PDA

Zobacz pełną wersję : Lekkoatletyczne MŚ



Jastrząb
04-08-2005, 15:23
Za chwilę startują lekkoatletyczne MŚ w Helsinkach.

W ekipie polskiej na medale można liczyć w zasadzie tylko w przypadku występów tyczkarek i może Anny Jesień. Każdy następny medal będzie niespodzianką.

Jak zwykle przed tego typu imprezą długa jest lista tych, którzy nie mogą wystartować:

Kilkoro czołowych lekkoatletów nie wystąpi w rozpoczynających się w sobotę w Helsinkach 10. Mistrzostwach Świata.

Christian Olsson (Szwecja), Koji Murofushi (Japonia), Jan Żelezny (Czechy), Hicham El Guerrouj (Maroko), Hezekiel Sepeng, Hestrie Storbeck-Cloete (oboje RPA), Swietłana Fieofanowa (Rosja), Kelly Holmes (W.Brytania), Marlene Ottey (Słowenia), Jana Pitman (Australia) - tych to wielce utytułowanych lekkoatletów zabraknie.

Christian Olsson - mistrz olimpijski i świata w trójskoku nie zdążył dojść do pełni dyspozycji po niedawnych operacjach kostki. Z urazami borykał się od igrzysk olimpijskich w Atenach. Po raz ostatni wystartował 18 września 2004 roku. Pierwszą operację przeszedł w marcu, następną pod koniec czerwca. Podczas zabiegów usunięto mu m.in. kawałek kości i wzmocniono uszkodzone ścięgna.

Koji Murofushi - mistrz olimpijski i wicemistrz świata z 2001 roku, brązowy medalista z 2003 roku w rzucie młotem, od czasu ateńskich igrzysk ma problemy z kręgosłupem.

Jan Żelezny - ośmiokrotny uczestnik konkursu rzutu oszczepem mistrzostw świata i zdobywca trzech złotych medali (1993, 1995, 2001), trzykrotny mistrz olimpijski (1992, 1996, 2000), rekordzista świata naderwał ścięgno Achillesa.

Hicham El Guerrouj - czterokrotny mistrz świata w biegu na 1500 m (1997, 1999, 2001, 2003), dwukrotny mistrz olimpijski na 1500 i 5000 m przybył wprawdzie do Helsinek, ale tylko po to żeby wspierać swoich kolegów z reprezentacji. Jak stwierdził, nie wystartuje w zawodach, gdyż nie osiągnął odpowiedniej formy.

Hezekiel Sepeng - wicemistrz olimpijski z Atlanty (1996) w biegu na 800 m miał pozytywny wynik testu antydopingowego. Grozi mu dwuletnia dyskwalifikacja. Pierwsza próbka, którą pobrano 21 lutego w jego domu w Potschefstroon zawierała norandrosteron. Początkowo próbka B nie dawała wyniku rozstrzygającego. Dopiero w powtórnej analizie (14 lipca) moczu wykryto zabronioną substancję.

Hestrie Storbeck-Cloete - dwukrona wicemistrzyni olimpijska (2000 i 2004) i dwukrotna świata (2001 i 2003) w skoku wzwyż wciąż przeżywa niedonoszoną ciążę i na razie nie myśli o sporcie.

Swietłana Fieofanowa - wicemistrzyni olimpijska (2004), mistrzyni świata (2003), wicemistrzyni (2001) w skoku o tyczce za powód absencji podaje kontuzję. Nieoficjalnie wiadomo, że skłócona jest z wieloletnim trenerem Jewgienijem Bondarenko.

Kelly Holmes - podwójna mistrzyni olimpijska z Aten na 800 i 1500 m doznała kontuzji ścięgna Achillesa. Miała nadzieję na powrót na bieżnię w mityngu w Londynie 22 lipca, ale - jak powiedziała - poważne bieganie musi odłożyć na później.

Marlene Ottey - urodzona na Jamajce zdobywczyni 14 medali mistrzostw świata w siedmiu startach przechodzi rehabilitację po operacji uda.

Jana Pitman - mistrzyni świata w biegu przez płotki ma poważne problemy z kręgosłupem.

źródło: Onet.pl


Co do Żeleznego to myślaem, że on juz nie startuje :hmm:

Eda
04-08-2005, 15:35
Jestem optymistką i myślę, że będzie tak około 5 medali :hyhy:

Cyclone
04-08-2005, 16:39
no ja stawiam z 6-8 medali

2 medale w skoku o tyczce
1 Anna jesień
1 Ziółkowski w rzucie młotem
1 Skoloimowska w rzucei młotem ( licze ze oboje sie odrodzą )
2 medale w sztafetach męskiej i żeńskiej
ewentualnie jakas niespodzianka w pchnieciu kulą :oczko:

edit: eda ja to dopiero jestem optymistą 8)

Eda
04-08-2005, 17:16
no ja stawiam z 6-8 medali

2 medale w skoku o tyczce
1 Anna jesień
1 Ziółkowski w rzucie młotem
1 Skoloimowska w rzucei młotem ( licze ze oboje sie odrodzą )
2 medale w sztafetach męskiej i żeńskiej
ewentualnie jakas niespodzianka w pchnieciu kulą :oczko:

edit: eda ja to dopiero jestem optymistą 8)

I tak trzymać :hyhy: Jak dla mnie największe szanse na medale mamy w skoku o tyczce i rzucie młotem. Reszta też jest prawdopodobna, ale już mniej pewna. No i ciekawe ile złotych będzie :hyhy:

Mini
04-08-2005, 17:33
no ja stawiam z 6-8 medali

2 medale w skoku o tyczce
1 Anna jesień
1 Ziółkowski w rzucie młotem
1 Skoloimowska w rzucei młotem ( licze ze oboje sie odrodzą )
2 medale w sztafetach męskiej i żeńskiej
ewentualnie jakas niespodzianka w pchnieciu kulą :oczko:

edit: eda ja to dopiero jestem optymistą 8)

pchnięcie kulą to naiwność a nie optymizm. reszta jest realna 8)

Cyclone
04-08-2005, 17:45
no ja stawiam z 6-8 medali

2 medale w skoku o tyczce
1 Anna jesień
1 Ziółkowski w rzucie młotem
1 Skoloimowska w rzucei młotem ( licze ze oboje sie odrodzą )
2 medale w sztafetach męskiej i żeńskiej
ewentualnie jakas niespodzianka w pchnieciu kulą :oczko:

edit: eda ja to dopiero jestem optymistą 8)

pchnięcie kulą to naiwność a nie optymizm. reszta jest realna 8)


dlaczego była chyba taka Sportsmenka Krystyna Zabadzka dobrze jej nawet szło chyba :efoch: :hmm:

Greebo
04-08-2005, 21:23
Zabawska. Była. Tylko ze sie zbliza do 40-tki a na dodatek ma kontuzje i wogole w tym roku nie startuje :]

Realne szanse to Rogowska, Pyrek, Jesien oraz sztafeta 4x400m kobiet, o niespodzianki moga sie pokusic Skolimowska i Trywianska. Dla reszty celem (i sukcesem) bedzie awans do 8-ki.

Ja bede zadowolony z 2-3 medali. A jestem optymista..(np uwazałem ze plywacy przywioza 5 medali ;-))

Jastrząb
05-08-2005, 10:42
Zabawska zawsze była w czołówce, ale medalu z MŚ to chyba nie przywiozła nigdy. Solidna, ale nic więcej.
Co do złota, to obawiam się, że może go nie być w ogóle. Chyba, że młociarze może... :hmm:

Eda
06-08-2005, 13:55
Interia napisała:

Tomasz Majewski (AZS AWF Warszawa) uzyskał w eliminacjach pchnięcia kulą rezultat 20,12 m i awansował do wieczornego finału rozgrywanych w Helsinkach mistrzostw świata w lekkiej atletyce.
Będzie medal :oczko:

Eda
06-08-2005, 13:56
Interia napisała:

Tomasz Majewski (AZS AWF Warszawa) uzyskał w eliminacjach pchnięcia kulą rezultat 20,12 m i awansował do wieczornego finału rozgrywanych w Helsinkach mistrzostw świata w lekkiej atletyce.
Będzie medal :oczko:

Cyclone
06-08-2005, 18:15
:efoch: eda nie ładnie tak nabijać :oczko: a moje plany o medalu pchnieciu mogą się zrealizować 8) :P wogóle dobry dzień dla polaków tylko szkoda kontuzji Ł.Chyły

Jastrząb
08-08-2005, 10:40
No i medalu nie było...
Może Ziółkowski dziś... :modli:

Eda
09-08-2005, 15:44
Mamy brąz Ziółkowskiego :brawo:

Jastrząb
09-08-2005, 15:52
Właśnie, właśnie - zapomniałem.
Szkoda Janowskiej, na olimpiadzie dostała łokciem, teraz to... :hmm:

Ja już liczę tylko jutro na tyczkarki.

Eda
09-08-2005, 16:44
Właśnie, właśnie - zapomniałem.
Szkoda Janowskiej, na olimpiadzie dostała łokciem, teraz to... :hmm:

Ja już liczę tylko jutro na tyczkarki.
A widzisz dobrze, że Ci przypomniałam. :hyhy:
Myślę, że tyczkarką uda się conajmniej jeden medal zdobyć.

Dyzio
10-08-2005, 18:21
No ba i może będzie jeszcze jakiś rekordzik Polski znowu tym razem dla odmiany Moni Pyrek :chytry:

Flip
10-08-2005, 19:27
No ba i może będzie jeszcze jakiś rekordzik Polski znowu tym razem dla odmiany Moni Pyrek :chytry:

Ino,nie dzisiaj bo odwołali.

Szkoda że nie w ałma-acie te mistrzostwa :kurde:

Jastrząb
11-08-2005, 10:08
No cóż, trzeba czekać.

Młot kobieet jest dziś czy jutro?

Dyzio
13-08-2005, 07:21
Monia bez rekordu ale ze arebrnym medalem . Można mówić o małej niespodziance bo to Rogowska była wyżej notowana i stawiana w roli faworytki ...... do drugiego miejsca Isinbajewa jest w tej chwili poza zasiegiem reszty stawki :chytry:

Flip
13-08-2005, 10:12
Hmm,mimo wszystko zawod zarowno ze strony A.Rogowskiej i Skolimowskiej.

Ale mimo wszystko bardziej szkoda szansy Rogowskiej.Skoczyla zaledwie 4,35 a to byl najwazniejsza impreza do 2007 roku.

Eda
13-08-2005, 13:06
Brawo dla Moniki :brawo: Szkoda Rogowskiej i Skolimowskiej. Szanse na medal w sztafecie raczej małe :ucieka:

matx
13-08-2005, 19:20
...ja chyba czegoś nie czaję... czym tu się podniecać? Przecież nasi lekkoatleci to w zasadzie kompletne dno...wlączylem dzisiaj TV i trafilem wlaśnie na transmisję z Helsinek... po krótkim wstępie, na ekaranie pojawil się duet "pierdolniętych zawsze uśmiechniętych" panów Przemyslwa i Sebastiana... po wymienieniu kilku zlotych myśli, panowi zaprosili nas na "srebrne wspomnienie" - jak to pieknie nazwali... cóż, myślę sobie.. zobaczę.. rzecz ma się oczywiście o występie Moniki P.... i cóż ja ujrzalem - lojalnie uprzedzam, że nie emocjonuję się na codzień lekką, takze wszystko obserwuję z pewnego dystansu - nasza vicemistrzyni zdobyla medal osiągając 'fantastyczny" wynik 4.60 m, przegrywając z niejaką Isinbajewą tylko 41 cm, skacząc jednocześnie cale 20 cm gorzej od rekordu Polski, który należy do koleżanki z kadry Anny R., która notabene nie poradzila sobie z wysokością 4.50 m, zadowalając się ostatecznie zaszczytnym miejscem nr 7 z przepowalającym wynikiem 4.35... z komentarza do biegu na 400m/ppl wywnioskowalem, że czwarta lokata naszej zawodniczki, to w sumie nie jej wina - choć chyba coś bylo nie tak z liczeniem kroków :kurde: - nie wiem, nie znam się - ale wina leżala po stronie rywalek, które pobiegly zbyt szybko... no tak... prawie jak z tą murawą... :klnie: :ucieka:

matx
13-08-2005, 19:52
...ja chyba czegoś nie czaję... czym tu się podniecać? Przecież nasi lekkoatleci to w zasadzie kompletne dno...wlączylem dzisiaj TV i trafilem wlaśnie na transmisję z Helsinek... po krótkim wstępie, na ekaranie pojawil się duet "pierdolniętych zawsze uśmiechniętych" panów Przemyslwa i Sebastiana, którzy po wymienieniu kilku zlotych myśli, zaprosili nas na "srebrne wspomnienie" - jak to pieknie nazwali w TV Roberta K... cóż, myślę sobie.. zobaczę.. rzecz ma się oczywiście o występie Moniki P.... i cóż ja ujrzalem - lojalnie uprzedzam, że nie emocjonuję się na codzień lekką, takze wszystko obserwuję z pewnego dystansu - nasza vicemistrzyni zdobyla medal osiągając 'fantastyczny" wynik 4.60 m, przegrywając z niejaką Isinbajewą tylko 41 cm, skacząc jednocześnie cale 20 cm gorzej od rekordu Polski, który należy do koleżanki z kadry Anny R., która notabene nie poradzila sobie z wysokością 4.50 m, zadowalając się ostatecznie zaszczytnym miejscem nr 7 z przepowalającym wynikiem 4.35... z komentarza do biegu na 400m/ppl wywnioskowalem, że czwarta lokata naszej zawodniczki, to w sumie nie jej wina - choć chyba coś bylo nie tak z liczeniem kroków :O :kurde: - nie wiem, nie znam się - ale wina leżala po stronie rywalek, które pobiegly zbyt szybko... no tak... prawie jak z tą murawą... :klnie: :ucieka:

yusta
14-08-2005, 14:57
Niestety, Ania Jesień czwarta. Ale to i tak piękny wynik. :brawo:

Żeby zdobyć brąz, musiałaby pobić swój własny rekord o pół sekundy. To nierealne. Bieg był piekielnie szybki.
Zresztą w większości konkurencji biegowych są osiągane fantastyczne wyniki.
Najlepsze w tym sezonie, rekordy mistrzostw itd.
Nie wspomnę już o tym co działo się w finale skoku w dal mężczyzn :ucieka:

Dzisiaj mamy spore szanse na medal w sztafecie 4x400 kobiet. Tym bardziej, że podobno zdyskwalifikowano Amerykanki.
W męskiej sztafecie raczej na nic nie liczę.

Dyzio
15-08-2005, 08:39
Szkoda bo tyci tyci zabrakło i był by medalik . Jednka prawa się należa :brawo:

yusta
15-08-2005, 22:32
Brawa?
Raczej wpierdol, tej grubej czarnej co po chamsku zabiegła Ani Jesień drogę.
Powinna być dyskwalifikacja za takie coś. Wyraźnie było widać jak się tłuścioch odwraca i specjalnie odbija na prawo, żeby Polka jej nie obiegła :zly:

pusty
15-08-2005, 22:46
A moim zdaniem wcale tak nie było. Owszem zbiegła może trochę do środka, ale IMO nie było to celowe zabiegnięcie drogi. Moim zdaniem źle robiła Jesień, ze chciała wziąść ją już na tym łuku. I nie wiem po co po nieudanej próbie wyprzedzenia chciała ją brać od wewnątrz.
Podsumowując moim zdaniem wina Polki, ze nie mamy medalu.

yusta
16-08-2005, 16:13
A moim zdaniem wcale tak nie było. Owszem zbiegła może trochę do środka, ale IMO nie było to celowe zabiegnięcie drogi.

Nie no, tak sobie skręciła, żeby nadrobić kilka metrów :roll:


Moim zdaniem źle robiła Jesień, ze chciała wziąść ją już na tym łuku.

A na którym miała ją wyprzedzać jak już żadnego po drodze nie było? :O



I nie wiem po co po nieudanej próbie wyprzedzenia chciała ją brać od wewnątrz.

Leci rozpędzona Jesień po zewnętrznej, spaślak się odwraca i zabiega drogę. Polka, żeby nie wybijać się z rytmu próbuje po wewnętrznej, to spasiona wraca na swój tor - jeżeli Twoim zdaniem zrobiła to nieświadomie to :ucieszony:

Jedyny jej błąd (Jesień) jest taki, że jak tłusta zabiegła jej drogę, to nie zeszła bardziej na zewnątrz. Nadrobiłaby więcej, ale nie wybiłaby się z rytmu.