PDA

Zobacz pełną wersję : Kolejny wątek filmowy - inaczej



MaxyM
14-11-2004, 14:34
Do napisania tego tematu skłoniło mnie wczorajsze wydarzenie. :zagubiony:
Siedziałem ze swoją dziewczyną, piłem kolejne piwo, patrzyłem w telewizor i wytrzymywałem drętwienie kończyn (bez zbereźnych myśli), bo moje kochanie lubi się przytulać ale nie o tym chciałem napisać...
Oglądaliśmy American Pie 3... Głupia komedia, tak głupia, że czasami się zaśmiałem.
Nagle w filmie ku memu przerażeniu rozpoczyna się scena gdzie jeden z głównych bohaterów zamiast czekoladki ma psią kupę i chcąc nie chcąc musi ją zjeść. :niebij:
Kto oglądał ten film to wie jak jest to zrealizowane...
Ja byłem nieświadomy... :O
Puściłem pawia... :o
Na szczęście zdążyłem do ubikacji.

Najchętniej pojechałbym do Judewood i zapierdolił z dyńki reżyserowi, a następnie scenarzyście. :foch:

Mieliście jakieś traumatyczne ( :lol3: ) przeżycia związane z oglądaniem filmu?
Liczy się wszystko, odwrócenie głowy na kilka sekund lub minut :lol3: , strach po filmie, odchyły psychiczne podczas projekcji i inne takie... :prawi:

ems
14-11-2004, 14:35
jedyne co mi teraz przychodzi do glowy to kopanie w jaja
zawsze mam wtedy nerwowa reakcje

MaxyM
14-11-2004, 14:39
Oglądając film Lyncha M...(za ch... nie wiem jak to się pisze :foch: ) odbiło mi, jedyny raz mi się takie coś przytrafiło. :O
W momencie gdy główna bohaterka otwiera szkatułkę i zaczynają się wizje, obrazy, itd.
Dostałem pierdolca... :yeah:
Zacząłem się wydzierać i rzucać wszystkim co miałem pod ręką...
Opanowali mnie... :O
Ale szok pozostał...
Mój i innych... :lol3:

Junior89
14-11-2004, 14:39
raz odwróciłem głowę !!! :ucieka: żebym musiał odwrócić głowę musi być niezła scena :- :- :/

1.Wbijanie gwoździa Jesusowi w lewą rękę- "Pasja" :/ :zdziwiony: :wsciekly:

Nova
14-11-2004, 15:01
Ja to za dzieciaka puscilam belta jak ogladałam klip Majkela Dżeksona "Thriller" ale to sie chyba nie liczy :boshe:

Odwracam głowe zawsze kiedy widze walczące psy albo zwierzęta gryzące ludzi :\

Po "Ringu" miałam trzęsionke z nerwów ale to przez brachola :/

Napewno jeszcze cos mi sie przypomni.

Włóczykij
14-11-2004, 15:03
Po "Ringu" miałam trzęsionke z nerwów ale to przez brachola :/

na ekranie zawsze bałem się węży :help:

nienawidze ich... :efoch:

ems
14-11-2004, 15:05
mialem ostra rozkmine po Final Destination
spac nie moglem
:foch:

Nova
14-11-2004, 15:10
To ja ostatnio naoglądałam sie zombi i mi sie sniło ze ojciec sie w takiego zamienił a ja go przez balkon wywaliłam :/

Jaco
14-11-2004, 15:17
Po końcowej scenie w filmie "Siedem", nie odzywałem się do nikogo przez 2 dni ( ze złości!! :zly:).
Do dziś, jak mi się ta scena przypomni, to mnie trzęsie.. :kurde:

PRAWIE LASKA
14-11-2004, 15:20
Po obejrzeniu filmu "nieodwracalne" (ten kontrowersyjny film o gwałcie)- bałam się wychodzić z domu jak było ciemno i do tej pory boje sie przechodzic w nocy podziemnymi przejsciami.

VANAHAIM72
14-11-2004, 15:38
Zaraz po wyjściu z kina po obejrzeniu "6-tego zmysłu" podobno się dziwnie rozglądałem i miałem podejrzliwy wyraz twarzy (wg relacji mojej Pani). A "Szeregowiec Ryan" wbił mnie w siedzenie i jeszcze długi czas po seansie miałem przed oczami scenę, kiedy na plaży żołnierz szuka swej ręki, podnosi ją... I jeszcze ta scena, kiedy Niemcy strzelają z Flaka do spadochroniarzy, którzy weszli na tego Tygrysa... I jeszcze scena śmierci tego sanitariusza... I jeszcze ta walka wręcz w pomieszczeniu (z tym bagnetem)...

żyła
14-11-2004, 16:22
zawsze zbierało mi się na placz przy oglądaniu "Króla Lwa", w scenie zatratowania taty lwa przez antylopy. :placze:

Adrian
14-11-2004, 16:38
Zle wychowanie- kto ogladal ten wie...Podczas przydlugiej sceny seksu odwrocilem glowe(to nie na moje nerwy). Na scenie w ktorej obustronnie sie zmasturbowali w kinie siedzialem :zdziwiony:

Irreversible-scena gwaltu...Odwrocilem glowe

arczi
14-11-2004, 17:16
"Amores perros". Walki psow. Krew. Nie do ogladania. Odwracalem glowe.

Akcje w stylu calujacych sie facetow. Nie ogladam.
Podobnie jak Adrian mialem pewne male niesmaki przy ogladaniu "Zlego wychowania". Choc w sumie przefilm.

Przy horrorach tez czasem wykonuje uniki.

A tak Off Topic...
Ja z kolei mam inne zboczenie podczas ogladania filmow.
Czepiam sie strasznie jak widze jakies akcje, ktore w rzeczywistosci nie byly by mozliwe. Jak np 20 facetow strzela do jakiegos hero i nikt nie moze do niego trafic. Sam bohater rozwala wszystkich bez problemu. Albo podczas scen poscigowych, kiedy samochody i "przypadkowi" ludzie zachowuja sie inaczej niz powinni.
Zwracam uwage na najdrobniejsze szczegoly. Jak "powazny" film ma jakies bledy, niedopatrzenia i jest sztuczny, to strasznie marudze i sie czepiam.
Albo jak ktos rozmawia w filmie przez telefon i powtarza to, co niby jego rozmowca powiedzial. Wszystko po to, zeby widz wiedzial o czym gadaja. No zesz kurffa :kurde:
Dziwny jakis jestem...

UPDATE:
O.. albo to.
Dwa samochody sie zderzaja. I jeden przelatuje nad drugim, robiac w powietrzu dwa piruety i pieknie eksploduje.
Czy to nikogo nie wkurwia?

*PRZEMO*
14-11-2004, 17:24
a ja przesiedziałem pół filmu z moją lejdi pod kurtką razem się baliśmy :ucieka:

powiem wam szczerze ze straszliwie się bałem :P

edit: zapomniałem podać tytułu :p (ale nie ogarnięty jestem ) :hyhy:

MAsakra piłą łańuchową w teksaise (wersja nowa)

Szawar
14-11-2004, 17:27
Mozna by wymieniac, ale ztego co pamietam:
- Miasto Boga - jak gosciu strzela 4-latkowi w stope ( wkurwienie)
- IT - Stephena Kinga jak kobieta pije kawe a ta zamienia sie w filizanke krwi, krew zaś wypływa jej z ust
- Nieodwracalne - jak gosciu rozwala czaszke drugiemu typowi gaśnicą (lekkie zniesmaczenie)

MK
14-11-2004, 17:32
Ja w te wakacje po spaleniu sporej ilości :jamaica: postanowiłem ze znajomymi obejrzeć film "Przepowiednia" w sumie to on nie był straszny, ale ja bardzo sie bałem miałem straszne paranoje i bałem się sam wejśc do swojego pokoju, a w łóżku nakryłem kołdrą nawet twarz, rano już było ok. :hyhy:

Jak byłem mały około 7 lat oglądałem film przyrodniczy i popłakałem się jak zabijali rekiny :placze:

Rohrau
14-11-2004, 17:38
Czepiam sie strasznie jak widze jakies akcje, ktore w rzeczywistosci nie byly by mozliwe.

Mam to samo. Czepiam sie jeszcze wierności historycznej.Najbardziej pamiętam Gladiatora.
"ta zapinka przy segmentacie nie powinna być srebrna, tylko mosiężna"
"Co ten pretorianin ma na nogach... to skorzane oficecerki:)" i tym podobne klimaty, jednak przebijala akcja, kiedy gladiator wykakiwal na arene w amerykanskich desantowkach na nogach ( notabene: w tym filmie nie mieli szczescia do butow:)

Najbardziej podobaja mi sie akcje kiedy ,np 20 antyterrorystow otacza glownego hero i zamiast walic z broni zaczynaja sie z nim napieprzac na kopy po kolei sie ustawiajac.

Co do dziwnych akcji: jak ogladalem Requiem for a dream, w czasie sceny kiedy gosciu dawal sobie zastrzyk w gangrene, poczulem sie niezadobrze.
Pamietam jeszcze taki film "Ambulans", pokazywali go w muzeum przy obozie koncentracyjnym w Sztutowie. Dotrwalem do konca, ale przez reszte dnia nie mialem ochoty z nikim gadac( oprocz mnie na sali zostaly jeszcze 3 osoby, inni wyszli) .

W tamtym tygodniu w szkole katecheta pokazywal film o aborcji. Zabieg pokazywany na USG wytrzymalem, kiedy zaczeli pokazywac na zywca jak kroja dzieciaka i rozrywaja szczypcami ,wyszedlem. Nie na moje nerwy

Foxx
14-11-2004, 17:39
No, ja miałem po filmach z serii "Aliens"... W ogóle horrory znoszę źle :wstyd: . Dobrze , że w realu jest lepiej :oczko:.

PS Słyszałem historię gościa, który obejrzał "Alien" po kwasie. Wylądował w psychiatryku :hmm:

Szawar
14-11-2004, 17:46
Dodam do tego sceny z filmy Dr. Chichot - straszna bzdura ale doktorek był nie samowity, a moze bardziej scenarzysta:
- jak wyrywał na zywca wszystkie zęby pacjentce az mną poruszyło
- odsysacz zolądka
i wilee innych bzdur

Łysolek
14-11-2004, 17:52
Głównie po filmach katastroficznych mam chore jazdy jak ide po ulicy ( np. Twister , Pojutrze , Trzęsienie Ziemi itp... ) , ze takie coś nagle rozlegnie sie na niebie i że jest to tak realistyczne , ze mogłoby stac sie w Polsce ( szczególnie byłem przerazony po trzęsieniu ziemi na Mazurach ) :ucieka:

Kempes
14-11-2004, 18:03
Zawsze mnie skręca jak widze scene ''American history X'' kiedyż to pewien murzyn jest zabijany przy pomocy krawężnika ...

Wkurwia mnie też krzywda zwierząt nawet filmowa.

cdn.

yusta
14-11-2004, 18:17
Odwracałem głowę podczas oglądania "Irreversible". Akcja w klubie :ucieka: nie na moje zdrowie.

"Ring", oglądałem film sam w nocy i zadzwonił telefon :O Przez moment zwątpiłem.

Heh... przypomniało mi się jak pożyczyłam ten filmik nie wiedząc co to jest i tak sobie leżał u mnie dość długo nieoglądany, aż wpadł mój ojciec i sobie pożyczył. Na drugi dzień wpadł blady jak trup i mówi do mnie, żebym tego nie oglądała za żadne skarby... Obejrzał wieczorem, całą noc nie spał i jeszcze dzień później go telepało..
Ja jeszcze tego nie obejrzałam do końca, a w zasadzie widziałam tylko to co działo się w klubie. Mocne, ale koszmarów nie miałam. Z podobnego gatunku jest film "Człowiek pogryzł psa".
Ja miałam schizy po filmach tylko w dzieciństwie. Np. po obejrzeniu filmu "Szczęki" bałam się kąpać nawet w wannie :ucieka:

A co do "Ringu" to mam takiego strachliwego kolegę i on razem z filmem miał tę kasetkę którą na filmie oglądali. Bał się odpalić, ale panna go namówiła. Obejrzeli i po kilku minutach zadzwonił telefon. Niezłej sraczki podobno dostał (relacja panny) 8)

MaxyM
14-11-2004, 19:16
Jakby mi po takiej akcji zadzwonił telefon, to też bym się przestraszył. 8)

Paluch
14-11-2004, 19:49
Podczas oglądania "Las Vegas Parano" łapałem straszne wkrętki :) Inna sprawa że bylem pod wpływem :joint:

A na Lord of the rings spałem... :roll:

Thomas
14-11-2004, 20:25
To ja to chyba jakis inny jestem, bo zazwyczaj nie bełtam po filmach ani nie mam jakis schiz...ale film "Irreversible" to była moc....ta scena na imprezie z gaśnicą była nizła....jak pierwszy raz to oglądałem to musiałem przewinąc ale potem dałem rade...luz. Natomiast scena gwałtu była już naprawde nieźle nakręcona :ucieka:

Junior89
14-11-2004, 20:27
zawsze zbierało mi się na placz przy oglądaniu "Króla Lwa", w scenie zatratowania taty lwa przez antylopy. :placze:

no właśnie :placze: :placze: :placze:

Domino23
14-11-2004, 20:58
Heh... przypomniało mi się jak pożyczyłam ten filmik nie wiedząc co to jest i tak sobie leżał u mnie dość długo nieoglądany, aż wpadł mój ojciec i sobie pożyczył. Na drugi dzień wpadł blady jak trup i mówi do mnie, żebym tego nie oglądała za żadne skarby... Obejrzał wieczorem, całą noc nie spał i jeszcze dzień później go telepało..
Ja jeszcze tego nie obejrzałam do końca, a w zasadzie widziałam tylko to co działo się w klubie.

Rozumiem że masz jeszcze ten film? :chytry:

Ja ogólnie nie mam tego typu akcji, chociaż pamiętam taki horror Hellraiser, jak koleś był rozrywany łańcuchami na strzępy,nie powiem trochę zbladłem :hyhy:


Pamiętam za to jak widziałem sciągnietą z netu egzekucje jednego z zakładników w Iraku i tylko chwile wytrzymałem ,dalej nie mogłem patrzeć :/ Za to jedna z koleżanek po obejrzeniu owej egzakucji z uśmiechem zapytala czy jeszcze jakieś mam na kompie :O

emil83
14-11-2004, 21:10
Po Ringu to wielu ludiz miało chyba lekkie schizy albo lęki w tym ja....
Ciężko mi się też oglądało Reqiuem For a Dream a szczególnie ostatnie 20 minut
Zniesmaczenie czułem też oglądając dwa filmy o skinach "Fanatyk" i "Romper Stomper" z Russelem Crowe - szczególnie ten drugi ma kilka odrzucających mocno scen
A i jeszcze niemiecki "Das Experiment" też film chwilami niesmaczny
Egzekucje z Iraku i podobne z Czeczeni to raczej każdeog odrzucają dosyć mocno no ale widać nie twoją koleżankę

Thomas
14-11-2004, 21:17
Taaa po "The Ring" to miałem odczucie, że film jest naciągany i 2 raz bym go nie obejrzał :hyhy:

Szawar
14-11-2004, 21:17
Pamięta ktos film Joe Black z Bradem Pittem jak zginał w tym filmie( został potrącony przez jeden samochód i w powietrzu jak leciał wpadł na drugi , który jechał po przeciwnej stronie), ta scenka chodziła po necie, myslałem ze naprawde tak było. Ogladajac to o 1:00 nie mogłemz asnać, pozniej sie dowiedziałem ze to fotomontaz wlasnie z tego filmu.

Włóczykij
14-11-2004, 21:20
Drużyna A :bounce:

ogladając każdy odcinek wiedzialem ze pomimo kilogramow wystrzelonej amunicji nikt nie zginie :hyhy:
dlatego nawet jako malolat nie balem sie go ogladac

jak bylem o wiele mlodszy niz jestem teraz (to chyba nie gramatyczynie :hmm: ) nie trawilem filmow w ktorych ktos ginal...

KOMEDIE RULEZ :bauns:

Thomas
14-11-2004, 21:22
KOMEDIE RULEZ :bauns:

no no dokładnie :hyhy: jak byłem mały to się z ojcem naoglądałem różnych filmów akcji- zawsze wiadomo co będzie dalej ....może dlatego teraz wole jakies komedie lub :roll:

pusty
14-11-2004, 21:24
A ja nie wiem czemu, ale jakos długo myślałem i nie mogłem spać po "Mulholland Drive" :hmm:

Szawar
14-11-2004, 21:38
W taki razie jestes jednym z niewielu, który wiedział o co w tym filmie chodziło. Lynch robi własnie filmy, które dają ostro do myslenia np Twin Peaks.

pusty
14-11-2004, 21:42
No napisałem, że dużo myślałem po obejrzeniu tego filmu...

(L)EGION_07-300
15-11-2004, 05:14
ooo takk...Twin Peaks dawało kopa mocno rył mi psyche,
"Laleczka Chucky" -bałem sie lalek siostry (jedna prawie spłoneła ,została łysa :hyhy: )
A tak raczej cięzko mnie wzruszyć na filmie ,no może jak ktos pisał Scenka z "Króla Lwa" :placze:
Pozatym bardzo lubie ogladac obchody Narodowe ,stare filmiki dokumentalne ,a najbardziej mnie smieszą propagandowe z PRL-u "kult człowieka pracy" murarz rządzi 8)

legart
15-11-2004, 09:26
Zawsze mnie skręca jak widze scene ''American history X'' kiedyż to pewien murzyn jest zabijany przy pomocy krawężnika ...

Wkurwia mnie też krzywda zwierząt nawet filmowa.

cdn.

Przy tej scenie przełączyłem na inny kanał, a zęby bolały mnie do końca dnia.

Skanda(L)
15-11-2004, 09:54
mnie wzruszaly lody na patyku ktore ogladalem po kryjomu w wieku okolo 10 lat

arczi
15-11-2004, 10:13
Jak bylem maly i u kumpla obejrzelismy pierwszego pornosa, nie moglem spac w nocy.

Czasem uronie lezke jak cos mnie wzruszy w filmie.

Jaco
15-11-2004, 13:39
Przy tej scenie przełączyłem na inny kanał, a zęby bolały mnie do końca dnia.
Mnie zęby bolą zwsze, jak przypomnę sobie scenę z "Maratończyka". :kurde:
Jeśli ktoś nie wie, o którą scenę chodzi, to polecam obejrzenie filmu...
Niczego nie zamierzam zdradzać... :efoch:

Dżon Łejn
15-11-2004, 14:04
dałem dyla z ET :lol2:
wytrzymałem z 5 min

nie lubie łamania kończyn i ryjów pociętych a'la egzorcysta

jarcyś
15-11-2004, 14:44
Polskie drogi - scena rozstrzelania Kurasia

Domino23
15-11-2004, 14:52
Zielona mila wywarła na mnie spore wrażenie, przyznaję że mocno ścisnęła mnie za gardło scena egzekucji.

Ewcia
15-11-2004, 15:12
Po "The Ring" przez miesiąc nie mogłam spokojnie usnąć - albo musiałam mieć zapalone światło, albo brat musiał być w pokoju
American Pie 3 wywołał u mnie odruch wymiotny - ten moment który wspomniał Maxym

legart
15-11-2004, 15:15
Przy tej scenie przełączyłem na inny kanał, a zęby bolały mnie do końca dnia.
Mnie zęby bolą zwsze, jak przypomnę sobie scenę z "Maratończyka". :kurde:
Jeśli ktoś nie wie, o którą scenę chodzi, to polecam obejrzenie filmu...
Niczego nie zamierzam zdradzać... :efoch:

Ano niedobrzy hitlerowcy

Adrian
15-11-2004, 15:39
A tak Off Topic...
Ja z kolei mam inne zboczenie podczas ogladania filmow.
Czepiam sie strasznie jak widze jakies akcje, ktore w rzeczywistosci nie byly by mozliwe. Jak np 20 facetow strzela do jakiegos hero i nikt nie moze do niego trafic. Sam bohater rozwala wszystkich bez problemu. Albo podczas scen poscigowych, kiedy samochody i "przypadkowi" ludzie zachowuja sie inaczej niz powinni.
Zwracam uwage na najdrobniejsze szczegoly. Jak "powazny" film ma jakies bledy, niedopatrzenia i jest sztuczny, to strasznie marudze i sie czepiam.
Albo jak ktos rozmawia w filmie przez telefon i powtarza to, co niby jego rozmowca powiedzial. Wszystko po to, zeby widz wiedzial o czym gadaja. No zesz kurffa :kurde:
Dziwny jakis jestem...

UPDATE:
O.. albo to.
Dwa samochody sie zderzaja. I jeden przelatuje nad drugim, robiac w powietrzu dwa piruety i pieknie eksploduje.
Czy to nikogo nie wkurwia?


Tez tak mam. Zwracam uwage na rzeczy ktore w rzeczywistosci nie bylyby mozliwe/przecza prawom fizyki itp...oprocz tego blahostki-po I,robot wiedzialem ze W.Smith zasuwal w Converse All Star2004, mial bumboxa JVC i jezdzil AUDI. Aha-nie lubie filmow tego aktora bo jak on jest policjantem w jakims filmie to wozi/nosi sie/ma laski jak murzyni w teledyskach a jest niby zwyklym nieposlusznym:cicho: policjantem...
Wzialem sie wreszcie przedwczoraj za Matrixa Reloaded(druga czesc). Niedoogladalem. Skonczylem zaraz po scenie jak Neo rozprawia sie z agentami Smithami ktorych ciagle przybywa. Ja, rozumiem ze to SF ale bez przesady!
Ogldalem Troje...przedtem postanowilem sobie przypomniec co nieco z mitologii-zdziwilem sie ile amerykancy potarfia przekrecic w jednym filmie.

Nie lubie jak filmy sa zbyt dlugie. Widzialem tylko pierwsza czesc Lord of the rings-ogladajac to drugi raz spalem. Na Czas Apokalipsy: Powrot nie moglem wysiedziec ostatniej godziny.

Scena po ktorej zrobilo mi sie srednio-jak w Pulp fiction dostala zastrzyk adrenaliny w serce.

Szawar
15-11-2004, 16:07
Mnie maksymalnie wkurwiają sceny gdzie jakas para sie całuje, a obcy ludzie, którzy obserwuja tę scene biją brawo - no *****

Nova
15-11-2004, 16:16
Jak bylem maly i u kumpla obejrzelismy pierwszego pornosa, nie moglem spac w nocy.
Pewnie tak sie wzruszyles tym filmem :chytry:

Przypomniało mi sie jeszcze akcjie po ktorych myslałam ze z strachu padne- kilka takich odcinków Z archiwum X było- jakas chata z genetycznymi popaprańcami, jakiś facet ktory skóre zrzucał, jakis karzeł ktory pojawial sie i znikał... :help:
Poza małym realizem akcji wkurza mnie tez zawsze jak ktos wchodzi nie tam gdzie powinien, jak ucieka to go łapią, jak chce sie ukryc to go znajdą i tak schematy do znudzenia :/

MaxyM
15-11-2004, 16:21
Archiwum X miało dwa zajebiste odcinki, jakbym był młodszy to bym się bał...
Ta chata i odcinek o laleczce co mordowała.

Kempes
15-11-2004, 16:22
A tak Off Topic...
Ja z kolei mam inne zboczenie podczas ogladania filmow.
Czepiam sie strasznie jak widze jakies akcje, ktore w rzeczywistosci nie byly by mozliwe. Jak np 20 facetow strzela do jakiegos hero i nikt nie moze do niego trafic. Sam bohater rozwala wszystkich bez problemu. Albo podczas scen poscigowych, kiedy samochody i "przypadkowi" ludzie zachowuja sie inaczej niz powinni.
Zwracam uwage na najdrobniejsze szczegoly. Jak "powazny" film ma jakies bledy, niedopatrzenia i jest sztuczny, to strasznie marudze i sie czepiam.
Albo jak ktos rozmawia w filmie przez telefon i powtarza to, co niby jego rozmowca powiedzial. Wszystko po to, zeby widz wiedzial o czym gadaja. No zesz kurffa :kurde:
Dziwny jakis jestem...

UPDATE:
O.. albo to.
Dwa samochody sie zderzaja. I jeden przelatuje nad drugim, robiac w powietrzu dwa piruety i pieknie eksploduje.
Czy to nikogo nie wkurwia?


Tez tak mam. Zwracam uwage na rzeczy ktore w rzeczywistosci nie bylyby mozliwe/przecza prawom fizyki itp...oprocz tego blahostki-po I,robot wiedzialem ze W.Smith zasuwal w Converse All Star2004, mial bumboxa JVC i jezdzil AUDI. Aha-nie lubie filmow tego aktora bo jak on jest policjantem w jakims filmie to wozi/nosi sie/ma laski jak murzyni w teledyskach a jest niby zwyklym nieposlusznym:cicho: policjantem...
Wzialem sie wreszcie przedwczoraj za Matrixa Reloaded(druga czesc). Niedoogladalem. Skonczylem zaraz po scenie jak Neo rozprawia sie z agentami Smithami ktorych ciagle przybywa. Ja, rozumiem ze to SF ale bez przesady!
Ogldalem Troje...przedtem postanowilem sobie przypomniec co nieco z mitologii-zdziwilem sie ile amerykancy potarfia przekrecic w jednym filmie.

Nie lubie jak filmy sa zbyt dlugie. Widzialem tylko pierwsza czesc Lord of the rings-ogladajac to drugi raz spalem. Na Czas Apokalipsy: Powrot nie moglem wysiedziec ostatniej godziny.

Scena po ktorej zrobilo mi sie srednio-jak w Pulp fiction dostala zastrzyk adrenaliny w serce.


Mnie najbardziej irytuje niezniszczalność wszystkich herosów ...
Dostanie taki kijem w ryj 5 razy na film , piętnaście ciosów pięścią/nogą , plus jeszcze dostanie kule tu czy tam ,aby zaraz później spaść z 1 piętra i jak gdyby nigdy nic wstać otrzepać sie oraz zacząc pościg za złym bandytą :zdziwiony:

Ostatnio wszelkie granice przeszedł film ''Wojownicy kosmosu'' czy coś takiego , na dwójce leciało. Film o tym jak specjalnie jednostki żołnierzy kosmosu walczą z parszywymi robalami opanywującymi różne planety ... ale to nieważne :zlosliwy:
Szczytem było to jak jedną wojowniczke taka paskuda przebiła szpikulcem na wylot ==> vide weszło to to takie pod prawą łopatką , wyszło w okolicach serca ,a owa damulka złapała zaraz potem karabin wywalając serie w robala i zaczęła uciekać ... no ludzieee ! :kurde:

MrÓwA_1906
15-11-2004, 16:27
Archiwum X miało dwa zajebiste odcinki, jakbym był młodszy to bym się bał...
Ta chata i odcinek o laleczce co mordowała.

najgorszy byl o famili Peacockow ;), tych kazirodcow od wielu pokolen (straszne). O lalce tez niezle....

Ja w sumie lubie 'kontrolowany strach' przed ekranem TV czy komputerem.
Ale w sumie rzadko tam mam zeby nie mogl spac, raz wracalem szybszym ( :ucieka: ) krokiem do domu po premierze Blair Witch Project ;).
Podobnie do Arcziego tez strasznie sie przydupcam do szczegolow 8), a juz najbardziej wkurwiaja mnie filmy typu Komando Foka czy Delta Force ktore sa kurewsko nei realne

MaxyM
15-11-2004, 16:28
O! Kempes właśnie chciałem napisać o tym filmie.
Widziałem go dawno temu i jest to dla mnie najgorsza szmira wszechczasów. Jestem skłonny napisać, że filmy C są „mądrzejsze”.

Walczyli o planetę na której nic nie było... Tylko robale, przecież Ziemi nie miały jak zagrozić.
Mało tego... Mieli statki kosmiczne, które latały po całym wszechświecie, a na robale lecieli z m16.
W ogóle po jaki **** wysyłali tam miliony żołnierzy, którzy ginęli zamiast jebnąć np. atomem w tą planetę?
Mieli statki kosmiczne, kontaktowali się z Ziemią oddaloną o miliony lat świetlnych bez problemów ale listy na cd-romach dowoziła poczta na statek.

Ten film był tak beznadziejny, że nic bardziej już nikt nie wymyśli... Miałem ochotę napluć na tą kasetę.

MrÓwA_1906
15-11-2004, 16:30
A tak Off Topic...
Ja z kolei mam inne zboczenie podczas ogladania filmow.
Czepiam sie strasznie jak widze jakies akcje, ktore w rzeczywistosci nie byly by mozliwe. Jak np 20 facetow strzela do jakiegos hero i nikt nie moze do niego trafic. Sam bohater rozwala wszystkich bez problemu. Albo podczas scen poscigowych, kiedy samochody i "przypadkowi" ludzie zachowuja sie inaczej niz powinni.
Zwracam uwage na najdrobniejsze szczegoly. Jak "powazny" film ma jakies bledy, niedopatrzenia i jest sztuczny, to strasznie marudze i sie czepiam.
Albo jak ktos rozmawia w filmie przez telefon i powtarza to, co niby jego rozmowca powiedzial. Wszystko po to, zeby widz wiedzial o czym gadaja. No zesz kurffa :kurde:
Dziwny jakis jestem...

UPDATE:
O.. albo to.
Dwa samochody sie zderzaja. I jeden przelatuje nad drugim, robiac w powietrzu dwa piruety i pieknie eksploduje.
Czy to nikogo nie wkurwia?


Tez tak mam. Zwracam uwage na rzeczy ktore w rzeczywistosci nie bylyby mozliwe/przecza prawom fizyki itp...oprocz tego blahostki-po I,robot wiedzialem ze W.Smith zasuwal w Converse All Star2004, mial bumboxa JVC i jezdzil AUDI. Aha-nie lubie filmow tego aktora bo jak on jest policjantem w jakims filmie to wozi/nosi sie/ma laski jak murzyni w teledyskach a jest niby zwyklym nieposlusznym:cicho: policjantem...
Wzialem sie wreszcie przedwczoraj za Matrixa Reloaded(druga czesc). Niedoogladalem. Skonczylem zaraz po scenie jak Neo rozprawia sie z agentami Smithami ktorych ciagle przybywa. Ja, rozumiem ze to SF ale bez przesady!
Ogldalem Troje...przedtem postanowilem sobie przypomniec co nieco z mitologii-zdziwilem sie ile amerykancy potarfia przekrecic w jednym filmie.

Nie lubie jak filmy sa zbyt dlugie. Widzialem tylko pierwsza czesc Lord of the rings-ogladajac to drugi raz spalem. Na Czas Apokalipsy: Powrot nie moglem wysiedziec ostatniej godziny.

Scena po ktorej zrobilo mi sie srednio-jak w Pulp fiction dostala zastrzyk adrenaliny w serce.


Mnie najbardziej irytuje niezniszczalność wszystkich herosów ...
Dostanie taki kijem w ryj 5 razy na film , piętnaście ciosów pięścią/nogą , plus jeszcze dostanie kule tu czy tam ,aby zaraz później spaść z 1 piętra i jak gdyby nigdy nic wstać otrzepać sie oraz zacząc pościg za złym bandytą :zdziwiony:

Ostatnio wszelkie granice przeszedł film ''Wojownicy kosmosu'' czy coś takiego , na dwójce leciało. Film o tym jak specjalnie jednostki żołnierzy kosmosu walczą z parszywymi robalami opanywującymi różne planety ... ale to nieważne :zlosliwy:
Szczytem było to jak jedną wojowniczke taka paskuda przebiła szpikulcem na wylot ==> vide weszło to to takie pod prawą łopatką , wyszło w okolicach serca ,a owa damulka złapała zaraz potem karabin wywalając serie w robala i zaczęła uciekać ... no ludzieee ! :kurde:

Mnie rozwalilo w tym filmie, czemu oni ***** nie mieli czolgow jakis wozow pancernych, czy powietrznego wsparcia :kurde: :kurde: .Nie mowiac o jakis atomowkach z oribty. No i ten robal ktory pil mozgi i byl madry (brawo za pomysl) :O. Ogolnie jak wiekszosc produkcji mocnooooo przesadzony.

Wkurwiaja mnie ujecia flagi USA na filmach :efoch:

Nova
15-11-2004, 16:44
Archiwum X miało dwa zajebiste odcinki, jakbym był młodszy to bym się bał...
Ta chata i odcinek o laleczce co mordowała.

najgorszy byl o famili Peacockow ;), tych kazirodcow od wielu pokolen (straszne).
O to, to! To jest ta chata! Nigdy nie moglam pojać po co Mulder i Scully tam wchodzą :ucieka:

Przypomnialo mi sie moje najwieksze zniesmaczenie. Nie przeszkadza mi nawet jak ludzie puszczają belty czy inne tego typu sprawy ale jak ogladalam wideoklip Bjork w ktorym zjadła ćme to myslałam ze nie wyrobie...To było dawno ale wstręt do ciem i niechęc wokalistki pozostały :/

DobryChłopak
15-11-2004, 17:08
Podobnie jak czesć z Was czepiam się szczegułów.. najbardziej wkurzają mnie walki w kosmosie.. tzn że są zawsze wybuchy ogień i wogóle wielkie aj waj.. ogień w kosmosie... mhm ciekawe z której strony to możliwe..
Ja archiwum X nigdy nie ogladałem jakoś tak wychodziło.
Pamiętam raz się przestraszyłem w kinie tak na serio na.. kurdę nie pamiętam co to było w każdym razie przed samochodem nagle pojawiła się zjawa zamordowanej dziewczyny... to było tak że muzyczka teges, cały nastruj.. wiadomo że się coś stanie. Muzyka dochodzi do punktu kulminacyjnego a tu nic się nie dzieje.. za 5 sekund dopiero po tej kulminacji pojawiło się to co miało się pojawić. Ja tu rozluźniony już a tu taki szok.

Szawar
15-11-2004, 18:12
Moze to Gothika z Halle Berry?

DobryChłopak
15-11-2004, 19:28
Moze to Gothika z Halle Berry?

Dokładnie to. dzieki.

PRAWIE LASKA
16-11-2004, 18:41
nie wiem czy ktoś ogląda na discavery czasem programy medyczne. Dokladnie pokazują tam operacje, krojenie trupów i takie tam, od razu odwracam głowe.
Wkurzają mnie też przereklamowane sceny łóżkowe (ta cała czułość, romantyzm itd.)
A płakałam strasznie na filmie "Ziemia niczyja"i "21 gramów" ( czy gram nie pamiętam)

lomu-banita
16-11-2004, 21:34
Jak byłem mały to puszczali w TV mnóstwo filmów o WWII, zawsze jak działo się coś strasznego to wychodziłem z pokoju...taki byłem miekki :paker:
Potem zawsze biłem się z kolegami po ogladnięciu filmu karate :brawo: Aż się zapisałem...troszku poćwiczyłem i stwierdziłem że w tych filmach grają same pipy. Lepszy byłem :P






A teraz luuuzik :]

Sushe
17-11-2004, 08:31
jak miałem jakieś 10 lat to bałem się oglądając Psychozę Hitchcocka później pewnie jeszcze bałem się na jakichś innych filmach ale Psychozę dobrze zapamiętałem

jakiś czas temu zniesmaczony byłem niektórymi scenami w filmie Rocco Invades Poland :oczko: :/

Nieodwracalne jakoś nie zrobił na mnie większego wrażenia

a czasem tak jak arczi 8) lubię puścić łezkę wzruszenia na filmie :cicho:


a generalnie w wielu filmach, zwłaszcza tych gdzie jest jakaś bomba do rozbrojenia wkurwia minie to że gdy jest np 10 sekund do wybuchu scena trwa o wiele dłużej :ucieka:

Sokol
17-11-2004, 09:07
Dla mnie najgorszym momentem byla taka jedna scena z "Pianisty"..
jak niemcy wpadli do mieszkania zydow na ktoryms tam pietrze, kazali wszystkim wstac, a nie wstal tylko jeden dziadek bo byl inwalida, to kurwy go przez okno wyrzucily.. sie wtedy wkurzylem i to ostro :zly:

emil83
17-11-2004, 09:23
jakiś czas temu zniesmaczony byłem niektórymi scenami w filmie Rocco Invades Poland

film chwilami zdecydowanie ochydny...No ale przynajmniej pokazuje, że na SGGW też niezłe panny :)

Sokol
17-11-2004, 09:28
jakiś czas temu zniesmaczony byłem niektórymi scenami w filmie Rocco Invades Poland

film chwilami zdecydowanie ochydny...No ale przynajmniej pokazuje, że na SGGW też niezłe panny :)

:chytry: co z tym sggw? :popcorn:

emil83
17-11-2004, 09:33
jakiś czas temu zniesmaczony byłem niektórymi scenami w filmie Rocco Invades Poland

film chwilami zdecydowanie ochydny...No ale przynajmniej pokazuje, że na SGGW też niezłe panny :)

:chytry: co z tym sggw? :popcorn:

No w tym filmie gra jedna panna z SGGW a dla niezorientowanych jest to film z kategorii dla dorosłych 8)

Nova
17-11-2004, 10:13
Dla mnie najgorszym momentem byla taka jedna scena z "Pianisty"..
jak niemcy wpadli do mieszkania zydow na ktoryms tam pietrze, kazali wszystkim wstac, a nie wstal tylko jeden dziadek bo byl inwalida, to kurwy go przez okno wyrzucily.. sie wtedy wkurzylem i to ostro :zly:
Od tego momentu zaczelam wyc i nie przestalam do konca filmu :\

Pryzpomniało mi sie jeszcze kilka scen z Magnolii- jak gosciu spadł ze slupa i rozwalil sobie łeb i szczene o asfalt :help: i ten deszcz żab :wsciekly:

MrÓwA_1906
17-11-2004, 10:23
Trzeba bylo ogladnac film pt "Laboratorium Diabła" zachecilo nas od 21 lat, tylko dla osob o mocnych nerwach, czy nie polecany dla kobiet w ciazy :oczko:.

Film był tak za przeroszeniem chujowy ze maskra :), opowiadal o japonskich obozach koncentracyjnych :kurde: a w to wszystko bylo powplatane jakies historie milosne jednego z 'doktorow' z tego obozu. Ogolnie zoltkow ciezko sie bac, choc niektore sceny byl ostre......

Nie polcam :efoch:

Gutek
17-11-2004, 19:41
Ja tam jak chodziłem do przedszkola to bałem się oglądać "Czy boisz się ciemności ?" :hyhy: Zawsze jak sie mialo cos stac wychodzilem z pokoju , a tak wogole to nie wiem czemu ,ale krzywda ludzi na filmach mnie nie porusza jakos mocno (co innego prawdziwa - vide sciecie w iraku :kurde: ) Chociaz wlasnie na tej scenie z Pianisty mocno sie wkurzylem (pzdr. dla wszystkich panow moralizatorow - widzicie roznice ? :D) zaś ma straszne schizy nawet po najglupszych horrorach - czesto balem sie isc spac czy nawet chodzic po ciemku w domu.Teraz jest ciut lepiej 8)

Ewcia
17-11-2004, 19:45
A ja jak byłam mała to bałam się, że Karamba jest w domu i mi coś zrobi :ucieka: . Więc wszedzie zapalałam światło w domu :oczko:

Paluch
18-11-2004, 22:57
jak niemcy wpadli do mieszkania zydow na ktoryms tam pietrze, kazali wszystkim wstac, a nie wstal tylko jeden dziadek bo byl inwalida, to kurwy go przez okno wyrzucily.. sie wtedy wkurzylem i to ostro :zly:

Ja również... Jebani faszyści i antysemici :zly:
Ogolnie "Pianista" wywołał u mnie sporo emocji. Skłonił do refleksji. Doszedłem do wniosku że ludzie którzy robili takie rzeczy jak ta opisana scena chyba nie byli do końca świadomi co wyczyniają... :roll:

żyła
18-11-2004, 23:05
Ogolnie "Pianista" wywołał u mnie sporo emocji. Skłonił do refleksji. Doszedłem do wniosku że ludzie którzy robili takie rzeczy jak ta opisana scena chyba nie byli do końca świadomi co wyczyniają...

i tak, nie oddał klimatu książki 8)
ja zawsze płaczę :wstyd: :roll: na końcu filmu "Doskonały świat", w którym Costner porywa i zaprzyjaźnia się z kilkuletnim chłopcem. scena ich pożegnania i śmierci Costnera wyciska ze mnei łzy za każdym razem. 8)

TonyTouch
19-11-2004, 11:49
A moja kobita płakała na Pearl Harbor jak bóbr :-

legart
19-11-2004, 12:05
A moja kobita płakała na Pearl Harbor jak bóbr :-

Za USS "Arizona" czy USS "Oklahoma" 8) ?

Pan Artysta
19-11-2004, 12:54
Film o Hubalu - dwa razy oglądałem-ściskało-teraz lecił nie oglądałem-ciśnienie mi skacze :efoch: starość :O

emil83
19-11-2004, 12:59
Ogolnie "Pianista" wywołał u mnie sporo emocji. Skłonił do refleksji. Doszedłem do wniosku że ludzie którzy robili takie rzeczy jak ta opisana scena chyba nie byli do końca świadomi co wyczyniają...

i tak, nie oddał klimatu książki 8)
ja zawsze płaczę :wstyd: :roll: na końcu filmu "Doskonały świat", w którym Costner porywa i zaprzyjaźnia się z kilkuletnim chłopcem. scena ich pożegnania i śmierci Costnera wyciska ze mnei łzy za każdym razem. 8)

Strasznie wkurza mnie zakończenie tego filmu i mam potem min godzinę zwaloną...podobnie zresztą mam z końcówką "American History X" :/

TonyTouch
19-11-2004, 14:28
Raczej przez wątki miłosne tak Ją brało a nie tego typu :

http://us.f1.yahoofs.com/users/9703c83/2e86/_tn_/4525.jpg?ph0agnBBWAihKAcT

TonyTouch
19-11-2004, 14:29
Raczej przez wątki miłosne tak Ją brało a nie tego typu :

http://us.f1.yahoofs.com/users/9703c83/2e86/_tn_/4525.jpg?phUAhnBBAYdiKAcT