PDA

Zobacz pełną wersję : Co z orkiestrą?



kraszak
03-10-2004, 13:52
Odpowie ktoś mi na pytanie, co się stało z orkiestrą? Zdecydowanie poprawiała ona doping i nadawała rytm przyśpiewką. Teraz to jest walenie w bęben jedynie :/

Jaco
03-10-2004, 13:56
Odpowie ktoś mi na pytanie, co się stało z orkiestrą? Zdecydowanie poprawiała ona doping i nadawała rytm przyśpiewką. Teraz to jest walenie w bęben jedynie :/
Nie ma, nie ma jej... :bravo:
A uważasz, że bez orkiestry nie może być dobrego dopingu? Wiedeń udowodnił, że może. 8)
Wszystko zależy tylko i wyłącznie od ludzi. Jeśli jeden będzie oglądał się na drugiego, to będzie lipa, bez względu na to, czy orkiestra będzie, czy nie. :/

Lukass
03-10-2004, 13:56
Ee tam ... Moim zdaniem dobrze że nie ma orkiestry ... Na trybunach potrzebny jest głośny doping kibiców a nie orkiestra ...
Ps.: Przydał by się bęben na żylecie ... Pozdro

Fizi
03-10-2004, 17:17
nie chciałbym , żeby wyszło , że nie doceniam osobistego zaangazowania grających w orkiestrze, ale zawsze jakoś mi się kojarzyło , że taki element dopingu bardziej pasuje do Grodziska, Radzionkowa i innych odpustopodobnych klimatycznie stadionów niż do Legii

MTP
03-10-2004, 23:14
Zacznijmy od tego ze beż orkiestry Kryta by dopingowała 5 razy gorzej.Przypomnijcie sobioe poczatki orkiestry.I nieporównywac to wioch gdzie graja jakies melodie ludowe górnicy do chłopaków którzy są kibicami Legii.Mówicie ze w Wiedniu nie potrzeba było orkiestry.A bęben(jeden z elemntów) był.Po drugie akurat do tych przyspiewek nie było potrzeba orkiestry.Kto chodzi na krytą z 5 lat ten wie ze orkiestra sektor d górna i wszystko jasne.

Herman
04-10-2004, 00:17
no w Wiedniu był, szkoda tylko,ze ten co na nim miał grać troche przysypiał..

Benio
04-10-2004, 11:42
orkiestry nie ma z powodu zgrzytow na linii orkiestra-stowarzyszenie...Do tego doszlo w czasie meczu z Zaglebiem Lubin.Jak wszyscy wiemy w pierwszej polowie byl protest jednak orkiestra (chyba) nie pamietajac o tym zaczela grac no to B. sie wkurzyl,podszedl,zagadal,zabral beben a orkiestra w przerwie meczu opuscila trybuny (mowie to co widzialem) a final tego juz wszyscy znamy...

Pozdro

Lawy
04-10-2004, 14:05
no w Wiedniu był, szkoda tylko,ze ten co na nim miał grać troche przysypiał..

Nie przysypiał, nie przysypiał. Ale miał kłopoty z formą, łatwo nie jest cały czas machać łapą.... :ucieka:

atob
04-10-2004, 14:15
no w Wiedniu był, szkoda tylko,ze ten co na nim miał grać troche przysypiał..

Nie przysypiał, nie przysypiał. Ale miał kłopoty z formą, łatwo nie jest cały czas machać łapą.... :ucieka:

Lawy ja mysle ze Herman mial na mysli tego co MIAL grac na bebnie :hyhy:
I ten faktycznie przysypial :lol:
Bo za bebnienie dla Ciebie :dziekuje: :gwiazda:

Gregoreous
24-10-2004, 12:44
Co do bębnów i trąbki:
-bęben już jest, chyba od meczu z Groclinem, lecz i tak jest bezużyteczny jeśli chodzi o Otwartą, ponieważ dźwięk idzie z Krytej ok 1,5s i wszystko się pieprzy. Jedynym wyjściem byłyby głośniki na Otwartej i odwrotnie, wszystko bez pogłosu i efekt by był.
-co do Trąbki to słychać ją tylko na sektorach D,E,F oraz w TV. Ni cholery na Żylecie:(

Herman
24-10-2004, 13:10
nienawidzę tej trąbki i talerza.Dostaje dzikich spazmów jak to słysze.
Co do bębnów na otwartej to fakt, ze na razie slabo slychac bo są dwa.
zobaczycie niedługo

Tomas
24-10-2004, 13:33
Bęben na Żylecie to chybiony pomysł,zwalniał strasznie doping i wszyscy sie musieli dostosowac do jego tempa,przez co doping szedl na samej Żylecie strasznie nierowno.

Szacunek dla tych którzy sie w to angazuja,ale ajk dla mnie to pomysł nie na Żylete.

Fizi
24-10-2004, 13:56
nienawidzę tej trąbki i talerza.Dostaje dzikich spazmów jak to słysze

mam tak samo jak Ty..........

Kawa
24-10-2004, 14:02
Bęben na Żylecie to chybiony pomysł,zwalniał strasznie doping i wszyscy sie musieli dostosowac do jego tempa,przez co doping szedl na samej Żylecie strasznie nierowno.

Szacunek dla tych którzy sie w to angazuja,ale ajk dla mnie to pomysł nie na Żylete.
No i o to chodzi, powinien zwolnic, bo niektórzy spierwaja jakby to na wyscigi robili. Wychodziło nie równo bo jeszcze nie wszyscy potrafią sie dostosowac do rytmy nadawanego przez beben.

UltraViolet
24-10-2004, 14:13
No i o to chodzi, powinien zwolnic, bo niektórzy spierwaja jakby to na wyscigi robili.

:lol2:

Raffi
24-10-2004, 19:55
jezus. jak słyszę "wszyscy ręce w górę". to już dostaję dreszczy, bo za chwile kilka tysięcy ludzi bedzie próbowało zrobić coś, co jest fizycznie niemożliwe: zmieścić całą "Legię" w póltorej sekundy. :hmm:
Jak to jest, że na krytej DA sie zaśpiewać piosenkę do rytmu i do TAKTU (nie bez powodu wspominam to ostatnie)? Takie przyspieszanie BEZPOŚREDNIO powoduje, że doping rozjeżdża się między trybunami i spora część ludzi odpuszcza w tym momencie śpiewanie.

Marcinos
24-10-2004, 20:56
jezus. jak słyszę "wszyscy ręce w górę". to już dostaję dreszczy, bo za chwile kilka tysięcy ludzi bedzie próbowało zrobić coś, co jest fizycznie niemożliwe: zmieścić całą "Legię" w póltorej sekundy. :hmm:
Jak to jest, że na krytej DA sie zaśpiewać piosenkę do rytmu i do TAKTU (nie bez powodu wspominam to ostatnie)? Takie przyspieszanie BEZPOŚREDNIO powoduje, że doping rozjeżdża się między trybunami i spora część ludzi odpuszcza w tym momencie śpiewanie.

Dobrze to ująłeś i tym samym cały problem wyjaśniłeś.
Dajmy na to przyśpiewkę "Hej Legia goool...". Krytej wychodzi bardzo fajnie, równo. Na Żylecie niestety nie da się z tym dłużej pojechać.

Myślę, że jak ludzie na Żylecie przyzwyczają się do nieco (a czasem nawet znacząco :oczko:) wolniejszego spiewania to dopiero wtedy bębny dadzą naprawdę niezły efekt, a że tyle lat śpiewaliśmy bez bębnów, troszeczkę to potrwa.
Ale myślę, że z czasem będzie dobrze.
Musi być! :hyhy:

Gregoreous
24-10-2004, 22:22
Zgadzam się z Tobą Raffi, te "ręcę" nigdy nie wyjda, a co do równego śpiewu to sami wiemy ja długo idzie dźwięk do Krytej i na odwrót, to gdzie mamy się zgrać. Słyszymy Krytą, a oni już spiewają dalej (wyprzedzają Nas o 2sek.), nie ma szans się zgrać, jedyne wyjście to głośniki z mikrofonami przy Krytej i Otwartej, wtedy byłoby równiutko. A może w końcu jakaś zrzuta, podobnie jak na sektorówkę 8) ? "AKCJA NAGŁOŚNIENIE" :hmm:

Herman
24-10-2004, 23:24
Bęben na Żylecie to chybiony pomysł,zwalniał strasznie doping i wszyscy sie musieli dostosowac do jego tempa,przez co doping szedl na samej Żylecie strasznie nierowno.

Szacunek dla tych którzy sie w to angazuja,ale ajk dla mnie to pomysł nie na Żylete.

bęben zwalnia doping? imo bęben nadaje normalne tempo dopingu.Wszyscy na zylecie zapieprzaja z przyspiewkami zeby jak najszybciej skonczyc.
Bebny maja to zniwelowac , przystosowac ludzi do normalnego spiewania a nie rzygania słowami.

Fizi
25-10-2004, 01:44
gvbęben kjjest azqwjzajewbisty , jkażduy kto mówie i inadczej top kawał dretwqego chyujaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa :lol:

jasin
25-10-2004, 02:43
gvbęben kjjest azqwjzajewbisty , jkażduy kto mówie i inadczej top kawał dretwqego chyujaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa :lol:

sialalalaj sialalalaj aeeeaaaaaaaaaaa hej Zenit!!!
sialalalaj sialalalaj aeeeaaaaaaaaaaa hej Zenit!!!

Fizi
25-10-2004, 07:28
:O nie bardzo wiem o co mi się rozchodziło :hyhy:

Mishka
25-10-2004, 12:21
osobiscie nie mam nic przeciwko orkiestrze, nawet fajnie to wychodzi, tylko wkurza mnie maksymalnie jak zyleta zarzuca fajna piosenke, a za chwile ni w 5 ni w 20 orkiestra zaczyna grac cos innego. poza tym rzeczywiscie zyleta spiewa w tempie ekspresowym i bardzo rzadko cos wychodzi rowno. moze rozwiazaniem bylby beben, a moze osoba na gniezdzie powinna tez spiewac i nadawac rytm

bOOm
26-10-2004, 17:18
Osoba która stoi na gniezdzie raczej nie powinna śpiewać, ponieważ wtedy równo spiewa tylko G, a na boczne sektory jego głos dochodzi z pewnym opoznieniem, wiec raczej równo to nie bedzie... :hmm: wydaje mi sie, że bąbny na żylecie są dobrym rozwiązaniem :brawo: i bedzie coraz lepiej :oczko:

Mishka
26-10-2004, 17:27
Osoba która stoi na gniezdzie raczej nie powinna śpiewać, ponieważ wtedy równo spiewa tylko G, a na boczne sektory jego głos dochodzi z pewnym opoznieniem, wiec raczej równo to nie bedzie... :hmm: wydaje mi sie, że bąbny na żylecie są dobrym rozwiązaniem :brawo: i bedzie coraz lepiej :oczko:

moze to nie byl najszczesliwszy pomysl ;) ale warto by bylo nad tym pomyslec, bo na razie mogloby byc lepiej (z wysokosci murawy slychac to jednak najlepiej ;) )

pavel89
06-11-2004, 19:31
Czemu na meczu z Polonia :chytry: ??nie było orkiestry przy tak głosnym dopingu jeszcze orkiestra i by był Full wypas !!

Herman
06-11-2004, 21:45
dobrze,że nie było.Trąbka i talerz doprowadzą mnie kiedyś do berserku.
Przynajmniej by beben nam dali.A..nie było na KSP bębnów nie z naszej winy.
Na nastepnym meczu będzie ich...dużo :hyhy:

Tuzin
07-11-2004, 01:28
No wlasnie slychac bylo niestety brak orkiestry...

marecki
07-11-2004, 01:29
No wlasnie slychac bylo niestety brak orkiestry... na szczecie?

Bonhart
07-11-2004, 11:50
Zgadzam się z Tobą Raffi, te "ręcę" nigdy nie wyjda, a co do równego śpiewu to sami wiemy ja długo idzie dźwięk do Krytej i na odwrót, to gdzie mamy się zgrać. Słyszymy Krytą, a oni już spiewają dalej (wyprzedzają Nas o 2sek.), nie ma szans się zgrać, jedyne wyjście to głośniki z mikrofonami przy Krytej i Otwartej, wtedy byłoby równiutko. A może w końcu jakaś zrzuta, podobnie jak na sektorówkę 8) ? "AKCJA NAGŁOŚNIENIE" :hmm:

Ej, mistrzu od akustyki, nie przesadzaj z tym poglosem. Wcale nie jest z tym tak zle, po prostu ludzie z Zylety spiewaja za szybko i bez zadnego rytmu, brak poglosu wcale by tego nie zniwelowal.
Prosty przyklad, ktory padl gdzies wyzej - "Hej Legia GOOOOOL!":
slowo GOL powinno sie spiewac przez 5 uderzen bebna, czy 5 rytmicznych klasniec.
Ani krocej ani dluzej. Inna przyspiewka "Legiaaa Warszawaaa" - zarowno Legiaaa jak i 'Warszawaaa' powinno trwac 3 uderzenia. I jest to naprawde proste i logiczne. NIestety niektorym sie nie chce posluchac i wola ryczec jak popadnie, innym przeszkadza poglos a jeszcze innym beben. A na krytej jakos sie udalo. Ale pewnie znowu ktos powie ze tylko dlatego ze jest dach.

yusta
07-11-2004, 14:45
No wlasnie slychac bylo niestety brak orkiestry... na szczecie?


Raczej nie, bo na Krytej pomagało to w dopingu. Moze nie tąbki i inne festyny, ale brak bębna był widoczny. Poza tym w piątek nie było za bardzo kogoś kto pociągnałby doping na Krytej. Większość meczu Kryta wsłuchiwała się w to co leci na Zylecie.

pavel89
07-11-2004, 18:41
No wlasnie slychac bylo niestety brak orkiestry... na szczecie?


Raczej nie, bo na Krytej pomagało to w dopingu. Moze nie tąbki i inne festyny, ale brak bębna był widoczny. Poza tym w piątek nie było za bardzo kogoś kto pociągnałby doping na Krytej. Większość meczu Kryta wsłuchiwała się w to co leci na Zylecie.
Nie sądze aby kryta wsłuchiwała sie w to co śpiewa Żyleta. Kryta śpiewała swoje, a Żyleta swoje. Wiem że brak bębna był odczuwalny ale jakos dalismy sobie na sektorze D rade!

Gregoreous
07-11-2004, 19:05
Zgadzam się z Tobą Raffi, te "ręcę" nigdy nie wyjda, a co do równego śpiewu to sami wiemy ja długo idzie dźwięk do Krytej i na odwrót, to gdzie mamy się zgrać. Słyszymy Krytą, a oni już spiewają dalej (wyprzedzają Nas o 2sek.), nie ma szans się zgrać, jedyne wyjście to głośniki z mikrofonami przy Krytej i Otwartej, wtedy byłoby równiutko. A może w końcu jakaś zrzuta, podobnie jak na sektorówkę 8) ? "AKCJA NAGŁOŚNIENIE" :hmm:

Ej, mistrzu od akustyki, nie przesadzaj z tym poglosem. Wcale nie jest z tym tak zle, po prostu ludzie z Zylety spiewaja za szybko i bez zadnego rytmu, brak poglosu wcale by tego nie zniwelowal.
Prosty przyklad, ktory padl gdzies wyzej - "Hej Legia GOOOOOL!":
slowo GOL powinno sie spiewac przez 5 uderzen bebna, czy 5 rytmicznych klasniec.
Ani krocej ani dluzej. Inna przyspiewka "Legiaaa Warszawaaa" - zarowno Legiaaa jak i 'Warszawaaa' powinno trwac 3 uderzenia. I jest to naprawde proste i logiczne. NIestety niektorym sie nie chce posluchac i wola ryczec jak popadnie, innym przeszkadza poglos a jeszcze innym beben. A na krytej jakos sie udalo. Ale pewnie znowu ktos powie ze tylko dlatego ze jest dach.

Pogłos jest bo takie są prawa fizyki i co do tego nie ma co się spierać- dlatego upieram się przy swoim że RĘCE nigdy nie wyjdą z Krytą równo, nawet jeżeli Żyleta zapoda "Trzycztery".
Rytm i wyklaskiwanie piosenek to inna sprawa. Z klaskaniem zgadzam się z Tobą bo czy klasnę 5 czy 6 razy to jest ogromna róznica- czego wiele osób nie rozumie. Bęben na Krytej spoko, ale na Otwartej też + dobre naglośnienie.
P.S. Po derbach kumpel powiedział mi (F górna)że Żyletę słyszał "szczątkowo", wszystko było zagłuszane- i jak tu się zgrać, jak trybuny się nie słyszą?

yusta
07-11-2004, 22:17
Nie sądze aby kryta wsłuchiwała sie w to co śpiewa Żyleta. Kryta śpiewała swoje, a Żyleta swoje. Wiem że brak bębna był odczuwalny ale jakos dalismy sobie na sektorze D rade!

Nie do końca... z reguły było tak że Żyleta swoje a Kryta swoje bo na Krytej ktoś coś zarzucił, orkiestra podchwyciła i jechali już wszyscy. W piątek często gęsto Kryta ciągnęła to co zarzucone było na Żylecie.

Żuku
08-11-2004, 18:07
racja