PDA

Zobacz pełną wersję : Historia waszych ksywek



Gutek
27-06-2003, 10:55
No właśnie ,skąd sie wzieły poszczególne ksywki ? Ja o swojej opowiem troche później bo musze juz leciec :)

Luk@s
27-06-2003, 10:59
no cush... dluga historia, ale opowiem w skrocie - od imienia :P
:rotfl:

Mrozik
27-06-2003, 11:00
Moja ksywka wzięła się od mojego nazwiska, i jest ksywką dziedziczną :)

aaadamm
27-06-2003, 11:14
Swoja ksywke zawdzieczam koleze ze szkoleej lawy - Ciachowi (ktorego pozdrawiam)

wiadomo - -adamo - to od imienia... i tak sobie kiedys siedzielismy na lekcji i nudzilismy sie to zaczelismy gadac po hiszpansko-polski-meksykansko.....no i kolega wypaliz z tekstem..."e sotto mojenna kooolegoo elllaaaadamooo"...i tak zostalo...a ze eL to też kojarzy mi sie z Legiunia - bardzo mi sie to spodobalo i tak juz zostalo :))

Ostry
27-06-2003, 11:37
Historia mojej ksywki jest bardzo prosta,wzięła się od nazwiska-Ostrowidzki. ;)

Afgan
27-06-2003, 11:40
z moja jest tak ze...
mam na imie Damian - od czego zdrobniale jest Danek - a od Danka...Afganek albo Afgan '8

Gruby
27-06-2003, 11:54
Ja jak bylem maly to bylem gruby i stad moja ksywka, z tym , ze tylko domu tak na mnie wolaja, niestety znalazl sie element wywrotowy, ktory przebywajac u mnie w domu zaslyszal moja ksywke rodzinna i podlapal ja...... Gruby wola na mnie raptem kilka - kilkanascie osob.

_Bart
27-06-2003, 11:57
z moja jest tak ze...
mam na imie Damian - od czego zdrobniale jest Danek - a od Danka...Afganek albo Afgan '8


hehe a ja myslałem ze od Afgana (haszyku) :D

do tematu to nie ma co wyjasniac mojej ksywy (chyba)

Afgan
27-06-2003, 12:15
z moja jest tak ze...
mam na imie Damian - od czego zdrobniale jest Danek - a od Danka...Afganek albo Afgan '8


hehe a ja myslałem ze od Afgana (haszyku) :D

do tematu to nie ma co wyjasniac mojej ksywy (chyba)

cos z tym afganem jest... '8

Luqas
27-06-2003, 12:31
Moja ksywa wzięła się po prostu od imienia :)

Łysolek
27-06-2003, 12:51
no historia mojej ksywki jest długa i sięga jeszcze czasów szkoły podstawowej ... a więc było to tak :
kiedyś będąc w 7 , 8 klasie podstawówki całe osiedle moje to byli skini , więc i ja nie mogłem się wyróżniac , wtedy pierwszy raz zostałem okrzyknięty łysym ( choć miałem na głowie szopkę , jak mój ojciec w 70 latach :D ) , później zacząlem się obcinać , coraz krócej coraz krócej i już wtedy ( już nie jako skin ) miałem ksywkę Łysy , bo byłem króciótko obcięty :) ( choć ideologicznie do dzisiaj jestem w sercu skinem ) i tak zaczęło się , ze chodząc już na Legię , poznałem nijakiego Festera z Legijnych Patriotów z którym to bardzo dobrze się zaprzyjaźniłem ... on stwierdził ( to było jakieś 2 lata temu ) , że Łysych jest dużo i zaczął wołać do mnie Łysolek , jakos mi się to bardzo spodobało( Pozdrawiam Marcin :+: ) i tak od około 2 lat jestem Łysolek :D:D

Szuwar
27-06-2003, 12:59
A ja kiedys (wakacje '99) plywam z kumplem na lodce po jakims zasyfialym jeziorku. Najebani opor, krecimy sie w kolko (wioslowanie niezbyt nam szlo), ale dziarsko browary loimy dalej... No i tak plywamy, plywamy i on sie nagle zaczal mi dziwnie przygladac. Ja sie go pytam "Co sie tak patrzysz?" A on do mnie ze wygladam jak Wodnik Szuwarek. No i po krotkiej wymianie zdan, ze wcale tak nie wygladam (chociaz do tej pory nie mam pojecia jak Szuwarek z bajki wyglada - w zyciu nie widzialem tej bajki) uleglem i zostalem Szuwarkiem. Pozniej ksywa sie w strasznie szybkim tempie rozniosla no i mam ja juz do dzis.

Mrk
27-06-2003, 13:04
No ja chyba równiez nie muszę wyjaśniać pochodzenia mojej ksywki :>

emde
27-06-2003, 13:10
ja swoj nick wymyslilem dla netu, poniewaz nie moglem uzywac imienia (wszedzie pozajmowane) to zestawilem M i D (inicjaly) dodalem wymowe tego (eM i De) i tak jakos to powstalo, cos jak pezet (tak mi sie wydaje P i Z). Dodam tylko ze mam na imie Marcin a o emde nikt z moich znajomych nie wie...

dyha
27-06-2003, 13:35
Bylo to tak ze w naszej szkole przyjmowali nowych uczniow ( pierwsza klasa ) i jak jako szef Samorzadu Uczniowskiego wybieralem po 5 osob z kazdej klasy do jakichs tam konkursow , a ze wiedzialem juz wczesniej o tych konkursach zapytallem kumpla z 1 klasy jaki ma numer , on mowi ze 10 , wiec wyczytalem ten oto numer , a ku mojemu zdziweniu ukazał sie jakis pasztet ( patrz dziewczyna ) i cała sala nagle rama i pokazują na mnie mowiąc DYHA :D i tak sie przyjeło i jestem 20+3-6+2-9 :D

Sokół
27-06-2003, 13:41
a moja wziela sie od nazwiska.. i tyle 8)

Tomi
27-06-2003, 13:48
Tomi..to dla netu, od imienia bo kumple tak na mnie nie mówią. Moja ksywka na osiedlu i wsród znajomycj to Hubi ale do tej pory sam nie wiem dlaczego mnie tak zwą...po prostu się przyjeło i tak jest po dzień dzisiejszy :)

yakuza
27-06-2003, 14:25
Nikogo to chyba nie zdziwi...GTA ;)
Miało to byc w sumie tylko na potrzeby netu ale spox. Na osiedlu nie wołaja na mnie yakuza :]

dyha
27-06-2003, 14:33
Nikogo to chyba nie zdziwi...GTA ;)
Miało to byc w sumie tylko na potrzeby netu ale spox. Na osiedlu nie wołaja na mnie yakuza :]

y mnie to triche zdziwilo :D ,co ma twoja ksywka do GTA ?? :hmm:

Aureliusz
27-06-2003, 14:53
A moja od namiętniego wpierdalan ia sałaty. Jak jeszcze chodziłem do liceum, to ciągle mama mi robiła kanapki doszkoły, i przeważnie były to kanapki z wędliną a w środku sałata. Koledzy się śmieli z tego, i ktoś zawołał, że jestem taki zając. Potem to ewaluowało, były różne odmiany: zajac, zajcew, a przeważnie zajączek. I tak już się utarło. I wcale mi to przezwisko nie przeszkadza.

Cipciuś
27-06-2003, 15:34
ja juz tyle razy wyjasniałem wszystkim i wielu z osobna ze nie bede sie powtarzał - ciesze sie ze wam sie Cipciuś spodobał :piwo2:

Luqas
27-06-2003, 15:42
Nikogo to chyba nie zdziwi...GTA ;)
Miało to byc w sumie tylko na potrzeby netu ale spox. Na osiedlu nie wołaja na mnie yakuza :]

y mnie to triche zdziwilo :D ,co ma twoja ksywka do GTA ?? :hmm:

No jak to co...toż Yakuza to jeden z gangów w GTA. :)

Yankes
27-06-2003, 16:09
yakuza to jakas japonska chyba mafia i bardziej z tad kojaze niz z GTA

Nazgul
27-06-2003, 16:11
a moja wziela sie od nazwiska.. i tyle 8)

:)
Jeszcze napisz że masz Tomek na imię :D

A swoją ksywką się nie chwalę - nie mając niczego szczególnego zrobiłem ją z imienia i nazwiska - trywialne, nie?

Cypis
27-06-2003, 18:37
Zaczac trzeba od tego ze jestem po prostu Cypis. Don powstal pod wplywem filmow mafijnych ktore kumpel oglada nagminnie.Cypis powstal na melanzu w Lebie. Narąbani kumple zaczeli wspominac dzieciece lata i stanelo na bajce o Rumcajsie. Skrzetnie odpowiadalemna na zapytania kumpli i ze wzgledu na moj wzrost zostalem okrzykniety Cypisem. Wiem, dziwna historyjka ale tak jakos wyszlo.

Harcerz
27-06-2003, 21:23
Harcerz to ksywka tylko na Legii.Wczesnie rozpoczelem jezdzic na wyjazdy, (mialem 13 lat) a wiadomo ze w tym wieku rodzice niezbyt chetnie pozwalaja swoim dzieciom na takie wycieczki , dlatego musialem uzyc jakiegos fortelu, wysylalem wiec przez poczte sam do siebie telegramy ze odbedzie sie dwudniowy biwak harcerski ,wychodzilem z domu, do piwnicy zmiana ciuchow, zabieralem szalik i flage i na dworzec.
Ale raz bylem mocno spozniony i nie moglem do tego dostac sie do piwnicy, na Wschodni zdazylem w ostatniej chwili ale w mundurku harcerskim pod kurtka (pamietam jechalismy do Zabrza) wiadomo ze jak to wszyscy zobaczyli to zrobilo sie wesolo a ja zostalem Harcerzem.

Taki to ze mnie "Harcerz" . Cel uswieca srodki. ;)

Mrk
27-06-2003, 21:31
Harcerz to ksywka tylko na Legii.Wczesnie rozpoczelem jezdzic na wyjazdy, (mialem 13 lat) a wiadomo ze w tym wieku rodzice niezbyt chetnie pozwalaja swoim dzieciom na takie wycieczki , dlatego musialem uzyc jakiegos fortelu, wysylalem wiec przez poczte sam do siebie telegramy ze odbedzie sie dwudniowy biwak harcerski ,wychodzilem z domu, do piwnicy zmiana ciuchow, zabieralem szalik i flage i na dworzec.
Ale raz bylem mocno spozniony i nie moglem do tego dostac sie do piwnicy, na Wschodni zdazylem w ostatniej chwili ale w mundurku harcerskim pod kurtka (pamietam jechalismy do Zabrza) wiadomo ze jak to wszyscy zobaczyli to zrobilo sie wesolo a ja zostalem Harcerzem.

Taki to ze mnie "Harcerz" . Cel uswieca srodki. ;)
Historia Twojej ksywki jest zdecydowanie najbardziej interesująca '8
Na prawdę spodobała mi się :D

dyha
27-06-2003, 22:08
Harcerz to ksywka tylko na Legii.Wczesnie rozpoczelem jezdzic na wyjazdy, (mialem 13 lat) a wiadomo ze w tym wieku rodzice niezbyt chetnie pozwalaja swoim dzieciom na takie wycieczki , dlatego musialem uzyc jakiegos fortelu, wysylalem wiec przez poczte sam do siebie telegramy ze odbedzie sie dwudniowy biwak harcerski ,wychodzilem z domu, do piwnicy zmiana ciuchow, zabieralem szalik i flage i na dworzec.
Ale raz bylem mocno spozniony i nie moglem do tego dostac sie do piwnicy, na Wschodni zdazylem w ostatniej chwili ale w mundurku harcerskim pod kurtka (pamietam jechalismy do Zabrza) wiadomo ze jak to wszyscy zobaczyli to zrobilo sie wesolo a ja zostalem Harcerzem.

Taki to ze mnie "Harcerz" . Cel uswieca srodki. ;)
Historia Twojej ksywki jest zdecydowanie najbardziej interesująca '8
Na prawdę spodobała mi się :D

Historie Twojej Ksywki zna chyba kazdy kto czyta NL :D Skazanych na Legie

Mrk
27-06-2003, 22:14
Harcerz to ksywka tylko na Legii.Wczesnie rozpoczelem jezdzic na wyjazdy, (mialem 13 lat) a wiadomo ze w tym wieku rodzice niezbyt chetnie pozwalaja swoim dzieciom na takie wycieczki , dlatego musialem uzyc jakiegos fortelu, wysylalem wiec przez poczte sam do siebie telegramy ze odbedzie sie dwudniowy biwak harcerski ,wychodzilem z domu, do piwnicy zmiana ciuchow, zabieralem szalik i flage i na dworzec.
Ale raz bylem mocno spozniony i nie moglem do tego dostac sie do piwnicy, na Wschodni zdazylem w ostatniej chwili ale w mundurku harcerskim pod kurtka (pamietam jechalismy do Zabrza) wiadomo ze jak to wszyscy zobaczyli to zrobilo sie wesolo a ja zostalem Harcerzem.

Taki to ze mnie "Harcerz" . Cel uswieca srodki. ;)
Historia Twojej ksywki jest zdecydowanie najbardziej interesująca '8
Na prawdę spodobała mi się :D

Historie Twojej Ksywki zna chyba kazdy kto czyta NL :D Skazanych na Legie
Ja nie czytam NL

Harcerz
27-06-2003, 22:16
Harcerz to ksywka tylko na Legii.Wczesnie rozpoczelem jezdzic na wyjazdy, (mialem 13 lat) a wiadomo ze w tym wieku rodzice niezbyt chetnie pozwalaja swoim dzieciom na takie wycieczki , dlatego musialem uzyc jakiegos fortelu, wysylalem wiec przez poczte sam do siebie telegramy ze odbedzie sie dwudniowy biwak harcerski ,wychodzilem z domu, do piwnicy zmiana ciuchow, zabieralem szalik i flage i na dworzec.
Ale raz bylem mocno spozniony i nie moglem do tego dostac sie do piwnicy, na Wschodni zdazylem w ostatniej chwili ale w mundurku harcerskim pod kurtka (pamietam jechalismy do Zabrza) wiadomo ze jak to wszyscy zobaczyli to zrobilo sie wesolo a ja zostalem Harcerzem.

Taki to ze mnie "Harcerz" . Cel uswieca srodki. ;)
Historia Twojej ksywki jest zdecydowanie najbardziej interesująca '8
Na prawdę spodobała mi się :D

Historie Twojej Ksywki zna chyba kazdy kto czyta NL :D Skazanych na Legie

Gorzej bo takze poznal ja moj syn i troche sie patrzy na mnie jak na "czuba" :buhaha:

dyha
27-06-2003, 22:36
Harcerz to ksywka tylko na Legii.Wczesnie rozpoczelem jezdzic na wyjazdy, (mialem 13 lat) a wiadomo ze w tym wieku rodzice niezbyt chetnie pozwalaja swoim dzieciom na takie wycieczki , dlatego musialem uzyc jakiegos fortelu, wysylalem wiec przez poczte sam do siebie telegramy ze odbedzie sie dwudniowy biwak harcerski ,wychodzilem z domu, do piwnicy zmiana ciuchow, zabieralem szalik i flage i na dworzec.
Ale raz bylem mocno spozniony i nie moglem do tego dostac sie do piwnicy, na Wschodni zdazylem w ostatniej chwili ale w mundurku harcerskim pod kurtka (pamietam jechalismy do Zabrza) wiadomo ze jak to wszyscy zobaczyli to zrobilo sie wesolo a ja zostalem Harcerzem.

Taki to ze mnie "Harcerz" . Cel uswieca srodki. ;)
Historia Twojej ksywki jest zdecydowanie najbardziej interesująca '8
Na prawdę spodobała mi się :D

Historie Twojej Ksywki zna chyba kazdy kto czyta NL :D Skazanych na Legie

Gorzej bo takze poznal ja moj syn i troche sie patrzy na mnie jak na "czuba" :buhaha:

nie dziw sie :D to juz wiesz dlaczego od tego momentu twoj syn często chodzi w mundurku harcerskim :D pilnuj go :D

Kanapek
27-06-2003, 23:06
A moja od namiętniego wpierdalan ia sałaty. Jak jeszcze chodziłem do liceum, to ciągle mama mi robiła kanapki doszkoły, i przeważnie były to kanapki z wędliną a w środku sałata. Koledzy się śmieli z tego, i ktoś zawołał, że jestem taki zając. Potem to ewaluowało, były różne odmiany: zajac, zajcew, a przeważnie zajączek. I tak już się utarło. I wcale mi to przezwisko nie przeszkadza.

Moja ksywka powstała w podobnie. Tylko to było w 2 klasie podstawówki. Zawsze jak były nudne lekcje nauczyciel coś dyktował albo opowiadał wszyscy słuchali co on mówi ja w tym czasie sobie wyciągałem kanapki i picie i jadłem śniadanie i w ten oto sposób zaczęto nazywać mnie kanapką :)

Lakers
28-06-2003, 09:04
y0" Lakers " otrzymałem w 1klasie LO (o kurna jak to dawno było) w 2 semestrze:

jako pierwszy w historii szkoły dostałem sie do reprezentacji w kosza bedac jeszcze w 1 klasie , zawsze przyjmowali dopiero od 2 klasy ...

no i przyszedł czas na zawody mecz był rozgrywany u nas ...
[ w tym czasie w telewizji od miesiaca leciała juz reklama adidasa KOBIEGO BRYANTA Z LA Lakersów - 18 latni lakers on ma swoje własne buty .... ]
... przed meczem po szkole chodziłem w koszulce shaqa z lakerssów(jak0 wielki fanatyk nba) i zciąłem sobie włosy , przechodzac korytarzem kumple z sks o krzykneli " o idze 18 letni Lakers " tekst powturzył sie jak wchodziłem do szatni juz na rozgrzewkę przedmeczową z tym ze z plecaka wyciągnołem nowe JORDANY 11 i usłyszałem " patrzcie on ma swoje własne buty " !
na meczu podczas akcji kumple zaczeli wołasc do mnie Lakers , ze w sali była widownia na poł szkoły to wszycy to słyszeli a ze znałem sie prawie z całą szkołą to przyjęło się odrazu po meczu Lakers , no i tak sie tak ksywa rozciągnęła na całe moje środowisko ;)

ps: mecz pamietam do dziś : wygraliśmy 2 punktami, miałem 14 koszy i 6 asyst oraz 4 zbiorki i 3 starty ;) hehe

Ader_ZS
28-06-2003, 12:47
adi po prosu od imienia a ZAGLEBIE chyba nie trzeba tlumaczyc ;) :lz: :zss:

legart
01-07-2003, 10:46
nick na potrzeby netu Leg(ia) + Art(ur), a tak wogóle to jeszcze na mnie wołają co poniektórzy Nemczek (pomiątka z pobytu w Czechach) oraz Łysy 8-

qarton
01-07-2003, 22:29
Ja ogólnie ksywy to nie mam! Pitreq to ksywa do neta, kiedyś miałem inną ale z niej zrezygnowalem:P

qarton
01-07-2003, 22:35
Sorki ale zapomniałem o czyms jeszcze, może wypiszemy najśmieśniejsze ksywy na waszym podwórku.

Zacznę od najlepszej (będę także opisywał dlaczego taka ksywa)
- Gówno (autorem ksywy jestem sam ja, koleś dostał ją dlatego, że jest mały i chudy a ma już 16 lat)
- Leoś (znowu mój pomysł, koleś dostał tą ksywę, bo jak był młody to nosił koszulkę z Leonaardo Di Caprio)
- Oko (koleś nosi grube okulary)
- Czif (nie wiem od czego)
- Pusiol (a ktoś tak palnął)
- Czucza (on miał sporo ksyw ale tego też nie pamiętam)

Czekam na ksywy Waszych kolegów!

Kiju
01-07-2003, 22:54
Sorki ale zapomniałem o czyms jeszcze, może wypiszemy najśmieśniejsze ksywy na waszym podwórku.

Zacznę od najlepszej (będę także opisywał dlaczego taka ksywa)
- Gówno (autorem ksywy jestem sam ja, koleś dostał ją dlatego, że jest mały i chudy a ma już 16 lat)
- Leoś (znowu mój pomysł, koleś dostał tą ksywę, bo jak był młody to nosił koszulkę z Leonaardo Di Caprio)
- Oko (koleś nosi grube okulary)
- Czif (nie wiem od czego)
- Pusiol (a ktoś tak palnął)
- Czucza (on miał sporo ksyw ale tego też nie pamiętam)

Czekam na ksywy Waszych kolegów!

Moja ksywke wymyslil kumpel w 4 lub 5 klasie podstawowki i szczerze mowiac nie wiem dlaczego akurat tak,moja ksywka jest uzywana na co dzien i kazdy mnie zna pod ta ksywka...

najsmieszniejsze ksywki jakie znam dotycza chyba dziewczyn,niezbyt ładnych dodam 8-
-Edu-boginka smrodu
-Bycze oko :oho:
-Bydle(chciałby miec ktos panne o takiej ksywce? '8 )
-Konica(nie mylic z nazwą aparatów)
(to nie są moje kolezanki)

a z facetów to:
-Zenek Smutna Wara
-Ciemniak
-Onanek
-Gazownik

szczepan
01-07-2003, 22:59
ja powiem jedno po 2 latach gry w agrykoli - wspolne obozy turniej itd - kumpel podchodzi od mnie i wali tekst "Ty szczepan jak Ty wlasciwie masz na imie" '8 :> :rotfl: :buhaha: 8)

dyha
01-07-2003, 23:08
wiec ksywki moich kumpli :

Szafa - Koles bardzo potęzny , dobrze dbudowany
Kask - Koles mial fryzure jakby byl w kasku
Bałagan - Ma niepokolei w ...... oczach
Kanarek - Mały , Lekki jak kanarek :D
Pierog - Koes ma wyjebane uszy , jak pierogi
Kostek - Koles konkretnie chudy
Tarzan - sam niewiem , ale mu pasuje :)

Mazi
01-07-2003, 23:19
Mój nick wziął się od nazwiska . Kiedy powstał ?? Za nic nie pamiętam ,ale ogólnie "na realu" jestem znany jako Mazi ;) .

Pseudo kolesi ...? Wypisze te ,ktore mi przychodza na myśl ,jak przypomne sobie coś orginalnego , napisze .

Szafa- bo szafiasto wygląda :rotfl:
Robal - bo ... sam tak chcial 8-
Miernik -od nazwiska
Szopen - bo włosy
Ślepy ( on to akceptuje ! ) - bo słabo widzi
Minek - bo jest mały
Kudżawa-od nazwiska
Jeleń-bo jeleń z niego ( też on to akceptuje :P )
Niedzwiedź - bo ma taką posturę
Hipek- sam nie wiem ... :hmm: :D
Serek - od nazwiska

Łysolek
02-07-2003, 07:10
Najlepsze ksywki to :
Koras , Sikor , Afgan , Ptaszek , Karpiu , Pyza , Fester , historii tych ksywek nie znam , ale są zajebiste :D:D:D
a z osiedla najlepsze ksywy to :
Ludek , Kosa, Szuler , Mietek :rotfl: :rotfl:

legart
02-07-2003, 07:27
Z ksyw męskich moich kolegów i znajomych:
Banan
Mamut
Cyrkiel
Skowron
Kot
Benek
Pele
Tuptuś
Blabla

Z ksyw niezbyt urodziwych kobiet (ktore na szczęście znałem tylko z widzenia 8- ):
Wara
Bardacha

Szczawiu
02-07-2003, 08:31
Ja dostałem Szczawia jakieś 18 lat temu bo zawsze kumpolowałem się ze starszymi,
ale wymyślił mi tę ksywkę koleś w moim wieku 8- koleś o ksywie Świniak 8- 8- 8-

z dziwnych ksyw jakie znam:

- Nie zmienię świata
- Człowiek głaz
- Johny Papuga
- Siusior
- Szparka (kobieta)
- Pojara (kobieta)
- Rzygowina
- Kiju (co to za ksywa?? 8- )

Tomi
02-07-2003, 08:53
U mnie na osiedlu dwóch typków ma ładnie: jeden z racji słusznych rozmiarów głowy nazywany jest Posempnym czerepem 8- , a drugi z raci intelektu ma dwie ksywy Down lub Jajo 8- . U mojego kumpla na Stegnach jest typ na którego na oseidlu wołają Żydu 8- 8- z bliżej mi nieznanych powodów . Jakbym miał taką ksywę jak on to bym się chyba sam eksterminował....

Kiju
02-07-2003, 10:07
U mnie na osiedlu dwóch typków ma ładnie: jeden z racji słusznych rozmiarów głowy nazywany jest Posempnym czerepem 8- , a drugi z raci intelektu ma dwie ksywy Down lub Jajo 8- . U mojego kumpla na Stegnach jest typ na którego na oseidlu wołają Żydu 8- 8- z bliżej mi nieznanych powodów . Jakbym miał taką ksywę jak on to bym się chyba sam eksterminował....

hyhy...

U mnie na osiedlu jest dwóch Świniaków-starszy i młodszy,obaj jezdzą na Legie.
Jest tez w Socho niejaki Szczuru,ktory jest wiecznie brudny i jak mu kumpel jebnoł kiedyś fange w zęby i rozcioł sopbie na ręce skóre to dostał zakazenia 8-
sa jeszcze
Człowiek Wołu
Pasztet
Bezrękawnik(koles kiedys sie najebał i wlazł na słup energetyczny,niechcacy złapał sie kabli i amputowali mu dwie łapy tuz przy samych barkach)
Z Bezrękawnikiem wiaze sie ciekawa historia,mianowicie kiedys w Pubie zrobilismy wielka burde i demolke,przyjechała policja i zaczeła nas skuwać kajdankami,Bezrekawnik jak nosi koszule lub kurtke to rekawy ma włozone w kieszenie od spodni...no i wielkie było zdziwienie policjanta jak zabrał sie za skuwanie B. heheeh....Bezrekawnik strasznie sie cieszył i zaryczał ***** MI SKÓJ! :rotfl:
Innym razem mielismy reklamówke ziemniaków i rzucalismy w chamów sprzedających na rynku 8o ...przylazł dzielnicowy z poszkodowanym chamem (chyba dostał ziemniakiem w łeb)...stało nas wtedy 6 a cham na pytanie dzielnicowego -Który to rzucał?-Pokazał paluchem Bezrękawnika 8- :buhaha:

ksywka Mopek tez jest mało fajna,na osiedłu jest jesze Embrion i Chrumkacz(bo cały czas chrząka)

Q_(L)
02-07-2003, 10:24
Kiju 8-
Czytam te Twoje historie i czasem sobie myślę, że Nas ostro "wkręcasz"
:hmm:

Kiju
02-07-2003, 10:33
Kiju 8-
Czytam te Twoje historie i czasem sobie myślę, że Nas ostro "wkręcasz"
:hmm:

Dlaczego? 8-

BBB
02-07-2003, 10:38
Moja to oczywiscie od glownej grupy fanatykow Dynama z Zagrzebia :>
BBB-Bad Blue Boys.

a z ciekawszych na moim osiedlu kiedys jednego kumpla nazywano Pik-Pok (to chyba z takiej bajki :hmm: ),gdyz nawet jak bylo dosc cieplo to on zawsze zasuwal w szaliku(ale nie Legijnym:) )

Q_(L)
02-07-2003, 10:39
Kiju 8-
Czytam te Twoje historie i czasem sobie myślę, że Nas ostro "wkręcasz"
:hmm:

Dlaczego? 8-

1. Gościu robi "gałkę na nikiel" a potem chce się wieszać 8-
2. "Bezrękawnik" 8-

Po prostu czasem te historie są nieprawdopodobne, ale ubaw jest niezły jak się czyta... :oho:

bemowiak
02-07-2003, 10:40
Moja to oczywiscie od glownej grupy fanatykow Dynama z Zagrzebia :>
BBB-Bad Blue Boys.

a z ciekawszych na moim osiedlu kiedys jednego kumpla nazywano Pik-Pok (to chyba z takiej bajki :hmm: ),gdyz nawet jak bylo dosc cieplo to on zawsze zasuwal w szaliku(ale nie Legijnym:) )

Bez urazy ale u mnie ba bloku jest napisane "PikPok to frajer i cwel"

A moją ksywke wziełem że nieumiałem se innej wymyślić i tak od dzielnicy

aaadamm
02-07-2003, 10:42
Kiju-ale sie nabijacie z inwalidy :D:DD::D:DD:D:DD::D

ksyfki moich kolegow i kolezanek

Ciacho - od nazwiska Ciechanowicz
Marian - prawdziwe imie - Mariusz, ale Marian to imie jego ojca
Beton - potęzny chlop i troche od nazwiska
Cola - od nazwiska Kollat
Józek - nie wiem dlaczego, ona sam chyba nie wie
Ślepy lub Stępień - bo nosi okulary
Giertych lub Kałużny - Giertych , bo jest podobny do Giertycha z wygladu, Kałuzny, bo ma nazwisko Kałuża
Garnek - od nazwiska Garczyński
Świnia- bo ma morde jak te zwierze :D:D:D:D
Chińczyk - chłopak nie przeszedł jeszcz mutacji a ma 23 lata
:rotfl:
Jabol - nie mam pojęcia dlaczego, ale chlopak jeszcze nidy nie pił alkoholu !!!! a ma 19 lat


Szkotek - nie mam pojecia
Guma - od nazwiska Gumóła
Czarna - bo ma ciemna karnacje

Kiju
02-07-2003, 10:53
Kiju-ale sie nabijacie z inwalidy :D:DD::D:DD:D:DD::D



On sie nie obraża.
Bezrękawnik zawsze zaczynał zadymy ,był wysyłany na wabia i walił typów z baniaka...
Raz siedzielismy sobie na ławeczkach przy barze.Było lato .B. przylazł w koszulce z krotkim rekawkiem a ze wiał wiatr to rekawki mu furkotały ....B. podlazł do nas strasznie zadowolony,wręcz zachwycony i mówi-Zobaczcie jak mi rekawki powiewja,jak flagi na 1-maja :oho:

Pól miasta skladało sie na elektryczne protezy(ręce) dla B.,były drogie ale w koncu zostały kupione.Jeden z chłopaków mówi do B.-No teraz jak sobie naładujesz akumulatorki w protezach to będziesz mógł z nami jezdzic grać w siatkówke,bedziesz mał zajebistą scine i serw :rotfl:
B. strasznie sie cieszył.
Po prostu to gośc z poczuciem humoru...

Szczawiu
02-07-2003, 11:21
hahah przypomniała mi się ksywa mojego kumpla z bloku - Odjazd :rotfl:

a jeśli Odjazd to od razu do głowy przychodzi historia Odjazda z wyżej wymienionym Bezrękawnikiem.
Ekipa Bezrękawnika po wczesniejszym skopaniu Fraglesa pogoniła za Odjazdem.
Gonili go strasznie długo w końcu Odi był tak zmęczony, że nie miał siły uciekać i schował się do klatki.
Jak później opowiadał:
"Stoję i czekam otwierają się drzwi i dostałem ze łba od Bezrękawnika. Wyskoczyłem za nim ale był tylko on" 8-

Odjazd nie martwił się rozwalonym nochem. Zastanawiał się czały czas jak Bezrękawnik otworzył drzwii.

Kiju
02-07-2003, 11:26
Ekipa Bezrękawnika po wczesniejszym skopaniu Fraglesa pogoniła za Odjazdem.


:buhaha: :rotfl:

MaxyM
02-07-2003, 11:31
...nie zniese :rotfl: :rotfl: :rotfl: :buhaha:

Szczawiu
02-07-2003, 11:33
Ekipa Bezrękawnika po wczesniejszym skopaniu Fraglesa pogoniła za Odjazdem.


:buhaha: :rotfl:

Powiem tylko ze chodziło o zemstę za niejakiego Judka :rotfl:

legart
02-07-2003, 11:38
:rotfl: z jednej strony bardzo się cieszę że nie mieszkam w Socho z drugiej ciut żałuje 8-

Q_(L)
02-07-2003, 11:39
Ekipa Bezrękawnika po wczesniejszym skopaniu Fraglesa pogoniła za Odjazdem.


:buhaha: :rotfl:

Powiem tylko ze chodziło o zemstę za niejakiego Judka :rotfl:

Obaj jesteście "nieporawni" 8- :buhaha:

Kiju
02-07-2003, 11:50
W tej samej ekipie co Bezrękawnik był tez niejaki Teli zwany tez Telimeną.

Podczas popijawy w pubie Prezydent ,Teli mówi do kumpla-Kup mi dwie czekolady 8- Po co?-Pyta sie kumpelProsze cie kup mi!Tak męczyl wszystkich wokól ze w koncu kupili mu te dwie czekolady,po czym Teli czekolady wywalił do kosza 8- .... jak sie okazało potrzebne mu były tylko sreberka z opakowania z ktorych zrobił sobie korone :oho: i tak chodzil do konca imprezy... :]

Innym razem czekam sobie pod pubem i idzie Teli.Jak to bywa -Cześc,podaje mu reke ,ściskam i cos dziwna ta ręka....patrze a z rękawa kurtki wystaje świńska nóżka(takie jak mozna kupić w sklepie na galarete) 8- ...hehehe.....po lekkim szoku pytam sie Teliego-Po co ci ta świnska raciczka?A on na to-szedłem sobie przez rynek i mi sie spodobała to kupiłem :oho: ...potem Teli nabrał jeszcze na przywitanie jeszcze spro osób...hehe...
Jak wracalismy na osiedle to sie tą nózką rzucaliśmy 8-

MaxyM
02-07-2003, 11:56
Znałem „Anemika” – kiedyś w podstawówce graliśmy w nogę i był taki Przemek, też grał... tak się w grę zaangażował, że gdy dostał piłkę i wszyscy zaczęli się wydzierać podaj, to wziął piłkę w ręce i przyniósł, wziął na polu karnym dodam... po takim czymś już nigdzie nie mógł grać, jak tylko na bramce... ale... był karny... obronił, tylko, że sobie przy obronie dwie łapy złamał... więcej z nami nie grał.

Kiju
02-07-2003, 12:52
Moja to oczywiscie od glownej grupy fanatykow Dynama z Zagrzebia :>
BBB-Bad Blue Boys.

a z ciekawszych na moim osiedlu kiedys jednego kumpla nazywano Pik-Pok (to chyba z takiej bajki :hmm: ),gdyz nawet jak bylo dosc cieplo to on zawsze zasuwal w szaliku(ale nie Legijnym:) )

Bez urazy ale u mnie ba bloku jest napisane "PikPok to frajer i cwel"

A moją ksywke wziełem że nieumiałem se innej wymyślić i tak od dzielnicy

:rotfl:

W takim wypadku kolega Pik-Pok 8- musi być mało fajny...heheeh...

bemowiak
02-07-2003, 12:56
Moja to oczywiscie od glownej grupy fanatykow Dynama z Zagrzebia :>
BBB-Bad Blue Boys.

a z ciekawszych na moim osiedlu kiedys jednego kumpla nazywano Pik-Pok (to chyba z takiej bajki :hmm: ),gdyz nawet jak bylo dosc cieplo to on zawsze zasuwal w szaliku(ale nie Legijnym:) )

Bez urazy ale u mnie ba bloku jest napisane "PikPok to frajer i cwel"

A moją ksywke wziełem że nieumiałem se innej wymyślić i tak od dzielnicy

:rotfl:

W takim wypadku kolega Pik-Pok 8- musi być mało fajny...heheeh...

Ale to niechodzi o tego samego chyba,że znany jest od Ursynowa do Bemowa :rotfl:

Szczawiu
03-07-2003, 09:44
był karny... obronił, tylko, że sobie przy obronie dwie łapy złamał... więcej z nami nie grał.

8-

U nas jest koleś o ksywie Jabcok.
Gośc miał chyba z pięć wstrzasów mózgu.
Spadł z krzesła - wstrząs mózgu,
dostał piłką w baniak - wstrząs mózgu.
Niesamowite jest to, że kiedyś wysiadając z autobusu, zagapił się na kogoś i :fu:
wlazł na słup - wstrząs mózgu 8- 8- :hmm:

*PRZEMO*
03-07-2003, 10:04
moja ksywka to tak chyba od imienie :P a gwiazdki to poto zeby sie wyruzniac ;) 8)

a z ksywek kumpli to chyba nic specjalne go nie powiem
choc jedna wam sie spodoba szczegolnie!!

moj najlepszy kumpel z klasy (zeby nie bylo chodze do liceum) ma na imie i nazwisko MICHAL LISTKIEWICZ no i ma ksywe PREZES zreszta sam mu ja nadalem 8) i on nie jest z tych listkiewiczow.. nie ma z nimi nic wspolnego:P a ksywka tak sie przyjela ze wszyscy nawet nauczyciele na niego tak mowia..

Yevaud
03-07-2003, 12:00
Mój "padre" chrestny miał ksywę Smok (ma ja zresztą do tej pory. najbiedniejsza jest jego żona, na którą mówią pani Smokowa.
no cóż. I ja polubiłem smoki. Czytając różną literaturę natrafiałem na rózne smocze imiona: Smaug, Orm-Embar, Kalessin, Yevaud. Najbardziej mi się spodobało to ostatnie, bo kompletnie nie wiem, jak wymawiać...

Q_(L)
03-07-2003, 12:20
Mój "padre" chrestny miał ksywę Smok (ma ja zresztą do tej pory. najbiedniejsza jest jego żona, na którą mówią pani Smokowa.
no cóż. I ja polubiłem smoki. Czytając różną literaturę natrafiałem na rózne smocze imiona: Smaug, Orm-Embar, Kalessin, Yevaud. Najbardziej mi się spodobało to ostatnie, bo kompletnie nie wiem, jak wymawiać...

8- Zapomniałeś dodać jakże sławnego Smoka Wawelskiego... '8

Wierzę, że to nie było celowe, no chyba, że go nie lubisz :hmm: :rotfl:

Beny
03-07-2003, 12:23
Mój "padre" chrestny miał ksywę Smok (ma ja zresztą do tej pory. najbiedniejsza jest jego żona, na którą mówią pani Smokowa.
no cóż. I ja polubiłem smoki. Czytając różną literaturę natrafiałem na rózne smocze imiona: Smaug, Orm-Embar, Kalessin, Yevaud. Najbardziej mi się spodobało to ostatnie, bo kompletnie nie wiem, jak wymawiać...

8- Zapomniałeś dodać jakże sławnego Smoka Wawelskiego... '8

Wierzę, że to nie było celowe, no chyba, że go nie lubisz :hmm: :rotfl:

No a jeszcz może byc Nasz Miejscowy Bohater Szkolnych Lektur i Wycieczek po Starówce - BAZYLISZEK!!!!! :D

MaxyM
03-07-2003, 12:25
Moja ksywa jest prosta, od nazwiska - powstala dawno temu w Białce Tatrzańśkiej, kumpel troche popil w Blue Boxie i chcial mnie przedstawic jakiejs dziewczynie, i przedstawil mnie z imienia i nazwiska 8- ale nazwiska nie byl w stanie juz wypowiedziec prawidlowo i pozostalem MaxyMem.

Mazi
03-07-2003, 13:14
Czytając historię Bezrękawnika , przypomniała mi się podobna historia Hipka z Małkini ...

Otóż pare lat temu , wracając ze szkoly z kumplami , Hipek i jego funfle postanowili sobie poskakać po wagonach . Jako ,że Hipek mądrością nigdy nie grzeszył w pewnym momencie złapał się tych przewodów , podczas skoku z jednego wagonu na drugi ... Szczęście w nieszczęściu ,że złapał się tylko jedną i ręką i miał również szczęscie ,że sokiści , czy ktoś tam zobaczył tą akcję i od razu odłączył prąd . Niestety , w czasie upadku Hipek centralnie przywalił głową w szynę 8- . Oczywiście szybko została wezwana karetka i tak dalej . Ręki nie trzeba mu bylo amputować ,ale niezłe blizny oparzeniowe ma i mieć będzie :/ . Miał również operację głowy . Wiem tylko ,że nie ma kawałka czaszki , a zamiast niej ma metalową płytkę . Oprócz tego blizna na głowie do końca życia .

Szczerze mówiąc i tak dosyć dobrze wyszedł z takiego wypadku ... od tamtej pory Hipek zwany był również ... Prądojadem .

Beny
04-07-2003, 15:24
A z moją było tak:
W liceum wszyscy z paczki mieli już ksywki (był Rumun - bo kiedyś na imprze zachaczył koszula o klamkę, rozdarł ją i chodzi przez 3 dni jak ten... Rumun; był Nurek - bo czesto grzebał w śmieciach, jak wrzucaliśmy mu piórnik do kosza na śmiecie; był Baca - bo miał takie kręcone loczki, jak... owce na hali, był Foka - bo miał śmieszną minkę i wydawał dżwięki jak foki, coś jak ęęęęę... ęęęęę..... ęęęę), a do mnie wszyscy mówili po imieniu (Michał 8). Pewnego razu w sali od geografi na ścianie nad moją ławką kolesie wypatrzyli napis "Benny tu był", skojarzyli to z Bennym Kuleczką z Kota Tip-Topa :rotfl: (a że tu i ówdzie po "kuleczkowemu" jestem zaokrąglony - ach ta :* nadwaga :fu: ), to tak zaczeli na mnie wołać i zostało. Z TYM, ŻE PISANE PRZEZ JEDNO "N"!!!

Na koniec muszę napisać, że ksywki przertwały do dzisiaj, mimo że liceum skończyliśmy w '96 r.

Aureliusz
04-07-2003, 21:06
"Zdzisiek z chłopakami mieli wolny wieczór.
Chcieli trochę się zabawić i wypić co nieco.
Poszli do agencji, a tam pięć panienek.
Kładziesz do stolika stówke i robisz numerek.
Po tygodniu już biegali wszyscy do przychodni.
Bo kaktusy im wyrosły pod rozporkiem spodni."
Znacie to? To kawałek piosenki BigCyca. Ale podobna historia zdarzyła sie mojemu znajomemu Michałowi. Poszedł do burdelu z kolegami, a potem miał jakieś problemy ze swoimi klejnotami. Od tego czasou miał ksywkę Guma lub bardziej chamską Kondon, bo wszyscy się śmieli że nie umiał sobie dobrze gumy założyć. :rotfl: :buhaha: :rotfl: :buhaha: