PDA

Zobacz pełną wersję : Warszawa Nocą



MaxyM
09-07-2003, 00:42
To najgorsze miasto jakie jest w Polsce... Bylem dzis pod 20-22 pubami i klubamim od 12 do 1 i wszystko zamkniete, albo imprezy zamkniete... To ***** jest Stolica, a nie jakas wieś... A wyglada na to, ze mieszkamy na wsi zabitej dechami, takiej chujni nie ma nigdzie w Polsce... Szczegolnie, ze sa wakacje... Tak sie nie wkurwilem juz dawno... Pierdole Warszawe noca, najgorsze miasto w Polsce pod tym wzgledem... Miasto Zombi i zamknietych pubow.

MaxyM
09-07-2003, 00:50
I jeszcze **** im w dupe... Zelówki se schodziłem... *******! DoUndergroundu mnie nie wpuscili, bo nie i ***** koniec, nawet w Hybrydach impra zamknieta, a o reszcie nie ma co wspominac, bo nie ma co - zamkniete! Przeciez, ***** to nie Stolica, a zadupie - tak to wyglada! Cale Centrum, Stare Miast-Nowe, Plac Zamkowy, Krakowskie, Nowy Świat, MDM - no K.rwa!

Kempes
09-07-2003, 01:33
Jezuuuuu wytrzeźwiał 8-

Dżon Łejn
09-07-2003, 01:54
ja ci poeim
miłem 12 bro
i jest zajebich
nie lyknłąłem go sam
pije wtowarzystwi




Maxxxxym co ty pijedz
i gdzie
bo y^$%&%^(&*#^&Y@$%


ee
wtłykałem ileś
yyyyy

legart
09-07-2003, 06:51
MaxyM za to jest pare kebabów całonocnych 8-

Mini
09-07-2003, 07:04
no.a najlepsze u egipcjan na centralnym przy wyjściu na przystanek autobusowy w alejach.

Radio
09-07-2003, 07:11
No i Maxym dziś nie pił! To chyba święto!. Może przyjdziesz na sparing?
A poza tym Maxym czy ty cokolwiek robisz innego prócz chlania, bycia w stanie przed chlaniem i po chlaniu????? E pytanie retoryczne.........
(nie wyspałem się)

Coglin
09-07-2003, 09:07
To najgorsze miasto jakie jest w Polsce... Bylem dzis pod 20-22 pubami i klubamim od 12 do 1 i wszystko zamkniete, albo imprezy zamkniete... To *cenzura* jest Stolica, a nie jakas wieś... A wyglada na to, ze mieszkamy na wsi zabitej dechami, takiej chujni nie ma nigdzie w Polsce... Szczegolnie, ze sa wakacje... Tak sie nie wkurwilem juz dawno... Pierdole Warszawe noca, najgorsze miasto w Polsce pod tym wzgledem... Miasto Zombi i zamknietych pubow.


zapraszamy do Krakowa, u nas mozna siedziec w knajpie nawet do 7 - 8 rano.

MaxyM
09-07-2003, 09:24
No i Maxym dziś nie pił! To chyba święto!. Może przyjdziesz na sparing?
A poza tym Maxym czy ty cokolwiek robisz innego prócz chlania, bycia w stanie przed chlaniem i po chlaniu????? E pytanie retoryczne.........
(nie wyspałem się)

Radio robię dużo rzeczy ciekawych i nie będę ci opowiadał, bo jak napisałeś twoje pytanie jest retoryczne, zresztą mam gdzieś jaką masz o mnie opinię... Tylko, że jedni w formie relaksu zbierają znaczki, a drudzy idą z przyjaciółmi na piwo, albo dyskotekę. Nic mnie tak nie wkurza jak wymarłe miasto o godzinie 24:00. Lato w mieści – super, tylko że można dostać szału kiedy chodzisz jak ten palant od miejsca do miejsca i wszystko zamknięte, a jak coś nie jest to piwo 12 złoty i trzy osoby w środku w czym dwie to obsługa. Chamy na bramkach w dyskotekach, wy wejdziecie, a wy nie, bo tak nam się podoba i już. Ja się nie dziwie, że o godzinie 24 nie ma nikogo na mieście, po co mają ludzie wychodzić skoro i tak nie ma gdzie iść. A najbardziej w tym wszystkim irytuje mnie to, że mieszkam w Warszawie, a nie w jakiś cholernych Ząbkach (bez urazy dla mieszkańców).

FrAnKiE
09-07-2003, 09:52
To najgorsze miasto jakie jest w Polsce....

No 1 raz jakis Warszawiak Prawde powiedział.... ;)

A tak powaznie to niedziwie ci sie MAxym bo u nas wiekszosc klubow jest

otwartych albo całodobowo a jak nie to imprezy sie koncza o 5-6 rano a

za 2-3 godziny lokal od nowa otwarty.

Takze zapraszamy do Krakowa....

MaxyM
09-07-2003, 09:55
To najgorsze miasto jakie jest w Polsce....

No 1 raz jakis Warszawiak Prawde powiedział.... ;)

...pod względem życia nocnego.

Klusek
09-07-2003, 09:56
a nie w jakiś cholernych Ząbkach (bez urazy dla mieszkańców).

O panie kolego, do mojej żony się przypierdalasz?! '8

MaxyM
09-07-2003, 10:01
a nie w jakiś cholernych Ząbkach (bez urazy dla mieszkańców).

O panie kolego, do mojej żony się przypierdalasz?! '8

A, skąd! – chodziło mi o Ząbki pod Poznaniem. '8 :D

Q_(L)
09-07-2003, 10:03
a nie w jakiś cholernych Ząbkach (bez urazy dla mieszkańców).

O panie kolego, do mojej żony się przypierdalasz?! '8

Lepiej dziś nie wqrwiajcie MaxyMa...

Wyrazy wspólczucia... wiem jak to jest... 8- :fu:

MaxyM
09-07-2003, 10:10
Wyrazy wspólczucia... wiem jak to jest... 8- :fu:

Daj spokój stary, irytacja sięgnęła u mnie wczoraj zenitu. Nawet Irish Pub był zamknięty o godzinie 24:20!

Nova
09-07-2003, 10:24
A, skąd! – chodziło mi o Ząbki pod Poznaniem. '8 :D
Pod Poznaniem nie ma Ząbek '8

MaxyM
09-07-2003, 10:25
A, skąd! – chodziło mi o Ząbki pod Poznaniem. '8 :D
Pod Poznaniem nie ma Ząbek '8

cśśś! 8)

Q_(L)
09-07-2003, 10:30
Wyrazy wspólczucia... wiem jak to jest... 8- :fu:

Daj spokój stary, irytacja sięgnęła u mnie wczoraj zenitu. Nawet Irish Pub był zamknięty o godzinie 24:20!

Sięgneła zenitu i jeszcze się go chyba trzyma, co?

Ale tak na dobrą sprawę to nie mieszkasz tu "od wczoraj" i dobrze wiesz, że taki "urok" Stolicy... niestety, ale na razie trzba się z tym pogodzić.
Nie wierzę, że coś się zmieni w najbliższym czasie... chyba, że sam(i) bym(byśmy) otworzyli PUB - 24h...

Ad. "wyrazy współczucia" - podejrzewam, że złapała Cię wczoraj "chcica "na siedzenie w jakimś lokalu i walenie browców, ale ponieważ do tego nie doszło - Twoja irytacja sięgnęła zenitu... Ja to znam z autopsji, niestety :fu:

MaxyM
09-07-2003, 10:36
1.Przyjaciel rozstał się z dziewczyną po 4 latach i chciałem, by znów odżył i przestał łapać doły – po maratonie ma dwa razy większy.
2.Przyjaciel ma dziś urodziny, ale dobił do nas z Jelonek po 24:00, by się już z nami napić za jego zdrowie – pięknie mu się urodziny rozpoczęły.
3.Chciałem zabić nudę...
4.Wiem jak jest, ale jakoś nigdy się do tego nie chcę przyzwyczaić, za każdym razem mam nadzieję, że będzie inaczej.
5.Zresztą wystarczy przejechać samochodem przez Warszawę o godzinie 24 – oprócz okolic Centralnego – wymarłe miasto.

kamyk
09-07-2003, 10:36
nio zapraszam do puław unas jest na jednej ulicy 80 barow do okloa co 2 metry :) nio jak na miasto 60 tysieczne 120 barow to jest w **** no sto bar praktycznie i pootwierane do 5-6 godziny:)

Ewelina
09-07-2003, 11:55
hehe zapraszamy Maksiu do Krakowa :) napewno nic nie bedzie zamkniete :)

Sharn
09-07-2003, 19:57
Biedny Maxiu, znam ten ból. Nie mogłeś poleźć na ogródki? Wystarczy wcześniej wyjebać telefon do Wisły co by nie zajebali... ;)

A poważnie to na wałka jechaliście z Yelonek do Centrum jak chociażby Boston na Bemowie jest długo otwarty? I ziomów wpuszczają... :D

Sinuhe
09-07-2003, 20:08
Zawsze można zrobić ognisko ;) :)

*PRZEMO*
09-07-2003, 21:31
a ja juz kiedys powiedzialem ze te miast nie da sie lubic '8 ;) :]

a tak pozatym.. "dla chcacego nic trudnego" 8) ;)

Kawa
09-07-2003, 22:12
NoBoston otwarty jest tak do 3 chyba,a latem jak są imprezki na dole to chyba nawet dłużej 8)

Klusek
10-07-2003, 07:58
Pod parasole nad Wisłę? Nie warto. Ale jeśli już kierunek rzeczny to lepiej do Rybitwy iść (przy BUWie) albo do innego "orlego gniazda".

legart
10-07-2003, 08:02
Pod parasole nad Wisłę? Nie warto. Ale jeśli już kierunek rzeczny to lepiej do Rybitwy iść (przy BUWie) albo do innego "orlego gniazda".

Oj tak szlak białych orłów rulez :)

MaxyM
10-07-2003, 11:52
Biedny Maxiu, znam ten ból. Nie mogłeś poleźć na ogródki? Wystarczy wcześniej wyjebać telefon do Wisły co by nie zajebali... ;)

A poważnie to na wałka jechaliście z Yelonek do Centrum jak chociażby Boston na Bemowie jest długo otwarty? I ziomów wpuszczają... :D

:D

Nad Wisłą byłem w piątek i wkręciłem się na impre Karaoke - śpiewałem jak cholera z piwem i szlugiem w ręku.

Na Jelonkach byłem dziś o 4 nad ranem, siedziałem w jakimś parku, w którym co chwile dyskusje przerywali jakieś beje, domagając się puszek, jeden nawet kazał mi wypić na raz browara, bo tak chciał puszkę 8- .

Co do Wisły, to tam jest tak, że trzeba iść z ekipą i do momentu upojenia mam stresa, później już mi nic nie przeszkadza :D - stres mija.

Ultra LW
10-07-2003, 12:07
Ja mam w takich sytuacjach tylko jeden sposób. nocny + dom = zwałka :)
Jak naprzykład wczoraj... 8)

Cypis
10-07-2003, 19:43
Ja mam w takich sytuacjach tylko jeden sposób. nocny + dom = zwałka :)
Jak naprzykład wczoraj... 8)
Tez praktykuje choc dom zastepuje laweczką.Ostatnio siedzielismy tak do 6 rano i wiecej do szczescia mi nie trzeba bylo.

Beny
11-07-2003, 07:32
No a umnie zazwyczaj ktoś ze znajomych ma wolną chatę, zwaszywszy na fakt, iż część mieszka sama ;) , albo z Kobietami. '8 Więc jak nie ma gdzie iść, to robimy zgrupowanie u nich: ciepło, nie pada, w lodówce zimne napoje, a i pizzę można zamówić 8)

Mrk
11-07-2003, 12:35
Siemanko to mój 1 post od dawna.

Chcę tylko powiedzieć, że w Pradze nawet w środku nocy są tłumy na ulicach.
W Krakowie może knajpy i są całą noc otwarte, tylko problem polega na tym, że świecą pustkami. W pustej knajpie nie chciałbym siedzieć.

Warszawa nie jest taka najgorsza. Ja lubię jej klimat i nie jest to do końca prawda, co MaxyM napisał.
MaxyM - Do Under Cię nie wpuścili, bo pewnie trochę wypiłeś wcześniej - ja kiedyś też miałem ten sam problem.

żegnam do nie wiem kiedy :) nie mam internetu - jestem u kumpla

MaxyM
11-07-2003, 15:07
Moje pierwsze dwa posty byly w afekcie '8 . Warszawa noca jest ekstra jezeli chodzi o klimat... ale jezeli chodzi o zycie nocne, ludzie, puby itd. to jest do dupy i zdania nie zmienie... Do momentu kiedy to sie zmieni, mam nadzieje, ze nie bede na to dlugo czekal.

kozer
13-07-2003, 20:54
Teraz to tylko nad Wisłe, tyle że trzeba iśc z ekipą. A przy okazji wczoraj odkrylem sposób na darmowe picie. Wystarczy przejść się troche i pozbierać browary tam gdzie jest ich nadmiar i mieć nadzieje, że nikt się nie zorientuje. Najgorszy jest zawsze powrót. Musiałem w centrum godzine czekać aż autobusy zaczną jeździć bo miedzy 4 a 5 nic nie jeździ, poprostu czarna dziura w rozkładzie ZTM. A najbardziej denerwujące było to, że nawet nie było od kogo pożyczyć kasy na jakieś żarcie.

MaxyM
13-07-2003, 21:00
Witamy :piwo:

Z powrotem to rzeczywiście jest do dupy, kiedy się przepije pieniądze na taxi.

Ja wczoraj znalazłem swoje miejsce w Warszawie... :D

ems
13-07-2003, 21:07
i po co bylo antyreklame siac? teraz poszukaj swoich postow w tym temacie i ODHAU-HAU ! :D

yusta
13-07-2003, 21:20
Biedny Maxiu, znam ten ból. Nie mogłeś poleźć na ogródki? Wystarczy wcześniej wyjebać telefon do Wisły co by nie zajebali... ;)

A poważnie to na wałka jechaliście z Yelonek do Centrum jak chociażby Boston na Bemowie jest długo otwarty? I ziomów wpuszczają... :D

:D

Nad Wisłą byłem w piątek i wkręciłem się na impre Karaoke - śpiewałem jak cholera z piwem i szlugiem w ręku.

Na Jelonkach byłem dziś o 4 nad ranem, siedziałem w jakimś parku, w którym co chwile dyskusje przerywali jakieś beje, domagając się puszek, jeden nawet kazał mi wypić na raz browara, bo tak chciał puszkę 8- .

Co do Wisły, to tam jest tak, że trzeba iść z ekipą i do momentu upojenia mam stresa, później już mi nic nie przeszkadza :D - stres mija.

Też niedawno zaliczyłam Karaoke nad Wisełką. Bawiłam się super. Jak jest ciepło to polecam, koniecznie z Karaoke i fajną paką ludzi. Na dodatek jest dosyć tanio. Jedynie te kible doprowadzały mnie do szału :zly:

ems
13-07-2003, 21:24
a zapaszek od kochanej rzeki nie zaciagal ? :D

Luk@s
13-07-2003, 21:29
wrocilem z mazur... za 4 dni wybywam znof... i zaraz ide na mala przebiezke bo Wawce z kumplami...
Warszawa jest piekna! ( i ludzie umieja tu jezdzic samochodami - przewaznie :> )

co do parasolek nad wisla to jest tam zajebiscie, spoko klimat szczegolnie na karaoke...

yusta
13-07-2003, 21:34
a zapaszek od kochanej rzeki nie zaciagal ? :D

Ciężko było stwierdzić bo zabijał go zapaszek z przepełnionych kibelków, chociaż pewnie niewiele się różnią :>

Sharn
13-07-2003, 21:39
a zapaszek od kochanej rzeki nie zaciagal ? :D

Ciężko było stwierdzić bo zabijał go zapaszek z przepełnionych kibelków, chociaż pewnie niewiele się różnią :>


A ja myślałem że oni to specjalnie robią
... 8-

benny - czemu masz moją przyszłą żonę w avatarku? ... :>

Beny
14-07-2003, 07:07
a zapaszek od kochanej rzeki nie zaciagal ? :D

Ciężko było stwierdzić bo zabijał go zapaszek z przepełnionych kibelków, chociaż pewnie niewiele się różnią :>


A ja myślałem że oni to specjalnie robią
... 8-

benny - czemu masz moją przyszłą żonę w avatarku? ... :>

He, he wiedzialem, że będzie kolejka... :>

Ogródki na Wisłą są beznadziejne, wszędzie nawalone nastolatki szukające guza, co do kibli to Yusta ma rację, a wbrew pozorom Wisla już tak nie śmierdzi. Ja osobości polecam Rybitwę, też nad Wisła, tanie browary i wogóle klimat dawnych dobrych lat...
Warszawa nocą - e tam najlepsze są schody na Metrze Ursynów, niedaleko do nocnego i przed deszczem można się schować... tylko po jaką cholerę straż miejska ;)

yusta
14-07-2003, 19:23
He, he wiedzialem, że będzie kolejka... :>

Ogródki na Wisłą są beznadziejne, wszędzie nawalone nastolatki szukające guza, co do kibli to Yusta ma rację, a wbrew pozorom Wisła już tak nie śmierdzi. Ja osobości polecam Rybitwę, też nad Wisła, tanie browary i wogóle klimat dawnych dobrych lat...
Warszawa nocą - e tam najlepsze są schody na Metrze Ursynów, niedaleko do nocnego i przed deszczem można się schować... tylko po jaką cholerę straż miejska ;)

Heh, też tak myślałam bo w zeszłym roku pełno było tam bydła. Ale w tym roku ogródków zostało malutko, nie ma już żadnych dichoparasolek i w związku z tym nawalonego gnojstwa już nie ma. Teraz jest prawie ok '8

Beny
16-07-2003, 08:20
He, he wiedzialem, że będzie kolejka... :>

Ogródki na Wisłą są beznadziejne, wszędzie nawalone nastolatki szukające guza, co do kibli to Yusta ma rację, a wbrew pozorom Wisła już tak nie śmierdzi. Ja osobości polecam Rybitwę, też nad Wisła, tanie browary i wogóle klimat dawnych dobrych lat...
Warszawa nocą - e tam najlepsze są schody na Metrze Ursynów, niedaleko do nocnego i przed deszczem można się schować... tylko po jaką cholerę straż miejska ;)

Heh, też tak myślałam bo w zeszłym roku pełno było tam bydła. Ale w tym roku ogródków zostało malutko, nie ma już żadnych dichoparasolek i w związku z tym nawalonego gnojstwa już nie ma. Teraz jest prawie ok '8

Jak zobacze, to uwierzę! ;) Swoje zdanie opieram na doświadczeniach z lat poprzednich, a te są brrrrrr..... :/

PS. Dobrze, że u mnie Forum juz działa :+: :)

arczi
16-07-2003, 08:58
Heh, też tak myślałam bo w zeszłym roku pełno było tam bydła. Ale w tym roku ogródków zostało malutko, nie ma już żadnych dichoparasolek i w związku z tym nawalonego gnojstwa już nie ma. Teraz jest prawie ok '8

No co ty Yusta... W tym roku byłem tam tylko raz (ze 2 tygodnie temu) i więcej nie pójdę. Z qmplami nazywam tą część miasta "Kate Rayan Zone".
Przeważają tam 15latki szmatexy potańcujące w rytmach Disco Banjo. No i wszędobylskie cwaniaki. Przechodząc raz w tą i z powrotem wzdłóż całego "bulwaru" zostałem ze 3 razy pukniety barkiem przez "miłośników Kate Rayan"... :>
Jedyne miejsce które mi sie tam nawet spodobało to "Gniazdo Piratów". Fajne szanty na żywca...

Gruby
16-07-2003, 09:06
Nie no jumperki teraz spotkasz wszedzie, bez kitu, sa zalosne, najdziwniejsze jest to, ze normalny czlowiek ma problem z wejsciem do lokalu, a te szalone 14-16 nie maja zadnych. Jak ktos gustuje w nastoletnich jumperkach, to polecam klub Harlem, jest w czym wybierac :D

MaxyM
16-07-2003, 09:09
Nie no jumperki teraz spotkasz wszedzie, bez kitu, sa zalosne, najdziwniejsze jest to, ze normalny czlowiek ma problem z wejsciem do lokalu, a te szalone 14-16 nie maja zadnych. Jak ktos gustuje w nastoletnich jumperkach, to polecam klub Harlem, jest w czym wybierac :D

Bylem w Sobote... 8- . Klimat jak na poczatku hhpu w Wawie, pilem z Onarem ale bylem tak nachlany, ze sie nie zorientowalem, ze Onar to Onar :D .

Zajebiscie bylo... Wstep od 21 :D

Gruby
16-07-2003, 09:11
Jak bylem na urodzinach Dosdedos, to w szoku, do nas sie pultali, ze nie wejdziemy, ale w koncu weszlismy. A maloletnich swin bylo opor. A na murzyna przypadalo srednio 5 zajebistych panienek 8o

MaxyM
16-07-2003, 09:14
No wlasnie, wkurzaja mnie czarnuchy na dyskotekach... zgarniaja maniurki... a swoja droga to glupie de maniury jak cholera... by tak do czarnych legnac...

Uwaga...

Ten tekst nie ma przeslania rasistowskiego - nie jestem rasista w stosunku do czarnych baunsiarzy... :D

Gruby
16-07-2003, 09:19
Wbilismy sie na przypale do tego vip roomu dla czarnych, tam na pietrze 8- 8- 8- :help: '8 Glupie te nasze dziewczyny bez kitu, myslelismy ze zalapiemy sie na jakies gaszenie kielbasy, ale jakas swinia nas wyprosila :/

MaxyM
16-07-2003, 09:21
Ja tam sie nawalilem Hinekenami i baunsowalem na parkiecie... :D

kozer
16-07-2003, 18:56
Pod parasolami nad Wisła nie jest aż tak źle. Wszystko zależy od tego jak się trafi, a to już różnie bywa. Ja przez godzine szukałem dobrego miejsca, w którym było dużo fajnych osób. Czasem jak mi się nie chce ruszać daleko w miasto, to chodze do Promenady do Las Vegas. W piątki za darmo a w soboty za 10zł + striptiz. Nawet sporo ludzi przychodzi, szkoda tylko, że wszystko się kończy o 3.

Gruby
16-07-2003, 20:38
Las Vegas to porazka, 9 zeta za browar, fajnie by bylo pod parasolkami przed promenada, ale niestety tam nie ma nawet piwa z woda, jest tylko woda z piwem...:D

kozer
16-07-2003, 21:15
Za 7zl można Budweiser'a kupic 0,5l. Parasolki przed promenadą są beznadziejne, bo przychodzi tam mało osób a piwo faktycznie najlepsze nie jest.
Niedługo pozostanie tylko picie w parkach i domach. Bo tak będzie najtaniej i ludzi odpowiednich można sobie wybrać.

yusta
21-07-2003, 19:33
Heh, też tak myślałam bo w zeszłym roku pełno było tam bydła. Ale w tym roku ogródków zostało malutko, nie ma już żadnych dichoparasolek i w związku z tym nawalonego gnojstwa już nie ma. Teraz jest prawie ok '8

No co ty Yusta... W tym roku byłem tam tylko raz (ze 2 tygodnie temu) i więcej nie pójdę. Z qmplami nazywam tą część miasta "Kate Rayan Zone".
Przeważają tam 15latki szmatexy potańcujące w rytmach Disco Banjo. No i wszędobylskie cwaniaki. Przechodząc raz w tą i z powrotem wzdłóż całego "bulwaru" zostałem ze 3 razy pukniety barkiem przez "miłośników Kate Rayan"... :>
Jedyne miejsce które mi sie tam nawet spodobało to "Gniazdo Piratów". Fajne szanty na żywca...

No nie wiem, może ja od razu trafiłam w dychę. Szmatexy widziałam 4, a to chyba niewiele. No ale ja byłam w niedzielę może w dzień święty odpoczywają :]

szczepan
21-07-2003, 19:38
z tego co wiem to dobre miejsce jest na styku Ursynowa i Mokotowa. kolo Parku Krajobrazowego Dolinka Sluzewiecka :P nie mowie o tych parasolach pod Landem ale tych za strumykiem blizej URS tam jest grill piwo i z tego co wiem to sa czynne dlugo nawet do 5 czy jakos tak...

a do tego nie wiem czemu ale lubie miejsce pod PKiN pod wejsciem do Kinoteki jakos mi sie tam podoba a Tyskie 5/6 zloty... za politra...