PDA

Zobacz pełną wersję : NBA Draft



Harcerz
27-06-2003, 04:38
Maciej Lampe zostal wybrany z nr 30 przez NY Knicks.

Powodzenia Maciek!!
Mysle ze trafil bardzo dobrze i bedzie mial szanse pograc , nie tak jak Trybanski .

Ewelina
27-06-2003, 08:36
wow, tylko w Minnesocie byloby mu lepiej :) :) :)

Q_(L)
27-06-2003, 09:48
http://www.sports.pl/index.phtml?show=1&s=58&ns=23486


Maciej Lampe przyszedł wczoraj na spotkanie z dziennikarzami w hotelu Westin w Nowym Jorku spóźniony 10 minut i z... mocno podbitym, lewym okiem.
- To efekt starcia z jednym z rywali podczas pokazowego treningu w Miami. Facet potraktował mnie ostro łokciem w walce o piłkę i musiałem zejść z parkietu. Na początku ludzie przestraszyli się, czy nie stało się mi coś poważnego z okiem. Zawieziono mnie na badania do miejscowego szpitala. Na szczęście okazało się, że to tylko stłuczenie - powiedział 18-letni koszykarz, który dziś zostanie pierwszym Polakiem, wybranym w drafcie ligi NBA.
Lampe cierpliwie odpowiadał na pytania kilkudziesięciu dziennikarzy z całego świata, zaskakując wszystkich bez wyjątku znakomitą znajomością języka angielskiego. Można spokojnie zaryzykować stwierdzenie, że lepiej mówi po angielsku, niż po polsku.
- Gdzie on się tego nauczył? - pytał zdziwiony dziennikarz francuskiego "Le Monde", Pascal Giberne. - W Szwecji, gdzie mieszkam od piątego roku życia - odpowiedziałem zgodnie z prawdą. Lampe na konferencji wypadł rewelacyjnie, na poszczególne pytania odpowiadając wyczerpująco i ciekawie bez jąkania się. Później oczywiście zgodził się na rozmowę z nami.
- Czy już wie pan, do jakiego klubu NBA trafi w drafcie?
- Jeszcze nie wiem, ciągle w grę wchodzi kilka klubów - Miami Heat, Chicago Bulls, Milwaukee Bucks i kilka innych...
- Większość fachowców uważa jednak, że trafi pan do Miami. Jak ocenia pan swój pobyt na sesji treningowej w tym klubie?
- W Miami byłem dwa razy i za każdym razem miałem pecha. Najpierw musiałem przerwać trening z powodu bólu pleców, a później wydarzyła się ta historia z podbitym okiem. Poza tym pobyt w Miami wspominam bardzo miło. Uciąłem sobie dłuższą pogawędkę z Patem Rileyem, nie tylko o koszykówce.
- Był pan również w Memphis. Później w miejscowym lokalnym dzienniku napisano, że zaimponował pan dużym poczuciem humoru. Co takiego pan zrobił?
- No cóż, widocznie miałem... dobry humor i tak to odebrali. W Memphis ludzie przyjęli mnie bardzo ciepło, więc czułem się tam znakomicie.
- Czy zna pan koszykarza miejscowych Grizzlies, Cezarego Trybańskiego?
- Niestety, nigdy nie miałem okazji go poznać, ani nawet porozmawiać.
- Które miasta zrobiły na panu największe wrażenie? Gdzie chciałby pan zamieszkać na dłużej?
- Bardzo podobało mi się w Seattle. To fajne, spokojne miasto. Ciekawym miejscem jest również Nowy Jork, generalnie jednak miejsce zamieszkania nie ma dla mnie dużego znaczenia. Wszędzie sobie poradzę.
- Jak znalazł pan swojego agenta, Keitha Kretiera?
- Do tej pory nie miałem żadnego agenta. Wielu menedżerów przyjeżdżało w ciągu ostatniego roku do Madrytu i wyjeżdżało stamtąd z pustymi rękami. Keith ujął mnie swoim zaangażowaniem. Od początku mówił, że jestem dla niego zawodnikiem numer jeden.
- Czy nie będzie problemu z wykupieniem pańskiego kontraktu z Realu Madryt?
- Niestety - problem jest, Real zażądał niebotycznej sumy miliona ośmiuset tysięcy dolarów, na którą absolutnie nie mogę się zgodzić. Tym bardziej, że według przepisów NBA musiałbym zdecydowaną większość tej kwoty wyłożyć z własnej kieszeni.
- Czy pan już przygotowany specjalny garnitur na czwartkową ceremonię draftu w hali Madison Square Garden?
- Tak, to elegancki garnitur zrobiony na zamówienie przez firmę z Los Angeles. Specjalnym dodatkiem są moje inicjały wyszyte na mankietach.
- Ile kosztował?
- Dokładnie nie wiem, ale pewnie wart jest około dwóch tysięcy dolarów.

Życzę powodzenia... fajnie słyszeć, że Polak ma szansę pokazania się w najlepszej koszykarskiej lidze świata...
Mam nadzieję, że powiedzie mu się duuuuużo lepiej niz Trybańskiemu...

Q_(L)
27-06-2003, 10:01
http://www1.gazeta.pl/sport/1,35335,1547788.html :look:


Maciej Lampe i Szymon Szewczyk zostali wybrani w drafcie 2003. Lampe zagra w New York Knicks, a Szewczyk - w Milwaukee Bucks.

Nie sprawdziły się przepowiednie, że Maciej Lampe zostanie wybrany w pierwszej dziesiątce draftu. Osiemnastoletni Polak musiał dość długo czekać, aż padnie jego naziwsko. Został wybrany jako trzydziesty (pierwszy w II rundzie). Szewczyk był 35. na liście nowych zawodników NBA.

Zgodnie z przewidywaniami z numerem jeden został wybrany LeBron James, który podpisał kontrakt z Cleveland Cavaliers. Fachowcy już obwołali Jamesa talentem na miarę Mikaela Jordana. Numer jeden draftu rozpoczyna zawodową karierę prosto po szkole średniej.

A więc jest ich dwóch...

Ostry
27-06-2003, 11:18
Życzę im powodzenia,mam nadzieję,że trochę pograją na parkietach NBA.Szewczyka to jeszcze pamiętam jak grał w Szczecinie,tak ze 3-4 lata temu :)

Kawa
27-06-2003, 11:41
Spodziewałem sie,ze Lampego wybiorą w pierwszej rundzie, byc może przestraszyli sie wykupienia kontarktu od Realu :hmm: Jesli w pierwszym sezonie bedzie grał po ok. 10 minut w meczu ma spora szanse na kariere w NBA.
Szczewczyk jest dla mnie postacią anonimowa, nie mam pojecia czego sie po nim spodziewac, ale skoro został wybrany jako 34 to chyba cos umie.

aaadamm
27-06-2003, 11:41
A zastanowiliscie sie dlaczego tak raptem NBA potrzebuje Polakow ??
Nie ludzmy sie ze dwaj nowi polscy koszykarze zrobia od razu kariere - o ile zrobia. Napewno bedzie to cos na styl Trybanskiego - pogra pare minut, i bedzie grzal lawe lub trynuny.

Ale sens jest taki, ze NBA szuka nowych rynkow zbytu. Koszykowka w USA osiagnela juz swoje apogeum. Nie ma Jordana, nie ma kto tego biznesu ciagnac. Dlatego amerykanie szukaja nowych kibicow. A ci nowi mieszkaja za oceanem- w europie. A Polska to 40 milionow obywateli.

Nakreci sie to wszysko medialnie i niedlugo bedziemy mieli NBAmanie, taka jak w polowie lat 90'

Mini
27-06-2003, 12:19
Spodziewałem sie,ze Lampego wybiorą w pierwszej rundzie, byc może przestraszyli sie wykupienia kontarktu od Realu :hmm: Jesli w pierwszym sezonie bedzie grał po ok. 10 minut w meczu ma spora szanse na kariere w NBA.
Szczewczyk jest dla mnie postacią anonimowa, nie mam pojecia czego sie po nim spodziewac, ale skoro został wybrany jako 34 to chyba cos umie.

dwa lata temu Szewczyk w barwach SKK Szczecin grał w ekstraklasie przeciw Legii. Leliśmy ich że aż miło było patrzeć.a teraz...

Q_(L)
27-06-2003, 13:11
:look: http://www1.gazeta.pl/sport/1,35335,1547909.html

New York Times: "Lampe porwał tłum tak jak kiedyś Patrick Ewing". New York Post: "Ten wieczór wystarczył by Maciej Lampe stał się koszykarską legendą, mitem, rodzajem ludowego bohatera".

8-
Słabo zaczyna przygodę z NBA...

Luqas
27-06-2003, 13:55
Życzę im jak najlepiej.Mam nadzieję, że będą grali a to najważniejsze.
Kto wie może któryś z nich wybije się jeszcze wyżej.
Zobaczymy tak czy siak najważniejsze żeby grali.
A co do tego jak przywitali Lampe w Nowym Yorku to byłem w szoku 8-
To się nazywa mocne wejście...dostał szansę teraz musi ją wykorzystać.

Dżon Łejn
27-06-2003, 14:39
Z chęcią nabędę koszulke Knicksów z nazwiskiem Lampe na plecach .

Krzpac
28-06-2003, 01:32
:look: http://www1.gazeta.pl/sport/1,35335,1547909.html

New York Times: "Lampe porwał tłum tak jak kiedyś Patrick Ewing". New York Post: "Ten wieczór wystarczył by Maciej Lampe stał się koszykarską legendą, mitem, rodzajem ludowego bohatera".

8-
Słabo zaczyna przygodę z NBA...


zaden zawodnik w tym oku nie dostał wiekszych braw od kibiców swojej nowej druzyny niż Lampre... począwszy od LeBrona a skonzywszy na zawodniku z 50 numerem...

=====

Lampre prawdopodobnie nie zagra z najblizszym sezonie w NBA, NYK pusci go do Madrytu zeby kontrakt wypełnił...

Raffi
28-06-2003, 22:00
Brzmi ciekawie(za www.gazeta.pl ):

New York Knicks chcą mieć Macieja Lampego jak najszybciej
PAP 28-06-2003, ostatnia aktualizacja 28-06-2003 20:48

Maciej Lampe, wybrany w drafcie NBA przez New York Knicks z nr 30, mimo kontraktu z Realem Madryt ma szanse na grę w najlepszej lidze świata już w sezonie 2003/2004. Nowojorski dziennik "New York Post" podał, że już kilkadziesiąt godzin po drafcie doszło do spotkania władz Realu, Knicks i agenta Lampego.

Generalny menedżer New York Knicks, Scott Layden, powiedział, że chce mieć młodego, utalentowanego Polaka "najszybciej jak to możliwe". Polski koszykarz mówił to samo: "Chcę zostać tutaj - w Nowym Yorku". Przedmiotem rozmów była sprawa dwuletniego kontraktu Lampego z Realem. Hiszpański klub żąda za zerwanie umowy wypłaty 1,8 miliona dolarów.

Właśnie sprawa wykupu kontraktu spowodowała, że Lampe nie został wybrany - tak jak tego oczekiwano - w gronie 13 zawodników pierwszej rundy, a dopiero w drugiej. Młody Polak przyrównywany jest w USA do Niemca Dirka Nowitzkiego (Dallas Mavericks), jednego z najlepszych Europejczyków w NBA. Władze Knicks chcą zmniejszyć kwotę wykupu Lampego z Realu. Polak nie będzie w stanie ze swojego kontraktu z NY (minimalna kwota dla zawodnika wybranego w II rundzie draftu to 400 tysięcy dolarów zgodnie z przepisami NBA) pokryć kwoty należnej Realowi. Szefowie Knicks nie zaproponują Lampemu wysokiego kontraktu, choć mają na zakupy nowych graczy 4,9 miliona dolarów. Jednak chcą przeznaczyć te pieniądze na zatrudnienie tzw. wolnych koszykarzy.

Pomysły szefów Knicks na zmniejszenie kwoty wykupu kontraktu Polaka to między innymi rozegranie w Madrycie meczu pokazowego Knicks - Real oraz zorganizowanie kliniki trenerskiej dla szkoleniowców Realu. Takie metody - z powodzeniem - zastosowały dwa lata temu władze Memphis Grizzlies, gdy pozyskały w drafcie Hiszpana Pau'a Gasola, który miał ważny kontrakt z Barceloną. Zespół Grizzlies zagra z FC Barceloną w Hiszpanii w październiku.

Tomi
28-06-2003, 23:39
Oby stał sie drugim Nowitzkim, to było by coś . Polak w meczu gwiazd :) ...ehhh zobaczymy co z tego wyniknie, czy w ogóle Real go puści. Na pewno ma duże szanse żeby się stać kimś w NBA...

bemowiak
29-06-2003, 22:31
Specjaliści mówili że Lampe będzie w najgorszym razie 13 też tak myślałem a tu niemiła niespodzianka Szewczyka pamiętam jak grał w Polsce,zły nie był.Mam nadzieje że w NBA se pograją ale należy pamiętać że PIERWSZY POLAK W NBA JEST WYCHOWANKIEM LEGII Z BEMOWA (:D z mojego osiedla '8 )

Mrozik
01-07-2003, 11:09
Lampe stracił pięć milionów dolarów! WP 2003-07-01 (08:01)

Mówi się, że nie dwuletnia jeszcze umowa Macieja Lampego z Realem Madryt, za zerwanie której hiszpański klub żąda prawie dwóch milionów dolarów, była przyczyną pominięcia Polaka w pierwszej rundzie draftu. Prawda jest inna i może kosztować Polaka miliony dolarów! Wszystko przez błąd menedżera!
Mówi się, że nie dwuletnia jeszcze umowa z Realem Madryt, za zerwanie której hiszpański klub żąda prawie dwóch milionów dolarów, była przyczyną pominięcia Polaka w pierwszej rundzie draftu.

Okazję do ściągnięcia Polaka wykorzystali Knicks. Stało się to poniekąd dlatego, że europejski poszukiwacz talentów do nowojorskiego zespołu, Kevin Wilson, mieszka w Hiszpanii. Dzięki temu miał okazję oglądać Lampego dużo częściej niż szpiedzy z innych drużyn NBA. Wilson przyznaje, że podpatrywał Polaka aż 15 razy w ciągu ostatnich dwóch sezonów. Poza tym otrzymał zapewnienie od madryckich lekarzy, że Maciek urośnie jeszcze około 3 centymetrów.

Wilson nie mógł uwierzyć własnym oczom, gdy w drafcie Polak spadał niżej i niżej.

- Komplikacje z kontraktem Polaka to tylko wymówka, którą zespoły NBA wykorzystały, aby ukryć własną nieudolność - uważa jeden z przeprowadzających draft. - Komplikacje z kontraktem zawsze da się wyprostować na drodze negocjacji.

W dniu draftu NBA wysłała e-mail, który ponoć wystraszył drużyny. Czytamy w nim: "Ostatnio poinformowaliśmy zespoły o otrzymaniu od FIBA (Międzynarodowa Federacja Koszykówki) zwolnienia (Lampego z kontraktu). Ten list był błędny".

Działacze Knicks uważają, że największym powodem, że Lampe nie został wybrany w pierwszej rundzie draftu, był błąd jego menedżera. Nie pozwolił on, aby kluby NBA miały możliwość przyjrzenia się Polakowi bliżej. Większość z nich oglądała go tylko w pojedynczych meczach.

- Knicks mieli wielkie szczęście, że wybrali Lampego - uważa jeden z działaczy NBA.

Keith Kreiter, agent Lampego, tłumaczył: - Ci, którzy przeoczyli Lampego, popełnili błąd. Maciek ma największy potencjał wśród wszystkich uczestników draftu, nie licząc czołowej trójki.

Co dla Lampego oznacza fakt, że został wybrany tak późno? Przede wszystkim stracił mnóstwo pieniędzy. Gdyby został wybrany z numerem piątym, to miałby zapewnioną trzyletnią umowę na sumę trochę ponad 7 mln dolarów. I są to pieniądze gwarantowane. Wybór na końcu pierwszej rundy, z numerem 29, to spadek w zarobkach o prawie pięć mln dolarów.

Według przepisów NBA, Knicks mogą zapłacić Lampemu tylko 400 tysięcy dolarów rocznie. Za trzy lata to w sumie "zaledwie" 1,2 mln dolarów. Nie wystarczyłoby mu na wykupienie się z Realu.

Błąd Kreitera polega też na tym, że widząc, co się dzieje, nie wycofał Lampego z draftu. Przewiduje się, że za rok Polak miałby duże szanse na wybór w czołowej trójce. I na dużo większe pieniądze.

:rotfl:

Krzpac
01-07-2003, 20:06
:rotfl:


do czego się ta ikonka odwołuje ? co Cię smieszy w powyższym tekscie ?

Krzpac
01-07-2003, 21:14
jakby ktoś chciał to tu znajdzie filmik prezentujacy kilka akcji Lebrona ---> www.krzpac.end.pl (na samej górze)

Q_(L)
09-07-2003, 12:00
Maciej Lampe może grać w letniej NBA

Real Madryt zgodził się na udział Macieja Lampego w przedsezonowym obozie New York Knicks. Polski koszykarz będzie mógł również wystąpić w letnich ligach w Bostonie i Salt Lake City.

Real zgodził się na występy Polaka pod warunkiem, że polski zawodnik sam ubezpieczy się na wypadek kontuzji.

Zwolnienia Lampego to gest dobrej woli ze strony Realu w negocjacjach z Knicks. Polski zawodnik ma bowiem wieloletni kontrakt z hiszpańskim klubem. Hiszpanie domagają się za rozwiązanie umowy 1,8 mln euro (ok. 2 mln dolarów). Według ostatnich informacji nowojorskich dzienników być może Real zgodzi się rozłożyć tę sumę na wieloletni raty. Dzięki temu Lampe mógłby grać w Knicks już w najbliższym sezonie.

Dla polskich kibiców szczególnie interesujący będzie pierwszy występ Lampego w letniej lidze w Bostonie. 14 lipca w Bostonie w pierwszym meczu Knicks zagrają z Milwaukee Bucks, gdzie występuje Szymon Szewczyk. Po raz pierwszy w historii w jednym meczu drużyn NBA zagraliby dwaj Polacy.

Szewczyk już rozpoczął występy w letniej lidze. We wtorkowym meczu Bucks z Miami Heat (61:72) grał przez 19 minut i rzucił 4 punkty.