PDA

Zobacz pełną wersję : Jechać do Moskwy??



Joker
14-02-2005, 09:25
Jak sądzicie Kwachu powinien jechac do Moskwy z okazji zakończeia II WŚ?? Dla Polaków skonczyła sie ona jezeli już to dopiero w 1989 r.

Ja bym wolał zeby ich olał i nie jechał ale on niestety pewnie pojedzie.

http://info.onet.pl/1053250,11,item.html

arczi
14-02-2005, 09:48
Z politycznego punktu widzenia lepiej, zeby pojechal.

Jednakze jako, ze mam w dupie aktualna polityke i ze wzgledu na to co nam wtedy Sowieci urzadzili, Kwachu, ani nikt inny z Polski jechac tam nie powinien. Inaczej wymierzy powazny cios w nos milionom naszych obywateli.

Wybor nalezy do Olka.

Joker
14-02-2005, 09:53
Z politycznego punktu widzenia lepiej, zeby pojechal.

Jednakze jako, ze mam w dupie aktualna polityke, to ze wzgledu na to co nam wtedy Sowieci urzadzili, Kwachu, ani nikt inny z Polski jechac tam nie powinien. Inaczej wymierzy powazny cios w nos milionom naszych obywateli.


Dobrze prawisz. Ale zachodni alianci równiez nas zdradzili. Im tez powinnismy za to odpowiednio podziekowac i nie pojawiac sie na tej imprezie.

PS Kurde ale mam kacora. I to w pracy :(.
Jak on tam pojedzie to zycze mu zeby miał kaca codziennie do konca zycia :placze:

Flip
14-02-2005, 09:54
Też mi się tak wydaje... Nie powinien jechać ale pewnie pojedzie.

Zdaje sobie sprawę że kontakty z Putinem to on ma nie bardzo.

RadO
14-02-2005, 10:22
Powinie wysłać na to spotkanie kogoś z niską rangą, albo zlecić wszystko ambasadorowi, tak jak Putin w czasie rocznicy Powstania Warszawskiego. Tym bardziej, że nawet Niemcy na tej wojnie wyszli lepiej niż my, więc nie mamy czego "świętować".

c_zary
14-02-2005, 13:33
Dzis rano wlasnie w radiu slyszalem, ze Ruscy z okazji tej rocznicy wydali oswiadczenie w ktorym twierdza iz "Jalta wyzwolila panstwo Polskie oraz uczynila je silnym i niezaleznym" (cytat z pamieci). Wypowiedz Belki na ten temat: "Nie ma sensu komentowac, pojedynczych oswiadczen Rosjan" :O (cyt. rowniez z pamieci).
Komentarza z mojej strony na to nie napisze, bo musialbym chyba potem sam sobie bana tutaj zalozyc :zly:

Jaco
14-02-2005, 13:36
Dzis rano wlasnie w radiu slyszalem, ze Ruscy z okazji tej rocznicy wydali oswiadczenie w ktorym twierdza iz "Jalta wyzwolila panstwo Polskie oraz uczynila je silnym i niezaleznym" (cytat z pamieci). Wypowiedz Belki na ten temat: "Nie ma sensu komentowac, pojedynczych oswiadczen Rosjan" :O (cyt. rowniez z pamieci).
Komentarza z mojej strony na to nie napisze, bo musialbym chyba potem sam sobie bana tutaj zalozyc :zly:
Ten post C_zarego powinien zostać przesunięty do topicu "Gdzie śmierdzi". I to broń Boże nie ze względu na C_zarego... :chytry:

Nazgul
14-02-2005, 13:37
Dzis rano wlasnie w radiu slyszalem, ze Ruscy z okazji tej rocznicy wydali oswiadczenie w ktorym twierdza iz "Jalta wyzwolila panstwo Polskie oraz uczynila je silnym i niezaleznym" (cytat z pamieci).

I jak pisałem ze swojego punktu widzenia mają rację. Tyle że nasz punkt widzenia jest diametralnie inny i tez mamy rację. Swoją. A te dwie racje są nie do pogodzenia, dlatego Belka ma rację mówiąc że nei ma co komentować.

c_zary
14-02-2005, 13:52
I jak pisałem ze swojego punktu widzenia mają rację. Tyle że nasz punkt widzenia jest diametralnie inny i tez mamy rację. Swoją. A te dwie racje są nie do pogodzenia, dlatego Belka ma rację mówiąc że nei ma co komentować.
Moze Ty przestales sie szanowac jako Polak ale ja na pewno nie. Jesli ktos mi pluje w twarz, to nie mam zamiaru myslec, ze z jego punktu widzenia jestem tylko spluwaczka :roll:

A odpowiadajac na tytulowe pytanie topicu, to Kwachu niech sobie do Moskwy jedzie i niech zostanie juz tam na stale. :uciekaj:

Nazgul
14-02-2005, 14:03
I jak pisałem ze swojego punktu widzenia mają rację. Tyle że nasz punkt widzenia jest diametralnie inny i tez mamy rację. Swoją. A te dwie racje są nie do pogodzenia, dlatego Belka ma rację mówiąc że nei ma co komentować.
Moze Ty przestales sie szanowac jako Polak ale ja na pewno nie. Jesli ktos mi pluje w twarz, to nie mam zamiaru myslec, ze z jego punktu widzenia jestem tylko spluwaczka :roll:

To nie ma nic wspólnego z szacunkiem do siebie czy jego brakiem. Rosjanie wzięli sobie Polskę bo prawo jałtańskie tak im zezwoliło. My z kolei tego nie uznajemy bo Churchilla i Roosevelta nei upoważniliśmy (rząd) do takich decyzji. Zastanów się nad tym bez emocji to tez dojdziesz do tego wniosku. A że pożenić ognia z wodą się nie da to stoimy w martwym punkcie.

lomu-banita
14-02-2005, 14:03
Nazgul wstydu oszczędź :modli:

Nazgul
14-02-2005, 14:14
Nazgul wstydu oszczędź :modli:

Możesz sprecyzowac z czym konkretnie się nie zgadzasz?

Adam-oldboy
14-02-2005, 14:16
Dzis rano wlasnie w radiu slyszalem, ze Ruscy z okazji tej rocznicy wydali oswiadczenie w ktorym twierdza iz "Jalta wyzwolila panstwo Polskie oraz uczynila je silnym i niezaleznym" (cytat z pamieci). Wypowiedz Belki na ten temat: "Nie ma sensu komentowac, pojedynczych oswiadczen Rosjan" :O (cyt. rowniez z pamieci).
Komentarza z mojej strony na to nie napisze, bo musialbym chyba potem sam sobie bana tutaj zalozyc :zly:
Ten post C_zarego powinien zostać przesunięty do topicu "Gdzie śmierdzi". I to broń Boże nie ze względu na C_zarego... :chytry:

I to nie tylko ten jeden post :/
I to broń Boże nie ze względu na C_zarego... :chytry:

lomu-banita
14-02-2005, 14:44
Nazgul-mam cie całego zacytować?

Nazgul
14-02-2005, 14:44
Nazgul-mam cie całego zacytować?

Nie. Masz przedstawić swój punkt widzenia :) ja pamiętam co piszę :D

lomu-banita
14-02-2005, 14:54
Są sprawy w których nie ma "punktu widzenia" Albo się popełniło skurwysyństwo i się do tego przyznaje albo nie.Ruscy moga się na to nie godzić-ale to po prostu kolejne skurwielstwo z ich strony a nie godna poszanowania różnica zdań. Tyla. Więcej sie rozpisywać nie trzeba bo to sprawa z gatunku fundamentalnych i wszelka rozwlekłość prowadzi tylko do zaciemnienia obrazu :cicho:

c_zary
14-02-2005, 15:13
To nie ma nic wspólnego z szacunkiem do siebie czy jego brakiem. Rosjanie wzięli sobie Polskę bo prawo jałtańskie tak im zezwoliło. My z kolei tego nie uznajemy bo Churchilla i Roosevelta nei upoważniliśmy (rząd) do takich decyzji. Zastanów się nad tym bez emocji to tez dojdziesz do tego wniosku. A że pożenić ognia z wodą się nie da to stoimy w martwym punkcie.
Otoz ma bardzo wiele wspolnego z szacunkiem:

"Właśnie w Jałcie - utrzymuje rosyjskie MSZ - mocarstwa sojusznicze potwierdziły pragnienie, by Polska była silna, wolna, niezawisła i demokratyczna".
To jest jebane klamstwo i plucie nam w twarz. Jesli uwazasz inaczej to sorry ale nie mam o czym z Toba dyskutowac.

Nazgul
14-02-2005, 15:16
Są sprawy w których nie ma "punktu widzenia" Albo się popełniło skurwysyństwo i się do tego przyznaje albo nie.Ruscy moga się na to nie godzić-ale to po prostu kolejne skurwielstwo z ich strony a nie godna poszanowania różnica zdań. Tyla. Więcej sie rozpisywać nie trzeba bo to sprawa z gatunku fundamentalnych i wszelka rozwlekłość prowadzi tylko do zaciemnienia obrazu :cicho:

Popatrzmy.

17 IX 1939 - zgodnie z układem Ribbentrop - Mołotow Armia Czerwona zajmuje wschodnią Polskę.
Luty 1940 - przytoczona przez Lolka pierwsza masowa deportacja (obywatele polscy byli deportowani do wybuchu wojny między Niemcami a ZSRR)
W międzyczasie Katyń.
Po podpisaniu układu Sikorski - Majski gehenna armii Andersa ostatecznie ewakuowanej z ZSRR
Wasilewska, Finder, Nowotko i inni.
Los wielu żołnierzy AK po "operacji wileńskiej".
Manifest PKWN
Bierna obserwacja tragedii Warszawy
I wszystko to usankcjonowane porozumieniami Stalin - Roosevelt - Churchill (w tej kolejności - Stalin jako rozdający karty, Roosevelt skwapliwie przytakujący, Churchill zdominowany przez Roosevelta) na konferencjach w Teheranie, Jałcie i Poczdamie (tu z Trumanem zamiast Roosevelta). My wiemy o swojej historii, Rosjanie wiedzą o swojej. My wiemy, że Stalin od samego początku chciał zrobić z Polski satelitę ZSRR, że jeszcze przed Jałtą przyjechał do Polski nowy, proradziecki rząd który później uznano za legalną władzę w Polsce. Oni mają podkładkę na papierze - porozumienia z Jałty i Poczdamu. Granica Polski została wytyczona na tzw. Linii Curzona (która to linia była początkowo w założeniu najdalszym zasięgiem bolszewików jaki państwa Ententy godziły się akceptować) i nie była to samowola Stalina, tylko ustalenie "nowego ładu" przez zwycięskie mocarstwa ergo - pośrednie usankcjonowanie radzieckiej agresji z 17 IX 1939 i wszystkich jej następstw. Znaczy że według nich 17 IX skurwysyństwem nie był, Katyń, Miednoje, Ostaszków et cetera et cetera et cetera także. I na tym obecnie bazują Rosjanie. I nie dadzą się przekonać do tego że to my mamy rację. I o tym mówię.

habass
14-02-2005, 15:47
ja myśle że powinien wysłać łysego (czyt oleksego) on ma już wprawe (w sumie podobnie jak kwachu)


ps witam na waszym forum

Sharn
14-02-2005, 16:20
Nazgul - na czym oni bazują to wiemy, natomiast tu chodzi o wyrażenia używane powszechnie w mediach i przez polityków w chwili obecnej. Jasno widac, iż próbują rozmyć cały okres pomiędzy 45 a 89 rokiem i zaliczyć go do czasu umacniania suwerenności i demokracji w Polsce (aż bolą palce). Jak było my wiemy doskonale i będziemy protestować, a oni z czystym sumieniem podepną te protesty pod działalność i nastawienie antyrosyjskie i w oczach zachodu będą grali niesprawiedliwie ocenianych przez nas.

:-

Nazgul
14-02-2005, 16:59
Nazgul - na czym oni bazują to wiemy, natomiast tu chodzi o wyrażenia używane powszechnie w mediach i przez polityków w chwili obecnej. Jasno widac, iż próbują rozmyć cały okres pomiędzy 45 a 89 rokiem i zaliczyć go do czasu umacniania suwerenności i demokracji w Polsce (aż bolą palce). Jak było my wiemy doskonale i będziemy protestować, a oni z czystym sumieniem podepną te protesty pod działalność i nastawienie antyrosyjskie i w oczach zachodu będą grali niesprawiedliwie ocenianych przez nas.

:-

Zgoda - ale coś jest przyczyną a coś skutkiem. Okres 45-89 to IMO skutek wydarzeń z lat 39-45. Albo ściślej - skutek przejścia do porządku dziennego nad wydarzeniami II Wojny Światowej.

crolick
14-02-2005, 18:49
Za to co ostatnio napisal rosyjski MSZ powinien jechac nie Kwachu a jakis podeskretarz stanu :zlosliwy: Kij im w oko, ale jak znam zycie Dupowlaz pojedzie i bedzie udawal ze nic sie nie stalo :klnie:

Foxx
14-02-2005, 19:06
ja myśle że powinien wysłać łysego (czyt oleksego) on ma już wprawe (w sumie podobnie jak kwachu)


ps witam na waszym forum

Witamy, witamy :). I do tematu "Piwo" w dziale "Kibice" zapraszamy 8) (nie bój się tego "Legionisty" w podpisie :oczko: - pojawia się domyślnie, któryś z modów go zmieni).

C_zary - no nie poznaję Kolegi :brawo: . Zawsze uosobienie siły spokoju, a tu Waść przemawiasz, jak jakiś barbarzyńca z OFMC :zlosliwy: .

aaadamm
14-02-2005, 19:30
zostawmy na boku polityczny punkt widzenia, miejmy honor. a tego sie nie da kupić za pieniądze.

c_zary
14-02-2005, 23:10
C_zary - no nie poznaję Kolegi :brawo: . Zawsze uosobienie siły spokoju, a tu Waść przemawiasz, jak jakiś barbarzyńca z OFMC :zlosliwy: .
Ostatnio nerwowy sie zrobilem, na starosc skacze mi cisnienie :efoch:

VANAHAIM72
14-02-2005, 23:38
Ostatnio nerwowy sie zrobilem, na starosc skacze mi cisnienie :efoch:
To ta pogoda... I plamy na słońcu...

A najlepszym wyjściem będzie wysłanie do Moskwy jakiegoś urzędnika trzeciego garnituru... I niech się spóźni; oczywiście powodem będzie mgła na Okęciu.

PS Tylko koniecznie, zwracając się do Putina, niech powie Prime Minister i dopiero po podpowiedzi przybocznego/przybocznej przeprosi i poprawi na Mister President :D

Joker
15-02-2005, 07:48
zostawmy na boku polityczny punkt widzenia, miejmy honor. a tego sie nie da kupić za pieniądze.

Święte słowa. Juz minister Beck cos na ten temat mówił. A co do wypowiedzi Nazgula to to co mówi MSZ rosyjski malo mnie interesuje. Musimy bonić prawdy i wlasnego punktu widzenia, naszych interesów, honoru. A co do zakończenia II WŚ to zakończyła sie dla Polaków kleska. Zdradzeni przez jednych, okupowani przez drugich, w zwymordowanymi elitami. NIe wiem co ten Kwasniewski chce swietowac?? Chyba to ze dom w Białogardzie po Niemcach dostał. :placze: :ucieka:

zgredos
15-02-2005, 11:54
W Jałcie byli też Churchill i Roosvelt jakoś specjalnie o Polske nie walczyli, a do USA czy Anglii obecnie pretensji nie mamy. A gdyby wówczas bardziej upominali się o sprawy Polskie mogło by być inaczej

Nazgul
15-02-2005, 12:01
W Jałcie byli też Churchill i Roosvelt jakoś specjalnie o Polske nie walczyli, a do USA czy Anglii obecnie pretensji nie mamy. A gdyby wówczas bardziej upominali się o sprawy Polskie mogło by być inaczej

Cytat z Roosevelta:

"Za jego (Stalina) kazdym słowem stoi dwieście dywizji".

Chyba wyjaśnia sprawę...

Mazi
15-02-2005, 16:02
Wybrałem opcję "powinien wysłać kogoś z niską rangą"

Jak na moje oko wtedy nikt nie bedzie mógł nam zarzucić, że kogoś nie wysłalismy. Z drugiej strony damy im do zrozumienia, ze wysyłając kogoś z niską rangą nie do końca pochwalamy/ pochwalaliśmy Rosjan w ich poczynaniach.

habass
16-02-2005, 13:47
ja myśle że będzie to wyglądało tak: Pojedzie oczywiście kwachu (razem z oleksym i jaruzelem) trzaśnie jakieś 5 minutowe przemówienie nt bratniej pomocy itp. itd. , a zaraz po tym doda że radziecka pomoc nie była wolna od błędów i wypaczeń (czyli tak jak go uczyli radzieccy towarzysze), po tym jeszcze raz przeprosi za Jedwabne, Oświęcim, a jak fantazja będzie mu sprzyjała to może i za Miednoje.

Po części oficjalnej pójdzie z majorem Putinem na wóde podczs picia której będzie sie go pytał o to jak udaje mu sie tak wspaniale budować demokracje i wprowadzać w życie zasady społeczeństwa obywatelskiego.

Po powrocie do Polski stwierdzi, że chciał powiedzieć co innego niż powiedział, a jego słowa zostały przez Polaków źle odebrane, bo trzeba na nie patrzeć przez pryzmat ponadczasowych interesów Polski, i jej roli w przyszłej Europie jako pomost między EU a Rosją.


HOWGH!

zgredos
17-02-2005, 11:06
Skandalem jest pomnik który ma być odsłonięty 9 maja. Mają na nim być sylwetki żołnierzy koalicji antyhitreowskiej ZSRR, USA, Wielkiej Brytanii i ... Francji
Francja poddała się bardzo szybko i utworzyła kolaboracyjny rząd Vichy. Tysiące Francuzów wstąpiło do SS. 60 lat po wojnie okazuje się ze sojusznik Hitlera Francja to są bohaterowie

Nazgul
17-02-2005, 11:21
Skandalem jest pomnik który ma być odsłonięty 9 maja. Mają na nim być sylwetki żołnierzy koalicji antyhitreowskiej ZSRR, USA, Wielkiej Brytanii i ... Francji
Francja poddała się bardzo szybko i utworzyła kolaboracyjny rząd Vichy. Tysiące Francuzów wstąpiło do SS. 60 lat po wojnie okazuje się ze sojusznik Hitlera Francja to są bohaterowie

Umniejszasz w ten sposób postawę gen. de Gaulle i np. pilotów pułku "Normandie", niemniej fakt, że wkład w pokonanie hitlerowskich Niemiec Francja ma mniejszy niż Polska...

lomu-banita
17-02-2005, 11:27
zgredos umniejszasz bohaterstwo znanych z bohaterstwa na wskroś bohaterskich francuzów którzy swoje bohaterstwo wysysaja z mlekiem swoich bohaterskich matek :foch:



psia ich mać :efoch:

Adam-oldboy
17-02-2005, 11:30
zgredos umniejszasz bohaterstwo znanych z bohaterstwa na wskroś bohaterskich francuzów którzy swoje bohaterstwo wysysaja z mlekiem swoich bohaterskich matek :foch:


Słuchaj uważnie, bo lomu nie będzie powtarzał :efoch:

Nazgul
17-02-2005, 11:32
zgredos umniejszasz bohaterstwo znanych z bohaterstwa na wskroś bohaterskich francuzów którzy swoje bohaterstwo wysysaja z mlekiem swoich bohaterskich matek :foch:


Słuchaj uważnie, bo lomu nie będzie powtarzał :efoch:

:rotfl:

lomu-banita
17-02-2005, 11:34
zgredos umniejszasz bohaterstwo znanych z bohaterstwa na wskroś bohaterskich francuzów którzy swoje bohaterstwo wysysaja z mlekiem swoich bohaterskich matek :foch:


Słuchaj uważnie, bo lomu nie będzie powtarzał :efoch:


Klękłem jak skumałem :lol3:

RadO
17-02-2005, 11:53
Jak skumałeś co napisałeś? :chytry:

A'propos bohaterstwa Francuzów:


Krótka historia walecznego narodu Francuskiego

Wojny Galickie
Przegrane. Francja zostaje pokonana przez .. Włocha.

Wojna Stuletnia
W większości przegrana. Francuzów uratowała schizofreniczka, która jednocześnie wymyśliła pierwsza zasadę francuskiej strategii: francuskie armie zwyciężają pod warunkiem, że ich dowódcą nie jest FRANCUZ.
Uznana za świętą.

Wojna Włoska
Przegrana. Francja staje się jedynym krajem, który przegrał aż dwie wojny z Włochami.

Wojna 30-letnia
W zasadzie Francja nie uczestniczy, ale udaje jej się spowodować inwazje swoich terenów. Ewentualnie Francja zostaje zignorowana przez pozostałych uczestników wojny.

Wojna Rewolucyjna
Remis. Francuzi zaczyna nosić czerwone doniczki na kwiaty jako kapelusze.

Wojna Holenderska
Remis.

Wojna Augsburska/ Wojna z Królem Williamem/ Wojna Francusko-Indiańska
Przegrane, ale Francuzi utrzymują, że zapadł remis. Trzy remisy w trzech wojnach pod rząd powodują, że Frankofile utrzymują, że był to okres szczytu francuskiej potęgi wojskowej.

Wojna o Sukcesje Hiszpańską
Przegrana. Francuzi po raz pierwszy poznali smak Marlborough. I od tej pory lubią ten smak..

Rewolucja Amerykańska
Francja twierdzi, że wygrała, mimo, że kolonialiści angielscy byli bardziej aktywni. Zjawisko to jest potem znane jako Syndrom Galijski i prowadzi do ustanowienia Drugiej Zasady Strategii Wojennej: "Francuzi wygrywają, jeżeli większość walki jest dokonana przez Amerykanow"

Francuska Rewolucja
Wygrana - głownie ponieważ przeciwnikami byli również Francuzi.

Wojny Napoleońskie
Przegrane. Francuzi mieli kilka początkowych zwycięstw (pamietaj o Pierwszej Zasadzie Strategii Wojennej), głownie z powodu, że dowódcą był Korsykanin.

Wojna Francusko-Pruska
Przegrana.

I Wojna Światowa
Remis, ale Francja była bliska klęski. Uratowana przez USA. Tysiące Francuzek przekonały się, że pójście do łóżka ze zwycięzcą nie znaczy zawsze, że są nazywane Fraulein’. Niestety, dla Francji, ogólne używanie prezerwatyw nie pozwoliło na poprawienie francuskich genów.

II Wojna Światowa
Przegrana. Uratowani przez USA I WB w momencie, kiedy prawie nauczyli się śpiewać Horst Wessel Lied.

Wojna w Indochinach
Przegrana. Francuskie siły zbrojne tłumaczą się ’choroba’.

Powstanie Algierskie
Przegrane. Prowadzi do powstania Pierwszej Zasady Strategii Wojennej Muzułmanów: Zawsze możemy pokonać Francję. Podobne zasady istnieją w strategiach; Włoch, Niemiec, WB, Holandii, Hiszpanii, Wietnamu i Eskimosów.

Wojna z Terroryzmem
Francja, pamiętając o swoich tradycjach historycznych, poddaje się Muzułmanom w imię bezpieczeństwa narodowego.

Pytanie dla każdego kraju, który liczy na Francje nie powinno brzmieć ’Czy możemy na Francje liczyć?’, ale powinno brzmieć ’Ile czasu trzeba do poddania się przez Francje?’

Cytując za Wall Street Journal "Możesz zawsze liczyć na Francuzów, kiedy oni cię potrzebują"

zgredos
17-02-2005, 12:00
Skandalem jest pomnik który ma być odsłonięty 9 maja. Mają na nim być sylwetki żołnierzy koalicji antyhitreowskiej ZSRR, USA, Wielkiej Brytanii i ... Francji
Francja poddała się bardzo szybko i utworzyła kolaboracyjny rząd Vichy. Tysiące Francuzów wstąpiło do SS. 60 lat po wojnie okazuje się ze sojusznik Hitlera Francja to są bohaterowie

Umniejszasz w ten sposób postawę gen. de Gaulle i np. pilotów pułku "Normandie", niemniej fakt, że wkład w pokonanie hitlerowskich Niemiec Francja ma mniejszy niż Polska...
Pod koniec wojny z układu z Niemcami wycofały się Włochy, Węgry, Bułgaria, Rumunia itd to oni też powinni być na tym pomniku?
Polacy walczyli przez 6 lat na wszystkich frontach a nas na tym pomniku nie ma. Są za to kolaboranci Francuzi

lomu-banita
17-02-2005, 12:06
Jak skumałeś co napisałeś? :chytry:


OldBoy cytował Allo Allo - trza być kumatym żeby wyłapać taki smaczek :P


PS Moja opinia o bohaterstwie francuzów to był żart oczywiście :cicho:

legart
17-02-2005, 12:10
Jak skumałeś co napisałeś? :chytry:

A'propos bohaterstwa Francuzów:


Krótka historia walecznego narodu Francuskiego

Wojny Galickie
Przegrane. Francja zostaje pokonana przez .. Włocha.

Wojna Stuletnia
W większości przegrana. Francuzów uratowała schizofreniczka, która jednocześnie wymyśliła pierwsza zasadę francuskiej strategii: francuskie armie zwyciężają pod warunkiem, że ich dowódcą nie jest FRANCUZ.
Uznana za świętą.

Wojna Włoska
Przegrana. Francja staje się jedynym krajem, który przegrał aż dwie wojny z Włochami.

Wojna 30-letnia
W zasadzie Francja nie uczestniczy, ale udaje jej się spowodować inwazje swoich terenów. Ewentualnie Francja zostaje zignorowana przez pozostałych uczestników wojny.

Wojna Rewolucyjna
Remis. Francuzi zaczyna nosić czerwone doniczki na kwiaty jako kapelusze.

Wojna Holenderska
Remis.

Wojna Augsburska/ Wojna z Królem Williamem/ Wojna Francusko-Indiańska
Przegrane, ale Francuzi utrzymują, że zapadł remis. Trzy remisy w trzech wojnach pod rząd powodują, że Frankofile utrzymują, że był to okres szczytu francuskiej potęgi wojskowej.

Wojna o Sukcesje Hiszpańską
Przegrana. Francuzi po raz pierwszy poznali smak Marlborough. I od tej pory lubią ten smak..

Rewolucja Amerykańska
Francja twierdzi, że wygrała, mimo, że kolonialiści angielscy byli bardziej aktywni. Zjawisko to jest potem znane jako Syndrom Galijski i prowadzi do ustanowienia Drugiej Zasady Strategii Wojennej: "Francuzi wygrywają, jeżeli większość walki jest dokonana przez Amerykanow"

Francuska Rewolucja
Wygrana - głownie ponieważ przeciwnikami byli również Francuzi.

Wojny Napoleońskie
Przegrane. Francuzi mieli kilka początkowych zwycięstw (pamietaj o Pierwszej Zasadzie Strategii Wojennej), głownie z powodu, że dowódcą był Korsykanin.

Wojna Francusko-Pruska
Przegrana.

I Wojna Światowa
Remis, ale Francja była bliska klęski. Uratowana przez USA. Tysiące Francuzek przekonały się, że pójście do łóżka ze zwycięzcą nie znaczy zawsze, że są nazywane Fraulein’. Niestety, dla Francji, ogólne używanie prezerwatyw nie pozwoliło na poprawienie francuskich genów.

II Wojna Światowa
Przegrana. Uratowani przez USA I WB w momencie, kiedy prawie nauczyli się śpiewać Horst Wessel Lied.

Wojna w Indochinach
Przegrana. Francuskie siły zbrojne tłumaczą się ’choroba’.

Powstanie Algierskie
Przegrane. Prowadzi do powstania Pierwszej Zasady Strategii Wojennej Muzułmanów: Zawsze możemy pokonać Francję. Podobne zasady istnieją w strategiach; Włoch, Niemiec, WB, Holandii, Hiszpanii, Wietnamu i Eskimosów.

Wojna z Terroryzmem
Francja, pamiętając o swoich tradycjach historycznych, poddaje się Muzułmanom w imię bezpieczeństwa narodowego.

Pytanie dla każdego kraju, który liczy na Francje nie powinno brzmieć ’Czy możemy na Francje liczyć?’, ale powinno brzmieć ’Ile czasu trzeba do poddania się przez Francje?’

Cytując za Wall Street Journal "Możesz zawsze liczyć na Francuzów, kiedy oni cię potrzebują"

:rotfl: dobre, odnośnie wojen napoleońskich to chciałem dodać, że Napoleon najwięcej kota pogonił Austryjakom.

Nazgul
17-02-2005, 12:14
Skandalem jest pomnik który ma być odsłonięty 9 maja. Mają na nim być sylwetki żołnierzy koalicji antyhitreowskiej ZSRR, USA, Wielkiej Brytanii i ... Francji
Francja poddała się bardzo szybko i utworzyła kolaboracyjny rząd Vichy. Tysiące Francuzów wstąpiło do SS. 60 lat po wojnie okazuje się ze sojusznik Hitlera Francja to są bohaterowie

Umniejszasz w ten sposób postawę gen. de Gaulle i np. pilotów pułku "Normandie", niemniej fakt, że wkład w pokonanie hitlerowskich Niemiec Francja ma mniejszy niż Polska...
Pod koniec wojny z układu z Niemcami wycofały się Włochy, Węgry, Bułgaria, Rumunia itd to oni też powinni być na tym pomniku?
Polacy walczyli przez 6 lat na wszystkich frontach a nas na tym pomniku nie ma. Są za to kolaboranci Francuzi

A czy ja powiedziałem o tym że im się należy? Po prostu zgeneralizowałeś i tyle. Wrzuciłeś Petaina i de Gaulle'a do jednego wora.

Pan Artysta
17-02-2005, 12:15
sojusznik hitlera (rosjanie) urządzają dzień zwycięstwa -zgroza,ci co na Nas napadli zapraszają naszego Kwacha(czerwonego po uszy)na świętowanie czegoś co doprowadziło nas do 50 paro letniej biedy i okupacji-niech jedzie i nie wraca,a ruskim **** w dupe po same jajca-co tu świętować :zly:

:efoch: na ruskie ścierwa i ich koleszków z angliji i jueseja

legart
17-02-2005, 12:20
sojusznik hitlera (rosjanie) urządzają dzień zwycięstwa -zgroza,ci co na Nas napadli zapraszają naszego Kwacha(czerwonego po uszy)na świętowanie czegoś co doprowadziło nas do 50 paro letniej biedy i okupacji-niech jedzie i nie wraca,a ruskim **** w dupe po same jajca-co tu świętować :zly:

:efoch: na ruskie ścierwa i ich koleszków z angliji i jueseja

Rosjanie nie pamiętają co się działo w latach 1939-1941. Dla nich 17 IX 1939 r. to data wyzwolenia Białorusi i Ukrainy Zachodniej od Polskich panów, a nie wypełnienie sojuszniczych zobowiązań wobec Hitlera. Pewnie tez nie pamiętaja, że w 1940 roku Europę Zachodnią zajęły niemieckie czołgi napędzane sowiecką ropą. Dla Rosjan wojna trwała w latach 1941-45, a Polacy nie chcieli walczyć pod ich dowództwem tylko zwiali do Iranu. :/

Pan Artysta
17-02-2005, 12:45
najlepsze lub najgorsze jest to że oni jeszcze z tego okresu się nie rozliczyli i udają że go nie było-dostaliśmy po dupie my,Łotwa,Litwa itd-a ruskie głupa palą a razem z hitlerem tą wojne zaczeli i jeszcze na tym dobrze wyszli(głosy o ofiarach po stronie zsrr do mnie nie trafiają,wiedzieli co robią układając się z hitlerem) no i ta pompa i putin-on też ma krew ludzi na rękach jak nasz pierdolony wojciech :slucha:
świat polityki to stado chuji-w tamtych latach i teraz :efoch:

VANAHAIM72
17-02-2005, 12:49
Skandalem jest pomnik który ma być odsłonięty 9 maja. Mają na nim być sylwetki żołnierzy koalicji antyhitreowskiej ZSRR, USA, Wielkiej Brytanii i ... Francji
Francja poddała się bardzo szybko i utworzyła kolaboracyjny rząd Vichy. Tysiące Francuzów wstąpiło do SS. 60 lat po wojnie okazuje się ze sojusznik Hitlera Francja to są bohaterowie

Umniejszasz w ten sposób postawę gen. de Gaulle i np. pilotów pułku "Normandie", niemniej fakt, że wkład w pokonanie hitlerowskich Niemiec Francja ma mniejszy niż Polska...

Nazgul, sorry ale teraz lekko przegiąłeś. De Gaulle? Czy wiesz jaki był z niego bohater? Wiesz o jego intrygach, podchodach, problemach które sprawiał dowództwu alianckiemu? Czy wiesz, że nie był uznawany za osobę godną jakiegokolwiek zaufania?
"Normandie"... Chyba czytałeś książki z lat 1945-1985. Postaraj się dotrzeć do czegoś, co jest bardziej wiarygodne od zwykłej komunistycznej propagandy. Jeden pułk o niepełnej obsadzie etatowej (mniej niż 32 samoloty)... Na więcej zdobyli się nawet Czesi czy Nowozelandczycy.
A o morale, postawie i wartości bojowej wojsk francuskich wypowiadać się nie będę - po co przeklinać... Zaznaczam tylko, że podczas wojny - w Wielkiej Brytanii - jedyną narodowością która posunęła się do jawnego i otwartego buntu odmawiając udziału w walkach byli Francuzi...

legart
17-02-2005, 13:04
Skandalem jest pomnik który ma być odsłonięty 9 maja. Mają na nim być sylwetki żołnierzy koalicji antyhitreowskiej ZSRR, USA, Wielkiej Brytanii i ... Francji
Francja poddała się bardzo szybko i utworzyła kolaboracyjny rząd Vichy. Tysiące Francuzów wstąpiło do SS. 60 lat po wojnie okazuje się ze sojusznik Hitlera Francja to są bohaterowie

Umniejszasz w ten sposób postawę gen. de Gaulle i np. pilotów pułku "Normandie", niemniej fakt, że wkład w pokonanie hitlerowskich Niemiec Francja ma mniejszy niż Polska...

Nazgul, sorry ale teraz lekko przegiąłeś. De Gaulle? Czy wiesz jaki był z niego bohater? Wiesz o jego intrygach, podchodach, problemach które sprawiał dowództwu alianckiemu? Czy wiesz, że nie był uznawany za osobę godną jakiegokolwiek zaufania?
"Normandie"... Chyba czytałeś książki z lat 1945-1985. Postaraj się dotrzeć do czegoś, co jest bardziej wiarygodne od zwykłej komunistycznej propagandy. Jeden pułk o niepełnej obsadzie etatowej (mniej niż 32 samoloty)... Na więcej zdobyli się nawet Czesi czy Nowozelandczycy.
A o morale, postawie i wartości bojowej wojsk francuskich wypowiadać się nie będę - po co przeklinać... Zaznaczam tylko, że podczas wojny - w Wielkiej Brytanii - jedyną narodowością która posunęła się do jawnego i otwartego buntu odmawiając udziału w walkach byli Francuzi...

W mniemaniu De Gaulla Churchil był nie wiele lepszy od Hitlera, a Anglicy i Amerykanie w większość swoich planów odnośnie prowadzenia wojny na wszelki wypadek nie wtajemniczali Francuzów.

Nazgul
17-02-2005, 13:06
Skandalem jest pomnik który ma być odsłonięty 9 maja. Mają na nim być sylwetki żołnierzy koalicji antyhitreowskiej ZSRR, USA, Wielkiej Brytanii i ... Francji
Francja poddała się bardzo szybko i utworzyła kolaboracyjny rząd Vichy. Tysiące Francuzów wstąpiło do SS. 60 lat po wojnie okazuje się ze sojusznik Hitlera Francja to są bohaterowie

Umniejszasz w ten sposób postawę gen. de Gaulle i np. pilotów pułku "Normandie", niemniej fakt, że wkład w pokonanie hitlerowskich Niemiec Francja ma mniejszy niż Polska...

Nazgul, sorry ale teraz lekko przegiąłeś. De Gaulle? Czy wiesz jaki był z niego bohater? Wiesz o jego intrygach, podchodach, problemach które sprawiał dowództwu alianckiemu? Czy wiesz, że nie był uznawany za osobę godną jakiegokolwiek zaufania?

Wiem, że każde posunięcie de Gaulle'a było ostro krytykowane przez szczególnie Amerykanów (np. zajęcie St. Pierre przez oddziały Wolnych Francuzów - wyspe kontrolowana przez Vichy a leżącą tuż u wybrzeży Ameryki Północnej) na której były silne radiostacje informujące U-Booty o ruchu statków w tym rejonie. Amerykanie byli zdania, iż działania de Gaulle'a narażają ich próby dogadania się z Vichy na niepowodzenie i ewentualny opór sił Vichy w operacji "Torch" dlatego ambitny i bojowy de Gaulle szybko stał się więźniem w Londynie, nie odmawiano mu tylko pożywienia. Nie mógł dowodzić oddziałami Wolnych Francuzów, nie mógł nawet ich wizytować a szczytem był układ pomiędzy Amerykanami a gen. Darlanem (kolaboracyjny namiestnik Petaina w Afryce Północnej) w sprawie dalszego zarządu francuskimi koloniami w tym rejonie - generał nie mógł przeboleć, że Alianci współpracują z Vichystami zamiast z Wolnymi Francuzami a sprawa wyglądała tak, ze potrzebowali tam zarządcy absolutnie posłusznego, marionetki - nikt z Wolnych Francuzów tego nie gwarantował, natomiast skompromitowany (zresztą wkrótce zabity) Darlan - owszem.



"Normandie"... Chyba czytałeś książki z lat 1945-1985. Postaraj się dotrzeć do czegoś, co jest bardziej wiarygodne od zwykłej komunistycznej propagandy. Jeden pułk o niepełnej obsadzie etatowej (mniej niż 32 samoloty)... Na więcej zdobyli się nawet Czesi czy Nowozelandczycy.

Ale chyba nie w Związku Radzieckim, co? Poza tym trudno robić pułk etatowy jak się nei ma etatowej obsady ludzi...
O pilotach francuskich w Wlk. Brytanii nie wspominam (P. Clostermann - 32 albo 33 zestrzelenia - więcej niż Skalski), o flocie Wolnych Francuzów i o La Resistance też. Dużo było Krzyża Lotaryńskiego...

No ale dla nas to nieważne. My tylko się oburzamy na "Polskie Obozy Koncentracyjne", ale innym robimy to samo co nam robią...

Fizi
17-02-2005, 13:15
rozumiem zacne intencje krytyków tego pomnika , ale chciałbym zwrócic uwagę na fakt, iż koalicja antyhitlerowska składała się z kilkunastu, jeśli nie kilkudziesięciu państw

zatem albo forma taka, jaką wybrali Rosjanie
albo kilkudziecięciu żołnierzy na pomniku :O
albo zupoełnie inny pomysł

Pan Artysta
17-02-2005, 15:01
pomnik stalina niech postawią-lub lenina z Nowej Huty możemy im pożyczyć :hyhy: -Lomu się nie obrazi :chytry:

Pan Artysta
17-02-2005, 15:54
:brawo: i centralniaka tyż a i stadion 10-lecia

KRA
17-02-2005, 16:32
Szkoda gadać o tym całym burdelu co tam będzie się dział. Ruskie będą nam wmawiać że Jałta wyzwoliła nasz naród dała bezpieczeństwo i dała bodziec do rozwoju! Do tego jeszcze ku pamięci milionów Polaków co zginęli na wszystkich frontach II WŚ odsłonią pomnik z kolaborantem Francuzem. A Chirac powie:
- Walczyliśmy dzielnie, do ostatniej kropli krwi! A spieprzać przez Dunkierkę do Anglii musieliśmy tylko wtedy, kiedy znikąd nie mieliśmy pomocy pozostawieni na pastwę Niemców! Gdyby nie my, gdyby nie nasza odwaga, nie udałoby się zdobyć Berlina!

:kurde: Jedyne co mi przychodzi do głowy to tekst: Francuzom gratulujemy odwagi! :oczko:

habass
17-02-2005, 16:42
:kurde: Jedyne co mi przychodzi do głowy to tekst: Francuzom gratulujemy odwagi! :oczko:

i taksówek

lomu-banita
17-02-2005, 17:59
pomnik stalina niech postawią-lub lenina z Nowej Huty możemy im pożyczyć :hyhy: -Lomu się nie obrazi :chytry:

Primo-ja nie z Huty
Secundo-już go nie ma
Tetrio-a bieżcie se :hyhy:

zgredos
17-02-2005, 18:10
Wracając do Francuzów to dla mnie Francuzi podobnie jak Włosi, Wągrzy, Rumuni itd byli sojusznikami III Rzeszy i nie powinni być na tym pomniku, tym bardziej że nie ma tam Polaków.
Wg książek które przeczytałem to sporo Francuzów do ostatnich godzin broniło Berlina, a teraz ktoś chce zrobić z nich bohaterów :wstyd:

RadO
17-02-2005, 18:26
Wg książek które przeczytałem to sporo Francuzów do ostatnich godzin broniło Berlina, a teraz ktoś chce zrobić z nich bohaterów :wstyd:

O to ciekawe...
Ja czyatłem o tym jak "dzielnie" bronili własnego kraju. Chociażby "Sprawę honoru" polecam...

Pawełek
18-02-2005, 16:19
Jechać czy nie jechać – czyli co się z naszej perspektywy świętuje 9 maja:

Prześledźmy pokrótce tą historyjkę:

Lata trzydzieste XX wieku. Mimo zasadniczych sprzeczności interesów – zbliżenie dwóch lewicowych totalitaryzmów – narodowosocjalistycznych (nazistowskich) Niemiec i komunistycznego Związku Sowieckiego. Dziesiątki wizyt dyplomatycznych i wojskowych – na różnym szczeblu z Berlina do Moskwy i z powrotem...

Owocem jest Pakt Ribbentrop-Mołotow (Hitler - Stalin) wytyczający przyszły podział Wschodniej Europy na strefy wpływów. Dotyczy on Estonii, Łotwy, Litwy, Polski, Rumunii.

1.IX.1939 – do Polski z północy, zachodu i południa - wkraczają Niemcy

17.IX.1939 – wschodnią granicę przekracza sowiecka Armia Czerwona.

Październik’39 - obaj okupanci (z niewielkimi korektami) ustalają umówiony wcześniej podział terytoriów RP.

Ze strony obu okupantów – rozpoczyna się masowy proces wyniszczania Narodu Polskiego.

Lipiec 1941 – Niemcy atakują ZSRS. Nazizm rzuca rękawicę komunizmowi. Berlin w ekstatycznej euforii – Stalin i cały Kreml – w ciężkim szoku.

Moskwa przystępuje do antyniemieckiej koalicji pod propagandowym hasłem wojny z faszyzmem (!!!). Ta megabzdura przy pełnej akceptacji wszystkich oficjalnych czynników - podtrzymywana jest do dziś.

Wkrótce - na terytorium RP – rozgrywa się teatr wojny dwóch okupantów. Po sowieckiej stronie formowane są armie Wojska Polskiego – z przeznaczeniem na mięso armatnie...

Na mocy zdradzieckiej postawy zachodnich pseudo-sojuszników - przy ustalania nowego porządku świata – Polska zostaje rzucona do sowieckiej strefy wpływów.

1945 – Niemcy ostatecznie przegrywają wojnę. ZSRS – znajduje się w obozie „zwycięstwa nad faszyzmem”.

Utrata suwerenności przez Polskę na rzecz Moskwy – staje się faktem.

Oznacza to dla nas również utratę „na zawsze” prawie ośmiu wschodnich województw na rzecz związku Sowieckiego. Terytoria będące dotąd pod okupacją niemiecką – pod pozorem wyzwolenia – przechodzą pod faktyczną okupację Armii Czerwonej.
W ramach rzekomej rekompensaty terytorialnej – otrzymujemy niemal 1/3 terytorium III Rzeszy, w ostatniej chwili tracąc na rzecz Sowietów północne Prusy Wschodnie z Królewcem, Piławą, Tylżą, Wystrucią i Iławą Pruską...
Na tej „wymianie” tracimy 75.000. kilometrów kwadratowych, oraz tak ważne ośrodki kultury polskiej jak Wilno, Lwów, Krzemieniec...

Rozpoczyna się czerwony terror. Skazywani za „zdradę” zostają bohaterowie – władzę piastują zdrajcy.

Sowieci stacjonują na naszym terytorium – pilnując tego porządku.

Spod sowieckiej dominacji wyrwaliśmy się teoretycznie po 44 latach – pod względem społecznym i gospodarczym dziedzicząc, niestety - jak na razie -trwale, czarną rozpacz.

Dziś – już jako członek NATO – Polska jest adresatem postsowieckich rosyjsko-imperialnych połajanek za niewdzięczność wobec dobra jakie nas spotkało ze strony Moskwy w latach 1945-1989...

No i właśnie: co chce świętować Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej – jadąc na obchody 60 Rocznicy Zakończenia II Wojny Światowej w Europie do Moskwy???

Hańba!

Pomijam już fakt - że świętuje się w powszechnie zaakceptowanym zakłamaniu -coś czego nie było. A to legalna paranoja...

Czy przy świetowaniu zwycięstwa nad faszyzmem - jakiś uznany autorytet uświadomi wreszcie ten motłoch, że Koalicja wygrała z nazizmem...?

Wątpię...


Pozdrawiam.

yusta
18-02-2005, 16:40
100% zgody Pawełek.

Co tu świętować? Co by było gdyby Hitler nie wydymał Stalina?
Całe to ruskie wyzwolenie to był taki motyw:
Hitler olał wcześniejszy układ ze Stalinem, to Stalin się wkurwił i zgarnął całą pulę. Zeby gdzieś tam w świecie ładnie wyglądało, dogadał wszystko w Jałcie.
Koniec kropka i nikt z polskiego rządu nie powinien tam jechać. Nawet sprzątaczka sejmowego kibla.

Adam-oldboy
18-02-2005, 17:44
Pawełek napisał wszystko i amen :brawo: .
Zwięźle i na temat - nawet jełopy z Teksasu powinni zrozumieć :hyhy: .
Polacy i Bałtowie powinni historię swojego "sojuszu" z Sowietami powtarzać przy każdej okazji.

Bastion
18-02-2005, 18:04
:brawo: :brawo: Pawelek.

Nazgul
18-02-2005, 18:15
A kiedy ten jubel w Moskwie będzie? 8 czy 9?

aaadamm
18-02-2005, 18:42
Pawelek napisal pokrotce historie, ktora byla, a z ktora nie wszyscy sie jeszcze zapoznali.
Tak jak napisalem wczesniej - w tym temacie nie ma miejsca na dyskusje.
NIE.

Nazgul
18-02-2005, 19:30
Już sobie zobaczyłem, dzięki za info. 9 maja. No to nie jechać bo wojna w Europie skończyła się 8... Pomijając wszystko inne.

RadO
18-02-2005, 19:37
No i właśnie: co chce świętować Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej – jadąc na obchody 60 Rocznicy Zakończenia II Wojny Światowej w Europie do Moskwy???


I własnie to jest kluczowe dla całej dyskusji pytanie... Naprwdę dziwi mnie, że nasze władze nie reagują na ruską pisanine o Jałcie, na zasadzie "Żeby tylko nikogo nie urazić". Beck w grobie się przewraca...

Zauważcie, że nawet teraz u nas mówi sie o "Dniu Zwycięstwa", chociaż zgodnie z prawdą (z naszego punktu widzenia) jest to jedynie dzień zakończenia II Wojny Światowej.

Jednak, jak dla mnie powinien jechać jakiś urzedniczyna... To, przy dobrym rozegraniu, jest bardziej wymowne niż nie wysyłanie nikogo. Albo wysłać im Lepera.

lomu-banita
18-02-2005, 20:11
Pawełek twój poglad na historie jest stuprocentowo tożsamy z moim :brawo:

yusta
18-02-2005, 22:04
Jednak, jak dla mnie powinien jechać jakiś urzedniczyna... To, przy dobrym rozegraniu, jest bardziej wymowne niż nie wysyłanie nikogo. Albo wysłać im Lepera.

Jeżeli już to Renatke B.
Będzie się rozglądała szukając Koffana Anana :cicho:

Fizi
18-02-2005, 22:34
Już sobie zobaczyłem, dzięki za info. 9 maja. No to nie jechać bo wojna w Europie skończyła się 8... Pomijając wszystko inne.

sęk w tym, że właśnie nie pomijając wszystko inne, ale ze względu na wszystko inne

Fizi
23-02-2005, 21:53
Putin: pakt Ribbentrop - Mołotow był koniecznością


tłum. jjk 23-02-2005, ostatnia aktualizacja 23-02-2005 17:38

Prezydent Władimir Putin, w wywiadzie dla słowackiego Radio Slovensko i telewizji STV, uznał podpisanie paktu Ribbentrop - Mołotow za słuszną odpowiedź na "spisek monachijski" Francji, Wielkiej Brytanii, Włoch i Niemiec

- Kiedy byłem w Bundestagu, widziałem, że nawet w odnowionym, całkowicie wyremontowanym budynku niemieccy parlamentarzyści pozostawili napisy żołnierzy radzieckich, które ci namalowali w maju 1945 r. na ścianach Reichstagu. Myślę, że ludzie, którzy podjęli taką decyzję, postąpili słusznie, dlatego że jest to przestroga - i nie tylko dla mieszkańców Niemiec, ale dla nas wszystkich - przed straszną tragedią.

Ale jednocześnie jest to jakby gest pojednania. I my chcemy naszą imprezę [obchody 60. rocznicy zwycięstwa nad faszyzmem 9 maja w Moskwie - red.] zorganizować pod hasłem pamięci i pojednania.

Jeśli zaś chodzi o tych, którzy chcą czy też próbują zmieniać historię, obniżać znaczenie tego wydarzenia i rolę Związku Radzieckiego i Armii Czerwonej w zwycięstwie nad nazizmem, to chciałbym przypomnieć, że pamiętamy, z jakimi wydarzeniami to było związane.

Często wspomina się, powiedzmy, pakt Ribbentrop - Mołotow, w rezultacie którego jakoby doszło do zmowy między Związkiem Radzieckim i hitlerowskimi Niemcami, a w efekcie doszło do aneksji krajów bałtyckich.

No i co ja mogę na ten temat powiedzieć?

Na wszystko należy spojrzeć z perspektywy tamtego okresu. (...) Przypomnę, że "spisek monachijski" z września 1938 r. podpisał premier Francji, i premier Wielkiej Brytanii, a z drugiej strony Mussolini i osobiście Hitler. A dokument sowiecko-niemiecki był podpisany na niższym poziomie - na poziomie ministrów spraw zagranicznych - rok później, jako odpowiedź na umowę krajów zachodnich, którą dziś nazywa się "spiskiem monachijskim". W rezultacie podpisania tej umowy na pożarcie hitlerowskim Niemcom rzucono Czechosłowację, a zachodni partnerzy jakby wskazali Hitlerowi kierunek, w którym należy iść, aby mógł zrealizować swoje trudne do opanowania ambicje - na Wschód.

W celu zabezpieczenia swoich interesów i swojego bezpieczeństwa na zachodnich granicach Związek Radziecki został zmuszony do podpisania tego paktu Ribbentrop - Mołotow z Niemcami. (...) I rekomendowałbym nowo upieczonym historykom, czy też dokładniej tym, którzy chcą historię pisać od nowa, aby najpierw, zanim zaczną ją przepisywać i zanim zaczną pisać nowe książki, nauczyli się je czytać.

gazeta.pl


:\

Nazgul
23-02-2005, 22:30
Na wszystko należy spojrzeć z perspektywy tamtego okresu. (...) Przypomnę, że "spisek monachijski" z września 1938 r. podpisał premier Francji, i premier Wielkiej Brytanii, a z drugiej strony Mussolini i osobiście Hitler. A dokument sowiecko-niemiecki był podpisany na niższym poziomie - na poziomie ministrów spraw zagranicznych - rok później, jako odpowiedź na umowę krajów zachodnich, którą dziś nazywa się "spiskiem monachijskim". W rezultacie podpisania tej umowy na pożarcie hitlerowskim Niemcom rzucono Czechosłowację, a zachodni partnerzy jakby wskazali Hitlerowi kierunek, w którym należy iść, aby mógł zrealizować swoje trudne do opanowania ambicje - na Wschód.

No i dobrze, załóżmy że tak. Zgadzam się co do tego, że układ monachijski był układem haniebnym - ale jak się ma do tego 17 września 1939? Czy to tez wynik spisku monachijskiego? :hmm: :o

legart
24-02-2005, 07:46
Z tym że Putin zapomina, że wprawdzie Monachium było haniebne i godne potępienia, to jednak Anglia i Francja chciała ratować pokój (jak się później okazało nieskutecznie i w sposób kompromitujący zachodnie demokracje). Tymczasem pakt Ribbentrop-Mołotow był niczym innym jak tylko przywoleniem Stalina na niemiecki atak na Polskę i wstępem do podziału Europy Środkowo-Wschodniej między oba totalitarne państwa.

Fizi
25-02-2005, 23:26
Niech Putin przeprosi za pakt Hitler-Stalin - pisze litewski historyk


przyg. jjk 24-02-2005, ostatnia aktualizacja 25-02-2005 14:51

Komentarz Alvydasa Nikzentaitisa, dyrektora Instytutu Historii Litwy, po środowym oświadczeniu prezydenta Rosji, że ZSRR został zmuszony do podpisania układu Ribbentrop-Mołotow wcześniejszą zdradą Zachodu w Monachium

Oświadczenie prezydenta Rosji Władimira Putina w sprawie paktu Ribbentrop-Mołotow zabrzmiało więcej niż dziwnie. Można je odebrać jako próbę pomniejszenia znaczenia tego paktu, a zarazem jego usprawiedliwienie przez najwyższego urzędnika państwowego. Oczywiście możemy przyjąć do wiadomości rosyjskie dążenia do obrony zachodnich granic przed agresją Niemiec, jednak w tym miejscu należałoby bardzo wyraźnie stwierdzić, że celów, nawet tych najbardziej wspaniałych, nie można osiągać za wszelką cenę.

A nawet więcej. Jeżeli mówimy o wojnie prewencyjnej, to taka argumentacja bardzo przypomina mi propagandę wojenną Goebbelsa, który często powtarzał, że Niemcy napadły na Polskę, a później i na ZSRR właśnie w obronie przed ewentualną agresją ze strony Sowietów.

Mówiąc o II wojnie światowej i piętnując jej sprawcę - Niemcy, nie należy zapominać o roli ZSRR w pierwszych latach wojny. Jakkolwiek by było, ZSRR był państwem, które w bardzo zdecydowany sposób włączyło się do wojny światowej i nie po stronie koalicji antyhitlerowskiej, ale właśnie po stronie Niemiec. Mam na myśli nie okupację krajów Bałtyckich, ale przede wszystkim zagrabienie wschodnich ziem Polski. Wykonując ten krok, ZSRR wprost dopomógł Niemcom wykończyć Polskę jako państwo.

Próby porównania paktu Ribbentrop-Mołotow z umową z Monachium ocierają się wręcz o zbrodnię. Oceniając te dwie historyczne umowy, należy mówić nie tylko o konsekwencjach, ale i o celach, które im przyświecały. Jeśli umowa monachijska czyniła maksymalne ustępstwa na rzecz Niemiec, to dlatego, że myślano, że powstrzyma to agresora przed rozpoczęciem wojny światowej. A pakt sowiecko-niemiecki otwarcie mówił o agresji wobec europejskich krajów trzecich i podziale Europy Środkowo-Wschodniej.

Co można byłoby doradzić prezydentowi Putinowi? Przede wszystkim, aby wziął przykład z Niemiec. A może nawet i z Litwy? Niemcy jasno i wyraźnie przeprosiły za II wojnę światową - przede wszystkim Polskę. Dobry jest także przykład byłego prezydenta Algirdasa Brazauskasa, który w Knesecie przeprosił za uczestnictwo Litwinów w Zagładzie. Oba te kroki były chwalebne, obmyślane i bardzo ważne. Jeśli Rosja zachowałaby się tak, jak kiedyś zachował się niemiecki kanclerz i szef naszego państwa, to myślę, że nikt nie zastanawiałby się teraz, czy jechać do Moskwy na obchody 9 maja, czy nie.

Trzeźwe spojrzenie na zbrodnie stalinowskie, na pakt Ribbentrop-Mołotow potrzebne jest nie tyle nam, co społeczeństwu rosyjskiemu, w którym wciąż bardzo częste są pozytywne opinie o Stalinie. Społeczeństwo, któremu nie udało się pokonać przeszłości, zawsze pozostaje na boku historii. Prezydentowi Putinowi można byłoby życzyć, aby wykonał decydujący krok, pokonując przeszłość stalinowską.

*Autor jest dyrektorem Instytutu Historii Litwy. Powyższy tekst ukazał się w piątek w dzienniku "Lietuvos żinios"


gazeta.pl


:brawo:

pinomc
26-02-2005, 16:13
Podobno Putin oświadczył, że pakt Ribbentrop-Mołotow był konieczny? :roll:

RadO
26-02-2005, 16:41
:brawo: dla Litwina.

Szkoda tylko, że u nas wszyscy udają, że nic się nie dzieje, a jekiekolwiek próby reakcji traktowane są niemal jak zdrada... Ale biorąc pod uwagę pochodzenie obecnej władzy trudno się temu dziwić.

Smetny
27-02-2005, 17:00
Kwachu przemowil: http://info.onet.pl/1060417,12,item.html

lomu-banita
27-02-2005, 17:16
szok :O

Jaco
27-02-2005, 18:30
szok :O
Jaki znowu szok?? Poczytał trochę postów na naszym forum, zrozumiał swój błąd i próbuje się zrehabilitować.. :lol3:

lomu-banita
27-02-2005, 18:37
szok że czyta forum-myślałem ze kibicuje cracovii :cicho:

KRA
01-03-2005, 17:15
Kwachu przemowil: http://info.onet.pl/1060417,12,item.html

Eeee tam i tak pojedzie i tak będzie lizał dupę Putinowi na każdym roku. Tak gra pod publiczkę.

Zresztą czym ja się martwię. Tego dnia będę obchodził 19 urodziny! :pijemy:

Nazgul
01-03-2005, 19:38
Podobno Putin oświadczył, że pakt Ribbentrop-Mołotow był konieczny? :roll:

Nie wiem czy Putin, ale ktoś to powiedział.
A tu znalazłem cos takiego:

http://www.wprost.pl/ar/?O=73858&C=72

A tu z kolei to:

http://serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,2578460.html


Po wojnie Polskę opanowali nie Rosjanie, ale Sowieci - napisał we wtorek prestiżowy czeski dziennik "Lidove noviny" - komentując w ten sposób to, że Polska oczekuje od Rosji przeprosin za powojenną "okupację"

"Mimo że komunistyczna dyktatura po roku 1945 nie była już tak brutalna jak wcześniej, to aż do swego końca w wielu krajach była reżimem okupacyjnym" - napisał dziennik.

"W odróżnieniu od nazistów komuniści, w większości przypadków nie dokonywali zagłady całych narodów, tylko klas społecznych. Nie zabijali jedynie obcych, ale także swoich; i to nawet o wiele częściej" - dodały "Lidove noviny".

Jak napisała czeska gazeta, stalinowskie szaleństwo, którego wojna niestety nie zakończyła, uderzyło w Rosjan w sposób podobny jak w Polaków, Estończyków, Łotyszy i inne narody.

"Przeciętny Rosjanin - oprócz nieco większej nadziei na przeżycie - na zwycięstwie niczego więcej nie zyskał. Dlatego trudno nazywać ich (Rosjan) okupantami. Byli takimi samymi ofiarami jak my - okupowani. Okupowani przez sowieckich komunistów. Nie przez Rosjan" - napisał dziennik.

"Lidove noviny" przypomniały, że w roku 1939 pakt Ribbentrop - Mołotow praktycznie "zlikwidował Polskę", kiedy po wrześniowej agresji wojsk niemieckich - obsadzając wschód kraju - nóż w plecy wbiła Polakom Armia Czerwona. Wschodnie tereny, jak przypomniała gazeta, zostały po wojnie przyłączone do Związku Radzieckiego, Polacy zostali wypędzeni, a jako rekompensatę przydzielono Polsce część terenów niemieckich.

Dziennik - komentując toczącą się w Polsce dyskusję o tym, czy prezydent Aleksander Kwaśniewski ma wziąć udział w moskiewskich obchodach 60 rocznicy zakończenia II wojny światowej - napisał, że w tej sprawie brak jednoznacznego poglądu. Przytoczył jednak opinie, że jeśli Polska chce mieć stały wpływ na politykę Unii Europejskiej wobec wschodniej Europy, musi opierać się o poglądy "realistycznych specjalistów, a nie romantyków kierujących się historycznymi fobiami".

Wytłuściłem coś, na co warto zwrócić uwagę wydając jednoznaczne sądy. Putina też traktujmy jak Sowieta a nei Rosjanina i będzie OK.

Wszyscy Słowianie razem.

Panslavia.

Jaco
11-03-2005, 15:05
Dziadowie mordercami a wnukowie kłamcami:

http://info.onet.pl/1066785,12,item.html

Prezydentowi gratulujemy wycieczki.
:zly:

Nazgul
11-03-2005, 16:22
Ten nius to już z rok ma... Nie wiem czemu teraz wrócono do tego tematu... Przecież strona rosyjska już dawno oświadczyła, że mord Katyński uznała za zwykłe pospolite morderstwo.

Jaco
11-03-2005, 18:18
Nie wiem czemu teraz wrócono do tego tematu...
"Się wraca" dlatego, że:
"Podczas rozmów w Moskwie w sierpniu 2004 r. delegacji IPN okazano ponad 160 tomów akt śledztwa i zadeklarowano udostępnienie wszystkich do sporządzenia kopii. We wrześniu 2004 r. prezydent Aleksander Kwaśniewski po rozmowach w Moskwie z prezydentem Władimirem Putinem powiedział, że Putin zapewnił go, "iż te dokumenty, które mają klauzulę tajności, zostaną jej pozbawione".

A ten facet jedzie teraz do Moskwy z podniesioną głową i będzie się ściskał ze swym przyjacielem Putinem.
A winnych nie ma, bo:
"Główny prokurator wojskowy Rosji powiedział, że śledztwo "ustaliło winnych tych tragicznych wydarzeń - są to byli wysoko postawieni urzędnicy państwowi byłego ZSRR". Zaznaczył, że ich nazwiska znajdują się w tych materiałach śledztwa, które są objęte klauzulą tajności. Prokurator nie wykluczył, że "z czasem" mogą one zostać ujawnione.

Prokurator wyjaśnił, że dochodzenie przeciwko winnym zostało umorzone, gdyż już nie żyją".

EOT

Nazgul
11-03-2005, 21:05
Nie wiem czemu teraz wrócono do tego tematu...
"Się wraca" dlatego, że:
"Podczas rozmów w Moskwie w sierpniu 2004 r. delegacji IPN okazano ponad 160 tomów akt śledztwa i zadeklarowano udostępnienie wszystkich do sporządzenia kopii. We wrześniu 2004 r. prezydent Aleksander Kwaśniewski po rozmowach w Moskwie z prezydentem Władimirem Putinem powiedział, że Putin zapewnił go, "iż te dokumenty, które mają klauzulę tajności, zostaną jej pozbawione".

A ten facet jedzie teraz do Moskwy z podniesioną głową i będzie się ściskał ze swym przyjacielem Putinem.
A winnych nie ma, bo:
"Główny prokurator wojskowy Rosji powiedział, że śledztwo "ustaliło winnych tych tragicznych wydarzeń - są to byli wysoko postawieni urzędnicy państwowi byłego ZSRR". Zaznaczył, że ich nazwiska znajdują się w tych materiałach śledztwa, które są objęte klauzulą tajności. Prokurator nie wykluczył, że "z czasem" mogą one zostać ujawnione.

Prokurator wyjaśnił, że dochodzenie przeciwko winnym zostało umorzone, gdyż już nie żyją".

EOT

No to wiem, tylko się mocno zdziwiłem bo jakoś wiosna 2004 (o ile dobrze pamiętam) była rozmowa w radio z kimś z IPN i ta osoba (nie pamiętam nazwiska) wyrażała swoje oburzenie z powodu stanowiska strony rosyjskiej (właśnie takiego jak dziś podane). Wtedy słyszałem o tym w PR1 i PR3 oraz w Wiadomościach i było takie raczej suche, zdawkowe i przeszło bez większego echa...