi sie wydaje ze oni teraz czekaja na 1 (slownie jedno) "zlamanie prawa". I wszystko zacznie sie od nowa.
Rozumiem Twoja radosc z zakonczenia negocjacji, rozumiem Twoja chec do tego,zeby wrocila najlepsza atmosfera. Tylko,ze nie raz sie przejechalismy, wiec poczekajmy i teraz.

MK
26-11-2005, 00:17
Straciłem Żyletę w której się zakochałem :placze: już nic nie będzie jak dawniej, ja w każdym bądź razie na Legie póki co nie wracam, nie satysfakcjonują mnie ochłapy, nie oszukujmy się przegraliśmy. Przegraliśmy naszą dawną Żylete sprzed wielu lat. :(

Rohrau
26-11-2005, 00:25
Dwa kroki do przodu, jeden w tył. Tak to dla mnie wygląda...

Sharn
26-11-2005, 00:51
Bartusiu sam wiesz, że był taki okres w którym zobowiązaliśmy się nie używać piro i jakoś nie trafił się nikt kto by w tym czasie odpalił choćby korsarza, więc nie doszukuj się na siłę jakiś problemów.

Justynka, w tym owszem nie ma problemu.
Klub postawil sprawe jasno - nie uzywajcie piro dopoki ni nie postanowimy. Albo my, albo prawo.
Czyli czekajcie w nieskonczonosc, tak, jak to bylo przez ponad polowe tej rundy. Porozumienie lezalo u Stefka 3 miesiace. I co? czekal do ostatniej chwili. Tak bedzie i tym razem.


OK - czekał bo to p...a jest i tyle. A jak będzie teraz to naprawdę nie warto roztrząsać - jak będzie nie po naszej myśli można wrócic do dyskusji i tyle...
Całość porozumienia uważam za dobry kompromis, lepsze to niż nic - natomiast warto pamiętać, że tym razem jesteśmy zobowiązani zarówno my JAK I ONI... Więc w razie wałków to pierwszy raz my możemy liczyć na archiwa i to te OFICJALNE a nie przywołując rozmowy przez komórki czy ustalenia o których szerzej nikt nic nie wiedział. Różmnica niby błaha, ale jednak istotna - Sztefen nie jest obyty w jawnych przekrętach ... 8)

Adamos
26-11-2005, 00:53
DObra napsze jak to wygląda z mojej perspektywy..... :/
Sprawa jest prosta.... Nie ma co tak do końca narzekac bo jest to napewno podtsawa do dalszych negocjacji. Napewno obecna satysfakcja nie jest komfortowa ale daje nadzieje! Jeżeli jest szansa to szkoda jej nie wykorzystać. Z drugiej jednak strony nie wolno teraz odpuścić, napewno żygo okazał jakąs słabość a i na niego naciski napewno nie sa małe więc jeśli dobrze to rozegrać to jest szansa z czasem wypracować satysfakcjonujace warunki.
Tak to wyglada z mojej perspektywy..... :hmm:

yusta
26-11-2005, 01:04
Justynka, w tym owszem nie ma problemu.
Klub postawil sprawe jasno - nie uzywajcie piro dopoki ni nie postanowimy. Albo my, albo prawo.
Czyli czekajcie w nieskonczonosc, tak, jak to bylo przez ponad polowe tej rundy. Porozumienie lezalo u Stefka 3 miesiace. I co? czekal do ostatniej chwili. Tak bedzie i tym razem.
A co do prawdopodobnego rozwoju sytuacji - 100% zgody z Arturem. Tez mi sie wydaje ze oni teraz czekaja na 1 (slownie jedno) "zlamanie prawa". I wszystko zacznie sie od nowa.
Rozumiem Twoja radosc z zakonczenia negocjacji, rozumiem Twoja chec do tego,zeby wrocila najlepsza atmosfera. Tylko,ze nie raz sie przejechalismy, wiec poczekajmy i teraz.

Chcesz się o tym przekonać czekając?
Niby jak?

Dla mnie te porozumienie jest dobre i jest to w jakimś sensie wyciągnięcie do kibiców ręki. Brakuje mi jeszcze tylko wyjaśnienia kwestii pewnych zakazów i do tej pory ja sobie będę strajkować prywatnie.

szczepan
26-11-2005, 01:32
Wielu spośród nas odpuści sobie wizyty na Ł3 w tym roku. Ale jest jakiś cień szansy na to, że wróci to co było u nas najlepsze, że znowu nie będę mogła doczekać się kolejnego meczu...
Ten cień szansy wywołuje u mnie uśmiech na pysku i nie będę teraz marudzić o jakiś zakrętach itp.
Dziękuję za uwagę 8)

wroci! jezeli dobrze pojdzie za co trzymam mocno kciuki! to napewno wroci ale od rundy wiosennej! narazie najwazniejsze jak dla mnie jest to zeby dotrzec do tych wszystkich ktorzy stali pod Torwarem ze przez te pare ostatnich meczy nie prowokowac klubu...


poczekajmy jak oficjalne pismo bedzie podpisane i wtedy dyskutujmy! narazie to najwazniejsze jest to zeby przez zaden "glup" incydent nie zmarnowac tego co juz mamy!

szczepan
26-11-2005, 01:37
...a dziadek Zygo temu przyklasnie


Bart moim zdaniem zygo jest juz na wylocie... Miklas zostal dyrektorem zarzadzajacym a to oznacza ze zygo mimo tego co mowia w gazetach jest odsuniety!


Walter czyli ITI nie zwolni teraz zygo bo jego dymisja oznaczalaby pelne zwyciestwo kibicow=Nas! a Walter jest za starym graczem zeby tak latwo odpuscic!

wedlug mnie teraz rola prezesa/dyrektora z. bedzie sie sprowadzala tylko i wylacznie do skladania podpisow pod tym co mu kaza podpisac!

Sahal
26-11-2005, 03:48
Żeby się nie powtarzać... dla mnie najważniejszą rzeczą jest to, że my - kibice naprawdę potrafimy się reformować, co zostało udowodnione. Tu nie chodzi o utrzymanie status quo. Chodzi o to, że nie chcemy być Angolami ani Francuzami. My mamy swój własny styl. I nie chodzi tu o kosy czy siekiery...

c_zary
26-11-2005, 04:20
Chcesz się o tym przekonać czekając?
Niby jak?

Dla mnie te porozumienie jest dobre i jest to w jakimś sensie wyciągnięcie do kibiców ręki. Brakuje mi jeszcze tylko wyjaśnienia kwestii pewnych zakazów i do tej pory ja sobie będę strajkować prywatnie.
Paczusiu :chees: , a ktory to juz raz wydaje sie, ze niby wszystko zmierza ku lepszemu? Nie badzmy naiwni i miejmy w pamieci to, co niektorym z nas przytrafilo sie wczesniej dzieki dzialaniom kochanych wladz klubu. Nad pewnymi rzeczami nie da sie ot tak przejsc od razu do porzadku dziennego.

arczi
26-11-2005, 11:03
wedlug mnie teraz rola prezesa/dyrektora z. bedzie sie sprowadzala tylko i wylacznie do skladania podpisow pod tym co mu kaza podpisac!

Przeciez tak bylo od samego poczatku.

kibic_(L)
26-11-2005, 11:09
Ludzie spokojnie nie jest źle.
Większość postulatów na plus dla nas, z piro też się wyjaśni, spoko.
Najważniejsze, że jest jakiś punkt wyjścia, ale znowu banda płaczków zaczyna płakać na temat bluzg. Ludzie czy jest gdzieś wprost napisane, że za jakieś bluzgi zostanie zerwane porozumienie ?
Widzę, że dla paru osób płacz to ich zajęcie No1 :( Najpierw płacz bo ktos dostał liścia, teraz płacz bo będą bluzgi :( Co za ludzie.
Ja też nie jestem w 100% zadowolony z takiego kompromisu, ale nawet te moje 80% zadowolenia to dużo. Jedną z ważniejszych sztuk w życiu to sztuka kompromisu i uważam, że jest to całkiem dobry jak na tą chwilę kompromis. Moje zdanie jest takie, że jest to nasze dosyć duże zwycięstwo, zostały do dogrania tylko szczegóły - race, no i flagi, zeby nie było tak, że przez reklamy wiszące nie bedzie można wywiesić flag !!!
Ale moim zdaniem spółce W&W&Z&D pusciły zwieracze i zrozumieli, że takie sztywne stanowisko to ich głupota.

Ale pamietajmy - NIKT NIECH NIE KUPUJE NA RUNDĘ WIOSENNĄ KARNETÓW !!! NIECH CZUJĄ PRESJĘ !!!

Każdy wie, ze byłem wielkim zwolennikiem protestu oraz , ze nie potępiłem incydentów po Koronie, z tego powodu, że gdzie jest wojna , tam i straty muszą być, ale teraz uczciwie powiem, że jak na początek to wynegocjowany kompromis mi odpowiada i trzeba nad nim popracować i go dopieścić. SSLW musi wybrać ze swojego grona wytrawnych graczy, którzy mają w przyszłości współpracować z ITI.

I jeszcze raz dla uspokojenia tych płaczków - za bluzgi klub nie zrezygnuje z wpływów za bilety, aczkolwiek z drugiej strony po co bluzgać na jakąś np. Koronę - co nas to obchodzi - TYLKO LEGIA !!!

_Bart
26-11-2005, 11:45
Sharn napisał:


OK - czekał bo to p...a jest i tyle. A jak będzie teraz to naprawdę nie warto roztrząsać - jak będzie nie po naszej myśli można wrócic do dyskusji i tyle...


... i bedziemy dyskutowali poraz ktorys z koleji w przeciagu 1,5 roku

_Bart
26-11-2005, 11:54
Chcesz się o tym przekonać czekając?
Niby jak?

Dla mnie te porozumienie jest dobre i jest to w jakimś sensie wyciągnięcie do kibiców ręki. Brakuje mi jeszcze tylko wyjaśnienia kwestii pewnych zakazów i do tej pory ja sobie będę strajkować prywatnie.
Paczusiu :chees: , a ktory to juz raz wydaje sie, ze niby wszystko zmierza ku lepszemu? Nie badzmy naiwni i miejmy w pamieci to, co niektorym z nas przytrafilo sie wczesniej dzieki dzialaniom kochanych wladz klubu. Nad pewnymi rzeczami nie da sie ot tak przejsc od razu do porzadku dziennego.

no własnie Justynka, Czarek poruszyl przynajmniej dla mnie bardzo wazna kwestie...
jesli po tym wszystkim co sie wydarzylo wrocilbym jak gdyby nigdy nic to poprostu zle bym sie czul...
nie chce krakac ale moim zdaniem jeszcze nie raz im sie odwidzi...

CywiL
26-11-2005, 11:55
Sharn napisał:


OK - czekał bo to p...a jest i tyle. A jak będzie teraz to naprawdę nie warto roztrząsać - jak będzie nie po naszej myśli można wrócic do dyskusji i tyle...


... i bedziemy dyskutowali poraz ktorys z koleji w przeciagu 1,5 roku


No niestety ,takie życie...

Ja mimo ,że rozumiem o co chodzi Tobie ,Arcziemu i innym malkontentom :chytry: to zgadzam się z Sharnem.
Pożyjemy zobaczymy,w końcu jest coś na piśmie ,a nie "na gębę"....
Nie wiem byc może przemawia przeze mnie tesknota za meczami ale musze przyznac ,że ja zajebiście się cieszę z końca protestu.

ems
26-11-2005, 13:14
wszyscy sie cieszymy. ale ludzie ktorzy dostali najbardziej po dupie od wlasnego klubu (lub sie z nimi solidaryzuja) juz tak predko nie zaufaja mu z powrotem. tyle.

Dżon
26-11-2005, 13:55
Nie rozumiem tych co siedzą i biadolą, osiągnięte porozumienie jest naszym sukcesem. Nie dość, że pomysły nowych cen sa korzystne (kiedy ostatnio mieliśmy Żyletę taniej niż 20 zł, czyli tak jak będzie teraz? W dodatku karty będą przez jakiś czas za friko więc nie można się czepiać o te 35 dla idących 1szy raz. Do tego taniutki łuk, który na pewno będzie teraz pełen) to jeszcze Zygo odpuścił sobie ochronę i sektory, które to pomysły wprowadzone w życie na pewno przedłużyłyby protest. Tu Zygo wyraźnie się ugiął zbaczając z obranej wcześniej drogi.

Można narzekać na parę spraw, ale gadać, że się na razie nie wraca na Żyletę?! :kurde: Panie Koch, daj Pan spokój z takimi histeriami :chytry: Tym bardziej że kto nie idzie na Arkę ten :cenzura: :oczko:

CywiL
26-11-2005, 14:34
Nie rozumiem tych co siedzą i biadolą, osiągnięte porozumienie jest naszym sukcesem.



Bo ci co "biadolą" już kilka razy "umawiali" się z prezesem i wyszli na tym jak Zabłocki na mydle...
Tak jak napisał C_zary czy Ems ,niektórzy z pewnych wzgledów patrzą na to porozumienie z przymróżeniem oka i wcale im się nie dziwię...
Ja sam cieszę się z końca protestu jak wczesniej napisałem ale daleki jestem od hurraoptymizmu.

mort
26-11-2005, 14:51
Nie wierzę im ani trochę.Spoko,że protest się skończył ale nie będzie już tak samo.
Jeżeli jak mówi Zygo:

"ochrona ustawiona jest tam gdzie ludzie wchodzą na sektory i kontrolują czy osoby posiadają odpowiednie bilety na odpowiednie sektory i miejsca"

to sorry ale to już nie będzie ta sama trybuna :/

Reszta warunków też niby kompromisowa ale dla mnie powodem do radości byłoby porozumienie jednopunktowe-

1.Klub wycofuje się z wszelkich innowacji jakie zostały wprowadzone za niesławnej pamięci prezesa Piotra Z. i dyrektora ds bezpieczeństwa Stefan D. rozwiązując jednocześnie z wyżej wymienionymi stosunek pracy ze skutkiem natychmiastowym z powodu celowego i permamentnego działania na szkodę spółki
.
A na teraz zajebali mi moją (L)egię i żadnego powodu do radości nie widzę.

Smutno mi jak cholera...

_Bart
26-11-2005, 15:06
Można narzekać na parę spraw, ale gadać, że się na razie nie wraca na Żyletę?! :kurde: Panie Koch, daj Pan spokój z takimi histeriami :chytry: Tym bardziej że kto nie idzie na Arkę ten :cenzura: :oczko:


Dżon... hehe

Jeszcze odszczekasz te slowa... jestem tego bardziej niz pewien. :kurde:

juras
26-11-2005, 16:40
Chcesz się o tym przekonać czekając?

Tak. Zeby znow nie poczuc sie mowiac kolokwialnie "wydymanym w dupe".

Kibic (L) - ja nie mowie, ze kompromis jest zly. Wiecej, na papierze wyglada wrecz rewelacyjnie, bo Klub w zasadzie przybil sie do wszystkiego, co chcielismy. I z tego sie bardzo ciesze, bo pokazalismy (kibice), ze z nami sie nie da tak latwo wygrac. Szczegol tkwi w tym, ze slicznie wszystko wyglada na papierze. Piszesz, ze kompromis trzeba "dopiescic". Jasne. Tylko obawiam sie, ze jeszcze na tym polu moga wystapic jakies tarcia.


Ludzie czy jest gdzieś wprost napisane, że za jakieś bluzgi zostanie zerwane porozumienie ?

Nie wiem czy zauwazyles, ze jest to celowe wyolbrzymienie. Juz nie raz z blahej rzeczy Klub uczynil nie wiadomo jaka scene (np. zakaz dla Julka)...

Dzon - kto nie idzie na Arke ten..? :chytry:

Norbas
26-11-2005, 16:46
ja boję się głównie jednego, że liczba kibiców na meczach CWKS-u drastycznie spadnie :( a to będzie bardzo niewporządku do kibiców Legii grających w Jej barwach :(

c_zary
26-11-2005, 17:01
Nie rozumiem tych co siedzą i biadolą
Mysl do skutku az zrozumiesz.

yusta
26-11-2005, 17:41
Chcesz się o tym przekonać czekając?

Tak. Zeby znow nie poczuc sie mowiac kolokwialnie "wydymanym w dupe".


No jak usiądziesz w domciu z założonymi łapkami to nie ma możliwości żeby ktoś Cię wydymał. Tylko, mam nadzieję, zdajesz sobie sprawę co to oznacza.....

Kacperek
26-11-2005, 17:47
Dobrze, ż rozejm został zawarty, ale zobaczymy jak to będzie dalej. Sam się b. z niego ciesze, chociaż czas pokaże, jak papierek będzie odnosił się dożycia stadionowego.

juras
26-11-2005, 17:48
Zdaje, ale nic na sile.

Mini
26-11-2005, 18:24
Nie rozumiem tych co siedzą i biadolą, osiągnięte porozumienie jest naszym sukcesem. Nie dość, że pomysły nowych cen sa korzystne (kiedy ostatnio mieliśmy Żyletę taniej niż 20 zł, czyli tak jak będzie teraz? W dodatku karty będą przez jakiś czas za friko więc nie można się czepiać o te 35 dla idących 1szy raz. Do tego taniutki łuk, który na pewno będzie teraz pełen) to jeszcze Zygo odpuścił sobie ochronę i sektory, które to pomysły wprowadzone w życie na pewno przedłużyłyby protest. Tu Zygo wyraźnie się ugiął zbaczając z obranej wcześniej drogi.



podział Żylety wymyślił po to żeby z niego wspaniałomyślnie zrezygnować podczas rozmów z SKLW i pokazać że potrafi ustąpić.
ochrone wycofał... z pomiędzy sektorów na górę trybuny czyli nie za dużo

i nie odnosząc sie już do Twojego posta
jakoś sobie nie moge wyobrazić meczu z Arką bez bluzgów :zlosliwy:

Markotny
26-11-2005, 18:56
ja boję się głównie jednego, że liczba kibiców na meczach CWKS-u drastycznie spadnie :( a to będzie bardzo niewporządku do kibiców Legii grających w Jej barwach :(Nie martw się, będzie dobrze... :P Nie ma to jak sielankowa atmosferka panująca w VI lidze i myślę, że wiecej osob tak myśli :)

mort
26-11-2005, 19:17
ja boję się głównie jednego, że liczba kibiców na meczach CWKS-u drastycznie spadnie :( a to będzie bardzo niewporządku do kibiców Legii grających w Jej barwach :(Nie martw się, będzie dobrze... :P Nie ma to jak sielankowa atmosferka panująca w VI lidze i myślę, że wiecej osob tak myśli :)

Ja chodzę dalej-baaaaardzo mi klimat przypasował 8)

Fizi
26-11-2005, 23:54
super , zniesiono stan wojenny i powołano Radę Konsultacyjną przy Przewodniczącym Rady Państwa

jupiiiiii

maciej_KO
27-11-2005, 15:51
ja boję się głównie jednego, że liczba kibiców na meczach CWKS-u drastycznie spadnie :( a to będzie bardzo niewporządku do kibiców Legii grających w Jej barwach :(Nie martw się, będzie dobrze... :P Nie ma to jak sielankowa atmosferka panująca w VI lidze i myślę, że wiecej osob tak myśli :)

Ja chodzę dalej-baaaaardzo mi klimat przypasował 8)
Drastycznie nie spadnie... na wiosnę będę chodził i tu i tu... i myślę, że tak będzie z wiekszością tych, którzy zaczeli przychodzić na CWKS bo to niepowtarzalny klimacik... taki nasz :pijemy:
A co do porozumienia... daleki jestem od hurraoptymizmu ale zadowolony jestem, że w końcu będę mógł pójść na mecz na Łazienkowskiej
karnetu na wiosnę też nie kupię bo faktycznie Waltery jeszcze mogą nas wychujać ale... pozywiom uwidzim...
Jak wycofają sie z logo i zmienią dożywotnie zakazy na coś bardziej ludzkiego to wtedy będzie można mówić o sukcesie bo piro na trybuny nie wróci nie ma o czym marzyć :hmm:

legart
28-11-2005, 10:29
Mam ograniczone zaufanie do naszego zarządu, ale muszę przyznać ze mordka mi się smieję na samą myśl że za tydzień idę na meczyk z Arką.

Raffi
28-11-2005, 11:54
a na Koronkę (znowu w 1/4 ich mamy :hmm: ) to ni?

legart
28-11-2005, 11:56
a na Koronkę (znowu w 1/4 ich mamy :hmm: ) to ni?

bardziej by mnie cieszyło jakby meczyk był trochę później a tak to istnieje duże prawdopodobieństwo że nie wyrobię się z wykopu

-Hary-
29-11-2005, 22:49
jakoś sobie nie moge wyobrazić meczu z Arką bez bluzgów

Otóz to.Ciekawi mnie jaka bedzie reakcja zarzadu gdy takowe wystapia :hmm: ?

buba(L)a
29-11-2005, 23:17
Cytat:
jakoś sobie nie moge wyobrazić meczu z Arką bez bluzgów


Otóz to.Ciekawi mnie jaka bedzie reakcja zarzadu gdy takowe wystapia hmm ?

Stowarzyszenie powiedzialo, ze prowadzacy nie bedzie zachecal do bluzgow. wiec bedziemy na spontanie im jechac. przynajmniej ja to tak zrozumialem.
pzdr

Janek
29-11-2005, 23:24
pewnie będzie tak ,że my nie będziemy pierwsi nic intonować na nich ,ale jak oni zaczną to nie ma bata ,nie wierze ,że ludzie tak pozwolą ,żeby Arka wrzucała na nas na naszym stadionie ,zresztą zobaczymy :oczko:

Sokol
29-11-2005, 23:35
spojrz na wpis powyzej Twojego :roll:

MTP
29-11-2005, 23:41
Ogolnie było że nikt nie bedzie ingerowal co prowadzacy doping(nie mówie tu konkretnie o S).Ale chyba logiczne jest że dopingu nikt przypadkowy nie bedzie prowadził i nie będzie zarzucał bluzgów.Obawiać sie można głosów z tłumu.

Rohrau
29-11-2005, 23:58
Mysle ,ze to wielki powod do obawy. Co bedzie jak prezesowi szanownemu zwiedna uszka od wrzutow na Arunie? Nie wiem jak to przezyje :ucieka:

ems
01-12-2005, 01:45
jak na razie ustalenia mozna uznac za nieaktualne. zakazy jak byly tak sa - chociaz zarzad ustnie zobowiazal sie do anulowania ich do 12 w poludnie w srode.....

juras
01-12-2005, 11:31
Oj tam, czepiasz sie... :zlosliwy:

Mini
01-12-2005, 11:52
Ogolnie było że nikt nie bedzie ingerowal co prowadzacy doping(nie mówie tu konkretnie o S).Ale chyba logiczne jest że dopingu nikt przypadkowy nie bedzie prowadził i nie będzie zarzucał bluzgów.Obawiać sie można głosów z tłumu.

głosy z tłumy :lol: tłum się zacznie pojawiać o 16 i napewno przed meczem da upust swojej niechęci do Arki

ems
02-12-2005, 11:31
nnnaaa boooissskuu leeezy swiiiniaaa :]

Raffi
02-12-2005, 12:06
albo "Niee, nieeeee,....."
byle nie "Wśród nocnej ciszy...", bo wyjatkowo nie znoszę tego hitu :roll:

Zresztą osobiście wolałbym żeby żaden z powyższych się nie pojawił

Porter
02-12-2005, 12:34
nnnaaa boooissskuu leeezy swiiiniaaa :]

a nie jeeeest kałużaaaa.... ? :oczko:

Sahal
02-12-2005, 12:50
nnnaaa boooissskuu leeezy swiiiniaaa :]

a nie jeeeest kałużaaaa.... ? :oczko:

Raczej :chytry:

Rohrau
02-12-2005, 13:14
A my swoje... :P

Nazgul
06-12-2005, 09:54
Do skasowania :D Starzyzna, ślepy nazgul :D

Domino23
06-12-2005, 10:14
Ja tam widzę datę 2 listopada....

Raffi
28-12-2005, 09:04
juz myślałem, że temat nie będzie odgrzewany, ale jednak.......


Legia nie będzie miała muzeum?

Tuż przed Wigilią dziennikarze "Naszej Legii" usłyszeli, że mają się wynosić z Łazienkowskiej. Eksmisja to kara za to, że w konflikcie działaczy z kibicami, pracownicy pisma opowiedzieli się po stronie fanów. W efekcie Legia może stracić klubowe muzeum!
Redakcja "NL" mieściła się w dwóch pokoikach pod trybuną krytą. - Szukamy nowych pomieszczeń biurowych. Nie wystarcza miejsca dla pracowników - tłumaczy decyzję o nieprzedłużeniu umowy Leszek Miklas (37 l.), dyrektor generalny Legii. To nie koniec zamieszania na Legii. Pod znakiem zapytania stanęło otwarcie muzeum, oczka w głowie prezesa Piotr Zygo (37 l.). Twórcą jest... dziennikarz "Naszej Legii" Wiktor Bołba. Zygo zdążył go już nawet mianować honorowym kustoszem.
- 90 procent muzealnych eksponatów należy do mnie. Pamiątki użyczyłem bezpłatnie. Teraz jednak nie wiem, czy będę miał czas ich doglądać. Większość dnia będę bowiem spędzał na Fortach Bema, w nowej siedzibie "Naszej Legii". Niby kiedy mam przyjeżdżać na Łazienkowską? - pyta Bołba.
Otwarcie planowano na początek rundy wiosennej. Prezes Zygo najwyraźniej strzelił sobie samobója - wraz z niewygodnym pismem może pozbyć się wymarzonego muzeum.

Hmmm... wydaje mi się, że w sporze redakcja zajmowała mocno niejednoznaczne stanowisko. Bardziej zaszkodziła bezpośrednio, a raczej była pretekstem, sprawa artykułu Marka Ignasiewicza z legia.com.pl w "Fakcie", na temat planowanego odejścia prezesa Zygo po sezonie, na rzecz Miklasa. W sprostowaniu z 19.12 klub największą uwagę zwrócił na fakt, że red. Ignasiewicz pisuje także dla "Naszej Legii"....

Pan Artysta
28-12-2005, 09:22
:hyhy:


mistrzowie ciętej riposty :brawo:


NL zajmowała stanowisko-ale jak pisze Raffi było ono mocno stonowane-to po 1 a po 2 wywiady były z ludzmi z 2 stron barykady a nie tylko z jednej :kurde:

po 3 to nie 80 lata - cenzury nie ma a walka z pismem polegająca na eksmisji z lokalu to największa bzdura obok zwalczenia pabu na Legii

żyła
28-12-2005, 11:11
jak dla mnie pan Bołba powinien zabrać swoje eksponaty. Moze uda sie zrobi muzeum na Fortach, może nie, ale ***** żeby Zygo miał pluć bezkarnie na NL i ich wkład w wiele wydarzeń, na których to Klub korzysta?!

_Bart
28-12-2005, 16:18
ale przeciez "wygralismy" :P

arczi
28-12-2005, 18:15
No wlasnie...
Po co ta agresja?
8)

juras
28-12-2005, 20:42
"...Jest super, jest super, wiec o co Ci chodzi...?"



:hyhy:

Jaco
28-12-2005, 22:04
"Trudno tak razem być nam ze sobą"

8)

Pan Artysta
28-12-2005, 22:07
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa



kurawa nic nie wnosze do tematu :hyhy:

Norbas
28-12-2005, 22:10
jednak da się w tym dostrzec pewną głębię o bliżej nieokreślonej wartości

baranek
28-12-2005, 23:11
W mojej opinii to jest chęć zaistnienia.

Zygo, głupku, czemu to robisz? Czy tak musi być?

yusta
28-12-2005, 23:32
:hyhy:


Tylko, żeby Wam zawory z tego szczęścia nie puściły


:roll: