PDA

Zobacz pełną wersję : MICHALCZEWSKI versus TIOZZO



Flip
26-02-2005, 11:25
Jak poradzi sobie Darek?? Czy odzyska tytuł...

Odpowiedzi na to pytanie szukamy dziś na TVN-ie :ucieka:

Kto jeszcze uwielbia boks i jak myślicie jak potoczy sie dzisiejszy pojedynek to przecież Francuz jest obrońcą tytułu!!

http://sport.onet.pl/1058110,wiadomosci.html

Cezdor
26-02-2005, 14:10
Obiektywnie rzecz biorąc DM jest lepszym pięściarzem, ale po ponad rocznej przerwie nikt chyba nie wie, w jakiej jest formie (podobno świetnej, ale zawsze tak się mówi). Jeżeli będzie Michalczewskiemu wchodził lewy prosty, nie obawiam się o wynik walki.

Gnatek
26-02-2005, 14:27
Myślę, że Michalczewski zdobędzie tytuł. Widziałem zdjęcia filmy z jego treningów i nieźle zap***dalał. Jest doświadczonym bokserem i chyba nie zaprzepaści takiej szansy.

DobryChłopak
26-02-2005, 19:55
Oczywiście, że rozwali tego Francuza. Nie ma innej opcji. stawiam na knock-out w 3 rundzie 8)


to tak apropos:

Fabrice Tiozzo nie może przeboleć, że Dariusz Michalczewski dostanie wyższą gażę za ich dzisiejszy pojedynek w Hamburgu o tytuł mistrza świata wagi półciężkiej. – Francuz rozważał nawet wycofanie się z walki – twierdzi obecny w Niemczech reporter „L’Equipe” Andre-Arnaud Fourny.

– To nieprawda! – złości się menedżer Tiozzo Michel Acaries. Z Acariesem, a także promotorem Michalczewskiego Klausem Peterem Kohlem rozmawialiśmy przed wczorajszym oficjalnym ważeniem pięściarzy, którzy walczyć będą o pas federacji WBA.
Pytaliśmy, czy to prawda, że polski pięściarz ma dostać trzy i pół miliona euro, jak donoszą niemieckie gazety, a Tiozzo nie więcej, jak połowę tej kwoty, co doprowadza Francuza do białej gorączki. Promotorzy gorąco zaprzeczają. Acaries wręcz krzyczy: – Wy jesteście z Polski, a są jeszcze dziennikarze z Niemiec, Francji, cholera wie skąd i wszyscy zachłystujecie się tymi kwotami. Fabrice na pewno nie myślał o wycofaniu się z pojedynku.

Sam Michalczewski zaprzecza, że dostanie trzy i pół miliona euro. – Nie powiem dokładnie ile, ale jest to znacznie mniej – mówi.

Tuzin
26-02-2005, 23:03
No i wciry...

Guzik
26-02-2005, 23:08
Okropne becki dostal :kurde:
szkoda go, mogl zakonczyc kariere z pasem :efoch:
jakby dotrwal do konca to by przegral na punkty i tak

DobryChłopak
26-02-2005, 23:09
***** :-
A tyle się przygotowywał. Po co On się pchał do "zwarcia"

cin
26-02-2005, 23:13
Ale baty zebrał, nie spodziewałem się, że to się tak potoczy :/
Piękna kariera, szkoda, że jej zakończenie jest takie... :wsciekly:

jarcyś
26-02-2005, 23:18
chyba czas kończyć, Francuz go zmiażdżył.

ODB_86'
26-02-2005, 23:23
Łezka mi się w oku zakręciła. Niespodziewałem się takiego zakończenia tej walki/kariery Darka. Szkoda. Ale ogromne brawa za całą jego kariere bokserską:brawo:

Raffi
26-02-2005, 23:31
za blisko Francuza i za pasywnie przez większość walki :/

Cóż, DArek, wiernie Ci kibicowałem ziomek przez ostatnie 18 lat, ale już nie mam ochoty oglądać ciebie w takim stanie, więc mam dla ciebie taką poradę... daj sobie spokój, ty juz nic nie musisz.....

daimler
26-02-2005, 23:33
Co tu duzo mowic - dostal ostry wpierdol i tyle.
Jakos nie moge sie zmusic zeby mu wspolczuc moze dlatego ze nie czuje zwiazku uczociowego z kims, kto dla kasy przez wiekszosc kariery robil za Niemca, bo tak mu bylo wygodniej...
I nie przemawiaja do mnie argumenty ze gdyby nie to to nie osiagnal by tego co osiagnal, bo np Golota jakos sobie poradzil, a MOGL osiagnac o wiele wiecej przy swoim talencie...*
chyba sie naraze "ogolowi", ale mowiac krotko - Michalczewski w calej karierze mial moze 5 walk z naprawde wymagajacymi rywalami, i 2 razy przegral...
TYLE!

ps. w studiu TVN wyglada jak po 12 rundach z AK47...


*rozwine te mysl - nie przecze - gdyby Andrzej mial swoj talent, a w glowie to co Michalczewski (psychika), to bylbym mistrzem w ciezkiej, pod tym kontem Michalczewski moglby byc wzorem dla niejednego zawodowego piesciarza!

lomu-banita
27-02-2005, 01:58
Byłem w szoku...Darek ledwo ręce podnosił. Jakby był strasznie słaby-a podobno ostro trenował :hmm:

No nic wypada mu podziękować za dziesięć lat radości i dumy. Eh kiedy znowu zobacze taki bajeczny lewy prosty :modli:


Wielki Szacunek.

Mrozik
27-02-2005, 03:16
Przegrał ostatnią (prawdopodobnie) walkę w swojej karierze, ale za to co do tej pory osiągnął i tak ma u mnie wielki szacunek :]

Swoje i tak zarobił i to co miał wygrać-wygrał.

Michu
27-02-2005, 09:39
Już jak tylko wyszli, to było widać że ten Francuz lepiej zbudowany. A potem to juź tylko baty szły... Zasłużone zwycięstwo Francuza. ale i tak :brawo: dla Darka za całą jego karierę.

arczi
27-02-2005, 09:49
Wietrze w tym spisek.
Mysle, ze ktos dodal olowiu do rekawic Tigera, a ochraniacz na zeby zostal nasiakniety srodkiem odurzajacym.

Szkoda, ze taki mistrz konczy w ten sposob. Mysle, ze lepiej byloby zorganizowac pozegnalana walke z jakims paziem, ktorego Darek zmiotlby z ringu w 4 rundzie.
Wszyscy by klaskali, szampan, kwiaty, "aj loviu" "tenkju" "gud baj" .. interviu dla tv i mialby piekne zakonczenie kariery w swietle reflektorow i w chwale.
A tak... No chujowo wyszlo.
Tak czy siak. Dzieki Darek za te wszystkie lata. Murzyn zrobil swoje, teraz moze odejsc. Teraz jego Patrycja bedzie o niego dbac robiac mu 5 razy dziennie gale w ich jakuzzi. Zaslozyl sobie 8)

daimler
27-02-2005, 10:13
Szkoda, ze taki mistrz konczy w ten sposob.

Mistrz jeszcze nie skonczyl - mistrz walczy niebawem z Brewserem :hyhy:

no, ale nie rozmywamy :oczko:

zgredos
27-02-2005, 12:04
Dopóki Darek walczył w barwach Niemiec dostawał słabszych przeciwników i sędziowie patrzeli inaczej. Zmienił barwy dostał troche silniejszych przeciwników i ...widzeieliśmy efekty

daimler
27-02-2005, 12:10
Dopóki Darek walczył w barwach Niemiec dostawał słabszych przeciwników i sędziowie patrzeli inaczej. Zmienił barwy dostał troche silniejszych przeciwników i ...widzeieliśmy efekty

to tez nie do konca tak. Po prostu decydujac sie na kariere w europie najzwyczajnie w swiecie nie mial z kim walczyc, bo wszyscy najlepsiwalczyli za oceanem!
Pamietam jednak ze kilka jego zwyciestw jeszcze w barwach Niemiec bylo lekko kontrowersyjnych...

ems
27-02-2005, 12:26
No nic wypada mu podziękować za dziesięć lat radości i dumy. Eh kiedy znowu zobacze taki bajeczny lewy prosty

to kiedy do nas przyjezdzasz ? :)

Flip
27-02-2005, 12:40
no nie tak miało być.... nie tak :kurde:

przed chwilą lookałem na walke drugi raz. Tygrys dał się zepchnąć od początku a potem Tiozzo powoli go wyniszczał...

Czy to polska mentalność... Przegrywać w złym stylu NAJważniejsze walki...

Bo niestety mimo że znawcy klimatów bokserskich zapamiętają go jako mistrza,to wielu ludzi będzie teraz po nim jechać jak po "łysej kobyle" :nie:

Szacun Tiger za 48 zwycięstw. :ucieka:

lomu-banita
27-02-2005, 15:54
EMS co to za napinka? :lol3:


Ok - nie gramy z Arką to jestem :paker:

Grzywa
27-02-2005, 16:01
No nic wypada mu podziękować za dziesięć lat radości i dumy. Eh kiedy znowu zobacze taki bajeczny lewy prosty

to kiedy do nas przyjezdzasz ? :)

:lol:




Czy to polska mentalność... Przegrywać w złym stylu NAJważniejsze walki...


:hmm:
Nie "Polską mentalnością" jest dorabianie takich głupich teorii do "Polskiej mentalności" :chytry: :oczko: W boksie każda walka jest nawjażniejsza na tym polega marketing w tym sporcie. A jeśli chodzi o ogół naszego narodu nie widze żadnych analogii...

Biedak niedość że przegrał to jeszcze mu biznes z energy drinkiem nie wyjdzie teraz :/

Mini
27-02-2005, 17:52
I nie przemawiaja do mnie argumenty ze gdyby nie to to nie osiagnal by tego co osiagnal, bo np Golota jakos sobie poradzil,

że co zrobił?
Bowe - w ryj za głupote
Grant - w ryj
Tyson - w ryj
Lewis - w ryj
ostatnio lepiej ale z przyzwyczajenia że przegrywał sędziowie go oszukali ;)

a Michalczewski dłuuugo był mistrzem świata :chytry:


a walka ? no cóż, do ringu wyszedł jak Gołota na Lewisa i piłkarze na koreańczyków czyli sztywny, walczył tez jak Gołota czyli głupio i skończył jak Gołota w większośći przypadków.
the end.

Eda
27-02-2005, 21:10
I po Michalczewskim. Osobiście obawiam się żę ta przegrana będzie ostatanią i skończy z karierią. Może gdyby przyja inną taktykę

daimler
27-02-2005, 21:41
I nie przemawiaja do mnie argumenty ze gdyby nie to to nie osiagnal by tego co osiagnal, bo np Golota jakos sobie poradzil,

że co zrobił?
Bowe - w ryj za głupote
Grant - w ryj
Tyson - w ryj
Lewis - w ryj
ostatnio lepiej ale z przyzwyczajenia że przegrywał sędziowie go oszukali ;)

a Michalczewski dłuuugo był mistrzem świata :chytry:


a walka ? no cóż, do ringu wyszedł jak Gołota na Lewisa i piłkarze na koreańczyków czyli sztywny, walczył tez jak Gołota czyli głupio i skończył jak Gołota w większośći przypadków.
the end.

napisalem przeciez, ze zdaje sobie sprawe ze Andrzejowi brakowalo jedynie rozumu w najwazniejszych momentach...
ale z drugiej strony, II walka z Bowem to wedlug ekspertow jedna z najlepszych walk w historii! I ja sie z tym zgadzam! oczywiscie - do 9. rundy kiedy to wiadomo co... :roll:

HNP z LEGIA
14-03-2005, 21:15
Michalczewski myslał że jest wielkim bokserem ale się obsrał i bardzo dobrze mu tak. Niech jedzie do niemiec ****** szfab :hyhy: :hyhy:

jarcyś
14-03-2005, 21:43
wypad z forum