PDA

Zobacz pełną wersję : Australian Open '05



Nova
17-01-2005, 12:31
Czas przestawić organizm na strefe czasową Australi :hyhy:

Z rozstawionych juz w pierwszej rundzie odpadli :Carlos Moya :( (rozstawiony z 5), Ai Sugiyama (16), Mery Pirce (24), Flavia Pennetta (30) i Iveta Benesova (32).

Pierwszym ogladanym dzis przeze mnie pojedynkiem byl mecz faworyta Kempesa Tommiego Haasa ktory latwo pokonal Xawiera Malisse 8)

Narazie jestem bez wyraznego faworyta ale jak zawsze 3mam kciuku za Ferrero :modli:

Marta Domachowska juz w 2 rundzie :brawo:

http://www.eurosport.com/home/pages/v4/l0/s57/e7184/draw_lng0_spo57_evt7184_gnd1.shtml drabinka panów

http://www.eurosport.com/home/pages/v4/l0/s57/e7184/draw_lng0_spo57_evt7184_gnd2.shtml i pań

Kempes
17-01-2005, 13:47
Federer jest kosmiczny ...

Nie dość ,że umiejętności niemal kompletne to jeszcze rzadko komu udaje sie osiągnąć forme pozwalającą ograć takiego wyjadacza jak Santoro w stosunku 6-1 6-1 6-2 :O

Brawo Tommy :brawo:


ps. Dziś w nocy Ferrero gra z nikim .. powinien przejść ,ale na dłuższą mete nie liczyłbym na niego :chytry:

Nova
17-01-2005, 14:09
ps. Dziś w nocy Ferrero gra z nikim .. powinien przejść ,ale na dłuższą mete nie liczyłbym na niego :chytry:
Mam słabośc do tego chudzielca :efoch:

Viola
17-01-2005, 14:23
A ja jestem wierna Mathieu w pierwszej rundzie raczej pokona swojego rodaka ( tak mnie sie zdaje :P ) a Zib super star jest już w następnej :D było brać autografy jak był na to czas :P i ten podły niedobry wredny podpadnięty Sargsian też gra dalej ( nabawiłam sie na niego alergii :efoch: )

Wasil
17-01-2005, 15:57
http://www.australianopen.com wyniki na żywo ,drabinki ,zawodnicy itp. itd.
Forma Ferrero jest sporą zagadką ostatnio kontuzjowany był przez dłuższy okres :/
Ciężko będzie w szkole .... :oczko:

Mini
17-01-2005, 16:19
Moyę widziałem w jakims meczu przed AUS open i wyglądał dość kiepsko pomimo wygranej i sie zdziwiłem że ma 5. jak widać słusznie 8)

Stosur przegrała z tym chłopem z Francji :efoch:

Mini
17-01-2005, 19:34
ładnie Hiszpanie sobie radzą :lol3:

Alberto Costa, Carlos Moya, Felix Mantilla, David Sanchez, David Ferrer, Alberto Martin, F. Calatrava i jeszcze Hernandez, Montanes i Alma.... ? już za burtą, a Garcia-Lopez i Ventura awansowali bo grali z rodakami
:O

Kempes
18-01-2005, 12:44
... a w przeciwieństwie do nich inni południowcy ziemni - Argentyńczycy radzą sobie bardzo dobrze. Prawie wszyscy przekonywujące zwycięstwa.

Dziś kibicujemy Marcie :brawo:

Właśnie pokazują Hewitta ... robi co chce z Clementem , tak jak wczoraj Federer.
Ci panowie w formie raczej gwarantują nam swoją obecność w półfinałach śmiem twierdzić.

ps. Ferrero wczoraj w 1 secie mógł o zawał swych fanów przyprawić :> 2-6 z niejakim Van Gemerdenem :lol3:

Nova
18-01-2005, 15:23
ps. Ferrero wczoraj w 1 secie mógł o zawał swych fanów przyprawić :> 2-6 z niejakim Van Gemerdenem :lol3:
:efoch:


Nastepny mecz z Zabaleta, ciężko bedzie :/

Kempes
18-01-2005, 16:06
ps. Ferrero wczoraj w 1 secie mógł o zawał swych fanów przyprawić :> 2-6 z niejakim Van Gemerdenem :lol3:
:efoch:


Nastepny mecz z Zabaleta, ciężko bedzie :/

Też tak myśle ,a 3 runda to max co dla niego przewiduje :zdziwiony:

pusty
18-01-2005, 17:38
za interia.pl:

Oskarżenie o doping Swietłany Kuzniecowej zdominowało wydarzenia drugiego dnia wielkoszlemowego turnieju Australian Open rozgrywanego na twardych kortach w Melbourne.

Rosjanka, mistrzyni US Open, zdecydowanie zaprzecza, jakoby zażywała niedozwolone środki, o co posądził ją Claude Eerdekens, minister sportu Belgii. Stwierdził on, iż w organizmie Kuzniecowej, która w zeszłym miesiącu grała w pokazowym turnieju w Charleroi, wykryto efedrynę.

- Nie zażywałam żadnych środków dopingujących i jestem urażona takimi oskarżeniami. Zresztą po co miałabym coś brać w meczu pokazowym, który odbywał się już po sezonie? - retorycznie pyta Rosjanka, która przyznała, że w Belgii wzięła środek na przeziębienie, ale na pewno nie zażywała dopingu.

Tenisistki broni Larry Scott, dyrektor wykonawczy WTA Tour, który nazwał oskarżenia belgijskiego ministra "wielką niesprawiedliwością", dodając że nie posądza Kuzniecowej o zażywanie niedozwolonych środków. - Raport podaje, że w jej organizmie wykryto efedrynę. Chcę jasno stwierdzić, że według wytycznych naszej organizacji efedryna nie jet uznawana za środek dopingujący, jeżeli jest zażywana w czasie przerwy w turniejach z cyklu WTA - powiedział Scott. - Swietłana występowała w Belgii w turnieju pokazowym, a on nie jest zaliczany do WTA Tour - dodał. Kuzniecowa w poniedziałek awansowała do drugiej rundy turnieju.

:hmm:

Raffi
19-01-2005, 06:57
Domachowska przegrała 1. seta 3-6, w drugim - nagle przy stanie 0-5 się obudziła i zdobyła już 4 gemy z rzędu i serwuje :)
W nast. gemie - 30:0 dla FAriny, ale potem na przewagi i 5:5 :brawo:

www.ausopen.com

update: 5-6 :/

------------
6-6 :ucieszony: i 3-6(sorry, 5-6) w tie breaku :roll: Zabrali punkt Domachowskiej i dali Farinie :zly:
Buuuu 5-7 :placze: :placze:
Ale brawa za walkę

Wasil
19-01-2005, 07:20
:brawo: Marta. Może za rok się uda, przegrać z rozstawioną zawodniczką to nie wstyd

Kempes
19-01-2005, 08:00
W pipu z AO ehh ...

Haas pierwsze da sety dominuje nad Beckiem 7-5 6-2 ... wydaje sie mecz ma w kieszeni. W trzecim słowak przejmuje inicjatywe i zwycięża 6-2 ... czwarta mordercza rozgrywka i znów 7-6 dla Becka [!!!] , który w ostatniej części wygrywa 6-3 :ban:


Safin potwierdza forme i już niewiele mu brakuje do zdemolowania Ulihracha ,a Agassi kontroluje Schuettlera.


Wśród pań niespodziewanie bohaterka efedrynowej afery - Zvoroneva przegrywa 1-2 z Doucheviną ...

MeLa
19-01-2005, 10:38
http://foto.pap.com.pl/portal/img/187.jpg


Melbourne, Australia, 19.01.05. Dwa olbrzymie "kangury" zapraszają kibiców na kort Roda Lavera, gdzie odbywa się turniej tenisowy Australian Open.

:hyhy: :lol3:

Skipper
19-01-2005, 11:19
Do 1/4 kibicuję Agassiemu, później z drabinki wynika, źe trzeba bedzie się przerzucić na Federera. :efoch:

Dziś akurat szcześliwie trafiłem na skrót meczu mojego faworyta AA, ehh latka niestety lecą, ale umiejetności pozostały, ciekawe na jak długo wystarczy sił :modli:

Ja toże jestem ze Agassim, szkoda że jest w ćwiartce z Federerem, podobny problem ma Safin który ma Rogera na rozkładzie w półfinale.

W dolnej części tabeli typuję półfinał Nalbandian - Roddick.



Wśród pań niespodziewanie bohaterka efedrynowej afery - Zvoroneva przegrywa 1-2 z Doucheviną ...


Ta od efedryny to Kuzniecova, zwyciężczyni US Open '04, która pokonała dziś M. Bartoli 6-2, 6-0

Nova
19-01-2005, 12:04
Dzis nie ogladam , lezw w wyrze z chorobą, za daleko do tv mam :-

Skipper
19-01-2005, 12:50
Dzis nie ogladam , lezw w wyrze z chorobą, za daleko do tv mam :-

Żałuj, właśnie leci swietny pojedynek Federera z Suzukim, ten samuraj gra całkiem dobrze, miał nawet szanse na breaka.
roger nawet w jednej z akcji został zmuszony do zagrania piłki obok :roll: słupka siatki, oczywiście weszło.

Kempes
19-01-2005, 13:33
Wśród pań niespodziewanie bohaterka efedrynowej afery - Zvoroneva przegrywa 1-2 z Doucheviną ...


Ta od efedryny to Kuzniecova, zwyciężczyni US Open '04, która pokonała dziś M. Bartoli 6-2, 6-0

Mój błąd.

Federer - Suzuki rzeczywiście nadzwyczaj ciekawy mecz [ ta piłka którą puścił Suzuki wg mnie była autowa ]

Skipper
19-01-2005, 14:17
Federer - Suzuki rzeczywiście nadzwyczaj ciekawy mecz [ ta piłka którą puścił Suzuki wg mnie była autowa ]

Wg mnie też, ale troche przesadził puszczając ta drugą. Ale i tak wielkie brawa dla niego, pokazał jak nalezy grać z Rogerem,atakował non stop + posyłał bardzo długie piłki, wiele razy udało mu się porządnie sponiewierac szwajcara, czego nie potrafiło wiele innych znamienitych tenisistów.

A ta piłka obok siatki to chyba będzie piłka turnieju :O zmiażdżyła mnie lekko, Suzuki zagrał prawie perfekcyjnie, 99% tenisistów by tego nie odebrało, ale ten 1% należy właśnie do Federera.

Skipper
21-01-2005, 00:07
Troszki wynicków :

Lindsay Davenport (USA, 1) - Michaela Pastikova (Czechy) 2-6, 6-2, 6-2
Anastazja Myskina (Rosja, 3) - Tzipora Obziler (Izrael) 6-4, 6-2
Jelena Dementiewa (Rosja, 6) - Anna Chakwetadze (Rosja) 6-2, 6-1
Venus Williams (USA, 8) - Peng Shuai (Chiny) 6-3, 6-1
Daniela Hantuchova (Słowacja, 26) - Barbara Schett (Austria) 6-4, 6-0


Andy Roddick (USA, 2) - Greg Rusedski (W. Brytania) 6-0, 3-6, 6-2, 6-3
Lleyton Hewitt (Australia, 3) - James Blake (USA) 4-6, 7-6 (10-8), 6-0, 6-3
Guillermo Coria (Argentyna, 6) - Ricardo Mello (Brazylia) 6-4, 6-7 (3-7), 6-3, 7-6 (7-3)
Tim Henman (W.Brytania, 7) - Victor Hanescu (Rumunia) 7-5, 6-1, 6-4
David Nalbandian (Argentyna, 9) - Santiago Ventura (Hiszpania) 6-0, 6-3, 2-6, 6-2
Juan Carlos Ferrero (Hiszpania, 31) - Mariano Zabaleta (Argentyna) 6-1, 6-2, 6-0


A dziś w nocy oczywiście gra Andre z Taylorem Dentem. Powinien sobie poradzić, Dent ostatnimi czasy cosik narzekał na zdrowie. Z innych ciekawszych nocnych gier Safin gra z Anciciem, a Federer z Nieminenem.

Kempes
21-01-2005, 02:00
Gaudio w tym momencie wygrywa z Hrbatym 4-3 co z całą sympatią dla Argentyńczyka ,na tej nawierzchni jest dla mnie niespodzianką pewną - chętnie bym to obejżał :ucieszony:

... kurde a Eurosport baby pokazuje 8)

I co z tego ,że urocza 17 letnia Ivanovic ? Big mama Mauresmo gładko wygrywa 1 seta i nie zanosi sie na inny przebieg spotkania nudyyy

ps. pogromczyni Domachowskiej , Farina gładko 'rozjeżdża' kolejną przeciwniczke..

Mini
21-01-2005, 09:29
I co z tego ,że urocza 17 letnia Ivanovic ? Big mama Mauresmo gładko wygrywa 1 seta i nie zanosi sie na inny przebieg spotkania nudyyy


chyba big tata
jest obrzydliwa i jak ją pierwszy raz widziałem jak grała w finale AO stwierdziłem że tenis i owszem ale ona z facetami powinna grać :efoch:

niestety bedzie mi turniej obrzydzać jeszcze co najmniej jedną runde bo w nastepnej jakąś nierozstawioną dostanie do rozstrzelania a potem Serena i bye francuski mutancie :lol2:

Radzyn
21-01-2005, 11:26
Jak nigdy zaczołem się interesować tenisem cho wcześniej oglądałem nieraz ale to dzięki bratowi ciotecznemu bo mówił że zawsze jak się zbliżała sesja to uczył się przy Australian Open :).Co róż oglądam mecze.Teraz leci Lopez-Johansson.Mecz bardzo ciekawy i dynamiczny.Moim faworytem wśród mężczyzn jest oczywiście Agassi a Kobiet Sharapowa :D która dziś gładko wygrała z Chinką i awansowała do 4 rundy.Moim zaskoczenie to porażka Haasa z Beckiem chyba w 2 rundzie

Kempes
21-01-2005, 14:40
Hrbaty - Gaudio co to był za mecz !!

Pierwsze 3 sety 100% równa walka .. czego sie nie spodziewałem.

7-6 słowak , potem 6-7 6-7 i z optymizmem podszedłem do ewentualnego sukcesu Argentyńczyka ,ale sie nie udało.

No cudo cudeńko ...

Zamiast pokazywać anemiczne baby mogli by od początku dawać takie mecze 8)


Dziś arcyciekawy mecz Coria - Ferrero. Kolejny wieczór kciuki za Argentine czym pewnie sie naraże niektórym :]

Dodatkowo Chela - niesamowity Hewitt & Nalbandian - Gonzales

Jak pokażą jakieś Williamsówny czy nie daj panie jezu Davenport to rozpieprze TV :-

Nova
21-01-2005, 15:22
Dziś arcyciekawy mecz Coria - Ferrero. Kolejny wieczór kciuki za Argentine czym pewnie sie naraże niektórym :]
:nie: Ferrero wygra :chytry:

Zaklad? :chytry:

Kempes
21-01-2005, 15:56
Dziś arcyciekawy mecz Coria - Ferrero. Kolejny wieczór kciuki za Argentine czym pewnie sie naraże niektórym :]
:nie: Ferrero wygra :chytry:

Zaklad? :chytry:

Nie ma najmniejszych szans :]

a o co ty sie chcesz zakładać ?

Fro_Lech
21-01-2005, 16:34
Hrbaty - Gaudio co to był za mecz !!

Pierwsze 3 sety 100% równa walka .. czego sie nie spodziewałem.

7-6 słowak , potem 6-7 6-7 i z optymizmem podszedłem do ewentualnego sukcesu Argentyńczyka ,ale sie nie udało.

No cudo cudeńko ...

Zamiast pokazywać anemiczne baby mogli by od początku dawać takie mecze 8)


Dziś arcyciekawy mecz Coria - Ferrero. Kolejny wieczór kciuki za Argentine czym pewnie sie naraże niektórym :]

Dodatkowo Chela - niesamowity Hewitt & Nalbandian - Gonzales

Jak pokażą jakieś Williamsówny czy nie daj panie jezu Davenport to rozpieprze TV :-


I tak lepszym meczem był dzisiejszy JoJo-F.Lopez...Johansson złapał kontuzję nogi pod koniec 5 seta , praktycznie nie mógł biegać. Jednak perfekcyjnie funkcjonował serwis(ok.40 asów w całym meczu) i w 23 gemie doczekał się kilku błędów Lopeza i chwilę później zakończył ten mecz...Bez wątpienia najlepsze widowisko w tym turnieju. Te Wasze Corie , Ferrery i inne wynalazki i tak pyknie Nalbandian :zlosliwy:

Grabek
21-01-2005, 19:56
a potem Serena i bye francuski mutancie
w sumie to trafi mutant na mutanta :ucieka:

a dziś grają, niestety ze sobą, moje dwie ulubione zawodniczki: Dementieva - Hantuchova :chytry: Oby eurosport pokazał ten mecz :modli:

Nova
21-01-2005, 20:25
Nie ma najmniejszych szans :]

a o co ty sie chcesz zakładać ?
Jak to o co? Ferrero wygra :chytry:

Stawka taka sama jak wtedy co przegrałes 8)


Zakład stoi - kolejny drin dla mnie :zlosliwy: ;)
A Ty sie nie liczysz , juz rachube straciłam w tym ile Ci winna jestem :zly: :P


Info na temat wyniku dobrzy ludzie poprosze sesemesem, od 8 do 20 jestem na uczelni i nie bede w stanie sprawdzic kto wygrał :/

Wasil
22-01-2005, 08:39
Nie ma najmniejszych szans :]

a o co ty sie chcesz zakładać ?
Jak to o co? Ferrero wygra :chytry:

Stawka taka sama jak wtedy co przegrałes 8)

No i niestety Kempes miał racje :/
Szkoda Juana Carlosa.

Guillermo Coria ARG (6) 6 6 6
Juan Carlos Ferrero ESP (31) 3 2 1

Właśnie Dementieva gra z Hantuchovą ,naprawdę dobry mecz ,jest co oglądać (grę oczywiście 8) )

Grabek
22-01-2005, 11:56
Właśnie Dementieva gra z Hantuchovą ,naprawdę dobry mecz ,jest co oglądać (grę oczywiście )
taaa, ładnie wyglądały... tzn grały :oczko: szkoda że Daniela musiała odpaść :-

Kempes
22-01-2005, 15:30
Właśnie Dementieva gra z Hantuchovą ,naprawdę dobry mecz ,jest co oglądać (grę oczywiście )
taaa, ładnie wyglądały... tzn grały :oczko: szkoda że Daniela musiała odpaść :-

A tam wieszaka nie szkoda 8)

Szkoda to ,że Jenny Capriati nie ma :(

albo jestem ślepy


Nie ma Haasa , nie ma Gaudio .... Coria wygrywa turniej :]


edit : 23 styczeń

Ja pierdole co za mecz

Safin - Rochus 4-6 7-6 7-6 7-6 blisko 4 godziny walki goliata z dawidem

Flip
25-01-2005, 11:31
Coria nie wygra poległ wczoraj z Nalbandianem.
Jestem świeżo po pojedynku Federer(1)-Agassi( 8 ) było 6-3 6-4 6-4 bez emocji Szwajcar wziął co chciał.To okropne że ktoś tak zdominował taki piękny sport jakim jest tenis :efoch: Jak dla mnie w finale widzę Federera z Hewittem ale bez większych szans dla Lleytona.

U pań w tym roku ciekawiej gorzej niż zwykle Rosjanki + kapitalnie gracająca mająca polskie korzenie i doskonale mówiąca po polsku Alicia Molik(Aus) kto widział jej wczorajszy mecz z V.Williams wie że rośnie gwiazda :brawo: :brawo: :brawo:

Nova
25-01-2005, 12:12
Ja pierdole co za mecz

Safin - Rochus 4-6 7-6 7-6 7-6 blisko 4 godziny walki goliata z dawidem
Oczywiscie nie widzialam tego meczu :/

Ale Rochus jest naprawde niesamowity, mialam okazje ogladac go na zywo, dzieki niemu zrozumialam ze jesli pilka w grze to nawet 2 meczbole nie świadcza o wygranej przeciwnika. Ma chłopak serce do gry!! :ucieszony:


Federer jest niemozliwy, poprostu brak słów, nudne to sie robi :|

A Agassi grał dzis w pizamie :zdziwiony:

Flip
25-01-2005, 12:22
Rochus chyba wszystkim zaimponował swoją ambicją :hyhy: :hyhy:

To właśnie jest piękno tenisa każdy może wygrać z każdym i to niezależnie od aktualnego wyniku!!!

No tak i parafrazując piłkarskie przysłowie:
"tenis to taki sport w którym dwóch facetów biega i uderza piłkę rakietą a w finale i tak wygra Roger Federer :kurde: :efoch: "

Kempes
25-01-2005, 12:58
Hewitt ma wiele do udowodnienia Federerowi ... za ostatni rok ,ale nie powiedziane jest ,że przejdzie dziś/jutro Nalbandiana. I nawet chciałbym aby poległ 8) ,lecz obiektywnie kangur wybiegany skurczysyn jest i jeśli miałbym stawiać to na niego.

Chciałbym również zobaczyć Safina w finale który bez większych problemów przechodził kolejne przeszkody i osobiście myśle ,że będzie on najcięższą ''partią'' Rogera do tryumfu.

Tak więc ...

Go Go Davydenko & Nalbandian ... no i pojutrze Marat :modli:

Flip
25-01-2005, 13:04
Hewitt może i ma wiele do udowodnienia Federerowi ale czy zdoła mu zagrozić (jeśli wogle wygra z Nalbandianem/Roddickiem). Hewitt męczył się z Blakem z Chelą i wczoraj z Nadalem wogle jakoś opornie mu szło. Prawdę mówiąc nie lubię Lleytona bo zachowuje sie nie-elegancko ciesząc się po zepsutych przez przeciwnika piłkach :efoch: I to jego "come on!!! " :kurde:

Tera jestem z Davidienką uwielbiam niespodzianki.

Nova
25-01-2005, 13:18
Nie lubie Hewitta :efoch:

Chetnie bym zobaczyla final Safin- Roddick :modli: ale to raczej malo realne.

Poza tym mecz Safin - Federer zapowiada sie ciekawiem, moze w koncu ktos udowodni Szwajcarowi ze nie jest niepokonany :zlosliwy:
W sumie Safin najciezsza przeprawe mial z Rochusem, tylko 2 mecze dłuższe niz 3 sety..Ale za to Federer o 1 mecz w nogach mniej i same 3 setowe....Oj bedzie sie działo.

Radzyn
25-01-2005, 13:58
Agassi odpadł buuuuuuuuuuuuuuu :placze: No to faworytem teraz jest Hewitt

Flip
26-01-2005, 09:18
Znamy już 7/8 półfinalistów pary wyglądają następująco

Lindsay Davenport (1) - Natalie Dechy (19)
Maria Szarapowa(4) - Serena Williams (7)
Strasznie żałuję że odpadła Molik tak nieznoszę Davenport...
I u panów:

Roger Federer(1) - Marat Safin (4)
Andy Roddick(2) - L.Hewitt(3)/D.Nalbandian(9)

Już niedługo dowiemy się czy wśród facetów zobaczymy 4 najwyżej rozstawionych. To sie chyba zbyt często nie zdarza...

Flip
26-01-2005, 10:45
Nie wiem kto oprócz W.Fibaka komentuje teraz mecz na Eurosporcie ale jest niezły :hyhy: :hyhy:
Pozwolę sobie tylko jeden cytacik wrzucić : "David Nalbandian okresy dobrej gry niezrozumiale często przeplata z okresami MACANIA :ucieka: Hewitta"

Krzpac
26-01-2005, 11:07
Agassi odpadł buuuuuuuuuuuuuuu :placze: No to faworytem teraz jest Hewitt

kto ??

Federer jest faworytem, jezeli nic się przykrego dla niego nie wydarzy to powinien wygrac turniej bez problemowo...

ja bym Australijczyka umiescil na samym koncu... wyzej cenie umiejętności pozostałej trójki, poza tym Roddick przed meczem w 1/2 finału bedzie bardziej wypoczęty niz Hewitt... ale najpier Hewitt musi pokonac Nalbandiana i raczej mu sie to uda, ale baaardzo chcialbym byc w błedzie ;[

Nova
26-01-2005, 11:48
Nalbandian wygral 3 seta 6:1..moze jest nadzieja!! :modli:

Go Go Nalbandian!!!! :hasao:

EDIT: bardzo wyrównany i zacięty pojedynek sie zrobil, graja piatego seta :]

Kempes
26-01-2005, 13:45
Go Go Nalbandian - wywalić kangura w kosmos !!

8-8 w piątym secie ....

Krzpac
26-01-2005, 14:30
***** ;(

Strzałek
26-01-2005, 15:13
***** ;(
Nic dodać nic ując. Niestety Nalbandian przegrał. :( przy stanie 8:8 przegrał decydującą piłkę, w następnym gemie Hewitt spokojnie wygraŁ :( Szkoda :(

Lleyton Hewitt (Australia, 3) - David Nalbandian (Argentyna, 9) 6:3, 6:2, 1:6, 3:6, 10:8

Nova
26-01-2005, 15:22
Kangur do kangurowa cholercia :/
Nie wiedzialam ze juz nie jest ze swoim belgijskim klonem :zdziwiony:

Nie pozostaje nic innego niz miec najdzieje ze ten mecz na tyle osłabil Hewitta ze wypoczęty Roddick zmiecie go z kortu! :zlosliwy:

Flip
26-01-2005, 21:11
Kto oglądał ten mecz wie jak sędziowie liniowi skrzywdzili Argentinosa w 1 secie :nie: :nie:

A co do 1/2 fin. L.H-A.R to uważam że kangur może Andy'ego wyprowadzić z równowagi wtedy wygra.Kluczem do zwycięstwa będzie jednak wysoki % pierwszego serwisu u Roddicka bo Hewitt nie będzie w stanie returnować.

pusty
27-01-2005, 08:22
Teraz leci pólfinał gra Dechy z Davenport. Dechy miała wielką szansę wygrać, ale przy prowadzeniu 1 - 0 w setach i 3 - 1 w tiebreaku ostatecznie go przegrała i wszystko rostrzygnie sie w 3 secie.

Flip
27-01-2005, 08:47
W decydującym secie wciąż panie grają bez przełamań.
W finale jest już S.Williams.

Natomiast dziś jeszcze mecz Federera z Safinem. Całe serce za Maratem bo nie zniosę Federera :/

Edit: Finał pań wewnętrzną sprawą USA S.Williams-L.Davenport która w 3 secie z Dechy 6:4

Nova
27-01-2005, 11:19
Ja sie ciesze ze ze jest Serena bo juz stekań Sharapowej nie moglam sluchać :/
Ale mam nadzieje ze Davenport jednak wygra z Wiliamsówą (ku rozpaczy Kempa :P )
Kiepsko dzis sie pokazala, Dechy o krok od sensjacji a jednak :]

Modle sie o Safina w finale!! Moze to cos da :modli:
Puki co 1 set w plecy ale jest szansa na wyrównanie bo przełamal Federera!

Flip
27-01-2005, 11:24
Na razie to Federer troche zawodzi ale cieszę się z tego :hyhy:

GO MARAT GO!! :brawo: :brawo:



źle się dzieje w secie 3 :kurde:

Nova
27-01-2005, 11:38
Cicho!!!Bedzie dobrze!!

Marat :brawo: Safin :brawo:

Flip
27-01-2005, 12:16
Nie no nie mogę....

Ale ten Safin jest irytujący,na maxa :/

Jak można wyrzucić taki forehand przy piłce na 2-1 w setach dla rywala :hmm:

On był naprawdę łatwy... :klnie:

Beny
27-01-2005, 12:31
Bzitki ten tenis :/

E no luz, przecież to mecz mężczyzn, więc nie doszukuj się tam piękna. 8)

Kempes
27-01-2005, 13:01
Bzitki ten tenis :/

E no luz, przecież to mecz mężczyzn, więc nie doszukuj się tam piękna. 8)

To nie konkurs piękności 8)

Go MARAT !!!

taj brejk .... :modli:


upt. Jest Piąty !! :ucieszony:

ps. Ale nam kobiety finał zafundowały ... siłowy masywny tenis zdominował kompletnie obecną gre ,a takie techniczne perełki jak Myskina przebijają sie raz do roku yh. W każdym razie ... do boju Serena :]

Flip
27-01-2005, 13:05
URA!!!! :brawo: URA!!!!!!! :brawo:

BRAWO MARAT!!!! wspaniały malczik 8)

no i koniec narzekania mecz zrobił sie wielki :hyhy:

MrÓwA_1906
27-01-2005, 13:37
Break point Safina ;) i tym samym 4-2 w 5 secie...

Dawaj Marat ;)

Flip
27-01-2005, 13:37
Marat 4-2 i serwis w decydującym secie.

Trzymać kciuki :modli:

P.S Federer się sypie,dawno nie grał tak długo :chytry: :chytry:

Kempes
27-01-2005, 13:41
:cicho: :cicho: :cicho:


5 :zlosliwy:

Flip
27-01-2005, 13:53
O co chodzi.... Kurde ale grają szacunek dla obu a dla mnie przypał bo już muszę wychodzić z domu :kurde: :kurde: :kurde:

Ale jestem zły.

Jestem z Maratem choćby na tej zimnicy :O

Nova
27-01-2005, 13:53
Zaraz zawału dostane!!! :ucieka:

Odrobił przełamanie :[

Flip
27-01-2005, 14:00
WITKU!! NIEBYWAŁE,NIEBYWAŁE :hyhy: :hyhy:

ale ja ich lubię:) 3 piłka meczowa była nadzwyczajna

Krzpac
27-01-2005, 14:25
jest pięknie... myslałem ze zawału dostane... nie mozna było tego wczesniej skonczyc...

c_zary
27-01-2005, 14:37
Ej, zluzujcie troche. To przeciez tylko tenis. :zdziwiony:

Wasil
27-01-2005, 14:38
Finału kobiet nie mam zamiaru oglądać :cenzura:
Brawo Marat długo, ale szczęśliwie. :brawo:

Krzpac
27-01-2005, 14:44
c_zary no tak tylko tenis... ale tenis to gra indywidualna... a Safin jest jednym z dwóch sportowców, którym kibicuje [ten drugi to Lance Armstrong], bo Pete Sampras oraz Michael Jordan zakonczyli swoje kariery...


:chytry: :chytry: :chytry: :chytry:

Nova
27-01-2005, 15:11
Ej, zluzujcie troche. To przeciez tylko tenis. :zdziwiony:
Nie blużnij :zlosliwy:


Nie zdązyłam do biblioteki, nie zrobiłam obiadu, wszystko przez ten mecz ale bylo warto! Emocje do ostatniej piłki :]

Flip
27-01-2005, 15:28
Bardzo mnie cieszy zwycięstwo Safina,niestety nie widziałem ostatnich piłek :placze:

To tylko tenis?? Hmm :efoch:

To piękny sport w którym nic nie jest nigdy stracone piękno tenisa polega na niespodziankach i zwrotach akcji.
Ale uważam że żeby naprawdę docenić tenisistów trzeba grać w tenisa inaczej nie ma opcji :chytry:

MrÓwA_1906
27-01-2005, 15:50
c_zary sie nie zna :)

Tym bardziej ze Safin jest moim ulubionym tenista...
Drugi pol-final Roddick-Hewitt tez moze byc nie najgorszy...

Irytuje mnie tylko silowy tenis u kobiet...
'bracia Wiliams', Davenport czy Mauresmo

Strzałek
27-01-2005, 18:08
Jak dobrze dziś powiedzieli komentatorzy Eurosportu że zazwyczaj pierwsze mecze były zacięte i długie, a im bliżej finały było coraz mniej ciekawie. Teraz z tego co widać jest na odwrót 8) Dzisiejsze spotkanie Safin'a było długie, zacięte i w ogóle ciekawe. Drugi półfinal (Roddick-Hewitt) też będzie ciekawy. Hewitt koniecznie chce w końcu wygrać Australii. Jak będzie - okaże się jutro. JA bym chciał żeby wygrał Roddick i finale żeby pokonał Safin'a. To tyle odemnie :)

Kempes
27-01-2005, 20:41
A ja przewiduje ,że ( moim zdaniem ) bardziej finezyjny Hewitt jebnie Roddicka 3-0/3-1 ,a następnie Safin go pogania po korcie i w 4/5 setach osatecznie zwycięży.

Nigdy nie myślałem ,że nadewszystkich postawie kiedyś Ruska :zdziwiony: ;)

Flip
28-01-2005, 10:12
Ech w szkole było nudno i nie chciało mi się siedzieć na próbach poloneza...

A gdy na eurosporcie jest Australiian Open to ja to muszę wykorzystać :ucieka:

A więc A-Rod pokona kangura 3-1 :chytry:

Flip
28-01-2005, 11:54
Ale mam śmiechy :ucieszony:

Witek pożarł się z Wojtkiem o błędy stóp Hewitta :ucieka:

Mecz się rozkręca :hyhy:

Nova
28-01-2005, 12:28
Kurde Roddick masz GRAC A NIE TRACIC WŁASNE PODANIA! :zly:

Witek pożarł się z Wojtkiem o błędy stóp Hewitta :ucieka:
Przecie komentuje Karol Stopa z Fibakiem.


EDIT: i po ptokach,Kangur w finale :/

Kempes
28-01-2005, 13:00
EDIT: i po ptokach,Kangur w finale :/

Dobrze , dobrze ... tym większy lament będzie jak Safin go jebnie 8)
4 , 5 setów ,ale dokona tego ...

Flip
28-01-2005, 13:57
[
Przecie komentuje Karol Stopa z Fibakiem.

Na pewno?? Wydawało mi się że Witold Domański.... :hmm:

Strzałek
28-01-2005, 14:20
Australian Open: Hewitt dołączył do Safina

Drugim finalistą wielkoszlemowego turnieju mężczyzn Australian Open (pula nagród 14,5 mln dolarów) został faworyt gospodarzy Lleyton Hewitt, rozstawiony w imprezie z numerem 3.

W piątkowym półfinale Hewitt pokonał Amerykanina Andy'ego Roddicka (2.) 3:6, 7:6 (7-3), 7:6 (7-4), 6:1. Spotkanie trwało 2 godziny i 54 minuty.

Roddick miał szanse na wygranie drugiego i trzeciego seta. W tym ostatnim prowadził już nawet 3:0, jednak roztrwonił przewagę. Za każdym razem wykorzystał to Hewitt, który w czwartej partii nie dał już żadnych szans Amerykaninowi.

W niedzielnym finale Hewitt spotka się z Rosjaninem Maratem Safinem (4.).

No wiec teraz w finale jestem za Safinem :efoch:

Flip
29-01-2005, 09:36
Serena Williams zwyciężczynią Australian Open 2005.

Nie wiem czy wielu mężczyzn oglądało ten pojedynek,jedna lepsza od drugiej,babochłopy w mordę jeża :O

Strzałek
30-01-2005, 10:01
a na Eurosporcie zaczął sie właśnie finał mężczyzn. Go, Go Safin Go, Go !

Kempes
30-01-2005, 12:06
Przełom 3 i 4 seta .. powrócił Marat a'la mecz z Federerem.

Kangur już nie dogoni Cara ....


Ileż Rusek biega i jakie piłki mijające :brawo:

Strzałek
30-01-2005, 12:41
I stało się. Hewitt przegrał !

Hewitt - Safin 6:1, 3:6, 4:6, 4:6 :brawo:

Wasil
30-01-2005, 13:50
No i elegancko ,mecz naprawdę niezły. Pare wymian genialnych :brawo:

Mini
30-01-2005, 16:39
Serena Williams zwyciężczynią Australian Open 2005.

Nie wiem czy wielu mężczyzn oglądało ten pojedynek,jedna lepsza od drugiej,babochłopy w mordę jeża :O

??!!
babochłopy to Henin, Mauresmo, Kuzniecowa.....

Kempes
30-01-2005, 16:54
Henin ?!

Ona jest tylko płaska przecie :chytry:

Skipper
31-01-2005, 00:07
Nio i dobrze się stało że Marat zwyciężył bo już te wygrane Federera były trochę zamulające. Szkoda że Andre poległ ale wiadomo latka lecą.
A ja kurcze dramat bo ćwierćfinałów to nic a nic nie widziałem, a półfinały tylko highlights, finał kobiet cały (straszna nuda), finał mężczyzn nic. Nie ma to jak wyjechać na nartki w decydującą fazę AO 2005.

ps.pamięta ktoś jaki był kurs (sts lub inne) na Federera w meczu z Agassim ?? ---> dobra juz znalazłem :roll:

Kempes
31-01-2005, 13:43
Bodajże 1.3 plus minus 0,5 ?

Radzyn
31-01-2005, 13:52
Jestem z deczka zaskoczon że wygrał Safin.Bo porażce Agassiego moim faworytem był Hewitt.No ale jakoś też nie jest zły że Safin wygrał

Mini
31-01-2005, 14:45
Henin ?!

Ona jest tylko płaska przecie :chytry:

no to chłop przecie :chytry:

ale wreszcie bedzie komu kibicować

Martina koms bak :hasao:

http://www.poster.net/hingis-martina/hingis-martina-photo-martina-hingis-6225323.jpg

Kempes
31-01-2005, 14:53
Noooo to jest dopiero zawodniczka

Tak jak kiedyś Davenport tak i teraz mogła by pogonić klan wielkich bab :modli:

Krzpac
31-01-2005, 16:30
mogła, ale widac woli wydawac kase... a miala szanse stać się najlepszą tenisistka w historii tenisa.........

Kempes
31-01-2005, 16:35
z tego co mówiła na Eurosporcie poczuła głód tenisa ... nie wiem ile w tym prawdy ... w każdym razie zapowiedziała powrót ... jestem b.ciekaw z jakim skutkiem , może jeszcze będzie wśród najlepszych - ma 25 lat (?)

Mini
01-02-2005, 10:01
byłem w ciężkim szoku jak skończyła kariere w tak młodym wieku, ale szybko zrobiło sie cicho i jakoś mnie ominęła informacja że przestała grać z powodu kotuzji

dziś jej pierwszy mecz w Pattayi (cokolwiek i gdziekolwiek to jest ma wygrać) 8)

Mini
01-02-2005, 16:24
Weingertner - Hingisowa 1-6, 6-2, 6-2 :efoch:

gupia szkopka :zly:

edit

:efoch: ja myślałem ze ona wraca na stałe a tu sie okazało że chciała sie tylko sprawdzić i po porażce powiedziała że to koniec na zawsze :efoch:

Flip
24-01-2006, 09:11
edit

ja myślałem ze ona wraca na stałe a tu sie okazało że chciała sie tylko sprawdzić i po porażce powiedziała że to koniec na zawsze

całe szczęście że jest już w ćwierćfinale AO 2006!!! :ucieszony:

Ewidentnie wiadomość dnia Matkowski/Fyrstenberg w półfinale debla!!!
Do tego Grzegorz Panfil w 3 rundzie juniorskiej,coś się zaczyna ruszać w tym polskim tenisie.Obym doczekał się singlisty walczącego na poziomie pierwszej 20-stki ATP Entry System.

Niebawem rozpocznie się dobre meczywo.Ljubicić-Baghdatis 8)

Flip
24-01-2006, 15:16
No i stało się!!!!

Nierozstawiony Cypryjczyk w półfinale Wielkiego Szlema :brawo:

To jest przyszłość tenisa!!

Skipper
24-01-2006, 15:46
fantastyczne spotkanie

dramaturgia, mnóstwo pięknych piłek po prostu esencja tenisa

no i kibice :brawo:

Koń Rafał
24-01-2006, 18:09
Kibice jak to określił pan komentator "futbolowi" nie są częstym zjawiskiem na takich imprezach, a z nimi jest duzo ciekawiej :oczko: a mecz bardzo dobry, szkoda tylko ,że ostani set nie był bardziej zacięty

Nova
24-01-2006, 18:32
Kibice jak to określił pan komentator "futbolowi" nie są częstym zjawiskiem na takich imprezach, a z nimi jest duzo ciekawiej :oczko:
Ja tam wole klasyke kibicowania tenisowego a nie jakies stada wrzeszczących ludzi, to nie pasuje.

Po raz kolejny kobiety pokazują ze nie powinny zarabiac tyle co mężczyźni- stada gwiazdek z niebotycznym PRem, manierami gwiazdy a poziom widowiska beznadziejnie niski :/ Poza Martina Hingis która cieszy me oczy i przywraca nadzieje w tenis :oczko:

Viola
24-01-2006, 19:43
Jak by mi ktos na początku turnieju powiedział, że nasz debel zajdzie tak wysoko to by się popukała w czoło. A jeszcze tak niedawno nasi debliści ciagneli ogony. Byle do przodu :)

Koń Rafał
24-01-2006, 21:19
Kibice jak to określił pan komentator "futbolowi" nie są częstym zjawiskiem na takich imprezach, a z nimi jest duzo ciekawiej :oczko:
Ja tam wole klasyke kibicowania tenisowego a nie jakies stada wrzeszczących ludzi, to nie pasuje.

Po raz kolejny kobiety pokazują ze nie powinny zarabiac tyle co mężczyźni- stada gwiazdek z niebotycznym PRem, manierami gwiazdy a poziom widowiska beznadziejnie niski :/ Poza Martina Hingis która cieszy me oczy i przywraca nadzieje w tenis :oczko:

na czym polega "klasyka kibicowania tenisowego" :hmm: ? na tym ,że siedzą cicho i czasem biją brawo?

Tomereek
24-01-2006, 23:20
Szczerze mówiąc dziwnie sie oglądało ten mecz przy tak głośnym dopingu, ale uwaam to za pozytyw. Natomiast bardzo słabiutki mecz rozegrała Henin i Davenport. Czułem się bardzo zawiedziony poziomem tego meczu. Tak dużo błędów z obu stron dawno nie ogladałem na tym poziomie :/

Grabek
24-01-2006, 23:57
Kibice jak to określił pan komentator "futbolowi" nie są częstym zjawiskiem na takich imprezach, a z nimi jest duzo ciekawiej :oczko:
Ja tam wole klasyke kibicowania tenisowego a nie jakies stada wrzeszczących ludzi, to nie pasuje.

Po raz kolejny kobiety pokazują ze nie powinny zarabiac tyle co mężczyźni- stada gwiazdek z niebotycznym PRem, manierami gwiazdy a poziom widowiska beznadziejnie niski :/ Poza Martina Hingis która cieszy me oczy i przywraca nadzieje w tenis :oczko:

na czym polega "klasyka kibicowania tenisowego" :hmm: ? na tym ,że siedzą cicho i czasem biją brawo?

owszem :) bo to kulturalny sport jest :hyhy: a głośny doping bardziej może przeszkadzać niż pomagać....

fajnie, że pojawił się taki Baghdatis, ale moim zdniem z Nalbandianem nie ma szans (zresztą Argentyńczyk jest chyba jedynym z pozostałych zawodników, który może nawiązać wyrównaną walkę z Federerem...)

u pań kibicuję Martinie 8) musi tylko pyknąć belgijskiego potworka, a następnie najprawdopodobniej francuskiego :hyhy: choć faworytem finału na pewno będzie zwyzięzca pófinału Sharapowa - Henin (ze wskazaniem na tą pierwszą)

Kenijczyk
25-01-2006, 10:11
wlasnie, jak bylem 2 lata temu na J&S Cup to jak ktos cos krzyknal to stali ochroniarze czy jacys organizatorzy i gadali zeby sie uciszyc bo sie zawodnicy skupic przy serwisie nie moga.

Flip
25-01-2006, 10:31
a mi się podba ta forma dopingu.

zresztą widać jak zadziałała na Baghdatisa.

tera Davidienko musi wygrać bo będzie :efoch:

nasi juniorzy w deblu pojechali parę z nr1 i są w 1/4 :brawo:

Flip
25-01-2006, 11:20
Ciśnij Szwajcara,ciśnij!!!!

Flip
25-01-2006, 12:23
:zly: :zly: :zly:

tenis to ***** gra błędów...
:efoch:

Peace
25-01-2006, 13:19
Davidienko spalił w 3 secie, że nie wykorzystał kilku setówek, a potem to już było po meczu :\

i znowu Federer na dobrej drodze do wygranej w turnieju :zly:

Nova
25-01-2006, 14:36
Kibice jak to określił pan komentator "futbolowi" nie są częstym zjawiskiem na takich imprezach, a z nimi jest duzo ciekawiej :oczko:
Ja tam wole klasyke kibicowania tenisowego a nie jakies stada wrzeszczących ludzi, to nie pasuje.

Po raz kolejny kobiety pokazują ze nie powinny zarabiac tyle co mężczyźni- stada gwiazdek z niebotycznym PRem, manierami gwiazdy a poziom widowiska beznadziejnie niski :/ Poza Martina Hingis która cieszy me oczy i przywraca nadzieje w tenis :oczko:

na czym polega "klasyka kibicowania tenisowego" :hmm: ? na tym ,że siedzą cicho i czasem biją brawo?
Brawo bije się ZAWSZE po dobrych zagraniech, nie zaleznie od tego czy punkt akurat zdobywa ulubieniec czy jego przeciwnik. Kibic tenisowy jest bardzo emocjonalny i entuzjastyczny ale wtedy kiedy jest na to czas a nie drze japy wtedy kiedy najdzie go na to ochota -np. gdy zawodnik szykuje sie do serwisu :chytry:


Szkoda Martiny, czekam na jej dalsze starty :)

Co do debla to interesuje mnie tylko nasz seniorski duet. Nie ma co emocjonowac sie juniorskimi wystepami bo z dobrych polskich juniorów jeszcze nie wyrósł dobry senior, niestety.

Koń Rafał
25-01-2006, 14:50
Dośc dziwny mecz Kiefera z Grosjeanem ale emocujnujący. Szkoda ,że w ostanim secie nie grali dłużej :P
Wie ktoś może ,o której ma sie odbyć 1/2 finału Roger Federer - Nicolas Kiefer ?

Tomereek
25-01-2006, 16:44
W piątek o 9:30

Grabek
25-01-2006, 17:28
:zly: :zly: :zly:

tenis to ***** gra błędów...
:efoch:

talib się tak nie cisnieniuj bo Ci żyłka pęknie :hyhy: chyba nie spodziewałeś się, że ruski przebijacz ma szanse z Federerem 8) Szwajcara nawet w mocno średniej formie obecnie może pyknąć tylko Nalbandian (jeśli wygra z cyprusem :oczko: )

szkoda Hingis...

dziś podobno TVP 2 ma pokazać na żywo półfinał debla Frystenberg/Matkowski :brawo: początek 00:50 :chytry:

Kenijczyk
25-01-2006, 17:53
dziś podobno TVP 2 ma pokazać na żywo półfinał debla Frystenberg/Matkowski początek 00:50

no własnie tez to słyszałem, watpliwosci znikna po wiadomosciach sportowych po dzienniku :oczko:

jesli to prawda, to pierwsze dobre dzialanie Korzenia. :brawo:

Flip
25-01-2006, 22:03
:zly: :zly: :zly:

tenis to ***** gra błędów...
:efoch:

talib się tak nie cisnieniuj bo Ci żyłka pęknie :hyhy: chyba nie spodziewałeś się, że ruski przebijacz ma szanse z Federerem 8) Szwajcara nawet w mocno średniej formie obecnie może pyknąć tylko Nalbandian (jeśli wygra z cyprusem :oczko: )

szkoda Hingis...

dziś podobno TVP 2 ma pokazać na żywo półfinał debla Frystenberg/Matkowski :brawo: początek 00:50 :chytry:

Może ktoś potwierdzić to info??Byłoby zajebiście!!

Czemu ja się ciśnieniuje?Ano temu że nie znoszę Federera i zawsze bez wyjątku jestem przeciwko niemu.Tu w Australii Roger jest w kiepskiej jak na siebie formie i mój faworyt Nadal wziął by go bez wazeliny.Liczę na cypryjczyka z racji młodzieńczej fantazji,podejrzewam że to on predzej pokona Fed-exa niż Nalbandian,nie mówiąc o Kieferze.

Iras
25-01-2006, 22:18
Może ktoś potwierdzić to info??


http://program.tvp.pl/2,3393244235,000000.html :D

Flip
25-01-2006, 22:43
wypas :hyhy:

Grabek
26-01-2006, 00:38
Mi też za bardzo nie podoba się ciągłe wygrywanie Federera, ale trzeba przyznać, że mimo słabej formy dalej nie ma na niego mocnego (gdybanie z Nadelem nie ma sensu).
W dzisiejszym półfinale jestem za Nalbandianem bo:
1. podoba mi się jego tenis
2. cały czas uważam, że Argentyńczyk jest gwarantem ciekawszego finału - wygrał osotatnio z Fedexem w grudniu w Masters, po świetnym 5-setowym meczu, a niedoświadczony Cypryjczyk w finale może się przestraszyć :oczko:

u kobit liczę na awans Sharapovej 8)

a już zaraz polski debel :popcorn:

c_zary
26-01-2006, 01:46
Hindus co chwila sie po lewym jajku drapie, nie wiedzialem ze to az tak obsceniczny sport :O

Flip
26-01-2006, 02:44
to co wyprawiał nasz "wspaniały" debel to woła o pomstę do ***** nieba.

w I secie stał Matkowski wypierdalał wszystko byle by nie w boisko.***** w II secie się Fyrstenbergowi spodobało w decydującym gemie zaserwować w sędziego :O walnąć podwójny błąd serwisowy i oddać dwie piłki za darmo.

To był poziom podwórkowy chłopaków zjadła trema,grali FA-TA-LNIE...Po *** ***** człowiek zarywa pół nocy...

proszę mi wybaczyć kolokwializmy ale żem kurwicy dostawał

c_zary
26-01-2006, 02:51
Masz tyleczek Marty na rozluznienie:

http://m.onet.pl/_m/2682f260b9fa9a656522790f80d72236,8,1.jpg

Beny
26-01-2006, 07:25
to co wyprawiał nasz "wspaniały" debel to woła o pomstę do ***** nieba.

w I secie stał Matkowski wypierdalał wszystko byle by nie w boisko.***** w II secie się Fyrstenbergowi spodobało w decydującym gemie zaserwować w sędziego :O walnąć podwójny błąd serwisowy i oddać dwie piłki za darmo.

To był poziom podwórkowy chłopaków zjadła trema,grali FA-TA-LNIE...Po *** ***** człowiek zarywa pół nocy...

proszę mi wybaczyć kolokwializmy ale żem kurwicy dostawał


A się zaperzył. :hyhy:

Popatrz na to co wkleił Czarek i przypomnij sobie, kiedy oglądałeś Polaków w półfinale jakiegokolwiek prestiżowego turnieju. :zlosliwy:

Cieszyć się należy tym co osiągneli, a nie potępiać za grę. Zrobili więcej, niż ktokolwiek się mógł spodziewać. Trema? A co myślałeś, że podejdą do tego, jak do porannej kupy. :oczko: :brawo: dla chłopaków.

A i rokują dobrze na przyszłość. 8)

Flip
26-01-2006, 09:41
Masz rację Beny poprostu ciśnienie mi skoczyło,a przecież chłopaki odwalili kawał dobrej roboty :brawo: (choś akurat nie w tym meczu )

Tyłeczek Marty kozacki :hyhy: Jest moją rówieśniczką,mieszka w Warszawie ja od dawna chcę ją poznać :P :hyhy:

Co do debla,to teraz zanotują duży skok w rankingu oby potrafili to potwierdzić w kolejnych turniejach.Warto jeszcze powiedzieć tym co meczu nie oglądneli że to co momentami robił Paes przy siatce to był kosmos :O Kilka nieprawdobodobnych woleji.

W finale kobiet pojedynek Belgiskiej Deski z Babochłopem Lesbijką :roll: :kurde:

Zaczyna się klawy mam nadzieję mecz Nalbandiana z Baghdatisem.

Koń Rafał
26-01-2006, 11:23
Przeciwnicy naszych debilistów byli od naszych o klase lepsi, na luzie grali ale i tak brawa za awans do 1/2 finału sie należą :brawo:

cin
26-01-2006, 13:42
no i Cypryjczyk w finale, z 0:2 na 3:2... :brawo:

musze przyznac, ze bylo to pierwszy mecz tenisa w moim zyciu, ktory widzialem praktycznie w calosci. 8)

Grabek
26-01-2006, 15:27
tiaaaa....u kobit słabo :roll: belgijski potworek kontra francuski babochłop :efoch:

nasz debel nie miał za bardzo szans i pomysłu na grę - dlaczego oni cały czas grali z głębi kortu podczas gdy tamci spokojnie przy siatce punktowali? :hmm:
no ale i tak zaszli daleko

brawo dla Baghdatisa :) Nalbandian mnóstwo oddanych piłek za darmo... ogólnie jak na półfinał, a przede wszystkim jak na umiejętności i to co pokazywali obaj dotychczas to spodziewałem się lepszego widowiska :/ więcej było błędów niż wygrywających akcji :-

w finale Fedex zje cyprusa na śniadanie :hyhy:

Nova
26-01-2006, 16:58
nasz debel nie miał za bardzo szans i pomysłu na grę - dlaczego oni cały czas grali z głębi kortu podczas gdy tamci spokojnie przy siatce punktowali? :hmm:
Taki styl gry prezentują :/ Widzialam ich kilka razy w akcji na żywo i zawsze tak grają :roll:


w finale Fedex zje cyprusa na śniadanie :hyhy:
Mam nadzieje ze nie :P Federer ostatnio też mial momenty słabości i na to liczę :zlosliwy: 8)

pitik
26-01-2006, 19:14
Widze ze najwieksze zainteresowani budza zdjecia to i ja dam jedno:

http://www.bosnia.ba/admin/slike/sport/sharapova.jpg

Grabek
26-01-2006, 19:22
nasz debel nie miał za bardzo szans i pomysłu na grę - dlaczego oni cały czas grali z głębi kortu podczas gdy tamci spokojnie przy siatce punktowali? :hmm:
Taki styl gry prezentują :/ Widzialam ich kilka razy w akcji na żywo i zawsze tak grają :roll:

a to dziwne :zdziwiony: co to za deblista, który nie potrafi/nie lubi grać przy siatce :roll:

Flip
27-01-2006, 00:44
musze przyznac, ze bylo to pierwszy mecz tenisa w moim zyciu, ktory widzialem praktycznie w calosci

żałuj!! warto oglądać ten sport 8)

mecz kapitalny,a scena w której Marcos w ulewnym deszczu idzie przez kort z szeroko rozłożonymi ramionami jakże symboliczna :brawo:

nie lubię germanów ale judro będe za Kieferem mimo że przegra w trzech. :roll:

Skipper
27-01-2006, 09:11
nie grał, jakaś kontuzja


co do Baghdatisa, to może fajnie że wygrał bo jego mecze wygladają naprawdę emocjonujaco, z tym że Federer go rozjedzie, tak jak to robił Nalbi w 1 i 2 secie

Flip
27-01-2006, 09:42
Federer go rozjedzie


niech najpierw wygra z Kieferem :chytry:

Peace
27-01-2006, 11:34
czasem rzucę okiem na ten mecz... ale Kiefer to szans nie ma.

szans nie ma ale seta już jednego wygrał :zlosliwy:

Grabek
27-01-2006, 11:49
no jednak nie ma szwab szans - w 3. secie już 4-0 dla Fedexa

i 6-0 :ucieka:

Kenijczyk
27-01-2006, 13:47
....i 6-1 w czwartym, wiec finał Federer-Baghdatis. Federer juz miał duze kłopoty z Davidenko, ktory miał piłki setowe na 2-1 w setach, wiec Baghdatis nie jest bez szans, dobrze by było, zeby chociaz zagrali emocjonujacy i długi mecz.

Skipper
29-01-2006, 10:34
pierwszy set dla Baghdatisa :hyhy: 7-5


a może jednak sensacja :hmm:

Koń Rafał
29-01-2006, 13:05
Może i Baghdatis jest waleczny i wogóle ale na Federera poprostu zabrakło mu siły. Moje odczucia po tym meczu są takie ,że Federer nie grał nawet na połowe sowich możliwości.

Skipper
25-02-2006, 14:34
a tymczasem po cichutku...Marta Domachowska w finale turnieju w Memphis :brawo: gdzie zmierzy się z Sofią Arvidsson (wta 47), i bynajmniej nie jest bez szans

w półfinale rozniosła reprezenatntke gospodarzy Jill Craybas 6-1, 6-0


w finale turnieju w brazylijskim Costa do Sauipe bedą walczyć Matkowski/Fyrstenberg :hyhy: zagrają z czeską parą Lukas Dlouhy, Pavel Vizner

Peace
05-01-2007, 23:03
Odświeżam, bo za niedługo zaczyna się jeden z klasyków tenisa 8)

Kto waszym zdaniem wygra tegoroczny turniej?
Kto może zostać czarnym koniem w Melbourne?
Który z faworytów może zawieść?

PS. Mógłby któryś z modów zlikwidować to '05' z nazwy tematu?

Numer
06-01-2007, 05:52
Miałem iść na kwalifikacje Medibank international bo Kubot gra tylko że chorzy w domu i nie dało rady.

DJ_DaMiC
06-01-2007, 19:45
Mam nadzieje, ze w tym sezonie znowu mocno namiesza w czolowce Hewitt ;).

C'MON Lleyton! :D

Numer
07-01-2007, 06:16
Ja osobiście nie lubię LLeytona i jego żony która wygląda jak by jej ktoś nogę podstawił i wylondowała twarzą w chodnik. On dla mnie może przestać grac.

DJ_DaMiC
07-01-2007, 10:50
Kłócić sie przeciez nie bede, bo w Polsce wystepuje calkowita liberalizacja pogladow, takze w wypowiedziach nacechowanych uniformistycznie... (wolność słowa)... ;).

Ale co do zony Lleya, to rowniez za nia nie przepadam, a samego Hewitta cenie za nieustepliwosc, walecznosc i wole do walki... On jeszcze bedzie na topie :D

Numer
07-01-2007, 11:15
Lleytona też lubiłem kiedyś. Teraz widać że mu się nie chce grac jak jego ostatni turniej był we Wrześniu. I te jego come on'y są według mnie chamskie na korcie. Z własnego doświadczenie wiem bo lokalne grajki chcą być jak on na korcie. I to trochę denerwuję od środka.

Tom Kruz
07-01-2007, 12:57
Chyba czas już założyć temat Australian Open 2007.

Peace
07-01-2007, 13:01
numer_10 jakby nie patrzeć to Hewitt i tak jest najlepszym waszym tenisistą i troche szacunku mu się należy. A to jak reaguje na korcie to jest kwestią jego charakteru, a nie słyszałem, żeby takie reakcje były zabronione? :hmm:


Chyba czas już założyć temat Australian Open 2007.

Po co? :hmm:

Tom Kruz
07-01-2007, 15:11
Bo Australian Open 2005 był dwa lata temu, a ostatni wątek dyskusji nie dotyczy tego turnieju sprzed dwóch lat tylko bardziej Leytona Hewitta. A zatem dla porządku. Ewentualnie można usunąć 05 z nazwy tematu.

DJ_DaMiC
07-01-2007, 17:07
Lleytona też lubiłem kiedyś. Teraz widać że mu się nie chce grac jak jego ostatni turniej był we Wrześniu. I te jego come on'y są według mnie chamskie na korcie. Z własnego doświadczenie wiem bo lokalne grajki chcą być jak on na korcie. I to trochę denerwuję od środka.

Dziwne rozumowanie... Dla przykładu: to tak jakbyś przestał kochać Legie, bo pojawiło sie u nas zbyt wielu grajkow z Brazylii, ktorzy wybiegaja a boisko tylko dla szmalu... :|... :ucieka:

Peace
07-01-2007, 17:58
DJ_DaMiC - :zdziwiony:

Co innego zmienić zdanie o osobie, a co innego przestać kibicować swojej ulubionej drużynie. Tego się nie da porównać.

DJ_DaMiC
07-01-2007, 18:03
Wiem, ale chcialem podac jakis sensowny przyklad, a zaden inny nie przychodził mi do głowy... W każdym bądź razie każdy wie o co chodzi... :klnie:

Numer
09-01-2007, 08:33
BYŁEM :chytry:

Na Polskim deblu dzisiaj.

co z tego mogę powiedzieć,

Bardzo miłe chłopaki zamieniłem parę słów po meczu. 8)

Fyrstenberg ma świetny serwis(prawie do perfekcji jak chdzi o technikę)

Matkowski za bardzo się denerwuje jak nie idzie. (jebną piłką na kilometr chyba :O )

Bardzo bliski mecz ale nasi lepsi.

Jutro Bryan Bryan... będzie trudno.

Flip
19-01-2007, 09:50
Powiem jedno Roddick-Safin TERAZ w 3r Australian Open dla fanów żółtej piłeczki jazda obowiązkowa!!!

Dajesz Marat :modli:

Numer
19-01-2007, 09:51
Come on Roddick.

A potem Monfils vs Gasquet. palce lizać.

Flip
19-01-2007, 09:53
Monfils-Gasquet są już w trakcie 4 seta

Safin jeśli przegra to z...samym sobą,choć Roddicka lubię to kibicuję Maratowi-zbieżność charakterów :zlosliwy:

Numer
19-01-2007, 10:30
a tu chamy piszą że będzię LIVE po tym meczu. :hyhy:

Flip
19-01-2007, 11:18
Jeden z francuzów już wygrał może nie wiesz to nie będe ci pisał.

Safin :brawo:

edit:niedobrze...jakiś pęcherz jakieś otarcie...niedobrze...

Flip
19-01-2007, 13:08
Roddick 7-6,2-6,6-4,7-6 mądra gra 6 turniejowej w decydujących momentach natomiast to co wyprawiali sędziowie to skandal... po prostu skandal no nie wiem 15-20,może jeszcze więcej pomyłek tak być nie powinno :zly:

Flip
22-01-2007, 09:05
znamy prawie wszystkich ćwierćfinalistów pozwolę sobie wrzucić drabinkę męską

na górze:

(1)R.Federer-T.Robredo(7)

M.Fish-A.Roddick(6)

na dole:

(12)T.Haas-zwycięzca pojedynku (3)N.Davidienko-T.Berdych(13) aktualnie na eurosporcie 5-7,6-4,4-1

(10)F.Gonzalez-zwycięzca pojedynku (2)R.Nadal-A.Murray(15) ten mecz jeszcze dziś :brawo:


mimo tego że parę niespodzianek jest to przewiduję półfinały Federera z Roddickiem i Davidienki z Nadalem ale zobaczymy jak zagra czarny koń (Fish)
zawodnicy niedoceniani (Haas,Robredo,Gonzalez) i młode wilki (Berdych,Murray) jedno jest pewne będzie ciekawie

Peace
22-01-2007, 16:29
Murray :O Brawa za mecz z Nadalem :brawo: :brawo:
Trochę szczęścia i to Szkot cieszyłby z awansu do półfinału.
Ogólnie pasjonujące pięciosetowe spotkanie. Nadal z taką grą raczej turnieju nie wygra..

Flip
22-01-2007, 16:34
jak możesz bić brawo dla przegranego i stwierdzić że wygrany nie ma żadnych szans... :zdziwiony:

Murray mnie irytuje po co te komentarze,gesty,gadki jakieś pod nosem,fochy strzela.

Oczywiście szkot zawiesił wysoko poprzeczkę ale jeśli twierdzisz że Nadal grał kiepsko to...kłamiesz :oczko: Faktycznie miał momenty przestoju ale kiedy było trzeba załączał forehand po crossie i był koniec.Hiszpan jest niezwykle mocny fizycznie i w tym elemencie widzę jego szanse w ... finale z Ferdererem,może to za wcześnie na taki typ ale chyba się skuszę (właśnie to zrobiłem :chytry: ).

Peace
22-01-2007, 17:40
Uważałem Nadala za jedyną osobę która może Federera pokonać w tym turnieju, a w tym meczu Nadal nie prezentował formy wystarczającej do wygrania z Szwajcarem.
Fakt okazał się lepszy od Murraya, jednak to Murray dyktował tempo gry, to on miał więcej zwycięskich piłek, gdyby wytrzymał kondycyjnie to możliwe, że on byłby w półfinale.

Wiem nie ma co gdybać, ale Nadal będzie musiał zagrać dwa razy lepiej w finale(o ile do niego awansuje).

Flip
23-01-2007, 11:28
mam dość :zly: naprawdę kur^a mam dość tej podłej pewnej siebie mordy Federera mam dość jego kichawy na pół twarzy i jego lekceważącego stylu

od 2 lat odbiera mi przyjemność z oglądania tenisa a jego mecze są n-u-d-n-e :kurde:

chyba zrobię jak mówił Mats Wilander,jak wygrać z Fedszmatą:zabrać go na 18-dołkowe pole golfowe,umęczyć,w drodze powrotnej wstąpić do baru,spoić go piwem,sprawić żeby położył się nad ranem a następnie dla pewności załadować mu kijem bejsbolowym po kolanach przed samym meczem :zly: :zly: :zly:

Grabek
23-01-2007, 12:06
:O

Talib przesadzasz i to bardzo. Można Federera lubić lub nie, ale za to w jakim stylu w ostatnich latach kompletnie zdominował światowe kory, nalęży mu się uznanie. Koleś jest absolutnie poza zasięgiem i to powód, żeby nazywać go "Fedszmatą"?

Z "podłą pewną siebie mordą" i "lekceważącym stylem" też przesadzasz - on ma po prostu ma taki wyraz twarzy :hyhy:

Flip
23-01-2007, 12:10
wkurza mnie... ja ani przez chwilę nie neguje jego osiągnięć ale mam dość.

spędzam długie godziny przed tv żeby oglądać turniej który i tak wiadomo kto wygra.

taki ma wyraz twarzy-właśnie o to mi chodzi irytuje mnie :zly:

i ma szpetną kobietę :zlosliwy:

z fedszmatą przesadziłem :hyhy: ale przysięgam że ten człowiek zniechęca mnie do oglądania tenisa,chociażby ostatni mecz z Robredo ile razy pomogła mu siatka ile razy trafił w ostatni milimetr linii i wcale nie grał tak dobrze a w najważniejszych momentach chodził do siatki i Robredo się obsrywał :zly:

Kempes
23-01-2007, 16:55
***** Jordana ,Maradone i Schumachera :hyhy: !

Flip
23-01-2007, 18:36
Każdy z nich miał w sobie "coś" czego nie ma ten Szwajcar :efoch:

Grabek
24-01-2007, 16:29
o właśnie, Kempes dobrze to ujął :)


a ostatnie nadzieja Taliba ( :hyhy: ) wtopiła dosyć gładko z Gonzalezem :hmm:

Numer
24-01-2007, 22:27
Bo Gonzales idzie do finału. Hass go nie zatrzyma. Jakiś zawodnik powiedział że nikt nie wygra z Nadalem w trzch setach. a tu prosze prosze.

Nadale wogóle nie lubie. by się tylko w dupe drapał skarpetki podciąga i zwalnia grę. I jak pojechałem na turniej do Sydney to "Kontuzje" podłapał.

Flip
25-01-2007, 08:58
no żałowałem ale gra Gonzaleza to :O :O ten forehand po crossie to :O :O

no cóż dawno nie widziałem tak rozbitego Nadala...on przestał walczyć,poddał mecz...

Dziś ostatnia krucjata o teraźniejszość męskiego tenisa.Jeśli Roddick nawet nie nadszarpnie Federera (choć nie ukrywam liczę na zwycięstwo A-Roda) to nikt nie zrobi mu w tym sezonie krzywdy :/ Jimbo Connors zrobił taką robotę z Andym że on już chyba nie może być lepszy... Już się budzą we mnie emocje takie negatywne nastawione anty-Szwajcarsko :hyhy:


a Numer-ja Ci się podrapie w dupe :efoch: jak myślisz po co Nadal nauczył się grać lewą ręką...żeby prawą się drapać więc się odczep :zly:

:hyhy: :hyhy:

Flip
25-01-2007, 11:00
:O

spoko,szacun dla Federera za to jak odebrał Roddickowi chęć do gry bez kitu... :O

Numer
25-01-2007, 11:19
Roddick zmienil koszulke jak na pogrzeb. :ucieka:

Tomereek
25-01-2007, 11:25
Roddick był totalnie bezradny :O On chyba wkurzył Rogera tym zwycięstwem w turnieju pokazowym..

Numer
25-01-2007, 11:58
Federer wtedy ewidentnie trenowal serwis vollej. teraz z konca kortu pokazal klase.

Skipper
25-01-2007, 12:24
Fed WIELKI !!

bez kitu ale mamy okazje oglądać największego tenisistę w dziejach


szkoda troche Roda ale co go dziś Roger sponiewierał, oby się tylko chłop nie załamał

Flip
26-01-2007, 09:37
Dwa zdania z Haasem i Gonzalezem tuż przed wyjściem na mecz:

Hass:I'm happy that i'm in semi's,i'll do my best cause it will be a taugh play.

Gonzalez:It's my first grand slam semi so i'm happy and i will do my best,Haas is a hard-working player.

czekam na dramatyczny mecz :hyhy:

Tom Kruz
26-01-2007, 10:36
Póki co na korcie prawdziwa demolka. Gonzalez - Haas 6:1, 3:0. A swoja drogą na forum w ogóle nie zaistniał turniej kobiecy, pomimo startu dwóch Polek. No i dojścia do finału Sarenki :hyhy:

Numer
27-01-2007, 04:23
Serenka prowadzi demolkę.. o jak dobrze.

Flip
27-01-2007, 10:52
Póki co na korcie prawdziwa demolka. Gonzalez - Haas 6:1, 3:0. A swoja drogą na forum w ogóle nie zaistniał turniej kobiecy, pomimo startu dwóch Polek. No i dojścia do finału Sarenki :hyhy:

Jeśli chodzi o polki to występ DSomachowskiej był żałosny,Radwańska też nie była w swojej wysokiej dyspozycji.Do tego setki niewymuszonych błędów jakie szły podczas tegorocznego AO wśród kobiet sprawiały że się odechciewało na to patrzeć bez kitu,ten turniej otworzył mi oczy na to zjawisko.Szarapowa drze japę tak że się oglądać nie da,Williams mimo swojej grubej dupy którą mogłaby miażdżyć kokosy zdobywa tytuł w cuglach,cos jest nie tak.Nie oglądam tego.

Jutro Gonzalez przed ciężką próbą.Tylko od niego zależy czy obejrzymy fajny mecz.
Ale coś mi się widzi że i jemu Fed odbierze chęć z gry w półtora seta...

Tom Kruz
27-01-2007, 11:48
Szarapowa drze japę tak że się oglądać nie da,Williams mimo swojej grubej dupy którą mogłaby miażdżyć kokosy .....

:hyhy: Dobre teksty. Czyżby zmysłowe odgłosy wydawane przez piękną Marię Cię nie kręciły (czy ktoś pamięta Monikę Seles?), ani powabne uda (a'la Mike Tyson) i tyłeczek wiotkiej Sarenki :oczko:. A tak poważniej - zaspałem i nie oglądałem finału :cicho:.

Numer
27-01-2007, 22:09
Oglądałem mecz Randawńskiej. nie weim czy wy bo był na bocznym korcie. I grała barzo ładnie. Ivanović to dobra zawodniczka. Radawńska ma problemy z footwork i słaby serwis.

Peace
28-01-2007, 11:59
7-6 6-4 4-3 i już raczje po meczu :roll:
Gonzalez przegrał ten mecz jeszcze przed wyjściem na kort, niestety...

Edit - w ostatnim secie 6-4...

Koń Rafał
28-01-2007, 12:46
No i znowu to samo. Nuuuda :roll:
Nie da się z nim wygrac teraz, tyle.

Skipper
28-01-2007, 13:50
Gonzalez przegrał ten mecz jeszcze przed wyjściem na kort, niestety...



no nie wiem, oglądałeś pierwszego seta? gdyby gonzo wykorzystał 1 z 2 piłek setowych, różnie mogłoby potem być, może nawet do pięciu setów by chilijczyk dociągnął :roll:

Peace
28-01-2007, 14:10
Oglądałem i nadal podtrzymuje teze że Chilijczyk nie wytrzymał tego meczu psychicznie. Nawet te piłki setowe były tego dowodem, gdyby miał trochę więcej zimnej krwi pierwszego seta spokojnie miałby na swoim koncie.
Zresztą przez cały mecz Gonzalez miał tylko raz breaka...

Flip
28-01-2007, 14:15
jak dla mnie też Gonzalez miał złe podejście ale jak tu być optymistą skoro przegrało się 9 meczów z rywalem który stoi naprzeciwko to jak tu wygrać...

spieprzył 1 seta Gonzo a później to już Federer ustawił sobie grę dwa razy te "lacostowskie" gemy i po wszystkim.Nie mam ochoty na niego patrzeć.

Nieznoszę go.

Peace
28-01-2007, 14:19
Nieznoszę go.

Nie Ty jeden :hyhy:

Flip
28-01-2007, 14:33
Pytanie do Roddicka:Co nie podoba Ci się w tenisie Federera?

-Jego fryzura.Jest staromodna :zlosliwy:

Numer
29-01-2007, 02:53
Gonzo wcale nie mógł umieścić w kort tych jego siekier, szlajsikiem na Federera nie jeden przegrał.

Czasaim mam wrażenie że Roger jest jak Pong :hyhy:

http://www.youtube.com/watch?v=NMQmzbrteL0


:oczko:

DJ_DaMiC
29-01-2007, 10:29
Federer jest po prostu najlepszy... Nic innego nie jestem w stanie napisać... Koles wyprzedzil swoja epoke...