PDA

Zobacz pełną wersję : Zimowa liga bałtycka / słowiańska



biotronic
27-12-2004, 18:55
Otwieram dzisiaj gazetę i czytam coś takiego...



czas stworzyć Ligę Słowiańską
Polscy piłkarze jednak biją rekordy. Najdłużej leniuchują. Czas stworzyć Ligę Słowiańską lub dołączyć do skandynawskiej, by nie zapadali w długi, niezdrowy sen zimowy. Inaczej zawsze, gdy ockną się wiosną, będziemy drżeć o ich formę.

Rundę jesienną ligowcy skończyli w ostatnich dniach listopada. Na boiska wrócą w marcu. Za 111 dni. Zakończą sezon w czerwcu, następny rozpoczną na przełomie lipca i sierpnia. To daje w sumie pół roku bez gry w piłkę. Kiedy uświadomiliśmy to kiedyś Jackowi Bąkowi, złapał się za głowę. - Można zapomnieć, jak się gra! Jakby mi nogę urwało, to bym miał krótszą przerwę! - krzyknął.

Oto ranking najważniejszych lig europejskich według długości ferii zimowych (bez państw preferujących system wiosna - jesień; w krajach oznaczonych gwiazdką nie ustalono jeszcze dokładnej daty wznowienia rozgrywek):

1) POLSKA - 111 dni; 2) DANIA - 105; 3) SŁOWACJA - 102; 4) WĘGRY - 97*; 5) RUMUNIA - 97; 6) SŁOWENIA - 92; 7) BUŁGARIA - 90*; 8) UKRAINA - 85; 9) CHORWACJA - 83; 10) CZECHY - 82; 11) AUSTRIA - 74; 12) SERBIA I CZARNOGÓRA - 72* 13) TURCJA - 43; 14) NIEMCY - 41; 15) HOLANDIA - 34; 16) Belgia - 27; 17) FRANCJA - 25; 18) WŁOCHY - 18; 19) HISZPANIA - 16; 20) GRECJA - 11; 21) ANGLIA - 0; 22) PORTUGALIA - 0; 23) SZKOCJA - 0.

Anglicy grają nawet w Boże Narodzenie i Nowy Rok, a czołowe kluby w rozgrywkach pucharowych wystawiają juniorów, by gwiazdy odetchnęły. Niemcy wymuszoną pogodą bezczynność zwalczają dzięki tradycji organizowania rozgrywek halowych. Najgorzej jest w krajach o niesprzyjającym klimacie, w rankingu nie wzięliśmy pod uwagę stawiających na system wiosna - jesień Finlandii, Norwegii, Rosji, Szwajcarii i Szwecji. Tamtejsi piłkarze często jesienią rewelacyjnie wypadają w Lidze Mistrzów, by wiosną potykać się o własne nogi.

Norwegowie, Finowie, Szwedzi i Duńczycy postanowili coś z tym zrobić. Niedawno ruszyła Liga Królewska. Czołowe drużyny krajów skandynawskich rywalizowały do połowy grudnia, w lutym wznowią walkę, finał rozegrany zostanie w maju. Zwycięzca może zgarnąć nawet 12 milionów norweskich koron, czyli 1,89 miliona dolarów. Cel - rozwijać się piłkarsko, by móc rywalizować w Europie.

Dlaczego nie pójść ich w ślady? Dlaczego nie spytać, czy Wisła, Groclin bądź Legia nie mogłyby do tych rozgrywek dołączyć, może nawet przemianować je na Ligę Bałtycką? A jeśli nie, dlaczego nie skontaktować się z klubami ukraińskimi, rosyjskimi i czeskimi?

To wyzwanie dla właścicieli klubów marzących o triumfach w Europie - Cupiała (Wisła), Drzymały (Groclin), Waltera (Legia). Kibice przyjdą na mecz z kijowskim Dynamem czy norweskim Rosenborgiem nie mniej chętnie niż na Puchar UEFA. A telewizje będą go chciały transmitować.

Za zimno? Nie wszyscy pierwszoligowcy - jak w Czechach - zafundowali sobie już podgrzewane murawy, ale najbogatsi je mają. W Norwegii Ligę Królewską chwalą sobie nawet w Tromso, położonym pięćset kilometrów ponad kołem podbiegunowym, gdzie słońce między listopadem a styczniem niemal nie wstaje.

Gdyby się udało, korzyści byłoby mnóstwo.

1) Kluby nie byłyby wiosną na straconej pozycji w europejskich potyczkach z rywalami, którzy nie zapomnieli, jak się gra w piłkę. Jak Groclin, który jesienią podbijał Europę, wygrywał z berlińską Herthą i Manchesterem City, a po zimowym leniuchowaniu nie potrafił podjąć walki z Bordeaux. Jak Wisła, która jesienią demolowała Parmę i Schalke, by po kilku miesiącach ulec Lazio.

2) Podobnie reprezentacja, która często po niezłej jesieni nie może się wiosną obudzić i marnuje własny wysiłek. Problem narasta dziś, gdy kadrę znów trzeba opierać na polskich ligowcach, bo za granicą naszych nie chcą.

3) Wisła i inne kluby wreszcie musiałyby pozwolić się rozwijać młodym. Dziś nie trzeba stosować rotacji w składzie, bo gra się rzadko (26 kolejek - mniej tylko w Andorze, na Wyspach Owczych oraz w Islandii!), więc zdolnych nowicjuszy zsyła się na wypożyczenie do ligowych słabeuszy. To ewenement na skalę międzynarodową, bo uchodzący od lat za wyjątkowe talenty bracia Brożkowie jeszcze nigdy nie spróbowali walki z silnym europejskim rywalem! Nawet z Wisłą nie zagrali - nie zezwalała na to umowa o wypożyczeniu do Górnika i GKS-u Katowice...

4) Żurawski, Frankowski i inne gwiazdy wreszcie przyzwyczaiłyby się do presji, poznałyby, co znaczy twarda walka z równymi lub lepszymi od siebie. Kiedyś pisaliśmy, że Wisła - jeśli marzy o sukcesach w Europie - musi pójść drogą Sparty czy Rosenborga, czyli ściągnąć wszystkich najlepszych rodzimych graczy i panować absolutnie w lidze. Dziś widać, że konstelacji gwiazd szkodzi brak konkurencji. Był dwumecz z Realem Madryt i na tym skończyły się kontakty z czołówką. To za mało. Po roku ligowych gierek na luzie walka w eliminacjach znów może okazać się skokiem w nadprzestrzeń - szokiem i wyzwaniem nierealnym.

5) Zawsze krytykowaliśmy powiększanie ligi. Dwa zespoły więcej w przyszłym sezonie oznaczają dla Wisły cztery sparingi więcej, i to z jeszcze słabszymi rywalami. Skoro działacze wzbraniają się przed zmniejszeniem rozgrywek do 10 drużyn (co dałoby 36 kolejek!), to może przynajmniej ich nie poszerzać (choć skład na przyszły sezon został już ustalony) i wolne terminy zapełnić gra o prawdziwą stawkę? Mecze Wisły ze szturmującym ekstraklasę Bełchatowem to nie jest alternatywa dla gier ze Spartą Praga.

Europa nam ucieka. Zachód to zawsze była inna epoka, teraz błyskawiczne postępy robi wschód. Spartak Moskwa przebija już oferty włoskie czy hiszpańskie i ściąga rewelacyjnego Argentyńczyka Fernando Cavenaghiego, CSKA czy Szachtar dostają od sponsorów za reklamę na koszulkach więcej niż Manchester United wynegocjował od firmy Vodafone.

Może rywale tak już nam uciekli, że wzgardzą regionalną rywalizacją. Spróbować warto. Choćby dla rywalizacji z Czechami, którzy finansowo Ukraińcom i Rosjanom ustępują, ale poziom ich piłki zdecydowanie przewyższa poziom polskiej. Choćby dla rywalizacji z Rosenborgiem, który od 13 lat pozostaje bezkonkurencyjny w Norwegii, więc jego kibice też się nudzą.

Może się nie udać. Można przegrać. Najgorzej nie robić nic.

Dziwię się, że nikt nie wpadł na ten pomysł wcześniej :kurde:

Tuzin
27-12-2004, 20:01
Zrobi sie plyty podgrzewane wszedzie, to i przerwa bedzie krotsza.
A co do lig krolewskich/baltyckich/slowianskich to ja sie raczej sceptycznie odnosze do tego typu wynalazkow :roll: Mozna jeszcze pare lat poprobowac dostac sie do tej LM :ucieszony:

Gnatek
27-12-2004, 21:32
Jak dla mnie pomysł zajebisty!

biotronic
28-12-2004, 00:40
Legia, Wisla, Groclin, Sparta, Slavia, Banik, Zenith, Dynamo K. Shakhtar...
Ok. Szachtar i Dynamo K. raczej nie będą się na to pisać, ale może ktoś z Ukrainy byłby zainteresowany.
Zresztą lepszym pomysłem byłoby przyłączenie się do już istniejącej struktury czyli do tej ligi królewskiej Mogłyby dojść kluby ze słynnego już G-4 , utworzylibysmy 4 grupy, w kazdej po jednej druzynie z Polski, Szwecji, Danii i Norwegii.

btw. po ostatnich meczykach...

grupa A
Vĺlerenga 3 3 0 0 7- 3 9
Rosenborg 3 1 1 1 8- 7 4
Esbjerg 3 1 0 2 4- 3 3
Djurgĺrden 3 0 1 2 5- 10 1

gupaB
IFK Göteborg 3 2 0 1 2- 1 6
FC Křbenhavn 3 1 2 0 2- 1 5
Brřndby 3 1 1 1 4- 4 4
Tromsř 3 0 1 2 2- 4 1

grupaC
Brann 3 2 0 1 6- 3 6
Halmstad 3 1 1 1 5- 4 4
Odense 3 0 1 1 4- 5 4
Malmö FF 3 1 0 2 4- 7 3

jasin
28-12-2004, 01:23
Legia, Wisla, Groclin, Sparta, Slavia, Banik, Zenith, Dynamo K. Shakhtar...
Ok. Szachtar i Dynamo K. raczej nie będą się na to pisać, ale może ktoś z Ukrainy byłby zainteresowany.

po pierwsze to nie ma takiego klubu jak Zenith. jest Zenit. Po drugie mocno wątpie w ich "zainteresowaność"
i po trzecie: to końcu Shakhtar czu Szachtar... ja rozumiem że są różne transkrypcje, ale w jednym poście to można chyba się jednej trzymać... no chyba że to o różne kluby chodziło...

Tupcia
28-12-2004, 01:28
Jak dla mnie ekstra.
Ale zanim coś się w tej polskiej piłce zmieni... :roll:
miejmy nadzieję, że Misiek czytał tę gazetę!

biotronic
28-12-2004, 01:42
Jak dla mnie ekstra.
Ale zanim coś się w tej polskiej piłce zmieni... :roll:
miejmy nadzieję, że Misiek czytał tę gazetę!

a mnie sie wydaje, ze akurat tutaj od Misia wiele nie zalezy, choc pewnie gdyby wyczul jakis hajs z miejsca wkręciłby się w jakieś licencje, pozwolenia, prawa transmisji i inne pierdoły. On z tym Placzyńskim tfu tfu.


po pierwsze to nie ma takiego klubu jak Zenith
doprawdy? qrcze, a na stronach St. Petersburga piszą coś innego... hmmm. Pewnie się nie znają...
http://www.st-petersburg.net/sport/soccer.htm

A co do Shakhtara vel Szachtara ... z mojej strony za dużo FM i CM z Twojej czepialstwa :oczko:

EDIT: Ok ... kłócić się nie będę. Napisałem po ang. ale to też wina CM'a. Z tym "h" łatwiej im się chyba wymiawia, nie?

EDIT2: Po tym co napisałeś muszę skrobnąć do RR o zmianę nazwy tego klubu. W FM 2005 jest Zenith Petersburg

jasin
28-12-2004, 01:50
po pierwsze to nie ma takiego klubu jak Zenith
doprawdy? qrcze, a na stronach St. Petersburga piszą coś innego... hmmm. Pewnie się nie znają...

a i owszem nie znają się. oficjalna transkprycja nazwy z rosyjskiego na angielski czy polski a zarazem prawidłowa nazwa klubu po rosyjsku to ZENIT.

:prosze:

oficjalna strona klubu: http://www.fc-zenit..ru

i uefa:

http://www.uefa.com/competitions/uefacup/clubs/index.html

oraz kibice z Sankt-Petersburga:

http://www.ultras33.spb.ru/engl/


EDIT: Ok ... kłócić się nie będę. Napisałem po ang. ale to też wina CM'a. Z tym "h" łatwiej im się chyba wymiawia, nie?

nie jestem aż takim specem od angielskiego... ale chyba wątpie


EDIT2: Po tym co napisałeś muszę skrobnąć do RR o zmianę nazwy tego klubu. W FM 2005 jest Zenith Petersburg

możesz napisać... a i jeszcze wklejam bilecik:

http://akson.sgh.waw.pl/~kjasinsk/bilet_zenit.jpg

Fizi
28-12-2004, 02:56
no i pod warunkiem , że mu do reszty zające stadionu nie opierdzielą , temu Zenitu :oczko: :hyhy:


link (http://sport.onet.pl/1029294,wiadomosci.html)

jasin
28-12-2004, 10:21
Przykro mi Fizi, ale stadion Kirowa to nie stadion Zenita. tak więc trafiłeś kulą w płot...

Zenit od lat gra na Petrovskim

pusty
28-12-2004, 12:09
Moim zdaniem ten pomysł nie przejdzie chociaż nie jest zły... Znając naszych prezesów to na mecze w tym pucharze i tak jeździłyby rezerwy...

Mini
30-12-2004, 10:58
od przyszlego sezonu mamy juz 30 kolejek a nie 26
nasze gamonie zmeczone sezonem sa po pieciu kolejkach wiec jak mialyby jeszcze wiecej grac to chyba by poumierali w kwietniu
(niezly gamon z tego Baka)
Stec zapomnial jeszcze o lidze San Marino ( 24-25 spotkan bo playoffy chamy maja) :zlosliwy:
poza tym jeden z klubow g-4 wlasnie sie mocno rozchorowal i nie wiadomo kiedy wydobrzeje ( o ile :chytry: )
marzylem od zawsze zeby jechac na mecz do Tromso :kurde:

lepszy pomysl to liga z Czechami Slowakami i Wegrami.
Eskimosy ze Skandynawii maja swoja to my mozemy miec swoja - po co sie pchac do nich i jezdzic tam gdzie naprawde misie polarne smigaja po ulicach ?

gdyby teraz ta liga byla to gralyby:
Wisla, Balaton Siofok, Sigma, Dukla Banska Bystrzyca
Legia, Ferencvaros, Slavia, Ruzomberok
Amica, Ujpest, Banik, Spatrak Trnava
Groclin, Debreczyn, Sparta, Zilina

no moze jednak Slowacy to nie za bardzo :hmm:

biotronic
30-12-2004, 14:31
no moze jednak Slowacy to nie za bardzo :hmm:

to może Ukraińcy lub Austriacy? ptfu ptfu ... Żadnej Austrii !
A moim zdaniem grają chłopaki dużo za mało. Żaden trening nie da tyle, co dobry meczyk.

Wstawmy zamiast Słowaków Ukraińców.
Szachtar Donieck, Dynamo Kijów, Metallurg Donieck, Wołyń Łuck (wg. aktualnego miejsca w lidze)

Kapon
03-01-2005, 23:56
Moim zdaniem taka liga byłaby fantastycznym pomysłem.
A co ważniejsze, takie rozgrywki maja spory potencjał. Na pewno znaleźliby się sposorzy, a także stacja chętna transmitować mecze (przynajmniej w Polsce).
Kraje jak Czechy czy Węgry, pewnie także by chciały dołączyć, jeżeli udałoby się ją stworzyć. Może jakieś kluby bałkańskie :hmm: ? Może Ukraina ? Chociaż ona pewnie zmonopolizowałaby ją, wygrywając rok za rokiem.

Jak narazie jest w tym wszystim za dużo "może" i "by". Więc w najbliższym czasie, raczej nic się nie wydarzy, ale może za 2 lata wystartuje, nawet w 8mio drużynowym składzie, z dajmy na to 3-4 krajów :modli:
Czołowe polskie zespoły mają szeroką kadrę, więc nie widzę tu problemu, podgrzewane płyty też są, ze stadionami się poprawia... Potrzeba tylko trochę dobrych chęci i ciężkiej pracy, aby cokolwiek się wykluło. No i sponsorzy...ale oni z pewnością by się znaleźli - o kibiców się nie martwie, bo chyba nie tylko ja odczuwam straszliwy głód piłki w wykonaniu Legii, w ciągu tych 111 dni :zlosliwy: