PDA

Zobacz pełną wersję : PeKiN zabytkiem ?



Fizi
28-12-2004, 22:29
Pałac Kultury i Nauki do rejestru zabytków

IAR za "Życiem Warszawy" 28-12-2004, ostatnia aktualizacja 28-12-2004 09:27

PRZEGLĄD PRASY: "Życie Warszawy" pisze, że mieszkańcy stolicy i architekci nie chcą dopuścić do zmian w wyglądzie Pałacu Kultury i Nauki. Dlatego postanowili otoczyć budynek taką samą opieką jak Zamek Królewski czy Łazienki. "Życie Warszawy" donosi, że z okazji 50. urodzin najwyższy warszawski budynek będzie wpisany na listę obiektów chronionych.

Dziennik przypomina, że mieszkańcy stolicy znienawidzili pałac od samego początku jego istnienia, a po upadku komunizmu nie brak było głosów domagających się rozbiórki całego kompleksu. Dzisiaj jednak - czytamy w "Życiu Warszawy" - wiele osób chce nie tylko zachowania obiektu, ale również ochronienia go przed komercyjnymi zmianami. Socrealistyczna formuła, zgodnie z którą wybudowano gmach, stała się jego największa zaletą, a obiekt jest niekwestionowaną wizytówką miasta.

Za wpisaniem obiektu do rejestru zabytków jako najwspanialszego przykładu architektury socrealistycznej opowiadają się architekci i naukowcy, a także prezes zarządu PKiN Lech Isakiewicz.

W lipcu, z okazji 50-lecia PKiN mają się odbyć wystawy, koncerty i prezentacja pamiątek związanych z gmachem, a 22 lipca - specjalna akademia wzorowana na socjalistycznych zgromadzeniach. W podziemiach Pałacu Kultury i Nauki ma natomiast powstać Muzeum Komunizmu - Socland.


:/

Tuzin
28-12-2004, 23:16
Co sie krzywisz? :chytry: Choc PKiN srednio mi sie podoba (jest troche za bardzo rozlozysty jak na drapacz chmur - zeby go obejsc dookola to potrzeba z 15 minut), to akurat socreal jako styl bardzo sobie cenie. Podoba mi sie np gmach GUSu czy MDM (jedyny miejski plac z prawdziwego zdarzenia stworzony po wojnie).

A to lista warszawskich obiektow wybudowanych po 1944, ktora powinna zostac objeta ochrona ze wzgledu na swoje walory architektoniczne. Stworzylo ja Stowarzyszenie Architektow RP. Niektore pozycje sa w nieco dziwne, niektorych w ogole nie kojarze, ale w sumie jest tam kilka miejsc naprawde ciekawych.
http://www.warszawa.sarp.org.pl/php/obrazki/lista.pdf

arczi
28-12-2004, 23:32
No zesz *****, może jeszcze ordery wreczą jego budowniczym.
Symbol socjalizmu stał się dumą Warszawy i jego mieszkańców. Ktoś na górze musiał ze złości kopnąc w ten kraj, bo wszystko stoi tutaj na głowie. Pieknych czasów dożyłem. Zajebiscie.. Wprost.

Tuzin
28-12-2004, 23:37
No kurde ale co by nie mowic jest symbolem Warszawy. Wyobrazasz ja sobie bez niego? Bo ja nie.

Fizi
28-12-2004, 23:44
mur też był symbolem Berlina

Kawa
28-12-2004, 23:44
No kurde ale co by nie mowic jest symbolem Warszawy. Wyobrazasz ja sobie bez niego? Bo ja nie.
To jeszcze nie powdów zeby wpisywac PeDeT na Woli czy Kino Ochota na liste zabytków :O Idzac tym tokim myslenia to cała Warszawa powinna byc na tej liscie.

edit-> ja sobie wyobrazam Warszawe bez pekin-u.

arczi
28-12-2004, 23:45
Tuzin. Bo sie do niego przyzwyczaiłes. Tak jak wiekszosc Warszawiakow.
Urodziłes sie, on stał. Dorastałes, stał. Teraz też stoi. Ale jak zobaczysz jak to miejsce wygladalo przed wojna, to zaczynasz myslec troche inaczej.
Nie wspomne juz o kulisach powstania tego "drapacza chmur" i od kogo dostaliśmy taki wypasiony prezent, bo w sumie po co mam sie przed snem denerwowac.
Nie lubie go, choc tez sie przyzwyczailem.

Fizi
28-12-2004, 23:47
jak dla mnie rozwiązanie jest jedno - tona trotylu i bummm

strata dla historii architektury żadna - w Moskwie maja tego kilkanaście chyba , i w każdej stolicy każdego okupowanego przez sowietów kraju kolejny jeden lub kilka










,,mają rozmach k....syny ,, :hyhy:

Zap
28-12-2004, 23:51
A ja uważam że powinien zostać jak jest.
Przyzwyczaiłem się jakoś.

aaadamm
28-12-2004, 23:55
A ja uważam że powinien zostać jak jest.
Przyzwyczaiłem się jakoś.

w tym tkwi problem


twoje dziecko juz by sie nie przyzwyczaio, gdyby nagle buuum :)l

Tuzin
28-12-2004, 23:57
Kawa -> gdzie na tej liscie masz mowe o wpisaniu na liste zabytkow? Przeczytaj co tam jest na poczatku.

Arczi -> Wiadomo, ze bym wolal to co bylo przed wojna, ale tej Warszawy juz nie ma i nie bedzie (nie tylko a aspekcie architektury). A co do okolicznosci powstania, to wiesz... Np Palac Saski (w formie z 1939) ktory teraz bedzie odbudowywany, to symbol zniewolenia Polakow przez cara, a jego sasiad palac Bruehla nalezal do najwiekszego niemieckiego polakofoba na dworze Augusta II... I co? I nic - taka mielismy historie i takie ona pozostawila ona po sobie pamiatki. A jesli sa to pamiatki wartosciowe (a dla mnie sa), to nalezy je pielegnowac.

crolick
29-12-2004, 02:28
jak dla mnie rozwiązanie jest jedno - tona trotylu i bummm
sprawa nie jest taka prosta. rozmawialem kiedys ze znajomym architektem. problem z pkin jest wieloraki. Po pierwsze samo zburzenie gmachu jest trudne [tak by wszystko ladnie sie zapadlo, niczego nie uszkodzilo w poblizu, i zeby piwnice nie zostaly zasypane]. Po drugie problemy logistyczne przy wywozeniu gruzu z centrum W-wy - przeciez to jest calkowity paraliz miasta na tygodnie!!

niemniej uwazam, ze jakos powinno sie usunac ten symbol uleglosci wobec komunizmu np. poprzez zabudowanie centrum, tak by pkin nie byl widoczny...

legart
29-12-2004, 08:56
Może gdyby nie wyburzyli pod jego budowę kwartału Śródmieścia Północnego lepiej by mi się podobał.

Beny
29-12-2004, 09:02
Tak jak napisano, jesteśmy do niego przyzywczajeni...

Ale spójrzcie na zdjęcia sprzed wojny choćby, posłuchajcie opowiadań dziadków... Nigdy się go nie zaakceptuje!
Jest, bo nie można go zburzyć i odbudować Warszawy.

Ile lat musi mieć budowla, aby "z urzędu" być wpisana jako zabytek?

daniil
29-12-2004, 09:08
Dostrzegam pewną sprzeczność

Większośc z Was jest przeciw wpisaniu pałacu na listę zabytków, mówicie, że go nigdy nie zaakceptujecie, niektórzy są nawet za tym żeby go wyburzyć


a jednak na waszej "Panoramie" umieściliście ten znienawidzony pałac obok takich zabytków jak Zamek Królewski czy Kolumna Zygmunta ......

Foxx
29-12-2004, 09:22
O, matko :roll: :modli:. Bo on fizycznie istnieje i jest, wprawdzie niezbyt rzucającym się w oczy, ale jednak elementem panoramy miasta 8) .

RadO
29-12-2004, 09:57
Z PeKiNem jest problem...

Otóż przez czas jaki stoi stał się symbolem Warszawy (niestety)... Coś jak wieża Eifla w Paryżewie.

Zagranicznym turystom się podoba, nam niekoniecznie bo znamy historię pałacu i co symbolizuje. Ma jednak toto swoje plusy dodatnie i ujemne ;)

- (minusy)
Jest paskudny!
Historia powstania i symbol...
Skojarzenia

+ (plusy)
Budynek, który jednak mieści w sobie przydatne funkcje i instytucje (sala obrad Rady Miasta, Kinoteka, Muzeum Techniki, Teatry, sale wystawowe itp.)
Jedyna w Warszawie platforma widokowa na tej wysokości
Jednak symbol miasta odwiedzany przez turystów

Więc: zostawić, ale nie wpisywać na listę zabytków. Można by do okoła odtworzyć przedwojenną zabudowę (albo ultranowoczesną, ale niezbyt wysoką - tak, żeby jednak było go widać).

daniil
29-12-2004, 10:42
O, matko :roll: :modli:. Bo on fizycznie istnieje i jest, wprawdzie niezbyt rzucającym się w oczy, ale jednak elementem panoramy miasta 8) .

spoko, wiem, że on istnieje i stoi dumnie w centrum czy tego chcecie czy nie, ale jak chcecie go wyburzać to mogliście go chociaż nie umieszczać na sektorówie

no bo jak już go wyburzycie to będziecie musieli nową "Panoramę" szyć bo ta będzie juz nieaktualna 8)

legart
29-12-2004, 11:19
O, matko :roll: :modli:. Bo on fizycznie istnieje i jest, wprawdzie niezbyt rzucającym się w oczy, ale jednak elementem panoramy miasta 8) .

spoko, wiem, że on istnieje i stoi dumnie w centrum czy tego chcecie czy nie, ale jak chcecie go wyburzać to mogliście go chociaż nie umieszczać na sektorówie

no bo jak już go wyburzycie to będziecie musieli nową "Panoramę" szyć bo ta będzie juz nieaktualna 8)

Już widzę jak legioniści wyburzają Pekin 8) . Myślę że od strony technicznej raczej ciężko by go zburzyć bo w pobliżu przebiega linia metra, oraz tunel średnicowy kolei.

daniil
29-12-2004, 11:27
Już widzę jak legioniści wyburzają Pekin 8) . Myślę że od strony technicznej raczej ciężko by go zburzyć bo w pobliżu przebiega linia metra, oraz tunel średnicowy kolei.


co to dla Was 8)
w Ekstradycji 3, jeden facet z pomocą kilkunastu kolesi mało wiele a by tego dokonał
tylko ten Halski wzial i mu przeszkodzil :/

pinomc
29-12-2004, 12:10
Lepszy był motyw z fimu Barei, w którym Pekin runął po pociągnięciu za spłuczkę :hyhy: "To się jeszcze wszystko da naprawić..."
Nie lubię tego obiektu - razem z Centralnym skutecznie tworzą mit brzydkiej i brudnej Warszawy.

legart
29-12-2004, 12:11
Lepszy był motyw z fimu Barei, w którym Pekin runął po pociągnięciu za spłuczkę :hyhy: "To się jeszcze wszystko da naprawić..."
Nie lubię tego obiektu - razem z Centralnym skutecznie tworzą mit brzydkiej i brudnej Warszawy.

To był film Chęcińskiego 8) Rozmowy kontrolowane

MaxyM
29-12-2004, 12:16
Niech idą na całość i dodadzą do wpisu hale Marcpolu.

I się nie doczekam zburzenia tego okropieństwa.
Szkoda, chciałem zatańczyć na jego gruzach – kiedyś.

DobryChłopak
29-12-2004, 12:24
eee a mi się podoba ten Pałac, co by nie mówić stał się jakimś tam symbolem Warszawy. a jakby go oczyszcić całego, tak jak kolumny na froncie to byłby naprawdę spoko.
MOże mam takie zdanie ze względu na to że uodziłem się sporo po wybudowaniu PKiN, chociaż wiem że był "darem" bratniego narodu dla nas.
Co nie zmienia mojego zdania o prezentowaniu Warszawy poza granicami naszgo miasta. Kogo bym się niespytał spoza Warszawy o reprezentacyjne budynki mówi:
Teatr Wielki
Pekin

Beny
29-12-2004, 12:27
Pekin

Bo nie może powiedzieć: Zabudowa Śródmieścia. :efoch:

Lawy
29-12-2004, 13:12
heh, co do burzenia: to może jeszcze wysadzić zamek w Malborku bo krzyżacy budowali, a to też świnie byli 8) no i Wrocław...niemiecki zresztą..a ograniczjąc się do Warszawy to polećmy jeszcze po MDM'ie i innych budynkach

Jeśli chodzi o sztukę Tuzin ma rację: socreal jako styl nie jest zły. Choć gusta są różne. A dla mnie Warszawa nierozłącznie związana jest z pajacem i to nie ze względów architektonicznych ale uzytkowych. To tam jako młodzik latałem na basen i na kursy (ehh nie będę wspominał jakie, ale sport też był 8) 8) ). Tam odbywały się w przeszłości znaczące przedstawienia (koncerty, teatr i kino).
Niekoniecznie bym wpisywał PKiN do zabytków ale Pałac to Pałac. :oczko:
Może niektórym się bardziej podobają oszklone nowowczesne budynki naokoło, ale sorry winetou - ja wolę Pałac, który jest nierozłącznie kojarzony z Wawą i vice versa.

I jeszcze jedno - większość ludzi Pałac kojarzy jedynie z jego rodowodem i tak też go ocenia jednocześnie postulując o wyburzenie, a bynajmniej nie zwracają uwagi jak on naprawdę wygląda na zewnątrz, w środku i jakie sa jego funkcję (a przynajmniej jakie były).

Fizi
29-12-2004, 13:39
Lawy - widzisz , akurtat MDM czy Mariensztat są wkomponowane w zabudowę miasta w taki sposób, że w przeciwieństwie do PeKiNu nie sprawiają wrażenia bardzo dużej kupy na środku dywanu.


Wadą tego budynku jest nie tylko jego ,,niewłaściwie pochodzenie,, ale tez niefunkcjonalność, brzydota, niedopasowanioe do reszty zabudowy, zajmowanie nieproporcjopnalnie wielkiej powierzchni w stosunku do kubatury

jest jedną wielką pomyłką architektoniczną , a śladów rosyjskiej okupacji w architektrurze mista mamy znacznie, znacznie więcej i to znacznie wyższego lotu jesli chodzi o walory artystyczne - od Cytadeli począwszy, poprzez cerkiew przy al Solidarności, po KC, MDM itd. Akurat największy koszmarek możemy sobnie odpuscić, tym bardziej, że jak wcześniej pisałem, żaden unikat to nie jest - dzieśiątki bliźniaczych osiągnięć radzieckich budowniczych rozsianych jest po całej wschodniej Europie i Azji - zatemn żaden wyróżnik naszego mista to nie jest - raczej coś w rodzaju stempla widocznego dla każdego - ,,kurica nie ptica, polsza nie zagranica,,

Lawy
29-12-2004, 14:00
Lawy - widzisz , akurtat MDM czy Mariensztat są wkomponowane w zabudowę miasta w taki sposób, że w przeciwieństwie do PeKiNu nie sprawiają wrażenia bardzo dużej kupy na środku dywanu.
Wadą tego budynku jest nie tylko jego ,,niewłaściwie pochodzenie,, ale tez niefunkcjonalność, brzydota, niedopasowanioe do reszty zabudowy, zajmowanie nieproporcjopnalnie wielkiej powierzchni w stosunku do kubatury


No to oki, jak już mówimy o budynkach źle wkomponowanych to nie wiem czy on jest taki zły a przynajmniej nie był. To własnie z tym miejscem zostało skojarzone centrum - do niego wszyscy się odnosili jako środek miasta. IMO naokoło pajacu mogłoby być całkiem fajnie bo są tam porobione jakieś alejki, ławeczki, fonatanny, ale niestety nie wykorzystane to jest. Ktoś posadził tam kiedyś wietnamców i inne blaszaki i tak już neistety zostało.
Twierdzisz że źle wygląda bo nie pasuje do otoczenia, heh, to polecmy po wszystkich takich budynkach zaczynając od szwedzkiej tabliczki czekolady, aż do budynku Warty na Chmielnej. Taka jest to Warszawa, kiedyś pajac się wybijał i to pomimo że wysokościa ni w ząb nie pasował do otoczenia to jednak nie wszędzie trzeba szukać harmonii i symetrii, a takie coś pośrodku Wawy nei wyglądało źle. Oczywiście teraz jak naokoło jest w pytę innych wysokich budynków to to ni w ząb nie współgra z otoczeniem tak samo jak i pozostałe plastikowe budynki.


No i jak oprowadzam zagraniczniaków po Wawie to ten budynek oceniają ani na plus ani na minus, ale chcieli go zobaczyć bo to jest m.in symbol Warszawy.
Ale powtórzę, że większość ludzi go źle ocenia (chce zburzyć itd itp) głównie przez rodowód co mądre moim zdaniem nie jest.
Daleki jestem do wpisywania do rejestru zabytków, ale tak samo daleki do jego przebudowy. IMO powinno się zagospodarować teren wokół i otworzyć ten budynek znow dla warszawiaków.

Herman
29-12-2004, 14:20
spokój ! :prawi:

ja Wam mówie, że to jest tajna rakieta.Jeśli kiedyś jacyś parszywi wrogowie zechcą napaść na nasze kochane państewko rakieta wystartuje i ich pokona.

i juz.

Włóczykij
29-12-2004, 14:34
Halski wam nie pozwoli i koniec 8)

Jestem ciekaw wypowiedzi w tym temacie Grogoursa [ czy jakos podobnie, sory ;) ], ktory w avatarach co chwila zmienia PeKiN [ :O :hyhy: ]na obraz z lepszegop ujecia :chytry: :slucha:

Nova
29-12-2004, 15:26
Ile lat musi mieć budowla, aby "z urzędu" być wpisana jako zabytek?
50 lat. To sie tyczy kazdego obiektu- szalet miejsci tez mogą wpisac na liste zabytkow. Nie liczy sie tylko wartośc sentymentalna do danego obiektu ale data jego budowy :oczko:

RadO
29-12-2004, 16:01
Nie no proszę Państwa...

Jeżeli chcemy burzyć PKiN bo jest źle wkomponowany w otoczenie to proponuję to samo zrobić z:

1.Budynkiem przy Marszałkowskiej 69 - to jest mistrzostwo świata z dopasowaniem budynku do otaczającej go architektury
2. To coś na Pl. Piłsudskiego (tu jest mały paradoks: budynek sam w sobie jst całkiem sympatyczny, ale miejsce dobrano fatalnie...)
3. Warta na Chmielnej
4. CFP na Puławskiej w miejscu (Kina Moskwa)

i jescze pewnie z 20 innych...

Powtórzę: daleki jestem od radości z wpisania go na listę zabytków (chociaż post Novej trochę wyjaśia sytuację), ale jest to symbol miasta, czy tego chcemy czy nie...

zuz
29-12-2004, 16:51
50 lat (http://corka-czarownicy.webpark.pl/501.jpg)

:hyhy: :ucieka:

Nazgul
29-12-2004, 17:04
mur też był symbolem Berlina

Ale przeszkadzał.

PKiN jak by nie patrzeć jest częścią naszej historii i skoro już go mamy to powinniśmy go chronić jako milczącego świadka dziejów. Pozbycie się go lub zmiana nie zmieni naszej przeszłości tak jak nie było w stanie zmienić przeszlości jego powstanie.

Ordery budowniczym?
Tak. Pośmiertne, tym wszystkim którzy zostali zalani betonem stanowiącym fundament...

Pajac
29-12-2004, 18:44
no centralny do wyburzenia w pierwszej kolejnosci a razem z centralnym heleniarze ktorzy tam urzeduja. pekin powinien zostac moim zdaniem tak jak stoi i nie powinno byc zadnej zabudowy naookolo niego, to kawal historii niewazne jakiej ale historii

co do srodmiescia zgadzam sie calkowicie byloby duzo ladniej z tym ze jest dosyc gesto zabudowane i tak wiec postawienie kilku ladnych domow niewiele da a przeciez nikt sie nie zabierze za wyburzanie :) pozatym mogli by chociazby odnowic troche południowe sródmieście - straszny syf tam

zuz
29-12-2004, 18:54
no centralny do wyburzenia w pierwszej kolejnosci a razem z centralnym heleniarze ktorzy tam urzeduja. pekin powinien zostac moim zdaniem tak jak stoi i nie powinno byc zadnej zabudowy naookolo niego, to kawal historii niewazne jakiej ale historii

centalny do zburzenia a PKiN nie? :O
człowieku...
Pałac ładny nie jest, histori też nie ma 'pozytywnej', ale się go nie wyburzy, a napewno nie w najbliższym czasie, stuleciu, itp.
na Centralnym sytuacja wygląda jak wygląda, ale i tak ostatnio byla robiona akcja żeby to wszystko jakoś ogarnąć.
a poza tym teraz obok będą Błękitne Tarasy, czy jak to tam ma miec :hyhy:

pinomc
29-12-2004, 18:58
Żeby on przynajmniej nie był taki wielki... Podobno Polacy w latach 50. krzyczeli "wyżej!" jak ustalali wysokość balonem metereologicznym, wychodząc z założenia, że skoro już budują, to niech będzie po byku :kurde: Widziałam ostatnio ryski - jest mały, pękaty i wygląda całkiem sympatycznie.
Ale problemem nie jest sam Pałac, tylko cały odcinek Alej Jerozolimskich od ronda Dmowskiego do placu Zawiszy - Centralny, Dworzec Śródmieście, plac Defilad, hala Marcpolu, domy KDT - sama piękność :- Jak napisał Fizi, potrzebna jest wizja uporządkowania całego tego kawałka. Gdyby to zrobiono, znikłaby podstawa do jęków "jakie to miasto ohydne".

Pajac
29-12-2004, 19:01
niestety mam przeczucie ze przyjdzie nam poczekac jeszcze "pare" lat na to :(

ceero
29-12-2004, 19:54
Wam wybudowali jeden budynek, a nam całe socrealne osiedle postawili na chwałę komunizmu. A co najlepsze NH ma zostać wpisana na listę dziedzictwa kulturalnego UNESCO
A na początku były łąki
http://www.nh.pl/grafika/55lat7.jpg

Co dzień przesuwa się ku mnie bliżej Nowa Huta.
Co dzień gmach rośnie w niebo wyżej - Nowa Huta.
Co noc nad Kombinatem - łuna.
Budujcie!
Co noc - mgła iskier wielopiorunna.
Silniej żelazo kujcie!
Od północnego wschodu miasto narasta
i wrasta w ciało starego miasta.
Czy my idziemy ku Nowej Hucie?
Czy Nowa Huta przybliża się ku nam?
Miasta maszerują ku sobie
Jak siostry witają się obie.
Historia dawna, w marmurze zakrzepła
z historią, co jeszcze żywa i ciepła !
:roll:

Nazgul
29-12-2004, 20:05
Wam wybudowali jeden budynek, a nam całe socrealne osiedle postawili na chwałę komunizmu.

W centrum?

A mało osiedli wybudowali wokół Wawy? (Ursynów, Bemowo, Jelonki, Chomiczówka, Tarchomin, Bródno, Gocław and many many more...)
A Huta Warszawa - moje pierwsze miejsce pracy ;) (jeszcze wtedy nie "Lucchini")...

MeLa
29-12-2004, 20:06
Oczywiście rozumiem argumenty yusty i wcale się nie dziwie tym, którzy tam mają swój interes …

A ktoś jeszcze robi tam zakupy???

pinomc
29-12-2004, 20:42
Wisła jest moim zdaniem w porządku. Znasz drugie miasto, które ma dzikie, nie uregulowane brzegi? 8)

arczi
29-12-2004, 20:44
Wisła jest moim zdaniem w porządku. Znasz drugie miasto, które ma dzikie, nie uregulowane brzegi? 8)

To jest podchwytliwe pytanie? :hyhy:

Ze stolic europejskich.. hmm... nie

Młody
29-12-2004, 21:06
Wiem nie potraktowałem tego poważnie :) to było tak dla rozluźnienia tematu :oczko: a ten teges jak by co to mojego wcześniejszego posta edytowałem i dopisałem 2 zdanka :chytry:

Nova
29-12-2004, 21:08
Wisła jest moim zdaniem w porządku. Znasz drugie miasto, które ma dzikie, nie uregulowane brzegi? 8)

To jest podchwytliwe pytanie? :hyhy:

Ze stolic europejskich.. hmm... nie
Dzieci kochane :hyhy: teraz odchodzi sie od regulowanych brzegów rzek, wrecz jest trend na przywracanie im sie ich naturalnego brzeg. Poprzez zmiany w pierwotnym stanie rzeki niszczy sie cenne ekosystemy na calej jej długosci, ingerencja w brzeg w jednym miejscu ma wplyw na całosc. Wiec nie sadze zeby sie brali za Wisle 8)

arczi
29-12-2004, 21:13
Dzieci kochane :hyhy: teraz odchodzi sie od regulowanych brzegów rzek, wrecz jest trend na przywracanie im sie ich naturalnego brzeg. (...)


Dziecko kochane.. Ale w miastach? I to duzych? Od kiedy? Przykład poproszę 8)

Nova
29-12-2004, 21:21
Dzieci kochane :hyhy: teraz odchodzi sie od regulowanych brzegów rzek, wrecz jest trend na przywracanie im sie ich naturalnego brzeg. (...)


Dziecko kochane.. Ale w miastach? I to duzych? Od kiedy? Przykład poproszę 8)
Ren np :chytry:

Przeciez regulacja brzegow tyczy sie przede wsystkim miast, duzych miast. Po kilkudziecieciu latach w koncu wpadli na to ze betonowe brzegi nie przynosza zadnego pozytku tylko szpecą rzeke jako naturalny twór a do tego niszcza pewne gatunki roslin i zwierząt. Nic w przyrodzie nie ginie i nic nie jest jej obojętne, zwłaszcza tak powazna ingerencja w system rzeczny.

pinomc
29-12-2004, 21:33
O... Poznanianka ma zupełną rację :) Betonowe brzegi to ma np. Narew w okolicach Ostrołęki - w Warszawie nam takiego syfu nie potrzeba.

MeLa
29-12-2004, 21:35
W każdej stolicy jest takie miejsce gdzie turyści zjeżdżają na zakupy,

:ucieka:
Kupuje autobus i będę ich woził do Centrum Chińskiego wszystko 40-60 % taniej tylko te korki :kurde: :chytry: :oczko:

Gregoreous
29-12-2004, 21:54
Halski wam nie pozwoli i koniec 8)

Jestem ciekaw wypowiedzi w tym temacie Grogoursa [ czy jakos podobnie, sory ;) ], ktory w avatarach co chwila zmienia PeKiN [ :O :hyhy: ]na obraz z lepszegop ujecia :chytry: :slucha:

:hyhy: :hyhy: Amba, naucz się wymawiać {Gregorjus} i pisać mój nick :zly: A co do temaciku. PKiN to obiekt nie da się ukryć kontrowersyjny. Przez niektórych opluwany, a przez innych .. no właśnie. Dla mnie jest on symbolem powojennej Stolicy- dlatego używam go jako swój Avatar 8) . Na każdym turyście pałac robi wrażenie, przyjeżdża do Warszawy i pierwsze co widzi to pekin (W-wa Centralna, nawet Okęcie). Sam pałac nie jest brzydki, bardziej brudny. Brzydkie jest otoczenie, te jebane hale Marcpolu, ściana wschodnia. Marszałkowska wygląda na tym odcinku koszmarnie (Świętokrzyska-Al. Jerozolimskie). Bądź co bądź dla mnie ten obiekt to kult, sam chodziłem tu na zajęcia, nie raz byłem w Kongresówce, o tarasie widokowym nie wspomnę. To część miasta, kawałek historii dlatego zajebiście ze ktoś pomyślał i wpisze go do zabytków Warszawy.

yusta
30-12-2004, 00:25
W każdej stolicy jest takie miejsce gdzie turyści zjeżdżają na zakupy,

:ucieka:
Kupuje autobus i będę ich woził do Centrum Chińskiego wszystko 40-60 % taniej tylko te korki :kurde: :chytry: :oczko:

Ja Ci dam skośnych dorabiać :nie:

Młody - nie wiem czemu uparcie piszesz hale KDT.
KDT to jest jedna hala, ta największa, najnowsza i najładniejsza 8)
Dwie pozostałe nie mają z nią nic wspólnego jeżeli chodzi o wlasność i odprowadzanie hajsu do kasy miasta

Kempes
30-12-2004, 01:01
yusta kdt supporter :]

Tupcia
30-12-2004, 01:23
Jeszcze wracając do PKiN-u... Któregoś pięknego dnia pod koniec XX wieku mój wujek wpadł na genialna myśl uczczenia "wejścia w nowe millenium". Mianowicie symbolicznym zburzeniem Pałacu Kultury. Niestety jego inicjatywa nie została poparta, więc jak jest, każdy widzi.
Szczerze mówiąc, mimo ohydnej historii itp, ja Pałac traktuję z ogromną sympatia. Paryż ma sowją wieże Eiffla, my mamy Pekina :oczko: .. i w sumie naprawde nie wyobrażam sobie Warszawy bez Pekinu.
Juz prędzej połączyłabym Centralniak z tymi Tarasami jakoś, bo tak właściwie to chyba on najbardziej brudzi krajobraz... (tak tak, odnowione niesmierdzace podziemia.. eh, mozna sobie tylko pomarzyć)
Jesli chodzi o Domy Centrum, które równiez nie zachwycają urodą - był ogłoszony jakis konkurs dla architektów, jakby tu te budynki przy Marszalkowskiej odnowić... Wiec może coś się już myśli na ten temat i centrum naszej stolicy nie będzie mocno odstawało od innych europejskich stolic.. A niektóre projekty naprawde bardzo ciekawe były.

Ogółem Warszawa jest jednym wielkim architektonicznym bałaganem. Ale co z tego? Własnie dlateog ma swoj niepowtarzalny klimat, że (na szczęscie) nie jest miastem zbudowanym według szwabskich pedantycznych zasad. Cały ten syf ma swój urok :hyhy:

foks
30-12-2004, 01:57
Szczerze mówiąc, mimo ohydnej historii itp, ja Pałac traktuję z ogromną sympatia. Paryż ma sowją wieże Eiffla, my mamy Pekina .. i w sumie naprawde nie wyobrażam sobie Warszawy bez Pekinu.

i ja z tym sie w 100% zgadzam! burzyc? imo nie ma sensu.. chec zburzenia to pozostalosc epoki romantyzmu w umyslach polakow... w Berlinie do dzis jedna z glownych ulic nosi imie Karola Marksa. mowie o czesci bylego nrd. po zburzeniu muru uznali ze trzeba to zmienic.. policzyli ile pieniedzy bedzie to kosztowac (tabliczki, zmiana we wszystkich urzedach, rekompensaty dla firm za zmiany pieczatek, banerow reklamowych itp) i uznali ze im sie nie oplaca.. w Polsce zmieniano kazda ulice ktora choc w 1 % wiazala sie ze "stara" wladza dla zasady.. mimo ze bronie komunizm lub ze uwazam ze warto myslec racjonalnie i liczyc hajs zamiast kosztownie walczyc z symbolami zla, przyklad z niemiec mi sie podoba...

a nieuregulowana wisla? ja tam bym wolal pojsc na spacer na bulwar nad wisla jak np w paryzu a nie podziwiac te smierdzace krzaki i brud po drugiej stronie..

Pajac
30-12-2004, 04:18
no centralny do wyburzenia w pierwszej kolejnosci a razem z centralnym heleniarze ktorzy tam urzeduja. pekin powinien zostac moim zdaniem tak jak stoi i nie powinno byc zadnej zabudowy naookolo niego, to kawal historii niewazne jakiej ale historii

centalny do zburzenia a PKiN nie? :O
człowieku...
Pałac ładny nie jest, histori też nie ma 'pozytywnej', ale się go nie wyburzy, a napewno nie w najbliższym czasie, stuleciu, itp.
na Centralnym sytuacja wygląda jak wygląda, ale i tak ostatnio byla robiona akcja żeby to wszystko jakoś ogarnąć.
a poza tym teraz obok będą Błękitne Tarasy, czy jak to tam ma miec :hyhy:


palac (pajac ? :) ) owszem nie ma historii pozytywnej ale ma historie i dlatego powinien zostac - moze nienajlepsze porownanie przytocze ale zburzysz oswiecim bo nie ma pozytywnej historii? centralny natomiast tej historii nie posiada (posiada co najwyzej tone syfu i mase heleniarzy)
p.s. blekitne (czy zlote? nie wiem sam) tarasy beda kawalek dalej o ile sie nie myle chyba kolo polskiego expressu tam (moge sie mylic)

MK
30-12-2004, 08:27
Dobra to i ja się wypowiem z racji, że wizerunek Warszawy nie jest mi obojętny. Pałac powinien stać bo jak by nie patrzeć jest to symbol naszego miasta, jak już wcześniej sporo osób zauważyło. Jedyne co bym zrobił to może troche poddał go pewnym zmianom kosmetycznym i skasowałbym np. te kiczowate ornamety na dachach.

Co do KDT to nigdy się nie dogadacie bo jedni prezentują ekonomiczne podejście do sprawy,a drudzy architektoniczne. Ja osobiście jestem za tą drugą opcją wiem, że wielu ludzi straci miejsca pracy, ale prędzej czy później i tak to nastąpi i trzeba się z tym pogodzić, tego nie da się już zatrzymać. Warszawa w końcu musi dążyć do swojego wizerunku z przed wojny, a nie jakiegoś Bangladeszu czy innego zadupia.

Pozatym z ziemią zrównałbym jeszcze Centralny, całe osiedle za żelazną bramą, ściane wschodnią, i przede wszystkim stadion X-lecia i wtedy Warszawa była by wielka :chytry:

I jeszcze jedno uregulowałbym brzegi Wisły, aby wyglądały jak np. w Londynie czy Paryżu, a na brzegach zrobił bym deptaki i kawiarnie :ucieszony:

DobryChłopak
30-12-2004, 10:02
a nieuregulowana wisla? ja tam bym wolal pojsc na spacer na bulwar nad wisla jak np w paryzu a nie podziwiac te smierdzace krzaki i brud po drugiej stronie..

Te krzaki ten można byłoby jakoś "uregulować" ale nie betonować brzegi... W U.S.A chyba wszystkie rzeki są tak uregulowane i stwierdzili zę to jest niepraktyczne ba nawet niebezpieczne. Bo jak masz wybetonowane brzegi a woda raptownie się podniesie to zostają tylko wały.. A jak masz brzegi nieuregulowane to do wału pozostaje jeszce trochę miejsca i nie będize powodzi. Dobra spytacie się czemu w U.S.A nie ma powodzi.. ponieważ tam zrobili to dobrze, a u nas każdy wie czym y zakonczyła się taka budowa. :/

Lawy
30-12-2004, 10:02
To ja jeszcze o KDT: odpowiadając: nie ma miasta w którym nie byłoby takiego miejsca, ale też zdaje się nie ma miast gdzie stoi to dokłądnie w centrum. Mowa o dużych europejskich miastach...
IMO: KDT powinno się przenieść w inne miejsce i zgodzę się że taka hala jest potrzebna zarówno ludziom którzy się z tego utrzymują jak i ludziom, którzy ze względu na rozmiar portfela robią tam zakupy.

a propos planów dt okolicy pajacu: mi sie nie podobają, bo co to jest jakieś wysokie budynki których głównym celem jest zasłonięcie PKiNu.

MK
30-12-2004, 10:53
a propos planów dt okolicy pajacu: mi sie nie podobają, bo co to jest jakieś wysokie budynki których głównym celem jest zasłonięcie PKiNu.

Najnowsze plany są dokładnie odwrotne :oczko:
Zabudowa Pałacu ma nie przekraczać chyba 10 kondygnacji, a tylko w niektórych miejscach może sięgać wyżej,a więc bez obaw Pałac wogóle nie będzie zasłonięty (oprócz kilku jego pierwszych kondygnacji) 8)

Pod tym adresem możesz zobaczyć symulacje tego jak ma wygladać plac defilad
http://www.e-warsaw.pl/offers/filmy/ncw_176X144.htm

Adrian
30-12-2004, 11:04
no centralny do wyburzenia w pierwszej kolejnosci a razem z centralnym heleniarze ktorzy tam urzeduja. pekin powinien zostac moim zdaniem tak jak stoi i nie powinno byc zadnej zabudowy naookolo niego, to kawal historii niewazne jakiej ale historii

centalny do zburzenia a PKiN nie? :O
człowieku...
Pałac ładny nie jest, histori też nie ma 'pozytywnej', ale się go nie wyburzy, a napewno nie w najbliższym czasie, stuleciu, itp.
na Centralnym sytuacja wygląda jak wygląda, ale i tak ostatnio byla robiona akcja żeby to wszystko jakoś ogarnąć.
a poza tym teraz obok będą Błękitne Tarasy, czy jak to tam ma miec :hyhy:


palac (pajac ? :) ) owszem nie ma historii pozytywnej ale ma historie i dlatego powinien zostac - moze nienajlepsze porownanie przytocze ale zburzysz oswiecim bo nie ma pozytywnej historii? centralny natomiast tej historii nie posiada (posiada co najwyzej tone syfu i mase heleniarzy)
p.s. blekitne (czy zlote? nie wiem sam) tarasy beda kawalek dalej o ile sie nie myle chyba kolo polskiego expressu tam (moge sie mylic)

Nienajlepsze porownanie. Nie ze jestem jakims lokalnym patriota ale co ty mozesz wiedziec o (jakielkowiek-nawet nie pozytywnej)historii O.?Oboz to nie Oswiecim tylko Auschwitz. Moze zburzysz Warszawe bo bylo getto zydowskie?
Specjalnie dla Ciebie sie pofatygowalem.

Oświęcim należy do jednych z najstarszych polskich grodów kasztelańskich. Nie posiada swojej metryki, nie zachowały się również żadne bezpośrednie przekazy źródłowe związane z jego początkami. Z nazwą tej starej osady spotkano się po raz pierwszy dopiero w średniowiecznych kronikach. Oto najważniejsze fakty z historii naszego miasta:

* ok. 1179r. - przekazanie kasztelanii oświęcimskiej przez Kazimierza Sprawiedliwego, księcia krakowskiego, na rzecz swojego bratanka Mieszka Plątonogiego, księcia opolskiego i pana na Raciborzu. (Oderwanie tej kasztelanii od ziemi krakowskiej nie spowodowało istotnych zmian w statusie prawno-kościelnym tych terenów, gdyż aż do roku 1821 ziemia ta przynależała nadal do diecezji krakowskiej).
* ok. 1272r. - w okresie rządów Władysława I, księcia opolskiego, Oświęcim otrzymał prawa miejskie na wzór dolnośląskiego Lwówka (Prawo lwóweckie było jednym z polskich odmian prawa magdebruskiego). Został również w tym czasie wydany przywilej na wójtostwo miasta Oświęcimia.

Troszke sie zagotowalem. Ale wkurwiaja mnie takie teksty jak twoj. Przepraszam za rozmycie.

Gregoreous
30-12-2004, 11:54
a propos planów dt okolicy pajacu: mi sie nie podobają, bo co to jest jakieś wysokie budynki których głównym celem jest zasłonięcie PKiNu.

Najnowsze plany są dokładnie odwrotne :oczko:
Zabudowa Pałacu ma nie przekraczać chyba 10 kondygnacji, a tylko w niektórych miejscach może sięgać wyżej,a więc bez obaw Pałac wogóle nie będzie zasłonięty (oprócz kilku jego pierwszych kondygnacji) 8)

Pod tym adresem możesz zobaczyć symulacje tego jak ma wygladać plac defilad
http://www.e-warsaw.pl/offers/filmy/ncw_176X144.htm

Bardzo ładnie wygląda ta prezentacja. Najciekawsze jest stwierdzenie o powrocie do dawnych biegów ulic i wybudowania nowych domów mieszkalnych (nie takiego syfu jak za Żelazną Bramą) luksusowych, położonych w samym Centrum. Obym dożył tego czasu kiedy będzie można zobaczyć takie Śródmieście na żywo.

MK
30-12-2004, 12:00
Myśle, że może to nastąpić dosyć szybko w końcu dla władz jest to sprawa priorytetowa, a przynajmniej mam taką nadzieje, że to się stanie :modli:

MaxyM
30-12-2004, 12:05
Pomijając już PKiN...
Jak patrzę na niektóre budowle z okresu PRLu, to niektórzy architekci powinni zawisnąć na palmie obok pomysłodawcy palmy i tych którzy mają wielkie wyczucie wstawiając nowoczesne budowle obok zabytkowych.

Pajac
30-12-2004, 13:26
Adrian wrzuc na luz - Oswiecim jest kojarzony tylko z obozem i prawie nikt nie wie o nim nic wiecej, wiec daruj lekcje historii, pozatym te daty ktory pisales- co to jest XIII wiek? a Oswiecim najstarsi pamietaja i o tym opowiadaja (moj dziadek tam byl) wiec jak ma mi sie ***** kojarzyc z czyms innym niz obozem

przepraszam teraz ja sie zagotowalem ale jak mi sie moze oswiecim z czyms innym kojarzyc :zly:

Młody
30-12-2004, 15:54
Z terenami pod most siekierkowsi i te wszystkie dojazdy było podobnie a jednak jakoś sie dogadali. Znajomy moich staryszch miał tam działke i dokłądnie nie wiem na jakiej zasadzie ale musieli sie zgodzić na taka cene co im zaproponowano. Na zagospodarowanie tych terenów co KDT stoii i podobnych chyba poporstu nie ma checi ze strony miasta. Podkreślam że to tylko moje skromne zdanie.

Marcinos
01-01-2005, 06:34
A ja pozwole sobie nieco rozmyć.
Ale chyba warto. 8)
Sam nie wiedziałem, gdzie się - że tak powiem - "wstrzelić" się z tym postem - padło na ten temacik, bo związany jest on jakby nie było z zabudowa naszej kochanej Warszawy.

Ale do rzeczy.
Wczoraj natknąłem się na całkiem ciekawą stronkę o przedwojennej Warszawie.
Zresztą...
"Całkiem ciekawą" to zdecydowanie mało powiedziane - to jest po prostu niesamowita sprawa.

Tak więc zapraszam na podróz po przedwojennej Warszawie:
http://www.stalus.iq.pl/

Gregoreous
01-01-2005, 15:55
A Marcinos, znam tę stronkę, jest naprawdę godna polecenia- dla każdego Warszawiaka (obowiązkowo) i nie tylko. Przedwojenna zabudowa Naszej Warszawy jest nisamowita, robi ogromne wrażenie. Możliwość pooglądania ulic i budynków przed wojną i po odbudowie jest warta obejżenia. Goraco polecam!

Inna bardo dobra stronka o starej Warszawie: www.warszawa1939.pl

MK
01-01-2005, 19:35
To ja dam linki do paru stronek o nowej Warszawie :oczko: i planach budowalnych w stolicy
http://www.skyscraperpage.com/cities/?cityID=993
http://www.nowawa.prv.pl/
http://www.sky.s64.pl/home/plany.htm
http://www.wiezowce.bajo.pl/
http://drapaczechmur.prv.pl/
http://wiezowcewarszawy.w.interia.pl/

I jeszcze jedna stronka o Warszawie przedwojennej
http://www.warszawa.przedwojenna.prv.pl/

Pawełek
03-01-2005, 17:34
Otóż to...

Poprzeglądajcie sobie stronki o przedwojennej Warszawie, to będziecie mieli znakomite rozeznanie w zamian za co zafundowano nam Pałac Stalina (PKiN), Rotundę czy MDM.

O tym już było – ale przypomnę: Pałac Stalina w sercu Warszawy, stolicy Polski - to symbol sowieckiej (rosyjskiej) dominacji nad Rzeczpospolitą. Żeby go wybudować – zrezygnowano z rekonstrukcji bardzo dobrze się do tego nadającej części Śródmieścia Północnego, będącego do momentu zagłady (obok ul. Marszałkowskiej)– najbardziej wielkomiejskim, reprezentacyjnym miejscem naszego miasta. Ta część Śródmieścia po wojnie miała się całkiem dobrze (podobnie jak sąsiedni kwartał z Hotelem Polonia), z uwagi na fakt solidności stojących tam kamienic. Niemcy nie mieli czasu zajmować się każdą z osobna, by zamienić je w pył. Były mniej lub bardziej zniszczone – ale na luzie nadające się do odbudowy. I wszystko było normalnie: Chmielna leciała od Nowego Światu prościutko aż na Wolę, Złota była naprawdę Złota, Sienna od Marszałkowskiej sięgała aż do Karolkowej, a wzdłuż Marszałkowskiej szła sobie ulica Wielka. I szafa grała – życie jakoś kwitło... A do kamienic wrócili ich właściciele oraz lokatorzy – i naprawiali je własnym sumptem – jak tylko się dało. A potem przyszli bolszewicy z nakazami – że trzeba się wynosić... Taki kwit dostała między innymi moja prababcia. Następnie cały kwartał miasta zrównano do krawężników... i po latach wyrósł monumentalny Pałac Stalina – pasujący do naszego miasta za przeproszeniem jak ch... do dupy.

Istnienie tego pałacu – to dowód na sprawdzalność porzekadła, że „historia lubi się powtarzać". Po klęsce Powstania styczniowego – Rosjanie zafundowali nam również w sercu miasta potężną cerkiew pw. Alexandra Newskiego. Przy ówczesnej zabudowie – spełniała tą samą rolę: widoczna z każdej strony - przygniatająco dominowała nad miastem – żeby nikt nie miał wątpliwości kto tu jest panem...
I choć był to obiekt nijak nie przystający i charakterem i urodą do PkiNu – to po odzyskaniu niepodległości, od roku 1921 Warszawiacy rozbierali ja w czynie społecznym przez pięć lat, by po symbolu obcej władzy – nie było w Stolicy Polski żadnego śladu.
Warto przypomnieć, że ołtarze z tamtej cerkwi – z zachowaniem wszelkich w takich przypadkach procedur – przewieziono do cerkwi w Baranowiczach.

Pałac Kultury – symbolem Warszawy?! Nie dla mnie! Dla mnie, ponadto co napisałem powyżej – to synonim tego, że dziś zamiast na Siennej lub Złotej – mieszkam w betonowym gettcie na Ursynowie w niskim, trzykrotnie mniejszym mieszkaniu niż te, które część mojej rodziny zamieszkiwało przed wojną... i jeszcze mam się cieszyć, że w ogóle je mam. I dobra, cieszę się...

Pałac Stalina zabytkiem?! O ironio losu... Wujcio Józio by się ucieszył... Powiem tak – róbta jak uważata – i tak nie ma ani pieniędzy na jego unicestwienie, ani woli ku temu. Tylko ciekawym czy ci, co mówią o milczącym świadku historii – płakali by za nim chodząc po tej odbudowanej części Śródmieścia – na co już nie całkowicie – ale na przekór wszystkiemu -wciąż nie jest za późno.

Atrakcji dla turystów - też byłoby w tym miejscu stokroć więcej - tak jak... kiedyś było...

Na koniec wyraże raz jeszcze nadzieje, że jednak kiedyś skuję się do nie przytomności z Foxx’em i resztą OFMC i zaprzyjaźnionych w „Astorii” na winklu Wielkiej i Chmielnej...

Acha, jeszcze jedno - wszystkim entuzjastom MDM-u przypominam, że przed wojną było tam jedno z najpiękniejszych secesyjnych skrzyżowań w Europie...


Pozdrawiam.

MK
03-01-2005, 22:09
Prawda jest taka, że niestety mieszkamy w architektonicznym (zresztą nie tylko architektonicznym) burdelu, i nikt z rządącyh jakoś nie kwapi się do zmiany tego wizerunku, i jak narazie Warszawie bliżej jest na wschód niż na zachód :zly:

Pawełek
27-11-2017, 22:05
Pawełek: http://forum.legionisci.com/showthread.php?t=3755

:prosze:
Bóg zapłać, Dobry Człowieku, no to lecimy :)

Ku pokrzepieniu wielu Rodowitych Warszawskich Dusz i Serc.


Mój tata urodził się w Warszawie, mama we Lwowie (...)
Gdy patrzę na centrum Warszawy, nie mogę się nadziwić. Dlaczego nie burzycie tego pałacu? Przecież to wygląda zupełnie jak w Moskwie!
Mam do sprawy stosunek emocjonalny, bo przed wojną mieszkałem w tym miejscu. W drugim domu licząc od Marszałkowskiej. Chmielna 43, mieszkania 10, czwarte piętro. (...)
Okna wychodziły na stronę Alej Jerozolimskich, z balkonu jadalni widać było hotel Polonia, a z boku Dworzec Główny (…)

Wspaniała książka i zarazem historyczny dokument "Przed wojną i pałacem".
http://www.magdalenastopa.pl/
Przeciwargument dla postkomuchów, którzy teraz twierdzą, że stalinowca nie można ruszyć, bo przecież tam są baseny, teatry, kina, urzędy, miejsca dla różnorakich firm i nie ma co z tym zrobić - to lipa. Zobaczcie co tam się działo kiedyś. Serce Miasta...

Wyobraźcie sobie usunięcie tego pomnika rosyjskiej dominacji nad Rzeczpospolitą i choćby odtworzenie na tym placu siatki ulic. Ile by tam mogło stanąć budynków, byle w dobrym smaku, w których można było by pomieścić trzy, cztery razy więcej instytucji niż w stalinowcu?

Oczywiście wymaga to czasu, ale chyba kiedyś trzeba przywrócić Warszawie jej Śródmieście. Innymi słowy, w końcu ją odbudować. Wiadomo, mnie się marzy, tak jak było, gdy mieszkali tam moi bliscy, ale chyba się nie da (nie wiem), więc już sam brak tego podległościowca jest dobrym kompromisem :)

Przed wojną stało tam bezpośrednio 170 kamienic. W sumie, po wojnie, wyburzono / nie odbudowano 180, może nawet ciut więcej.

Wiadomo, również jak R. Pipes mam tu swoje porachunki rodzinne.

Chciałbym się jeszcze móc za życia umawiać na rogu Chmielnej i Zielnej, Złotej i Wielkiej, Sienną pospacerować do Marszałkowskiej etc.

A co na to Szanowni Forumowicze?

Ciekawym Waszych opinii po kilkunastu latach śpiączki przedmiotowej kwestii.

Podobno młodzi nic w tej sprawie dziś nie kumają i powtarzają te bzdury o symbolu Warszawy. Tu akurat mam wątpliwości, ze względu na własne dzieci :)

;)

Raczej
27-11-2017, 22:44
Jaka to by była zajebista symbolika, stalinowski pałac w tumanach kurzu, pyłu i huku. I ten kwik michnków i stokrotek. Ciekawe czy doczekam zburzenia tego koorestwa.

https://www.youtube.com/watch?v=twAzoW3TjQ4

dilbert
27-11-2017, 23:05
A co na to Szanowni Forumowicze?

Złota łopata za odkopanie tematu :D Myślę, że problem miasta polega na tym, że brakuje konkretnych planów zagospodarowania tej przestrzeni. To zwyczajnie strach przed nieznanym (tak, psychologicznie ludzie będą lepiej czuć ze z znanym - nawet złem, niż nadchodzącym nieznanym). Ale tutaj "podziękowania" należą się do naszych władz, które moim zdaniem "istnieją tylko teoretycznie".

b.
28-11-2017, 06:55
Chciałbym się jeszcze móc za życia umawiać na rogu Chmielnej i Zielnej

;)

https://pbs.twimg.com/media/DPkFhJ9WkAAxNTv.jpg:large

:look:

Alek
28-11-2017, 07:02
Przerażający jest koszt wyburzenia tego balwochwalstwa.

Ale dobrze byłoby sie tego pozbyć, bo szpeci i to bardzo.

Benek
28-11-2017, 07:27
Jeżeli mają tam powstać kolejne biurowce to jestem na nie. Natomiast jeżeli będzie pomysł na fajne zagospodarowanie przestrzeni to jak najbardziej jestem na tak.

Osobiście chętnie widziałbym tam wielki park :)

Alek
28-11-2017, 08:01
Który stałby się siedliskiem patusow, bezdomnych albo studentow chlejacych zanim pojda do klubu. Zresztą jakie towarzystwo kreci sie teraz kolo palacu czy centralnego każdy widzi.

Makrel
28-11-2017, 08:29
Dokładnie, już teraz widać jakie społeczeństwo się tam kręci. Meliniarnia by się zrobiła z tego parku i nie było by to żadną "ozdobą" centrum.

midzi
28-11-2017, 08:58
Na tak. Jednak pod warunkiem, że będzie to koncepcja wysokościowców 300+ z lekkim historycyzmem w podstawie. Jeśli nie nowy warszawski skyline to nie ma sensu niczego burzyć, zwłaszcza na jakiś sralnik dla psów, gimbazy i meneli.

BlackAdder
28-11-2017, 09:05
Jest to symbol sowieckiej dominacji i powinien zniknąć najpóźniej w 91r. Podobnie jak po prawdziwym odzyskaniu niepodległości w 1918r. Polacy nie mieli wątpliwości, że trzeba zburzyć będący symbolem rosyjskiej dominacji sobór św. Aleksandra Newskiego.
Warto zburzyć ch...ja za każde pieniądze. A odbudowanie przedwojennego układu ulic zwróciłoby nam kawałek dawnej Warszawy i sprawiło, że miałaby ona z powrotem naturalne śródmieście.
Pójść na kawę na Wielką - fantastyczna sprawa :)

Pawełek
28-11-2017, 09:25
Zainteresowani jak to wszystko wyglądało sporo znajdą w poniższym indeksie ulic:

http://www.warszawa1939.pl/index_arch_main.php?r1=strona_bez.php?kod=indeksy

Są zdjęcia Złotej, Chmielnej, Wielkiej, Siennej, Pańskiej, Śliskiej, Zielnej, Marszałkowskiej…

No cóż…

Miłego zwiedzania! :)

;)

midzi
28-11-2017, 09:25
Jeszcze tak w kwestii socrealu to większe wrażenie robi ten moskiewski. Większa skala i bardziej wysmakowane. Szczególnie Lomonosow.

http://i66.tinypic.com/301d0ya.jpg

http://i68.tinypic.com/fef67d.jpg

http://i66.tinypic.com/2efj1op.jpg

Yanks
28-11-2017, 09:39
A co na to Szanowni Forumowicze?

Ciekawym Waszych opinii po kilkunastu latach śpiączki przedmiotowej kwestii.

Rozebrać dziadostwo.

Odbudować kamienice, stworzyć sieć kawiarenek, herbaciarni, cukierni, restauracji (wyłączając McDonaldy, Sfinksy czy i inne kebabownie) raczej takich - kuchnie regionalne i narodowe, winiarnie, rzemieślnicze browary (ukłon w kierunku księciunia) i tak jeszcze długo bym mógł wymieniać. Sklepy z rękodziełami (bez plastikowych badziewii), małe galerie, przytulne kina z przeglądem starych (i niekoniecznie) filmów, klimatyczne teatrzyki czy ciekawe warsztaty tematyczne. Zakazać banerów reklamowych i ograniczyć moto-ruch (czeska Praga jest dobrym przykładem). Riksze z epoki dwudziestolecia :prawi:

Niech chomąty i etranżery zwiedzają i podziwiają.

Hazardzista
28-11-2017, 09:44
Oko Saurona - zburzyć!

Warszawskim Central Parkiem są Pola Mokotowskie, więc w centrum wystarczy kawałek Parku Świętkorzyskiego.

Przywrócić starą siatkę ulic, zbudować pierzejową zabudowę w starym warszawskim standardzie wysokości i będzie bosko. Znów będą mówić o paryżu wschodu.

midzi
28-11-2017, 09:46
Oko Saurona to na Mordorze. Tutaj co najwyżej siedziba Sarumana.

Co do kamienic to na nie. Jedną makietę już mamy na starówce.

Yanks
28-11-2017, 09:52
Zainteresowani jak to wszystko wyglądało sporo znajdą w poniższym indeksie ulic:

http://www.warszawa1939.pl/index_arch_main.php?r1=strona_bez.php?kod=indeksy

Są zdjęcia Złotej, Chmielnej, Wielkiej, Siennej, Pańskiej, Śliskiej, Zielnej, Marszałkowskiej…

No cóż…

Miłego zwiedzania! :)

;)

Dorzucę, dla porządku, tradycyjny plan Warszawy 1939 - http://www.lvivcenter.org/pl/umd/map/plan-miasta-stolecznego-warszawy-1939/

dilbert
28-11-2017, 10:32
Warszawskim Central Parkiem są Pola Mokotowskie
Pole :) Wiem, że się przyperpalam, ale chciałem jedynie koleżeńsko zwrócić uwagę. Wielu warszawiaków się jeszcze myli, a w natłoku przyjezdnych, warto żebyśmy trzymali się poprawnych form i uczyli przyszłe pokolenia :)

midzi
28-11-2017, 10:45
Pewnie niewiele osób kojarzy fakt, ale na Polu Mokotowskim po śmierci Piłsudskiego miała powstać dzielnica jego imienia z Kościołem Opatrzności Bożej, który w sumie był takim pierwowzorem do założeń PKiN. W tym celu przeniesiono lotnisko na Okęcie, tor na Służewiec i przygotowano plany zabudowy, ale jak wiemy kilka lat później historia potoczyła się inaczej ;)

https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcS-K4Z2DDWPRZDPBO61ykIzd-inPVbeGnOYWJBEteZvv3Ed1543

https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/KeXktkpTURBXy8xNWZkMmNhOGE2MmYxODdjMzEwODM0YzdlY2U xYWI0Ny5qcGeTlQLNAxQAwsOVAgDNAvjCw5UH2TIvcHVsc2Ntc y9NREFfLzFkNzRjYjQxNzA1OTUwNDM2NjI5Y2FiZDYwNmY1MGY 2LnBuZwfCAA

http://eela1.blox.pl/resource/swiatyniaop.jpg

http://synchronicity.beczmiana.pl/wp-content/uploads/2013/10/SM0_1-U-7026-1.jpg

BlackAdder
28-11-2017, 10:56
Z przyczyn sentymentalnych wolałbym kamienice, ale jak z przyczyn praktycznych/finansowych musi to być wieżowcowy downtown (z lokalami i sklepami na parterach) to niech będzie.
Bylebym nie musiał patrzeć na pałac im. Stalina.

midzi
28-11-2017, 11:21
Jeszcze ad vocem soboru. Co by nie mówić, ale Sobór razem z Ogrodem Saskim i Pałacem Saskim stanowiły zdecydowanie najpiękniejszą wizytówkę architektoniczną Warszawy.

http://i.iplsc.com/palac-saski-w-warszawie/0003U4OUUNPN6W09-C317-F3.jpg

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/39/Warsaw-Pilsudski-Square-1900s.jpg

Hermit
28-11-2017, 11:31
Jeszcze ad vocem soboru. Co by nie mówić, ale Sobór razem z Ogrodem Saskim i Pałacem Saskim stanowiły zdecydowanie najpiękniejszą wizytówkę architektoniczną Warszawy.

http://i.iplsc.com/palac-saski-w-warszawie/0003U4OUUNPN6W09-C317-F3.jpg

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/39/Warsaw-Pilsudski-Square-1900s.jpg

Meczety, które po przejęciu w ciągu kilku dziesięcioleci władzy przez muzułmanów, staną na Unter den Linden i na Polach Elizejskich, też na pewno będą piękne architektonicznie.

księciuniu
28-11-2017, 11:32
Z zewnątrz można oceniać różnie, ale wewnątrz to dopiero było okazałe cudo. Ale ten przepych był właśnie kojarzony z tą siłą, której jarzmo zrzuciliśmy.

Ale znam też takich, którym się PKiN podoba, więc de gustibus...
A w postawienie tam miejskiej zabudowy (kamienic) niestety nie wierzę.

midzi
28-11-2017, 11:48
Meczety, które po przejęciu w ciągu kilku dziesięcioleci władzy przez muzułmanów, staną na Unter den Linden i na Polach Elizejskich, też na pewno będą piękne architektonicznie.
Nie mylmy meczetów ze stylem starocerkiewnym. Proszę.

księciuniu
28-11-2017, 11:59
Ale Hermitowi chodziło raczej o to, że nie wszystko co ładne musi być pożądane (a meczety architektonicznie też mogą być uznane za ładne).

E:
:wstyd:

midzi
28-11-2017, 12:09
Chyba źle mnie zrozumieliście. Nie ganię rozbiórki Soboru, ale stwierdzam fakt, że to była zdecydowanie najlepsza panorama przedwojennej Warszawy. Zarówno monumentalna, jak też wielkomiejska. Na pewno symbol ówczesnej Warszawy.

Meczetocerkiew można zobaczyć w Soczi, czy w Groznym i to jest dopiero kicz. Sobór nie był kiczowaty w żadnym razie.

księciuniu
28-11-2017, 12:25
To już kwestia gustu. Mnie osobiście sama bryła się nie podoba, a już do okolicznych zabudowań pasuje - w mojej opinii - jak pięść do oka (co widać na wrzuconym przez Ciebie zdjęciu z lotu ptaka). De gustibus...

BlackAdder
28-11-2017, 12:34
Ale znam też takich, którym się PKiN podoba, więc de gustibus...


Pewnie znaleźliby się i tacy, którym się podoba Beata Maksymow tudzież sowieckie blokowiska.
Co nie zmienia faktu, że obiektywnie rzecz biorąc ku"as podległości to architektoniczna chujnia, nie ma w nim nic, czym można by się zachwycić.

Z.
28-11-2017, 15:35
Pałac - jak mawiał klasyk - mały, acz gustowny.


Przerażający jest koszt wyburzenia tego balwochwalstwa.

Zależy w jakiej perspektywie. Kilkuletniej pewnie tak. Ale koszty remontów na przestrzeni najbliższych 50 lat mniejsze nie będą.

Burzyć bez względu na koszty. Sam przyjdę z łopatą - choćby dziś. Honor Rzeczpospolitej na szali.

księciuniu
28-11-2017, 15:39
Jak rozbierano sobór, to żeby uzyskać środki na rozbiórkę sprzedawano na ten cel nomen omen cegiełki (obligacje) :cinkciarz:

BlackAdder
28-11-2017, 16:47
Pałac - jak mawiał klasyk - mały, acz gustowny.



Zależy w jakiej perspektywie. Kilkuletniej pewnie tak. Ale koszty remontów na przestrzeni najbliższych 50 lat mniejsze nie będą.

Burzyć bez względu na koszty. Sam przyjdę z łopatą - choćby dziś. Honor Rzeczpospolitej na szali.

To by był naprawdę szyderczy uśmiech fortuny, jakby go rozbierano w czynie społecznym :oczko:

Też z chęcią przyjdę, albo cegiełkę kupię :)

oczkovski
28-11-2017, 18:33
Jestem za zburzeniem i przywróceniem duszy tamtego miejsca jednak samo wyburzenie podobno to koszt 1 miliard złotych musiałby się jakoś zwrócić więc pewnie chcieliby odzyskać tą kasę i na developo-komerchę by sporo poszło :)
Jakbym doczekał takich czasów marzenie :)
Obawiam się, że ciężko z przychylnością społeczną do takiego pomysłu takie mam dziwne wrażenie.

piejo kury piejo
28-11-2017, 20:37
Na tak. Jednak pod warunkiem, że będzie to koncepcja wysokościowców 300+ z lekkim historycyzmem w podstawie. Jeśli nie nowy warszawski skyline to nie ma sensu niczego burzyć, zwłaszcza na jakiś sralnik dla psów, gimbazy i meneli.

Jan Pietrzak rzucił pomysł łuku triumfalnego ku glorii zwycięstwa nad bolszewikami w 1920 :oczko: natomiast sam pomysł z wysokościowcami to pojawiał się i z koncepcją PeKiNu, bodaj taki jest mpzp Placu Defilad. Stety/niestety duch czasu sprawił że PeKiN stał się najbardziej rozpoznawalnym budynkiem Warszawy.

https://d-nm.ppstatic.pl/k/r/06/d3/4cda4037ccca7_o.jpg?1420066800




Pomijając że to kolejna wrzutka, realnie ja bym się zastanowił nad usunięciem komuszych murali, pomników, tablic pamiątkowych zdobiących to "cudo" tak na zewnątrz jak wewnątrz budynku, a przede wszystkim być to jakoś "umył", albo lepiej skuł warstwę zewnętrzną, bo pewnie mało osób wie, że to jest piaskowiec.

zinger
28-11-2017, 21:24
Oczywiście że burzyć - a pomysł z burzeniem w czynie społecznym świetny, naprawdę! Co do wiary/możliwości odbudowy - południowa pierzeja Jerozolimskich tylko czeka na resztę przecież.

BlackAdder
01-12-2017, 12:12
https://wpolityce.pl/polityka/368918-prof-zaryn-jezeli-dzis-zaczyna-sie-przechodzenie-na-strone-ze-palac-kultury-powinien-byc-zniszczony-to-znaczy-ze-jestesmy-blisko-1918-roku

Słusznie prawi :)

Kubal
01-12-2017, 12:29
Zająłbym miejsce w pierwszym rzędzie przed jego wyjebaniem w kosmos. Wszystko co piękne, co tworzyło klimat starej Warszawy nam rozjebali. Ciekaw jestem co by powiedzieli Ci wielcy obrońcy, którzy mieli by teraz okazję pospacerować tymi klimatycznymi uliczkami które tam były vs spacer aktualny wokół jego podstawy :kawa:

Makrel
01-12-2017, 12:35
Zająłbym miejsce w pierwszym rzędzie przed jego wyjebaniem w kosmos. Wszystko co piękne, co tworzyło klimat starej Warszawy nam rozjebali. Ciekaw jestem co by powiedzieli Ci wielcy obrońcy, którzy mieli by teraz okazję pospacerować tymi klimatycznymi uliczkami które tam były vs spacer aktualny wokół jego podstawy :kawa:

Ci wielcy obrońcy mają głęboko gdzieś klimat starej Warszawy. Większość z tych obrońców tak w ogóle to nawet się tu nie urodziło.

midzi
01-12-2017, 12:37
https://wpolityce.pl/polityka/368918-prof-zaryn-jezeli-dzis-zaczyna-sie-przechodzenie-na-strone-ze-palac-kultury-powinien-byc-zniszczony-to-znaczy-ze-jestesmy-blisko-1918-roku

Słusznie prawi :)
Wg. mnie głupoty. Jeśli teraz mamy stan wspólnoty narodowej na poziomie 1918 to ja nazywam się Barack Obama i urodziłem się w Nigerii.

Zwykłe pobożne życzenia, co w politologicznych wystąpieniach Żaryna jest charakterystyczne.

sab
01-12-2017, 12:52
Też mi ta franca się nie podoba.
Sam bym się zjawił w czynie społecznym. Ale spójrzmy zdroworozsądkowo na stan po.
Nie wiem ile to może trwać – rok? Dwa? Jak było napisane – koszt 1 mld. złotych.
I co? Wszyscy możliwi spadkobiercy do gruntów po badziewiu z całego świata się zlatują i rozpoczynają się wieloletnie sprawy sądowe: uwłaszczeniowe/spadkowe/karne/pozwy/chujemuje.
Kasa wydana. Ludziska wkurwieni. Parku nie będzie. Niekończące się awantury o plan zagospodarowania.
Tylko mi nie mówcie, że tak nie będzie. Marszałek wiedział co mówi.

BlackAdder
01-12-2017, 13:00
Z tymi kosztami to bym nie dramatyzował. 500+ kosztuje 20 miliardów rocznie, a to ma być na 100-lecie Odzyskania Niepodległości, 29 lat (!) po rzekomym obaleniu komunizmu. Jak nie dają rady, to jak napisał Księciuniu, niech częściowo sfinansują obligacjami.

Kwestie własności trzeba będzie załatwić ustawą rekompensacyjną. Albo zrobić na zasadzie: masz Pan działkę, wybuduj budynek.

W każdym razie jest paru wysoko postawionych zawodników będących za, warto grzać temat, bo teraz albo nigdy.

sab
01-12-2017, 15:54
W każdym razie jest paru wysoko postawionych zawodników będących za, warto grzać temat, bo teraz albo nigdy.

I to jest sedno sprawy

piejo kury piejo
02-12-2017, 01:52
Ci wielcy obrońcy mają głęboko gdzieś klimat starej Warszawy. Większość z tych obrońców tak w ogóle to nawet się tu nie urodziło.

Argumentacja tych ludzi jest zawarta w poniższym artykule GW



Nędza przedwojennej Warszawy

- Nostalgia za zburzonym miastem każe uważać, że było piękne. Ja też ją odczuwam i też dużo bym dał, żeby przejść się po warszawskich ulicach w 1936 r. i zobaczyć to wszystko. Rozumiem też ból po stracie. Warszawę wielu kochało, ale przed wojną mało kto uznawał ją za piękne miasto - mówi dr Błażej Brzostek*. Z doktorem Błażejem Brzostkiem rozmawia Adam Leszczyński [...]

http://wyborcza.pl/alehistoria/1,121681,17920093,Nedza_przedwojennej_Warszawy.htm l


Sab ma rację. Procedury, mpzp, instytucje w budynku, koszta wyburzenia a jeszcze trzeba to jakoś zagospodarować tzn. coś wybudować. Rekonstrukcja przedwojennych uliczek z kamieniczkami to czysty nonsens, jeszcze Stare Miasto z Placem Zamkowym o tyle można było zrozumieć, ponieważ to historyczne serce Warszawy.


Z tymi kosztami to bym nie dramatyzował. 500+ kosztuje 20 miliardów rocznie, a to ma być na 100-lecie Odzyskania Niepodległości, 29 lat (!) po rzekomym obaleniu komunizmu. Jak nie dają rady, to jak napisał Księciuniu, niech częściowo sfinansują obligacjami.

Może zrealizują z... VATu :jezor:


Kwestie własności trzeba będzie załatwić ustawą rekompensacyjną. Albo zrobić na zasadzie: masz Pan działkę, wybuduj budynek.

No to wybudują... fawele, będzie bazar defilad zamiast placu i pałacu. Przecież te działki to jakieś "nieregularne skrawki", jednemu przypadnie 100 m2, drugiemu 2.

BlackAdder
03-12-2017, 13:50
https://www.polskieradio.pl/7/179/Artykul/1179401,Warszawa-nieznana-Co-bylo-w-miejscu-obecnego-Palacu-Kultury-i-Nauki

Jak się kliknie z lewej strony, to można posłuchać siedemnastominutowej rozmowy z p. Magdaleną Stopą, autorki wspomnianej przez Pawełka książki "Przed wojną i pałacem".


I jakby ktoś miał wątpliwości, że pkin jest symbolem sowieckiej dominacji:

https://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/816217,Palac-Kultury-i-Nauki-%E2%80%93-drogi-kochany-i-wieczny-pomnik-braterstwa-i-przyjazni

BlackAdder
10-12-2017, 09:43
http://telewizjarepublika.pl/wideo/warszawa-bez-stalina-09-12-2017,10018.html

Nowy premier podobno za :)

Jestem
10-12-2017, 11:40
Skoro wygrzebaliście te wykopalisko to dorzucę swoje pięć groszy.
1. Nie wiem skąd ktoś wytrzasnął koszty rozbiórki 1 mld PLN. Koszt 100 mln wygląda na zawyżony ponieważ kilkanaście lat temu szacunek mówił o kilkunastu milionach, byli cwani złomiarze którzy twierdzili "dajcie nam wszystko co rozbierzemy a dodatkowych kosztów nie będzie" - to pewnie przesada ale niezbyt wielka. Wartość terenu po rozbiórce na 100% będzie wyższa od kosztów rozbiórki, to wiadomo od wielu lat! Pozostaje tylko problem z ewentualnymi roszczeniami do terenu po rozbiórce, teraz teoretyczna wartość budynku zdecydowanie przekracza dawną wartość terenu, po uporządkowaniu ten argument zniknie. Potrzebna jest niestety ustawa jeszcze przed rozbiórką.
2. Argumenty wyburzenia polityczno-resentymetalne już zostały omówione i mogę tylko przyklasnąć, ja dorzucę jeszcze argument ekonomiczny. Obecnie budynek PKiN to ruina i prymityw techniczny. Wszystko się psuje. Przychody z podnajmu tych "zabytkowych" powierzchni nie wystarczają na generalny remont, ledwie starczają na bieżącą eksploatację bez poważniejszych napraw, czyli z roku na rok będzie to coraz większy pożerca funduszy z kasy miejskiej. Teren na którym stoi PKiN to najdroższy teren w Warszawie, można spokojnie liczyć ponad 100 tys. z metra o ile nie lepiej ...
3. Wyburzenie PKiN można przeprowadzić na kilka sposobów:
a) całkowite, bez naruszania fundamentów które świetnie się nadaje jako podstawa do bardzo wysokiej zabudowy w tym miejscu.
b) pozostawienie pierwszych czterech kondygnacji, czyli tę niską podstawę PKiN i nadbudowanie pięcioma lub czterema wysokościowcami - ta opcja mi się najbardziej podoba, ekonomiczna i bardzo symboliczna!
c) skasowanie "czuba", czyli pozostawienie pałacu do wysokości czterech "bocznych wieżyczek" - ta opcja mi się podoba najmniej ale jest technicznie wykonalna i zmniejszy radykalnie koszty utrzymania oraz uzasadni koszt modernizacji pozostałości a zlikwiduje tę ohydną dominantę architektoniczną nad Warszawą ...
W każdej opcji mają i tak powstać dookoła pałacu wysokie biurowce które "przykryją" pałac.

W wypowiedziach obecnego premiera i jego klakierów martwi mnie całkowity brak refleksji co świadczy o czystych politycznych intencjach bez nawet śladu próby realizacji. Ktoś kto na serio myśli o zburzeniu Pałacu, musi jednocześnie mieć plan na przeniesienie instytucji które zajmują "podstawę" Pałacu i pierwsze 10 kondygnacji czyli pięć czy sześć teatrów, dwa muzea, Pałac Młodzieży, sale wykładowe, biblioteka, funkcje Ratusza. Szczególnie krytyczne są pierwsze cztery kondygnacje, najpierw trzeba to wszystko gdzieś "upchnąć" a dopiero potem rozwalać/przebudowywać, ale rozwalić trzeba i sam społecznie mógłbym tam kilka godzin spędzić z wielką przyjemnością!

p.s. Przy okazji bym rozebrał tego szklanego raka który wybudowano na tyłach Teatru Wielkiego i przywrócił przedwojenną zabudowę Wierzbowej, to największy skandal architektoniczny w Warszawie za ostatnie 25 lat! :(

BlackAdder
02-01-2018, 12:06
W końcu dorwałem "Przed wojną i pałacem" i jestem w trakcie czytania. Niesamowicie budzi nostalgię za przedwojenną Warszawą. Wszystkim, którzy spacerując po Budapeszcie czy Lwowie rzucają ujami na niemieckich zbrodniarzy i sowieckich barbarzyńców - bo gdyby nie oni Warszawa wyglądałaby dziś podobnie - polecam.

piejo kury piejo
02-01-2018, 15:13
Polecam wysłuchać pana Kornela Morawieckiego w programie "Młodzież kontra..." odnośnie PeKiNu, pomników sowieckich, itp.

BlackAdder
06-01-2018, 12:20
Ciekawe spojrzenie na problem pałacu:

https://tygodnik.tvp.pl/35368675/wyznania-burzyciela

Nieideologiczne :) , m. in.:

"Co - przy założeniu przyjęcia koncepcji dekompozycji Pałacu - zostało by na pewno zlikwidowane? W moim przekonaniu właśnie korpus. Gigantyczny biurowiec, który już w czasie powstawania był niefunkcjonalny, a teraz jest po prostu niemożliwy do sensownego użytkowania.

Żadna ideologia nie powinna chronić struktury, która jest nieefektywna, niewygodna, a przy tym - tu wisienka na torcie - jest esencją symbolicznego znaczenia budowli. Bo bez korpusu Pałac maleje, traci swoją dominującą pozycję, przestaje być sobą (choć pozostawia nam swoje potomstwo w postaci wielu mniejszych struktur).

Dochodzimy więc do sedna. Moim zdaniem nasze myślenie o Pałacu powinna określać nie ideologia, a pragmatyka. Powinniśmy zaprojektować na nowo zniszczone przez Pałac centrum miasta, wykorzystując te jego elementy, które są mu przydatne."

:prosze:

TNTP
06-01-2018, 13:28
Dyskusja o wyburzeniu/przebudowie jest kompletną mrzonką.
Technicznie to wszystko da radę zrobić, tylko, że
- jak wyobrażacie sobie centrum Warszawy podczas takiej rozbiórki ? przecież to by trwało miesiącami i zajebałoby kompletnie miasto
- po cholerę to robić skoro wokół Pekinu jest w cholerę niezagospodarowanego miejsca
- do tej pory nie jesteśmy w stanie wyremontować Centralnego, ale już widzę tych specjalistów od logistyki i infrastruktury, którzy sprawnie ogarną Pekin

Wątku ideologicznego nie będę w ogóle podnosił, bo świadczy on tylko o kompleksie, albo jakimś skrzywieniu. No chyba, że to ma być jakaś ogólnonarodowa akcja to ja dorzucę swoje pomysły
- zamek w Malborku
- stocznia w Szczecinie
- ratusz we Wrocławiu
- urząd wojewódzki we Wrocławiu
sądzę, że jeszcze kilka by się znalazło

BlackAdder
06-01-2018, 17:24
Dyskusja o wyburzeniu/przebudowie jest kompletną mrzonką.
Technicznie to wszystko da radę zrobić, tylko, że
- jak wyobrażacie sobie centrum Warszawy podczas takiej rozbiórki ? przecież to by trwało miesiącami i zajebałoby kompletnie miasto
- po cholerę to robić skoro wokół Pekinu jest w cholerę niezagospodarowanego miejsca
- do tej pory nie jesteśmy w stanie wyremontować Centralnego, ale już widzę tych specjalistów od logistyki i infrastruktury, którzy sprawnie ogarną Pekin

Wątku ideologicznego nie będę w ogóle podnosił, bo świadczy on tylko o kompleksie, albo jakimś skrzywieniu. No chyba, że to ma być jakaś ogólnonarodowa akcja to ja dorzucę swoje pomysły
- zamek w Malborku
- stocznia w Szczecinie
- ratusz we Wrocławiu
- urząd wojewódzki we Wrocławiu
sądzę, że jeszcze kilka by się znalazło

Po pierwsze, dyskusja nie może być mrzonką.

Po drugie, z dupy te Twoje porównania. Np. Zamek w Malborku należy taktować jako zdobycz wojenną i wybitny przykład pięknej architektury okresu gotyku, a nie pierdyknięty przez Krzyżaków w centrum Krakowa ohydny budynek pasujący tam jak pięść do nosa. Budowle we Wrocławiu i Szczecinie też są zdobyczą wojenną i nie szpecą miast odbierając im centrum. Żadna z wymienionych budowli nie jest symbolem czyjejkolwiek dominacji nad Polską.

Po trzecie, wiele rzeczy się nie da, aż przychodzi ktoś, kto o tym nie wie.

A tak poza tym dzięki za głos w dyskusji, z pewnością oryginalny :prosze:

TNTP
06-01-2018, 17:50
Po pierwsze, dyskusja nie może być mrzonką.

Po drugie, z dupy te Twoje porównania. Np. Zamek w Malborku należy taktować jako zdobycz wojenną i wybitny przykład architektury tamtego okresu, a nie pierdyknięty przez Krzyżaków w centrum Krakowa ohydny budynek pasujący tam jak pięść do nosa. Budowle we Wrocławiu i Szczecinie też są zdobyczą wojenną i nie szpecą miast. Żadna z wymienionych budowli nie jest symbolem czyjejkolwiek dominacji nad Polską.

Po trzecie, wiele rzeczy się nie da, aż przychodzi ktoś, kto o tym nie wie.

A tak poza tym dzięki za głos w dyskusji, z pewnością oryginalny :prosze:

Ok.
1) dyskusja NAD mrzonką - teraz lepiej ?
2) Żadna z wymienionych przeze mnie budowli nie jest polską zdobyczą wojenną, tak jak PKiN nie jest symbolem czyjejkolwiek dominacji (w przeciwieństwie do rzeczonego zamku). Historycznie to faktycznie miał być symbol potęgi i myśli technicznej towarzyszy ze wschodu - ale rozumiem, że gdyby jednak wybudowano nam to metro, to dzisiaj należałbyś do forpoczty która postulowałaby jego zasypanie ;) O gustach się nie wypowiadam - mam na to w dużej mierze wywalone (tak jak na większość rzeczy na które nie mam wpływu)
3) Tak jest - takie myślenie było podstawą systemu sowieckiego. Jak to nie da się żeby na pustyni rosła bawełna ? Pies nie może mieć dwóch głów ? Krzyżówka małpy z człowiekiem ? Itp. itd. Oczywiście, że się da (zresztą sam o tym pisałem w poprzednim poście) - ale ja się pytam po ch...olerę ? Ja rozumiem, że chodziłoby o kwestie urbanistyczne (które w tym wypadku nie wchodzą w grę) - ale Ty poważnie piszesz o "estetyce" i "symbolu dominacji".
Jedyne co może cieszyć, że sowieccy okupanci nie mieli tak radykalnego podejście :)

Nie wydaje mi się, żeby on był jakoś nadzwyczaj radykalny - raczej jestem przedstawicielem milczącej dotąd w tym wątku mniejszości :)

BlackAdder
06-01-2018, 18:45
Ok.
1) dyskusja NAD mrzonką - teraz lepiej ?
2) Żadna z wymienionych przeze mnie budowli nie jest polską zdobyczą wojenną, tak jak PKiN nie jest symbolem czyjejkolwiek dominacji (w przeciwieństwie do rzeczonego zamku). Historycznie to faktycznie miał być symbol potęgi i myśli technicznej towarzyszy ze wschodu - ale rozumiem, że gdyby jednak wybudowano nam to metro, to dzisiaj należałbyś do forpoczty która postulowałaby jego zasypanie ;) O gustach się nie wypowiadam - mam na to w dużej mierze wywalone (tak jak na większość rzeczy na które nie mam wpływu)
3) Tak jest - takie myślenie było podstawą systemu sowieckiego. Jak to nie da się żeby na pustyni rosła bawełna ? Pies nie może mieć dwóch głów ? Krzyżówka małpy z człowiekiem ? Itp. itd. Oczywiście, że się da (zresztą sam o tym pisałem w poprzednim poście) - ale ja się pytam po ch...olerę ? Ja rozumiem, że chodziłoby o kwestie urbanistyczne (które w tym wypadku nie wchodzą w grę) - ale Ty poważnie piszesz o "estetyce" i "symbolu dominacji".
Jedyne co może cieszyć, że sowieccy okupanci nie mieli tak radykalnego podejście :)

Nie wydaje mi się, żeby on był jakoś nadzwyczaj radykalny - raczej jestem przedstawicielem milczącej dotąd w tym wątku mniejszości :)



Ad.1. Owszem, ale w jakim celu zabierasz głos w dyskusji nad mrzonką? Przecież z definicji sama się rypnie, a Twój czas jest nad wyraz cenny :).

Ad.2. Przeciwnie, każda z tych budowli jest polską zdobyczą wojenną, bo Niemcy/Krzyżacy po przegranych wojnach stracili je finalnie na rzecz Polski.
Jesteś chyba pierwszym, który twierdzi, iż pałac nie jest symbolem sowieckiej dominacji. Nawet jego zwolennicy podnoszą głównie argumenty ekonomiczne. I przeciwnie, metro nie byłoby symbolem sowieckiej dominacji, tylko komunikacją miejską, z której chętnie bym korzystał. Nie mówiąc już o tym, że nie odbierałoby Warszawie centrum. Zburzenie pałacu ma m. in. prowadzić do przywrócenia Warszawie naturalnego centrum. Gdyby komuniści odbudowali stolicę w przedwojennym kształcie, to radośnie bym im przyklasnął. Jakoś nie zamierzam burzyć Starówki :).
W Budapeszcie symbolem sowieckiej dominacji nie było metro, tylko pomnik na najwyższym w mieście Wzgórzu Gelerta. Metro oczywiście zostało, ale na pomniku Węgrzy pozmieniali tabliczki nadając mu przeciwny wydźwięk - taki szyderczy uśmiech fortuny.

Ad.3. Chodziło mi raczej np. o to, że pod koniec lat 70-tych komuniści byli u szczytu potęgi, a ich żywot szacowany był na co najmniej kilkadziesiąt lat. Ale przyszedł Reagan i powiedział, że ma te uczone teorie w dupie. Zresztą sam piszesz, że technicznie zburzenie pałacu jest możliwe, więc nie widzę tu psa o dwóch głowach.

TNTP
06-01-2018, 22:30
Ad.1. Owszem, ale w jakim celu zabierasz głos w dyskusji nad mrzonką? Przecież z definicji sama się rypnie, a Twój czas jest nad wyraz cenny :).

Ad.2. Przeciwnie, każda z tych budowli jest polską zdobyczą wojenną, bo Niemcy/Krzyżacy po przegranych wojnach stracili je finalnie na rzecz Polski.
Jesteś chyba pierwszym, który twierdzi, iż pałac nie jest symbolem sowieckiej dominacji. Nawet jego zwolennicy podnoszą głównie argumenty ekonomiczne. I przeciwnie, metro nie byłoby symbolem sowieckiej dominacji, tylko komunikacją miejską, z której chętnie bym korzystał. Nie mówiąc już o tym, że nie odbierałoby Warszawie centrum. Zburzenie pałacu ma m. in. prowadzić do przywrócenia Warszawie naturalnego centrum. Gdyby komuniści odbudowali stolicę w przedwojennym kształcie, to radośnie bym im przyklasnął. Jakoś nie zamierzam burzyć Starówki :).
W Budapeszcie symbolem sowieckiej dominacji nie było metro, tylko pomnik na najwyższym w mieście Wzgórzu Gelerta. Metro oczywiście zostało, ale na pomniku Węgrzy pozmieniali tabliczki nadając mu przeciwny wydźwięk - taki szyderczy uśmiech fortuny.

Ad.3. Chodziło mi raczej np. o to, że pod koniec lat 70-tych komuniści byli u szczytu potęgi, a ich żywot szacowany był na co najmniej kilkadziesiąt lat. Ale przyszedł Reagan i powiedział, że ma te uczone teorie w dupie. Zresztą sam piszesz, że technicznie zburzenie pałacu jest możliwe, więc nie widzę tu psa o dwóch głowach.

1) Ale przecież na tym forum są dziesiątki kompletnie bez przedmiotowych wątków - w jakimś stopniu od tego jest forumka :) Traktuję to bardziej jako intelektualną rozrywkę, niż powód do wczuwki :)
2) Bardziej niż PKiN to centrum Warszawy odebrała nam II Wojna Światowa. Argument o tym, że PKiN nie pasuje do centrum jest o tyle chybiony, że tutaj niewiele co do siebie pasuje. De facto to co piszesz sprowadza się do kwestii estetycznych - na które ja mam wywalone (to znaczy nie mam do końca wywalone, bo ogólnie to podobają mi się zarówno socrealizm, konstruktywizm, brutalizm, jak również neoklasycyzm, czy modernizm). Tak samo doszukiwanie się tego "symbolu dominacji" jest mocno wysilone. Bo gdyby takowy chcieli zarobić to by postawili w tym samym jakiegoś kloca z pomnikiem Lenina na szczycie, który pełniłby rolę ichniej ambasady. Zresztą o ile mnie pamięć nie myli to Sowieci chcieli wybudować pałac w wersji mini (to znaczy trochę ponad 100 metrów) dopiero na życzenie strony polskiej projekt urósł. Gdyby to była jakaś praktyka to by w innych stolicach demoludów było więcej takowych budynków - albo innych "symboli dominacji"
3) Podkreślę raz jeszcze, że ja po prostu NIE WIDZĘ SENSU rozwalania PKiN
- ani ekonomicznego (chociaż ten już najprędzej)
- ani ideowego
- ani estetycznego
Oczywiście jeśli miałby to być element szerszego planu "Warszawy naszych marzeń", czy tam "Stolicy tysiąc letniej Rzeczpospolitej" :), to czemu nie, ale prędzej zacznę śmigać na konfiktorską tfu, niż doczekamy się takiego urbanistycznego planu.

Zresztą napisz mi lepiej jaką widzisz alternatywę dla PKiN
- karykaturę central parku ?
- 10 wyjebanych biurowców + 3 złote 44 ?
- a już wiem klimatyczne brukowane uliczki i kamienice z kiblami na piętrze - w myśl "odbudowy przedwojennej Warszawy"
Tylko o ile opcja 2 ma jakiś tam sense ekonomiczny, to ta 3 (czyli jak to byś nazwał klimatyczna zabudowa pełna kamieniczek i lokali usługowych, za ch...iny się nie spina finansowo)

Ogólnie to problemem (od strony architektonicznej/urbanistycznej) PKiN nie jest pałac sam w sobie, tylko jego otoczenie.

BlackAdder
06-01-2018, 23:28
Ale to sugerujesz, że tam gdzie Warszawa przetrwała, czyli np. w okolicach Alei Róż i Koszykowej są dzisiaj "brukowane uliczki i kamienice z kiblami na piętrze"? No chyba jednak nie :oczko:


Bardziej niż PKiN to centrum Warszawy odebrała nam II Wojna Światowa.

I II wojna i pseudoodbudowa, w tym wyburzanie na rympał, oraz poszerzanie ulic m. in. po to, żeby czołgi miały którędy zapier"alać a przy wybuchu bomby atomowej były szerokie korytarze dla fali uderzeniowej.



Ogólnie to problemem (od strony architektonicznej/urbanistycznej) PKiN nie jest pałac sam w sobie, tylko jego otoczenie.

Jest i pałac i jego otoczenie. Stąd ja to widzę tak, że burzymy Pałac, wytyczamy ulice w kształcie mniej więcej przedwojennym i ogłaszamy konkurs na nowe centrum Warszawy, w tym zachodnią część Marszałkowskiej i północną Alej Jerozolimskich. A czy to będą współczesne kamienice czy biurowce z parterami butikowo-knajpianymi - tego nie wiem, niech wygra najlepszy :).

Oczywiście, że jest to marzenie, ale ponieważ zawsze marzyłem o zburzeniu ku"asa i zbudowaniu w tym miejscu czegoś normalnego, to w roku 100-lecia Odzyskania Niepodległości pozwolę sobie pomarzyć :). Niemniej nadmienię, że zdechnięcie sowietów też było marzeniem i nie mieściło się w pale. Mówiąc językiem ulicy: no pasaran, krzyczeli komuniści, no pasaran, a jednak przeszliśmy ;).

Na tym pozwolę sobie skończyć, bo dalsza dyskusja byłaby tylko powielaniem argumentów.

Pozdro :)

beka
06-01-2018, 23:30
- jak wyobrażacie sobie centrum Warszawy podczas takiej rozbiórki ? przecież to by trwało miesiącami i zajebałoby kompletnie miasto

ale nie trzeba sobie niczego wyobrażać - wystarczy spojrzeć na budowę drugiej linii metra ;)


3) Podkreślę raz jeszcze, że ja po prostu NIE WIDZĘ SENSU rozwalania PKiN
- ani ekonomicznego (chociaż ten już najprędzej)
- ani ideowego
- ani estetycznego
Oczywiście jeśli miałby to być element szerszego planu "Warszawy naszych marzeń", czy tam "Stolicy tysiąc letniej Rzeczpospolitej" , to czemu nie, ale prędzej zacznę śmigać na konfiktorską tfu, niż doczekamy się takiego urbanistycznego planu.

Spory kawałek centrum Warszawy zajmuje brzydki (m.in brudny) i niepraktyczny kloc otoczony masą tragicznie zagospodarowanego miejsca. Całość nie jest estetyczna ani praktyczna, a o jakimkolwiek uzasadnieniu ekonomicznym tego nawet nie ma co wspominać. Dlatego też nie ma co myśleć o
- wyburzeniu samego PKiN bez dotykania otoczenia, bo ten festiwal brzydoty dookoła pozostanie,
- zabudowaniu go wieżowcami, bo nadal kupa w środku pozostanie.
Patrząc całościowo najlepiej byłoby to zaorać, tylko co dalej:
- żaden Central Park wannabe nie ma sensu, bo raz, że teren na to po prostu za mały, a dwa, że blisko centrum jest już Pole Mokotowskie,
- nowoczesna zabudowa przypominająca z zewnątrz przedwojenną zabudowę (ironia z z kiblami na piętrze niepotrzebna) z przestrzenią biurową i lokalami usługowymi może i by miała sens, ale raz, że finansowo się to nie zepnie, a dwa, że pasować to mogłoby jedynie do jakichś 500m południowej części Al. Jerozolimskich
Jedyną opcją, która wydaje się być sensowna to tak naprawdę gęsta, wysoka zabudowa, czyli wieżowce biurowe i mieszkalne. Wreszcie by się spięło finansowo. Nowoczesna, wysoka zabudowa pasowałaby do zabudowy wzdłuż Emilii Plater i Ronda ONZ oraz, patrząc bardziej w przyszłość, okolic Nowogrodzkiej/Emilii Plater. Pod względem komunikacji miejskiej również by się spinało, bo w bezpośredniej okolicy 3 stacje metra, wkd, mocno rozbudowane linie tramwajowe i autobusowe. Tylko strach się bać jakby to wyszło wizualnie w kraju, gdzie deweloperzy mają eldorado i każdy budynek mógłby być w innym stylu i rozmiarze, a władze od 30 lat to jest mniejszy bądź większy festiwal nieudolności.


Jest i pałac i jego otoczenie. Stąd ja to widzę tak, że burzymy Pałac, wytyczamy ulice w kształcie mniej więcej przedwojennym i ogłaszamy konkurs na nowe centrum Warszawy, w tym zachodnią część Marszałkowskiej i północną Alej Jerozolimskich. A czy to będą współczesne kamienice czy biurowce z parterami butikowo-knajpianymi - tego nie wiem, niech wygra najlepszy .


pomysł brzmi pięknie, ale:
- inwestor nie wyłoży grubych hajsów na działki w ścisłym centrum Warszawy, żeby zbudować kilku piętrowy biurowiec,
- dużo wąskich uliczek w centrum mogło się sprawdzać przed wojną, bo natężenie ruchu było zupełnie inne. W obecnych realiach skończyłoby się wiecznie zakorkowanymi wąskimi przestrzeniami. Miałoby to więcej sensu przy jakiejkolwiek polityce względem ruchu samochodowego w Warszawie, jak np. płatny wjazd do centrum czy superblocks w Barcelonie, a na to nie ma szans.

crolick
07-01-2018, 00:05
I II wojna i pseudoodbudowa, w tym wyburzanie na rympał i poszerzanie ulic, żeby czołgi miały którędy zapier"alać a przy wybuchu bomby atomowej były szerokie korytarze dla fali uderzeniowej.Ja rozumiem, że to tylko taki żarcik sytuacyjny, czy Ty tak na serio?

BlackAdder
07-01-2018, 11:23
To akurat ma marginalne znaczenie dla meritum tego wątku, a że zasłyszane, to potraktujmy jako licentia poetica vulgo żarcik sytuacyjny :oczko:

fitMarcela
21-02-2018, 14:54
Cóż no jest to specyficzna budowla, obecnie nie pasująca do stylu otaczających go budynków,a le to też nie jest powód żeby się spierać o niego. Mnie tam on nie przeszkadza, został dobrze zagospodarowany itp. Przynajmniej zdjęcie na pierwszą okładkę do pierwsze nr polskiego Vogue'a mieli gdzie zrobić :D

operion
21-02-2018, 15:05
Cóż no jest to specyficzna budowla, obecnie nie pasująca do stylu otaczających go budynków,a le to też nie jest powód żeby się spierać o niego. :D
Pewnie, że nie można sie o to spierac. Dawno już tego nie powinno być, tak jak postapiono z Soborem św. Aleksandra Newskiego (podobne argumenty) tylko koszty rozbiorki pewnie duzo wyzsze;)

BlackAdder
29-05-2018, 20:50
Na takie coś przypadkiem trafiłem:

http://warszawa.naszemiasto.pl/artykul/remont-sali-kongresowej-po-czterech-latach-trzeba-zaczac-od,4380039,art,t,id,tm.html

To ile to zburzenie miało kosztować? W perspektywie kilku lat na pewno się opłaci.

Jest jeszcze jedna opcja, iglica rdzewieje, czyli gnije coraz bardziej. Może choj sam się rozleci :lol:

piejo kury piejo
31-05-2018, 00:47
Proponuje znaleźć odpowiednie kruczki prawne uzasadniające rozbiurkę PeKiNu zgodnie z wytycznymi Państwowej Inspekcji Sanitarnej i tym podobnych :lol3:, np czy budynek nie jest zagrożeniem dla zdrowia/życia ludzkiego, czy do jego budowy nie użyto szkodliwych materiałów (azbest, włókno szklane). Wówczas nikt nie będzie miał argumentu by ten budynek pozostawić. :oczko: