PDA

Zobacz pełną wersję : Wakacyjne Driny



MaxyM
26-06-2003, 14:04
Pora na tai temat :D .

Niech każdy wpisuje tu sprawdzone, dobre driny, ktore na upaly sa wysmienite, miod - malinka...

Mnie ostatnio jara prostota, acz orzezwiajaca i wysmienita...

Kupujesz np. Wyborową :D , wkladasz do zamrazaliki, kupujesz tez sok pomaranczowy i go wkladasz wyzej, czyli do lodowki, aha idziesz do warzywnika i kupujesz sobie cytryny/e, a do tego wszystkiego musisz sobie zrobic lod w kostkach albo innych wzorkach, byle nie labedz imprezowy.

Jak woda szronem zajdzie, sok sie schlodzi a lod zrobi, idziesz po szeroka szklanke...

Wlewasz wode, no nie cala - dawka wedlug uznania, najlepiej 50.. , uzupelniasz szklanke sokiem pomaranczowym, wkrajasz z 3 plasterki cytryny, ktore lyzeczka katujesz by troche soku puscily i do tego kociolka wrzucasz lod, po wymieszaniu - Niebo pomarnczowe w gebie :D .

Wiec tak:

-Wóda (50)
-Sok Pomarańczowy
-3-4 Plasterki Cytryny
-Lód

Zamieszać i trzaskać... elegancko wchodzi, a zdradliwe bydle jak cholera.

Kiju
26-06-2003, 14:28
Wakacyjny drin?

Spirytus zmieszany z wodą z jeziora(jak nabiera sie wody po pijaku to jest tez troche piasku)....bełtamy to i za minute pijemy.
Efekt jest niepowtarzalny,kiedy preparat dochodzi do żołądka czujem jakby z bebechów miał wyskoczyc Obcy... 8-

Kumpel opowiadał mie ze jak siedział w puszce to na swieta zrobił sobie drinka,oto skład:do kubka wlewamy zawartosc jedenej 100 ml butelki perfum adidasa,do tego dolewamy szklanke mocnej herbaty(czaju) i wyciskamy jedna cytryne...podobno niezle taki drink ryje banie.
Sam nie piłem więc nie wiem.

Ogólni to nie pije drinków,hcoc gin z białym Martini i cytryna jest bardzo cacy...tylko komu by sie chciało to robic...hehe...

_Bart
26-06-2003, 14:36
Moj ulubiony drin niezaleznie od pory roku to:

Kupujesz od zaufanego człowieka 0,5 g ziółek leczniczych
Nastepnie idziesz do sklepu i kupujesz pivo.
Pozniej w najblizszym kiosku zaopatrujesz sie w przyrzad potocznie nazywany fifką (nie mylic z grą dodawana do jakiegos magazynu) i zapalniczke.
Gdy juz masz wszystkie składniki drina udajesz sie w ustronne miejsce (tak zeby nie mogli Cie zobaczyc ludziki przypominajace postacie z techno imprezki ubrane w odblaskowe ciuszki). Najlepszym miejscem jest mało uczeszczana alejka w parku (koniecznie musi znajdowac sie na niej ławka)lub czyjs kwadrat.
Zioło lecznicze nabijasz wtedy do tej fifki (powinno starczyc na 5 nabic jesli masz mniej to kupiłes to od mało zaufanej osoby nie wartej polecenia znajomym, badz tez kupiłes lopke heleniarska z duzym cybuchem)
Fifke wkładasz do ust cienszą stroną, poczym do dziurki w która nabiłes zioła przykładasz zapaloną zapalniczke (musi być taki żółty płomien). Wtedy trzymajac tube w ustach robisz porzadny wdech (tak jak na WF w podstawówce) i podajesz sprzet do ziomka siedzacego obok. On czynnosc powtarza i tak do oporu az juz nie bedzie dym leciał.
Wtedy otwierasz pivo (otwieraczem zebami itp.) i wlewasz w sibie troche złocistego napoju. (pivo powinno byc schłodzone do temperaturyu okolo 5-10 stopni)
Teraz czynosci opisane powyrzej powtarzasz az do masz dosc.
Polecam tez wlaczyc sobie jakas wkrecajaca muze (techiawka trancik itp) lub zajebiscie smieszny film (tylko nie przesadzac z ta zabawnoscia bo mozecie nie wytrzymac).
Jesli nic nie właczycie to i tak bedziecie gadac jak nakreceni przez najblizsze pare godzin i nie odganiajcie od siebie zadnych mysli (a jest ich masa na minute) i mowicie o wszystkim o czym myslicie (pomijamy jakies zberezne mysli).
Po kilku godzinach stajesz sie zmeczony i to juz najwyzszy czas zeby pojsc spac.
Nastepnego dnia czynnosc mozna powtórzyć.


ps. Aha byłbym zapomniał nie zapomnijcie zrobic pozniej wydechu bo moze sie to skonczyc smiercia lub kalectwem.

A wiec co jest nam potrzebne:
0,5 g ziła leczniczego to koszt 15 zł (za 20 nie kupujcie bo chca na Was zarobic)
fifka - 50 gr
pivo - 2,5 od butelki (cena wacha sie o 1,2 zł do załozmy 5 zł, nie kupujcie piva za 10 bo i tak smaku wtedy sie nie czuje)
zapalniczka 50 gr.




Drink no2 to wódka i sok wielowoocowy.
Wodke wkladasz do zamrazary sok tez. Po 30 minutach sok wkladasz do lodowki a wodke jeszcze zostawiasz w zamrazarce. Po naasrtepnych 15 minutach do przygotowanych wczesniej szklanek i kieliszkow rozlewasz sok i wodke. Najlepsze proporcej to kieliszek wodki popity łykiem soku.


Bawcie sie dobrze.

Luk@s
26-06-2003, 14:37
Wakacyjny drin?

Spirytus zmieszany z wodą z jeziora(jak nabiera sie wody po pijaku to jest tez troche piasku)....bełtamy to i za minute pijemy.
Efekt jest niepowtarzalny,kiedy preparat dochodzi do żołądka czujem jakby z bebechów miał wyskoczyc Obcy... 8-



Dokladnie, nie ma jak spirytusik, tylko akurat niekoniecznei z woda z jeziora z piaskiem, ale tak z normalna mineralna, za 14zeta sie ma litra 50% i wchodzi elegancka, jak sie dobrze zrobi to duzo lepiej niz wodzia....
a co do drinow wakacyjnych, to jakie wakacje? kuzwa ja mam jeszcze tydzien sesji i zanosi sie ze z 5 examow jeszcze bedzie... takze nic o wakacjach....

*PRZEMO*
26-06-2003, 14:38
Drinki , drinki powiadacie.. ;) hmm..
ja to lubie piwko w kazdej postaci (z puszki z butelki, z kija, ostatecznie moze byc z wiadra ;) )
mam taki jeden drink ktory jest calkiem dobry (sper orzezwia)
wlewamy cole do wysokiej szklanki (nalepsza taka od soku),
dolewamy vodke wedle uznania.. ;) 8) byle nie zaduzo zeby nie psula smaku ;)
dolewamy na koncy syrop mietowy! :mniam:
i lod oczywiscie na koniec najlepiej skruszony mozna wrzucic jeszcze cytrynke pycha polecam goraco na gorace dni.. orzezwienie 100%

kolejny drin to jest taki sobie, bardziej dla konesrerow..
lod w kostkach, likier CZEKOLADowy! likier mietowy, Bron panie boze nie dodawac cytryby!!!! bo sie zwarzy!
drin good slodki taki dbry prz kominku

ja polecam KROLEWSKIE, CARLSBERG, BUDWISER, ZYWIEC,TYSKIE ;) ;) ;) najlepiej zimne w wysokiej szklance.. :+:

_Bart
26-06-2003, 14:42
kolejny drin to jest taki sobie, bardziej dla konesrerow..
lod w kostkach, likier CZEKOLADowy! likier mietowy, Bron panie boze nie dodawac cytryby!!!! bo sie zwarzy!
drin good slodki taki dbry prz kominku



Człowieku lato upał a ty chcesz jeszcze w kominku palić :rotfl: masakrator

ange(L)
26-06-2003, 14:49
najczesciej stosowany przeze mnie drink to drink nr 1 opisany przez Barta

:ganja: + :piwo4: + :pic: = :lol: :bauns:

Przemek
26-06-2003, 15:01
To ja wam zapodam przepis na drin, po ktorym od razu sie wymiotuje (to jest tak na wszelki wypadek jak ktos np. bardzo nie chce miec kaca nastepnego dnia).
Wystarczy wziasc Tequile (tzn. napoj z kaktusa) i zmieszac z mlekiem. Jak to wypijesz to beltasz od razu. Ja sam tego nie pilem, ale widzialem co sie stalo z moim kumplem po sporzyciu czegos takiego. A co do innych drinkoof to polecam wam skombinowac z kads karty do gry z vodka Wyborowa, bo tam bylo od groma przepisow na rozne fanie napoje. Niestety skladu nie pamietam, ale moge przytoczyc niektore nazwy :P : Sex on the beath, Wake up, Russian milk.
Z podanych wyrzej kart to pamientam ze byl drink zlozony z vodki, soku pomaranczowego i soli, ale to raczej nie jest na upalne dni :/.
Osobiscie polecam po prostu zmrozona voodke ze zmrozonym soczkiem i tyle :).

Nazgul
26-06-2003, 15:07
A ja po prostu dobre, zimne piwko. I nie ma nic lepszego. Ale nie za dużo - jak wiadomo alkohol i potencja się nie lubią :)

Adams_
26-06-2003, 15:11
Nie lubie drinkow. Nie pilem i nie bede pil. Albo piwo albo gorzała.
Na gorac dobry jest zestaw Martini bianco + lod + cytryna ale pijam to raz na pare lat :D

_Bart
26-06-2003, 15:12
Nie lubie drinkow. Nie pilem i nie bede pil. Albo piwo albo gorzała.
Na gorac dobry jest zestaw Martini bianco + lod + cytryna ale pijam to raz na pare lat :D

Fakt faktem Martini tez jest zajebiste ale to ekskluzywny drink bo kurde buteleczka tego wina to 30 :(

Nazgul
26-06-2003, 15:17
O przypomniał mi się jeden drink - ale damski, niemniej dobry. BMW się nazywa - od składników. Robi się go prosto: 25g Baleys-a, 25g Malibu i 25g wódki. Wiórki kokosowe na wierzch, pożna posypać to odrobiną cynamonu. Słodziutkie.

Mazi
26-06-2003, 15:42
Ja dwie propozycje na takie malutkie , pospolite ,proste ale jakże dobre "drinki" :
1. U-bot - do kufla piwa wrzucarz kieliszek wódki , POLECAM
2.gin z tonikiem - bierzesz tą długą szklankę , wlewasz do niego ginu ( tak delikatnie poniżej 1/3 szklanki ) , wlewasz tonik , wrzucasz 2 plasterki cytryny no i lód do tego . Również POLECAM :)

Szuwar
26-06-2003, 15:50
Moj ulubiony drin niezaleznie od pory roku to:

Kupujesz od zaufanego człowieka 0,5 g ziółek leczniczych
Nastepnie idziesz do sklepu i kupujesz pivo.
Pozniej w najblizszym kiosku zaopatrujesz sie w przyrzad potocznie nazywany fifką (nie mylic z grą dodawana do jakiegos magazynu) i zapalniczke.
Gdy juz masz wszystkie składniki drina udajesz sie w ustronne miejsce (tak zeby nie mogli Cie zobaczyc ludziki przypominajace postacie z techno imprezki ubrane w odblaskowe ciuszki). Najlepszym miejscem jest mało uczeszczana alejka w parku (koniecznie musi znajdowac sie na niej ławka)lub czyjs kwadrat.
Zioło lecznicze nabijasz wtedy do tej fifki (powinno starczyc na 5 nabic jesli masz mniej to kupiłes to od mało zaufanej osoby nie wartej polecenia znajomym, badz tez kupiłes lopke heleniarska z duzym cybuchem)
Fifke wkładasz do ust cienszą stroną, poczym do dziurki w która nabiłes zioła przykładasz zapaloną zapalniczke (musi być taki żółty płomien). Wtedy trzymajac tube w ustach robisz porzadny wdech (tak jak na WF w podstawówce) i podajesz sprzet do ziomka siedzacego obok. On czynnosc powtarza i tak do oporu az juz nie bedzie dym leciał.
Wtedy otwierasz pivo (otwieraczem zebami itp.) i wlewasz w sibie troche złocistego napoju. (pivo powinno byc schłodzone do temperaturyu okolo 5-10 stopni)
Teraz czynosci opisane powyrzej powtarzasz az do masz dosc.
Polecam tez wlaczyc sobie jakas wkrecajaca muze (techiawka trancik itp) lub zajebiscie smieszny film (tylko nie przesadzac z ta zabawnoscia bo mozecie nie wytrzymac).
Jesli nic nie właczycie to i tak bedziecie gadac jak nakreceni przez najblizsze pare godzin i nie odganiajcie od siebie zadnych mysli (a jest ich masa na minute) i mowicie o wszystkim o czym myslicie (pomijamy jakies zberezne mysli).
Po kilku godzinach stajesz sie zmeczony i to juz najwyzszy czas zeby pojsc spac.
Nastepnego dnia czynnosc mozna powtórzyć.


ps. Aha byłbym zapomniał nie zapomnijcie zrobic pozniej wydechu bo moze sie to skonczyc smiercia lub kalectwem.

A wiec co jest nam potrzebne:
0,5 g ziła leczniczego to koszt 15 zł (za 20 nie kupujcie bo chca na Was zarobic)
fifka - 50 gr
pivo - 2,5 od butelki (cena wacha sie o 1,2 zł do załozmy 5 zł, nie kupujcie piva za 10 bo i tak smaku wtedy sie nie czuje)
zapalniczka 50 gr.




Drink no2 to wódka i sok wielowoocowy.
Wodke wkladasz do zamrazary sok tez. Po 30 minutach sok wkladasz do lodowki a wodke jeszcze zostawiasz w zamrazarce. Po naasrtepnych 15 minutach do przygotowanych wczesniej szklanek i kieliszkow rozlewasz sok i wodke. Najlepsze proporcej to kieliszek wodki popity łykiem soku.


Bawcie sie dobrze.

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :+: :+: :+: :+: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:


A ja polecam z drinow (takich juz burzujskich, damskich i w ogole obciachowych, bo przeciez tylko czysta i browary winno sie pic) Bacardi z Red Bullem (ew. inny bialy rum z XL'em). 1/3 rumu na 2/3 Red Bulla. Oczywiscie wszystko to zimne i do tego lod. Po prostu super. Pic mozna w nieskonczonych ilosciach. Rumik wtedy polaczony z RB fajnie klepie jednoczesnie wprowadzajac pijacego w stan fajnej nadpobudliwosci.

Ale ogolnie - pic cokolwiek... aby sponiewieralo!

Unico
26-06-2003, 15:59
zimna, krystaliczna, źródlana... woda :D

Kiju
26-06-2003, 16:00
1. U-bot - do kufla piwa wrzucarz kieliszek wódki , POLECAM
:)

Ja to znam pod nazwą nurek 8- .i nie polecam,to podstepny drink,raz sie nim tak naciosałem(nie wiedząc kiedy) ze aż mi gil z nosa wyszedł 8o

_Bart
26-06-2003, 16:05
1. U-bot - do kufla piwa wrzucarz kieliszek wódki , POLECAM
:)

Ja to znam pod nazwą nurek 8- .i nie polecam,to podstepny drink,raz sie nim tak naciosałem(nie wiedząc kiedy) ze aż mi gil z nosa wyszedł 8o

Ja po tym umierałem cały nastepny dzien (tzn po kilku takich drinach) bo nie chcieli mnie wpuscic na 18 do GAMa (nie polecam tego pubu) z własna vódka wiec trzeba było ekonomicznie. Ale miło tego wieczoru nie wspominam.

Q_(L)
26-06-2003, 16:06
Prostota RULEZ...

0,5 litra Gin + 1,5 litra tonic + pokrojona w plasterki cytryna (albo dwie) + kinka(naście) kostek lodu... wszystko wlać lub wrzucić do dużego dzbanka, albo małego wiaderka... zamieszać "chochlą"... postawić momiędzy osobami, które mają zamiar uczestniczyć w degustacjii...

p.s. Najlepiej jak ierwsze dwa składniki są dobrze schłodzone

:pijok:

Mazi
26-06-2003, 16:11
1. U-bot - do kufla piwa wrzucarz kieliszek wódki , POLECAM
:)

Ja to znam pod nazwą nurek 8- .i nie polecam,to podstepny drink,raz sie nim tak naciosałem(nie wiedząc kiedy) ze aż mi gil z nosa wyszedł 8o

Ja po tym umierałem cały nastepny dzien (tzn po kilku takich drinach) bo nie chcieli mnie wpuscic na 18 do GAMa (nie polecam tego pubu) z własna vódka wiec trzeba było ekonomicznie. Ale miło tego wieczoru nie wspominam.


hehehe , ja jednego wieczoru wypiłem 2 takie uboty ,jednak całe szczęscie obyło się bez przykrych konsekwencji :oho: ;) ,ale humor taki mialem :rotfl:

Kiju
26-06-2003, 16:14
Kiedys przed wyjazdem na Mazury,zaczelismy u kumpla pic juz dzien wczesniej.
Do sporego gara wlalismy 1,5 litra spirytusu,do tego dolalismy 2 litry tonicu Kinleya i wycisnelismy do srodka kilogram cytryn i o ile dobrze pamietam 3 pomarancze....jako ze nie mielismy butelek aby to przelac,gar postawilismy na stole i zawartosc do kiliszków(były spore) polewalismy łyżką wazową 8-

Łysolek
26-06-2003, 16:37
A ja po prostu dobre, zimne piwko. I nie ma nic lepszego. Ale nie za dużo - jak wiadomo alkohol i potencja się nie lubią :)
Święte słowa :+: Nic nie ma lepszego na wakacje jak zimniusi browarek , np. Tyskie , Zywiec lub Królewskie !!!!
ale oczywiscie musi być go w nadmiarze , zeby dobrze się bawić :D:D:D

Szuwar
26-06-2003, 16:46
nie chcieli mnie wpuscic na 18 do GAMa

Ciebie tez tam nie chcieli wpuscic na 18?
Ja pamietam jak swego czasu na schodkach pod GAMem (od strony Rembielinskiej) robilismy tam litra z kumplem + browary z Biedronki. Tak zeby sie "zaprawic" przed pojsciem na impreze. Po rzuceniu kilku beltow pod samym klubem (podobno na oczach ochrony) i kilku wywrotkach, ze spiewem na ustach dotarlismy po schodach prawie na sama gore. Dopiero na gorze taki lysy schab powiedzial, ze nie wchodzimy. Byla mala awanturka ("Cooo? My nie wchodzimy? Przeciez jestesmy trzezwi i mamy zaproszenia!!!") znalazlem sie na trawniku przed GAMem i tam slodko usnalem (choc nie na dlugo - obudzil mnie kop w nery od kumpla i tekst - "Szuwar, nie spij. Jedziemy do mnie po browary!").
Ale ogolnie jak pozniej bylem kilka razy w GAMie to bylo calkiem spoczko. Taki klub typowo na melanz.

_Bart
26-06-2003, 17:03
nie chcieli mnie wpuscic na 18 do GAMa

Ciebie tez tam nie chcieli wpuscic na 18?
Ja pamietam jak swego czasu na schodkach pod GAMem (od strony Rembielinskiej) robilismy tam litra z kumplem + browary z Biedronki. Tak zeby sie "zaprawic" przed pojsciem na impreze. Po rzuceniu kilku beltow pod samym klubem (podobno na oczach ochrony) i kilku wywrotkach, ze spiewem na ustach dotarlismy po schodach prawie na sama gore. Dopiero na gorze taki lysy schab powiedzial, ze nie wchodzimy. Byla mala awanturka ("Cooo? My nie wchodzimy? Przeciez jestesmy trzezwi i mamy zaproszenia!!!") znalazlem sie na trawniku przed GAMem i tam slodko usnalem (choc nie na dlugo - obudzil mnie kop w nery od kumpla i tekst - "Szuwar, nie spij. Jedziemy do mnie po browary!").
Ale ogolnie jak pozniej bylem kilka razy w GAMie to bylo calkiem spoczko. Taki klub typowo na melanz.

Klubik typowo melanzowy tylko kurva selekcja jakbym miał sie tam z prezydentem spotkać.
Byl czas ze bawiły sie tam K...ki i spółka i wtedy było spoko ale teraz ponoc znow jest chujnia. (obenie preferuje park :D)

*PRZEMO*
26-06-2003, 17:04
nie chcieli mnie wpuscic na 18 do GAMa

ja tez pamietam jak na 18 bylem w Gamie to robilismy sobie rowniez uboty.. :P ale ten lysy ochroniaz nic nie widzial...
bylo kiepawo chcieli nas najebac bo kumpel mial kose ze soba no i byl dym z tego powodu ale jaksieuspokoilo to juz luzik byl ten lysy kolo kibel mi otwieral taki dla ochroniarzy i co chwila sie mnie pytal czy juz zwrocilem ta vodke co na schodkach obejebalism:P ;) 8) (schodki rowniez od strony rembelinskiej ;) )

_Bart
27-06-2003, 11:35
ludzie co wy nie pijecie ??? opowiadajcie co jest najelpsze bo chory siedze w domu to se chociaz powyobrazam :D

kolejny drin który mi sie przypomniał to jest moj ulubiony masakrator z przed dwóch lat

składniki sa takie

wino vermuth i woda mineralna gazowana i kubeczki plastikowe (na serio najelpiej z tego smakuje)

Sposób przyzadzenia tez prosty

do kubeczka wlewamy poł na pół wina i wody i tak z 1 litra wina mamy 2 litry masakratora.

Nie wiem czy mam słaby łeb czy co ale po takiej porcji (czyli te 2 litry na osobe) byłem dobrze najebany a po 3 litrach juz nie wiedziałem co sie dzieje.

Kawa
27-06-2003, 11:53
Nie lubie drinkow. Nie pilem i nie bede pil. Albo piwo albo gorzała.
Na gorac dobry jest zestaw Martini bianco + lod + cytryna ale pijam to raz na pare lat :D

Fakt faktem Martini tez jest zajebiste ale to ekskluzywny drink bo kurde buteleczka tego wina to 30 :(
Jest na to sposób. Ciociosan czy inne podróbki. Wychodzi o wiele taniej '8

_Bart
27-06-2003, 12:28
Nie lubie drinkow. Nie pilem i nie bede pil. Albo piwo albo gorzała.
Na gorac dobry jest zestaw Martini bianco + lod + cytryna ale pijam to raz na pare lat :D

Fakt faktem Martini tez jest zajebiste ale to ekskluzywny drink bo kurde buteleczka tego wina to 30 :(
Jest na to sposób. Ciociosan czy inne podróbki. Wychodzi o wiele taniej '8

Ale to juz niestety nie to samo jest :(

Szuwar
27-06-2003, 14:07
Dobra... Tera patent mamy mojej koleznki (pozdro Iza!):

Spirytus z tonikiem

Bierzemy kupujemy spiryt. Tak ze 2 literki. No i 2l butle toniku (dobry jest ten z Biedronki). Tonik KONIECZNIE rozgazowujemy (potrzasajac butelka i otwierajac ja delikatnie pare razy, po czym zostawiamy odkrecona butle na nocke, ew. przelewamy tonik do jakiegos garnuszka).
Jak sie juz nam tonik wygazuje to mieszamy ze spirytem (wychodzi 50/50). KONIECZNIE dobrze mieszamy. Przelewamy do butelek, odstawiamy na kolejna nocke zeby sie przegryzlo i wuala!
Pic schlodzone, polecam popijanie jakims dobrym soczkiem, choc samo tez jest smaczne, mimo ze troche pali w japie. Aha - jak sie schlodzi to przed otwarciem butelki potrzasnac, bo inaczej spiryt sie oddzieli i splynie na dol i na poczatku bedziecie pic sam tonik a pozniej... brr...

Beny
27-06-2003, 14:26
Widzę, że niektórzy Forumowicze '8 nieżle zapodają napoje wysokooktanowe :+: :+: :+: Za to u mnie jest tak, że nie pije od imprezy postudniówkowej w '96: cztery dni u kolesia na działce, zawsze miałem tzw. twardą głowę, ale jak się obudziłem w zawartość kiełbasek z nocnego ogniska :rotfl: to przestałem pić... No a teraz od czasu do czasu jakieś dobre winko, bo w końcu: "kto nie pije, ten donosi" ;)

A wracając do tematu to polecałbym czerwone albo białe półwytrawne winko, np. Kadarkę, no i nieśmiertelną Sophia'ę - nie są drogie, a pod dobre mięsko smakują... Oczywiście tylko dla tych ze słabszymi głowami '8

_Bart
27-06-2003, 14:29
Dobra... Tera patent mamy mojej koleznki (pozdro Iza!):



Iza '8

Szuwar
27-06-2003, 14:31
Dobra... Tera patent mamy mojej koleznki (pozdro Iza!):



Iza '8

Tak - TA Iza :>

Q_(L)
27-06-2003, 14:32
A wracając do tematu to polecałbym czerwone albo białe półwytrawne winko, np. Kadarkę, no i nieśmiertelną Sophia'ę - nie są drogie, a pod dobre mięsko smakują... Oczywiście tylko dla tych ze słabszymi głowami '8

Jeżeli chodzi o winka (te nie za drogie) to polecam pólsłodkie wino reńskie - Liebfraumilch (czy jak to się tam pisze)
Jak ktoś nie lubi pólsłodkiego, to mają jeszcze słodkie i wytrawne '8

p.s. Beny_77 - wiatamy na forum 8)

Beny
27-06-2003, 14:40
A wracając do tematu to polecałbym czerwone albo białe półwytrawne winko, np. Kadarkę, no i nieśmiertelną Sophia'ę - nie są drogie, a pod dobre mięsko smakują... Oczywiście tylko dla tych ze słabszymi głowami '8

Jeżeli chodzi o winka (te nie za drogie) to polecam pólsłodkie wino reńskie - Liebfraumilch (czy jak to się tam pisze)
Jak ktoś nie lubi pólsłodkiego, to mają jeszcze słodkie i wytrawne '8

p.s. Beny_77 - wiatamy na forum 8)


Faktycznie to Liebcośtam też jest niezłe, chociaż pilem je dość dawno temu.
PS1. Ja również witam!
PS2. Beny - przez jedno "n" - chociaż rozumiem, że Modom wolno :>

Q_(L)
27-06-2003, 14:43
A wracając do tematu to polecałbym czerwone albo białe półwytrawne winko, np. Kadarkę, no i nieśmiertelną Sophia'ę - nie są drogie, a pod dobre mięsko smakują... Oczywiście tylko dla tych ze słabszymi głowami '8

Jeżeli chodzi o winka (te nie za drogie) to polecam pólsłodkie wino reńskie - Liebfraumilch (czy jak to się tam pisze)
Jak ktoś nie lubi pólsłodkiego, to mają jeszcze słodkie i wytrawne '8

p.s. Beny_77 - wiatamy na forum 8)


Faktycznie to Liebcośtam też jest niezłe, chociaż pilem je dość dawno temu.
PS1. Ja również witam!
PS2. Beny - przez jedno "n" - chociaż rozumiem, że Modom wolno :>

Wolno... :buhaha:
Ale już poprawiam i się i posta... :rotfl:

Beny
27-06-2003, 15:21
A wracając do tematu to polecałbym czerwone albo białe półwytrawne winko, np. Kadarkę, no i nieśmiertelną Sophia'ę - nie są drogie, a pod dobre mięsko smakują... Oczywiście tylko dla tych ze słabszymi głowami '8

Jeżeli chodzi o winka (te nie za drogie) to polecam pólsłodkie wino reńskie - Liebfraumilch (czy jak to się tam pisze)
Jak ktoś nie lubi pólsłodkiego, to mają jeszcze słodkie i wytrawne '8

p.s. Beny_77 - wiatamy na forum 8)


Faktycznie to Liebcośtam też jest niezłe, chociaż pilem je dość dawno temu.
PS1. Ja również witam!
PS2. Beny - przez jedno "n" - chociaż rozumiem, że Modom wolno :>

Wolno... :buhaha:
Ale już poprawiam i się i posta... :rotfl:

Dzięki :+:

A z drinów, to podobno "wściekłe psy" są jeszcze bardziej zdradliwe niż "u-boot'y" '8 Pije to ktoś? Chociaż mi akurat wściekłe psy kojarzą się jakoś inaczej :> aczkolwiek sami moga być po pijaku :rotfl:

Q_(L)
27-06-2003, 15:25
A z drinów, to podobno "wściekłe psy" są jeszcze bardziej zdradliwe niż "u-boot'y" '8 Pije to ktoś? Chociaż mi akurat wściekłe psy kojarzą się jakoś inaczej :> aczkolwiek sami moga być po pijaku :rotfl:

Wściekły pieś to nie drin... :hmm:
Pięćdziesiątka wódki z tabsco i pieprzem... chyba...

Piłem, nieźle telepie po bani :/

*PRZEMO*
27-06-2003, 17:31
Jeden drink ponad zycie!!! ;) :+:
PIWO+PIWO+PIWO 8) '8
PIWO PIWO PIWO PIWO PIWO PIWO PIWO PIWO PIWO PIWO PIWO i nic wiece no moze byc ZIMNE PIWO ;) 8) :+: :+: :+:

Szuwar
27-06-2003, 18:59
Wściekły pieś to nie drin... :hmm:
Pięćdziesiątka wódki z tabsco i pieprzem... chyba...

Piłem, nieźle telepie po bani :/

Z sokiem malinowym nie z pieprzem. ale fakt - niezle telepie ;]

Kiju
27-06-2003, 19:34
A z drinów, to podobno "wściekłe psy" są jeszcze bardziej zdradliwe niż "u-boot'y" '8 Pije to ktoś? Chociaż mi akurat wściekłe psy kojarzą się jakoś inaczej :> aczkolwiek sami moga być po pijaku :rotfl:

Wściekły pieś to nie drin... :hmm:
Pięćdziesiątka wódki z tabsco i pieprzem... chyba...

Piłem, nieźle telepie po bani :/

Nie jestem pewien,lecz jest to chyba jakias forma drinka...fakt niezle czesze :]

Na oststnim grillu u mnie na dzialce polałem kumplowi do kieliszka podpałki do grilla zamiast wódki.Tylko odchuchnoł i powiedział ze jakas dziwna ta wódka 8-

Cypis
27-06-2003, 22:40
A dla mnie czy lato czy zima czysta albo piwko.Uwielbiam ten stan jak sie wtaczam po poreczy do domu.Czyli poza tematem bo mialo byc o drinach.

Luk@s
28-06-2003, 08:48
Wściekły pieś to nie drin... :hmm:
Pięćdziesiątka wódki z tabsco i pieprzem... chyba...

Piłem, nieźle telepie po bani :/

Z sokiem malinowym nie z pieprzem. ale fakt - niezle telepie ;]

dokladnie, tabasco+soczek malinowy, dobrze wchodzi, nie miewam problemow po tym nawet w duzej ilsoci, tylko musi byc duzo tabasco, wtedy taki zajebisty posmak zostaju w ustach :D
Drinow nie lubie ale jesli to mozna nazwac drinem to uwielbiam :D

Dżon Łejn
28-06-2003, 14:28
Napijcie się tak:
do kieliszka sok --najlepiej leśny taki zagęszczany--i do tego gorzała.
mmiamuśne
taki nie wściekły pies

legart
01-07-2003, 11:59
Generalnie najlepiej lubie piwko (zimne), ewentualnie czystą (dobrze zmrożona) - na popitkę wodę mineralną z cytrynką 8- . A z drinków to gin (najchętniej Gordons) z tonikiem oraz żubrówkę z sokiem jabłkowym. Kiedyś na Mazurach piłem spirytus z sokiem grejfrutowym -całmkiem niezłe było.

Q_(L)
01-07-2003, 12:08
Generalnie najlepiej lubie piwko (zimne), ewentualnie czystą (dobrze zmrożona) - na popitkę wodę mineralną z cytrynką 8- . A z drinków to gin (najchętniej Gordons) z tonikiem oraz żubrówkę z sokiem jabłkowym. Kiedyś na Mazurach piłem spirytus z sokiem grejfrutowym -całmkiem niezłe było.

Chyba musimy się spotkać... '8 i poznać żony... :hmm: będą miały o czym nawijać a My co spożywać 8-

legart
01-07-2003, 12:13
Generalnie najlepiej lubie piwko (zimne), ewentualnie czystą (dobrze zmrożona) - na popitkę wodę mineralną z cytrynką 8- . A z drinków to gin (najchętniej Gordons) z tonikiem oraz żubrówkę z sokiem jabłkowym. Kiedyś na Mazurach piłem spirytus z sokiem grejfrutowym -całmkiem niezłe było.

Chyba musimy się spotkać... '8 i poznać żony... :hmm: będą miały o czym nawijać a My co spożywać 8-

Jako że najbliższe 2 lata musimy być na chodzie (w końcu po pijaku trochę bałbym się wykąpać Marysię) moze zaczniemy skromnie od piwka :) .