PDA

Zobacz pełną wersję : Antek dał się złapać i sypie



Strony : [1] 2

jarcyś
22-05-2005, 14:12
Ekstraklasa: Sędzia zatrzymany na gorącym uczynku

Dolnośląscy policjanci zatrzymali na gorącym uczynku I-ligowego sędziego piłkarskiego, który przyjął pieniądze w kwocie 100 tys. zł za "ustawienie" wyników meczów - poinformował PAP w niedzielę Ryszard Zaremba z biura prasowego dolnośląskiej policji.

Funkcjonariusze zatrzymali też wspólnika sędziego, jednego z przewodniczących kolegiów sędziów.

"Postawiono im zarzuty, że w dniu 20 maja przyjęli korzyść majątkową w zamian za nieuczciwe zachowanie mogące mieć wpływ na wyniki zawodów piłkarskich o mistrzostwo I ligi piłki nożnej. Mężczyźni mieli wpłynąć na sędziów piłkarskich prowadzących bezpośrednio przebieg meczów, tak, aby wygrała określona drużyna" - mówił Zaremba.

Do zatrzymania sędziego doszło w sobotę na terenie jednej z miejscowości pod Kielcami. Policja nie podaje inicjałów zatrzymanych, według nieoficjalnych informacji ze środowisk sportowych, chodzi o sędziego Antoniego F.

Wcześniej policjanci ustalili, że chce on "ustawić" za pieniądze wyniki dwóch meczów piłki nożnej. Sędzia jako miejsce przekazania pieniędzy wyznaczył hotelowy parking. Potem jednak poinformował, że do przekazania gotówki ma dojść w ustronnym miejscu, na leśnej drodze.

"Tam doszło do kontrolowanego wręczenia pieniędzy przez policjantów nieuczciwemu sędziemu. Po otrzymaniu 100 tys. zł mężczyzna ukrył je w kole zapasowym swojego samochodu. Potem chciał odjechać. Został zatrzymany i przewieziony do Wrocławia" - mówił Zaremba.

W tym czasie inni funkcjonariusze zatrzymali wspólnika sędziego. Z policyjnych ustaleń wynika, że mężczyźni działali wspólnie, mieli się podzielić pieniędzmi z łapówki.

Dolnośląscy policjanci prowadzą to śledztwo we współpracy z Prokuraturą Okręgową we Wrocławiu.

Przewodniczący Kolegium Sędziów Polskiego Związku Piłki Nożnej Janusz Hańderek powiedział PAP, że nie zna szczegółów zatrzymania, ale przyznał, że w sobotę rano policja pytała go o obsadę meczów piłkarskich na ten weekend.

"Obsada jest tajna i nie ujawniamy jej wcześniej. Policji oczywiście podałem, którzy sędziowie będą prowadzić mecze ligowe. Zapytałem też, czy mam się przygotować na wyznaczenie obsady rezerwowej. Po zapoznaniu się z listą sędziów policja stwierdziła, że mecze mogą się odbyć w zaplanowanej obsadzie. Zapewniono mnie zarazem, że PZPN zostanie wkrótce poinformowany o szczegółach tej sprawy" - powiedział.

Uprawnienia do sędziowania meczów I Ligi w tym sezonie ma 20 sędziów.

Listkiewicz stwierdził, że w każdym środowisku wśród 10.000 uczciwych znajdzie się jedna czarna owca

MaxyM
22-05-2005, 14:25
Listkiewicz to niech lepiej przestanie jarać cygara, bo tytoń kręcony na udach Kubanek mu się na łeb rzuca najwidoczniej.
Ja nie wiem ale oni tam wszyscy to żyją chyba we własnym „Śródziemiu” i we własnej drużynie PZPN’a.
Teraz jeszcze Tomaszewskiego w swoje szeregi wcielił… Myślę, że Janek rozpierdoli ten burdel od środka bez skrupułów.

Greebo
22-05-2005, 14:59
Listkowi zapewne chodzilo o to, ze ma 9.999 porzadnych sedziow, postepujacych wedlug ustalonych regul - tak jak Fujarczyk i jednego uczciwego frajera 8)

Radzyn
22-05-2005, 15:25
Ja pierdziele ta nasza Polska Kopana była jest i będzie :/ skorumpowana

Michu
22-05-2005, 15:39
Kto dziś sedziuje?

Adrian
22-05-2005, 15:49
Kto dziś sedziuje?

Tajemnica :hyhy: Dowiesz sie jutro w wiadomosciach :oczko:

Fizi
22-05-2005, 15:50
wreszcie ktoś kogoś na gorącym :brawo:

mam nadzieję, że posypie się jak w Reichu

crolick
22-05-2005, 15:56
Chodzi off korz o naszego ulubienca sedziego Fijarczyka. Ciekawe jakie dwa mecze mialy byc ustawione?! :hmm:

yusta
22-05-2005, 21:03
tamtamtaram Fujara
tamtamtaram Fujara
tamtamtaram Fujara
ooooo Fujarrra

I już sobie nie pośpiewamy :efoch:

jasin
22-05-2005, 22:41
ja mam tylko nadzieję, że F. dostanie koronnego i wsypie po kolei wszystkich. Dopiero będą jazdy jak się okaże, że np. Listkiewicz brał w łapska

Raffi
23-05-2005, 07:17
Marian D. to chyba Dusza?


Afera Antoniego F.: Będą kolejne zatrzymania
Pierwszoligowy sędzia piłkarski Antoni F. i obserwator PZPN Marian D. mieli ustawić wynik meczu Cracovia - GKS Katowice. Policja zatrzymała arbitra, gdy chował do samochodu 100 tys. zł z zakupu kontrolowanego.

Ktoś wysoko postawiony w polskiej piłce sypie - dowiedzieliśmy się od wrocławskich policjantów, którzy prowadzą sprawę! Kilka tygodni temu zgłosił się do nich i zaczął opowiadać o przekrętach na ligowych boiskach. Opowieści tak ich zainspirowały, że zaplanowali prowokację. Zamienili się w wysłanników jednego z klubów pierwszoligowych, którzy chcą kupić mecz. Sędzia Antoni F. oraz obserwator Marian D. twierdzili, że są w stanie załatwić u arbitrów korzystny dla klubu wynik pojedynku. Z nieoficjalnych, ale bardzo wiarygodnych źródeł wiemy, że chodziło o sobotni mecz Cracovii z GKS-em Katowice. Panowie mieli zrobić wszystko, aby w tym pojedynku wygrał broniący się przed degradacją GKS. Stawka podobno standardowa w naszej lidze - 100 tys. zł.

Piątek, wczesnym wieczorem, stacja benzynowa w jednej z podkieleckich miejscowości, którą wyznaczył Antoni F.

- Sędzia wjechał swoim samochodem na stację, postał chwilę, ale był jakiś nieufny - opowiada Ryszard Zaręba, rzecznik dolnośląskiej policji.- Po chwili arbiter zadzwonił i powiedział, że woli spotkać się w bardziej ustronnym miejscu. Zaproponował leżący niedaleko niewielki zagajnik. Tam doszło do przekazania mu pieniędzy, które schowane były w papierowej torbie. Arbiter schował 100 tys. zł w zapasowym kole w bagażniku i chciał odjechać. Wówczas został zatrzymany przez policjantów i przewieziony do aresztu we Wrocławiu. Był bardzo zaskoczony - opowiada Zaremba.

Policyjna akcja miała charakter specjalny. Druga grupa funkcjonariuszy równocześnie zatrzymała obserwatora PZPN Mariana D., który miał pomóc sędziemu tak wpłynąć na przebieg meczu, aby zakończył się wygraną Katowic.

Obserwator i sędzia siedzą we wrocławskim areszcie przy ulicy Podwale. Zostali zatrzymani w trybie szczególnym na 72 godziny, dziś sąd ma zdecydować o ich ewentualnym aresztowaniu. Policjanci nie wykluczają kolejnych zatrzymań i aresztowań. - Zobaczymy, co się wydarzy po przesłuchaniach - zaznacza Ryszard Zaremba.

Jeden z policjantów chcący zachować anonimowość, powiedział nam: - Wiedza zdobyta przez policję i prokuraturę, dotycząca polskiej ligi jest porażająca. Cała ta afera korupcyjna może być początkiem końca obecnego układu piłkarskiego w Polsce. Nie mogę ujawnić żadnych konkretów, gdyż śledztwo jest w toku. Mogę jedynie powiedzieć, że mamy informacje dotyczące korupcji z tego roku i wcześniejszych sezonów.

Od roku prokuratura Wrocław Psie Pole prowadzi śledztwo dotyczące drugoligowych meczów z udziałem Polaru Wrocław i Zagłębia Lubin. Postawiono zarzuty pięciu zawodnikom.



źródło: Gazeta.pl

Pan Artysta
23-05-2005, 08:08
Fujarczyk podaj mydełko kolegom :hyhy:




ps.
Jakie nasze ta dziewczyna :chytry: prowadziła-napewno PP z Zabrzem :zlosliwy:

Beny
23-05-2005, 08:14
Listkiewicz, Ty też zacznij się pakować skoro Ci kolegów sadzają. :>

ems
23-05-2005, 09:40
tamtamtaram Fujara
tamtamtaram Fujara
tamtamtaram Fujara
ooooo Fujarrra

I już sobie nie pośpiewamy :efoch:

tera bedzie
tamtatmataram Fujara
tamtamtataram Fujara
taaamtamtararam Fujaraa
POOZDROWIENIA DOO WIEEEZIEENIA :D

Fizi
23-05-2005, 10:33
no i wraca sprawa Szakowianki hyhy ...

pusty
23-05-2005, 14:18
Ja jestem ciekaw czy ukarzą kluby, które te mecze kupowały... Moim zdaniem jak najbardziej powinni.

MaxyM
23-05-2005, 17:56
TVN24 podało, że zarzuty jakie im przedstawiono to działanie w zorganizowanej grupie przestępczej (1 czarna owca na 10000, Listkiewicz to dobry typ jak Rysio z Klanu, pomijam tą bzdurę ale najgłupsze jest to, że 2 siedzi ale on jedną owcę widzi, ok), a zamieszane w całą afere są: Świt NDM, ŁKS, Odra, Polonia...

żyła
23-05-2005, 18:12
TVN24 podało, że zarzuty jakie im przedstawiono to działanie w zorganizowanej grupie przestępczej (1 czarna owca na 10000, Listkiewicz to dobry typ jak Rysio z Klanu, pomijam tą bzdurę ale najgłupsze jest to, że 2 siedzi ale on jedną owcę widzi, ok), a zamieszane w całą afere są: Świt NDM, ŁKS, Odra, Polonia...

Fijarczyk sędziował m.in. jeden z naszych pamiętnych baraży :] :roll:

jasin
24-05-2005, 09:09
Jak działacze kupili I ligę za milion

Artur Brzozowski 24-05-2005, ostatnia aktualizacja 24-05-2005 08:49

To był wielki plan. Przewodniczący Kolegium Sędziów PZPN, szef obsady sędziowskiej i członek prezydium PZPN parę lat temu tak "ustawili" rundę wiosenną II ligi piłkarskiej, by do ekstraklasy awansowała drużyna, od której wzięli milion złotych

O awans do I ligi walczyły cztery kluby, awansować mogły tylko dwa, tymczasem zespół z ambicjami z dużego miasta po rundzie jesiennej zajmował dopiero czwarte miejsce. W zimie do gry weszli więc działacze. Prezes, menedżer i dyrektor sportowy klubu zaprosili do Wiednia członka prezydium PZPN, przewodniczącego Kolegium Sędziów i człowieka decydującego o obsadzie sędziowskiej. - Układ był prosty. Trzej ludzie z PZPN organizują klubowi awans, czyli zapewniają mu punkty i neutralizują przeciwników. Klub o nic nie pyta i niczego nie załatwia za ich plecami. Koszty organizacyjne wycenili na milion złotych - opowiada nasz informator.

- Kibice są przekonani, że mecze przekręcają sędziowie albo piłkarze? Mało wiedzą. Polską piłką rządzą kwalifikatorzy, którzy oceniają pracę arbitrów, i ich szefowie z PZPN - tłumaczy nasz rozmówca. - Kim są szefowie sędziów i kwalifikatorzy? Byłymi arbitrami, którzy kiedyś sami przekręcali mecze. I kółko się zamyka - śmieje się.

Pierwszy mecz rundy wiosennej zespół z dużego miasta wygrał bardzo wysoko, ale później przytrafił mu się remis, a nawet niespodziewana porażka. Przed kolejnym pojedynkiem zaniepokojeni działacze sami próbowali dogadać się z sędzią, ale szef Kolegium szybko przywołał ich do porządku. - Co wy tam sami kręcicie? Umowa była inna, żadnych kontaktów z sędziami. Nie denerwujcie się, do końca rozgrywek jeszcze daleko. Wszystko będzie dobrze.

I było. Klub zaczął wygrywać mecz za meczem, ale w stawce nadal liczyły się cztery kluby, gdyż każdy starał się pomóc szczęściu. W decydującym momencie sezonu Klub z Dużego Miasta dogadał się więc z Wielkim Prezesem z innego dużego miasta. W bezpośrednim pojedynku Dużych miał paść remis, by wykosić konkurentów z prowincji.

Ale jeden z Małych się domyślił, padł na kolana przed Dużym i błagał, aby "nie kręcić" meczów jego drużyny. - Sami sobie poradzimy, tylko nas nie ruszajcie - prosił, ale na próżno. - Prezes Małego przyjął inną strategię awansu - opowiada nasz informator. - Zakład pracy dał mu walizkę pełną pieniędzy, więc objeżdżał Polskę i kupował mecze od piłkarzy. Sędziowie i kwalifikatorzy byli skuteczniejsi.

Rozgrywki II ligi skończyły się tak, jak ustalono w Wiedniu. Duzi awansowali, ale tak się wykosztowali, że ledwie zipią, a mali są dziś górą. Trzej ludzie z PZPN nadal działają w futbolu. Jeden nadal zasiada we władzach związku, a dwaj są... kwalifikatorami.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2726900.html


hehe - Antek zacznie sypać. a właściwie już zaczyna :hyhy:

Flip
24-05-2005, 09:26
Bez kitu rzygać mi się chce jak czytam o tych aferzystach i przekręciarzach.

Zastanawiam się kto jeszcze jest w to wszystko zamieszany,kogo Fujarra wysypie :hmm:

Raffi
24-05-2005, 09:34
Jedyny sezon jaki pasuje, to sezon 1999/2000, czyli czasy Mariana D.:

Tabela po jesieni
1. Górnik Łęczna 55 pkt.
2. GKS Bełchatów 52 pkt.
------------
3. Śląsk Wrocław 48 pkt.
4. GKS Katowice 45 pkt.

Na koniec sezonu:
1. Śląsk Wrocław 103 pkt.
2. GKS Katowice 102 pkt.
-------------------------
3. Górnik Łęczna 97 pkt.
4. GKS Bełchatów 95 pkt.

ceero
24-05-2005, 09:39
A mi sie wydaje ze tym klubem płacącym był WKS. Co prawda nie był on na 4 miejscu po rundzie jesiennej ale reszta sie zgadza.

O awans do I ligi walczyły cztery kluby,

Belchatow, Gornik Leczna, Katowice, Slask Wroclaw

awansować mogły tylko dwa, tymczasem zespół z ambicjami z dużego miasta po
rundzie jesiennej zajmował dopiero czwarte miejsce.

1. Belchatow, 2. Gornik L., 3. Katowice, 4. Slask

Pierwszy mecz rundy wiosennej zespół z dużego miasta wygrał bardzo wysoko,

Slask - Korona 7:0

ale później przytrafił mu się remis,

Ceramika - Slask 1:1

a nawet niespodziewana porażka.

Hutnik - Slask 3:1 (4. kolejka wiosny)

W decydującym momencie sezonu Klub z Dużego Miasta dogadał się więc z Wielkim
Prezesem z innego dużego miasta. W bezpośrednim pojedynku Dużych miał paść
remis, by wykosić konkurentów z prowincji.

Katowice - Slask 0:0
Nie wiem jak wyniki GKS'u, byc moze tez pasuja.

Raffi
24-05-2005, 09:50
Tak, wyniki Śląska bardziej pasują. Jedyna niezgodność to te miejsce 3. nie 4. reszta sięzgadza, tak czy tak, chodzi o ten właśnie sezon.


W decydującym momencie sezonu Klub z Dużego Miasta dogadał się więc z Wielkim Prezesem [Marian, hehe dop. R]z innego dużego miasta. W bezpośrednim pojedynku Dużych miał paść remis, by wykosić konkurentów z prowincji.
No i był remis

jasin
24-05-2005, 09:58
chciałem właśnie rozkminiać, o które kluby chodzi, ale widzę, że koledzy mnie wyręczyli.

generalnie, to rzygać mi się chce jak czytam o tych przekrętach. mam taką cichą nadzieję że F. pęknie i zacznie sypać, a wtedy 9/10 pzpnu zobaczymy na rakowieckiej

Mini
24-05-2005, 11:38
Rozgrywki II ligi skończyły się tak, jak ustalono w Wiedniu. Duzi awansowali, ale tak się wykosztowali, że ledwie zipią, a mali są dziś górą. Trzej ludzie z PZPN nadal działają w futbolu. Jeden nadal zasiada we władzach związku, a dwaj są... kwalifikatorami.

Łęczna spokojna w 1 lidze, Bełchatów awansuje
GKS leci na twarz i nie ma na nic kasy, Śląsk hen daleko....

***** jak bajka. wszystko sie zgadza!!!
"piłkarski poker part 3" :ucieka:

Flip
24-05-2005, 11:45
Cóż,ten się śmieje kto się śmieje ostatni... Przekręciarze mają w plecy może to będzie jakaś nauczka :-

Nova
24-05-2005, 12:39
I liga: Wyznanie sędziego, który nie brał
24 maj 2005
Mieczysław Piotrowski był pierwszym sędzią, który publicznie powiedział o korupcji w polskiej piłce. I to był koniec jego kariery.

Sędzia Antoni F. i Marian D. są oskarżeni o łapówkarstwo związane z ustawianiem meczów piłkarskich. Czy to coś nowego? A skąd! Mieczysław Piotrowski (51 lat), były sędzia, już dawno temu nawoływał, aby zająć się czarną mafią. W efekcie musiał zakończyć karierę.

"W 1987 roku sędziowałem baraż Lechia Gdańsk - Ruch Chorzów - wspomina Piotrowski. - Za korzystny wynik dla chorzowian proponowano mi nieewidencjonowanego poloneza z silnikiem fiata 132 i umeblowanie mieszkania. Mecz wygrała Lechia, a Chorzów po raz pierwszy w historii spadł do II ligi. Mówiono, że jestem jednym z nielicznych, którzy nie biorą. Dlatego teraz mogę pokazać twarz" - powiedział Piotrowski.

Piotrowski nie wytrzymał w 1993 roku, kiedy w ostatniej kolejce Wisła przegrała z Legią 0:6, a ŁKS rozgromił Olimpię Poznań 7:1. W Krakowie sędziował Marian Dusza, a w Łodzi Michał Listkiewicz. Piotrowski publicznie powiedział o nieuczciwości.

"Teraz słyszę, że prezes Listkiewicz jest zaskoczony, że trafiła się w środowisku czarna owca, znaczy Antoni F. Jaka czarna owca?! Za czarną owcę to ja byłem uznany, bo powiedziałem prawdę. Zorganizowano komisję, która miała mnie osądzić. Zasugerowano, abym wszystko odwołał, jeśli chcę dalej sędziować. Nie odwołałem ani słowa i zostałem wykluczony z sędziowskiej organizacji. Teraz widać, kto miał rację" - dodał..

"Zachowanie "Listka" i szefa Kolegium Sędziów PZPN, Janusza Hańderka, próba rozmywania przez nich sprawy to bezczelność. Z tymi przekrętami można było dawno skończyć. Tylko że skoro piłka choruje na raka, to potrzebuje ludzi, którzy sami są zdrowi. Do takich, jak widać, nie należeli Antoni F. i Marian D." - zakończył.
:cool:

Szymek
24-05-2005, 12:53
Marian D. to chyba Dusza?


I liga: Wyznanie sędziego, który nie brał
24 maj 2005
Mieczysław Piotrowski był pierwszym sędzią, który publicznie powiedział o korupcji w polskiej piłce. I to był koniec jego kariery [...]Piotrowski nie wytrzymał w 1993 roku, kiedy w ostatniej kolejce Wisła przegrała z Legią 0:6, a ŁKS rozgromił Olimpię Poznań 7:1. W Krakowie sędziował Marian Dusza, a w Łodzi Michał Listkiewicz. Piotrowski publicznie powiedział o nieuczciwości. :hmm:


Ale srają teraz po gaciach Ci co dawali, czy ich też ktoś sypnie i namierzy :ucieszony:

"Mistrza przy stole.... "buhahaha

Beny
24-05-2005, 13:05
O, niektórzy Poznaniacy już wydali wyrok.

Mini
24-05-2005, 13:14
napewno Szymek był wtedy na meczu w Krakowie i wszystko widział tak jak cała Polska...

Bastion
24-05-2005, 13:14
Tu (http://sport.wp.pl/kat,1726,wid,7264789,wiadomosc.html?rfbawp=1116933 107.484&_err=1&ticket=5428245412733372EGH2ndp6g0HQRSwr6tS8Zizp1uU R14mDhUNw%2Biy5Jc18mWaK2ntU7U37i3Q%2FaAOFhcHTn%2Fo SXQzaL9Fnp97e607mt45K7sO3qQc3WHJ8wXTrCcPCNYhUkVN2a wXanwia)


Wyrwane z kontekstu

Mecze do "ustawienia"

Cracovia – GKS Katowice (2:0) Odra Wodzisław – Polonia Warszawa (2:1) Górnik Zabrze – Polonia W-wa (8 czerwca) ŁKS Łódź – Świt Nowy Dwór (11 czerwca) GKS Katowice – Górnik Zabrze (12 czerwca)

Gazeta Poznańska



I ch.. cos mi mowi ze troche sie pier..... po tych rewelacjach w polskiej lidze.

Nova
24-05-2005, 13:22
A Wam sie wydaje ze tylko niektore kluby kupowaly? :O Zazdroszcze optymizmu. Nie ma w lidze klubu ktory był by czysty, od tego trzeba zacząc.

jarcyś
24-05-2005, 13:24
A Wam sie wydaje ze tylko niektore kluby kupowaly? :O Zazdroszcze optymizmu. Nie ma w lidze klubu ktory był by czysty, od tego trzeba zacząc.

święta racja




Mecze do "ustawienia"

Cracovia – GKS Katowice (2:0) Odra Wodzisław – Polonia Warszawa (2:1) Górnik Zabrze – Polonia W-wa (8 czerwca) ŁKS Łódź – Świt Nowy Dwór (11 czerwca) GKS Katowice – Górnik Zabrze (12 czerwca)



po cholere mieliby ustawiać mecz Górnika z GKS (12 czerwca)

Beny
24-05-2005, 13:25
Prowadzisz własne dochodzenie?

Coś drgneło. Niech sypią. Niech drążą. Nawet jeśli miałoby się okazać, że u nas ktoś z tym hajsem w pudełku po butach gdzieś kiedyś jeździł.

Ale nie wydawajmy kurczę wyroków, zwłaszcza na podstawie artykułów w prasie.

Szymek
24-05-2005, 13:28
napewno Szymek był wtedy na meczu w Krakowie i wszystko widział tak jak cała Polska...

Cóż za cięta riposta..weź się nie kompromituj, brak Ci argumentówi tyle......

Pozdrawiam

Beny
24-05-2005, 13:28
Przedstaw swoje.

Szymek
24-05-2005, 13:33
Przedstaw swoje.

No właśnie przedstawiłem w/w artykuł, jakis argument to jest w świetle aresztowania Mariana D.




P.S

"Kradziez" tytulu MP z 1993 jest dla nich dogmatem, jednym z fundamentow ich wiary. I chocby byly ewidentne dowody, przyznanie sie winnych, to i tak beda zadac zwrotu tytulu. Bo przeciez - to ostateczny i niepodwazalny argument - "wszyscy kreca, a ukarano tylko nas". Dlatego jesli ktokolwiek oczekuje zmiany frontu przez legionistow w tej kwestii, to hm... chyba jest odrobine naiwny :).

Coś w tym jest, tak czy siak ja nie neguje tego,że Lech jest czysty. Każdy klub w naszej "korupoklasie" ma coś na sercu ;)

Beny
24-05-2005, 13:37
Przedstaw swoje.

No właśnie przedstawiłem w/w artykuł, jakis argument to jest w świetle aresztowania Mariana D.

I już zbadałeś sprawę, osądziłeś i wydałeś obiektywny wyrok?

A może zaczekamy wszyscy?

A gdy przyjdzie pora, to i my będziemy się w piersi bić, gdy będzie ku temu powód.

Po, nie przed.

Chyba, że faktycznie jest tak jak napisał R99 - Wy już nas dawno "spaliliście na stosie".

Raffi
24-05-2005, 13:47
Tu (http://sport.wp.pl/kat,1726,wid,7264789,wiadomosc.html?rfbawp=1116933 107.484&_err=1&ticket=5428245412733372EGH2ndp6g0HQRSwr6tS8Zizp1uU R14mDhUNw%2Biy5Jc18mWaK2ntU7U37i3Q%2FaAOFhcHTn%2Fo SXQzaL9Fnp97e607mt45K7sO3qQc3WHJ8wXTrCcPCNYhUkVN2a wXanwia)


Wyrwane z kontekstu

Mecze do "ustawienia"

Cracovia – GKS Katowice (2:0) Odra Wodzisław – Polonia Warszawa (2:1) Górnik Zabrze – Polonia W-wa (8 czerwca) ŁKS Łódź – Świt Nowy Dwór (11 czerwca) GKS Katowice – Górnik Zabrze (12 czerwca)

Gazeta Poznańska



I ch.. cos mi mowi ze troche sie pier..... po tych rewelacjach w polskiej lidze.

hehehe :rotfl: .... ŁKS - Świt to chyba ostatni mecz do 'ustawienia' - przecież obu drużynom nic nie grozi akurat, są usadowione dokładnie w środeczku

Bastion
24-05-2005, 13:55
Ba. Widzisz Raffi, ale dziala. To wszystko co napisali w GP to moze byc rewelacja typu "Fakt donosi", ale bylo nie bylo szum po tym jest. A sprzedaz gazety tez pewnie wzrosnie.

Aureliusz
24-05-2005, 16:13
Nie wiem, gdzie wkleić, to wkleję tu.
:/
Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale chyba trans (z soboty z meczu z Łęczną) odnosi się do meczu w PP, gdzie Leszki miały pretemsje do sędziowania.
http://www.hejlech.pl/uploads/galery/Sezon_2004-2005/lech_leczna_sargon/img_5457.jpg

Eda
24-05-2005, 16:24
Ja tylko czekam aż się ujawni juz dokładnie kto kupował mecze i którzy sędziowie sprzedawali. Fijarczyk po prostu był troszki za bardzo jakby to powiedzieć tępy :oczko: Widać też po tym ile przyjął że już długo w tym siedzi 8) a zdjęcie lekko mnie zatkało :hmm:

Didek
24-05-2005, 17:06
Ojjj juz polowa jak nie wiekszośc sedziow sie trzesie! Jak Antek zacznie sypac to nie skonczy!!! Tych przekretow jest masa!!! A co do tego obrazka co zapodał zajączek, to co maja powiedziec kibice Pogoni?? Tam to były błedy w meczu z Wisła!!!

Kocur
24-05-2005, 17:39
to co maja powiedziec kibice Pogoni?? Tam to były błedy w meczu z Wisła!!!


po którym meczu mają mieć coś do powiedzenia ? tym ligowym w Krakowie ? :zly:

czyżbyśmy zaczynali licytację ? :hmm:

Skanda(L)
24-05-2005, 17:45
Tu (http://sport.wp.pl/kat,1726,wid,7264789,wiadomosc.html?rfbawp=1116933 107.484&_err=1&ticket=5428245412733372EGH2ndp6g0HQRSwr6tS8Zizp1uU R14mDhUNw%2Biy5Jc18mWaK2ntU7U37i3Q%2FaAOFhcHTn%2Fo SXQzaL9Fnp97e607mt45K7sO3qQc3WHJ8wXTrCcPCNYhUkVN2a wXanwia)


Wyrwane z kontekstu

Mecze do "ustawienia"

Cracovia – GKS Katowice (2:0) Odra Wodzisław – Polonia Warszawa (2:1) Górnik Zabrze – Polonia W-wa (8 czerwca) ŁKS Łódź – Świt Nowy Dwór (11 czerwca) GKS Katowice – Górnik Zabrze (12 czerwca)

Gazeta Poznańska



I ch.. cos mi mowi ze troche sie pier..... po tych rewelacjach w polskiej lidze.

hehehe :rotfl: .... ŁKS - Świt to chyba ostatni mecz do 'ustawienia' - przecież obu drużynom nic nie grozi akurat, są usadowione dokładnie w środeczku

w gre wchodzi jeszcze opcja "niemiecka" tz. gra u buka. ktos sobie np. za 20 tys. zazyczyl prowadzenie LKSu do przerwy a potem remis i zarabia na tym duuuuzo wiecej.

Flip
24-05-2005, 17:50
to co maja powiedziec kibice Pogoni?? Tam to były błedy w meczu z Wisła!!!


po którym meczu mają mieć coś do powiedzenia ? tym ligowym w Krakowie ? :zly:

czyżbyśmy zaczynali licytację ? :hmm:

Raczej po tym pucharowym,nieprawdaż...??

Didek
24-05-2005, 18:16
to co maja powiedziec kibice Pogoni?? Tam to były błedy w meczu z Wisła!!!


po którym meczu mają mieć coś do powiedzenia ? tym ligowym w Krakowie ? :zly:

czyżbyśmy zaczynali licytację ? :hmm:

Raczej po tym pucharowym,nieprawdaż...??

Oczywiscie ze chodzilo mi o PP

MaxyM
24-05-2005, 19:01
Po tym co zaprezentowały "Wydarzenia", Listkiewicz powinien jeszcze dziś podać się do dymisji - jego list, już nie mówię o tym burdelu jaki w końcu się wydał.

Przewodniczący kolegium sędziów, powinien iść i jebnąć się łbem w mur, nie będzie ani trochę mądrzejszy ale przynajmniej nabije sobie guza na tym durnym łbie.
Powiedział, że ma rozwiązanie: Spotkanie z sędziami i porozmawianie między sobą jak to zmienić – litości!

Niech te stare dziady co trzymają się od lat za fiutki i tańczą razem pod muzykę Mietka Foga odejdą z polskiej piłki raz na zawsze... Bo to przechodzi już wszystko.

Niech Idea wycofa się ze sponsoringu, niech C+ zerwie umowy i niech powstanie nowa zdrowa liga, stworzona przez specjalistów, a nie tych idiotów.
Wyjdziemy z marazmu w ciągu 2-3 lat.

Mini
24-05-2005, 19:15
napewno Szymek był wtedy na meczu w Krakowie i wszystko widział tak jak cała Polska...

Cóż za cięta riposta..weź się nie kompromituj, brak Ci argumentówi tyle......

Pozdrawiam

co ty mi tu :brzydkiesłowoalenienapiszebomoderR.skasuje: ?
odpowiedź taka sama jak i insynuacja

nie ma sie co licytować bo powiedzieć możemy że mecz był 12 lat temu a wtedy Marian D. mógł być poza układami itd.
poczekaj aż Antoś zacznie mówic o konkretach a nie szukasz spisku przeciw Lechowi.

nie pozdrawiam

Szymek
24-05-2005, 21:40
nie ma sie co licytować bo powiedzieć możemy że mecz był 12 lat temu a wtedy Marian D. mógł być poza układami itd.
poczekaj aż Antoś zacznie mówic o konkretach a nie szukasz spisku przeciw Lechowi


Po piersze nie szukam spisku przeciwko Lechowi, bo z jakiej racji :hmm: nie kumam twojego toku myślenia, chyba raczej to Wy jesteście od szukania spisku przeciw(L) w 93 roku, a po drugie chyba nie czytaleś tego artykułu i wywiadu skoro twierdzisz ze Marian D. mógł byc poza układami :kurde: Jeśli przedstawia to sędzia który bądz co bądz w tym środowisku siedział kilka lat i został z niego wypierd... za to że za dużo węszył i za dużo wiedział to jest to argument przemawiający przeciw Waszej tezie że Legii ukradziono tytuł.

Pozdrawiam mimo wszystko

Mini
24-05-2005, 22:37
no więc fakty sa takie ze jakiemuś staremu dziadowi nie podobało się to że w dwóch meczach padło dużo goli i na podstawie relacji radiowej i protokołu meczowego banda kretynów z wiosek z całej Polski ukarała Legię, Wisłę, ŁKS i Olimpię bez żadnych dowodów. a takie mamy prawo ze jak nie ma dowodów to mozna komuś naskoczyć ale nie wiadomo czemu pzpn działa poza prawem. nie jest to żaden spisek tylko złodziejstwo.

a pisząc że szukacie spisku chodzi mi o ostatni mecz pucharowy w którym to was podobno sędzia przekręcił. ( nawet flaga z tego powodu powstała - brawo :ucieka: )
graliście beznadziejnie źle a my mieliśmy troche szczęścia ( drugi gol, Sokołowski :hihi:) . tak to już w piłce jest. a jak słysze Świerczewskiego który mówi że sedzia gwizdał dla Legii wolne pod polem karnym Lecha cały czas a dla Lecha pod polem karnym Legii nic no to się ośmiesza tylko pajac jeden. żeby sędzia miał okazje coś gwizdnąc dla was to trzeba by sie pod to pole karne Legii pofatygować kilka razy....
ewidentnie kartka dla Scherfchena była z kapelusza ale to bardzo na wynik nie wpłynęło

to o tym ze MD mógł być poza układami to był żart. cholera wie jak było pewnie wszyscy sa w zmowie bo by kończyli tak jak Piotrowski. Czyżniewski z Przesmyckim pare lat temu zostali skasowani. ciekawe za co...

chodziło mi jednak przede wszystkim o to żeby się nie licytować i nie dorabiać własnych ideologii do całej historii piłki nożnej w Polsce tylko póki co zając się tym o czym się dowiedzieliśmy i czekać na kolejne rewelacje.

Flip
24-05-2005, 23:46
niech powstanie nowa zdrowa liga, stworzona przez specjalistów, a nie tych idiotów


Maxym,podejmiesz się??? :chytry:

Kocur
25-05-2005, 07:51
Nie ma sensu, bo wygrane byłyby wiecznie pokrzywdzone Cracovia i Polonia.:efoch:


jakby nie było słowa pełne racji :lol3:
aż mi się ich żal zrobiło ...


Dzisiaj napisali że Hańderek chce zwiększyć liczbę obserwatorów - nie wiecie jak się tam załapać ? potrzebuję troche keszu na wakacje a w jesieni też sie przyda co nieco
:oczko:



Zostaną tylko ci, którzy mają nasze największe zaufanie :ucieka:

czyli w sumie nikt nie odejdzie bo każdy jest zaufany 8)

Grzeslaw_mks
25-05-2005, 08:56
Sylwetka niejakiego Mariana D:

To on sędziował w 1993 r. mecz Wisła Kraków - Legia Warszawa (0:6), po którym PZPN odebrał legionistom mistrzowski tytuł. Pracuje w firmie Marcina Żemaitisa, byłego arbitra, dziś działacza Piasta Gliwice, który od 1997 r. awansował z klasy B do II ligi.

Żemaitis, były piłkarz, przez kilka sezonów był sędzią liniowym Mariana D., potem - na początku lat 90. - został działaczem Piasta (do kwietnia był prezesem klubu) i jest nim do dziś. Jest też biznesmenem i to w należącym do niego przedsiębiorstwie wielobranżowym Voltex w Gliwicach pracował D. - od 1992 r. był kierownikiem hurtowni.

Żemaitis nie widzi nic niestosownego w tym, że zatrudniał Mariana D., będąc działaczem Piasta. W tym czasie gliwicki klub awansował z klasy B do II ligi. - Pan D. zaczął pracować u mnie, gdy był jeszcze sędzią, a ja nie działałem w klubie. Rozumiem pańską logikę, ale nie miałem nigdy oporów, żeby go zatrudnić. Nikt też nie zgłaszał mi żadnych wątpliwości. Przecież on nigdy nie był działaczem klubu - podkreśla Żemaitis i dodaje, że nie ma zamiaru zwalniać Mariana D. Klub ma zresztą inne problemy - dwóch jego piłkarzy prokuratura Wrocław Psie Pole oskarżyła o kupienie meczu z Polarem Wrocław.

57-letni D. pochodzi z okolic Bełchatowa, na Śląsk przyjechał w latach 60. za pracą. Znalazł ją w gliwickim Bumarze, ówczesnej potędze przemysłu zbrojeniowego. Mieszka na jednym z blokowisk w Gliwicach.

D. nigdy nie był wyczynowym piłkarzem. Sędzią został w 1971 r., a w 1982 roku zaczął prowadzić mecze I ligi. Jego debiut w ekstraklasie to spotkanie Widzew Łódź - Stal Mielec. W sumie prowadził w niej ponad 150 meczów.

W 1993 r. był arbitrem głównym pamiętnego meczu Wisła - Legia (0:6), który przyniósł warszawskiej drużynie odebrane jej później mistrzostwo Polski. D., choć składał w tej sprawie wyjaśnienia w prokuraturze, nigdy nie postawiono żadnych zarzutów, tak samo zresztą jak i zawodnikom. Legia walczyła wtedy o tytuł z ŁKS, który w ostatniej kolejce pokonał 7:1 Olimpię Poznań, a arbitrem głównym tamtego spotkania był Michał Listkiewicz, dziś prezes PZPN.

W 1992 r. D. został laureatem Kryształowego Gwizdka, nagrody przyznawanej przez dziennik "Sport" najlepszemu arbitrowi sezonu.

Jako sędzia liniowy jeździł na mecze międzynarodowe, m.in. z Listkiewiczem, Aleksandrem Suchankiem, Ryszardem Wójcikiem czy Piotrem Wernerem.

- Mogę zapewnić, że mam czyste sumienie. Mam to szczęście, że nie muszę przechodzić na drugą stronę ulicy, kiedy widzę dawnych znajomych z boiska. Wszystkim mogę patrzeć prosto w oczy - mówił niedawno "Nowinom Gliwickim".

W 1996 r. Marian D. zakończył karierę sędziowską. Został obserwatorem PZPN. Od czerwca zeszłego roku jest też przewodniczącym Kolegium Sędziowskiego Śląskiego ZPN. - Spotkałem go w kwietniu na dwóch meczach. Widzieliśmy się najpierw na spotkaniu Piasta Gliwice z Koroną Kielce [wygrała Korona 1:0 - red.], a dwa dni później na spotkaniu Zagłębia Lubin z Groclinem - opowiada nam jedna z osób działających w piłkarskiej branży. Podczas meczu w Lubinie sędzia Krzysztof Zdunek przyznał gospodarzom rzut karny za problematyczny faul. Spotkanie zakończyło się remisem.


W sumie to czegoś tu nie rozumiem. Skoro Legii odebrano tytuł, to dlaczego nikogo nie pociągnięto do odpowiedzialności? Ja nie wykluczam przekrętu w tej sprawie, ale zachowanie PZPN wobec wyaźnego braku dowodów w tej sprawie zakrawa o kpinę. Sytuacja podobna jak z aferą barażową. 10 pkt odebrane Szczakowiance nic jej nie udowadniając, a przypominam, że gdyby nie ta sytuacja Jaworzno miaoby ekstraklasę!
Ja już nie mam siły czytać o tym wszystkim. Listek załatwia prywatnym osobom visy do USA w oparciu o wyjazdy z reprezentacją i to nie do Chicago, a na Florydę. Mówi o jakiś czarnych owcach, jednej na 10tyś., udają z Hańderkiem :O w calej tej sprawie. No niebywałe po prostu.
Ja tylko czekam aż Fujarczyk z Miriam zaczną chlapać jęzorem na prawo i lewo. Sprzedadzą dawnych kumpli, szajka zostanie zdemskowana, Listek odejdzie, PZPN straci kontrolę nad rozgrywkami, szkoleniem i przypisywaniem sędziów. To jednak chyba marzenie ściętej głowy...

MaxyM
25-05-2005, 09:46
niech powstanie nowa zdrowa liga, stworzona przez specjalistów, a nie tych idiotów


Maxym,podejmiesz się??? :chytry:

Nie, bo bym nie był kompetentny i obiektywny, spuściłbym Polonię do A klasy razem z Cracovią i Odrą. :O
Potrzeba, kogoś kto wejdzie i rozpierdoli PZPR, znaczy PZPN.
Tych starych dziadów z których co 3 już sra pod siebie, a reszta zacznie w ciągu tej kadencji cyrku... I co takie palanty mogą wymyslić... Oni nie wiedzą, co się dzieje. Wpuść takiego na targi komputerowe to by zawału dostał, myśląc że go kosmici porwali.

Listkiewicz dziś w wywiadzie powiedział, że on nic nie wiem, bo ogląda Bosfor - no nie tuman!?

Flip
25-05-2005, 09:49
No tuman straszny.Ale pozostaje inna kwestia gdy już pogonimy towarzystwo Listków,Kolatorów,Aposteli itditp , na ich miejsce przyjdą nowi. I im też pod wpływem władzy skoczy ciśnienie odbije sodówka i będą z pocałowaniem ręki przyjmować łapówy.

No ale fakt że ci "nowi" byliby przynajmniej nowocześniejsi i bardziej postępowi.Co nie znaczy niestety że będą uczciwsi...

Nazgul
29-05-2005, 10:25
No i kurrr... jak się coś ciekawego dzieje, to ja akurat jestem na jakiejś pipidówie i to bez neta :(

Fujarczyk to prawdziwa fujara - bo jak nazwać koleżkę który bierze szmal od ludzi co ich piewszy raz na oczy widzi (bo na to wygląda). Ale dobrze, niech siedzi. Sypał będzie, bo to żaden tam bandzior i bossów w których kieszeni siedzi prokuratura i policja nie posiada, bomb podkładanych też zabraknie więc można jechać z koksem. Dla prokuratury kopalnia złota. Sprawa super medialna i zero ryzyka. Będą wyniki.

Co do Duszy i meczu z 1993 to moja teoria zaczyna nabierać sensu - że Legia musiała popłynąc bo wyłamała się ze scenariusza, choć myślałem, że idzie tu także o osobe Janusza Wójcika...

Nazgul
29-05-2005, 22:36
Nie wiem, gdzie wkleić, to wkleję tu.
:/
Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale chyba trans (z soboty z meczu z Łęczną) odnosi się do meczu w PP, gdzie Leszki miały pretemsje do sędziowania.
Obrazek (http://www.hejlech.pl/uploads/galery/Sezon_2004-2005/lech_leczna_sargon/img_5457.jpg)

Nieee, mnie się zdaje że tu chodzi raczej o ten mecz z Lechem w Warszawie z 2003 kiedy to Fijarczyk wyrzucił z boiska Choto za damski ****... To właśnie zaraz po tym Legia rąbnęła Lechowi dwie bramy :oczko:

Mini
30-05-2005, 10:10
czekali by dwa lata?
teraz mają pretensje ze nie bylo ponoć fauli po których Legia z wolnych bramki strzelała.

Nazgul
30-05-2005, 11:52
czekali by dwa lata?
teraz mają pretensje ze nie bylo ponoć fauli po których Legia z wolnych bramki strzelała.

Oj przeciez wiem, tylko sobie jaja z nich robię, biedne dzieci...

A tu kolejny nius:

http://www.legialive.pl/news.php?NewsID=14562

Mini
30-05-2005, 15:02
"Związek zajął się sprawą najszybciej, jak to było możliwe. Podczas nadzywczajnego posiedzenia prezydium PZPN, podjęto bardzo istotne decyzje. Niektóre już weszły w życie, niektóre wymagają akceptacji zarządu (najwcześniej 30 czerwca)" - powiedział Michał Listkiewicz.

Podczas posiedzenia prezydium PZPN powołano komisję etyki w PZPN, która będzie w tego typu sytuacjach natychmiast się zbierać. W skład komisji etyki wszedł m.in. felietonista i były bramkarz reprezentacji Polski Jan Tomaszewski.

Na wybrane mecze będą oddelegowani dodatkowi specjalni obserwatorzy, którzy będą mieli szeroki wachlarz kompetencji. Przewodniczącym tego ciała został Antoni Piechniczek.

Zmiany w strukturach sędziowskich, które wchodzą w życie od dziś, przedstawił podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej Janusz Hańderek, przewodniczący kolegium sędziów PZPN.

Oto kilka z nich:

- wprowadzona została jawność obsady sędziów i obserwatorów na cztery nadchodzące kolejki
bedzie mozna kupować z wyprzedzeniem


- przygotowywana jest znaczna redukcja obserwatorów
bedzie mniej do podziału


- obserwator szczebla centralnego nie będzie mógł być pracownikiem żadnego klubu, to powinni cały pzpn zamknąć jako winnych, skoro do tej pory coś takiego mogło miec miejsce


- PZPN zawrze umowy z wybranymi hotelami. Tylko w nich sędziowie będą mogli się zatrzymywać. ciekawe ilu kwalifikatorów/obserwatorów/działaczy ma hotele :chytry:


- sędziowie główni będą mogli decydować o obsadzie sęziów-asystentów
tak wiec awans sedziów bedzie się odbywal w ten sam sposób co dotychczas


- sędzia po meczu będzie mógł publicznie wypowiadać się o decyzjach podejmowanych na boisku kamery, czujniki, zapis video i nie bedzie potrzeby tłumaczenia sie


- noty obserwatorów przestaną być jedynym źródłem oceniania sędziów
drugim bedzie ocena tego drugiego obserwatora :roll:


- będzie można pozbawić sędziego uprawnień
tez chore że do tej pory tego nie można bylo tego zrobić


Najprawdopodobniej od 30 czerwca, czyli od dnia w którym zmiany zatwierdzi zarząd PZPN, wejdą w życie kolejne zmiany:

- możliwość przesuwania sędziów w trakcie sezonu między ligami
w nagrode za przekręt w 1 lidze bedzie mozna troche pokręcić w drugiej i na odwrót


- sędziowie nie będą mogli być pracownikami PZPN
kolejna farsa która do tej pory była :ucieka:


- najlepsi sędziowie będą prowadzić więcej meczów, słabsi mniej.
trzeba było aresztowania żeby na to wpadli

Nazgul
30-05-2005, 16:29
Czyli zmiany pod publiczkę. Pokazówka. Obserwator może przestać pracować w klubie X ale nikt nie może sprawić, aby zerwał z nim wszelkie kontakty. A co do jawności obsady sędziowskiej - swego czasu zrezygnowano z niej właśnie po to, aby utrudnić "docieranie" do sędziów. Paranoja. A kto będzie obserwował obserwatorów obserwatorów?

Ogólnie mówiąc: Walącemu się budynkowi nic tak dobrze nie robi jak śliczna świeża elewacja :(

cin
30-05-2005, 19:41
Jak przed chwilą poinformowała "Panorama" TVP 2 prezes PZPN Michał Listkiewicz został oskarżony przez byłego właściciela Lecha Ryszarda Górkę o przyjęcie w 1992 roku, łapówki w wysokośći 150 tyś. dolarów. Łapówkę miał przyjąć w zamian za pomoc Lechowi Poznań w awansie do Ligi Mistrzów.
Listkiewicz miał przekazać pieniądze arbitrom sędziującym mecz z IFK Goeteborg. Niestety sąd już nie zajmie są tą sprawą ponieważ nastąpiło przedawnienie...

Do tej sprawy łatwo dorobić historię związaną z wcześniejszym bezpodstawnym odebraniem tytułu mistrzowskiego Legii.


Autor: Igoro
Na podstawie: TVP 2

no jasne :/

Raffi
30-05-2005, 20:04
ostatniego zdania nie rozumiem, a wręcz brzmi ono bzdurnie. Autorowi chyba daty się nie mylą, nawet jeśli założyć, że kwota przeszła :) (a czem niby?) na nast. sezon.

Aureliusz
30-05-2005, 20:40
Teraz na TVP1.

kosciesz
30-05-2005, 20:51
dokładnie w Fakcie to opisali - wiem, że mało kto czyta, ale może ktos mógłby zeskanować i podać linka

Nazgul
30-05-2005, 20:58
Teraz na TVP1.

Zgrałeś do avika może?

Didek
30-05-2005, 21:04
Obra dostała walkowera w meczu z GKSem haha śmiech na sali!!
Z kolei Polonia coraz bliżej baraży

kosciesz
30-05-2005, 21:41
trochę chyba mało zgodne to z duchem sportu.
skoro przez 93 minuty utrzymywał się wynik 1:1 to taki powinien być uznany

chociaż z naszego punktu widzenia, to może Polonia spadnie...

jasin
30-05-2005, 21:45
trochę chyba mało zgodne to z duchem sportu.

a wjazd na murawę to zgodny z duchem sportu? sed lex dura lex, wo się należy niezależnie czy kibice pohasają sobie w 1 minucie czy w 91

Aureliusz
30-05-2005, 22:07
Teraz na TVP1.

Zgrałeś do avika może?

Nie bo za późno włączyłem.
Ale program nawet ciekawy. Wypowiadał się jakiś sędzia, wówczas pierwszoligowy, który został zdegradowany, tylko dlatego, że nie podporządkował się "regułom gry" i chciał brać łapówek. Jeden mecz zdecydował. Teraz nawet nie jest obserwatorem.
Był też Listek, ale on robił raczej dobrą minę do zlej gry. Jeszcze kilka dni temu mówił o jednej czarnej owcy, teraz powiedział, że 70% wszystkich obserwatorów pierwszlogowych zostanie zdymisjonowanych. :ucieka:
Najbardziej rozśmieszył mnie prowadzący, który wystosował na koniec programu apel: "Drodzy działacze, dla dobra polskiego sportu odejdźcie, podajcie się do dymisji" :rotfl:

A co do walkowera dla Odry, to jakaś tragifarsa. Ale i tak się cieszę. :ucieszony:

Nazgul
30-05-2005, 23:41
Teraz na TVP1.

Zgrałeś do avika może?

Nie bo za późno włączyłem.
Ale program nawet ciekawy. Wypowiadał się jakiś sędzia, wówczas pierwszoligowy, który został zdegradowany, tylko dlatego, że nie podporządkował się "regułom gry" i chciał brać łapówek. Jeden mecz zdecydował. Teraz nawet nie jest obserwatorem.
Był też Listek, ale on robił raczej dobrą minę do zlej gry. Jeszcze kilka dni temu mówił o jednej czarnej owcy, teraz powiedział, że 70% wszystkich obserwatorów pierwszlogowych zostanie zdymisjonowanych. :ucieka:
Najbardziej rozśmieszył mnie prowadzący, który wystosował na koniec programu apel: "Drodzy działacze, dla dobra polskiego sportu odejdźcie, podajcie się do dymisji" :rotfl:

A co do walkowera dla Odry, to jakaś tragifarsa. Ale i tak się cieszę. :ucieszony:

Co do walkowera to jeśli to, co podali w uzasadnieniu jest prawdą to bardzo dobra decyzja.
Natomiast nie wiem czy zwróciłes uwagę na to co powiedział Listkiewicz - że według niego sławetny mecz ŁKS - Olimpia był czysty :rotfl: :oczko:

Podróżnik
31-05-2005, 14:56
trochę chyba mało zgodne to z duchem sportu.

a wjazd na murawę to zgodny z duchem sportu? sed lex dura lex, wo się należy niezależnie czy kibice pohasają sobie w 1 minucie czy w 91
Nie chciałbym tu wywoływać zadnej kłótni ale w 1994 roku też wbieglismy na murawe przed gwizdkiem końcowym :hmm: Mielismy moze troche inne intencje niż kibice GKS ale jak by nie patrzył na murawe wbiegliśmy

Nazgul
01-06-2005, 13:14
Artykuły z gazeta.pl:


Antoni F. - sylwetka normalnego faceta

Aresztowanie Antoniego F. za korupcję absolutnie mnie nie zdziwiło - mówi nam były piłkarz, który grał niegdyś z F. w drugiej lidze. - Pamiętam, jak kilkanaście lat temu wiceprezes Korony Kielce Kazimierz Czyżewski wbiegł na boisko i chciał bić Antka, bo był pewny, że on sprzedał mecz

Antoniego F. zatrzymano 20 maja w lesie pod Kielcami, gdzie podczas sprzedaży kontrolowanej policja wręczyła mu łapówkę w wysokości 100 tys. zł. Pieniądze z prowokacji policyjnej miały być przeznaczone na ustawienie meczu Cracovia - GKS Katowice. Równocześnie zatrzymano wspólnika sędziego - Mariana D. Obydwaj zostali aresztowani na trzy miesiące. Grozi im od pięciu do ośmiu lat więzienia.

Rozprowadzający

Aresztowany sędzia F. jest jedynym pierwszoligowym arbitrem, który ma za sobą piłkarską przeszłość w ekstraklasie. Pochodzi z Elbląga, ale grać w piłkę zaczynał w Błękitnych Orneta, gdzie grał też jego ojciec Stanisław. - Był dobrym obrońcą. Jak chciał, to potrafił świetnie zagrać, nieźle radził sobie też w pomocy - mówią o nim koledzy z boiska. W ekstraklasie w barwach Stali Stalowa Wola rozegrał 21 spotkań, występował też w młodzieżowej reprezentacji Polski.

W 1990 roku Antoni F. trafił do Korony Kielce, która właśnie awansowała do drugiej ligi. Przyszedł właśnie ze Stali Stalowa Wola, w której nie widziano już dla niego miejsca.

- Przygarnęliśmy go, bo nikt go nie chciał. Mieliśmy młodą, fajną drużynę i potrzebowaliśmy bardziej doświadczonego piłkarza, więc trafił do nas z Mirkiem Wnukiem [z Zagłębia Sosnowiec - red.] - opowiada nam ktoś blisko związany z kieleckim klubem, który działa jeszcze w futbolu i zastrzega sobie anonimowość.

Korona szybko pożałowała tego transferu. - Rozprowadził nam drużynę. Psuł atmosferę, gdyż, mówiąc oględnie, mieliśmy dużo zastrzeżeń do jego sportowej postawy - kontynuuje nasz rozmówca. - On był zawsze spokojny i opanowany, ale miał taki charakterystyczny, ironiczny uśmiech. Antek wraz z dwoma innymi zawodnikami nie był lubiany w zespole. Był podział na tę trójcę i resztę drużyny, która pochodziła z Kielc lub grała w Koronie kilka lat.

- Antek był trudnym człowiekiem. Jako piłkarz, człowiek, i jako sędzia. Gdy mieliśmy w klubie kłopoty finansowe, on zawsze pierwszy stanowczo domagał się wypłacenia pieniędzy. Był bezwzględny - mówi Jan Kubik, ówczesny prezes Korony.

Odstrzelony

Z Kielcami pożegnał się już po półtora roku w skandalicznych okolicznościach. - Widzieliśmy, co się działo. W niektórych meczach widać było wyraźnie słabszą dyspozycję Antka. W innych każda akcja pod naszą bramką, to było wielkie zagrożenie. Proste piłki sprawiały mu spore kłopoty, po prostu nic mu nie wychodziło - opowiada jeden z piłkarzy, który grał z Antonim F. w drużynie. - To, że został aresztowany za korupcję, absolutnie mnie nie dziwi - dodaje.

Zastrzeżenia do gry Antoniego F. mieli nie tylko koledzy, ale także działacze kieleckiego klubu. Podczas jednego z meczów - przegranych przez Koronę 0:1- po stracie bramki na boisko wbiegł wiceprezes klubu Kazimierz Czyżewski, który chciał uderzyć Antoniego F. - To było dawno i nie pamiętam, z kim wówczs graliśmy, ale będę musiał odszukać kasetę wideo z nagraniem tego meczu. Miałem już dość, że ktoś robi ze mnie idiotę - opowiada Czyżewski.

Przed meczem z Jagiellonią Białystok grupa starszych piłkarzy Korony, w tym Antoni F. odmówiła wyjazdu. Klubowi działacze znaleźli się w trudnej sytaucji, gdyż nie miał kto jechać na mecz.

- Wzięliśmy juniorów i chłopaków z drugiej drużyny. Przegraliśmy 1:4, choć mogło się skończyć dwucyfrówką. "Jaga" wtedy wchodziła do ekstraklasy, a my spadaliśmy z drugiej ligi - opowiada jeden z działaczy. - Po tym buncie z zespołem pożegnało się aż siedmiu piłkarzy. Jednym z pierwszych, których odstrzelono, był Antoni F.

Potrafił obskoczyć

Po zakończeniu kariery zawodniczej F. postanowił zostać sędzią. Szybko awansował i prowadził mecze I ligi. Ci, którze dobrze go znają, twierdzą, że z Kielc odjeżdżał starą skodą. Gdy jesienią ubiegłego roku przyjechał sędziować mecz pucharowy Kolportera Korony z Polonią Warszawa, podjechał nowym volkswagenem passatem wartym blisko 100 tys. zł.

- Do niedawna byliśmy z tego dumni. Mieliśmy dwóch sędziów w ekstraklasie. F. i Leszka Gawrona z Mielca - mówi Wincenty Morycz, przedwodniczący kolegium sędziów Podkarpackiego ZPN.

Działacze czwartoligowych klubów z Podkarpacia pamiętają go, bo zdarzało się, że przyjeżdżał sędziować mecze jako arbiter liniowy. - Normalny facet. Tak się wydawało. U nas w czwartej lidze nic na pewno nie wykręcił. Nikogo nie stać na opłacanie sędziów. Facet po prostu lubił tę robotę - twierdzi działacz czwartoligowca z Podkarpacia, prosi jednak, aby nie ujawniać jego nazwiska i klubu: - Jest nas tu niewielu, jak podacie nazwę klubu, to zacznie się szukanie i plotkowanie. Nie chcę tego - zastrzega.

Prezes Morycz przyznaje, że F. brał każdą robotę. - Potrafił obskoczyć trzy, cztery mecze w jeden weekend. Był taki czas, że zabroniłem obsadzać go wszędzie tam, gdzie chciał, bo zaczęły się plotki. Nie chciałem niezdrowej atmosfery w związku.

Zdarzało się, że sędziował także mecze juniorów. Kilka tygodni temu był liniowym podczas meczu juniorów Stali Rzeszów. Za każdy mecz czwartoligowy i juniorski mógł zarobić od 100 do 150 zł. - Nikt nie pogardzi takimi pieniędzmi, choć w przypadku Antoniego F., który wydawał się majętnym człowiekiem, to trochę dziwne - mówi były sędzia i obserwator z Podkarpackiego ZPN.

Od kiedy F. stał się taki pracowity? - pytamy Wincentego Morycza.

- Od początku działania naszego kolegium nie wzbraniał się od pracy, a nawet jej szukał. Nie widzieliśmy w tym nic złego. Głównie pracował jako liniowy, bo przyjęliśmy taką zasadę, że sędziów z I i II ligi wyznaczaliśmy do niższych klas, jako głownych arbitrów tylko raz na początku sezonu, na tzw. przetarcie. Potem mogli już tylko biegać po linii - tłumaczy Morycz.

W Podkarpackim ZPN wszyscy wiedzieli, że F. jest współwłaścicielem dwóch sklepów odzieżowych w Stalowej Woli i Biłgoraju. Ale zauważyli też, że ostatnio biznes chyba nie szedł mu dobrze. - Coś tam złego się działo, bo przyszedł do mnie i prosił, by mu poszukać dodatkowego zajęcia w związku, jednak nie mieliśmy takiej potrzeby - opowiada Morycz. - Może pomogła mu rodzina, bo z tego, co wiem, chyba wyszedł z kłopotów - dodaje.

O tym, że arbiter mieszka w willi pod Stalową Wolą, oficjalnie nikt w związku nie wiedział. Do korespondencji F. zostawił w związku adres w Stalowej Woli.

Byliśmy dumni

Zatrzymanie Antoniego F. przez policję zaskoczyło Morycza. - To był dla mnie szok - twierdzi. - Nie wiedzieliśmy, że jest z nim aż tak źle. Byliśmy dumni z tego, że mamy dwóch sędziów w I lidze, a tu taki cios. Z drugiej strony dobrze wiedzieliśmy, jak wielkie bagno jest w naszej piłce. Jeżeli ktoś tego nie widzi, to jest ułomny. Bo człowiek, który ma uszy, oczy i mózg dobrze wie, co się dzieje. Wystarczy obejrzeć kilka meczów naszej I ligi, by sobie wyrobić na ten temat opinię. Jednak wydawało mi się, że ta choroba nas nie dotyczy, a tu taki cios. Może byłem naiwny - głośno zastanawia się Morycz.

Prezes sędziów w Podkarpackim ZPN nie zgadza się z teorią prezesa PZPN Michała Listkiewicza, który po aresztowaniu Antoniego F. stwierdził, że: "W środowisku sędziowskim trafiła się jedna czarna owca". - Nie wiem, jak można tak mówić. Czarną owcą to on okazał się na Podkarpaciu. Z tym się zgodzę, ale nie w całej Polsce - kwituje Morycz.

Działacz z Podkarpacia mają wiele zastrzeżeń do środowiska polskich sędziów. - Na szczęście nie byłem nigdy arbitrem w I, czy II lidze i mam czyste sumienie, ale i swoje zdanie. Uważam, że tacy ludzie, jak np. Janusz Hańderek czy Wit Żelazko nie powinni być we władzach PZPN. Dlaczego? O Hańderku krążą po Polsce opowieści, że w PRL-u był współpracownikiem różnych służb, a także opinie podważające uczciwość jego awansu do ligi jako sędziego. Z kolei Wit Żelazko ma firmę produkującą sprzęt sportowy. To wystarczy za uzasadnienie. Karygodny jest także fakt, że pan Marek Kowalczyk z Lublina, który odszedł ze środowiska sędziowskiego w atmosferze skandalu, jest teraz szefem szkolenia Polskiego Kolegium Sędziów i jednoosobowo decyduje o tym, jakie będą pytania egzaminacyjne. Na najwyższych szczeblach władzy w polskiej piłce powinni znajdować się ludzie, którzy nigdy nie byli związani ze środowiskiem sędziowskim. To, co mamy w związku, teraz przypomina mi epokę późnego Gomułki i wczesnego Gierka. Na pewno nie są to standardy europejskie XXI wieku - kończy Wincenty Morycz.

Marek Kruczek, Leszek Salva


Szantażujmy Listkiewicza! - pisze Rafał Stec

Jeszcze nigdy prezes, który niszczył polski futbol, nie miał takiej szansy. Wszyscy - rząd, sponsorzy, media - musimy Michała Listkiewicza zaszantażować - albo wytępi zarazę i przejdzie do historii, albo zostanie wypędzony i potępiony.

Panie prezesie, dość. Dość kłamstw, fałszywych obietnic, pozornych rewolucji, tuszowania oszustw, a nade wszystko - chowania głowy w piasek, kiedy trzeba działać. I uchylania się od odpowiedzialności. Od lat wmawia Pan, że na nic nie ma wpływu. Ani na reprezentację, ani na kluby, ani śmierć polskiej myśli szkoleniowej, ani na stadionowy bandytyzm. Teraz, gdy cały kraj widzi, że nasz futbol to siedlisko kryminalistów, słyszymy, że Niemcy i Czesi też mieli skandale. Ale oni nie mówili, że w Polsce jest gorzej. Oni działali.

-----

Pan, Panie Prezesie, na serię afer - choć tym razem do akcji wkroczyła prokuratura - znów zareagował ponurym żartem. Powołał kuriozalną Komisję Etyki, której kompetencje są jak zwykle szerokie i rozmyte, czyli żadne, i zapowiedział wysyłanie na stadiony tzw. superobserwatorów. Obserwatorzy to oceniający pracę arbitrów byli arbitrzy. Grupa zepsuta i sprzedajna. Superobserwator znaczy superskorumpowany?

Nie, Panie Prezesie, to ma być rewolucja. Muszą polecieć głowy. W poniedziałkowej audycji TVP "Teren sportowy" zapowiedział Pan, że gilotyna zetnie głowy 70 proc. obserwatorów. Przysięgał już Pan sporo. I zwykle kłamał. Afery pan wyciszał, a ludzie zapominali.

Tym razem nie dopuścimy, by zapomnieli. Mamy też nadzieję, że przypilnuje Pana obecny w studiu szef polskiego sportu. Może nawet zainteresuje sprawą premiera. W końcu angielski futbol uzdrowiła w latach 80. Margaret Thatcher.

Czekamy na listę nazwisk. Listę usuniętych podpartą szczegółowym uzasadnieniem, dlaczego iks czy igrek został stracony. Zło musi zostać publicznie potępione, kara cywilnej śmierci jest niezbędna, jeśli oszuści mają się bać.

-----

Chce Pan wskazywać sędziom hotele, w których mają mieszkać przed meczami. Po co? Chce Pan nakazać obserwatorom wystawianie not sędziom najdalej dwie godziny po meczu. Dlaczego? Niech mają i trzy dni, ale niech dokładnie zanalizują mecz i wystawią dobrze przemyślaną ocenę. I nie obserwatorzy, lecz grupa zaufanych ludzi, którzy będą też decydować, jaki mecz arbiter poprowadzi. Zaufanych, czyli takich, za których Pan ręczy. Nie potrzebujemy Komisji Etyki z wiceministrem skarbu i profesorem geologii Stanisławem Speczikiem czy profesorem Józefem Lipcem, promotorem prac naukowych o "aksjologii pływania". Nie potrzebujemy myślicieli od moralności, żeby badać, czy ktoś wziął w łapę. Potrzebujemy fachowców. Uczciwych fachowców.

Jeszcze raz przypomnijmy, co Pan mówił "Gazecie" w czerwcu 2001 roku (cztery lata temu!): "Na podstawie informacji przekazywanych z klubu do klubu i z klubu do związku stworzona zostanie czarna lista ludzi hańbiących polski futbol. Znajdą się na niej sędziowie, działacze, piłkarze, trenerzy. Dla nich nie będzie miejsca w polskiej piłce. Teraz nie trzeba już będzie dowodów, prokuratora, sądów, by dyskwalifikować czy srogo ukarać. Jak będą uzasadnione podejrzenia, że mecz był nieuczciwy, kluby ukarzemy obustronnymi walkowerami. A piłkarzy i sędziów będziemy mogli zdyskwalifikować dożywotnio".

Wtedy Pan kłamał, ale jest szansa na rehabilitację. Prezes związku jest absolutnym suwerenem, ma wszechwładzę i może mówić wprost - oto drań, dla którego miejsca w naszej piłce nie ma. Kilku ludzi o nieposzlakowanej opinii się znajdzie. Pamięta Pan obecnego w poniedziałek w TVP Jarosława Szostka, którego środowisko zniszczyło, bo sprzeciwiał się nieuczciwościom? Może poprosić go o pomoc? I wyjaśnić sprawę Janusza Hańderka. Obecnemu szefowi Kolegium Sędziów, na autorytet którego Pan się notorycznie powołuje, Szostek publicznie postawił ciężki zarzut. To on miał na szkoleniu dla sędziów powiedzieć mu: "Zostaniesz ukarany, bo wyszedłeś przed szereg." Puści to Pan, Panie Prezesie, mimo uszu?

-----

Zniesienie zakazu tłumaczenia się z sędziowskich decyzji to pomysł dobry, ale niewystarczający. Niech Pan zrobi więcej, niech Pan do mówienia zachęca, może wyda odpowiednie instrukcje, nawet jeśli oznacza to dla arbitrów podwójne obciążenie. Solidnie na to zapracowali.

Takim krokiem możemy wyprzedzić świat, bo sędziowie wszędzie tłumaczą się niechętnie, wszędzie chroniony jest ten, na kim ciąży największa odpowiedzialność. Trener płaci za własne grzechy, piłkarz ponosi konsekwencje własnych pomyłek lub niedotrenowania - niekompetencja arbitra niweczy cudzy wysiłek.

Być pod ostrzałem dziennikarskich pytań wcale nie musi oznaczać większej presji. Pomyłki są naturalne, ale budzący podejrzenia nadmiar musi być publicznie piętnowany. I prezes musi temu trendowi - nazywania rzeczy po imieniu - przewodzić. Kiedy sędzia skompromituje się podczas następnego meczu ŁKS-u z Kujawiakiem, sprawa nie może przepaść w proceduralnych zawiłościach, w których lubuje się Eugeniusz Stanek - szef Najwyższej Komisji Odwoławczej, człowiek tak zaufany, że powołał go Pan do Komisji Etyki. Następnego dnia Michał Listkiewicz musi wydać zdecydowane oświadczenie: "To skandal, karą będzie ..., to się już nie powtórzy". Kiedy arbiter - jak Antoni F. w Pucharze Polski - nie będzie znał regulaminu, jego zwierzchnik Hańderek nie ma prawa poprzestać na refleksji: "Uczulimy sędziów, by zaczęli czytać regulaminy". Takich delikwentów trzeba z boisk przepędzić.

-----

Niech prezes nie zasłania się zarządem, niech wreszcie wykorzysta te 99 proc. głosów uzyskanych w wyborach. Jeśli ktoś będzie się zmianom sprzeciwiał, niech poda jego nazwisko, niech dziennikarze sabotażystę przepytają. Powtórzę - groźba publicznej infamii to niebezpieczna broń.

Tak naprawdę sprawy zaszły tak daleko, że potrzebny byłby nadzór z zewnątrz. Ministerstwo Sportu nie może jednak wystąpić do sądu, by ten zezwolił na zarząd komisaryczny, bo FIFA wykluczyłaby polskie drużyny z wszelkich rozgrywek. Poza tym prezes nie działa wbrew statutowi - tam nie jest napisane, że nie można handlować punktami. Dlatego Listkiewicz powinien sam zwrócić się o pomoc do rządu, policji, prokuratury etc.

Nierealne? Nie mamy już złudzeń, że prezes jest zdolny do zdecydowanych działań, on raczej kryje zdegenerowany układ. Ostatnia nadzieja to presja otoczenia. Czy sponsorująca ligę Idea chce budować wizerunek, identyfikując się ze światem uchodzącym za synonim korupcji? Czy Canal+ chce udawać, że pokazuje mecze, w których gra się serio? Czy właściciele największych klubów chcą, by mówiło się, że są umoczeni w całą tę futbolową mafię? Czy szef polskiego sportu zignoruje degrengoladę w najważniejszej dyscyplinie?

Wszyscy muszą wywrzeć nacisk, Listkiewicz musi poczuć się osaczony. Nie mieć wyjścia. Wiemy już, że z własnej woli nie zrobi nic. Od lat niszczy polski futbol. Jeśli w drugiej lidze awansu się nie wygrywa, lecz kupuje, to młody zdolny piłkarz na pierwszej lekcji dorosłej piłki uczy się, że jego umiejętności nie mają żadnego znaczenia.

Panie Prezesie, wciąż ma Pan szanse na odkupienie. Nigdy nie było bardziej sprzyjającego klimatu do rewolucji. Albo ją Pan przeprowadzi i przejdzie do historii, albo potwierdzi Pan to, co dziś wydaje się jasne - trzyma Pan z tymi, co pasożytują na polskiej piłce. A jak piłka zdechnie, to i pasożyty szlag trafi.

Rafał Stec

Kempes
02-06-2005, 12:40
http://www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_ListNews1&news_cat_id=9&news_id=64127

Beny
02-06-2005, 12:48
http://www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_ListNews1&news_cat_id=9&news_id=64127

E, Szymek z Poznania, gdybym był taki jak Ty to bym zapytał jak się ma "mistrz przy stole"? :zlosliwy:

Ale konsekwentnie będę czekał na wyjaśnienia tej, jak i innych równie ciekawych spraw.

Wszyscy jesteśmy podejrzani. :cicho:

Nazgul
02-06-2005, 13:36
Wrzucę tu, bo też chodzi o podejrzenia i oskarżenia...

http://www.90minut.pl/news.php?id=286361


Odra Wodzisław wystosowała wczoraj pismo do Wydziału Dyscypliny PZPN o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec prezesa Polonii Warszawa Jana Ranieckiego, który na łamach prasy zarzucił dyrektorowi Odry Edwardowi Sosze, że załatwił swojemu klubowi walkower w meczu z GKS-em Katowice.

"Nieważne, czy ktoś się nazywa Socha, czy inaczej, będę starał się eliminować tych, którzy psim swędem chcą zostać w lidze. Wodzisław jest źródłem zła w polskiej piłce" - powiedział Raniecki kilka dni temu na łamach "Sportu". Po weryfikacji meczu w Katowicach "Czarne Koszule" mają tylko dwa punkty przewagi nad zajmującą przedostatnie miejsce Odrą.

- Przez 30 lat, od kiedy pracuję w piłce nożnej, nigdy nikogo nie obraziłem. Bolą mnie wypowiedzi prezesa Polonii, który nazywa mnie oszustem. On mnie w ogóle nie zna, a obraża na łamach prasy. To zły i bezwzględny człowiek. Nie może być tak, że prezes Polonii wygaduje, co mu się podoba. Dlatego też wysłałem również w tej sprawie list do prezesa PZPN-u Michała Listkiewicza - mówi zbulwersowany Edward Socha, dyrektor Odry Wodzisław.

źródło: Gazeta.pl

A tu kwiatuszek :D :D :D

http://sport.gazeta.pl/sport/1,35335,2741884.html

Szczególnie dobre jest to:



Stec: Według jakiego klucza szukaliście jej członków? Liczyły się kwalifikacje
moralne?

Listkiewicz: Kwalifikacje moralne tak, ale i dystans do środowiska. Zdradzę kuchnię.
Prezes małopolskiego ZPN Ryszard Niemiec zgłosił profesora Józefa Lipca i
generała Mieczysława Karusa [tu prezes rzeczywiście zdradza kuchnię - Karusa
dotąd wśród członków komisji nie wymieniał, nie ma go nawet w oficjalnym
komunikacie na stronie internetowej związku - red.]. Profesora Wojciecha
Przybylskiego, rektora AWFiS w Gdańsku, zgłosił sekretarz generalny PZPN
doktor Kręcina, który jest naukowcem - nazwijmy to - sfery AWF-ów. Wiceprezes
Eugeniusz Kolator zgłosił Eugeniusza Stanka - chodziło o to, kto się zna na
prawie. To bardziej ekspert niż autorytet moralny, choć oczywiście nie ma
podstaw, by twierdzić, że nie jest.

S: Przecież Stanek tuszuje afery.

L: Dlaczego tuszuje?

S: Zmienił np. decyzję Wydziału Gier, który nakazał powtórne rozegranie - od
początku, w pełnych składach - meczu ŁKS z Kujawiakiem. Zakończył się on
skandalem, czterej piłkarze ŁKS-u dostali czerwone kartki. Decyzję Wydziału
Gier cofnięto i zdziesiątkowani łodzianie dograli tylko końcówkę spotkania.

L: Tego nie zrobił Stanek! Decyzję zmieniła Najwyższa Komisja Odwoławcza, a on
nie uczestniczył fizycznie w jej obradach.

S: Ale jest przewodniczącym NKO!

L: No tak, ale powiem szczerze, że ta druga decyzja była bardziej sprawiedliwa.

:rotfl:

Szymek
03-06-2005, 02:04
http://www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_ListNews1&news_cat_id=9&news_id=64127

E, Szymek z Poznania, gdybym był taki jak Ty to bym zapytał jak się ma "mistrz przy stole"? :zlosliwy:

Ale konsekwentnie będę czekał na wyjaśnienia tej, jak i innych równie ciekawych spraw.

Wszyscy jesteśmy podejrzani. :cicho:

Co do artykułu z ŻW : Nie będzie rozczarowany występem, to znaczy, że sędzia będzie prowadził spotkanie uczciwie i bezstronnie. Jako członek zarządu PZPN będzie zadowlony z odpowiedniej postawy sędziego. Wszystko kwestią interpretacji..... :ucieszony:


Pozdrawiam i uciekam bo moje 5 minut mija chyba już :hmm:

Beny
03-06-2005, 07:34
Ano właśnie, te interpretacje... :roll:

Szkoda jedynie, że każdy interpretuje na swoją stronę, przy czym u Was, to my zawsze jesteśmy winni.

Żegnam.

Szymek
03-06-2005, 09:58
Ano właśnie, te interpretacje... :roll:

Szkoda jedynie, że każdy interpretuje na swoją stronę, przy czym u Was, to my zawsze jesteśmy winni.

Żegnam.

A u Was - My :- itd. itp. dobra już się w tym temacie nie wypowiadam bo Ci żyłka pęknie

Beny
03-06-2005, 10:11
A u Was - My :- itd. itp.

Czyżby? Nas nie uczą w nienawiści, tak jak większość Was.



dobra już się w tym temacie nie wypowiadam bo Ci żyłka pęknie


W innych też nie. Mam jedną żyłkę.

jasin
08-06-2005, 08:46
yeah. jedziemy dalej z koksem:

http://sport.gazeta.pl/sport/1,35335,2753180.html



Kolejne kuriozum w PZPN...

Wiceprezes PZPN Eugeniusz Kolator potwierdził nam, że związek w tej samej sprawie nierówno potraktował ŁKS Łódź i Kujawiak Włocławek, wydając korzystną decyzję tylko dla tego drugiego klubu.

We wtorek ujawniliśmy, że działacze PZPN zgodzili się, by w dokańczanym od 64. minuty drugoligowym meczu Kujawiaka z ŁKS zawodnicy z Włocławka (m.in. czołowy strzelec Marcin Klatt) mogli w dogrywanych 26. minutach odbyć karę za nadmierną liczbę żółtych kartek. Łodzianom tego zakazali. W piśmie do ŁKS sygnowanym przez Kolatora było napisane, że "dogrywane zawody nie będą traktowane jako odrębny mecz mistrzowski".

W kolejnym spotkaniu po meczu z łodzianami Kujawiak pokonał Szczakowiankę Jaworzno 3:2, a jedną z bramek zdobył Klatt. Według działaczy ze Śląska nie miał on prawa grać i dlatego domagają się teraz walkowera. Jako dowód pokazują pismo PZPN do ŁKS. - Na jego podstawwie Klatt nie mógł odbyć kary w dogrywanym spotkaniu, więc nie mógł grać przeciwko naszej drużynie. Oznacza to, że należy nam się walkower - mówi Janusz Machaj, wiceprezes klubu z Jaworzna.

- Bzdura - tak Rafał Maślanka, rzecznik Kujawiaka, mówi o zarzutach Szczakowianki. We wtorek działacze z Włocławka przedstawili pismo, jakie otrzymali z PZPN przed dokończonym spotkaniem.Wysłała je Mirosława Śliwińska z Wydziału Dyscypliny. Według niej Klatt mógł odbyć karę w spotkaniu z ŁKS.

Mirosława Śliwińska nie chciała rozmawiać z "Gazetą". - Proszę pana, dzwonią do mnie dziennikarze z całej Polski, gdybym tylko im odpowiadała, to nie miałabym czasu na normalną pracę. Jestem tylko zwykłym pracownikiem - odpowiedziała.

Na jakie przepisy się Pani powołała w piśmie do Kujawiaka?

- Wszelkich informacji udzieli rzecznik PZPN.

Czy mogła Pani popełnić błąd?

- Wszelkich informacji udzieli rzecznik PZPN. On jest upoważniony do kontaktów z mediami - zakończyła.

Bardziej rozmowny był Eugeniusz Kolator. Jego zdaniem wszystko było w porządku. - Wydział Dyscypliny wydał zgodę na odbycie kary przez piłkarza Klatta - stwierdził. - Podobnie było w meczu Lecha Poznań z Pogonią w ekstraklasie.

Nierówne potraktowanie klubów wiceprezes tłumaczy tym, że sytuacja z dogrywaniem meczu zdarza się bardzo rzadko i nie ma przepisów, które by ją regulowały. - Ale zmienimy to - zapowiada.

Na pytanie, czy drużyny, których zawodnicy muszą pauzować za kartki w całym spotkaniu, mogą czuć się poszkodowane, odpowiedział, że nie, bo w piłce nożnej często zdarzają się niesprawiedliwe sytuacje.

Pan Artysta
08-06-2005, 08:54
Bagno to mało :zly:

jasin
08-06-2005, 08:59
właściwie to pzpr powinni zlikwidować. i stworzyć nowy związek. i wszyscy którzy mieli jakikolwiek związek z byłym związkiem powinni mieć dożywotni zakaz piastowania jakichkolwiek funkcji w nowym związku.

gumas na prezesa!

Nazgul
08-06-2005, 12:07
Co ja bym zrobił z polską piłką:

Po pierwsze - określenie warunków, jakie musi spełniać klub piłkarski aby być "zawodowym" (budżet, zaplecze, etc.).

Po drugie - wszystkie kluby zawodowe tworzą autonomiczną organizację i
spośród siebie wybierają kierownictwo. Kluby zawodowe nie podlegaja
walnemu zjazdowi PZPN

Po trzecie - organizacja klubów zawodowych sama okresla ilośc stopni
(lig) zawodowych, ilość zespołów w każdym stopniu, system i terminarz
rozgrywek. Sama decyduje o sprzedaży praw do reklamy i transmisji meczów
ligowych.

Po czwarte - organizacja zatrudnia sędziów na etatach z niewielką stałą
pensją oraz premią uznaniową zależną od kwalifikacji i kompetencji arbitrów.

Po piąte - oceny sędziów. Wnikliwe, oparte na analizie zapisów video. I
nie w dniu meczu a później, na spokojnie. Na meczu co prawda są delegaci
organizacji i / lub PZPN ale nie mają oni w dniu meczu kontaktu z sędzią
ani nie maja możliwości wpływania na ocene arbitra po meczu. Nalezy do
niego / nich sporządzenie opisu meczu z punktu widzenia organizacyjnego.

Po szóste - dotkliwe kary finansowe włącznie zwolnieniem dyscyplinarnym
za rażącą niekompetencję arbitrów oraz wtopy organizacyjne klubów.

Po siódme: PZPN zajmuje się organizacją zawodów z udziałem pozostałych (niezawodowych) klubów, organizuje Puchar Polski, zajmuje się reprezentacjami wszyskich szczebli.

To tak z grubsza i na szybko...

Mini
17-06-2005, 10:23
:lol:
Wrocławska policja zatrzymała pod zarzutem korupcji pierwszoligowego sędziego piłkarskiego Krzysztofa Z. z Łodzi.
kolega Fijarczyk wsypał kolege Zdunka :hmm: :hihi:
a podobno "w firmie nie donosi się na kolegów..."

Jastrząb
17-06-2005, 10:30
Jak teraz we dwóch zaczną sypać, to nie będzie komu sędziować w pierwszej lidze 8)
W razie vacatu, aj pierwszy zgłaszam swoją kandydaturę :chytry:

Beny
17-06-2005, 10:46
:lol:
Wrocławska policja zatrzymała pod zarzutem korupcji pierwszoligowego sędziego piłkarskiego Krzysztofa Z. z Łodzi.
kolega Fijarczyk wsypał kolege Zdunka :hmm: :hihi:
a podobno "w firmie nie donosi się na kolegów..."

E tam :ucieszony: , dupę próbuje ratować.

Nic sypie. Będzie ciekawie. :ucieszony:

Koń Rafał
17-06-2005, 10:58
Bardzo dobrze !:D Ja wam mówie skończy sie na tym ,że Atnek będzie świadkiem koronny i wsypie nie tylko sędziów, nie tylko Ludzi Z PZPN ale i polityków .

Jastrząb
17-06-2005, 11:13
Bardzo dobrze !:D Ja wam mówie skończy sie na tym ,że Atnek będzie świadkiem koronnym

A potem zrobią mu operację plastyczną i wyślą na Seszele 8)

jasin
17-06-2005, 11:18
do Bangladeszu. ryż będzie zbierać 8)

a tak serio.. czekam na kolejnych "bohaterów" naszej telenoweli 8)

Nazgul
17-06-2005, 11:20
do Bangladeszu. ryż będzie zbierać 8)

a tak serio.. czekam na kolejnych "bohaterów" naszej telenoweli 8)

Ja też - a szczególnie na dwóch :D ;)

Zagadka - o kogo mi chodzi? ;)

jasin
17-06-2005, 11:24
do Bangladeszu. ryż będzie zbierać 8)

a tak serio.. czekam na kolejnych "bohaterów" naszej telenoweli 8)

Ja też - a szczególnie na dwóch :D ;)

Zagadka - o kogo mi chodzi? ;)

Jednego obstawiam prawie ze 100% pewnością: Michał Listek postrach nudystek

a drugi.... Marczyk?

Nazgul
17-06-2005, 11:25
Nie, Kolator :D Jedno trafiłeś bez pudła :D

A tak na marginesie - może wreszcie wyjdzie na jaw kim w PZPN jest pan Placzyński i kto oraz dlaczego siedzi u niego w kieszeni.

I dlaczego odnosze wrażenie że za sznurki pociąga SportFive...

jasin
17-06-2005, 11:34
Nie, Kolator :D Jedno trafiłeś bez pudła :D

a no tak Gienek czyste ręce :kurde:


A tak na marginesie - może wreszcie wyjdzie na jaw kim w PZPN jest pan Placzyński i kto oraz dlaczego siedzi u niego w kieszeni.

imho to taki Dochnal polskiej piłki. czyli ślady wiodły by do prezia, pozostaje kwestia pytania "dlaeczego"

Cyclone
17-06-2005, 11:49
Już nie długo w S-T-S-ach bedą zakłady :hyhy: :hyhy: kto bedzie nastepnym skorumpowanym sędzią ja stawiam Cwaline :zlosliwy:

jarcyś
17-06-2005, 11:54
A tak na marginesie - może wreszcie wyjdzie na jaw kim w PZPN jest pan Placzyński i kto oraz dlaczego siedzi u niego w kieszeni.

imho to taki Dochnal polskiej piłki. czyli ślady wiodły by do prezia, pozostaje kwestia pytania "dlaeczego"

Placzyński z Listkiewiczem nie bawią się w jakieś drobne przekręty z ustawianiem meczy za garść miedziaków

chłopcy maja prawa telewizyjne - miliony $

Koń Rafał
17-06-2005, 12:07
Bardzo dobrze !:D Ja wam mówie skończy sie na tym ,że Atnek będzie świadkiem koronnym

A potem zrobią mu operację plastyczną i wyślą na Seszele 8)

śmiejcie sie :D ale ja wam mówie :D :hyhy:

Kocur
17-06-2005, 12:41
Już zaczyna spychologię na innych...

http://sport.interia.pl/news?inf=636104



Listkiewicz: Miałem sygnały 8)


cholera - Nasa ani teleskop Hubla nic nie złapały a on miał sygnały od nich http://www.wislakrakow.com/forum/images/smiles/alien2.gif


:lol3:

Domino23
17-06-2005, 13:10
Już zaczyna spychologię na innych...

http://sport.interia.pl/news?inf=636104



Listkiewicz: Miałem sygnały 8)


cholera - Nasa ani teleskop Hubla nic nie złapały a on miał sygnały od nich Obrazek (http://www.wislakrakow.com/forum/images/smiles/alien2.gif)


:lol3:

taaaa.....
jak Fujarczyk złapali to mówił o jednej czarnej owcy.....

Kocur
17-06-2005, 13:31
taaaa.....
jak Fujarczyk złapali to mówił o jednej czarnej owcy.....


bo może miał na myśli że ta jedna czarna właśnie nie brała :oczko:
za to brały wszysktkie białe owieczki ...

może tej czarnej nikt w łapę nie chciał dać... rasiści pieprzeni :zlosliwy:

Nazgul
17-06-2005, 13:42
A tak na marginesie - może wreszcie wyjdzie na jaw kim w PZPN jest pan Placzyński i kto oraz dlaczego siedzi u niego w kieszeni.

imho to taki Dochnal polskiej piłki. czyli ślady wiodły by do prezia, pozostaje kwestia pytania "dlaeczego"

Placzyński z Listkiewiczem nie bawią się w jakieś drobne przekręty z ustawianiem meczy za garść miedziaków

chłopcy maja prawa telewizyjne - miliony $

Owszem.

Ale mnie o co innego chodzi. Nie o kupowanie pojedynczych meczów a całych rozgrywek (vide owe słynne już "kluby z dużych miast")...
Ktoś Fijarczykowi i Zdunkowi wydawał polecenia. I to jest pewne.

Placzyński IMO nie bawi się w ustawianie meczów ale przy okazji tej sprawy może coś się okaże w jego temacie - jest postacią wybitnie niejasną.


Już nie długo w S-T-S-ach bedą zakłady :hyhy: :hyhy: kto bedzie nastepnym skorumpowanym sędzią ja stawiam Cwaline :zlosliwy:

Werder 8)

Jastrząb
17-06-2005, 13:47
Bardzo dobrze !:D Ja wam mówie skończy sie na tym ,że Atnek będzie świadkiem koronnym

A potem zrobią mu operację plastyczną i wyślą na Seszele 8)

śmiejcie sie :D ale ja wam mówie :D :hyhy:

Śmiech śmiechem, ale kutwa może właśnie teraz trochę przetrzepią tych gwizdkowych. Antoś już zaczął sypać, Zdunek pewnie nie będzie chciał być gorszy, to już Listek, nie będzie mógł się zasłaniac jakąś czeską komisją z Tomkiem na czele. A jak będzie nadak świrował jarząbka to może ktoś i jego w końcu udupi.

Listkowi mówię - spadaj!

Żuku
17-06-2005, 13:52
"i jak coś tutaj wygrać w stsie" - ktoś napisał w komanetarzach, no i miał rację :( Iras chyba ma chody w PZPNie :D w STSie wygrał czy gdzie? :zlosliwy:

Paluch
17-06-2005, 13:55
powoli kolejne czarne owce dołaczają do stadka :]

Koń Rafał
17-06-2005, 13:57
Racja. śmiech śmiechem ale my Kibice olgdamy te mecze, emucjonujemy sie nimi czasem bardziej, czasem mniej a one są ustawione i wynik jest juz znan przed meczem to jest żenujące :wkurzony: . Ale mam nadzieje ,że to dopiero początek i po całej aferze sie coś zmieni. MAM NADZIEJE ,ŻE NA LEPSZE.

LISTKIEWICZ :sedzia:

pijak
17-06-2005, 14:27
a co my zrobimy z nazwą"tematu" bo:
"antek dał sie złapać"
chyba troszke spuchnie na długość :)

wszedł poważny sponsor i zaczyna sie poważne traktowanie
bye bye przkupnMISIE

Kocur
17-06-2005, 14:59
a co my zrobimy z nazwą"tematu" bo:
"antek dał sie złapać"
chyba troszke spuchnie na długość :)



niech założyciel zmieni za kilka tygodni na "Pan X jako jedyny nie dał się złapać" 8)

Cyclone
17-06-2005, 15:31
A tak na marginesie - może wreszcie wyjdzie na jaw kim w PZPN jest pan Placzyński i kto oraz dlaczego siedzi u niego w kieszeni.

imho to taki Dochnal polskiej piłki. czyli ślady wiodły by do prezia, pozostaje kwestia pytania "dlaeczego"

Placzyński z Listkiewiczem nie bawią się w jakieś drobne przekręty z ustawianiem meczy za garść miedziaków

chłopcy maja prawa telewizyjne - miliony $

Owszem.

Ale mnie o co innego chodzi. Nie o kupowanie pojedynczych meczów a całych rozgrywek (vide owe słynne już "kluby z dużych miast")...
Ktoś Fijarczykowi i Zdunkowi wydawał polecenia. I to jest pewne.

Placzyński IMO nie bawi się w ustawianie meczów ale przy okazji tej sprawy może coś się okaże w jego temacie - jest postacią wybitnie niejasną.


Już nie długo w S-T-S-ach bedą zakłady :hyhy: :hyhy: kto bedzie nastepnym skorumpowanym sędzią ja stawiam Cwaline :zlosliwy:

Werder 8)


Werder o ile dobrze pamietam jest z Warszawy 8) . Mieszkanca naszego pieknego miasta posadzasz o korupcje :hyhy: :hyhy: :hyhy:
a co do teamtu to dałbym tytuł


"Antek i Krzysiek dali się złapać , kto będzie następny" :hyhy:

:zlosliwy:

p.s nie moge zapomnieć o moim "ulubiencu" Żyro :zlosliwy:

Gutek
17-06-2005, 19:20
"Prezesie, kogo obstawić w STS-ie ?"
8)
Mam takie pytanko - jak się nazywa ten młody sędzia z Warszawy (chudy, czarne włosy, ostatnio w takim żółtym wdzianku sędziował Amica - Cracovia) ?

Cyclone
17-06-2005, 19:39
Marcin Borski ..... na 100% a co podpał ci... :chytry:

ceero
17-06-2005, 19:43
łeeeeeeeeeee <-- jak to mówi Strejlau.

Mikulski sedziował to spotkanie, ale on jest z Lublina.
Z Warszawy na setke są Żyro i Cwalina, a jesli nie to napewno tam mieszkają :chytry:

żartujem 8)

Cyclone
17-06-2005, 19:45
Z warszawy sa także Ryszka ,Borski i Granat a co do Amica-Cracovia to faktycznie sedziowal Mikulski :kurde: zasugerowalem sie Gutkiem ktory mnie zmylił faktem iz sedzia był z Warszawy :zly:

krzysiek(L)
17-06-2005, 22:08
Może zróbmy ankiete pt. " kto bedzie nastepny"?

Gutek
18-06-2005, 10:23
To chyba Żyro jest taki młody : - P

amilo
20-06-2005, 23:44
http://www.pzpn.pl/podstrony/aktualnosci/1.php?id=16523&kategoria=1

no prosze i cwalina polecial w dol... cuz za niespodzianka :ucieka:

Nazgul
21-06-2005, 16:17
http://sport.gazeta.pl/pilka/1,35351,2778547.html

Sprawy toczą się w niezłym tempie :D

Nazgul
21-06-2005, 23:38
No proszę, dopiero zapytałem o Placzyńskiego :D

http://www.wprost.pl/ar/?O=77830



Tygodnik "Wprost", 26.06.05 21-06-2005

Kim jest Andrzej Placzyński, szara eminencja polskiego futbolu, szef polskiego oddziału firmy SportFive? Okazuje się, że Placzyński to były porucznik Służby Bezpieczeństwa, który nadzorował m.in. ojca Konrada Hejmę - napisał poniedziałkowy "Wprost".

W latach 80. Placzyński był kadrowym oficerem wywiadu PRL. Ustaliliśmy, że w aktach MSW był zarejestrowany nie pod swoim nazwiskiem, ale jako porucznik Andrzej Kafarski.

Placzyński w latach 80. przebywał w Wiedniu jako wicedyrektor Instytutu Polskiego. Nieoficjalnie pracował dla XIV wydziału I Departamentu MSW. - To była jednostka do zadań specjalnych. Oficerowie z tego departamentu uczestniczyli w najtrudniejszych grach operacyjnych polskiego wywiadu - tłumaczy Paweł Piotrowski z IPN.

Nazwisko Kafarskiego znajduje się m.in. w aktach sprawy ojca Hejmy. Część notatek operacyjnych była przez Kafarskiego (czyli Placzyńskiego) podpisywana. - Dzień wczorajszy już minął, nie chcę o tym rozmawiać - usłyszeliśmy od Andrzeja Placzyńskiego.

Andrzej Placzyński to postać numer jeden w polskiej piłce nożnej. To on decyduje o kontraktowaniu meczów towarzyskich reprezentacji Polski oraz transmisjach ze wszystkich spotkań. Umowy SportFive z TVP są tajne. Kilka miesięcy temu "Gazeta Wyborcza" ujawniła, że w ciągu sześciu lat firma otrzymała za prawa do transmisji meczów reprezentacji 15 mln dolarów. Do tego dochodzą prowizje za poszukiwanie sponsorów i prawa do relacji z pucharów.

Sprawa Placzyńskiego dowodzi, jak mocną pozycję w polskim futbolu mają ludzie wywodzący się z komunistycznej bezpieki. Kilka tygodni temu okazało się, że z SB współdziałał szef polskich sędziów Janusz Hańderek. Według zdobytych przez nas informacji w IPN znajdują się dowody na współpracę z SB dwóch byłych trenerów reprezentacji Polski w piłce nożnej oraz kilku prezesów polskich klubów.

amilo
23-06-2005, 11:11
Jedno wiem napewno... nie bedziemy sie nudzic w najblizszym czasie :)

jeszcze nie jedno sie wydarzy :ucieka:

Nazgul
24-06-2005, 13:44
http://sport.gazeta.pl/pilka/1,35351,2785109.html

Kocur
24-06-2005, 15:18
http://fakty.interia.pl/news?inf=638707


Olejnik się ostro wziął do sprawy, udzielił kilku wywiadów i "Listki" poczuły sie zagrożone to chcą go ubić.... :ucieka:


a moze to tylko moja teoria spiskowa dziejów... :hmm:

Cyclone
24-06-2005, 15:27
http://fakty.interia.pl/news?inf=638707


Olejnik się ostro wziął do sprawy, udzielił kilku wywiadów i "Listki" poczuły sie zagrożone to chcą go ubić.... :ucieka:


a moze to tylko moja teoria spiskowa dziejów... :hmm:

a to on zajmowal sie korupcją w PZPN :hmm:

Kocur
24-06-2005, 17:03
On - z nim też kontakował się Listkiewiczi i Handerek

mówił też w TV że nie bedzie mial skrupułów żeby posadzić połowe czynnych sędziów jesli sie okaże ze są winni


ale może ja tylko przeczulony jestem ... ale czasami mam wrazenie ze Cosa Nostra od PZPN moze sie uczyć 8)

Cyclone
24-06-2005, 18:41
On - z nim też kontakował się Listkiewiczi i Handerek

mówił też w TV że nie bedzie mial skrupułów żeby posadzić połowe czynnych sędziów jesli sie okaże ze są winni


ale może ja tylko przeczulony jestem ... ale czasami mam wrazenie ze Cosa Nostra od PZPN moze sie uczyć 8)

hmm Listek taki kozak jest myslisz :P no ale PZPN cos slabą ma skuteczność w taki razie :cicho: jak mu się nic nie stało :zlosliwy:

Cyclone
25-06-2005, 09:37
2go ligowemu klubowi grozi karna degradacja!

Szykuje się nowa afera. Przynajmniej jednej drużynie drugoligowej grozi degradacja jeszcze przed nowym sezonem z powodu ustawiania meczów - informuje "Gazeta Wyborcza".

Jan Tomaszewski, przewodniczący Komisji Etyki powiedział: - Z informacji, jakie do nas napływają, wynika, że jeden z trzecioligowców awansował do drugiej ligi nie tylko dzięki dobrej postawie na boisku. Jeżeli te wiadomości znajdą potwierdzenie w faktach i okaże się, że ktoś kręcił, to będę wnioskował za ukaraniem tej drużyny bezwzględną dyskwalifikacją - podkreśla Tomaszewski.

Do II ligi awansowały Śląsk Wrocław, Heko Czermno, Lechia Gdańsk i Drwęca Nowe Miasto Lubawskie. Po wygraniu barażowej rywalizacji ze Szczakowianką Jaworzno do tego grona dołączyła też Polonia Bytom.

Tymczasem według nieoficjalnych informacji "Gazety Wyborczej" degradacja może też dotknąć kluby, które w zakończonym sezonie obroniły drugoligowy byt. Mówi się o Piaście Gliwice.


Nie wiem czy dobrze robie umieszczajac to w tym teamcie , jak nie prosze przenieśc lub skasować .. ciekawe który klub :hmm:

Cezdor
25-06-2005, 10:00
Stawiam na Drwęcę. Niedawno gdzieś był jakiś artykulik o ustawianiu meczy przez tą drużynę.

kFiCzOl
26-06-2005, 06:09
TO HEKO!! TO MUSI BYĆ HEKO!!

"Będzie afera
cholera będzie afera
Heko nacieeeeeraaa...
cholera Heko nacieeeeraaa..."

:rotfl2:

Wykosztowali się na sędziego na mecz z Wisełką II i teraz jeszcze kopa w dupę dostaną... jakie to niesprawiedliwe :lol3:

Raffi
26-06-2005, 22:27
z 1. grupy można było wyjśc i uczciwie, była tak słaba, że każdy z pierwszej ósemki mógł to zrobić. Niemniej poważny smrodek się wokół Drwęcy unosił........
mimo wszystko stawiam na Heko, bo większy jest hałas wokół tego.

Fizi
26-06-2005, 23:23
Raffi - a co powiesz , o całej masie artykułów w prasie i oskarżeń płynących całkiem otwarcie przez cały niemal sezon odnośnie Lechii ?
W przypadku Śląska - w świetle wcześniejszych ,,przecieków,, ze śledztwa , byłaby to juz w zasadzie tradycja
Heko - zawsze gdy klubik z małej mieściny w ekspresowym tempie pnie się w górę , pojawiaja się takie podejrzenia, niekiedy słuszne - vide działalność pewnego fryzjera we Wronkach

może chodzić o każdy z wymienionych klubów

a swoją drogą , to ostatnio tracę wiarę w to, że w ostatnich latach był choć jeden klub w rogrywkach na szczeblu centralnym , który - w róznych opcjach - czy to działacze, czy to piłkarze - nie kupczył meczami - w obie strony; teraz raczej chodzi o to, komu się da coś udowodnić , a komu nie

ceero
01-07-2005, 11:11
Karuzela kręci się:
http://sport.gazeta.pl/sport/1,35335,2798684.html

Wrocławska policja zatrzymała mężczyznę, członka zarządu ligowego klubu piłkarskiego - poinformował Ryszard Zaremba z biura prasowego dolnośląskiej policji.

Policja na razie nie udziela innych informacji nt. zatrzymanego. Wiadomo, że chodzi o klub piłkarski spoza Dolnego Śląska.

Wrocławska policja i prokuratura od maja ub. roku prowadzi śledztwo ws. domniemanego sprzedawania meczów przez piłkarzy drugoligowego Polaru Wrocław. W tym czasie zatrzymano m.in. pięciu zawodników, którym przedstawiono zarzuty przyjmowania, lub wręczania łapówek, oraz nakłaniania do sprzedaży, czy kupna meczu. Z tej sprawy wypłynął też kolejny wątek korupcji sportowej związany ze środowiskiem sędziów pierwszoligowych. Sprawę prowadzi wydział ds. przestępczości zorganizowanej Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. W areszcie przebywa dwóch sędziów i działacz sędziowski.


"ligowego klubu piłkarskiego" <-- ale któroligowego :hmm:. Jakies typy?

Cyclone
01-07-2005, 11:52
Może jak Wrocławska policja to preze kogoś z Wrocławia lub okolic :chytry: stawiam na Śląsk :zlosliwy:

żyła
01-07-2005, 12:00
Cyc(L)one :chytry:

"Wiadomo, że chodzi o klub piłkarski spoza Dolnego Śląska. "
8)

Cyclone
01-07-2005, 13:26
:wstyd: :kurde:

Pilot
01-07-2005, 13:57
"ligowego klubu piłkarskiego" <-- ale któroligowego :hmm:. Jakies typy?


Piast Gliwice :cicho:

Nazgul
01-07-2005, 14:26
"ligowego klubu piłkarskiego" <-- ale któroligowego :hmm:. Jakies typy?


Piast Gliwice :cicho:

Tak 8)

http://sport.gazeta.pl/sport/1,35335,2798684.html

Jak myślicie? Zdegradują?

jasin
01-07-2005, 14:29
tak mi się skojrazyło, że flagi "pozdrowienia do więzienia" nabiorą teraz nowego wymiaru 8)

albo wyobrażacie sobie że sędzia po skończonym meczu ściąga swój trykot, pod którym jest podkoszulka z napisem "pozdrowienia do więzienia". albo "Antek 3maj się, jesteśmy z Tobą"

Pilot
01-07-2005, 14:43
"ligowego klubu piłkarskiego" <-- ale któroligowego :hmm:. Jakies typy?


Piast Gliwice :cicho:

Tak 8)

http://sport.gazeta.pl/sport/1,35335,2798684.html

Jak myślicie? Zdegradują?


Mogą ich zdegradować, żeby zrobić mała pokazówkę, że PZPN coś robi z korupcją! Ale bardziej prawdopodone jest, że Piast na starcie rozgrywek będzie miał -10 pkt na koncie.

Nazgul
01-07-2005, 19:31
Jak się nazywa ten aresztowany prezes Piasta?

Bo zdaje mi się że to całkeim znana persona :) O ile tu wypowiada się ta sama osoba...

http://free.ngo.pl/nw/archiwum/potocki.html

Pilot
01-07-2005, 19:35
Jak się nazywa ten aresztowany prezes Piasta?

Bo zdaje mi się że to całkeim znana persona :) O ile tu wypowiada się ta sama osoba...

http://free.ngo.pl/nw/archiwum/potocki.html


Zatrzymany przez wrocławskich policjantów mężczyzna to były prezes, a obecnie członek zarządu drugoligowego klubu piłkarskiego Piast Gliwice, Marcin Ż.

Nazgul
01-07-2005, 19:54
Aaaaaaa, Żemajtis. Były liniowy Duszy.

Fizi
02-07-2005, 01:09
no prosze jak się ładnie puzzle układają :ucieszony:

Włóczykij
02-07-2005, 21:29
Tomaszewski się rozbrykał na nowym stanowisku :lol2:

Marzy mi się tytuł w brukowcach "Michał L. zatrzymany" :modli:

Cezdor
03-07-2005, 11:21
"Michał L. zatrzymany" :modli:

też mam nadzieję, że dojdą po nitce do kłębka

As(L)o
03-07-2005, 14:00
"Michał L. zatrzymany" :modli:

też mam nadzieję, że dojdą po nitce do kłębka

Nadzieja matką głupich...Niestety do Michała L. na 100% nie dojdą (chociaż może...)

Cezdor
03-07-2005, 14:16
"Michał L. zatrzymany" :modli:

też mam nadzieję, że dojdą po nitce do kłębka

Nadzieja matką głupich...Niestety do Michała L. na 100% nie dojdą (chociaż może...)

A to niby dlaczego?

Jak będą proponować koronnych to zaczną sypać że hej.

As(L)o
03-07-2005, 14:28
A to niby dlaczego?

Jak będą proponować koronnych to zaczną sypać że hej.

Może masz racje, chociaż same zeznania świadków koronnych nie wystarczął, ale oby zatrzymali jak najwięcej oszustów :modli:

Nazgul
05-07-2005, 12:47
Siedzą następni - prehistoria polskiego futbolu - Suchanek z Krakowa i Perek z Poznania. Pętla się zaciska, Kolator musi mieć pełne gacie - poleciał do prokuratury z donosem na mecz Arka - Mławianka... Jeśli się coś okaże to może nie być meczu Arka - Legia :D

http://sport.gazeta.pl/sport/1,35335,2804162.html

http://sport.gazeta.pl/sport/1,35335,2803435.html

A mnie tak na marginesie bawi jedna rzecz - teraz nikt nie krzyczy że "Cała Polska widziała" mimo, iż meczyki transmituje coraz więcej stacji TV... Ciekawe to bardzo, czyżby wszyscy bez wyjątku byli umoczeni i trzęśli dupskami? W 1993 na nikogo nie było haka, nawet na obwinionych to darli się jak potępieni :D

Koko
05-07-2005, 18:57
Ku*** :zly: ale mnie szlag trafia jak to czytam !! co za złodziejski naród, ludzie płacą za bilety, a jakieś skorumpowane barany i tak psują cała zabawe bo wszystko sie okazuje jest potem ustawione. A najbardziej mnie wkurza ten pajac Listkiewicz :wsciekly: jestem pewny, że znalazło by sie 1000 rzeczy, żeby go posadzić, ale mysle ze i tak do niczego nie dojdzie, bo to jedna wielka przeklęta mafia ehhh. Burdel, burdel i jeszcze raz burdel, tak naprawde nic sie nie zmieni, i dalej bedą afery, a poziom naszej ligii żałosny. Jestem pewny, że gdyby podobna sytuacja była np. w Anglii to lige by wstrzymano pewnie, a ludzi którzy motali posadzono by na długie lata. ale cóż oto Polska właśnie.. :roll:

Żuku
05-07-2005, 19:10
lige by wstrzymano pewnie


jest przerwa...o ile dobrze pamiętam to wczasie sezonu wpadł tylko Antek, jeżeli sie myle to proszę mnie poprawić. No ale ogólnie ... miło patrzeć na te czystki. Ciekawe kiedy coś na Listkiewicza znajdą ... albo już znaleźli ... jeżeli nie ... to i tak powinien się podać do dymisji, tylko się działo "za jego plecami" a "on tego nie widział" ... trochę honoru ... a nie pchać się do koryta.

Nazgul
05-07-2005, 19:55
http://sport.gazeta.pl/pilka/1,35351,2805130.html

Arka - Zagłębie

:hyhy:

Koko
05-07-2005, 19:57
no tak jest przerwa, ale mimo to i tak by jej nie wstrzymali, taka jest prawda. A moim zdaniem powinno tak być. Czystki czystkami, ale mysle ze to tylko malutki procent tego co sie dzieje naprawdę. Dobrze ze cos sie ruszyło, ale póki nie zobacze to nie uwierze ze już jest dobrze. A Listkieiwcz to honoru nie ma wiec nie odejdzie. Udowodnił to nie raz już, a tak naprawde to on doprowadza do tego że w polskiej piłce mamy to co mamy.

Nazgul
05-07-2005, 20:03
no tak jest przerwa, ale mimo to i tak by jej nie wstrzymali, taka jest prawda. A moim zdaniem powinno tak być. Czystki czystkami, ale mysle ze to tylko malutki procent tego co sie dzieje naprawdę. Dobrze ze cos sie ruszyło, ale póki nie zobacze to nie uwierze ze już jest dobrze. A Listkieiwcz to honoru nie ma wiec nie odejdzie. Udowodnił to nie raz już, a tak naprawde to on doprowadza do tego że w polskiej piłce mamy to co mamy.

Koko, oni wszyscy, a przynajmniej bardzo duża grupa. Wydaje mi się że ci co na niego głosowali dobrze wiedzieli na kogo glosują i dlaczego. Okazali się jednak wełnianymi baranami, bo tuz po aferze a raczej aferach Szczaxy (którą załatwiano tak żeby nic się nikomu nie stalo) prawo się zmieniło i prokuratura mogla już ścigac takie sprawy z urzędu a oni co? Nic. cały czas swoje. Na chama, jawnie, bez żenady. Fijarczyk byl tak głupi że wziął kasę od facetów których nigdy w życiu na oczy nei widział to o czym tu mówić?
A niech to wszystko pierdyknie. Katharsis PZPN-u nadeszło...

Raffi
05-07-2005, 20:12
http://sport.gazeta.pl/pilka/1,35351,2805130.html

Arka - Zagłębie

:hyhy:
Czyli Zbigniew Rutkowski ("Największa drukarnia Polski" :hyhy: ) i Hieronim Twardosz :ucieszony:

A w związku z meczem Arka - Mławianka problemy z wymiarem sprawiedliwości ma już sędzia Andrzej Kusak z Częstochowy

Harcerz
05-07-2005, 21:17
Siedzą następni - prehistoria polskiego futbolu - Suchanek z Krakowa i Perek z Poznania. Pętla się zaciska, Kolator musi mieć pełne gacie - poleciał do prokuratury z donosem na mecz Arka - Mławianka... Jeśli się coś okaże to może nie być meczu Arka - Legia :D

http://sport.gazeta.pl/sport/1,35335,2804162.html

http://sport.gazeta.pl/sport/1,35335,2803435.html

A mnie tak na marginesie bawi jedna rzecz - teraz nikt nie krzyczy że "Cała Polska widziała" mimo, iż meczyki transmituje coraz więcej stacji TV... Ciekawe to bardzo, czyżby wszyscy bez wyjątku byli umoczeni i trzęśli dupskami? W 1993 na nikogo nie było haka, nawet na obwinionych to darli się jak potępieni :D

Suchanek :brawo: :brawo: Wreszcie!!!
Mam nadzieje ze sie nie wywinie
To za czerwona kartke ktora dal Deynie na Lazienkowskiej w meczu z Gornikiem , bardzo dawno temu :zlosliwy: :zlosliwy: :zlosliwy:

Nazgul
05-07-2005, 22:27
Sprostowuję Perka - jego nie dziabnęli...

Beny
06-07-2005, 07:03
Kropla drąży skałę, czarni i działacze robią pod siebie. Jeszcze się okaże, że trzeba weryfikować niektóry tabele. Gorące lato. :roll:

Żuku
06-07-2005, 11:26
co ta policja się tak wzieła za to :O Wcześniej też takie akcje były?

Nazgul
06-07-2005, 11:40
co ta policja się tak wzieła za to :O Wcześniej też takie akcje były?

Nie było, ta jest pierwsza. Skala akcji imponuje :D

Raffi
06-07-2005, 12:02
A - tych 3 ostatnich smignęli podobno nie za Arka - Zagłębie, tylko za Piast - Świt 2:1

Nazgul
06-07-2005, 12:37
A - tych 3 ostatnich smignęli podobno nie za Arka - Zagłębie, tylko za Piast - Świt 2:1

Tak, chodzi o wiosnę a nie o jesień 04...

Jest następny podejrzany :) - Robert H.

http://sport.gazeta.pl/pilka/1,35351,2806456.html

Cypis
06-07-2005, 13:25
niedlugo chyba nie bedzie kto mial sedziowac :oczko:

Raffi
06-07-2005, 13:39
Na stronie PZPNu zdjęli listę sędziów z poprzedniego sezonu, żeby ludzie nie mogli sobie sprawdzac :rotfl:

Jaco
06-07-2005, 13:55
No to, póki wszystkiego nie wyrżną, wklejam tzw. listę Nazgula:

Sędziowie I ligi w sezonie 2005/2006:

1. Zdzisław Bakaluk Warmińsko-Mazurskie KS
2. Marcin Borski Mazowieckie KS
3. Leszek Gawron Podkarpackie KS
4. Paweł Gil Lubelskie KS
5. Grzegorz Gilewski Mazowieckie KS
6. Jacek Granat Mazowieckie KS
7. Adam Kajzer Podkarpackie KS
8. Robert Małek Śląskie KS
9. Marek Mikołajewski Mazowieckie KS
10. Tomasz Mikulski Lubelskie KS
11. Tomasz Pacuda Śląskie KS
12 Mariusz Podgórski Dolnośląskie KS
13. Mirosław Ryszka Mazowieckie KS
14. Marek Ryżek Wielkopolskie KS
15. Piotr Siedlecki Zachodniopomorskie KS
16. Hubert Siejewicz Podlaskie KS
17. Krzysztof Słupik Małopolskie KS
18. Artur Szydłowski Małopolskie KS
19. Robert Werder Mazowieckie KS
20. Jarosław Żyro Kujawsko-Pomorskie KS

Sedziowie II ligi w sezonie 2005/2006:

1. Piotr Aleksandrowicz Mazowieckie KS
2. Łukasz Bartosik Lubelskie KS
3. Łukasz Bartosik Małopolskie KS
4. Sławomir Berezowski Opolskie KS
5. Tomasz Cwalina Pomorskie KS
6. Grzegorz Dubiel Małopolskie KS
7. Dariusz Giejsztorewicz Podlaskie KS
8. Mirosław Górecki Śląskie KS
9. Mariusz Górski Łódzkie KS
10. Maciej Heinrich Wielkopolskie KS
11. Adam Konarski Wielkopolskie KS
12. Marek Kowal Śląskie KS
13. Robert Kubas Podkarpackie KS
14. Andrzej Kusak Śląskie KS
15. Adam Łyczmański Kujawsko-Pomorskie KS
16. Piotr Maurek Małopolskie KS
17. Włodzimierz Mielczarek Łódzkie KS
18. Piotr Pielak Mazowieckie KS
19. Artur Radziszewski Mazowieckie KS
20. Mariusz Rogalski Śląskie KS
21. Robert Setla Śląskie KS
22. Paweł Skonieczny Pomorskie KS
23. Marcin Szulc Mazowieckie KS
24. Piotr Święs Śląskie KS
25. Mariusz Trofimiec Świętokrzyskie KS
26. Jacek Walczyński Lubelskie KS
27. Piotr Wieczerzak Małopolskie KS
28. Tomasz Witkowski Mazowieckie KS
29. Marcin Wróbel Mazowieckie KS

Sędziowie I ligi w sezonie 2003/2004:

1. Zdzisław Bakaluk Warmińsko-Mazurski ZPN
2. Marcin Borski Mazowiecki ZPN
3. Tomasz Cwalina Pomorski ZPN
4. Antoni Fijarczyk Podkarpacki ZPN
5. Leszek Gawron Podkarpacki ZPN
6. Grzegorz Gilewski Mazowiecki ZPN
7. Jacek Granat Mazowiecki ZPN
8. Grzegorz Kasperkowicz Wielkopolski ZPN
9. Robert Małek Śląski ZPN
10. Zbigniew Marczyk Wielkopolski ZPN
11. Marek Mikołajewski Mazowiecki ZPN
12. Tomasz Mikulski Lubelski ZPN
13. Tomasz Pacuda Śląski ZPN
14. Mirosław Ryszka Mazowiecki ZPN
15. Piotr Siedlecki Zachodniopomorski ZPN
16. Krzysztof Słupik Małopolski
17. Piotr Święs Śląski ZPN
18. Robert Werder Mazowiecki ZPN
19. Krzysztof Zdunek Łódzki ZPN
20. Jarosław Żyro Kujawsko - Pomorski ZPN

Sedziowie II ligi w sezonie 2003/2004:

1. Łukasz Bartosik Małopolski ZPN
2. Sławomir Berezowski Opolski ZPN
3. Paweł Gil Lubelski ZPN
4. Mariusz Górski Łódzki ZPN
5. Grzegorz Gromek Mazowiecki ZPN
6. Adam Kajzer Podkarpacki ZPN
7. Adam Konarski Wielkopolski ZPN
8. Piotr Kołodziejski Śląski ZPN
9. Piotr Kotos Dolnośląski ZPN
10. Marek Kowal Śląski ZPN
11. Andrzej Kusak Śląski ZPN
12. Piotr Maurek Małopolski ZPN
13. Marcin Nowak Zachodniopomorski ZPN
14. Janusz Oparcik Mazowiecki ZPN
15. Mariusz Podgórski Dolnośląski ZPN
16. Marcin Pracz Zachodniopomorski ZPN
17. Mariusz Rogalski Śląski ZPN
18. Marek Ryżek Wielkopolski ZPN
19. Hubert Siejewicz Podlaski ZPN
20. Paweł Skonieczny Pomorski ZPN
21. Arkadiusz Starobat Mazowiecki ZPN
22. Marcin Szulc Mazowiecki ZPN
23. Artur Szydłowski Małopolski ZPN
24. Grzegorz Szymański Świętokrzyski ZPN
25. Tomasz Witkowski Mazowiecki ZPN
26. Piotr Wieczerzak Małopolski ZPN



Sędziowie I ligi w sezonie 2002/2003:

1. Borski Marcin Warszawa
2. Cwalina Tomasz Gdańsk
3. Fijarczyk Antoni Tarnobrzeg
4. Gilewski Grzegorz Radom
5. Granat Jacek Warszawa
6. Kasperkowicz Grzegorz Poznan
7. Kotos Piotr Wroc3aw
8. Małek Robert Katowice
9. Marczyk Zbigniew Piła
10. Mikołajewski Marek Płock
11. Mikulski Tomasz Lublin
12. Pacuda Tomasz Czestochowa
13. Ryszka Miros3aw Warszawa
14. Siedlecki Piotr Szczecin
15. Słupik Krzysztof Tarnów
16. Świes Piotr Katowice
17. Werder Robert Warszawa
18. Zdunek Krzysztof Lódź
19. Żyro Jarosław Bydgoszcz

Sedziowie II ligi w sezonie 2002/2003:

1. Bakaluk Zdzis3aw Olsztyn
2. Berezowski S3awomir Opole
3. Gawron Leszek Rzeszów
4. Górski Mariusz Lódź
5. Gromek Grzegorz Warszawa
6. Kajzer Adam Rzeszów
7. Kobylarz Eugeniusz Gdańsk
8. Konarski Adam Poznan
9. Kowal Marek Katowice
10. Kusak Andrzej Czestochowa
11. Lisiecki Zbigniew Poznan
12. Maurek Piotr Kraków
13. Olech Marek Gorzów Wlkp.
14. Oparcik Janusz Radom
15. Piotrowicz Wiesław Wrocław
16. Podgórski Mariusz Wrocław
17. Pracz Marcin Szczecin
18. Rogalski Mariusz Katowice
19. Ryżek Marek Piła
20. Setla Robert Katowice
21. Siejewicz Hubert Białystok
22. Skonieczny Paweł Gdańsk
23. Starobrat Arkadiusz Warszawa
24. Szydłowski Artur Kraków
25. Szymanski Grzegorz Kielce
26. Witkowski Tomasz Warszawa
27. Wieczerzak Piotr Kraków



13 lipca br. Prezydium Zarządu PZPN zatwierdziło listę 19 sędziów, którzy będą prowadzić pierwszoligowe zawody w sezonie 2001/2002.



Lista sędziów I ligi w sezonie 2001/2002
1 Borski Marcin Warszawa
2 Fijarczyk Antoni Tarnobrzeg
3 Gilewski Grzegorz Radom
4 Granat Jacek Warszawa
5 Kasperkowicz Grzegorz Poznań
6 Kotos Piotr Wrocław
7 Małek Robert Katowice
8 Marczyk Zbigniew Piła
9 Mikołajewski Marek Płock
10 Mikulski Tomasz Lublin
11 Należnik Andrzej Katowice
12 Pacuda Tomasz Częstochowa
13 Ryszka Mirosław Warszawa
14 Słupik Krzysztof Tarnów
15 Święs Piotr Katowice
16 Werder Robert Warszawa
17 Wieczerzak Piotr Kraków
18 Wójcik Ryszard Opole
19 Zdunek Krzysztof Łódź

Lista sędziów II ligi w sezonie 2001/2002
1. Bakaluk Zdzisław Olsztyn
2. Berezowski Sławomir Opole
3. Cwalina Tomasz Gdańsk
4. Gawron Leszek Rzeszów
5. Górski Mariusz Łódź
6. Gromek Grzegorz Warszawa
7. Jankowski Mirosław GorzówWlkp.
8. Kamiński Tadeusz Olsztyn
9. Kobylarz Eugeniusz Gdańsk
10. Kowal Marek Katowice
11. Kozłowski Andrzej Poznań
12. Lisiecki Zbigniew Poznań
13. Maurek Piotr Kraków
14. Nowak Michał Katowice
15. Olech Marek GorzówWlkp.
16. Oparcik Janusz Radom
17. Piotrowicz Wiesław Wrocław
18. Podgórski Mariusz Wrocław
19. Pracz Marcin Szczecin
20. Rębilas Ryszard Kraków
21. Ryżek Marek Piła
22. Setla Robert Katowice
23. Siedlecki Mirosław Szczecin
24. Skonieczny Paweł Gdańsk
25. Szydłowski Artur Kraków
26. Szymański Grzegorz Kielce
27. Weiwer Aleksander Toruń
28. Witkowski Tomasz Warszawa
29. Żyro Jarosław Bydgoszcz



9 lutego 2001 Prezydium Zarządu PZPN zatwierdziło listę 19 sędziów, którzy będą prowadzić pierwszoligowe zawody w rundzie wiosennej sezonu 2000/2001. W trakcie rozgrywek wycofali się dwaj sędziowie - Andrzej Szczełkun i Zbigniew Urbańczyk, zaś awans z drugiej ligi uzyskał sędzia Piotr Kotos (Dolnośląski ZPN).



Lista sędziów I ligi w sezonie 2000/2001

1. Granat Jacek Mazowiecki
2. Mikulski Tomasz Lubelski
3. Mikołajewski Marek Mazowiecki
4. Gilewski Grzegorz Mazowiecki
5. Słupik Krzysztof Małopolski
6. Ryszka Mirosław Mazowiecki
7. Fijarczyk Antorni Podkarpacki
8. Borski Marcin Mazowiecki
9. Zdunek Krzysztof Łódzki
10. Marczyk Zbigniew Wielkopolski
11. Nowak Michał Śląski
12. Małek Robert Śląski
13. Wójcik Ryszard Opolski
14. Święs Piotr Śląski
15. Wieczerzak Piotr Małopolski
16. Należnik Andrzej Śląski
17. Milewski Mirosław Mazowiecki
18. Kasperkowicz Grzegorz Wielkopolski
19. Kotos Piotr Dolnośląski

Lista sędziów II ligi w rundzie wiosennej sezonu 2000/2001


1 Witkowski Tomasz Mazowiecki
2 Żyro Jarosław Kujawsko-Pomorski
3 Pacuda Tomasz Śląski
4 Maurek Piotr Małopolski
5 Siedlecki Piotr Zachodnio-Pomorski
6 Barmosz Andrzej Mazowiecki
7 Setla Robert Śląski
8 Werder Robert Mazowiecki
9 Szydłowski Artur Małopolski
10 Kutyła Ryszard Lubelski
11 Szymański Grzegorz Świętokrzyski
12 Oparcik Janusz Mazowiecki
13 Brańka Marek Śląski
14 Kamiński Tadeusz Warmińsko-Mazurski
15 Jankowski Mirosław Lubuski
16 Podgórski Mariusz Dolnośląski
17 Wylot Krzysztof Mazowiecki
18 Kobylarz Eugeniusz Pomorski
19 Olech Marek Lubuski
20 Rebilas Ryszard Małopolski
21 Kozłowski Andrzej Wielkopolski
22 Skonieczny Paweł Pomorski
23 Gawron Lesk Podkarpacki
24 Piotrowicz Wiesław Dolnośląski
25 Ryżek Marek Wielkopolski
26 Pyzałka Marian Dolnośląski
27 Bakaluk Zdzisław Warmińsko-Mazurski
28 Lisiecki Zbigniew Wielkopolski
29 Wolak Tomasz Opolski
30 Siwiec Tomasz Mazowiecki
31 Kowal Marek Śląski
32 Weiwer Aleksander Kujawsko-Pomorski
33 Mamotiuk Andrzej Dolnośląski

Sędziowie główni międzynarodowi

1. Grzegorz Gilewski Radom
2. Jacek Granat Warszawa
3. Zbigniew Marczyk Piła
4. Tomasz Mikulski Lublin
5. Mirosław Ryszka Warszawa
6. Krzysztof Słupik Tarnów
7. Ryszard Wójcik Opole

Sędziowie główni I liga (runda jesienna 2000/2001)

1. Borski Marcin Warszawa
2. Fijarczyk Antoni Tarnów
3. Gilewski Grzegorz Radom
4. Granat Jacek Warszawa
5. Kasperkowicz Grzegorz Poznań
6. Małek Robert Katowice
7. Marczyk Zbigniew Piła
8. Mikołajewski Marek Ciechanów
9. Mikulski Tomasz Lublin
10. Milewski Mirosław Radom
11. Należnik Andrzej Katowice
12. Nowak Michał Katowice
13. Ryszka Mirosław Warszawa
14. Słupik Krzysztof Tarnów
15. Świes Piotr Katowice
16. Urbańczyk Zbigniew Kraków
17. Wieczerzak Piotr Kraków
18. Wójcik Ryszard Opole
19. Zdunek Krzysztof Łódź

Sędziowie główni II liga (runda jesienna 2000/2001)

1 Bakaluk Zdzisław Olsztyn
2 Barmosz Andrzej Warszawa
3 Brańka Marek Bielsko Biała
4 Brodecki Piotr Łódź
5 Figarski Krzysztof Warszawa
6 Gawron Leszek Przemysl
7 Grzesiczek Stanisław Katowice
8 Jankowski Mirosław Gorzów
9 Kamiński Tadeusz Olsztyn
10 Kobylarz Eugeniusz Gdańsk
11 Kotos Piotr Wrocław
12 Kowal Marek Katowice
13 Kozłowski Andrzej Poznań
14 Kutyła Ryszard Lublin
15 Lisiecki Zbigniew Poznań
16 Mamotiuk Andrzej Wrocław
17 Maśliński Krzysztof Łódź
18 Maurek Piotr Kraków
19 Olech Marek Gorzów
20 Oparcik Janusz Radom
21 Pacuda Tomasz Częstochowa
22 Pawiłowski Henryk Rzeszów
23 Piotrowicz Wiesław Wrocław
24 Podgórski Mariusz Wrocław
25 Pyzałka Marian Wrocław
26 Rębilas Ryszard Kraków
27 Ryżek Marek Piła
28 Setla Robert Katowice
29 Siedlecki Mirosław Szczecin
30 Siwiec Tomasz Radom
31 Skonieczny Paweł Gdańsk
32 Szydłowski Artur Kraków
33 Szymański Grzegorz Kielce
34 Wałęsa Marek Konin
35 Weiwer Aleksander Toruń
36 Werder Robert Warszawa
37 Wolak Tomasz Opole
38 Wylot Krzysztof Warszawa
39 Żyro Jarosław Bydgoszcz

:zlosliwy:

jarcyś
06-07-2005, 13:56
http://federacja.pzpn.pl/6/index.htm

http://sport.gazeta.pl/sport/1,35335,2806456.html

Piast Gliwice 2 - 1 Świt Nowy Dwór Mazowiecki

sędzia Zbigniew Rutkowski (Poznań)

Grabek
06-07-2005, 15:37
niedlugo chyba nie bedzie kto mial sedziowac :oczko:

spoko, znajdą sie nowi, młodzi zdolni :oczko: :cicho:

Raffi
07-07-2005, 00:33
Prokuratura w Gdyni i Komisja Etyki w Warszawie mogą zdecydować o powrocie Widzewa do ekstraklasy. I to już od najbliższego sezonu

W zakończonych w czerwcu rozgrywkach piłkarzom Widzewa nie udało się awansować do ekstraklasy, choć byli bardzo blisko powodzenia. Ale dla sympatyków drużyny Widzewa zaświeciła iskierka nadziei. Wszystko za sprawą Arki Gdynia, która w tabeli II ligi wyprzedziła łódzki zespół i awansowała bezpośrednio do ekstraklasy z trzeciego miejsca. Jednak wiceprezes PZPN Eugeniusz Kolator złożył doniesienie do prokuratury w sprawie meczu Arki z MKS Mława, który rozegrany został 23 kwietnia. Gdynianie wygrali 1:0 strzelając gola w doliczonym czasie gry z rzutu karnego. Według informacji, jakie dotarły do Kolatora, sędzia, obserwator i jeden z działaczy piłkarskich za zalatwienie Arce wygranej mieli wziąć 25 tys. zł. - Musiałem to zrobić, bo wiadomość przekazała mi osoba, którą dobrze znam - powiedział "Gazecie" wiceprezes PZPN.

Szefowie klubu z Gdyni oczywiście zaprzeczają, ale policja prowadzi już śledztwo. Jeśli znajdzie dowody przeciwko Arce, zostanie ona zdegradowana. Tak przynajmniej twierdzi Jan Tomaszewski, szef Komisji Etyki przy PZPN, której zadaniem jest przede wszystkim walka z korupcją w polskim futbolu.

Tomaszewski: - W tej sprawie największą przeszkodą jest czas, ponieważ do 20 lipca trzeba zweryfikować wyniki ostatniego sezonu. Ale będę wnioskował, aby Arkę warunkowo dopuścić do rozgrywek pierwszoligowych. Jeśli tylko pojawią się dowody przeciwko niej, powinna znaleźć się od razu w III lidze.

Jeden z działaczy piłkarskich (prosi o anonimowość) twierdzi, że związek już jesienią ubiegłego roku miał informacje, że podczas spotkań z udziałem Arki dzieją się dziwne rzeczy. - Wtedy jednak szefowie PZPN tłumaczyli, że to przypadek, bo każdy ma prawo się mylić - opowiada. - Uważam, że gdynianie powinni zostać zdegradowani.

Po przegranych barażach o awans do I ligi PZPN przysłał do Widzewa pismo z informacją, że jeśli któraś z drużyn ekstraklasy nie będzie mogła wystartować w rozgrywkach, jej miejsce zajmą właśnie widzewiacy. Pojawiła się nadzieja, że Łódź znów będzie miała przedstawiciela w ekstraklasie.

Do rozpoczęcia rozgrywek pozostało 17 dni, a prokuratura zapowiada, że śledztwo w sprawie Arki może potrwać nawet trzy miesiące. W jego powodzenie nie wierzy Zbigniew Boniek, szef Widzewa. - Nawet jeśli uda się coś znaleźć, to będzie już za późno na zmiany.

Według Tomaszewskiego, jeżeli PZPN dowie się, że spotkanie w Gdyni prowadzone było nieuczciwie, już po rozpoczęciu nowego sezonu w ekstraklasie będzie grało 15 drużyn. - Mogę się wypowiadać tylko w swoim imieniu. Nie wiem, co postanowi związek.

Działacze PZPN zasłaniają się śledztwem, które prowadzi policja.

Trener Widzewa Stefan Majewski czeka. - Ja i piłkarze nie mamy na nic wpływu. Możemy się tylko przygotowywać do rozgrywek. W której lidze - to nie ma znaczenia. Przygotowania są takie same w pierwszej czy drugiej lidze. Damy sobie radę.

Kibice łódzkiej drużyny mają nadzieję, że ich drużyna zagra w ekstraklasie. - Arka grając bez pomocy sędziów nie była w stanie wygrać wygrać meczu. W Łodzi zremisowała z Widzewem i bezdyskusyjnie przegrała z ŁKS. Mam nadzieję, że sprawiedliwości stanie się zadość - mówi Andrzej, który zatelefonował do redakcji.

Nazgul
07-07-2005, 11:25
http://www.aktivsport.pl/?pid=2&art_id=11030

bez komentarza...







:rotfl: :lol:

Sharn
07-07-2005, 19:59
No to, póki wszystkiego nie wyrżną, wklejam tzw. listę Nazgula:



:zlosliwy:

Ochocho - jak z połowę posadzą to może zwolnią trochę naszych chłopaków ... :P

Sharn
07-07-2005, 20:00
http://www.aktivsport.pl/?pid=2&art_id=11030

bez komentarza...

:rotfl: :lol:

To chyba mamy stadko czarnych owieczek ine jedną? :hmm:

:zlosliwy:

Socios
08-07-2005, 08:55
http://www.aktivsport.pl/?pid=2&art_id=11030

(...)"Wszyscy mówili, że sędziowanie podczas spotkań barażowych i finału Pucharu Polski było doskonałe"(...)


O qrwa... :ucieka:

Edit:

A to info z wczoraj:


Wydział Dyscypliny PZPN nałożył karę finansową w wysokości 1,5 tysiąca złotych na trenera Zagłębia Lubin Drażena Beska za nieuprawnione krytykowanie orzeczeń sędziego mające na celu podważenie jego kwalifikacji.

Maciej Iwański (Zagłębie Lubin) otrzymał karę finansową w wysokości 2 tysięcy złotych za podważanie decyzji oraz kompetencji sędziego po finałowym meczu Pucharu Polski z Groclinem Dyskobolią Grodzisk Wielkopolski.

Taaaaaa, "wszyscy mówili, że sędziowanie podczas finału PP było doskonałe" :nienormalny: :rotfl3:

Socios
08-07-2005, 10:26
Polscy sędziowie idą za kratki jeden po drugim. Prokuratura zapowiada, że to jeszcze nie koniec. "Super Express" sprawdził, kto zdaniem naszych piłkarzy będzie następny. Wypowiedziało się 35 pierwszoligowców.

Okazuje się, że najmniejsze zaufanie zawodnicy mają do Zbigniewa M., a niewiele większe do Krzysztofa S. Ta dwójka zdecydowanie wyprzedza sędziowski peleton, który może trafić za kratki.
Im najbardziej nie ufają polscy piłkarze:

1. Zbigniew M. 2. Krzysztof S. 3. Marcin B. 4. Mirosław R. 5. Tomasz P. 6. Grzegorz G.

- Taki ranking, w którym bierze udział ponad 30 piłkarzy, dla mnie jest bardzo wiarygodny - mówi przewodniczący komisji etyki PZPN Jan Tomaszewski - Nawet lepszy niż badanie

Krzysztof S(L). 8) :hyhy: :brawo:
(no co)

Kocur
08-07-2005, 16:51
UFO :O

http://bi.gazeta.pl/im/7/2749/z2749547N.jpg

:hyhy:

http://sport.gazeta.pl/sport/1,35335,2810932.html


szkoda że nie powiedział:

- może zespół z 1 ligii, może z 2 , może z jakiejś 3 a może z okręgówki Kieleckiej...

fantastyczna informacja...

As(L)o
08-07-2005, 21:57
[quote="Kocur77"]UFO :O ? Nie samolot? Nie to miłościwie nam panujący król Michaś I czysty i Nieskazitelny jak łza :hyhy:

Obrazek (http://bi.gazeta.pl/im/7/2749/z2749547N.jpg)

:hyhy:

http://sport.gazeta.pl/sport/1,35335,2810932.html


/quote]
:hyhy:

Nazgul
10-07-2005, 14:40
PZPN doniósł na kolejny mecz - tym razem chodzi o Pogoń - Wisła w ćwierćfinale PP

http://sport.onet.pl/1127953,wiadomosci.html

Ludzie z pl.rec.sport.pilka-nozna zrobili całkiem trafną uwagę - czy te donosy (najpierw Arka, potem Pogoń) nie maja innego celu niż ustalenie czy te mecze nie były przekręcone... Np. zamydlenie oczu kibicom i odciągnięcie prokuratury od przawdziwych wałków.

As(L)o
10-07-2005, 18:23
PZPN doniósł na kolejny mecz - tym razem chodzi o Pogoń - Wisła w ćwierćfinale PP

http://sport.onet.pl/1127953,wiadomosci.html

Ludzie z pl.rec.sport.pilka-nozna zrobili całkiem trafną uwagę - czy te donosy (najpierw Arka, potem Pogoń) nie maja innego celu niż ustalenie czy te mecze nie były przekręcone... Np. zamydlenie oczu kibicom i odciągnięcie prokuratury od przawdziwych wałków.

Ale byłyby jaja gdyby się okazało że Wisła kupiła ten mecz. Ciekawe czy by aktualnego Mistrza Polski zdegradowali? I kto by wtedy grał w europejskich pucharach, chyba Cracovia...Tak więc chyba spora część Krakowa życzyłaby sobie aby prokuratura coś znalazła

Kocur
10-07-2005, 21:31
Ale byłyby jaja gdyby się okazało że Wisła kupiła ten mecz. Ciekawe czy by aktualnego Mistrza Polski zdegradowali? I kto by wtedy grał w europejskich pucharach, chyba Cracovia...Tak więc chyba spora część Krakowa życzyłaby sobie aby prokuratura coś znalazła


no jasne - kupić taniej (od Pogonii) sprzedać drożej (dla Zagłębia) - biznes to biznes, w końcu mamy kapitalizm :hyhy:

ps. czy tam spora to możnaby się spierać :oczko:


czekam aż sie okaże że wszyscy pierwszoligowcy mają coś na sumieniu - dodając do tego sporo afer z drugiej ligii - to się okaże że w eliminacjach do LM czy Pucharów będzie występował zwycięsca którejś z III lig 8)

Nazgul
10-07-2005, 22:40
http://sport.onet.pl/1128058,wiadomosci.html


"Z powagą przyjęliśmy fakt, że Polski Związek Piłki Nożnej złożył
doniesienie do prokuratury w sprawie rewanżowego ćwierćfinałowego meczu
Pucharu Polski pomiędzy Wisłą Kraków i Pogonią Szczecin, który odbył się 17
maja 2005. Liczymy, że doniesienie w sprawie meczu z naszym udziałem nie
stanowi próby odwrócenia uwagi publicznej od faktycznych problemów i
patologii nurtujących polską piłkę nożną.

Chcemy wierzyć, że PZPN posiada wiarygodne podstawy do podjęcia tak
drastycznego kroku. Pragniemy jednak zwrócić uwagę władzom PZPN, że
podejmują działania, które bezpodstawnie naruszają dobre imię i wiarygodność
klubu mistrza Polski.

Ubolewamy, że z powodu nieudolności sędziów - powoływanych i nadzorowanych
przez PZPN - nasi zawodnicy w okresie przygotowań do eliminacji Ligi
Mistrzów i meczów reprezentacji Polski będą teraz musieli uczestniczyć w
ewentualnym postępowaniu prokuratorskim, lub sądowym. Jeśli jednak działania
wymiaru sprawiedliwości mogą przyczynić się do czystości w polskim futbolu,
proponujemy by PZPN złożył w najbliższym czasie doniesienie do prokuratury w
sprawie wszystkich budzących wątpliwość rozgrywek ligowych i pucharowych
ostatnich sezonów. Jednocześnie, wyciągając lekcję z postępowania PZPN w
sprawie ćwierćfinałowego meczu Pucharu Polski pomiędzy Wisłą Kraków i
Pogonią Szczecin, zastrzegamy sobie prawo występowania z analogicznymi
doniesieniami do prokuratury w przypadku stwierdzenia jakichkolwiek błędów
sędziowskich w najbliższych rozgrywkach Pucharu Polski i ligi Idea
Ekstraklasa z naszym udziałem".

Jak dla mnie zajebiste pismo :D

Fizi
10-07-2005, 22:41
Ale byłyby jaja gdyby się okazało że Wisła kupiła ten mecz. Ciekawe czy by aktualnego Mistrza Polski zdegradowali? I kto by wtedy grał w europejskich pucharach, chyba Cracovia...Tak więc chyba spora część Krakowa życzyłaby sobie aby prokuratura coś znalazła


no jasne - kupić taniej (od Pogonii) sprzedać drożej (dla Zagłębia) - biznes to biznes, w końcu mamy kapitalizm :hyhy:


oczywiście wszystko, co tu piszemy to tylko dywagacje , ale jeśli już ten mecz był rzeczywiście ustawiony, to nie sądzę aby ustawiała go Wisła

bardziej prawdopodobne jest dla mnie, że mogło to zrobić właśnie ... Zagłębie, które było jedynym naprawdę istotnie zainteresowanym takim biegiem spraw, a wczęsniejsze historie z ustawianiem meczów w jego wykonaniu, o których już była mowa zdaja się potwierdzać prawdopodobieństwo takich dywagacji

As(L)o
11-07-2005, 11:39
oczywiście wszystko, co tu piszemy to tylko dywagacje , ale jeśli już ten mecz był rzeczywiście ustawiony, to nie sądzę aby ustawiała go Wisła

bardziej prawdopodobne jest dla mnie, że mogło to zrobić właśnie ... Zagłębie, które było jedynym naprawdę istotnie zainteresowanym takim biegiem spraw, a wczęsniejsze historie z ustawianiem meczów w jego wykonaniu, o których już była mowa zdaja się potwierdzać prawdopodobieństwo takich dywagacji

Też nie sądze aby Wisła ustawiła mecz ale dlaczego miałoby to zrobić Zagłębie jaki cel mieli w tym aby później grać z Wisłą?

Raffi
14-07-2005, 14:07
Marian D. sypie?



Artur Brzozowski 14-07-2005 , ostatnia aktualizacja 13-07-2005 19:53

Podobno aresztowany kilka tygodni temu obserwator Marian D. współpracuje z policją. Dzięki jego zeznaniom Piast Gliwice ma być dziś zdegradowany z II ligi. Ujemnymi punktami PZPN ukarze dziś za korupcję Zagłębie Lubin i Arkę Gdynia, a za nieetyczne postępowanie Koronę Kielce.



O ukaranie klubów wnioskowała do Wydziału Dyscypliny Komisja Etyki PZPN. - Przyjmujemy zasadę, że za korupcję z ostatniego sezonu klubowi grozi degradacja, a za przekręty z wcześniejszych lat odjęcie od trzech do dziesięciu punktów na starcie nowego sezonu - tłumaczy szef komisji Jan Tomaszewski. 18 lipca decyzje Wydziału Dyscypliny mają zostać zatwierdzone przez Prezydium PZPN.

Degradacja Piasta Gliwice jest bezpośrednio związana z zarzutami korupcyjnymi postawionymi przez wrocławską prokuraturę trzem sędziom i obserwatorowi, którzy mieli przyjąć 7 tys. zł łapówki za ustawienie meczu Piasta ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki. W tej sprawie zatrzymany - a później zwolniony za kaucją 150 tys. zł - został także były prezes Piasta Marcin Ż.

Wrocławska policja i prokuratura twierdzą, że mają mocne dowody. Nieoficjalnie wiemy, że pochodzą one od Mariana D., obserwatora PZPN, który siedzi w areszcie i zaczął "sypać".

W miejsce zdegradowanego Piasta do II ligi ma trafić Szczakowianka Jaworzno, która spadła po przegranych barażach z Polonią Bytom. Taki manewr to sprytne posunięcie PZPN, który dwa lata temu zdegradował Szczakowiankę z ekstraklasy i ukarał dziesięcioma minusowymi punktami za aferę korupcyjną w barażu ze Świtem. Działacze z Jaworzna odwoływali się od decyzji zarówno w PZPN, jak i sądach cywilnych, domagając się 9 mln zł odszkodowania. Przywracając Szczakowiankę do II ligi, PZPN chce zakończyć spór z tym klubem.

Trzy pierwszoligowe kluby - Zagłębie Lubin, Arka Gdynia i Kolporter Korona Kielce - ukarane zostaną odjęciem punktów. Nie wiadomo tylko ilu. Zagłębiu grozi siedem karnych punktów za bardzo prawdopodobne ustawianie meczów w II lidze w sezonie 2003/04. Z kolei Kolporter Korona ma mieć odebrane trzy punkty za nieetyczną postawę bramkarza Artura Sarnata. Piłkarz w minionym sezonie grał w KSZO Ostrowiec, ale już 30 października 2004 roku podpisał kontrakt z Kolporterem, nie informując o tym swoich pracodawców, czyli prezesów KSZO. Sarnat zagrał w meczu między tymi klubami (wypadł słabo) zakończonym wygraną Kolportera w Ostrowcu 3:0. Komisja Etyki wnioskuje, aby oprócz trzech punktów karnych dla klubu z Kielc ukarać piłkarza półroczną dyskwalifikacją.

- To bardzo niemoralne zachowanie. Wygląda, że w tym konkretnym spotkaniu Korona grała z KSZO w 12 piłkarzy przeciw 10 - komentuje Jan Tomaszewski.

Skomplikowana jest sprawa z Arką Gdynia. W jednej z wersji klubowi grozi nawet degradacja za przekupienie za 25 tys. zł sędziego w meczu Arki z MKS Mława. Po doniesieniu wiceprezesa PZPN Eugeniusza Kolatora prokuratura w Gdyni prowadzi dochodzenie w tej sprawie i wiele zależy od dowodów, jakie zdołała zgromadzić. W wersji łagodniejszej Arka będzie ukarana odjęciem kilku punktów.

Ewentualna degradacja Arki z ekstraklasy mogłaby skomplikować sytuację w lidze, gdyż trzeba byłoby uzupełnić stawkę drużyn. Tylko którym klubem? Zdegradowany GKS Katowice ma ogromne problemy z uzyskaniem licencji na grę w II lidze. Natomiast Widzew Łódź, który przegrał baraż o awans do I ligi, wkrótce może mieć spore problemy. Jan Tomaszewski zamierza złożyć doniesienie do prokuratury na nieprawidłowości w przyznawaniu licencji łódzkiej drużynie.

- Przecież w minionym sezonie licencję na grę w lidze otrzymał RTS Widzew, który wkrótce potem został postawiony w stan likwidacji i ostatecznie zlikwidowany. Licencja przeszła na stowarzyszenie Widzew prowadzone przez pana Bońka, ale ogromne długi ma RTS - tłumaczy Tomaszewski. - W podobny sposób wcześniej chciały postąpić GKS Katowice, Śląsk Wrocław, Szczakowianka czy Radomsko, ale w tych przypadkach PZPN nie wyraził zgody na taki manewr. A Widzewowi się udało. Dostałem wiele skarg od klubów i wierzycieli Widzewa domagających się wyjaśnienia tej sprawy. Poinformuję o tym prokuratorów, gdyż może tu chodzić o przestępstwo o charakterze gospodarczym - kończy Tomaszewski.

Cezdor
21-07-2005, 18:03
http://sport.onet.pl/1134010,wiadomosci.html

poszli po najmniejszej linii oporu...

Nazgul
21-07-2005, 18:18
http://sport.onet.pl/1134010,wiadomosci.html

poszli po najmniejszej linii oporu...

Też mi się tak w pierwszej chwili wydało, ale po chwili doszedlem do wniosku że to całkiem dobra decyzja - zdegradować Piasta nie bylo problemem, problemem byłoby kogo awansować w jego miejsce? Spadkowicza, czy drużynę z III ligi? Byłyby kłótnie, przepychanki, zupełnie jak dwa lata temu ze Świtem i Szczaksą. Dobrze jest jak jest.

Beny
21-07-2005, 18:20
Za takie akcje powinna być degradacja, a nie lizanie się po fiutach. :zlosliwy:

Cezdor
21-07-2005, 18:47
http://sport.onet.pl/1134010,wiadomosci.html

poszli po najmniejszej linii oporu...

Też mi się tak w pierwszej chwili wydało, ale po chwili doszedlem do wniosku że to całkiem dobra decyzja - zdegradować Piasta nie bylo problemem, problemem byłoby kogo awansować w jego miejsce? Spadkowicza, czy drużynę z III ligi? Byłyby kłótnie, przepychanki, zupełnie jak dwa lata temu ze Świtem i Szczaksą. Dobrze jest jak jest.

Dla mnie rozwiązaniem byłby fakt, że jedna drużyna pauzowałaby w każdej kolejce. I jak do tej sprawy odnieść zdegradowanie Szczakowianki kilka lat temu?

Nazgul
21-07-2005, 19:37
Dla mnie rozwiązaniem byłby fakt, że jedna drużyna pauzowałaby w każdej kolejce. I jak do tej sprawy odnieść zdegradowanie Szczakowianki kilka lat temu?

No, ewentualnie.

A ciekawe co prokuratura dostarczyła na Piasta... To też może mieć znaczenie.

Kawa
21-07-2005, 19:49
Dla mnie rozwiązaniem byłby fakt, że jedna drużyna pauzowałaby w każdej kolejce. I jak do tej sprawy odnieść zdegradowanie Szczakowianki kilka lat temu?

No, ewentualnie.

A ciekawe co prokuratura dostarczyła na Piasta... To też może mieć znaczenie.
Jakie znaczenie? Albo było przekupstwo albo nie. jak było to lecicie, kak nie to zostajecie.

Nazgul
21-07-2005, 20:35
Dla mnie rozwiązaniem byłby fakt, że jedna drużyna pauzowałaby w każdej kolejce. I jak do tej sprawy odnieść zdegradowanie Szczakowianki kilka lat temu?

No, ewentualnie.

A ciekawe co prokuratura dostarczyła na Piasta... To też może mieć znaczenie.
Jakie znaczenie? Albo było przekupstwo albo nie. jak było to lecicie, kak nie to zostajecie.

No i tak to normalnie powinno wyglądać. Tyle że jeżeli np. łapówę dał ktoś spoza klubu to sprawa przestaje być taka ewidentna...

Kocur
22-07-2005, 23:23
Ile meczów trzeba kupić w lidze piłkarskiej, by zostać zdegradowanym? Piast Gliwice oskarżony jest o przekupstwo w trzech spotkaniach, ale PZPN udaje, że tego nie wie.

- Ani my, ani prokuratura nie byliśmy w stanie wykazać, że to, co robił były prezes Piasta, było praktyką częstą, którą można było wiązać nie tylko z jego osobą, ale z całym klubem. Nie zdecydowaliśmy o degradacji Piasta, bo kupienie meczu ze Świtem było jednorazowym działaniem Marcina Ż. - tak Jacek Kryszczuk, wiceprzewodniczący Wydziału Dyscypliny PZPN, usprawiedliwiał łagodną karę wobec klubu z Gliwic - zabranie 10 punktów i 100 tys. zł grzywny.

Usprawiedliwienie PZPN jest kuriozalne i całkowicie mija się z prawdą. "Zasłużony dla polskiego futbolu" - według członków WD - Piast zamieszany jest bowiem w kupowanie trzech meczów, a nie jednego! Wrocławska prokuratura postawiła zarzut nie tylko byłemu prezesowi Marcinowi Ż., ale także dwóm piłkarzom. Zarzuty dotyczą spotkań z Polarem Wrocław i Aluminium Konin z wiosny 2004 roku, które Piast wygrał i zdołał się utrzymać w II lidze.

Dlaczego Wydział Dyscypliny, a także szef Komisji Etyki Jan Tomaszewski ukryli tę informację, choć dobrze o niej wiedzą? O zarzutach wobec graczy prokuratura informowała PZPN już kilka miesięcy temu, a ponad tydzień temu Kryszczuk i Tomaszewski byli we Wrocławiu. Jednak podczas czwartkowego posiedzenia WD mówili tylko o meczu Piasta ze Świtem.

- Dziwią mnie wypowiedzi przedstawicieli PZPN. Przecież pokazywałem panom Tomaszewskiemu i Kryszczukowi część dokumentów dotyczących śledztwa w sprawie Piasta. Przypominałem także o zarzutach, jakie mają postawione Piotr U. i Robert S. - tłumaczy Tadeusz Potoka, szef prokuratury Wrocław Psie Pole.

Fakty są okrutne dla PZPN. 16 września 2004 r. specjalna grupa policyjna weszła tuż przed treningiem do szatni "zasłużonego dla polskiego futbolu" Piasta i zatrzymała tam napastnika Piotra U. Piłkarza przewieziono do Wrocławia, gdzie prokurator postawił mu zarzut nakłaniania do kupienia meczu z Polarem.

Pomocnik Robert S. (dziś zawodnik GKS Katowice) ma zarzut nakłaniania piłkarzy Aluminium do sprzedania meczu. Przed wyjazdem na spotkanie do Gliwic na telefon komórkowy kierownika Aluminium przyszedł SMS o treści: "Mecz opierd... Nie ma po co jechać, szkoda kasy na benzynę". SMS wysłał obrońca Aluminium Rafał Witkowski, który w tak niekonwencjonalny sposób odmówił wyjazdu na ten pojedynek.

Proste pytania

1. Dlaczego PZPN ukrywa, że Piast Gliwice zamieszany jest w więcej niż jedną aferę korupcyjną?

2. Dlaczego PZPN ukrywa, że dwóch piłkarzy Piasta ma postawiony prokuratorski zarzut korupcji w sporcie?

3. Dlaczego PZPN zdyskwalifikował lub zawiesił kilku sędziów i obserwatorów mających zarzuty postawione przez prokuraturę, a nie uczynił tego wobec sześciu zawodników, którzy od dawna mają podobne zarzuty?

4. Jak Wydział Dyscypliny może walczyć z korupcją, jeśli od grudnia nie zrobił nic z aferą, o której było wiadomo już w maju ubiegłego roku, a do działania zmuszony został dopiero po aresztowaniu sędziego Antoniego F. i kolejnych zatrzymaniach?

5. Co na to prezes PZPN Michał Listkiewicz?


oj to pzpn bedzie sie teraz musiał napocić... :zlosliwy:

żyła
22-07-2005, 23:33
Ile meczów trzeba kupić w lidze piłkarskiej, by zostać zdegradowanym? Piast Gliwice oskarżony jest o przekupstwo w trzech spotkaniach, ale PZPN udaje, że tego nie wie.

- Ani my, ani prokuratura nie byliśmy w stanie wykazać, że to, co robił były prezes Piasta, było praktyką częstą, którą można było wiązać nie tylko z jego osobą, ale z całym klubem. Nie zdecydowaliśmy o degradacji Piasta, bo kupienie meczu ze Świtem było jednorazowym działaniem Marcina Ż. - tak Jacek Kryszczuk, wiceprzewodniczący Wydziału Dyscypliny PZPN, usprawiedliwiał łagodną karę wobec klubu z Gliwic - zabranie 10 punktów i 100 tys. zł grzywny.

Usprawiedliwienie PZPN jest kuriozalne i całkowicie mija się z prawdą. "Zasłużony dla polskiego futbolu" - według członków WD - Piast zamieszany jest bowiem w kupowanie trzech meczów, a nie jednego! Wrocławska prokuratura postawiła zarzut nie tylko byłemu prezesowi Marcinowi Ż., ale także dwóm piłkarzom. Zarzuty dotyczą spotkań z Polarem Wrocław i Aluminium Konin z wiosny 2004 roku, które Piast wygrał i zdołał się utrzymać w II lidze.

Dlaczego Wydział Dyscypliny, a także szef Komisji Etyki Jan Tomaszewski ukryli tę informację, choć dobrze o niej wiedzą? O zarzutach wobec graczy prokuratura informowała PZPN już kilka miesięcy temu, a ponad tydzień temu Kryszczuk i Tomaszewski byli we Wrocławiu. Jednak podczas czwartkowego posiedzenia WD mówili tylko o meczu Piasta ze Świtem.

- Dziwią mnie wypowiedzi przedstawicieli PZPN. Przecież pokazywałem panom Tomaszewskiemu i Kryszczukowi część dokumentów dotyczących śledztwa w sprawie Piasta. Przypominałem także o zarzutach, jakie mają postawione Piotr U. i Robert S. - tłumaczy Tadeusz Potoka, szef prokuratury Wrocław Psie Pole.

Fakty są okrutne dla PZPN. 16 września 2004 r. specjalna grupa policyjna weszła tuż przed treningiem do szatni "zasłużonego dla polskiego futbolu" Piasta i zatrzymała tam napastnika Piotra U. Piłkarza przewieziono do Wrocławia, gdzie prokurator postawił mu zarzut nakłaniania do kupienia meczu z Polarem.

Pomocnik Robert S. (dziś zawodnik GKS Katowice) ma zarzut nakłaniania piłkarzy Aluminium do sprzedania meczu. Przed wyjazdem na spotkanie do Gliwic na telefon komórkowy kierownika Aluminium przyszedł SMS o treści: "Mecz opierd... Nie ma po co jechać, szkoda kasy na benzynę". SMS wysłał obrońca Aluminium Rafał Witkowski, który w tak niekonwencjonalny sposób odmówił wyjazdu na ten pojedynek.

Proste pytania

1. Dlaczego PZPN ukrywa, że Piast Gliwice zamieszany jest w więcej niż jedną aferę korupcyjną?

2. Dlaczego PZPN ukrywa, że dwóch piłkarzy Piasta ma postawiony prokuratorski zarzut korupcji w sporcie?

3. Dlaczego PZPN zdyskwalifikował lub zawiesił kilku sędziów i obserwatorów mających zarzuty postawione przez prokuraturę, a nie uczynił tego wobec sześciu zawodników, którzy od dawna mają podobne zarzuty?

4. Jak Wydział Dyscypliny może walczyć z korupcją, jeśli od grudnia nie zrobił nic z aferą, o której było wiadomo już w maju ubiegłego roku, a do działania zmuszony został dopiero po aresztowaniu sędziego Antoniego F. i kolejnych zatrzymaniach?

5. Co na to prezes PZPN Michał Listkiewicz?


oj to pzpn bedzie sie teraz musiał napocić... :zlosliwy:

przed kim? przed gazetą?8)
nie takim sprawą łeb ukręcali... :roll:

As(L)o
23-07-2005, 10:54
A mnie ciekawi co teraz powie "Wielki obrońca polskiego futbolu" Jan Tomaszewski... Tak oczyszcza nasz futbol że woli zatajać niż ujawniać, oj tak nie wolno panie Janku :nie:

Cezdor
23-07-2005, 11:20
A mnie ciekawi co teraz powie "Wielki obrońca polskiego futbolu" Jan Tomaszewski... Tak oczyszcza nasz futbol że woli zatajać niż ujawniać, oj tak nie wolno panie Janku :nie:


Zdaniem Tomaszewskiego najlepszą karą dla klubów, którym udowodni się działania korupcyjne, są minusowe punkty. "To będzie najlepsze rozwiązanie - powiedział - nie żądamy degradacji, chcemy tylko jak najszybciej posprzątać ten cały brud".

Dokładnie odwrotnie w stosunku do tego, co mówił wcześniej. Straciłem do niego resztki szacunku.

żyła
23-07-2005, 14:15
Tomaszewskiemu do **** w dupę od zawsze i na zawsze się należy

Flip
23-07-2005, 14:45
Tomaszewskiemu do **** w dupę od zawsze i na zawsze się należy

:cicho: złego słowa mi o Jasiu nie gadać.

Toć on zatrzymał Anglię na Wembley :hyhy:

Kocur
28-07-2005, 07:23
We Włoszech piłkarskim oszustom żyje się coraz trudniej. Trzy kluby usunięto z pierwszej ligi. Genoę za kupowanie meczów, Torino iMessinę za niepłacenie podatków.



Wczoraj komisja dyscyplinarna włoskiego związku futbolowego zdegradowała Genoę z Serie A do Serie C (trzecia liga). Przedwczoraj Trybunał Arbritrażowo -Rozjemczy Włoskiego Komitetu Olimpijskiego (najwyższa instancja sportowa w Italii) za niepłacenie podatków wyrzucił Torino i Messinę z Serie A do Serie B (druga liga), a z Serie B usunął Perugię i Salernitanę. Przy zielonym stoliku już rozpoczął się bój o to, kto je zastąpi.

W ostatniej kolejce Serie B Genoa wygrała z Venezią 3:2 i zapewniła sobie awans do Serie A. Ale w trzy dni później karabinierzy aresztowali działacza Venezii, gdy wychodził z fabryki prezesa Genoi. Działacz miał w walizeczce 250 tysięcy euro. Jak się okazuje, policja podejrzewając handel meczami w Serie B, od dłuższego czasu podsłuchiwała rozmowy telefoniczne prezesów. Przy okazji wydało się, żeGenoa chciała też kupić zwycięstwo w przedostatniej kolejce od Piacenzy, ale się nie udało. W rezultacie zdyskwalifikowano skorumpowanych działaczy Genoi i Venezii na 5 lat. Genoa zamiast w Serie A zagra w Serie C z odjętymi trzema punktami. Wszystkich uczestników afery czeka jeszcze proces karny. Venezii nie ukarano, bo klub zbankrutował i przestał istnieć.

Torino też awansowało w tym roku do Serie A, ale zalega fiskusowi 36 milionów euro (sic!). Na dodatek, rejestrując klub do rozgrywek, prezes Torino przedstawił sfałszowane gwarancje finansowe. Dlatego awans unieważniono. Natomiast Messina - sycylijska rewelacja Serie A (siódme miejsce) - winna jest fiskusowi mniej, bo tylko 18 milionów euro, ale nie zdołała na czas podpisać umowy o rozłożeniu spłat na raty. Dlatego spadnie z Serie A do Serie B. Kibice w proteście przez kilkanaście godzin blokowali ruch wodny przez Cieśninę Messyńską, oddzielającą Sycylię od włoskiego buta. Takiego trzęsienia ziemi nie pamiętają najstarsi włoscy kibice.

http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050728/sport/sport_a_5.html


Czy u nas tak ku.wa nie może być ?? :zly:

jarcyś
03-08-2005, 06:46
http://sport.gazeta.pl/sport/1,35335,2852654.html

:O

Kocur
03-08-2005, 07:00
Kto miał spaść?

- Przede wszystkim my, no i Górnik Polkowice [spadł po barażach z Cracovią - red.]. Krążyły plotki, że gdyby zagrożona była ukochana przez prezesa Listkiewicza Polonia Warszawa, to nagle powiększono by ligę, aby nie dopuścić do tego.


i cholera znowy wyjdzie na to że są dwa kluby w Polsce, gnębione przez wszystkich :lol3:


a tak w ogóle... za chiny bym nie zgadł że to Piotruś Pan :O
ale niech mówi jak już zaczął ... posadza połowe to się miło zrobi na duszy

Nazgul
03-08-2005, 09:18
http://sport.gazeta.pl/sport/1,35335,2852654.html

:O

Bez kitu zajebisty :)

Szczególnie to: Mam dość piłki, w której płacę pieniądze - z opóźnieniem, ale płacę, kupuję mecze dla drużyny, aby zajęła jak najwyższe miejsce, żeby piłkarze utrzymali się w lidze, żeby mieli pracę i mogli zarabiać pieniądze, a oni mnie oszukują i sprzedają mecze. :lol: :lol:

Myślałem że się posikam :D

Takie kurwy, mecze mu sprzedawali :D

A łon sam to kawał konfidenta jest :D :D :D

kosciesz
03-08-2005, 09:47
Nazgul, opuściłeś dla nas najciekawszy fragment:


Mam dość. Dość piłki, w której awans do ekstraklasy lub utrzymanie są "robione", a nie wywalczone. Tytuł mistrza Polski też się "robi", a nie zdobywa (no, może poza Wisłą Kraków w ostatnim okresie).

Mistrzowie Polski w ostatnich latach:
1998/99 Wisła Kraków
1999/00 Polonia Warszawa
2000/01 Wisła Kraków
2001/02 Legia Warszawa
2002/03 Wisła Kraków
2003/04 Wisła Kraków
2004/05 Wisła Kraków

Cyclone
03-08-2005, 10:05
no to mamy ZONKA :ucieka: ciekawe co na to Pan Listkiewicz .........

a ten Dziurowicz w wywiadze mowi o 3/4 polskich klubów




Na wiosnę w Łęcznej przegraliście 2:4...

- Przegraliśmy z sędzią Cwaliną z Gdańska. Po meczu do Cwaliny przyszedł trener Górnika Bogusław Kaczmarek, który również mieszka w Gdańsku, i powiedział: "Dziękuję ci za sprawiedliwe sędziowanie". Przypomnę, że długo grając w dziewiątkę, strzeliliśmy wtedy dwa gole. Po meczu zawodnicy z Łęcznej sami przyznawali, że gdyby było normalnie, gdyby sędzia nie wyrzucił z boiska dwóch naszych piłkarzy, oni nie wygraliby tego meczu.

Jastrząb
03-08-2005, 11:11
Nazgul, opuściłeś dla nas najciekawszy fragment:


Mam dość. Dość piłki, w której awans do ekstraklasy lub utrzymanie są "robione", a nie wywalczone. Tytuł mistrza Polski też się "robi", a nie zdobywa (no, może poza Wisłą Kraków w ostatnim okresie).

Mistrzowie Polski w ostatnich latach:
1998/99 Wisła Kraków
1999/00 Polonia Warszawa
2000/01 Wisła Kraków
2001/02 Legia Warszawa
2002/03 Wisła Kraków
2003/04 Wisła Kraków
2004/05 Wisła Kraków

Może niedługo będziemy walczyli o oddanie dwóch tytułów 1993 i 2002. No bo teraz z kolei cała Polska "przeczytała" :roll:

tfu, tfu :kurde: na psa urok

TonyTouch
03-08-2005, 11:28
Jeśli będzie proces, opowie Pan w sądzie to, co nam Pan powiedział?

- Powiedziałem wam jedną dziesiątą wszystkiego.


Szykuję się kolejna telenowela, jeśli proces będzie transmitowany w TV :hmm:

Jastrząb
03-08-2005, 11:42
Jeśli będzie proces, opowie Pan w sądzie to, co nam Pan powiedział?

- Powiedziałem wam jedną dziesiątą wszystkiego.


Szykuję się kolejna telenowela, jeśli proces będzie transmitowany w TV :hmm:

Po wyborach będzie nowa komisja śledcza, a jej przewodniczącym będzie "Wujo" :hyhy:

Paluch
03-08-2005, 11:43
Ładne rzeczy...zaczyna sie robic coraz ciekawiej, a ja zaczynam miec coraz większe obawy co do "czystości" naszego klubu... :roll:

As(L)o
03-08-2005, 11:54
A Wam sie wydaje ze tylko niektore kluby kupowaly? :O Zazdroszcze optymizmu. Nie ma w lidze klubu ktory był by czysty, od tego trzeba zacząc.

święta racja




Mecze do "ustawienia"

Cracovia – GKS Katowice (2:0) Odra Wodzisław – Polonia Warszawa (2:1) Górnik Zabrze – Polonia W-wa (8 czerwca) ŁKS Łódź – Świt Nowy Dwór (11 czerwca) GKS Katowice – Górnik Zabrze (12 czerwca)



po cholere mieliby ustawiać mecz Górnika z GKS (12 czerwca)

chociażby żeby w STS-ie postawić na pewny mecz...

matx
03-08-2005, 11:55
Jeśli będzie proces, opowie Pan w sądzie to, co nam Pan powiedział?

- Powiedziałem wam jedną dziesiątą wszystkiego.


Szykuję się kolejna telenowela, jeśli proces będzie transmitowany w TV :hmm:

Po wyborach będzie nowa komisja śledcza, a jej przewodniczącym będzie "Wujo" :hyhy:

...o tym samym pomyslalem... 8)
... a tak poważnie to dajcie spokój, my wszyscy w starsznym gównie siedimy... :hmm:

Nazgul
03-08-2005, 12:45
czy ktoś zauważył analogie ze słynną aferą Toto-Nero? Co prawda nie ma tu wątku bukmacherów, ale tak samo jak i wtedy u Italiańców farbe puścił ktoś, komu się nie skalkulowało...

Sharn
03-08-2005, 12:50
Śmieszne trochę że Wiśle odpuszcza. Może na mistrza nie muszą kupować, ale raczej wątpliwe żeby nie mieli nic ustawianego. Są mocni, ale jak wskazują ich wyniki u nas bez podpórki mają ciężko. Zresztą popatrzcie na liczbę otrzytmywanych kartek. Gdyby nie Cantoro byliby zawsze na czele listy fair play.
Oczywiście co do Legii to też nie mam wątpliwości że kupili to czy tamto. Zresztą po wejściu ITI chyba proceder się skończył i dlatego idzie nam jak po grudzie... (Wyjazdy :kurde: ).

Nazgul
03-08-2005, 13:13
.
Oczywiście co do Legii to też nie mam wątpliwości że kupili to czy tamto. Zresztą po wejściu ITI chyba proceder się skończył i dlatego idzie nam jak po grudzie... (Wyjazdy :kurde: ).

Nie żebym się czepiał naszych chłopaków, ale Legia zawsze mi się kojarzyła ze sprzedającymi niż kupującymi...

Sharn
03-08-2005, 13:27
W sumie fakt... :hmm:

Cezdor
03-08-2005, 13:47
http://sport.onet.pl/1142391,wiadomosci.html


Zaskakująco spokojnie komentuje nową aferę szef Komisji Etyki PZPN, Jan Tomaszewski. – Dajmy już spokój tym wszystkim aferom, chociaż wierzę, że te wydarzenia miały miejsce. 15 sierpnia zgłaszam w PZPN w imieniu naszej Komisji wniosek o zastosowanie opcji zerowej i wszystkie sprawy, jakimi do tego dnia nie zajmie się Wydział Dyscypliny, należy uznać za niebyłe. Oczywiście dla PZPN, bo prokuratura niech robi swoje.

- Chodzi mi o to, że nie będziemy nakładać żadnych kar na kluby – zupełnie nie w swoim stylu oznajmił były bramkarz reprezentacji. – Niech się za to boją ci, którzy popełnią przestępstwa w obecnym sezonie, dla nich nie będzie już żadnej litości.


co za sprzedajna ...

Jastrząb
03-08-2005, 13:48
A Jasiu coś nam złagoładniał :hmm:
Sprawa dotyczy meczu Katowice - Wronki z sezonu 2003/2004:


Zaskakująco spokojnie komentuje nową aferę szef Komisji Etyki PZPN, Jan Tomaszewski. – Dajmy już spokój tym wszystkim aferom, chociaż wierzę, że te wydarzenia miały miejsce. 15 sierpnia zgłaszam w PZPN w imieniu naszej Komisji wniosek o zastosowanie opcji zerowej i wszystkie sprawy, jakimi do tego dnia nie zajmie się Wydział Dyscypliny, należy uznać za niebyłe. Oczywiście dla PZPN, bo prokuratura niech robi swoje.

- Chodzi mi o to, że nie będziemy nakładać żadnych kar na kluby – zupełnie nie w swoim stylu oznajmił były bramkarz reprezentacji. – Niech się za to boją ci, którzy popełnią przestępstwa w obecnym sezonie, dla nich nie będzie już żadnej litości.


Tak, teraz po tych wszystkich aferach na pewno coraz więcej działaczy i piłkarzy zdecyduje się na sprzedaż/kupno spotkań i oczywiście bardzo chętnie dadzą się Jasiowi złapać aby miał kogo karać.
Oj Jasiu, Jasiu... :roll:

Raffi
03-08-2005, 13:51
http://sport.onet.pl/1142391,wiadomosci.html


Zaskakująco spokojnie komentuje nową aferę szef Komisji Etyki PZPN, Jan Tomaszewski. – Dajmy już spokój tym wszystkim aferom, chociaż wierzę, że te wydarzenia miały miejsce. 15 sierpnia zgłaszam w PZPN w imieniu naszej Komisji wniosek o zastosowanie opcji zerowej i wszystkie sprawy, jakimi do tego dnia nie zajmie się Wydział Dyscypliny, należy uznać za niebyłe. Oczywiście dla PZPN, bo prokuratura niech robi swoje.

- Chodzi mi o to, że nie będziemy nakładać żadnych kar na kluby – zupełnie nie w swoim stylu oznajmił były bramkarz reprezentacji. – Niech się za to boją ci, którzy popełnią przestępstwa w obecnym sezonie, dla nich nie będzie już żadnej litości.


co za tłusta k...

Przepraszam modów, nie wytrzymałem. Jeżeli to twierdzenie jest niestosowne, zaraz je zmienie.

tylko nie tłusta :nie:

Raffi
03-08-2005, 13:53
.
Oczywiście co do Legii to też nie mam wątpliwości że kupili to czy tamto. Zresztą po wejściu ITI chyba proceder się skończył i dlatego idzie nam jak po grudzie... (Wyjazdy :kurde: ).

Nie żebym się czepiał naszych chłopaków, ale Legia zawsze mi się kojarzyła ze sprzedającymi niż kupującymi...

W sumie fakt... :hmm:
zwłaszcza końcówka sezonu mistrzowskiego, kiedy w ostatnich kolejkach błyskawicznie rozmontowaliśmy ogromną przewagę nad Wisłą, jaką mieliśmy

Nazgul
03-08-2005, 13:54
Gruba krecha to w tej sytuacji jedyne rozsądne wyjście. Inaczej trzeba by rozpirzyć lige w drebiezgi - i ciesze się że Jasio w swej zaciekłej żądzy czyszczenia (przynajmniej w hasłach) zrozumiał ten niuans. Ale zgadzam się, że od tej chwili za sprawę należy się zabrać bez skrupułów i bez wyjątków.

Ciekawe czy w końcu zlikwidują obserwatorów sędziów.

Jastrząb
03-08-2005, 13:57
Żeby nie było, że wszystkim odpuszczamy, to Jasiu powiedział:


Przewodniczący Komisji Etyki Polskiego Związku Piłki Nożnej Jan Tomaszewski uważa, że 99 procent piłkarskich sędziów w Polsce jest nieuczciwych. Tomaszewski odniósł się w ten sposób do środowej publikacji "Gazety Wyborczej", w której prezes GKS Katowice Piotr Dziurowicz ujawnił mechanizmy "ustawiania" meczów piłkarskich w Polsce.

- Ja to, co powiedział Dziurowicz, wiedziałem od dawna, a jak kiedyś napisałem w felietonie o "czarnej mafii", to potem

przegrałem sprawę w sądzie. Nie zaskoczyła mnie informacja, że to Dziurowicz uczestniczył w tzw. kontrolowanym zakupie meczu u sędziego Antoniego F. Jestem mu wdzięczny, że odważył się to powiedzieć - powiedział Tomaszewski.

Dodał, iż zgadza się z opinią Dziurowicza, że wiele złego w polskim futbolu robią niektórzy trenerzy. W wywiadzie dla "GW" Dziurowicz wymienił nazwiska Mieczysława Broniszewskiego, Bogusława Baniaka i Pawła Kowalskiego.

- To jest oczywiste. Przecież niektórzy trenerzy uczestniczą w transferach zawodników i ciągną ich za sobą z klubu do klubu. Wiadomo, po co to robią - mówił Tomaszewski.

Jego zdaniem, dwie pierwsze kolejki ekstraklasy piłkarskiej w nowym sezonie pokazały, że z sędziowaniem w Polsce jest już znacznie lepiej.

- Proszę zwrócić uwagę, że w pierwszych dwóch kolejkach było bardzo dużo remisów. A dlaczego? Bo sędziom nie zależało już na tym, by niektóre drużyny wygrywały. Oczywiście zdarzyły się pomyłki arbitrów, ale to były błędy, a nie korupcja - wyjaśnił Tomaszewski.

Źródło: gazeta.pl

jarcyś
03-08-2005, 14:03
Tomaszewski stwierdził że 99% sędziów jest nieuczciwych

teraz wiadomo co miał na myśli jego ziomek Listkiewicz mówiąc o jednej czarnej owcy

karać, degradować , dyskwalifikować dożywotnio, rozpierdolić , rzucić bombe, zaorać i zacząć od nowa

Fizi
03-08-2005, 14:27
Prezes GKS: Kupowałem mecze
"Gazeta Wyborcza": Prezes klubu piłkarskiego GKS Katowice Piotr Dziurowicz przyznał się do kupowania meczów. W wywiadzie Dziurowicz powiedział, że podjął współpracę z policją, dzięki czemu aresztowano dwóch sędziów - łapowników.
Prezes GKS, pierwszy działacz wysokiej rangi, który otwarcie mówi o korupcji, powiedział, że handluje się punktami, aby wejść do wyższej ligi lub uniknąć spadku. W ten sposób "walczono" też o mistrzostwo Polski.

"Tytuł mistrza Polski też się ťrobiŤ, a nie zdobywa (no, może poza Wisłą Kraków w ostatnim okresie)" - przyznał Dziurowicz w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

R E K L A M A czytaj dalej








Według prezesa, przed kolejkami ligowymi kluby analizują, jak doprowadzić do najkorzystniejszych wyników meczów. Potem składa się propozycje sędziom lub zawodnikom konkurencyjnych drużyn. Pośredniczą w tym niektórzy trenerzy.

"Może trener Kasperczak zarabiał tyle, że po co miałby się zeszmacić" - powiedział "Wyborczej" Dziurowicz, pytany ilu spotkał nieskazitelnych trenerów.

Dziurowicz twierdzi, że większość piłkarzy nie ma oporów przed sprzedawaniem meczów.

Prezes GKS przyznał, że w 2000 roku kupił awans swej drużyny do pierwszej ligi, a 4 lata później uratował ją w tę sposób przed spadkiem. W końcu jednak postanowił skończyć z korupcją i zgłosił się na policję.

Raffi
03-08-2005, 14:31
Fizi - litości, to było daawno temu :P
wieści z frontu:

Tomaszewski: Dajmy już spokój tym wszystkim aferom

Prokurator znowu wkracza do akcji. Tym razem na jego celowniku znalazł się mecz GKS Katowice – Amica Wronki z końcówki przedostatniego sezonu.

Bezpośredni uczestnicy tych zdarzeń postanowili ujawnić prawdę: wynik 0:0, jaki zanotowano w maju 2004 roku, a który przybliżył gospodarzy do utrzymania w ekstraklasie, był efektem „subtelnej kontroli wydarzeń” ze strony słowackiego sędziego Lubomira U. Arbiter za tę przysługę skasował 15 000 złotych.

Najbardziej zaskoczeni wiadomościami o korupcji są – jak zwykle – działacze PZPN. – Nie mam pojęcia o co chodzi, więc trudno mi w tej kwestii reprezentować Związek – oświadczył rzecznik PZPN Michał Kocięba.

Prezes Michał Listkiewicz na wszelki wypadek wyłączył telefon komórkowy. – To jakaś kolejna niezła historyjka – uważa wiceprezes Eugeniusz Kolator. – I to z udziałem klubu, który dzięki przychylności Związku dostał miejsce w czwartej lidze. Sam jestem ciekawy czy to prawda... – dodaje po chwili.

Zaskakująco spokojnie komentuje nową aferę szef Komisji Etyki PZPN, Jan Tomaszewski. – Dajmy już spokój tym wszystkim aferom, chociaż wierzę, że te wydarzenia miały miejsce. 15 sierpnia zgłaszam w PZPN w imieniu naszej Komisji wniosek o zastosowanie opcji zerowej i wszystkie sprawy, jakimi do tego dnia nie zajmie się Wydział Dyscypliny, należy uznać za niebyłe. Oczywiście dla PZPN, bo prokuratura niech robi swoje.

- Chodzi mi o to, że nie będziemy nakładać żadnych kar na kluby – zupełnie nie w swoim stylu oznajmił były bramkarz reprezentacji. – Niech się za to boją ci, którzy popełnią przestępstwa w obecnym sezonie, dla nich nie będzie już żadnej litości.

Więcej - w "Dzienniku Zachodnim"



Mieczysław Broniszewski: To potwarz

To potwarz - tak odniósł się trener Mieczysław Broniszewski do wywiadu udzielonego przez Piotra Dziurowicza, w którym prezes GKS Katowice SSA wymienia jego nazwisko wśród sędziów, trenerów i działaczy zamieszanych w korupcję w polskim futbolu.

"To potwarz - powiedział Mieczysław Broniszewski, który aktualnie prowadzi drugoligowego Radomiaka Radom. - Zastanawiam się czy nie skierować sprawy do sądu. Ale na pewno zorganizuję konferencję prasową, na której przedstawię swój kontrakt z GKS Katowice".

Na pytanie dziennikarzy "GW" po co zatrudniał w ostatnim sezonie Mieczysława Broniszewskiego, Dziurowicz odpowiedział: "Chciałem dać sygnał, wyraźny sygnał, że nie pozwolę się w sposób jawny oszukiwać. Myślałem, że to zahamuje falę załatwiania meczów przeciwko nam. Trener Broniszewski wiedział, jaka miała być jego rola, ale szybko się wycofał, bo zrozumiał, że nie będzie pieniędzy na realizację zadań, które sobie postawił".

"Jedynym celem drużyny było utrzymanie się w pierwszej lidze - podkreślił Broniszewski. - Jego wykonanie jednak uzależnione było od spełnienia przez prezesa Dziurowicza pewnych warunków organizacyjno-szkoleniowych, które były zapisane w moim kontrakcie. A te warunki to wzmocnienie składu i zapewnienie odpowiedniej bazy treningowej. Tych warunków Dziurowicz nie zrealizował, bo na klub był nałożony zakaz transferów, a baza wciąż była w opłakanym stanie".

Dziurowicz przyznał, że zatrudnił Broniszewskiego, gdyż liczył na jego powiązania z działaczami PZPN.

"Jestem trenerem 35 lat, odniosłem wiele sukcesów i nie pozwolę bezkarnie się opluwać. Pracowałem w związku przez 10 lat, ale moje rzekome powiązania z obecnymi działaczami są identyczne jak innych doświadczonych trenerów. Znają mnie inni szkoleniowcy, działacze i ja ich znam. Ale to wszystko" - dodał Broniszewski.

"W sukcesach na imprezach rangi mistrzowskiej z reprezentacjami juniorów chyba nie mogli mi pomagać działacze czy polscy sędziowie. A to, że nigdy nie spuściłem z ligi żadnej drużyny, zawdzięczam swojemu warsztatowi, umiejętnościom i koncepcji pracy szkoleniowej" - stwierdził trener, który w przeszłości pracował m.in. w Motorze Lublin, Górniku Zabrze, Stomilu Olsztyn i Polonii Warszawa.

Podsumowując cały wywiad Dziurowicza, w którym ujawnia on kulisy korupcji w polskim futbolu, Broniszewski powiedział: "Szkoda, że zabrakło mu odwagi, by odsłonić kulisy awansu GKS do pierwszej ligi w 2000 roku, kiedy kierował tym klubem, a nie wówczas, gdy zrezygnował z działalności w polskiej piłce".

Cyclone
03-08-2005, 15:17
Widać żę Broniszewski sie ostro wku** i przystąpił do ataku :hmm: zrseztą pewnie teraz zacznie sie wzajemne obrzucanie błotem ze wsystkich stron i bedzie to chyba najbardziej przełomowy moment w historii Polskiej Piłki Klubowej

yusta
03-08-2005, 15:22
karać, degradować , dyskwalifikować dożywotnio, rozpierdolić , rzucić bombe, zaorać i zacząć od nowa

Dle mnie to również jest jedyne wyjście na uzdrowienie czegokolwiek.
Szkoda tylko, że środowisko piłarskie przypomina mi scenę polityczną w Polsce. Zmieniają się tylko szyldy, ludzie pozostają od lat ci sami :/

korniszon
03-08-2005, 17:12
Warto docenić też zachowanie Dziurowicza jr. Jest oczywiste, że gdyby ktoś umoczony nie zaczął sypać układ trwałby w najlepsze do końca świata (i jeden dzień dłużej). Ciekawe jakie będą ostateczne decyzje Komisji i w ogóle całego PZPN-u. Pewnie się zbłaźnią, już mówią o tym, że to sprawa dla prokuratora, nie dla nich. Miejmy nadzieję, że sprawa zatoczy jak najszersze kręgi... 8)
Bez tego, to co napisał jarcyś będzie nierealne.

Keleborn
03-08-2005, 17:20
Jasiu Tomaszewski dostał raka. Ciekawe czego się przestraszył. :chytry:

Pesto
03-08-2005, 17:23
hehehe ... pamiętacie mecz Polonia - GKS sprzed dwóch lat ?

Niejeden forumiak zauważył , że konwiktorki robiły wszystko , żeby nie wygrać (bo Legia zagrałaby w pucharach). Teraz wychodzi na nasze.

kosciesz
03-08-2005, 18:20
no, pamiętamy Polonia-GKS
i pamiętam kamienną drącą się, że "gramy na remis". (Żeby Legię z pucharów wywalić)
Nawet jeśli ten mecz był(by) czysty to piłkarze nie mieli motywacji do wygrywania.

Radio
03-08-2005, 20:13
Przeczuwałem że Jasiu t. to taka przykrywak aby troszkę odsłonic ale większość zatuszować.
Rozpieprzyć wszystko w pizdu na rok 2,3, 5 lat ale niech wszystko będzie wreszcie w porządku. Grubej krechy mam już dość. Dziś bym strzaskał Misia po pysku jak bym go spotkał znów na Ochocie z jego kundlem.

Cezdor
04-08-2005, 09:10
Kilka nowych artykułów:



- Korupcja w piłce przybrała w ostatnim okresie takie rozmiary, że rozgrywki nie miały nic wspólnego ze sportem. To były zjawiska powszechne. Nie bez znaczenia było to, że chciałem w przyszłości uniknąć odpowiedzialności karnej. Dodatkowym argumentem była bezkarność i udawanie, że tego typu sytuacji nie ma. Pobłażanie im. Do tej pory mówiło się, że nie ma dowodów, sami o tym często pisaliście. Więc ja postanowiłem te dowody dać - powiedział prezes GKS.

- Rozpocząłem współpracę z policją w momencie, kiedy nie wiedziałem o tym, że klub nie otrzyma licencji i w jakiej klasie będzie grał, więc ten argument odpada. Gdyby udało się załatwić mecz z Cracovią i przegraną Odry, to utrzymalibyśmy się w lidze i dostalibyśmy licencję, bo znalazłyby się środki z praw medialnych na przyszły rok - tłumaczył.

- Gdybym nie miał argumentów i dowodów, to bym nie mówił. Jeśli zdecydowałem się pójść do prokuratora, to tylko ze świadomością, że mówię prawdę. Gdyby nie moje dowody przeciw dwóm aresztowanym sędziom, to oni by nie siedzieli. Ja mniej więcej wiem, jaka może być linia obrony sędziego Antoniego F. On wyjdzie z aresztu 21 sierpnia i przypuści atak na mnie. Zanim mnie opluje i zrobi ze mnie największe zło polskiej piłki, wolę powiedzieć wszystko dziś - stwierdził Dziurowicz.



- Spokojnie przyjmuję opowieści pana Dziurowicza, ale traktuję je bardzo poważnie - powiedział na łamach "Przeglądu Sportowego" prezes PZPN, Michał Listkiewicz.

W środę, a więc w dniu, w którym w "Gazecie Wyborczej" ukazała się pierwsza część wywiadu z Piotrem Dziurowiczem, Listkiewicz był w Bukareszcie jako delegat UEFA na mecz rundy kwalifikacyjnej pomiędzy Steauą a Shelbourne.

Artykułem nie był specjalnie zaskoczony. - W ostatnich miesiącach prasa dosyć regularnie informuje o kolejnych dziwnych sytuacjach, które nie powinny mieć miejsca - powiedział prezes PZPN.

- Mam pewną refleksję. Dziurowicz rozłożył na łopatki nieźle kiedyś funkcjonujący klub w wyniku nieudolnego zarządzania. A teraz zabrał się za całą polską piłkę. Aż boję się pomyśleć, co z tego wyniknie - stwierdził Listkiewicz.

- W maju mówiłem o jednej czarnej owcy. Wiele się od tego czasu zmieniło, przyznaję. Wciąż jednak jestem przekonany, że sędziowie nie są problemem polskiej piłki. Nikt nie jest bezbłędny. W maju pomyliłem się w ocenie problemu. Teraz już tego nie zrobię - zakończył prezes PZPN.


Cel jest jeden - za wszelką cenę utrzymać się w lidze. To zmusza do kupowania meczów, do bycia świnią i podkładania świń innym, oszukiwania, a nawet zdradzania przyjaciół - mówi "Gazecie" prezes GKS Katowice Piotr Dziurowicz, dzięki któremu aresztowano za korupcję dwóch pierwszoligowych sędziów.

Dziurowicz jest pierwszym w polskiej piłce działaczem, który przełamał zmowę milczenia na temat korupcji. To on od kilku miesięcy współpracuje z policją i prokuraturą. To on uczestniczył w prowokacji, dzięki której aresztowano sędziego Antoniego F., a później zatrzymano Krzysztofa Z., Mariana D. i kilku innych. Wczoraj, w pierwszej części wywiadu, Dziurowicz opowiadał "Gazecie", jak kupował dla GKS-u mecze w drugiej i pierwszej lidze, jak handlują punktami sędziowie, piłkarze i trenerzy, i jak doprowadził do aresztowania sędziego F.

Artur Brzozowski, Paweł Czado, Andrzej Olejniczak: Miał Pan 24 lata, gdy w 2001 roku został prezesem klubu...

Piotr Dziurowicz: - Miałem kontynuować tradycje, interes rodzinny.

Wtedy futbol był czysty?

- Nie. Szybko się o tym przekonałem.

Wcześniej Pan nie wiedział?

- Nie wiedziałem. Gdy już się dowiedziałem, miałem dwa wyjścia - albo zacznę robić to samo, albo wypadniemy z obiegu.

W obiegu jest się dla ambicji, splendoru, pieniędzy?

- Za wszelką cenę trzeba się utrzymać, aby w tym funkcjonować. To zmusza do robienia przeróżnych rzeczy.

Co to znaczy do przeróżnych rzeczy?

- Do kupowania meczów, do bycia świnią i podkładania świń innym, oszukiwania, a nawet zdradzania przyjaciół. A cel jest jeden - za wszelką cenę utrzymać się w lidze. I robi się wszystko, aby to osiągnąć. Wszystkie manipulacje są możliwe.

Po co to wszystko?

- Jedyna rzecz, która ludzi futbolu napędza, to pieniądze. Tak robi 95 proc. Pozostali funkcjonują w tym dla ambicji, zaimponowania, że jest się lepszym niż inni. Na zasadzie: To nie wy mnie, ale ja was przekręciłem.

Piłkarski biznes za wszelką cenę? To takie fascynujące, gdy ktoś strzela bramki?

- Nie. Chce się odzyskać pieniądze, które wcześniej się zainwestowało. Te pieniądze włożył do klubu mój ojciec i ciężko było mi z nich zrezygnować. Ale na początku futbol to była też pasja, moja miłość. Jeden chce być strażakiem, a ja chciałem prowadzić klub piłkarski. Odziedziczyłem go po ojcu, który mi imponował. Przecież w pewnym momencie był pierwszą osobą w polskiej piłce, a przede wszystkim zbudował potęgę Katowic. Jednak futbol nie był pomysłem na całe życie. Nie jestem typem człowieka jak jeden z bohaterów filmu "Poszukiwany, poszukiwana", o którym żona mówi: "Mój mąż z zawodu jest dyrektorem". Ja nie muszę być prezesem.

Wierzył Pan, że odzyskanie pieniędzy jest możliwe?

- Myślałem, że kiedyś ktoś zaproponuje mi odkupienie akcji klubu.

Ale gdy Katowice zajęły trzecie miejsce w lidze, nikt się nie zgłosił...

- Wtedy zrozumiałem, że jak się jest u góry, to nikt do klubu nie przyjdzie, a jak się jest na dnie, to podadzą brzytwę, aby się pan pociął i wezmą wszystko za darmo.

Awans do ekstraklasy trzeba kupić?

- Wchodząc do ligi, praktycznie każdy mecz trzeba wygrywać. Jedną kolejkę układa się na trzy, cztery sposoby. Trzeba obstawić sędziego i załatwić piłkarzy rywala, wykartkować zawodników z przeciwnej drużyny, z którą będzie się grało za tydzień. Kombinacji jest tyle, ile możliwych układów.

Do tego trzeba sztabu ludzi...

- Zasiada taki sztab do stołu i kalkuluje. Robi się tabelki, patrzy z, kim grają najwięksi rywale, który mecz trzeba obstawić, a jaki można odpuścić. Analizuje się obsadę sędziowską - którego arbitra weźmiemy na swój mecz, a którego wyślemy, żeby skręcił naszego rywala. Próbuje się podchodzić pod konkretnych zawodników.

To, że Zagłębie Lubin i Pogoń Szczecin przy wchodzeniu do I ligi kupowały mecze, nie ulega dla mnie wątpliwości. Pięć lat temu, gdy Katowice, Śląsk, Łęczna i Bełchatów walczyły o awans, wszyscy robiliśmy to samo. I tak jest co roku. Awanse po prostu się robi, a nie awansuje. Wcześniej mistrzostwa Polski też się robiło. Tylko teraz Wisła jest taka mocna, że mistrzostwo może sobie wygrać normalnie.

Rozprowadzającym w I lidze był aresztowany dzięki Panu sędzia F. Czy tylko on?

- Są dwie, trzy grupy. Każdy, kto o coś walczy, trzyma z jakąś grupą. Poza tym dochodzą pewne rzeczy narzucane z góry. Wiadomo, że nie można zrobić krzywdy Polonii Warszawa, w której wychował się prezes Listkiewicz czy Groclinowi, który - jak się mówi - rok, czy dwa lata temu wspófinansował wyjazd reprezentacji na Cypr. Sędzia Z. zrobił numer w Lubinie, gdzie skrzywdził Groclin, a Cwalina źle gwizdał Polonii w meczu z Wisłą Płock. Nie przypominam sobie innych przypadków, że gdy kluby protestowały, zawieszono sędziów. A Z. i Cwalinę zawieszono.

Są drużyny, które specjalnie biorą sędziów na sparingi zimowe, płacą im po tysiąc złotych, stawiają wódkę, pojawiają się prostytutki. Przy wódce się mówi: "Stary, jakby wam coś było potrzeba, to wiecie co robić". I sprawa załatwiona. Przecież jedna z drużyn z Mazowsza jeździła do Wisły i tam specjalnie brała sobie sędziów, płacąc im po tysiąc złotych delegacji za sparingowy mecz, w którym nic się nie dzieje. Dla arbitrów to duże pieniądze. Tak Szczakowianka robiła, zresztą wszyscy to robili...

Gdy Zagłębie Lubin w II lidze grało mecz w Jaworznie, nocowało w ośrodku w Wiśle, którego dyrektorem był nieżyjący już Jerzy Borski...

- Moim zdaniem, syn Borskiego dostał u właściciela Zagłębia posadę, aby ułatwić klubowi kontakty z sędziami w II lidze [Marcin Borski nie pracuje już w KGHM, ale do dziś jest sędzią - red.]. Prezesem KGHM był wtedy Stanisław Speczik, znajomy Listkiewicza, a za czasów ojca członek jednej z najważniejszych komisji UEFA, komisji finansowej, dziś jest wiceministrem skarbu.

Tajemnicą poliszynela jest fakt, że prezes Listkiewicz w ośrodku pana Borskiego miał pokój na wyłączność. Wiem o tym, bo w Wiśle mój ojciec miał domek i często spotykaliśmy Listkiewicza na spacerze.

To Listkiewicz rządzi polską piłką?

- Nie da się rządzić, jeśli 200 z 365 dni w roku spędza się w zagranicznych rozjazdach - UEFA i FIFA. Nie da się rządzić, jeśli zastępca Listkiewicza, czyli pan Kolator jest poważnym urzędnikiem - zastępcą głównego geologa kraju i do związku przychodzi o 16.30 i siedzi tam do ósmej wieczorem. Od rana jest w PZPN sekretarz generalny pan Kręcina, ale to zwykły figurant. Siedzi, bo musi siedzieć. Podpisuje wszystkie dokumenty, które mu dadzą, bo za wszelką cenę chcę utrzymać stołek.

To idealne dla koterii i układów, których w PZPN-ie są dziesiątki. Każdy ciągnie w swoją stronę i rozszarpuje.

Dziś już nie ma miejsca na improwizację, na społecznych działaczy, którzy często nie wiedzą, co mówią. Gdybyście panowie przyszli na posiedzenie jednego, czy drugiego wydziału PZPN i posłuchali, co oni mówią. To jest kabaret.

Ile razy Wydział Dyscypliny karał mój klub, a gdy byłem już na dworcu w drodze do Katowic, dzwoniono do mnie ze związku, że wyrok był niezgodny z przepisami i zaraz go zmienią, tylko żebym nic nie mówił o tym prasie. Regulaminy PZPN mają tyle luk, tyle możliwości interpretacji. Jak to możliwe, żeby piłkarz Kujawiaka mógł odbyć karę za żółte kartki w dokończonym meczu, a gracze innych drużyn już nie. Dwie sprzeczne decyzje w podobnych przypadkach? Nikt nad tym nie panuje.

Może w tej amatorszczyźnie jest metoda?

- Listkiewicz utrzymuje się przy władzy, rozdając stanowiska i robi wszystko, by ludziom, którzy od lat żyją dzięki układom, nie stała się krzywda. To znaczy nie robi nic. Prezes ma na tyle dużo perofitów z tego stanowiska, żyje praktycznie na koszt związku, więc nic dziwnego, że nie chce wziąć tego śmierdzącego jajka do ręki i męczyć się reformowaniem. Jeżeli na czele związku jest były sędzia i nie potrafi zrobić porządku w swoim środowisku, to czy jest w stanie zrobić cokolwiek?

Listkiewicz i Kolator są zakładnikami własnej polityki?

- To ofiary systemu, który sami zorganizowali. Ale to oni ponoszą wszelką odpowiedzialność za stan polskiej piłki i afery, jakie nią wstrząsają. Większość spraw finansowych, prawnych prezes Listkiewicz zrzucił na Kolatora, który ze względu na ilość spraw po prostu sobie z tym wszystkim nie radzi. A jak pojawiają się jakieś problemy, to Listkiewicz wyjeżdża i chowa głowę w piasek.

Czy Listkiewicz powinien podać się do dymisji?

- Nie chcę odpowiadać na tak postawione pytanie, gdyż zarzucą mi że się mszczę za ojca, albo że mam jakieś ambicje na tę posadę. Ale to prezes Listkiewicz ponosi największą winę za całkowity brak nadzoru nad tym, co dzieje się w polskiej piłce. On musi być tu na miejscu, podejmować decyzje i pilnować tego wszystkiego.

Ale w ostatnich wyborach na szefa PZPN głosował Pan na Michała Listkiewicza?

- Tak, głosowałem.

Wśród prawie 200 delegatów znalazły się trzy osoby, które zagłosowały przeciwko Listkiewiczowi...

- To byli ludzie, którym już nie zależało. Gdyby głosowanie było tajne - co powinno być normą - to Listkiewicz wygrałby, ale nie taką ilością głosów. Ludzie się bali. Powiem szczerze, głosowałem na niego, bo też się bałem. A poza tym był jedynym kandydatem.

Ale bardziej dlatego, że się Pan bał?

- Bardziej się bałem. Na głos sprzeciwu mogą sobie pozwolić tylko silni, a ja w tym momencie byłem na dole, miałem kolanem przyciśnięte gardło.

Tzn. w grudniu jeszcze Pan wierzył, że GKS utrzyma się w lidze?

- Właściwie już jesienią zdałem sobie sprawę, że wszystkie sprawy w lidze są poukładane i musimy spaść. Wyraźnym sygnałem był dla mnie list z listopada, w którym prezes Listkiewicz poinformował mnie, że nie uprawni moich zawodników do gry w rundzie rewanżowej.

Ktoś może uznać za normalne, że prezes związku pisze do klubu mającego problemy finansowe. Ale Listkiewicz takimi szczegółami się nie zajmował, bo sprawy długów i problemów finansowych zawsze należały do kompetencji wiceprezesa Kolatora. A po drugie w tym piśmie Listkiewicz powoływał się na przykład Piotra Lecha, któremu Piłkarski Sąd Polubowny orzekł 325 tysięcy należności od GKS-u. Tylko że klub zgodnie z zawartą z piłkarzem ugodą w terminach wywiązał się z wszystkich rat z wyjątkiem jednej, którą stanowiły tylko i wyłącznie odsetki. A jest niepisana zasada, że jeśli klub spłacił kwotę główną, za odsetki nie wyciąga się konsekwencji dyscyplinarnych.

Uważam, że tak naprawdę Listkiewicz nawet nie wiedział czy treść pisma jest zgodna z ogólnie stosowanymi zasadami. I nie uprawniono nam nowych zawodników. Dopiero na samym końcu zarejestrowano kilku graczy poniżej 21 lat, ale tylko dlatego, że w ogóle mogliśmy nie przystąpić do rozgrywek, bo tak wielu piłkarzy od nas odeszło.

Klubów, które mają długi, jest wiele...

- Lech, Polonia Warszawa, Widzew, Ruch Chorzów... Uważam, że dopuszczając te kluby do gry, ewidentnie złamano procedurę licencyjną. Widzew dostał licencję, choć nie wiadomo, czy ma zobowiązania finansowe po poprzedniej spółce, czy po cichu je spłaca. Wiem, że są trenerzy i zawodnicy, którzy nadal czekają na pieniądze od Widzewa. Jest Wisła Płock, której Widzew nie zapłacił za paru piłkarzy.

Jak to możliwe, że komisja licencyjna wydaje komunikat, że Lech Poznań nie przedstawił sprawozdania finansowego za 2003 rok, ale daje mu licencję na 2004. Człowiek z PZPN, który mówi takie rzeczy, kompromituje się. Ale delegatem na zjazd PZPN z mandatu Lecha był szef Naczelnej Komisji Odwoławczej Eugeniusz Stanek, który nie ma nic wspólnego z tym klubem, a co ciekawe, wcześniej miał być kandydatem Ruchu Chorzów...

Dopóki nie przeszkadzało to związkowi, przymykano oczy również w moim wypadku. Ale w pewnym momencie zapadła decyzja, że dość kłopotów z GKS-em. Nie można było nam wprost odebrać licencji, gdyż podobnie PZPN musiałby postąpić z Lechem, ale moim zdaniem było odgórne przyzwolenie, aby takimi, czy innymi sposobami doprowadzić nas do degradacji. Chciano pozbyć się problemu GKS-u Katowice, a co za tym idzie problemów z urzędami skarbowymi, które oknami i drzwiami waliły do PZPN-u, komorników, piłkarzy, którym byliśmy winni pieniądze. Dodatkowo doszli jeszcze sędziowie.

Co to znaczy "doszli sędziowie"? Gwizdali przeciwko Katowicom?

- Jestem przekonany, że tak było. Jesienią sędzia Z. nie był obiektywny w naszym meczu z Lechem, później sędzia Słupik sprzyjał Polonii w naszym meczu w Warszawie. Wiosną szybko nas wyleczono z marzeń o utrzymaniu. W Katowicach Polonia Warszawa wygrała dzięki sędziemu Gawronowi, a w Łęcznej załatwił nas Tomasz Cwalina.

Sędziami zajmował się w ostatnim sezonie Janusz Hańderek, który cieszył się bezgranicznym zaufaniem Listkiewicza...

- Po czterech wiosennych kolejkach wychodzimy na mecz z Lechem z 15-minutowym opóźnieniem, by zaprotestować przeciwko krzywdzeniu nas przez sędziów, a Hańderek wypowiada się oficjalnie: „Mogą sobie protestować”. To nic innego jak przyzwolenie, zielone światło dla sędziów, aby robić to dalej. Przecież Hańderek obejmując posadę szefa Kolegium Sędziów mówił, że wiedział o korupcji wśród arbitrów, ale odcinał wszystko grubą kreską i podkreślał, że już tego nie robimy. Jeżeli wiedział o przestępstwie, to miał obowiązek powiadomić prokuraturę. W jego przypadku, a także prezesa Listkiewicza nie ma znaczenia, że nie mają dowodów. Od dowodów jest policja, a oni mają obowiązek złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa.

Jeśli w polskim futbolu teraz nie uda się nic zrobić, to nie uda się już nigdy?

- Tak jest.

A wierzy Pan, że się uda?

- Na krótki okres coś się uda poprawić, ale jeżeli nie będzie pełnej profesjonalizacji w piłce, choroba wróci bez względu na to, czy prezesem będzie pan Listkiewicz, czy pan Dziurowicz. Profesjonalizacja to przede wszystkim zawodowi sędziowie. Umówmy się co do jednego - jeżeli od jednego gwizdnięcia sędziego ma zależeć, czy jedna drużyna wygra premie 50, czy 100 tysięcy, czy awansuje lub utrzyma się w lidze i wtedy w grę wchodzą miliony złotych, jeżeli o tym ma się decydować za cztery tysiące złotych, to nie ma człowieka, który by się nie skusił na łapówkę. Sędziom trzeba płacić więcej. Sędziowanie to ma być ich zawód. Niech będzie ich mniej i niech stale sędziują ci, którzy prowadzą mecze najlepiej, a nie wszyscy po równo.

Druga sprawa: trzeba zlikwidować obserwatorów. To paranoja, że ktoś decyduje o losie sędziego i sędzia nie może się od oceny odwołać, bo nie ma takiego prawa. Niech powstanie jakaś komisja, która po kolejce obejrzy wszystkie mecze, niech będą w niej trenerzy, piłkarze, sędziowie, z każdego środowiska kilku. Niech oni ocenią sędziego.

Szansą dla piłki może być oddanie przez PZPN rozgrywek ligowych Ekstraklasie SA. Jednak na jej czele musi stanąć człowiek, który nie jest związany z żadnym klubem, niebędący w żadnych układach. Poza tym większość wydziałów PZPN powinni przejąć profesjonaliści, a nie leśne dziadki, które tam zasiadają. To muszą być ludzie znający się na prawie cywilnym, marketingu i finansach.

Kolejny problem to sprzeczne z obowiązującym prawem polskim regulaminy PZPN, co także sprzyja sprzedawaniu meczów. Czy jakaś grupa zawodowa w Polsce korzysta z takiej ochrony jak piłkarze? Moim zdaniem nie. Nie można zawrzeć kontraktu krótszego niż na rok. Nie można zawrzeć w nim klauzuli - tak jak w umowie pracy na czas określony, że można ją przed czasem rozwiązać. Nie można kontraktu rozwiązać jednostronnie, czyli jeżeli prezes podpisuje kontrakt, to jest zobowiązany do wypłacenia całej sumy piłkarzowi i nie ma od tego odwołania. Pracodawca może tylko z dwóch powodów nie zapłacić, po pierwsze gdy Wydział Gier uzna, że piłkarz nie przychodzi na treningi, albo przyszedł pijany. Jeżeli piłkarz ma takie gwarancje, to spokojnie może sprzedać jeden, drugi, czy trzeci mecz, a i tak od prezesa musi dostać pieniądze.

Ciągłe przekupowanie sędziów, działaczy, czy piłkarzy to droga donikąd. Za pieniądze wydane na przekręty można przecież wybudować kilkanaście boisk treningowych, dobrze opłacić trenerów, zamontować podgrzewaną płytę

- Ale dzięki tym przekrętom wiele klubów nadal egzystuje. Bez kupowania meczów i utrzymania się w lidze nie byłoby kolejnych pieniędzy, tych uzyskanych z tytułu sprzedaży praw telewizyjnych, czy od sponsorów. W Polsce, ale chyba i na całym świecie nie da się zminimalizować futbolowej korupcji do zera, choć na pewno można ją zminimalizować do kilku procent. Niestety, dziś w polskiej piłce jest tylko kilka procent uczciwości.

Myśli Pan, że piłkarskie środowisko rozumie Pana postępowanie?

- Linia podziału będzie przebiegała bezpośrednio pomiędzy tymi, którzy uczestniczyli w korupcji, z układów czerpali zyski i było im to na rękę a tym,i którzy tym się brzydzili.

Jakie będą proporcje?

- 90 do 10 na niekorzyść.

Czyli okrzykną Pana konfidentem?

- Spodziewam się tego.

Nikt nie poda Panu ręki? Nawet z uchodzących za najbardziej profesjonalne klubów?

- Nie wiem, nie wiem. W historii wielu klubów są wydarzenia, które stoją pod dużym znakiem zapytania. Na przykład Groclin. Jak to się stało, że parę lat temu klub, który po pierwszej rundzie miał pięć punktów, utrzymał się w lidze? Wiem na przykład, że sprawa mojego meczu z Grodziskiem, który zremisowaliśmy 1:1, nie była do końca czysta [jedyny ligowy mecz GKS z Groclinem zakończony wynikiem 1:1 był w maju 2001 - red.]...

A teraz prasa informuje, że podobno prezes Drzymała dał prezesowi Listkiewiczowi listę sędziów, których można skorumpować. Prawdopodobnie wie to z praktyki.

Tak naprawdę może nie być nikogo, kto zrozumie moje postępowanie i poda mi rękę. Był to też jeden z powodów, dla którego zdecydowałem się to zrobić. Nie wiem, jak było 10, 15 lat temu, ale w tej chwili korupcja przybrała niewyobrażalną skalę.

Jak by tego było mało, niektórzy ludzie z czołowych klubów robią z wielką perfidią rzeczy, które nie dotyczą kupowania i sprzedawania meczów.

Na przykład...?

- To jest odpowiedź na całkiem inny artykuł...

Prokurator Kazimierz Olejnik proponował w "Gazecie", żeby ci, którzy zamieszani są w korupcję, przyszli sami i przyznali się, a wtedy kara częściowo zostanie im darowana. Wierzy Pan, że przyjdą?

- Nie. Ci wszyscy ludzie są za mocno powiązani, zmuszeni do życia z tym wszystkim. Oni tego układu nie zmienią, bo wolą dostać te 500, czy 400 złotych miesięcznie za wyjazdy na mecze.

Środowisko jest hermetyczne. Gdy były małe przecieki o korupcji, ludzie piłki twierdzili, że to wymysły i straszyli sądami za bezpodstawne oskarżenia. Gdy zatrzymano pierwszych sędziów, miały to być czarne owce. Gdyby nie ludzie, którzy chcą mówić, gdyby nie techniki operacyjne policji, prowokacja oraz ewentualnie zeznania sędziów F., Z., Ż., R. i innych, nie będzie żadnych nowych informacji o korupcji.

Zastanawia się Pan, co środowisko wymyśli, żeby osłabić Pana oskarżenia?

- Na pewno będą mówić o długach GKS-u, będą podkreślali, że próbuję się wybielić, ale tak samo jestem umoczony. Pewnie powiedzą, że to zemsta za ojca, zemsta na środowisku, że GKS się nie utrzymał w lidze. Ale nie zrobiłem tego z tych powodów. Uczyniłem tak, gdyż korupcja i układy przekroczyły już granice zdrowego rozsądku, to nie ma już nic wspólnego ze sportem. Mam przekonanie, że nigdy nie zrobi tego osoba, która nie ma takiego komfortu jak ja, który mogę z tego odejść, zatrzasnąć drzwi i powiedzieć: Mam was gdzieś.

Nazgul
04-08-2005, 09:13
A tak zareagował dzisiaj sędzia Mikulski:



Tomasz Mikulski, arbiter piłkarski, którego nazwisko wymienił w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" Piotr Dziurowicz jest bardzo poruszony tym faktem.
Nigdy, jak twierdzi, nawet telefonicznie nie kontaktował się z Antonim F., który miał Dziurowiczowi obiecać jego "przychylność" w prowadzeniu spotkania Odry Wodzisław Śląski z Polonią Warszawa.
"Oświadczam, że ani o wspomnianym w artykule meczu, ani w sprawie żadnego innego, nigdy z tymi panami nie rozmawiałem - kategorycznie twierdzi Tomasz Mikulski. - Jeśli Antoni F. obiecywał Piotrowi Dziurowiczowi, że załatwi ze mną zwycięstwo Polonii w tym meczu, to blefował i obiecywał gruszki na wierzbie. Nigdy z Antonim F. nie rozmawiałem na temet prowadzonych przeze mnie spotkań, nigdy do siebie nie telefonowaliśmy, a widywaliśmy się jedynie podczas zgrupowań i egzaminów, w których uczestniczyli wszyscy sędziowie pierwszej i drugiej ligi. Myślę zresztą, że sam przebieg wymienionego meczu oraz jego ostateczny wynik (Odra wygrała 2:1 - przyp. red.) dowodzą jak nonsensowne są słowa Dziurowicza na ten temat."

Prowadzenie spotkania, w którym obydwie drużyny albo są zagrożone spadkiem, albo walczą o mistrzostwo, w środowisku piłkarskich arbitrów określa się jako "mecz - mina". Na takie spotkania najczęściej desygnuje się sędziów o największym autorytecie.
"Miałem pełną świadomość wagi tego spotkania i robiłem wszystko by fakt, iż będę je sędziował, pozostał tajemnicą - podkreśla lubelski arbiter. - Nawet mój asystent Radek Siejka z Łodzi nie wiedział z kim będzie sędziował w Wodzisławiu. Nie mam więc pojęcia czy Antoni F. naprawdę wiedział kto poprowadzi ten mecz, a jeśli tak to zastanawiające jest od kogo się mógł o tym dowiedzieć. A może to też był blef Antoniego F.? Mam nadzieję, że prokuratura prowadząca śledztwo w tej sprawie, która od pewnego czasu obserwowała Antoniego F., wyjaśni tę kwestię."
37-letni Tomasz Mikulski dwunasty sezon prowadzi spotkania ekstraklasy, a dziesiąty rok jest międzynarodowym arbitrem piłkarskim. Z zawodu jest lekarzem. Pracuje w Wojewódzkim Szpitalu Jana Bożego w Lublinie jako specjalista chorób wewnętrznych i jest w trakcie robienia specjalizacji z kardiologii.
"Przez kilkanaście lat pracy na krajowych i zagranicznych boiskach starałem się udowodnić, że jestem uczciwym sędzią i człowiekiem, choć jak każdy człowiek popełniam czasami zupełnie niezamierzone błędy - wyznaje Tomasz Mikulski. - Wiele jest zresztą takich sytuacji, w których trzeba rozstrzygać w ciągu kilku sekund, a później fachowcy, mający możliwość oglądania powtórek i zbliżeń, nie potrafią jednoznacznie ocenić prawidłowości podjętej decyzji. Jako dla lekarza, którym pozostanę przecież po zakończeniu sędziowskiej przygody piłkarskiej, niezmiernie ważne jest zaufanie do mnie ze strony pacjentów, dlatego muszę dbać o swoją godność i do końca walczyć będę o swoje dobre imię."
(PAP)

Jastrząb
04-08-2005, 09:42
Tomasz Mikulski, arbiter piłkarski, którego nazwisko wymienił w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" Piotr Dziurowicz jest bardzo poruszony tym faktem.
Nigdy, jak twierdzi, nawet telefonicznie nie kontaktował się z Antonim F., który miał Dziurowiczowi obiecać jego "przychylność" w prowadzeniu spotkania Odry Wodzisław Śląski z Polonią Warszawa.

Niech jeszcze powie, że się w ogóle nie znają.
Echhhhhhhhhhhhhhhh kutwa. Lać dziadów przeklętych :zly:

Cezdor
04-08-2005, 09:45
Reakcja Listkiewicza na zarzuty Dziurowicza za Życiem Warszawy:


Czytał Pan wywiad z Piotrem Dziurowiczem?
Nie, ponieważ przebywam właśnie w Rumunii. Znam tylko fragmenty.

I co Pan na to?
Sprawy, o których mowa w artykule, zostaną skierowane do prokuratury, Wydziału Dyscypliny i Komisji Etyki PZPN. Niech kompetentne organy podejmą decyzje.

Wierzy Pan w informacje prezesa Dziurowicza?
Podchodzę do nich z ogromnym dystansem. Ten pan jest dla mnie niewiarygodny

Dlaczego?
Ma problemy z prawem. Doprowadził do totalnej ruiny zasłużony GKS Katowice. To wielka „sztuka”. Zaciągnął bardzo wiele długów, których nie potrafi spłacić.

Jakie długi?
Mam na myśli jego działalność klubową. Teraz działa w stylu kieszonkowców z autobusów. Celowo krzyczy: „uwaga, kradną!”, żeby odwrócić od siebie uwagę.

Ale niektóre z informacji Dziurowicza już znalazły potwierdzenie. Sędziowie Z. i F. oraz obserwator D. siedzą w areszcie.
Owszem, ale pan Dziurowicz oczernia również np. Tomasza Mikulskiego. To jeden z najlepszych polskich sędziów, wierzę w jego niewinność! Ciekawe, dlaczego pan Dziurowicz nie zgłosił się ze swoimi rewelacjami rok temu? Wtedy, gdy jego zespół występował w I lidze. Teraz ma kłopoty, z których usiłuje wydostać się za wszelką cenę. Wali na oślep, dotykając również niewinnych ludzi. To frustracja zadłużonego desperata.

Jego zdaniem, Pan też nie jest bez winy. Podobno pilnuje Pan spraw Polonii...
Bzdura. Ostatnio dochodziły mnie wręcz odwrotne słuchy, jakoby „krzywdzimy” warszawiaków.

Właśnie pełnił Pan funkcję delegata UEFA podczas meczu Steauy Bukareszt. To kolejny zarzut prezesa Dziurowicza, który uważa, że zbyt rzadko przebywa Pan w PZPN.
To stary temat, podejmowany również przez jego nieżyjącego ojca Mariana Dziurowicza. Moja działalność w Europie nie rzutuje na pracę w PZPN.

Zdaniem Jana Tomaszewskiego, wszyscy ludzie wymienieni przez prezesa GKS powinni zostać zawieszeni do czasu wyjaśnienia sprawy.
Nie zgadzam się. Pan Dziurowicz oskarżył wielu niewinnych ludzi. Nie możemy na podstawie zeznań jednego desperata niszczyć im życia.

Działacze Europejskiej Unii Piłkarskiej obserwują wydarzenia w poszczególnych federacjach. Czy Polsce grozi wykluczenie z rozgrywek międzynarodowych?
Nie. Podobne przypadki były w Czechach i na Węgrzech, ale bez skutków za granicą.

Zna Pan osobiście Piotra Dziurowicza?

Nie. Widziałem go najwyżej trzy razy w życiu.

Nazgul
04-08-2005, 09:54
Ostatnie dwa zdania z wywiadu z Listkiewiczem kozak. Jakby to o czymś świadczyło, zwłaszcza w erze telefonów komórkowych :)

Rybka psuje się od głowy, więc IMO trzeba głowę urżnąć przy samej dupie. A reszta - jak powiedział Tomaszewski, zgadzam się z nim w tym przypadku. Wymiana wierchuszki w dużej mierze załatwi sprawę IMO.


- W maju mówiłem o jednej czarnej owcy. Wiele się od tego czasu zmieniło, przyznaję. Wciąż jednak jestem przekonany, że sędziowie nie są problemem polskiej piłki. Nikt nie jest bezbłędny. W maju pomyliłem się w ocenie problemu. Teraz już tego nie zrobię - zakończył prezes PZPN.

Czyżby naprawde chciał podac się do dymisji? Bo jak inaczej to rozumieć?

Fizi
04-08-2005, 13:33
Listek kontratakuje :

Listkiewicz odpiera zarzuty Dziurowicza
nn, pap 04-08-2005 , ostatnia aktualizacja 04-08-2005 12:21

Nigdy nie przyjąłem od Mariana Dziurowicza żadnych pieniędzy, oprócz pensji, którą wypłacał mi jako prezes PZPN - oświadczył obecny szef związku Michał Listkiewicz, któremu Piotr Dziurowicz, syn byłego prezesa Mariana Dziurowicza, zarzuca, że przyjmował od jego ojca łapówki jako sędzia piłkarski.

Dziennik "Fakt" napisał w czwartek, powołując się na słowa Piotra Dziurowicza, że: "kasę za ustawienie spotkań brał także ... Michał Listkiewicz, były sędzia, a obecnie prezes PZPN".

Dziurowicz mówi: - Prześcigaliśmy się z ojcem w kupowaniu meczów. Byłem młody i chciałem się wykazać. Kiedy zaczynałem wszystko, to od ojca słyszałem, że Michał Listkiewicz, kiedy jeszcze sędziował, też brał kasę za ustawienie spotkań. I to od mojego ojca.

- Kiedy słyszy się takie rzeczy, to zbiera się na wymioty - powiedział Listkiewicz. - Pan Piotr Dziurowicz mówiąc to hańbi imię swojego nieżyjącego ojca, osoby, która nie może się bronić. To podłość. I mówiąc takie słowa nie wystawia świadectwa mnie, ale sobie. To mały, podły człowiek.

- Oświadczam kategorycznie, że od pana Mariana Dziurowicza nigdy nie przyjąłem żadnych pieniędzy, oprócz pensji, która należała mi się jako wiceprezesowi PZPN - dodał Listkiewicz i poinformował, że zamierza wystąpić na drogę sądową przeciw Piotrowi Dziurowiczowi, który naruszył jego dobre imię.

- Do tej pory spotkałem się z nim może dwa, może trzy razy, przelotnie, gdzieś na korytarzu, bądź na stadionie. Teraz chętnie spotkam się w sądzie - podkreślił prezes PZPN.

Piotr Dziurowicz, prezes GKS Katowice SSA, od kilku miesięcy współpracuje z policją i prokuraturą w sprawie korupcji w futbolu. W obszernym wywiadzie, opublikowanym w środowym wydaniu "Gazety Wyborczej", Dziurowicz przyznał, że od lat nie tylko znał mechanizmy korupcji, ale sam uczestniczył w procederze "ustawiania" wyników spotkań i przekupywania sędziów oraz piłkarzy. Wymienił nazwiska sędziów, trenerów i działaczy zamieszanych w korupcję oraz kwoty, jakie przekazywał arbitrom za "przychylność" podczas ligowych spotkań.

W drugiej części wywiadu, która ukazała się w czwartkowym wydaniu dziennika, krytykuje Listkiewicza za złe zarządzanie związkiem. - Nie da się rządzić, jeśli 200 z 365 dni w roku spędza się w zagranicznych rozjazdach - UEFA i FIFA - uważa Dziurowicz.

- Zarzut, że nie radzę sobie kierowaniem związkiem z powodu częstych wyjazdów zagranicznych pojawia się nie po raz pierwszy - przyznał Listkiewicz. - Chcę podkreślić, że wszyscy prezesi liczących się federacji piłkarskich wiele czasu spędzają w podróżach. Na swoje wyjazdy biorę urlop, PZPN za to nie płaci. A przy okazji wypełniania obowiązku delegata czy obserwatora FIFA lub UEFA lobbuję na rzecz polskiej piłki, nawiązuję kontakty, które owocują np. zaproszeniami dla polskich drużyn młodzieżowych na liczne turnieje. Jestem rozpoznawalny i dzięki temu sprawy polskiego futbolu są traktowane przychylniej. Pomogło to m.in. w przyznaniu naszemu krajowi organizacji finałów ME do lat 19 w 2006 roku, mam nadzieję, że pomoże też przy staraniu się o organizację, wspólnie z Ukrainą, finałów ME w 2012 roku.

Dziurowicz zarzuca też obecnemu prezesowi PZPN tolerowanie układów i koterii, mówiąc m.in.: - Listkiewicz utrzymuje się przy władzy, rozdając stanowiska i robi wszystko, by ludziom, którzy od lat żyją dzięki układom, nie stała się krzywda.

- To kolejna bzdura - twierdzi Listkiewicz. - Nie tolerowałem i nie toleruję układów w PZPN. Zwolniłem ze związku więcej pracowników niż chyba pięciu poprzednich prezesów łącznie. Wymieniłem czterech szefów Kolegium Sędziów. Przyznaję, że niektóre decyzje personalne nie były trafione, ale zawsze podejmowałem je w dobrej wierze, by związek funkcjonował lepiej i sprawniej".

- Myślę też, że pan Dziurowicz jest ostatnią osobą, która ma prawo się wypowiadać o zarządzaniu. To przecież on doprowadził do upadku dobrze prosperujący i wydawało się, że stabilny klub, za jaki uchodził GKS - dodał prezes PZPN.

Listkiewicz zapowiedział, że prawdopodobnie w przyszłym tygodniu odbędzie się zebranie zarządu związku. Przy udziale przedstawicieli Komisji Etyki PZPN i spółki Ekstraklasa SA, która ma przejąć kierowanie rozgrywkami ligowymi, władze związku mają podjąć decyzje, która uniemożliwią praktyki korupcyjne w polskim futbolu.

gazeta.pl

Jastrząb
04-08-2005, 13:42
No i proszę!
Listek jest niewinny!!!
Odczepcie się wszyscy podli, źli ludzie od harującego w pocie czoła Michasia!!!

jarcyś
04-08-2005, 13:56
kibice ( szczególnie posiadacze karnetów) powinni pozwać do sądu wszystkie te mendy typu Mikulski, Fijarczyk, Dziurowicz i reszta

zarzut : oszustwo

zadoścuczynienie ( zwrot za bilety )
odszkodowanie (za straty moralne)

np 1000 kibiców w pozwie zbiorowym z roszczeniem po stówce od głowy

dowód : karnet oraz (miejmy nadzieje) wyrok skazujący w postępowaniu karnym

najlepszy sposób na tych cweli

Cyclone
04-08-2005, 13:58
rezesi pierwszoligowych klubów o rewelacjach Dziurowicza

"Przegląd Sportowy" poprosił prezesów i działaczy pierwszoligowych klubów o odniesienie się do wypowiedzi Piotra Dziurowicza na łamach "Gazety Wyborczej" dotyczącej zjawiska korupcji w polskiej piłce.

Oto najciekawsze wypowiedzi:

Antoni Ptak (Pogoń Szczecin):

Weszliśmy do ligi po uczciwej walce. Do trenera Baniaka mam zaufanie. Jeśli załatwiał mecze, to za swoje pieniądze, bo ja się w takie rzeczy nie bawię. Kiedyś publicznie nazwałem Piotra Dziurowicza złodziejem. Widocznie zapamiętał i teraz się mści. Do dziś nie zapłacił mi 80 tysięcy za wypożyczenie Sergio Bataty. Wygląda więc na to, że mecze kupował za moje pieniądze.

Zbigniew Krasowski (Górnik Łęczna):

Nigdy nie przyszło mi przez myśl, by sprzedać bądź kupić jakiś mecz. Jestem zbulwersowany oskarżeniami Piotra Dziurowicza.

Andrzej Krug (Zagłębie Lubin):

Ktoś naoglądał się "Piłkarskiego Pokera" i próbuje na siłę szukać sensacji. Prezes Dziurowicz przelewa swoje żale i frustracje.

Ireneusz Serwotka (Odra Wodzisław):

Nie miałem do czynienia z handlowaniem meczami. Nie mogę jednak zapewnić, że moi zawodnicy nigdy nie sprzedali meczu, bo czasem można było odnieść dziwne wrażenie, że właśnie to robią.

Krzysztof Dmoszyński (Wisła Płock):

Jutro spotykam się z prawnikami i zastanowimy się, czy wytoczyć sprawę o zniesławienie nazwy klubu Wisła Płock. Dziwię się, że prezes Dziurowicz szasta takimi argumentami, a nie ujawnił tego wcześniej.

Zdzisław Kapka (Wisła Kraków):

Prezes Dziurowicz nas nie oskarżył, bo oskarżyć nie mógł. My jesteśmy czyści.

Zbigniew Koźmiński (Górnik Zabrze):

Nigdy nie uczestniczyłem w ustawianym meczu. (...) Może to niegrzeczne, ale ja się nawet nie witam i nie żegnam z sędziami, którzy prowadzą mecze Górnika.

Jacek Bednarz (Legia Warszawa):

Nie czytałem tego artykułu, więc nie wiem, o czym prezes Dziurowicz mówił. Czy składał mi ktoś kiedyś propozycje korupcyjne? Nie wypowiadam się na ten temat i proszę tego nie traktować jako wypowiedzi, lecz jako informację.

Krzysztof Klicki (Korona Kielce):

Nazwa naszego klubu nie padła w artykule i to jest budujące. Działamy profesjonalnie, wiemy, że jakiekolwiek podejrzenia zaszkodziłyby naszemu wizerunkowi.



widać że pan Jacek B. jest bardzo tajemniczy

8)

Jastrząb
04-08-2005, 14:03
To, że Jacek B. wypowiedział się w taki sposób mnie osobiście nie dziwi.
Kiedy był rzecznikiem nadałem mu przydomek "nie komentuję".

Tak na marginesie to nie zdziwię się, jeśli na koniec tej afery głównym i jedynym oskarżonym będzie Legia.

Fizi
04-08-2005, 14:37
Fujarek też się strasznie bulwersował , gdy sugerowano , że może nie był uczciwy, zanim go aresztowano

Pesto
04-08-2005, 14:39
Zdzisław Kapka (Wisła Kraków):
Prezes Dziurowicz nas nie oskarżył, bo oskarżyć nie mógł. My jesteśmy czyści.


no to się tow. Kapka popisał 8)

1997 - sławny ostatni mecz Wisła - Stomil (5:2) , niejaki Kaczmarek otwarcie zapowiedział przed meczem , że Stomil Wisły nie skrzywdzi

2002 - Ruch - Wisła (1:2) , w pierwszej połowie zasłużone prowadzenie niebieskich 1:0 , po przerwie chorzowscy zapominają , jak się gra w piłkę

dla jasności : nie uważam , że tytuły GTS były kupione. Są najmocniejsi w lidze i tyle. Ale robienie z wiślactwa wyspy uczciwości w polskim bagienku ? Buuuhahaha , że się ino zaśmieję.

As(L)o
04-08-2005, 14:40
Nie sądze żeby Legia w ostatnim czasie coś kupowała lub sprzedawała (mam na myśli od wejścia ITI) ale wcześniej być może...
Nie dziwi mnie natomiast reakcja prezesów. Wszyscy niewinni tylko sędziowie brali kase :roll:... Jak nie prezesi to może kibice robili jakieś tajne zrzutki na sędziów żeby ich opłacić :oczko:

Fizi
04-08-2005, 14:40
był taki mecz z Amiką ... :chytry:

Rysiu Czerwiec mogłby coś pewnie o trym powiedzieć

Kocur
04-08-2005, 14:45
no to się tow. Kapka popisał 8)

2002 - Ruch - Wisła (1:2) , w pierwszej połowie zasłużone prowadzenie niebieskich 1:0 , po przerwie chorzowscy zapominają , jak się gra w piłkę

dla jasności : nie uważam , że tytuły GTS były kupione. Są najmocniejsi w lidze i tyle. Ale robienie z wiślactwa wyspy uczciwości w polskim bagienku ? Buuuhahaha , że się ino zaśmieję.


tow. Pesto się popisał kurfa mać - kolejny hist(e)oryk


zwłaszcza w 2002 GTS kupił mecze .... :kurde:
a może Amica kupowała przed wojną :hmm:


przestań chłopie - jeśli już ktoś coś kupił to kto inny i był to jeden słynny tytuł "miszcza" 8)
a Wisła co najwyżej sprzedała :hyhy:

GregorAE
04-08-2005, 14:46
Wniosek jest jeden, czy (juz niedlugo) Michal L. jest uczciwy czy nie...powinnien podac sie do dymisji bo poprostu sobie z tym nie radzi, albo nie chce sobie z tym radzic :cicho:

Mam tez nadzieje i tak mysle ze od czasu wejscia ITI (co wiaze sie takze z Przesem Zygo) Legia jest czysta!!!

Zaczyna tez mnie nie dziwic polityka klubu, ktory odcina sie od wspolpracy z innymi klubami (powstanie G4) i kupowanie mlodych lub zagranicznych pilkarzy...

I to sie chwali!!!!

Fizi
04-08-2005, 16:51
- Suka mi zjadła ten zeszyt i zaraz zdechła - mówi Paweł Kowalski. - Młodemu Dziurowiczowi coś darowano i dlatego może chodzić po ulicach, a nie siedzieć w pudle. Mój związek z tym nieudacznikiem przypomina małżeństwo. Po rozwodzie na siebie nadają. Nie chcę tego robić. Większość jego wypowiedzi to bzdury. Ja znałem i szanowałem Mariana Dziurowicza i wiem, że w niebie sam osobiście powiesi nieudanego syna za j...

Więcej - w "Dzienniku Łódzkim"

:O

Jastrząb
04-08-2005, 17:05
- Suka mi zjadła ten zeszyt i zaraz zdechła - mówi Paweł Kowalski. - Młodemu Dziurowiczowi coś darowano i dlatego może chodzić po ulicach, a nie siedzieć w pudle. Mój związek z tym nieudacznikiem przypomina małżeństwo. Po rozwodzie na siebie nadają. Nie chcę tego robić. Większość jego wypowiedzi to bzdury. Ja znałem i szanowałem Mariana Dziurowicza i wiem, że w niebie sam osobiście powiesi nieudanego syna za j...

Więcej - w "Dzienniku Łódzkim"

:O

:hmm:
Na Onecie napisali, że powiedział: "Ten zeszyt mole opier....ły"

Juz zaczyna plątać się w zeznaniach.

Potem z resztą powiedział, że z zeszytami skończył w szkole. TO był ten zeszyt, czy go w końcu nie było???

Coraz lepiej, coraz lepiej....
:roll:

Nazgul
04-08-2005, 23:32
Ale zauważyliście jakie komentarze dominują w odpowiedzi na wywiad Piotra Dziurowicza? Zarzuca mu się albo teorię spisku :rotfl: albo wręcz :nienormalny:

:lol:

A mnie to coś przypomina :D


Nie sądze żeby Legia w ostatnim czasie coś kupowała lub sprzedawała (mam na myśli od wejścia ITI) ale wcześniej być może...

Sposób w jaki umoczono mecze z Cracovią i Wodzisławiem oraz gol Kucharskiego / Wędzyńskiego na Łazioenkowskiej to kpina. Te mecze wzbudzaja moje podejrzenia.

crolick
04-08-2005, 23:45
Listkiewicz nie poda się do dymisji

Prezes PZPN odpiera zarzuty o korupcję, kierowane pod jego adresem przez prezesa klubu GKS Katowice Piotra Dziurowicza. W rozmowie z Informacyjna Agencją Radiową, Michał Listkiewicz określił te oskarżenia mianem "haniebnych i wstrętnych".

Zaznaczył, że ma czyste sumienie i nie ma sobie nic do zarzucenia: "Jestem człowiekiem uczciwym, nigdy nikogo nie okradłem i nie wziąłem łapówki" - podkreślił prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej dodając, że nie poda się do dymisji pod presją fałszywych oskarżeń, bo to byłoby przyznaniem się do winy.

Michał Listkiewicz powiedział, że Piotr Dziurowicz ma blade pojęcie o zarządzaniu organizacją sportową, gdyż - jak to ujął - "rozłożył dobrze prosperujący klub, doprowadził do ogromnych długów i jest postacią bardzo źle wspominaną przez wszystkich związanych z tym klubem".

Prezes PZPN powiedział, że zarzuty Dziurowicza pod adresem wymienionych przez niego trenerów i klubów piłkarskich są badane przez wydział dyscypliny PZPN. Organizacja ma się zwrócić o dodatkowe wyjaśnienia zarówno do Piotra Dziurowicza, jak i innych osób. Listkiewicz wyraził przekonanie, że zdecydowana większość z 10-ciu tysięcy polskich sędziów jest uczciwa i nieskorumpowana.

W wywiadach dla "Gazety Wyborczej", prezes GKS Katowice obarczył Michała Listkiewicza winą za sytuację w polskiej piłce. Dziurowicz podał w nich informacje dotyczące powszechnej korupcji wśród sędziów, działaczy i piłkarzy I ligi piłki nożnej. Listkiewiczowi zarzucił, że ma tak dużo profitów z zajmowanego przez siebie stanowiska, że nie jest zainteresowany jakimikolwiek zmianami w PZPN.

:leze: :rotfl:
Nie no oczywisice Misiu jest niewinny i nieustapi. Bedzie dumnie i z godnoscia trwal na stanowisku "do samego konca, mojego albo jej..." :zdziwiony:

Nazgul
05-08-2005, 10:08
Szef redakcji spoerowej C+ Jacek Okienczyc:


Dajemy mnóstwo kasy, wypruwamy żyły, by jak najlepiej pokazać ekstraklasę, więc chcemy być partnerem futbolu, a nie korupcji - mówi Jacek Okieńczyc z Canal+ i żąda od PZPN męskiej rozmowy.

W dwuczęściowym wywiadzie dla "Gazety" prezes GKS Katowice Piotr Dziurowicz przełamał zmowę milczenia o korupcji w polskiej piłce. Wymienia nazwiska sędziów i trenerów zamieszanych w ustawianie meczów, szefowi PZPN Michałowi Listkiewiczowi zarzuca przyzwalanie na nieuczciwość.

Arnaud de Villeneuve, szef polskiego Canal+, zareagował natychmiast. - Musieliśmy przesłać do Francji tłumaczenia - opowiada Jacek Okieńczyc, szef redakcji sportowej. - Po lekturze pan de Villeneuve powiedział tylko: „Ma być tak jak było w komentarzu ťGazety Ť - wyczyścić za wszelką cenę!”.

Z pieniędzy Canal+ od pięciu lat utrzymuje się większość klubów ekstraklasy. Za prawa do transmisji stacja przekazuje co roku 50 mln zł.

- Na pewno tego tak nie zostawimy. Jeśli PZPN nic nie zrobi, może być różnie. Bo jeśli dochodzi do korupcji w lidze, do której mamy prawa, naruszany jest jeden z punktów naszej umowy. Może to się skończyć tym, że wystąpimy na drogę sądową - ostrzega Okieńczyc.

Dotychczas Canal+ niechętnie mówił w swoich programach o ciemnej stronie polskiej piłki.

- Od najbliższego weekendu to się zmieni - twierdzi szef redakcji sportowej. - Po tym, co się wydarzyło, jesteśmy to winni naszym abonentom.

A co zrobi Idea, główny sponsor ekstraklasy, który do czerwca 2008 roku ma wypłacić polskim klubom prawie 32 mln zł?

- Przeczytaliśmy tekst i na tym koniec - mówi Jacek Kalinowski, rzecznik prasowy firmy. - To nas w żaden sposób nie dotyczy, więc z naszej strony nic się nie zmienia. Mamy tylko nadzieję, że pieniądze, które przekazujemy, pozwolą uniknąć tego typu sytuacji w przyszłości.

Przemysław Iwańczyk

No, to może podziałać...

Jastrząb
05-08-2005, 10:36
To jest chyba jedyna szansa na misiów z Miodowej.
Jak sponsorzy zagrożą zabraniem kasy, to Listek od razu zacznie inaczej śpiewać.

Nazgul
05-08-2005, 10:54
To jest chyba jedyna szansa na misiów z Miodowej.
Jak sponsorzy zagrożą zabraniem kasy, to Listek od razu zacznie inaczej śpiewać.

Marczyk się odgraża że będzie skarżył Dziurowicza :) No, zobaczymy... Na moje niewprawne oko to nikt nikogo nie oskarży - może poza ewentualną sprawą C+ -> PZPN

Jastrząb
05-08-2005, 10:59
Dziurowicza to teraz wszyscy chcą skarżyć.
Ot, taka solidarnośc pokrzywdzonych.


Swoją drogą, to chciałbym zobaczyć jak zachowaliby się nasi włodarze, gdyby to Legię o coś oskarżono... Już widzę Bednarza w akcji na sali sądowej :rotfl2:

As(L)o
05-08-2005, 12:19
Dziurowicza to teraz wszyscy chcą skarżyć.
Ot, taka solidarnośc pokrzywdzonych.


Swoją drogą, to chciałbym zobaczyć jak zachowaliby się nasi włodarze, gdyby to Legię o coś oskarżono... Już widzę Bednarza w akcji na sali sądowej :rotfl2:

Sędzia - Czy to prawda że nigdy nie kupił ani nie sprzedał Pan meczu?
Bednarz- Bez komentarza
Sędzia - Czy doszły do Pana wiadomości o sprzedawaniu meczy przez zawodników KP Legia?
Bednarz- Nie potwierdzam, nie zaprzeczam
Sdzia- Czy popiera Pan korupcje w polskim futbolu?
Bednarz- Może tak, może nie
:)

A tak na serio to sądze że jak C+ pogrozi procesami i zabraniem kasy to może to przynieść jakieś efekty... Może nie u Listkiewicza który kurczowo trzyma się stołka ale u tych klubów które utrzymują się głównie w kasy od C+ i również one przełamiął zmowe milczenia