PDA

Zobacz pełną wersję : Coraz bliżej święta.......



Radzyn
12-11-2004, 10:09
Jak to już od paru ładnych lat bywa po Święcie Wszystkich Świętych zaczyna się gorączka świąteczna Bożego Narodzenia.Choć jeszcze półtora miesiąca do świąt to już można zauważyć choinki,ozdoby świąteczne a w TV lecą reklamówkami świąteczne.Lubie jak jest właśnie tak że wszędzie jest świątecznie bo jest bardzo ładnie ale chyba troche za wcześnie zaczynają tą gorączke przedświąteczną.A wy jak myślicie??

żyła
12-11-2004, 10:14
dla mnie żenujące jest jak wchodzę na Wileński 3 listopada, a tam święty Mikołaj i renifery przy samym wejściu. :kurde: Wiadomo, że im wczśniej handlowcy rozkręcą machinę zakupów świątecznych, tym więcej zarobią. Szkoda tylko, że przygotowania do świąt przybierą już formę absurdu :roll:

cfc
12-11-2004, 12:11
dla mnie żenujące jest jak wchodzę na Wileński 3 listopada, a tam święty Mikołaj i renifery przy samym wejściu...


to u mnie jzu od miesiaca wielkie chionki stoja i w 90% sklepach piesze ze obnizki sa juz swiateczne !!!

Beny
12-11-2004, 12:31
Nie lubię Świąt. Najchętniej poszedłbym spać 20.12. i obudził się 3.01.

Kempes
12-11-2004, 12:51
Nie lubię Świąt. Najchętniej poszedłbym spać 20.12. i obudził się 3.01.

A nie lepiej sie przebudzić 31.12 ? :chytry:

Beny
12-11-2004, 12:54
Nie lubię Świąt. Najchętniej poszedłbym spać 20.12. i obudził się 3.01.

A nie lepiej sie przebudzić 31.12 ? :chytry:

Sylwestra i Nowego Roku też nie lubie.

Zajacc
12-11-2004, 12:56
Sylwester - spoko, ale dzień następny, czyli Nowy Rok, to najgorszy dzień w roku... ;]

arczi
12-11-2004, 12:58
Nie lubię Świąt. Najchętniej poszedłbym spać 20.12. i obudził się 3.01.


Ktos tu chyba jak byl maly dostawal same rózgi 8)

cfc
12-11-2004, 13:00
Nie lubię Świąt. Najchętniej poszedłbym spać 20.12. i obudził się 3.01.


Ktos tu chyba jak byl maly dostawal same rózgi 8)

jakos nie moge uwierzyc ze ty nie dostales zadnej :)

arczi
12-11-2004, 13:08
Pewnie, ze nie.
Ja bylem wyjatkowo grzecznym i spokojnym dzieciakiem.
Zreszta zostalo mi to do dzisiaj 8)

Beny
12-11-2004, 13:11
Nie lubię Świąt. Najchętniej poszedłbym spać 20.12. i obudził się 3.01.


Ktos tu chyba jak byl maly dostawal same ruzgi 8)

Samych rózg nie dostawałem.
Ale wtedy ten czas lubiłem.

Jaco
12-11-2004, 13:40
Lubiłem święta, do czasu ....

... aż Czarek rok temu powiedział mi, że Święty Mikołaj nie istnieje. :placze:

Czar świąt prysł. :foch:
:lol:
Czarek nie kłamie i to jest jego największa wada... :oczko:
Ja za Świętami też niespecjalnie przepadam od jakiegoś czasu, niestety... :-

Michu
12-11-2004, 13:48
Rok temu przerwa świąteczna trwala 16 dni, teraz tylko 11 :/

gdanski 2TM2,3
12-11-2004, 14:42
Nie ma nic piękniejszego i bardziej wzruszającego od:
- kupowania i późniejszego strojenia choinki,
- przygotowywania potraw na wigilijny, pięknie przystrojony w biały obrus, stół,
- świątecznego krzątania się po pokojach w poszukiwaniu skrytki na prezenty,
- wzajemnych szczerych życzeń,
- przeprosin za wszystkie złe rzeczy, które miały miejsce w odchodzącym roku,
- uśmiechu i radości dzieci z otrzymanych podarków,
- wspólnego, rodzinnego śpiewania kolęd.
Wszystkie te przeurocze rzeczy kończy libacja męskiej części familiji. Ewentualna dogrywka odbywa się "na pasterce" przed nocnym :hyhy:

Foxx
12-11-2004, 14:47
Święte słowa Tymek :brawo:

Mrozik
12-11-2004, 16:44
Rok temu przerwa świąteczna trwala 16 dni, teraz tylko 11 :/
Chyba nie to powinno być w tym wszystkim najważniejsze :/ ??

Michu
12-11-2004, 17:59
Chyba nie to powinno być w tym wszystkim najważniejsze ??

No oczywiście że nie, ale chyba fajnie jak jest wolne :chytry:

zuz
12-11-2004, 18:29
Chyba nie to powinno być w tym wszystkim najważniejsze ??

No oczywiście że nie, ale chyba fajnie jak jest wolne :chytry:

a potem zdziwienie że większośc polaków nie wie jakie mamy święta w Polsce kiedy chodzi tylko o 'wolne' :kurde:


co do tematu to ja lubię świeta, ale denrwuje mnie całe zamieszanie z nimi związane, gdy same święta trwają tylko 3 dni.
za dużą wagę przywiązuje sie teraz do samych prezentów, niż do tego co jest naprawdę ważne.

Łysolek
12-11-2004, 18:37
żyję tak intensywnie , że nigdy nie wiem kiedy sie zaczyna gorączka świąteczna , przeważnie prezenty kupuje około 23-24 grudzień , a gdzie ide na Sylwestra dowiaduje się przeważnie 30 bądź 31 grudnia :) także nigdy nie odczułem dosłownie gorączki świątecznej... 8)

żyła
12-11-2004, 19:21
im jest się starszym, tym bardziej czar świąt zanika. stają sie one wtedy kolejną okazją rodzinną do spotkania, źródłem problemów-masa roboty i wydanych pieniędzy, a ten głęboki i prawdziwy sens chrześcijańskich świąt przestaje być dostrzegany.

Michu
12-11-2004, 19:40
a potem zdziwienie że większośc polaków nie wie jakie mamy święta w Polsce kiedy chodzi tylko o 'wolne'

Ale wolne jest tylko przy okazji :roll: Dobra nie rozmywam...

MaxyM
12-11-2004, 19:43
Mikołaj to ********! :foch:
W 90’ nie przyniósł mi prawdziwej lokomotywy na 5 piętro do babci pod choinkę.


A tak w ogóle to mi nie przeszkadza taka atmosfera... Lubię przejść się po starówce, centrum i nowym świecie gdy w witrynach sklepów jest wystrój świąteczny, a jak jeszcze śnieg pada... Zabierać dziewczyny, koleżanki i iść się przejść.

_Bart
12-11-2004, 19:57
A tak w ogóle to mi nie przeszkadza taka atmosfera... Lubię przejść się po starówce, centrum i nowym świecie gdy w witrynach sklepów jest wystrój świąteczny, a jak jeszcze śnieg pada... Zabierać dziewczyny, koleżanki i iść się przejść.


na Nowym Swiecie jest rzeczywsicie prze... w szczegolnosci w weekend kiedy nic tam nie jezdzi pada sniezek i jest tak inaczej wrecz magicznie

jednak swieta Bozego Narodzenia to juz nie to samo co kiedys, mlodziez rzeczywiscie odbiera je jako wolne od szkoly
spojrzcie na Wasze Babcie ktore wkladaja mase serducha zeby bylo wszystko tak jak za Ich czasow i proboja podtrzymac tradycje

tak naprawde to ostatnio doszedlem do tego ze Wszystkich Swietych to juz jedyne swieto z tradycjami
wtedy jest jakies ogolne poruszenie w jednym celu a nie robienie czegos na sile :kurde:

MaxyM
12-11-2004, 20:04
Tradycja upada... Harry Poter, Pokemony, Walentynki i inne pierdolone Halloweeny zabijają to co było ważne dla naszych dziadków, pra dziadków, itd.

Pierdolona komercja i czerpane wzory z us.

żyła
12-11-2004, 20:05
no ba, wiadomo, że klimat zimowo-świąteczny jest piękny, ale to sztuczne, marketingowe tworzenie go, jest profanacją tej jego wyjątkowości.

MaxyM
12-11-2004, 20:10
"Świętowanie" Walentynek i Halloween to jest kurestwo.

cfc
12-11-2004, 20:23
im jest się starszym, tym bardziej czar świąt zanika. stają sie one wtedy kolejną okazją rodzinną do spotkania, źródłem problemów-masa roboty i wydanych pieniędzy, a ten głęboki i prawdziwy sens chrześcijańskich świąt przestaje być dostrzegany.

mam tak samo ... im starszy ten bardzije chujowe ...

żyła
12-11-2004, 20:27
co do halloween to się w 100% zgadzam.
ale Walentynek nie uważam za takie wielkie zło. co by nie mówić, jest to w ogólnym rozrachunku święto pozytywne, bo nie wszytskich stać(nie materialnie), aby okazywać uczucie partnerowi, może ten jeden dzień ich chociaż zmobilizuje...
mnie irytują "Mikołajki" :zly: . nie wiem, może to święto ma jakąś faktycznie tradycję, ale ja nigdy jej nie słyszałem. dla mnie to sztuczny twór, który ma za zadanie wyrwać kase od rodziców. U mnie w domu ten dzień chyba był raz czy dwa zaakcentowany prezentem, i jakoś nigdy and tym nie płakałem. 8)
mikołajki.... :kurde: :kurde:

MaxyM
12-11-2004, 20:32
Nie lubię Mikołajek, bo zawsze w podsrtawówce dostawałem ksiażkę... No ***** mać! :foch:

... żeby nie było, książki lubię ale takie, które sam sobie kupię. :wsciekly:

Michu
12-11-2004, 21:09
Nie lubię Mikołajek, bo zawsze w podsrtawówce dostawałem ksiażkę... No ***** mać!

No Maxym, a czego się spodziewałeś 8) My w 2 klasie dostaliśmy koszulki 'Hej to ja! Klasa II a' :oczko: Kiedyś to był bajer, a teraz jak patrze na takie koszulki :roll:

Radzyn
12-11-2004, 21:30
Tak niestety wszystko sprowadza się do komerchy a o tradycji zapominają.A właśnie tradycja jest najpiękniejsza i to tworzyło magię Świąt Bożego Narodzenia

Thomas
12-11-2004, 21:40
Mikołajek nie cierpie i nie pratkuje bo to wg mnie kolejne komercyjne święto mające na celu wydawanie pieniędzy na pręzenty....to po jakiego są Św. B.N ? :hmm: A właśnie...kiedys kochałem te święta, a teraz ich niecierpie....już zaczyna się goraczka świąteczna...Znowu nie będe wiedział co komu kupic i jak zwykle wydam pewnie ok 300 zł na coś, co nikomu nie będzie potrzebne. Nie czuje tych świąt już :-

Creator
13-11-2004, 00:20
Oj..na mieście już powoli witryny sklepowe przyozdabiane są w świecidełka Wigilijne....jeszcze tylko sniegu brakuje :/ brrrr :slucha:

yusta
13-11-2004, 09:08
O rany... :kurde:
Strasznie marudzicie.
Święta Bożego Narodzenia to przezajebiste święta. A to, że sklepy już zaczynają się na nich lansowac to inna sprawa. Takie czasy... bez reklamy zdechniesz, a że święta stosunkowo niedaleko to mamy już świąteczne promocje. Miesiąc przeleci w oka mgnieniu. To już nie ta bajka, że niesamowicie dłuzył się czas do 24 grudnia. Ja osobiście ledwo się wyrabiam ze wszystkim, ale i tak trzy świąteczne dni mi to zabieganie wynagradzają. Najważniejsza dla mnie jest Wigilia. Nie ma siły by nie było mnie tego dnia u mojej mamy w chałupce, razem z lekka "stukniętą" rodzinką z jej strony :hyhy: Uwielbiam jak się wszyscy spotykamy w jednym miejscu, a że wszyscy w ciągu roku zalatani to jest jedna z niewielu okazji do tego.
Ktoś napisał, że te święta tracą wartosci chrześcijańskie itd... Dla mnie największą wartością jest moja rodzina i pod tym względem te święta są strzałem w dyche!

MaxyM
13-11-2004, 10:32
Ej, ktoś mi podprowadził świąteczne korki od Coca-Coli! :foch:

Domino23
13-11-2004, 10:36
Nie ma siły by nie było mnie tego dnia u mojej mamy w chałupce, razem z lekka "stukniętą" rodzinką z jej strony :hyhy: Uwielbiam jak się wszyscy spotykamy w jednym miejscu, a że wszyscy w ciągu roku zalatani to jest jedna z niewielu okazji do tego.




:>

yusta
13-11-2004, 11:05
Nie ma siły by nie było mnie tego dnia u mojej mamy w chałupce, razem z lekka "stukniętą" rodzinką z jej strony :hyhy: Uwielbiam jak się wszyscy spotykamy w jednym miejscu, a że wszyscy w ciągu roku zalatani to jest jedna z niewielu okazji do tego.




:>

A co? Może nie? :hyhy: ... nie wspomnę już, że najbardziej "stukniętego" masz u siebie w chacie :lol3:

Domino23
13-11-2004, 11:30
Nie ma siły by nie było mnie tego dnia u mojej mamy w chałupce, razem z lekka "stukniętą" rodzinką z jej strony :hyhy: Uwielbiam jak się wszyscy spotykamy w jednym miejscu, a że wszyscy w ciągu roku zalatani to jest jedna z niewielu okazji do tego.




:>

A co? Może nie? :hyhy: ... nie wspomnę już, że najbardziej "stukniętego" masz u siebie w chacie :lol3:

chodzi Ci o babcie? :hyhy:

Zajacc
13-11-2004, 11:42
Chyba nie to powinno być w tym wszystkim najważniejsze ??

No oczywiście że nie, ale chyba fajnie jak jest wolne :chytry:

a potem zdziwienie że większośc polaków nie wie jakie mamy święta w Polsce kiedy chodzi tylko o 'wolne' :kurde:


co do tematu to ja lubię świeta, ale denrwuje mnie całe zamieszanie z nimi związane, gdy same święta trwają tylko 3 dni.
za dużą wagę przywiązuje sie teraz do samych prezentów, niż do tego co jest naprawdę ważne.

:hyhy:

btw, juz niedługo szamanie czekoladek z kalendarza adwentowego! 8)

SeLenka
13-11-2004, 14:55
a ja jak widze juz w listopadzie swiateczne wystawy to mi sie plakac chce:P bo to jest takie no hmm nie wiem ale sie czuje wtedy jak baba w ciazy z chustawkami emocjonalnymi...

DobryChłopak
13-11-2004, 18:40
btw, juz niedługo szamanie czekoladek z kalendarza adwentowego! 8)

ja zawsze wszystko naraz zjadam :hyhy:
swieta.. bardzo dobrze wreszcie podreperuje swój stan posiadania.. GTA S.A. <tssss.
Pozatym niecodziennie potrawy, W sklepach promocje.. A rodzina.. z rodziną widze się dosc czesto.. 8)

Ewcia
13-11-2004, 18:49
Święta Bozego Narodzenia są fajne :ucieszony:
Ta cała atmosfera z przygotowaniami, kupowanie prezentów (najczęściej w Wigilię :hyhy: ), spotkania z rodzinką (chociaż wkurzaja mnie te wszystkie gadki typu: "Ewuniu jak ty wyrosłaś") i najlepeij jest jak pada śnieg :ucieszony:
Szkoda tylko, że z wiekiem tak bardzo się nie odczuwa tego wszystkiego. Ehh... fajnie było być małym brzdącem buszujacym po szafkach w poszukiwaniu prezentów :oczko:

kudLata
13-11-2004, 18:58
ja zawsze czuje klimat świąt. zadne reklamy, promocje i inne komercyjne akcje nie są w stanie mi go zepsuć! niestety są inne sprawy które co roku mi psują humor, w tym roku zaczęło się dość wcześnie psuć :/ PDK

yusta
13-11-2004, 19:07
chodzi Ci o babcie? :hyhy:

Hehe... jak mogłam zapomnieć :hyhy:
Ale nie o nią mi chodziło i uważaj bo to może być dziedziczne 8)

Nova
13-11-2004, 20:25
btw, juz niedługo szamanie czekoladek z kalendarza adwentowego! 8)

ja zawsze wszystko naraz zjadam
Kazdy tak robi tylko nie Zającc, to jest człowiek o silnej woli :hyhy: :oczko:


Uwielbiam Świeta! Moj ulubiony czas w roku! :ucieszony:
Co z tego ze zawsze ze wszystkim jestesmy o kilka godzin do tyłu, ze czekamy na wieczerze o conajmniej godzine dluzej, wszyscy z głodu juz sa zdolni zjesc sianko spod obrusu :hyhy: ale to taki czas kiedy wszyscy zbieramy sie przy jednym stole, cała rodziną i jest naprawde super, uwielbiam to uczucie!
I tu nawet nie chodzi o prezenty bo wole je dawac, i tak zazwyczaj wiem co dostane ale o tą cała atmosfere :]
A w tym roku pierwszy raz bede miec wlasną choinke i ubiore sobie ją tak jak chce!
Juz nawet śliczne ozdoby kupiłam :ucieszony:
I wcale mnie nie wkurza ze juz zaczynaja robic dekoracje świąteczne itp. Te 3 dni tak szybko zlecą ze wole wczesniej czuć juz tą atmosfere :]

Współczuje tym ,ktorzy nie lubią swiat,chyba jakies przykre doświadczenia z tym związane macie...To jest piekny czas :)

Fizi
13-11-2004, 20:36
Boże , jak ja uwielbiam nażreć się kapusty wigilijnej , tak , że nie moge sie potem ruszyć :ucieszony:

uwielbiam ten stan :hyhy:

Arni
13-11-2004, 21:49
Wystawy sklepowe o tematyce dotyczące Świąt Bożego Narodzenia już są od dawna i dla mnie to jest gruba przesada, aby rozbudzać atmosfere świąt na dobry miesiąc przed nimi. W Galerii Mokotów poszczególne butiki wręcz prześcigaja się, który zrobi bardziej przykuwającą wzrok dekorację dotyczącą świąt. Ja i tak prezenty zakupie jak co roku na kilka dni przed świętami,a i tak wszyscy, którcyh obdaruje będą zadowoleni, bo w sumie w czasie Bożego Narodzenia nie chodzi o upominki, ale o sam fakt spotkania się ze sobą rodziny, często zaganianej w ciągu roku, niedostępnej w zwykłe, szare dni roku. Pięknym momentem jest ten, gdy moge wraz ze wszystkimi członkami mojej familii zasiąść do jednego stołu, złożyć sobie życzenia i ogónie się radować.

lamia
13-11-2004, 23:18
Lubie atmosfere przedswiateczna i same swieta, chociaz wlasciwie nidgy nie byly niczym nadzwyczajnym - Wigilia w gronie calej rodziny byla albo wspominaniem zmarlych, albo bardzo sztuczna - w mniejszym z reguly "zjedz i idz do siebie". Uwielbiam za to planowanie zakupow (przeiwdywanie reakcji bliskich). Robie je zreszta duzo wczesniej - nie lubie przepychania sie w tlumach miedzy promocjami, wybierania czegos na ostatnia chwile - czesc prezentow juz mam.

Ciesze sie, ze to juz niedlugo. Zaluje tylko,ze nie moge swiat spedzic z taka jedna maruda. Moze przynajmniej prezent dostanie w Wigilie ;)

Beny
15-11-2004, 11:02
Współczuje tym ,ktorzy nie lubią swiat,chyba jakies przykre doświadczenia z tym związane macie...To jest piekny czas :)

No właśnie.
Jeśli w tym czasie brakuje tych wszystkich ciepłych, rodzinnych chwil, o których napisano powyżej, to Święta jawią się jako... coś niepotrzebnego. Coś co chcę, aby szybko minęło... Jak co rok...

legart
15-11-2004, 12:22
Ja w zasadzie lubię atmosferę świąteczną, tylko przeszkadza mi zbytnia komercjalizacja Bożego Narodzenia oraz zbytnia nerwowość ludzi przed świętami.

Włóczykij
15-11-2004, 12:41
Ja w zasadzie lubię atmosferę świąteczną, tylko przeszkadza mi zbytnia zbytnia nerwowość ludzi przed świętami. - troche podmieniłem :roll:


Dokładnie 8)

Przykład :chytry: - w 100% moja mama :)

zawsze zalatana, 2 razy do roku zamienia sie w MAXYMALNEGO robota, i naraz sprzata, gotuje, robi zakupy [moim dobrym duchem :hyhy: ]itd

Uwielbiam pierożki z grzybami mojej babuszki :D robie je tylko na Świeta z suszonych [zebranych w ostatnim okresie] grzybow. Mniam :bravo:

Dżon Łejn
15-11-2004, 12:54
-święta lubiłem za łebka
-później przestałem
-teraz nienawidze

-było fajnie -prezenty i śniegi
-sprzątanie i zawsze ogólnodomowy dym i foch
-j.w. + mikołaje i inne hołhołhoł z ameryki

pierdole święta :foch:

u mojej love za to święta są jak z cosby show
atmosferka jak z podręcznika zajebistych świąt

Michu
15-11-2004, 14:05
U mnie w klasie dziś choinke ubieraliśmy..... :roll: :ucieka:

DobryChłopak
15-11-2004, 14:57
U mnie w klasie dziś choinke ubieraliśmy.....

:O
Ja nawet jeszce nie pomyślałem o światecznej dekoracji gdziekolwiek.. Co prawda koleżanki nam już udekorowały RapKańciapę :kurde: ale stwierdziliśmy zę za wcześnie i pozdejmowaliśmy wszystko.

pusty
15-11-2004, 15:06
A ja tam święta jak i atmosfere wokół nich panującą lubię. Wtedy wszyscy są jakoś bardziej życzliwi, szczęśliwi. Chociaż tak jak ktoś już napisał nie lubie zapiegania i nerwowej atmosfery przed świętami...

DobryChłopak
15-11-2004, 16:52
Wtedy wszyscy są jakoś bardziej życzliwi, szczęśliwi. Chociaż tak jak ktoś już napisał nie lubie zapiegania i nerwowej atmosfery przed świętami...

No to jak jest nerwowo czy życzliwie? :oczko:
Święta kojarzą mi się też z ogromnymi kolejkami.. wszędzie.
Z zabijaniem Karpia...W tym roku sprubuję go utopić :ucieka: :hyhy: hehe
(Zawsze wychodzi tak że to ja muszę go zabijać...
No i oczywiście kojarzy mi się ze śniegiem.. chociaż ostatnio coś krucho z tym w Polsce..

pusty
15-11-2004, 18:35
No to jak jest nerwowo czy życzliwie?

Kilka dni przed nerwowo, a w tarkcie życzliwie :oczko:

Smetny
19-11-2004, 11:45
cholerne Mikolajki dziewczyny z mojej klasy wymyskily a ja ze swoim szczesciem wylosowalem wychowawce. Ma ktos pomysl co moznamu kupic? :hmm:

jasin
19-11-2004, 11:54
rózgę.

ago
19-11-2004, 16:33
Święta Bożego Narodzenia to jest wspaniały czas...począwszy od przygotowań świątecznych do ostatniego dnia świąt...rodzinna atmosfera, zakupy, prezenty, gotowanie, pieczenie, jedzenie i mogłabym tu wymieniać i wymieniać :hyhy: ...bardzo lubię to ciepło tych świąt, a gdy są spędzane z osobami, które kocham wtedy czuję pełnię świąt (jednak w tym roku chyba tak nie będzie, ale sercem będę przy Tobie)...

Jaco
19-11-2004, 16:39
cholerne Mikolajki dziewczyny z mojej klasy wymyskily a ja ze swoim szczesciem wylosowalem wychowawce. Ma ktos pomysl co moznamu kupic? :hmm:

http://www.legialive.pl/sklep/szaliki/szalik20.php

8)

Adam-oldboy
19-11-2004, 16:48
Najlepsze jest to, że jeżeli jest jakakolwiek rzecz do zrobienia, nawet wymagająca tyle wysiłku co podrapanie się po zadku, to od końca listopada można spokojnie mówić "no to już chyba po świętach się zrobi", i w przeważającej większości przypadków rozmówca kiwa ze zrozumieniem głową i skwapliwie przytakuje.

MaxyM
19-11-2004, 17:08
Nie lubię robić prezentów... Wkurwia mnie motłoch ścigający się ze mną do produktów na promocji. :foch:

zuz
19-11-2004, 17:16
własnie zaczełam zastanawiac sie nad prezentami... :kurde:
na poniedziałek musze dokonczyc prezent dla ojca, na 21 grudnia urodziny siostry, do tego pół chorwatki /nie mam pojecia co kupic/ i potem już na święta :hmm:
co roku mnie to przerazało i chyba zawsze będzie :kurde:


o ranyy... jeszcze pierwsze urodziny chrześnicy... ale z tym chyba za dużego problemu nie powinnam mieć :)

mOFMC
19-11-2004, 20:46
Do dupy z takimi swietami. Ja nie wiem co mam kupic za prezenty :foch:
Nie chce kupowac tacie skarpetek a mamie perfum bo to oklepane. Chce cos "niecodziennego" ale nie mam weny :/

:help: :help: :help:

lamia
19-11-2004, 22:13
Nie chce kupowac tacie skarpetek a mamie perfum bo to oklepane. Chce cos "niecodziennego" ale nie mam weny
tacie perfumy a mamie skarpetki prponuje dla odmiany 8)

ja juz wiekszosc prezentow mam, jutro ide szukac jeszcze jednego :)

c_zary
19-11-2004, 22:25
Ale zajebiscie. Ten temat uzmyslowil mi, ze po raz pierwszy od niepamietnych czasow nie bede musial szukac prezentu dla dziewczyny 8)

c_zary
19-11-2004, 22:27
Hehe i na Mikolajki tez :hyhy: :bauns:

KASKA
19-11-2004, 22:38
Ale zajebiscie. Ten temat uzmyslowil mi, ze po raz pierwszy od niepamietnych czasow nie bede musial szukac prezentu dla dziewczyny 8)



Tak? No to moze, zeby nie wypadac " z rytmu" dla mnie cos wymysl?



:>

c_zary
19-11-2004, 22:47
Tak? No to moze, zeby nie wypadac " z rytmu" dla mnie cos wymysl?



:>
Ales sie rozbestwila :zdziwiony: :chytry:

yusta
19-11-2004, 23:14
Ale zajebiscie. Ten temat uzmyslowil mi, ze po raz pierwszy od niepamietnych czasow nie bede musial szukac prezentu dla dziewczyny 8)

Nie mów hop... jeszcze trochę czasu jest 8)
btw, własnie sobie uzmysłowiłam, że ze świętami zajebiście kojarzy mi się zapach mandarynek, pomarańczy itp (pewnie dlatego, że jak byłam mała to tylko na święta się takie coś widziało) ... Do tego zgaszone światło w pokoju i światełka świecące na choince. Cuuuuuuuuuuuuuuudo :modli:

Beny
19-11-2004, 23:20
btw, własnie sobie uzmysłowiłam, że ze świętami zajebiście kojarzy mi się zapach mandarynek, pomarańczy itp (pewnie dlatego, że jak byłam mała to tylko na święta się takie coś widziało) ... Do tego zgaszone światło w pokoju i światełka świecące na choince. Cuuuuuuuuuuuuuuudo :modli:

Też tak je kojarzę. Choć z dawnych lat.
Teraz jest inaczej, ale niech wspomnienia pozostaną...

KASKA
19-11-2004, 23:22
Tak? No to moze, zeby nie wypadac " z rytmu" dla mnie cos wymysl?



:>
Ales sie rozbestwila :zdziwiony: :chytry:


No zobacz...

Ale co tam :>

To taki zarcik...no, powiedzmy, aluzja ;)






btw, własnie sobie uzmysłowiłam, że ze świętami zajebiście kojarzy mi się zapach mandarynek, pomarańczy itp (pewnie dlatego, że jak byłam mała to tylko na święta się takie coś widziało) ... Do tego zgaszone światło w pokoju i światełka świecące na choince. Cuuuuuuuuuuuuuuudo :modli:

Racja! Ja jak bylam mala to mandarynki i pomarancze dostawalismy w przedszkolu od takiego Mikolaja (kiepska interpretacja dzieciecych wyobrazen) i mam z tym zdjecia co roku.
I te swiateczne zapachy... I cieplo swiec :)
I kiczowate, kolorowe migajace lampki - to tez z dziecinstwa... Najpiekniejsze wspomnienia :0

Ej... A pisaliscie listy do Mikolaja? Bo ja cale stosy... :)

yusta
19-11-2004, 23:31
Też tak je kojarzę. Choć z dawnych lat.
Teraz jest inaczej, ale niech wspomnienia pozostaną...

Widzisz Beny... jak masz takie wspomnienia to łatwiej będzie Ci kiedyś taką atmosferkę przywrócić. I warto o to walczyć, wierz mi. U mnie też zdarzały się lata kiedy było mniej fajnie, ale w tej chwili robię wszystko co w mojej mocy by było choć w te dni git i narazie mi się udaje.

Beny
19-11-2004, 23:39
Mam nadzieję.
Zawsze warto o to walczyć.
Może kiedyś...

zuz
19-11-2004, 23:42
Racja! Ja jak bylam mala to mandarynki i pomarancze dostawalismy w przedszkolu od takiego Mikolaja (kiepska interpretacja dzieciecych wyobrazen) i mam z tym zdjecia co roku.
I te swiateczne zapachy... I cieplo swiec :)
I kiczowate, kolorowe migajace lampki - to tez z dziecinstwa... Najpiekniejsze wspomnienia :0

Ej... A pisaliscie listy do Mikolaja? Bo ja cale stosy... :)

do mnie do przedszkola przychodził taki fajny, pocieszny święty Mikołaj :)
ale jednego roku chyba urlop wziął, bo przyszedł jakiś inny...
na całe przedszkole ryczałam :ucieka:
takiii straszny był :hyhy:
traumatyczne przeżycie, nawet zdjęcia mam cała zaryczana :hyhy:

a co do listów to kiedyś gdzieś tam podawali adres i żeby po angielsku napisac.
jak wysłalam to dostałam odpowiedz z Finlandii od Mikołaja :] ;)
to było coś :hyhy:

c_zary
20-11-2004, 00:00
Nie mów hop... jeszcze trochę czasu jest 8)
No to musze sie pilnowac :/ 8)


btw, własnie sobie uzmysłowiłam, że ze świętami zajebiście kojarzy mi się zapach mandarynek, pomarańczy itp (pewnie dlatego, że jak byłam mała to tylko na święta się takie coś widziało) ... Do tego zgaszone światło w pokoju i światełka świecące na choince. Cuuuuuuuuuuuuuuudo :modli:
Oj tak :) Kiedys przed era misiow z coca-coli swieta byly naprawde swiateczne.


Ej... A pisaliscie listy do Mikolaja? Bo ja cale stosy... :)
Ja kiedys tylko jeden - do Laponii. I dostalem potem odpowiedz z Finlandii z jakas gra planszowa od niego :) Dzisiaj dzieciaki pewnie wyrzucilyby cos takiego od razu do smietnika ale ja mialem wtedy radoche z samego faktu, ze jednak cos od niego dostalem :)

jak wysłalam to dostałam odpowiedz z Finlandii od Mikołaja :] ;)
to było coś :hyhy:
Tez taka gre dostalas czy cos innego juz rozdawali? :)

KASKA
20-11-2004, 00:02
U nas co roku byl inny Mikolaj. A ja i tak kochalam wszystkich... W koncu to Sw. Mikolaj! Ulubieniec dzieci...i moj tez :)

Zawsze dostawalismy to samo, a ja zawsze cieszylam sie jak glupia :D . Raz dostalam dla odmiany (!!!) taka szmaciana lalke, ale szybko ja pomalowalam olejna farba :/. Juz wtedy zaczynalam swoja ultrasowska kariere (malowanie po materiale i takie tam :) )

A listy pisalam, odpowiedzi nigdy nie dostalam :(
Tak samo jak wymarzonych prezentow... Ale i tak to kochalam!
Chociaz nie! Raz chcialam wozek dla lalek dostac i dostalam...Byl z czerwonej skory. Wolalam rozowy ale i tak bylam najszczesliwsza istota na swiecie :)

I zawsze czekalam na pierwsza gwiazdke :)

I na noc wigilijna, zeby mi zwierzaki gadaly... Ale nigdy nie dotrwalam :/

zuz
20-11-2004, 08:31
Tez taka gre dostalas czy cos innego juz rozdawali? :)
gre??
ja dostałam tylko list :placze: ;(

c_zary
20-11-2004, 08:41
Tez taka gre dostalas czy cos innego juz rozdawali? :)
gre??
ja dostałam tylko list :placze: ;(
Ta gra byla po drugiej stronie tez jakiegos listu, jak sie go rozlozylo do wiekszego formatu. Nie ma o co plakac 8)

Thomas
20-11-2004, 09:03
Tez taka gre dostalas czy cos innego juz rozdawali? :)
gre??
ja dostałam tylko list :placze: ;(


taaaa ja też kiedyś wysłałem...Prosiłem o komputer a dostałem list, że Mikołaj na nim usiadł i komputera nie bedzie :zly:

zuz
20-11-2004, 09:03
Tez taka gre dostalas czy cos innego juz rozdawali? :)
gre??
ja dostałam tylko list :placze: ;(
Ta gra byla po drugiej stronie tez jakiegos listu, jak sie go rozlozylo do wiekszego formatu. Nie ma o co plakac 8)
to już wyższa szkoła jazdy, u mnie nie było takiego bajera ;)

u mnie w domu już porozstawiane są św. Mikołaje i lampki pod telewizorem leżą ;)

Smetny
20-11-2004, 11:49
Racja! Ja jak bylam mala to mandarynki i pomarancze dostawalismy w przedszkolu od takiego Mikolaja (kiepska interpretacja dzieciecych wyobrazen) i mam z tym zdjecia co roku.
I te swiateczne zapachy... I cieplo swiec :)
I kiczowate, kolorowe migajace lampki - to tez z dziecinstwa... Najpiekniejsze wspomnienia :0

Ej... A pisaliscie listy do Mikolaja? Bo ja cale stosy... :)

do mnie do przedszkola przychodził taki fajny, pocieszny święty Mikołaj :)
ale jednego roku chyba urlop wziął, bo przyszedł jakiś inny...
na całe przedszkole ryczałam :ucieka:
takiii straszny był :hyhy:
traumatyczne przeżycie, nawet zdjęcia mam cała zaryczana :hyhy:

a co do listów to kiedyś gdzieś tam podawali adres i żeby po angielsku napisac.
jak wysłalam to dostałam odpowiedz z Finlandii od Mikołaja :] ;)
to było coś :hyhy:

w moim przedszkolu za Mikolaja robil przedszkolny ciec z przypieta broda i w czerwonej czapce

Nova
20-11-2004, 11:57
Ostatnio znalazłam swój stary list do Gwiazdora to sie poryczalam ze smiechu, pismem obrazkowym był napisany :hyhy:
Na szczęscie nie dostałam tych głupot ktore wtedy wymysliłam :oczko:

A pamietacie swoj najlepszy prezent?
Ja kiedys oszalalam jak dostalam jeansowe kozaczki, nie wiem skad w tamtych czasach rodzice je wzieli ale bylam trendi :hyhy:
Chętnie bym nawet teraz je ponosiła :]

Jaco
20-11-2004, 12:19
A pamietacie swoj najlepszy prezent?
Ja kiedys oszalalam jak dostalam jeansowe kozaczki, nie wiem skad w tamtych czasach rodzice je wzieli ale bylam trendi :hyhy:
Chętnie bym nawet teraz je ponosiła :]
Ja z kolei dostałem kiedyś na odwrót, tzn. kozackie jeansy marki RIFLE. Starzy kupili je w PEWEXIE za 4,60 dolara (jak wykazało późniejsze śledztwo). Do dziś je pamiętam!!! :efoch:
Też bym chętnie dziś w nich pochodził.. :hyhy:

Zajacc
20-11-2004, 22:11
Ja mam nawet zdjęcie z przedszkola ze św. Mikołajem :P

Pamiętam też jak mi mama w samochodzie jadąc na trening uświadomiła, że on jednak nie istnieje :( Tzn. sam ją o to zapytałem i powiedziała, że jestem na tyle duży, że powinienem znać prawde :P

Najlepszy prezent? Sam nie wiem... ale pamiętam ten najgorszy - mianowicie na Mikołajki w zeszłym roku dostałem od takiej długowłosej cipy z mojej klasy rycerza z muszelek robionego własnoręcznie :| To były moje najgorsze święta :D

Kawa
20-11-2004, 22:15
Najlepszy prezent? Sam nie wiem... ale pamiętam ten najgorszy - mianowicie na Mikołajki w zeszłym roku dostałem od takiej długowłosej cipy z mojej klasy rycerza z muszelek robionego własnoręcznie :| To były moje najgorsze święta :D
Jesli ona ma zawsze taka fantazje to nie zawracaj sobie nia głowy :ucieszony:

b3nito
20-11-2004, 22:21
teraz swieta kojarza mi sie przede wszystkim z Coca Cola :kurde:
Zawsze kolo grudnia rusza ta jebana reklama z misiami, ciezarowkami Coli , sniegiem choinkami itd...zygac sie chce tym bardziej ze to zydowska firma

Kiedys kochalem Wigilie , rok w rok u dziadkow -teraz tez jest spoko ale po 1 nieco inaczej (patzr wyzej czemu) a po 2 teraz wiem ze w kazdej chwili babcia lub dziadek moga ....wiecie co....caly czas mysle ze to ostatnie siweta w tym gronie..lipa

Zajacc
20-11-2004, 22:21
Najlepszy prezent? Sam nie wiem... ale pamiętam ten najgorszy - mianowicie na Mikołajki w zeszłym roku dostałem od takiej długowłosej cipy z mojej klasy rycerza z muszelek robionego własnoręcznie :| To były moje najgorsze święta :D
Jesli ona ma zawsze taka fantazje to nie zawracaj sobie nia głowy :ucieszony:

On. :-

Beny
20-11-2004, 22:23
Najlepszy prezent? Sam nie wiem... ale pamiętam ten najgorszy - mianowicie na Mikołajki w zeszłym roku dostałem od takiej długowłosej cipy z mojej klasy rycerza z muszelek robionego własnoręcznie :| To były moje najgorsze święta :D
Jesli ona ma zawsze taka fantazje to nie zawracaj sobie nia głowy :ucieszony:

On. :-

Tym bardziej!

:ucieszony:

Fizi
20-11-2004, 22:27
Najlepszy prezent? Sam nie wiem... ale pamiętam ten najgorszy - mianowicie na Mikołajki w zeszłym roku dostałem od takiej długowłosej cipy z mojej klasy rycerza z muszelek robionego własnoręcznie To były moje najgorsze święta


najgorszy - dziewczyna się napracowała, włożyła w to znacznie więcej niż gdyby poszła do sklepu i kupiła jakiegoś pokemona - nie sądzisz ?

UPDATE

to był koleś ? :O :lol3:

a chciałem napisac , że ta osoba chciała Ci zasugerować - rycerzu , bierz moją muszelkę :lol:

zresztą , może i tak było :hmm: :rotfl:

b3nito
20-11-2004, 22:28
Najlepszy prezent? Sam nie wiem... ale pamiętam ten najgorszy - mianowicie na Mikołajki w zeszłym roku dostałem od takiej długowłosej cipy z mojej klasy rycerza z muszelek robionego własnoręcznie :| To były moje najgorsze święta :D
Jesli ona ma zawsze taka fantazje to nie zawracaj sobie nia głowy :ucieszony:

On. :- :hyhy:

Fizi
20-11-2004, 22:44
b3nito intryguje mnie w tym kontekście tekst nad eLka nad Twoim avatarem :chytry: :O :hyhy:

update :

hehe ... jaka szybka reakcja

Zajacc
20-11-2004, 22:44
***** dajcie spokój :kurde:

Fizi, po pierwsze to on, po drugie sie nie lubiliśmy, ale wylosował mnie więc trudno... i takie założenie było, że każdy ma zrobić coś samemu, a nie kupić... a to co ten pseudoartysta wykonał było tak szpetne, że brzydszego prezentu sobie nie mogłem wyobrazić :P No ale cóż, mówcie, że jestem materialista... :P

cin
20-11-2004, 22:49
Kiedys kochalem Wigilie , rok w rok u dziadkow -teraz tez jest spoko ale po 1 nieco inaczej (patzr wyzej czemu) a po 2 teraz wiem ze w kazdej chwili babcia lub dziadek moga ....wiecie co....caly czas mysle ze to ostatnie siweta w tym gronie..lipa

Mam podobną sytuację.
Tyle, że u mnie właśnie teraz są Wigilie u dziadków- nie mogą po prostu do mnie przyjść :placze: Dlatego mam dwie Wigilie zazwyczaj- u dziadków przygotowywana przez moją mamę i u mnie, ew. u kogoś z "drugiej strony" z rodziny...

Co do mikołajów w przedszkolu- do mnie przychodził aktor, prowadzi teraz prognozę pogody po Panoramie, tylko nazwisko... :hmm:
Listy pisałem, jak byłem bardzo mały pisała mi mama, ja dyktowałem :hyhy: , baaardzo długie były, bo nigdy nie mogłem się zdecydować na jeden, dwa prezenty. Taki list-prośbę wieczorem zostawiałem przy uchylonym oknie, a Mikołaj w nocy go zabierał :D
Pamiętam, jak kiedyś szukając po szafach prezentu znalazłem wielkie pudło, a w nim komputer. Byłem pewien, że to prezent dla brata ciotecznego, bo nie mogłem uwierzyć, żeby rodzice mi kupili tą machinę... :roll:

b3nito
20-11-2004, 22:56
Troche rozumiem bo u mnie czasem bylo tak ze wybieralismy sie na Wigilie w ostatniej chwili bo starzy nie chcieli zrobic mi i bratu wielkiej przykrosci. Po drodze oczywiscie wielka cisza a potem sztuczne zyczenia...ale na szczescie mam to za soba ...

Fizi
20-11-2004, 23:02
jesli chodzi o prezenty jak byłem dzieciakiem, to najlepszą opcją były Święta w stanie wojennym ...

miała się do nas zwalić cała bliższa i dalsza rodzinka z dzieciakami , rodzice nakupowali dla małolatów prezentów

z wiadomych przyczyn goście zrezygnowali z przyjazdu do Wawki i w końcu byłem jedynym małolatem, który zgarnął prezenty zakupione dla 8 czy 9 dzieciaków
ależ się wtedy obłowiłem hehehe....

panie generale - dziękuję :hyhy:

b3nito
20-11-2004, 23:07
prezenty...hmmm ja na bank nie kupuje niczego bo nie zarabiam duzych pieniedzy:P

ewentualnie jak bede mial jakas kase ( choc boje sie ze bede musial szkole oplacic ...) to kupie sobie DVD - wszystkiego najlepszego Benito 8)

cin
20-11-2004, 23:08
Troche rozumiem bo u mnie czasem bylo tak ze wybieralismy sie na Wigilie w ostatniej chwili bo starzy nie chcieli zrobic mi i bratu wielkiej przykrosci. Po drodze oczywiscie wielka cisza a potem sztuczne zyczenia...ale na szczescie mam to za soba ...



Chyba coś źle tamtego posta napisałem, bo możecie z niego chyba wywnioskować, że "tamta" strona rodziny jest be, albo że coś :P
U mnie jest wszystko ok, dwie Wigilie są właśnie dlatego, że moi dziadkowie nie mają już siły, żeby siedzieć kilka h przys stole z resztą rodziny...

ps: Tak patrze na Wasze posty, niektórzy już przezenty kupili, a ja jeszcze nawet o tym niepomyślałem... :wstyd: na ostatnią chwilę zostawię :P

c_zary
20-11-2004, 23:37
Ostatnio znalazłam swój stary list do Gwiazdora to sie poryczalam ze smiechu, pismem obrazkowym był napisany :hyhy:
Na szczęscie nie dostałam tych głupot ktore wtedy wymysliłam :oczko:
Nic dziwnego ze nie dostalas skoro u Was jakis Wisniewski chodzi, zamiast siwego grubasa w czerwonym szlafroku.

cin
20-11-2004, 23:45
Tak myślałem nad tym, co w tych listach wypisywalem i doszedłem do wniosku, że stale przejawiającym się w nich elementem były prośby o klocki Lego i... gry na PEGASUSA. Graliście w tą konsolę? :chytry: Oj, pamiętam, jak się w to przycinało... Mario, jakas piłka, czołgi, sporo było tych gierek. :hyhy: Zanim nastała u mnie era komputera to cudo zabierało mi większą część czasu :oczko:
Chyba go jeszcze gdzieś mam, tylko jest pewnie dość mocno sfatygowany :roll: :hyhy:

Żuku
21-11-2004, 00:32
Tak myślałem nad tym, co w tych listach wypisywalem i doszedłem do wniosku, że stale przejawiającym się w nich elementem były prośby o klocki Lego i... gry na PEGASUSA. Graliście w tą konsolę? :chytry: Oj, pamiętam, jak się w to przycinało... Mario, jakas piłka, czołgi, sporo było tych gierek. :hyhy: Zanim nastała u mnie era komputera to cudo zabierało mi większą część czasu :oczko:
Chyba go jeszcze gdzieś mam, tylko jest pewnie dość mocno sfatygowany :roll: :hyhy:

to były czasy ... Contra ... Tanka ... Maria ... Tsubasa :) ... ah

nie wiem czy wiecie ale strój Świętego Mikołaja w oryginale jest złoto/żółty ... to Coca-Cola wprowadzila barwy czerwieni i bieli ... i sie już utarło, że wszędzie Mikołaj jest w taki kostium przywdziany ale jak obejrzy sie stare kreskówki to widać, jak bylo kiedyś ;) albo stare książki z obrazkami < ------ to tak BTW

DobryChłopak
21-11-2004, 11:22
Tak myślałem nad tym, co w tych listach wypisywalem i doszedłem do wniosku, że stale przejawiającym się w nich elementem były prośby o klocki Lego i... gry na PEGASUSA. Graliście w tą konsolę?

oo własnie nie mogłem sobie przypomnieć co sprawiło mi największą radość, a to był Pegasus. Mieszkałem niedaleko sklepu w którym sprzedawali te kartridże (?) I co tydzień miałem nawoą gierkę :D ehh to były czasy. Teraz nawet PS mnie tak nie rajcuje jak wtedy Pegasus.


nie wiem czy wiecie ale strój Świętego Mikołaja w oryginale jest złoto/żółty ... to Coca-Cola wprowadzila barwy czerwieni i bieli ... i sie już utarło, że wszędzie Mikołaj jest w taki kostium przywdziany ale jak obejrzy sie stare kreskówki to widać, jak bylo kiedyś albo stare książki z obrazkami < ------ to tak BTW

:O W życiu bym się chyba nie dowiedział.. O jak starych kreskówkach mówisz?? Sprzed Myszki Miki?

Ja listy pisałem ale jakoś nigdy nie wysłałem.. Mój brat na tamte święta napisał i dostał list.. ale nie wiem czy było coś bonus.

MaxyM
21-11-2004, 17:48
a po 2 teraz wiem ze w kazdej chwili babcia lub dziadek moga ....wiecie co....caly czas mysle ze to ostatnie siweta w tym gronie..lipa

Mam tak samo... 2 Babcie i Dziadek + mój pies.

Atmosfera ukryta w systemie będzie rewelacyjna.

bacoros
21-11-2004, 22:38
ja pierwsze bilbordy o upuście świątecznym widziałem już pod koniec września
ale święta lubie prezenty i raz do roku mam w pokoju pożądek :hyhy: a że święty mikołaj nieistnieje odkryłem kiedy znalazłem w szafie prezenty i to przed świętami :efoch:

dostojny kocur
21-11-2004, 22:40
Jak to świety Mikołaj nie istnieje ?! ;(

Dla tego każde świetą to jedna wielka komerach, ale i tak je lubie ;) bedzie kasa zeby sie zaopatrzyc w sprzęt na treningi ;)

MK
22-11-2004, 08:00
Święty Mikołaj istnieje tak mi mówili zawsze rodzice i wszyscy, więc czemu mieli by kłamać :chytry: :zdziwiony:

mOFMC
22-11-2004, 09:09
Wszystkie swieta staja sie powoli, jak Wy to nazywacie - "komercyjne".
Boze Narodzenie - standard.
Wielkanoc - tez standard
"Walentynki" - to juz przegiecie.
Wszystkich swietych - *****! nie trawie bazarow i waty cukrowej pod cmentarzami :efoch:
Kurde! Niedlugo w Swieto Niepodleglosci beda dyskoteki robic pod Grobem Nieznanego Zolnierza :ucieka:

Nova
22-11-2004, 11:30
Ostatnio znalazłam swój stary list do Gwiazdora to sie poryczalam ze smiechu, pismem obrazkowym był napisany :hyhy:
Na szczęscie nie dostałam tych głupot ktore wtedy wymysliłam :oczko:
Nic dziwnego ze nie dostalas skoro u Was jakis Wisniewski chodzi, zamiast siwego grubasa w czerwonym szlafroku.
Skoro uwazasz ze Wiśniewski to Gwiazdor to juz nie moj problem 8)

A siwego grubasa w czerwonym szlafroku wymyslila na swój uzytek coca-cola a ze tak juz sie przyjeło to inna sprawa.Do mnie za dzieciaka przychodzi sasiad przebrany w kamizelke z futra i wstretną maske ktorej sie najbardziej bałam :oczko:

c_zary
22-11-2004, 11:56
Skoro uwazasz ze Wiśniewski to Gwiazdor to juz nie moj problem 8)
Ale mi pojechalas :efoch: On sam siebie tak nazywa.

Bastion
22-11-2004, 12:03
A ja lubie Swieta, te atmosfere. Jednak nie jest to juz to co kiedys. Orzechy wloskie, mandarynki. Zapach pieczonego ciasta, kolejka po karpia, potem karp plywajacy w wannie. Ze swietami kojarzyl mi sie zapach froterowanej podlogi.
Wlasnie zaraz bede robil, reklame z promocja swiateczna do gazety.

Tomas
22-11-2004, 12:13
Wszedzie kupa sniegu,czlowiek o 12 w domu(zwolnieni bo matury probne 8) ),czuje sie jakby juz swieta byly,ten pierwszy dzien swiat jak czlowiek po pasterce z rana siada z kawalkiem ciasta przed TV i leci na Polsacie po raz 155 Kevin sam w domu :hyhy:

ps.juz sie nie moge doczekac tej reklamy Coca-Coli "Coraz bliżej święta..." :hyhy: moze i to komera i w ogole ale mi sie ona od dzieciaka zawsze kojarzyla ze swietami i rodzinna atmosfera :oczko:

Smetny
22-11-2004, 12:13
ja mam podwojna wigilie 24 i 25 jedna z babcia druga z dziadkiem gdyby byli razem w tym samym pomieszczeniu to by sie pozabijali, tak to jest jak sie ma diadkow rozwiedzionych...

Nova
22-11-2004, 12:19
Skoro uwazasz ze Wiśniewski to Gwiazdor to juz nie moj problem 8)
Ale mi pojechalas :efoch: On sam siebie tak nazywa.
:lol3:

Wiraż
22-11-2004, 13:00
A ja święta lubię...chociaż w tym roku za dużo wydatków...eh, bez dziewczyny w tym przypadku łatwiej :D
Niby prezentów nie chcą, a jednak jakbym nie kupił, to by się pewno wkurzyła.
No i do kościółka trza iść się wyspowiadać i w ogóle :modli: .

Q_(L)
23-11-2004, 07:59
Wszystkie swieta staja sie powoli, jak Wy to nazywacie - "komercyjne".
...
"Walentynki" - to juz przegiecie.
Nie "bluźnij"... to nie są świeta :efoch:

Q_(L)
23-11-2004, 08:03
No i do kościółka trza iść się wyspowiadać i w ogóle :modli: .
Może nie na temat, a może własnie bradzo na temat 8)

Jeżeli traktujesz spowieź jako obowiązkowy dodatek (do Świąt - jakichkolwiek), czy zmuszasz się do tego to po co to robić :hmm:

Wiraż
23-11-2004, 08:16
Nie, napisałem "trzeba", ale robię to raczej z własnej, nie przymuszonej woli.
Jakoś wcześniej byłem niewierzący (w sumie chęć buntu+ wydarzenia spowodowały taką decyzję), ale jakoś się nawróciłem...dzięki dziewczynie. Choć i tak mam nieco inne dogmaty wiary.
Dobra, to tyle Off-Topica.

Co do komerchy- Walentynki to nie święto kościelne, w ogóle nie święto, tylko "special day", czyli dzień okazyjny/specjalny. Dla zakochanych. Ale fakt- kupię coś mojej kobiecie, będę z nią itd., ale kultura masowa przesadza z tym dniem.

A już widać nastrój świąt...i cennik.
Moja dziewczyna portfel zgubiła, to chciałem jej kupić...a dupa, tak kupiłbym za 30 zł i miałbym jeszcze kasę na miły wieczorek czy "bonusik" dla niej, a tak 50 zł...i już gorzej. Kurczę...

Nova
23-11-2004, 11:53
A już widać nastrój świąt...i cennik.
Moja dziewczyna portfel zgubiła, to chciałem jej kupić...a dupa, tak kupiłbym za 30 zł i miałbym jeszcze kasę na miły wieczorek czy "bonusik" dla niej, a tak 50 zł...i już gorzej. Kurczę...
Widzialam fajne w Terranovie za 44zł, z miekkiej skórki, jak sie dziewczynie nie spodoba to ja chetnie wezme :hyhy: :oczko: Poza tym poszukaj na stoiskach z galanteria, zazwyczaj maja taniej.

Ja ogarniam w myslach co komu kupic,dla 2 osób juz mam konkretne rzeczy upatrzone :]

żyła
23-11-2004, 11:56
a ja póki co nie myślę o prezentach. jeszcze będzie czas... 8)

KASKA
23-11-2004, 13:26
Ja kocham Swieta!
Kocham nawet to, ze staly sie komercyjne, bo kazda - nawet najglupsza- reklama ze Sw.Mikolajem wprowadza wlasnie ta atmosfere. Przeciez teraz media kreuja wszystko... wiec gdyby tego nie bylo, byloby o polowe smutniej i bezbarwniej! Tak jest, a takiej kulturze zyjemy...Nauczmy sie tego, zaakceptujmy !Bedzie duzo latwiej... i piekniej! Serio!
Uwielbiam, jak w Swieta caly dom pachnie kapusta wigilijna... I karpikiem ;) I makowcem....
Lubie pasterke (przymykam nawet oko na wszechobecna, nienajtrzezwiejsza mlodziez). Lubie choinke i swiece...W Swieta w moim domu zawsze jest cieplej niz kiedykolwiek. Nie wiem od czego tak sie dzieje- moze od jakiejs szczegolnie tego dnia okazywanej Milosci...........

Żuku
23-11-2004, 14:04
Święta jest to jeden z nielicznych okresów kiedy rodzina jest w komplecie i okazuje sobie milość oraz toleracnje. Jest to także moment w którym przebaczamy sobie największe/najgłupsze rzeczy jakie zrobiliśmy.
Podoba mi sie także to, że wszyscy są na golowo ubrani bo taka sytuacja zmusze moją siostre aby wreszcie ten pępek zakryła :- :modli:

Może to i racja, że ost. strasznie media skomercjalizowały Świąta, jednak ma to jakiś klimat ... ale musi być jakiś umiar .... bo jak zobacze np. Harrego Potter na miotle ubranego w strój Świętego Mikołaja rozworzącego prezenty to ... :ucieka:

Jeżeli chodzi o wiare "grubego Pana" to uświadomił mnie w tym kolega :chytry: :cicho: ...

Wiraż
23-11-2004, 15:07
No, szama wtedy jest pierwszoklaśna!
Moje faworyty: pierogi z kapustą i grzybami, barszcz czerwony z uszkami, karpik.

KASKA
23-11-2004, 15:10
No, szama wtedy jest pierwszoklaśna!
Moje faworyty: pierogi z kapustą i grzybami, barszcz czerwony z uszkami, karpik.


Taaaaaaaaak ...Mow do mnie jeszcze :>

Radzyn
23-11-2004, 19:57
A ja lubie Swieta, te atmosfere. Jednak nie jest to juz to co kiedys. Orzechy wloskie, mandarynki. Zapach pieczonego ciasta, kolejka po karpia, potem karp plywajacy w wannie. Ze swietami kojarzyl mi sie zapach froterowanej podlogi.
Wlasnie zaraz bede robil, reklame z promocja swiateczna do gazety.

Mi między innymi też :) Ja lubię przed świętami właśnie pastować podłogę

yusta
23-11-2004, 20:30
Właśnie.... jak sobie przypominam okres przedświąteczny w moim domu to zawsze były burze na maksa (rodzice) ...
Wiatr cichł w Wigilię 8)

Bastion
23-11-2004, 21:18
Jak bylem szczawik strasznie krecilo mnie pomaganie w kuchni przed swietami. Lubilem mielic mak, pozniej twarog na sernik. I czesto dostawalem nagane slowna za wydlubywanie palcami maku i rodzynek z makowca.

Żuku
23-11-2004, 21:32
wydlubywanie palcami maku i rodzynek z makowca

:nie: :nie: :nie: :nie: :nie: rydzynki są dobre i zdrowe ( ale to może do działu "yusty" pt. Witaminki :) )

yusta
23-11-2004, 21:35
wydlubywanie palcami maku i rodzynek z makowca

:nie: :nie: :nie: :nie: :nie: rydzynki są dobre i zdrowe ( ale to może do działu "yusty" pt. Witaminki :) )

Nie, bo ja nie lubię rodzynek i też je ze wszystkiego wydłubuję :nie:

KASKA
23-11-2004, 21:37
wydlubywanie palcami maku i rodzynek z makowca

:nie: :nie: :nie: :nie: :nie: rydzynki są dobre i zdrowe ( ale to może do działu "yusty" pt. Witaminki :) )

Nie, bo ja nie lubię rodzynek i też je ze wszystkiego wydłubuję :nie:


To mi je oddawajcie :hyhy:

KOOOOCHAM rodzynki :)

zuz
23-11-2004, 21:45
jeszcze kogiel mogiel :chytry: :ucieszony:

Fizi
23-11-2004, 21:46
jeszcze kogiel mogiel :chytry: :ucieszony:

mniammmmmmmmmmmm :ucieszony:

Żuku
23-11-2004, 21:49
wydlubywanie palcami maku i rodzynek z makowca

:nie: :nie: :nie: :nie: :nie: rydzynki są dobre i zdrowe ( ale to może do działu "yusty" pt. Witaminki :) )

Nie, bo ja nie lubię rodzynek i też je ze wszystkiego wydłubuję :nie:


a może gdybyś jadła to by krew z nosa nie leciała ...:> (pozdro dla kumatych - zawsze chciałem to napisać na forum ;) )

BTW - ja też nie lubie rodzynek ... a już myślałem, ze jestem ewenementem :O , babacia zawsze mi powtarzała ( do znudzenia ), że jak nie będe jeść warzyw i owoców to będe mały i chorowity

WIDZE,ŻE TEMAT SIE ROZMYWA 8)

Bastion
23-11-2004, 21:50
No, kogel mogel byl super, z dodatkiem kakao> Chociaz bardzo bardzo dawno nie jadlem tego specjalu. Chyba sie troche bojek tych jajek z fermy :niebij:

Fizi
23-11-2004, 21:52
tak piszecie o trych rodzynkach, że w końcu otworzyłem paczkę :popcorn:

zuz
23-11-2004, 21:56
No, kogel mogel byl super, z dodatkiem kakao> Chociaz bardzo bardzo dawno nie jadlem tego specjalu. Chyba sie troche bojek tych jajek z fermy :niebij:

ja zawsze jak ciasto piekę to sie zasłodze przy tym ;)
a matka sie pluje że surową mąkę i jajka jem 8)


zaczyna sie u mnie już szaleństwo choinkowe.
jak co roku.
rodzicielce żadne drzewko nie będzie pasować, będzie jeździć, szukać, zajmie jej to dwa tygodnie, az w końcu sie podda i wyjmie sztuczną półtora metrową pseudo-choinke z piwnicy :kurde:

żyła
24-11-2004, 12:41
zaczyna sie u mnie już szaleństwo choinkowe.
jak co roku.
rodzicielce żadne drzewko nie będzie pasować, będzie jeździć, szukać, zajmie jej to dwa tygodnie, az w końcu sie podda i wyjmie sztuczną półtora metrową pseudo-choinke z piwnicy

a ja nidgy jeszcze nie miałem sztucznego drzewka w święta :hyhy:
wspaniały jest jej zapach, któy czuć w całym domu, przez kilka dni.
rekord stania chionki u mie w domu, to początek lutego 8) :kurde: . mój stary potrafi mieć odchyły :oczko:

c_zary
06-12-2004, 14:59
Powściągliwy Mikołaj

Od tego roku Św. Mikołaj, odwiedzając Wyspy Brytyjskie, będzie zachowywał się raczej powściągliwie, bo boi się podejrzeń o pedofilię.

W jednym z największych centrów handlowych w Walii Mikołajowi zakazano brania dzieci na kolana i szeptania im na ucho. Co najwyżej maluchy będą mogły usiąść koło Św. Mikołaja, by można im było zrobić zdjęcie.

Życzenia związane z prezentami mogą wypowiedzieć tylko półgłosem. Nowe trendy widać również na brytyjskich stronach internetowych Św. Mikołaja. W jego grocie zainstalowano kamery, tak, by mali internauci mieli pewność, że kontaktują się z właściwą osobą.(RMF)
:zdziwiony:

żyła
06-12-2004, 15:03
i nie wiadomo czy się śmiać czy płakać :/

Cipciuś
06-12-2004, 16:00
i nie wiadomo czy się śmiać czy płakać :/
plakac - niedlugo nie bedziesz mogl kumplowi reki podac bo zostaniesz posadzony o pedalstwo.... :/

MTP
06-12-2004, 16:07
Św Mikołaj(ka) istnieje.Dziś mnie taka odwiedziła
http://www.loveit-or-leaveit.com/nakedchicks/santashelper/03.jpg

cfc
06-12-2004, 19:52
tu wrzucilem wiec tylko linka dam ;)

http://forum.legialive.pl/viewtopic.php?p=250559#250559

yusta
06-12-2004, 21:26
A ja jutro smigam do mamusi obgadać szczegóły Wigilii.... Listę zakupów itd..
Uwielbiam to :bauns:

Nova
15-12-2004, 17:00
Dzis wysprzatalam kuchnie, jutro cd a w piatek uderzam po prezentu :]

Jaco
15-12-2004, 17:01
Dzis wysprzatalam kuchnie, jutro cd a w piatek uderzam po prezentu :]
Ty nie oglądaj filmików, tylko sprzątaj łazienkę i pokój.. :hyhy:

Strzałek
15-12-2004, 17:05
Dziś mama do mnie dzwoniła i się dopytwała o książkę :chicho: :hyhy:

Domino23
15-12-2004, 18:11
A ja jutro smigam do mamusi obgadać szczegóły Wigilii.... Listę zakupów itd..
Uwielbiam to :bauns:

Żeby tylko :pije: nie zabrakło
:lol2:

Nova
15-12-2004, 18:24
Żeby tylko :pije: nie zabrakło
:lol2:
To wigilia wiec nie powinno sie pic :chytry:

Zawsze mnie flaszka na stole w ten dzien drażni :/

MaxyM
15-12-2004, 18:27
Żeby tylko :pije: nie zabrakło
:lol2:
To wigilia wiec nie powinno sie pic :chytry:


E tam...
Ja od 6 lat po oficjalnej Wigilii mam nieoficjalną ze znajomymi i po każdej z nich wdaje mi się, że gadamy jak zwierzęta, a zwierzęta jak my.

MaxyM
15-12-2004, 18:44
Kiedyś się nawpieprzaliśmy surowych paluszków rybnych - to nawet zieloni jak choinka byliśmy.

Beny
15-12-2004, 20:45
Wybrałem się dziś po prezenty ... I dupa, niczego konkretnego nie było. I przez to też nie lubię świąt.

Jaco
15-12-2004, 21:02
Wybrałem się dziś po prezenty ... I dupa, niczego konkretnego nie było. I przez to też nie lubię świąt.
W piątek mam wolne. Możemy pokombinować... 8)

Młody
15-12-2004, 21:04
no no no zróbmy akcje Cała Legia Na Zakupy Świąteczne :D może jakieś zniżki dostaniemy ? albo przynajmniej Całe Forum :P





ekhem ekhem przepraszam ale ten teges jak by to powiedzieć jakiś sponsor by sie przdał. :chytry:

Beny
15-12-2004, 21:18
Wybrałem się dziś po prezenty ... I dupa, niczego konkretnego nie było. I przez to też nie lubię świąt.
W piątek mam wolne. Możemy pokombinować... 8)

Tja, w piątek pracuję, a po pracy... też pracuję :oczko: .

cfc
15-12-2004, 21:49
Żeby tylko :pije: nie zabrakło
:lol2:
To wigilia wiec nie powinno sie pic :chytry:

Zawsze mnie flaszka na stole w ten dzien drażni :/

jak bym slyszal moja starsza ... ale u nas zawsze jest sporo znajomych , Polakow ktorzy tu mieszkaja sami ich rodziny w Polsce wiec zateskni sie i cos wypije :)

Pajac
15-12-2004, 21:53
ekhem ekhem przepraszam ale ten teges jak by to powiedzieć jakiś sponsor by sie przdał. :chytry:

bardzo mi milo ze sie zglosiles :)