PDA

Zobacz pełną wersję : Sprawa Honoru



Nazgul
14-12-2004, 13:41
Dziś kupiłem książke Lynne Olson i Stanleya Clouda z przedmowa Normana Daviesa pod powyższym tytułem. Zacząłem lekturę od... ostatniej strony :) a w zasadzie tyłu okładki, jestem już pod koniec pierwszego rozdziału. Rzecz opowiada o lotnikach Dywizjonu 303, ale dotyczy Polski czasu II Wojny Światowej jako całości.

Newsweek International napisał:


Tematem "Sprawy Honoru", fascynującej, z pasją napisanej książki pary dziennikarzy i pisarzy Lynne Olson i Stanleya Clouda jest zdrada, jakiej Wielka Brytania i Stany Zjednoczone dopuściły sie wobec Polski. Fabułę da się streścić w słowach: Osamotnienie i tragedia, nadzieja i heroizm, osamotnienie i zdrada. Tytuł książki nawiązuje do słów Winstona Churchilla, że sojusznicy Polski dotrzymają zobowiązań w sprawie przywrócenia jej niepodległości - przyrzeczenia które nie dotrwało do końca wojny.

"Jeden jest przewodnik, który pomaga narodowi dotrzymywać słowa i wypełniać zobowiązania wobec sprzymierzeńców. Tym przewodnikiem jest honor"

Winston Churchill

RadO
14-12-2004, 13:59
Chodzą słuchy, że przyniesie mi tę książkę Św. Mikołaj :)

Wiele dobrego o niej słyszałem. Słyszałem też od kumpla "Stay! Kadzą na, że aż głupio się robi".

A co do cytatu z WCh - oto widzimy legendarny brytyjski honor.

Dobrze, że takie książki jak "Sprawa Honoru" i "Powstanie'44" powstają, bo przedstawiają w nowym świetle (dla zachodu w nowym) zwycięstwo aliantów i traktowanie ich najbliższego sojusznika.

Nazgul
14-12-2004, 22:26
Ciekawe czy czasowa koincydencja tej publikacji i w ogóle wybuchu zainteresowania amerykańskich dziennikarzy Polską z wydarzeniami w Iraku i postawią Polski tamże to przypadek? :D

jasin
14-12-2004, 22:38
Chodzą słuchy, że przyniesie mi tę książkę Św. Mikołaj :)

ja napisałem list do św. Mikołaja w kŧórym proszę o tę książkę. i wiecie co? chyba się przychylnie ustosunkuje do mojej prośby ;)

VANAHAIM72
15-12-2004, 09:53
Zwróćcie uwagę na osobę Jana Zumbacha...

Adrian
15-12-2004, 10:25
Nie chce was rozczarowac. Ale Mikolaja nie ma...Naprawde mi przykro ale ktos musial was uswiadomic 8)

legart
15-12-2004, 14:01
Nie chce was rozczarowac. Ale Mikolaja nie ma...Naprawde mi przykro ale ktos musial was uswiadomic 8)

Może Mikałaj Rej też nie istniał? 8)

Strzałek
15-12-2004, 14:03
Nie chce was rozczarowac. Ale Mikolaja nie ma...Naprawde mi przykro ale ktos musial was uswiadomic 8)

Właśnie zapsułeś mi humor :( :lol:

Adrian
15-12-2004, 18:51
Nie chce was rozczarowac. Ale Mikolaja nie ma...Naprawde mi przykro ale ktos musial was uswiadomic 8)

Może Mikałaj Rej też nie istniał? 8)


Nie napisalem ze Mikolaj nie istnial tylko ze go nie ma. Istniec istanial tak jak Rej.
I Kopernik 8)

Fizi
15-12-2004, 19:13
Nie chce was rozczarowac. Ale Mikolaja nie ma...Naprawde mi przykro ale ktos musial was uswiadomic 8)

Może Mikałaj Rej też nie istniał? 8)


Nie napisalem ze Mikolaj nie istnial tylko ze go nie ma. Istniec istanial tak jak Rej.
I Kopernik 8)


nie wierzysz w życie pozagrobowe ? :chytry:

Zap
15-12-2004, 21:49
Wygląda na to że będe musia nabyć sobie tę książke. No chyba że uda mi się od kogoś porzyczyć.

Adrian
15-12-2004, 22:23
Nie chce was rozczarowac. Ale Mikolaja nie ma...Naprawde mi przykro ale ktos musial was uswiadomic 8)

Może Mikałaj Rej też nie istniał? 8)


Nie napisalem ze Mikolaj nie istnial tylko ze go nie ma. Istniec istanial tak jak Rej.
I Kopernik 8)


nie wierzysz w życie pozagrobowe ? :chytry:

:wleb: Idz ty!
Mikolaj korzystajac z zyc pozagrobowych przybiera postac coraz to nowego kota z podpisu MaxyMa 8)

Rohrau
16-12-2004, 18:56
Zwróćcie uwagę na osobę Jana Zumbacha...

Jan Zumbach z tego co pamiętam dowodził w późniejszych latach lotnictwem w kilku afrykańskich krajach, ba nawet ze dwie wojny przeżył.
Kiedyś był bardzo ciekawy art w "Polityce" o polskich pilotach, dla których latanie było wszystkim, nawet koniec II ws ich nie uziemił. Wiekszosc z nich to 303.

jasin
16-12-2004, 19:39
dziś w na Dw. Gdańskim w metrze widziałem osobę opatuloną naszym sza(L)iczkiem, która czytała tę książkę..

RadO
16-12-2004, 19:51
dziś w na Dw. Gdańskim w metrze widziałem osobę opatuloną naszym sza(L)iczkiem, która czytała tę książkę..

I bardzo mnie to cieszy!

A dziś w księgarni widziałem to:

William Breuer
Polscy patrioci którzy pomogli urztować Europę przed Hitlerem

wydawnictwo: Amber, Grudzień 2004
ISBN: 83-241-1933-7
liczba stron: 216
wymiary: 165 x 235 mm
okładka: twarda

Złamanie szyfru Enigmy, Narwik, Tobruk, Monte Cassino, Powstanie Warszawskie i inne słynne polskie epizody II wojny światowej widziane oczyma amerykańskiego historyka
Skonstruowanie maszyny szyfrującej Ultra przez polskich kryptoanalityków.
Przechwycenie pocisku rakietowego V - tajnej broni Trzeciej Rzeszy.
Wysoka skuteczność polskich pilotów myśliwców w bitwie o Anglię.
Operacja "Market Garden".

- niestety nie miałem czasu wejść do środka i obejrzeć, ale zapowiada się ciekawie...

Można zamówić: http://www.merlin.com.pl/frontend/towar/392367;jsessionid=5100F8768293EDE657B06585739DAC9B

Kolejny przykład na wzrost zainteresowania Polską na Zachodzie...

VANAHAIM72
17-12-2004, 10:03
Zumbach nie był jedynym "niepokornym" - wiele można powiedzieć także o gen. Stanisławie Skalskim (zachęcam do nabycia grudniowego numeru pisemka "Lotnictwo").

jasin
24-12-2004, 21:50
tak jak przypuszczałem Mikołaj przyniósł mi tę książeczkę...

przeczytałem już z 50 stron - wciągająca lektura - pewnie przez Święta całość przeczytam :oczko:

cin
24-12-2004, 21:55
tak jak przypuszczałem Mikołaj przyniósł mi tę książeczkę...

przeczytałem już z 50 stron - wciągająca lektura - pewnie przez Święta całość przeczytam :oczko:

ja również dostałem "Sprawę honoru" 8)
zrobił się spory stosik książek do przeczytania :zdziwiony:
ale to dobrze :hyhy:

RadO
25-12-2004, 21:55
He, he... Jak widzę popularny prezent w tym roku... Też ją dostałem.

jasin
25-12-2004, 21:59
ja już prawie przeczytałem :)

Tupcia
25-12-2004, 23:04
ja już prawie przeczytałem :)

Nie bedziesz miał nic przeciwko jeśli zwrócę się do Ciebie o pożyczenie tej lektury?
oddaję pozyczone, Beny i Juras świadkami!

PS mi Mikołaj przyniósł zamówione Powstanie'44, więc uważam że jednak istenie :chytry:

jasin
25-12-2004, 23:06
ja już prawie przeczytałem :)
Nie bedziesz miał nic przeciwko jeśli zwrócę się do Ciebie o pożyczenie tej lektury?
oddaję pozyczone, Beny i Juras świadkami!

nie wyrażam obiekcji :oczko: PW po Nowym Roku proszę

Kawa
27-12-2004, 19:02
He, he... Jak widzę popularny prezent w tym roku... Też ją dostałem.
To tak jak ja ;)
Tupacia jak juz Jasin skonczy czytac PW toja bym chetnie pozyczył ;)

Harcerz
27-12-2004, 19:09
Zamowilem 3 sztuki i koles mi przywiozl dzien przed swietami . Dwie poszly na prezenty a trzeci egzemplarz dla mnie :ucieszony: wlasnie zaczelem czytac

żyła
27-12-2004, 19:17
PS mi Mikołaj przyniósł zamówione Powstanie'44, więc uważam że jednak istenie

ja przeczytałem z biblioteki, ale w prezencie gwiazdkowym ojciec dostał :)

jasin
27-12-2004, 22:29
dobra skończyłem tę książkę na drugi dzień. jest super wciągająca - przeczytałem prawie jednym tchem. nie da się ukryć że nieźle nam lukrują...

Tupa - prawdopodobnie do 30 jestem w Warszawie więc jak zdążysz to możesz jeszcze przed sylwestrem pożyczyć.

Kawa - no problem.

Skipper
27-12-2004, 23:08
Popieram przedmówcę książka bardzo dobra, czyta sie mega szybko tylko szkoda że im dalej tym smutniejsze fragmenty.... :/

A słodzą rzeczywiście nieźle :brawo:

tera czytam 2gie dzieło Lisa - "Nie tylko fakty" póki co całkiem niezła...

Tupcia
27-12-2004, 23:46
]Tupa - prawdopodobnie do 30 jestem w Warszawie więc jak zdążysz to możesz jeszcze przed sylwestrem pożyczyć.


Ehh, pewnie nie zdążę...Nie mam jak;)
Ale to w takim razie przypomne sie po sylwestrze, mam nadzieję że nie wyjeżdżasz na długo :chytry:

Mini
28-12-2004, 06:32
ja też dostałem :hyhy: i Powstanie 44 też :hyhy: i wogóle mikołaj z księgarni nie wychodził w tym roku :hmm:

ale pierwszy komentarz jaki do sprawy honoru a zwłaszcza do jej początku słyszałem to mówił że to straszna propaganda

dalej już znacznie lepiej

Rohrau
29-12-2004, 19:41
Właśnie sobie kupiłem :)
Sama przedmowa jest juz wiele mówiąca.
Heh, kolejna noc w plecy:)