PDA

Zobacz pełną wersję : Wigilijne potrawy



Strzałek
18-12-2004, 13:15
Do świąt już chwila, w szkołach, w pracy nie długo już będą opłatki etc. Np. moja mama już dziś chyba ma bo właśnie schodzę na dół a tam - ryba po grecku zrobiona przez moją babcie. Mniiiiiiiaaaaaaaaaaammmmm. Tylko najgorsze że nie mogłem zjeść. A jakie są wasze ulubione potrawy z wigilijnego stołu ?

MaxyM
18-12-2004, 13:33
Nie lubię potraw wigilijnych - ba, nienawidzę! :foch:
Czekam z niecierpliwością na 24:00:01, by wszamać pyszności przygotowane na pierwszy dzień świąt.
Zawsze tak robię, to moja osobista tradycja. :foch:

Podobno nie ma już postu w Wigilię ale tradycja to tradycja... Znów będzie mi ślina ciekła przez cały dzień.

Choć, barszczem czerwonym z uszkami nie pogardzę.

żyła
18-12-2004, 13:42
u mnie zawsze stół jest pełny ryb. mój ojciec więcej życie spędził z wędką w ręku na łódce, niż w domu. karpia jedzą u mnie chyba tylko kobiety, reszta opycha sie tylko tym co dobre! :oczko: -sandacze i szczupaki rulezz :bauns: (oczywiście złowione, a nie kupione :nie: ). oprócz tego ryba po grecku i makowiec. oj pieknie dni się zbliżają :modli:

Harcerz
18-12-2004, 13:46
Nie lubię potraw wigilijnych - ba, nienawidzę! :foch:
Czekam z niecierpliwością na 24:00:01, by wszamać pyszności przygotowane na pierwszy dzień świąt.
Zawsze tak robię, to moja osobista tradycja. :foch:

Podobno nie ma już postu w Wigilię ale tradycja to tradycja... Znów będzie mi ślina ciekła przez cały dzień.

Choć, barszczem czerwonym z uszkami nie pogardzę.

Zawsze czekalem na pieczone mieska i indyka , jak wracalem z Pasterki to rozpoczynalem w nocy wielkie zarcie :ucieszony:

Strzałek
18-12-2004, 13:48
Mniam, właśnie zjadłem troszeczkę rybu po grecku. Już nie mogę się doczekać świąt ')

RadO
18-12-2004, 13:48
Nie lubię potraw wigilijnych - ba, nienawidzę! :foch:
Czekam z niecierpliwością na 24:00:01, by wszamać pyszności przygotowane na pierwszy dzień świąt.
Zawsze tak robię, to moja osobista tradycja. :foch:


A myślałem, że to moja osobista tradycja :foch:

Barszcz, pierogi, jakaś ryba owszem (byle nie karp, bo tego g...a nie nawidzę bardziej niż piwa bezalkoholowego) ale bez zachwytu...

A po pólnocy w końcu można się najeść :D

P.S. Nie na temat - święta w tym roku strasznie beznadziejnie wypadają...

Jaco
18-12-2004, 14:29
Smażone grzybki panierowane zjadam jak chrupki. Prwie garściami. No i kapustka z grzybami. Mniammniam!! :brawo:

zuz
18-12-2004, 15:21
ciastoo :modli:
w szczególności murzynek mojej babci :)
w tym roku robi tylko dla mnie, ma przywieźć mi na urodziny ;)

Kempes
18-12-2004, 16:00
Nooo ludzieee ... w domu robią już zapachy od dwóch dni ,a wy jeszcze podsycacie apetyt 8)

Tak jak Jaco jestem uwielbiam takie grzybki no i ... rybe w każdej postaci :ucieszony:

Ewcia
18-12-2004, 16:10
A ja już zrobiłam pierogi i uszka na Święta :hyhy: Teraz leżą w lodówce i czekają na Wigilię...
Nie nawidzę karpia... jedyną potrawą rybną w Wigilię jest ta po grecku (to akurat uwielbiam, bo kawałki są bez ości).
Oczywiście jest jeszcze fasolka w bułeczce i kompot z suszonych owoców - wypas 8)

Harcerz
18-12-2004, 16:54
A ja już zrobiłam pierogi i uszka na Święta :hyhy: Teraz leżą w lodówce i czekają na Wigilię...
Nie nawidzę karpia... jedyną potrawą rybną w Wigilię jest ta po grecku (to akurat uwielbiam, bo kawałki są bez ości).
Oczywiście jest jeszcze fasolka w bułeczce i kompot z suszonych owoców - wypas 8)

Fasolka w buleczce ??
Mozna wiecej szczegolow na temat tego dania

Radzyn
18-12-2004, 17:04
Ja tak potraw wigilijnych nie lubie ale zjem napewno rybe po grecku :) ( choć ryb też nie lubie)

Strzałek
18-12-2004, 18:19
Ja jeszcze zapomniałem o barszczu z uszkami

Tuzin
18-12-2004, 18:50
A ja już zrobiłam pierogi i uszka na Święta :hyhy: Teraz leżą w lodówce i czekają na Wigilię...
Nie nawidzę karpia... jedyną potrawą rybną w Wigilię jest ta po grecku (to akurat uwielbiam, bo kawałki są bez ości).
Oczywiście jest jeszcze fasolka w bułeczce i kompot z suszonych owoców - wypas 8)

Fasolka w buleczce ??
Mozna wiecej szczegolow na temat tego dania

Kolezance zapewne chodzilo o fasolke z bulka tarta zamazona w masle :]

Włóczykij
18-12-2004, 18:54
Pierogi z grzybami i kapustą [lub bez kapusty] w wykonaniu mamy mojej mamy 8)

Ewcia
18-12-2004, 18:59
Kolezance zapewne chodzilo o fasolke z bulka tarta zamazona w masle

Dokładnie tak :)
A pierogi z kapustą i grzybami to już w ogóle pysznosci... szczególnie podsmażane :)

yusta
18-12-2004, 19:15
Nie lubię potraw wigilijnych - ba, nienawidzę! :foch:


Też tak mam. Jedyne co jem w Wigilię to pierożki z kapustą i grzybami oraz sałatka. Reszta potraw mi nie podchodzi. Nie lubię ryb ani nic co w galarecie czy occie. Barszczu też nie znoszę, a zapach kompotu z suszonych śliwek wywołuje u mnie odruch wymiotny - nie kumam jak można z własnej woli to wypić :ucieka:

Wasil
18-12-2004, 19:32
Warto zjeść:
- pierożki
- ryba po grecku
- kompocik

Nigdy:
- barszcz
- ryba w galarecie

Smetny
18-12-2004, 19:35
+
barszcz z uszkami
ryba w galarecie

-
kapucha
smazony karp

Zajacc
18-12-2004, 19:42
O nie! Tylko nie to!

Pełno jakiś śledzi, gówien w sosie własnym, karpi... wrr...

- Zjedź coś jeszcze
- Nie dziekuje (myśląc sobie "Nie cierpie tego!")
- A moze to?
- Nie dziekuje ("Nie chce, to śmierdzi!")
- To moze sprobujesz tego?
- Nie dziekuje ("Dajcie mi święty spokój!")
- No ale taka tradycja, ze trzeba sprobowac 12 potraw w wigilie
- ale ja dziekuje ("gówno mnie to obchodzi ze taka tradycja")

i tak przez cały wieczór... a właściwie 3 wieczory... Aaaa ja chce już 27.12...

:/

Strzałek
18-12-2004, 19:46
O nie! Tylko nie to!

Pełno jakiś śledzi, gówien w sosie własnym, karpi... wrr...

- Zjedź coś jeszcze
- Nie dziekuje (myśląc sobie "Nie cierpie tego!")
- A moze to?
- Nie dziekuje ("Nie chce, to śmierdzi!")
- To moze sprobujesz tego?
- Nie dziekuje ("Dajcie mi święty spokój!")
- No ale taka tradycja, ze trzeba sprobowac 12 potraw w wigilie
- ale ja dziekuje ("gówno mnie to obchodzi ze taka tradycja")

i tak przez cały wieczór... a właściwie 3 wieczory... Aaaa ja chce już 27.12...

:/

:rotfl: :lol: :hyhy:

Jaco
18-12-2004, 19:49
O nie! Tylko nie to!

Pełno jakiś śledzi, gówien w sosie własnym, karpi... wrr...

- Zjedź coś jeszcze
- Nie dziekuje (myśląc sobie "Nie cierpie tego!")
- A moze to?
- Nie dziekuje ("Nie chce, to śmierdzi!")
- To moze sprobujesz tego?
- Nie dziekuje ("Dajcie mi święty spokój!")
- No ale taka tradycja, ze trzeba sprobowac 12 potraw w wigilie
- ale ja dziekuje ("gówno mnie to obchodzi ze taka tradycja")

i tak przez cały wieczór... a właściwie 3 wieczory... Aaaa ja chce już 27.12...

:/
Ale zupki rybnej z grzaneczkami pewnie byś pierdyknął??
:hyhy:

Bastion
18-12-2004, 21:27
Ja z kolei, opierdziel praktycznie kazda potrawe. Nie wiem czemu, ale strasznie smakuje mi sledz w smietanie z ziemiakami. Kluski z makiem mady by moja mama :brawo: . Rybke i owszem w kazdej postaci, ba lubie nawet sama galarete. Takich grzybkow jak Jaco pisal nie mialem nigdy na stole. Zawsze jakies pieczarkowate w sosie byly. A komopt z suszonych owocow rules :D, uwielbiam.

Strzałek
18-12-2004, 21:29
A komopt z suszonych owocow rules :D, uwielbiam.
A ja nie :(

DobryChłopak
18-12-2004, 21:31
Wszystko zjem oprócz Klusek z makiem. To mi przez gardło nie przechodzi. A co najbardziej lubię?? Tradycyjnego Karpia, śledzia w sosie majonezowym z cebulką i ananasem
No i barszczyk oczywiście. 8)

pusty
18-12-2004, 21:42
A ja tam generalnie za potrawami wigilijnymi także nie przepadam. Coś tam zjem, ale generalnie większości to nie luibię...

Nova
19-12-2004, 11:16
Kompot z suszu to DRAMAT. Gorszej rzeczy chyba nie ma, do ust bym nie wzieła :/

Zmuszam sie i przez pol wieczoru, podziubie 1 kawalek już zimnego karpia :kurde:

Jedyne co mnie cieszy to ze najem sie do woli makowca :]

Pod wzgledem kulinarnym Wigilia to dla mnie kiepski czas.

Beny
19-12-2004, 11:31
Kiedyś było fajnie. Masa tradycyjnych potraw: karp, barszcz, pierogi etc.

Teraz kupię sobie śledzie i zrobię sałatkę.

Więcej nie potrzeba.

Arni
19-12-2004, 17:54
Wigilia to jedyny dzień, podczas którego zajadam się z smakiem rybami - karpiem i rybą po grecku. W zwykły dzień ich wprost nie toleruje. Ponadto ze stołu wigilijnego uwielbiam jeszcze czerwony barszcz z uszkami, kluski z makiem, sałtke warzywną i pierogi też przejdą;) Ciekawe ile przytyje przez Święta Bożego Narodzenia;)

Strzałek
19-12-2004, 20:19
Oj, dziś babcia zrobiła rybę po grecku i mogłem trochę podjeść :D

Zap
19-12-2004, 20:45
Barszcz z uszkami i pierogi :modli:
Ogólnie to bardzo lubie wigilijne potrawy.
A makowiec mojej babci to już wogule wypas

Pajac
19-12-2004, 21:49
uwielbiam pierogi z kapusta i grzybami :) pozatym rybe po grecku, barszcz z uszkami. nie trawie karpia bo osci staja w gardle :/ i kompotu ( jakis taki dziwny jest i smierdzi). ale jest jeszcze cos co uwielbiam - mam prowoslawna kolezanke i ona zawsze ma kutie na sweita :) o boze jakie to dobre jest :)

VANAHAIM72
20-12-2004, 07:33
Nie lubię potraw wigilijnych - ba, nienawidzę! :foch:
Czekam z niecierpliwością na 24:00:01, by wszamać pyszności przygotowane na pierwszy dzień świąt.
Zawsze tak robię, to moja osobista tradycja. :foch:

Podobno nie ma już postu w Wigilię ale tradycja to tradycja... Znów będzie mi ślina ciekła przez cały dzień.

Choć, barszczem czerwonym z uszkami nie pogardzę.
:nie: Nie znasz się... A zupa grzybowa? A kutia? A pyszne pierożki z kapustą i grzybami?
MaxyM ignorant kulinarny!!! :efoch:

Teraz wiem, czymu (przy okazji spotkań) zawsze pjemy, a nie spożywamy pyszności... Nie masz pojęcia o tym, co dobre :efoch:

Do listy ulubinych potraw kojarzonych z Wigilią muszę dodać:
1. sandacz (szczupak) z prawdziwkami duszony w śmietanie;
2. śledzie po góralsku (z bryndzą);
3. kulebiak z kapustą i grzybami.

A w tym roku wypróbujemy roladę z łososia w galarecie (o ile uda mi się kupić oliwki nadziewane papryczkami, co w Grójcu jest chyba niemożliwe:()

legart
20-12-2004, 09:52
O nie! Tylko nie to!

Pełno jakiś śledzi, gówien w sosie własnym, karpi... wrr...

- Zjedź coś jeszcze
- Nie dziekuje (myśląc sobie "Nie cierpie tego!")
- A moze to?
- Nie dziekuje ("Nie chce, to śmierdzi!")
- To moze sprobujesz tego?
- Nie dziekuje ("Dajcie mi święty spokój!")
- No ale taka tradycja, ze trzeba sprobowac 12 potraw w wigilie
- ale ja dziekuje ("gówno mnie to obchodzi ze taka tradycja")

i tak przez cały wieczór... a właściwie 3 wieczory... Aaaa ja chce już 27.12...

:/

Zajacc zjedz coś, bo nie urośniesz :)

Moje ulubione potrawy wigilijne: to karp smażony, śledzie pod "pierzynką", pierogi z kapustą i grzybami - oczywiście własnej roboty (znaczy się babcinej :) )

Adam-oldboy
20-12-2004, 10:10
Ot, profani :efoch: .
Ciekawe jaką tradycję państwo wybredni przekażą swoim dzieciom - zamówią wigilijną pizzę wegetariańską :/ ?

Benio
20-12-2004, 10:20
a ja tam jestem toradycjonalista...12 potraw,post i zadne tam wydziwianie,znow zleci sie cala familia (i przybedzie kazdemu po kilka centymetrow w obwodzie :lol: )...Wigilia u Babci rzecz swieta :oczko:

na plus:
karp w galarecie
barszczyk z uszkami
pierogi z kapusta i grzybami :uklony: (sztandarowa potrawa mojej Babuszki)
sledzik w smietanie(to zazwyczaj robie sam i jak dotychczas nikt sie jeszcze nie otrol :oczko: )
makowiec
kutia

na minus:
smarzony karp(w smaku jest ok...gdyby nie te osci)
Kompo(s)t :hyhy: z suszonych owocow

Po za tym nie ma co wybrzydzac,sprobowac trzeba...tradycja to tradycja,trzeba ja szanowac

lomu-banita
20-12-2004, 10:44
Ja tam w Wigilie moge jeść tylko maka-gigi (kruche ciasteczka wymieszane z makiem i bakaliami :P )


Moja mama nie ma pojęcia o gotowaniu. Dla niej potrawą wigilijna jest karp smażony :bleh: Pierwszy raz w życiu ryby po grecku spróbowałem dopiero w tym roku...na obozie z uczelni :foch: A już wogóle herezją sa dla mnie bezmięsne uszka w barszczu :kurde:


Nie pozwólcie matce zostać księgową :cicho:

Viola
20-12-2004, 10:55
a ja sobie nie wyobrażam wigilii bez makiełek niebo w gębie normalnie :) lubie jeszcze kompot z szuszonych jabłek tak jakoś reformowaliś?y mamusie że robi tylko z tego i wkońcu do wigilii możńa czymś popić :D zupe rybną też zjem ale sie obejde ogólnie to wystarczą mi makiełki i więcej nie potrzebuje :)

Smetny
20-12-2004, 11:19
Viola, co to są te makiełki?

legart
20-12-2004, 11:20
Viola, co to są te makiełki?

raczej z maku 8)

Viola
20-12-2004, 11:36
To jest bułka namoczona w mleczku i pomieszana razem z masą makową z rodzynkami mniaaaaaaaaaaaaaaaaaaam :) niektórzy profani zamiast bułki wrzucają makaron :/

VANAHAIM72
20-12-2004, 13:01
...wigilijna jest karp smażony :bleh:
A już wogóle herezją sa dla mnie bezmięsne uszka w barszczu :kurde:



U mnie nikt nie lubi karpia i dlatego na wieczerzy wigilijnej zastępujemy go np. sandaczem. Ale może być też każda inna słodkowodna ryba drapieżna - ma delikatne i smaczne mięso BEZ BŁOTNEGO ZAPACHU. Poza tym karpia można małym nakładem czasu, środków i talentu "ucywilizować" czyniąc zdatnym do jedzenia - uduś go z pieczarkami w śmietanie; danie proste i smaczne, a odbiegające od smutnego standardu.
A bezmięsne uszka to też nic złego - jeśli zrobisz odpowiednie nadzienie z grzybów leśnych i dobrze doprawisz będziesz iał niebo w gębie.

Nova
20-12-2004, 14:12
To jest bułka namoczona w mleczku i pomieszana razem z masą makową z rodzynkami mniaaaaaaaaaaaaaaaaaaam :) niektórzy profani zamiast bułki wrzucają makaron :/
Ja tam wole z makaronem :foch:

Ot, profani :efoch: .
Ciekawe jaką tradycję państwo wybredni przekażą swoim dzieciom - zamówią wigilijną pizzę wegetariańską :/ ?
To ze ja jestem wybredna to nie znaczy ze nie bede pielegnowac tradycji. :]

Wiec Ewy juniory i juniorki tez beda mialy prawdziwą wieczerze czy bedzie im smakowalo czy nie :oczko:

Cipciuś
20-12-2004, 14:15
Ja to lubie jak matka robi kupe roznych rzeczy bo akurat w Wigilie moge jesc wszytsko - i rybki sproboje i bigosu (chociaz grzybow nie lubie) a i pierozki i uszka w barszczyku i kompot z zuszonych owoców ktore pachna a nie smierdza ;) ale jak to zwykle bywa zje sie troche i czlowiek wiecej nie ogarnia :]

Strzałek
20-12-2004, 15:07
Ot, profani :efoch: .
Ciekawe jaką tradycję państwo wybredni przekażą swoim dzieciom - zamówią wigilijną pizzę wegetariańską :/ ?
To ze ja jestem wybredna to nie znaczy ze nie bede pielegnowac tradycji. :]

ale ta wybredność może zostać i stać się jeszcze większa :lol3:

MeLa
20-12-2004, 18:44
Pierogi z grzybami, słodka kapusta z fasolą,barszczyk ukraiński,kompocik z suszonych owoców :) :chytry:

Fester
20-12-2004, 18:47
Ot, profani :efoch: .
Ciekawe jaką tradycję państwo wybredni przekażą swoim dzieciom - zamówią wigilijną pizzę wegetariańską :/ ?

wegetarianska z kielbasa :)

Michu
20-12-2004, 18:48
Śledzie z sosem z ziemniakami :roll: 8)

MaxyM
20-12-2004, 19:29
....
:nie: Nie znasz się... A zupa grzybowa? A kutia? A pyszne pierożki z kapustą i grzybami?
MaxyM ignorant kulinarny!!! :efoch:

Teraz wiem, czymu (przy okazji spotkań) zawsze pjemy, a nie spożywamy pyszności... Nie masz pojęcia o tym, co dobre :efoch:


:foch:

Znam się... Ale nie lubię tego jedzenia i już. :efoch:
A Karp to nie ryba, to pływający szczur. :/
Co za przyjemność jeść pływającego szczura, który ma więcej ości niż mięsa.

Ryba po grecku mogłaby być zamiast tradycyjnego pływającego szczura... Ale nie, bo to nie polska tradycja. :efoch:

Nie lubię też bigosu i wszelkiego rodzaju odmian pierogów...

Pierogi tylko ruskie albo z mięsem. :efoch:

Gardzę jedzeniem wigilijnym...


W tym roku się nie napiję nawet, bo jadę do przyszłych teściów...
Ciekawe co wymyślę, by nie jeść... :O

No i mam problem...

Może powiem, że jestem ukrywającym się Żydem... I czekam na Hanuke... Tylko muszę sobie pejsy dokleić, bo nie zdołam do piątku zapuścić... I mycke sobie na łeb zrobić... I jeszcze podłapać ruchy do tego tańca... Tata tarititata... Hej! :O

lomu-banita
20-12-2004, 19:38
Może powiem, że jestem ukrywającym się Żydem... I czekam na Hanuke... Tylko muszę sobie pejsy dokleić, bo nie zdołam do piątku zapuścić... I mycke sobie na łeb zrobić... I jeszcze podłapać ruchy do tego tańca... Tata tarititata... Hej! :O


Poproś jakiegoś znajomka z Polonii o szalik pasiaków :hyhy:

MaxyM
20-12-2004, 19:47
Nie znam nikogo takiego...
A jakbym nawet znał...
To jak to sobie wyobrazasz...
Wpierdalałbym szczura w szaliku na pierwszej Wigilii z przyszlymi teściami...
To by była moja ostatnia choinka... Hanuka... hmm
Pieprzyć...
Powiem, że mój pra pra pra dziad sprzedawał czarnuchów w shoping center Ukubu Błękitny Słoń na terytorium dolnego dorzecza Konga...
I jako, że mam egzotyczną tradycje, jem tylko afrykańską bulwe ziemniaka na święta... Nie ma, dziękuję, karpia nie jem, bo boje się ryb, jako że za przekręty mojego pra pra dziada zjadł rekin, po tym gdy zły John i Tom wrzucili go za burtę transportowca żywych robotów w kolorze czarnym, model Abdul Waschington.

Jaco
20-12-2004, 19:50
Powiem, że mój pra pra pra dziad sprzedawał czarnuchów w shoping center Ukubu Błękitny Słoń na terytorium dolnego dorzecza Konga...
I jako, że mam egzotyczną tradycje, jem tylko afrykańską bulwe ziemniaka na święta... Nie ma, dziękuję, karpia nie jem, bo boje się ryb, jako że za przekręty mojego pra pra dziada zjadł rekin, po tym gdy zły John i Tom wrzucili go za burtę transportowca żywych robotów w kolorze czarnym, model Abdul Waschington.
po prostu powiedz:
"U nas na Sycylii nie jemy ryb, bo to źle rokuje na przyszłość... Tak tradycja.. " :hyhy:

MaxyM
20-12-2004, 19:53
Powiem, że mój pra pra pra dziad sprzedawał czarnuchów w shoping center Ukubu Błękitny Słoń na terytorium dolnego dorzecza Konga...
I jako, że mam egzotyczną tradycje, jem tylko afrykańską bulwe ziemniaka na święta... Nie ma, dziękuję, karpia nie jem, bo boje się ryb, jako że za przekręty mojego pra pra dziada zjadł rekin, po tym gdy zły John i Tom wrzucili go za burtę transportowca żywych robotów w kolorze czarnym, model Abdul Waschington.
po prostu powiedz:
"U nas na Sycylii nie jemy ryb, bo to źle rokuje na przyszłość... Tak tradycja.. " :hyhy:

:ucieszony:

Ty zawsze masz najlepsze pomyły...
Właśnie...
Tylko sobie muszę głowe kwiatka czyli pąk zasadzić w klape od marynary i będzie git...
I cytrynę wepchnąć w mordę i nie splunąć pestką podczas wygłaszania tego waznego zdania.

Jaco
20-12-2004, 19:54
Ty zawsze masz najlepsze pomyły...

:efoch:

MaxyM
20-12-2004, 20:03
:lol:

Pomysły offcorse...
Sorry... Za długi czas oczekiwania na poprawę, replay, sprostowanie...
Ale poszedłem po szlugi...
Bo rzucam...

Jaco
20-12-2004, 20:11
:lol:

Pomysły offcorse...
Sorry... Za długi czas oczekiwania na poprawę, replay, sprostowanie...
Ale poszedłem po szlugi...
Bo rzucam...
No to powiedz, ze nie jadasz ryby, bo rzucasz szlugi. A w ogóle, to tak się wkurzyłeś propozycją zjedzenia ryby, ze musisz iść zapalić. No i upieczesz dwie ryby.. tfu!! pieczenie za jednym zamachem. I poprosisz o pasztecik z chrzanikiem.. :modli:
Albo kebab. :leze:

MaxyM
20-12-2004, 20:14
Kebab w wigilię...
Nigdy...

Ej, a kurczaka można szamać?
Bo jeśli ryba to nie mięso...
To kurczak też...

:O

Jaco
20-12-2004, 20:19
Kebab w wigilię...
Nigdy...

Ej, a kurczaka można szamać?
Bo jeśli ryba to nie mięso...
To kurczak też...

:O
Kurczaka nie wolno. Absolutnie!! Ale jest coś takiego, jak ryba-piła. Może coś z tej potrawy uda się uszczknąć.. :oczko:

Nova
20-12-2004, 20:26
I poprosisz o pasztecik z chrzanikiem.. :modli:
W zeszlym roku mialam obłednie pyszny pasztet z jelenia i wcinalam go namietnie z ogóreczkiem konserwowym :modli:

W tym roku nie bedzie paszetciku :(

MaxyM
20-12-2004, 20:29
I poprosisz o pasztecik z chrzanikiem.. :modli:
W zeszlym roku mialam obłednie pyszny pasztet z jelenia i wcinalam go namietnie z ogóreczkiem konserwowym :modli:

W tym roku nie bedzie paszetciku :(

Czyli jednego jelenia mniej.

MaxyM
20-12-2004, 20:33
Czekaj zrobimy ankietę...

VANAHAIM72
21-12-2004, 08:38
Nie wiesz co zrobić aby nie jeść? W Wigilię to bardzo proste:
wersja nr 1. - powiedz rodzinie wybranki, że jesteś osobą tak bardzo wierzącą, że stosujesz post ścisły i tego dnia nie konsumujesz niczego (poza płynami :hyhy: )...
wersja nr 2. - jako pierwszą potrawę spróbuj karpia, po czy zasymuluj udławienie się ością - po czymś takim nikt nie powinien namawiać Cię do jedzenia ( a jeśli będzie, powiedz że masz podrażniony przełyk).

Strzałek
21-12-2004, 15:20
var numer 2 lepsza. Wg. bardziej wiarygodna :lol3:

DobryChłopak
24-12-2004, 22:38
Tak mi się teraz przypomniało po Wigilii czego nienawidzę - Kutia fuu tego się nie da jeść. Za to Duszony łosoś coś pięknego, rozpływa się w ustach. :ucieszony:

Mrozik
24-12-2004, 22:40
Najlepsza to jest potrawa a'la Tede&Kołcz

Opłatek zagryziony śledziem, popity Colą :P Choinkę też sobie fajną dzisiaj zrobili :oczko:

Sokol
24-12-2004, 23:04
kurde a ja wrocilem i jestem glodny... nie lubie swiatecznych posilkow bo nie moge sie nigdy najesc.. ale jestem juz w domu i ide poszukac w lodowce czegos :D

zuz
24-12-2004, 23:35
ja wiem że wigilijne potrawy to tradycja, itp, itd.
ale niestety, starsze osoby tracą poczucie smaku, co mi bardzo przeszkadza.
mina mojej babci gdy wszystko dosalałam w ilościach pół solniczki na 1cm kwadratowy, mówiła sama za siebie.

jeszcze ten brak mięsa :kurde:

ogolnie poszło tylko kilka pierożków, saładki i ciasta.


pozdrowienia dla nienajedzonych do końca :hyhy:

Sokol
24-12-2004, 23:37
pozdrowienia dla nienajedzonych do końca :hyhy:

pozdro :hyhy:

choc juz sie dopchalem zapiekaneczkami :P

dostojny kocur
25-12-2004, 00:15
Ja dziś tylko pieroszki, pierogi, ? :zdziwiony:

No i uszka, tylko problem jest...nienawidze barszczu
zawsze wypijam wpier barszcz
jak wódke przełykasz szybko...
i potem zabijam smak uskami ku... uszkami

tak to nic nie ruszyłem tak jakoś najadłem sie dopiero w domu, paranoja :O

ps chyba też liznołem rybe
a mój dziadek to jest ziom... kielona za kielonem walił hehe 8) :hyhy:

aaa jeszcze jedno poszedłem na pasterke
no w celu :kurde:
ale wszystkie sklepy zamkniete :(

:foch:

***** na tej wiosce bardziej nudno niż w pizdzie
jutro mam nadzieje, że otworzą coś...
....
tak ***** parasol w dupie !
przepraszam za wyrażenia wiem świeta atmosferka ale lekko mnie poniosło :)

Fizi
25-12-2004, 01:31
Peng-an mi! Seng-tan mi!

Ching an-cheng! Chin kng-beng!

Kng chio lau-bu chio Eng-hai,

Chin un-sun koh chin kho-ai,

Siong-te su an-bin,

Siong-te su an-bin.


:lol:

Jawor_CDR
25-12-2004, 04:07
Ryba po grecku rządzi!

Zajacc
25-12-2004, 08:48
Sałatka z jajek to jedyne co da się przełknąć na wigilijnym stole... no może prócz deseru :P

Flip
25-12-2004, 09:35
Wczorajszy dzień był wielkim obżarstwem obawiam sie że dzisiaj będzie podobnie lub nawet intensywniej :ucieka:

Co do moich ulubionych potraw to zdecydowanie ryba po grecku potem kapusta z grzybami :brawo:

Ale wogóle uwielbiam jedzenie!!!!!

żyła
25-12-2004, 10:27
dzisiejszy dzień będzie lepszy, bo mięcho wraca na stół!! :ucieszony:

Łysolek
25-12-2004, 10:47
u mnie zawsze najlepszą potrawa jest smażony karp , ojciec tak potrafi rybkę przyrządzić , ze jest przepyszna 8)

Marcinos
25-12-2004, 11:06
u mnie zawsze najlepszą potrawa jest smażony karp , ojciec tak potrafi rybkę przyrządzić , ze jest przepyszna 8)

Rarytas!
Dokładnie to samo u mnie.
I w związku z tym właśnie idę zjeść nieco rybki. 8)

Ewcia
25-12-2004, 12:42
Dzisiaj w końcu można normalnie zjeść :)
Schab w wykonaniu mamusi to niebo w gębie :hyhy: do tego rybka po grecku (mam nadzieje, ze cos jeszcze zostało z wczoraj) i pierożki podsmażane... mniam

Radzyn
25-12-2004, 13:49
Ryba po grecku rządzi!

Widze że nie tylko ja lubię rybę po grecku no ba ostatnio ta potrawa robi furore ale ogólnie to ja ryb nie lubie.Ale coś czuje że po świętach trzeba ostro trenować aby schudnąć to co teraz się zjadło bo czuje się bardzo najedzony :D

foks
25-12-2004, 15:23
Sałatka z jajek to jedyne co da się przełknąć na wigilijnym stole... no może prócz deseru

zajacc ma sporo racji.. choc ja salatki z jajek bym nie zmeczyl :) wystarczy mi grzybowa i kawalek sledzia.. a potem czekam na ciasta.. jesc to mozna dzis.. kaczka pieczona, biala kielbasa, tez pieczone.. Wigilia to straszny dzien jesli chodzi o zarcie, nie ma czym sie cieszyc, co nie zajacc? :)

Herman
25-12-2004, 15:39
Pierogi z grzybami i kapustą [lub bez kapusty] w wykonaniu mamy mojej mamy 8)

a nie bo mojej mamy

wczoraj zjadłem 15 , dzis jak na razie 13 :ucieka:

u mnie w tym roku nowa potrawa - sledz w piezynce :) dobre

Włóczykij
25-12-2004, 18:53
Pierogi z grzybami i kapustą [lub bez kapusty] w wykonaniu mamy mojej mamy 8)

a nie bo mojej mamy

:efoch: :nie: :efoch:

kiedy ustawka :chytry: :kosa:




















na szamanie pierogów :zlosliwy:

MK
25-12-2004, 19:06
Bigos i śledź po Litewsku rządzi :oczko:

Flip
25-12-2004, 19:13
Dzisiaj to się jakieś mega burżujstwo działo u mnie...

Kaczka w jabłkach jakieś mięso z brzoskwinią w środku 8)

A ja i tak nażarłem się pierożków :hyhy:

P.S Amba,Herman przykro mi ale to MOJA mama robi najlepsze pierożki :gwiazda:

Strzałek
25-12-2004, 19:30
eeeeeee, nie jadłeś mojej Babci pierogów 8)

Ewcia
25-12-2004, 19:52
Oj chłopaki będziecie sie kłócic czyje pierogi są lepsze... :efoch: a ja Wam powiem, że w moim wykonaniu i koniec kropka


:oczko:

jasin
25-12-2004, 20:24
a ja Wam powiem, że w moim wykonaniu i koniec kropka

rozumiem że nas zapraszasz na degustacje? :chytry:

Ewcia
25-12-2004, 21:16
a ja Wam powiem, że w moim wykonaniu i koniec kropka

rozumiem że nas zapraszasz na degustacje? :chytry:


jak starczy to czemu nie :oczko:

Strzałek
25-12-2004, 21:24
konkretnie. Kiedy ? Gdzie ? 8)

















:hyhy:

Porter
25-12-2004, 21:27
zawsze podczas Wigilii pościłem :/
z tego prostego powodu , że nie moge jeść 3 rzeczy: ryb, grzybów i kapusty :/

a tylko to na Wiliji serwowali :/




w tym roku jednak sie przełamałem i szamałem prawie wszystko.
powiem szczerze ze ribka jest niczego sobie :hyhy:

jasin
25-12-2004, 21:40
a ja Wam powiem, że w moim wykonaniu i koniec kropka

rozumiem że nas zapraszasz na degustacje? :chytry:


jak starczy to czemu nie :oczko:

- Panie za czym ta kolejka?
- Do ostatnich pierożków Ewci z Bielan
- aaa to dla mnie już nie starczy...

Strzałek
25-12-2004, 21:42
... a komu pan kibicuje ?
- Legii !
- Dla Legionistów zawsze się coś znajdzie :hyhy:

Beny
25-12-2004, 21:43
a ja Wam powiem, że w moim wykonaniu i koniec kropka

rozumiem że nas zapraszasz na degustacje? :chytry:


jak starczy to czemu nie :oczko:

- Panie za czym ta kolejka?
- Do ostatnich pierożków Ewci z Bielan
- aaa to dla mnie już nie starczy...

Dobrze, że mam blisko. 8)

jasin
25-12-2004, 21:47
niektórzy to mają szczęście.. cóż zadowolę się pierożkami ze sklepu :efoch:

Zajacc
25-12-2004, 22:21
Sałatka z jajek to jedyne co da się przełknąć na wigilijnym stole... no może prócz deseru

zajacc ma sporo racji.. choc ja salatki z jajek bym nie zmeczyl :) wystarczy mi grzybowa i kawalek sledzia.. a potem czekam na ciasta.. jesc to mozna dzis.. kaczka pieczona, biala kielbasa, tez pieczone.. Wigilia to straszny dzien jesli chodzi o zarcie, nie ma czym sie cieszyc, co nie zajacc? :)

Eee tam, dziś to samo było grane - sałatka z jajek :P

Jutro znając zycie... sałatka z jajek :P

Tupcia
25-12-2004, 22:52
REtyy.. nienawidze świąt!
Zawsze jem tyle, ze potem umieram.
A wszystko jest prze.
nawet karp!
W ogóle to zjadłam już swoje wszystkie pierniczki. dobrze że chociaż pierik został. Jest mega w dechę :hyhy:

Ewcia
25-12-2004, 23:17
Ja widze ze wy rzeczywiscie chętni na te pierogi :)

Pogadamy jutro... ide spać :zlosliwy:

jasin
25-12-2004, 23:24
do 28 grudnia to na pewno nic już nie zostanie :chytry:

Ewcia
26-12-2004, 09:49
do 28 grudnia to na pewno nic już nie zostanie :chytry:

Ale jak narazie są :ucieszony:

Zajacc
26-12-2004, 10:08
Dziś na śniadanie... sałatka z jajek :kurde:

Na obiad szykuje się to samo... dobrze, że chociaż mamusia zrobiła szarlotke i wypas Napoleonke (kto nie jadł, to serdecznie polecam) :)

jasin
26-12-2004, 10:56
do 28 grudnia to na pewno nic już nie zostanie :chytry:

Ale jak narazie są :ucieszony:

to zachomikuj parę sztuk dla mnie do jutra wieczorem :oczko:

Pajac
26-12-2004, 11:30
sledzie pod pierzynka, salatka sledziowa, rolmopsy, sledz w smietanie, sledz w oleju itp :) mniam :hyhy:

Ewcia
26-12-2004, 11:56
do 28 grudnia to na pewno nic już nie zostanie :chytry:

Ale jak narazie są :ucieszony:

to zachomikuj parę sztuk dla mnie do jutra wieczorem :oczko:

nie ma sprawy :) do jutra jeszcze starczy, bo trochę ich jest :hyhy:

Strzałek
26-12-2004, 12:42
a ile coś takiego się robi :P :> Najwyżej specjalną forumową zrobisz :lol2:

Ewcia
26-12-2004, 13:21
trochę czasu trzeba na to poświęcić :oczko: