PDA

Zobacz pełną wersję : a melanz trwa



ems
23-06-2005, 19:19
Z mieszanymi uczuciami będą wspominać
piłkarze młodzieżowej reprezentacji Niemiec wyprawę do Turcji na
rewanżowy mecz 1/8 finału mistrzostw Europy. Radość z awansu do
turnieju finałowego została zmącona faktem, że po spotkaniu
zostali poturbowani przez policjantów, porządkowych i ochroniarzy.

Niemcy w obecności 45 tys. widzów na stadionie Fenerbahce w
Stambule zremisowali z gospodarzami 1:1. Wyrównującego gola, który
pozwolił im uniknąć dogrywki, zdobyli w czwartej minucie
doliczonego przez sędziego czasu gry.

Zdaniem niemieckiej ekipy, w tunelu prowadzącym do szatni
piłkarze zostali zaatakowani przez policjantów, porządkowych i
ochroniarzy. Kilku zawodników zostało uderzonych, inni zostali
kopnięci, a wszyscy musieli wysłuchać wiązanki obelg.

"Nie spodziewałem się, że w Europie może mnie spotkać coś takiego
- powiedział trener niemieckiej młodzieżówki Uli Stielike. -
Zasady fair play i kanony dobrego zachowania zostały brutalnie
pogwałcone. Już w czasie meczu reakcje tureckich kibiców były
karygodne. W kierunku moich piłkarzy leciały monety, kamienie i
race świetlne. Ale wydarzenia z tunelu do szatni po prostu nie
mieszczą się w mojej wyobraźni".

W szatni lekarze niemieckiej ekipy musieli udzielić pomocy kilku
piłkarzom. Maik Franz miał ranę ciętą lewego ucha, Benjamin Auer
został kopnięty w nogę. Lekarze musieli także opatrzyć głowę
Thomasa Hitzlspergera, który schodząc z boiska został trafiony
butelką z wodą. Pomocy udzielono także czeskiemu sędziemu
Michaelowi Benesowi, który został zraniony w głowę.

Delegat Europejskiej Unii Piłkarskiej, Tom A. Restall z Malty, w
szatni zapoznał się z obrażeniami, jakich doznali niemieccy
piłkarze. Sporządził szczegółowy protokół z wydarzeń po meczu.
Jego zdaniem tureckiej federacji grozi wysoka kara finansowa lub
wykluczenie z rozgrywek prowadzonych przez UEFA.

Zdaniem Uliego Stielike kłopoty zaczęły się już przed spotkaniem.
"Nie okazano nam należnego szacunku. Podczas odgrywanie
niemieckiego hymnu cały stadion gwizdał. Czy ci ludzie zapomnieli,
że w Niemczech mieszka i pracuje dwa miliony ich rodaków?!" -
podkreślił.

"To, co stało się w Stambule nie miało nic wspólnego ze sportem.
Czegoś takiego nigdy nie doświadczyłem" - cytuje Restalla
niemiecka agencja prasowa DPA.

arczi
23-06-2005, 19:25
Jaka to tam Europa?

Grabek
23-06-2005, 19:33
i co to ma wspólnego z malenżem? :P

Rudek
23-06-2005, 21:23
Ten tekst jest chyba sprzed kilku miesięcy??

Koń Rafał
24-06-2005, 00:22
Ten tekst jest chyba sprzed kilku miesięcy??

też mi sie tak wydaje :roll:

ems
24-06-2005, 09:01
19.11.2003 :]

ems
24-06-2005, 17:21
za te 40 lat!