PDA

Zobacz pełną wersję : Glupich nie trzeba siac



ems
19-04-2005, 01:08
Normalność vs Fanatyzm



Jakiś czas temu napisałem umiarkowany felieton pod tytułem „Piknik vs fanatyzm? Niepotrzebnie!”. Wyraziłem w nim opinię, że fanatyzm i piknik mogą na Legii współistnieć. Wydarzenia ostatnich tygodni zmusiły mnie do radykalnej zmiany opinii. Fanatyzm na naszym stadionie jest nowotworem i to nowotworem złośliwym. W historii świata fanatyzm doprowadził między innymi do: Wybuchu II światowej i holocaustu, spalenia tysięcy ludzi na stosach inkwizycji czy wreszcie zamachów z 11 Września. U nas jest oczywiście mniejsza skala, ale problemy fanatyzmu są wszędzie podobne.

Przede wszystkim fanatyk uznaje swoje zdanie za jedynie słuszne zdanie, a swojego przywódcę za wielce oświeconego, choćby i ten przywódca był kompletnym oszołomem. Naturalnym historycznym przykładem jest Hitler, który uczynił z milionów ludzi fanatyków posłusznych każdemu jego słowu i który zabił 6 milionów ludzi, którzy byli najzwyczajniej inni. Czasem mam wrażenie, że na Legii poziom zaślepienia niektórych jest w równie zaawansowanym stadium. Jeśli dresiarz stojący na gnieździe powie: „Wychodzimy za trybuny!” to grupka jego podwładnych nie tylko grzecznie wyjdzie, ale i wygoni z trybun tych którzy nie chcą wychodzić, a przy okazji wyładują się wyzywając tych ludzi od najgorszych. Jak w ogóle można mieć inne zdanie niż fanatyk? Przecież inne zdanie jest wytworem szatana! Toż to skandal! Jak ktoś w ogóle śmie jeść popcorn i oklaskiwać udane akcje Kaczorowskiego?! Kulminacją tego inkwizycyjnego podejścia było śpiewnie na ostatnim meczu: „Ch.. w d... temu kto sprzyja Kaczorowskiemu!”. Na Legię chodzę od siódmego roku życia i nie pamiętam żeby przez całe te 14 lat kibice Legii wyzywali kibiców Legii! Założę się, że 90% tych co tak radośnie śpiewali tą piosenkę jeszcze tydzień wcześniej wypowiadało puste słowa o tym jak to będą stosować się do nauk Papieża. Nie wstyd wam?

Nieśmiertelnym zdaniem wypowiadanym przez wielu fanatyków jest: „A co ty zrobiłeś dla Legii?” Zastanówmy się. Regularnie zasilam budżet klubu pieniędzmi wydawanymi na bilety i jest to właściwie jedyną rzeczą poza żywiołowym dopingiem, jaką kibic może zrobić dla swojego klubu. Zastanówmy się jeszcze raz bo według takich autorytetów jak pan B, pan R czy pan S nie zrobiłem dla Legii nic bo nie brałem udziału w tworzeniu opraw, bo nie naparzałem się z idiotami z innych klubów, bo byłem skłonny wybaczyć Kaczorowskiemu, bo nie jeżdżę na wyjazdy itd. To, że nie opuszczam żadnego meczu w Warszawie nie ma tu większego znaczenia prawda?

Pocieszające może być to, że kiedy Kaczorowski schodził z boiska w ostatnim meczu dostał na krytej tyle samo braw co gwizdów. Jest więc nadzieja, że kibiców ze zdrowym podejściem jest całkiem sporo. Mam nadzieję, że ci kibice tak jak ja mają dość dyktatu chamstwa i debilizmu. Wracając na moment do Kaczorowskiego to facet pokazał, że ma większe jaja niż wszyscy ci którzy z taką perwersyjną przyjemnością wyzywali go czując się bezpiecznie w tłumie podobnych sobie. Mając przeciwko sobie własnych kibiców okazał się być najlepszym zawodnikiem Legii grającym w polu. Czy to nie jest godne szacunku? Obawiam się, że znam odpowiedź której udzielą fanatycy. Kibiców z opinią podobną do mojej jest całkiem sporo i czy fanatycy tego chcą czy nie to my jesteśmy przyszłością Legii. Tak, tacy jak ja mają kompletnie gdzieś to ile flag Legia straci. Tak, mają gdzieś co Kaczorowski śpiewał będąc w Lechu i mają nadzieję, że kiedyś fanatycy uznają nasze prawo do własnego zdania.


Autor: Mateusz Cacek

ems
19-04-2005, 01:19
moj komentarz, jak juz mi wszystkie slowa na k..., ch..., f... i p... przeszly:

Na życie patrzysz bez emocji, na przekór czasom i ludziom wbrew.
Gdziekolwiek jesteś, w dzień czy w nocy, oczyma widza oglądasz grę.
Ktoś inny zmienia świat za Ciebie, nadstawia głowę, podnosi krzyk
A ty z daleka, bo tak lepiej i w razie czego nie tracisz nic.

Ref:
Przeżyj to sam ! Przeżyj to sam !
Nie zamieniaj serca w twardy głaz, póki jeszcze serce masz.

Widziałeś wczoraj znów w "Dzienniku" zmęczonych ludzi, wzburzony tłum
I jeden szczegół wzrok twój przykuł: ogromne morze ludzkich głów,
A spiker cedził ostre słowa, od których nagła wzbierała złość
I począł w tobie gniew kiełkować, aż pomyślałeś: milczenia dość !

c_zary
19-04-2005, 01:25
:ucieka: Wlasnie to przeczytalem i az z wrazenie wypisalem sie w komentarzach na LL , a zdarzylo mi sie to w historii chyba ze 3 razy. A wypisalem sie mniej wiecej tak:


Kulminacją tego inkwizycyjnego podejścia było śpiewnie na ostatnim meczu: „Ch.. w d... temu kto sprzyja Kaczorowskiemu!”. Na Legię chodzę od siódmego roku życia i nie pamiętam żeby przez całe te 14 lat kibice Legii wyzywali kibiców Legii! Założę się, że 90% tych co tak radośnie śpiewali tą piosenkę jeszcze tydzień wcześniej wypowiadało puste słowa o tym jak to będą stosować się do nauk Papieża. Nie wstyd wam?

Wybacz im tak samo jak wybaczyles Kaczorowskiemu i bij im brawo na nastepnym meczu. Udowodnisz w ten sposob, ze w przeciwienstwie do nich dla Ciebie nauki Papieza (ktore przytaczasz tu z takim zapalem) pustymi slowami nie byly. W przeciwnym razie mam do Ciebie prosbe, zebys nie wycieral sobie palcow po popcornie o Jego sutanne.

Reszty nawet nie ma co komentowac :roll:

O(L)IWKA
19-04-2005, 01:49
Autor tego tekstu nie uznaje prawa do innego zdania.. kazdy mam myslec tak jak on.. Czyzby był to przejaw lub początek fanatyzmu ? :chytry:

Tuzin
19-04-2005, 02:57
Kibiców z opinią podobną do mojej jest całkiem sporo i czy fanatycy tego chcą czy nie to my jesteśmy przyszłością Legii.

Sie okaze.

VANAHAIM72
19-04-2005, 03:08
Czy nie może być normalnie? Ile można znosić głupotę? Mr Cacek swoimi wypocinami narobił więcej szkody niż najgorszy spośród wymienianych przez niego "fanatyków"...

Nieszczęściem Legii jesteś pan, panie Cacek. I panu podobni. A dlaczego? Bo nie jesteś pan człowiekiem realnie patrzącym na świat, a tylko osobą narcystycznie zapatrzoną w siebie i swe idee... I nawołując do tolerancji, równocześnie odmawiasz pan wolności wyboru innym ludziom, którzy ośmielają się mieć inne zdanie i inne poglądy niż pan.

Wcześniej zostałem konfidentem i lamusem, teraz ktoś inny nazwał mnie chamem i debilem, zrobił ze mnie bezmózgiego, idącego ze stadem "dresa"...

Gratuluję samopoczucia wszystkim obrażającym - mam nadzieję, że poczują się dzięki temu lepiej.

Foxx
19-04-2005, 05:20
Kibiców z opinią podobną do mojej jest całkiem sporo i czy fanatycy tego chcą czy nie to my jesteśmy przyszłością Legii.

Sie okaze.

Okazało się na początku rundy jesiennej, po pierwszym "felietonie" pana Cacka oraz niezapomnianym Kacperku w "G.W.". Ostatecznie jednak na meczach z Zaglębiem Lubin (pierwszym po podniesieniu cen biletów i innych zmianach), gdy ostatni wychodzący z Górnej A w 2 minucie kibic krzyknął w kierunku honorowej Zygo! Teraz sam śpiewaj! oraz Cracovią (... wpuście Cracovię...).

Ciekawe, że nasz samozwańczy "trybunowy weteran" nie słyszał nigdy piosenek: "... oddał głos Kwaśniewskiemu", czy "... sprzyja dzielnicowemu"...

Moim zdaniem zarówno w jego tworczości, jak i Kacperka jest zbyt wiele elementów świadczących o elementarnym braku znajomości podstawowych realiów... A także zbyt wiele nieukrywanej agresji wobec nas. Nie sądzę by był to przypadek. Natomiast na netową twórczość drzewkowców i autorów komentarzy na Legialive psychologia znajduje jedno określenie: kompensacja ;).

Dla niezainteresowanych psychologią:


Kompensacja (łac. compensatio, równoważenie) - Jeden z mechanizmów obronnych znanych w psychologii, odmiana substytucji.

Jest to wynagradzanie siebie za braki lub defekty. Daje chwilową przyjemność, ale powtarzane może spowodować utrwalenie się podświadomego skojarzenia danego defektu z nagrodą i utrudnić jego usunięcie.

Przykład: Dziewczyna uważa się za nieatrakcyjną, więc wynagradza to sobie słodyczami.

Ogólniej używa się tego terminu także w nieco innym znaczeniu, skierowania aktywności na cele podobne do tych, których nie potrafimy osiągnąć.

Przykład: Flirt zamiast stałych związków.

W ogóle to jest mocno pojednane... Zwróćcie uwagę na podobieństwo tych sytuacji:

1. Ludzie zainteresowani wykreowaniem nowej rzeczywistości "stwarzają odpowiednie warunki" (zmiany na Legii wprowadzone przez ITI, czarny PR przeciw fanatykom/podkręcanie "pojednania" przez media, czasami z użyciem publicznego personalnego nacisku na liderów kibiców - vide Trójmiasto)

2. Grupa niezorientowanych, którzy w jakiś sposób chcieliby, aby ten fikcyjny obraz był prawdziwy, więc hałaśliwie i w zwracający na siebie uwagę sposób, biorą w tym wszystkim udział (bo też często ich stać tylko na nadęte teksty i gesty, bez głębszej refleksji, czy jakiegoś przełożenia na dalsze konsekwentne działania w realu), udzielają wywiadów w imieniu kibiców, itd... Ale na codzień są na stadionie trudni do zauważenia.

3. Zawsze ten sam efekt. Twarde zderzenie z rzeczywistością, bo ani Zygo, ani media nas zwyczajnie nie szanują. A nie strzeli im do pałek, że jeżeli nie zaczną od szacunku - żadna "droga na skróty" (czy to w kierunku "kultury stadionowej", czy "pojednania") nie ma szans na powodzenie. Chcą uzyskać ketchup bez użycia pomidorów (a nawet koncentratu ;)). I wiecie, co Wam napiszę? Dla mnie bomba! Zgodnie z moim podpisem - jest to ten rodzaj "mistrzów", z którego mogę smiać się bez przerwy :zlosliwy: .

Howgh.

Pan Artysta
19-04-2005, 07:00
Legialive podcina gałąź na której siedzi-rozumiem wolność słowa ale autor myśli ,że jest sam na stadionie i tylko on ma monopol na mądrość i będzie zbawcą, uzdrowicielem "dresów".Panie Cacek na kosza niech się pan przeniesie na torwar tam jest miło i kulturalnie a i popcorn tańszy , na głowe deszcz nie pada i ludzie nie bluzgają.

Wiedziałem ,że JPII spokoju nie dadzą-nawet taki Cacek gębe sobie zmarłym wyciera -Panie Cacek kończ pan ten mecz :zlosliwy:

Fizi
19-04-2005, 10:07
chyba tu pasuje :


Życie Warszawy/ŁW/19 kwietnia 2005 07:43


Policja wróci na stadiony, kary za przeklinanie?

Polska Konfederacja Sportu chce ostrych sankcji dla klubów za burdy na trybunach. Piłkarze mają być karani nawet za przeklinanie! - pisze "Życie Warszawy".

Po ostatnich bandyckich wyczynach chuliganów na stadionach prezes Polskiej Konfederacji Sportu Andrzej Kraśnicki zwołał, w trybie nadzwyczajnym, Radę ds. Bezpieczeństwa Imprez Sportowych. Ta apelowała nawet do... Episkopatu, aby wydał list pasterski, (który zostanie odczytany w kościołach i na stadionach) propagujący nauki Jana Pawła II.

Podczas poniedziałkowego spotkania, w którym wzięli udział przedstawiciele policji, służb ochrony na największych polskich stadionach i PZPN, można było dostrzec, że w działania ludzi, którzy mają zajmować się spokojem na stadionach, wkrada się duża nerwowość. – Na trybuny powinna wrócić policja. To nieprawda, że mundurowi wciąż działają jak płachta na byka – twierdzi Andrzej Bińkowski z wydziału bezpieczeństwa PZPN.

– Sędziowie powinni reagować na rasistowskie transparenty, które pojawiają się na płotach stadionów, oraz na napisy jawnie nawołujące do bójek. Mamy ponadto ustawę o monitoringu oraz oręż w postaci zakazu stadionowego. Kluby muszą go zacząć respektować. Niestety, coraz częściej okazuje się, że najskuteczniejszym bodźcem mobilizującym prezesów do odpowiedniego zabezpieczenia stadionu jest groźba jego zamknięcia. Obawiam się więc, że trzeba będzie coraz częściej stosować ten przepis – dodaje Mieczysław Bigoszewski, szef Rady Bezpieczeństwa. Podczas posiedzenia obecny był także kapelan polskiego sportu, ksiądz Mirosław Mikulski.

– Jeśli zawodnik, który powinien być wzorem dla kibica, zachowuje się niekulturalnie, powinien być za to ukarany. Niech sędziowie nie boją się pokazywać żółtych kartoników, nawet gdyby prowadziło to do poważnego osłabienia drużyny. Stop zdziczeniu obyczajów! – mówił duszpasterz.

Więcej szczegółów w "Życiu Warszawy"

arczi
19-04-2005, 10:52
Nawet juz Episkopat wlaczyl sie do akcji.
Rece opadaja...

Pan Artysta
19-04-2005, 10:59
Nawet juz Episkopat wlaczyl sie do akcji.
Rece opadaja...

Race opadają :hyhy:

Amen-POJEDNANIE :chytry:

Mini
19-04-2005, 13:00
"to nieprawda ze widok policji działa jak płachta na byka..."

tylko jedno słowo: IDIOTA

MTP
19-04-2005, 14:11
Felieton to żenada.Rozumiem miec swoje zdanie odmienne ale ten gościu pisze o fanatykach jak o antyintelektualnych istotach które pójda za głosem "dresiarza" na gniezdzie wszedzie.Jak dla niego przywództwo nie jest wazne to przypomne mu tylko że przychodzi na stadion im marszałka Piłsudskiego.Mam takie wrażenie że od momentu wejścia ITI robi się coraz gorzej i z gra piłkarzy i z kibicowaniem.

Wiem że wolnośc słowa ale takie felietony pasują mi do Legia.com a nie LegiaLive.

A z wprowadzeniem policji na stadiony to niech się nie żdziwią jak się zaczną Awantury przez duże A bo te dzisiejsze to malutkie są.

el majoneze
19-04-2005, 14:40
mam wrażenie,że prowadzona przez Zyga idoktrynacja kibicowskiego społeczeństwa przyniosła efekty. I choć wydawało się to nierealne,a jednak są ludzie którzy uwierzyli w kacperkowo-zygowską propagandę..cóż...jak w temacie postu

Markotny
19-04-2005, 14:56
PZPN ma wprowadzic kary nawet za bluzganie (bodajże w Holandii tak jest) :D


dzięki temu sie pojednamt, mówie Wam ;)

Sokol
19-04-2005, 15:00
PZPN ma wprowadzic kary nawet za bluzganie (bodajże w Holandii tak jest) :D


dzięki temu sie pojednamt, mówie Wam ;)

bodajze-napewno 8) i nie ogranicza sie to tylko do samych kar pienieznych.

DobryChłopak
19-04-2005, 15:05
o ja pitolę, rozłozył mnie na łopatki...Co to za zmasowane ataki?POlicja na stadionie, nazywanie kibiców z Żylety chamami, bezmózgami :roll: Ligę angielską nam chcą tu zrobić?? Moze jeszce śpiewanie będą potępiać bo to źle wpływa na słuch u niektórych. Tak to poejdnanie im się na głowy rzuciło??

Arni
19-04-2005, 15:18
Widok policji raczej u nielicznych działa kojąco na nerwy, szczególnie na stadionie...
Mieliśmy sytuacje, gdy policja obstawiała już stadiony i nic pozytywnego z tego nie wynikało, wręcz przeciwnie, właśnie największe awantury były spowodowane przez obecność mundurowych na trybunach. W "Metrze" proponują selekcje na wzór tej odbywającej się w klubach. Ich walka, na papierze, czy też deklarowana, z chuliganami przyjęła rozmiary obsesji.

Armand
19-04-2005, 15:27
Kibiców z opinią podobną do mojej jest całkiem sporo i czy fanatycy tego chcą czy nie to my jesteśmy przyszłością Legii.

tak? a mi się wydaję, że gdyby na Konwiktorskiej zbudowali piekny nowoczesny obiekt piłkarski a tamtejsza Polonia zaczęła grać w Europejskich Pucharach i prezentować poziom wyższy od Legiuni to poszedłbyś pan z tą całą "normalną widownią" na Muranów...

PS. odpierdol się pan, panie Cycek od Starucha... :zly:

Sokol
19-04-2005, 15:38
gdyby nie Ci fanatycy to moglbys chodzic na mecze ITI W-wa a nie Legii..
chociaz podejrzewam ze i tak mialbys to w dupie, czy graja w strojach z e(L)ka na piersi czy rozowych z seledynowymi wstawkami, z kangurem jako herb :roll:

ps.a protest przeciwko wyzszym cenom biletow- to jest patrzenie ciut dalej niz na koniec wlasnego nosa, bo nie kazdego stac na baaardzo wysokie ceny biletow (jak na polskie warunki-oczywiscie)

Tomas
19-04-2005, 15:40
na Łęczną wszyscy w marynarkach 8)
co do felietonu-olać,nie pierwsza taka bzdura i nie ostatnia,myślicie że coś sie dzieki niemu zmieni?

Jak chcą kultury na stadionach,to niech zaczną od siebie-chamska ochrona,brudne kible,syf nie żarcie,oblodzone schody,a to wszystko za bagatelka 30 zeta.Jeszcze w gratisie możesz podziwiać nędzę na boisku.

Sokol
19-04-2005, 15:42
..lub zostac wywalonym za-niesprawany alkomat 8)

juras
19-04-2005, 15:48
Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, ze rzeczywiscie tak jak Cacek mysli bardzo wielu "kibicow" Legii. Wszystko przez Zygo i Dziewulskiego ktorzy wymyslili sobie, ze wygonia z trybun kazdego, kto im "nie pasuje do koncepcji" i w tej krucjacie przeciwko nam, "dzieki" takim zagraniom zyskuja coraz wieksze poparcie.
W sumie, jak tak sie zastanowic, to Zygo dziala perfidnie ale i sprytnie zarazem. Wystarczy sklocic ze soba kibicow (**** z tym, ze nie ma zadnej atmosfery, na trybunach zasiada garstka ludzi), zadbac o poplecznikow i reszta zrobi sie juz w zasadzie sama - "fanatykom" samemu odechce sie chodzic na Legie. Mi w kazdym razie powoli sie odechciewa.
Ale niestety tak bedzie dopoki na Legii beda sie pojawiac ludzie przypadkowi, w zaden sposob z tym klubem nie zwiazani emocjonalnie.

Rusfeld
19-04-2005, 15:48
Cycek na gniazdowego :zlosliwy:

Arni
19-04-2005, 15:56
Cycek na gniazdowego :zlosliwy:

Będzie intonował różne propolicyjne prospołeczne piosenki, a tych, którzy nagminnie będą posługiwać się nieparlamentarnym słownictwem przekazywać ochronie

Grzywa
19-04-2005, 16:11
To jego pseudo? Czy prawdziwe imie i nazwisko, bo jeśli to drugie to ja nie widze problemu... :chytry: :oczko:

legart
19-04-2005, 16:39
Grzywa nie podjudzaj 8)

Łysolek
19-04-2005, 16:45
na Łęczną wszyscy w marynarkach 8)
co do felietonu-olać,nie pierwsza taka bzdura i nie ostatnia,myślicie że coś sie dzieki niemu zmieni?

Jak chcą kultury na stadionach,to niech zaczną od siebie-chamska ochrona,brudne kible,syf nie żarcie,oblodzone schody,a to wszystko za bagatelka 30 zeta.Jeszcze w gratisie możesz podziwiać nędzę na boisku.... lub dojechac autobusem do domu :D
co do felietonu , brak słó tak jak w temacie głupich nie trzeba siać ... sami sie rodzą :wsciekly:

Endrju
19-04-2005, 16:51
Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, ze rzeczywiscie tak jak Cacek mysli bardzo wielu "kibicow" Legii. Wszystko przez Zygo i Dziewulskiego ktorzy wymyslili sobie, ze wygonia z trybun kazdego, kto im "nie pasuje do koncepcji" i w tej krucjacie przeciwko nam, "dzieki" takim zagraniom zyskuja coraz wieksze poparcie.
W sumie, jak tak sie zastanowic, to Zygo dziala perfidnie ale i sprytnie zarazem. Wystarczy sklocic ze soba kibicow (**** z tym, ze nie ma zadnej atmosfery, na trybunach zasiada garstka ludzi), zadbac o poplecznikow i reszta zrobi sie juz w zasadzie sama - "fanatykom" samemu odechce sie chodzic na Legie. Mi w kazdym razie powoli sie odechciewa.
Ale niestety tak bedzie dopoki na Legii beda sie pojawiac ludzie przypadkowi, w zaden sposob z tym klubem nie zwiazani emocjonalnie.

Juras, zrozum tylko ze kiedys w koncu przy Łazienkowskiej stanie ten stadion na te 30 tysia. I czy chcesz tego czy nie, ale samymi fanatykami go nie zapełnisz. Ludzie przypadkowi (myśle ze można ich nazwać "kibicami piłki") też musza sie pojawiac na trybunach. Rozumiem że na Żylecie panuje zasada, że wszyscy robimy to co zarządza gniazdowy. Ale na krytej, gdzie pojawiają sie własnie ci przypadkowi ludzie, trzeba takie zachowanie niestety, ale zaakceptowac (a przynajmniej nie tepic "fizycznie", po prostu dac ludziom pewna swobode). Najlepiej jest samemu wyrazić sprzeciw, poprzez gwizdy czy buczenie. Niestety, ale póki na meczach pojawia się garstka ludzi, trzeba zaakceptowac to, co ona robi, musimy po prostu myślec o przyszłosci klubu ...

Ale to tylko moje skromne zdanie ... Obecny sezon uznaje za stracony, zarówno na trybunach jak i na boisku. A jeśli nie mozna zadbac o teraźniejszość, to moze warto zastanowic sie nad przyszloscia ?

Jaco
19-04-2005, 17:04
Mateusz Cacek znany już jest, nie tylko u nas zresztą, ze swych kontrowersyjnych poglądów na sprawy kibicowskie w "naszym ogródku". Teraz zapewne przed monitorem puszy się jak paw z powodu wywołanego przez siebie zamieszania. Nie dawajcie mu satysfakcji i nie komentujcie tych wypocin, które mają na celu zwrócić na siebie uwagę i wprowadzić element zamieszania w naszych "dresiarskich szeregach". :zlosliwy: Nazgul, gdyby był takim skurczybykiem jak rzeczony Cacek, napisałby dużo ciekawszy felieton. :chytry:
Drogi Mateuszu! Jeśli życzysz sobie większego rozgłosu, weź przed meczem do ręki mikrofon i wystosuj apel do kibiców, którzy siedzą na stadionie i są klientami Twojego bossa. Myślę, że jeżeli Twoje wystąpienie będzie się podobało, to nie raz i nie dwa dostaniesz jeszcze szansę zaprezentowania swych, jedynie słusznych poglądów. Wszak przecież "fanatyk uznaje swoje zdanie za jedynie słuszne zdanie, a swojego przywódcę za wielce oświeconego, choćby i ten przywódca był kompletnym oszołomem."
Z "dresiarskim" pozdrowieniem Jaco.

JANKIE(L)
19-04-2005, 17:08
Ja powstrzymam się od komentowania tego tekstu, ponieważ wtedy bym dostał "żółta kartke" z powodu nagromadzenia wulgaryzmów. Narazie powiem tylko tyle,że Cacek jawi mi się jako piknik, który uważa,żę NAJWAŻNIEJSZE jest kupowanie biletów i ZALICZENIE meczu. a powinno byc chyba inaczej?! Na mecz nie idziemy poto żeby pochwalić się, że BYŁEM na meczu. Tak samo nie uważam,żeby jakieś znaczenie miało to czy ktoś chodzi na Legie od miesiąca, roku czy siedmiu lat. Najważniejsze jest to żeby byc ze swoim klubem na dobre i na złe. Jako "fanatyk" :hmm: mam Legie w sercu a nie w portfelu i nie na pokaz przed innymi. Myśle,ze to jest zasadnicza różnica między mną a Mateuszem Cackiem

juras
19-04-2005, 17:10
Zoliborek, ja to doskonale rozumiem. Nie rozumiem tylko dlaczego ludzie z Krytej uzurpuja sobie prawo do decydowania o tym co ma sie dziac na Zylecie i uznaja siebie za jedynych i prawych kibicow, ktorych zdanie jest jedyne i ostateczne.
Zawsze bylo tak, ze byly jakies podzialy, ale nigdy nie bylo tak, ze kibice nawzajem obrzucali sie blotem i licytowali sie, czyje zaslugi sa wieksze a czyje nie. Dlatego cala ta sytuacja tak bardzo mnie boli.
Co do zapelniania stadionu. Wiem, ze samymi fanatykami nowego stadionu sie nie zapelni ize pozostana w mniejszosci. Zawsze jednak to fanatycy decydowali o obliczu klubu i budowali jego marke i prestiz i chcialbym zeby tak pozostalo.

Endrju
19-04-2005, 17:18
Zoliborek, ja to doskonale rozumiem. Nie rozumiem tylko dlaczego ludzie z Krytej uzurpuja sobie prawo do decydowania o tym co ma sie dziac na Zylecie i uznaja siebie za jedynych i prawych kibicow, ktorych zdanie jest jedyne i ostateczne.
Zawsze bylo tak, ze byly jakies podzialy, ale nigdy nie bylo tak, ze kibice nawzajem obrzucali sie blotem i licytowali sie, czyje zaslugi sa wieksze a czyje nie. Dlatego cala ta sytuacja tak bardzo mnie boli.
Co do zapelniania stadionu. Wiem, ze samymi fanatykami nowego stadionu sie nie zapelni ize pozostana w mniejszosci. Zawsze jednak to fanatycy decydowali o obliczu klubu i budowali jego marke i prestiz i chcialbym zeby tak pozostalo.

Ja również nie popieram tego co zostało napisane w tym felietonie. Dla mnie ludzie tacy jak Mariusz Cacek nie powinni się wogóle wypowiadać na pewne tematy. Więc chęć decydowania o wyglądzie i zachowaniu Żylety, "kierowanie" z przeciwległej trybuny uważam za conajmniej śmieszne.

A co do tego, że o obliczu klubu powinni decydowac fanatycy to popieram w 100%. Przeciez najważniejsze jest oddanie barwom, a wiadomo jak oddani są fanatycy.

Ta sytuacja również mnie boli. M.in dlatego, że sam siedze na Krytej a mimo to podzielam opinie raczej ludzi z drugiej strony stadionu ...

MK
19-04-2005, 17:29
Zauważyłem, że ludzie pokroju Cacka czerpią siłę i zapał do przeprowadzania swoich popcornowych rewolucji z bierności wobec nich reszty kibiców, i to jest największy błąd, który może w przyszłości doprowadzić do całkowitego zawładnięcia przez nich stadionami :zly:



– Jeśli zawodnik, który powinien być wzorem dla kibica, zachowuje się niekulturalnie, powinien być za to ukarany.
:rotfl2: padłem
wątpie, żeby ktokolwiek upatrywał w jakimkolwiek piłkarzu (no może poza nielicznymi wyjątkami) swój wzorzec bo mi to nawet po pijaku przez myśl nie przeszło

yusta
19-04-2005, 18:47
http://www.legialive.pl/news.php?NewsID=14132

prowokacja :zlosliwy:

Jeżeli przez trzy kolejne mecze nie będzie nietrzeźwych na bramie i na stadionie, zobowiązuję się do wystąpienia do Zarządu Klubu z wnioskiem o zezwolenie na sprzedaż piwa na stadionie w czasie imprez. Będzie jak w Europie (przynajmniej pod tym względem!).

Czyli:

"Bądźcie trzeźwymi przed wejściem, a dane będzie Wam się napierdolić na stadionie"
:hmm:

Włóczykij
19-04-2005, 18:54
http://www.legialive.pl/news.php?NewsID=14132

prowokacja :zlosliwy:

Jeżeli przez trzy kolejne mecze nie będzie nietrzeźwych na bramie i na stadionie, zobowiązuję się do wystąpienia do Zarządu Klubu z wnioskiem o zezwolenie na sprzedaż piwa na stadionie w czasie imprez. Będzie jak w Europie (przynajmniej pod tym względem!).

Czyli:

"Bądźcie trzeźwymi przed wejściem, a dane będzie Wam się napierdolić na stadionie"
:hmm:

Dokładnie!
Z tym, że odrazu ceny tego piwa mogą być 'troszkę' zawyżone, a i smak i jakość może pozostawiać wiele do życzenia...

Sądzę, że to nie przejdzie :roll:

Raffi
19-04-2005, 19:00
Koch - mógłbyś rozwinąć swoją myśl, bo nie wiem, czy dobrze zrozumiałem, czy tylko mi się przywidziało.

Smetny
19-04-2005, 19:16
Jak będzie tańsze jak 10 zetow za male to chyba spadne z krzesla. Jeśli wogóle bedzie bo przy takim dzialaniu alkomatow, albo wogole przy takiej ochronie sa male szanse zeby nie znalezli jakiegos "nietrzezwego".

juras
19-04-2005, 20:07
"Bądźcie trzeźwymi przed wejściem, a dane będzie Wam się napierdolić na stadionie"

Zapomnialas dodac: "...i ja razem z moja wierna swita Zubrzykow bede mogl was latwiej przez to na stadionie wylapac, **********."

MK
19-04-2005, 20:20
Koch - mógłbyś rozwinąć swoją myśl, bo nie wiem, czy dobrze zrozumiałem, czy tylko mi się przywidziało.

Domyślam się, że chodziło Ci o pierwszą część mojej wypowiedzi 8)
Miałem tam na myśli, że brak reakcji "fanatyków" wobec "pikników" (mówiąc fachowo :oczko: ) napawa tych drugich odczuciem większej swobody zarówno na stadionie jak i poza nim w głoszonych przez nich poglądach tak jak np. opisywany felieton Cacka. Przez tą bierność "pikniki" powoli zaczną być bardziej widoczne od tych pierwszych wpływając demoralizująco na atmosfere panującą na stadionie czym mogą zniechęcić do przychodzenia na mecze "fanatyków". Scenariusz jest prosty do przewidzenia na stadionie będą zasiadać sami sympatycy piłki (oczywiscie dobrej bo gdy dobra się skończy udadzą się za miedze), oraz jakże upragnieni przez zarząd klienci. Wystarczyło mi, że na dwóch ostatnich meczach siedziałem przed krytą aby móc sobie częściowo wyobrazić jak może wyglądać atmosfera na Legii w przyszłości :zly: . Oczywiście to tylko moje zdanie.

yusta
19-04-2005, 20:56
*****... to co się dzieje wśród kibiców Legii w tej chwili to jest jakiś dramat.
Ja nie rozumiem, jak można sobie przypisywać większe prawo bywania na stadionie.
Co rozumiemy przez słowo fanatyk, a co przez piknik?
Czy taki np. Walduś ma więsze prawo do bywania od 55 letniego Pana Zenka, bo Walduś nazywa siebie fanatykiem, a Pan Zenek woli w spokoju obejrzeć mecz, zagryzając kiełbachę i gadając z kumplem?
Czy super sprawą jest wyzywanie swoich ziomków? Przecież kibicujemy Legii.
Ktoś ma ochotę klaskać temu pajacowi na K, niech mu klaszcze. Jego sprawa.
Zresztą.... szczerze to się nie dziwię takim reakcjom. Te bluzganie na Kaczora robi się już nudne i te brawa to może taki sygnał, dla tych co nie załapali jeszcze że tak jest.
Swego czasu mogliśmy się szczycić, że u nas bluzgów jak na lekarstwo. Teraz chyba nadrabiamy za zeszłe lata :/

Raffi
19-04-2005, 21:07
http://forum2.cracovia.krakow.pl/read.php?1,1201502
to tak ku przstrodze

Foxx
19-04-2005, 21:21
Yustyna, to jest bardziej złożone... Godząc się na zmiany w pojedynczych kwestiach, na dłuższą metę pozwalasz na ewolucję w kierunku Multikina, które bardzo trudno będzie odwrócić... Celem Zygo są tłumy Waldusiów naciągających rodziców na bilety po 100 zeta i wchrzaniający pop corn. Gdy ktoś im będzie pluł w twarz, ze stoickim spokojem i "inteligentnym" uśmiechem, będą twierdzić, że to mżawka...

Wierz mi na słowo, patrząc z perspektywy mojego "doświadczenia", nie ma wątpliwości, że to ludzie niespecjalnie związani emocjonalnie z Legią Warszawa. Ich interesuje "dobra piłka". Skoro tak - niech idą do marketu i sobie kupią piłki do żelaza.

Pozdrawiam serdecznie.

PS Konteksty nazwy OLD FASHION MAN CLUB mnożą się w niemałym tempie... Ale cóż... Właśnie takie "pany Zenki" z nas... ;)

Pan Artysta
19-04-2005, 21:26
http://forum2.cracovia.krakow.pl/read.php?1,1201502
to tak ku przstrodze

poczytałem-już zamkneli i trzeba być zalogowanym-
wpierdolili własnym kibicom-pojeby :O (czy za to że nie śpiewali tego co oni chcieli :hmm: )-niech zmienią nazwe stadionu bo to kicha na cały świat :kurde:

yusta
19-04-2005, 21:32
Yustyna, to jest bardziej złożone... Godząc się na zmiany w pojedynczych kwestiach, na dłuższą metę pozwalasz na ewolucję w kierunku Multikina, które bardzo trudno będzie odwrócić... Celem Zygo są tłumy Waldusiów naciągających rodziców na bilety po 100 zeta i wchrzaniający pop corn. Gdy ktoś im będzie pluł w twarz, ze stoickim spokojem i "inteligentnym" uśmiechem, będą twierdzić, że to mżawka...

Wierz mi na słowo, patrząc z perspektywy mojego "doświadczenia", nie ma wątpliwości, że to ludzie niespecjalnie związani emocjonalnie z Legią Warszawa. Ich interesuje "dobra piłka". Skoro tak - niech idą do marketu i sobie kupią piłki do żelaza.

Pozdrawiam serdecznie.

PS Konteksty nazwy OLD FASHION MAN CLUB mnożą się w niemałym tempie... Ale cóż... Właśnie takie "pany Zenki" z nas... ;)

Ale widzisz, w moim przykładzie fanatykiem jest Walduś, bo sam siebie tak nazwał i na dowód tego od 2 do 92 minuty zdziera gardło wrzeszcząc Kaczorowski Ty chuju.
Pan Zenek na Legię zapierdala od 48 lat i drzeć ryja na jakiegoś pajaca mu się nie chce. Woli go olać i podopingować swój klub, a w międzyczasie zeżreć tę kiełbaskę za 10 zeta i pogadać z kumplem, bo to dla niego jedyna okazja w ciągu tygodnia albo dwóch.

Chcemy czy nie, liczba ludzi zainteresowanych przede wszystkim dobrą piłką wzrośnie wraz z budową nowego stadionu.
Ba... swego czasu wzrosła i ciężko było zmieścić się na poszczególnych trybunach.
Było źle?
Moim zdaniem nie.
Źle jest natomiast teraz, a zainteresowanych przede wszystkim dobrą piłką raczej nie uświadczysz, bo jej poprostu na Łazienkowskiej 3 nie ma.
Wyników nie ma, więc została sama kibicowska elita. Kibice na dobre i złe.
Powinno byś super, a jest źle.
Powiem nawet że jest fatalnie.
Wyzywamy się wzajemnie, dochodzi do rękoczynów....
Dno.

MK
19-04-2005, 21:51
Sytuacje newralgiczne powstają jakby nie patrzeć po starciu dwóch odmiennych punktów widzenia. Jeżeli fanatyk kochający swój klub którego symbolika jest dla niego prawie religią, widzi obok siebie osobnika skandującego "Paweł Kaczorowski" , a więc imie i nazwisko osoby która jakiś czas temu obrażała, jego ukochany i uwielbiany aż do przesady klub, automatycznie włącza mu się opcja agresor bo widzi sojusznika swojego wroga. Natomiast sympatyk piłkarski bierze fanatyka za furiata bo się czepia, że on chciał podbudować minusowe morale zawodnika, aby zaczął lepiej grać pośrednio przyczyniająć sie do lepszej postawy całej drużyny. Więc według mnie porozumienie jest tutaj nierealne obie strony zupełnie inaczej patrzą na świat. :/

arczi
19-04-2005, 22:29
Ale widzisz, w moim przykładzie fanatykiem jest Walduś, bo sam siebie tak nazwał i na dowód tego od 2 do 92 minuty zdziera gardło wrzeszcząc Kaczorowski Ty chuju.
Pan Zenek na Legię zapierdala od 48 lat i drzeć ryja na jakiegoś pajaca mu się nie chce. Woli go olać i podopingować swój klub, a w międzyczasie zeżreć tę kiełbaskę za 10 zeta i pogadać z kumplem, bo to dla niego jedyna okazja w ciągu tygodnia albo dwóch.
Chcemy czy nie, liczba ludzi zainteresowanych przede wszystkim dobrą piłką wzrośnie wraz z budową nowego stadionu.


Ale z tego chyba kazdy zdrowo myslacy kibic zdaje sobie sprawe.
Od tego nie uciekniemy. I wbrew pozorom nie ma w tym niczego zlego. O ile ta "nowa fala" nie zacznie ingerowac w nasz fanatyzm.
Fanatyzm, mimo, ze zarazliwy zawsze bedzie w mniejszosci z postepujaca moda i stylem bycia, chocby dlatego, ze jest znacznie bardziej wymagajacy. Trzeba stac, drzec ryja, machac flagami, czasem nic nie widac. A i ciagle sluchac dresiarza na gniezdzie (pozdro cacek;) ).
W perspektywie nowego stadionu i zapewne drakonskich cen biletow, "nowa fala" bedzie zdecydowanie w wiekszosci, a w zamian za placenie za drogie bilety beda oczekiwali spokoju, swojego numerowanego miejsca i pachnacego kubelka z kfc.
I niestety nie nalezy nam sie im dziwic.
To raz.
Dwa.
Sytuacja obecna.
Jest zle. Nie da sie ukryc. Grupa niezadowolonych (pierwowzor "nowej fali") ciagle rosnie i nabiera na sile. Tym bardziej jest to przykre, ze pieprzony Kaczor jest jednym z powodow obecnych wasni miedzy kibicami. Czego oni chca? (caly czas mowa o "nowej fali") Wyrzucic LTM ze stadionu? Przejac wladze? Udowodnic cos swiatu?
Na pewno wszystkiego po trochu.
Bylem naprawde sklonny ich akceptowac, jednak formy walki jakie przyjeli sa wedlug mnie nie do przyjecia. Nie cierpie uogolnien. Cacek (ale to jest typowe "ich" stanowisko) uzywa tanich chwytow, stawiajac miedzy LTM, a bandytami, cholota i dresiarzami (Hitlera pomine ;) ) znak rownosci.
Dla mnie osobiscie jest to cios w twarz. Ani nie spiewalem na Kaczora w Lubinie i na Odrze, ani nie nosze dresow. Cios w twarz wymierzony przez intelektualna pokrzywdzona elite kibicow, ktorzy uwazaja sie za zbawcow wszystkich kibicow na Legii, oraz jedyna sluszna alternatywe. Zarzucaja LTM zaszczucie kibicow, i narzucanie wlasnych "chorych" pomyslow. Szkoda tylko, ze robia wlasciwie to samo. Niestety nie ma monopolu i zlotego srodka. Ani LTM nie wypleni ze stadionu "nowej fali", ani oni nas.
Wedlug mnie jedynym rozwiazaniem jest zaakceptowanie pewnych norm i zjawisk wystepujacych na stadionach w Polsce i na Legii przez obie grupy, oraz wspolne niewadzenie sobie nawzajem.. W koncu pilka i kibicowanie to nie kolko rozancowe, ale rowniez i nie sped bydla. Ja mimo wszystko widze na nowym stadionie miejsce dla jednych i drugich. Nawet i trzecich, jesli takowi sie pojawia ;)
Jesli natomiast kibice wybiora tak jak teraz, walke miedzy soba, przegra na tym cala Legia.
Pytanie tylko czy obie strony tego chca.

Sokol
19-04-2005, 22:34
http://forum2.cracovia.krakow.pl/read.php?1,1201502
to tak ku przstrodze

tzn jaka miala to byc przestroga? bo trzeba byc zalogowanym :/

Garm
19-04-2005, 22:42
[...]Jesli natomiast kibice wybiora tak jak teraz, walke miedzy soba, przegra na tym cala Legia.
Pytanie tylko czy obie strony tego chca.

Bardzo rozsądny post. Odniosę się tylko do ostatniego fragmentu.

Obawiam się, że żadna ze stron nie rozpatruje sprawy w tych kategoriach. Obie wyznają zasadę 'Moja racja jest mojsza niż twojsza bo moja jest najmojsza'... W tej sytuacji jakikolwiek dialog jest rzeczywiście niemożliwy. Co gorsza, już pojawiają się 'rozwiązania siłowe' oraz nawoływania do zwiększenia ich masowości. Tylko tego nam, *****, brakuje :/

Foxx
19-04-2005, 22:45
Ale widzisz, w moim przykładzie fanatykiem jest Walduś, bo sam siebie tak nazwał i na dowód tego od 2 do 92 minuty zdziera gardło wrzeszcząc Kaczorowski Ty chuju.
Pan Zenek na Legię zapierdala od 48 lat i drzeć ryja na jakiegoś pajaca mu się nie chce. Woli go olać i podopingować swój klub, a w międzyczasie zeżreć tę kiełbaskę za 10 zeta i pogadać z kumplem, bo to dla niego jedyna okazja w ciągu tygodnia albo dwóch.
Chcemy czy nie, liczba ludzi zainteresowanych przede wszystkim dobrą piłką wzrośnie wraz z budową nowego stadionu.

Jesli natomiast kibice wybiora tak jak teraz, walke miedzy soba, przegra na tym cala Legia.
Pytanie tylko czy obie strony tego chca.

Może jestem jakiś dziwny, ale ani nie uważam, że Legia przegra na konflikcie z demagogicznymi konfidentami wpieprzającymi kukurydzę, ani nie chcę z nimi porozumienia.

Oni sa tylko widzami, których nie porusza nic poza wirtualnym zwalczaniem nas. Z nimi zginie Legia, jaka znamy (juz powoli ginie...). Niech każdy odpowie sobie sam, co mu bardziej pasuje.

Jeżeli chodzi o mnie - wojna! :zlosliwy:

PS Chcę zwrócić uwagę wszystkim umiarkowanym - takich osób nic na Łazienkowskiej nie będzie trzymać... Gdy walczyliśmy o utrzymanie w pierwszej lidze, w '92 na Motorze - było nas 500 os. Sami fanatycy. Tyle.

Pan Artysta
19-04-2005, 22:50
http://forum2.cracovia.krakow.pl/read.php?1,1201502
to tak ku przstrodze

tzn jaka miala to byc przestroga? bo trzeba byc zalogowanym :/

http://www.wislakrakow.com/forum/viewtopic.php?t=24747
:hyhy:

Pan Artysta
19-04-2005, 23:00
Oni sa tylko widzami, których nie porusza nic poza wirtualnym zwalczaniem nas. Z nimi zginie Legia, jaka znamy (juz powoli ginie...). Niech każdy odpowie sobie sam, co mu bardziej pasuje.

Gdy walczyliśmy o utrzymanie w pierwszej lidze, w '92 na Motorze - było nas 500 os. Sami fanatycy. Tyle.

wyjołeś mi to z gęby-panie i panowie z kukurydzą są,bwyginął i pojawią się kiedyś jak Gala o tym poinformuje-
Kumpel do mnie dzwoni i wali
-Idziesz na Legie mam bilety (jakiś PRowiec mu dał ) na krytą
-ide ale ja na odkrytą
-eeeeeeee na odkrytą?a to nie idę
-no to cześć

typowy przedstawiciel Popcornu-może 3-4 mecze widział-oni chodzą jak jest moda-


Może ITI sprawdza i tnie z pensji jak za czasów stoenu na Konwiktorskiej-mus i już,jak nie to mniej mamony na koniec miesiąca :O

Sokol
19-04-2005, 23:20
o kurde jaka lektura :ucieka:

arczi
19-04-2005, 23:21
Foxx.
Nie sposob sie z toba nie zgodzic.
Nie twierdze przeciez, ze chce zeby dalej ciagneli swoja pseudokrucjate. Uwazam tylko, ze urosli juz do takich rozmiarow, ze calkowite wyplemienie ich ze stadionu bedzie szalenie trudne, wrecz awykonalne. No.. chyba ze sama Legia nam w tym pomoze i spadnie do drugiej ligi ;)
Ale oni sa jak mrowki faraonki. Zawsze wracaja.
Lania po lbach, mimo mojej szczerej niechceci do nich jednak nie popieram.
W takim razie pozostaje tylko jedno. Dialog. A ze w tej chwili jest niemozliwy do zrezalizowania to juz, ze sie tak zachowawczo wyraze.. nie moja wina 8)

Garm
19-04-2005, 23:49
http://forum2.cracovia.krakow.pl/read.php?1,1201502
to tak ku przstrodze

Nie wiem czy dobrze zrobiłeś nadając ten temat.

To nie jest przestroga.

To instruktaż :/

c_zary
20-04-2005, 01:28
To instruktaż :/
Bez przesady.

Pesto
20-04-2005, 01:40
Ale widzisz, w moim przykładzie fanatykiem jest Walduś, bo sam siebie tak nazwał i na dowód tego od 2 do 92 minuty zdziera gardło wrzeszcząc Kaczorowski Ty chuju.
Pan Zenek na Legię zapierdala od 48 lat i drzeć ryja na jakiegoś pajaca mu się nie chce. Woli go olać i podopingować swój klub, a w międzyczasie zeżreć tę kiełbaskę za 10 zeta i pogadać z kumplem, bo to dla niego jedyna okazja w ciągu tygodnia albo dwóch.

Powinno byś super, a jest źle.
Powiem nawet że jest fatalnie.
Wyzywamy się wzajemnie, dochodzi do rękoczynów....
Dno.


jaaa....

wielkie dzięki yusta. sam bym tego lepiej nie napisał.

dziękuję również gumasowi za linka z niewolniczego forum. bardzo pouczająca lektura.


lat temu 4 rozmawiałem z panienką z Woli Duchackiej (wybitnie cracoviackie osiedle). stwierdziła , ze kibicuje Cracovii , ale na mecze nie chodzi. na pytanie - czemu ? - odparła , że najzwyczajniej się boi.

no to teraz już się nie dziwię.

wolę mieć na Legii 10 - 15 tys. zwolenników popcornu i kiełbasek , niż kiedykolwiek doczekać takiego NIEWOLNICTWA , jakie panuje na stadionach Krakowa i Śląska.


PS uprzejmie zawiadamiam , że jak jakiś kÓmaty pSZejebany fanatyk wrzaśnie na mnie "śpiewać *****" - będzie miał w pysk naplute.

choćbym miał potym wszystkie zęby pozbierać.


PS 2 jak jakiś mentalny niewolnik znów zacznie skomleć "potrzebujemy na żylecie respektu i STRACHU" , powinien być wynagrodzony przynajmniej pokemonem.

uzasadnienie ? wystarczy przeczytać link gumasa.

Foxx
20-04-2005, 05:54
Arczi - ale nikt nie mówi o "wyplenieniu" (zresztą po co?). Chodzi mi o to, że bez fanatyzmu Legia stałaby się taką większą Polonią sprzed boomu na ultras, czyli miejscem, które Pawełek kiedyś podsumował motywem:

- Słyszałeś, że na Polonii będą trenować kosmonauci z NASA?
- Eee, no co ty? Z jakiej racji?
- Tam też nie ma atmosfery

Ludzie by traktowali mecz, jak zwykły festyn. Przez "wojnę" rozumiem z jednej strony "robienie swojego" na stadionie, a z drugiej nie wdawanie się w dyskusję z ludźmi, którym nie chodzi o dobro Legii, tylko o zapewnienie sobie spokojnego festynu i którzy w tym celu będą dogadywać się z każdym handlarzem, gardłującym, że chce im to zapewnić... Grupą, która od dość długiego czasu dawała słuszny odpór takim tendencjom jest CF. I tak - mimo różnych przeciwności... - trzymajcie.

Yusta - Już wyjaśniam, skąd to nieporozumienie i robię to, jako bywalec Krytej. Otóż zdecydowana większość spośród tych starszych "Zenków", z którymi się stykam, doskonale się czuje w oldschoolowym klimacie i nie ma problemu zestawiania ich w opozycji z fanatykami. Dowodem na to są przytoczone przeze mnie sierpniowe mecze z Zagłębiem L. i Cracovią, gdzie wbrew twierdzeniom Cacków nikt nikogo, przynajmniej na A, do niczego nie "przymuszał" (w przypadku opuszczenia trybun padło jedno hasło z Dolnej A - przypominam, że nie siadzieli już tam, ci których przez lata było w tym miejscu łatwo spotkać :oczko: ). Czuło się zajebisty, fanatyczny klimat. Natomiast jakaś część na Krytej zawsze funkcjonowała trochę inaczej (np. zawodnicy Polonii na pierwszym meczu po powrocie do ekstraklasy po kilkudziesięciu latach od połowy trybuny otrzymali oklaski, by za chwile usłyszeć od tych samych osób "Legia Warszawa!"). Czy ktoś robił z tego problem? Nie, nigdy... Te dwa style kibicowania się dopełniały, budując niepowtarzalną atmosferę Krytej. Jednak to fanatycy zawsze dawali temu miejscu ducha, i nawet "zgredy" - jak kiedyś ich nazywaliśmy - nie mieli co do tego żadnych wątpliwości. Zawsze była też jakaś część kulturalnych małolatów, którzy chcieliby "coś znaczyć" na Legii, ale... boją się pojechać na wyjazd, nie chce im się brać udziału w inicjatywach środowisk skupionych wokół klubu... Marzy im się po prostu premia za samo istnienie. Ku przypomnieniu:


Po zadymie podczas finału PP z GKS-em i decyzji zamknięcia stadionu przy ul. Łazienkowskiej (w '94 - przyp. Foxx), młodzież Legii postanowiła zorganizować spotkanie kibiców, na którym chciano podjąć jakieś decyzje. Ponieważ wśród przybyłych (kilkaset osób) znajdowali się wodzireje spod Żylety, organizatorzy zamieszania jakoś nie chcieli się ujawnić. Ostatecznie stanęło na niczym, towarzystwo się rozeszło. A później w "Życiu Warszawy" można było przeczytać list małolatów o terrorze czterdziestolatków, którzy narzucają reszcie sposób myślenia i styl bycia. Ciekawe do czego autorzy listu dążyli.

Prawda, że znajome? Nawet tytuł gazety się zgadza :ucieka: . A przecież wiemy dobrze, że później przez wiele lat fanatycy tworzyli super klimat, dlatego nie przyjmujcie tego, co się teraz dzieje tak pesymistycznie. To zawsze była sinusoida - wystarczy, że za kilka lat inny Zarząd zechce znowu podmiotowo traktować kibiców... Nie będą oni wtedy reprezentowani przez Stowarzyszenie im. św. Popcorna, bo jakakolwiek aktywność wymaga wysiłku, jest nudna, i... nie mieści się w preferowanej konwencji festynu. Looz.

Garm - sorry Kolego, ale najwyraźniej ani nie wiesz, o czym piszesz w kontekście Legii, ani nie masz bladego pojęcia o wewnętrznej sytuacji na Pasach, która do takiej beznadziei i żenady doprowadziła.

Pesto - śpiewaj *****! :hyhy:

jarcyś
20-04-2005, 05:59
Po zadymie podczas finału PP z GKS-em i decyzji zamknięcia stadionu przy ul. Łazienkowskiej (w '94 - przyp. Foxx)

(w '95 - przyp. jarcyś) 8)

Foxx
20-04-2005, 06:04
Dałbyś spokój staremu człowiekowi :efoch:

:hyhy:

ems
20-04-2005, 08:00
Z nimi zginie Legia, jaka znamy (juz powoli ginie...).

...to jest moje podsumowanie calej sprawy. ktos mi zabiera moja Legie, ktora pokochalem za dzieciaka...

arczi
20-04-2005, 09:32
Arczi - ale nikt nie mówi o "wyplenieniu" (zresztą po co?). Chodzi mi o to, że bez fanatyzmu Legia stałaby się taką większą Polonią sprzed boomu na ultras, czyli miejscem, które Pawełek kiedyś podsumował motywem:


Ojojoj... Panie starszy, alez mi na zachowaniu fanatyzmu zalezy tak samo, a moze nawet i bardziej 8)
Dlatego wszelkie proby zburzenia tego stanu rzeczy odbieram jako jawny atak, miedzy innymi rowniez na swoja osobe.
Mowisz, ze nalezy nie wdawac sie z nimi w dyskusje. Faktycznie, rozmowy z nimi tez wolalbym uniknac, bo rownie dobrze moglbym gadac do sciany. Lanie po lbach rowniez raczej odpada. Robmy swoje. Ok. Z pewnoscia dalej bedziemy. Ale wedlug mnie nie mozna mimo wszystko olewac takich zachowan. Nalezy o tym mowic, bo mimo, ze to jak sam udowodniles w swoim poprzednim poscie, wcale nie nowy juz problem na Legii, to jednak mam wrazenie, ze tym razem jest on znacznie wiekszy. Olewanie ich, da im wieksze pole manewru i pewnosc siebie. I mimo, ze jak napisalem w pierwszym poscie, widze na nowym stadionie miejsce dla jednych i drugich, to jednak jesli dalej z takim uporem maniaka beda ingerowac w "nasz" fanatyzm, no to przykro mi bardzo, ale nie bedzie przebacz.
Reasumujac, chodzi nam o to samo. Tylko chcemy do celu podazyc nieco innymi drogami. Ja wybralem taka troche bardziej kreta i prowadzaca przez mgle :oczko:

biotronic
20-04-2005, 11:39
Z nimi zginie Legia, jaka znamy (juz powoli ginie...).

...to jest moje podsumowanie calej sprawy. ktos mi zabiera moja Legie, ktora pokochalem za dzieciaka...

panowie Foxx i Ems: nie tragizujcie. Szczerze wątpię by grupa (roboczo nazwę ich ...) pikników była w stanie coś komuś zabrać, lub coś zniszczyć. Przecież Ci ludzie nigdy nie decydowali o sile bądź słabości Legii - fanatycy (taka robocza nazwa) to robili, robią i robić będą. Popieram Yustę w całej rozciągłości, że takie wewnętrzne spory jak teraz do niczego dobrego - a już z całą pewnością do kibicowksiej potęgi - nie doprowadzą. Tutaj musi zachodzić ta ... no ... jak jej tam ? ... (no jak ptaki wyżerają robaki czy inne paskudztwa ze skóry hipopotama i obie strony mają z tego korzyści, to jak to się ***** nazywa? bo mam na końcu języka) dobra niewazne... wiecie o co chodzi :hyhy: . Chciałem powiedzieć, że fanatykami nie zapełnicie 15 - tysiecznego stadionu. Nie wspominam juz 35-tysiecznika... to nie Stambuł panowie i trzeba żyć w zgodzie.

EDIT : symbioza - hehe

Wojos
20-04-2005, 13:08
W zasadzie Foxx juz wszystko napisał. Dodam tylko, ze moj "fanatyzm" nie pozwala mi zrozumieć wykpiwania własnej druzyny i ironicznych zachowań po straconej bramce. Nie rozumiem braku dopingu w takim momencie. To raczej klimat osrodka szkoleniowego NASA. To mi sie wydaje "groźniejsze" niz oklaski czesci krytej dla kaczki (btw: kto o nim bedzie pamietał za 6 m-cy?). Zgadzam sie z Arczim, że problem jest poważniejszych niz w '95 choć o ile dobrze pamietam grupa "reformatorskiej młodziezy" była zachęcana jawnie przez ówczesne władze klubu do konfidentcwa ( na razie chyba do tego jeszcze nie doszło). W '95 sprawa została postawiona jasno ( bez użycia siły) :ucieszony:, w ten sposób problem zniknął, przy okazji ustawiony został stosunek władz klubu do kibiców.

Biotronic: symbioza - tak, dyktat kacperków i cacków - zdecydowanie nie .

yusta
20-04-2005, 15:23
Wiecie co?
Cały problem polega na tym, że jedna i druga strona widzą tylko czarne i białe.
My widzimy liżących dupę ITI, Zygo i Kaczorowi, zjadaczy kukurydzy.
Oni widzą łyse łby w dresach kradnące przy pierwszej lepszej okazji i wyzywające co się da i kogo się da dla zasady.

Najlepsze jest to, że jak teraz to czytam to nie chcę na stadionie ani jednych ani drugich :zlosliwy:
Miejsce natomiast jest dla wszystkich pomiędzy, a tych frakcji pomiędzy też kilka by się znalazło.

Foxx
20-04-2005, 19:44
Najlepsze jest to, że jak teraz to czytam to nie chcę na stadionie ani jednych ani drugich :zlosliwy:


Rozumiem, że kimś z takich "łysych" jest np. Pawełek ;) i bardzo żałuję, że go nie chcesz na stadionie... Ciekawe w jakiej kategorii umieszczasz kilka innych osób :hmm: :chytry: .

A tak serio, jeżeli czytając moje wypowiedzi widzisz czarno-biały obraz, bez wyraźnie wskazanej grupy "pomiędzy", to wyraźny znak, że należy zmienić monitor z monochromatycznego na kolorowy :zlosliwy: .

A tak serio, to Ty oceniasz te posty w taki właśnie, czarno-biały, sposób.


Reasumujac, chodzi nam o to samo. Tylko chcemy do celu podazyc nieco innymi drogami. Ja wybralem taka troche bardziej kreta i prowadzaca przez mgle :oczko:

Ważne, żebyśmy obaj trafili :ucieka: ;)

Tomas
20-04-2005, 20:08
co do Craxy-to tam po meczu z nami 50 osob dostalo zakazy stadionowe??cos mi sie nie chce wierzyć.....

yusta
20-04-2005, 20:12
Rozumiem, że kimś z takich "łysych" jest np. Pawełek ;) i bardzo żałuję, że go nie chcesz na stadionie... Ciekawe w jakiej kategorii umieszczasz kilka innych osób :hmm: :chytry: .


Coś się mnie wydaje, że nie do końca się zrozumieliśmy :chytry:

Pisząc o czarnym i białym miałam na myśli całość konfliktu, nie to co widzę ja czy Ty.
Mniej więcej o co chodzi napisal Arczi, wspominając że źle się czuje będąc stawianym w równym rzędzie z bydłem, hołotą oraz dresami.
To samo dzieje się pewnie po drugiej stronie barykady.

A to co napisałam wcześniej, że nie chcę na stadionie złodzieji i tych liżących dupy K. W. i Z - podtrzymuję i jakoś nie widzę w żadnej z tych opcji, ani Pawełka ani innej znanej mi bliżej osoby :hmm:

Foxx
20-04-2005, 21:00
I o to własnie chodzi. A znasz kilkadziesiąt osób, które mogły by być przez awangardę nowego ładu z przekąsem nazwane "kumatymi". Przykładem mojego łysego Przyjaciela posłużyłem się właśnie w tym celu, żeby Ci to uzmysłowić. Alternatywa, którą przytoczyłaś jest zwyczajnie nieprawdziwa.

Kreują ją media, Zygo i Cacki - nie ma jednak nic wspólnego z rzeczywistoscią.

Nie rozumiem też po co w to wszystko wrzucasz K. (który jak widzę zdążył już awansować na 1 pozycję wśród "lizanych" :klnie:), ale to nie ma znaczenia dla naszej dyskusji.

Kasztaniak
20-04-2005, 21:37
...tak odbiegając od tematu odnosze wrazenie ze konflikt "fanatyk" - "piknik" robi sie problemem ogólnopolskim...

uiui
20-04-2005, 22:17
kaczorowi juz starczy (i tak dla nas zawsze bedzie zerem)
mam wrazenie ze ten konflikt kibice vs.kaczor wplywa takze na atmosfere w druzynie i moze na taką chu..... grę.

a co do tematu: atmosfera umiera, nie tylko na Legii ale i chyba w calej lidze.
Chodze na Legie juz 10 lat i coraz rzadziej widuje znajome "mordy" na Lazienkowskiej. Bardzo wielu kibicow jezdzi tylko na wyjazdy, omijajac mecze na swoim stadionie.

Jest to bardzo przykre,wydaje mi sie ze od "angielskiego stylu kibicowania"
dzieli nas tylko czas....niedlugi czas

yusta
20-04-2005, 22:24
I o to własnie chodzi. A znasz kilkadziesiąt osób, które mogły by być przez awangardę nowego ładu z przekąsem nazwane "kumatymi". Przykładem mojego łysego Przyjaciela posłużyłem się właśnie w tym celu, żeby Ci to uzmysłowić.

Ale ja to wiem.
Swego czasu prosiłam nawet o definicję LTM bo zaczełam się z deka gubić.
Natomiast znam też troszkę osób, które z przekąsem mogłyby być nazywane "piknikami" tylko dlatego że pewne rzeczy im nie odpowiadają.
"Piknik" to w zasadzie pieszczotliwe określenie biorąc pod uwagę to co ostatnimi czasami można było tu i ówdzie przeczytać.




Nie rozumiem też po co w to wszystko wrzucasz K. (który jak widzę zdążył już awansować na 1 pozycję wśród "lizanych" :klnie:), ale to nie ma znaczenia dla naszej dyskusji.

Ma, skoro z jego powodu jedni kibice Legii wyzywają drugich.

Foxx
21-04-2005, 05:28
I o to własnie chodzi. A znasz kilkadziesiąt osób, które mogły by być przez awangardę nowego ładu z przekąsem nazwane "kumatymi". Przykładem mojego łysego Przyjaciela posłużyłem się właśnie w tym celu, żeby Ci to uzmysłowić.

Ale ja to wiem.
Swego czasu prosiłam nawet o definicję LTM bo zaczełam się z deka gubić.
Natomiast znam też troszkę osób, które z przekąsem mogłyby być nazywane "piknikami" tylko dlatego że pewne rzeczy im nie odpowiadają.
"Piknik" to w zasadzie pieszczotliwe określenie biorąc pod uwagę to co ostatnimi czasami można było tu i ówdzie przeczytać.

Konsekwentnie piszesz, że problemem dla "LTM" (kim byśmy nie byli) jest "piknikowość" na stadionie, a moim zdaniem chodzi o "festyn". Jak już pisałem - "pikniki" zawsze byli. Jednak wzór promowany przez ITI, to widzowie - klienci, a nie kibice. A to zupełnie coś innego. Na szczęście takie podejście ma jedną zaletę - klienci się nie zorganizują (widziałaś np. na obchodach Powstania delegację klientów Mc Donalda lub widzów z Multikina?).




Nie rozumiem też po co w to wszystko wrzucasz K. (który jak widzę zdążył już awansować na 1 pozycję wśród "lizanych" :klnie:), ale to nie ma znaczenia dla naszej dyskusji.

Ma, skoro z jego powodu jedni kibice Legii wyzywają drugich.

Ale to też nic nowego. W różnych okresach i z różnych powodów bluzgano Araszkiewicza (w sumie podobny motyw, co z Kaczorem, tylko służba wojskowa i nie filmik, tylko wywiad prasowy), Kruszankina, R. Robakiewicza, Dziekanowskiego, R. Stańka, czy Mięciela... Też roblili to nie wszyscy i czasami dochodziło na tym tle do podziałów między kibicami (zwłaszcza, że kilku z powyższych zawodników na trwałe się wpisało w historię Legii, na co Kaczor raczej nie ma szans).

Naprawdę, na przekór Cackom, i Zygom wbrew..., wejście ITI nie było początkiem historii.

Norbas
21-04-2005, 13:19
niech mi ktoś wytłumaczy bo nie rozumiem:
1.opcja
jak chodzę na krytą to jestem beee bo jestem piknik i mam w d.. wszystko co z klubem związane i wogóle powinno mnie nie być (ale skoro już jestem to tempić niczym szkodnika)
ale wystarczy że przeniosę się na odkrytą to już jestem super, kumaty, aktywny, zajebisty i fanatyczny?
2.opcja
jak chodzę na "żyletę" to jestem dres i cham i prostak i jesdnostka aspołeczna, przynoszę wstyd klubowi i jego "prawdziwym" kibicom, zmuszam innych do złych zachowań, wprowadzam niemiłą atmosferę na stadionie i powoduję zmniejszenie frekfencji siejąc strach
ale wystarczy że przeniosę się na krytą i już będę pożądnym człowiekiem, zmieni ubiór i uczesanie, będę dofinansowywał klub jedzęc to co mi zaproponują w cateringu, będę przynosił klubowi sławę i chwałę poprzez spokojne i ciche obserwowanie widowiska nieprzeszkadzając innym w tymże samy



się k..a pogubiłem już....

a co z zasiadającymi na łuku?? :hmm:

arczi
21-04-2005, 13:38
Tam sa normalsi ;)

Ej. Luzik. Tu chodzi bardziej o pewne charakterystyczne grupy ludzi, ktore zasiadaja w danym miejscu na stadionie. Reszta ich sasiadow podpada raczej pod uogolnienie.

ems
21-04-2005, 14:05
ja tu widze pewne nieporozumienie
ja nie mam nic do ogolu kibicow zasiadajacych na Estadio WP. Dla mnie to zawsze byla druga rodzina
natomiast pewni ludzie, ktorzy zasiadaja pod dachem (zapewne aby byc jak najdalej od "drechow") robia w tej chwili wszystko zeby udowodnic mi, ze nie ma dla mnie miejsca na trybunach stadionu mojej ukochanej Legii.
na Legii zawsze byl mlyn, zawsze bylo tez miejsce dla tych ktorzy nie spiewaja. byli ludzie ktorzy sie udzielali, i tacy ktorzy przychodzili na mecz tylko zeby obejrzec kopaczy. ale jeszcze nie bylo tak, ze ci ostatni mowia tym pierwszym, ze tylko szkodza klubowi i powinni odejsc. tego nie jestem w stanie zrozumiec...

Endrju
21-04-2005, 14:44
ja tu widze pewne nieporozumienie
ja nie mam nic do ogolu kibicow zasiadajacych na Estadio WP. Dla mnie to zawsze byla druga rodzina
natomiast pewni ludzie, ktorzy zasiadaja pod dachem (zapewne aby byc jak najdalej od "drechow") robia w tej chwili wszystko zeby udowodnic mi, ze nie ma dla mnie miejsca na trybunach stadionu mojej ukochanej Legii.
na Legii zawsze byl mlyn, zawsze bylo tez miejsce dla tych ktorzy nie spiewaja. byli ludzie ktorzy sie udzielali, i tacy ktorzy przychodzili na mecz tylko zeby obejrzec kopaczy. ale jeszcze nie bylo tak, ze ci ostatni mowia tym pierwszym, ze tylko szkodza klubowi i powinni odejsc. tego nie jestem w stanie zrozumiec...

Ems, a może "ci z pod dachu" też czują ze narzuca im sie cos, pokazuje ze nie ma dla nich miejsca na stadionie np. poprzez spiewy "ch.. w dupe temu ..." itd.?. To działa w dwie strony... Sam spróbuj spojrzec na ta sytuację z dystansem.

Od razu uprzedzam, że nie stoje po żadnej ze stron ... ja chce zeby na stadionie mógł SPOKOJNIE i BEZPIECZNIE (patrz Craxa - Lubin) przebywać zarówno ten chcący pośpiewać jak i ten co chce obejrzeć mecz i bić brawa Kaczorowi.

Norbas
21-04-2005, 17:59
Tam sa normalsi ;)


to ja lepiej będę chodził na łuk coby mnie przykryci i odkryci nie chcieli wywalić z mojego dugiego domu :efoch:

:oczko:

DeMon
21-04-2005, 18:19
Ale widze, że tu się robi konflikt między przykrytymi i odkrytymi... a do tego jest on troche sztuczny. Prawo do swojego zdania ma każdy, oczywiście! Tyle, że jak Kaczorowski przychodził do Legii to nie słyszałem głosów "za", jedynie bluzgi i "płacz": Jaki to ten Kaczor jest be i w ogóle nie dobra bestyja. Sam go wyzywałem, teraz już sobie darowałem bo nie widze efektów tego... ale napewno nigdy nie będe go oklaskiwać...
Wydaje mi się, że wystepuje tu ostatnio popularna hipokryzja... Najpierw wszyscy są na "nie" (a ci co nie są to siedzą cicho) a teraz się okazuje, że jest inaczej. Wynika z tego również, że Ci co oklaskiwali Kaczora to elyta i smetanaka intelektualna, a Ci którzy nie to już tylko chamstwo i drobno-mieszczaństwo.
Komedia jednym słowem... a nakręcają ja tacy ludzie jak Pan Cacek i jemu podobni.
A szkoda bo powinniśmy się koncentrować na ważniejszych sprawach aniżeli bicie nie potrzebnej piany...

Dziekuję

LMD
21-04-2005, 18:24
ale wystarczy że przeniosę się na krytą i już będę pożądnym człowiekiem, zmieni ubiór i uczesanie, będę dofinansowywał klub jedzęc to co mi zaproponują w cateringu, będę przynosił klubowi sławę i chwałę poprzez spokojne i ciche obserwowanie widowiska
http://www.hooligans.cz/in/files/photo/728.jpg

:hyhy: :oczko:

Norbas
21-04-2005, 18:26
a co Ty tu pokazjesz? jakąś zamierzchłą przeszłość
MY tu o przyszlości gadamy :oczko:

Kilbane
22-04-2005, 13:19
Pozwólcie, że dorzucę swoje dwa "piknikowe" grosze.

Od kiedy sięgam pamięcią, struktura kibiców zawsze składała się z kibiców mniej i bardziej aktywnych. Nie popadajmy jednak w skrajność i nie szufladkujmy wszystkich " nie ultrasów" jako pikników ( w najgorszym tego słowa znaczeniu).
Nie jestem ultrasem, mam na koncie tylko dwa wyjazdy, ale stawianie mnie w szeregu z ludźmi bijącymi brawo Kaczorowskiemy czy z przydupasami Zygo jest nie na miejscu. Jak napisała Yusta, na Krytej jest wiele osób które są znacznie wierniejszymi kibicami niż nie jeden lanser z Żylety. Niestety coraz bardziej uwidacznie się tendencja, kto nie z LTM ten piknik.

W sprawie Kaczki moje stanowisko jest jasne. Zupełnie go ignoruję. Za to co zrobił braw ode mnie nie usłyszy, ale bluzgać na niego nie mam zamiaru. Szkoda gardła. Wolę zedrzeć je śpiewając coś o Legii.
Naprawdę szkoda, że jeden człowiek sprawił, że nasz doping, który był naprawdę na wysokim poziomie, staje się prymitywny.

yusta
22-04-2005, 17:15
Niestety coraz bardziej uwidacznie się tendencja, kto nie z LTM ten piknik.


Tak jak to, że Ci którym nie podoba się któreś z działań lub jego brak obecnego Zarządu Legii, lub zachowanie Vuko czy chórzysty, nazywani są przez drugą stronę LTM. Nie byłoby w tym nic tragicznego, gdyby nie to, że LTM to według nich całe zło.
A ja np. się za coś złego na Legii nie uważam.

pusty
22-04-2005, 17:27
Dodał aktualizajcję...
Ja pierdo.... ten kolo tylko podsyca atmosfere, i chyab wlasnie zalezy mu na tym żeby na Legii było jak najgorzej...

Foxx
22-04-2005, 18:16
W pełni potwierdza wszystkie moje spostrzeżenia. Chłopak cierpi po prostu na niedostatek uwagi ze strony innych osób. Zrozummy to i uszanujmy.

Adam-oldboy
22-04-2005, 20:15
Jak mniemam "cackowcy" zarzucili już CF deklaracjami pomocy w ogłoszonej akcji malowania transów :ucieka:

arczi
22-04-2005, 22:35
Wprost zasypano nas privami :oczko:

Nie to co OFMC :foch:

yusta
22-04-2005, 22:38
Akurat tej aktualizacji czepiałabym się najmniej.

Pesto
22-04-2005, 22:54
Ci którym nie podoba się któreś z działań lub jego brak obecnego Zarządu Legii, lub zachowanie Vuko czy chórzysty, nazywani są przez drugą stronę LTM.


yusta - ja cię proszę :/ nie wrzucaj do jednego wora Vuko i pajaca Kaczorowskiego.

pierwszy zrobił dla Legii naprawdę dużo , drugi nie zabłysnął niczym oprócz głupawej przyśpiewki.

byłem i jestem pro-Vukovy , a kaczkę bym umieścił w stawie.

dziękuję za uwagę.

yusta
22-04-2005, 23:07
yusta - ja cię proszę :/ nie wrzucaj do jednego wora Vuko i pajaca Kaczorowskiego.

pierwszy zrobił dla Legii naprawdę dużo , drugi nie zabłysnął niczym oprócz głupawej przyśpiewki.

byłem i jestem pro-Vukovy , a kaczkę bym umieścił w stawie.

dziękuję za uwagę.

Ale ja ich do jednego wora nie wrzuciłam. To raz.
Dwa. Jestem anty-Vukowa :zlosliwy:
Trzy. Legia zrobiła dla niego równie dużo, a może nawet i więcej.

WarsL
22-04-2005, 23:31
....a ja znów przekornie 8)

Była era ekipy, w znaczeniu całości kibiców, mija era internetu i grup przechadzających się po stadionach.....zaczyna się prawdziwy underground.
Casual nie będzie tylko modą na klimat angielski/holenderski ale koniecznością a śmietanka będzie spotykała się na wyjazdach i ..... może zdobywanie pubów w innych miastach będzie na porządku dziennym :zlosliwy:
Zgrabna stówencja lub dwie :oczko: w pubiku na Piotrkowskiej przed meczem z ŁKS-em czy Widzewem oglądająca mecz w tv i ..... czekająca na reakcję 8) , nie mam nic na "przeciwko" :oczko:

Rozumiem miłośników piłki nożnej, moja piękniejsza połowa jest miłośniczką teatru i też nie lubi jak przy delektowaniu się sztuką ktoś jej szeleści papierkiem nad uchem , mlaska gumą czy "biegnie kozłem", bo myje się dwa razy do roku z okazji świąt w jednej misce, jak to bywało u "tatów" :zdziwiony:
Ja to raczej jestem fanem football-u i klimatu z nim związanego. Lubię ten dreszczyk emocji przed dobrym meczem, te rozmowy ilu ich przyjedzie i jak się pokażą, lubię zaśpiewać (czasem soczyście i dosadnie), lubię to piwko z kumplami przed i po, lubię te gadki ...kto , gdzie, kiedy, z kim i z jakim skutkiem, jak trzeba to i komuś, gdzieś , kiedyś i mocno :oczko: . No i ta adrenalina na meczyku, te wymiany na krótkie hasła kto ma większy orient i lepszą ripostę.
Fakt ,że balony, ilość "lampek" i pasów materiału to nie moja domena ale....szacunek dla tych , którzy to robią a jak to robią wzorowo to...mega szacunek (vide " Starzyński" ).
Przyznaję, czasem jest dobra beka z jakiegoś prawdziwka ubranego od stóp do głów w barwy i z facjatą brzydszą od psiej kupy. Czasem szarpnie się za ucho jakiegoś nastoletniego "lonsa" lub " evera" , który upaja się pieśnią "a ja kocham gołe baby" lub strzeli po witkach albo sprzeda liścia liderowi młodzieżowej grupy dewastatorów znęcających się na biednej szybie w autobusie, ale ...proszę ja was... do ch..ja kto to będzie robił jak popcorny zawładną stadionem.
Niech będą , niech żrą , kupują pamiątki , najdroższe bilety, niech przyprowadzają następnych sobie podobnych dzięciołów , niech powiększają frekfencję i wpływy dla klubu, niech zakładają fan club-y piłkarzy, prezesów, rzeczników, masażystów i nawet pracowników sprzątających stadion (vide (...) :oczko: :hyhy: ) ale.....proszę ja was....niech nie wpierdala.ą się w sprawy kibiców.

Zresztą ja to już mam "grubą skórę", tzn zaczyna mnie to walić....byliśmy, jesteśmy, będziemy....między wami popcornami (bez dresów, łysych glac i napompowanych mięśni), może pan siedzący obok ciebie porządny kibicu , który wzbudza twoje zaufanie jest tym złym chuliganem i tylko czeka na okazje :zlosliwy: :zlosliwy: :zlosliwy:

Niewidzialna ręka dopadnie was za każde złe słowo na nasz temat .....cacusie 8)

arczi
22-04-2005, 23:36
Ajajaj.. Madrego to i milo.. poczestowac Krolem 8)

WarsL
22-04-2005, 23:40
Ajajaj.. Madrego to i milo.. poczestowac Krolem 8)

:chytry: ... niechby i jutro przed ..... :zlosliwy:

Pesto
22-04-2005, 23:54
Ajajaj..


rabin jakiś ? czy El Mariachi ? :D

yusta
22-04-2005, 23:55
Ajajaj.. Madrego to i milo.. poczestowac Krolem 8)

Takie felietony to ja mogę czytać
8)

arczi
23-04-2005, 09:01
Ajajaj..


rabin jakiś ? czy El Mariachi ? :D

Zawsze mialem slabosc do Salmy Hayek :oczko:

Pawełek
23-04-2005, 11:46
WarsL – pisz dalej... ;) jak ja lubię takie teksty w stylu „OLD FASHION”... :D

Chwilowo jestem nie czynny...

... ale maj jest nasz!

Legia – Lech
Lech – Legia...
... znów: Legia - Lech
Legia – Wisła
Polonia – Legia...

... a na deserek

Lechia – Kotwica...

...jestem do dyspozycji... :D:D:D


Naj(L)epszego!


;)

Herman
23-04-2005, 21:54
WarsL :brawo:

foks
23-04-2005, 22:44
dobrze powiedziane. troche inaczej patrze na ten konflikt ze wzgledu ze moj tata chodzi na mecz od ponad 40 lat, i co by nie mowic duzo blizej mu do piknika niz fanatyka :) moze dzieki temu moge latwo zrozumiec takich ludzi ktorzy chodza na mecze by zobaczec dobra pilke i za bardzo ich nie interesuje czy gornika bedzie 100 osob czy 1000 oraz jak im minela trasa. tacy tez sa na meczach potrzebni. tylko ze moj tata spelnia w 100% podstawowy warunek Warsa: mianowicie nawet nie probuje sie mieszac w sprawy kibicowskie... jakby wszyscy potrafili na takiej zasadzie dzialac to konflikt ten by nie zaistnial, ze wzgledu na zwykly podzial rol...
pozdro

Kilbane
25-04-2005, 10:04
Tak jak to, że Ci którym nie podoba się któreś z działań lub jego brak obecnego Zarządu Legii, lub zachowanie Vuko czy chórzysty, nazywani są przez drugą stronę LTM. Nie byłoby w tym nic tragicznego, gdyby nie to, że LTM to według nich całe zło.
A ja np. się za coś złego na Legii nie uważam.

Yusta. Jaka druga strona? Druga strona to MY w większości normalni kibice z krytej którzy szanują LTM za to co zrobili dla Legii. Jestem przekonany, że nawet ci którzy biją brawo Kaczorowi doskonale wiedzą dzięki komu Legia jest szanowana w Polsce.
Cackowcy nie powinni być traktowani jako druga strona, bo:

coś takiego jak Cackowcy istnieje tylko w internecie ( w komentarzach na stronie LL). Swoje zdanie mogą przedstawić tylko w internecie. Dlatego LTM vs Pikniki to tylko wirtualny konflikt.

Czytając to forum można jednak dojść do wniosku, że cała Kryta to w za przeproszeniem "Cacki"

MTP
25-04-2005, 13:51
Tak jak to, że Ci którym nie podoba się któreś z działań lub jego brak obecnego Zarządu Legii, lub zachowanie Vuko czy chórzysty, nazywani są przez drugą stronę LTM. Nie byłoby w tym nic tragicznego, gdyby nie to, że LTM to według nich całe zło.
A ja np. się za coś złego na Legii nie uważam.

Yusta. Jaka druga strona? Druga strona to MY w większości normalni kibice z krytej którzy szanują LTM za to co zrobili dla Legii. Jestem przekonany, że nawet ci którzy biją brawo Kaczorowi doskonale wiedzą dzięki komu Legia jest szanowana w Polsce.
Cackowcy nie powinni być traktowani jako druga strona, bo:

coś takiego jak Cackowcy istnieje tylko w internecie ( w komentarzach na stronie LL). Swoje zdanie mogą przedstawić tylko w internecie. Dlatego LTM vs Pikniki to tylko wirtualny konflikt.


Czytając to forum można jednak dojść do wniosku, że cała Kryta to w za przeproszeniem "Cacki"
No właśnie.Jak dla mnie to nie ma podziału na pikniki i LTM.A jeśli nawet to nie każdy piknik kocha Kaczora,Vuko,Zygo,Waltera nie każdy wpiepsza popcorn,nachos,pseudo hot dogi.Ja osobiście uważam że jak chcą niech to robia ale nie tak by potem padły teksty "kibice Legii wybaczyli Kaczorowskiemu i biją mu brawo"(vide C+)bo kto wybaczył?Ludzie mieniący się kibicami.Ci sami co bija brawo Kaczorowi gwiżdza na reszte piłkarzy(którzy coś zrobili dla klubu),bija brawa dla drużyny przeciwnej,nie dopinguja Legii.Ci ludzie tłumacza bo Legia gra słabo,a sami jak dopinguja?Jak dla mnie to jest LTM,zwykli i pikniki którzy dziela się na milczący(przyjdzie,zje,pooglada mecz,pogada z kumplami,trochę pośpiewa) i chcacych zaistnieć(bicie braw Kaczorowi,drużynie przeciwnej,pogwizdac i ubliżać piłkarzom bo to łatwiejsze niż dopingować).Niestety na krytej tych ostatnich jest coraz więcej.Szlag mnie trafia jak w czasie meczu jest "Mistrzem Polski jest Legia .." a oni ani nie wstana ani szalika nie podniosa o śpiewaniu nawet nie ma co mówić.Dla tego też krytą uważa się za cackowską.I niestety praca wielu osób by uatrakcyjnic tam mecze poszła na marne.I jak dla mnie największa wine ponosi za to ITI.Bo gdyby nie brak atmosfery nie było by żadnych nawet wirtualnych konfliktów.

MK
25-04-2005, 14:30
To prawda na krytej jest tragedia, spędziłem tam trzy ostatnie mecze, i kiedy wstawałem wraz z kilkunastoma osobami chcącymi prowadzić jakiś doping czułem się jak idiota, wszyscy dookoła patrzyli się na mnie jak na wariata, który drze morde wśród ludzi którzy chcą spokojnie obejrzeć mecz.

maciej_KO
25-04-2005, 15:54
Ja nie umiem pisać tak ładnie jak WarsL bo ja pomimo moich fakultetów prosty kibol jestem... swoje młode lata na stadionie spędzałem na łukach a to jednym a to drugim w zależności od tego gdzie "pomarańcze" były a o cytrusy było w tych czasach ciężko :> niezapomniane też są wyjazdy gdzie ja za małolata bujałem się w towarzystwie starszych i silniejszych kolegów ale czuło się wszędzie to braterstwo. Bywało i tak że na stadionie było nas 1500 osób (może przesadzam ale 3000 nie przekraczało) wszyscy w szalikach i wszyscy fanatycy. Nikt nie słyszał o kaszualach jakichś o kumatych, piknikach i normalsach bo wszyscy byliśmy legionistami.
Ale ja wykopaliskiem jestem, kilku nas jeszcze zostało i chyba zostanie... południowe owoce teraz w każdym sklepie są, kurteczkę Lonsdale może sobie małolat nabyc i się lansować ogólnie czasy się zmieniły tylko szkoda że się moja rodzina rozpirzgła... Śmierć frajerom a Legia To My i tyle w temacie.

Foxx
25-04-2005, 20:11
No, i pojawił się kolejny "felieton". Wzięto w nim poprawkę na wszystkie słabe punkty poprzedniego - autor już nie obraża adwersarzy, wchodzi w rolę "wyważonego kibica", nie nawołuje do rewolucji i podziałów, tylko do jednoczenia... A mimo to "popiera go w całej rozciągłości", a osobom krytykującym Cacka doradza, by mogli "czasami spojrzeć nieco szerzej na świat, jaki je otacza".... Nadreprezentacja jednej strony wśród autorów materiałów publikowanych na Legialive zaczyna być coraz bardziej intrygująca... Charakterystyczne jest też wzajemne potakiwanie sobie przez "Cacków" i powtarzanie mantry z wymyślonym obrazem legijnej rzeczywistości - przy totalnym ignorowaniu merytorycznych argumentów polemistów (np. w komentarzach do "tekstu" Cacka) oraz kolejnych faktów jasno przeczącym iluzjom (ostatnio np. "Zygo won!" na Krytej).

Paradoksalnie uspokoiło mnie to i powoli zaczynam interesować się tym zjawiskiem wyłącznie jako socjolog :look: . Coraz bardziej jest widoczne, że nie ma ono wiele wspólnego z kibicami Legii i nas specjalnie nie dotyczy (mimo wybujałych ambicji autorów).

Kilbane
25-04-2005, 22:26
przy totalnym ignorowaniu merytorycznych argumentów polemistów (np. w komentarzach do "tekstu" Cacka)

Komentarzy mogą nie czytać, ale felietony widać jak najbardziej. Dlatego coraz bardziej wydaje mi się, że rzeczowy felieton skrobnięty w stylu WarsLa zamknął by Cackom buzie.
Całe to Cackowo/Kasperkowe zamieszanie powstało na necie (lub w prasie) więc trzeba podjąć walkę na ich terenie.

WarsL
25-04-2005, 22:43
Przepraszam, ale ja nie zamierzałem pisać żadnych felietonów, nie miałem takiego zamiaru....ot kilka zdań spisanych na gorąco , bez ładu i składu ale za to szczerych do bólu. W prasie i tak nikt nie będzie chciał słyszeć głosu kibiców (wolą cacusiów) a w internecie to ja wolę pogadać o "starych rowerach".
Rozmowę mogę prowadzić z nimi na trybunie, twarzą w twarz.

....a bez takich ludzi jak CF to nie będzie ani dopingu ani opraw.
Powtórzę , niech żrą ten popcorn, piszą felietony na necie, wykupują najdroższe bilety, kupują czapki pajacyki, kubki , majtki, kołdry i co tam jeszcze jest do kupienia ale niech się nie wtrącają do spraw kibiców.
Bez nas te trybuny staną się roztrąbionym, śmierdzącym prażoną kukurydzą kompletnie niezorganizowanym tłumkiem (nieznającym nawet piosenek o Legii) jak z "filmu" - Tvn kontra gwiazdy Big Brothera .
Nie zamierzam z nikim walczyć (wali mnie to), ale nie zamierzam odpuścić choćby ze względu na 20 lat chodzenia na mecze i trzy cyfrową liczbę wyjazdów.
Tyle

Foxx
26-04-2005, 06:00
przy totalnym ignorowaniu merytorycznych argumentów polemistów (np. w komentarzach do "tekstu" Cacka)

Komentarzy mogą nie czytać, ale felietony widać jak najbardziej. Dlatego coraz bardziej wydaje mi się, że rzeczowy felieton skrobnięty w stylu WarsLa zamknął by Cackom buzie.
Całe to Cackowo/Kasperkowe zamieszanie powstało na necie (lub w prasie) więc trzeba podjąć walkę na ich terenie.

Zgadzam się z WarsL-em (jak zwykle zresztą ;)), to po pierwsze. Po drugie zaś - zwróciłem już na to uwagę - dlaczegóż to ktoś miałby traktować serwis Legialive, jako "ich teren"? Ja nie zamierzam, natomiast chciałbym zauważyć, że brak w nim felietonu na te tematy napisanego przez kogoś z "grup" faktycznie bywających na Legii, łobuzów oczywiście pomijam ;), ale zostają: ultrasi, wieloletni fanatycy, wieloletni (conajmniej 20 lat) bywalcy stadionu (ci sami, którzy nie przymuszani, wychodzili w ramach protestu na Lubinie w sierpniu, śpiewali żeby "kurwy wpuściły Cracovię", a ostatnio "Zygo won!"), młodzi wyjazdowcy. Co ciekawe - rzeczowe wypowiedzi takich osób można w różnych miejscach znaleźć - począwszy od komentarzy do tekstów Cacków, a skończywszy na fantastycznym tekście WarsLa, czy dotyczącym innych spraw "liście" Barta, skierowanym do Waltera (dział "Legia Warszawa"). Dziwnym trafem, wysyp Cacków obejmuje tylko felietony i komentarze na Legialive oraz w jakimś stopniu Drzewkowe (ale w skali odpowiadającej tej znanej nam z samego stadionu). Pamiętamy jeszcze "bonus" w postaci "Kacperka" w GW :ucieka: .

Zdecydowanie więc jedynym miejscem, w którym możnaby podjąć autentyczną polemikę jest real, jednak Cacki - pomijając wszystkie inne powody - nie będą nią zainteresowani z jednego, ale najważniejszego. Komuś chodzi o zrobienie zamieszania, a im samym - o zwrócenie na siebie uwagi. Do osiągnięcia tych celów w pełni wystarczy internet (przynajmniej tak się niektórym wydaje). Niech próbują - a my róbmy swoje w realu.

Pan Artysta
26-04-2005, 08:23
:brawo:

traktować jak powietrze 8) sami znikną - ciekawi mnie czyją tubą jest LL :hmm: bo róznica między LL a FLL jest bardzo widoczna :zly: -mamy jakieś teorie :hmm:

Raffi
26-04-2005, 08:56
A co, odgórna jednomyslność w publicystyce niby ma być?

Pan Artysta
26-04-2005, 09:01
A co, odgórna jednomyslność w publicystyce niby ma być?

Raffi nie :zlosliwy: ale te głosy przeczą zdrowemu myśleniu-masz strone klubu i na tej stronie jedziesz po swoich :chytry: kibicach-ja tego nie rozumiem ale ja stary i głupi

turi
26-04-2005, 09:03
:brawo:

traktować jak powietrze 8) sami znikną - ciekawi mnie czyją tubą jest LL :hmm: bo róznica między LL a FLL jest bardzo widoczna :zly: -mamy jakieś teorie :hmm:

Tak gumas, fakty wskazuja na to, ze chcemy by stadionem zawladneli popkorn fani :kurde: Cóż ... w dalszym ciągu nikomu mądremu nie chciało się wysłać kontrpropozycji (o czym pisze Foxx). Czekamy dalej ...
I błagam, nie posądzaj kogokolwiek z redakcji o jakąkolwiek TUBĘ, bo mnie osobiście trochę to obraża. Znaczy co sugerujesz - działanie tak, jak zagra klub czy co?

turi
26-04-2005, 09:05
A co, odgórna jednomyslność w publicystyce niby ma być?

Raffi nie :zlosliwy: ale te głosy przeczą zdrowemu myśleniu-masz strone klubu i na tej stronie jedziesz po swoich :chytry: kibicach-ja tego nie rozumiem ale ja stary i głupi

Tak, nie rozumiesz. Strona jest głosem kibiców i czy tego chcesz czy nie, część kibiców czytających LL widocznie ma takie zdanie. Nie przeszkadza to w tym, żeby ktos kto ma inne (czytaj np. ktoś z forum) nie mógł się na niej również wypowiedzieć, co więcej ja cały czas na to czekam :)

ems
26-04-2005, 10:54
a dla mnie nie zdajecie sobie sprawy ile negatynwego szumu, z ktorego nic nie wynika, generuje ta wasza zlota wolnosc szlachecka. Liberum veto tez bylo piekna demokratyczna idea. Skonczylo sie rozbiorami.

Pan Artysta
26-04-2005, 11:12
[quote=gumas_72] Znaczy co sugerujesz - działanie tak, jak zagra klub czy co?

Ja tego nie powiedziałem :chytry: - a tak może być,bo ja to tak odczytuje :zly: ale jak nadmienił ems popuszczanie smyczy skończy się pogryzieniem,a nie wiem czy pan Cacek ma uzdrawiać czy szkodzi jak mało kto :zly:

turi
26-04-2005, 11:49
Ja tego nie powiedziałem :chytry: - a tak może być,bo ja to tak odczytuje :zly: ale jak nadmienił ems popuszczanie smyczy skończy się pogryzieniem,a nie wiem czy pan Cacek ma uzdrawiać czy szkodzi jak mało kto :zly:

Ja już napisałam - wolność słowa jest po obu stronach. Dalsza dyskusja nie ma sensu, a jeżeli odczytujesz to tak, że tańczymy jak klub zagra to już w ogóle bez komentarza. SMUTNO wiesz :> ?

Pan Artysta
26-04-2005, 11:56
[. SMUTNO wiesz :> ?

nigdy nie jest smutno :efoch: retoryka Pana C mi nie odpowiada a jeszcze fakt umieszczenie tego czegoś(artykuliku) na stronie ideowo mi bliskiej wyprowadziło mnie z dobrego samopoczucia-bardziej niż gra naszych kopaczy-uwierz :chytry:

turi
26-04-2005, 11:59
[. SMUTNO wiesz :> ?

nigdy nie jest smutno :efoch: retoryka Pana C mi nie odpowiada a jeszcze fakt umieszczenie tego czegoś(artykuliku) na stronie ideowo mi bliskiej wyprowadziło mnie z dobrego samopoczucia-bardziej niż gra naszych kopaczy-uwierz :chytry:

mi jest smutno ze laczysz m.in. mnie z zygo.
dziekuje za uwage.

Pan Artysta
26-04-2005, 12:02
mi jest smutno ze laczysz m.in. mnie z zygo.
dziekuje za uwage.

nie dziękuj za uwagę -bo ja zadałem pytanie a modą jest teraz :efoch: nie stwierdziłem tego tylko się zdziwiłem że pozwala się pluć na ludzi na stronie klubu który od dawna uwielbiam

teraz ja

dziękuje za uwagę :efoch:

ems
26-04-2005, 12:16
[. SMUTNO wiesz :> ?

nigdy nie jest smutno :efoch: retoryka Pana C mi nie odpowiada a jeszcze fakt umieszczenie tego czegoś(artykuliku) na stronie ideowo mi bliskiej wyprowadziło mnie z dobrego samopoczucia-bardziej niż gra naszych kopaczy-uwierz :chytry:

mi jest smutno ze laczysz m.in. mnie z zygo.
dziekuje za uwage.

skoro nie dziwia Cie tezy w felietonie Cacka, uwazasz ze to wszystko jest w porzadku , nie rozumiem dlaczego fochujesz na cos takiego. Przeciez najwyrazniej taki jest glos kibicow!

Fizi
26-04-2005, 12:34
niezależnie od punktu widzenia wydaje mi się, że nie ma co strzelać fochów na legialive, że zamieszcza takie a nie inne felietony - skoro legialive chce być trybuną , na której ścierają się różne wizje kibicowania, to niech nią rzeczywiście będzie i niech ktoś, kto czuje sie na siłach napisze polemiczny felieton, który , jak ufam, równiez zostanie opublikowany.

zamiast się na siebie obrażać , lepiej chyba pogadać

turi
26-04-2005, 12:46
skoro nie dziwia Cie tezy w felietonie Cacka, uwazasz ze to wszystko jest w porzadku , nie rozumiem dlaczego fochujesz na cos takiego. Przeciez najwyrazniej taki jest glos kibicow!

Nie fochuje, tylko jest mi smutno.
Nadinterpretacja emsiu. Poza tym nie wnioskuj czy mnie dziwia czy nie dziwia Cackowe tezy, bo zdaje sie, ze nie wypowiadalam sie tu na temat felietonu tego gościa. Podziekowanie za uwage bylo odnosnie tego, ze z mojej strony wszystko juz zostalo powiedziane. Ale widze, ze TY mimo iz gadalismy o tym w innych miejscach nadal masz zamiar to rozstrzasac.
Więc pisz sobie co chcesz, w końcu od tego jest net :zlosliwy:

ems
26-04-2005, 12:49
Więc pisz sobie co chcesz, w końcu od tego jest net

napinacz ;)

Fizi - oczywiscie ze mozna polemizowac. ale najpierw rozmowca musi prezentowac cos wiecej niz tylko swoj punkt widzenia.

Pan Artysta
26-04-2005, 14:00
turi ja pytam o cel umieszczania takich artykulików-a odpowiedzi brak :efoch: za to nastąpiła nadinterpretacja-i swoją osobę połączyłaś z panem Zygo-a tego to ja nie powiedziałem :ucieka:

moim celem nie jest sianie fermentu ale zrozumienie celowości dopuszczania takich ludków jak Cacek do głosu :efoch: -bo ja tego celu nie widze- i musicie pamiętać że dziennie nie odwiedza was 50 osób a kilkaset-i to one po przeczytaniu felietonu mogą nigdy nie wybrać się na Legie bo tam same drechy i bandyterka-a to nie było chyba i nie jest celem LL :zly:

znam drechy które są fajne :P

ems
26-04-2005, 22:23
dla kontrastu: glos rozsadku


Wojna i pokój



Przyglądając się grze piłkarzy Legii gołym okiem zauważyć można, iż jest źle. Patrząc na trybuny widać, że także coś jest nie tak. Czytając prasę oraz wypowiedzi dotyczące tematów "kibicowskich" na forach internetowych naszego klubu można dojść do wniosku, że właściwie to gorzej już być nie może.

Zapewne wielu z Was powyższy wstęp (prawidłowo) oburzy. Nie za bardzo można wypowiadać się na tematy związane z kibicami na podstawie lektury prasy oraz stron internetowych. Prawda to stara jak sama historia tychże mediów i, bez obaw, nie zamierzam z nią polemizować. Martwi mnie jednak to, co ostatnio dzieje się wokół naszego klubu. Wobec pewnych spraw nie potrafię przejść obojętnie. Bez względu na to, czy jestem "fanatykiem" czy "piknikiem".

Jakiś czas temu w całej Polsce zapanowała piękna moda na pojednanie, lansowana właściwie wszędzie, gdzie się tylko dało. W jej efekcie mogliśmy podziwiać łączone szale skłóconych ze sobą klubów, wspólne msze z udziałem ich fanów czy też rozmaite (głównie białe) marsze. Szybko okazało się jednak, że (jak z większości trendów) długofalowo nic z tego wszystkiego nie wyniknie. Dla tych od początku patrzących na zjawisko ze sporą dozą ostrożności nie było to zaskoczeniem. Dla niektórych stało się swego rodzaju tragedią, inni natomiast odczuli potrzebę bycia lepszymi na przekór wszystkiemu i wszystkim.

Idea to szczytna, wszystko zależy jednak od tego jak jest ona realizowana i rozumiana przez swych wyznawców. Ciężko ganić za to, że ktoś chce być lepszym. Niech sobie będzie, ja też spróbuję i wszystkim to tylko na zdrowie wyjdzie. Gorzej, gdy dana jednostka rezygnuje z samego (zapewne nudnego) "bycia lepszym" na rzecz "bycia lepszym od..." Tutaj zaczynają się przysłowiowe schody, szczególnie jeśli cała uwaga człowieka skupia się na tym, jak rzeczoną wyższość udowodnić.

Ano jak? Najprościej! Nie zgodzić się, objechać, wykrzyczeć, zmieszać z błotem i dla kontrastu szerokiej publiczności zaprezentować swoje, wspaniałe rzecz jasna, postępowanie. Na efekty nie trzeba było niestety długo czekać. Przy (nie)sprzyjających okolicznościach, jakie teraz mają miejsce w stolicy jak grzyby po deszczu wyrastają nam nowe odsłony tej samej wojenki. Wojenki o bycie "tym dobrym".

I tak to właśnie grupa "normalnych" walczy do ostatniej chyba kropli krwi z "fanatykami" o miłość i pokój na naszym stadionie. "Fanatycy" natomiast walczą z "normalnymi" o doping i atmosferę kibicowskiego święta. Jedni zaczynają wznosić hasła całkowitego przebaczenia Pawłowi Kaczorowskiemu, drudzy odpowiadają zarzucaniem wszystkim "piknikom" całkowitej ignorancji i braku oddania klubowym barwom. Końca (słownej, przeważnie sieciowej) przepychanki nie widać, a Legia zaczyna w tym wszystkim coraz bardziej ginąć. Bo niby wszystko to jest dla Jej dobra, ale takie "prolegijne" działanie, w ostatnim, ciężkim okresie, to można sobie akurat włożyć, za przeproszeniem, wiadomo gdzie (powiedzmy, że między bajki).

Co na zakończenie? Nie będę się silił na wielkie przesłania czy apele do całego świata. Staram się mierzyć siły na zamiary i wiem, że to byłoby bez sensu. Chciałbym tylko, żebyśmy wszyscy potrafili na Legii żyć i działać wspólnie. I by żadna z istniejących "grup podziału" nie mieszała się w sprawy innej. Niech każdy służy naszemu klubowi tak, jak potrafi najlepiej i robi to, co najlepiej umie. Nie wszyscy muszą się znać na wszystkim; to nierealne. Dlatego tworzenie opraw i dopingu zostawmy "fanatykom", a "normalnym" pozwólmy w spokoju oglądać sportowe widowisko. Jedni drugim nie muszą wchodzić w drogę, a najlepiej, gdyby wszyscy postarali się współpracować. Tak było dawniej... i z pewnością było lepiej, niż dzisiaj.

Już wkrótce czekają nas wszystkich bardzo ważne mecze, między innymi z Lechem i Wisłą Kraków. Będą one okazją na odbicie się od dna nie tylko dla piłkarzy, ale i dla kibiców. Przyjdźmy licznie na stadion, stwórzmy atmosferę taką, by rywalom ciarki przeszły po plecach. Zacznijmy pojednanie... od siebie. Pojednanie dla Legii. Nie apeluję, nie wzywam, ja tylko proszę. Jak kibic kibiców.


Autor: Konrad Czopek

Pan Artysta
26-04-2005, 22:30
odbicie się od dna :O kibice jeszcze chyba nie są na dnie :hmm:

mistrzowski :hyhy: jest artykuł pana popierającego pana C :O -brak słów

ems
26-04-2005, 22:41
no jeszcze nie, ale nie jest daleko niestety
na legia.com.pl jest felieton Marcina Żuka, po prostu debesciak. ***** zaczynam wierzyc ze ten caly zasrany konflikt da sie jakos normalnie zazegnac.

Foxx
27-04-2005, 04:58
ja pytam o cel umieszczania takich artykulików-a odpowiedzi brak

moim celem nie jest sianie fermentu ale zrozumienie celowości dopuszczania takich ludków jak Cacek do głosu :efoch: -bo ja tego celu nie widze- i musicie pamiętać że dziennie nie odwiedza was 50 osób a kilkaset-i to one po przeczytaniu felietonu mogą nigdy nie wybrać się na Legie bo tam same drechy i bandyterka-a to nie było chyba i nie jest celem LL :zly:



Fizi - oczywiscie ze mozna polemizowac. ale najpierw rozmowca musi prezentowac cos wiecej niz tylko swoj punkt widzenia.

Dokładnie o to "sie rozchodzi".

PS A gdzie tam jest felieton Marcina Żuka, bo znalazlem tylko dzieło cackowego satyryka podpisane "K.D." :hmm:

ems
27-04-2005, 09:09
http://www.legia.com.pl/pl/index.php?view=2&nID=5196

Foxx
28-04-2005, 07:23
Dzięki.

el majoneze
02-05-2005, 22:26
dopiero teraz przeczytałem(na swoja zgube)artykul popierajacy Cacka,autorstwa Rafała Kurbikowskiego..kurcze..ja naprawde zawsze starłem się być tolerancyjny,rozmawiać jeśli miałem inne zdanie..ale czytam taki felieton i komentarze pod nim(choc te zawsze maja niski poziom)to zaczynam wierzyc w UFO i jakąs ingerencje obcych ciał w naszym życiu. Przecież to nie możę być,żeby człowiek..taki jak my,w szaliku Legii..myślał takie rzeczy :/ .Bez kitu zaczynam wierzyć w spiskową teorię dziejów..że za tym wszystkim kryje się zarzad,a na krytej poustawiani są jego agenci, niczym prowokatorzy z czasów PRL

Grizz(L)ie
04-05-2005, 11:28
do: ems vel Mateusz Cacek

dzięki wielkie za ten tekst, dzięki takim ludziom jest jeszcze szansa na to, że na łazienkowska wróci normalność a holota zacznie dominować w grach komputerowych co najwyżej. Mnie bezmózgowośc wielu tych obok których musze siedzieć poraza wprost ale Mateusz ma rację pisząc ze Legia to my, Ci szanujacy innych i nie narzucajacy siłą swoich idei innym, Ci którzy znaja sie na piłce i dla których to ona jest priorytetem a nie naparzanie się z bezkarkowcami z innych polskich miast, Ci dla których Paweł kaczorowski jest gościem o odwadze tysiackroć większej niż stado wyjacych na żylecie baranów

Sokol
04-05-2005, 11:41
..dla których Paweł kaczorowski jest gościem o odwadze..
tu nie sposob sie nie zgodzic, ale czy to tylko odwaga.. :chytry:
..tysiackroć większej niż stado wyjacych na żylecie baranów

1)skad wiesz?
2)siedze na Zylecie i nie jestem baran :foch:

ems
04-05-2005, 12:22
do: ems vel Mateusz Cacek


jak nie rozumiesz funkcji slowa "vel" to go nie uzywaj

co do reszty, ja juz swoje powiedzialem. jak chcesz obrazac kibicow Legii, to spadaj na Polonie.

legart
04-05-2005, 13:34
do: ems vel Mateusz Cacek

dzięki wielkie za ten tekst, dzięki takim ludziom jest jeszcze szansa na to, że na łazienkowska wróci normalność a holota zacznie dominować w grach komputerowych co najwyżej. Mnie bezmózgowośc wielu tych obok których musze siedzieć poraza wprost ale Mateusz ma rację pisząc ze Legia to my, Ci szanujacy innych i nie narzucajacy siłą swoich idei innym, Ci którzy znaja sie na piłce i dla których to ona jest priorytetem a nie naparzanie się z bezkarkowcami z innych polskich miast, Ci dla których Paweł kaczorowski jest gościem o odwadze tysiackroć większej niż stado wyjacych na żylecie baranów

Jakoś Pan Cacek nie pasuje mi na rzecznika tzw. "prawdziwych kibiców Legii" raczej na "prawdziwych popkornfanów Zygo" (co nie oznacza że takowych bym nie wpuszczał na mecze - każdy ma prawo do swego zdania, jeśli potrafi je jakoś poprzeć logicznymi argumentami) i proszę nie generalizować bywalców żylety, ja tam chodzę od ładnych paru lat i jakoś nie jestem "wyjącym baranem" moi koledzy też jakoś nie.

Oczywiście nie wszystko mi sie podoba co się dzieje na żylecie tudzież na krytej, jednak uważam że płomienne felietony mieszające wszystkich jak leci z błotem, nie pomogą zażegnać konfliktów między kibicami.

Odnośnie odwagi to jakoś nie podoba mi się taka odwaga Kaczora, która nie pozwala mu na przyznanie się do błędu i powiększająca konflikty między kibicami Legii. Ja nie rozumiem dlaczego nie mógł przeprosić zwykłych kibiców Legii, przecież nikt mu nie każe bratać się z legijnymi chuliganami.

PS Ems vel Cacek :rotfl: :kurde:

biotronic
04-05-2005, 13:50
do: ems vel Mateusz Cacek

stado wyjacych na żylecie baranów

wyjącego barana to Ty, chlopcze, poszukaj w gaciach lepiej, a nie na forum KIBICÓW Legii...

EDIT: ... wiem, wiem - post dziecinny i nie wnoszący nic do dyskusji, ale nie będzie mnie obrażał jeden z drugim... :foch:

Grizz(L)ie
04-05-2005, 13:55
tak chlopcy bawcie się jak typowe 3letnie obesrańce w piaskownicy. Chcialoby się jednak za klasykiem rzec: "Nie czas na lizanie się po fiutach" . A czas na zastanowienie się co zrobić zeby bylo lepiej ale to jak widzę na tym forum malo kogo wzrusza

legart
04-05-2005, 14:11
tak chlopcy bawcie się jak typowe 3letnie obesrańce w piaskownicy. Chcialoby się jednak za klasykiem rzec: "Nie czas na lizanie się po fiutach" . A czas na zastanowienie się co zrobić zeby bylo lepiej ale to jak widzę na tym forum malo kogo wzrusza

Za to jest czas na obrażanie wszystkich do okoła. Poza tym "chłopcy to przedwojną drewniane gwoździe u szewca prostowali"

Nikt Ci nie karze się zgadzać z innymi, ale chciałem zauważyć że też zdarza Ci się wpadać w dziwne zacietrzewienie.

biotronic
04-05-2005, 14:12
wydaje mi sie, ze pare osob z tego forum robi jak najwiecej ku temu by bylo lepiej. Ba... spędzają na tym "robieniu" prawie cały wolny czas. Nie bede sie wdawal w szczegoly ale jak patrze na niektorych z boku, to mozna by ich nazwac legijnymi stachanowcami. A Ty? co robisz? Jak na razie wlazłeś na forum i obraziłeś kilkanaście tysięcy ludzi. :brawo: :brawo: Oby jak najmniej takich pseudonaprawiaczy :kurde:

Jaco
04-05-2005, 14:22
tak chlopcy bawcie się jak typowe 3letnie obesrańce w piaskownicy. Chcialoby się jednak za klasykiem rzec: "Nie czas na lizanie się po fiutach" . A czas na zastanowienie się co zrobić zeby bylo lepiej ale to jak widzę na tym forum malo kogo wzrusza
Młody człowieku! Na razie, z tego, co zauważyłem, stajesz w obronie kopacza, niejakiego Kaczorowskiego i obrzucasz inwektywami kilka tysięcy osób. Nikt Ci nie broni mieć odrębnego zdania w jakiejkolwiek kwestii, ale bądź łaskaw pohamować swój niezdrowy temperament. Nie znasz ludzi z forum osobiście i bądź uprzejmy nie wypowiadać swojego zdania o Nich.
A tak z zupełnie innej beczki: Twoje przykłady z gwałcicielem oraz "lizaniem się po fiutach", pan Freud jednoznacznie zdiagnozowałby, jako jakiś maleńki kompleks.. :zlosliwy:

I jeszcze jedno:

http://www.pgi.gov.pl/muzeum_geologiczne/kolekcja/trylobit/opis.html

Kibice jeszcze nie wymarli. Twoje porównanie jest nie za bardzo trafione.
:hmm:
Podobnie zresztą, jak Emsa do Cacka.


:zlosliwy:

Grizz(L)ie
04-05-2005, 14:28
właśnie prawdziwi kibice obawiam się ze są na coraz bardziej wyraźnym wymarciu niestety wypierani przez hordy ludzi znikąd. a kaczorowskiego bronię nie dlatego że jest wybitnym pilkarzem a dla pewnej zasady ze czlowiek powinien mieć prawo do spokojnego wykonywania swojego zawodu a skoro tak ten klub szanujecie to może docenilibyście ze ktoś w tym klubie na niego liczy i mu na nim zależy. Inaczej by go raczej tu nie było
A co do jakiegoś wyimaginowanego przez kolegę kompleksu to odpowiem tak: są teksty które nie zasługują na ripostę. I ten jest właśnie takim tekstem.

Jaco
04-05-2005, 14:34
właśnie prawdziwi kibice obawiam się ze są na coraz bardziej wyraźnym wymarciu niestety wypierani przez hordy ludzi znikąd. a kaczorowskiego bronię nie dlatego że jest wybitnym pilkarzem a dla pewnej zasady ze czlowiek powinien mieć prawo do spokojnego wykonywania swojego zawodu a skoro tak ten klub szanujecie to może docenilibyście ze ktoś w tym klubie na niego liczy i mu na nim zależy. Inaczej by go raczej tu nie było
A co do jakiegoś wyimaginowanego przez kolegę kompleksu to odpowiem tak: są teksty które nie zasługują na ripostę. I ten jest właśnie takim tekstem.
Prawdziwa cnota krytyk się nie boi... :hyhy:

Kawa
04-05-2005, 14:34
właśnie prawdziwi kibice obawiam się ze są na coraz bardziej wyraźnym wymarciu niestety wypierani przez hordy ludzi znikąd. a kaczorowskiego bronię nie dlatego że jest wybitnym pilkarzem a dla pewnej zasady ze czlowiek powinien mieć prawo do spokojnego wykonywania swojego zawodu a skoro tak ten klub szanujecie to może docenilibyście ze ktoś w tym klubie na niego liczy i mu na nim zależy. Inaczej by go raczej tu nie było
A co do jakiegoś wyimaginowanego przez kolegę kompleksu to odpowiem tak: są teksty które nie zasługują na ripostę. I ten jest właśnie takim tekstem.
A jaki jest prawdziwy kibic? Rozumiem, ze teraz na trybunach nie ma tych prawdziwych? A czemu nie ma,kiedy przestali chodzic? I wreszcie czy te 5-10 lat temu była taka idylla na Łazienkowskiej?

Guzik
04-05-2005, 15:10
Ci którzy znaja sie na piłce i dla których to ona jest priorytetem
Przepraszam za moja niewiedze :roll:
Znam tylko zasady, wiem kiedy jest spalony, kiedy faul etc. ale tak sie zastanawiam po co mi wiecej, czego jeszzcze oczekujesz. Moze chcesz zeby caly stadion znal sklady druzyn pierwszo ligowych :roll:
Szczerze to ja nie chodze na mecze dla dobrej gry (bo takiej nie ma), chodze dla przedmeczowego piwka, zajebistej atmosfery na trybunach, pomeczowego piwka itd.


Ci dla których Paweł kaczorowski jest gościem o odwadze tysiackroć większej niż stado wyjacych na żylecie baranów

Chyba nie jestes swiadom tego ze tak uogolniajac obraziles przynajmniej pol tego forum

el majoneze
04-05-2005, 16:19
do: ems vel Mateusz Cacek



czyli,że tak naprawdę M.Cacek to artystyczny pseudonim emsa?? :ucieka: :hmm:

biotronic
04-05-2005, 16:32
do: ems vel Mateusz Cacek



czyli,że tak naprawdę M.Cacek to artystyczny pseudonim emsa?? :ucieka: :hmm:

no ja tez sie domyslalem, ze Cacek to ktos z naszego forum... ale, ze akurat ems? ehhh dziwny jest ten swiat 8)

Herman
04-05-2005, 22:37
domyślałem się.
pod uwagę brałem jeszce Jaco i Foxxa.
no ale dobrze , że się wyjaśniło.

Porter
04-05-2005, 22:41
właśnie prawdziwi kibice obawiam się ze są na coraz bardziej wyraźnym wymarciu niestety wypierani przez hordy ludzi znikąd. a kaczorowskiego bronię nie dlatego że jest wybitnym pilkarzem a dla pewnej zasady ze czlowiek powinien mieć prawo do spokojnego wykonywania swojego zawodu a skoro tak ten klub szanujecie to może docenilibyście ze ktoś w tym klubie na niego liczy i mu na nim zależy. Inaczej by go raczej tu nie było
A co do jakiegoś wyimaginowanego przez kolegę kompleksu to odpowiem tak: są teksty które nie zasługują na ripostę. I ten jest właśnie takim tekstem.
A jaki jest prawdziwy kibic? Rozumiem, ze teraz na trybunach nie ma tych prawdziwych? A czemu nie ma,kiedy przestali chodzic? I wreszcie czy te 5-10 lat temu była taka idylla na Łazienkowskiej?

nie odpowiedziałeś na pytanie Grizzlie
Jaki według Ciebie jest prawdziwy kibic ?

ems
04-05-2005, 23:00
prawdziwy kibic to kibic ktory zyje Legia na codzien, jezeli zycie mu na to pozwala to jest z ta druzyna zawsze, i dla dobra KLUBU (rozroznijcie z druzyna, prosze) oddalby baardzo duzo

Sharn
04-05-2005, 23:22
prawdziwy kibic to kibic ktory zyje Legia na codzien, jezeli zycie mu na to pozwala to jest z ta druzyna zawsze, i dla dobra KLUBU (rozroznijcie z druzyna, prosze) oddalby baardzo duzo

A gówno tam. :zly:
Prawdziwy kibic to taki, który posiada karnecik na krytą za 7 stów, na każdym meczyku zajada sobie nachosy po dychu (jakieś 15 meczy po 10 złotych = 150), nie dotyka kiełby żeby nie ubródzić sobie koszulki nowej na każdą rundę i rozgrywki (po 149 za sztukę). Do tego sza(L)iczek za 40-50 złotych (koniecznie z naszywką firmową!). Średnio na sezon 1500 plnów w klubie, więc jak teraz pomnożymy to przez np. 35000 takich "socios" to wychodzi ponad 52 miliony złotych na sezon... Jeszcze kaska od Idei (wszyscy muszą mieć Ideę) plus abonament C+ i pakiet "zielony" w TVN i jazda - po puchar w LM!
To jest ***** kibic a nie wy pikniki... :fajek:
Do Bangladeszu - Zygo na prezydenta klubu... :mflaga:

korniszon
05-05-2005, 01:13
Po raz pierwszy raz się wtrącę. Mimo, że mam staż jaki mam:
-odwalcie się od "pikników", bo:
1. taki "piknik" wpoił mi (L) na zawsze
2. bez nich (ludzi kupujących nachos, koszulki, gadżety dla dzieci) normalny klub się nie utrzyma

-odwalcie się od "fanatyków", bo:
1. bez nich, nie podnosilibyśmy, tak dumnie barw ukochanych wszędzie
2. nie bylibyście, tak dumni mówiąc swym pociechom: "Patrz, to Legia!"
3. oni wszyscy zapracowali na to, na co my teraz mówimy: "kibice Legii".

Przestańcie gadać o jakimś sporze. Te dwie opcje zawsze się uzupełniały!

Ot, tyle.

Porter
05-05-2005, 08:28
prawdziwy kibic to kibic ktory zyje Legia na codzien, jezeli zycie mu na to pozwala to jest z ta druzyna zawsze, i dla dobra KLUBU (rozroznijcie z druzyna, prosze) oddalby baardzo duzo

A gówno tam. :zly:
Prawdziwy kibic to taki, który posiada karnecik na krytą za 7 stów, na każdym meczyku zajada sobie nachosy po dychu (jakieś 15 meczy po 10 złotych = 150), nie dotyka kiełby żeby nie ubródzić sobie koszulki nowej na każdą rundę i rozgrywki (po 149 za sztukę). Do tego sza(L)iczek za 40-50 złotych (koniecznie z naszywką firmową!). Średnio na sezon 1500 plnów w klubie, więc jak teraz pomnożymy to przez np. 35000 takich "socios" to wychodzi ponad 52 miliony złotych na sezon... Jeszcze kaska od Idei (wszyscy muszą mieć Ideę) plus abonament C+ i pakiet "zielony" w TVN i jazda - po puchar w LM!
To jest ***** kibic a nie wy pikniki... :fajek:
Do Bangladeszu - Zygo na prezydenta klubu... :mflaga:

i chyba Grizzlie podpisałby sie jednak pod postem Sharna

ems
05-05-2005, 10:39
Po raz pierwszy raz się wtrącę. Mimo, że mam staż jaki mam:
-odwalcie się od "pikników", bo:
1. taki "piknik" wpoił mi (L) na zawsze
2. bez nich (ludzi kupujących nachos, koszulki, gadżety dla dzieci) normalny klub się nie utrzyma

-odwalcie się od "fanatyków", bo:
1. bez nich, nie podnosilibyśmy, tak dumnie barw ukochanych wszędzie
2. nie bylibyście, tak dumni mówiąc swym pociechom: "Patrz, to Legia!"
3. oni wszyscy zapracowali na to, na co my teraz mówimy: "kibice Legii".

Przestańcie gadać o jakimś sporze. Te dwie opcje zawsze się uzupełniały!

Ot, tyle.

nie mowimy o normalnych kibicach, tylko piknikowcach nowego typu.

Grizz(L)ie
05-05-2005, 12:57
piknikowy kibic nie jest dla mnie w niczym gorszy od zapalczywego kibola i stąd niezrozumiała dla mnie jest niechęć wobec tego pierwszego typu kibicowania

pusty
05-05-2005, 13:15
Ale kto pisał o niechęci? Czy fanatycy piszą co tydzień felieton o tym jacy to pikiniki są złe? Bo mi się wydaję, ze jest na odwrót...

Grizz(L)ie
05-05-2005, 13:37
a mi się wydaje że niechęć jest obopólna i tego nie mogę do końca pojać

Jaco
05-05-2005, 13:56
a mi się wydaje że niechęć jest obopólna i tego nie mogę do końca pojać
Na razie widać, że Ty nienawidzisz forumowiczów. Natomiast forumowicze nie tyle, że Cię nie lubią, co grają z Tobą w kulki i dzięki temu, że dajesz się wpuszczać w maliny, robisz z siebie idiotę. Jak na pseudo-filozofa, to nawet nieźle Ci to wychodzi, młodzieńcze.. 8)

Grizz(L)ie
05-05-2005, 14:19
co za bełkot, chłopczyku ani razu nie powiedziałem tutaj ze kogokolwiek nienawidzę więc proszę Cię bardzo nie przypisuj mi takich słów. A fakt, ze zdecydowana większość tu obecnych jest na poziomie rozwoju pierwotniaka tudziez innego jamochłona jest faktem smutnym ale smutniejszym jest jeszcze to ze to fakt prawdziwy

Jaco
05-05-2005, 14:26
fakt prawdziwy
Mógłbyś podać przykłady faktów fałszywych, chłopcze? :hmm:

Beny
05-05-2005, 14:30
A Ty jaki masz poziom Grizzlie, bo moja jamochłonowatość nie ogarnia?

PS. Lubisz pierwotniaki itp?

PSS. Jacek, dlaczego on do Ciebie, bądź co bądź poważnego Pana, mówi per "chłopczyku"? :-

pusty
05-05-2005, 14:32
Bo pisze o tolerancji, a sam uważa, że jest lepszy od innych kibiców? :hmm:

Sushe
05-05-2005, 14:33
co za bełkot, chłopczyku ani razu nie powiedziałem tutaj ze kogokolwiek nienawidzę więc proszę Cię bardzo nie przypisuj mi takich słów. A fakt, ze zdecydowana większość tu obecnych jest na poziomie rozwoju pierwotniaka tudziez innego jamochłona jest faktem smutnym ale smutniejszym jest jeszcze to ze to fakt prawdziwy
zawsze zastanwiałem się dlaczego tak ciężko u mnie z myśleniem :hmm:

pierwotniak jestem :hyhy:

legart
05-05-2005, 14:33
co za bełkot, chłopczyku ani razu nie powiedziałem tutaj ze kogokolwiek nienawidzę więc proszę Cię bardzo nie przypisuj mi takich słów. A fakt, ze zdecydowana większość tu obecnych jest na poziomie rozwoju pierwotniaka tudziez innego jamochłona jest faktem smutnym ale smutniejszym jest jeszcze to ze to fakt prawdziwy

Za to twoje posty sa cudne, napisane na chłodno bez lekceważenia interlokutora. Jak tutaj jest taki niski poziom to poco się wpisujesz? Jakaś prywatna krucjatka?

Jaco Chłopczyk :rotfl: to jest prawie tak samo dobre jak Ems vel Cacek :rotfl:

Kawa
05-05-2005, 14:33
fakt prawdziwy
Mógłbyś podać przykłady faktów fałszywych, chłopcze? :hmm:
inaczej bysmy mogli nie zroumiec, wkoncu on jest lepszy od nas,skonczył harłard (to siem hyba tak piże?)
chłopcze :ucieka:

Kawa
05-05-2005, 14:34
co za bełkot, chłopczyku ani razu nie powiedziałem tutaj ze kogokolwiek nienawidzę więc proszę Cię bardzo nie przypisuj mi takich słów. A fakt, ze zdecydowana większość tu obecnych jest na poziomie rozwoju pierwotniaka tudziez innego jamochłona jest faktem smutnym ale smutniejszym jest jeszcze to ze to fakt prawdziwy
zawsze zastanwiałem się dlaczego tak ciężko u mnie z myśleniem :hmm:

pierwotniak jestem :hyhy:
jestes lepszy od pierwotniaka, masz wkoncu 2 komorki ;)

Beny
05-05-2005, 14:36
Ale pewnie jedną służbową. :efoch:

Sushe
05-05-2005, 14:38
Ale pewnie jedną służbową. :efoch:

pierwotniakom nie dają :foch:

DobryChłopak
05-05-2005, 14:38
Trylobitem dokadnie :hyhy:
Najwyraźniej Grizzliego jara wprowadzanie zamętu. NIe można go olać? Już za dużo inwektyw w naszą stronę poleciało. Nie wiem jaki widzisz cel w nazywaniu innych kibiców chamami, małpami i pierwotniakami itp. :/

Beny
05-05-2005, 14:41
Ale pewnie jedną służbową. :efoch:

pierwotniakom nie dają :foch:

Witaj w klubie ;(

Boże, dlaczego jestem pierwotniakiem?!

Rohrau
05-05-2005, 14:41
co za bełkot, chłopczyku ani razu nie powiedziałem tutaj ze kogokolwiek nienawidzę więc proszę Cię bardzo nie przypisuj mi takich słów. A fakt, ze zdecydowana większość tu obecnych jest na poziomie rozwoju pierwotniaka tudziez innego jamochłona jest faktem smutnym ale smutniejszym jest jeszcze to ze to fakt prawdziwy

Mnie ciekawi czym się różni fakt prawdziwy od faktu nieprawdziwego :)
A może to nie fakt tylko Fakt :hmm: ?

baranek
05-05-2005, 14:50
Ja nie wiem, ale na Twoim miejscu panie niedźwiedziu bym sobie darował polemikę z nami, gumochłonami. Po co? Przeca tak się brzydzisz kibicami Legii, to po co tu wogóle smarujesz?
Ja proponuję go olać, nie wiem co on ma na celu ale to wygląda jakby pisał tu tylko po to, żeby namieszać. Zresztą niedźwiedziu, zauważ, ile razy Ty nas obrażasz a ile razy my Ciebie :/ . Świadczy to o kulturze, której podobno ci okropni legioniści nie mają :/ :kurde: :hmm: :roll:

lomu-banita
05-05-2005, 15:16
Ekhm fascynujące jest to wszystko i wogóle ale wydaje mi się ze wy wszystkie pierwotniaki nie kumacie o co to chodzi. Pomyślcie chwilunie. Ten chopek nieroztropek posiada mnóstwo bardzo agresywnego nicka "gryźli" sugeruje on że gryzoń jest :

a) jest huliganem jak gziwa

b) nie wiem co

Myślem że gryźli jest typowym przykładem nethoolsa i właśnie wygrywa ustawke z bandą jamochłonów :hyhy: Stydźcie sie trybioliki. A ty Jaco lepiej zacznij się uczyć do matury chłopczyku a nie na necie rozrabiasz :nie:

pijak
05-05-2005, 15:28
można by wystosować list do klubu o jakąś zniżke dla pierwotniaków/jamochłonów
hm
bo za darmoche to chyab nadal cięzko będzie :placze:

Kempes
05-05-2005, 16:30
co za bełkot, chłopczyku ani razu nie powiedziałem tutaj ze kogokolwiek nienawidzę więc proszę Cię bardzo nie przypisuj mi takich słów. A fakt, ze zdecydowana większość tu obecnych jest na poziomie rozwoju pierwotniaka tudziez innego jamochłona jest faktem smutnym ale smutniejszym jest jeszcze to ze to fakt prawdziwy

ad 1 Nie miałeś kontaktu słownego ani pisemnego z choćby 10 % ludzi STĄD więc czemu człowiecze homo sapiensie inteligentny tolerancyjny , wypisujesz takie osądy ?

ad 2 Ja , jako że masz inne poglądy nie obraziłem Cie , czemu Ty obrażasz mnie za coś identycznego ? Czuje sie częścią tego forum i od niedawna częścią która rozpoczęła polemike z Twoją osobą.

odpowiedź ,że niszczyłem stadion mnie nie satysfakcjonuje

biotronic
05-05-2005, 16:35
Trylobitem dokadnie :hyhy:
Najwyraźniej Grizzliego jara wprowadzanie zamętu. NIe można go olać? Już za dużo inwektyw w naszą stronę poleciało. Nie wiem jaki widzisz cel w nazywaniu innych kibiców chamami, małpami i pierwotniakami itp. :/

przecież Grizzlie w ten, jakże konstruktywny, sposób wprowadza propagowane przez niego idee porozumienia i współpracy między różnymi grupami kibiców.

Fizi
05-05-2005, 18:48
co za bełkot, chłopczyku ani razu nie powiedziałem tutaj ze kogokolwiek nienawidzę więc proszę Cię bardzo nie przypisuj mi takich słów. A fakt, ze zdecydowana większość tu obecnych jest na poziomie rozwoju pierwotniaka tudziez innego jamochłona jest faktem smutnym ale smutniejszym jest jeszcze to ze to fakt prawdziwy

zmień nicka na ub(L)iżka

yusta
05-05-2005, 19:01
No proszę jakie to nasz forum jest beeeee
Jeden płacze, że tu własnego zdania mieć nie można, drugi zdiagnozował, że tu same pierwotniaki...

Normalnie "ręce opadają" :roll:

Pesto
05-05-2005, 19:08
do: ems vel Mateusz Cacek



padłem na pysk :hyhy:


- Towarzyszu dyrektorze ! Nowak mówi o was , że jesteście burak i prymityw. I że używacie obcych zwrotów , nie znając ich znaczenia.
- Powiedzcie mu , żeby mnie w dupę pocałował i vice versa.

MK
05-05-2005, 20:20
dzisiaj na maturze z polskiego, był tekst, źródłowy na temat tzw. "feralnych dzieci" wychowywanych w dzieciństwie przez zwierzęta, było też o pewnym chłopcu którego odkryto w średniowieczu na Litwie okazało się, że do 13 roku życia wychowywały go niedźwiedzie !!! :ucieka:

yusta
05-05-2005, 20:23
dzisiaj na maturze z polskiego, był tekst, źródłowy na temat tzw. "feralnych dzieci" wychowywanych w dzieciństwie przez zwierzęta, było też o pewnym chłopcu którego odkryto w średniowieczu na Litwie okazało się, że do 13 roku życia wychowywały go niedźwiedzie !!! :ucieka:

No i jak tu nie wierzyć w reinkarnację? :hyhy:

MK
05-05-2005, 21:02
dzisiaj na maturze z polskiego, był tekst, źródłowy na temat tzw. "feralnych dzieci" wychowywanych w dzieciństwie przez zwierzęta, było też o pewnym chłopcu którego odkryto w średniowieczu na Litwie okazało się, że do 13 roku życia wychowywały go niedźwiedzie !!! :ucieka:

No i jak tu nie wierzyć w reinkarnację? :hyhy:

:rotfl2: uwierzyłem :oczko:

Porter
05-05-2005, 21:32
okazało się, że do 13 roku życia wychowywały go niedźwiedzie !!! :ucieka:

Niedźwiedzie Grizzlie? :oczko: