PDA

Zobacz pełną wersję : Ulica Kazimierza Deyny - sesja Rady W-wy w piątek o 10:00



Raffi
07-07-2005, 11:14
Jutro o 10 na 4 piętrze Pałacu Kultury odbedzie sie sesja Rady Warszawy, na której będzie omawiana sprawa ul. Kazimierza Deyny. Nie muszę dodawać, że obecność nasza na tej sesji jest bardziej niż wskazana.
Kto może, ma możliwość - niech przyjedzie. I nie tak, jak bywało poprzednio, że przyszło 2-6 osób.
Potrzebna jest spora delegacja z naszej strony, żeby nasza obecność była zauważalna i nie mogła być zignorowana.

Tuzin
07-07-2005, 11:24
Na sesje moze wejsc kazdy z ulicy czy trzeba sie jakos "zaanonsowac" jak do Sejmu?

Jaco
07-07-2005, 12:44
Na sesje moze wejsc kazdy z ulicy czy trzeba sie jakos "zaanonsowac" jak do Sejmu?
Wchodzą wszyscy. Jest prośba o liczne przybycie. 8)

Nazgul
07-07-2005, 16:46
Wiadomo gdzie miałaby być ta ulica?

Fus
07-07-2005, 17:42
Wiadomo gdzie miałaby być ta ulica?
Z tego co pamiętam,to na Jelonkach..

Raffi
07-07-2005, 20:03
Jak poinformowało nas Stowarzyszenie Kibiców Legii Warszawa "Sekcja Sympatyków", jutro o godzinie 10 na sesji Rady m. st. Warszawy zostanie podjęta decyzja w sprawie nazwania jednej z przystadionowych ulic imieniem Kazimierza Deyny. Wszyskich, którzy udzielają poparcia inicjatywie Stowarzyszenia, zapraszamy w dniu 8 lipca br. na 4. piętro Pałacu Kultury i Nauki. Niech przyjdzie nas wielu, to może pomóc w podjęciu decyzji stołecznym radnym.

Woytek - możesz rozwinąć temat???

Kempes
07-07-2005, 20:31
Jezu trzeba będzie wstać przed 9 ... :O :O :O

yusta
07-07-2005, 22:44
Kurde... zaczynam się gubić z deka...
Miało być podobno o ul. Deyny gdzieś na Bemowie czy Jelonkach. W zasadzie to coś cięzko nawet ulicą nazwać...
I jeżeli chodzi o ten temat to jestem na nie. Zdecydowanie na nie.

Jeżeli jednak na sesji dyskutowana będzie zmiana nazwy którejś z ulic w pobliżu stadionu, to jak najbardziej jestem za. Tyle że niech to będzie faktycznie ulica, a nie jakaś ścieżka rowerowa.

W każdym razie kto może niech wpada bo tak czy siak, trzeba reagować. W zalezności od tego jak sytuacja się rozwinie

Raffi
08-07-2005, 08:23
Zachęcamy do wizyty na sesji Rady Warszawy


Wczoraj wieczorem opublikowaliśmy apel Stowarzyszenia Kibiców Legii Warszawa 'Sekcja Sympatyków' o przybycie na dzisiejszą sesję Rady Warszawy. Według informacji Stowarzyszenia Rada ma dzisiaj decydować o nazwaniu jednej z ulic przystadionowych imieniem Kazimierza Deyny.

Stowarzyszenie prosi o jak najliczniejsze przybycie. Przyłączamy się do apelu. Jak największa frekwencja na widowni jest bardzo ważna z dwóch powodów. Po pierwsze, świadomość zainteresowania szerszej grupy społecznej daną decyzją pomaga radnym w jej podjęciu. Po drugie, radni są w stanie zmienić porządek obrad lub nawet wstawić nowy punkt do tegoż porządku (mamy wrażenie, że w tym przypadku będzie to konieczne) widząc, że takie jest życzenie ludzi za ich plecami. Jeśli stawimy się licznie, to sprawa ulicy Kazimierza Deyny może znaleźć pozytywne rozstrzygnięcie już na początku sesji.

Jak trafić na obrady Rady Warszawy? Bardzo prosto: wchodzimy do Pałacu Kultury i Nauki głównym wejściem od strony ul. Marszałkowskiej, z holu idziemy schodami w dół do windy, wjeżdżamy na szóste piętro i tam bez problemu znajdujemy Salę Koncertową. Pamiętajmy, że nikt nie może nam zabronić wejścia na salę obrad (oczywiście pod warunkiem kulturalnego zachowania!). Sala obrad jest tak zorganizowana, że w dolnej części widowni zasiadają radni, a powyżej jest miejsce dla publiczności. Miejsca do obserwacji jest dużo - około 300 wygodnych foteli. Są wakacje, więc chyba można ten jeden dzień wstać wcześniej niż zwykle, żeby przyjrzeć się, jak w praktyce zapadają najważniejsze decyzje dla Warszawy. Do rozpoczęcia obrad pozostały jeszcze dwie godziny (początek o godzinie 10.00), więc z pewnością zdążycie. Najwybitniejszy polski piłkarz na to zasługuje.

DeMon
08-07-2005, 12:05
Jestem zażenowany. Na sesję Rady (choć zbyt dumnie to brzmi) dotarłem w raz z Rykszą i Marcinosem, pojawił się też Adam ze Stowarzyszenia. Dostaliśmy od niego kopie dwóch dokumentów, jeden to wniosek o nadanie nazwy ulicy w pobliżu stadionu a drugi to sprzeciw wobec uchwały nadającej nazwę im.Kazimierza Deyny jakiejś ulicy na dalekim Bemowie. Do tego wszystkiego byla dołączona mapka. To tyle formalności.
Reszta to już żenujący kabaret. Okazało się, że na sesji ze strony kibiców Legii jest tylko nas trzech. Nikogo innego nie wypatrzyliśmy. Na początek były głosowania nad dodaniem do porządku obrad kolejnych projektów ustaw. Wszyscy radni kolejno odrzucali z automatu każdą propozycję aby skrócić sobie maksymalnie czas obradowania w późniejszym czasie. Przyszła w końcu kolej na radnego który próbował poddać pod głosowanie przyjęcie do porządku obrad wniosków przygotowanych wcześniej przez Stowarzyszenie. Co to był za radny nie mam zielonego pojęcia ani tym bardziej z ramienia jakiej partii on występuje. Wyglądało na to, iż jest on po prostu "naszym" człowiekiem. Tyle, że nie miał zielonego pojęcia o tym co próbuje poddać pod głosowanie i dukał czytając z wniosku kolejne słowa zamieszczone w tytule. Po paru sekundach przerwał mu prowadzący obrady (swoją drogą kawał chama) i nakazał przedstawienie projektu ustawy (o jaką ustawę mu chodziło, nie wiem). Gdy "nasz" radny duknął, iż projekt ten zaraz dostarczy prowadzący obrady olał go ciepłym moczem i przeszedł do dalszych wniosków. Nie zmieszany niczym "nasz" człowiek wycofał się z mównicy i usiadł grzecznie w pierwszym rzędzie, próbował jeszcze cos tam załatwić szepcząc komuś coś na ucho. Ale efekt tego był taki, że nie załatwił nic, przynjamniej nie było widać tego efektów. Po paru minutach gdy trwały cały czas głosowania nad dodaniem kolejnych wniosków i projektów do porządku obrad (wszystkie skutecznie odrzucane) "nasz" radny pstrykał swoim kolegom zdjęcia aparatem w telefonie komórkowym, czytał gazetę i nawet nie brał udziału w głosowaniach. Ogólny luzik i zero stresu.
Jednym słowem przesunięto (kopnięto) "nasz" projekt na nastepną sesję Rady, jeżeli oczywście zostanie on przyjęty do porządku obrad.
Dno Panowie i Panie, dno! Panujący tam burdel przypomina klasę podstawową pod czas przerwy śniadaniowej. Nikt tak naprawde nie liczy głosów tylko prowadzący obrady pyta sie kolejno przedstawicieli partii o ilośc oddanych głosów z ich strony. Wygląda to mniej więcej tak:
Przewodniczący: Kto jest za? SLD?
Ktoś z SLD: pięć
Ktoś inny: sześć, nie siedem!
Przewodniczący: Dobrze, SLD pięć głosów...
Tak własnie mniej więcej wygląda praca radnych w trakcie sesji Rady Warszawy :kurde:

Pomijając już fakt, że we wniosku o nadanie nazwy im. Kazimierza Deyny jednej z przy-stadionowych ulic znaleźliśmy błąd. Mianowicie komuś pomyliły się położenia ulic i zamiast napsiać, iż dana ulica leży prostopadle to napisał, że leży równolegle. A widząc determinację w odrzucaniu przez radnych kolejnych wniosków należy przypuszczać, iż ktoś napewno zwrócił by na to uwagę... No ale to już sprawa kosmetyczna bo i tak nic z tego nie wynikło.

Proponuję następnym razem naprawdę wziąść się do roboty i wybrać się trochę większą grupą na następną sesję. Bo jeżeli w końcu ktoś miły i uprzejmy wciśnie do porządku obrad wnioski Stworzyszenia to znowu jakiś patafian dumnie nazywany radnym w trakcie głosowania nad właściwymi wnioskami/projektami będzie czytać gazetę albo zagadywać asystentkę zamiast słuchać uważnie i głosować.

Tyle tego wywodu

Mini
08-07-2005, 15:46
skąd można dowiedzieć się o radnych w radzie Warszawy wybranych z własnej dzielnicy?
bo możnaby nagabywać ich u siebie a potem niech sie wykazują na radzie. jak będzie wiecej niż jeden i będzie taki który bedzie umiał czytać to może sprawe da się szybciej załatwić....?

pamiętam opowieść nauczycielki w liceum jak to było na obradach to radni zajmowali sie tym żeby jak najszybciej wszystko wyjebać i udać sie na przerwę ( 5 przerw po ok 10-15 minut na 3 godziny!!!

Jaco
08-07-2005, 18:27
DeMon, Riksza, Marcinos!! Dzięki za odzew na apel. Kolejny raz okazało się, że ponapinać to się można zawsze a jeśli przyjdzie do konkretów, to nie ma chętnych.. :zly:
Piszcie dalej na forum, napinacze i pokemony. Oceniajcie sytuacje na Legii i sprawy kibicowskie.. Macie ferie, jesteście po sesji, macie wolne, piszecie sporo postów z domów..
Tak łatwiej.. "A ty z daleka bo tak lepiej i w razie czego nie tracisz nic"..
Gratulacje!!!
:chytry:

Jaco
08-07-2005, 20:02
Post będzie złośliwy, jak rzadko, uprzedzam.. Padła prośba, żeby pojawić się licznie, bo sprawa ważka niezwykle.. Narzeka się na tego czy innego, że nic nie robi, ******** się smutki, że mogłoby być tak, czy siak..
Od razu uprzedzam, że to, co teraz wkleję zrobiłem losowo i bez brania pod uwagę sympatii czy antypatii osobistych.
Fakty są takie:
O 10.00 odbyła się sesja Rady Miasta, dotycząca nadania nazwy pewnej ulicy. Poszedł cynk, że sprawa jest ważna z tych, czy innych powodów.
Ci, którzy byli w pracy lub coś im wypadło, nie mogli, wiadomo.. Ale było i tak:

9:28:

na uksw nie było już wyników :hmm: albo z sggw mi się pomyliło... Najgorzej jest składać na oblegane kierunki ... niby np. prawo ma 400miejsc ale ... :kurde:

10:37:


Co niektorzy to chyba dawno z domu nie wychodzili. Ogladajcie dalej Uwage i czytajcie Super Express. Zajebiste zrodla wszelkiej informacji.

A czy zaden z was nie zastanawial sie dlaczego byly te zamachy?
Jakos nikogo nie interesuje ze amerykanie i brytyjczycy okupuja kraje islamu. Jak one inaczej maja walczyc? Przypomina sie anegdota gdzie Polacy podczas II WŚ ruszali na koniach na niemieckie czolgi. Chyba zeby szabla sruby wykrecac....
Tak samo by wygladala otwarta wojna islamu z ju es ej.
Jakos nikogo nie interesuje ze tam codziennie gina niewinni ludzie ,tylko dlatego ze jakis BUSHmen (no one else) zapragnal byc szeryfem calego swiata i zdobyc jeszcze wiecej ropy naftowej.
A gdy u nas tragedia to wszyscy lacza sie w bolu i musze sluchac kondolencji on nastepnego zbrodniarza dzialajacego w imie wolnosci.
Oczywiscie wszystkim wspolczuje i mam nadzieje ze wszystko dobrze, bo tez mam znajomych w londynie, ale logiczne ze sie denerwujecie bo sa tam wasi bliscy, ktorych nie ma np: w afganistanie.
Przykre jest to ze gina niewinni ludzie ,zarowno po jednej jak i drugiej stronie. Dlatego moze jak bedzie zamach w Polsce to ja proponuje sejm. Niech odpowiedza ci ktorzy do tej wojny przystapili. Ja jej nie chcialem ,a przez bande idiotow bede musial uwazac w metrze.


:brawo: 100 % poparcia, ja proponuje sejm, Belweder i Pałac Prezydencki.... Krew mnie zalewa jak słucham Kwaśniewskiego jak za każdym razem mówi jak to mu przykro - a to z powodu zamachów ,a to z powodu, że jakiś nasz żołnierz zginął w Iraku. Ku..a jak tak mu przykro to niech z Jolą chwycą za szabelke i jadą walczyć.... Bo to nie on się musi martwić o swoich bliskich czy stamtąd wrócą albo jadać metrem albo busem czy nie siedzi na jakiejś bombie bo ma ochronę 24 h na dobę i go to jebie serdecznie - jak coś się stanie to powie, że mu przykro i gitara....... Co z tego, że większośc ludzi jest przeciwna stacjonowaniu naszych wojsk w Iraku..... i to ku... ma być demokracja.....

10:51:

Zrobie z tych królików pasztet :zly:


:hyhy:

10:55:



Sorka za ten post.......ale jedna refleksja mi się tu nasuwa.....obydwa zamachy przypisuje się Al-kaidzie.......wszystko ok..........ale kto mi wytłumaczy fakt że w zamachu na World Center w USA nie zginął ani jeden żyd........wszyscy żydzi wzięli wtedy urlop??.......kto mi to wytłumaczy?? :zly: :zly: :zly:

przed dzisiejszym/wczorajszym atakiem podobno zydkom cos wywiad angielski czy jakis mowil ze cos sie chyba bedzie u zydkow dzialo ... jednak wyszlo ze nie u zydkow... :(
a co do WTC to tylko zydi wiedza....

Odnośnie do WTC: wersja Żydów brzmi, że w tym akurat mieli ważne dla nich święto i nie przyszli do pracy. Tego pamiętnego dnia pod izraelską ambasadą w Warszawie od samego rana stały radiowozy i brygady antyterrorystyczne, tak jakby cały świat przygotowywał się na uderzenie. :hmm: Zresztą zapewne jak zawsze niepotrzebnie dopatruje się spiskowej teorii 8)

11:02:

czy wiecie skad mozna sciagnac overnet'a? chodzi o jakis link, a nie ze np. przez emule czy dc :]
11:09:

A ja z Twojego chomika pokrowiec na ...zapalniczke :zlosliwy:

11:34:

Odkopuję temat 8)

Temat wziąłem na raz. Narazie nie mam pojęcia o co chodzi z tymi komendami, ale zaczyna mi się to podobać. W merlinie zamówiłem sobie Linux+ ze Slackiem 10.1 (http://www.merlin.com.pl/frontend/towar/404551) no i będę próbował postawić slacka razem z winem. Co z tego wyjdzie się okaże.

12:04:



Kempes ty....a zresztą zapomnij o Krk :P

A może ... przyjedź nie wyjedziesz :P

bo przerzut Lomu judegangiem poszczuje :zlosliwy:


Eda- nigdy nie wiesz kto jest po drugiej stronie :chytry:
Piszę to po to, żeby na kolejnej sesji, na której coś się będzie decydowało, byli wszyscy, którzy mogą być....
Nie chodzi mi o to, żeby ktoś się obrażał, tylko aby pomyślał, że czasy tekstu "a ty z daleka bo tak lepiej" bezpowrotnie minęły..
Dziękuję za uwagę.
:zly:

Grabek
08-07-2005, 20:13
no ostro 8) ale weź pod uwagę, że chyba nie wszyscy wyżej cytowani są z Warszawy

Kempes
08-07-2005, 20:16
Jacek musisz też wziąść pod uwage że dla pana X który pisał np o godzinie dwunastej ileś tam - sprawa tej ulicy może nie być tak ważna jak dla Ciebie.

yusta
08-07-2005, 21:56
Jacek musisz też wziąść pod uwage że dla pana X który pisał np o godzinie dwunastej ileś tam - sprawa tej ulicy może nie być tak ważna jak dla Ciebie.

Jeżeli pan X jest kibicem Legii, to powyższe zdanie nie ma sensu :chytry:

Btw, żenada do kwadratu.
Już nawet nie chodzi mi o odzew wśród zwykłych kibiców.
Ale fakt że ze Stowarzyszenia pofatygowała się raptem jedna osoba...... :roll:
Przypomina mi to sytuację z pewnej sesji (na której frekwencja z naszej strony także była żenująca) gdzie widok gościa ryczącego do kumpli siedzących na kawce: " Panowie... właśnie głosowany był nasz wniosek" rozbawił mnie do łez.

Kempes
08-07-2005, 22:07
Justyna niekoniecznie dla jakies młodego chłopaka dajmy na to 16 , 17 letniego - uczestnictwo w posiedzeniu Rady Warszawy w sprawie ulicy za człowieka o którym słyszał tylko legendy - może być priorytetem :)

Ja zaspałem i dałem ciała - moge to przyznać ... ale rozliczanie każdego ''wolnego'' kibica Legii z jego czasu nie jest dla mnie do końca właściwe.

yusta
08-07-2005, 22:40
Justyna niekoniecznie dla jakies młodego chłopaka dajmy na to 16 , 17 letniego - uczestnictwo w posiedzeniu Rady Warszawy w sprawie ulicy za człowieka o którym słyszał tylko legendy - może być priorytetem :)

Ja zaspałem i dałem ciała - moge to przyznać ... ale rozliczanie każdego ''wolnego'' kibica Legii z jego czasu nie jest dla mnie do końca właściwe.

Niekoniecznie może, ale moim zdaniem powinno priorytetem być.
16-17 lat to ma być usprawiedliwienie?
Jeżeli identyfikujesz się z klubem i jesteś kibicem przez duże K, to raczej nie masz żadnych rozterek w tym temacie. Tu podobno sami tacy przez duże K się udzielają, więc nie kumam w czym problem.
Ja byłam w szoku jak małolat, który zaliczył raptem dwa mecze, pisał wypracowanie o Kaziu. Tym bardziej, że nawet nie próbowałam go jeszcze edukowac w tym temacie.
11 lat i już zdaje sobie sprawę, że to nasz symbol, a Ty mi wyjeżdżasz z 16 czy 17 latkami.

Kempes
08-07-2005, 22:51
Justyna niekoniecznie dla jakies młodego chłopaka dajmy na to 16 , 17 letniego - uczestnictwo w posiedzeniu Rady Warszawy w sprawie ulicy za człowieka o którym słyszał tylko legendy - może być priorytetem :)

Ja zaspałem i dałem ciała - moge to przyznać ... ale rozliczanie każdego ''wolnego'' kibica Legii z jego czasu nie jest dla mnie do końca właściwe.

Niekoniecznie może, ale moim zdaniem powinno priorytetem być.
16-17 lat to ma być usprawiedliwienie?
Jeżeli identyfikujesz się z klubem i jesteś kibicem przez duże K, to raczej nie masz żadnych rozterek w tym temacie. Tu podobno sami tacy przez duże K się udzielają, więc nie kumam w czym problem.
Ja byłam w szoku jak małolat, który zaliczył raptem dwa mecze, pisał wypracowanie o Kaziu. Tym bardziej, że nawet nie próbowałam go jeszcze edukowac w tym temacie.
11 lat i już zdaje sobie sprawę, że to nasz symbol, a Ty mi wyjeżdżasz z 16 czy 17 latkami.


Nie twierdze że to jest usprawiedliwienie ,ale ''najczęściej'' czym młodszy wiekiem tym inaczej do tego podchodzi niż osoba o kilkanaście lat starsza.
I jak widać po frekwencji na tej Radzie - wiele osób miało inne priorytety.
Nie twierdze ,że to dobrze ... mówie tylko jak jest - wg mnie.

Taki szczegulik odemnie i to tylko moje zdanie

Kibicowanie danemu klubowi nie zawsze musi sie łączyć w dozgonnej miłości i szacunku dla poszczególnych piłkarzy tego klubu.
Leszek Pisz - znałem opinie anty i pro - no i na podstawie Twojego postu , które osoby mam zaliczyć do kibiców przez wielkie K ?!

Zdaje sobie sprawe że to nieporównywalny przykład do Kazika i nie twierdze ,że ja Deyny nie traktuje go jak symbolu naszego klubu.

Zmierzam do tego iż : rozumiem to ,że ktoś może nie podzielać tej fascynacji i nie będe uważał go wtedy za gorszego kibica. Przez to wszystko chce powiedzieć iż narzucanie komuś tego czy owego lub ewidentne karcenie kogoś za brak aktywności w danej kwestii - nie jest właściwe. To moje zdanie.

yusta
09-07-2005, 16:23
Kempes plizzzzz...
Luknij może w tematy w ktorych przewija się Deyna. Czy to o ulicy, czy o sprowadzeniu prochów itd. Zobacz ilu osób tam się wpisuje, ile w komentarzach na LL itd.
Nie powiesz mi, że sprawa nadania jednej z ulic imienia Kazika obchodzi 3 osoby będące na tej sesji + kilkanaście które nie mogły z różnych powodów (praca, wyjazd) tam być.
Wygodniccy się wszyscy zrobili i tyle.
Każdy myśli, że jak jego nie będzie to i tak będzie masa ludzi i nie zostanie to zauważone.
Zresztą o czym ja mam tu pisać, jak SSLW, które apeluje o jak najliczniejsze przybycie i ma zamiar zgłosić własny wniosek, oraz sprzeciw wobec wniosku który miał być głosowany, reprezentuje JEDNA osoba :O :kurde:

yusta
09-07-2005, 16:25
Leszek Pisz - znałem opinie anty i pro - no i na podstawie Twojego postu , które osoby mam zaliczyć do kibiców przez wielkie K ?!


A znasz opinie anty dotyczące Deyny?

crolick
09-07-2005, 16:32
A znasz opinie anty dotyczące Deyny?
Zapytaj tych ze Stadionu Slaskiego :zly:

Swoja droga nasz sytuacja z zachowaniem wszelkich proporcji, jest porownywalna do tragicznej smierci Kitty Genovese - tam tez nikt nie reagowal, bo kazdy myslal ze inni zareaguja... :roll:

Raffi
09-07-2005, 16:39
Rada Warszawy: Nie ma nas


Kilka postów poniżej informujemy, że Rada Warszawy nie podjęła wczoraj decyzji o lokalizacji ulicy Kazimierza Deyny w pobliżu stadionu Legii. Zadecydowały o tym względy formalne w postaci braku projektu uchwały, który miałby zostać poddany pod osąd radnych.

Nie to jest jednak najważniejsze. Rada Warszawy wypowie się przecież, prędzej czy później, w tej sprawie. Najważniejsza jest śladowa obecność kibiców Legii na wczorajszym posiedzeniu. W przeddzień obrad Stowarzyszenie opublikowało apel o jak najliczniejsze przybycie. Tylko na tej stronie apel przeczytało kilka tysięcy osób. Efekt? Autor tej informacji dostrzegł na widowni 3 (słownie: trzy) osoby, które były kibicami Legii. Potrafimy pojechać w sile kilku tysięcy osób do Wiednia. Nie potrafimy przyjść do Pałacu Kultury i Nauki, żeby wywrzeć presję na radnych.

Nie to jest jednak najważniejsze. Sprawa lokalizacji ulicy Deyny jest istotna, ale przecież nie decyduje o przyszłości klubu. Perspektywy klubu określa natomiast sprawa nowego stadionu. Pomijając zastraszająco powolny przebieg tego procesu Rada Warszawy będzie podejmować jeszcze co najmniej dwie uchwały dotyczące nowego obiektu. Pierwszą może być decyzja o dopuszczeniu możliwości budowy obiektów komercyjnych obok nowego stadionu (będzie tak w przypadku, jeśli inwestorzy przekonają urzędników miejskich, że takie rozwiązanie jest niezbędne z punktu widzenia opłacalności inwestycji). Drugą będzie zezwolenie na użytkowanie wybudowanego obiektu przez operatora. W obydwu przypadkach negatywna decyzja Rady Warszawy kasuje budowę nowego stadionu! Czy wówczas również nie będzie na sali kibiców Legii? Nie było ich przecież, poza kilkoma, również w marcu, kiedy to Rada Warszawy tylko i wyłącznie dzięki doświadczeniu radnego Karola Karskiego zgodziła się na rozpisanie przetargu.

W tym kontekście ze zdwojoną siłą powraca kwestia przełożenia oczekiwań znaczącej populacji mieszkańców Warszawy, jaką są kibice i sympatycy Legii, na decyzje podejmowane przez Radę Warszawy oraz Urząd m.st. Warszawy. W Szczecinie kibice Pogoni zorganizowali się w trakcie ostatnich wyborów samorządowych w komitet, który co prawda wyborów nie wygrał, ale pokazał siłę kibiców tego klubu. Wkrótce odbędą się kolejne wybory samorządowe. Kibice Legii powinny chyba pomyśleć o uzyskaniu podobnego efektu. Nieobecnych nikt przecież nie słucha.

yusta
09-07-2005, 16:46
A znasz opinie anty dotyczące Deyny?
Zapytaj tych ze Stadionu Slaskiego :zly:


A czy oni kibicują/kibicowali Legii? :roll:

crolick
09-07-2005, 18:50
A czy oni kibicują/kibicowali Legii? :roll:
Racja, nie!

Ciniak
16-07-2005, 14:21
DeMon, Riksza, Marcinos!! Dzięki za odzew na apel. Kolejny raz okazało się, że ponapinać to się można zawsze a jeśli przyjdzie do konkretów, to nie ma chętnych.. :zly:
Piszcie dalej na forum, napinacze i pokemony. Oceniajcie sytuacje na Legii i sprawy kibicowskie.. Macie ferie, jesteście po sesji, macie wolne, piszecie sporo postów z domów..
Tak łatwiej.. "A ty z daleka bo tak lepiej i w razie czego nie tracisz nic"..
Gratulacje!!!
:chytry:

Słuchaj spasuj troche bo ja się nie napinam i jakbym mogl wtedy byc to bym był !!!

Ciniak Deyna Web Site

Raffi
16-07-2005, 18:43
To było skierowane do osób, które fizycznie mogły przyjść ,a ich nie było...............