PDA

Zobacz pełną wersję : Walka Gołoty



MeLa
10-11-2004, 14:31
Jaki jest wasze typowanie ?

jarcyś
10-11-2004, 14:45
temat przeniesiony

pusty
10-11-2004, 14:56
Myślę, ze wygra chociaż będzie ciężko. Moim zdaniem jest to jego ostatnia szansa jeśli przegra to raczej koniec kariery...

(L)EGION_07-300
10-11-2004, 15:38
Gołota rulezz, Ruiz to cienol ogladając go można usnąć ANDRZEJ GOŁOTA :box:

jasin
10-11-2004, 15:41
skończy się ze wszystkimi nagłaśnianymi walkami Gołoty: nasz dyskotekowy pięściarz dostanie oklep. względnie ucieknie z ringu...

Cezdor
10-11-2004, 15:42
Obiektywnie patrząc, to Andrzej jest lepszym bokserem. Ruiz lubi prowokować, często klinczuje. Jeżeli Gołota wytrzyma walkę nerwowo, będzie dobrze. Jedna sprawa - Andrzej musi być skoncentrowany do końca, gdyż Ruiz ma bardzo dobrą kondycję i często nokautuje przeciwników w ostatnich rundach.

Paluch
10-11-2004, 17:12
Nie znam sie az tak dobrze na boksie ale myśle że Gołota sobie poradzi... Ruiz to ponoć ciężki przeciwnik bo sie snuje po ringu i wymęcza te swoje zwycięstwa, ale Gołota wygra. W końcu to Legionista :D Pozatym chyba jest dobrze przygotowany do tej walki a jest to jego ostatnia szansa...

Bastion
11-11-2004, 09:13
Stawiam na Golote. Mimo tych jego wyskokow, jakos lubie tego goscia.

Mini
11-11-2004, 15:39
chińczyki na mieście mówią że Ruiz ma Gołocie odgryźć jaja w trzeciej rundzie więc po drugiej pewnie Andrzej taktycznie spierdoli z ringu....

Jaco(L)DŚ
11-11-2004, 22:28
Wierze w Andrzeja ze wygra...ale czy jest gdzies transmitowana walka

Fizi
11-11-2004, 22:31
tvn

DeMon
12-11-2004, 07:32
Ja kibicuję Gołocie... i Ruizowi. Postawiłem na remis :hyhy:

Junior89
12-11-2004, 10:47
stawiam na Golote choc bedzie ciezko... :brawo:
TVN 1:40 :/ niewiem czy wytrzymam 8) ale bede musial :oczko:

Radzyn
12-11-2004, 10:55
Od dawna jestem wiernym fanem Gołoty.I tu jak zwykle nie mam wątpliwości że Gołota wygra o ile nie będzie uderzał poniżej pasa :hyhy:
ANDRZEEEEEEJ GOOOOOOŁOTAAAAA!!!!!! :brawo:

żyła
12-11-2004, 11:18
ja wierzę, że Gołota wygra. czy wiadomo, o której będzie jego walka?-a nie początek gali.
( w czasie transmisji Legia-Świt, mówili, że Gołota ogląda mecz z Krytej :brawo: )

Kawa
12-11-2004, 11:40
stawiam na Golote choc bedzie ciezko... :brawo:
TVN 1:40 :/ niewiem czy wytrzymam 8) ale bede musial :oczko:
1.40 to sie gala zaczyna, a Gołota walczyc bedzie pewnie koło 4.
Mam tylko pytanie to jest w nocy z pt/sob czy sob/nd?

Kempes
12-11-2004, 13:19
stawiam na Golote choc bedzie ciezko... :brawo:
TVN 1:40 :/ niewiem czy wytrzymam 8) ale bede musial :oczko:
1.40 to sie gala zaczyna, a Gołota walczyc bedzie pewnie koło 4.
Mam tylko pytanie to jest w nocy z pt/sob czy sob/nd?

:popcorn:

Junior89
12-11-2004, 13:27
Jezusicku to okropne 8) sob/nd

żyła
12-11-2004, 13:33
na telegazecie TVN, podane jest, że walka Gołoty będzie przed 3 rano 8)

Kawa
12-11-2004, 13:51
na telegazecie TVN, podane jest, że walka Gołoty będzie przed 3 rano 8)
A skonczy o 3.10 :roll:

LOL3K
12-11-2004, 17:56
Andrzej musi wygrać. Czeka go ciężka walka i wygra jednogłośnie na punkty. :ucieka:

Harcerz
12-11-2004, 22:25
na telegazecie TVN, podane jest, że walka Gołoty będzie przed 3 rano 8)
Raczej niemozliwe , bedzie pozniej .3 rano w Polsce to 9 wieczorem w NY a 18 w Californii , 4.30 NAJWCZESNIEJ

żyła
12-11-2004, 22:47
żyła napisał:
na telegazecie TVN, podane jest, że walka Gołoty będzie przed 3 rano

Raczej niemozliwe , bedzie pozniej .3 rano w Polsce to 9 wieczorem w NY a 18 w Californii , 4.30 NAJWCZESNIEJ

mówię tylko jak jest na telegazecie TVN
1.40, początek gali
1.50 The Fight-Zasady ringu :hmm: -co to ma być??
2.45 Andrzej Gołota- John Ruiz walka o mistrz. świata w wadze ciężkiej.

tyle tam podano, choć zapewne jakieś obsówy czasowe będą

Fizi
12-11-2004, 23:05
to mordobicie to w ten weekend czy w nastepny jest ?

żyła
12-11-2004, 23:22
ten

Kempes
12-11-2004, 23:29
żyła napisał:
na telegazecie TVN, podane jest, że walka Gołoty będzie przed 3 rano

Raczej niemozliwe , bedzie pozniej .3 rano w Polsce to 9 wieczorem w NY a 18 w Californii , 4.30 NAJWCZESNIEJ

mówię tylko jak jest na telegazecie TVN
1.40, początek gali
1.50 The Fight-Zasady ringu :hmm: -co to ma być??
2.45 Andrzej Gołota- John Ruiz walka o mistrz. świata w wadze ciężkiej.

tyle tam podano, choć zapewne jakieś obsówy czasowe będą


Dziś w TV mówili ,że walka Gołoty z Ruizem jest przewidywana na czas polski : między 5 a 6 więc ... ***** bardziej opłaca sobie budzik nastawić niż wysiedzieć :-

Kawa
13-11-2004, 00:55
żyła napisał:
na telegazecie TVN, podane jest, że walka Gołoty będzie przed 3 rano

Raczej niemozliwe , bedzie pozniej .3 rano w Polsce to 9 wieczorem w NY a 18 w Californii , 4.30 NAJWCZESNIEJ

mówię tylko jak jest na telegazecie TVN
1.40, początek gali
1.50 The Fight-Zasady ringu :hmm: -co to ma być??
2.45 Andrzej Gołota- John Ruiz walka o mistrz. świata w wadze ciężkiej.

tyle tam podano, choć zapewne jakieś obsówy czasowe będą


Dziś w TV mówili ,że walka Gołoty z Ruizem jest przewidywana na czas polski : między 5 a 6 więc ... ***** bardziej opłaca sobie budzik nastawić niż wysiedzieć :-
Najpierw bedzie walka Holifielda, a potem Gołoty dotego trzeba doliczyc zawsze wystepujace opoznienie i robi sie nam mocno po 4

Creator
13-11-2004, 01:06
No to akuraz z wycieczki z Katowic wrócimy i dalej katować się będziemy piwem Kró(L)ewskim oglądając tą galę ;)

Ale będzie śmiesznie, jak będzie remis i sędzia doliczy dogrywkę 2 x 15 min.... czy od razu będa karne :roll: ??

Fizi
13-11-2004, 02:33
znowu nam wiochy narobi i tyle :/

MaxyM
13-11-2004, 08:14
Andrzej to cham, brzydal i pijak do tego uciekł z najbardziej prestiżowej walki.
W każdej polskiej wiosce od gór aż po morze miałby przerąbane pod dyskoteką.
Ma i u mnie.
Nie wzruszę się gdy czarny będzie trzaskał Andrzejka po pysku co najwyżej pod nosem mruknę...
Jebnij mu jeszcze lewą śliwę.

Foxx
13-11-2004, 10:06
Maksiu :brawo:

Thomas
13-11-2004, 11:09
Nie wzruszę się gdy czarny będzie trzaskał Andrzejka po pysku co najwyżej pod nosem mruknę...


jaki czarny :O :oczko:
a ja tam mu kibicuje...nastawiam sobie budzik na 6 i jedziemy z chamem :hyhy:

Mini
13-11-2004, 12:14
Maksiu :brawo:

tia tyle że portorykanczyk a nie czarny

MaxyM
13-11-2004, 12:21
Cacroch czy Nigga, pani Stefania z młodej wsi powie, że to czort.

aismen
13-11-2004, 19:59
Ja wstaje o 5 i mam nadzieje że nie bedzie za pozno...

Kempes
14-11-2004, 03:13
Jeszcze poczekasz sobie znając życie ...

Właśnie zaczyna sie bokserski mistrz-emeryt Evander H ... jak dostanie 3 walke z rzędu w pysk od kolejnego frajera ,to naprawde ktoś powinien ''zakazać'' mu zawodowego boksu :/


Aaa i taka moja refleksja - nareszcie przed główną walką jest coś co nie pozwala zasnąć w 3 minuty - przedstawienie historii bokerskich zabijaków plus większa wzmianka o Tysonie ; Bardzo OK. Teraz stary , ale jednak przyciągający uwage Holyfield ...

MrÓwA_1906
14-11-2004, 06:06
Lej go Andrew.....

no to nie sa zapasy :zly: pani Ruiz

Fro_Lech
14-11-2004, 06:44
Andrzej zajeb latynosa ! :hyhy:

Fro_Lech
14-11-2004, 06:53
Skandal jak ****...

MrÓwA_1906
14-11-2004, 06:56
***** :-

ciosy celne 152:121 dla Anrzeja

2 knock-downy. 1 ostrzezenie dla Ruiza ??


Jebac sedziow...

Mrozik
14-11-2004, 06:58
:/ :/ :/ Końcówka dla Ruiza, ale ten początek ... Ech

Ostatnia taka szansa poszła w pizdu

Fro_Lech
14-11-2004, 06:59
W którym on ***** momencie odrobił te 2 pkt za deski i 1 za ostrzeżenie ?! do tego przy najmniej jeszcze 2-3 r. dla A. i parę remisowych...


Przynajmniej na trybunach wygraliśmy :zly: tam nie ma sędziów :zly:

zezik
14-11-2004, 07:13
Do dupy z takimi sedziami, i takim sportem, niech Andrzej konczy kariere i wiecej nie bede ogladal tego gowna:/ :/

Paluch
14-11-2004, 07:18
Do dupy ta walka...Szkoda że Gołota się zamulił od 6 rundy. Bo na początku walki boksował bardzo dobrze. Ale od pewnego momentu zatracił całą szybkość i dynamikę co wykorzystał ak tylko mógł Ruiz. Szkoda bo liczyłem że będziemy mieli mistrza a tu taka muka... :/

Thomas
14-11-2004, 09:42
Dla mnie to jest qrwa skandal :wsciekly:

arczi
14-11-2004, 10:23
Tez mi rewelacja.
Boks jest brudny i rzadza w nim tylko jebane pieniadze.
Golota wiadac musial przegrac. Reaktywowali go, wmowili ze moze byc championem, Andrzejek uwierzyl. A tak na prawde chcieli tylko na nim zarobic. I zarobili.
Andrzejek tez zarobil. Teraz troche poplacze, ze zostal oszukany i w atmosferze skandalu jako skrzywdzony chlopiec zakonczy kariere. I dobrze. W nastepnej walce znow spierdolilby z ringu, albo polegl w pierwszej rundzie. Tak wiec kolejny nadmuchany balon tym razem nie peknie z wielkim hukiem.
Nie bedziemy musieli wstydzic sie wiecej za niego, a teraz przynajmniej wiekszosc kibicow i obserwatorow stoi po jego stronie. I wszyscy szczeslliwi.
Idealne zakonczenie kariery.

VANAHAIM72
14-11-2004, 11:11
Nasz Wielki Andrew rozwaliłby Ruiza w strzępy, gdyby nie to, że chłopak zwyczajnie się spękał... Ale na Jego miejscu spękał by każdy normalny mężczyzna - no bo pomyślcie sami: chłop jak dąb, macho 100% wychodzi na ring żeby zlać innego, podobnego sobie a tu nagle... Okazuje się, że ten drugi jest jakiś dziwny - zamiast się bić jak rules każą obłapia obleśnymi łapskami Naszego Andrew, klei się do Niego, do całowania spoconego torsu się rwie, a czasami nawet na kolana pada z ustami blisko kroku Naszego Bohatera! Andrew w szoku - przecież nie będzie tu homo seksu uprawiał, On tu bić się przyszedł! To i tak cud, że z okrzykiem przerażenia z ringu nie uciekł - za co wielki szacunek Mu się należy. :brawo:

Adiq
14-11-2004, 11:17
:zdziwiony:

VANAHAIM72
14-11-2004, 11:24
:zdziwiony:

Po prostu: wkurzył mnie ten pajac. Boks pomylił mu się z zapasami, a Gołota też nie lepszy - bez jakiejkolwiek myśli taktycznej; jak chłop spod Tarnobrzega (z całym szacunkiem dla tego mista). Tak więc walka obu tfu! herosów tfu! zasługuje tylko na takie podsumowanie... Bo nie bardzo jest o czym pisać...

Mini
14-11-2004, 11:47
idiota. miał Ruiza naruszonego i mógł spokojnie trafiać i skończyć walke jeszcze w 2 albo w 3 rundzie.
widać sie nie nadaje do tego sportu a na mistrza świata tym bardziej.

Adiq
14-11-2004, 12:01
idiota. miał Ruiza naruszonego i mógł spokojnie trafiać i skończyć walke jeszcze w 2 albo w 3 rundzie.
widać sie nie nadaje do tego sportu a na mistrza świata tym bardziej.
Mini, to może go zastąpisz i teraz ty będziesz nasza wielką nadzieją? Tylko obyś nie skończył jak po sparingu z M. :oczko:

Mimo wszystko nie uważam, żeby dzisiejszą walką Gołota zasłużył sobie na wyzywanie od idiotów, zwłaszcza, że gdyby werdykt sędziów był inny (a, nawet powinien) to wszyscy w tym temacie nosili by go na rękach.

Wasil
14-11-2004, 12:22
Po raz kolejny okazało się ,że jak przychodzi do poważnej walki to Gołota przegrywa psychicznie. Na szczeście sie nie zawiodłem ,bo niczego specjalnego po tej walce nie oczekiwałem.
:roll:

Kempes
14-11-2004, 13:40
Drugi raz go oszukali ,a wy wciąż że patałach , idiota i wciąż o psychice :/

Adiq dobrze napisał , gdyby werdykt przy identycznej walce był inny 3/4 ludzi wychwalało by ''nowego mistrza'' ,a tak to trzeba sobie pojechać utartymi sloganami ... nie wiem gdzie w walce z Byrdem czy Ruizem wykazał sie idiotyzmem lub brakiem psychiki :zdziwiony:

Tym bardziej wczoraj/dziś w nocy Ruiz jak pajac sie zachowywał , jego narożnik też obłąkany ... a Endrju spokój.

Radzyn
14-11-2004, 13:41
Takiego oszustwa i skandalu to ja kur..... nie widziałem!!!!! Bo jak to można wytłumaczyć?? Od pierwszej minuty walki Andrew przeważał.w 2 rundzie dwa razy go na deski posłał Ruiz dostał dwa upomnienia i skąd ten wynik??114:111 114:111 113:112.To na to wygląda że Ruiz miał ogromną przewagę wg. sędziów.A było odwrotnie!!Już po ostatnim gongu się cieszyłem bo byłem pewny w 100 % że Andrzej Gołota wygra.Nawet po twarzy Ruiza można było wyczytać że ma przegraną walke.Ale jak słyszałem wyniki to na początku myślałem że ładne punkty dla Gołoty a tu pokazują radosć Ruiza to myślałem że jakaś pomyłka.Ale jak się dowiedziałem że to nie pomyłka aż mnie zatkało.Ale amm nadzieje że Andrew się nie podda i nie zakończy kariery!!!! Brawo dla Andrzeja Gołoty :brawo:

Thomas
14-11-2004, 13:45
takie samo odczucie miałem/ mam Radzyn :zly:

Młody
14-11-2004, 13:53
Dobrze prawisz Radzyn. Moim zdaniem go oszukali a sedziowie byli przekupieni. We wcześniejszej walce też jeden sedzia dał szokujacy werdykt na Maklajna czy jak mu tam że wygrał tylko że w tym przypadku to nie zdecydowalo o blednym wyniku a w walce Andrzeja tak. Moim zdaniem obaj pięściarze nie prezentowali dobrego poziomu ale Ruiz był jeszcze słabszy niż Gołota. Gołota 2 razy posłał go na deski i od tego momentu za mało uderzał moim zdaniem. Ruiz prezentował tragiczny boks np: klinoczwanie itd. Ale wiecej uderzał na korpus i Endrju sie odsłaniał po czym ladowaly strzaly na szczece. Po kilku już sie bałem o Polaka. Wydaje mi sie że gdyby 10/11 runda Gołota przyatakowal konkretniej walka była by wygrana. Nie koniecznie musiał by go lać po gembie. Wystarczylo by kilka dobrych serji na korpus i na garde nawet ale sędziowie i obserwatorze inaczej by wtedy patrzyli. Zawsze jest też tak że przychylniej sie patrzy na mistrza a nie na pretendenta przy takich walkach i jeżeli pretendent ma wygrać na pkt to przewaga musi być naprawde widoczna. Tutaj sie to sprawdziło tymbardziej że walczył Amerykanin (Portorykańczyk) z Polakiem.

Podsumowując Andrzej wygrał w kiepskim stylu ale jednak. Praca sędziów na wczorajszej Galii tragiczna. Ruiz żenada.

Junior89
14-11-2004, 13:55
szkoda gadać :/
3H - HAJS HAJS HAJS - to wszystko :zly: :zly: :zly:

foks
14-11-2004, 14:03
idiota. miał Ruiza naruszonego i mógł spokojnie trafiać i skończyć walke jeszcze w 2 albo w 3 rundzie.
widać sie nie nadaje do tego sportu a na mistrza świata tym bardziej.

no no ekspert sie odezwal.. nawet jesli wg Ciebie jest slabym bokserem i zle walczy to powod by go wyzywac od idiotow? dobrze mowi adiq..

arczi
14-11-2004, 14:04
Po raz kolejny okazało się ,że jak przychodzi do poważnej walki to Gołota przegrywa psychicznie.


Akurat tym razem psychicznie dal rade.
Zabraklo sil.

Jak zwykle nie zawiedli kibice. Oni z kolei nie daja sobie w kasze dmuchac.
Ciekaw jestem relacji z "trybun" 8)

Radzyn
14-11-2004, 14:18
Po raz kolejny okazało się ,że jak przychodzi do poważnej walki to Gołota przegrywa psychicznie.


Akurat tym razem psychicznie dal rade.
Zabraklo sil.

Jak zwykle nie zawiedli kibice. Oni z kolei nie daja sobie w kasze dmuchac.
Ciekaw jestem relacji z "trybun" 8)

Oj ja też jestem ciekaw bo na trybunach i jak na ringu było gorąco :hyhy:

Junior_Mokotow
14-11-2004, 15:21
nie wiem jakie jest wasze zdanie na ten temat ale Ruiz powinien zostać ukarany za te ciosy w tył głowy oraz ten cios po sygnale

a co do relacji z trybum też jestem ciekaw...

szczepan
14-11-2004, 16:11
eh byla szansa... mimo wszystko Golota mogl w koncowce troche bardziej sie postarac... przypomina mi to taka jedna sytuacje z tegorocznej olimpiady :/

Paluch
14-11-2004, 17:51
Drugi raz go oszukali.

Teoretycznie to sam sobie Gołota jest winien.
Mógł wygrac przed czasem ale widocznie nie był na tyle dobrze przygotowany...Taka prawda. Ruiz od szóstej rundy był lepszy albo przynajmniej równy Andrzejowi. I mimo to że "Endrju" dawał sobie rade z naporem Ruiza cały czas bałem się ze w koncu ta prawa ręka latynosa trafi Gołote tak że już nie wstanie.

Dla mnie to jest złe przygotowanie boksera do dwunastorundowej walki...

Kempes
14-11-2004, 18:49
Oczywiście ,że Andrzej też nie jest bez skazy - czasami zbyt mało konsekwentny nie potrafił zakończyć tego co udało mu sie napocząć ... ale jednak z tym Ruizem ,
człowiek widzi ,że Polak jest skuteczniejszy co wykazują same statystyki ... w dodatku latino dwa razy na dechach ... BA , trzeci raz poleciał równo z gongiem choć liczenia oczywiście nie było , niejednokrotnie prowokuje i wiecznie ''przytula'' sie do Gołoty żeby ostatecznie wygrać jednogłośnym werdyktem.

Wszyscy łącznie z amerykańskami portalami internetowymi i komentatorami stacji HBO widzieli zwycięstwo Gołoty , ale zdecydowano inaczej ; naprawde z reguły jestem sceptykiem teorii spiskowych , ale nie uwierzę iż ta walka była fair.

DobryChłopak
14-11-2004, 18:55
Dopiero dzisiaj obejrzałem tą walkę.. Moim skromnym zdaniem sędziowie leća sobie w kulki już nie pierwszy raz... Nie wiem czemu Gołota nie rozwalił kompletnie Ruiza.
Chyba zostanę takim sędzią.. ten to kasy musi brać za ustawione walki. A takie małe pytanko czemu King tak się cieszył po ogłoszeniu wyników :zdziwiony: Czy King to jest też manager Ruiza?? Nie ogarniam. :-

yusta
14-11-2004, 18:56
jestem sceptykiem teorii spiskowych , ale nie uwierzę iż ta walka była fair.

Bo nie była, tak samo jak wcześniejsza z Byrdem, a i ta z Tysonem fair nie była, bo Mike się naćpał i uznano ją za nieważną.
Podczas olimpiady pisałam, że boksu nie oglądam bo to ma mało wspólnego ze sportową rywalizacją i się nie pomyliłam :/

żyła
14-11-2004, 18:58
Nie wiem czemu Gołota nie rozwalił kompletnie Ruiza.

widać był na to za słaby 8) (a szkoda). wiedział doskonale, że boksem zawodowym rządzą same układy, i musi znokautować mistrza żeby zająć jego miejsce, bo w przeciwnym wypadku sędziowie będą za Ruizem :roll:

(L)EGION_07-300
14-11-2004, 19:52
Czekałem ,nie spałem Warto było Andrzej jest wielki :box:

MaxyM
14-11-2004, 20:13
Don to jest gość, potrafi stworzyć nowego „godka” pospólstwa, tym razem pospólstwa od uno dos tres.
Co do Andrzeja... Czy go oszukali?
Może i tak... Ale jeśli byłby dobry, to nikt by mu krzywdy nie zrobił, sam by się obronił.
A tak...
Po cholerę pcha się dalej do tego Boxu... Skompromitował się w każdej walce o dużą stawkę.
Tyle lat na koncie, sukcesów brak... Czego oczekiwaliście, że nagle stanie się Polskim Ali?
I niech mi nikt nie próbuje wmówić, że zaistnienie w pey per view to sukces.

Harcerz
14-11-2004, 22:10
Po raz kolejny okazało się ,że jak przychodzi do poważnej walki to Gołota przegrywa psychicznie.


Akurat tym razem psychicznie dal rade.
Zabraklo sil.

Jak zwykle nie zawiedli kibice. Oni z kolei nie daja sobie w kasze dmuchac.
Ciekaw jestem relacji z "trybun" 8)

Na trybunach Polacy wygrali .
Polakow jak zwykle w MSG duzo .Nie wiem ile tysiecy ale sporo . Walka Goloty odbyla sie jako ostatnia tak ze wielu widzow siedzialo w hali ponad 4 godziny w oczekiwaniu na Andrzeja. Wiekszosc nie proznowala i przepijala piwkiem oraz mocniejszymi trunkami. Przed sama walka przy bufetach rzadzili Polacy w wiekszosci bardzo mocno pijani. Dawno nie widzialem sportowej imprezy z tak wieloma naprawde najebanymi kibicami . W czasie walki Goloty na trybunach sparingi mieli kibice , bojek na trybunch okolo 15 w tym jedna walka kobieca .
Doping raczej slaby ale to chyba przyczyna byl alkohol , wielu naszych bylo tak zaprawionych ze przespalo walke

Adiq
16-11-2004, 14:28
Gołota - Ruiz: Będzie rewanż!
16.11.2004 11:05

Andrzej Gołota chce poknać Ruiza / AFP
Don King i John Ruiz zgodzili się na kolejną walkę z Andrzejem Gołotą - donosi Słowo Polskie Gazeta Wrocławska, powołując się na przyjaciela polskiego boksera.

- Andrzej już dzień po walce był u swego promotora Dona Kinga i twardo zapowiedział mu, że jeżeli ma kontynuować bokserską karierę, to interesuje go tylko rewanżowy pojedynek z Johnem Ruizem o mistrzostwo świata WBA. I nic innego. King go wysłuchał, a że jest też promotorem Ruiza, więc zadzwonił do Portorykańczyka i wszystko uzgodnili. Termin i miejsce ma wybrać Gołota. On się ucieszył, ale mówi, że o boksie z powrotem zacznie myśleć dopiero po 1 stycznia. Walka się odbędzie w ciągu najbliższego półrocza. Taki jest maksymalny termin. To jest pewna informacja, o ile w zawodowym pięściarstwie w ogóle jest coś pewnego - powiedział red. Przemysław Garczarczyk z Chicago, przyjaciel Gołoty.

Gołota uparł się na rewanż z Ruizem, bo zdał sobie sprawę, że stać go na znokautowanie tego zapaśnika.

W piątek Gołota wraz z żoną i dziećmi - Olą i Andrzejem juniorem, menedżerem Ziggym Rozalskim i jego rodziną, z Waldemarem Kowalczykowskim z Głogowa oraz całą paczką przyjaciół (ponad 20 osób!) wybiera się do Austrii na narty.

(Gazeta Wrocławska)

DobryChłopak
16-11-2004, 17:05
No to moze będize w Polsce :D Tym razem Gołota go zniszczy. Już się wyjasniło dlaczego King tak cieszył się ze zwycięstwa Ruiza...

Creator
17-11-2004, 00:40
Tak już było nie raz:
Gołota ma stanąć do mega walki, o tytuł mistrza, cała Polska tym żyje, cała Polska to oglada i później nie dowierza, że nasz Andrzej przegrał :O Później znowu padają deklaracje, że to już koniec kariery...ale jednak jeszcze się odbędzie (po raz kolejny) rewanż...podobno znowu ostatni :hmm:

Junior_Mokotow
19-11-2004, 16:33
Wątpię by w Polsce była ta walka pewnie będzie w Chicago