PDA

Zobacz pełną wersję : Engel dyrektorem sportowym !!!



Mazi
17-06-2003, 15:12
Jerzy Engel dyrektorem sportowym
2003-06-17 14:56:06

Informujemy, że z dniem dzisiejszym funkcję dyrektora sportowego w Legii Warszawa S.S.A. pełnił będzie Jerzy Engel.

www.legia.pl

Mini
17-06-2003, 15:16
a co bedzie robił? nakłaniał bezrobotnych polonistow do przejscia do Legii??

Mazi
17-06-2003, 15:18
a co bedzie robił? nakłaniał bezrobotnych polonistow do przejscia do Legii??


Jak dla mnie ,to bardzo dobra informacja !! Engel ma wtyki , znajomości , kontakty , wszystko to będzie mógł wykorzystać w Legii ! Mam taką nadzieję ... :oho:

aaadamm
17-06-2003, 15:18
Były trener reprezentacji Polski, bezrobotny od Mistrzostw Świata w Koreii i Japonii Jerzy Engel został nowym dyrektorem sportowym Legii Warszawa. Zastąpił na tym stanowisku Janusza Olędzkiego, który nadal będzie pracownikiem klubu w departamencie sportowym.
Jerzy Engel pracował już w Legii jako trener od lipca 1985 so sierpnia 1987, zdobywając w 1996 roku wicemistrzowsto kraju. Potem pracował na Cyprze, m.in w Limassol, a następnie w Polonii Warszawa. Na początku 2000 roku został pierwszym trenerem reprezentacji Polski, z którą zagrał na Mistrzostwach Świata.

www.legianet.com

Legie nie stac na Okuke, i na nowych zawodnikow, a zatrudnila, napewno za duze pieniadze Engele. engel to jest cwana rybka, te jego dyrektorstwo w kazdej chwili moze zamienic sie w trenerstwo . wystarczy, ze Darkowi podwinie sie raz noge i hop siup Engel trenerem. Szalenie ;) mnie to wkurza, to co sie dzieje w Legii.

Nie chce nic mowic, al jakis czas temu funkce dyrektora sportowego powierzano Dragomirowi Okuce i jakos to szybko ucichlo.

A moze Engel to przyneta na przyszlych sponsorow ?
:hmm:

Lawy
17-06-2003, 15:39
Jak dla mnie to jest porażka.
heh, i założę się że jeśli Kubicki zremisuje bądź przegra pierwszych parę meczy to szybko wyleci i zastąpi go Engel.
Skoro jest mało kasy to po co zatrudniać tego pana, który na pewno zażyczył sobie niemało

ange(L)
17-06-2003, 15:46
Jak dla mnie ,to bardzo dobra informacja !! Engel ma wtyki , znajomości , kontakty , wszystko to będzie mógł wykorzystać w Legii ! Mam taką nadzieję ... :oho:

dokladnie,ma przede wszystkim znajomosci oraz...dobre stosunki w PZPNie;) Mysle,ze sie przyda.Moze uda mu sie ten caly balagan jakos poukladac.Mam przynajmniej taka nadzieje. Moze uda mu sie sprowadzic jakichs mlodych, zdolnych zawodnikow...ma chyba dobre rozeznanie co w trawie piszczy

krollek
17-06-2003, 15:46
Może i dobrze że Engel się u nas znalazł ;)
Zobaczymy co wykombinuje
Kasy napewno dużo będzie przelewane na jego konto ale może będzie się opłacać

jarcyś
17-06-2003, 15:49
Engel jest drogim fachowcem , zastanawia mnie skąd się nagle pojawiły fundusze. Przecież nie przyszedłby na dyrektora sportowego do klubu który wyprzedaje skład. Chyba Władek Jurek ma większe ambicje.


Ciekawe co się za tym kryje....

ange(L)
17-06-2003, 15:50
Skoro jest mało kasy to po co zatrudniać tego pana, który na pewno zażyczył sobie niemało

z tego co wiem to Engel jet bardzo majetnym czlowiekiem,wiec mam nadzieje, ze na Legii nie bedzie potrzebowal zarobic...zreszta zobaczymy.Mysle,ze za wczesnie na oceny.Jak narazie ma moje zaufanie

ems
17-06-2003, 15:50
to nie chodzilo o to ze Legii nie stac na Okuke, tylko Drago mial dosyc ... on chce walczyc o najwyzsze cele, nie jest takim "bedziejakbedzie" jak 3/4 polskich trenerow

Zajacc
17-06-2003, 15:54
chociaz dobre i to... jakby sie jeszcze wladze w Legii zmienily to bym sie bardziej uspokoil... jak dla mnie to dobrze ze Engel przyszedl do Legii... powody dali MAZI i Ange(L)

szczepan
17-06-2003, 15:57
jakby Okuka byl trenerem to w 100% jestem na TAK ale teraz mam mala obawe ze "Kuba" jako mlody trener poslucha pare razy pomyslow Engela i ugnie sie pod jego presja i pojawi sie u nas Arek B. itp

[marcin]
17-06-2003, 16:00
dorze ze engel zostal dyrektorem morze bedzie nadawal sie na ta posade :)i sprowadzi kilku wartosciowych zawodnikow tylko niech nie sprowadza bezrobotnych polonistow :fu:

_Bart
17-06-2003, 16:25
Sposród ostatnich informacji o Legii ta jest jedyna dobra. Mam nadzieje ze nie zawiode sie na Engelu. On w przeciwienstwie do Oledzkiego ktory duzo gadał a **** robił bedzie pracował dokladnie odwrotnie.

Engel w Legii to jednak cos sie moze jeszcze zdarzyc pozytywnego przed rozpoczeciem sezonu. Oby tylko nie sprowadzał nam polonistów.

Raffi
17-06-2003, 16:26
Engel przyciąga pieniądze.....Widocznie nie jest/będzie z nimi tak źle, skoro przyszedł w takim momencie...COŚ SIĘ SZYKUJE........W najbliższych 2 tygodniach spodziewam się niespodzianek...

szczepan
17-06-2003, 16:29
Engel przyciąga pieniądze.....Widocznie nie jest/będzie z nimi tak źle, skoro przyszedł w takim momencie...COŚ SIĘ SZYKUJE........W najbliższych 2 tygodniach spodziewam się niespodzianek...

dokladnie ja tak samo i to duzych :D

ps
ja i tka wolalbym Bonka... bo ten to dopiero kase przyciaga :P

kamyk
17-06-2003, 16:34
ja jetsem za a powodow jest wiele! ja widac chyba sytulacia nie jest taka kiepska jesli engel chce reklamowac swoje nazwisko w legii do bagna by sie nie pchal! jak by co on ma duzo znajomosci i przyciaga ludzi z kasa i jak by nie bylo zna zawodnikow i umie z nimi rozmawiac i wie i za ile pewnie moze sciagnac do legii jakis graczy! a co do okuki to jak sam powiedzil odchodzi bo do rodziny mu bylo teskno a z tym zespolem juz nic by nie osiagnol! a pzreciesz mu legia kontrakt proponowala wiec zaczyna sie dzialc cos dobrego i ja tez oczekuje na dalszy czynny jakie beda sie dziac w legii bo moze byc ciekawie!

Q_(L)
17-06-2003, 16:34
Engel przyciąga pieniądze.....Widocznie nie jest/będzie z nimi tak źle, skoro przyszedł w takim momencie...COŚ SIĘ SZYKUJE........W najbliższych 2 tygodniach spodziewam się niespodzianek...

Lejesz Pan miód na moje skołatane serce...

Pożyjemy, zobaczymy... już raz go szybko skreśliłem - po MŚ, ale jak wszyscy wiemy powinien zostać i pracować dalej...

Mam tylko nadzieję, że nie zobaczę w Legii Arka Bąka - wprawdzie jest niezły jak na naszą ligę, ale strasznie go nie lubię (sam nie wiem dlaczego :hmm: )

Kempes
17-06-2003, 17:00
Według mnie jest to b.dobra wiadomość ponieważ nie zapominajmy że oprócz uzupełnieniach w składzie jak i obsadzenie ławki trenerskiej sa potrzebni w klubie odpowiedni fachowcy którzy wybiorą dobrych ludzi do naszego zespołu i mają zdolnosci''załatwiania rózneych spraw''.

Wg.mnie J.Engel to równiez dobry wybór poniewaz w moim mniemaniu jest on zwiazany emocjonalnie z Warszawa i napewno poczesci rowniez z Legią w której juz pracowal wiele lat temu i zdecydowanie wole takiego człowieka niz Ptaka Czy Romanowskiego.

ps.niektórzy sie obawiaja ze w nieduzym czasie Kubicki ''poleci z ławki'' a zastapi go Engel.... a według mnie tak doświadczony trener jak Engel równie dobrze u nas jako trener mógłby sie pozytywnie sprawdzić

pozdr :)

R@dek (L)
17-06-2003, 17:28
Engel przyciąga pieniądze.....Widocznie nie jest/będzie z nimi tak źle, skoro przyszedł w takim momencie...COŚ SIĘ SZYKUJE........W najbliższych 2 tygodniach spodziewam się niespodzianek...

dokladnie ja tak samo i to duzych :D


Czytacie w moich myślach :) Ja mam ciągle w pamięci to że nowym prezesem PZU został kumpel Zarajczyka i z tym wiążę nadzieje :>

jarcyś
17-06-2003, 17:29
Przydało by się jakieś oświadczenie Engela albo wywiadzik....

Nie wiem dlaczego taką partyzantkę uprawiają w Legii.


Kurde , cieszę się .... :]

biotronic
17-06-2003, 18:45
jak dla mnie to juz teraz Kuba moglby wrocic z powrotem na lawe (he he) tzn. na asystenta - mlody jest, ma czas. Engel sprawdzilby sie u nas. Skoro nie mamy indywidualnosci potrzebny jest nam kolektyw. Nie trzeba chyba mowic, ze Engel potrafi bez trudnosci takowy stworzyc. Mozecie powiedziec, ze jego model sprawdzil sie, az do momentu najwazniejszej imprezy, ale w klubie taki model sprawdzilby sie na 100% niezaleznie od sytuacji.

A teraz troche bodzcow negatywnych. Czy gdyby Engel mial takie wspaniale kontakty w PZPN, to wywaliliby go z posadki?

Sinuhe
17-06-2003, 19:08
To jest krok w dobrym kierunku. Engel ma na polskim rynku sporą siłę przebicia. Zna kogo trzeba i orientuje się w prawach rządzących rynkiem.
Nigdy nie byłem zachwycony panem Olędzkim na tym stanowisku, dlatego ta zmiana mnie cieszy.

Cypis
17-06-2003, 19:24
Nigdy za nim nie przepadalem ale biorac pod uwage jakich mamy operatywnych dzialaczy to jest dobra wiadomosc.Zdziala na pewno wiecej niz "super odkrywca talentow" Oledzki. Wiec Engel do boju i powodzenia!!

Mazi
17-06-2003, 19:28
A teraz troche bodzcow negatywnych. Czy gdyby Engel mial takie wspaniale kontakty w PZPN, to wywaliliby go z posadki?


Mi nie koniecznie chodziło o kontakty wśród tych misiów !

Chodzilo mi o mniej wiecej coś takiego : piłkarz ( np taki Pawel Kryszalowicz) , ma rozwiązany kontrakt , szuka nowego ( dobrego ! ) pracodawcy i pragnie przypomnieć się selekcjonerowi Janasowi . W tym momencie dzwoni do niego Engel i mówi : "Słuchaj Pawełku ,wiesz ,że w tej chwili w Legii jest krucho z pieniędzmi ,ale może dojdziemy do porozumienia w sprawie twojej gry u nas ??? ..." , a Kryszałowicz mając pełne zaufanie do Engela , pamietając mecze z nim , zgadza się :> .A taki Olędzki ?? Jaką miał siłę przebicia ? :/

Wymyśliłem taki pierwszy lepszy przykład a wiadomo ,że podobnych sytuacji może być wiele więcej ....

peyek
17-06-2003, 20:15
Ciesze sie z wielu wzgledow. Po pierwsze Engel jest 152132 razy lepszy od Oledzkiego. Nigdy tego kretacza nie lubilem za same jego odkrywcze transfery. Po drugie Engel ma nazwisko. Legia to firma ale potrzebuje ludzi z nazwiskami. Nie wazne czy to bylby Boniek czy Engel czy ktos inny baaaardzo znany w swiatku, ktos powinien firmowac sklad i dazenia prezesow. Przyklady juz przytaczaliscie wiec nie ma co powtarzac, ale widze tu nowe mozliwosci rozwoju klubu, ktore (wraz ze zmiana nazwy klubu - kosmetyczna ale jednak) otwieraja droge do konstruktywnej promocji Legii. Po trzecie: Obudzmy sie, Engel nie ma wymalowanego na czole krzyzyka z podpisem Caritas. Nie wydaje mi sie zeby przyszedl tu za friko. Podejrzewam ze albo nasi prezesi wiedza o czyms o czym my nie wiemy ($$$ od kogos) albo rzucili Legie na naprawde gleboka wode pod wzgledem finansowym. Jest oczywiscie ewentualnosc ze Engel bedzie pracowal w Legii za symboliczna kase ( :buhaha: dobra koniec zartow). Trzeba miec tylko nadzieje ze z premiami dla Engela nie bedzie tak jak z premiami za Mistrza 2002 i nie dobija one naszego klubu.

peyek
17-06-2003, 20:44
PS.



W Polonii bardzo dobrze współpracowało mi się z Darkiem Wdowczykiem. On doprowadził zespół do tytułu, ja nie czyhałem na posadę pierwszego trenera. Tak samo wyobrażam sobie współpracę z Darkiem Kubickim i Krzysiem Gawarą, których kiedyś prowadziłem jako trener - mówi Jerzy Engel, nowy dyrektor sportowy Legii.

Robert Błoński: Został Pan dyrektorem sportowym Legii.
Jerzy Engel: To nie jest dla mnie nowa funkcja. Podobną pełniłem w Polonii. Praca w Legii to dla mnie wielkie wyzwanie. Czasy są trudniejsze niż kiedyś. Wszyscy liczą każdy grosz. Trudniej o wsparcie.

Będzie Pan szukał sponsora dla Legii?
- Będę odpowiadał za politykę kadrową, transferową, wspomagał szkoleniowców.

Czy Dariusz Kubicki może być spokojny o swoją posadę?
- W Polonii bardzo dobrze współpracowało mi się z Darkiem Wdowczykiem. On doprowadził zespół do tytułu, ja nie czyhałem na posadę pierwszego trenera. Tak samo wyobrażam sobie współpracę z Darkiem Kubickim i Krzysiem Gawarą, których kiedyś prowadziłem jako trener. To młodzi, żądni sukcesu szkoleniowcy. Ja chcę im pomóc, a nie przeszkadzać.

Będzie Pan czasem uczestniczył w treningach?
- Jeśli Darek będzie tego potrzebował, czemu nie. Ale nie sądzę, aby to było konieczne.

Czy Legię stać na Pana? Klub ma kłopoty finansowe.
- Kłopoty ma 75 proc. polskich drużyn. W jednej, dwóch wszystko jest poukładane. W innych jest bardzo źle. To wina fatalnej atmosfery wokół naszej piłki. Co chwila mamy jakieś afery i to skuteczne odstrasza potencjalnych inwestorów. Nie będę kosztował Legii tak wiele. Negocjacje trochę trwały, ale wcale nie chodziło o pieniądze.

Wróci Pan jeszcze na ławkę trenerską?
- Ja trenerem jestem z zawodu. Nigdy nie zamykam przed sobą żadnej drogi. Wspierałem Wdowczyka, a potem zostałem selekcjonerem kadry. Praca dyrektora sportowego mi nie przeszkodziła.

Czy do Legii trafią: Bąk, Bartczak i Dziewicki z Amiki?
- Nigdy te nazwiska nie wchodziły w rachubę, jeśli chodzi o Legię.

A Giuliano, Poledica, Klimek?
- Tak. Legia jest nimi zainteresowana.

Do tej pory mówiło się, że jeśli przyjdzie Pan do Legii, to jako trener i z nowym właścicielem - Zbigniewem Jakubasem.
- Byłem z nim po słowie. Gdyby "wszedł" w Legię, pracowałbym w tym klubie. Z tego nic nie wyszło, a ja się cieszę, że zostałem obdarzony zaufaniem przez właściciela Pol-Motu Andrzeja Zarajczyka.


Wogole kolejny efekt nazwiska, Gdyby kto inny zostal tym dyrektorem nikt by tego pewnie nie odnotowal ale ze to Engel to od razu na wszystkich pierwszych stronach jest info.

Raffi
17-06-2003, 21:07
Czy do Legii trafią: Bąk, Bartczak i Dziewicki z Amiki?

- Nigdy te nazwiska nie wchodziły w rachubę, jeśli chodzi o Legię.

A Giuliano, Poledica, Klimek?

- Tak. Legia jest nimi zainteresowana

Mini
17-06-2003, 21:20
za legia.net
Dla mnie zatrudnienie Jerzego Engela to znak, że w Legii idzie ku lepszemu. Były selekcjoner kadry na pewno może poprawić wizerunek klubu. To jeden z nielicznych ludzi, która sprawił ostatnio, że wizerunek polskiej piłki zmienił się na lepsze - mówi kapitan Legii Cezary Kucharski. Engel podpisał z Legią dwuletni kontrakt. - Będzie kimś więcej niż dyrektorem sportowym - mówi prezes Edward Trylnik. - W zakres jego kompetencji wchodzą: transfery zawodników, określenie, razem z trenerem Dariuszem Kubickim, strategii szkoleniowej dla całego klubu. Od pierwszej drużyny do najmłodszych. Ma odbudować morale w drużynie, która w tym sezonie była w lidze czwarta i nie zakwalifikowała się do europejskich pucharów.

hmmm. co do Bąka i tych dwóch to nic nowego bo Legii na nich nie stać.wogóle na nikogo Legii nie stac i będzie dobrze jak za rok będzie 4 miejsce.Chyba ze przez te 2 magiczne tygodnie coś się zmieni....? :hmm:

MaxyM
18-06-2003, 09:00
Engel: Kubicki nie będzie moim asystentem

- To była tylko jedna z propozycji, którą wybrałem i cieszę się, że właśnie tę – powiedział nowy dyrektor sportowy Legii Warszawa Jerzy Engel, który rozmawiał z dziennikarzami „Życia Warszawy”.

- Dlaczego po tylu latach zdecydowałem się wrócić do Legii? Podobną funkcję nie tak dawno przecież pełniłem w Polonii, gdy trenerem był Dariusz Wdowczyk. Współpraca dała znakomite efekty. Jestem pewien, że podobne będą w Legii.

- Jestem dyrektorem sportowym i nie oznacza to, że Dariusz Kubicki będzie moim asystentem. W Polonii była inna sytuacja, ponieważ Dariusz Wdowczyk był początkującym trenerem. Kubicki ma już za sobą długi staż trenerski i osiągnięcia zarówno w samodzielnej pracy jak i w roli asystenta. Oczywiście zawsze będę służył radą merytoryczną. Dariusz Kubicki i Krzysztof Gawara będą mieli zatem pełną swobodę działania – dodał były selekcjoner reprezentacji Polski.

- Cała nasza piłka przeżywa trudne chwile. Wiele zależy od ludzi, a nie od środków, którymi dysponują. Niczego więcej nie mogę powiedzieć. W klubie zawsze musi być ktoś, kto daje gwarancję rozwoju drużyny; dla obu stron - szefów i właścicieli spółki oraz pionu szkoleniowego. Prezes Andrzej Zarajczyk wybrał mnie do tej roli. Będę odpowiedzialny za politykę kadrową krótkofalową, jak i w dłuższej perspektywie oraz pełną współpracę z menedżerem Legii Januszem Olędzkim i trenerem Darkiem Kubickim – zakończył Jerzy Engel.

Więcej w "Życiu Warszawy

Przyznam, że już od dawna nic mnie tak nie ucieszyło... :] .

MaxyM
18-06-2003, 09:06
Jerzy Engel został we wtorek dyrektorem sportowym Legii Warszawa. Były selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski będzie odpowiadał w stołecznym klubie m.in. za politykę kadrową.

"Nie odmawia się takim klubom jak Legia. Jest to jeden z najlepszych zespołów w Polsce, rok temu był mistrzem Polski. Obojętnie co by się nie działo, bez względu na różne zawirowania, Legia zawsze będzie walczyła o najwyższe cele" - powiedział Jerzy Engel.

Od roku Engel pozostawał bez pracy, po tym jak prowadzona przez niego drużyna narodowa słabo wypadła w mistrzostwach świata. Jego miejsce w kadrze zajął Zbigniew Boniek. "Miałem ostatnio propozycje z klubów cypryjskich, ale odmówiłem. Uważam, że wybór Legii to dobra decyzja. Będę dbał o właściwą politykę kadrową, wspomagał trenerów w pracy merytorycznej i organizacji szkolenia" - dodał szkoleniowiec, który w przeszłości przez cztery lata pracował z zespołem Legii

Afgan
18-06-2003, 09:31
Z Władysławem Jerzym Engelem, nowym dyrektorem sportowym KP Legia Warszawa SSA,rozmawia Maciej Rowiński, dziennikarz "Życia Warszawy."

Od kilku tygodni nie chciał Pan zdradzić, z kim i w jakim charakterze podpisał kontrakt. Czy chodziło właśnie o funkcję dyrektora sportowego Legii, którą zaczął Pan pełnić 17 czerwca?

Nie. To była tylko jedna z propozycji, którą wybrałem i cieszę się, że właśnie tę.

Jakie były te inne?

Nie mówmy o innych. Wybrałem Legię.

Dlaczego zdecydował się Pan po latach wrócić na Łazienkowską jako dyrektor sportowy?

Podobną funkcję nie tak dawno przecież pełniłem w Polonii, gdy trenerem był Dariusz Wdowczyk. Współpraca dała znakomite efekty. Jestem pewien, że podobne będą w Legii.

W Polonii był Pan coachem, czy oznacza to, że Dariusz Kubicki będzie pełnił rolę asystenta?

Nie. W Polonii była inna sytuacja. Darek Wdowczyk debiutował w roli szkoleniowca. Natomiast Darek Kubicki ma już za sobą długi staż trenerski i osiągnięcia zarówno w samodzielnej pracy, a także jako asystent. Jako drugi trener zdobył mistrzostwo Polski. Oczywiście, zawsze będę służył radą merytoryczną. Dariusz Kubicki i Krzysztof Gawara będą mieli zatem pełną swobodę działania.

Był Pan już trenerem Legii. Zdobył nawet z legionistami wicemistrzostwo Polski. Czy zamierza Pan poprawić to osiągnięcie?

Oczywiście. Oba zespoły warszawskie prowadziłem zresztą z dobrym skutkiem. Polonia była przecież mistrzem. Nie ukrywam, że dziś zdecydowanie mocniejszym klubem jest Legia. Dlatego cieszę się, że wróciłem na Łazienkowską.

Co Pan zamierza zmienić w klubie, któremu brakuje pieniędzy?

Dzisiaj podobna sytuacja jest w niemal wszystkich klubach w Polsce. Cała nasza piłka przeżywa trudne chwile. Wiele zależy od ludzi, a nie od środków, którymi dysponują. Niczego więcej nie mogę powiedzieć.

Ale wizję prowadzenia klubu już Pan z pewnością ma?

W klubie zawsze musi być ktoś, kto daje gwarancję rozwoju drużyny; dla obu stron - szefów i właścicieli spółki oraz pionu szkoleniowego. Prezes Andrzej Zarajczyk wybrał mnie do tej roli. Będę odpowiedzialny za politykę kadrową krótkofalową, jak i w dłuższej perspektywie oraz pełną współpracę z menedżerem Legii Januszem Olędzkim i trenerem Darkiem Kubickim. Pierwszy zespół jest w tej chwili oczkiem w głowie spółki i czwarte miejsce wywalczone w minionym sezonie nikogo nie satysfakcjonuje.

Zna się Pan na kupowaniu i sprzedawaniu piłkarzy, co potwierdził Pan pracując w Polonii. Czy uda się Panu sprzedać Stanko Svitlicę za milion dolarów?

Transfery są tylko jednym ze sposobów tworzenia budżetu klubowego, coraz mniej atrakcyjnym. Rynek transferowy powoli się kurczy. Trzeba teraz umieć przestawić się na inne sposoby pracy klubu i myślę, że takie w Legii wypracujemy.

Jaki będzie ten nowy system pracy?

Wkrótce o nim poinformujemy.

Nie boi się Pan, że został wsadzony na narowistego konia?

W prawie każdym polskim klubie istnieje dziś wielkie ryzyko pracy.

Nie wszyscy kibice pamiętają, że kiedyś trenował Pan Legię. Większość raczej kojarzy Pana jako menedżera Polonii i trenera reprezentacji, która poniosła porażkę na mundialu. Nie boi się Pan, że kibice źle Pana przyjmą?

Sondaże opinii publicznej wskazują, że kibice uważają nasz awans i udział w mundialu za wielki sukces. Kibice wiedzą, że nie mogliśmy wywalczyć awansu z grupy. To, co zrobiliśmy, już było ponad możliwości zespołu. Zresztą rok po mundialu widać, że nie potrafimy nawet zbliżyć się do tamtego poziomu. Miałem czat z ponad 1600 internautami i wszyscy wypowiadali się w takim samym tonie: "kiedy wrócą moje czasy reprezentacji narodowej, żeby można było przeżywać mecze, tak jak dawniej".

Nie chcemy przypominać, że łaska pańska (i kibiców) na pstrym koniu jeździ.

To dobrze, tylko wówczas, kiedy jest duża presja kibiców, osiąga się dobre wyniki. Jako selekcjoner reprezentacji narodowej zdawałem sobie sprawę, że jestem odpowiedzialny przed 40 milionami i nie ugiąłem się.

Na jaki okres opiewa Pański kontrakt z Legią?

Powiem o tym za tydzień.

A o wysokości kontraktu też dowiemy się dopiero w czwartek?

O tym w ogóle nie będziemy mówić. To jest tajemnica spółki, której nie mogę złamać.

BBB
18-06-2003, 10:06
W przeciwienstwie do wiekszosci z Was ta nominacja mnie nie ucieszyla,ale patrze na pana Engela przez pryzmat tego, ze jest Polonista ,podobno nosi nawet sygnet z herbem klubiku z Konwiktorskiej nr 6(to taka mala dygresja).Zarowno on jak i Kubicki to jednak ,dla mnie, o jednego trenera za duzo w naszym klubie,bez wzgledu na to ,czy Engel bedzie zajmowal stanowisko dyrektora sportowego czy jakies inne.Podejrzewam ,ze bedzie to ciagla rywalizacja tych dwoch panow,jeden bedzie czekal az drugiemu podwinie sie noga,a jak zwykle najgorzej na tym nie wyjda oni sami, lecz Legia...
PS ale oczywiscie ,mam nadzieje , ze sie pomylilem w moim osadach i ze tak nie bedzie.

Nazgul
18-06-2003, 10:46
A ja dorzucę tylko mały link :)

http://polonia.civ.pl/forum/viewtopic.php?t=469

dj marco
18-06-2003, 18:49
...

Raffi
18-06-2003, 18:51
Bąka i paru innych wykluczył na szczęście...

Unico
18-06-2003, 19:40
A ja myślę, że już niedługo będziecie mieli kolejną zmianę trenera.

_Bart
18-06-2003, 21:03
A ja myślę, że już niedługo będziecie mieli kolejną zmianę trenera.

oby nie juz wole Kube na ławce niz Engela niech on siedzi sobie na stołku i robi czego Oledzki zrobic nie umiał

C@mo
19-06-2003, 12:55
A ja myślę, że już niedługo będziecie mieli kolejną zmianę trenera.

oby nie juz wole Kube na ławce niz Engela niech on siedzi sobie na stołku i robi czego Oledzki zrobic nie umiał

tyle ze Zarajczyk zatrudnil Engela jako ubezpieczenie bo raczej nie wiezy ze Kuba sobie pradzi, i na pewno Engel sie skusił gdyz liczy na rychly powrot na lawke

Toudi
19-06-2003, 14:10
Ja uważam że dobrze że przyszedł Engel,jest to człowiek który zna się na piłce i wie jak to wszystko poukładać,napewno z jego zdaniem będzie liczył się Trylnik...a w sprawach piłkarskich Engel napewno ma większe pojęcie niż trylnik...Ja tam trzymam za niego kciuki :)

Gutek
19-06-2003, 19:51
Ja jestem 100 % na tak ! ;) Gdzieś czytalem ze Engel (albo Kubicki - to są te efekty picia ... soku jabłkowego :D) dostanie polowe tego co Okuka.
No ale nie jestem pewien czy Engel czy Kubicki.Ale grunt to to ze Engel ma wtyki (ktos to bardzo dobrze okreslil dając przyklad z Pawelkiem K. :) ) oraz on ma autorytet w Polsce umie przyciągać sponsorów.A poza tym jakby Kubickiemu bardzo kiepsko się wiodło jest to jakies zabezpieczenie zeby daleko nie szukac kolejnego trenera a Engel moze jako doswiadczony trener podpowiadac Kubickiemu.Z Engelem to nie może być źle żeby tylko jeszcze wymienić na nowych (Jakubas ,Gmoch) zarząd i udziałowców i bedzie COOL :rotfl:

peyek
20-06-2003, 07:39
A ja dorzucę tylko mały link :)

http://polonia.civ.pl/forum/viewtopic.php?t=469
Przeczytalem i szczerze mowiac jedna z wypowiedzi przypomnila mi o jednej rzeczy o ktorej zapomnialem. Mowi o tym tez Wojcik w dzisiejszym PS. Oni mogli sprowadzic Engela nie zeby efektywnie kupowal ale zeby efektywnie sprzedawal. Kasy brak wiec jak bedzie trzeba kogos sprzedac to Engel zadzwoni do pana X i powie: Zenek mamy tu takiego a takiego - wez go do siebie. I Zenek wezmie za niezla kase. Mam nadzieje ze sie myle :hmm:

MaxyM
20-06-2003, 16:30
Wójcik: Engel to handlarz cytrusów

Jerzy Engel został dyrektorem sportowym Legii Warszawa. Decyzja ta nie spodobała się szczególnie innemu byłemu selekcjonerowi Januszowi Wójcikowi.

„Ja nie zabiegałem o pracę na Łazienkowskiej. A przynajmniej nigdy nie chciałem tam wrócić jako dyrektor. Mnie interesowała jedynie posada trenera. Widać prezes Zarajczyk ma sporo pieniędzy, skoro pozwolił sobie na zatrudnienie Engela. Współczuję tylko Darkowi Kubickiemu, który teraz niewiele będzie miał do powiedzenia” – powiedział Wójcik.

„Znamy na tyle Jureczka, że wiemy, iż będzie stosował swoją politykę personalną. Ale z pozycji dyrektora nie będzie za nią ponosił odpowiedzialności. (...) Zacznie się wyprzedaż towaru i skupywanie bubli. (...) Zacznie się polonizowanie klubu z Łazienkowskiej, czyli sprowadzanie polonijnych odrzutów z innych polskich klubów. To dla najwierniejszych fanów Legii niewyobrażalne. Podobnie jak kierowanie klubem przez człowieka, który nosi sygnet Polonii” – dodał Wójcik.

„Nie jestem zazdrosny, bo nie mam czego zazdrościć temu handlarzowi cytrusów. Mnie się tylko serce kraje, że mój ukochany klub stacza się na psy” – zakończył były selekcjoner.

A ja się cieszę, że w moim ukochanym klubie nie będzie Ciebie.

Unico
20-06-2003, 16:35
Zacznie się wyprzedaż towaru i skupywanie bubli. (...) Zacznie się polonizowanie klubu z Łazienkowskiej, czyli sprowadzanie polonijnych odrzutów z innych polskich klubów. To dla najwierniejszych fanów Legii niewyobrażalne. Podobnie jak kierowanie klubem przez człowieka, który nosi sygnet Polonii” – dodał Wójcik.


Hmmm... ciekawy, czekawy wywiad Wójcika.

MaxyM a jak skomentujesz słowa, które podkreśliłem w wypowiedzi Wójcika?

Mazi
20-06-2003, 16:53
Zacznie się wyprzedaż towaru i skupywanie bubli. (...) Zacznie się polonizowanie klubu z Łazienkowskiej, czyli sprowadzanie polonijnych odrzutów z innych polskich klubów. To dla najwierniejszych fanów Legii niewyobrażalne. Podobnie jak kierowanie klubem przez człowieka, który nosi sygnet Polonii” – dodał Wójcik.


Hmmm... ciekawy, czekawy wywiad Wójcika.

MaxyM a jak skomentujesz słowa, które podkreśliłem w wypowiedzi Wójcika?

Nawet jeżeli to prawda, to w tej chwili i tak mi jest obojętne kogo Engel naprawdę kocha. Najważniejsze ,by dobrze wywiązywał się ze swojej funkcji , to i wtedy nie będziemy mu tej Poloni wypominać .

MaxyM
20-06-2003, 17:21
Podobnie jak kierowanie klubem przez człowieka, który nosi sygnet Polonii” – dodał Wójcik.


Hmmm... ciekawy, czekawy wywiad Wójcika.

MaxyM a jak skomentujesz słowa, które podkreśliłem w wypowiedzi Wójcika?

Może nosić sygnet, a dlatego, że to jest coś w rodzaju trofeum, za sukces w swojej pracy, a nie miłości. Engel zawsze ciepło i z szacunkiem wypowiadał się o Legii, czy pracował w Polonii czy w Kadrze.

Co powiesz o Cupiale, który grozi przeniesieniem Wisły z Krakowa?

Unico
20-06-2003, 20:50
Podobnie jak kierowanie klubem przez człowieka, który nosi sygnet Polonii” – dodał Wójcik.


Hmmm... ciekawy, czekawy wywiad Wójcika.

MaxyM a jak skomentujesz słowa, które podkreśliłem w wypowiedzi Wójcika?

Może nosić sygnet, a dlatego, że to jest coś w rodzaju trofeum, za sukces w swojej pracy, a nie miłości. Engel zawsze ciepło i z szacunkiem wypowiadał się o Legii, czy pracował w Polonii czy w Kadrze.

Co powiesz o Cupiale, który grozi przeniesieniem Wisły z Krakowa?

Miałem na myśli sygnet jako symbol ewentualnego "polonizowania" Legii.
Ok, rozumiem, że on (ten sygnet) nie będzie Cię drażnił.

PS Poczekamy zobaczymy czy Cupiał cokolwiek przeniesie poza Kraków.

Mazi
20-06-2003, 20:59
PS Poczekamy zobaczymy czy Cupiał cokolwiek przeniesie poza Kraków.


Pewnie nie przeniesie nic ,ale sam fakt ,że grozi takim czymś jest raczej (delikatnie mówiąc) nie na miejscu .

Raffi
20-06-2003, 21:19
Dostać od kogoś sygnet, a go nosić, to 2 różne sprawy. Zresztą nawet jeśli, to co z tego. Poza tym to już 3. raz, kiedy Engel przychodzi do Legii, a poprzednie 2 razy kojarzą mi się bardzo dobrze- dwie najlepsze paki w ciągu ostatnich 25 lat - europejskie puchary i fantastyczne mecze z Interem Mediolan, potem Liga Mistrzów...Można rzec, że zasługi Engela w tym ogromnej nie było - ale i teraz nie będzie...

yusta
20-06-2003, 22:19
Wójta poprostu zżera zadrość. Pisze, że Engel to sobie wychodził, a to Wójcika na Łazienkowskiej ostatnimi czasy częściej można było spotkać.
Engel ma nazwisko i mam nadzieję przyciągnie jakiegoś strategicznego sponsora. Mimo kleski na MŚ, teraz w wyniku jeszcze większej klęski repry ma dobrą prasę. Nie można powiedziec tego o Wójciku, za którym ciągnie się etykieta pijaka. Zresztą w ostatniej NL kierownik drużyny za kadencji Wójta też o tym wspomina. W ogóle wpomina go niezbyt miło.

Nazgul
20-06-2003, 23:38
Wójta poprostu zżera zadrość. Pisze, że Engel to sobie wychodził, a to Wójcika na Łazienkowskiej ostatnimi czasy częściej można było spotkać.
Engel ma nazwisko i mam nadzieję przyciągnie jakiegoś strategicznego sponsora. Mimo kleski na MŚ, teraz w wyniku jeszcze większej klęski repry ma dobrą prasę. Nie można powiedziec tego o Wójciku, za którym ciągnie się etykieta pijaka. Zresztą w ostatniej NL kierownik drużyny za kadencji Wójta też o tym wspomina. W ogóle wpomina go niezbyt miło.

Nie, no. Za ten wywiad straciłem do Wójcika resztki sympatii jaką do niego żywiłem od 1992 czyli od pamiętnej olimpiady. Ten koleś jest po prostu denny, żenujący - jesteś pan zerem, panie Wójcik!!! :bat:

MaxyM
21-06-2003, 00:27
Engel w sądzie?

Z Jerzym Engelem, dyrektorem sportowym Legii, rozmawia Krzysztof Lech



W piątkowym "Przeglądzie Sportowym" ukazał się wywiad z trenerem Wójcikiem, w którym były selekcjoner nazwał Pana m.in."handlarzem cytrusów".

(śmiech) Janusz Wójcik opowiada takie rzeczy, że już nic nie jest w stanie mnie zdziwić. Słyszałem, że jeszcze podczas mistrzostw świata wyrażał bardzo niepochlebne opinie na mój temat. Ten człowiek ma obecnie niewiele do czynienia z prawdziwą piłką i to, co mówi, nie interesuje mnie. Domyślałem się, że chodzi o jakiś artykuł w "PS", gdyż tej gazety nie czytuję.

Wójcik twierdzi również, że gdyby chciał pracować w Legii, to nie byłoby problemu, ale Pan po prostu "wychodził" sobie posadę dyrektora.

To oczywiście kolejne wymysły. Nawet nie chcę komentować tego, co mówi. Jednego jestem pewny: u mnie Janusz Wójcik pracować na pewno nie będzie.

Czy określenie "handlarz cytrusów" nie jest dla Pana obraźliwe?

Oceną tej wypowiedzi zajmują się moi prawnicy.

Nie wyklucza Pan więc możliwości skierowania sprawy do sądu przeciw Januszowi Wójcikowi?

Od zakończenia mistrzostw świata w Korei i Japonii wyczuliłem prawników na wszelkiego rodzaju publikacje związane z moją osobą. Jeżeli oni na to zareagują, to skierują sprawę do sądu przeciwko gazecie. Wywiad można zrobić z głuchym i ślepym, ale za publikację odpowiada gazeta. Mogę tylko dodać, że wypowiedziami Wójcika już dawno się nie przejmuję.

Data: 21.06.2003

...i dobrze, ja tez mam dosyc Wójcika i PS.

ems
21-06-2003, 01:22
;)

mam info ze Engel pojawia sie u nas bez sygnetu :)

Mini
21-06-2003, 10:00
to dobrze.ale Engel swoją pracą mógłby pokazac że jest świetnym fachowcem i być ponadto co bredzi Wójcik.po co się będzie szwędał po sądach? potem się Wójt wykręci że on tak nie powiedział tylko dziennikarz go źle zrozumiał blebleble ps tez się wykręci i sprawę umorzą.taka jest rzeczywistość w polskich sądach i lepiej trzymać się od nich z daleka.

Cypis
21-06-2003, 10:18
Wojcik to zenujacy mitoman. Zazdrosc go bierze bo nie moze znalesc porzadnej roboty.Chyba kazdy sie na nim poznal.Dla wizerunku naszego klubu jest o wiele lepiej ze wybrano Engela.

Unico
21-06-2003, 10:26
Wojcik to zenujacy mitoman. Zazdrosc go bierze bo nie moze znalesc porzadnej roboty.Chyba kazdy sie na nim poznal.Dla wizerunku naszego klubu jest o wiele lepiej ze wybrano Engela.

Z tym się zgodzę, od zawsze tak uważałem. :buhaha: 8)

szczepan
21-06-2003, 13:20
Wojcik to zdecydowanie mitoman i do tego czlowiek niszczony przez zazdrosc i pupilek "ps" natomiast Engela tam nie lubia wiec proste ze takie szajsy beda publikowac.

Unico
21-06-2003, 13:29
Wojcik to zdecydowanie mitoman i do tego czlowiek niszczony przez zazdrosc [...]

A w '93 też taki był? :>

Nazgul
21-06-2003, 13:33
Wojcik to zdecydowanie mitoman i do tego czlowiek niszczony przez zazdrosc [...]

A w '93 też taki był? :>

Wtedy jeszcze budował swa obecną psychikę. Miał dotknięcie Midasa - czego nie dotknął od razu był sukces - i to mu zaszkodziło. Dlatego dzisiaj jest taki...

szczepan
22-06-2003, 02:52
Wojcik to zdecydowanie mitoman i do tego czlowiek niszczony przez zazdrosc [...]

A w '93 też taki był? :>

sadze ze tak 8) tylko ze znacznie mniejszy i w sprwie ktora CIebie zapewne boli jeszcze bardziej niz nas poprostu mowil prawde potem niestety wraz ze wzrostem ambicji rosla choroba az doszlo do momentu ze Engel osiagnal to co on zawalil...

Unico
22-06-2003, 18:41
Wojcik to zdecydowanie mitoman i do tego czlowiek niszczony przez zazdrosc [...]

A w '93 też taki był? :>

sadze ze tak 8) tylko ze znacznie mniejszy i w sprwie ktora CIebie zapewne boli jeszcze bardziej niz nas poprostu mowil prawde potem niestety wraz ze wzrostem ambicji rosla choroba az doszlo do momentu ze Engel osiagnal to co on zawalil...

To był tym mitomanem czy nie? Mitomanem mówiącym prawdę? :buhaha: :rotfl: :buhaha: Bo z Twojej wypowiedzi nic nie wynika po za tym, że mnie coś boli - co jest oczywistą nieprawdą :>

szczepan
22-06-2003, 21:25
1)widze ze to nasze zabrane mistrzostwo w 93 roku boli Cie bardziej niz nas :P

2)Wojcik byl/jest mitomanem ale w tej jednej konkretnej sprawie akurat mial racje (chociaz pewnie w niektorych wypowiedziach troche przekoloryzowal) - wiesz nie jest tak ze jak ktos jest mitomanem to zawsze wyolbrzymia i sciemnia 8)

Unico
22-06-2003, 21:37
1)widze ze to nasze zabrane mistrzostwo w 93 roku boli Cie bardziej niz nas :P

2)Wojcik byl/jest mitomanem ale w tej jednej konkretnej sprawie akurat mial racje (chociaz pewnie w niektorych wypowiedziach troche przekoloryzowal) - wiesz nie jest tak ze jak ktos jest mitomanem to zawsze wyolbrzymia i sciemnia 8)

ad1) Mam prośbę nie wmawiaj mi czegoś czego nie ma :>

ad2) Dla mnie mitoman zawsze będzie mitomanem, tak jak kłamca kłamcą, złodziej złodziejem itd.

PS A o czym my tak wogóle dyskutujem? :rotfl: :rotfl: :rotfl: To jest chyba temat o Engelu.

szczepan
22-06-2003, 21:37
1)nabijamy :rotfl: :rotfl: :rotfl:
2)rozmywamy temat :rotfl: :rotfl: :rotfl:
3)wkurzamy modow :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Unico
22-06-2003, 21:40
1)nabijamy :rotfl: :rotfl: :rotfl:
2)rozmywamy temat :rotfl: :rotfl: :rotfl:
3)wkurzamy modow :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Temu też kategorycznie zaprzeczam, wszystkim 1-3 punktom :rotfl:

Przynajmniej nie w tym temacie :>

Dobra już nie otwieram tego wątku więcej, bo będzie, że jednak tak robię :buhaha: :buhaha: :buhaha:

szczepan
22-06-2003, 21:42
Temu też kategorycznie zaprzeczam, wszystkim 1-3 punktom :rotfl:

Przynajmniej nie w tym temacie :>

Dobra już nie otwieram tego wątku więcej, bo będzie, że jednak tak robię :buhaha: :buhaha: :buhaha:

juz jest :buhaha: :> :rotfl: 8) '8

Yevaud
23-06-2003, 15:09
ad2) Dla mnie mitoman zawsze będzie mitomanem, tak jak kłamca kłamcą, złodziej złodziejem itd.



Bardzo jesteś hmmmmm prostolinijny i jest najdelikatniejsze określenie.
Złodziej zawsze złodziejem? Czyli skoro ukradł samochód, to jest złodziejem. to znaczy, że chleba już też uczciwie nie kupił tylko ukradł, bo przecież jest złodziejem! A skoro jest złodziejem "zawsze", to był złodziejem nawet zanim ukradł ten samochód!
A co z kłamcą? Jesli ktoś powiedział sąsiadowi, że akurat nie ma w domu soli, choć kupił jej trzy kilo, to skłamał. Czy to oznacza, że kłamie jak podaje swoje imie i nazwisko? Że kłamie nawet kiedy mówi dobranoc? Wszkak kłamca zawsze kłamcą, według twojej logiki.
Tylko w ten sposób postrzegając świat można nie zrozumieć, że i mitoman mógł kiedyśuczciwie spojrzeć na rzeczywistość.
A wracając do tematu:
Engel powinien być dobrym dyrkiem sportowym. Jesli jeszcze dogada się z zawodnikami, tomoże nawet Darka Kubickiego ucywilizuje.

Unico
23-06-2003, 15:55
Yevaud
hmmm... wisz co to sofizmat?
Podejrzewam, że studiowałeś\studiujesz\chcesz studiować filozofię ewentualnie chcesz wstąpić do jakiejś partii demagogów :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Tylko jeden przykład:


A co z kłamcą? Jesli ktoś powiedział sąsiadowi, że akurat nie ma w domu soli, choć kupił jej trzy kilo, to skłamał.

8- Oczywiście jeżeli kupił sól i za chwilę powiedział, że jej wcale nie ma to... prawdę mówi!? :> :rotfl: :rotfl: :rotfl:

To ja już wolę być prostolinijny, a nawet prosty :rotfl: :rotfl: :rotfl:

PS Nie bierz dosłownie każdego skrótu myślowego.

Q_(L)
23-06-2003, 16:08
PS Nie bierz dosłownie każdego skrótu myślowego.

Ja dosłownie Twoich nie biorę... 8-
Fajnie by było gdyby Twoje posty zawierały troszkę więcej treści merytorycznej, a nie non stop skróty myślowe... 8) ;)

Unico
23-06-2003, 16:25
Eee każdy pisze jak lubi. Czasami lepszy skrót niż rozprawka o niczym na dwa ekrany :>

Chyba nie jest tak źle z merytorycznością moich wypowiedzi :> :rotfl:

Q_(L)
23-06-2003, 16:35
Eee każdy pisze jak lubi. Czasami lepszy skrót niż rozprawka o niczym na dwa ekrany :>

Chyba nie jest tak źle z merytorycznością moich wypowiedzi :> :rotfl:

Poprawiłeś się... ;) bo pokemona zastąpił święty znak... Czarna e(L)ka w kółeczku... pięknie się mieni pod Twym nickiem... '8

Unico
23-06-2003, 16:46
Dla mnie nie jest święty :> - wolałbym małego-żółtego-stworka :>
Ale niech już tak zostanie skoro mi go odebrali :> Najpierw dają później odbierają :> :rotfl:

Nikt już tu nie gada o Engelu, chyba temat jest do zamknięcia :D

Q_(L)
23-06-2003, 17:22
Temat nie jest do zamknięcia, ale prawdą jest, że się rozmył... :fu:

Tu piszemy TYLKO o wyczynach - sukcesach lub porażkach (oby NIE) w pracy dyrektora sportowego Legii lub o sprawach bezpośrednio z nim/jego robotą czy osobą związanych... 8)

Yevaud
23-06-2003, 21:39
Yevaud
1. hmmm... wisz co to sofizmat?
2. Podejrzewam, że studiowałeś\studiujesz\chcesz studiować filozofię ewentualnie chcesz wstąpić do jakiejś partii demagogów :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Tylko jeden przykład:


A co z kłamcą? Jesli ktoś powiedział sąsiadowi, że akurat nie ma w domu soli, choć kupił jej trzy kilo, to skłamał.

8- Oczywiście jeżeli kupił sól i za chwilę powiedział, że jej wcale nie ma to... prawdę mówi!? :> :rotfl: :rotfl: :rotfl:

To ja już wolę być prostolinijny, a nawet prosty :rotfl: :rotfl: :rotfl:

3.PS Nie bierz dosłownie każdego skrótu myślowego.

ad.1 - tak.
ad.2 - nie.
ad 3. - odnoszę się nie do skrótu myślowego, tylko do dyskusji, która tu była prowadzona na górze strony. Stwierdziłeś, że skoro Wójcik jest mitomanem, to nie miał prawa nigdy powiedzieć prawdy. I tyle.

Dodałbym jeszcze punkt 4 - skrót myślowy może być tam, gdzie pojawia się jakaś myśl. Obawiam się, że prózno takiej szukać w twoich postach (w tym temacie! gdzie indziej nawet cos ciekawego miałeś do powiedzenia).

Co ciekawe, post, który komentowałeś nawiązywał tez do tematu jakim jest Engel. To nie zostało skomentowane.

Unico
23-06-2003, 21:53
ad.1 - tak.
ad.2 - nie.
ad 3. - odnoszę się nie do skrótu myślowego, tylko do dyskusji, która tu była prowadzona na górze strony. Stwierdziłeś, że skoro Wójcik jest mitomanem, to nie miał prawa nigdy powiedzieć prawdy. I tyle.

Dodałbym jeszcze punkt 4 - skrót myślowy może być tam, gdzie pojawia się jakaś myśl. Obawiam się, że prózno takiej szukać w twoich postach (w tym temacie! gdzie indziej nawet cos ciekawego miałeś do powiedzenia).

Co ciekawe, post, który komentowałeś nawiązywał tez do tematu jakim jest Engel. To nie zostało skomentowane.

Rozwiń dokładniej punkt drugi odnośnie mojego przykładu w powiązaniu z tym, że znasz słowo o które pytałem na początku i będzie wszystko git :D

Odniosłeś się do skrótu myślowego, a nie do całej dyskusji - bo czepiłeś się m.in słów "zawsze", "złodziej", "kłamca" i "mitoman" w moich porównaniach .

Z całych kilkunastu zdań w poprzednim poście tylko dwa były o Engelu i wcale nie wyglądały na najważniejsze więc nie nie było co komentować.

PS Na szczęście ty myślisz, to możesz pomyśleć za nas dwóch :rotfl: i może stworzysz kolejnego posta, czekam...

Raffi
23-06-2003, 21:59
Na temat, albo :bat:

Lakers
24-06-2003, 10:04
Wojcik to zdecydowanie mitoman i do tego czlowiek niszczony przez zazdrosc [...]

A w '93 też taki był? :>

Wtedy jeszcze budował swa obecną psychikę. Miał dotknięcie Midasa - czego nie dotknął od razu był sukces - i to mu zaszkodziło. Dlatego dzisiaj jest taki...
... i bedze z nim jeszcze gorzej coś mi się zdaje :]

Yevaud
24-06-2003, 10:44
Na temat i aropos sofizmatów:
Czy Wójcik przestał być dobrym trenerem po odejściu z Legii w 1993?
Czy Engel po objęciu stanowiska dyrektora sportowego Legii przestanie być handlarzem cytrusów?

Moze być Raffi?
Chętnie bym wątek filozoficzny pociągnął. Forum Hyde Park. Tam chyba można, co?

Raffi
24-06-2003, 11:16
2 Ciekawe czy był w ogóle...
Aktualne posunięcia personalne ze strony - faktycznie - Engela mnie ciekawią (Kuś, Sokołowski II, Klimek). Chyba po to go tu ściągnęto. Jeżeli choć dwa z tych, o ktoych się mówi, wypalą, to ja nie będę niezadowolony, biorąc pod wagę obecny stan finansów klubu.

Joker
25-06-2003, 00:08
A dla mnie Engel to polonista i tyle! Jak facet, który mówi ze tak bardzo kocha Polonie, w której grał, w ktorej poznał zone, w której zdobył mistrza, w której grał i trenował jego syn, może przejśc do jej smiertelnego wroga jakim jest Legia?? ten facet nie ma za grosz honoru idzie tam gdzie mu zapłaca nie ma szacunku nawet dla kibiców Polonii, którzy uwazali go za swojego guru, za swój symbol. ciekawe gdzie schowa ten swój słynny sygnet jak bedzie na Legii a moze bedzie go nosił?? Jak bedzie trudna sytuacja to Engel pierwszy zostawi Legie i pójdzie tam gdzie mu wiecej dadza. nie mam watpliwosci ze to jest człowiek ktory nie czyje Legii i nie wie jak duzo znaczy ona dla Warszawy. Obym sie mylił i jego przygoda z legia zakonczyła sie szczesliwie!! Oby!!

Lakers
25-06-2003, 00:14
polonista , no fakt, tez przez to nei ogladałem jego meczy w tv zbytnio tylko własnie prze to ze łączy sie z KSP, ale facet ma głowe tam gdze powinien i jak nie zrobi z Legii jakiegoś podwurka polonistów to mysl ze bedze dobrze jak niestety sie nie myle i sciagnie tu taki zaciuąg jak kiedyś smuda to ja dziekuje...

Nazgul
25-06-2003, 00:55
A dla mnie Engel to polonista i tyle! Jak facet, który mówi ze tak bardzo kocha Polonie, w której grał, w ktorej poznał zone, w której zdobył mistrza, w której grał i trenował jego syn, może przejśc do jej smiertelnego wroga jakim jest Legia?? ten facet nie ma za grosz honoru idzie tam gdzie mu zapłaca nie ma szacunku nawet dla kibiców Polonii, którzy uwazali go za swojego guru, za swój symbol. ciekawe gdzie schowa ten swój słynny sygnet jak bedzie na Legii a moze bedzie go nosił??

Wiesz, sorry, no offence, ale Twoja naiwność mnie rozczula - a na wszystkie swoje pytania sam sobie odpowiedziałeś: Kasa się liczy. Miłością jeszcze nikt nie wyżył... Co najwyżej z miłości, ale miłością nigdy. Engel tak samo - musi zarobić na dom, żonę dzieciaki. Dali mu robotę w Legii to pracuje w Legii. Takie życie. Miał w Polonii to pracował w Polonii...

Yevaud
25-06-2003, 09:49
Myślę, że Engel chciałby wrócić do wielkiej piłki, a nie np. na Cypr. Wiadomo, że jak Polonia zdobywała tytuł, to łączono to wydarzenie z Engelem, anie z młodym Wdowczykiem. Pewnie liczy na to, że jak Legia zdobędzie tytuł (daj Boże!) w przyszłym roku, to znów będzie to łączone z Engelem, a nie z młodym Kubickim.
A wtedy, jak wszyscy zobaczą jaki to Engale jest wielki, byc może dostanie drugą szansę na fotelu selekcjonera.
W tym celu musi Legia jednak zdobyć mistrzostwo. Więc Engel, niezależnie z jakich pobudek, bardzo będzie się o to starał.

Pewnie mógłby spróbować szczęścia i w innych klubach, ale Legia, ajk wiadomo, jest najlepszym polskim klubem, jedynym ponad 50 lat nieprzerwanie występującym w ekstraklasie, i wzbudzającym najwieksze emocje, a więc skupiającym na sobie także największą uwagę.

Engel + Legia = małżeństwo z rozsądku

Q_(L)
25-06-2003, 11:50
A Wójcika poparł największy niespełniony trener w Polsce... 8-


Wójcik powiedział całą prawdę! - oświadcza Franciszek Smuda, były trener Legii, a obecny szkoleniowiec Widzewa Łódź.

- Jak to prawdę? Wielu mówi, że Wójcik to zwyczajny zazdrośnik.
- Zazdrośnik? Że co? Że powiedział, iż Engel to handlarz cytrusów? Przecież tak właśnie na Cyprze mówią o Engelu. I w ogóle o jakiej zazdrości można mówić? Przecież Engel nie miał w kraju żadnych wyników. Żadnych. A Wójcik to jest postać. On zdobył srebrny medal olimpijski. Zrobił mistrza Polski. Fakt, że na dzika, ale zrobił. Jego reprezentacja wcale nie grała gorzej od tej Engela. Czego mógłby zazdrościć Engelowi? Na niwie trenerskiej - niczego.
- Zaraz, zaraz. Jerzy Engel wprowadził Polskę po szesnastu latach do finałów mistrzostw świata.
- Nie będę mówił, że mieliśmy szczęście w losowaniu grup eliminacyjnych, bo teraz - w mistrzostwach Europy - też mieliśmy i nic z tego na razie nie wynika. Chociaż mam nadzieję, że Paweł Janas jeszcze to wszystko poukłada. Co do Engela, awansował do mistrzostw, ale co tam zrobił? To mniej więcej tak, jakby awansować do pierwszej ligi i od razu spaść z niej, z ostatniego miejsca. Przecież skoro Amerykanie wyszli z grupy, to my też mogliśmy. A za sam awans Engel powinien nosić na rękach Michała Listkiewicza i Zbyszka Bońka. Nie oni jego - on ich.
- Jerzy Engel chyba nie podziela tego zdania.
- Pewnie nie, bo zachowuje się tak, jak gdyby cały świat mu zrobił krzywdę. Nawet z Listkiewiczem ma na pieńku. A przecież to ja mógłbym się złościć. Miałem już gotowy kontrakt, do drugiej w nocy byłem selekcjonerem, a od dziewiątej rano był już Engel. Tylko, że potrafiłem to zaakceptować i zachować się po dżentelmeńsku. On nie potrafi. Gdy go zwalniano, powiedział ironicznie, żeby teraz zatrudnić Apostela i Smudę. To mnie zabolało. Nic złego mu nie zrobiłem, a on ciągle wbija szpilki. Cóż, bez sensu jest kopanie się z nim. Niech sobie żyje, trenuje...
- Trenuje? Przecież to dyrektor.
- O właśnie! Kiedyś nawet mówię do niego: - Dzień dobry, panie trenerze. A on mi na to: - Ja nie jestem trenerem, jestem menedżerem. Zaraz potem objął funkcję selekcjonera. Pomyślałem sobie: - No ładnie, menedżer selekcjonerem.
- Kim jest więc Engel?
- Jest dużej klasy, wyrachowanym graczem. Wie, jak i gdzie trzeba się zachować, komu podać rękę, jak wybrnąć z każdej sytuacji. Wie, co robi i wie, z czego żyje. Ja najpierw myślę o sukcesie na boisku, a później o innych sprawach. Natomiast on działa odwrotnie.
- To dobrze dla Legii, że Jerzy Engel został dyrektorem sportowym?
- Ja się przede wszystkim dziwię, że skoro Engel jest taki wybitny, za jakiego się uważa, to czemu nie został trenerem? Na dyrektora to się nadaje nawet moja mama, bo też zna wszystkich piłkarzy. Chociaż niech sobie Jurek robi co chce, niech nawet będzie i dyrektorem. Powiem tylko jedno - jego plan dnia powinien być następujący... Godzina ósma - pobudka. Godzina dziewiąta - msza za zdrowie Michała Listkiewicza i Zbigniewa Bońka. Godzina dziesiąta - telefon do Listkiewicza z podziękowaniami za wszystko. Godzina jedenasta - telefon do Bońka z podziękowaniami za wszystko. I tak dzień po dniu! Zamiast mieć do wszystkich pretensje, Engel powinien się zastanowić, gdzie by dziś był i co by znaczył, że swoim całym poprzednim dorobkiem trenerskim, gdyby nie Listkiewicz i Boniek. Został wyciągnięty z otchłani!
- Z pana słów wynika, że Dariusz Kubicki nie będzie miał łatwego życia.
- Mam nadzieję, że Kuba da sobie radę. A nuż znajdzie wspólny język z Engelem? Oby tak było, bo życzę jak najlepiej wszystkim klubom, w których pracowałem. A w Polsce pracowałem raptem w trzech - Widzewie, Wiśle i Legii. No, i jeszcze w Stali Mielec, ale tej drużyny już nie ma na planecie...
- O co więc będzie walczyć Legia?
- Legia to wielki klub. Jej ambicją musi być mistrzostwo Polski.

Rozmawiał KRZYSZTOF STANOWSKI
http://www.sports.pl/index.phtml?show=1&s=13&ns=23443

C@mo
25-06-2003, 13:17
A Wójcika poparł największy niespełniony trener w Polsce... 8-


Wójcik powiedział całą prawdę! - oświadcza Franciszek Smuda, były trener Legii, a obecny szkoleniowiec Widzewa Łódź.

- Jak to prawdę? Wielu mówi, że Wójcik to zwyczajny zazdrośnik.
- Zazdrośnik? Że co? Że powiedział, iż Engel to handlarz cytrusów? Przecież tak właśnie na Cyprze mówią o Engelu. I w ogóle o jakiej zazdrości można mówić? Przecież Engel nie miał w kraju żadnych wyników. Żadnych. A Wójcik to jest postać. On zdobył srebrny medal olimpijski. Zrobił mistrza Polski. Fakt, że na dzika, ale zrobił. Jego reprezentacja wcale nie grała gorzej od tej Engela. Czego mógłby zazdrościć Engelowi? Na niwie trenerskiej - niczego.
- Zaraz, zaraz. Jerzy Engel wprowadził Polskę po szesnastu latach do finałów mistrzostw świata.
- Nie będę mówił, że mieliśmy szczęście w losowaniu grup eliminacyjnych, bo teraz - w mistrzostwach Europy - też mieliśmy i nic z tego na razie nie wynika. Chociaż mam nadzieję, że Paweł Janas jeszcze to wszystko poukłada. Co do Engela, awansował do mistrzostw, ale co tam zrobił? To mniej więcej tak, jakby awansować do pierwszej ligi i od razu spaść z niej, z ostatniego miejsca. Przecież skoro Amerykanie wyszli z grupy, to my też mogliśmy. A za sam awans Engel powinien nosić na rękach Michała Listkiewicza i Zbyszka Bońka. Nie oni jego - on ich.
- Jerzy Engel chyba nie podziela tego zdania.
- Pewnie nie, bo zachowuje się tak, jak gdyby cały świat mu zrobił krzywdę. Nawet z Listkiewiczem ma na pieńku. A przecież to ja mógłbym się złościć. Miałem już gotowy kontrakt, do drugiej w nocy byłem selekcjonerem, a od dziewiątej rano był już Engel. Tylko, że potrafiłem to zaakceptować i zachować się po dżentelmeńsku. On nie potrafi. Gdy go zwalniano, powiedział ironicznie, żeby teraz zatrudnić Apostela i Smudę. To mnie zabolało. Nic złego mu nie zrobiłem, a on ciągle wbija szpilki. Cóż, bez sensu jest kopanie się z nim. Niech sobie żyje, trenuje...
- Trenuje? Przecież to dyrektor.
- O właśnie! Kiedyś nawet mówię do niego: - Dzień dobry, panie trenerze. A on mi na to: - Ja nie jestem trenerem, jestem menedżerem. Zaraz potem objął funkcję selekcjonera. Pomyślałem sobie: - No ładnie, menedżer selekcjonerem.
- Kim jest więc Engel?
- Jest dużej klasy, wyrachowanym graczem. Wie, jak i gdzie trzeba się zachować, komu podać rękę, jak wybrnąć z każdej sytuacji. Wie, co robi i wie, z czego żyje. Ja najpierw myślę o sukcesie na boisku, a później o innych sprawach. Natomiast on działa odwrotnie.
- To dobrze dla Legii, że Jerzy Engel został dyrektorem sportowym?
- Ja się przede wszystkim dziwię, że skoro Engel jest taki wybitny, za jakiego się uważa, to czemu nie został trenerem? Na dyrektora to się nadaje nawet moja mama, bo też zna wszystkich piłkarzy. Chociaż niech sobie Jurek robi co chce, niech nawet będzie i dyrektorem. Powiem tylko jedno - jego plan dnia powinien być następujący... Godzina ósma - pobudka. Godzina dziewiąta - msza za zdrowie Michała Listkiewicza i Zbigniewa Bońka. Godzina dziesiąta - telefon do Listkiewicza z podziękowaniami za wszystko. Godzina jedenasta - telefon do Bońka z podziękowaniami za wszystko. I tak dzień po dniu! Zamiast mieć do wszystkich pretensje, Engel powinien się zastanowić, gdzie by dziś był i co by znaczył, że swoim całym poprzednim dorobkiem trenerskim, gdyby nie Listkiewicz i Boniek. Został wyciągnięty z otchłani!
- Z pana słów wynika, że Dariusz Kubicki nie będzie miał łatwego życia.
- Mam nadzieję, że Kuba da sobie radę. A nuż znajdzie wspólny język z Engelem? Oby tak było, bo życzę jak najlepiej wszystkim klubom, w których pracowałem. A w Polsce pracowałem raptem w trzech - Widzewie, Wiśle i Legii. No, i jeszcze w Stali Mielec, ale tej drużyny już nie ma na planecie...
- O co więc będzie walczyć Legia?
- Legia to wielki klub. Jej ambicją musi być mistrzostwo Polski.

Rozmawiał KRZYSZTOF STANOWSKI
http://www.sports.pl/index.phtml?show=1&s=13&ns=23443

przyganiał kocioł garnkowi :box:

Unico
25-06-2003, 15:50
Smuda chyba zbytnio nie przepada za Engelem. Raz jeden powiedział coś o drugim, a teraz drugi rewanżuje się czymś podobnym.

Zobaczymy jakie porządki wprowadzi Engel. Kogo uda mu się ściągnąć, a kogo sprzedać w najbliższym czasie.


[...]Pewnie mógłby spróbować szczęścia i w innych klubach, ale Legia, ajk wiadomo, jest najlepszym polskim klubem, jedynym ponad 50 lat nieprzerwanie występującym w ekstraklasie, i wzbudzającym najwieksze emocje, a więc skupiającym na sobie także największą uwagę.[...]

Yevaud może chcesz podyskutować znowu o jednym słówku :rotfl: tym razem o "najlepsza" :>

Żartowałem :>, bo już to nie raz przerabiałem :rotfl:

Q_(L)
25-06-2003, 16:05
Yevaud może chcesz podyskutować znowu o jednym słówku :rotfl: tym razem o "najlepsza" :>

Żartowałem :>, bo już to nie raz przerabiałem :rotfl:

Znależć temat, w którym była takowa dyskusja, a jak nie ma to założyć nowy, albo lepiej prowadzić dyskusję na priv...
Bo to już było tyle razy wałkowane, że :help:

Yevaud
26-06-2003, 12:49
Yevaud może chcesz podyskutować znowu o jednym słówku :rotfl: tym razem o "najlepsza" :>



Nie mogę. Z faktami sie nie dyskutuje 8)
Jest coś takiego jak tabela wszech czasów. Na czele jest, jakżeby inaczej, Legia, daleko za nią Ruch Chorzów, a potem długo długo nic.

Mrk
26-06-2003, 16:52
Yevaud może chcesz podyskutować znowu o jednym słówku :rotfl: tym razem o "najlepsza" :>



Nie mogę. Z faktami sie nie dyskutuje 8)
Jest coś takiego jak tabela wszech czasów. Na czele jest, jakżeby inaczej, Legia, daleko za nią Ruch Chorzów, a potem długo długo nic.
Początki waszej konwersacji (tabela wszechczasów, kto jest najlepszy itd.) przypominają mi moją rozmowę, która sprawiła, że się pokłóciłem z MaxymeM :> Pewnie niektóre osoby pamiętają. 8) :rotfl:
Panowie - nie ma co na ten temat dyskutować, przecież nawet małe dziecko wie, że najlepszym polskim klubem wszechczasów jest Legia :>


Aha i jeszcze jedno - nie wciągajcie mnie w tę dyskusję. :oho:

Gutek
26-06-2003, 17:43
Wy jesteście jak małe dzieci...Nie rozumiecie ,że ludzie żyją po to aby pracować i dostawać za to PIENIĄDZE.Engel ma sentyment i być może miłość do Polonii ,ale co mnie to obchodzi.On moze miec milosc nawet do bezdomnego psa "Syfa".Ja oczekuje od niego tylko aby dobrze pracował. A poza bardzo podobała mi się taktyka obecnego trenera Polonii jak stworzył zespół ,który potrafił się bezproblemowo utrzymać z 3 i 4 ligowcow 8) Wlasnie w jednym aspekcie podobnej polityki wsrod wladz Legii szukam.Aby oni poszukali młodych bardzo perspektywicznych zawodnikow z 3 i 4 lig (bo napewno mlodzi trzymają się klubow i miasta w ktorym się wychowali) ,a największe talenty po "groszach" sciagac do Legii.Zeby nie za rok za dwa tylko zeby za 5 lat stworzyc druzyne silną i mogącą konkurować z europejksimi slawami.Młodzież , młodzież jeszcze raz młodzież.Ciekawi mnie jedno : czy w Legii bedzie kiedys tak jak w Realu ,ze bedą poszukiwacze talentow krazyc po calej Polsce wyszukiwac najlepszych ,a oni bedą sie szkolic i uczyc w Wawie mieszkając w klubowych internatach...Ah marzenia... :]

jarcyś
26-06-2003, 18:38
Engel ma sentyment i być może miłość do Polonii ,ale co mnie to obchodzi.On moze miec milosc nawet do bezdomnego psa "Syfa".


:buhaha:


dobrze powiedziane. popieram kolegę GuTka.

Nazgul
28-06-2003, 13:45
Smuda chyba zbytnio nie przepada za Engelem. Raz jeden powiedział coś o drugim, a teraz drugi rewanżuje się czymś podobnym.

Wcale się Smudzie nie dziwię - już w 1999 był jedną nogą selekcjonerem a tu bach - Engel :) I mimo, że zapewniał że nie może bo ma kontrakt etc etc to widać było jak cholera że to Franusia ukłuło :)

Tomi
28-06-2003, 13:58
Franek to akurat coraz mniej znaczy w moich oczach, od kiedy skończyła się jego wspaniała passa i obalony został mit Smudy jako trenera cudotwórcy i człowieka sukcesu. Zaczęło mu ię ***** w głowie i na kazdym kroku podkreśla że zawsze wszystko wokół niego było be , tylko nie on sam popełniał błędy. A z resztą takich przykładów można znaleźć bardzo wiele jak np. Wójcik - kiedyś go bardzo szanowałem, teraz mało znaczy w moich oczach....

crolick
28-06-2003, 14:01
Franek to akurat coraz mniej znaczy w moich oczach, od kiedy skończyła się jego wspaniała passa i obalony został mit Smudy jako trenera cudotwórcy i człowieka sukcesu. Zaczęło mu ię ***** w głowie i na kazdym kroku podkreśla że zawsze wszystko wokół niego było be , tylko nie on sam popełniał błędy. A z resztą takich przykładów można znaleźć bardzo wiele jak np. Wójcik - kiedyś go bardzo szanowałem, teraz mało znaczy w moich oczach....

ale zawsze tak jest. jak facet odnosi sukcesy, to wszyscy go nosza na rekach, moiwa jaki on piekny i wspanialy. a jak przegrywa?!? nikt nie zostawia na nim suchej nitki. przykladow az nadto: piechniczek, janas, wojcik, smuda...

Mini
01-07-2003, 13:50
Dragomir Okuka, były trener Legii warszawa, ostatni wieczór w stolicy naszego kraju spędził w ulubionej restauracji "Mała Serbia". Udzielił też ostatniego wywiadu przed opuszczeniem Polski. Serba wysłuchał dziennikarz "Tempa".

"Decyzję o odejściu z Legii podjąłem już pół roku wcześniej podczas zgrupowania na Cyprze. Gdy widziałem, że drużynę opuszczają Radostin Stanew i Siergiej Omeljańczuk i nikt nie jest w stanie ich zatrzymać w Legii, uznałem, że drużyna się rozpada i nic już z nią nie osiągnę" - powiedział Okuka.

"Wiedziałem, że niektórzy legioniści nie będą chcieli wygrać meczów z Garbarnią i Ruchem. Wszystko kontrolowałem. Miałem przecież swoje serbskie wtyczki w drużynie. Jednak na brak zaangażowania niektórych piłkarzy nic nie mogłem poradzić" - przyznał serbski szkoleniowiec.

"Przyznam, że miałem w Legii niezłą pensję. Prezes Zarajczyk chciał, żebym nadal pracował w Legii. Proponował mi nawet wyższy kontrakt. Ja jednak uznałem, że czas zmienić otoczenie" - dodał Okuka.

"Engel na pewno chce być trenerem w Legii. Jaki tam z niego dyrektor? On tylko czeka na potknięcie Darka Kubickiego" - zakończył Okuka
:hmm:

Mazi
02-07-2003, 16:23
["Engel na pewno chce być trenerem w Legii. Jaki tam z niego dyrektor? On tylko czeka na potknięcie Darka Kubickiego" - zakończył Okuka
:hmm:

Kurna mam nadzieję ,że Okuka się myli ,ale on chyba wie co mówi ...:/ .

Raffi
02-07-2003, 17:44
Notabene Engel powiedział NL, że już od dłuższego czasu nie ma tego sygnetu, gdyż po MŚ oddał go do muzeum :>

Nazgul
03-07-2003, 00:38
["Engel na pewno chce być trenerem w Legii. Jaki tam z niego dyrektor? On tylko czeka na potknięcie Darka Kubickiego" - zakończył Okuka
:hmm:

Kurna mam nadzieję ,że Okuka się myli ,ale on chyba wie co mówi ...:/ .

To, że PS tak napisał wcale nie musi znaczyć że DRAGO TO POWIEDZIAŁ... PS dużo pisze, nie sądzisz?

szczepan
03-07-2003, 00:50
ale ja sadze ze Drago to mogl powiedziec... on jest wolny od naszych polskich ukladow nie musi nikomu w dupe wlazic i nie musi uwazac ze jak cos powie to potem bedzie mogl trenowac tylko Legie...

Yevaud
03-07-2003, 10:28
Tandem Engel-Wdowczyk sprawdził się. Też z Engelem jako dyrkiem. I też się mówiłe, że jur czeka na potknięcie młodszego kolegi.

Nazgul
03-07-2003, 10:50
ale ja sadze ze Drago to mogl powiedziec... on jest wolny od naszych polskich ukladow nie musi nikomu w dupe wlazic i nie musi uwazac ze jak cos powie to potem bedzie mogl trenowac tylko Legie...

Albo na odwrót.
PS napisał co chciał, bo Drago poleciał do Serbii i niczego już nie sprostuje. A wywiad nie był autoryzowany.

Mazi
03-07-2003, 16:04
To, że PS tak napisał wcale nie musi znaczyć że DRAGO TO POWIEDZIAŁ... PS dużo pisze, nie sądzisz?

No masz rację ,szczerze mówiąc nie zwróciłem uwagi z jakiego to jest źródła .

To mnie pocieszyłeś :) .

Q_(L)
07-07-2003, 10:21
I kolejny wywiadzik Engela... http://www.sports.pl/index.phtml?show=1&s=605&ns=23855 :look:


Z dyrektorem sportowym warszawskiej Legii rozmawia Marek Latasiewicz.

– Czy w najbliższym sezonie Legia odzyska mistrzowski tytuł?
– Proszę pana, Legia jest skazana na walkę o mistrzostwo. Każdy inny wynik nie zadowoli kibiców. Dlatego także teraz, zapewne wraz z Wisłą i Groclinem, który dołączył do czołówki polskich klubów, Legia będzie grać o najwyższy cel.

– Jakie doświadczenia z poprzedniej pana pracy w Legii wykorzystuje pan teraz? Czy w ogóle można porównywać tamtą drużynę z lat osiemdziesiątych z dzisiejszym zespołem?
– To dwa różne światy, dwa różne zespoły i zupełnie inne warunki pracy. Wszystko pozmieniało się w Polsce, liga też wygląda inaczej. To nieporównywalne kwestie.

– To znaczy, że warunki pracy w klubie zmieniły się na lepsze, czy obecnie jest trudniej?
– Trzeba oddzielić warunki organizacyjne od sytuacji finansowej klubu. O ile piłkarzom pracuje się w znacznie lepszych warunkach, to życie dla klubów piłkarskich stało się o wiele trudniejsze. Futbol w naszym kraju przeżywa bardzo ciężki okres transformacji i – niestety – kłopoty nie omijają również Legii.

– Kto właściwie rządzi drużyną – pan czy Dariusz Kubicki? Jaki zakres obowiązków obejmuje pańska posada w klubie, kto odpowiada za przygotowania i grę zespołu?
– Nie ma tutaj żadnych niedomówień. Trener jest trenerem, inne są natomiast obowiązki dyrektora sportowego. Oczywiście, że często rozmawiamy o sprawach szkolenia. Od tego przecież jestem, żeby w razie potrzeby pomagać zarówno trenerowi, piłkarzom jak i zarządowi klubu.

– Kim zatem należy się wzmocnić, żeby ograć Wisłę w walce o tytuł?
– Przede wszystkim chodzi o to, żeby nie stracić za dużo. Myślę, że taki sam problem ma Wisła. No, bo gdzie krakowianie znaleźliby zastępców Kosowskiego i Kuźby? Naszym zasadniczym zadaniem będzie więc uzupełnienie newralgicznych pozycji w drużynie po tych piłkarzach, którzy odejdą z Legii. Ale na chwilę obecną drużynę opuścił tylko Czarek Kucharski, który skorzystał z opcji kontraktowej i odszedł do Iraklisu Saloniki.

– No właśnie, tak dobrze wypowiadający się na pana temat Cezary Kucharski, odszedł z Legii w dniu, w którym pan do niej powrócił. Czy nie można wiązać tych dwóch faktów?
– Absolutnie nie. Mnie nie było jeszcze w klubie, kiedy Czarek zdecydował o przeprowadzce do Grecji. Tak naprawdę, to byłem zaproszony na spotkanie z zawodnikiem, żeby się z nim pożegnać. Faktycznie, oba te zdarzenia zbiegły się w czasie, ale był to tylko zbieg okoliczności. Jego transfer był przygotowany znacznie wcześniej.

– Zapewne teraz ucieszyłby się pan odejściem Kamila Kosowskiego z Wisły. Byłaby to chyba porównywalna strata rywala...
– Jeśli chodzi o rolę, jaką ci piłkarze spełniali w swoich klubach, to na pewno są to znaczące osłabienia. Uważam jednak, że wartość Kucharskiego bardziej można porównywać z Maciejem Żurawskim, choćby dlatego, że na boisku obaj zajmują podobne pozycje. Odejście Kucharskiego będzie dla nas bardzo poważnym osłabieniem. Nie zapominajmy bowiem o tym, że Czarek był kapitanem i niekwestionowanym liderem zespołu.

– Kto zatem go zastąpi?
– To raczej pytanie do trenera Kubickiego.

- Powiedział pan przecież, że konsultujecie decyzje.
– Skład jednak będzie ustalał Dariusz Kubicki i zapewne zrobi wszystko, by zapełnić powstałą po Kucharskim lukę. Ja mogę się jedynie cieszyć z faktu, że pozostał w Warszawie Stanko Svitlica, wysoką formę osiągnął Marek Saganowski, wrócił też do drużyny Marcin Mięciel. Dlatego formacja ataku wygląda na razie zupełnie dobrze. Cóż, odszedł Kucharski, ale nie ma ludzi niezastąpionych. Nawet David Beckham, który wydawał się świętością dla Manchesteru United został wytransferowany do Hiszpanii.

– Gdyby ponownie był pan selekcjonerem kadry, których piłkarzy Wisły powołałby do niej?
– Postawiłbym dokładnie na tych graczy, których jako trener reprezentacji już powoływałem. Przede wszystkim jednak na Maćka Żurawskiego, bo według mnie powinien on spełniać w drużynie narodowej kluczową rolę. Nie liczyłbym na to, że będzie w każdym meczu zdobywał bramki, lecz przydzieliłbym mu inną funkcję na boisku. To naprawdę piłkarz znakomity. Drugim zawodnikiem, który powinien mieć miejsce w reprezentacji to Arek Głowacki, chyba największa gwiazda z młodego pokolenia piłkarzy. I oczywiście, nie zrezygnowałbym także z Kamila Kosowskiego, który powoli ugruntowuje swoją pozycję w kadrze.

– A kogo poleci pan trenerowi Janasowi z warszawskiego zespołu?
– Pewniakiem powinien być wciąż Jacek Zieliński, piłkarz doświadczony, nigdy nie schodzący poniżej wysokiego poziomu. On nigdy mnie nie zawiódł w reprezentacji. W parze z Głowackim zagrali świetne spotkanie na mistrzostwach świata przeciwko USA. Obaj grają w polskich klubach i częściej powinni dostawać szansę gry obok siebie. Miejsce w defensywie widziałbym także dla Tomasza Jarzębowskiego, który nie powinien poprzestać na dotychczasowym fragmentarycznym występie w kadrze. Uważam także, że Paweł Janas powinien znaleźć miejsce w swej drużynie dla Marka Saganowskiego, który wiosnę miał naprawdę wyśmienitą.

– Czy to prawidłowa droga, by opierać drużynę narodową na zawodnikach jednego klubu?
– W tej materii nie ma recepty. W reprezentacji muszą grać piłkarze najlepsi w danym momencie, bez względu na to, czy pochodzą z jednego czy kilku klubów, polskich czy zagranicznych zespołów. O nominacji decyduje klasa zawodnika, a nie klub, w jakim występuje.

– Jak gra reprezentacja, każdy widzi. Jej poziom drastycznie się obniżył, by nie powiedzieć, że drużyna narodowa osiągnęła dno. Czy jej gra ma jakieś odzwierciedlenie w poziomie polskiej ligi?
– Nie ma to żadnego związku. To zupełnie dwie różne sprawy.

– To znaczy, że rodzima ekstraklasa ma się dobrze?
– Daleki jestem od narzekania na polską ligę. Przecież Wisła, pokonując kilka ciekawych zespołów z mocnych europejskich lig, pokazała, że z tą naszą ligą wcale nie jest tak źle. Z drugiej zaś strony, tak świetnie radzący sobie na arenie międzynarodowej krakowski zespół niemal do ostatniej chwili nie był pewny zdobycia mistrzowskiego tytułu. Uważam, że mamy w kraju pięć, sześć równorzędnych zespołów, które mogą w każdej sytuacji odebrać sobie punkty.

– Ostrej krytyce poddawani są rodzimi szkoleniowcy, a kluby coraz częściej sięgają po trenerów z zagranicy. Czy zatrudnianie Czechów oznacza, że niebawem nasze drużyny będą grać tak dobrze jak reprezentacja naszych południowych sąsiadów?
– Wręcz przeciwnie. To jest zły kierunek. Zawsze będę bronił polskich trenerów, sam starałem się udowadniać, że nie jesteśmy gorsi od innych. To wreszcie reprezentacja pod moim kierunkiem, a nie trenera zagranicznego, awansowała do finałów mistrzostw świata. O zatrudnianiu w Polsce szkoleniowców z innych krajów decydują często rozmaite względy, niekoniecznie fachowość. Moim zdaniem polscy trenerzy są zdecydowanie lepsi od tych z zagranicy, którzy pracują dzisiaj w polskich klubach. O tym czy Lech i Groclin będą miały satysfakcję z tego powodu, że zatrudniły Czechów, pokaże najbliższy sezon. Poczekajmy zatem na efekty ich pracy.

– Skoro twierdzi pan, że za poziom naszej piłki nie odpowiadają szkoleniowcy, to w takim razie kto?
– Cała istota sprawa leży w organizacji rodzimego futbolu. Musimy zdać sobie sprawę, że wszystkie nasze kluby przeżywają niezwykle ciężki okres. Trudno im dopiąć budżet i tak naprawdę niewiele jest takich klubów, które stać na grę w ekstraklasie. Nie ma stadionów spełniających odpowiednie standardy, a baza szkoleniowa, którą mają do dyspozycji nasi trenerzy, jest więcej niż skromna, nieporównywalna z Europą. Niestety, te różnice ostatnio powiększyły się.

– Chyba inaczej sytuację oceniają prezesi polskich klubów, którzy decydują się na zatrudnienie obcokrajowca...
– Istotnie, to decyzje ludzi, którzy bezpośrednio decydują o kształcie swoich klubów. Od tego są więc dyrektorzy sportowi, by przekonywać prezesów i właścicieli o przyjmowaniu do pracy dobrych polskich szkoleniowców. Ja na pewno będę stawiał na rodzimych trenerów.

– Czego najbardziej obawia się przed rozpoczęciem nowego sezonu?
– Bardzo zależy mi na dobrym starcie, bo często on decyduje o udanym finiszu. Nie zapominajmy ponadto, że po reorganizacji naszej ligi, będzie w niej mniej drużyn i zarazem mniej meczów do rozegrania. To coś nowego, trzeba inaczej rozkładać akcenty w przygotowaniach.

– To dobrze, że odchudzamy ekstraklasę?
– Czas pokaże. Osobiście jednak uważam, że w pierwszej lidze powinny grać tylko te drużyny, które na to stać, które – podobnie jak w lidze koszykarskiej – mogłyby wykazać się odpowiednim zabezpieczeniem finansowym. Jeśli do tego nie doprowadzimy, będziemy mieli do czynienia z takimi przypadkami, jak w ostatnim sezonie, kiedy drużyna oddaje mecz walkowerem, a w innej przez całą rundę grali juniorzy. To kompromitacja naszej ligi.

– Czego zazdrości pan Wiśle, najpoważniejszemu konkurentowi w wyścigu po tytuł?
– Cóż, Wisła ma wszystko. Jest świetnie zorganizowanym klubem, z odpowiednim zapleczem finansowym i znakomicie prowadzonym przez pana Bogusława Cupiała. Ma też kompetentny sztab ludzi do zarządzania, z Bogdanem Basałajem i Zdzisławem Kapką na czele. Okazuje się, że bez wielkich transferów udaje się krakowianom funkcjonować na wysokim poziomie. To w naszych warunkach klub wzorcowy, wyznaczający drogę innym. Mogę tylko obiecać, że zrobię wszystko, by jak najbardziej uprzykrzyć krakowianom życie i by to Legia była na końcu sezonu o krok przed Wisłą.