PDA

Zobacz pełną wersję : M.Szczęsny



Niko
04-10-2004, 17:38
Takie pytanie do kibiców starszych stażem. Wiadomo jakie stosunki panują między kibicami a Maciejem Szczęsnym.I mam dylemat,jak cała sprawa się zaczęła. Pamiętam sytuacje(tylko z opowiadań) jak Szczęsny bronił dobrego imienia naszego klubu w Mielcu.Gest ten zyskał wiele aprobaty wśród legijnej braci, Szczęsny również. Potem bramkarz przeniósł się do Widzewa,i od tej pory zaczęła się wojna. No właśnie, czy dopiero wtedy? Jak mnie pamięć nie myli,Szczęsny nie był przez nas lubiany jeszcze w ostatnim okresie gry w Legii,gdy nie wiadomo było jak będzie się potem o nas wypowiadał i,że będzie grał w Łodzi. Co więc było początkiem zaognionej sytuacji na lini Szczęsny-Legia?
Do dziś nie zapomne,jak w meczu Blackburn-Legia,przy 0-0 w '90 wyciągnał sam na sam z Shearerem.No i jak wpuścił do bramki młodego Szamo (debiut) w Chorzowie,a ten wpuścił 3 szmaty. Ech... :)

Z góry dzięki za odpowiedź,
pzdr

bayo
05-10-2004, 10:58
Takie pytanie do kibiców starszych stażem. Wiadomo jakie stosunki panują między kibicami a Maciejem Szczęsnym.I mam dylemat,jak cała sprawa się zaczęła. Pamiętam sytuacje(tylko z opowiadań) jak Szczęsny bronił dobrego imienia naszego klubu w Mielcu.Gest ten zyskał wiele aprobaty wśród legijnej braci, Szczęsny również. Potem bramkarz przeniósł się do Widzewa,i od tej pory zaczęła się wojna. No właśnie, czy dopiero wtedy? Jak mnie pamięć nie myli,Szczęsny nie był przez nas lubiany jeszcze w ostatnim okresie gry w Legii,gdy nie wiadomo było jak będzie się potem o nas wypowiadał i,że będzie grał w Łodzi. Co więc było początkiem zaognionej sytuacji na lini Szczęsny-Legia?
Do dziś nie zapomne,jak w meczu Blackburn-Legia,przy 0-0 w '90 wyciągnał sam na sam z Shearerem.No i jak wpuścił do bramki młodego Szamo (debiut) w Chorzowie,a ten wpuścił 3 szmaty. Ech... :)

Z góry dzięki za odpowiedź,
pzdr
imho w Stalowej Woli

Kawa
05-10-2004, 11:07
I chyba nie bronił dobrego imienia klubu tylko swojej dupy, ale moge sie mylic.

me(L)u
05-10-2004, 13:19
po meczu w Stalowej Woli, kiedy schodził do szatni, miejscowi kibice go oblegli i poszturchiwali, Szczęsny się obrócił i trafił jednego z głowy. potem miał za to proces (tłumaczył się, że tamten wpadł na niego i uderzył się o jego głowę, bo był niższy), na którym wspierali go kibice Legii o czym S. później zapomniał.

po przejściu do Widzewa powiedział, że kibice Legii nigdy go nie lubili, nie udzielali mu wsparcie i tak naprawdę atmosferę piłkarskiego święta poczuł tylko 2 razy - w Aberdeen, a tego drugiego przypadku nie pamiętem.

wkrótce potem był mecz Widzewa na Polonii gdzie kibice Legii zwyzywali Szczęsnego i nie jestem pewien czy nie obrzucali czymś i Szczęsny powiedział udzielił wypowiedzi, że kibice Legii to bydło i nie warto dla nich grać. mówił też coś, że wyzywane są jego dzieci.

to tyle co pamiętam

Kempes
05-10-2004, 13:59
że wyzywane są jego dzieci

Szczęsnego juniora na Grochowie od pedałów wyzywali na WF-ach :P

A z maski podobni jak dwie krople , jeden drugiego by sie nie wyparł.

MeLa
05-10-2004, 14:02
A w Łodzi na wyjezdzie hitem było "w Łodzi jest draka Szczęsny pi....... Majaka" a potem wszystkie race poleciały na płyte (ale jaki to był sezon nie pamiętam ) :brawo: :brawo: :brawo:

Raffi
05-10-2004, 14:03
Szczęsny junior gra chyba teraz na bramce w Gwardii WWa

c_zary
05-10-2004, 14:19
po meczu w Stalowej Woli, kiedy schodził do szatni, miejscowi kibice go oblegli i poszturchiwali, Szczęsny się obrócił i trafił jednego z głowy. potem miał za to proces (tłumaczył się, że tamten wpadł na niego i uderzył się o jego głowę, bo był niższy), na którym wspierali go kibice Legii o czym S. później zapomniał.
Warto dodac, ze poszkodowany w tym starciu polecial od razu wszystko kaskom wysypac. Nasi kibice uslyszeli jednak przypadkiem o tym z loki-toki jednego z nich i Szczesny zostal przez nich wtedy ostrzezony. Przed odjazdem ze Stalowej Woli, w czasie kontroli legijnego autobusu, glowny bohater tematu w kiblu sie schowal i w ten sposob uniknal wielu nieprzyjemnosci. Wezwanie dostal dopiero w Warszawie.

Ps. A tamtemu typowi wyjechal za to, ze go podobno w tylek kopnal jesli dobrze pamietam.

LegiaL
05-10-2004, 15:04
Szczesny za ta akcje w Stalowej zarobil 9 miechow w zawiasach plus niewielka grzywne i iles tam godzin zajec spolecznych z dzieciakami z domu dziecka. Pozniej sad apelacyjny zamienil mu to wszystko na kare grzywny (odpowiednio wyzsza).

Sharn
06-10-2004, 23:16
Mam T-shirta ze Szczęsnym... :hyhy: Nie wyrzucam, bo ma nasze herby itd... :hyhy:
Nie noszę... :hyhy:

WarsL
08-10-2004, 18:33
Muszę przyznać ,że pamięć mnie czasami myli ale... czy uderzenie kibica SStW nie miało miejsca na boisku , po wbiegnięciu na niego kibiców Stali ? Hmmm już sam nie wiem. Nie ważne.
Ważne jest to ,że chłopaki od nas jeżdzili na te rozprawy do St W i nawet chyba ktoś zeznawał jako świadek obrony. Cały czas była rywalizacja między nim a Robakiem. I sympatie rozkładały się po równo (mimo ,że szczęsny był z Warszawy , ale zawsze pozował na inteligencika co z tą drużyną czyt. prostakami nic go nie łączy).
No i przyszedł rok 96 i porażka z Widzewem 1:2 ,po której cała Warszawa huczała od plotek o sprzedaży meczu przez starych piłkarzy. Chcieli wyjechać na zachód a w przypadku mistrza nie mieliby takiej możliwości. 3/4 drużyny odeszło a szczęsny........odszedł do Widzewa. On .wspierany przez kibiców, Warszawiak i bramkarz (z regóły są to ludzie z charakterem - liczyliśmy ,że drużynę rozpoczniemy budować z pewnym bramkarzem ) zostawił strzępki drużyny i poszedł do Widzewa. Wtedy zaczeły się jazdy. Ktoś mu coś napisał na klatce,bloku, samochodzie a on zaczął w tv i gazetach wypowiadać się o nas ,że zwierzęta , prostaki, bandyci ,żulia itd.
Strasznie się wszyscy zacięli na niego i na słynnym wyjeżdzie na Widzew w 3 (być może 3,5) tysiąca ludzi w drugiej połowie gdy szczęsny zaczął bronić bramki przy naszym sektorze poleciało w niego ze 40 rac !!!!!! Mecz przerwany na kilka minut.
Znów się wypowiedział o nas ciepło a my pamiętaliśmy o nim stale. Póżniej była Polonia i Wisła i przy każdym meczu Legii z tymi trzema (+Rts) drużynami zawsze kibicował i ciepło wspominał te kluby, które akurat grały przeciwko Legii.
Nasza pamięć o nim też była niezłomna i także przy okazji tych meczy niezmiennie ciepło o nim śpiewaliśmy 8)

Radzyn
08-10-2004, 19:27
A w Łodzi na wyjezdzie hitem było "w Łodzi jest draka Szczęsny pi....... Majaka" a potem wszystkie race poleciały na płyte (ale jaki to był sezon nie pamiętam ) :brawo: :brawo: :brawo:

Chyba bodajże 96/97

UK
26-10-2004, 20:54
:ucieszony: Szczęsny cwel.
:lol3: Moje zdanie.
:bas:

Raffi
26-10-2004, 20:55
:/

Włóczykij
26-10-2004, 21:00
Raffi nie masz sie co denerwowac :hyhy:

to jest taki Sosnowiecki (forumowo) Pruszków 100% 8)

na wlasnym forum tez go nie lubią :P

Pan Artysta
26-10-2004, 21:54
A w Łodzi na wyjezdzie hitem było "w Łodzi jest draka Szczęsny pi....... Majaka" a potem wszystkie race poleciały na płyte (ale jaki to był sezon nie pamiętam ) :brawo: :brawo: :brawo:

Chyba bodajże 96/97

95 :hyhy:

yusta
26-10-2004, 22:35
:ucieszony: Szczęsny cwel.
:lol3: Moje zdanie.
:bas:

:zolta:

Moje zdanie.

Kiju
26-10-2004, 23:17
Ja zaluje ze Szczesnego Kucharski załatwił,to byl bramkarz z charakterem.Zycie tez go ciezko doswiadczyło(smierc córki).Miał i ma facet swoje zdanie.
Co by nie mowic to MP nastukal i to w czterch roznych klubach.

Ja Wam opowiem ciekawa anegdotke.
Kiedy Widzew grał w Łodzi z Legią,moj kumpel z Socho rzucił w Szczesnego budzikiem :O ,powaznie..takim prawdziwym staromodnym budzikiem sporych rozmiarów ,z ktory stawia sie koło lózka.Budzik spadł niedaleko niego,Szczesny obejzal znalezisko z zaciekawieniem i postawil kolo słupka.
Pozniej Maciek przeszedł do Widzewa,grał bardzo dobrze.Nam od razu przypadł do gustu,po na meczu derbowym z Łks szarpał sie z Krysiakiem.
Na zakonczenie sezonu chceilismy jakos podziekowac min Szczęsnemu za dobrą gre.Zlozylismy sie w Socho na elektroniczny budzik z radiem,chyba Philipsa.
Po fecie na ostatnim meczu,kumpel poszedl do szatni dac mu prezent i powiedzial ze to on kiedys w niego rzucil tym budzikiem...Szczęsny sie ucieszyl i powiedzial ze budzik ma na pamiatke w domu i dobrze sie sprawuje :hyhy: .Podziekowal kumplowi za prezent i dał mu swoja bluze,ktora ten trzyma w szafie do dziś.

Czytalem tez z nim kiedys wywiad i padlo pytanie,co dziwnego wydarzylo mu sie w karierez na boisku.Wspomnial wtedy ze ktos rzucil w niego podczas meczu budzikiem :hyhy:

Co by o nim nie mowic to jest on postacia bardzo barwną,wniosl wiele kolorytu do ligi.Bardzo niepospolity typ ,trudno go odgadnąc.
Ja osobiscie bardzo go cenie i wspominam z sentymentem,szkoda ze nie komentuje juz meczy w tv,bo bardzo cenilem jego cyniczne docinki 8)

Sharn
27-10-2004, 00:20
No i juz super. Jest Wasz bo zabrał budzik - a co... :hyhy:

WarsL
27-10-2004, 00:51
....a mówi się "do serca mężczyzny najlepiej dotrzeć przez żołądek". Widać numer z budzikiem jest konkretniejszy. Można lepiej dotrzeć :chytry: , oczywiście do tego serca. 8)

Kiju - z tym komentowaniem to lipa. Zanim złożył w swej głowie zdanie (kilkunasto krotnie złożone 8) ) z wieloma alegoriami i słownymi pasażami i zdołał to wyartykułować za pomocą narządów mowy :kurde: , już trzeba mu było przerywać , bo akcja po przeciwnej stronie boiska była. :ucieszony:
....o.k. dobry chłopak był, bo mało pił. (akcje z Szymkowiakiem to mały miki w porównaniu z jazdami Wojtka K i ekipy 8) )

Unico
27-10-2004, 07:26
[...]Kiedy Widzew grał w Łodzi z Legią,moj kumpel z Socho rzucił w Szczesnego budzikiem :O ,powaznie..takim prawdziwym staromodnym budzikiem sporych rozmiarów ,z ktory stawia sie koło lózka.[...]

Ciekawe po co Twojemu kumplowi był potrzebny budzik na meczu :chytry: :lol2:
W sumie dobrze dla Szczęsnego, że nie przyniósł sobie telewizora albo pralki :chytry: :lol2:

Szczęsny, z mojego punktu widzenia, ani za nim specjalnie nie przepadałem ani nie wywoływał negatywnych reakcji - ot bramkarz.

Porter
28-10-2004, 18:45
,moj kumpel z Socho rzucił w Szczesnego budzikiem :O ,powaznie..takim prawdziwym staromodnym budzikiem sporych rozmiarów ,z ktory stawia sie koło lózka.
powiedz mi skąd u Was takie zamiłowanie do rzucania przedmiotow podczas meczy? :chytry: :ucieka:

ems
28-10-2004, 18:49
ej wlasnie
budzik na meczu ?! :kurde:

to mi sie przypomina jak na tym 3-1 dla nas (700 osob, antyterrorka, podjazd dhw pod sektor itp) obok kumpla wyladowal telefon erikssona :ucieka:

Kiju
28-10-2004, 19:11
ej wlasnie
budzik na meczu ?! :kurde:

:

Przec kilkanascie meczy nosił ten budzik(chyba tablice wtedy wymieniali) i zawsze robawienie budzil wsrod ludzi stojących obok,kiedy sprawdzał ile czasu do konca meczu zostało.

Na tym meczu nie wytrzymał i rzucił :O

Włóczykij
28-10-2004, 20:14
ej wlasnie
budzik na meczu ?! :kurde:

to mi sie przypomina jak na tym 3-1 dla nas (700 osob, antyterrorka, podjazd dhw pod sektor itp) obok kumpla wyladowal telefon erikssona :ucieka:

i :rzut: w mojego kolege, ktoremu zycie (skroń) uratowaly oprawki do okularow ktore mial na sobie.

Czy u Was :chytry: naprawde nie da sie czegos wiecej zrobić w sprawie tych rzutów??nie mowie o zakazie wnoszenia telefonow :)

[tak btw calego topicu]

ems
28-10-2004, 20:19
odkad nie graja z Legia, przestali rzucac

Fizi
28-10-2004, 20:27
Przec kilkanascie meczy nosił ten budzik(chyba tablice wtedy wymieniali)

chciał stać zawsze pod zegarem :hyhy:

Włóczykij
28-10-2004, 20:28
odkad nie graja z Legia, przestali rzucac

:chytry:


a wiec jesli tak to - :brawo: ,
bo jest to moim pierwszym skojarzeniem co do wyjazdu na Rts... (niestety nie chlubnym :| )

Kiju
28-10-2004, 21:17
Od jakiegos czasu jest u nas przeprowadzana akcja zapobiegania rzucaniu.
Z obu stron sektora gosci wiszą płotna skierowane w strone sektorow zajmowanych przez Widzew- Przawdziwi kibice Widzewa nie rzucaja kamieniami(czy jakos tak).

Mam nadzieje ze to zaniknie.
Ogolnie to jestem za tym aby mimo wszystko nad sektorem gosci była siatka(tak jak np na stadionie Parmy).
Po prostu zawsze moze sie znalezc ktos kto rzuci...

Włóczykij
28-10-2004, 21:24
Mam nadzieje ze to zaniknie.
Ogolnie to jestem za tym aby mimo wszystko nad sektorem gosci była siatka(tak jak np na stadionie Parmy).
Po prostu zawsze moze sie znalezc ktos kto rzuci...

Też o tym kiedyś rozmyslałem, a zapobiegnie to tez rzucaniu nie tylko kamieniom ale racom i wszelkim rzutkom ktorych bylo duuzo na Waszym stadionie

+ za akcję :brawo: (chodz juz cos nie cos o niej slyszalem)

Kiju
28-10-2004, 21:29
[

Też o tym kiedyś rozmyslałem, a zapobiegnie to tez rzucaniu nie tylko kamieniom ale racom i wszelkim rzutkom ktorych bylo duuzo na Waszym stadionie

)

dokładnie.

koszt naprawde nie jest duzy,bo na srodku sektora trzeba tylko postawic ze dwa wysokie słupy i tyle.

Wiesz,wystarczy ze dwqie osoby rzuca,przyjezdni odrzuca i juz jest po akcji :-

Włóczykij
28-10-2004, 21:38
[

Też o tym kiedyś rozmyslałem, a zapobiegnie to tez rzucaniu nie tylko kamieniom ale racom i wszelkim rzutkom ktorych bylo duuzo na Waszym stadionie

)

dokładnie.

koszt naprawde nie jest duzy,bo na srodku sektora trzeba tylko postawic ze dwa wysokie słupy i tyle.

Wiesz,wystarczy ze dwqie osoby rzuca,przyjezdni odrzuca i juz jest po akcji :-

jeśli będzie siatka ochronna to nikt niczego nie bedzie raczej już w stanie rzucić ani odrzucic 8)