PDA

Zobacz pełną wersję : linki ,fotki ,dowcipy :)



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 [10] 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165

yusta
14-01-2004, 01:27
Normalnie z Mareckim zawód fotomodel mamy z głowy... Nawet qurwa do Życia na gorąco by nas nie chcieli jako oszustów ze wsi Fistaszek Dolny sprzedających lecznicze drzazgi naramienne.


To z czyjego były robione te drugie?

Czarka :>

MaxyM_
14-01-2004, 01:29
Wiedizałem, że on sztuki fotografowania nie ogarnia i dlatego wyszliśmy jak wyszliśmy. 8o

yusta
14-01-2004, 01:34
http://www.zion.sk/smazky/gallery/0000048.jpg

Nie usnę już :buhaha:

MaxyM_
14-01-2004, 01:36
Gdzie ja jestem... Ma ktoś mape Idei?

http://www.zion.sk/smazky/gallery/0000072.jpg

MaxyM_
14-01-2004, 01:37
Nietoperek!


http://www.zion.sk/smazky/gallery/0000010.jpg

c_zary
14-01-2004, 01:37
Wiedizałem, że on sztuki fotografowania nie ogarnia i dlatego wyszliśmy jak wyszliśmy. 8o
Lepiej pogodz sie wreszcie z tym jak wygladasz :> 8)

MaxyM_
14-01-2004, 01:37
Wiedizałem, że on sztuki fotografowania nie ogarnia i dlatego wyszliśmy jak wyszliśmy. 8o
Lepiej pogodz sie wreszcie z tym jak wygladasz :> 8)

Ty lepeiej też nie wyszedłeś. :>

c_zary
14-01-2004, 01:43
Wiedizałem, że on sztuki fotografowania nie ogarnia i dlatego wyszliśmy jak wyszliśmy. 8o
Lepiej pogodz sie wreszcie z tym jak wygladasz :> 8)

Ty lepeiej też nie wyszedłeś. :>
Nie znasz sie 8) Zglaszam swoja kandydature do nagrody w konkursie Best Look of the Year :} :cheesy:

MaxyM_
14-01-2004, 01:47
Kozer też ma kilka pokazówek i prawie na każdym zdjęciu otwiera gębe do granic możliwości. :lol:

Beny
14-01-2004, 06:02
Zamiast komentować, to lepiej byście podesłali te foty. Sami ocenimi swoje wredne gęby. ;) :D

legart
14-01-2004, 07:45
[klusek] http://sokolniki.msk.ru/bird.swf

:rotfl: nowy gitarzysta Scorpionsów 8-

legart
14-01-2004, 07:47
http://www.mojemajteczki.webpark.pl/ 8)

Ludzie juz głupieja do szczętu. 8- :help:

To nie ona jest głupia... tylko nabywcy
dziewczynka ''goli'' napalonych frajerów


myślisz że smaruje je makrelą ? :lo:

myślę że dla koneserów jest brązowa narta

marecki
14-01-2004, 09:33
Jak byśmy tu zamieścili foty z ostatniego spotkania to wcale nie są lepsze. 8-

No co Ty...

Chyba, że masz na mysli siebie i Mareckiego :rotfl:

cichaj zla kobieto!

nie smiac sie z mojego ryja! :D

jestem jaki jestem :oho:

Nova
14-01-2004, 09:44
Nie znasz sie 8) Zglaszam swoja kandydature do nagrody w konkursie Best Look of the Year :} :cheesy:
Własnie,nie znasz sie 8)
Fotek nie widzialam ale kandydatura Czarka przyjeta :} :oho:

Q_(L)
14-01-2004, 09:49
Korek w centrum stolicy. Wszyscy stoja i czekaja.
Po pol godz. wzdluz sznurka samochodow idzie policjant.
- Panie wladzo - co tam sie dzieje ?
- Na rondzie siedzi M. Pol i powiedzial ze jak kierowcy od zaraz nie zaczna placic za winiety to on sie obleje benzyna i podpali... - no i ja teraz zbieram.
- A duzo juz pan zebral ?
- Na razie 6 litrow

Beny
14-01-2004, 09:50
:rotfl:

Kuba! Herbatą bym się oblał... :/ :buhaha:

Q_(L)
14-01-2004, 09:54
:rotfl:

Kuba! Herbatą bym się oblał... :/ :buhaha:

:D
Co złego to nie ja 8)

Szuwar
14-01-2004, 11:42
Pani kazała na lekcję przygotować dzieciom historyjki z morałem.
Historyjki mieli dzieciom rodzice opowiedzieć. Następnego dnia dzieci po kolei opowiadają:
Pierwsza jest Małgosia.
- Moja mamusia i tatuś hodują kury - na mięso. Kiedyś kupiliśmy dużo piskląt, rodzice już liczyli ile zarobią, ale większość um arła.
- Dobrze Małgosiu a jaki z tego morał?
- Nie licz pieniędzy z kurczaków zanim nie dorosną. - tak powiedzieli rodzice
- Bardzo ładnie.
Następny Mareczek:
-Moi rodzice mają wylęgarnie kurcząt. Kiedyś kury zniosły dużo jaj, rodzice już liczyli ile zarobią, ale z większości wykluły się koguty.
- Dobrze Mareczku a jaki z tego morał?
- Nie z każdego jajka wylęga się kura - tak powiedzieli rodzice.
- Bardzo ładnie.
No i wreszcie grande finale czyli prymus Jasio (pani łyka valium):
- Łociec to mnie tak pedział: Kiedyś dziadek Staszek w czasie wojny był cicho ciemnym. No i zrzucali go na spadochronie nad Polską. Miał rzy sobie tylko mundur, sten'a, sto naboi, nóż i butelkę szkockiej whisky. 50 metrów nad ziemią zauważył że leci w środek
niemieckie go garnizonu. Niemcy już go wypatrzyli, więc dziadek Staszek wychlał całą whisky na raz, żeby się nie stłukła, odpiął spadochron i spadł z 20. metrów w sam środek niemieckiego garnizonu. I tu dawaja! Pandemonium ! Dziadek Staszek pruje ze sten'a ! Niemcy
walą się na ziemię jak afgańskie domki! Juchy więcej niż na filnach z gubernatorem Arnoldem. Z 80. ubił i jak skończyły mu się pestki wyjął nóż i kosi niemrów jak Boryna zborze. Na 30. klinga poszłaaaa,pozostałych dziadek zarąbał z buta i uciekł.W klasie konsternacja. Pani,mimo valium w spazmach ,pyta się :
- Śliczna historyjka dziecko ale jaki morał ?
- Też się taty pytałem a on na to: "Nie wkurwiaj dziadka Staszka jak se popije"

Raffi
14-01-2004, 11:51
http://widzew.home.pl/phpBB2/viewtopic.php?t=9934

Chcę wstąpic do Policji :rotfl:

c_zary
14-01-2004, 12:20
Nie znasz sie 8) Zglaszam swoja kandydature do nagrody w konkursie Best Look of the Year :} :cheesy:
Własnie,nie znasz sie 8)
Fotek nie widzialam ale kandydatura Czarka przyjeta :} :oho: [stefan] 8)

Q_(L)
14-01-2004, 12:29
Nie znasz sie 8) Zglaszam swoja kandydature do nagrody w konkursie Best Look of the Year :} :cheesy:
Własnie,nie znasz sie 8)
Fotek nie widzialam ale kandydatura Czarka przyjeta :} :oho: [stefan] 8)

8- Tee... Narcyz :]

Nova
14-01-2004, 12:49
[stefan]
Czarek....to Ty? 8- '8

kozer
14-01-2004, 13:34
Kozer też ma kilka pokazówek i prawie na każdym zdjęciu otwiera gębe do granic możliwości. :lol:

Uciekaj.
Nikt nie jest doskonały 8)

Jaco
14-01-2004, 16:07
Dowcip z pewnego forum:
Polscy posłowie znają 3 języki:
język polski i dwa w butach
:]

Cipciuś
14-01-2004, 16:28
http://starterupsteve.servepics.com/swf/jingle_balls.html


http://www.kliwia-ceram.com/example/ff/dearpenis.swf

Slash
14-01-2004, 16:43
http://corvette.boise.wirestone.com/gollum/gollum.swf

Z naszego forum

Dla fanów Władcy Pierścieni - Yo!!!

c_zary
14-01-2004, 16:55
[stefan]
Czarek....to Ty? 8- '8
A co, niepodobny jestem? [arnold]

MaxyM_
14-01-2004, 18:04
Nie chcę nikogo urazić.

Ktoś przysłał mi dziś tapetę do serwisu LL!


Podpis.

Discon Choto

http://www.method.letawi.pl/humor/choto.GIF


:]

marecki
14-01-2004, 18:07
:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

ja jebie 8-

cos pieknego :+:

marecki
14-01-2004, 18:08
http://www.fun.from.hell.pl/2004-01-14/mad_dog.jpg

8-

MaxyM_
14-01-2004, 18:10
Qurwa!

Cuwawa! 8-

m84
14-01-2004, 18:48
http://www.fun.from.hell.pl/2004-01-14/britney_gilette.jpg


:rotfl: :> MaxyM jak się podoba? :]

MaxyM_
14-01-2004, 18:55
To nie jej... Ona ma tam autostrade, a na autostradzie trawa nie rośnie.

Jaco
14-01-2004, 18:58
quote="MaxyM"]To nie jej... Ona ma tam autostrade, a na autostradzie trawa nie rośnie.[/quote]
To nie trawa. To tzw. "Jagody Kozera" :rotfl: :rotfl: :rotfl:
A tu ciekawy link:
http://fakty.interia.pl/news?inf=462273

Slash
14-01-2004, 19:50
Nie chcę nikogo urazić.

Ktoś przysłał mi dziś tapetę do serwisu LL!


Podpis.

Discon Choto

http://www.method.letawi.pl/humor/choto.GIF


:]
:buhaha: :buhaha: :buhaha:

Sezar
14-01-2004, 20:06
spadlem z krzesla na widok Dicsona :buhaha: :buhaha: :buhaha: :buhaha: :buhaha: :buhaha: :buhaha: :buhaha:

Nova
14-01-2004, 20:50
[stefan]
Czarek....to Ty? 8- '8
A co, niepodobny jestem? [arnold]
Kochany,a skad ja mam to wiedziec,biore w ciemno ;)

DarKoWaw
14-01-2004, 21:02
MOTTO NA KARNAWAL....
Lepiej miec Parkinsona i troche wylac,
niz Alzheimera i zapomniec wypic :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Afgan
14-01-2004, 21:57
http://www.wisloka.friko.pl/obrazy/szale/5szal.gif


8-

Nova
14-01-2004, 22:04
http://www.wisloka.friko.pl/obrazy/szale/5szal.gif


8-
Czy wy tez widzicie brązowo-beżowe okienko z napisem FRIKO.PL DARMOWE KONTA WWW+PHP ? 8-

kozer
14-01-2004, 22:06
Nie ja widze szalik.
Trzeba otworzyć bo inaczej się nie wyświetli
http://www.wisloka.friko.pl/obrazy/szale/5szal.gif

Sharn
14-01-2004, 22:07
friko ma zakaz hotlinkowania :/

Afgan
14-01-2004, 22:07
ja widze szalik ktory wkleilem '8

Nova
14-01-2004, 22:11
No wlasnie wiem ze jeste tam zakaz hotlinkowania,tak jak na piwku tylko zastanawiałam mnie czy moze tylko ja to widze bo np.w dziale ze zdieciami tez są takie okienka 8-
Teraz juz wiem ze nie tylko ja ;)
Pzdr :)

Nazgul
14-01-2004, 22:40
http://www.wielka.net/

Q_(L)
15-01-2004, 10:54
Dwa małżeństwa spotkały się na małym przyjęciu, u jednego z nich w domku letniskowym.
Wieczorem, po udanej kolacji jeden z facetów zaproponował drugiemu, by zamienili się żonami na noc. Ten drugi myśląc sobie "A co tam, moja i tak ma miesiączkę" zgodził się.
Na koniec uzgodnili między sobą, że przy śniadaniu dadzą sobie tajemne znaki, ile razy każdy z nich miał kolegi żonę, pukając w słoik z dżemem.
Nazajutrz rano, jeden z nich, z uśmiechnięta twarzą stuknął łyżeczka w słoik z dżemem dwa razy, drugi stuknął raz w słoik z dżemem, a po chwili wahania jeszcze dwa razy w słoik z Nutellą...

Jaco
15-01-2004, 12:05
To jest niezłe:
http://www.znaczenieimion.prv.pl/

Beny
15-01-2004, 12:07
http://www.znaczenieimion.prv.pl/

Było już kiedyś, ja jestem "przystojnym dusigroszem, wp.eprzającym chińskie zupki". 8-

jacki77
15-01-2004, 12:31
Dryyyn, dryyyn ...
[Aleksander Kwasniewski] Jurek? Sorki, ze o tak poznej porze - nie spisz??
[George Bush] Mama??
[AK] Nie, nie - to ja - Olek.
[GB] Aaa ... Olek - siemanko! Co slychac moj rosyjski przyjacielu?
[AK] Eeee ... polski. Jest w porzadalu tylko zimno troche. Sluchaj Jurek,
dzwonie bo mam interes.
[GB] Go on Olek, co tylko chcesz! Ameryka nie zapomnina o przyjaciołach!
[AK] No wiec Jurek, wiesz ... przyciskaja mnie o te wizy. Teraz jeszcze te
wprowadziliscie odciski i w ogole. Chodzi o to, ze moze moglbys cos z tym
zrobic?
[GB] Olek, buddy ja dla ciebie wszystko morda! Ale co ja tu moge? No powiedz
mi, co ja tu moge?
[AK] No nie wiem ... jestes prezydentem, moze da sie to
jakos tak ... no wiesz?
[GB] Prezydentem? Aaaa rzeczywiscie. No ale sam wiesz jak jest? Tu jest
senat - ja nie decyduje.
[AK] No tak ale moze moglbys jakos wplynac, w koncu pomagamy wam w Iraku.
[GB] Olek - don't worry. Jesli chodzi o ten Irak to rozlozymy to na raty i
dodamy do F16 - spokojnie to splacicie w 20 years.
[AK] Ale Jurek - jakie raty? Raty to maja byc za F16 a nie za Irak.
[GB] Hold on Olek - wezme ta umowe na moj computer. Wez ja w hand i czytaj
ze mna - zacznijmy od razu od tych malych letters na dole.
[AK] O w morde Jurek! Nie zauwazylem tego wczesniej. Ale zaraz - tu jest
napisane, ze w zamian za pomoc w Iraku zobowiazujemy sie do dobrowolnej
wplaty 20 mld dolarow dla rzadu USA!!!
[GB] Olek - morda ty moja! Wiesz ile byscie zaplacili za taki advertisement
w najlepszym pasmie reklamowym? Sluchaj bro, to jest interes, na ktorym
jeszcze zarobicie w przyszlosci! Bedzie cool!
[AK] Ja cie piernicze Jurek ale skad my wezmiemy tyle kasy!!??
[GB] My tu o wszystkim pomyslelismy. Niedlugo damy wam namiar na te rakiety
co sie teraz produkuja i co je niedlugo znajdziecie na desert w Iraku. Tylko
Olek - morda ty moja - nie robcie nothing na wlasna reke bo znowu wykopiecie
nie te co trzeba.
[AK] Ale Jurek po cholere nam te rakiety?
[GB] No tez prawda ... wlasciwie to nie wiem. W kazdym razie ktos je musi
wykopac. Jak juz je wykopiecie to wam umorzymy czesc tego dlugu i wszystko
bedzie git.
[AK] Cholera Jurek - ty to masz leb! Genialne! A swoja droga kiedy wyslecie
nam te F16?
[GB] Jeszcze troche time, Olek. Czekamy na pozwolenie Glownego Dyrektora
Muzem Wojska. Wiesz jak jest - w koncu zabytkowego obrazu tez ot tak nie wywieziesz za border.
[AK] Eeee ... no tak ... Dobra Jurek - to ja bede konczyl bo dzwonie z
karty.
[GB] Nie ma za co Olek. My tez was love! Ameryka wam tego nie zapomni.
Peace! Zadzwon jeszcze kiedys moj rosyjski przyjacielu!
[AK] Eeeee ... polski. Siemanko Jurek.

Szuwar
15-01-2004, 13:59
http://www.sfd.pl/1/images/20040115131514.jpg

Cezdor
15-01-2004, 15:48
http://www.kollaboration.org/movie/kolla2001.wmv

poczekajcie na tego gościa w pomarańczowej bluzie 8-

Mini
15-01-2004, 17:10
troche stare ale tu chyba nie było jeszcze

Jak nauczyć Anglika przeklinać po polsku:



Tea who you yeah Bunny


Scotch me tea who you


Odd Pear Doll She


Dee May She w Sad


Tea Story Who You


Yes Tess Q Tess

MaxyM_
15-01-2004, 17:23
:rotfl:

arczi
15-01-2004, 19:22
Leze i kwicze :oho:

kozer
15-01-2004, 22:40
TurboruraPCV
http://www.fun.from.hell.pl/2004-01-16/turboruraPCV.jpg


http://www.fun.from.hell.pl/2004-01-16/marka.jpg

http://www.fun.from.hell.pl/2004-01-16/piekna-i-bestia.jpg

Kempes
15-01-2004, 22:44
^ real men


Wraca dresiarz z Paryza i opowiada swojej zonie,
> co tam widzial: Wiesz, Zocha, ide, patrze, a tu wielki plac!
> Patrze na lewo...ochujec mozna!
> Patrze przed siebie...O zesz ***** mac!
> Patrze na prawo...O ja cie pierdole...
> Zocha zaczyna plakac..
> Dres pyta: Zocha, co Ci sie stalo?
> Ta odpowiada: O Boze, jak tam musi byc pieknie...

MaxyM_
15-01-2004, 23:50
^ real men

:lol:

Q_(L)
16-01-2004, 09:12
Zmarł znany kardiolog i urządzono mu bardzo uroczysty pogrzeb.
Podczas ceremonii za trumną ustawione było ogromne serce, całe pokryte
kwiatami. Kiedy skończyły się przemówienia i modlitwy, serce otworzyło się i trumna wjechała do środka.
Następnie piękne serce się zamknęło i tak ciało doktora pozostało w nim na zawsze. W tym momencie ktoś z obecnych wybuchnął głośnym śmiechem. Wszystkie oczy zwróciły się na niego, więc powiedział:
- Bardzo przepraszam, ale wyobraziłem sobie właśnie swój pogrzeb.
Jestem ginekologiem....

Beny
16-01-2004, 10:04
Hit miesiąca w mojej formie:


Słomiany wdowiec.

Zostałem sam. Żona wyjechała na tydzień. Całkiem przyjemna odmiana.
Myślę, że razem z psem milo spędzimy te dni.

Poniedziałek
DOKLADNIE zaplanowałem rozkład zajęć. Wiem, o której będę wstawał,
ile czasu poświęcę na poranna toaletę i śniadanie. Policzyłem, ile zajmie
mi zmywanie, sprzątanie, wyprowadzanie psa, zakupy i gotowanie.
Jestem milo zaskoczony, że mimo wszystko zostaje mi mnóstwo wolnego czasu. Nie wiem dlaczego prowadzenie domu jest dla kobiet takim problemem, skoro można tak szybko się z tym uporać. Wystarczy odpowiednio zorganizować sobie pracę. Na kolacje zafundowałem sobie i psu po steku. Żeby stworzyć miły nastrój, ładnie nakryłem do stołu. Ustawiłem wazon z różami i zapaliłem świece. Pies na przystawkę dostał pasztet z kaczki, potem główne danie udekorowane warzywami, a na deser ciasteczka. Ja popijam wino i pale dobre cygaro. Dawno nie czułem się tak dobrze.

Wtorek
MUSZĘ jeszcze raz przemyśleć rozkład dnia. Zdaje się, że wymaga
kilku drobnych oprawek. Wyjaśniłem psu, że nie codziennie jest święto,
dlatego nie może się spodziewać, że zawsze będzie jadł przystawki i inne dania z trzech różnych misek, które ja musze myć. Przy śniadaniu zauważyłem, że picie soku ze świeżych pomarańczy ma jedną zasadnicza wadę. Za każdym razem trzeba potem myć wyciskarkę. Jak rozwiązać ten problem? Trzeba przygotować sok na dwa dni - wtedy wyciskarkę myje się dwa razy rzadziej. Odkrycie dnia: parówki można odgrzewać w zupie. W ten sposób ma się jeden garnek mniej do zmywania. Na pewno nie będę codziennie biegał z odkurzaczem tak jak chciała żona. Raz na dwa dni to aż nadto. Musze tylko pamiętać, żeby zdejmować buty, a psu wycierać łapy. Poza tym czuję się świetnie.

Środa
MAM wrażenie, że prowadzenie domu zajmuje jednak więcej czasu,
niż przypuszczałem. Będę musiał zrewidować swoją strategię. I tak: przyniosłem z baru kilka gotowych dań - w ten sposób nie strącę w kuchni aż tyle czasu. Przygotowanie posiłku nigdy nie powinno trwać dłużej
niż jedzenie. Kolejny problem to słanie lóżka. Najpierw trzeba się
z niego wygrzebać, potem wywietrzyć sypialnie, a na końcu jeszcze równo
ułożyć pościel - zawracanie głowy. Nie uważam, żeby codzienne słanie
lóżka było konieczne, zwłaszcza że i tak wieczorem człowiek musi się do niego położyć. W sumie wydaje się, że jest to czynność zupełnie pozbawiona sensu. Zrezygnowałem tez z przygotowywania osobnych posiłków dla psa i kupiłem gotowe jedzenie w puszkach. Pies trochę się krzywił, ale cóż... Skoro ja mogę się obyć bez domowych obiadków, on też nie powinien grymasić.

Czwartek
KONIEC z wyciskaniem soku z pomarańczy! To nie do wiary, że z
tym niewinnie wyglądającym owocem jest aż tyle zachodu. Kupie sobie
gotowy sok w butelkach. Odkrycie dnia: udało mi się przespać noc i wysunąć się z łóżka prawie nie naruszając pościeli. Rano musiałem tylko wygładzić narzutę. Oczywiście jest to kwestia wprawy i w czasie snu nie można się za często przewracać z boku na bok. Trochę bolą mnie plecy, ale gorący prysznic powinien pomóc. Zrezygnowałem z codziennego golenia, bo to zwykła strata czasu. Zyskałem przez to cenne minuty, których moja żona nigdy nie traci, bo nie ma zarostu. Kolejne odkrycie: nie ma sensu za każdym razem jeść z czystego talerza. Ciągle zmywanie zaczyna mi działać na nerwy. Pies tez może jeść z jednej miski - w końcu to tylko zwierzę. UWAGA: doszedłem do wniosku, że odkurzać trzeba najwyżej raz w tygodniu. Parówki na obiad i na kolacje.

Piątek
KONIEC z sokiem pomarańczowym! Za dużo dźwigania. Odkryłem następująca rzecz: rano parówki smakują całkiem nieźle, po południu gorzej a wieczorem w ogóle. Poza tym jeśli żywić się nimi dłużej niż przez dwa dni z rzędu, mogą wywoływać lekkie mdłości. Pies dostał suchą
karmę. Jest równie pożywna, a miska nie jest popaćkana. Z kolei ja zacząłem jeść zupę prosto z garnka. Smakuje tak samo, a nie trzeba brudzić talerza ani chochli. Teraz już nie czuje się tak, jakbym był automatyczną zmywarką do naczyń. Przestałem wycierać podłogę w kuchni. Ta czynność irytowała mnie tak samo jak słanie lóżka. UWAGA: żegnajcie puszki!!! Nie będę brudził sobie otwieracza.

Sobota
PO CO wieczorem zdejmować ubranie, skoro rano znów trzeba je włożyć?
Zamiast marnować czas, lepiej trochę dłużej poleżeć. Przy okazji można
zrezygnować z kołdry i odpadnie kłopot z jej porannym układaniem. Pies nakruszył na podłogę. Zbeształem go. Powiedziałem, że nie jestem jego
służącym. Dziwne - nagle zdałem sobie sprawę, że moja żona tez tak
czasem do mnie mówi. Powinienem dziś się ogolić, ale jakoś nie mam ochoty. Nerwy mam napięte jak postronki. Na śniadanie zjem tylko to, co nie wymaga rozpakowywania, otwierania, krojenia, smarowania, gotowania ani mieszania. Wszystkie te czynności doprowadzają mnie do rozpaczy. Plan na dziś: obiad zjem prosto z torebki, nachylony nad zlewem. Żadnych talerzy, sztućców, obrusów i innych głupot. Trochę bolą mnie dziąsła. Pewnie jem za mało owoców, ale nie chce mi się ich taszczyć ze sklepu. Może to początek szkorbutu? Po południu zadzwoniła żona i spytała, czy umyłem okna i zrobiłem pranie. Wybuchnąłem histerycznym śmiechem. Powiedziałem jej, że nie mam czasu na takie rzeczy. Jest pewien problem z wanną. Odpływ zatkał się makaronem. Ale
niespecjalnie się martwię. I tak przestałem się kąpać. UWAGA: jem teraz razem z psem, prosto z lodówki. Musimy się śpieszyć, żeby zbyt długo nie trzymać jej otwartej.

Niedziela
OGLĄDALIŚMY z psem telewizje z łóżka. Na ekranie różni ludzie zajadali przeróżne smakołyki, a my tylko z zazdrością przełykaliśmy ślinkę. Obaj
jesteśmy osłabieni i drażliwi. Rano zjedliśmy coś z psiej miski, ale żadnemu z nas to nie smakowało. Naprawdę powinienem się umyć, golić, uczesać, zrobić psu jeść, wyjść z nim na spacer, pozmywać, posprzątać, pójść po zakupy, ale po prostu nie mogę wykrzesać z siebie dość sił. Mam problemy z utrzymaniem równowagi, zaczyna szwankować wzrok. Pies zupełnie przestał merdać ogonem. Pchani resztką instynktu samozachowawczego, wyczołgujemy się z lóżka i idziemy do restauracji, gdzie przez ponad godzinę jemy różne pyszności. Korzystamy z wielu talerzy, bo przecież nie musimy ich myć. Później lądujemy w hotelu. Pokój jest wysprzątany, czysty i przytulny. Wreszcie znalazłem sposób na zmorę tych okropnych domowych obowiązków. Ciekawe, czy kiedykolwiek przyszło to do głowy mojej żonie?

legart
16-01-2004, 10:22
coś w tym jest na rzeczy - nie mogę się doczekać jak żona z córką wyjadą na wakacje do siostry żony na Mazury :)

Q_(L)
16-01-2004, 10:24
coś w tym jest na rzeczy - nie mogę się doczekać jak żona z córką wyjadą na wakacje do siostry żony na Mazury :)

Niezły z Ciebie mężulek :> [;)]

legart
16-01-2004, 10:28
coś w tym jest na rzeczy - nie mogę się doczekać jak żona z córką wyjadą na wakacje do siostry żony na Mazury :)

Niezły z Ciebie mężulek :> [;)]

normalny - chce mieć w roku 2 tygodnie spokoju, bez pieluch, kąpiółek, utyskiwań żony :>

Q_(L)
16-01-2004, 10:59
coś w tym jest na rzeczy - nie mogę się doczekać jak żona z córką wyjadą na wakacje do siostry żony na Mazury :)

Niezły z Ciebie mężulek :> [;)]

normalny - chce mieć w roku 2 tygodnie spokoju, bez pieluch, kąpiółek, utyskiwań żony :>

A to [;)] ... zauważyłeś :>

8)

legart
16-01-2004, 11:02
coś w tym jest na rzeczy - nie mogę się doczekać jak żona z córką wyjadą na wakacje do siostry żony na Mazury :)

Niezły z Ciebie mężulek :> [;)]

normalny - chce mieć w roku 2 tygodnie spokoju, bez pieluch, kąpiółek, utyskiwań żony :>

A to [;)] ... zauważyłeś :>

8)

zauważyłem :>

Grzywa
16-01-2004, 15:54
http://mail2.kim.net.pl/~wislakrk/viewtopic.php?p=282842#282842

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Pare osób z tego forum też tam jest 8) :cheesy:

Afgan
16-01-2004, 16:05
http://simek.linux.suid.pl/IFC%20Poloni@.jpg



:rotfl: :rotfl: :rotfl:

domber
16-01-2004, 16:17
tego chyba nie bylo

http://unix.rulez.org/~calver/funny/swf/girl_power.swf

Jaco
16-01-2004, 17:38
http://mail2.kim.net.pl/~wislakrk/viewtopic.php?p=282842#282842

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Pare osób z tego forum też tam jest 8) :cheesy:
Rzeczywiście , rewelka!!
Grzywa, ale Ty podobny nawet jesteś do siebie :rotfl:

aaadamm
16-01-2004, 19:09
Kobita budzi sie rano po Sylwestrze, patrzy w lustro i szturcha w bok wymeczonego impreza meza:
- Wiesz kochanie... jaka ja juz jestem stara! Twarz mam cala pomarszczona, biust obwisly, oczy sine i podkrazone, faldy na brzuchu, grube nogi i tluste ramiona... Kochanie! Prosze cie, powiedz mi cos milego, zebym sie lepiej poczula w nowym roku...
- Eee... no... wzrok masz jak najbardziej w porzadku!

- Kiedy potrzebujesz pieniedzy jestes dla mnie bardzo mila - mowi maz do swojej polowicy.
- No, ale przeciez ja zawsze jestem dla Ciebie mila...
- No wlasnie!

Chlopiec pisze do Sw. Mikolaja:
- Przyslij mi braciczka!
Sw. Mikolaj odpisuje:
- Przyslij mi mamusie!

- Dlaczego mezczyzni lubia kobiety, ktore nosza skorzane ubrania?
- Dlatego, ze maja one ten sam zapach, co nowy samochod.
- Jaka jest roznica miedzy mezczyzna a dzieckiem?
- Dziecko mozna jeszcze czegos nauczyc.

Stoja sobie dwie krowy i pasa sie na polu minowym. Nagle jedna zaczepila morda o mine i SSRRRUUU!!!! Druga sie odwraca, patrzy na te pierwsza i mowi:
- Ty sie smiejesz, a ja sie naprawde wystraszylam...

Trzech mezczyzn przechwala sie tuszami swoich zon. Pierwszy mowi:
- Mam taka gruba zone, ze musialem auto zmienic na wieksze bo nie miescila sie na przednim siedzeniu.
Drugi:
- To jeszcze nic. Ja musialem kupic pick-up'a, bo w ogole nie miescila sie w srodku.
Trzeci:
- A ja nie mam zony.
- Jak to?
- A, pojechalismy zeszlego roku na wakacje nad morze, opalalismy sie na plazy, kiedy to podbiegli faceci z Greenpeace'u i zepchneli ja do wody.

Do pracy przyjmuja nowego pracownika.
- Jak dlugo byl pan w poprzednim zakladzie?
- Trzy lata.
- Opuscil go pan wskutek wypowiedzenia?
- Nie, dzieki amnestii!

Idzie ksiadz polna droga, przechodzi obok takiego skromnego gospodarstwa. Patrzy a tam chlop cos z desek kleci. Ksiadz zagaduje:
- Pochwalony, drogi parafianinie, nad czymze tak ciezko pracujesz?
- A ku*wa, kibel nowy stawiam, bo sie stary rozje*al.
- O, moj drogi! A nie moglbys tego tak troche owinac w bawelne?
- Co mam owijac w bawelne? Dechami opie*dole naokolo i c*uj!



Ludzie powoduja wypadki, wypadki powoduja ludzi

Rozmawia dwoch kumpli...
- Stary, powiedz... a probowales kiedys zone w "druga dziurke"?
- No co ty, zeby w ciaze zaszla?

Rozmawiaja dwie blondynki: - Ja jezdze na wakacje, zeby schusc - mowi jedna. - Ja jezdze na urlop, zeby zgrubsc - mowi druga. Na to podchodzi trzecia i mowi: - Od tej waszej gadaniny to mozna ze smiechu pec.

Stoi dwoch stojkowych na skrzyzowaniu. W pewnym momencie podjezdza jakis zagraniczny turysta i mowi cos do nich po niemiecku. Oni nic. Turysta usmiechnal sie i probuje po angielsku. Policjanci nic. Turysta ponawia probe, tym razem probuje po francusku, pozniej po hiszpansku, nawet po rosyjsku - bez rezultatu. Dal wiec za wygrana i odjechal. Policjanci:
- Ty, Heniek, moze zaczniemy sie uczyc jezykow obcych?
- Po co? Zobacz, ile ten ich umial i na co to mu sie przydalo?

Baca wlecze do lasu scierwo psa. Sasiad zagaduje:
- A co to sie stalo, kumie?
- Aaaa... musiolek go zastrzelic!
- To pewnie byl wsciekly, co?
- No, zachwycony to nie byl

Siedzi Bush i premier Pakistanu w knajpie. Wchodzi jakis gosc i pyta barmana:
- Czy to nie Bush i premier Pakistanu?
- Tak.
Gosc podchodzi do nich i pyta:
- Co robicie chlopaki?
- Planujemy wojne w Afganistanie.
- I co sie wydarzy?
- Zabijemy 14 milionow Afganczykow i jednego mechanika rowerowego...
- Jednego mechanika rowerowego?
Na to Bush do premiera:
- Widzisz, mowilem ci, ze nikogo nie obchodzi 14 milionow Afganczykow.

Leon zwierza sie przyjacielowi:
- Mam kochana zone. Gdy wracam z pracy, pomaga mi zdjac palto, podaje domowe pantofle i rekawiczki.
- Na co ci w domu rekawiczki?
- Na co? W rekawiczkach sie latwiej zmywa naczynia.


Wnuk pyta się dziadka:
- Dziadku gdzie by tu najlepiej spędzić wakacje?
- Jedź do Kijowa.
- Jak to do Kijowa, dlaczego?
- Słuchaj. Wchodzisz do sklepu, bierzesz, co chcesz, wychodzisz i nic ci nie robią. Idziesz sobie ulicą, widzisz typa, który ci się nie podoba, podchodzisz, lejesz go i nic ci nie robią. Chcesz sobie zaruchać to wyrywasz panienkę, robisz, co trzeba, nawet na ławce i nic ci nie robią.

Wnuk poszedł, kupił bilet do Kijowa i pojechał. Wchodzi do sklepu, wziął, co chciał, wychodzi, sklepała go ochrona. Wkurzony idzie ulicą, widzi jakiegoś typa i postanowił mu dojebać, ale tak się zdarzyło, że typ sklepał go z kumplami. Idzie cały poobijany i myśli "Może z panną mi się uda...".
Zobaczył jakąś panienke, zaciągnął ją w krzaki, zrobił co trzeba, ale dorwali go gliniarze wsadzili na dołek i spuścili nieziemskie manto.

Pobity, wkurwiony na maxa wraca do domu. Idzie do dziadka i mówi:
- Ale żeś mnie dziadek w kanał wpuścił. No niby w tym Kijowie to tak zajebiście ma być? Wszedłem do sklepu, wziąłem, co chciałem i jakieś karki z ochrony mnie sklepały. Chciałem najebać typowi to mnie oprawił z kumplami. Zerżnąłem panienkę i też mnie na dołku pobili.

A dziadek na to wszystko.
- A z kim byłeś?
- No z ORBISem.
- No widzsz, a ja z Wermachtem...



Pani kazała na lekcję przygotować dzieciom historyjki z morałem.
Historyjki mieli dzieciom rodzice opowiedzieć. Następnego dnia dzieci po
kolei opowiadają:
Pierwsza jest Małgosia.
-Moja mamusia i tatuś hodują kury - na mięso. Kiedyś kupiliśmy dużo
piskląt, rodzice już liczyli ile zarobią, ale większość umarła.
- Dobrze Małgosiu a jaki z tego morał?
- Nie licz pieniędzy z kurczaków zanim nie dorosną. - tak powiedzieli
rodzice
- Bardzo ładnie.
Następny Mareczek:
-Moi rodzice mają wylęgarnie kurcząt. Kiedyś kury zniosły dużo jaj,
rodzice już liczyli ile zarobią, ale z większości wykluły się koguty.
- Dobrze Mareczku a jaki z tego morał?
- Nie z każdego jajka wylęga się kura - tak powiedzieli rodzice.
- Bardzo ładnie.
No i wreszcie grande finale czyli prymas Jasio (pani łyka valium):
- Łociec to mnie tak pedział: Kiedyś dziadek Staszek w czasie wojny był
cicho ciemnym. No i zrzucali go na spadochronie nad Polską. Miał przy
sobie tylko mundur, sten'a, sto naboi, nóż i butelkę szkockiej whisky. 50
metrów nad ziemią zauważył że leci w środek niemieckiego garnizonu. Niemcy
już go wypatrzyli, więc dziadek Staszek wychlał całą whisky na raz, żeby
się nie stłukła, odpiął spadochron i spadł z 20. metrów w sam środek
niemieckiego garnizonu. I tu dawaja ! Pandemonium ! Dziadek Staszek pruje
ze sten'a ! Niemcy walą się na ziemię jak afgańskie domk! Juchy więcej niż
na filnach z gubernatorem Arnoldem. Z 80. ubił i jak skończyły mu się
pestki wyjął nóż i kosi niemrów jak Boryna zborze. Na 30. klinga
poszłaaaa, pozostałych dziadek zarąbał z buta i uciekł.
W klasie konsternacja. Pani ,mimo valium w spazmach ,pyta się :
- Śliczna historyjka dziecko ale jaki morał ?
- Też się taty pytałem a on na to: "Nie wkurwiaj dziadka Staszka jak se
popije"




Poradnik wzorowego
dresiarza


Wczoraj późnym wieczorem natknęliśmy się z Pablem na
znajomego "dresa" - pana Zenka. Pablo "kopsnął mu szluga", a
Zenek rozpoczął "nawijkę":

"Rozkmina jest taka:
Żeby mieć szmulę na wypasie (Morgan, klocki, gold, solara itp.)
musisz jeździć przynajmniej bumą (BMW) lub lochą (merc 600).
Musowo musi ci się bakać komóra (zapalniczka lub klapa).
Oczywiscie musisz mieć też golda (złoty łańcuch gold standard
gramatura min.30 g, próba min.585). Tak więc trzeba ostro klepać
monetę, inaczej nigdy nic nie wytargasz (wyrwiesz).
Zapomniałem nadmienić jak wygladaja rasowe szmule w Szczecinie:
baka im sie pasior w rzopie (majtki z pasiorem w tyłku),
plastikowe ciuchy (latex itp), żelazka (buty na wysokim koturnie
min. 15cm), solara musowo 2 razy w tygodniu.
Są też tzw. penerskie motywy u manych (facetów):
- pieniądze nosimy zwinięte w rulonik w gumce, w razie potrzeby
banknocik 2-bańki zwija się w rurkę i ciągnie koke
- skrzywienie kręgosłupa od noszonego za ciężkiego golda na szyi
- liszaj na szyi od częstego używania komóry
- zwyrodnienie kręgosłupa od twardego zawieszenia w furze (w
furze na
wypasie baka się niżona zawiecha szerzone lacze spoilery i
obowiązkowo napis blaupunkt lub nike) oczywiscie bagieta sie
baka za oknem ( łapa wystawiona za szybe) i tu pojawia się
następne schorzenie: reumatyzm łokcia od wystawiania bagiety
- krótko "skóra fura i komóra"
Chciałbym jeszcze dodać że można być zarobionym (przy kasie) na
dwa sposoby:
- przez siebie - tu nie ma siły: robisz sztosy, wałki (lewe
interesy,
gangsterstwo). Można zacząć od wożenia fajek przez Odrę
pontonem, można też karton fajek wypchać trocinami i sprzedać
jako fajki frajerowi z Gorzowa. Tak zaczynał największy bonzo
OCZKO (szukaj www.gazeta.pl)
- przez starych - jesteś obciążony dziedzicznie, masz ułatwoną
sprawę,
wydajesz forsę, na którą twoi starzy ciężko harowali (stary
szycha), nosisz spodnie w kant i w kratę, masz też koszulke w
serek (szpic) i bujasz się jak pajac (włączony wózek)"


I druga część:):):):):)

* cygan sprzedający płyty kompaktowe -- CD-ROM
* posiada kość -- magnat
* pożegnanie Piotra po francusku -- papier
* obuwie Haliny -- halibuty
* niewielki Rosjanin -- mikrusek
* mała Turczynka -- miniaturka
* pojemnik ze zjawami -- koszmar
* człowiek bez mebli -- persona non grata
* tajemnica Arkadiusza -- sekretarka
* pożegnanie z chińskim specjałem -- Paryż
* przystań pieniędzy (bilonu) -- portmonetka
* pytanie, czy coś jest niedrogie -- czytanie
* egoistyczny stosunek do wieprzowiny -- maszynka
* dźwięk z koszmaru -- maraton
* reklama proszku OMO -- omotanie
* zachęta dla starszego człowieka, aby pił przez słomkę -- Stary
Sącz
* bat Celiny -- celibat
* sznurek pochodzenia zwierzęcego -- kotlina
* nowe pieniądze -- kasanowa
* człowiek z niedopałkiem -- mapet
* dostawca propanu -- gazda
* kot Pameli Anderson -- pampers
* nielegalny punkt sprzedaży alkoholu, z którego korzystał
np. Isaac Newton -- metafizyka
* dwa wypalone papierosy -- parapet
* płacz we dwoje -- parlament
* Pakt Atlantycki dla grodów -- natomiast
* aktorka grająca perfidne role -- grachamka
* skrzyżowanie kota z papugą -- kotara
* w gwarze: gdzie on patrzy? -- kajzerka
* oddanie głosu kaczce -- tykwa
* syn optyka -- synoptyk
* żarówka o ogromnej wadze -- ciężarówka
* uciszanie mydła -- szafa
* dawne zwyczaje -- ekstradycja
* prośba o jałmużnę -- panda
* amerykańska wybrakowana mapa -- Wytnij Houston
* zaproszenie do spania -- Honolulu
* roztańczony dezodorant -- fabryka
* oszczędzanie po staropolsku -- domieszka
* Najwyższa Izba Kontroli grających w pokera -- piknik
* człowiek posiadający mydło lub dezodorant -- fama
* zagrywka szachowa na parkingu -- parkomat
>
Hugo Steinhaus (wybór):
* destrukcyjna robota wśród kawalerii -- rozkład jazdy
* niezawodna guma arabska -- najlepsza
* ryba płynąca z prądem -- drętwa
* patron spodni -- św. Jan Kanty
* nałogowe chodzenie na pogrzeby -- zabawa w chowanego
* amoralne bóstwo -- Amor
* poradnik dla sadystów -- podręcznik
* taki, co się obywa bez wszystkiego -- obywatel
* kobieta proponująca wspólną kąpiel -- uwodzicielka
* taki, co przez pomyłkę dwa razy się ożenił -- bigamoń
* diabeł-bikiniarz -- belzebubek
* szukanie na wizycie 00 -- zerkanie
* taki, co nie dopuszcza innych do WC -- nieustępliwy
* samotne leżenie na plaży -- nudyzm
* szelki -- spadochron
* wygódka w pałacu w Teherenia -- kącik szachowy
* perfuma ludzi nieumytych -- zzapach
* hodowca drobiu -- kurator
* przyrząd do amputowania nóg futbolistów -- piłka nożna
* specjalne mydło do jednej nogi -- mydło do golenia
* iniekcja hormonów koźlich o 9 wieczorem -- capstrzyk
* przyjaźnienie się z klerem na starość -- z-kleroza
* człowiek, któremu sufit spadł na głowę -- stropiony
* filozofia wojskowa -- MONizm
* miesięcznik ginekologiczny -- periodyk
* epidemolog potrzebny natychmiast -- od zaraz
* czekoladki nadziewane mydłem -- praliny
* taki, któremu kanapa lepsza od łóżka -- sofista
* szczyt głupoty -- Durny (2600 m npm.)
* sfera, w której trudno coś zarobić -- strato-sfera
* taki, co stale przegrywa w szachy -- matołek
* aparat do przegrywania w szachy -- matołek
* ogłupiany przez kobiety -- erotuman
* śpiewka męża wracającego rano do domu -- pijanissimo
* złudzenie, że się ma własny samochów -- autosugestia
* żak żyjący z mów pogrzebowych -- stypendysta
* wózek do raju -- raj-furka
* opinia, że każdy wyższy oficer jest głupi -- generalizacja
* produkt dzieworództwa -- mamin synek
* rachunek, wg którego nie dokładamy do naszego przemysłu --
niedokładny
* pierwsza połowa czerwca -- obsesja egzaminacyjna
* afrykański chłop -- murzyk
* to, co dla każdego starczy -- uwiąd
* trafić psa na polowaniu -- spudlować
* chór świerszczy -- Traviata
* geniusz -- gen i już
* szalet upstrzony nazwiskami -- podpissoir
* hodowca psów -- psycholog
* mały Niemiec -- mikroszkop

Bonhart
16-01-2004, 19:29
Uwaga bedzie kawal :)

Co ma Murzyn bialego?
.
.
.
.
Murzyn ma bialego sluchac :rotfl:

arczi
16-01-2004, 19:46
Uwaga. Bede dogryzał ;)

Co Bonhart zna stare?
.
.
.
.
Bonhart zna stare dowcipy :rotfl:

<joke>

;)

Joker
16-01-2004, 19:48
Uwaga bedzie kawal :)

Co ma Murzyn bialego?
.
.
.
.
:rotfl:

Pana. :rotfl:

Bonhart
16-01-2004, 20:01
Uwaga. Bede dogryzał ;)

Co Bonhart zna stare?
.
.
.
.
Bonhart zna stare dowcipy :rotfl:

<joke>

;)

Dobrze ze w ogole jakies zna :)

Mini
16-01-2004, 20:12
:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
eLadamo wrócił z dowcipami i odrazu mi sie humor poprawił :+:

aaadamm
16-01-2004, 20:23
:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
eLadamo wrócił z dowcipami i odrazu mi sie humor poprawił :+:

bardzo mi milo


zbieralem te dowcipy caly rok...... 2004 ;)



PS.Ktos sie tam pytal-czy ktos przeczytl wszystkei te podstrony.Ja przeczytlaem wsystko!!! wiekszosci juz nei pamietam, ale jak ktos ze znajomych pyta sie mnie o jakis smieszny link to podaje adres tego tematu......dla ciekawosi dodam, ze mialem pewno okres bez neta i zrobilo sie tutaj z 20 podstron...wciagnelem wszystkie w 2 dzien swiat bozego narodzenia :)


pozdrawiam



http://www.drobneuwagi.zielgora.pl/str14.htm

wogole polecam strone www.drobneuwagi.zielgora.pl

bardzo fajne, dajace do myslenia artykuły autorastwa studentow z Uniwerka Zielonogorskiego.

Artykuly publikowane sa w gazecie
Drobne
Uwagi
Politycznych
Amatorów

Egzekutor
17-01-2004, 12:37
skumajcie to... masakra...

http://www.gumniak.risp.pl/go.php?crid=16

Porter
17-01-2004, 13:14
Dobrze ze w ogole jakies zna :)
Piękny podpis mości bonhart :D

brevery
17-01-2004, 14:46
http://users.pandora.be/kinkygame/kinky_breakout_game.html

kozer
18-01-2004, 13:51
http://b0rg.wavenet.pl/rotfl/upload/kewin_sam_w_domu.jpg

aaadamm
18-01-2004, 14:04
Przyjaciolka do przyjaciolki:
- Slyszalam, ze twoj maz jest w szpitalu. Podobno cos sobie zlamal...
- Tak, przysiege wiernosci malzenskiej...

Zona do meza:
- Robilam dzisiaj zakupy i zabraklo mi pieniedzy. Wstapilam wiec do twojego biura, w twoim pokoju nie bylo nikogo, wzielam Ci z marynarki trzysta zlotych. Nie gniewasz sie?
- Alez skad, kochanie! Tym bardziej, ze dzisiaj poszedlem do pracy w swetrze...

Kiedy bylem mlodszy nienawidzilem chodzic na sluby. Wydawalo mi sie, ze wszystkie ciotki i podstarzale krewne przychodza do mnie, tracaja mnie w zebra, mowiac "Teraz twoja kolej". Brrr!!! Przestaly, kiedy zaczalem robic im to samo na pogrzebach...

Prezydent Walesa pojechal odwiedzic dawnych kolegow ze Stoczni Gdanskiej.
- Jak sie czujecie chlopaki? - zazartowal Walesa.
- Znakomicie - zazartowali stoczniowcy.

Ida przez pustynie blondynka, brunetka i ruda. W pewnej chwili zza wydmy wyskoczyl lew. Brunetka nie namyslajac sie wziela garsc piasku i rzucila lwu w oczy. Lew sie wystraszyl i uciekl. Ida dalej. Znowu zza wydmy wyskakuje lew. No to ruda wziela garsc piachu i lwu po oczach. Lew sie wystraszyl i uciekl. Ida dalej, wychodza za wydme a tam stado lwow. Zwierzeta na widok panienek rzucaja sie w pogon. Brunetka z ruda uciekaja, a blondynka stoi i nic. No to Ruda krzyczy:
- Blondyna! uciekaj! Nie stoj tak! Zjedza cie!
Na to blondynka z wyrzutem w glosie:
- No cooo? Jaaa nie sypaaalaaam!!

Nauczycielka przedstawia nowego ucznia w Amerykanskiej klasie:
- To jest Sakiro Suzuki z Japonii
Lekcja sie zaczyna. Nauczycielka mowi:
- Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historia. Kto mi powie czyje to slowa: "Dajcie mi wolnosc albo smierc"?
W klasie cisza jak makiem zasial, tylko Suzuki podnosie reke i mowi:
- Patrick henry, 1775 w Filadelfii.
- Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedzial: "Panstwo to ludzie, ludzie nie powinni ginac"?
Znowu Suzuki:
- Abrzham Lincoln, 1863 w Waszyngtonie.
Nauczycielka patrzy na ucznoiw z wyrzutem:
- Wstydzcie sie. Suzuki jest Japonczykiemi zna amerykanska historie lepiej niz wy!
Nagle slychac czyjs glosny szept:
- Pocaluj mnie w dupe, pieprzony Japonczyku.
- Kto to powiedzial!? - krzyknela nauczycielka.
Na to Suzuki podnosie reke i recytuje:
- General mac Artur, 1942 w Guadalcanal, oraz Li Lacocca, 1982 na walnym zgromadzeniu w Chryslerze.
- Suzuki to kupa gowna! - slychac glosny krzykz sali.
Na co suzuki:
- Valenino Rossi w Riona Grand Prix Brazili, 2002 roku.
Klasa szaleje nauczycielka mdleje. Nagle otwieraja sie dzwi i wchodzi dyrektor:
- Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widzialem.
Suzuki:
- Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budzetowej w warszawie w 2003 roku.

Nauczyciel opowiada dzieciom:
- Zima musicie na siebie bardzo uwazac. Kiedy bylem w waszym wieku, to mialem kolege, ktory dostal saneczki. Zjezdzal z gory, wpadl w snieg, dostal zapalenia pluc i umarl.
W klasie zapadla cisza. Po chwili Jas pyta:
- A co sie stalo z saneczkami?

Maniek
18-01-2004, 17:25
http://www.liquidgeneration.com/poptoons/saddam_outkast.asp


:buhaha:

Nazgul
18-01-2004, 23:43
http://www.myjc.de/files/pingu.php

aaadamm
19-01-2004, 07:01
http://www.bluecafe.zwm.punkt.pl/test/

:look: 8o 8o

Mini
19-01-2004, 07:39
http://www.myjc.de/files/pingu.php

319.1 ale miałem też 207 i pingwin leciał tak wysoko ze nie mieścił się na ekranie i pieknie wbił się dziobem jak oszczep :buhaha:

Beny
19-01-2004, 08:13
Faceta bolały bimbały.
Kumpel poradził mu żeby poszedł do lekarza. Lekarz nakazał przeprowadzić różne badania. Facet wrócił z wynikami, lekarz je przejrzał i stwierdził, że wszystko jest ok, gość jest zdrowy i w ogóle. Facet wrócił do chaty ale jakoś tak niepewnie się czuł i zwierzył się koledze.
Kumpel spojrzał na wyniki i mówi:
-Stary, masz przechlapane, patrz co tu piszą "OB-"
-A co to znaczy?
-Obciąć bimbałki.
-Kurde, rzeczywiście Ale.... a co to znaczy "Rh+"?
-Razem z ******...

Nazgul
19-01-2004, 08:30
http://www.myjc.de/files/pingu.php

319.1 ale miałem też 207 i pingwin leciał tak wysoko ze nie mieścił się na ekranie i pieknie wbił się dziobem jak oszczep :buhaha:

323,4 :D

Mini
19-01-2004, 09:22
dlaej niż 320,2 nie moge

Beny :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

legart
19-01-2004, 09:26
nie mogę trafić w pinwina :zly:

Mini
19-01-2004, 09:27
nie mogę trafić w pinwina :zly:

pałą go!! ;)

legart
19-01-2004, 09:27
nie mogę trafić w pinwina :zly:

dobra trafiłem 315,2 :)

Beny
19-01-2004, 09:32
291,3


8-
Beny, kurna za pracę byś się wziął, a nie za walenie pingwina... :/ :zly:

Cypis
19-01-2004, 10:04
Fajne, moj rekord to 319,1. Tylko kurde przez to nie moge sie zabrac za nauke a obrona juz w srode a ja jeszcze nic nie czytalem :/
Zabierzcie odemnie kompa !!! blagam bo za chiolere nie wezme sie za nauke

Ader_ZS
19-01-2004, 14:30
311.3

Keleborn
19-01-2004, 15:25
322,4

Porter
19-01-2004, 15:30
316.7
296.2
302.7
321.1 !!!!!
Rekord skoczni A1 :D

kocham gry parazręcznościowe :D



poleciał niczym adas M

Albo ten austriacki baran co sie był z belki spadł

:buhaha:

Kempes
19-01-2004, 15:31
ja też na początku nie mogłem go buchnąć '8

teraz 321,6

PRASKI
19-01-2004, 15:37
320,9

a propo, pochwalcie sie najgorszym wynikiem (zero sie nie liczy) :D

PS. slucham Kryszaka :rotfl: :buhaha:

:buhaha:

Mrozik
19-01-2004, 15:49
320.5 :)

marecki
19-01-2004, 15:55
322,9 '8

Mrozik
19-01-2004, 15:57
320.9 :P

Cypis
19-01-2004, 16:04
323,5 8) i za cholere dalej nie chce leciec

Maciex
19-01-2004, 16:38
321.1
319.8 :( Dalej już mu się nie chce lecić . :>

Mrozik
19-01-2004, 16:39
323,5 8) i za cholere dalej nie chce leciec
Właśnie mi też nie '8

Skanda(L)
19-01-2004, 16:49
http://fasel.org/bla/fight3.swf

Dziubek
19-01-2004, 17:09
323,5 i nie leci dalej bo przy pierwszym kontakcie z Ziemią się wbija :/

Glaca
19-01-2004, 17:24
http://fasel.org/bla/fight3.swf


kapitalne :+: :+: :+:

Maniek
19-01-2004, 17:36
321... :rotfl:

Dziubek
19-01-2004, 17:38
Rozkminiłem tego Pingwinka już!!! :D
To trzeba tak trafić żeby PIngwin za pierwszym razem odbił się najdalej na 189 metrze. I to nie będzie o wiele dalej niż 323,5 może 324

Luqas
19-01-2004, 17:46
316,7 :(

arczi
19-01-2004, 17:55
http://fasel.org/bla/fight3.swf


kapitalne :+: :+: :+:

Jackie Chan? :>

Dobre.

Egzekutor
19-01-2004, 18:11
322.9

a najgorszy to 63

to jest trudniejsze, bardziej wciąga :)

Nazgul
19-01-2004, 18:47
Wysoką parabolą 207,6

Nazgul
19-01-2004, 22:43
http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1872150.html

kozer
19-01-2004, 22:44
http://www.fun.from.hell.pl/2004-01-19/JapanSubway.jpg

http://www.fun.from.hell.pl/2004-01-19/student-polibudy-potrafi-analizator.jpg

http://www.fun.from.hell.pl/2004-01-19/maly-ale-zuchwaly.jpg

Q_(L)
20-01-2004, 09:00
Rozmowa dwóch Polaków przed sklepem monopolowym.
- Wezmę dwie.
- Weź jedną, tyle nie wypijemy...
- Wezmę dwie, damy radę.
- Nie damy, zobaczysz.
- Damy radę. Biorę dwie ...

Wchodzi do sklepu:
- Poproszę skrzynkę wódki i dwie lemoniady...

Q_(L)
20-01-2004, 09:01
Niedziela rano, otwarte okno sypialni, słońce powoli wspina się na horyzont, przewracasz się na drugi bok po nocnej imprezie u kumla, malutki ptaszek usiadł na parapecie i swym pięknym głosem śpiewa balladę Scorpions'ów :

http://sokolniki.msk.ru/bird.swf

:D

Q_(L)
20-01-2004, 10:42
Naukowcy z Instytutu Zdrowia dowiedli, ze w piwie znajduja sie zenskie hormony.
Mówiac prostym jezykiem: wedlug nich mezczyzni, którzy pija piwo, upodabniaja sie do kobiet.
Aby upewnic sie, ze jest to prawda, przeprowadzono badania. Stu mezczyznom podano po 10 piw i kazano je wypic w ciagu godziny.
Po godzinie okazalo sie, ze:
- wszyscy badani przytyli,
- mówili zdecydowanie za duzo i bez jakiegokolwiek sensu,
- zachowywali sie ponad miare wylewnie i uczuciowo,
- nie byli w stanie prowadzic samochodu ani racjonalnie myslec,
- klócili sie bez powodu,
- musieli siadac podczas oddawania moczu,
- nie byli zainteresowani uprawianiem seksu,
- odmawiali przyznania racji, gdy bylo oczywiste, ze sa w bledzie

Nova
20-01-2004, 10:51
Niedziela rano, otwarte okno sypialni, słońce powoli wspina się na horyzont, przewracasz się na drugi bok po nocnej imprezie u kumla, malutki ptaszek usiadł na parapecie i swym pięknym głosem śpiewa balladę Scorpions'ów :

http://sokolniki.msk.ru/bird.swf

:D
Qbuś to juz bylo ;)

Ale mi sie bardzo podoba :]

Saimoz
20-01-2004, 10:53
Niedziela rano, otwarte okno sypialni, słońce powoli wspina się na horyzont, przewracasz się na drugi bok po nocnej imprezie u kumla, malutki ptaszek usiadł na parapecie i swym pięknym głosem śpiewa balladę Scorpions'ów :

http://sokolniki.msk.ru/bird.swf

:D
Qbuś to juz bylo ;)

Ale mi sie bardzo podoba :]

kurde, u mnie sie nie chce zaladowac :(
tak samo jak Yeti i pingwin :(

Nova
20-01-2004, 10:56
W sumie mi tez sie nie ładuje ale pamiętam nazwe linku i tego novego gitarzyste Scorpions ;)

Q_(L)
20-01-2004, 11:10
Niedziela rano, otwarte okno sypialni, słońce powoli wspina się na horyzont, przewracasz się na drugi bok po nocnej imprezie u kumla, malutki ptaszek usiadł na parapecie i swym pięknym głosem śpiewa balladę Scorpions'ów :

http://sokolniki.msk.ru/bird.swf

:D
Qbuś to juz bylo ;)

Ale mi sie bardzo podoba :]

Nie ogarniam 8)

Dżon Łejn
20-01-2004, 15:55
Sezar kupuj

http://www.allegro.pl/show_item.php?item=20288036

PRASKI
20-01-2004, 16:22
http://www.90minut.com/ => ostatni post 8)

8-
8o

słaby koleś ?

marecki
20-01-2004, 17:33
ten bedzie dzialal http://lan4.us/pingwin.html

moj nowy rekord 587,6 8-

jakas dziwna wersja :D

Kempes
20-01-2004, 17:40
586,1 :]

Dżon Łejn
20-01-2004, 17:54
w poszukiwaniu kawałó przeszukałem różne fora
oto wyniki

:buhaha:

Na bezludnej wyspie rozbił sie samolot. Ocalało 40 facetów i jedna kobietka.
Kobieta byla wciaz wykorzystywana do zaspokajania potzreb seksualnych
facetow. Po miesiacu mowi :
- Dosc tych swinstw - po czym sie zabila.
Po kolejnym miesiacu faceci powiedzieli:
- Dosc tych swinstw, czas ja zakopac.
Po kolejnym miesiacu mowili:
- Dosc tych swinst - wykopujemy ...



Wpada blondynka do pizzerii z gównem w ręku i mówi:
- Patrzcie, prawie bym wdepła...



Leza dwa penisy na plazy i sie opalaja, nagle jeden mowi
- Ide sie wykapac, popilnuj mi torby



:rotfl: :rotfl: :rotfl:

Wnuk pyta się dziadka:
- Dziadku gdzie można wyjechać na wakacje?
- Do Moskwy.
- Jak to do Moskwy, dlaczego?
- Słuchaj. Wchodzisz do sklepu, bierzesz, co chcesz, wychodzisz i nic ci nie robią. Idziesz sobie ulicą, widzisz typa, który ci się nie podoba, odchodzisz, lejesz go i nic ci nie robią. Chcesz sobie zaruchać to wyrywasz panienkę, robisz, co trzeba, nawet na ławce i nic ci nie robią.
Wnuk poszedł, kupił bilet do Moskwy i pojechał. Wchodzi do sklepu, wziął, co chciał, wychodzi, sklepała go ochrona. Wkurzony idzie ulicą, widzi jakiegoś typa i postanowił mu dojebać, ale tak się zdarzyło, że typ sklepał go z kumplami. Idzie cały poobijany i myśli "może z panną mi się uda".
Zobaczył jakąś panienke, zaciągnął ją w krzaki, zrobił, co trzeba, ale dorwali go gliniarze wsadzili na dołek i spuścili nieziemskie wnyki.
Pobity, wkurwiony na maxa wraca do domu. Idzie do dziadka i mówi:
-Ale żeś mnie dziadek w kanał wpuścił. No niby w tej Moskwie to tak zajebiście ma być? Wszedłem do sklepu, wziąłem, co chciałem i jakieś karki z ochrony mnie sklepały. Chciałem najebać typowi to mnie oprawił z kumplami. Zerżnąłem panienkę i też mnie na dołku pobili. A dziadek na to wszystko:
- A z kim byłeś?
- No z ORBIS-em.
- No widzsz, a ja z Wermachtem


Idzie kaczka przez las i płacze. Spotyka misia..
M: dlaczego placzesz kaczuszko?
K: bo nie wiem kim jestem.
M: Jak to nie wiesz kim jesteś? Masz plaskie stopy?
K: mam.
M: masz dziobek?
K: mam.
M: to ty kaczuszka jestes.
Kaczka wesola poszla dalej...
Pare chwil pózniej idzie skunks i placze - spotyka misia
M: dlaczego placzesz skunksie?
S: bo nie wiem kim jestem
M: Futro masz?
S: mam.
M: pręgę przez środek masz?
S: mam
M: śmierdzisz?
S: smierdze.
M: to ty ***** jesteś

Nazgul
20-01-2004, 22:16
http://andrzejzb.republika.pl/images/Nagranie.WAV

marecki
20-01-2004, 22:27
http://andrzejzb.republika.pl/images/Nagranie.WAV :rotfl: :buhaha: :rotfl: :buhaha:

Skanda(L)
20-01-2004, 22:37
:rotfl: :rotfl: :rotfl:

Dziubek
20-01-2004, 23:06
http://andrzejzb.republika.pl/images/Nagranie.WAV

Było już, ale i tak :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Podsumaował ich chłopak :rotfl: :rotfl: :rotfl:

MaxyM_
21-01-2004, 00:18
http://andrzejzb.republika.pl/images/Nagranie.WAV

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Cezdor
21-01-2004, 00:55
w poszukiwaniu kawałó przeszukałem różne fora
oto wyniki

:buhaha:

Na bezludnej wyspie rozbił sie samolot. Ocalało 40 facetów i jedna kobietka.
Kobieta byla wciaz wykorzystywana do zaspokajania potzreb seksualnych
facetow. Po miesiacu mowi :
- Dosc tych swinstw - po czym sie zabila.
Po kolejnym miesiacu faceci powiedzieli:
- Dosc tych swinstw, czas ja zakopac.
Po kolejnym miesiacu mowili:
- Dosc tych swinst - wykopujemy ...



Wpada blondynka do pizzerii z gównem w ręku i mówi:
- Patrzcie, prawie bym wdepła...



Leza dwa penisy na plazy i sie opalaja, nagle jeden mowi
- Ide sie wykapac, popilnuj mi torby



:rotfl: :rotfl: :rotfl:

Wnuk pyta się dziadka:
- Dziadku gdzie można wyjechać na wakacje?
- Do Moskwy.
- Jak to do Moskwy, dlaczego?
- Słuchaj. Wchodzisz do sklepu, bierzesz, co chcesz, wychodzisz i nic ci nie robią. Idziesz sobie ulicą, widzisz typa, który ci się nie podoba, odchodzisz, lejesz go i nic ci nie robią. Chcesz sobie zaruchać to wyrywasz panienkę, robisz, co trzeba, nawet na ławce i nic ci nie robią.
Wnuk poszedł, kupił bilet do Moskwy i pojechał. Wchodzi do sklepu, wziął, co chciał, wychodzi, sklepała go ochrona. Wkurzony idzie ulicą, widzi jakiegoś typa i postanowił mu dojebać, ale tak się zdarzyło, że typ sklepał go z kumplami. Idzie cały poobijany i myśli "może z panną mi się uda".
Zobaczył jakąś panienke, zaciągnął ją w krzaki, zrobił, co trzeba, ale dorwali go gliniarze wsadzili na dołek i spuścili nieziemskie wnyki.
Pobity, wkurwiony na maxa wraca do domu. Idzie do dziadka i mówi:
-Ale żeś mnie dziadek w kanał wpuścił. No niby w tej Moskwie to tak zajebiście ma być? Wszedłem do sklepu, wziąłem, co chciałem i jakieś karki z ochrony mnie sklepały. Chciałem najebać typowi to mnie oprawił z kumplami. Zerżnąłem panienkę i też mnie na dołku pobili. A dziadek na to wszystko:
- A z kim byłeś?
- No z ORBIS-em.
- No widzsz, a ja z Wermachtem


Idzie kaczka przez las i płacze. Spotyka misia..
M: dlaczego placzesz kaczuszko?
K: bo nie wiem kim jestem.
M: Jak to nie wiesz kim jesteś? Masz plaskie stopy?
K: mam.
M: masz dziobek?
K: mam.
M: to ty kaczuszka jestes.
Kaczka wesola poszla dalej...
Pare chwil pózniej idzie skunks i placze - spotyka misia
M: dlaczego placzesz skunksie?
S: bo nie wiem kim jestem
M: Futro masz?
S: mam.
M: pręgę przez środek masz?
S: mam
M: śmierdzisz?
S: smierdze.
M: to ty ***** jesteś


zajebiste :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Roy Batty
21-01-2004, 01:08
http://img.interia.pl/wiadomosci/nimg/news421288.jpg

Mini
21-01-2004, 10:24
http://andrzejzb.republika.pl/images/Nagranie.WAV

miało być mniej bluzgania :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Jaco
21-01-2004, 11:07
8o
http://sport.onet.pl/857561,wiadomosci.html
Tylko proszę bez bluzgów!!!!!!!! 8-

Mini
21-01-2004, 12:11
dziecko w przedszkolu miało problem z załozeniem bucików bo były dosyć długie bo to zima była. pani się zmęczyła siedzi na podłodze sapie przeraźliwie a dziecko
-ale złaożyliśmy je na odwrót
pani patrzy no rzeczywiscie. znowu się zajebiscie zmęczyła żeby je zdjąć i założyć dobrze i tak już prawie na wpół żywa a dziecko
-aleprosze pani to nie są moje buciki
-no to pani znowu do robuty sapie sapie sciągneła ufff
-a gdzie sa twoje buciki?
-to sa buciki mojego brata i mama kazała mi w nich chodzić!
-pani już lekko wkurwiona znowu zakłada buciki. siedzi na pododze cała mokra od potu i pyta
- a gdzie masz rękawiczki?
-w bucikach




proces nauczycielki rozpocznie się na wiosne

---

Dwaj kumple spotykają się w barze:


- Słyszałeś najnowsze wieści? Staszek nie żyje!
- Mój Boże! A co mu się stało?
- Przejeżdżał tą drogą obok mojego domu, nie zahamował właściwie i bum! - uderzył w chodnik . Samochodem trzepnęło w górę, Staszek wyleciał przez szyberdach, zrobił dwa salta w powietrzu i rozbijając szybę wpadł do mojej sypialni na piętrze.
- Rany, jaka okropna śmierć...
- Ależ skąd, nie zabił się! Wylądował w mojej sypialni i leżał taki zakrwawiony w potłuczonym szkle. Wtedy zauważył dużą starą zabytkową szafę, która stała w pokoju. Sięgnął w górę i chwycił za nią próbujac wstać I nagle huk! Masywna szafa przewróciła się na niego, przygniotła go i pogrucho tała mu kości.
- Psiakrew, strasznie zginął.
- Nie, nie, utrzymał sie przy życiu. Jakimś cudem zdołał wydostać się spod szafy i podpełznąć do poręczy. Próbował się na niej podciągnąć ale pod jego ciężarem poręcz złamała się i Staszek spadł z piętra. W powietrzu wszystkie połamane częśći poręczy tak się obróciły, że spadając na niego, przypięły go do podłogi.
- Ożesz w mordę! Straszny sposób by odejścia z tego świata.
- No co Ty, to go nie zabiło. Spadł tuż obok kuchni. Wpełznął do środka, próbuje podciągnąć się na kuchence, ale zahaczył o duży garnek z gotującą się wodą, i chlust! człowieku, cały wrzątek wylądował na nim i popalił mu prawie całą skórę.
-O rany! Okropne tak umrzeć...
- Nie, nie, teraz też przeżył! Leżac tak na ziemi, poparzony wrzątkiem,gdy zauważył telefon. Próbował sięgnąć słuchawkę, by wezwać pomoc, ale zamiast tego wyrwał gniazdko elektryczne ze ściany. W połączeniu z wodą wyszła mieszanka piorunująca, potężna dawka woltów strzeliła przez niego i facet padł porażony prądem.
- Cholera! Diabel nie przerażająca śmierć.
- Ależ nie, wcale wtedy nie zginął...
- To, do groma jasnego, jak właściwie umarł?
- Zastrzeliłem go!
- Zastrzeliłeś go??? A czemu do diabła go zastrzeliłeś?!
- Kurva, człowieku, przecież on rozpieprzyłby mi całą chałupę...!!!

Kempes
21-01-2004, 15:08
8o
http://sport.onet.pl/857561,wiadomosci.html
Tylko proszę bez bluzgów*!!!!!!!! 8-


To zły komentator jest

brevery
21-01-2004, 16:37
http://mirrored.flabber.nl/When.speed.is.not.enough/

Mini
21-01-2004, 17:11
http://sport.onet.pl/857868,wiadomosci.html

patriotka '8

Beny
22-01-2004, 09:03
Uważaj na słowa przy dziecku

Z "Od przedszkola do Opola":
Prowadzący (p)jak masz na imię? dziewczynka, ok. 4 lat
- Ania
- a czy twoi rodzice przyjechali z tobą?
- tak
- a gdzie siedzą?
- tam... (pokazuje paluszkiem)
- o brawo, witamy tatę i mamę. a czy masz w domu jakieś zwierzątka?
- tak, kotka.
- a jak tatuś wola na kotka?
- sierściuchu ******.

------------------------------------------------------------

W autobusie komunikacji miejskiej, w dużym tłoku, mały chłopczyk (ok.
4-5latek) mówi:
- Mamo ja chce usiąść!
- Ależ synku nie ma miejsca.
- Mamo! Ja chce usiąść !!
- Mówiłam ci już synku, popatrz - nie ma miejsca!
- Mamo! Ja chce usiąść !!!! Bo cos powiem !!!
- Ależ synusiu - nigdzie nie ma wolnego miejsca !!!!
Na to synuś na cały glos:
- A tata powiedział, ze masz zimna dupę !!!!!!!

------------------------------------------------------------

W aptece kolejka. W kolejce stoi mama z synkiem i cały czas się przekomarzają:
- No mama ! Kup mi ten samochodzik !
- Mówiłam ci już tyle razy - byłeś niegrzeczny i za karę ci nie kupie!
No i tak przez dłuższą chwilę mama z synkiem się wykłócają. W końcu synek wali na cały glos w tej aptece z grubej rury:
- Mama !!!! Kup mi ten samochodzik bo powiem babci, ze widziałem jak całowałaś tatę w siusiaka !!!!!!!!

------------------------------------------------------------

Scenka rodzajowa w kościele. Już prawie koniec mszy, mały bąbel tak
na oko 3 latka wykazuje pewne znudzenie i zniecierpliwienie. Kreci się coraz bardziej i marudzi sobie pod nosem. W pewnym momencie rzuca:
- Mamo! Niech ksiądz już powie "Idźcie ofiary do domu"

------------------------------------------------------------

Dziecko pod blokiem (3-4 lata dziewczynka):
- mamaaaaaaa!! maammmmmaa!!
- coo?
- a Michał mnie ciągnie za nogę, mogę mu przyjebać??

------------------------------------------------------------

Koleżanka idzie z mężem i córka do kościoła z koszyczkiem do święcenia, ksiądz pyta dziewczynkę (małą smarkulę) czemu nie niesie
koszyczka, a dziewczynka mu na to:
- bo tata powiedział ze ja to jestem niezdara i zawsze wszystko wyjebie.
(minę księdza ciężko skomentować)

--------------------------------------------------------

Synek znajomej (ok. 3-4 lat) często jeździł z ojcem samochodem.
Pewnego dnia jechał z mama autobusem. Gdy autobus ostro zahamował
maluch wyskoczył z tekstem:
"Jak ch...u jeździsz!"

----------------------------------------------------------

Spowiedź, ksiądz wszystkich obsłużył wiec siedzi w zadumie w konfesjonale. Zaciekawiona dziewczynka 3-4 latka krąży wciąż koło niego
w końcu nie wytrzymała i zaglądając do księdza mówi na cały glos
- "a ty co zesrałeś się, czy co, ze tak cicho siedzisz?"

Dżon
22-01-2004, 11:04
Rozmawiają dwie blondynki w zatłoczonym autobusie:
-Wiesz, chyba zaszłam w ciążę.
-Tak! A z kim?
-Nie wiem, nie chce mi się odwracać...

.................................................. .............................
Wchodzi blondynka do baru, staje na rękach, ściąga majtki i mówi:
-Proszę mi nalać na krechę!

:oho:

Lakers
22-01-2004, 11:28
tu http://lan4.us/pingwin.html 598

tu http://ogc.ath.cx/files/tmp/pinguin.swf 488

'8

dyha
22-01-2004, 11:54
tu http://lan4.us/pingwin.html 598

tu http://ogc.ath.cx/files/tmp/pinguin.swf 488

'8


513 8)

Update 556 w tym drugim '8

Tomi
22-01-2004, 12:41
tu http://ogc.ath.cx/files/tmp/pinguin.swf 488


587,1 8)

Q_(L)
22-01-2004, 12:54
tu http://ogc.ath.cx/files/tmp/pinguin.swf 488


587,1 8)

588,8 :]

Dziubek
22-01-2004, 14:14
593,5

emde
22-01-2004, 14:42
hehe rowniez 593,5 pingwin rzadzi!!!

maniekOE
22-01-2004, 16:25
http://wil3.com/download/haha/wazap.html

Beny
22-01-2004, 20:19
Na prośbę pewnej wporzo osoby:

http://www.judasz.prv.pl/


Niniejszym oświadczam, że wyrażone pod tym adresem poglądy nie do końca są zbieżne z moimi. 8)

Kempes
22-01-2004, 20:23
Dobry judasz '8

HOOLSHWDP
22-01-2004, 22:01
http://www.fun.from.hell.pl/2004-01-21/litania-do-JO.mp3
:rotfl:

sqrzany
23-01-2004, 00:29
hehe rowniez 593,5 ...
i ja tez

Q_(L)
23-01-2004, 08:53
Dostałem mailem...


1511555 (21-01-2003 10:44)
czesc

Aman (21-01-2003 10:45)
no siemasz,a znamy sie ze tak sie zapytam?

1511555 (21-01-2003 10:46)
w sumie to nie

1511555 (21-01-2003 10:46)
ale moze pogadamy...

Aman (21-01-2003 10:47)
ale to szybko bo mnie głowa boli bo mam kaca

1511555 (21-01-2003 10:47)
czemu jestes dla mnie niemiły

Aman (21-01-2003 10:47)
eee tam wydaje ci sie

1511555 (21-01-2003 10:47)
a jak masz na imie

Aman (21-01-2003 10:47)
masz napisane w katalogu

1511555 (21-01-2003 10:48)
ja jestem Karolina

Aman (21-01-2003 10:48)
super

1511555 (21-01-2003 10:48)
jedbak mialam racje jestes bardzo niemily

Aman (21-01-2003 10:49)
nie może być

1511555 (21-01-2003 10:50)
w każdym razie,puszczam Ci to plazem moze zaraz sie rozkrecisz i bedziesz fajny

Aman (21-01-2003 10:50)
daj mi wódki to będe fajny

1511555 (21-01-2003 10:50)
pijesz?

Aman (21-01-2003 10:50)
ja nie pije...ja łykam

1511555 (21-01-2003 10:51)
a co porabiasz na codzień?

Aman (21-01-2003 10:51)
no przeciez już wiesz

1511555 (21-01-2003 10:51)
ale jakto?

Aman (21-01-2003 10:52)
o boze no takto

Aman (21-01-2003 10:52)
nierozumiesz

1511555 (21-01-2003 10:53)
pytam sie co porabiasz na codzien a ty ze pijesz,to pytam sie jakto

1511555 (21-01-2003 10:53)
tak mozna sobie zycie marnowac

Aman (21-01-2003 10:54)
jesteś z MONARU czy z MARKOTU a zresztą to i tak jeden ****

1511555 (21-01-2003 10:55)
jesteś wulagrny

1511555 (21-01-2003 10:55)
czy nie wiesz ze przy kobietach sie nieprzeklina?

Aman (21-01-2003 10:56)
przy mnie nie ma zadnej kobiety

1511555 (21-01-2003 10:56)
ja jestem

Aman (21-01-2003 10:56)
aha

1511555 (21-01-2003 10:57)
a uczysz się czy pracujesz?

Aman (21-01-2003 10:57)
pracuje w hucie na 3 zmianę

1511555 (21-01-2003 10:58)
niemożliwe

Aman (21-01-2003 10:58)
możliwe,jestem robolem i pracuje w kotłowni

Aman (21-01-2003 10:58)
i jem chleb ze smalcem na drugie sniadanie

1511555 (21-01-2003 10:58)
ty jakis popierdolony jestes

Aman (21-01-2003 10:59)
ale z ciebie komplemenciara

1511555 (21-01-2003 11:01)
nie urazilo cie to?

Aman (21-01-2003 11:01)
a co ty jakies eksperymenty przeprowadzasz?jakas jehowa jestes czy co?

1511555 (21-01-2003 11:01)
nie jestem

1511555 (21-01-2003 11:02)
a wiesz w tym roku mam mature

Aman (21-01-2003 11:03)
i mam ci pogratulowac czy co?a wogole co to mnie obchodzi

1511555 (21-01-2003 11:03)
a ty masz mature?

Aman (21-01-2003 11:04)
nie,ale mam za to honde civic

1511555 (21-01-2003 11:05)
a to mój ulubiony samochod

1511555 (21-01-2003 11:05)
a jaka masz?a przewieziesz mnie?

Aman (21-01-2003 11:06)
tak na masce,tylko powiedz na których pasach bedziesz przechodzic

1511555 (21-01-2003 11:06)
to nie bylo smieszne

1511555 (21-01-2003 11:06)
ale no jaką masz

Aman (21-01-2003 11:06)
czarną

1511555 (21-01-2003 11:06)
o jejku mi chodzi o model silnik ile ma zawiasów

Aman (21-01-2003 11:07)
czego ile ma ?!

1511555 (21-01-2003 11:07)
ojej no tych zaworów pomylilo mi sie

Aman (21-01-2003 11:07)
wez skad ty mieszkasz wogole

1511555 (21-01-2003 11:08)
w pruszkowie a co?

Aman (21-01-2003 11:08)
a nic to wszystko wyjaśnia

1511555 (21-01-2003 11:09)
co wyjaśnia?

Aman (21-01-2003 11:09)
i ty chcesz zdac mature tak?to nie wroze ci rewelacji

1511555 (21-01-2003 11:10)
jakto?

Aman (21-01-2003 11:10)
to chyba cie przerasta,nie myślałaśo tym żeby zostać krawcową?

1511555 (21-01-2003 11:11)
miałam takie mazenia w dziecinstwie nawet,bo szylam ubranka laką

Aman (21-01-2003 11:12)
ooo no popatrz to trzeba było zrealizować palny z dziecinstwa... ja chcialem pracowac w hucie na 3 zmiane i pracuje

1511555 (21-01-2003 11:12)
nie wieze ci z tą hutą pewnie pracujesz na promocjach w supermarkecie i sie tego wstydzisz

Aman (21-01-2003 11:16)
oj widzez e zazdroscisz mi tej pracy w hucie,ale ją dostają tylko wybrańcy w końcu to prestiżowa fucha

Aman (21-01-2003 11:16)
a na promocji to pewnie sama pracujesz

1511555 (21-01-2003 11:17)
a skąd wiesz?

Aman (21-01-2003 11:17)
z nienacka

1511555 (21-01-2003 11:17)
jakto

1511555 (21-01-2003 11:18)
co to takiego

Aman (21-01-2003 11:18)
oj naprawde myślenie jest przyszłością,a ja u ciebie tej przyszłości niewidze

1511555 (21-01-2003 11:19)
ucze sie najlepiej w klasie

Aman (21-01-2003 11:19)
myśle że w Specu to nietrudne zadanie

1511555 (21-01-2003 11:20)
zazdrość przez ciebie przemawia,ze ja za pol roku bede miala mature,a ty nie masz

Aman (21-01-2003 11:22)
podziwiam twoją wiare,no ale w końcu wiara czyni cuda...

1511555 (21-01-2003 11:22)
ale o co ci chodzi

Aman (21-01-2003 11:23)
no własnie o to

Aman (21-01-2003 11:24)
popracuj nad soba,

1511555 (21-01-2003 11:24)
ty lepiej popracuj

1511555 (21-01-2003 11:25)
bo bez matury jest sie w dzisiejszych czasach zerem

Aman (21-01-2003 11:25)
co ty sie tak do tej matury przypierdolilas-bedziesz pierwsza osoba w rodzinie ktora dopóścili do tego egzaminu?

1511555 (21-01-2003 11:26)
moj tata ma

Aman (21-01-2003 11:26)
to przekaż mu odemnie gratulacje

Aman (21-01-2003 11:26)
a o mamie coś nie wsponiałaś

1511555 (21-01-2003 11:26)
no bo mama nie ma

Aman (21-01-2003 11:27)
no to już wiem po kim jestes taka zdolna

1511555 (21-01-2003 11:27)
ide nie bede z tobą gadać,

m84
23-01-2004, 10:22
- Mamo, czy ja jestem bardziej Cyganem, czy bardziej Zydem?
- Jestes i tym i tym, po polowie, a dlaczego pytasz?
- Bo Stasio ma do sprzedania rower i nie wiem, czy sie z nim
wytargowac, czy tez od razu ukrasc...

Zona do meza:
- Kochanie, rzniesz mnie jak zwykla dziwke. Powiedzialbys chociaz ze 2
slowka...
- Wyzej dupe!


1/ Czy znasz przynajmniej 3 producentow prezerwatyw

zastanow sie i przejdz do nastepnego pytania

2/ Czy znasz przynajmniej 3 producentow piwa?

zastanow sie i przejdz do nastepnego pytania

3/ Czy znasz przynajmniej 3 producentow lopat
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
..
Jaki wniosek ?
..
..
..
..
..
..
..
..


Do ruchania to wszyscy!
Do chlania to wszyscy!
A robic nie ma komu!

Q_(L)
23-01-2004, 10:41
Zostaniesz poddany/a małemu testowi. Składa się on z jednego tylko pytania, ale pytanie to jest bardzo, bardzo ważne!! Nie odpowiadaj pochopnie i bez rozwagi! Zastanów się.

Odpowiedz szczerze i dowiedz się czegoś o swojej moralności.
Wyobraź sobie poniżej opisaną sytuację i podejmij decyzję. Pamiętaj! Odpowiedź powinna być spontaniczna, ale szczera!
...znajdujesz się w samym centrum katastrofalnej powodzi wywołanej orkanem... niesamowite masy wody.... Jesteś fotoreporterem gazety w samym środku tej przerażającej katastrofy...
Sytuacja jest niemal beznadziejna Próbujesz zrobić jak najbardziej oddające grozę zdjęcia... Wokół ciebie znikają domy, ludzie walczą z żywiołem... Potęga natury w całej jej okrutności... porywa wszystko na jej drodze. Nagle widzisz mężczyznę prowadzącego terenówkę, który walczy rozpaczliwie, wygląda jakoś znajomo... I rozpoznajesz go: to Premier Miller! Ale widzisz, że szalejąca powódź zaraz go porwie - ostatecznie... Masz dwie możliwości - uratować go albo zrobić zdjęcie twojego życia!!! Ocalić mu życie albo zrobić zdjęcie, za które na pewno zgarniesz Pulitzera! Zdjęcie, które przedstawia śmierć jednego z najważniejszych ludzi w Polsce...

A teraz pytanie:
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
NA MACIE CZY NA BŁYSZCZĄCYM ???

legart
23-01-2004, 13:25
Po wieloletnich badaniach naukowych, który ze środków na kaca
jest lepszy, Alcaprim czy Alkaseltzer, ogłoszono wyniki badań:
lepszy jest Alkaseltzer


*... bo ciszej się rozpuszcza.

Q_(L)
23-01-2004, 13:27
Po wieloletnich badaniach naukowych, który ze środków na kaca
jest lepszy, Alcaprim czy Alkaseltzer, ogłoszono wyniki badań:
lepszy jest Alkaseltzer


*... bo ciszej się rozpuszcza.

:rotfl: Własnie miałem to wklejać... :D

aaadamm
23-01-2004, 14:40
MP3 z modlitwo o SLD :+: :+: :+:



Na lekcji Polskiego pani pyta się Kazia
- Kaziu odrobiłeś prace domową ??
Kaziu zmieszany próbuje się tłumaczyć
- prosze pani nie odrobiłem, bo mama jest chora i musiałem wziąść na siebie wszystkie jej obowiązki...
Pani jednak nie uwierzyła i mówi
- siadaj kaziu, dostajesz jedynkę.
Kolejną osobą która zostaje poproszona o pokazanie pracy domowej jest Stasiu
Stasiu, a Ty masz prace domową ??
Stasiu wstaje sposzcza głowe i mówi
- prosze pani nie mam, bo prąd wyłączyli i nie miałem jak napisać...
Pani zdenerwowana wymówkami mówi do Stasia
- siadaj , pała !!
Przyszła kolej na Jasia
Jasiu pokaż mi prace domową !
Jasiu wstaje i mówi : pani nie mam pracy domowej, bo brat z pódła wyszedł i była taka libacja ze nie miałem czasu...
A pani na to:
- Jasiu Ty mnie bratem nie strasz...Siadaj trója !! :-)

================================================== =====================
Ludzkie życie jest za krótkie, żeby marnować je na wino i wódke
================================================== =====================



czym różni się pedagog od pedofila ?
Pedofil naprawdę lubi dzieci


Błędny rycerz zabłądził na swej długiej wędrówce w posępnym, mrocznym lesie. Nadzieja już go opuścić miała, gdy usłyszał przecudne granie, jakoby pienia anielskie, a tak cudowna łagodność i błogość z tych pień bila, że serce rycerza napełniło się odwagą i postanowił sprawdzić, skąd też te niebiańskie dźwięki harfy dobiegać mogą. Dotarł też wkrótce do leśnej polany, na której w promieniach słońca siedziała przecudna dziewica w białej szacie, i swymi białymi palcy muskała struny harfy, dobywając z nich boskich tonów.
- Och, powiedz mi, piękna pani, co robisz tu, w tym mrocznym i posępnym lesie?! - zawołał zachwycony rycerz.
- A... tak se ***** z nudów brzdąkam


Poranek w alpejskim kurorcie. Na taras wychodzi Anglik i wola:
- How wonderful!
Wychodzi Niemiec i wzdycha:
- Das ist wunderbar!
Wychodzi Rosjanin i dziwuje sie:
- Kak prikrasna!
Wychodzi Polak i stwierdza:
- Ja pierdole!


Jedzie ciężarówka załadowana maksymalnie wysoko towarem. Kierowca chciał przejechać pod mostem i sie zaklinował. Przyjechała policja, pies chodzi dookoła, drapie się po głowie i mówi:
- No i co ? Zaklinował się pan ?
Kierowca na to:
- Nie, wiozłem ***** most i mi się paliwo skończyło.


Noc. Pobocze drogi. Dwóch znudzonych gliniarzy stoi przy radiowozie. Nagle z daleka widać światła zygzakującego samochodu. Kiedy dojeżdża bliżej, policjanci zatrzymują go do
kontroli. Po otwarciu okna z auta bucha odór gorzały. Kierowca jest w stanie wskazującym na delirium, patrzy tępo na gliniarzy.
Jeden z nich mówi:
- Noo tak... proszę o prawo jazdy.
- Aale o csoo choozii?
- Proszę okazac prawo jazdy!
- Aale laczeegho?
- DAWAJ PIJAKU PRAWO JAZDY!
- Aa kuuurwa oddaliście?


Żona zabawia się z kochankiem, gdy nagle słyszy zgrzyt klucza w zamku. Przerażona zaczyna się modlić:
- Boże spraw, żeby czas się cofnął o godzinę!
Nagle słyszy głos z góry:
- Dobrze, ale kiedyś utoniesz.
Wszystko się udało, mąż się nie dowiedział. Od tego dnia kobieta unika wszelkich akwenów wodnych. Pewnego dnia jednak dostała wiadomość, że wygrała wycieczkę statkiem po Karaibach. Po chwili zastanowienia mówi:
- Raz sie żyje, popłynę.
Rejs przebiega spokojnie, aż nagle nadciąga sztorm. Kobieta znów się modli:
- Boże chyba mnie teraz nie ukarzesz? Nie zabijesz razem ze mną trzystu niewinnych kobiet.
- Niewinnych ??? Hahaha. Ja was dziwki przez pięć lat do kupy zbieralem.



Zaniepokojona pielegniarka pyta się lekarza:
- Panie doktorze, zauwazylam że co dziesiatego noworodka bije pan mocno po
glowie. Przeciez to moze zaszkodzic im na rozum...
- Robie to, bo ciagle slysze, że w policji brakuje ludzi...



Urodzilo się dziecko geniusz, ledwo wyszlo na swiat i juz podaje definicje
matematyczne. Pytaja go o pierwiastek z 4. Odpowiada, ze 2. Pytaja ile jest
45x23. Odpowiada że 1035. Lekarze stwierdzaja że trzeba wyciąć lewa polkule
mozgu.
Wycieli. Budzi się niemowle i znowu: ile jest pierwiastek z 81. Odpowiada,
że 9. Pytaja ile jest 5 do kwadratu. Odpowiada że 25. Lekarze wycinaja mu prawa
polkule mozgu. Niemowlak budzi się po operacji. Sypie tepymi oczkami na
wszystkich i mowi po pewnym czasie:
- Dokumenciki do kontroli!



Rozmawiają dwie dziewczynki w przedszkolu. Pierwsza mówi:"mój tatuś ma w wzwodzie 15cm". Na to dróga:"mój tatuś ma 6cm, ale też boli"



No to jedne z moich ulubionych:
Siedzą dwa sępy na drzewie na pustyni i jeden mówi do drugiego:
- Ty pożyczycz stówe
- Taa od kogo...

Leży Bolek i Lolek razem w łóżku i nagle Lolek mówi do Bolka:
- Te Bolek, walisz konia?
- No
- To wal swojego

Wchodzi eskimos do baru:
- Whiski proszę
- z lodem?
- a wyjebać ci?

Spotyka czołg "malucha" i mówi:
- Taki mały a ma silnik w dupie
Na to "maluch":
- Taki duży a ma ***** na czole



Zajączek po nocnej imprezie śpi zalany na polanie. W tym za za krzaka wychodzi wilk i mówi do siebie
-Nareście łatwy kąsek do zjedzenia. I podchodzi wilk do zajączka ale w tym samym czasie wychodzi drugi wilk za drzewa i mówi
-Sorrki ale ja znalazłem tego zająca pierwszy i jest mój.
Wilki nie doszły do porozumieniai i od słowa do słowa, od czynu do czynu zaczeli ze sobą walczyć.
Rano zajączek wstaje i patrzy. Krzaki powyrywane, drzewa połamane, nadodatek leża 2 wilki zabite koło siebie i mówi do siebie:
-Muszę przestać pić,bo po pijaku wyczyniam nie samowite rzeczy.


siedzi Jaś z Małgosią na ławce w parku, Jaś obmacuje Małgosię, nagle wkłada jej ręke w majtki i czuje coś mokrego...
- co, mamy okresik ???
- nie, rozwolnionko.....



jaki jest ulubiony samochud żyda?Gazik Jaki jest ulubiony program telewizyjny Żyda? Ukryta Komora Stoji skin w autobusie a obok niego siedzi babcia.Babcia ustępuje mu miejsca i muwi -Siedz synku siedz niedośc że po chemi to jeszcze w butach ortopedycznych


Przez ulice idzie: tata jeżyk, mama jeżyk i dziecko jeżyk. Pech chciał, że potrącił ich samochód, tata i mama jeżyk zginęli na miejscu, załamany mały jeżyk usiadł na krawężniku i płacze. Zauważył go mały skunks i pyta:
- czemu płaczesz?
- bo moja mama i tata zginęli i nawet nie
- wiem kim jestem...
- masz igiełki na sobie?
- no mam...
- masz długi ryjek?
- no mam...
- a lubisz jabłka?
- no lubie...
- no to jeżyk jesteś!
Mały jeżyk ucieszony dziękuje skunksowi, który nagle zaczął płakać:
- czemu płaczesz?
- bo moi rodzice też zginęli i nie wiem kim jestem...
- masz kitke?
- no mam...
- masz biały pasek przez środek?
- no mam...
- a śmierdzisz ty?
- no śmierdze...
- a to cygan jesteś



Dlaczego mowisz do swojej zony flanelciu??
-To zdrobnienie.
-Od czego?
-TY SZMATO


starczy na dziś :)

marecki
23-01-2004, 14:44
http://www.fun.from.hell.pl/2004-01-21/litania-do-JO.mp3

amen :oho:

brevery
23-01-2004, 17:02
http://greengoddess.info/trailerbbwmp.html

HOOLSHWDP
23-01-2004, 17:22
http://www.fun.from.hell.pl/2004-01-21/litania-do-JO.mp3

amen :oho:

Ale to już było ... '8

m84
23-01-2004, 19:14
http://www.m84.republika.pl/1.JPG

oDchłań? 8-
besztanie?

Nick też całkiem całkiem...

aaadamm
24-01-2004, 10:37
http://www.ml-photojokes.art.pl/pictures/pic_3139.jpg


http://www.ml-photojokes.art.pl/pictures/pic_3123.jpg


wiecej na

http://www.ml-photojokes.art.pl/index'.htm


http://www.ml-photojokes.art.pl/pictures/pic_0000.jpg

Jaco
24-01-2004, 10:48
Oj! To dobre jest El Adamo!! :+: Kolejny przykład:

http://www.ml-photojokes.art.pl/pictures/pic_3503.jpg

_Bart
24-01-2004, 11:54
Autentyczny list z białostockiego więzienia, przechwycony przez strażnika

http://www.elmo.fr.pl/kopernika21/1.jpg
http://www.elmo.fr.pl/kopernika21/2.jpg
http://www.elmo.fr.pl/kopernika21/3.jpg
http://www.elmo.fr.pl/kopernika21/4.jpg

c_zary
24-01-2004, 13:06
To jest kozak:

http://www.ml-photojokes.art.pl/pictures/pic_3126.jpg

:rotfl:

Mazi
24-01-2004, 16:34
http://elana.boo.pl/szal.jpg


szal drugi od dołu ;)

Fester
24-01-2004, 17:01
heheheehehe oj tam mala literowka :P

Mazi
24-01-2004, 21:19
Baba u lekarza:
- Zycia zostalo pani jeszcze 10...
- Ale czego?!?! Lat? miesiecy???
- 9, 8, 7....



1/ Czy znasz przynajmniej 3 producentow prezerwatyw

zastanow sie i przejdz do nastepnego pytania

2/ Czy znasz przynajmniej 3 producentow piwa?

zastanow sie i przejdz do nastepnego pytania

3/ Czy znasz przynajmniej 3 producentow lopat
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Jaki wniosek ?
.
.
.
.
.
.
.
.

Do ruchania to wszyscy!
Do chlania to wszyscy!
A robic nie ma komu!

aaadamm
25-01-2004, 00:00
"Chcialam powiedziec tak, ze 90% oprogramowania w Europie rzeczywiscie pisanych jest w Microsoft Office, natomiast ok. 5% w Linuksie."
- Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej i Sportu Hanna Kuzinska
calosc: http://ks.sejm.gov.pl:8009/kad4/066/40663031.htm

Zona do meza:
- Kochanie, rzniesz mnie jak zwykla dziwke. Powiedzialbys chociaz ze 2 slowka...
- Wyzej dupe!

Na swiecie sa dwa rodzaje ludzi. Ci co zarabiaja pieniadze i ci co wydaja. Powszechnie znani sa pod nazwa maz i zona.

- Mamo, czy ja jestem bardziej Cyganem, czy bardziej Zydem?
- Jestes i tym i tym, po polowie, a dlaczego pytasz?
- Bo Stasio ma do sprzedania rower i nie wiem, czy sie z nim wytargowac, czy tez od razu ukrasc...

Po wieloletnich badaniach naukowych, ktory ze srodkow na kaca jest lepszy Alcaprim czy Alkazelcer, ogloszono wyniki badan: lepszy jest Alkazelcer... bo ciszej sie rozpuszcza!

MaxyM_
25-01-2004, 02:09
http://www.adalbertus.katowice.opoka.org.pl/dznaki.jpg

MaxyM_
25-01-2004, 02:13
:lol:

http://www.adalbertus.katowice.opoka.org.pl/s2film06.jpg

http://www.adalbertus.katowice.opoka.org.pl/s2film08.jpg
http://www.adalbertus.katowice.opoka.org.pl/s2film07.jpg
http://www.adalbertus.katowice.opoka.org.pl/s2film03.jpg

Kempes
25-01-2004, 13:37
Pożar wieżowca. Niestety straż pożarna nie miała tak wysokiej drabiny, aby ściągać wołających o pomoc mieszkańców z wyższych pięter płonącego wieżowca. Nagle znalazł się jeden gościu, który stwierdził, aby ci ludzie skakali a on ich po prostu wszystkich złapie.
Skacze pierwszy ? złapał;
Skacze drugi ? złapał;
Skacze kolejny ? złapał;
itd.
aż tu skacze murzyn ? jego nie łapał, i gościu spadł na asfalt.
Pytają się go -Czemu go nie złapałeś?
On odpowiada: - Bez przesady, nie rzucajcie spalonych, czasu nie ma!


Dres kupił sobie kota... Drugiemu dresowi też się spodobał więc też kupił...
-Jak my teraz będziemy je rozróżniać ?
-Ja wiem odetne swojemu noge
No to odcioł mu noge:
-Ale fajnie chodzi... Ja też swojemu odetne... i odcioł
-Jak my je teraz będziemy rozrózniać
-Ja odetne swojemu drugą noge... i odcioł
-Ale fajnie chodzi ja swojemu też odetne...
-Jak my je teraz będziemy rozrozniać
-Wiem ja odetne swojemu dwie przednie łapy ! - i odcioł
Lecz drugiemu się spodobało:
-Ale fajnie się czołga ! Ja swojemu też odetne ! - i odcioł
-Jak my je teraz będziemy rozrózniąc ?
-Ja wiem obetne swojemu głowe ! - i odcioł !
-Drugi mowi : ale super wygląda ! Ja swojemu też odetne ! - i odcioł
-Jak my teraz będziemy je rozrózniąc
Drugi dres myśli.....
-Ja wiem mój jest biały a twoj czarny

m84
25-01-2004, 15:58
Nie wiem czy to było ale zobaczcie
http://www.btinternet.com/~barry.kerr/european_mascots.htm

I tak np.maskotka Odry Opole nazywa się Sczakowianka :oho:

Ps. Pozdro Marcin :D

Maniek
25-01-2004, 16:08
Dres kupił sobie kota... Drugiemu dresowi też się spodobał więc też kupił...
-Jak my teraz będziemy je rozróżniać ?
-Ja wiem odetne swojemu noge
No to odcioł mu noge:
-Ale fajnie chodzi... Ja też swojemu odetne... i odcioł
-Jak my je teraz będziemy rozrózniać
-Ja odetne swojemu drugą noge... i odcioł
-Ale fajnie chodzi ja swojemu też odetne...
-Jak my je teraz będziemy rozrozniać
-Wiem ja odetne swojemu dwie przednie łapy ! - i odcioł
Lecz drugiemu się spodobało:
-Ale fajnie się czołga ! Ja swojemu też odetne ! - i odcioł
-Jak my je teraz będziemy rozrózniąc ?
-Ja wiem obetne swojemu głowe ! - i odcioł !
-Drugi mowi : ale super wygląda ! Ja swojemu też odetne ! - i odcioł
-Jak my teraz będziemy je rozrózniąc
Drugi dres myśli.....
-Ja wiem mój jest biały a twoj czarny

Ten kawał mnie rozjebał.... :rotfl: :rotfl: :rotfl: :buhaha: :+:

Kempes
25-01-2004, 19:07
http://www.transience.com.au/el/elgameo.html


do 568 pkt im spieprzałem '8

Harcerz
25-01-2004, 19:32
http://www.transience.com.au/el/elgameo.html


do 568 pkt im spieprzałem '8

Aha 695 pkt i to wiekszosc punktow nabilem ostatnim Meksykiem , ale sporo radiolek sie rozbilo :rotfl:

domber
25-01-2004, 19:35
http://www.transience.com.au/el/elgameo.html


do 568 pkt im spieprzałem '8

Aha 695 pkt i to wiekszosc punktow nabilem ostatnim Meksykiem , ale sporo radiolek sie rozbilo :rotfl:

w ta gre najlepiej sie gra z zamknietymi oczami

Nazgul
25-01-2004, 19:42
http://www.transience.com.au/el/elgameo.html


do 568 pkt im spieprzałem '8

Aha 695 pkt i to wiekszosc punktow nabilem ostatnim Meksykiem , ale sporo radiolek sie rozbilo :rotfl:


1558

Dżon Łejn
25-01-2004, 19:55
pograjta se w to


http://fun.from.hell.pl/2002-05-21/nu_pagadi.swf

może było -nire wiem

mnie się zrobiło miło aż łezka w kou się zakręciła

Beny
25-01-2004, 19:57
pograjta se w to


http://fun.from.hell.pl/2002-05-21/nu_pagadi.swf

może było -nire wiem

mnie się zrobiło miło aż łezka w kou się zakręciła

:+: :+: :+: :+: :+:

:D Ach, te słodkie lata dzieciństwa. :>

domber
25-01-2004, 19:58
http://fun.from.hell.pl/2002-05-21/nu_pagadi.swf


najlepsza gra na "klopa" :rotfl:

Zajacc
25-01-2004, 20:32
http://www.transience.com.au/el/elgameo.html


do 568 pkt im spieprzałem '8

5266

W uciekaniu na rowerze przed psiarskimi to mam wprawe :rotfl: ;)

grom83
26-01-2004, 12:20
http://www.ee.pw.edu.pl/~suskik/gg.txt
:rotfl: :rotfl: :rotfl:

Glaca
26-01-2004, 13:04
http://www.ee.pw.edu.pl/~suskik/gg.txt
:rotfl: :rotfl: :rotfl:

zwolnia mnie z roboty jak sie bede tak chichral :rotfl: :rotfl: :rotfl:

marecki
26-01-2004, 13:24
http://www.ee.pw.edu.pl/~suskik/gg.txt
:rotfl: :rotfl: :rotfl:

to jakas sciema

Kawa
26-01-2004, 14:26
http://b0rg.wavenet.pl/rotfl/upload/pingu.jpg

Q_(L)
26-01-2004, 14:52
Wszystko da się sprzedać... :]

http://www.allegro.pl/show_item.php?item=19732032

PRASKI
26-01-2004, 16:02
http://www.transience.com.au/el/elgameo.html


do 568 pkt im spieprzałem '8

Aha 695 pkt i to wiekszosc punktow nabilem ostatnim Meksykiem , ale sporo radiolek sie rozbilo :rotfl:


1558

1576 + 5 wypadkow :]

Glaca
26-01-2004, 16:41
http://www.ee.pw.edu.pl/~suskik/gg.txt
:rotfl: :rotfl: :rotfl:

to jakas sciema


nawet jak sciema, to i tak ktos mial jaja :buhaha:

Dżon Łejn
26-01-2004, 16:59
http://www.ee.pw.edu.pl/~suskik/gg.txt
:rotfl: :rotfl: :rotfl:

to jakas sciema


nawet jak sciema, to i tak ktos mial jaja :buhaha:


pierwsza połowa mnie rozjebała :buhaha: :buhaha:

Nova
26-01-2004, 17:22
pograjta se w to


http://fun.from.hell.pl/2002-05-21/nu_pagadi.swf

może było -nire wiem

mnie się zrobiło miło aż łezka w kou się zakręciła
Aż sie wzruszyłam!!! :+:
W zamian proponuje to ;)
http://www.fazed.co.uk/wettee.html

ems
26-01-2004, 17:54
http://fasel.org/bla/adoptahighway.jpg

Fester
26-01-2004, 18:08
http://213.25.241.67/fotogalerie/2003/lada-cracovia/images/lada002.jpg

Saimoz
26-01-2004, 23:09
http://213.25.241.67/fotogalerie/2003/lada-cracovia/images/lada002.jpg


:buhaha: :buhaha: :buhaha:

i nie mam nic wiecej do dodania :+:

marecki
26-01-2004, 23:30
http://139.78.10.151/fark/showthread.php.html 8- :oho:

Nazgul
26-01-2004, 23:36
http://www.ee.pw.edu.pl/~suskik/gg.txt
:rotfl: :rotfl: :rotfl:

to jakas sciema

Autentyk.

marecki
26-01-2004, 23:38
http://www.pressdisplay.com/pressdisplay/viewer.aspx

8-

miazga :]

szkoda ,ze z Polski jest tylko Wyborcza :/

Sharn
27-01-2004, 00:24
http://213.25.241.67/fotogalerie/2003/lada-cracovia/images/lada002.jpg

Tak jak ich ziomale chopcy z miasta... :buhaha: :rotfl:

legart
27-01-2004, 10:50
Dwoch mocno posunietych w latach emerytow:
- Ty.... Pamietasz?... Jak w 1914 stalismy w okopach nad granica austriacka?...
- Noooo.....
- I, pamietasz... dawali nam takie pigulki... Zeby nam sie kobiet nie chcialo....
- Noooo... I co?
- Ty... CHYBA ZACZYNAJA DZIALAC!


Wnuczka pyta babci:
- Babciu, wierzysz w horoskopy?
- Ależ skąd wnusiu, my lwy jesteśmy w tym miesiącu bardzo nieufne.

legart
27-01-2004, 10:52
http://213.25.241.67/fotogalerie/2003/lada-cracovia/images/lada002.jpg


8- :buhaha: :buhaha: lubie takie fotki z cyklu z archiwum kibica :rotfl:

c_zary
27-01-2004, 13:13
Jak ktos lubi sie podkurwic to polecam ta wersje pingwina:
http://rzut-pingwinem.prv.pl/

*PRZEMO*
27-01-2004, 13:20
Rodzaje warszawskich kierowców
>
>
> Jeśli wybierasz się do stolycy jedną z polskich "autostrad" to warto
> się dobrze przygotować na to, co może Cię tam spotkać. A mogą to być na
> przykład niespotykane nigdzie indziej skoczki, tramawajarze czy wizażystki
> oraz inne typy kierowców.
>
> SKOCZKI - wyróżnia ich technika polegająca na zmianie pasa ruchu co
> najmniej raz na odcinku pięćdziesięciu przejechanych metrów przy
> utrzymywaniu maksymalnej prędkości. Wybór pasa zależy od aktualnej
sytuacji
> na drodze. Mistrzowie tego typu jazdy mogą się poszczycić osiągnięciem
celu
> szybciej o ponad pół minuty od innych kierowców pokonujących np. trasę
> Ursynów - Bielany. Rekord ten został odnotowany w godzinach szczytu,
bowiem
> poza szczytem różnica potrafi przekraczać minutę.
>
> CICHOCIEMNI, których można nazwać również ENERGOOSZCZĘDNYMI - ten
styl
> jazdy umożliwia kierującemu samochodem absolutne skoncentrowanie się na
> obsłudze kierownicy i przekładni zmiany biegów. Dłonie tego typu kierowców
> nie są absorbowane tak zbędną czynnością, jak uruchamianie
> włącznika kierunkowskazów. Dodatkowym efektem wspomnianego stylu
jest
> dostarczanie innym użytkownikom drogi zwiększonej dawki emocji.Szczególnie
> ma to miejsce przy raptownym skręcie w przecznicę lub nagłej zmianie pasa
> przez "energooszczędnego", czemu towarzyszy pełne ekspresji trąbienie
innych
> kierowców.
>
> PCHACZE - bardzo "dydaktyczna" technika jazdy, pozwalająca
eliminować
> z lewego pasa ruchu tych kierowców, którzy przekraczają dozwoloną prędkość
> tylko o 20-30 km na godzinę, a więc absolutnie nie spełniają warszawskich
> norm. Jazda tą techniką polega na maksymalnie bliskim podjechaniu do
> zawalidrogi i za pomocą klaksonu, przemiennie z mruganiem długimi
światłami,
> zwróceniu mu uwagi, że ma zjechać lub osiągnąć prędkość dźwięku. Nie ma
> znaczenia, iż "strofowany" pojazd sygnalizuje zamiar skrętu w lewo,
> ewentualnie znajduje się w jednopasmowym tunelu. Powołaniem "pchacza" jest
> totalna walka z zatorami w naszym mieście.
>
>
> KOLARZE - sposób podobny do jazdy cyklisty w peletonie, trzymającego
> się "kółka" poprzednika. W realiach automobilowych jest to utrzymywanie
> możliwie minimalnej odległości od tylnego zderzaka pojazdu
poprzedzającego.
> Zachodzi domniemanie, że ideą przewodnią warszawskich "kolarzy" jest
> oszczędność coraz droższego paliwa. Ich pojazdy znacznie łatwiej pokonują
> opór powietrza, znajdując się za zasłoną poprzedzających. Tak prowadzą
swoje
> bolidy kierowcy Formuły 1, wyczekując odpowiedniego momentu, aby
wyprzedzić
> rywala na torze.
>
> CZOŁGIŚCI - niezwykle ekscytująca jazda, możliwa tylko zimą, przy
> opadach śniegu i mrozie. Ci, którzy marzą, by poprowadzić czołg, osiągają
> tego substytut, odgarniając wąski pasek szadzi z przedniej szyby
(najlepiej
> wyłącznie z jej kawałeczka przed kierowcą). Ze względu na widoczność daje
to
> wrażenie, iż jest się mechanikiem T-34, bowiem prawie cały pojazd, a więc
> również reflektory, lampy kierunkowskazów, boczne lusterka, pokrywa
puchowy
> śniegu tren lub szron.
>
> WYPRZEDZACZE - sposób jazdy polegający na niepohamowanej potrzebie
> wyprzedzenia wszystkiego i w każdych warunkach. Niestety, nie wszyscy,
> którym instynkt nakazuje wyprzedzać za wszelką cenę, dysponują odpowiednim
> zapleczem technicznym. Czasami z pomocą przychodzi natura, co można było
> obserwować w miniony poniedziałek, 11 stycznia, gdy warszawskie jezdnie
> zamieniły się w lodowisko. Wtedy to niektórzy kierowcy nawet leciwych
> "maluchów" zostawiali w tyle także mercedesy wysokiej klasy, mknąc
> "osiemdziesiątką" w śliską dal.
>
> ANGLICY - reprezentanci tego stylu to pełni kontestatorzy
> obowiązujących u nas przepisów zupełnie nieprzystających do realiów
> panujących na ulicach. Czy jest np. sens oczekiwać w kilometrowym korku na
> skręt w prawo, znajdując się na dwukierunkowej jezdni? "Anglik" się nie
> zawaha i wykorzysta do pokonania zatłoczonego traktu jej lewy pas. Jazdę
pod
> prąd charakteryzuje szybkość charta i zaciekłość buldoga. Nadjeżdżający z
> naprzeciwka za swe kostyczne przyzwyczajenie do ruchu prawostronnego są
> ganieni klaksonem i mruganiem światłami.
>
> TRAMWAJARZE - celem tego stylu jazdy jest dbałość o to, aby nawet
poza
> godzinami szczytu reszta kierowców nie wybiła się z rytmu
korkowo-toczonego.
> Podstawowe cechy "tramwajarza" to awersja do przekroczenia nawet na Trasie
> Łazienkowskiej "pięćdziesiątki" i umiłowanie ponad wszystko lewego pasa. W
> tramwajarskim aucie zupełnie zbędne są lusterka wsteczne, a szyby, poza
> przednią, mogą być zasłonięte. Rasowy "tramwajarz" patrzy tylko do przodu
i
> nie reaguje zupełnie na to, co dzieje się po bokach i z tyłu, jest również
> nieczuły na sygnały dźwiękowe. Dodatkowo ma absolutną niechęć do użycia
> biegu wstecznego, co daje niesamowite efekty przy parkowaniu. Na temat
> "tramwajarzy" warszawscy kierowcy mają wiele do powiedzenia...
>
> LEŻAKI - to nazwa reprezentantów nie konkretnej techniki, a postawy.
> Jej kanon stanowi położenie siedzenia w aucie i przyjęcie maksymalnie
> horyzontalnej pozycji przez kierowcę. Być może wynika to z chęci
podziwiania
> stołecznej architektury od czwartego piętra wzwyż lub nieba nad miastem.
> Możliwe, że pozycja ta jest spowodowana niechęcią do widoku zatłoczonych i
> dziurawych ulic. Przyczyny mogą być różne.
>
> MELOMANI - dbają o to, aby również inne auta znajdujące się przy
nich
> doznawały pozytywnych wibracji, charakteryzujących się drganiem karoserii.
> Niektórzy melomani rezygnują z możliwości przewozu pasażerów na tylnym
> siedzeniu, by zamontować tam głośniki wielkości małej pralki
automatycznej.
> Wszystko po to, żeby obdarować dobrem kulturowym jak najszerszy krąg ludzi
> siedzących w blaszanych pudłach.
>
> WIZAŻYSTKI AUTOMOBILISTKI - gdyby były rozgrywane mistrzostwa świata
w
> rajdach połączonych z dokonywaniem samochodowego makijażu przez kierowcę,
> palmę pierwszeństwa przyznano by warszawskim damom.
>
> FIRMOWCY - żadne kontrolowane strefy zgniotu, abeesy, poduszki
> powietrzne nie dają takiej gwarancji bezpieczeństwa i swobody jazdy jak
> nawet najmniejsze auto opatrzone firmowym logo i kratką świadczącą o jego
> roboczym przeznaczeniu. Umiłowanie dobra pod postacią prywatnego wozu jest
> wśród warszawiaków na tyle duże, że nie ryzykują konfrontacji i prób sił z
> kierowcami prowadzącymi firmowe pojazdy. Prywatna większość wychodzi z
> założenia, że jeśli tamci prowadzą nie swoje pojazdy, to im na nich nie
> zależy. Najczęściej mają rację, tym bardziej że takie auta posiadają
> zazwyczaj pełne ubezpieczenia. Kierowcy "firmówek" jeżdżą z reguły bardzo
> szybko, a w razie czego tłumaczą się przed swymi szefami, że korki,
> ciasnota, a robotę chcieli wykonać na czas.
>
> PRAWICOWCY - domeną tej grupy kierowców jest prawy pas. Filozofia
> jazdy opiera się na założeniu, że tam, gdzie najwolniej, tam najszybciej.
> Hołdując tej zasadzie, mkną z zawrotnymi prędkościami, na chwilę tylko
> wpadając (dla wyprzedzenia) na środkowy pas, gdy jakiś wolnoślad zablokuje
> im drogę. W przypadku korka skwapliwie korzystają z
> alternatywnych dróg, jak trawnik lub chodnik. Szczególnym miejscem
> nasilenia się "odchylenia prawicowego" jest most Grota-Roweckiego i Trasa
> Toruńska na bródnowskim odcinku. Z przyczyn obiektywnych jest to grupa
> kierowców najbardziej nękana mandatami przez warszawską drogówkę.
>
>
>
> hasło na dziś:
> Pamięć miał fotograficzną, ale nie zawsze miał film


A ty jakim kierowcą jesteś? :>

Dżon Łejn
27-01-2004, 13:40
Jak ktos lubi sie podkurwic to polecam ta wersje pingwina:
http://rzut-pingwinem.prv.pl/



po ok 30 sek. 6,4m :>

Mazi
27-01-2004, 19:49
>Murzyn i biały stoją na brzegu rzeki. Biały przechwala się: >- Wiesz, ja to mam takiego czułego, że mógłbym nim zmierzyć >temperaturę >wody. >- To zmierz - podpuszcza go Murzyn. >Biały wyciąga, wkłada do wody, trzyma w niej dwie minuty, po >czym >mówi z >triumfem w głosie: >- Temperatura wody wynosi 25 stopni! >Murzyn na to ściągnął spodnie, włożył swojego do wody i po >chwili mówi: >- Rzeczywiście, temperatura wody wynosi 25 stopni, a głębokość >1.6 >metra...

Zajacc
27-01-2004, 21:20
Nie wiem czemu tego wczesniej juz nie wkleilem... no wiec zaczynamy:

http://mp3.wp.pl/p/strefa/artysta/250.html

Po prostu Karczoh... polecam takie hity jak "Gwizdne Wojny". "Jeden dzien z zycia fana dyskotek (Gładki)", "Radio Marian" czy "Teleturniej 'jedz po wszystko'...

jadymy dalej:

http://www.prowokator.com

i

http://www.edi800.org

Klasyka w swojej dziedzinie... Szczegolnie polecam "Bolem Lolem i Golem", "Kmieciu trójeczka" i całą reszte....

Są to mp3 niezbędne do prawidłowego rozwoju każdego dziecka... te mp3 kształtują umysły dzisiejszej młodzieży!

Ostrzegam, że trzeba mieć specyficzne poczucie humoru...

"Serwus czopy!"

Porter
27-01-2004, 21:20
Rodzaje warszawskich kierowców
>
>
> Jeśli wybierasz się do stolycy jedną z polskich "autostrad" to warto
> się dobrze przygotować na to, co może Cię tam spotkać. A mogą to być na
> przykład niespotykane nigdzie indziej skoczki, tramawajarze czy wizażystki
> oraz inne typy kierowców.
>
> SKOCZKI - wyróżnia ich technika polegająca na zmianie pasa ruchu co
> najmniej raz na odcinku pięćdziesięciu przejechanych metrów przy
> utrzymywaniu maksymalnej prędkości. Wybór pasa zależy od aktualnej
sytuacji
> na drodze. Mistrzowie tego typu jazdy mogą się poszczycić osiągnięciem
celu
> szybciej o ponad pół minuty od innych kierowców pokonujących np. trasę
> Ursynów - Bielany. Rekord ten został odnotowany w godzinach szczytu,
bowiem
> poza szczytem różnica potrafi przekraczać minutę.
>
> CICHOCIEMNI, których można nazwać również ENERGOOSZCZĘDNYMI - ten
styl
> jazdy umożliwia kierującemu samochodem absolutne skoncentrowanie się na
> obsłudze kierownicy i przekładni zmiany biegów. Dłonie tego typu kierowców
> nie są absorbowane tak zbędną czynnością, jak uruchamianie
> włącznika kierunkowskazów. Dodatkowym efektem wspomnianego stylu
jest
> dostarczanie innym użytkownikom drogi zwiększonej dawki emocji.Szczególnie
> ma to miejsce przy raptownym skręcie w przecznicę lub nagłej zmianie pasa
> przez "energooszczędnego", czemu towarzyszy pełne ekspresji trąbienie
innych
> kierowców.
>
> PCHACZE - bardzo "dydaktyczna" technika jazdy, pozwalająca
eliminować
> z lewego pasa ruchu tych kierowców, którzy przekraczają dozwoloną prędkość
> tylko o 20-30 km na godzinę, a więc absolutnie nie spełniają warszawskich
> norm. Jazda tą techniką polega na maksymalnie bliskim podjechaniu do
> zawalidrogi i za pomocą klaksonu, przemiennie z mruganiem długimi
światłami,
> zwróceniu mu uwagi, że ma zjechać lub osiągnąć prędkość dźwięku. Nie ma
> znaczenia, iż "strofowany" pojazd sygnalizuje zamiar skrętu w lewo,
> ewentualnie znajduje się w jednopasmowym tunelu. Powołaniem "pchacza" jest
> totalna walka z zatorami w naszym mieście.
>
>
> KOLARZE - sposób podobny do jazdy cyklisty w peletonie, trzymającego
> się "kółka" poprzednika. W realiach automobilowych jest to utrzymywanie
> możliwie minimalnej odległości od tylnego zderzaka pojazdu
poprzedzającego.
> Zachodzi domniemanie, że ideą przewodnią warszawskich "kolarzy" jest
> oszczędność coraz droższego paliwa. Ich pojazdy znacznie łatwiej pokonują
> opór powietrza, znajdując się za zasłoną poprzedzających. Tak prowadzą
swoje
> bolidy kierowcy Formuły 1, wyczekując odpowiedniego momentu, aby
wyprzedzić
> rywala na torze.
>
> CZOŁGIŚCI - niezwykle ekscytująca jazda, możliwa tylko zimą, przy
> opadach śniegu i mrozie. Ci, którzy marzą, by poprowadzić czołg, osiągają
> tego substytut, odgarniając wąski pasek szadzi z przedniej szyby
(najlepiej
> wyłącznie z jej kawałeczka przed kierowcą). Ze względu na widoczność daje
to
> wrażenie, iż jest się mechanikiem T-34, bowiem prawie cały pojazd, a więc
> również reflektory, lampy kierunkowskazów, boczne lusterka, pokrywa
puchowy
> śniegu tren lub szron.
>
> WYPRZEDZACZE - sposób jazdy polegający na niepohamowanej potrzebie
> wyprzedzenia wszystkiego i w każdych warunkach. Niestety, nie wszyscy,
> którym instynkt nakazuje wyprzedzać za wszelką cenę, dysponują odpowiednim
> zapleczem technicznym. Czasami z pomocą przychodzi natura, co można było
> obserwować w miniony poniedziałek, 11 stycznia, gdy warszawskie jezdnie
> zamieniły się w lodowisko. Wtedy to niektórzy kierowcy nawet leciwych
> "maluchów" zostawiali w tyle także mercedesy wysokiej klasy, mknąc
> "osiemdziesiątką" w śliską dal.
>
> ANGLICY - reprezentanci tego stylu to pełni kontestatorzy
> obowiązujących u nas przepisów zupełnie nieprzystających do realiów
> panujących na ulicach. Czy jest np. sens oczekiwać w kilometrowym korku na
> skręt w prawo, znajdując się na dwukierunkowej jezdni? "Anglik" się nie
> zawaha i wykorzysta do pokonania zatłoczonego traktu jej lewy pas. Jazdę
pod
> prąd charakteryzuje szybkość charta i zaciekłość buldoga. Nadjeżdżający z
> naprzeciwka za swe kostyczne przyzwyczajenie do ruchu prawostronnego są
> ganieni klaksonem i mruganiem światłami.
>
> TRAMWAJARZE - celem tego stylu jazdy jest dbałość o to, aby nawet
poza
> godzinami szczytu reszta kierowców nie wybiła się z rytmu
korkowo-toczonego.
> Podstawowe cechy "tramwajarza" to awersja do przekroczenia nawet na Trasie
> Łazienkowskiej "pięćdziesiątki" i umiłowanie ponad wszystko lewego pasa. W
> tramwajarskim aucie zupełnie zbędne są lusterka wsteczne, a szyby, poza
> przednią, mogą być zasłonięte. Rasowy "tramwajarz" patrzy tylko do przodu
i
> nie reaguje zupełnie na to, co dzieje się po bokach i z tyłu, jest również
> nieczuły na sygnały dźwiękowe. Dodatkowo ma absolutną niechęć do użycia
> biegu wstecznego, co daje niesamowite efekty przy parkowaniu. Na temat
> "tramwajarzy" warszawscy kierowcy mają wiele do powiedzenia...
>
> LEŻAKI - to nazwa reprezentantów nie konkretnej techniki, a postawy.
> Jej kanon stanowi położenie siedzenia w aucie i przyjęcie maksymalnie
> horyzontalnej pozycji przez kierowcę. Być może wynika to z chęci
podziwiania
> stołecznej architektury od czwartego piętra wzwyż lub nieba nad miastem.
> Możliwe, że pozycja ta jest spowodowana niechęcią do widoku zatłoczonych i
> dziurawych ulic. Przyczyny mogą być różne.
>
> MELOMANI - dbają o to, aby również inne auta znajdujące się przy
nich
> doznawały pozytywnych wibracji, charakteryzujących się drganiem karoserii.
> Niektórzy melomani rezygnują z możliwości przewozu pasażerów na tylnym
> siedzeniu, by zamontować tam głośniki wielkości małej pralki
automatycznej.
> Wszystko po to, żeby obdarować dobrem kulturowym jak najszerszy krąg ludzi
> siedzących w blaszanych pudłach.
>
> WIZAŻYSTKI AUTOMOBILISTKI - gdyby były rozgrywane mistrzostwa świata
w
> rajdach połączonych z dokonywaniem samochodowego makijażu przez kierowcę,
> palmę pierwszeństwa przyznano by warszawskim damom.
>
> FIRMOWCY - żadne kontrolowane strefy zgniotu, abeesy, poduszki
> powietrzne nie dają takiej gwarancji bezpieczeństwa i swobody jazdy jak
> nawet najmniejsze auto opatrzone firmowym logo i kratką świadczącą o jego
> roboczym przeznaczeniu. Umiłowanie dobra pod postacią prywatnego wozu jest
> wśród warszawiaków na tyle duże, że nie ryzykują konfrontacji i prób sił z
> kierowcami prowadzącymi firmowe pojazdy. Prywatna większość wychodzi z
> założenia, że jeśli tamci prowadzą nie swoje pojazdy, to im na nich nie
> zależy. Najczęściej mają rację, tym bardziej że takie auta posiadają
> zazwyczaj pełne ubezpieczenia. Kierowcy "firmówek" jeżdżą z reguły bardzo
> szybko, a w razie czego tłumaczą się przed swymi szefami, że korki,
> ciasnota, a robotę chcieli wykonać na czas.
>
> PRAWICOWCY - domeną tej grupy kierowców jest prawy pas. Filozofia
> jazdy opiera się na założeniu, że tam, gdzie najwolniej, tam najszybciej.
> Hołdując tej zasadzie, mkną z zawrotnymi prędkościami, na chwilę tylko
> wpadając (dla wyprzedzenia) na środkowy pas, gdy jakiś wolnoślad zablokuje
> im drogę. W przypadku korka skwapliwie korzystają z
> alternatywnych dróg, jak trawnik lub chodnik. Szczególnym miejscem
> nasilenia się "odchylenia prawicowego" jest most Grota-Roweckiego i Trasa
> Toruńska na bródnowskim odcinku. Z przyczyn obiektywnych jest to grupa
> kierowców najbardziej nękana mandatami przez warszawską drogówkę.
>
>
>
> hasło na dziś:
> Pamięć miał fotograficzną, ale nie zawsze miał film


A ty jakim kierowcą jesteś? :>
:+:

takich kierowców jak w Sto(L)ycy to nie ma nigdzie w Polsce :fu:

ems
28-01-2004, 01:57
moim zdaniem radomscy i krakowscy sa jeszcze gorsi

grom83
28-01-2004, 05:56
Dalsze rozmowy Karolinki:

http://strony.aster.pl/amanek/karolai1sesja.html
http://strony.aster.pl/amanek/k.txt
http://strony.aster.pl/amanek/ostatnia.html
:rotfl:

Fester
28-01-2004, 09:23
moim zdaniem radomscy i krakowscy sa jeszcze gorsi


hehe radomscy sa najlepsi ;] szczegolnie na rondach :)))


a co do Warszawskich kierowcow to nie sa tacy zli... ostatnio duzo sie zmienilo bardzo wzrosla kultura jazdy... chociaz nadal lewy pas jest najolniejszy ;/

no ale to juz inny temat :)

Sharn
28-01-2004, 10:02
http://www.edi800.org

Mój ziomuś w tym uczestniczy. Nie jest całkiem normalny. Robił nam sektorówkę na derby. :)

Q_(L)
28-01-2004, 10:40
Blondzia kupiła sobie sportowy wózek, jakieś Porshe czy coś. Już na pierwszej przejażdżce zajechała drogę wielkiej ciężarówie. Pisk opon... dym z pod kół, wziuuu... trzask, prask, pierdut! i naczepa w rowie... Porszak zdążył szczęśliwie wyhamować, za kółkiem siedzi zblazowana blondzia typu "no co, przecież nic się nie stało". Z kabinki Scanii wygramolił się mocno wkurwiony szofer, wyciągnał z kieszeni kawałek kredy i narysował kółko na asfalcie. Następnie wyciągnął blondzie, postawił w tym kółku i krzyczy:
- Stój tu pokrako i nie ruszaj się stąd!
Blondzia staneła posłusznie, a facet zabrał się za demolkę w porszaku.
Wyrwał drzwi, przednie fotele wyciepał do rowu, ogląda się za siebie... blondzia nic, stoi i się uśmiecha...
- Czekaj no cholero... - pomyślał facet wyciągając majcher. Spruł dokładnie tapicerkę, podziurawił opony, ogląda się za siebie, blondzia hihoce...
- Zaraz cię jeszcze bardziej rozbawię... - facet poleciał po kanistrer, oblał porszaka i podpalił grata. Wraca do blondzi, a ta wciąż stoi, tylko buźka jej śmieje:
- Hihi.. haha.. hihiii..
- No i co w tym takiego śmiesznego?
- Hihi...a bo jak pan nie patrzył, to ja wyskakiwałam z tego kółka, hihi!...

dyha
28-01-2004, 10:44
Dalsze rozmowy Karolinki:

http://strony.aster.pl/amanek/karolai1sesja.html
http://strony.aster.pl/amanek/k.txt
http://strony.aster.pl/amanek/ostatnia.html
:rotfl:

:rotfl: niezla jest , yntelygentna :D



probowalem zagadc na gadu , ale sie nei odzywa :D

dyha
28-01-2004, 10:47
Młoda dziewczyna jedzie tramwajem, trzymając na kolanach psa. Punk siedzący naprzeciwko niej, mówi:
- Wiesz co, laluniu? Chciałbym być na miejscu tego szczeniaka!
- Nie wiem, czy byłbyś z tego zadowolony. Jadę z nim do weterynarza, żeby go wykastrował.

Na ławce w parku siedzą przytuleni do siebie skin i skinówa. W pewnym momencie ona mówi:
- Tak bardzo cię kocham...
- Dlaczego?
- Ponieważ jesteś inny niż wszyscy skini.
- Przesadzasz! - mówi skin i przygładza swój włosek spadający na czoło.


- Jeśli skin narozrabia, to czy można go wytargać za uszy?
- Można, ale w żadnym wypadku nie można go wytargać za włosy.


Punk Franek radzi się swojej dziewczyny:
- Powiedz, co mam robić? Uprałem skarpetki i tak mi się zbiegły, że nie wchodzą na moje nogi.
- Powinieneś umyć również nogi.

Beny
28-01-2004, 11:57
Jak zrobić salatke z buraków?
Wrzucić granat do BMW.

Kto to jest kawaler?
To ktoś, kto codziennie do pracy przychodzi z innej strony...

Kto to jest mąż?
Zastępca kochanka do spraw finansowo-gospodarczych.

Dlaczego mleko zawiera tłuszcz?
Żeby nie skrzypiało podczas dojenia

Po co produkuje się białą czekoladę?
Żeby murzynek też mógł się upieprzyć...

Jaka jest różnica między weselem, a pogrzebem ?
Na pogrzebie jest o jednego pijanego mniej.

Kiedy Eskimos wie, że zima jest naprawdę siarczysta?
Jak mu się psy łamią na zakręcie.

Czym sie różni mąż od dyrektora?
Tym że dyrektor wie że ma zastępcę a mąż nie...

Który z dwóch łysych jest bardziej łysy?
Ten,który ma większą głowę

W ilu wypadkach można pić wódkę?
W dwóch: gdy jest zakąska i gdy jej nie ma.

Co zrobi żaba uderzona dziesięciokilowym młotkiem z siłą paru tysięcy > niutonów?
Będzie uciekać równomiernie we wszystkich kierunkach.

Nova
28-01-2004, 12:24
Blondzia kupiła sobie sportowy wózek, jakieś Porshe czy coś. Już na pierwszej przejażdżce zajechała drogę wielkiej ciężarówie. Pisk opon... dym z pod kół, wziuuu... trzask, prask, pierdut! i naczepa w rowie... Porszak zdążył szczęśliwie wyhamować, za kółkiem siedzi zblazowana blondzia typu "no co, przecież nic się nie stało". Z kabinki Scanii wygramolił się mocno wkurwiony szofer, wyciągnał z kieszeni kawałek kredy i narysował kółko na asfalcie. Następnie wyciągnął blondzie, postawił w tym kółku i krzyczy:
- Stój tu pokrako i nie ruszaj się stąd!
Blondzia staneła posłusznie, a facet zabrał się za demolkę w porszaku.
Wyrwał drzwi, przednie fotele wyciepał do rowu, ogląda się za siebie... blondzia nic, stoi i się uśmiecha...
- Czekaj no cholero... - pomyślał facet wyciągając majcher. Spruł dokładnie tapicerkę, podziurawił opony, ogląda się za siebie, blondzia hihoce...
- Zaraz cię jeszcze bardziej rozbawię... - facet poleciał po kanistrer, oblał porszaka i podpalił grata. Wraca do blondzi, a ta wciąż stoi, tylko buźka jej śmieje:
- Hihi.. haha.. hihiii..
- No i co w tym takiego śmiesznego?
- Hihi...a bo jak pan nie patrzył, to ja wyskakiwałam z tego kółka, hihi!...
:buhaha: :buhaha: :buhaha:

Glaca
28-01-2004, 13:05
Help Majkiel ;)


http://www.zooass.com/games/neverland/neverland.swf

Włóczykij
28-01-2004, 13:18
Zajacc wielkie dzieki za to ze dales link o EDIM800, to jest klasyka polskiej mlodziezy :rotfl: :rotfl: :buhaha: :buhaha:

MaxyM_
28-01-2004, 13:30
Help Majkiel ;)


http://www.zooass.com/games/neverland/neverland.swf

1860. 8)

Kempes
28-01-2004, 13:55
Help Majkiel ;)


http://www.zooass.com/games/neverland/neverland.swf

1860. 8)

3050

i tak za dużo skurczysynowi złapałem :>

kozer
28-01-2004, 14:18
http://www.j0k3r.neostrada.pl/dziadzia.mp3

Fester
28-01-2004, 14:50
moze bylo:


Jedzie Miller służbową Lancią z kierowcą przez wioski nagle -
łubu du potrącili świnie...
Premier mówi do kierowcy:
- Idź to pewno z tamtego gospodarstwa ta świnia, powiedz, że
dostaną za nią odszkodowanie od rządu...
No to poszedł kierowca...
Po dwóch godzinach czekania Leszek patrzy, a kierowca wraca
napruty: flaszka w ręce, koszula z rozporka wystaje...
- Co się stało? - pyta premier
- Panie premierze poszedłem tam, a gospodarz postawił flaszkę , druga
dał do domu, żona zrobiła pyszny obiad,
a jego 18 letnia córka tak mi dogodziła, że nigdy w zyciu tak nie miałem
- To co im powiedziałeś ?- pyta Miller
- A wszedłem i powiedziałem: Jestem kierowcą Millera ...zabiłem świnię.

*PRZEMO*
28-01-2004, 19:03
Czyli mądrości Forresta Gumpa Błędem jest samemu się strzyc

Bywają chwile, kiedy nie można słuchać głosu rozsądku.

Cokolwiek robisz, staraj się mieć powód.

Czasem czujesz, że na Twoich barkach spoczywa wielkie brzemię. I czasem rzeczywiście spoczywa.

Czasem życie to jedna wielka kloaka, więc dla dobra wszystkich za bardzo się nie wierć.

Dwie dobre rady: nie maluj sam domu i nie przestawiaj mebli.

Fajnie być idiotą, zwłaszcza jak nikt nie patrzy.

Głupi ten, kto głupio robi!!!

Ignorancja, to klucz do życia. Ignorant wszystkiemu się dziwi.

Jak masz wpaść w gówno po pachy, to się jakoś ratuj - choćbyś miał się na tym przejechać.

Jak się urodzisz pod nieszczęśliwą gwiazdą, to Ci zawsze będzie świecić w tyłek - nawet wtedy gdy siedzisz.

Jak widzisz kolejkę, stań w niej. Co Ci szkodzi.

Jedno wam powiem: Życie idioty to nie bułka z masłem.

Jedz zupę powoli. Bo Ci się zrobi powódź w brzuchu.

Jeśli chcesz być lubiany, nie znęcaj się nad dziećmi i nie migaj się na boisku.

Jeśli chcesz nosić kapelusz, noś go we własnych czterech ścianach.

Jeśli jesteś na przedzie, morda w kubeł i nie daj się wyprzedzić.

Jeśli już musisz płakać, płacz w samotności i uwiń się z tym szybko.

Jeśli ktoś Ci zarzuca apatię i ignorancję, odpowiedz: "Może... Nie wiem... Gówno mnie to obchodzi".

Jeśli musisz się odlać, to nie gadaj, tylko lej. Potem może nie być czasu.

Jeśli nie potrafisz śpiewać ładnie, śpiewaj głośno.

Jeździj pociągiem - ale tylko pod warunkiem, że nie musisz być nigdzie na czas.

Jeżeli nie wiesz, co to jest - nie jedz tego.

Każdemu własna kupa ładnie pachnie, ale nie daj się zwieść.

Kiedy idziesz do ZOO, zawsze bierz z sobą coś dla zwierząt - nawet jeżeli wszędzie wiszą tabliczki z napisem "NIE KARMIĆ...". Na pewno nie powiesiły ich zwierzęta.

Kiedy jest Ci tak źle, że już gorzej być nie może, zacznij się walić kijem po nodze. Kiedy przestaniesz, od razu poczujesz się lepiej.

Ludzie, którym lepiej się nie odszczekiwać:1. Nauczyciel,2. Sierżant w wojsku.3. Policjant,4. Własna mama.

Ludzie twierdzą, że Ziemia jest okrągła. Ale jak nie chcesz, wcale nie musisz im wierzyć.

Możesz marzyć o niebieskich migdałach, ale lepiej nie rzucaj roboty.

Nastaw się na to, że życie da Ci dupę. Tylko nie nadstawiaj się za często.

Nawet jeżeli jesteś idiotą, staraj się nie być głupi.

"NIE" - to bardzo wymowne słowo.

Nie bój się ryzyka. Rocky zaryzykował i patrz, jaką zrobił karierę.

Nie dowierzaj prasie. Więcej się dowiesz mając oczy i uszy otwarte.

Nie graj na fortepianie z marmoladą na palcach. Nie graj na saksofonie z marmoladą w ustach.

Nie graj w kości, jeśli są okrągłe.

Nie kupuj rzeczy, na które Cię nie stać - chyba że nie możesz im się oprzeć.

Nie liż niczego, co się klei do języka.

Nie oczekuj od innych pomocy. Jeśli pomogą, to dobrze. Jeśli nie, to nie becz.

Nie parkuj wozu przy tabliczce: "Miejsce zarezerwowane dla zastępcy szeryfa".

Nie próbuj nikogo prześcignąć, kiedy masz na nogach sandały.

Nie ssij palca. Ani swojego, ani tym bardziej cudzego.

Nie szukaj wymówek, chyba że musisz.

Nie ufaj człowiekowi, który mówi, że w życiu nie wypił kropli alkoholu.

Nie ufaj zbytnio temu, kto twierdzi, że chce nakręcić o Tobie film.

Nie upijaj się przy obcych.

Nie wpadniesz w tarapaty, jeżeli będziesz trzymał język za zębami.

Nie wylewaj łez nad półtłustym mlekiem.

Nigdy nie bij się z kimś, kto ma mordę zbója.

Nigdy nie mieszaj wody z czekoladą.

Pamiętaj: jak Ci dziś ktoś liże dupę, jutro może chcieć ją ugryźć.

Pilnuj, żeby Twój wykrywacz bzdur był zawsze na chodzie.

Po co masz tracić energię ? Nie szukaj kłopotów. Prędzej czy później same Cię znajdą.

Praca to przekleństwo klasy pijącej, więc nie pracuj - chyba, że musisz.

Staraj się nie mieć nic na własność. Jeśli masz od kogo, to pożyczaj nawet buty.

Staraj się nie spieprzyć roboty. Niektórych to ucieszy, pozostałych zdziwi.

Staraj się pamiętać swój numer telefonu.

Większość ludzi, póki ma usta zamknięte, nie sprawia wrażenia głupków.

W miejscach publicznych staraj się nie zwracać na siebie uwagi: nie klnij, nie wrzeszcz, nie sikaj, i nie rzygaj, bo ręczę Ci, że wpadniesz w tarapaty.

Wszystko polewaj sosem Tabasco. Jest tak ostry, że oszczędzisz na jedzeniu.

Wystrzegaj się ludzi, którzy mają de w nazwisku. Albo won.

Zawsze bądź dobry dla mamy.

Zawsze dziękuj, nawet jeśli nie masz za co.

Zawsze miej przy sobie tyle forsy, żebyś mógł zadzwonić z automatu i skorzystać z kibla.

Zawsze staraj się postępować jak należy - chyba że sumienie Ci nie pozwala.

Złapiesz więcej much na miód niż na ocet, ale jeszcze więcej na smród - jeżeli w ogóle bawi Cię łapanie much.

Żebrak tylko tym różni się od Ciebie, że nie ma pieniędzy. Daj mu kilka miedziaków.

Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz co dostaniesz.

Życie jest jak sprężyna. Im bardziej wyskoczysz do przodu, tym mocniej odskoczysz w tył. Więc lepiej nie podskakuj.


PRAWO MURPHY'EGO

Jeżeli coś może się nie udać, to się nie uda.

Uzupełnienie:
Nic nie jest takie proste jak się wydaje.
Wszystko zabiera znacznie więcej czasu, niż by się wydawało.
Jeżeli istnieje prawdopodobieństwo, że coś może pójść źle, to na pewno będzie to właśnie to, co spowoduje największe szkody.
Jeżeli przewidzisz cztery możliwe sytuacje, w których coś może się nie udać i zdołasz je obejść, natychmiast wyłoni się piąta.
Sprawy pozostawione samym sobie mają tendencję, aby zmieniać się ze złych na jeszcze gorsze.
Zawsze, kiedy masz właśnie coś zrobić, okazuje się, że najpierw musisz zrobić coś innego.
Każde rozwiązanie rodzi nowe problemy.
Głupcy są tak pomysłowi, że niemożliwe jest stworzenie czegoś, z czym każdy głupi by sobie nie poradził.
Natura jest zawsze po stronie ukrytych wad.
Matka Natura jest suką.

FILOZOFIA MURPHY'EGO

Uśmiechnij się ... jutro będzie gorzej.

STAŁA MURPHY'EGO

Rzeczy ulegają zniszczeniu wprost proporcjonalnie do swej wartości.

REWIZJA ILOŚCIOWA PRAWA MURPHY'EGO

Wszystkie sprawy biorą w łeb jednocześnie.

KOMENTARZE HILLA NA TEMAT PRAWA MURPHY'EGO

Jeśli masz wiele do stracenia, gdyby sprawy przyjęły zły obrót, powinieneś podjąć wszelkie możliwe środki, aby temu zaradzić.
Jeśli nie masz nic do stracenia odpręż się.
Jeśli możesz wiele zyskać, odpręż się.
Jeśli to nie ma znaczenia, to nie ma znaczenia.

KOMENTARZ O'TOOLE'A DO PRAWA MURPHY'EGO

Murphy był optymistą.

SIÓDMY WYJĄTEK ZYMURY'EGO DO PRAWA MURPHY'EGO
Nieszczęścia zawsze idą parami.

POSTULAT BOLINGA
Nie martw się, jeśli czujesz się dobrze. Przejdzie ci.

OŚWIADCZENIE WHITE'A
Nie trać głowy...

KOMENTARZ OWENA DO OŚWIADCZENIA WHITE'A
...mogą chcieć cię o nią skrócić...

DODATEK BYRDA DO KOMENTARZA OWENA
...a chcieliby uniknąć długich poszukiwań.

PRAWO ILESA
Zawsze istnieje prostszy sposób.

Uzupełnienie:
Jeśli szukasz prostszego sposobu, zwłaszcza przez dłuższy czas, nie znajdziesz go.
Ilesowi też się to nie uda.

DRUGIE PRAWO CHISHOLMA
Jeśli wszystko idzie dobrze, na pewno wkrótce coś się nie uda.

Uzupełnienie:
Jeżeli wydaje się, że już nie może być gorzej - na pewno będzie.
Zawsze kiedy wydaje ci się, że będzie lepiej, to znaczy, ze coś przeoczyłeś.

TRZECIE PRAWO CHISHOLMA
Wszystko, co powiesz, zostanie przez innych ocenione zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.

Wnioski:
Jeśli wyjaśnisz sprawę tak jasno, że wykluczysz jakąkolwiek możliwość jej niezrozumienia, na pewno znajdzie się ktoś, kto i tak zrozumie cię opatrznie.
Jeśli zrobisz coś, o czym jesteś przekonany, że spotka się z ogólną aprobatą, zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie myślał inaczej.
Wszelkie wysiłki podjęte w celu wprowadzenia tego zamiaru w życie i tak spełzną na niczym.

PIERWSZE PRAWO SCOTTA
Wszystko, co idzie źle, sprawia wrażenie, że idzie dobrze.

DRUGIE PRAWO SCOTTA
Jeśli znajdziesz jakiś błąd i poprawisz go, to okaże się, że pierwsza wersja była poprawna.

Wniosek:
Po znalezieniu poprawki błędu niemożliwe będzie dopasowanie pierwotnej wielkości z powrotem do równania.

PIERWSZE PRAWO FINAGLE'A
Jeśli eksperyment działa, to znaczy, że coś musiało pójść źle.

DRUGIE PRAWO FINAGLE'A
Niezależnie od przewidywanego rezultatu eksperymentu, zawsze znajdzie się ktoś chętny do tego, aby:
błędnie go zinterpretować,
sfałszować lub
uwierzyć, że jest on wynikiem jego własnej ulubionej teorii.

TRZECIE PRAWO FINGLE'A
W każdym zbiorze danych liczba w najbardziej oczywisty sposób poprawna, nie wymagająca sprawdzenia, jest błędem.

Uzupełnienie:
Nikt, do kogo zwrócisz się o pomoc, nie zauważy tego.
Każdy nieproszony o radę, zauważy to natychmiast.

CZWARTE PRAWO FINAGLE'A
Jeśli już coś zawaliłeś, cokolwiek zrobisz, aby to naprawić, tylko pogorszysz sprawę.

ZASADY FINAGLE'A
Aby jak najlepiej poznać jakieś zjawisko, zanim przystąpi się do badania, najpierw trzeba je dogłębnie zrozumieć.
Zawsze rób notatki - to dowód, że pracujesz.
Najpierw narysuj wykres, a potem sporządź własną interpretację.
W przypadku jakichkolwiek wątpliwości, staraj się mimo wszystko brzmieć przekonywująco.
Eksperymenty powinny się powtarzać - wszystkie powinny zawodzić w ten sam sposób.
Nie wierz w cuda - licz na nie.

AKSJOMAT WINGO'A
Wszystkie Prawa Finagle'a można obejść, posiadłszy prostą sztukę działania bez myślenia.

PRAWO GUMPERSONA
Prawdopodobieństwo zdarzenia się czegoś jest odwrotnie proporcjonalne do jego porządalności.

PRAWO POSTĘPU ISSAWIEGO
Przebieg postępu: Większość spraw jednostajnie ulega pogorszeniu.
Ścieżka postępu: Skrót jest najdłuższą odległością między dwoma punktami.
Dialektyka postępu: Bezpośrednie działanie wywołuje bezpośrednią reakcję.
Tempo postępu: Społeczeństwo nie jest samochodem, lecz mułem... Za mocno naciskane, wierzgnie i zrzuci jeźdźca.

PIERWSZE PRAWO SODDA
Każde przedsięwzięcie napotyka na przeszkodę w postaci nieuświadomionej ingerencji jakiejś innej siły (ożywionej lub nieożywionej). Mimo to niektóre przedsięwzięcia można doprowadzić do końca, ponieważ siła ingerująca sama podejmuje przedsięwzięcie, a tym samym również podlega ingerencji.


DRUGIE PRAWO SODDA
Wcześniej czy później i tak musi nastąpić najgorszy z możliwych splotów okoliczności.


Uzupełnienie:
Każdy system musi być zaprojektowany w taki sposób, aby stawić czoła najgorszemu z możliwych splotów okoliczności.

PRAWO SIMONA
Wszystko złożone do kupy wcześniej czy później i tak się rozleci.

PRAWO RUDINA
W sytuacjach kryzysowych, które zmuszają ludzi do wyboru jednej spośród kilku możliwości, większość ludzi wybiera tę najgorszą.

TWIERDZENIE GINSBERGA
Nie możesz wygrać.
Nie możesz zremisować.
Nie możesz nawet wycofać się z gry.

KOMENTARZ FREEMANA NA TEMAT TWIERDZENIA GINSBERGA
Każdy główny nurt filozoficzny próbujący stworzyć złudzenie, że życie ma sens, opiera się na negacji jednego z Twierdzeń Ginsberga.

Mianowicie:
Kapitalizm oparty jest na założeniu, że można wygrać.
Socjalizm oparty jest na założeniu, ze można osiągnąć remis.
Mistycyzm oparty jest na założeniu, że można wycofać się z gry.

KOMENTARZ EHRMANA
Zanim nastąpi poprawa, będzie jeszcze gorzej.
Kto powiedział, że w ogóle nastąpi poprawa?

DRUGIE PRAWO TERMODYNAMIKI EVERITTA
Nieład w społeczeństwie stale wzrasta. Tylko nadzwyczaj ciężka praca może go zredukować w ograniczonym stopniu i zaprowadzić ograniczony porządek. Jednak i ten wysiłek zaowocuje wzrostem globalnego nieładu w społeczeństwie.

PRAWO TERMODYNAMIKI MURPHY?EGO
Pod naciskiem wszystko się pogarsza.

DRUGIE PRAWO EKOLOGII COMMONERA
Nic w przyrodzie nie ginie.

PRAWO PUDDERA
Wszystko co zaczyna się dobrze, źle się kończy.
Wszystko co zaczyna się źle, kończy się jeszcze gorzej.

TWIERDZENIE STOCKMAYERA
Jeśli coś wydaje się łatwe, jest trudne. Jeśli coś wydaje się trudne, jest całkowicie niewykonalne.

PRAWO HOWE'A
Każdy ma jakiś plan, który jest niewykonalny.

PRAWO WYNNE'A
Stagnacja ma tendencję wzrostową.

PIERWSZE PRAWO ROZWOJU SYSTEMÓW DYNAMICZNYCH
Po otwarciu puszki z robactwem, jedynym sposobem ponownego zamknięcia go, jest użycie większej puszki.

PRAWO STURGEONA
90% wszystkiego jest w stanie surowym.

PRAWO NIEWYPOWIADANIA
Jeśli wypowiesz coś dobrego ? na tym się skończy. Jeśli wypowiesz coś złego ? na pewno się spełni.

NIEZWROTNE PRAWA OCZEKIWAŃ
Negatywne oczekiwania rodzą negatywne wnioski. Pozytywne oczekiwania rodzą negatywne wyniki.

PRAWO BOOKERA
Odrobina działania warta jest tony abstrakcji.

PRAWA KLIPSTEINA
W odniesieniu do Inżynierii Ogólnej:
Jeżeli zgłosisz jakiś patent, zawsze okaże się, że ktoś już złożył podobny tydzień temu.
Stałość dat dostawy jest odwrotnie proporcjonalna do napiętości planu.
Wymiary wyrażane są zawsze za pomocą najmniej użytecznych terminów. Na przykład prędkość wyrażana jest w wiorstach na dwa tygodnie.
Każdy drut przycięty według miary, jest za krótki.

W odniesieniu do prototypowania i produkcji:
Tolerancje gromadzą się i zbiegają w punkcie maksymalnej trudności.
Jeśli w danym projekcie wymaganych jest n składników, to dostępnych będzie n-1.
Silnik obraca się zawsze w złym kierunku.
Jeden nie zabezpieczony obwód niszczy pozostałe.
Tranzystor zabezpieczony bezpiecznikiem chroni bezpiecznik w ten sposób, że sam wybucha pierwszy.
Defekt przechodzi niezauważony przez wszystkie kontrole i ujawnia się dopiero w praktyce.
Nabyte części i przyrządy będą spełniać pokładane w nich nadzieje tylko do czasu, aż przejdą pomyślnie przez wszystkie testy próbne.
Po usunięciu ostatniej z 16 śrubek przytrzymujących pokrywę, okaże się, że usunąłeś niewłaściwą pokrywę.
Po przykręceniu ostatniej z 16 śrubek przytrzymujących pokrywę, zauważysz, że po całkowitym złożeniu urządzenia okaże się, że na ławce zostało kilka dodatkowych części.

ZALECENIA KOMITETU MIĘDZYNARODOWEGO TOWARZYSTWA FILOZOFUJĄCYCH INŻYNIERÓW; UNIWERSALNE PRAWA DLA NAIWNYCH INŻYNIERÓW:
Jeśli w obliczenia może wkraść się jakiś błąd, na pewno się wkradnie.
Każdy błąd w jakichkolwiek obliczeniach skierowany jest zawsze na spowodowanie jak największych szkód.
W każdym wzorze stałe (szczególnie te uzyskane z podręczników dla inżynierów) powinny być traktowane jako zmienne.
Najlepsze nawet określenie warunków działania w laboratorium, nie będzie w najmniejszym stopniu odpowiadać warunkom napotykanym w praktyce.
Najbardziej podstawowy wymiar na planie czy rysunku ma największe szanse na to, że zostanie pominięty.
Im mniej zyskuje się na danym projekcie, tym bardziej wygórowana będzie jego cena.
Jeśli urządzenie próbne działa dobrze, wszystkie następnie wyprodukowane będą działały źle.
Wszystkie terminy dostaw trzeba pomnożyć przez czynnik 2,0.
Żądanie podstawowych zmian w konstrukcji nadejdzie, kiedy produkcja jest już na ukończeniu.
Części, których po prostu nie można złożyć w nieodpowiedniej kolejności, tak właśnie zostaną złożone.
Nie dotyczy to części, które można stosować wymiennie.
Dokumentację producenta dotyczącą osiągów danego urządzenia, trzeba pomnożyć przez czynnik 0,5.
To, co sprzedawca mówi na temat zalet urządzenia, trzeba pomnożyć przez czynnik 0,25.
Instrukcje obsługi dołączone do urządzenia są natychmiast wyrzucane przez odbiorców.
Część urządzenia wymagająca naprawy lub jakiegoś dostosowania, będzie najtrudniej dostępna.
Warunki obsługi podane w dokumentacji na pewno nie zostaną dotrzymane.
Jeśli za błąd odpowiedzialna jest więcej niż jedna osoba, nikt nie jest winny.
Identyczne urządzenia, które zachowują się w identyczny sposób w warunkach próbnych, nie będą się identycznie zachowywać w praktyce.
Jeśli w praktyce inżynieryjnej, czynnik bezpieczeństwa zostanie, w wyniku doświadczeń doprowadzony do najwyższej wartości, jakiś pomysłowy idiota natychmiast wynajdzie metodę przekroczenia owego czynnika bezpieczeństwa.
Płacenie faktur za naprawę unieważnia gwarancję.

CZTERNASTY WNIOSEK ATWOODA
Pożyczając książki, tracisz tylko te, które szczególnie chciałbyś zachować.

TRZECIE PRAWO JOHNSONA
Jeśli przegapisz tylko jedno wydanie jakiegoś magazynu, na pewno będzie to wydanie, które zawiera artykuł, opowiadanie lub odcinek powieści, który najbardziej chciałbyś przeczytać.

Uzupełnienie:
Wszyscy twoi znajomi też je przegapili, zgubili lub wyrzucili.

PRAWO HARPERA O MAGAZYNACH
Poszukiwany artykuł znajdziesz dopiero wtedy, kiedy już zastąpisz go innym.

UZUPEŁNIENIE ZASADY POSIADANIA RICHARDA
Jeśli posiadasz coś dostatecznie długo, możesz to wyrzucić.
Jeśli cokolwiek wyrzucisz, od razu będziesz go potrzebować.

PRAWO ZACHŁANNOŚCI GLATUMA
Postrzegana przydatność jakiegoś artykułu jest odwrotnie proporcjonalna do jego rzeczywistej przydatności, kiedy już został zakupiony i opłacony.

PRAWO LEWISA
Niezależnie od tego jak długo i z jakim wysiłkiem chcesz coś kupić, kiedy wreszcie dokonasz zakupu, okaże się, że gdzie indziej mogłeś zapłacić o wiele mniej.

PRAWO PERLSWEIGA
Ludzie, których z ledwością stać na zapłacenie czynszu, płacą czynsz. Ludzie, których z łatwością stać na zapłacenie czynszu, tworzą sprawiedliwość.

PRAWO OGRODNICTWA
Narzędzia innych ludzi pracują tylko w ogrodach innych ludzi.
Fajne rzeczy nigdy się do niczego nie przydają.
Jeśli nikt tego nie używa, musi być jakaś przyczyna.
Najwięcej dostajesz zawsze tego, czego najmniej potrzebujesz.

PRAWO SAMOLOTOWE
Jeżeli samolot, którym lecisz ma opóźnienie, to samolot, na który chcesz się przesiąść, na pewno będzie punktualny.

PIERWSZE PRAWO JAZDY NA ROWERZE
Niezależnie od tego, jaką drogą jedziesz, zawsze jest pod górę.

PIERWSZE PRAWO BRYDŻA
Wina jest zawsze po stronie partnera.

ZASADA KOCIEJ FRUSTRACJI
Jeśli kot zaśnie na twoich kolanach i sprawia wrażenie bezgranicznie zadowolonego, nagle musisz wstać i iść do łazienki.

PRAWO KITMANA
Czysty nonsens ma tendencję do usuwania z ekranu telewizyjnego zwykłego nonsensu.

PRAWO JOHNSONA I LAIRDA
Ból zęba lubi zaczynać się w sobotę wieczorem.

OBSERWACJA ETTOREGO
Inna kolejka porusza się zawsze szybciej.

PRAWO BOOBA
Szukając czegoś, zawsze znajdziesz to w ostatnim miejscu, do którego zajrzysz.





.....::::: Oto klika mądrości życiowych :::::.....


A jednak istnieje małżeństwo, które sprawia mężczyźnie niekłamaną radość - zaślubiny jego córki.
MARCEL ACHARD
Aby zrozumieć ludzi trzeba starać się usłyszeć to, czego nigdy nie mówią i być może nigdy nie powiedzieliby.
KTÓŚ
Antyki to przedwczorajsze kicze.
JACQUES TATI
Autorów sądzą ich dzieła.
CYPRIAN KAMIL NORWID
Bądź uroczy dla swoich wrogów - nic ich bardziej nie złości.
CARL ORFF
Cenzura to reklama na koszt państwa.
FEDERICO FELLINI
Chcąc zdobyć zaufanie ludzi, musisz najpierw im zaufać.
KTÓŚ
Człowiek jest odpowiedzialny nie tylko za uczucia, które ma dla innych, ale i za te, które w innych budzi.
STEFAN WYSZYŃSKI
Co mnie nie zabija, to mnie wzmacnia.
KTÓŚ
Czynić dobro, gdzie to jest możliwe, kochać wolność ponad wszystko, nie zaprzeć się prawdy nawet przed tronem!
LUDWIK VAN BEETHOVEN
Dziś doszło do tego, że jeżeli ktoś nie ulega każdej pokusie, to mówi się o nim, że ma silny charakter.
MARCEL ACHARD
Głupota nie zawsze czyni złym, złość zawsze czyni głupim.
FRANCOISE SAGAN
Historia to galeria obrazów, gdzie mało jest oryginałów a dużo kopii.
TOCQUEVILLE
Im kobieta lżejsza, tym bardziej ciąży na budżecie mężczyźnie.
MARCEL ACHARD
Jedynym sposobem zachowania zdrowia jest jedzenie tego, czego nie chcesz jeść, picie tego, czego nie lubisz, i robienie tego, na co nie masz ochoty.
MARK TWAIN
Jeśli jesteś na prawdę sobą, znajdziesz w końcu ludzi, którzy cię pokochają i obdarzą szacunkiem.
KTÓŚ
Jeśli potrafisz śmiać się z siebie - to najlepszy dowód, że masz poczucie humoru.
MOLIER
Kiedy człowiek chciał naśladować chód, wymyślił koło, które nie przypomina w niczym nogi. W ten sposób stworzył surrealizm, sam o tym nie wiedząc.
GUILLAUME APPOLINAIRE
Kiedy czujesz niezadowolenie, zadaj sobie pytanie, co chciałbyś w danej chwili robić. I spróbuj to zrobić.
KTÓŚ
Kiedy ludzie stają się naprawdę źli, jedynym uczuciem, jakie im pozostaje, jest radość z cudzej krzywdy.
JOHANN WOLFGANG GOETHE
Kiedy nie możemy już dłużej marzyć, umieramy.
EMMA GOLDMAN
Kiedy nie wiesz jak się zachować, zachowuj się przyzwoicie.
ANTONI SŁONIMSKI
Kobieta wierzy, że 2 i 2 zmieni się w 5, jeśli będzie długo płakać i zrobi awanturę.
GEORGE ELIOT
Kto nigdy nie był dzieckiem, nie może stać się dorosłym.
CHARLES CHAPLIN
Któż z nas kocha nie głupiejąc przy tym?
GEORGE BYRON
Mężczyźni zazdrośni są o tych, którzy ich poprzedzili, a kobiety o te, które przyjdą po nich.
MARCEL ACHARD
Miłość niesie ze sobą wielkie szczęście, o wiele większe od bólu który przynosi tęsknota.
ALBERT EINSTEIN
Muzyka zaczyna się od ciszy!!!
KTÓŚ
Najtrudniejszy jest koniec miesiąca. Zwłaszcza trzydzieści ostatnich dni.
ALFONS ALLAIS
Najważniejszy w każdym działaniu jest początek.
PLATON
Natura dała nam jeden język, a dwoje uszu po to, ażebyśmy słuchali dwa razy więcej, niż mówimy.
ZENON Z KITION
Na świecie nie ma nic piękniejszego od pobudzania ludzi do śmiechu.
MARCEL ACHARD
Niczego się nie spodziewaj, a do nikogo nie będziesz miał pretensji.
KTÓŚ
Nie czyń tego, czego nie mógłbyś ujawnić przed innymi. Bądź przygotowany do mówienia o wszystkim, co robisz.
KTÓŚ
Nie ma geniuszu bez ziarna szaleństwa.
ARYSTOTELES
Nie mówi się nigdy za długo, gdy się mówi to, co powiedzieć trzeba.
EUGENE DELACROIX
Pesymizm jest przywilejem młodych. W starszym wieku nie ma się na to czasu.
WINSTON CHURCHILL
Przekonania są bardziej niebezpiecznymi wrogami prawdy niż kłamstwa.
KTÓŚ
Robić z łatwością to, co innym sprawia trudnośc, to talent. Robić to, co jest niemożliwe dla talentu, to geniusz.
KTÓŚ
Szczyt roztargnienia: zgubić się w tłumie i przekazać policji swój rysopis.
ALFONS ALLAIS
Sztuka jest wycinkiem rzeczywistości widzianym przez temperament artysty.
EMILE ZOLA
Talent może być czasem wybaczony, geniusz nigdy!
GEORGE BYRON
Ważne jest nie to, co możemy zrobić, lecz to, co zrobić musimy.
KAROL DICKENS
W naturze człowieka leży rozsądne myślenie i nierozsądne działanie.
ANATOLE FRANCE
Życie jest ciągle walką, a pokój jest tylko owocem zwycięstwa.
JOSEPH CONRAD
Życie jest to opowieść idioty, pełna wrzasku i wściekłości, lecz nic nie znacząca.
WILLIAM SHAKESPEARE

kozer
28-01-2004, 22:24
http://rozrywka.krakow.pl/znalezione/asf/liikenne.swf
Poprosu musicie to zobaczyć

MrÓwA_1906
28-01-2004, 22:34
i cos odemnie
http://134.130.11.41/share/puked.jpg

...bez komentarza...














no moze jednak :buhaha: :buhaha: :buhaha: :buhaha:

Raffi
29-01-2004, 10:59
:buhaha: http://www.legia.net/forum/viewtopic.php?t=2271
www.spqr.netend.pl/pliki/tele2.mp3

Joker
29-01-2004, 12:05
Kazde dziecko wie że Lenin kochał dzieci!

Pewnego dnia kiedy Leni golił się w łazience, wpadło do niej kilkoro dzieciaków:
- Wujku Leninie, wujku Leninie, pobawisz sie z nami???!
Lenin zamachnał się w ich stronę brzytwą i krzyknał:
- Spier.alać mi stąd!!! .......

A oczy miał dobre, przedobre ...

Bonhart
29-01-2004, 12:22
http://rozrywka.krakow.pl/znalezione/asf/liikenne.swf
Poprosu musicie to zobaczyć

Stare.

Ale jare :)

I ta muzyczka :)))

Nova
29-01-2004, 13:36
http://pr0n.biz/stuff/illusions/ troche rozrywki intelektualnej :)

http://pr0n.biz/stuff/flash/playboy.html i tej wymagającej zdecydowanie mniej myślenia :>

malinowynos komsbak
29-01-2004, 16:28
http://pr0n.biz/stuff/illusions/ troche rozrywki intelektualnej :)



a co w tym intelektualnego jest ?? 8)

ten drugi link zdecydowanie lepszy :] i naprawde pomyslec trzeba '8

aaadamm
29-01-2004, 17:54
Drogi serwisie techniczny!
W ubiegłym roku zmieniłam CHŁOPAKA na MĘŻA i zauważyłam znaczny spadek
wydajności działania, w szczególności w aplikacjach KWIATY i BIŻUTERIA,
które działały dotychczas bez zarzutu w CHŁOPAKU.Dodatkowo MĄŻ - widocznie
samoistnie - odinstalował kilka bardzo wartościowych programów takich jak
ROMANS i ZAINTERESOWANIE, a w zamian zainstalował zupełnie przeze mnie
niechciane aplikacje PIŁKA NOŻNA i BOKS . ROZMOWA nie działa zupełnie, a
aplikacja SPRZĄTANIE DOMU po prostu zawiesza system. Uruchamiałam aplikacje
wsparcia KŁÓTNIA aby naprawić prom, ale bezskutecznie.
Desperatka.Czarek (18:54)
Droga Desperatko!
Na wstępie pragniemy zwrócić Twoją uwagę, iż CHŁOPAK jest pakietem
rozrywkowym, podczas gdy MĄŻ jest systemem operacyjnym. Spróbuj wprowadzić
komendę: C:\\\\MYSLALAM_ZE_MNIE_KOCHASZ ściągnąć ŁZY oraz zainstalować WINĘ.
Jeśli wszystko zadziała jak powinno, MĄŻ powinien automatycznie włączyć
aplikacje BIŻUTERIA i KWIATY . Pamiętaj jednak, iż nadużywanie tych
aplikacji może doprowadzić MĘŻA do wystąpienia du GROBOWA_CISZA lub PIWO
PIWO jest bardzo nieprzyjemnym programem, który w pewnych sytuacjach może
włączać plik GŁOŚNE_CHRAPANIE.MP3. Cokolwiek byś nie robiła, pamiętaj
jednak, żeby nie instalowaćTEŚCIOWEJ
Serwis techniczny

_Bart
29-01-2004, 20:31
Pewna para była świeżo po ślubie, dwa tygodnie temu było wesele. Mąż jakkolwiek w małżonce zakochany, nabrał ochoty by spotkać się ze starymi kumplami i poimprezować w ich ulubionym barze. Zaczął się więc ubierać i mówi do żony:
- Kochanie wychodzę, ale niedługo wrócę.
- A dokąd idziesz misiaczku? - zapytała żona.
- Idę do baru, ślicznotko, mam ochotę na małe piwko.
- Chcesz piwa mój kochany? żona podeszła do lodówki, otworzyła drzwi i zaprezentowała mu 25 różnych rodzajów piwa z 12 krajów: Niemiec, Holandii, Anglii i innych. Mąż stanął zaskoczony i jedyne co zdołał wydusić z siebie, to:
- Tak, tak cukiereczku ... ale w barze ... no wiesz ... te chłodne kufle ...Nie zdążył skończyć, gdy żona mu przerwała:
-Chcesz do piwa schłodzony kufel? Nie ma problemu i wyjęła z zamrażarki wielki, oszroniony kufel. Ale mąż, chociaż nieco już blady z wrażenia, nie dawał za wygraną:
- No tak skarbie, ale wiesz, w barach mają takie naprawdę świetne i pyszne przystawki ... nie długo będę. Wrócę naprawdę szybko, obiecuję.
- Masz ochotę na przystawki niedżwiadku? - żona otworzyła drzwi od szafki, a tam słone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzydełka, marynowane grzybki i wiele innych smakołyków.
- Ale kochanie ... w barze.. no wiesz ... te męskie gadki, przeklinanie, niewyszukany język...
- Chcesz przekleństw, moje ciasteczko? ZATEM PIJ TO KUREWSKIE PIWO Z JEBANEGO ZAMROŻONEGO KUFLA I ŻRYJ PIERDOLONE PRZYSTAWKI! JESTEŚ TERAZ DO ***** CIĘŻKIEGO ŻONATY I NIGDZIE ***** NIE WYJDZIESZ! POJĄŁEŚ SKURWYSYNU?!?!?!

aaadamm
29-01-2004, 22:10
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR1.html
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR2.html
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR3.html
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR4.html
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR5.html
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR6.html

Bart- zarypiacha kawał !!!!

*PRZEMO*
29-01-2004, 22:19
Jasiu nakrył tatę, jak ten wrócił z burdelu.
- Tato gdzie byłeś?
Ten zmieszany nie wiedział co powiedzieć, to powiedział że w domu towarzyskim.
Jasio: - A co tam robią?
Tata myśli... Tam robią Si synku DOBRZE.
Jaś postanawia, że też pójdzie i z samego rana poszedł, puka i otwiera mu piękna pani w szlafroczku i pyta się po co przyszedł?
Jasiu: - Mam pieniążki, chciałbym żeby pani mi zrobiła dobrze...
Pani myśli.... zaprowadziła go do kuchni i zrobiła mu 3 kanapki z masłem orzechowym.
Jasiu zadowolony wraca do domu i w drzwiach mówi do Taty: - byłem tam Tato i pani zrobiła mi DOBRZE... Tata na to: - JAK TO!?!?!?
A Jasio: No tak-to dwie zmogłem ale trzecią tylko wylizałem.

Endrju
29-01-2004, 22:40
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR1.html
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR2.html
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR3.html
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR4.html
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR5.html
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR6.html

Bart- zarypiacha kawał !!!!

uszczypnijcie mnie i powiedzcie że to nie prawda 8-

Harcerz
29-01-2004, 23:02
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR1.html
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR2.html
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR3.html
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR4.html
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR5.html
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR6.html

Bart- zarypiacha kawał !!!!

uszczypnijcie mnie i powiedzcie że to nie prawda 8-

A o jakiej liczbie pomyslales w ostatnim ?
ja 10 o zadnym czerwonym mlotku tez nie myslalem tylko o czarnej siekierze. Jestem inny czy co?

Endrju
29-01-2004, 23:09
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR1.html
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR2.html
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR3.html
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR4.html
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR5.html
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR6.html

Bart- zarypiacha kawał !!!!

uszczypnijcie mnie i powiedzcie że to nie prawda 8-

A o jakiej liczbie pomyslales w ostatnim ?
ja 10 o zadnym czerwonym mlotku tez nie myslalem tylko o czarnej siekierze. Jestem inny czy co?

A mi sie sprawdziło w 75%. bo wybrałem młotek .. tyle że niebieski no tą nieszczęsna 7-mke ...

Tuzin...
29-01-2004, 23:26
A mi nawet wyszlo 4100 8-

Harcerz
29-01-2004, 23:28
A mi nawet wyszlo 4100 8-

u mnie tez 4100 :)

emde
29-01-2004, 23:50
Ja niestety znalem wiekszosc, ale pomyslalem o zielonym mlotku 8- i nie moglem znalezc panstwa na litere D :rotfl: pozno juz :)

HOOLSHWDP
29-01-2004, 23:55
mi wyszło 5000
ale zastanawia mnie fakt dlaczego pomyslalem o mlotku :hmm:

Cube
30-01-2004, 00:42
a ja zamiast o czerwonym mlotku, pomyslalem o czarnym kalkulatorze :buhaha:
w ostatnim tez nie wyszlo
jestem w 2% myslacych nienormalnie 8) :oho:

Pab(L)o
30-01-2004, 00:45
Cholercia, że też nie pomyślałem o Demokratycznej Republice Kongo...

kud(L)aty68
30-01-2004, 00:52
Cholercia, że też nie pomyślałem o Demokratycznej Republice Kongo...

Hm...tam chyba tez nie ma niebieskich irysow ;P

Spoko - ja tez mysle "inaczej" - myslalem o zielonym rowerze i wybralem 9.

Mini
30-01-2004, 09:50
e to widze ze ja jestem wspaniały ;) wyszło mi 4100, nie pomyślałem o młotku (bo akurat miałem pod ręka myszkę od kompa i wybór był oczywisty), z kwiatkiem też się udało bo nie Dania a Dominikana :D i liczba miedzy 12 a 5 też nie 7 a 10 :D
szkoda jedynie że po 20 prawie już latach życia nadal uważam ze krowy piją mleko :buhaha:

domber
30-01-2004, 10:25
http://wil3.com/jebnij_pingwina_z_baseballa.swf

aaadamm
30-01-2004, 10:29
a ja pomyslalem o obcegach :))) ale reszta sie sprawdzila :))

ale gra psychologiczna !!!

Herman
30-01-2004, 10:43
numer z kolorem białym stary i ograny , już się przestałem na to nabierać :rotfl:

Pomyslałem o niebieskiej pile 8-
Podobnie jak ktoś wcześniej pomyslałem o Dominikanie 8-
Wyszło 4100, nie kumam do końca jak mozna sie na to nabrać
Liczba którą wybrałem to 6 - tego to już zupełnie nie rozumiem , czemu 7 ...

Jestem inny 8-

Cezdor
30-01-2004, 10:58
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR1.html
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR2.html
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR3.html
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR4.html
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR5.html
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR6.html


qrna a mi wyszedł czerwony młotek i cyfra 7 8-
jesteście nienormalni :buhaha: :buhaha: :buhaha:

aaadamm
30-01-2004, 11:55
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR1.html
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR2.html
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR3.html
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR4.html
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR5.html
http://edwin88.w.interia.pl/SZTUCZKANR6.html


qrna a mi wyszedł czerwony młotek i cyfra 7 8-
jesteście nienormalni :buhaha: :buhaha: :buhaha:

ja szukam empirycznego rozwiazania tych zagadek


numer z mlekiem - wiadomo - skojarzenie z bialym (chociaz jak to naukowo wymyslec to nei wiem) ale zagadka z liczba siedem...u mnei cala rodzina o niej pomslala :hmm: :hmm: :hmm: :hmm: :hmm: :hmm: