PDA

Zobacz pełną wersję : Kolarstwo



Strony : [1] 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11

Raffi
07-05-2003, 13:50
Jako że za 3 dni zaczyna sięGiro i pierwszy raz będzie uczestniczyła w nim polska ekipa, postanowiłem nie rozmydlać wątku o Legii i otworzyć dyskusję w oddzielnym temacie.
Zeby nie stał pusty, na początek mała prasówka.:


Szpital w "cyckach"

Nie ma szczęścia ekipa CCC-Polsat, która już w sobotę wystartuje w jednym z trzech największych wyścigów kolarskich świata Giro d' Italia.
Wczoraj ze szpitala wyszedł jej lider Paweł Tonkow, ale na łóżko trafił Piotr Przydział, który niedawno wrócił na kolarskie trasy po rocznej dyskwalifikacji za doping, a ostatnio był w bardzo dobrej formie. Andrzej Sypytkowski wyznaczył mu rolę głównego przybocznego lidera ekipy na Giro - Rosjanina Pawła Tonkowa. Wczoraj Przydział przewrócił się jednak podczas treningu i z podejrzeniem zerwania przyczepów mięśni stawu barkowego trafił do szpitala.

- Nie dopuszczam nawet myśli, że Piotrek nie poleci z nami do Włoch - mówi Andrzej Sypytkowski. - Na razie nie wiem zbyt wiele na temat jego wypadku (wyniki szczegółowych badań były znane po zamknięciu tego wydania gazety). Gdyby Przydział nie mógł wystartować w Giro, byłaby to dla nas wielka strata. Nikt tak dobrze nie nadaje się do roli pomocnika dla Pawła - martwi się dyrektor CCC. - Dobrze, że chociaż Tonkow wyszedł ze szpitala - dodaje Sypytkowski.

Paweł Tonkow od połowy kwietnie narzekał na uporczywe bóle kręgosłupa. Mimo to w ostatnich, jednodniowych wyścigach we Włoszech radził sobie świetnie. W Giro dell' Appenino, uważanym za preludium do Giro d'Italia, Tonkow zajął trzecie miejsce. Wygrał jeden z faworytów Wyścigu Dookoła Włoch - Gilberto Simoni (Saeco).

- Paweł jest w świetnej formie. Może powalczyć o wysoką lokatę. Właśnie dlatego wspólnie postanowiliśmy, by położył się na kilka dni do szpitala, zdiagnozował powody bólu kręgosłupa i ewentualnie poddał się krótkiemu leczeniu.

Rozmawiałem z nim we wtorek rano, tuż po opuszczeniu przez niego szpitala. Zapewniał, że czuje się już dobrze. W środę wieczorem wszyscy spotkamy się w Rzymie - kończy szef CCC.

Sypytkowski razem z polskimi kolarzami swojej grupy odlatuje dziś z Okęcia właśnie do Rzymu. W stolicy Włoch dołączą do nich Tonkow i Łotysz Anrdis Nauduzs.

W czwartek czekają wszystkich badania lekarskie, a w piątek pierwsza w historii prezentacja polskiej drużyny, która wystartuje w Giro d' Italia.

ŻW

Osobiście podejrzewam, że Tonkow załapie się gdzieś w okolice 6-8 iejsca + może jeszcze ktoś będzie koło 20-go,

Raffi
07-05-2003, 18:44
Korekta:

Przydział odleciał do Włoch
Piotr Przydział odleciał z całą drużyną CCC Polsat na start Giro d'Italia w Lecce. Zawodnik powiedział, że poranne badanie wykazało, że kontuzja jakiej doznał na wtorkowym treningu nie musi być tak groźna jak się początkowo wydawało. Jak jest naprawdę 'Kopara' przekona się po przejechaniu pierwszych etapów.

uff.........


Piotr Przydział odleciał z całą drużyną CCC Polsat na start Giro d'Italia w Lecce. Zawodnik powiedział, że poranne badanie wykazało, że kontuzja jakiej doznał na wtorkowym treningu nie musi być tak groźna jak się początkowo wydawało. Jak jest naprawdę 'Kopara' przekona się po przejechaniu pierwszych etapów. Diagnoza lekarza ekipy, Krzysztofa Ficka: - Piotrek ma podwichnięcie obojczyka w stawie barkowo-obojczykowym.
Piotrek nie był zbyt szczęśliwy, ale pozostałym zawodnikom humory dopisywały.


Feralny obojczyk

Kolarze CCC-Polsat odlecieli wczoraj do Rzymu. W sobotę wystartują w słynnym Giro d'Italia. Na lotnisku pojawił się Piotr Przydział, który przedwczoraj odniósł kontuzję.
Przydział ma być głównym pomocnikiem lidera ekipy na Giro, Rosjanina Pawła Tonkowa. Niestety, podczas poniedziałkowego treningu Przydział przewrócił się i doznał kontuzji stawu barkowego. Na lotnisku robił dobrą minę do złej gry, zapewniał, że wystartuje w Giro, ale z kolegami witał się... uśmiechem, nie wyciągał ręki, bo każdy ruch sprawiał mu ból.

- We wtorek po południu pojechałem na przejażdżkę razem z Tomkiem Kłoczko (obecnie Weltour Katowice) - opowiada Przydział. - W pewnym momencie Tomkowi źle przeskoczył łańcuch na trybie. Zanim się spostrzegł stał już dęba na przednim kole. Tylne uderzyło we mnie. Sekundę później leżałem na ziemi. Poczułem straszny ból w prawym barku. Od razu pojechałem do szpitala na prześwietlenie. Pierwsza diagnoza była straszna - zerwane więzadło barkowe. Koniec marzeń o Giro. Skoro świt przyjechałem do Warszawy do naszego lekarza Krzysztofa Ficka. Ostateczna diagnoza brzmi - podwichnięcie obojczyka w stawie barkowo-obojczykowym. Czy będę mógł jechać? Nie wiem. Na razie boli jak diabli. Jeśli będę mógł przyjmować środki przeciwbólowe, co skonsultujemy z lekarzami UCI, nie powinno być większych problemów - dodaje.

- Nie dopuszczam nawet myśli, że Piotrek może nie pojechać w Giro. To najlepszy kolarz do pomocy dla Tonkowa - martwi się dyrektor CCC Andrzej Sypytkowski. - Prawie przez całe swoje kolarskie życie pracowałem na kogoś. Dopiero Andrzej Sypytkowski, któremu zresztą też kiedyś pomagałem, gdy razem jeździliśmy w Mrozie, dał mi szansę zostania liderem. Z Tonkowem nie znam się za dobrze. Jechaliśmy razem ledwie jeden wyścig. Współpraca układała się dobrze. Przeciągnąłem go na decydującym podjeździe do czołowej grupy. Zajął później trzecie miejsce. Mam nadzieję, że tak będzie także podczas Giro - zakończył Przydział.

Adams_
07-05-2003, 23:21
Niech CCC skopie dupy Telekomowi i innym US Postal :) Kupie sobie ich koszulke bo jest fajnie oczojebna :D
Mam nadzieje, ze kiedys Legia bedzie w pierwszej dywizji i dostanie zaproszenia od Giro lub Tour de France czy Vuelta :)
A narazie panowie z Cena Czyni Cuda:

Blat i ogien!

Raffi
10-05-2003, 19:33
No i zaczęło się nieźle! Na dzisiejszym płaskim etapie z Cycków było widać Romanika, Bondariewa i przede wszystkim Nauduzsa, który wygrał lotną premię intergiro, na końcu etapu był 18. i w generalce jest czwarty!
Sprinterzy w końcówce nieco odłączyli się od reszty peletonu (w której znaleźli się wszyscy pozostali kolarze CCC, nikt nie poniósł na szczęście większych strat.

Jutro może się klasyfikacja nieco zmienić, bo w końcówce są 3 hopki (w tym do mety), ale nie za duże.

Generalka:
1 Alessandro Petacchi (Ita) Fassa Bortolo 5.15.43
2 Mario Cipollini (Ita) Domina Vacanze-Elitron 0.08
3 Angelo Furlan (Ita) Alessio 0.12
4 Andris Nauduzs (Lat) CCC-Atlas-Polsat 0.14
5 Mariano Piccoli (Ita) Lampre 0.16
6 Isaac Galvez Lopez (Spa) Kelme-Costa Blanca 0.20
-----------------
82 Dariusz Baranowski (Pol) CCC-Atlas-Polsat 0.27
84 Pavel Tonkov (Rus) CCC-Atlas-Polsat
97 Radoslaw Romanik (Pol) CCC-Atlas-Polsat
104 Piotr Chmielewski (Pol) CCC-Atlas-Polsat
116 Seweryn Kohut (Pol) CCC-Atlas-Polsat
117 Bogdan Bondariew (Ukr) CCC-Atlas-Polsat
129 Tomasz Brożyna (Pol) CCC-Atlas-Polsat
145 Sylvester Szmyd (Pol) Mercatone Uno - Scanavino
147 Piotr Przydzial (Pol) CCC-Atlas-Polsat - wszyscy 0.27

------------------------
2. etap:
trochę górek pod koniec i od razu zrobiło się ciekawie. Naszym szło nawet nieźle, chociaż Przydział na pewno jeszcze odczuwa skutki niedawnego wypadku. Co gorsza, kilka km przed metą defekt miał Brożyna, któremu do pomocy został jeden z kolegów. Ogólnie jednak nieźle.

Wyniki drugiego etapu (Copertino - Matera, 177 km):
1. Fabio Baldato (ITA/Alessio) 4:46.57
2. Gabriele Colombo (Włochy)
3. Giuliano Figueras (Włochy)
...
26. Paweł Tonkow (Rosja/CCC-Polsat)
46. Piotr Chmielewski (Polska/CCC-Polsat)
57. Dariusz Baranowski (Polska/CCC-Polsat)
61. Radosław Romanik (Polska/CCC-Polsat) wszyscy ten sam czas
83. Seweryn Kohut (Polska/CCC-Polsat)
84. Tomasz Brożyna (Polska/CCC-Polsat) obaj strata 2.26
132. Andrus Nauduzs (Łotwa/CCC-Polsat)
139. Bogdan Bondariew (Ukraina/CCC-Polsat)
146. Piotr Przydział (Polska/CCC-Polsat) wszyscy strata 9.06

klasyfikacja generalna po dwóch etapach:
1. Alessandro Petacchi (Włochy/Fassa Bortolo) 10:02.36
2. Fabio Baldato (Włochy) strata 4 s
3. Gabriele Colombo (Włochy) 19
4. Giuliano Figueras (Włochy) 23
5. Graziano Gasparre (Włochy) 24
...
36. Paweł Tonkow (Rosja/CCC-Polsat) 31 s
45. Dariusz Baranowski (Polska/CCC-Polsat)
50. Piotr Chmielewski (Polska/CCC-Polsat)
55. Radosław Romanik (Polska/CCC-Polsat)
68. Sylwester Szmyd (Polska/Mercatone Uno) wszyscy ten sam czas
83. Seweryn Kohut (Polska/CCC-Polsat) 2.57
84. Tomasz Brożyna (Polska/CCC-Polsat) 2.57
127. Andrus Nauduzs (Łotwa/CCC-Polsat) 9.24
148. Bogdan Bondariew (Ukraina/CCC-Polsat) 9.37
157. Piotr Przydział (Polska/CCC-Polsat) 9.37

aaadamm
12-05-2003, 13:29
Ruszyl tez Wyscig Pokoju


Wyniki 1. etapu, Ołomuniec - Ołomuniec (116 km):


1. Danilo Hondo (Niemcy/Telekom) - 2:38.25
2. Enrico Poitschke (Niemcy/Wiesenhoff)
3. Gert Vanderaerden (Belgia/Palmans)
4. Charles Dionne (W.Brytania/Saturn)
5. Adam Wadecki (Polska/Mróz)
6. Daniel Czajkowski (Polska/Servisco)
7. Enrico Degano (Włochy/Mercatone Uno)
8. Jarosław Zarębski (Polska/CCC-Polsat)
9. Peter Wrolich (Austria/Gerolsteiner)
10. Davide Casarotto (Włochy/Alessio) ten sam czas
Klasyfikacja generalna:


1. Hondo - 2:38.12
2. Poitschke strata 7 s
3. Kazimierz Stafiej (Polska/Mróz) 7
4. Vanderaerden 9
5. Eric Baumann (Niemcy/Wiesenhoff) 11
6. Stefano Casagrande (Włochy/Alessio)
7. Pietro Caucchioli (Włochy/Alessio)
8. Arkadiusz Wojtas (Polska/CCC-Polsat) ten sam czas
9. Wadecki 12
10. Dionne 13
Klasyfikacja punktowa:


1. Stafiej - 6 pkt
2. Hondo - 3
3. Wojtas - 2 pkt
Klasyfikacja górska:


1. Stafiej - 5
2. Wojtas - 4
3. Jan Schaffrath (Niemcy/Telekom) - 3 pkt.


Wyniki 2. etapu, Unicov - Opawa (156,4 km):

1. Danilo Hondo (Niemcy/Telekom) - 3:58.39
2. Rene Haselbacher (Austria/Gerolsteiner)
3. Marcin Lewandowski (Polska/Mróz)
4. David Kopp (Niemcy/Telekom)
5. Eric Baumann (Niemcy/Wiesenhoff)
6. Jarosław Zarębski (Polska/CCC-Polsat)
7. Wiktor Rapiński (Białoruś/Saturn)
8. Lubomir Tesar (Czechy/ZVVZ)
9. Enrico Degano (Włochy/Mercatone Uno)
10. Adam Wadecki (Polska/Mróz) ten sam czas

klasyfikacja generalna:
1. Hondo - 6:36.40
2. Kazimierz Stafiej (Polska/Mróz) - 13 s straty
3. Haselbacher - 18
4. Enrico Poitschke (Niemcy/Wiesenhoff) - 18
5. Fabian Wegmann (Niemcy/Gerolsteiner) - 19
6. Gert Vanderaerden (Belgia/Palmans) - 20
7. Baumann
8. Lewandowski - ten sam czas
9. William Frischkorn (USA/Saturn) - 21
10. Stefano Casagrande (Włochy/Alessio) - 22

Raffi
12-05-2003, 14:00
No, Wyścig Pokoju może byc ciekawy, bo nie ma zdecydowanego faworyta, nie ma też czasowki więc niektóre grupy będą jeździć bardziej ofensywnie.
Na dzisiejszym etapie (Klodzko-Wałbrzych) dzieje się ciekawie, (http://www4.mdr.de/sport/ergebnisse/inhalt_etappe4.html) bo poszedł odjazd z 3 najlepszymi Mrozowcami, Heppnerem i paroma innymi, a do niego doskoczyli (i ..przeskoczyli) Wesemann i Sosenka - obaj niewątpliwie napaleni na zwycięstwo w generalce. Peleton się sypie, w sumie może to być taka decydująca akcja, chociaż przewaga na 55km przed końcem to tylko 1:30

PS Urosło już jak cholera 8- 2:20 nad najbliższą grupą, a aż 6 minut nad peletonem..to juz chyba posprzątane....(?) ;44 do mety...

PS 2:
Ondrej Sosenka wygrał czwarty etap Wyścigu Pokoju

Czech Ondrej Sosenka z polskiej grupy CCC Polsat wygrał w Wałbrzychu czwarty etap 56. Wyścigu Pokoju. Na finiszu wyprzedził towarzysza ucieczki Niemca Steffena Wesemanna (Telekom).

Wesemann został liderem wyścigu. Ta dwójka kolarzy uzyskała na mecie prawie siedem minut przewagi nad grupą ośmiu kolarzy, w której przyjechali dwaj Polacy - Zbigniew Piątek (Mróz) i Marek Galiński (CCC Polsat).

Grupkę przyprowadził Duńczyk Jakob Piil.

crolick
13-05-2003, 10:13
cos brozyna niestety slabo sobie na radzie radzi...

na 2 etapie mial defekt i stracil duzo, ale teraz znow byla daleko z tonkovem i baranem. w gorach tonkovowi moze pomagac tylko baranm - niedobrze :help:

aha ktos orientuje sie na jakiej zasadzie jest prowadzona klasyfikacja intergiro??

Raffi
13-05-2003, 13:14
no, trochę mnie to niepokoi...przedwczoraj jeszcze tym defektem można było wytłumaczyć, ale 63. miejsce i ponad 50 s. straty, to akurat dla Brożyny sygnał alarmowy. Wersja optymistyczna jest oczywiście taka, że nie lubi (tak on jak i inni nasi ) szybkich płaskich górek, a woli długie, stopniowe podjazdy o nieco większym nachyleniu,ale to może być tylko częsciowe tłumaczenie. Z drugiej - pozytywnej - strony, tylko 7-8 ekip miało w peletoniku tyle lub więcej kolarzy, co CCC, więc tak źle też nie jest. Niemniej na obu etapach tylko Ryba kontrolował co się dzieje, a reszta trzymała się bardziej z tyłu....Choć i tak szacunek dla Romanika i Chmielewskiego - na Trentino jeździli tragicznie, nikt prawie nie spodziewał się niczego dobrego po nich - a tutaj sią obok Baranowskiego jednym wsparciem dla Tonkowa i obaj są w czołowej 50-tce.

Co do Intergiro , to "cyklaminowa" koszulka przyznawana jest na podstawie oddzielnej klasyfikacji czasowej, gdzie wyniki z intergiro są po każdym etappie dodawane do siebie i tak powstaje klasyfikacja. Ogólna zasada jest taka, że premiowani w wewnętrznej klasyfikacji Intergiro są kolarze z miejsc 1-6 na tejże lotnej premii. Zasady są takie:
a) na etapach jazdy na czas: wszyscy kolarze dostają czas 7. zawodnika na mecie Intergiro (usytuowanej gdzieś w środku etapu) , z kolei zawodnicy z czołowej szóstki na tymże "półmetku" dostają taki czas, jaki faktycznie w tym momencie wykręcili, czyli nieco lepszy.
b) na etapach ze startu wspólnego: pierwsza szóstka dostaje bonifikaty czasowe do wewnętrznej klasyfikacji Intergiro:
1. -30s
2. -24s
3. -18s,
4. -14s,
5. -9s,
6. -4s
Wszyscy zawodnicy dostają na intergiro ten sam czas, także zawodnicy od siódmego miejsca do końca otrzymują ten sam czas, co zwycięzca premii,ale już rzecz jasna bez bonifikat

Dodatkowo pierwsza trójka na intergiro dostaje jeszcze odpowiednio 6, 4 i 2 sekundy do "normalnej" klasyfikacji generalnej.
------------
dla wielbicieli Wyścigu Pokoju: tu można śledzić aktualną sytuację na trasie (http://www4.mdr.de/sport/ergebnisse/inhalt_etappe5.html)

crolick
13-05-2003, 18:43
raffi - thnx za wyjasnienie :)
oto wyniki dzisiejszego etapu:

1 MC EWEN Robbie AUS LOT 4:00:25 0:00 42,426 Km/h
2 PETACCHI Alessandro ITA FAS 4:00:25 0:00
3 EISEL Bernhard AUT FDJ 4:00:25 0:00
4 LOMBARDI Giovanni ITA DVE 4:00:25 0:00
5 BACKSTEDT Magnus SWE FAK 4:00:25 0:00
6 GALVEZ LOPEZ Isaac ESP KEL 4:00:25 0:00
7 GASPARRE Graziano ITA DNC 4:00:25 0:00
8 DUMA Vladimir UKR LAN 4:00:25 0:00
9 PANTANI Marco ITA MER 4:00:25 0:00
10 LUNGHI Denis ITA ALS 4:00:25 0:00

23 BARANOWSKI Dariusz POL CCC 4:00:25 0:00
26 KOHUT Seweryn POL CCC 4:00:25 0:00
50 ROMANIK Radoslaw POL CCC 4:00:25 0:00
66 TONKOV Pavel RUS CCC 4:00:25 0:00
74 CHMIELEWSKI Piotr POL CCC 4:00:25 0:00
78 BROZYNA Thomas POL CCC 4:00:25 0:00
84 SZMYD Sylvester POL MER 4:00:25 0:00
100 CIPOLLINI Mario ITA DVE 4:01:35 1:10
125 NAUDUSZ Andris LAT CCC 4:11:50 11:25 8-
128 PRZYDZIAL Piotr POL CCC 4:11:50 11:25 8-

lotysz wciaz utrzymuje niebieska koszulke intergiro

Raffi
13-05-2003, 18:51
No i Bodzio B. był 164. :help:
Niemniej podobno z Przydziałem jest już lepiej, i po dniu odpoczynku powinien już włączyć się do pomocy, na razie ma wręcz zakaz szybkiej jazdy. W każdym razie wycofanie już mu nie grozi. Wg Sypytkowskiego juz lepiej czuł się dzisiaj Tonkow, który przecież tuż przed wyścigiem leżał kilka dni w szpitalu. Dobrze dzisiaj Brożyna też ciągnął, to on praktycznie zlikwidował tą ucieczkę na podjeździe.

Raffi
14-05-2003, 16:02
A dzisiaj Nauduzs wywalił się (czy raczej został wywalony)1,5 km przed metą wrrrrr

Parę "fajnych" niusów z Wyścigu Pokoju( za "Szosą"):

Trójkąt Bermudzki na zachodniej granicy
- Trzy samochody należące do ekipy kolarskiej z Niemiec i czeskich dziennikarzy, obsługujących 56. "Wyścig Pokoju", skradziono w Lubuskiem. Wszystkie to prawie nowe busy-volkswageny.
Ich wartość oszacowano na ponad 100 tys. euro - poinformował w środę Piotr Puchała z zielonogórskiej policji.

Pierwszy z samochodów, należący do niemieckiej ekipy, skradziono we wtorek z przyhotelowego parkingu w Zielonej Górze. Kilka godzin później, już w środę przed startem do kolejnego etapu Niemcy zgłosili kradzież kolejnego busa - również tej marki. Tym razem auto odjechało z parkingu w Krośnie Odrzańskim.

Złodzieje nie oszczędzili także Czechów, którzy w środę zgłosili policji kradzież kolejnego takiego samochodu z parkingu w podzielonogórskim Drzonkowie. Policja podjęła szukanie skradzionych aut, które wchodziły w skład kolumny wyścigu.

i druga, jeszcze gorsza 8-


Devil zaatakowany przez naszych rodaków
- Niemiecki kibic kolarski Dieter Senft, znany wszystkim jaki Devil [Diabeł], kibicujący w tym roku na trasie Wyścigu Pokoju został minionej nocy zaatakowany przez pięciu pijanych naszych rodaków.

Devil zatrzymał się na noc w Jaworze i tam wspomniana piątka próbowała zdemolować jego samochód i charakterystyczne olbrzymi rower (7.8m x 3.7m). Na szczęście panowie musieli być już mocno zmęczeni i nie poczyniwszy większych szkód znikneli w mrokach nocy.

Drżyj Europo, Polska nadchodzi!

Ja chromolę, teraz całe Szkopowo i nie tylko bedzie o tym opowiadać........
http://www4.mdr.de/sport/ergebnisse/inhalt_etappe7.html

Yevaud
15-05-2003, 17:47
cos brozyna niestety slabo sobie na radzie radzi...

na 2 etapie mial defekt i stracil duzo, ale teraz znow byla daleko z tonkovem i baranem. w gorach tonkovowi moze pomagac tylko baranm - niedobrze :help:

aha ktos orientuje sie na jakiej zasadzie jest prowadzona klasyfikacja intergiro??

Góry bedą jeszcze po dniu przerwy. Brozyna i Przydział mogą teraz tracić dużo (zresztą 4-5 minut Brożyny to wcale nie duzo!!!). Grunt, zeby w górach, gdzie nie będzie pędził cały peleton, spisywali się dobrze. Baranowskiego trochę szkoda na pomocnika. Może być rezerwowym liderem. Takim, co nie ma pomocników, ale nie musi też sam pomgać.

A jakoś wszyscy zapomnieli o Pitrku Chmielewskim, który jest zawodnikiem (a przynajmniej był jak na polskie warunki) bardzo mocnym, tylko miał pecha z kontuzjami. Teraz wyleczony, może być bardzo pomocny.

A czy w GdI jest czasówka drużynowa? Bo w tej konkurencji CCC może być czarnym koniem: Baranowski, Brożyna, Przydział, Chmielewski są najlepszymi polskimi czasowcami, a Tonkow i Kohut też są bardzo solidni w jeździe na czas. A w drużynówce właśnie o to chodzi, żeby był solidny, wyrównany skład, a nie dwóch superczasowców i ciamajdy.

Yevaud
15-05-2003, 18:00
Bartosz Huzarski z grupy Mróz (w zeszłym sezonie był Legionistą?) zwyciężył dzisiejszy etap wyścigu pokoju.
Brawa. Chłopak młody, a jest na tym wysokiej kategorii wyścigu w pierwszej 15 (narazie). To cieszy, szczególnie wobec pogarszających się notowań polskiego kolarstwa.
Za szosa.rowery.org.pl:
W klasyfikacji narodowej Polska konsekwentnie spada w dół, na razie zatrzymała się na 17. szczeblu. Wystarczy około 150 punktów UCI mniej i wypadniemy poza pierwszą 20 co oznacza, że na mistrzostwa świata będziemy mogli posłać dwuosobową reprezentację.

A w kalsyfikacji indywidualnej wyglada to niewesoło:

211 224 WADECKI Piotr QSD 30 282,00
245 230 PIĄTEK Zbigniew MRO 37 249,00
280 283 ROMANIK Radosław CCC 36 215,00
286 240 ZAMANA Cezary MRO 36 210,00
327 340 STAFIEJ Kazimierz MRO 35 180,00
330 342 SZMYD Sylwester MER 25 178,0
352 357 BARANOWSKI Dariusz CCC 31 163,00
374 374 BROŻYNA Tomasz CCC 33 149,00
380 378 CHMIELEWSKI Piotr CCC 33 144,00
386 399 KOHUT Sławomir CCC 26 140,00

To naszych najlepszych 10 kolarzy w rankingu.
Zwraca uwagę, że tylko Szmyd i Kohut mają mniej niż 30 lat.
W najlepszym (podobno - kiedyś Lang tak mówił) kolarskim wieku (28-33) są tylko Wadecki, Baranowski i Brożyna i Chmielewski. Pozostala 4 to "dziadkowie" 35, 36 i 37 letni.
23 letni Huzarski był na 1612 miejscu z dorobkiem 7 punktów.

Jeszcze jedna sprawa z tym rankingiem - jest on troche przekłamany. Przydziałowi, ostatniemu zwycięzcy WP odebrano punkty (i zwycięstwo) za doping. Nie wątpie jednak, że się "kopara" (29 lat) bedzie teraz piął w górę i zdobywał punkty dla CCC i co ważne dla Polski!

Raffi
15-05-2003, 19:16
cos brozyna niestety slabo sobie na radzie radzi...

na 2 etapie mial defekt i stracil duzo, ale teraz znow byla daleko z tonkovem i baranem. w gorach tonkovowi moze pomagac tylko baranm - niedobrze :help:

aha ktos orientuje sie na jakiej zasadzie jest prowadzona klasyfikacja intergiro??

Góry bedą jeszcze po dniu przerwy. Brozyna i Przydział mogą teraz tracić dużo (zresztą 4-5 minut Brożyny to wcale nie duzo!!!). Grunt, zeby w górach, gdzie nie będzie pędził cały peleton, spisywali się dobrze. Baranowskiego trochę szkoda na pomocnika. Może być rezerwowym liderem. Takim, co nie ma pomocników, ale nie musi też sam pomgać.

A jakoś wszyscy zapomnieli o Pitrku Chmielewskim, który jest zawodnikiem (a przynajmniej był jak na polskie warunki) bardzo mocnym, tylko miał pecha z kontuzjami. Teraz wyleczony, może być bardzo pomocny.

A czy w GdI jest czasówka drużynowa? Bo w tej konkurencji CCC może być czarnym koniem: Baranowski, Brożyna, Przydział, Chmielewski są najlepszymi polskimi czasowcami, a Tonkow i Kohut też są bardzo solidni w jeździe na czas. A w drużynówce właśnie o to chodzi, żeby był solidny, wyrównany skład, a nie dwóch superczasowców i ciamajdy.

Niestety nie ma, a szkoda, bo jest jeszcze Bondariew, który był 11. na czas na ostatnich MS na czas. Chmielewski (i Romanik!) też naprawdę nieźle jjadą, a jeszcze 2 tyg. przed spisywali się przecież b. słabo, mało kto liczył, że będą pomocni. Mam nadzieję, że Przydział wyzdrowieje, bo jak oglądałem, jak dociągał TOnkova do czołówki na Giro dell' Appennino 2 tyg. temu (Tonkow potem zaatakował z tej czołówki i był w końcu trzeci), to ciężko naprawdę wyobrazić sobie kogoś innego do tej roboty, a Baranowskiego szkoda (też w sumie potrafi).
PS Na razie 8. miejsce w typerze Giro 8) , ale w górach zobaczymy, bo na razie dominują zwolennicy Cipolliniego, do drużyny nie można było wziąć nikogo innego z "1" na końcu numeru - ja postawiłem na Garzellego; liczę na to, że jeśli będzie atakował Simoni (też ma jedynkę na końcu numeru startowego) to nie będzie jechał sam, lecz ze swoim wiernym giermkiem SAbaliauskasem, jak zwykle

Yevaud
16-05-2003, 15:16
A czy można gdzieś na żywo śledzić wyścig pokoju, albo GdI?
W TV, albo przynajmniej na jakiejś stronie internetowej?

Yevaud
16-05-2003, 15:24
Niestety!
http://szosa.rowery.org:
Na dzisiejszym, szóstym etapie Giro, Piotr Przydział wykorzystał strefę bufetu by wycofać się z imprezy. Kontuzja barku okazała się silniejsza

Raffi
16-05-2003, 15:39
No, Giro jest na Eurosporcie; WP niestety tylko na MDR.

WP live:
http://www4.mdr.de/sport/ergebnisse/inhalt_etappe8.html

Giro live:
http://www.gazzetta.it/speciali/giro2003/radiocorsa/

Niestety Baranowski, Brożyna, Kohut i Bondariew uczestniczyli w kraksach. Dwaj ostatni oddali swoje rowery liderom, ale sami tracą już po parę minut do peletonu w tej chwili, ciężko zatem spodziewać się, że Nauduzs bez obu pomocników coś zdziała na finiszu :(
Ponoć nie są na szczęście potłuczeni.

No i niestety, peleton na finiszu się rozbił, a wszyscy nasi poza Łotyszem zostali 18 sekund z tyłu

Jedyna pociecha dla mnie jest taka, że Garzelli załapał się do czołówki i przesunę się do góry w klasyfikacji typera (http://szosa.rowery.org/news/show_article.php?id=7966) ;) No a "mój " zawodnik wygrał etap :+:

Yevaud
16-05-2003, 22:29
Te 18 sekund to pryszcz. Na mecie różnice między pierwszym a 10 będą powyżej 10 minut.
A jutro mamy preludium do prawdziwego ścigania.
Pierwszy etap kończący się ostrym podjazdem.
Oddzielone zostaną pierwszy raz ziarna od plew. Zobaczym jak mocny jest Tonkow i na kogo może liczyć

Adams_
17-05-2003, 02:58
Chcialbym tam sobie pokrecic, dosc mam tego gorzystego Mazowsza hehehehehe :oho:

Raffi
17-05-2003, 13:24
Niestety złe wieści są takie, że i Baranowski i Brożyna są po wczorajszych upadkach mocno potłuczeni, ten pierwszy jeszcze dodatkowo oszlifowany. :fu:
Tonkow też wczoraj leżał, ale jemu akurat nic się nie stało.
Na razie idzie jakaś nieistotna ucieczka.
http://www.gazzetta.it/speciali/giro2003/radiocorsa/

Raffi
17-05-2003, 19:19
Jest git panowie, ekipa mimo pecha (defekt Chmielewskiego, defekt hamulców u Tonkowa i skurcze w końcówce) przyjechała drużynowo na 5. miejscu i takie też zajmuje. Szczególne brawa dla Tonkowa (4) , Baranowskiego (17) i "Dziadka" (27)!

Wyniki: http://sport.onet.pl/1116319,0,0,wia,719929,impreza.html

crolick
17-05-2003, 19:38
brawo, brawo, brawo :+:

tonkow - bedzie walczyl o pudlo, jesli nie o 1 miejsce
baran - o pierwsza 10
wyglada na to ze brozyna i romanik beda mogli ich aktywnie wspomagac
a jeszcze dodatkowo szmyd ladnie jedzie :)

a ccc 5 w generalce 8)

Yevaud
18-05-2003, 08:07
Szmyd się wydaje z Polaków najmocniejszy. Ma niestety pecha. Jest pomocnikiem Pantaniego, który był kiedyś mocny - w 1998, a nie teraz. I biedny Szmyd ciągnie tego słonia za uszy do góry. Gdyby sam był liderem, to kto wie, czy nie przyjechałby w pierwszej 10!

Brawa CCC, szczególnie Tonkow, Baranowski i Romanik.
Ekipa jest widoczna, co bardzo cieszy.

Znacznie gorzej za to wypadli Polacy w WP. W ostatnich latach polskie grupy biły się o zwycięstwo między sobą. Trochę mieszali inni. (Wesemann, Piil) Teraz na podium stanął tylko Sosenka, a w pierwszej 10 był jeszcze tylko Piątek.
Szczególnie martwi to w kontekście klasyfikacji narodowej, która decyduje o ilości miejsc na MŚ. Przed najlepszym z Polaków było aż tzech Czechów!

Wielką szkodą byłoby, gdybyśmy spadli w klasyfikacji narodowej na niższe miejsce. Kto pamięta wspaniały pokaz polskiej drużyny na MŚ przed dwoma laty wie dlaczego.

Raffi
19-05-2003, 20:51
Nauduzs wykluczony z Giro

Najlepszy sprinter polskiej grupy CCC Polsat, Łotysz Andris Nauduzs został wykluczony z wyścigu Giro d'Italia - poinformował główny sędzia zawodów Michel Riviere.


Powodem sankcji było naganne zachowanie kolarza na finiszu 9. etapu w Montecatini Terme - dodał Riviere.

"Alessandro Petacchi z ekipy Fassa Bortolo został ukarany utratą 25 punktów w klasyfikacji aktywnych, minuty w klasyfikacji generalnej i grzywną 200 franków szwajcarskich".

Kary były konsekwencją wydarzeń na ostatnich kilometrach etapu. Łotysz starał się jechać za Cipollinim i wykorzystać rozprowadzanie zawodników Domina Vacanze, ale tę samą taktykę obrał Petacchi. Doszło do przepychanki między nimi, aż w pewnym momencie rozzłoszczony Nauduzs uderzył Włocha w ramię.

Nauduzs wyrobił sobie dobrą pozycję do finiszu, ale na ostatnim zakręcie, 500 metrów przed metą, przewrócił się, a na niego wpadli kolejni kolarze, w tym dwaj najlepsi w klasyfikacji generalnej - lider Garzelli i Gilberto Simoni.

"Petacchi nie pierwszy raz próbował mnie wypchnąć z dobrej pozycji przed finiszem. Uważam, że Włoch zachowuje się nie fair. Być może zbyt spontanicznie zareagowałem, ale z drugiej strony w peletonie trzeba twardo walczyć o swoje. Upadek przed finiszem był już z mojej winy. Nikt mnie nie podcinał" - mówił tuż po etapie.

Wiadomość o wykluczeniu Nauduzsa zdziwiła i samego kolarza i dyrektora sportowego polskiej grupy Andrzeja Sypytkowskiego, który zapowiedział złożenie protestu.
Kuźwa, przecież to Petacchi pierwszy uderzył Łotysza i był wyraźnie "aktywniejszy" w tej przepychance :zly: :zly: :zly:

mam nadzieję, że dzisiaj nastąpi dzień sądu ;) (http://www.gazzetta.it/Gazzetta%20dello%20Sport/Speciali/Giro%20di%20Italia/2003/Altimetrie/tappa_10.jpg?eomid=3.0.989948886)
Ktoś zajechał mi drogę i musiałem odbić w prawo Ń tłumaczył Naudzuzs na mecie. - Niechcący trąciłem Petacchiego, a ten poczuł się jak wielki pan i zaczął mi wygrażać. Zresztą zachował się tak nie po raz pierwszy. Czuję się w tym wypadku niewinny. Natomiast upadek na zakręcie spowodowałem rzeczywiście sam, bez niczyjego udziału. Byłem na dobrej pozycji. I nieco przeszarżowałem.

To tłumaczenie nie przekonało jednak jury. Po naradzie, Naudzuzs został wykluczony z wyścigu, Petacchi zaś ukarany odjęciem 25 punktów w klasyfikacji punktowej, dodaniem jednej minuty do czasu w klasyfikacji generalnej i grzywną w wysokości 200 franków szwajcarskich. Dyrektor grupy CCC, Andrzej Sypytkowski, zapowiedział złożenie protestu.

Protest został odrzucony
--------------------


Marco Pantani to jeden z najlepszych specjalistów świata od wieloetapowych wyścigów kolarskich. Teraz ponownie jest uważany za faworyta do zwycięstwa w Giro d'Italia - pisze "Tempo".

W grupie Mercatone Uno, w której jeździ Pantani, pomocnikiem jest Polak Sylwester Szmyd. Co o naszym rodaku sądzi Włoch.

"Lepiej poznałem go dopiero w tym roku, podczas wiosennych wyścigów w Hiszpanii. Jest porządnym chłopakiem: dobrze się zachowuje i przede wszystkim robi swoją robotę, Na pewno może się rozwinąć, a na razie uczy się rozprowadzać lidera, a w Mercatone Uno ma to dla kogo robić. Sylwester na pewno będzie dla mnie ważnym zawodnikiem na górskich etapach Giro d'Italia" - powiedział Pantani.

A jak "Słoniątko", jak nazywa się Pantaniego, ocenia występ grupy CCC-Polsat?

"Jeśli oceniać jazdę w peletonie, to wydaje się dobrze zorganizowana. Jestem zaskoczony, jak dobrze taktycznie potrafią się znaleźć w tym wyścigu. W odpowiednim momencie zbierają się w jednej kupie i trzymają się czołówki. Poza tym są aktywni. Nie czekają na rozwój wydarzeń. Można zaryzykować stwierdzenie, że Paweł Tonkow jest kandydatem do zwycięstwa w Giro" - stwierdził Włoch.
-------
Pantani mocno narzekał na swoją ekipe, mówiąc, że przed wyścigiem zabrakło im profesjonalizmu w przygotowaniach, a na podjeździe pod terminillo miał tylko jednego kolegę do pomocy ;)

crolick
19-05-2003, 21:00
ale to wloch i jemu nic nie zrobia :fu:

Yevaud
20-05-2003, 08:25
Widocznie Cycki zbyt widoczne były i trzeba było w ramach walki z pornografią w katolickich Włoszech ich ukrócić.

Na pierwszych 5 etapach, prócz Nautilusa z CCC mało kto był widoczny. Pierwszy etap górski pozwolil Polsatowcom uwierzyć we własne siły. To trzeba było ich jakoś rozbić. Zauważcie, że w generalce drużynowej CCC jest pierwszą niewłoską ekipą!

Wykluczony Nauduzs. Trudno! Teraz przychodzą górskie etapy. On by się i taknie liczył. Oby się grupa psychicznie nie załamała!

Raffi
22-05-2003, 13:03
Cipollini wycofał się

Włoski kolarz Mario Cipollini nie stanął na starcie 12. etapu Giro d'Italia. Mistrz świata oświadczył, że czuje się zbyt poobijany po środowej kraksie tuż przed metą 11. etapu.


Tuż przed metą środowego etapu w San Dona di Piave na ostrym zakręcie Hiszpan Isaac Galvez stracił równowagę i pociągnął Cipolliniego za sobą na barierkę. Kraksa, w której uczestniczyło jeszcze kilku kolarzy, wyglądała dosyć groźnie, ale nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń.

Największe zainteresowanie wzbudził stan zdrowia mistrza świata Mario Cipolliniego, który dzień wcześniej ustanowił rekord pod względem etapowych wygranych w historii Giro (42). Włoch został przewieziony do lokalnego szpitala, gdzie poddany został prześwietleniom. Zdjęcia rentgenowskie nie wykazały żadnych złamań. Mimo to "Super Mario" czuł zbyt bardzo obolały, aby stanąć na starcie 12. etapu.

"Nie spałem całą noc. Bolą mnie plecy, lekarz odradził mi dalszą jazdę. Wielka szkoda, bowiem przed tym sezonem przygotowywałem się głównie do startów w Giro d'Italia i Tour de France" - powiedział Cipollini, którego udział w "Wielkiej Pętli" stoi teraz pod znakiem zapytania.

Drugi z kolarzy uczestniczących w kraksie, Isaac Galvez Lopez również wycofał się z wyścigu.
-------------
Na szczęscie Tonkow, Baranowski i Romianik pilnowali się i nie uczestniczyli w żadnej z innych kraks, czego nie można niestety powiedzieć o reszcie ekipy...

Dzisiaj najtrudniejszy podjazd na Giro (http://www.gazzetta.it/Gazzetta%20dello%20Sport/Speciali/Giro%20di%20Italia/2003/Altimetrie/tappa_12.jpg?eomid=3.0.989948908)
--------------------------------------------------
Olgierd Kwiatkowski. Czy ten etap był dla przegrany dla Pana grupy?

Andrzej Sypytkowski: Tak. Liczyliśmy na Pawła Tonkowa. Przed wyścigiem mówiłem, że jest możliwe, by Paweł Tonkow zajął miejse w pierwszej piątce. A dziś przyjechał daleko. Może jeszcze się odrodzi, ale nie wiadomo czy w ogóle będzie startował.

Co się stało?

- Od dłuższego czasu uskarżał się na bóle kręgosłupa. W kwietniu był nawet z tego powodu w szpitalu. Teraz uraz znowu dał o sobie znać. Gdy podjechałem do niego, powiedział, że go boli. Nie mógł siedzieć, cały czas stał. Po etapie był załamany.

Czy Tomasz Brożyna specjalnie został i poczekał na Tonkowa w początkowej fazie podjazdu na Zoncolan?

- Tak dałem mu sygnał przez radio, aby zaczekał. Paweł był naszym liderem.

Ale teraz to się chyba zmieni, zwłaszcza że dobrze pojechał Baranowski?

- Darek pojechał lepiej niż się spodziewałem. Jest w formie. Ale on miał wolną rękę od poczatku Giro. Dlatego nie musiał czekać na Pawła. Teraz jeszcze nie wiem, jaka będzie nasza taktyka. Musimy usiąść, porozmawiać, ochłonąć po tym etapie i dowiedzieć się, czy Paweł może dalej jechać.

Czy ten etap coś wyjaśnił?

- Dla nas to, że Tonkow nie będzie już w pierwszej piątce. Darek powinien być w pierwszej piętnastce. Czołówka już się chyba ułożyła, zajdą w niej niewielkie zmiany. Przetasowania w czołówce mogą być spowodowane tylko wtedy, gdy ktoś będzie mieć słabszy dzień.

Dwudzieste miejsce na tym trudnym etapie Sylwestra Szmyda nie jest dla Pana zaskoczeniem?

- On już dobrze jechał w Tour de Trentino, to dobry kolarz. Ale jeździ w grupie, gdzie liderem jest Pantani i musi dla niego pracować.

Włosi już mówia o odrodzeniu się Pantaniego...

- Oni oszaleli, mówią że wracają dobre czasy włoskiego kolarstwa.

Raffi
01-06-2003, 19:44
(PAP/onet.pl)

Giro: Czasówka dla Gonczara, triumf Simoniego

Włoch Gilberto Simoni z grupy Saeco zwyciężył w 86. Giro d'Italia, który zakończył się w niedzielę w Mediolanie..


"Gibo", wycofany z wyścigu w poprzednim roku z powodu podejrzeń o branie dopingu, powtórzył swój sukces z 2001 roku, gdy wygrał Giro po raz pierwszy

Kończącą wyścig jazdę indywidualną na czas ulicami stolicy Lombardii wygrał specjalista od tego typu prób, mistrz świata z 2000 roku Ukrainiec Serhij Gonczar, który wyprzedził o 19 sekund Włocha Marzio Bruseghina oraz o 20 sekund zwycięzcę poprzedniej czasówki Hiszpana Aitora Gonzaleza.

Simoni od paru dni był pewny wygranej, bowiem w górach zdobył ogromną przewagę nad następnymi kolarzami. Czasówkę pojechał bardzo spokojnie. Zajął 18. miejsce, tracąc do Gonczara 2 minuty i 14 sekund.

Najlepszy czas z czwórki pozostałych w wyścigu "polsatowców" wykręcił Dariusz Baranowski, plasując się na 22. pozycji ze stratą 2.37 do zwycięzcy. Baranowski zajął w wyścigu 12. miejsce. W czasówce nie miał już szans na awans, nie groził mu też spadek.

Po trzech tygodniach walki i po przejechaniu ponad 3450 km, kolarze na zakończenie mieli do pokonania dystans 33 km. Startowali w okolicach toru wodnego Idroscalo, gdzie w 1999 roku odbyły się szczęśliwe dla Polaków mistrzostwa świata w kajakarstwie (trzy złote medale), a finiszowali w samym sercu miasta, na Piazza Duomo, przed słynną katedrą, której fasada jest obecnie zasłonięta z powodu prac konserwatorskich.

W trakcie etapu zdarzył się tragiczny wypadek. W odległości 500 metrów od trasy spadła na budynek prywatna awionetka. Budynek stanął w płomieniach, dwóch pasażerów awionetki zginęło. Wypadek w ogóle nie został zauważony na Piazza Duomo, gdzie po zakończeniu Giro rozpoczął się koncert muzyki popularnej.

Tak naprawdę w niedzielę pozostała do wyjaśnienia tylko jedna zagadka: kto zajmie w wyścigu drugie miejsce. Wicelider Stefano Garzelli wyprzedzał tylko o 2 sekundy Ukraińca Jarosława Popowicza. Na giełdzie dziennikarskiej większe szanse dawano Popowiczowi. W poprzednią niedzielę na czasówce z metą w Bolzano był o ponad 40 sekund szybszy od Garzellego.

Profile tras tych dwóch czasówek różniły się: między Merano a Bolzano były długie i płaskie odcinki, natomiast w Mediolanie trzeba było pokonywać mnóstwo zakrętów.

"Były to dwie różne czasówki. W Bolzano lepsze wyniki uzyskali kolarze potrafiący jechać równym tempem, mający doświadczenie torowe, a tutaj lepsi będą zawodnicy dobrze wyszkoleni technicznie. Dziś nie było możliwości rozpędzić się, bo zaraz czekał zakręt. Co chwilę trzeba było hamować, ponownie łapać rytm i znów hamować" - komentował na mecie Piotr Chmielewski.

Garzelli w tych warunkach obronił się przed atakiem Popowicza. Wygrał z nim o 3 sekundy i w klasyfikacji generalnej wyprzedził go o 5 sekund. Pochodzący z Drohobycza Popowicz ma zaledwie 23 lata i może być za rok wielkim faworytem Giro.
Wyniki 21. etapu (jazda indyw. na czas, 33 km):
1. Serhij Gonczar (Ukraina/De Nardi) 38:04.03
2. Marzio Bruseghin (Włochy) strata 19
3. Aitor Gonzalez (Hiszpania) 20
4. Dario Frigo (Włochy) 26
5. Raimondas Rumsas (Litwa) 1.03
6. Sandy Casar (Francja 1.05
7. Stefano Garzelli (Włochy) 1.16
8. Leonardo Bertagnolli (Włochy) 1.18
9. Jarosław Popowycz (Ukraina) 1.19
10. Georg Totschnig (Austria) 1.21
...
22. Dariusz Baranowski (Polska/CCC-Polsat) 2.37
29. Tomasz Brożyna (Polska/CCC-Polsat) 2.57
34. Piotr Chmielewski (Polska/CCC-Polsat) 3.05
35. Radosław Romanik (Polska/CCC-Polsat) 3.05
38. Sylwestwer Szmyd (Polska/Mercatone Uno) 3.20

Klasyfikacja końcowa wyścigu:
1. Gilberto Simoni (Włochy/Saeco) 89:32.09
2. Stefano Garzelli (Włochy) 7.06
3. Jarosław Popowyczh (Ukraina) 7.11
4. Andrea Noe (Włochy) 9.24
5. Georg Totschnig (Austria) 9.42
6. Raimondas Rumsas (Litwa) 9.50
7. Dario Frigo (Włochy) 10.50
8. Serhij Gonczar (Ukraina) 14.14
9. Franco Pellizotti (Włochy) 14.26
10. Eddy Mazzoleni (Włochy) 19.21
11. Władimir Belli (Włochy) 19.41
12. Dariusz Baranowski (Polska/CCC-Polsat) 22.54
13. Sandy Casar (Francja) 24.50
14. Marco Pantani (Włochy) 26.15
15. Massimo Codol (Włochy) 28.17
16. Michele Scarponi (Włochy) 29.24
17. Gianni Faresin (Włochy) 34.47
18. Adolfo Garcia Quesada (Hiszpania) 41.21
19. Aitor Gonzalez (Hiszpania) 41.29
20. Paolo Lanfranchi (Włochy) 43.57
21. Marco Velo (Włochy) 45.36
22. Marzio Bruseghin (Włochy) 46.11
23. Scott Sunderland (Australia) 50.22
24. Sylwester Szmyd (Polska/Mercatone Uno) 51.36
25. Leonardo Bertagnolli (Włochy) 54.02
...
31. Tomasz Brożyna (Polska/CCC-Polsat) 1:03.36
33. Radosław Romanik (Polska/CCC-Polsat) 1:04.41
49. Piotr Chmielewski (Polska/CCC-Polsat) 1:37.10

-----------------------------
No i to już koniec Giro! W sumie przyzwoita jazda naszych, szkoda tylko że tak pechowy był wyścig dla naszej drużyny (Przydział, Tonkow, Nauduzs). Pozostali pojechali tak, jak się można było spodziewać. W sumie ładny występ, ale trochę bez ostatecznego błysku (a co za tym idzie punktów UCI :/ ). Niestety, punktów UCI zdobytych w tym wyścigu nie wystarczy chyba nawet na dogonienie najbliższej drużyny w rankingu 1. dywizji. Należy mieć nadzieję, że w ciągu najbliższych tygodni nasza ekipa nastuka wreszcie trochę punktów, bo będą startowali w górzystych etapówkach, a to jest to, co nasze pomarańczowe misie lubią najbardziej 8)
(Dookoła Niemiec, Dookoła Austrii, Bałtyk-Karkonosze Tour, Dookoła Szwajcarii).

Z innego frontu - Piotrek Wadecki zajął świetne 2. miejsce w klas. końcowej Wyścigu Dookoła Luksemburga (2.2). 11. był Sosenka z CCC Polsat, a 22. Sławomir Kohut.

crolick
01-06-2003, 21:07
257 punktów zdobyła ekipa CCC-Polsat na 86. Giro d'Italia: Tonkow - 20 (w Giro 2002 - 356, więc indywidualnie straci), Baranowski - 107, Brożyna - 45, Bondariew - 15, Chmielewski - 16, Kohut - 0, Nauduzs - 10, Przydział - 0, Romanik - 41 plus 3 pkt. za 8. miejsce w klasyfikacji drużynowej.
zrodlo: http://www.ccc-polsat.pl/

hmmm, no nie wiem ja po giro mam mieszane uczucia.
11. Paweł TONKOW - duze rozczarowanie, liczylem na pierwsza 5, okazalo sie ze wyladowalby poza pierwsza 10, wiec sie wycofal. dlugo z cyckami nie pojezdzi widac, ze olewa to jazde i malo sie przyklada. czas na emeryture, albo zmiane zespolu [choc jeszcze moze poczekajmy do tour de suisse to wtedy zoabczymy]
12. Dariusz BARANOWSKI - ladny wystep, choc troszke szkoda ze nie wskoczyl do 10, ale 12 miejsce w gdi i w tdf to juz cos, teraz jesli ccc zalapie sie do vuelty, czekamy na 12 miejsce ryby '8
13. Tomasz BROŻYNA - troche slaby poczatek, pozniej juz lepiej, ale myslalem ze bedzie lepszy. za malo pomagal rybie, a mozliwosci ma spore
14. Bogdan BONDARIEW - gdyby nie ten jeden etap [czasowka] zenada, a tak baaardzo salbiutki wystep, z duza krecha za to ze przekroczyl limit czasowy na etapie. jesli nie bedzie wygrywal czasowek - bezwartosciowy
15. Piotr CHMIELEWSKI - sukces ze przejachal caly tour, ael bez reweli
16. Seweryn KOHUT - tragedia, jeszcze sporo musi sie nauczyc
17. Andris NAUDUZS - duze brawa, za jazde w pierwszych etapachi neibieska koszulke. szkoda ze go wyrzucili, ale z tego faceta, jeszcze bedzie pociecha
18. Piotr PRZYDZIAŁ - bezsensowny wystep z niezaleczona kontuzja, wina sypytkowskiego ze go wstawil
19. Radosław ROMANIK - najwieksze brawa za wystep!! naprawde ladnie jechal, byl zawzse w czubie i mimo dosc podeszlego wieku, chyba najwiekszy sukces w karierze

generalnie bylbym happy gdyby ryba byl w pierwszej 10 i gdyby nie fakt ze wyscig ukonczylo tylko 4 z 9 cyckow :hmm:

a strata do 29 miejsca w uci byla 300 pkt, wiec nici z awansu [brakuje pkt tonkova :* ]

Raffi
16-06-2003, 22:03
Szwajcar Fabian Cancellara z grupy Fassa Bortolo wygrał w Egerkingen prolog - jazdę indywidualną na czas na dystansie 7,1 km - 67. edycji wyścigu kolarskiego Dookoła Szwajcarii i został pierwszym liderem tej imprezy.


Cancellara uzyskał czas 8.46, o sekundę wyprzedzając Hiszpana Oscara Pereiro oraz o dwie sekundy Australijczyka Bradleya McGee.

W wyścigu startuje polska grupa CCC-Polsat, z Rosjaninem Pawłem Tonkowem i Czechem Ondrejem Sosenką w składzie. W prologu najlepiej z ośmiu kolarzy tej ekipy spisał się Sosenka, który stracił do zwycięzcy 18 s i zajął 26. pozycję.

Wyścig Dookoła Szwajcarii, który ma najwyższą kategorię trudności, potrwa do 25 czerwca. Jego trasa liczy w sumie 1444 km i została podzielona na dziesięć etapów. Dwa z nich mają ponad 200 km długości. Na starcie stanęło 136 kolarzy z 17 grup.

Wyniki prologu i klasyfikacja generalna:
1. Fabian Cancellara (Szwajcaria/Fassa Bortolo) 8.46
2. Oscar Pereiro (Hiszpania) strata 1 s
3. Bradley McGee (Australia) 2
4. Alex Zuelle (Szwajcaria) 4
5. Juan Carlos Dominguez (Hiszpania) 5
6. Lauri Aus (Estonia) ten sam czas
7. Tobias Steinhauser (Niemcy) 6
8. Sebastian Lang (Niemcy) 7
9. Aleksander Winokurow (Kazachstan) 10
10. Giusseppe Guerini (Włochy) 11
...
26. Ondrej Sosenka (Czechy, CCC-Polsat) 18
32. Tomasz Brożyna (Polska, CCC-Polsat) 21
60. Radosław Romanik (Polska, CCC-Polsat) 32
65. Dariusz Baranowski (Polska, CCC-Polsat) 33
66. Seweryn Kohut (Polska, CCC-Polsat) ten sam czas
74. Piotr Chmielewski (Polska, CCC-Polsat) 36
89. Piotr Przydział (Polska, CCC-Polsat) 40
119. Paweł Tonkow (Rosja, CCC-Polsat) 52

Tonkow coś podejrzanie słabo...Drużynowo CCC-P jest na 10 miejscu na 17. Jutro niby płaski etap, ale w końcówce może być ciekawie
http://www.cyclingnews.com/road/2003/jun03/tourdesuisse03/images/1.jpg

crolick
16-06-2003, 22:35
a czy przypadkiem ryba nie ma byc tu liderem, a tonkov tylko jego pomagierem??

Raffi
16-06-2003, 22:47
W sumie ma jechać na siebie...ale raczej bez pomocy ekipy (czytaj - z pomocą Kohuta zapewne), jako joker. Ryba ma być głownym liderem ofkorz, tak jak piszesz

Wyniki 1. etapu (Egerkingen - Le Locle, 162,8 km):
1. Aleksander Winokurow (Kazachstan, Telekom) 4:13.43
2. Siergiej Iwanow (Rosja) ten sam czas
3. Miguel Angel Martin Perdiguero (Hiszpania) strata 2 s
4. Dario Frigo (Włochy)
5. Salvatore Comesso (Włochy)
6. Francesco Casagrande (Włochy)
7. Wladimir Belli (Włochy)
8. Bradley McGee (Australia)
9. Alexandre Moos (Szwajcaria)
10. Thierry Loder (Szwajcaria) - wszyscy ten sam czas
...
22. Tomasz Brożyna (Polska, CCC-Polsat) 15
23. Ondrej Sosenka (Czechy, CCC Polsat)
27. Piotr Przydział (Polska, CCC-Polsat)
32. Dariusz Baranowski (Polska, CCC-Polsat)
33. Radosław Romanik (Polska, CCC-Polsat) - wszyscy ten sam czas
47. Seweryn Kohut (Polska, CCC-Polsat) 38
49. Piotr Przydział (Polska, CCC-Polsat) ten sam czas
123. Paweł Tonkow (Rosja, CCC-Polsat) 8.22

Klasyfikacja generalna po prologu i 1. etapie:
1. Winokurow 4:22.29
2. McGee strata 4 s
3. Oscar Pereiro (Hiszpania) 10
4. Fabian Cancellara (Szwajcaria) 12
5. Iwanow 16
6. Frigo 18
7. Alex Zuelle (Szwajcaria) 19
8. Jan Ullrich (Niemcy) 20
9. Stuart O'Grady (Australia)
10. Patrik Sinkewitz (Niemcy) - wszyscy ten sam czas
...
20. Sosenka 32
23. Brożyna 36
30. Romanik 47
32. Baranowski 48
38. Chmielewski 51
51. Kohut 1.11
58. Przydział 1.17
121. Tonkow 9.13

Raffi
21-06-2003, 00:39
Nadspodziewanie dobrze (poza Tonkowem, który juz się wycofał z wyścigu) spisują się Cycki w Tour de Suisse. Po ciężkim czwartkowym etapie prawie wszyscy awansowali mocno w klasyfikacji genealnej wyścigu. Niestety bez Tonkowa będzie im trudno walczyć o naprawdę wartościowy wynik w klas. indywidualnej, któy mógłby się ewentualnie stać ich przepustką do Vuelty. W tej chwili w kolejce po 4 pozostające miejsca stoi 8 ekip, a CCC-Polsat jest raczej nie wyżej niż na 5. miejscu w tejże "kolejce"
Troszkę słabiej, niż się spodziewano, jedzie Baranowski, który już chyba jest na "zjeździe" formy po Giro (kierownictwo ekipy mówi, że Ryba zawsze potrzebuje nieco czasu,żeby się rozkręcić - zobaczymy), bardzo dobrze za to spisują się Brożyna (jak sam powiedział, czuje sie teraz lepiej niż podczas Giro), Sosenka i Kohut.
Wyniki 4. etapu:
1. Sandy Casar (Franja) czas 4:05.01
2. Kim Kirchen (Luksemburg)
3. Stuart O'Grady (Australia)
4. Robbie McEwen (Australia)
5. Julian Dean (Nowa Zelandia)
6. Filippo Simeoni (Włochy)
7. Salvatore Commesso (Włochy)
8. Alexandre Moos (Szwajcaria)
9. Aleksander Winokurow (Kazachstan)
10. Paolo Bettini (Włochy)
...
20. Ondrej Sosenka (Czechy/CCC-Polsat)
44. Tomasz Brożyna (Polska/CCC-Polsat)
46. Piotr Przydział (Polska/CCC-Polsat)
79. Dariusz Baranowski (Polska/CCC-Polsat)
80. Seweryn Kohut (Polska/CCC-Polsat)
83. Piotr Chmielewski (Polska/CCC-Polsat)
85. Radosław Romanik (Polska/CCC-Polsat) wszyscy ten sam czas
Paweł Tonkow (Rosja/CCC-Polsat) - nie ukończył

Klasyfikacja generalna:
1. Winokurow czas 17:41.30
2. Francesco Casagrande (Włochy) strata 6 s
3. Bradley McGee (Australia) 16
4. Kirchen 20
5. Alex Zuelle (Szwajcaria) 32
6. Patrik Sinkewitz (Niemcy) 33
7. Tadej Valjavec (Słowenia) 34
8. Oscar Pereiro (Hiszpania) 36
9. Guiseppe Guerini (Włochy) 36
10. Jan Ullrich (Niemcy) 37
...
13. Sosenka 49
15. Brożyna 1.02
19. Kohut 1.53
27. Romanik 2.47
29. Przydział 3.05
32. Baranowski 3.34
50. Chmielewski 10.56

Klasyfikacja górska:

1 Filippo Simeoni (Ita) Domina Vacanze-Elitron 28 pkt
2 Sandy Casar (Fra) FDJeux.com 20
3 Francesco Casagrande (Ita) Lampre 12
4 Seweryn Kohut (Pol) CCC-Polsat 12
5 Alexandre Moos (Swi) Phonak Hearing Systems 9
6 Alexandre Vinokourov (Kaz) Team Telekom 8

Klasyfikacja drużynowa:

1 Fassa Bortolo 53.05.29
2 Phonak Hearing Systems 0.29
3 CCC-Polsat 2.21 8- 8- 8- :+:
4 FDJeux.com 3.05
5 Team Telekom 3.59
6 Quick.Step-Davitamon 4.23
7 Team Saeco 7.05

Mini
21-06-2003, 21:45
Tonkow zachowuje się jak żużlowcy którzy polską ligę traktują jak dojną krowę i biorą od chuaj kasy startowego i potem się opier :* na maksa zdobywając 5 punktów w meczu.A pawełek kolejny raz daje plame.Jak jest kontuzjowany to po co startuje? :hmm:

crolick
21-06-2003, 22:28
Wyniki 5. etapu:
1 Francesco Casagrande (Ita) Lampre 5.09.34 (34.461 km/h)
2 Alexandre Vinokourov (Kaz) Team Telekom 0.39
3 Alexandre Moos (Swi) Phonak Hearing Systems 0.47
4 Giuseppe Guerini (Ita) Team Telekom
5 Tadej Valjavec (Slo) Fassa Bortolo 0.49
6 Sven Montgomery (Swi) Fassa Bortolo
7 Kim Kirchen (Lux) Fassa Bortolo 1.10
8 Seweryn Kohut (Pol) CCC-Polsat 2.33 8- 8-
9 Sandy Casar (Fra) FDJeux.com 2.52
10 Wladimir Belli (Ita) Lampre
...
14 Tomasz Brożyna (Pol) CCC-Polsat 2.52
15 Ondrej Sosenka (Cze) CCC-Polsat
22 Piotr Przydział (Pol) CCC-Polsat 4.48
50 Radosław Romanik (Pol) CCC-Polsat 14.25
DNF Dariusz Baranowski (Pol) CCC-Polsat
DNF Piotr Chmielewski (Pol) CCC-Polsat

Klasyfikacja po 5 etapie:
1 Francesco Casagrande (Ita) Lampre 22.51.00
2 Alexandre Vinokourov (Kaz) Team Telekom 0.37
3 Alexandre Moos (Swi) Phonak Hearing Systems 1.25
4 Giuseppe Guerini (Ita) Team Telekom 1.27
5 Tadej Valjavec (Slo) Fassa Bortolo
6 Kim Kirchen (Lux) Fassa Bortolo 1.34
7 Sven Montgomery (Swi) Fassa Bortolo 1.52
8 Patrik Sinkewitz (Ger) Quick.Step-Davitamon 3.29
9 Oscar Pereiro (Spa) Phonak Hearing Systems 3.32
10 Jan Ullrich (Ger) Team Bianchi 3.33
...
12 Ondrej Sosenka (Cze) CCC-Polsat 3.45
14 Tomasz Brożyna (Pol) CCC-Polsat 3.58
15 Seweryn Kohut (Pol) CCC-Polsat 4.30
21 Piotr Przydział (Pol) CCC-Polsat 7.57
41 Radosław Romanik (Pol) CCC-Polsat 17.16

Klasyfikacja drużynowa:
1 Fassa Bortolo 68.36.59
2 Phonak Hearing Systems 4.34
3 CCC-Polsat 7.50 8- 8-
4 Team Telekom 8.34
5 FDJeux.com 18.22
6 Quick.Step-Davitamon 30.28
7 Domina Vacanze-Elitron 30.57
8 Lampre 33.13
9 Gerolsteiner 37.49
10 Palmans-Collstrop 38.17
11 Team Saeco 40.37
12 Team Bianchi 43.10
13 Crédit Agricole 44.49
14 Team CSC 1.03.30
15 Lotto-Domo 1.23.09
16 AG2r Prévoyance 1.27.40
17 Vini Caldirola-SO.DI 1.42.50

na ostatnim etapie odpadli najslabsi w ccc, chmielewski i ryba :/ a to ryba i tonkov mieli byc liderami w tym wyscigu :fu: anyway cycki jada sweitnie, na 10 dziesiatke maja wciaz szanse sosenka, brozyna i kohut. liderem jest sosenka, choc brozyna ma wolna reke. ale widac ze i kohut powolutu wyrasta na dobrego gorala. niedlugo problemem ccc moze byc nadmiar liderow 8)

tradycyjnie, ccc druzynowo jedzie calkiem dobrze, natomiast indywidualnie raczej slabo. dobrze bedzie gdy utrzymaja 3 pozychje w druzynopwce, i beda mieli 2 w 10, ale to raczej malo prwadopodobne. jesli wejdzie choc 1 tez bedzie dobrze. 3 majmy kciuki!!

wyscig [niestety dosc slabo w tym roku obsadzony] nie jest jeszcze rozstrzygniety przed nami jeszcze 2 wazne etapy, jutrzejszy gorski oraz wtorkowa jazda na czas. szanse sosenki na 10 rosna, jesli utryzma 11/12 miejsce przed czasowka. moze kohutowi uda sie cos uszknac na jutrzejszym etapie, bo dzis jechal naprawde wysmienicie!! [slaby jest niestety w czasowce, wiec jedyna szansa na 10 to b dobra jazda jutro]. dzieki b dobrej postawie cyckow, rosnie ich szanse an udzail w ve!!

Raffi
23-06-2003, 10:28
Jest nieźle. Szkoda, że wczoraj to akurat Pereiro uciekł...będzie ciężko go wyprzedzić :/
Niezła postawa Kohuta, który uciekał przez ponad 80 km (wyszedł dzięki temu na 3. pozycję w klas. górskiej [=15 p. UCI]) i mimo że został złapany w najgorszym momencie, prawie 20 km przed końcem podjazdu, zdołał się utrzymać w szeroko pojętej czołówce, dzięki czemu CCC-Posat utrzymało świetną 3. lokatę w klas. drużynowej.

Dzisiaj też ciekawy etap (zwł w końcówce, z 2 premiami górskim na ostatnich 13 km), ale już nieco łatwiejszy.
http://www.cyclingnews.com/road/2003/jun03/tourdesuisse03/images/7.jpg

etap 6; Silvaplana - Silvaplana, 134.7 km;
1 Oscar Pereiro (Spa) Phonak Hearing Systems 3.39.40 (36.792 km/h)
2 Jan Ullrich (Ger) Team Bianchi 1.14
3 Kim Kirchen (Lux) Fassa Bortolo 1.17
4 Alexandre Moos (Swi) Phonak Hearing Systems
5 Alexandre Vinokourov (Kaz) Team Telekom
6 Ondrej Sosenka (Cze) CCC-Polsat
7 Francesco Casagrande (Ita) Lampre
8 Giuseppe Guerini (Ita) Team Telekom
9 Sven Montgomery (Swi) Fassa Bortolo
10 Tadej Valjavec (Slo) Fassa Bortolo
16 Tomasz Brożyna (Pol) CCC-Polsat 2.23
19 Seweryn Kohut (Pol) CCC-Polsat 2.52
22 Piotr Przydział (Pol) CCC-Polsat 3.24
36 Radosław Romanik (Pol) CCC-Polsat 6.14
Premie górskie:
Albulapass, 28.1 km - Cat. 1
1 Seweryn Kohut (Pol) CCC-Polsat 20 pts
2 Bradley Mc Gee (Aus) FDJeux.com 15
3 Filippo Simeoni (Ita) Domina Vacanze-Elitron 10

Resgia / Lenzerheide, 72.3 km - Cat. 3
1 Oscar Camenzind (Swi) Phonak Hearing Systems 6 pts
2 Seweryn Kohut (Pol) CCC-Polsat 4
3 Bradley Mc Gee (Aus) FDJeux.com 3

Klasyfikacja po 6 etapie:
1 Francesco Casagrande (Ita) Lampre 26.31.57
2 Alexandre Vinokourov (Kaz) Team Telekom 0.37
3 Alexandre Moos (Swi) Phonak Hearing Systems 1.25
4 Giuseppe Guerini (Ita) Team Telekom 1.27
5 Tadej Valjavec (Slo) Fassa Bortolo
6 Kim Kirchen (Lux) Fassa Bortolo 1.30
7 Sven Montgomery (Swi) Fassa Bortolo 1.52
8 Oscar Pereiro (Spa) Phonak Hearing Systems 2.05
9 Jan Ullrich (Ger) Team Bianchi 3.24
10 Ondrej Sosenka (Cze) CCC-Polsat 3.45
11 Tomasz Brożyna (Pol) CCC-Polsat 5.04
12 Nicolas Fritsch (Fra) FDJeux.com 5.36
13 Patrik Sinkewitz (Ger) Quick.Step-Davitamon
14 Seweryn Kohut (Pol) CCC-Polsat 6.04
15 Alex Zülle (Swi) Phonak Hearing Systems 8.47
20 Piotr Przydział (Pol) CCC-Polsat 10.04
34 Radosław Romanik (Pol) CCC-Polsat 22.13

Klasyfikacja górska:
1 Francesco Casagrande (Ita) Lampre 52 pts
2 Filippo Simeoni (Ita) Domina Vacanze-Elitron 38
3 Seweryn Kohut (Pol) CCC-Polsat 36
4 Alexandre Vinokourov (Kaz) Team Telekom 32

Klasyfikacja drużynowa:
1 Fassa Bortolo 79.39.50
2 Phonak Hearing Systems 4.23
3 CCC-Polsat 10.31
4 Team Telekom 11.04
5 FDJeux.com 25.31
6 Domina Vacanze-Elitron 38.25

arczi
23-06-2003, 12:14
A co się stało Raffi z Baranowskim bo Ja chyba nie w temacie jestem. Wycofał się czy co?

Raffi
23-06-2003, 12:22
Baranowski wycofał się 2 dni temu, zaraz na początku etapu, podobno nie czuł się najlepiej i chyba trochę brakowało mu juz motywacji, bo powiedział, że wszystko mu jedno, czy zajmie 20 czy 30 miejsce, bo z tą jazdą nic lepszego nie ugra. Sypytkowski kazał mu się przygotowywać na MP na czas i na Wyścig Solidarności, który zaczyna się pod koniec przyszłego tygodnia.

Chmielewski dzień wcześniej miał kraksę i odczuwając jej skutki (szlify siniaki, stłuczenia itd) wycofał się na tym samym etapie co Ryba.

Yevaud
23-06-2003, 12:59
Przyjemnie patrzy się na wyniki drużyny. Niestety nie dają one punktów i mogą zostać zauważone jedynie jako ciekawostka.
No bo ciekawostką jest, że w tak powaznym wyścigu polska ekipa zajmuje trzecie miejsce przed Telekomem (!), Team Bianchi Ullricha, Lampre i innymi potentatami.
Mimo to niewiele to daje. 10 msce Sosenki to koło 30 punktów, podobna ilość punktów dla Brożyny i Kohuta, około 15 dla Przydziała. Dodatkowo 15 punktów za 3 msce w kalsyfikacji górskiej.
I co to daje ? kompletnie nic.
Drugi zawodnik TDS sam zdobędzie więcej punktów niż wszystkie "cycki".
Także niepokojące jest to biorąc pod uwagę klasyfikację narodową.
Polskę przeskoczyła Portugalia, moze to uczynić za sprawą Winokourowa także Kazachstan, a i Czechy mogą być wyżej.
Niższa lokata nie upoważnia do wystawienia 8osobowej drużyny na MŚ.

Raffi
23-06-2003, 14:00
Tych punktów jest trochę więcej (przy utrzymaniu obecnego status quo 222), ale to wciąz trochę za mało. Niestety bez liderów ta ekipa jest w stanie osiągnąć tylko tyle, co osiągnęła teraz, co i tak jest niezłe, ale co zaprocentuje co najwyżej zaproszeniem na Puchar Świata do Zurychu.
W lipcu jest niestety niewiele wyścigów, i to tylko kategorii 2.3/1.3 przeważnie, wiec za wiele nie zarobią, a strata do 27 miejsca chociażby to będzie wciąż ok. 450-500 punktów.

crolick
23-06-2003, 16:59
o wyprzedzeniu pereiro nie ma co mazyc. w prologu byl 2 wiec na czas sosenka nie ma szans dogonic ani ullircha ani pereiro. i raczej miejsca cyckow po jutrzejszym etapie sie juz nie zmienia...

Yevaud
23-06-2003, 20:47
Mozna w lipcu trochę zarobić. Szczególnie na wyścigu solidarności (2.3) - zwycięzca 100 punktów, za etap 15. Cycki są w stanie wygrać 2-3 etapy, zająć pierwsze msce i jeszcze ze 3 w dziesiątce.
Razem może wskoczyć punktów (jeszcze za liderowanie) tyle co i na TdS.
Ale najważniejszym jest, żeby Polskazdobywała punkty do klasyfikacji narodowej, a więc nie Tonkow i nie Sosenka, a Baranowski, Brozyna, Przydział, Kohuty, Chmielewski, Romanik.
Licze na dobra postawę Wadeckiego w TdF (wygranie etapu + msce w 15). Licze też, że w pomniejszych wyścigach będzie brał udział Szmyd i to z dobrym skutkiem. A także z naszych stranierich najmłodszy - Rukiewicz.

crolick
23-06-2003, 22:12
Licze na dobra postawę Wadeckiego w TdF (wygranie etapu + msce w 15)

mrzonki. na wygranie etapu najmniejszych szans. miejsce w 15 tak samo, moze pierwsza 20/30. wyzej z tym co ostatnio pokazywal, bez szans...

Yevaud
26-06-2003, 11:53
No i skończył się TdS.
Cycki jako drużyna wypadli całkie dobrze. Brak (znów) indywidualnych sukcesów.
dwa miejsca w dziesiątce (dzięki temu, że do ostatniego etapu nie przystąpił F. Casagrande. Jeszcze jedno w piętnatce.
Największe rozczarowanie to bardzo słaba postawa w jeździe indywidualnej na czas.
Największe oczarowanie - walczeność na górskich etapach Seweryna Kohuta (drugie msce w kalsyfikacji górskiej - byłoby trzecie, gdyby Casagrande pojechał ostatni etap).

Yevaud
26-06-2003, 12:49
Podliczyłem punkty, które CCC zdobyło na TdS:
Jest ich razem 218.
Sosenka 69 (9 msce w generalce + 6 msce na etapie)
Kohut 62 (13 + 2 klasyfikacja górska)
Brożyna 55 (10)
Przydział 12 (23)
Romanik 10 (33)
drużyna 10 (4 msce w drużynówce).

Z tego do klasyfikacji narodowej dla Polski jest 139 punktów (bez drużynówki i Sosenki). W zeszłym roku Wadecki za występ na TdS zebrał ich więcej. Oznacza to więc spadek w rankingu narodowym. :/

Yevaud
01-07-2003, 10:28
No i niestety miałem rację.
Polska w rankingu narodowym spadła na 18 miejsce. Nie ma ani jednego Polaka nie tylko w pierwszej ale i wdrugiej setce rankingu. Pierwszych pieciu Polaków w rankingu ma 30 lat i więcej, a 3 z nich powyżej 35 lat.

Wadecki w TdF nie pojedzie, więc punktów nie zdobędzie (nawet za dojechanie do mety).

przed polską w rankingu narodowym sa już takie "potęgi" jak Słowenia, Czechy czy Portugalia. Tylko o 3 punkty wyprzedzamy Kazachstan i Wielką Brytanię.

Do 15 sierpnia trzeba przeskoczyć na 15 msce w rankingu (zajmuje je teraz Portugalia - 147 punktów przed Polską.

Okazją beedzie Wyścig Solidarności, ale Czesi mają też swój Bohemia Tour, może Sachsen Tour, jeśli cycki pojadą, ewentualnie start Cycków i dobry występ w pucharze świata, jeśli dostaną zaproszenia. Prócz tego mało znaczące wyścigi w Polsce. Będzie ciężko.

Raffi
01-07-2003, 11:16
Na Saksonię jadą. co do innych - nic jeszcze nie wiadomo. Po Solidarności - włąśnie zapewne Bohemia Tour (albo/i UNIQUA Classic)
Niestety Zuri Metzgete jest 17 sierpnia 8o

Yevaud
02-07-2003, 22:31
I jak tu piąć się w góre w rankingu narodowaym? Po dwóch etapach najlepszy Polak jest na 6 dopiero miejscu! We własnym wyścigu i to nie tym najbardziej prestiżowym, w ktorym gwiazdy wystepują.

Dwa etapy minęły. Nasi narazie nie zdobyli nic.

Yevaud
03-07-2003, 22:35
Nareszcie zwycięstwo!
Etap wygrał Tomasz Brożyna. I zdobył koszulkę lidera. Prowadzenia w generalce nie powinien już oddac do końca. Miejmy nadzieję, że kolejne etapy też padną łupem naszych

aaadamm
03-07-2003, 22:52
Gdybym był fanem Widzewa, marzyłbvym o tym, by zostać fanem Legii.



tak na marginesie - masz super podpis !!!!!!

PS. Czesi sa od nas wg mnei duzo lepsi kolarsko :)))

Raffi
03-07-2003, 23:10
Czesi twierdzą to samo o nas '8

crolick
03-07-2003, 23:21
hmm w zasadzie to kogo my mamy o kogo oni?!
oni maja sosenke, hruske, svorade [qtory notabane stary a jary ma prawie 600 pkt w klasyfikacji uci]

a my kogo?! wadeckiego, qtory wiecznie chory, dopingowicza przydziala, brozyna, rybe?! no kogo?! nie mamy tak na dobra sprawe nikogo :fu:

btw szykuje sie ze ccc poleci w dol, bo bianchi startuje i w tdf i w vde, a ccc pewnie nie wystartuje nawet w vde. ehhh tragedia z tym polskim kolarstwem :help:

Raffi
04-07-2003, 02:14
Czesi po prostu mają paru (3-4) przebojowych zawodników, ktorzy odnoszą zwyciestwa itd i "robią" im klasyfikację narodową, a u nas jest od groma "prawie dobrych", i to coraz starszych niestety. W obecnym rankingu widać to jeszcze wyraźniej, gdy Wadecki stracił punkty za TDS i spadł z niezłej 113. pozycji do 3. setki.

Takie małe zestawienie porównawcze - nalepsza "15" w obu krajach"
CZECHY:
57 Svorada 589p.
133 Sosenka 384 p.
149 Konečny 355 p.
-----
296 Hruška
----------
381 Homolka
392 Benčik
484 Tesar
574 Hrazdira
582 Fadrny
598 Andrle
652 Trkal
790 Kejval
798 Purmensky
805 Kadlec
812 Buchaček

Polska

210 PIĄTEK Zbigniew MRO 37 267,00
227 ROMANIK Radosław CCC 36 246,00
237 BROŻYNA Tomasz CCC 33 239,00

258 WADECKI Piotr QSD 30 224,00
281 ZAMANA Cezary MRO 36 206,00
288 SZMYD Sylwester MER 25 195,00
297 STAFIEJ Kazimierz MRO 35 189,00
303 BARANOWSKI Dariusz CCC 31 186,00
340 KOHUT Sławomir CCC 26 164,00
350 KOHUT Seweryn CCC 27 159,00
417 RUTKIEWICZ Marek COF 22 129,00
450 PAWLAK Wojciech MIK 34 116,00
487 SAPA Marcin MIK 27 102,00
542 PRZYDZIAŁ Piotr CCC 29 85,00
562 WOJCIECHOWSKI Dariusz 35 81,00

Poczynając od 4. miejsca Polska "wychodzi na prowadzenie" ;) , a na "poziomie" 15.-go Buchaczka jest u nas 28-my Huzarski.
Tyle że właśnie...W kolarstwie liczy się przede wszystkim i w dwójnasób to podium (a w szczególności jego najwyższy stopień..... :) )

PS Przy okazji: miejsca kolarzy Legii:

754 770 ŻOŁĘDZIOWSKI Grzegorz LEG 23 47,00
829 801 RUDNICKI Dariusz LEG 22 38,00
838 898 SZANIAWSKI Paweł LEG 22 37,00
889 1513 WALCZAK Jacek LEG 24 33,00
993 1058 SKIBA Sebastian LEG 25 26,00
1345 1335 NOWAK Hubert LEG 23 12,00
1388 1174 BŁAŻEJ Marek LEG 26 11,00
1449 1446 WEŁNIAK Jarosław LEG 25 9,00
Pozostali bez punktów

Yevaud
06-07-2003, 11:32
Jeszcze mocniej niż na przykładzie Czech widać to samo na przykładzie Kazachstanu, gdzie jeden kolarz - Winokourow ma ponad połowę tego, co cała reprezentacja.
prócz tego jest jeszcze trzech-czterech ludzi, którzy stamtąd pochodzą i się na dwóch kółkach utrzymać potrafią: Szefer, Teteriuk, a niedawno zmarł (jesli mnie pamięć nie myli) kiwiliew. Gdyby żył, zaprewne i Kazachstan byłby przed Polską.

Zgadzam się z Raffim. Mamy kilku prawie dobrych i coraz starszych kolarzy. Ale i młodzi (poniżej 28) spisują się coraz lepiej. Coraz bardziej podoba sie jazda Kohutów, Rutkiewicz to wogóle jeszcze bardzo młody jest, a Szmyd miejmy nadzieję, zacznie też wreszcie odgrywać rolę lidera lub współlidera drużyny, a nie tylko pomocnika.

Yevaud
09-07-2003, 13:25
Martwiłem się na tym forum nie raz o miejsce polski w klasyfikacji narodowej. Wyścig Solidarności pomógł niewiele. Teraz rusza Bohemia Tour. Ale niestety:

Baranowski, Brożyna i Chmielewski odpoczywają dlatego w Czechach liderem będzie Ondrej Sosenka, w Austrii Piotr Przydział.

Skład CCC Polsat na Ytong Bohemia Tour (http://www.bohemia-tour.org/): Ondrej Sosenka, Łukasz Bodnar, Łukasz Podolski, Jarosław Zarębski, Dariusz Skoczylas, Sławomir Kohut i na Int. UNIQA Classic (http://www.sportorganisation.at/uniqaclassic.html): Piotr Przydział, Andris Naudzuzs, Jacek Mickiewicz, Arkadiusz Wojtas, Seweryn Kohut, Bogdan Bondariew.



Liderem będzie Czech, więc Czechów raczej nie przeskoczymy. No ale z drugiej strony bedzie w Czechach Kohut. A Kohuty, jeden z drugim, rozwijają się coraz lepiej. Pewnie będzie drugim liderem, a w sprzyjających okolicznościach może Sosenkę przeskoczyć.

A w tym UNIQUA Classic mamy (po co?) aż trzech sprinterów. Jaki będzie wynik?

crolick
09-07-2003, 13:42
sosenka jest tez liderem na czechy, bo jakby na to nie patrzec dobrze zna tamtejsze gory i szosy, wiec ma wieksze szasne niz nasi na zwyciestwo. widac ze w bohemia tour nic nie zdzialaja druzynowo. oprocz sosenki tylko goral kohut, a reszta to mlodziez. stawiaja wiec na indywidualne akcej kohuta i sosenki.

a jesli chodzi o uniqa to faktycznie dziwne ze wstawili tam az 2 sprinterow [zamaist rozbic ich po jednym] ale pewnie tutaj chca wiecej ugrac. maja b silna ekipe, goral przydzial, czasowcy bondariew i kohut [czego totalnie nie rozumiem, biorac pod uwage fakt, ze w bohemian tour jest prolog - czyli czasowka, i szansa na lidera, a tutaj nie ma czasowki!!] i sprinterzy naudzuzs, mickiewicz [no i wojtas, chociaz to straszny cienias]

no zobaczymy jak to bedzie...

Raffi
09-07-2003, 14:36
Ale ta "czasówka" w Pradze to bodajże wjazd z Mostu Karola na Hradczany, więc raczej nie dla Bondariewa.

W Austrii, na podjeździe 60 km przed metą uciekła grupa 23 kolarzy, w tym Wojtas i Przydział. Kohut niestety został w peletonie, który stracił ostatecznie ponad 12 minut do czołówki. Wojtas był 7. a Przydział 16.
Jutro jeszcze trudniejszy podjazd z 4 średnimi podjazdami na ostatnich 45 km

Yevaud
09-07-2003, 22:56
sosenka jest tez liderem na czechy, bo jakby na to nie patrzec dobrze zna tamtejsze gory i szosy, wiec ma wieksze szasne niz nasi na zwyciestwo. widac ze w bohemia tour nic nie zdzialaja druzynowo. oprocz sosenki tylko goral kohut, a reszta to mlodziez. stawiaja wiec na indywidualne akcej kohuta i sosenki.

a jesli chodzi o uniqa to faktycznie dziwne ze wstawili tam az 2 sprinterow [zamaist rozbic ich po jednym] ale pewnie tutaj chca wiecej ugrac. maja b silna ekipe, goral przydzial, czasowcy bondariew i kohut [czego totalnie nie rozumiem, biorac pod uwage fakt, ze w bohemian tour jest prolog - czyli czasowka, i szansa na lidera, a tutaj nie ma czasowki!!] i sprinterzy naudzuzs, mickiewicz [no i wojtas, chociaz to straszny cienias]

no zobaczymy jak to bedzie...

Wojtas jak Wojtas, ale Bondariew naprawdę nieźle spisuje się na finiszach

Raffi
10-07-2003, 16:34
W sumie klops, bo oba wyścigi są tak górzyste, że większość sprinterów (a już na pewno nasi) nie dotrwa do mety.

Dzisiaj było trochę spokojniej, uciekał Kohut i - przede wszystkim - Przydział(który zarobił parę sekund na lotnych premiach). Dojechałą grupa pon. 50 kolarzy.
W generalce Przydział awansował na 6. miejsce, a Wojtas jest na 12. miejscu.

http://www.uniqa-classic.at/04_resultate/2_etappe_gesamt.htm

crolick
10-07-2003, 19:02
Yevaud --> slucham?! 8-

popatrz jak dzis jechal. ja nie wiem jak on to robi, ale bondariew zawsze przyjezdza w ostatniej grupie. po ***** oni 3maja tego kolesia?! nic nie pokazuje, czasowiec z niego moze i niezly, ale po to tylko go 3mac zeby raz sie pokazal na czasowce, qtorej zreszta i tak nei umie wygrac... 8-

anyway kohut zaspal pierwszego dnia, i jest po sprawie dla niego :fu:

dziwi dobra jazda wojtasa, a przydzial ma szanse byc wysoko. widac 'nowe metody treningowe trenera lasaka' z mp jeszcze dzialaja :>

Raffi
11-07-2003, 16:20
generalka dzis:
1 103 HAMMOND Roger GBR19740130 PAL PALMANS-COLLSTROP BEL 12:12:25
2 54 TRAMPUSCH Gerhard AUT19780811 GST GEROLSTEINER GER 12:12:26 + 1
3 33 HORILLIO MUNOZ Pedro ESP19740927 QSD QUICKSTEP-DAVITAMON BEL 12:12:28 + 3
4 122 CARRARA Matteo ITA19790325 DNC DE NARDI-COLPACK ITA 12:12:31 + 6
5 31 AMORISON Frédéric BEL19780216 QSD QUICKSTEP-DAVITAMON BEL 12:12:39 + 14
6 34 NUYENS Nick BEL19800505 QSD QUICKSTEP-DAVITAMON BEL 12:12:39 + 14
7 73 BEUCHAT Roger SUI19720102 PHO PHONAK SUI 12:12:39 + 14
8 115 PRZYDZIAL Piotr POL19740515 CCC CCC POLSAT POL 12:12:39 + 14
9 154 HUNGERBÜHLER Pascal SUI19770222 VOL VOLKSBANK IDEAL AUT 12:12:39 + 14
10 95 SKELDE Michael DAN19730813 FAK TEAM FAKTA DEN 12:12:40 + 15
11 133 GENTILI Massimiliano ITA19710916 DVE DOMINA VACANZE ELITR. ITA 12:12:41 + 16
12 155 PFANNBERGER Christian AUT19791209 VOL VOLKSBANK IDEAL AUT 12:12:42 + 17
13 116 WOJTAS Arkadiusz POL19771029 CCC CCC POLSAT POL 12:12:42 + 17 14 56 RASTELLI Ellis ITA19750118 GST GEROLSTEINER GER 12:12:42 + 17
15 2 HEMPEL Hannes AUT19731006 THC HERVIS COPYRIGHT AUT 12:12:42 + 17
narka
Zaraz wyjezdzam :)

Yevaud
12-07-2003, 16:15
Bohemia Tour:
Po drugim etapie kalsyfikacja wygląda tak:
1 Sławomir Kohut (Pol) CCC-Polsat 7.45.09
2 Bartosz Huzarski (Pol) Mróz 0.02
3 Enrico Poitschke (Ger) Wiesenhof 0.03
4 Jonas Ljungblad (Swe) Team Bianchi Scandinavia 0.05
5 Milan Kadlec (Cze) Czech National Team 0.06
6 Cezary Zamana (Pol) Mróz
7 Zbigniew Piątek (Pol) Mróz 0.07
8 Ondrej Sosenka (Cze) CCC-Polsat 0.09
9 Tomas Konecny (Cze) Ed'system - Zvvz
10 Matej Jurco (Svk) Slovakian Track Team

W kalsyfikacji drużynowej prowadzi Mróz.
W kalsyfikacji aktywnych Huzarski (mróz) przed Kohutem (CCC)
W kalsyfikacji górskiej Huzarski przed Riską iKohutem.

Zwycięzcą drugiego etapu był właśnie Kohut. Piąty był Zamana (Mróz), 7 Skiba (LEGIA!!!!) 8 Piątek (mróz).
Wszystkie miejsca punktowane na lotnych finiszach zajmowali Polacy: 3 x Wygrał Huzarski: przed Kohutem i Wadeckim (adamem - mróz), przed Zamaną i Kohutem, oraz przed Piątkiem i Kohutem.
Premie górskie dwa razy wygrał Riska (przed Huzarskim i Zarębskim (CCC), oraz przed Kohutem i Huzarskim, trzy razy wygrywał Huzarski: przed Wełniakiem (Legia) i Piątkiem, Riską i Kohutem. Lergardem i Kohutem. Wreszcie ostatnią premię wygrał Vrana przed Sosenką (CCC) i Piątkiem. Wszystkie górskiepremiebyły drugiej kategorii.

crolick
13-07-2003, 13:22
Ytong Bohemia Tour - klasyfikacja koncowa

1 Zbigniew Piatek (Pol-Mro) 12.33.48 8)
2 Ralf Grabsch (Ger-Wie) 0.21
3 Petter Renäng (Swe-Tbs) 0.21
4 Slawomir Kohut (Pol-Ccc) 0.45
5 Enrico Poitschke (Ger-Wie) 0.46
6 Milan Kadlec (Cze-Lam) 0.51
7 Cezary Zamana (Pol-Mro) 0.51
8 Ondrej Sosenka (Cze-Ccc) 0.54
9 Matej Jurco (Svk-*El.2) 0.55
10 Tomas Lövkvist (Swe-Tbs) 1.02
11 Tobias Lergard (Swe-Tbs) 1.02
12 Roman Bronis (Svk-*El.2) 1.03
13 Jonas Ljungblad (Swe-Tbs) 1.03
14 Sebastian Skiba (Pol-Leg) 1.06 :)
15 Tomasz Konecný (Cze-Zvz) 1.07

gratulacje dla piatka. dobrze ze piatek i kohut zapkt do klasyfikacji uci :) [kohut wygral 2 etap, a piatek 3]

Int. UNIQA Classic - klasyfikacja koncowa
1 Roger Hammond (GBr-Pal) 15.25.40
2 Gerhard Trampusch (Aut-Gst) 0.04
3 Pedro Horillo Munoz (Spa-Qsd) 0.06
4 Matteo Carrara (Ita-Dnc) 0.07
5 Michael Skelde (Den-Fak) 0.17
6 Frédéric Amorison (Bel-Qsd) s.t.
7 Nick Nuyens (Bel-Qsd) s.t.
8 Roger Beuchat (Swi-Pho) s.t.
9 Piotr Przydzial (Pol-Ccc) s.t.
10 Pascal Hungerbühler (Swi-Vol) s.t.
11 Massimiliano Gentili (Ita-Dve) 0.19
12 Arkadiusz Wojtas (Pol-Ccc). 0.20
13 Christian Pfannberger (Aut-Vol) s.t.
14 Hannes Hempel (Aut-Thc) s.t.
15 Andreas Matzbacher (Aut-*El.2) s.t.
cyckom ani razu nie udalo sie wejsc na etapie do pierwszej 5 :help:

no i prosze gorszy squad a wygrali przynajmniej etap [i omalo wyscig] a tu pierwszy squad i dooopa...

Raffi
13-07-2003, 13:53
Odwróć tabelę, Bogdan Bondariew na czele '8

crolick
13-07-2003, 14:04
Odwróć tabelę, Bogdan Bondariew na czele '8
:rotfl: :buhaha: :rotfl: :buhaha:

Yevaud
22-07-2003, 15:29
gratulacje dla piatka. dobrze ze piatek i kohut zapkt do klasyfikacji uci :) [kohut wygral 2 etap, a piatek 3]

no i prosze gorszy squad a wygrali przynajmniej etap [i omalo wyscig] a tu pierwszy squad i dooopa...

Zapunktowali jeszcze Zamana (40) i Skiba (15).
Łącznie do narodowej powinno było dojść:
75 - Kohut (etap 15 + lier 5 + 4 msce 55)
115 - Piątek (1 msce i etap)
40 - Zamana
Do klasyfikacji narodowej liczy siuę chyba tylko 10 najlepszych kolarzy. Punkty Skiby więc nic nie dają.
W sumie więc za ten wyścig 230 punktów.
Po TdF wyprzedzi nas Kazachstan (a właściwie nie Kazachstan, tylko Winokurow), my zaś powinniśmy wyprzedzić Czechów, być może i Portugalczyków (traci punkty Azevedo) i może kogoś jeszcze. Wtedy będziemy na 15 mscu w klasyfikacji na MŚ wystawić będziemy mogli drużynę, a nie 3-4 kolarzy.

A jeszcze dodać trzeba te 30 punktów Przydziała za Austrię





A gdzie był niby peirwszy skład? Tego nie zrozumiałe,m do końca

Raffi
06-05-2004, 15:03
Zdobylismy 5 miejsc do kadry na olimpiadę dzięki 13. miejscu w rank. narodowym. W szerokiej kadrze jest 12 zawodników, w tym 2 naszych (Krupa, Rudnicki). Głownymi eliminacjami bedą Wyścig Pokoju i zwłaszcza Mistrzostwa Polski.

Oczywiście oddzielna kwestia to eliminacje do Mistrzostw Świata, które śa po Tour de Pologne i tam pewnie będą siędecydowały losy składu na MŚ ( zgłoszona jest ta sama szeroka kadra)


A już za dwa dni GIRO!!!!
A w nim Szmyd, Wadecki i Piątek :]

crolick
06-05-2004, 16:40
raffi nie wiesz czy na giro na rowery.org bedzie tradycyjny konkurs??

Skanda(L)
06-05-2004, 17:22
i mogl bys przedstawic troche Szmyda i Piatka bo ich nie znam i nie wiem w jakiej ekipie wogole jada. i masz jakas dobra stronke w necie gdzie mozna sie wszystkiego o giro dowiedziec?
i tak mnie najbardziej jara Tour de France ale w tym roku sie nie zapowiada narazie tak ciekawie jak w zeszlym roku. Ullrich grubas z Belokim nie wiem co jest(ktos wie?). moze Heras cos powalczy.

Raffi
06-05-2004, 18:54
konkurs będzie
SkandaL - http://szosa.rowery.org
http://www.cycling4all.com/r04rvi00.php
http://www.cyclingnews.com/road/2004/giro04/?id=default
http://www.gazzetta.it/Speciali/Giroditalia/2004/ita/index.shtml

Piątek (jeden z najstarszych, ale i najlepszych polskich kolarzy, zasadniczo "góral")niestety wypadł ze składu na Giro, prawdopodobnie ze względu na te same kłopoty zdrowotne, które sprawiły, ze nie ukończył Tour de Romandie (kat.HC). W tym samym wyścigu Szmyd zajął bardzo dobre 13. miejsce.
Sylwester Szmyd (ma 26 lat,pochodzi z Bydgoszczy, od wielu lat -już od wieku juniorskiego-występuje w ekipach włoskich; zawodowiec od 2001) będzie zapewne pełnił rolę jednego z górskich pomocników Gilberto Simoniego. Jego główne osiągnięcia to 6. miejsce w Tour de Pologne 2001,3. miejsce w jednoetapówce we Włoszech w 2002 (1.3), bardzo dobre 8. miejsce w Giro del Trentino w 2003.
Toury:
29. Vuelta a Espana 2002
24. w Giro d'Italia 2003,

W tym roku - 12. Vuelta a Aragon (2.2) i 13. w Tour de Romandie.

Zasadniczo specjalizuje się w jeździe górskiej, na finiszach przeciętny, słabo też jeździ na czas.

Raffi
06-05-2004, 20:13
Uwaga! Konkurs już ruszył!!!
regulamin i zasady na stronie:
http://szosa.rowery.org/article/10154

w skrócie chodzi o to, żę ze stawki zawodników wybieramy sobie 9-osobową drużynę, która przez cały wyścig zbiera (lub nie :> ) dla nas punkty - dokładnie według reguł punktacji UCI, czyli tak jak to jest w rzeczywistości zasadniczo (drobny wyjątek to jazda drużynowa na czas, ale tu jej akurat nie ma). Punktuje zaś pierwsza dziesiątka na każdym etapie + na koniec czołówka klasyfikacji pobocznych oraz wszyscy którzy ukończą (im wyżej, tym lepiej of course)

Yevaud
07-05-2004, 07:51
Słabo obsadzony wyścig.
Tak naprawdę nie ma w kim/czym wybierać.

Postawiłem na Simoniego, choć do tej pory nie błyszczał.
Ciekawie zapowiada sie rywalizacja wśród sprinterów: Cipollini, MacGee, McEwen, Quaranta... Ja postawiłęm na Petacchiego, mając nadzieję, że znów zdominuje finisze, tak jak przed rokiem.
Potem rezerwowi liderzy (do wyboru m.in. Tonkov, Belli, Pelizotti) postawięłm na Pelizzotiego.
Jeszcze dodałem Szmyda.

Zawodnicy do wyboru w pozostalych grupach raczej nic nie zawojują. I szczerze powiedziaszy nawet nie pamiętam na kogo stawiałem (chyba Hauptman, Pollak, Serpellini, Tramptschuh, ale z grupy nr 8 - pojęcia nie mam. Raczej nie Schnider i trochę sobię pluję w brodę).

Skanda(L)
07-05-2004, 10:16
dzieki Raffi :dzieki:

ja tez mam druzyne w konkursie. a ze wzgledu wlasnie na to ze raczej jest malo ciekawych zawodnikow jak dla mnie nazwalem ich dupasy :D
nr.1 u mnie to Rebellin, Pettachiego tez mam a tak to tez nie wiem za bardzo ale duzo wlochow mam

Yevaud
07-05-2004, 10:34
Ja też mam dużo włochów, ale się golę :niedobry: :P :D :D

Raffi
07-05-2004, 10:51
ja znowu nie wziąłem Simoniego i znowu będę żałował :D

skład mojego Raff Stars 3 wpiszę, jak wrócę do domu bo nie pamiętam :P


Sylwester Szmyd, 26-letni wychowanek Rometu Bydgoszcz, po raz trzeci weźmie udział w wyścigu (w 2002 roku był 44. w klasyfikacji generalnej, a rok temu 24.). Dla kolarza włoskiej grupy Saeco tegoroczny start będzie szczególnie ważny.

Chciałbym pokazać się z jak najlepszej strony, bo walczę o igrzyska. Rozmawiałem z trenerem kadry Zbigniewem Spruchem i moje szanse na udział w olimpiadzie są bardzo duże. Dobry występ w Giro d'Italia na pewno mi w tym pomoże - powiedział zawodnik "Gazecie Pomorskiej".

Jestem w doskonałej dyspozycji, najlepszej w tym sezonie, a na trasie wyścigu będę pomagał liderowi grupy Saeco Gilberto Simoniemu, który wygrał zawody przed rokiem. Wystartuję z numerem 8.

Yevaud
07-05-2004, 13:30
Napiszcie, jak się wasze drużyny nazywają.
Będzie można sobie wzorem zesłego roku (a może i poprzednich) zrobić małą rywalizację na Forum.

Yevaud - (L)Smoki:
1. Simoni
2. Petacchi
3. Pelizotti
4. Pollack
5. Serpellini
6. Szmyd
7. Hauptman
8. Bruseghin
9. Trampusch

Skanda(L)
07-05-2004, 15:48
Dupasy:

1. Davide Rebellin
2. Alessandro Petacchi
3. Luis Filipe Laverde Jimenez
4. Leonardo Scarselli
5. Alessandro Bertolini
6. Andris Nauduzs
7. Massimo Iannetti
8. Geert Verheyen
9. Ellis Rastelli

Raffi
07-05-2004, 19:57
Zawodnik 1: Stefano Garzelli
Zawodnik 2: Alessandro Petacchi
Zawodnik 3: Giuliano Figueras
Zawodnik 4: Massimo Strazzer
Zawodnik 5: Steve Zampieri
Zawodnik 6: Jan Svorada
Zawodnik 7: Andrej Hauptman
Zawodnik 8: Marzio Bruseghin
Zawodnik 9: Marco Zanotti
----------------------------------------------------------
Drużyna: Raff Stars 3

Mało górali :\

Yevaud
08-05-2004, 12:42
Ciekawostka:
Wszyscy stawiają na Petacchiego.
Murowanym kandydatem jeszcze rok temu byłby Cippolini

Raffi
08-05-2004, 15:44
Sylwek Szmyd nienajgorzej jak na niego w prologu, na razie 10. na 56 (9.13), ze stratą 10 sekund do Cioniego, zaraz dojedzie również Wadecki

update - Szmyd 11., Wadecki 40. (9:29, +0.29), prowadzi Bruseghin (9:00), po 69
-------
118 kolarzy na mecie, Prowadzi Olaf Pollack (8.40) przed Trampuschem (8.54) i Bruseghinem
Szmyd 22., Wadecki 68.; jeszcze 51 kolarzy na trasie

Yevaud
08-05-2004, 18:29
Szkoda, że się nie zakończylo na typ updacie....

Tak czy siak moi się spisli całkiem nieźle.
Pollack - 50
Tramptschuh - 20
Bruseghin - 10

(L)Smoki - 80 punkciorów

[ Dodano: Nie maja 09, 2004 7:52 pm ]
No to moi chłopcy znów zapunktowali
Petacchi 70
Polack 50 + 20.
Razem 140

Wczoraj 80, to już razem mam 220 :))

Raffi
09-05-2004, 21:03
Gratulacje za miejsce w top 10 :brawo:
Ja wczoraj 10, dzisiaj 90 (Petacchi, Svorada, Zanotti), razem 100 i 106. lokata. Skandal ma 85 pt.

W wyścigu Szmyd w generalce na 55. miejscu (+0.53), Wadecki 106.

Raffi
10-05-2004, 17:34
Dzisiaj Szmyd przyjechał w czołówce (40.), natomiast Wadecki w peletonie (65., +2,39)
W generalce Szmyd już na niezłym 26. miejscu (+1.03), a Wadecki 80. (+3.58)

Zarobiłem chyba tylko 3 pt .za Garzelliego

Yevaud
10-05-2004, 17:51
A ja zarobiłem tym razem tylko 10 za Trampusha

Skanda(L)
10-05-2004, 19:28
a ja zarobilem 5 za Rebellina
jestem 247

Yevaud
11-05-2004, 09:18
Już dziś pierwsze poważniejsze góry.

Może Simoni dojedzie na czele (Oby i Szmyd wysoko), ciekawy jestem jak sobie będzie dalej radził Trampush.
Pollackowi dziękuję. Zrobił swoje, zdobył dla mnie 120 punktów (może jeszcze coś póxniej mu się uda??)
Liczę jeszcze na popisy Pelizottiego. Bardzo ciekawy jestem tego, co pokaże w przyszłości Bruseghin - obawiam się, żę absolutnie nic. Podobnie jak Hauptmann.

[ Dodano: Wto maja 11, 2004 7:01 pm ]
Simoni victor!
70 za zwycięstwo + 20 za liderowanie.
Dodatkowe punkty dla mnie zdobył Pelizotti :) Brawo (35)
I Trampush!! (5)
130 na tym etapie

(L)Smoki!!!

Raffi
12-05-2004, 22:48
ja dzisiaj 100 pkt. Zanotti się popisał :tak:

Yevaud
13-05-2004, 11:36
Ja sobie mogę dopisać za wczoraj 90 punktów

A pozatym to chyba aż do czasówki Simoni pozostanie liderem. Więc co etap po 20 punkciorów wskoczy.

Nadspodziewanie dobrze spisuje się Trampusch. Oby do końca wytrwał.

Serpellini, Szmyd i Hauptman nie zdobyli jeszcze ani punktu. Bruseghin tylko 10.
Liczę, zę Szmyd na końcu zajmie miejsce w 20. Dwaj inni powinni się jeszcze postarać, zeby choć Bruseghinowi dorównać

[ Dodano: Czw maja 13, 2004 6:02 pm ]
dziś "tylko" 70 punkcików.
50 Pollack, + 20 Simoni

Skanda(L)
13-05-2004, 23:48
dajcie mi spokoj z tym konkursem :)
ja dzisiaj ugralem 5 pkt za Nauduzsa
zajmuje ............... dalekie miejsce :D
Yevaud niezle sie trzyma twoja ekipa. moze cos wygrasz
powodzenia

Raffi
14-05-2004, 06:28
ja 35 -Zanotti

Polacy gdzieś pogubili się po drodze, zwł. Wadecki :nie:

Yevaud
14-05-2004, 09:40
Wadecki narazie "ma dochodzić do formy" i pilnować McEwena.
Szmyd ciągnął przez czas jakiś Cunego, który był zostal z tyłu na kilkanaście km przed metą.

Po Wadeckim spodziewam się jakiejś ciekawej akcji/ucieczki - może nawet etapowego zwycięstwa w drugiej części wyścigu.
Szmyd, mam nadzieję, będzie obok Mazzoleniego tym najwazneijszym pomocnikiem Simoniego w górach i będzie dojeżdżał w drugiej 10.

Raffi
21-05-2004, 08:02
Podobno ma padać, może jakiś wiaterek jeszcze powieje......Liczę na cud :D
Mój zarobek wczoraj - 35

Yevaud
21-05-2004, 13:39
Pierwszy raz moi kolarze przejechali na 0. :(

Ale i tak mam więcej punktów niż w poprzednim TDF i VaE razem wziętych

Skanda(L)
26-05-2004, 00:30
dzisiaj pokazalem klase
ugralem 3 razy tyle punktow co Raffi i Raekwon99 a wiec ....... 3 :rotfl:
a (L)Smoki cos doluja ostatnio. dzisiaj 0
podsumuwujac mozna powiedziec ze w wyscigu jestem ostatni ale dzisiaj wygralem etap :D
musze sie jakos pocieszyc :mistrz:
chyba nie macie nic przeciwko :bejsboll:

Yevaud
27-05-2004, 07:01
Ech... Juz drugi raz się zdarzyło, że postawilem na lidera, a wygrywa młodszy kolega (także na VaE - postawiłem na de Galdeano, a przez prawie cały wyścig liderem był Nozal). Nie spodziewałem się, że Simoni i Pelizotti i Trampusch mogą wspólnienie nie zdobyć nawet punktu na górskim etapie.
Szmyd jest tylko koniem pociągowym - bardzo mocnym i ważnym dla zespołu, ale jednak nic nie ugra.

A swoją drogą trochę mnie martwi kondycja polskiego kolarstwa. Na świecie młodzież zaczyna dominować: Mayo (27), Nozal (27), Basso (27), Millar (27) - to już uznani kolarze, podobnie Cooke, Menchov (po 26), Valverde!!! (24) i Boonen, a teraz jeszcze Cunego (22!!!). A u nas? Geriatria! Na czele rankingu Zamana 37, Piątek 38, Romanik 37!! i nieco "młodszy" 34letni Brożyna.
A jak oni z Polski wyjechali, to nie ma ich kto zastąpić. nie ma młodzieży, któraby skutecznie atakowała pozycję starszych. Można sie było przekonać na WP jak to kiepsko wygląda. Jeszcze dość rpzyzwoicie radzą sobie Krupa i Huzarski, ale na tym chyba już mozna poprzestać. Zagubił się Zugaj. Za Rutkiewiczem ciągnie się afera dopingowa, Szmyd jest zawodnikiem dobrym, ale do ciężkiej pracy, a nie do wygywania. Kohut radzi sobie przyzwoicie, ale bez rewelacji.

Raffi
28-05-2004, 07:58
Obyś miał rację dobry człowieku :) Też go masz? :D

Raffi
28-05-2004, 12:59
.i doooooopa! :wsciekly: Figueras właśnie się wycofał :wsciekly:

Yevaud
28-05-2004, 20:12
Cunego jest wielkim mistrzem.
W zeszłym roku na VaE pokazali się Nozal i Valverde. Pokazali, że potrafią walczyć o podium na największych wyścigach. W tym roku Cunegopokazał, że potrafi GT wygrać!
A ja myślałem, ze może Pelizotti coś ugra. A on z dnia na dzień coraz słabszy.

BTW. Może Simoni rzeczywiście szykuje się na TdF! To byłby hicior, gdyby Gilberto pomieszał szyki Armstrongowi.
Ale liczyć się będą i tak Armstrong, Ullrich, Hamilton, Basso i Mayo i ewentualnie Beloki, jak doszedł do siebie.

Skanda(L)
28-05-2004, 23:22
BTW. Może Simoni rzeczywiście szykuje się na TdF! To byłby hicior, gdyby Gilberto pomieszał szyki Armstrongowi.
Ale liczyć się będą i tak Armstrong, Ullrich, Hamilton, Basso i Mayo i ewentualnie Beloki, jak doszedł do siebie.

i jeszcze Roberto Heras i Winokurow moim zdaniem. a co do Simoniego do nie dorasta on tym ww. do piet moim zdaniem :o pewnie tak teraz patrzycie i robicie :pomylony:
hehe
niby wygral 2 razy Giro a to jest drugi najwiekszy wyscig po Tour de France ale jest to dla mnie mimo wszystko w porownaniu do Touru drugo klasowy wyscig. zeby sie zaliczac do wybitnych kolarzy trzeba sie pokazac na Tourze gdzie jedzie cala swiatowa elita a nie jak w Giro "drugi garnitur". a tego nie zrobil i nie wierze ze to zrobi. tak ja to widze.

i wkurza mnie ta transmisja tego giro! raz na godzine pokazuja strate do lidera jak wogole. do tego nie ma pozadnej mapki gdzie sie obecnie znajduja. rowniez tutaj Tour jest o klase lepszy!

Skanda(L)
31-05-2004, 18:17
dzisiaj rozpoczal sie czasowka Deutschland Tour. Ullrich pokazal ze przez ostatnie 5 tygodni ostro pracowal i doszedl do siebie bo zajal drugie miejsce ze strata 25 sekund do Michaela Richa a byl nawet o 5 sekund szybszy od Peschela. biorac pod uwage fakt ze jest jeszcze troche czasu do Tour de France to sie o jego forme juz nie martwie.
zapowiada sie bardzo ciekawy Tour

Yevaud
01-06-2004, 09:00
Zgoda. Zapomniałem o Herasie. Choć z drugiej strony Heras w czasówce straci zapewne ze 3-4 minuty do Armstronga i Ullricha. A też więcej będzie wadomo, jak poznamy skład drużyny. Bo też może się okazac, że będzie kilku potencjalnych liderów (jeszcze np. Gonzales de Galdeano), a na TdF cała drużyna musi pracować na tego jednego.

Vinokurow nie będzie miał wsparcia drużyny, która pojedzie pod Ullricha. To nie ten sam przypadek co w Saeco. T-Mobile jest niemiecką drużyną, sponsor zorientowany głównie na Niemcy, potrzebny niemiecki hero. W Saeco o prymat w grupie walczyło dwóch Włochów.

Mnie z kolei denerwuje Armstrong - poza TdF nie pokazuje nic. Kolarz absolutnie jednego wyścigu. A taki Indurain, czy potem jeszcze Pantani potrafili wygrać i Giro i TdF. A Rominger (wiecznie drugi) potrafil zająć miejsca na podium we wszystkich trzech WT.

Raffi
02-06-2004, 14:34
Jeżeli ktoś interesuje się Deutschland Tour , to właśnie leci na ARD i w internecie :)

http://ticker.tour-ard.de/index.phtml?zi=1&event=13&typ=dtour

22 km do końca i do ostatniego podjazdu dojechała 40 osobowa grupa z Baranowskim, lecz bez np. Winokurowa (15 minut z tyłu już):
Bettini, Sinkewitz, Boonen ( QSD), den Bakker, Niermann (RAB), Voigt, Luttenberger, Christensen, Arvesen (CSC), Ullrich, Steinhauser, Klier, Klöden, Kessler, Aldag ( TMO), Scholz, Rebellin, Lang, Peschel, Hondo, Schmidt (GST), Berges, Agnolutto ( A2R), García-Acosta, Mancebo, Becke ( IBB), Petrov, Sabaliauskas, Commesso ( SAE), Kashechkin (C.A), Sánchez, Hruska, González de Galdeano, Davis, Nozal Vega, Baranowski (LST), Marinangeli (DVE), Heppner, Wackernagel, Poitschke (WIE), Valach (ZVZ).
-----------
update, 15 km do mety/8 km do premii górskiej: ci panowie już poodpadali:Paolo Bettini (QSD)
Klier (TMO), Poitschke (WIE), Schmidt (GST), den Bakker (RAB), Hondo (GST), Boonen (QSD), Paolini (QSD), Arvesen (CSC), Nozal Vega (LST), Steinhauser (TMO) Peschel (GST)

Yevaud
02-06-2004, 19:03
Oglądałem, choć poziom realizacji był mizerny.

Komentatorzy przeoczyli zupełnie, że na 6 miejscu do mety dojechał Hruska. I potem się straszniedziwili, jak słychać było spikera, który tłumaczył, ajk będziewyglądał klas. gen po etapie i wymienił Hruskę na 3 miejscu.\

W dodatku strasznie się zdenerwowałem, gdy pokazywali, jak odstaje Baranowski, a komentatorzy tłumaczyli, że to młoda hiszpańska gwiazda - neoporfoi - Sanchiz.

Nieciekawie też pokazywali zdarzenia operatorzy kamer.
w momencie, gdy pozostał już tylko około 20osobowy peletonik jadący sznurkiem, można było pozwolić sie wyprzedzać i pokazać wszystkich zawodników w grupie.
Pokazywano tylko 4 pierwszych z T-Mobile.

W efekcie nie wiadomo był za bardzo co ię dzieje, jak sytuacja wygląda, bo na komentatorach polegać nie można było, a kamery też skuopiały się na Ullrichu i jego pomocnikach.

Skanda(L)
05-06-2004, 12:41
dzisiaj przedostatni etap Deutschland Tour. 12 zawodnikow ma 5 minut przewagi nad reszta. w tej grupie jest Baranowski. zajmuje on tez najlepsze miejsce w generalce z tych uciekinierow ze strata troche ponad 7 min.
ma szansa sie poprawic a moze nawet ......... hehe kto wie
tu profil etapu
http://www.deutschland-tour.de/tour/strecke/hp/DT04_HP_PROF_TL_6ETP.jpg

Raffi
05-06-2004, 13:12
Już leci na ARD :czytaj: :)

Był wywiad z Igorem GdG z Liberty Seguros, że będą za wszelką cenę atakować, by on albo Hruszka zdobyl iprowadzenie w klas. generalnej. Myślę, że ucieczka Ryby o część tej taktyki. Oby tylko dojechał przed peletonem (obecna strata: 6:18) czociażby do Oberwiesenthal, do ostatniego podjazdu...Pod Marianską na pewno pójdzie ostry atak z peletonu.

update: 7:00 przewagi na 57 km do mety
7:24 na 53 do mety, z peletonu skoczył Aldag (11 w GC) i Sanchez z Liberty

to spowodowało, że przewaga na 5km spadła do 5:47 :(

34 do mety, 4.05 przewagi, zaraz podjazd
27 do mety, 3:22, na czele już tylko 5 kolarzy, z Baranowskim...już tylko 4... 2.... Darek + Cox
W peletonie defekty Kesslera i Vinokurowa

21 do mety: Darek 3:15 przed peletonem, niedaleko za nim Secchiari
20 do mety: już 3:57 przewagi!!! :klask:

10 do mety - ok 1 minuta

Skanda(L)
06-06-2004, 13:15
no i skonczylo sie niestety ponad 2 min. strata do zwyciezcy Mancebo.
ale i tak ladnie sie pokazal :dzieki:
w generalce jest na 23 miejscu i jzu nic sie nie zmieni raczej.

Raffi
06-06-2004, 14:00
w sumie okazało się, że gdyby nawet wygrał ten etap i tak nie wszedłby do top 20 :/

Skanda(L)
06-06-2004, 21:50
a dzisiaj na ostatnim etapie ktory zakonczyl sie sprintem
Baranowski stracil jeszcze 4 minuty :o
nie wiem czy byl tak zmeczony po wczorajszym czy moze mial jakis defekt
ale spadl przez to jeszcze na 25 miejsce w generalce

Raffi
06-06-2004, 22:21
a od jutra Bałtyk - Karkonosze Tour :)

Skanda(L)
06-06-2004, 23:50
a dzis sie zaczal Dauphine Libere gdzie startuja
miedzy innymi Mayo(wygral prolog) Armstrong (byl trzeci) , Hamilton (drugi)

Yevaud
07-06-2004, 07:41
Hamilton na C DL ma bardzo mocny zespół. Jesli z takim pojedzie na TdF to może sprawić niemałego psikusa Armstrongowi.

W sumie nie wierzę w kolejne zwycięstwo Armstronga. Wygląda na to, ze Ullrich celuje z formą tym razem idealnie wręcz na TDF. (teraz jeszcze podszlifuje formę na TdS.)
Hamilton i Mayo są w znakomitej formie i mają mocne zespoły.
W jeszcze lepszej jest Heras, a i on ma silne wsparcie zespołu - (jesli Manolo Saiz nie dorzuci drugiego i trzeciego lidera).
Ciekaw jestem wystepów Simoniego, który na GdI formy przyszykowc nie zdążył.

Skanda(L)
08-06-2004, 13:00
nic nie wiem na ten temat.
jak nie ma na eurosport to pewnie wogole.
chyba ze na jakims francuzkim

[ Dodano: Sob cze 12, 2004 11:54 pm ]
niesamowicie rozpoczal sie dzisiaj Tour de Suisse
pierwszy (zreszta plaski) etap wygral Ullrich przed Camenzindem.
to moze niespodzianka na plaskim etapie ale sensacja jest to ze tacy kolarze i w sumie faworyci jak Garzelli,Casgrande, Zülle, Lüttenberger, Belli, Bettini i tez Zbigniew Piatek stracili ponad 18 minut !!! i tym samym szanse na wygrana badz jakikolwiek dobry rezultat. a wszystko przez to ze w grupie prawie 40 uciekinierow byl kolarz praktycznie z kazdej ekipy i peletonowi sie nie spieszylo zbytnio. i takie sa tego skutki :lol:
niezle

Raffi
15-06-2004, 08:42
Wyścig Dookoła Katalonii: Baranowski 10.

Ekipa Illes Balears Banesto wygrała pierwszy etap - jazdę drużynową na czas na dystansie 18,1 km wokół miejscowości Salou - 84. edycji wyścigu kolarskiego Dookoła Katalonii. (Kat HC)


Hiszpański zespół o sześć sekund wyprzedził drużynę Dariusza Baranowskiego Liberty Seguros, dzięki czemu Polak zajmuje dziesiątą pozycję w klasyfikacji generalnej. Trzecie miejsce zajęła niemiecka ekipa Gerolsteiner, ze stratą 15 s do zwycięzców.

Wyniki 1. etapu (jazda drużynowa na czas; Salou - Salou, 18,1 km):

1. Illes Balears-Banesto czas 20.07
2. Liberty Seguros strata 0.06
3. Gerolsteiner 0.15
4. Lampre 0.16
5. Relax-Bodysol 0.21
6. Euskaltel 0.21

Klasyfikacja generalna:

1. Isaac Galvez (Hiszpania, Illes Balears-Banesto) 20.07
2. Władimir Karpiec (Rosja)
3. Antonio Tauler (Hiszpania)
4. Vicente Reynes (Hiszpania)
5. Jose Luis Arrieta (Hiszpania)
6. Pablo Lastras (Hiszpania)
...
10. Dariusz Baranowski (Polska, Liberty Seguros) strata 0.06
---------

Przejrzałem sobie skład ekipy Liberty na ten wyścig - i poza Vandevelde nie ma tam praktycznie dobrych górali, może będzie szansa zaistnieć; już 3 kolarzy z tegoodpadło na jeździe na czas poza tym (jeden niewiele wprawdzie).

Yevaud
15-06-2004, 19:18
Najważneijsze to to, że został chyba liderem własnej ekipy na ten wyścig. Vandevelde stracił kilkanaście sekund. Gdyby miał być liderem, to by był w czołówce.

Raffi
15-06-2004, 19:52
Jutro ciekawy etap - Andora :niedobry:

http://www.voltacatalunya.com/images/alt3.jpg

Skanda(L)
15-06-2004, 22:04
w Tour de Suisse tez bedzie bardzo ciekawy etap.
ostatni podjazd ma dlugosc ponad 20 km
a z tego ostatnie 4 km maja 10%

http://www.tds.ch/(2mj4ppyzzz02d445em053ymo)/DesktopDefault.aspx/tabid-119/185_read-1127/

szkoda Winokurowa :/

Yevaud
17-06-2004, 09:54
Baranowski się w Katalonii nie popisał. Spadł na 20 miejsce.
Może będzie jakas czasówka? Mógłby pare miejsc odzyskać, bo przed nim nie czasowcy, a górale raczej.

Przeciętnie się spisuje w TdS Piątek.

Za to w Kanadzie (2.3) Etap wygrał i prowadzenie w klasyfikacji generalnej objął Tomasz Brożyna (Ati) - to jest 20 punktów na czysto na plus (w zeszłym roku Polacy nie brali udziału w wyścigu), a także duża szansa na dowiezienie pierwszego miejsca do końca. Na trzecim jest aktualnie Romanik (Hoop) na szóstym Stafiej (Ati)

Raffi
17-06-2004, 09:57
Będzie górska czasówka - 12km a 6,5% (główny podjazd to ok. 9 km a 7,5%)

Yevaud
17-06-2004, 10:00
Będzie górska czasówka - 12km a 6,5% (główny podjazd to ok. 9 km a 7,5%)

No to na góskiej czasówce raczej niewiele odzyska - prędzej straci..
Widać Baranowski moze być tylko bardzo mocnym pomonikiem, a nie liderem. Kiedy on ostatnio coś wygrał? Ktoś pamięta?

[ Dodano: Czw cze 17, 2004 12:03 pm ]
Już znalazłem odpowiedź.
Ostatnio wygral w GP Mitsubishi (2.3) etap + klas. gen. (i jeszcze drużynówke)jezdżąc w iBanesto w 2002 roku. Ale to było tez jedyne jego zwycięstwo w tym roku... a od tamtej pory posucha...

[ Dodano: Sob cze 19, 2004 4:03 pm ]

.

Za to w Kanadzie (2.3) Etap wygrał i prowadzenie w klasyfikacji generalnej objął Tomasz Brożyna (Ati) - to jest 20 punktów na czysto na plus (w zeszłym roku Polacy nie brali udziału w wyścigu), a także duża szansa na dowiezienie pierwszego miejsca do końca. Na trzecim jest aktualnie Romanik (Hoop) na szóstym Stafiej (Ati)

Niestety pomyłka.
To nie są punkty na czysto na plus, bo w zeszyłm sezonie Brozyna był 10 w TdS. Punkty, które teraz straci.
Wywalczy pawdobopobnie 150 (20za etap, +30 za 6 dni liderowania + 100 za cały wyścig), a straci 55. Czyli w efekcie wyjdzie coś koło 90 na plus. Zbliży się do pierwszej setki...
Podobnie Romanik - prawdopodobnie drugie miejsce wKanadzie (75) + etap (15) = 90 punktów na koniec, a że w TdS był przed rokiem w 3 dziesiątce, to za dużo nie straci - razem powinien wzbogacić konto rankingowe o jakieś 70-80 punktów.

[ Dodano: Nie cze 20, 2004 10:08 am ]
Korekta.
Romanik prawdopodobnie nie będzie 2 lecz 4.
Został juz tylko jeden etap i to chyba płaski.

Brożyna jednak jedzie po zwycięstwo.

Skanda(L)
20-06-2004, 22:15
dzisiaj przed ostatnim etapem (czasowka) Ullrich mial 41 sekund straty do lidera ale odrobil 42 i wygral wyscig z przewaga sekundy!
juz wygral w karierze Tour de Frnace ,Tour de Suisse i Vuelte. brakuje tylko Giro. jedyny kolarz ktory wygral wszystkie 4 byl Eddie Merckx. raz nawet 3 w jednym sezonie

Raffi
20-06-2004, 23:02
a Baranowski 15. w Katalonii(HC=28p.)

Yevaud
21-06-2004, 07:45
dzisiaj przed ostatnim etapem (czasowka) Ullrich mial 41 sekund straty do lidera ale odrobil 42 i wygral wyscig z przewaga sekundy!
juz wygral w karierze Tour de Frnace ,Tour de Suisse i Vuelte. brakuje tylko Giro. jedyny kolarz ktory wygral wszystkie 4 byl Eddie Merckx. raz nawet 3 w jednym sezonie

Dlatego, mimo iż to Niemiec, bardziej cenię Ullricha niż Armstronga, który jest kolarzem jednego tylko wyścigu, od kiedy po chorobie wrócił do ścigania i się o nim mówi, że wielki (przedtem jako małolat zdobył mistrzostwo świata), a Ullrich wygrał 3 z 4 najważniejszych wyścigów i zdobywał medale olpimpijskie...

Zakończył się GP C de Beauce.
Ostatecznie wygrał Brożyna - 100 + etap 20 + 5 dni liderowania - 25. 145 punkciorów.

4. Romanik 55 + etap 20 = 75

11. Seweryn Kohut = 22
12. Arkadiusz Wojtas = 19
15. Kazimierz Stafiej = 13.

Po odjęciu punktów za wyścigi w tym okresie w zeszłym roku wychodzi, że Brożynie dodajemy 90, Romanikowi 65.
Kohutowi odejmuje się 15 punktów (w zeszłym roku w tym okresie 37 za TdS).

Brożyna powinien wylądować gdzieś w okolicach 120 miejsca, Romanik wyprzedzi Piątka i pojawi się w okolicach 140 miejsca, Piątek będzie +/- 145.

Wyniki Seweryna Kohuta, Wojtasa i Stafieja (a także Baranowskiego) nie mają dla klasyfikacji narodowej znaczeia, gdzyż są oni poza pierwszą 10 najlepszych Polaków.

Skanda(L)
22-06-2004, 22:26
czy na Tour de France tez bedzie ten konkurs co byl na Giro?
bo jak tak to nie macie szans :D
:piwo:

Yevaud
23-06-2004, 07:28
Żeby na kogos postawić trzeba by znac składy.
Kto będzie pomagał Herasowi, kto wspomagać będzie Mayo, kto Ullricha.
Ale stawiam chyba na tego ostatniego... a może jednak Hamilton?? K...wa nie wiem.

Raffi
23-06-2004, 07:56
Postawię chyba na Herasa....


.......a wygra Lance :)

Yevaud
23-06-2004, 10:29
Czekamy jeszcze na ogłoszenie listy startowej: Liberty Segueros, Phonaka i T-Mobile przede wszystkim

Raffi
23-06-2004, 10:35
Liberty Seguros:(wg cycling4all)
Roberto Heras Hernandez (Spa) , Dariusz Baranowski (Pol) , Igor Gonzalez de Galdeano (Spa) , Jan Hruska (Cze) , Isidro Nozal Vega (Spa) + 4 z piątki:

Marcos Serrano Rodriguez (Spa)
Angel Vicioso Arcos (Spa)
Koldo Gil Perez (Spa)
René Andrle (Cze)
Allan Davis (Aus) ?

Yevaud
24-06-2004, 09:48
No to nie wróżę Herasowi zwycięstwa.
Nozal - kilkunastodniowy lider VaE, a także 3 zawodnik tego wyścigu, Gonzales de Galdeano, także mający ambicje liderowania, być może wesprą Herasa, ale obawiam się, że nie będą się w 100% w pomoc angażować (tak jak w poprzednich latach Heras dla Armstronga). TdF to nie Giro`d`Italia, gdzie dwóch liderów Saeco walczyło między sobą i obaj zajęli czołowe miejsce.
Przełamanie ambicji de Galdeano i Nozala i 100% zaangażowanie w pomoc Herasowi powinna dać temu ostatniemu zwycięstwo.

Raffi
01-07-2004, 21:06
http://szosa.rowery.org/article/10600
Wygraj Tour 2004 - rozpoczęte! :nl:

Yevaud
01-07-2004, 22:50
Wziąłem udział w konkursie.
Nie Armstrnog a Ullrich.
Nie Petacchi a McEwen.
Czyżby dwa wielkie błędy?
Prócz tego McGee, Nozal, Kessler, Unai Etxebaria, Zanini, Więcej nie pamiętam. Wkleję całą drużynę później.

Raffi
01-07-2004, 23:03
Zawodnik 1: Roberto Heras Hernandez
Zawodnik 2: Alessandro Petacchi
Zawodnik 3: Bradley McGee
Zawodnik 4: Igor Gonzalez de Galdeano
Zawodnik 5: Jens Voigt
Zawodnik 6: Juan Antonio Flecha Giannoni
Zawodnik 7: Angel Vicioso Arcos
Zawodnik 8: Manuel Beltran
Zawodnik 9: Sergei Ivanov
----------------------------------------------------------
Drużyna: Raff Stars 4

Skanda(L)
02-07-2004, 00:53
druzyna: twardziele

1. Ullrich
2. Petacchi
3. McGee
4. Menczow
5. Halgand
6. Bettini
7. Aldag
8. Hinault
9. Renier

jakos znowu nie jestem zadowolony z mojej ekipy

Yevaud
02-07-2004, 09:00
Ok. Mam całą drużynę:

Nazwa ta sama (L)Smoki.
Ullrich
McEwen
McGee
Menchov
Nozal
Kessler
Zanini
U. Etxebarria
Sunderland

Przede wszystkim czasowcy:
Ullrich, McGee, Nozal i pomagający Ullrichowi Kessler.
Etxebarria na wygranie etapu.
Zanini i McEwen na finisze,
Menchov - czarny koń. Moim zdaniem będzie wyżej niż Mancebo - będzie liderem swojej ekipy (jeśli się nie pomyliłm i jeśli Menchov jeździ dla Baleares)
Sunderland - bo już nie było w kim wybierać.

Raffi
03-07-2004, 16:21
No, na razie "mój" Vicioso na dobrym 2. miejscu, może top 10 będzie :) . Coś Nozal słabo :ucieka: Menchow jedzie...dopiero 23. A za 10 minut Ryba - na razie 40.

Voigt przegrał o 2 setne sekundy z Pereiro :bukmacher: i na razie 3. miejsce

1 Fabian Cancellara (Swi) Fassa Bortolo 6.50
2 Lance Armstrong (USA) US Postal Service 0.02
3 Jose Ivan Gutierrez (Spa) Illes Balears 0.08
4 Bradley McGee (Aus) FDJeux.com 0.09
5 Thor Hushovd (Nor) Credit Agricole 0.10
6 Oscar Pereiro (Spa) Phonak
7 Jens Voigt (Ger) Team CSC 0.11
8 Christophe Moreau (Fra) Credit Agricole 0.12
9 Bobby Julich (USA) Team CSC
10 George Hincapie

Prowizoryczne wyniki WT'04:
1. Raekwon99 85
2-3: Raffi, Yevaud 25
4: Skanda(L) 20

Raffi
04-07-2004, 15:52
Kurna, McGee zaliczył dupowanie i ma kłopoty przykażdym podjeździe. fuck.
Dzielna postawa mojego Voigta, jednak 2 razy nie miał powodzenia w ucieczkach

1 145 KIRSIPUU Jaan EST A2R en 4h 40' 29"
2 181 MC EWEN Robbie AUS LOT à 00' 00"
3 057 HUSHOVD Thor NOR C.A à 00' 00"
4 083 HONDO Danilo GER GST à 00' 00"
5 147 NAZON Jean-Patrick FRA A2R à 00' 00"
6 163 COOKE Baden AUS FDJ à 00' 00"
7 062 ARVESEN Kurt-Asle NOR CSC à 00' 00"
8 041 PETACCHI Alessandro ITA FAS à 00' 00"
9 019 ZABEL Erik GER TMO à 00' 00"
10 113 DAVIS Allan AUS LST à 00' 00"

lider bez zmian

Raffi
05-07-2004, 06:34
jesteś 15. lącznie :brawo:

Skanda(L)
05-07-2004, 11:01
u mnie znowu cienko
a mialem dwoch w grupie co uciekala (Bettini i Renier)

Raffi
05-07-2004, 15:54
i Hushovd na doopie 19 km przed metą. Mimo to zajął 2. miejsce i został nowym liderem! Zwycięzcą McEwen

Raffi
05-07-2004, 20:30
Jutro wbrew pozorom może być ciekawy etap bo będzie sporo po bruku - w tym 2 "sklasyfikowane" sekcje - 62 i 25 km przed metą, etap kończy się koło Roubaix :chytry: 2 niewielkie górskie premie daleko od mety, ale w tym słynny Kapelmuur po bruku

Raffi
06-07-2004, 14:56
Aktualna sytuacja na godz. 15.55:


Jens Voigt (CSC) and Bram de Groot (Rabobank) -Voigt zgarnął 12 sek. bonusowych, Hushovd i Mc Ewen po 2

Armstrong group (main field) at 2.29
Heras/Hushovd group 2.50-ish
Mayo group 4.20

Yevaud
07-07-2004, 10:29
No bardzo dziwne.
Jedna drużyna straci powidzmy 1min, a kolejna 1min.02, a jeszcze jedna 1 min.03 i się okaże, że różnice między tymi drużynami (niby 1 i dwie sekundy) wynisą 10 i 20 sekund...

Raffi
07-07-2004, 20:24
Liberty tak sobie (7. miejsce) - indywidualnie stracili zatem po 1.10. Ryba awansował więc na 32. miejsce, nie jest źle. Padający deszcz + kostka na ostatnich 300 metrach spowodowały niezłe zamieszanie. Taki Simoni z powodu upadku niecałe 100 m przed metą i przyjazd kjilka chwil za resztą stracił.... 1:10 dodatkowo - bo ktoś nie pomyślał i 5. zawodnik nie zaczekał na Gilberto.
Na pewno jeśli Lance przegra o te 30-40 sekund wyścig, to rozpęta się piekło...

Yevaud
07-07-2004, 21:23
W sumie, to wszyscy wiedzieli, jakie są zasady rozgrywania czasówwki drużynowej. I jak się w zwiazku z tym do wyscigu przygotować.

Myslałem, ze znacznie lepiej pojedzie Liberty Seguros, sodziewałem się też lepszej postawy T-Mobile. PHonak i CSC zgodnie z planem pojechały bardzo dobrze. Nadspodziewanie dobrze wypadły jak dla mnei Iles Baleares.

Raffi
07-07-2004, 22:02
zauważyłem jeszcze jedno - w drużynie Darka Nozal przyjechał 4 sekundy za pozostałymi. Te 4 sekundy automatycznie zmieniły się więc w 1:19. Nie powiem żebym płakał :zlosliwy: W ogóle masa dobrych czasowców (Pereiro, McGee - ten to usprawiedliwiony akurat, Peschel,...) poniosła poważne straty, odstając od własnych grup (?).
T-Mobile jechało extra, tyle że na pierwszych kilometrach defekt miał Aldag i reszta na niego zaczekała i na 1. miedzyczasie mieli już ok. 1 minuty straty - potem jechali zupełnie dobrze a na następnych 2 pechowców (Guerini, Iwanow) już nie czekali....
Serrano i Vicioso strasznie potracili :o

Yevaud
08-07-2004, 09:24
Ciekawostka - jak przeglądałem listy startowe w konkursie, to prawie wszyscy mieli McGee w swoim składzie.Był chyba najczęsciej wybieranym zawodnikiem.
A wygląda na to, że może już niedługo skończyć wyścig.
Choć z drugiej strony - jeśli sie pozbiera do gór - na GdI pokazał, ze potrafi powalczyć, a stratę ma już tak wielką, że nikt nie bęzie go spoecjalnie gonił.

[ Dodano: Pią lip 09, 2004 2:49 pm ]
Wycofali się dwaj spośród najlepszych sprinterów na świecie
Super Mario i jeszcze lepszy w ostatnim czasie Alessandro.
A to oznacza, że ułatwione zadanie będą mieli Australijczycy: McEwen, O`Gready, Cooke, Belg Boonen, Niemicy Zabel i Hondo, Norweg Husvhodt, oraz francuz Nazon.
Szczególnie liczę na McEwena. Koszulkę najlepiej punktującego powinien dowieźć do Paryża! (A może jeszcze jakis etap jeden bądź drugi wygra po drodze..)

Skanda(L)
16-07-2004, 02:10
wkurza mnie ten caly konkurs a dokladnie to ze nie doastaje sie punktow jak ktorys kolarz ma jakas koszulke. w moim przypadku Bettini mial przez kilka dni koszulke najlepszego gorala. wkurza mnie to ze wzialem Pettachiego a nie Boonena ktorego chcialem. i wkurza mnie to ze jak uciekala piatka w tym dwoch moich kolarzy(Renier,Bettini) to ich dogonili a nastepnego dnia dojechala piatka z przewaga ponad 10 minut. wkurza mnie tez to ze juz mi odpadlo 3 kolarzy ze skladu(o ktorych wiem) i to ze jestem czterysta ktorys.
a ogolni to ta druzynowa czasowka to jakas farsa byla. czy na czasowce indywidualnej na alpe de huez tez czasy sie nie beda normalnie liczyc? przeciez to jest jakis kiepski zart.
cala moja nadzieje teraz w Ullrichu bo nie cche zeby Armstrong wygral znowu. ale troche sie obawiam ze Ullrich nie da rady. zobaczymy
jitro juz naprwade sie zaczyna

Raffi
16-07-2004, 07:30
ja wczoraj zarobiłem swojw pierwsze punkty od 6 dni :hyhy:

Krzpac
16-07-2004, 18:16
cala moja nadzieje teraz w Ullrichu bo nie cche zeby Armstrong wygral znowu. ale troche sie obawiam ze nie da rady

nie obawiaj się... nie ma juz czego... teraz mozesz byc pewnym ze Ullrich, nie da rady... :hyhy: :hyhy: :hyhy: :hyhy: :ucieka: :ucieka:

Raffi
17-07-2004, 15:19
Przed chiwilą liderów ganiał na bosaka klient "ubrany" jedynie w ...stringi :ucieka: :hyhy:
Voeckler walczy o przeżycie, ale bardzo odważnie i ma szansę obronić żółtą koszulkę lidera, gdyż na ok. 13 km przed metą mimo kłpotów żołądkowych trzyma sie czoła grupy, chć dużo wcześniej z niej odpadł (a potem powrócił).
W ogóle rzeź fawoytów dzisiaj... Zubeldia, Hamilton, mienszow, Mayo..... :ucieka:

PS To jest tragiczne :O Azevedo strząsnął wszystkich poza Basso 10 km przed metą........Ulrich znowu odpada, tylko Totschnig walczy jeszcze...Potem Mancebo i Kloeden...Voeckler oczywiście już z tyłu, ale ciągnie nienajgorzej,,,,

Armstrong, Basso
Totschnig 0.45
Mancebo 1.08
Kloden 1.18
Azevedo,Ullrich 2'08
Moreau, Caucchioli 2.25
Simoni 2.45
Goubert, Leipheimer, Pereiro
Voeckler, Karpiec, Merckx 3'56' ' - i Lance może zostać liderem - potrzebuje jeszcze niewiele ponad minutę na 3-4 km które zostały do mety

A jednak - zabrakło Lance'owi 22 sekund! A Voeckler, jadący niesamowitymi zrywami, na dobrym 13. miejscu na etapie!
Za to w dalszej perspektywie ma wręcz komfortową sytuację

Krzpac
17-07-2004, 16:16
jest pięknie... zółta koszulka dla LA to tylko kwestia kilku dni... :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo:

Raffi
19-07-2004, 14:46
czemu płaczesz, ja obstawiłem, że w tym roku zarządzi Heras :boshe: :lol:

pusty
19-07-2004, 21:17
A ja sie więcej spodziewałem po Hamiltonie, Mayo no i przede wszystkim Ulrichu a tu Armstrong okazal się bezkonkurencyjny. Swoją drogą ciekawe co zadecydowało o tak słabym występie Ulricha...

Krzpac
20-07-2004, 01:47
A ja sie więcej spodziewałem po Hamiltonie, Mayo no i przede wszystkim Ulrichu a tu Armstrong okazal się bezkonkurencyjny. Swoją drogą ciekawe co zadecydowało o tak słabym występie Ulricha...

nie wiem moze się myle... ale Ullrich poprostu nie moze lepiej jechac... on nawet w 100% dyspozycji Armstronga nie dogoniłby, a moze właśnie w tegorocznym TdF jedzie na 100% swoich możliwosci,moze on lepiej jechac juz nie moze ?... dla mnie jest to zawodnik który kiedyś coś tam osiąnął i teraz te sukcesy z przeszłosci się ciągnął za nim + dobra reklama robią swoje... dlatego cały czas jest stawiany w gronie faworytów...

pusty
20-07-2004, 09:00
A ja sie więcej spodziewałem po Hamiltonie, Mayo no i przede wszystkim Ulrichu a tu Armstrong okazal się bezkonkurencyjny. Swoją drogą ciekawe co zadecydowało o tak słabym występie Ulricha...

nie wiem moze się myle... ale Ullrich poprostu nie moze lepiej jechac... on nawet w 100% dyspozycji Armstronga nie dogoniłby, a moze właśnie w tegorocznym TdF jedzie na 100% swoich możliwosci,moze on lepiej jechac juz nie moze ?... dla mnie jest to zawodnik który kiedyś coś tam osiąnął i teraz te sukcesy z przeszłosci się ciągnął za nim + dobra reklama robią swoje... dlatego cały czas jest stawiany w gronie faworytów...

Może masz rację, ale z drugiej strony przecież rok temu przegrał niewiele i to jescze miał pecha (wywrotka na drugiej czasówce). A w pierwszej czasówce prześcignął Armstronga o ponad minute. A tak wogóle to szkoda, że w tym roku nie jadą ci co najodważniej w tamtym roku atakowali Armstronaga, mam na myśli Belokiego i Vinokurowa.

Krzpac
20-07-2004, 11:51
Pusty w tamtym roku moze poprostu Armstrong był w słabszej formie i dlatego Niemiec był tak blisko...

ale nie ma co gdybac ;]

pusty
20-07-2004, 16:08
Pusty w tamtym roku moze poprostu Armstrong był w słabszej formie i dlatego Niemiec był tak blisko...

ale nie ma co gdybac ;]

No chyba masz rację...
A dzisiaj Armstrong znowu pokazal klasę. :brawo:

Yevaud
20-07-2004, 16:11
Ech...
Ullrich uiekał. A gonił go Voigt. Etap wygrał Armstrong.
Bjarne Riis chyba jest zadowolony z drugiego miejsca Basso i nie ma zamiaru walczyć o więcej.
Bo jakiż cel miała gonitwa Voigta za Ullrichem? Cóż udało się osiągnąć? Kolejne 8 sekund straty do Armstronga jedynie! Nie widać w tym żadnego sensu. Mozna było pozwolić męczyć się i Ullrichowi (uciekającemu) i goniącym chłopakom Armstronga i samemu Armstrongowi, tymczasem zmarnawno siły na pogoń... Bez sensu. Chyba, ze chodzi tylko o obronę 2 miejsca i nic więcej.

pusty
20-07-2004, 16:15
Ech...
Ullrich uiekał. A gonił go Voigt. Etap wygrał Armstrong.
Bjarne Riis chyba jest zadowolony z drugiego miejsca Basso i nie ma zamiaru walczyć o więcej.
Bo jakiż cel miała gonitwa Voigta za Ullrichem? Cóż udało się osiągnąć? Kolejne 8 sekund straty do Armstronga jedynie! Nie widać w tym żadnego sensu. Mozna było pozwolić męczyć się i Ullrichowi (uciekającemu) i goniącym chłopakom Armstronga i samemu Armstrongowi, tymczasem zmarnawno siły na pogoń... Bez sensu. Chyba, ze chodzi tylko o obronę 2 miejsca i nic więcej.

No chyba chodzi o obrone drugiego miejsca tym bardziej że są jescze dwie czasówki a tam Basso raczej napewno nie miałby szans z Armstrongiem...

Krzpac
20-07-2004, 16:34
dzis co pokazał US Polstal i Armstrong mistrzostwo swiata... widac ogromne doswiadczenie taktyka wręcz perfekyjna...

Po co US Postal ma gonic Ullriha, po co mial tracic siły, niech się tym zajmnie ekipa CSC, przeciez im bardziej powinno zeby Niemiec mial jak najwiekszą strate do Basso... widac ze za bardzo 'US Army' :D nie przejmowało się ze Ullrich uciekl oni dobrze wiedzieli ze predzej czy poźniej dojdą go...

koncówka rozegrana przez Armstronga swietna... wspaniala technika... w najlepszym momencie zaatakował, wspaniale wjechał w zaktręt...

widzieliscie ta powtórke jego finiszu pokazaną kamerą z helikoptera ?

Raffi
20-07-2004, 16:44
no....A mnie zaciekawiła inna rzecz: Hincapie jest na 33. miejscu w generalce. :ucieka: To mówi samo o dominacjii USPS w tym roku

Raffi
21-07-2004, 16:25
Lance właśnie wszystkich miażdży.....
2. +0.40 Ullrich
3. +1.07 Kloeden.....a do mety jeszcze kawałek......

pusty
21-07-2004, 19:11
No czyli znowu Lance... Potwierdził dzisiejszą czasówką, ze naprawdę w tym roku nikt i nic nie było mu w stanie przeszkodzić w 6 zwycięstwie.
:brawo:

Krzpac
21-07-2004, 20:29
A Armstrong jest rzeczywiście niewiargodny, ale tylko w TDF.

'tylko' no powiedzmy... ale nie jest to spowodowane tym ze jest słaby... tylko tym ze LA ma jeden w sezonie - wygranie TdF i temu WSZYSTKO jest podporządkowane...

LA jest obcnie 7 zawodnikiem w klasyfikacji UCI czyli to 'tylko' chcialo by mnie wielu kolarzy...

pusty
21-07-2004, 20:51
Zastanawia mnie postawa Herasa, który jeździł lepiej jako pomocnik niż na "swój rachunek". Teraz skorzystał na tym Azevedo i jest wysoko w generalce. Ogólnie cała jego druzna Liberty zawiodła, czyli wynikałoby z tego, że zostali źle przygotowani. Z drugiej strony Heras spędził sporo czasu u Pocztowców i wie jak takie przygotowania do TDF powinny wyglądać. :hmm: Pamiętam też jak Heras szalał na podobnej czasówce podczas Vuelty, tylko wtedy jeszcze w USP. Szkoda mi go.

No właśnie dziwna sprawa jest z tym Herasem. Jak jeżdzil w US Postal to potrafił cale podjazdy jechać na czele peletonu nadając mu takie tempo, że wiekszość zawodników odpadała. Bywały nawet takie etapy gdzie jako jedyny dojeżdżal na mete razem z Armstrongiem i niekiedy te etapy wygrywał. Natomiast teraz zostaje na każdej większej górce... Naprawdę dziwne...

Krzpac
21-07-2004, 22:21
po pierwsze... mysle ze został źle przygotowany do wyscigu.......

po drugie mysle ze nie ma odpowiedniej psychiki do bycia liderem wielkim liderem, mysle ze woli byc tym drugim, trzecim gdzie wykonuje polecenia dyrektora........ gdzie wszystkie oczy nie sa skupione na nim.....

Raffi
22-07-2004, 09:56
Swoją droga, to trochę głupio się oglądało te napisy na drodze: "EPO Lance", "Lance sucks" czy "Fuck Lance" :roll:


Dyrektor Tour de France, Jean Marie Leblanc, przyznał że pomysł zorganizowania czasówki na l'Alpe d'Huez nie był trafnym posunięciem. Sam byłem przerażony, poczułem się lepiej dopiero kiedy dojechaliśmy do odcinka z barierkami. Jeszcze rano wszyscy uważali tę czasówką za dobry pomysł, ale teraz zrozumieliśmy, że nie. Na trasie znalazło się wielu agresywnych osobników, widziałem nawet jak dwoje idiotów pluło na Armstronga. Niestety trudno obstawić barierkami 14 km trasę.



Dwukrotny zwycięzca Giro d’Italia nie najgorzej radzi sobie w tegorocznym Tourze zajmując miejsce na początku drugiej dziesiątki. Włoski zawodnik zrozumiał chyba w końcu, że jego narodowy tour to całkiem inna bajka niż Wielka Pętla.

Nigdy nie chcę tutaj wrócić - powiedział lider Saeco w wypowiedzi dla l'Equipe. Przejechałem Tour cztery razy baz jakiegokolwiek sukcesu. Startuję tutaj ponieważ to moja praca, za którą mi płacą.

Na jednym z etapów mój dyrektor sportowy polecił bym zaatakował, ale jak? - dodał Simoni. W prowadzącej grupie połowa to kolarze US Postal. Było nas dwudziestu w tym dziewięciu ich! Jedynym rozwiązaniem to pojedynek z Armstrongiem jeden na jednego, ale nawet wówczas wiemy, że Amerykanin jest bardzo silny i pewny swego.

W tegorocznym wyścigu pytanie jak pokonać Armstronga znalazło się na drugim planie za pytaniem jak pokonać jego drużynę. Kiedy jedziemy w górach, a przy nim pozostaje dwóch pomocników, nie możemy nic zrobić.

Zazdroszczę Armstrongowi, tak jak zazdrościłem Pantaniemu tego co dokonał. Ci dwaj są więksi ode mnie - zakończył Simoni.

Yevaud
22-07-2004, 12:08
dzis co pokazał US Polstal i Armstrong mistrzostwo swiata... widac ogromne doswiadczenie taktyka wręcz perfekyjna...

Po co US Postal ma gonic Ullriha, po co mial tracic siły, niech się tym zajmnie ekipa CSC, przeciez im bardziej powinno zeby Niemiec mial jak najwiekszą strate do Basso... widac ze za bardzo 'US Army' :D nie przejmowało się ze Ullrich uciekl oni dobrze wiedzieli ze predzej czy poźniej dojdą go...

koncówka rozegrana przez Armstronga swietna... wspaniala technika... w najlepszym momencie zaatakował, wspaniale wjechał w zaktręt...

widzieliscie ta powtórke jego finiszu pokazaną kamerą z helikoptera ?

Basso stracił na górskiej czasówce, straci tym bardziej na płaskim i to jeszcze więcej d Ullricha i do Klodena i wypadnie poza podium (o ile nie zaatakuje w górach, ale na to się narazie nie zanosi), czego mu życzę. Nie lubię ludzi walczących o drugie miejsce. Walczyć należy o mistrzostwo.

Co do poprzedniego etapu - USPostal pewnie by Ullricha nie dogoniło samodzielnie. On mógłby dojechać do Virenquea i Rasmusena i razem pewnie by dojechali do mety (może jeszcze z Voigtem??), a USP straciłoby więcej sił. I armstrong miałby dwóch konkurentów do pilnowania.
To by oznaczało wiekszą mozliwość dla Basso na urwanie się w górach. A tak - Lance jedzie sobie z przodu nie martwiąc się niczym, a Niemcy pewnie ograją Włocha.

Mini
22-07-2004, 12:16
Simoni prawdziwy profesjonalista.

"jeżdże bo mi za to płacą a z Armstronga nie ścigam bo i tak nie dogonie" :kurde:

Krzpac
22-07-2004, 16:36
Co do poprzedniego etapu - USPostal pewnie by Ullricha nie dogoniło samodzielnie. On mógłby dojechać do Virenquea i Rasmusena i razem pewnie by dojechali do mety (może jeszcze z Voigtem??), a USP straciłoby więcej sił. I armstrong miałby dwóch konkurentów do pilnowania.

na pewno masz racje :lol2: :lol2:

jakby US Postal nie miało siły to nie pozwolilo by uciec Ullrichowi, od razu bylaby uczieczka zlikwidowana - nie od dzis wiadomo ze lepiej zniwelowac uczieczke od razu niz poźniej gonic rywala bo tak traci się o wiele, wiele mniej sił ... a nawet jakby Ullrich dał takie tempo ze US Postal nie miałby siły od razu ucieczke zniwelowac, ta Armstrong [który na pewno mial wiecej siły niz Ullrich] uczepilby się jego koła i tyle byłoby po ucieczce...

gwarantuje ze dyrektor sportowy tak samo jak Lance maja takie doswiadczenie ze wiedzą co robią...

pamietaj ze wszystko co dzieje się w TdF jest za przyzwoleniem US Postal... oni decydują która ucieczke mozna puscic, zas którą trzeba zniszczyc... a zadna ucieczka w której jedzie zawodnik który moze zagrozic Lancowi w wygraniu w wyscigu nie ma szans sukcesu...


PS.
Lance dzis tez pokazał co to znaczy doswiadczenie !! finish wykonany PERFEKCYJNIE...

Krzpac
22-07-2004, 17:04
A dzisiejszy etap jak dla mnie ułożony był beznadziejnie. Kończyć się powinien na podjeździe, a i "trudniejsze" góry powinny być na końcówce. Dziwnie :hmm:

przed TdF mówiono ze w tym roku wyscig nie pasuje Armstrongowi, ze za mało etapów konczy się po podjazdach, ze nie ma 3 kolo siebie cięzkich etapów górskich, ze czasówki są poźno, ze jedna czasówka powinna byc przed dniem przerwy itd. było to wszystko spowodowane temu zeby wyscig nie mniej przewidywalny, zeby Lance musial się natrudzic...

ale jak widac do tej pory Lance oprócz tego ze jest znakomitym góralem, znakomicie jeździ czasówki to równiez jest najlepszym sprinterem wsród górali...

pusty
22-07-2004, 22:10
Mi tam sie podobał etap, który sie kończył na Mount Ventoux tylko ostatnie 2 albo 3 lata już go nie było...

crolick
22-07-2004, 22:32
a ja podziwiam voecklera - taka kolarska grecja, a jak pieknie walczyl w pierenejach o zolta koszulke i walczy w alpach o biala [ale obie niestety przegra :(]

a co do lance i reszty. tak niestety juz jest, ze w kolarstwie wszyscy szprycuja sie rowno. czy to sie nam podoba, czy nie - tak jest [i tak wygrywa najlepszy]. wyglada na to, ze na ten tour ekipy przestraszyly sie wzmorzonej akcji antydopingowej i odstawili koks, usp nie - i stad taka supremacja [zreszta od lat] pocztowcow. coz amerykance maja najlepsza apteke. i nie ma sie co dziwic ze herras, hamilton, mayo i wielu innych [miedzy innymi caly euskaltel, czy liberty seguros] dali ciala w tym roku...

swoja droga duzy zawod sprawil mi ryba, w tdf startuje co dwa lata, i zawsze przyzwoity wystep 12, 30 i 24 miejsce - to byla b przyzwoita jazda baranowskiego. a teraz, lepiej nie mowic... :O

Yevaud
23-07-2004, 07:41
Co do poprzedniego etapu - USPostal pewnie by Ullricha nie dogoniło samodzielnie. On mógłby dojechać do Virenquea i Rasmusena i razem pewnie by dojechali do mety (może jeszcze z Voigtem??), a USP straciłoby więcej sił. I armstrong miałby dwóch konkurentów do pilnowania.

na pewno masz racje :lol2: :lol2:

jakby US Postal nie miało siły to nie pozwolilo by uciec Ullrichowi, od razu bylaby uczieczka zlikwidowana - nie od dzis wiadomo ze lepiej zniwelowac uczieczke od razu niz poźniej gonic rywala bo tak traci się o wiele, wiele mniej sił ... a nawet jakby Ullrich dał takie tempo ze US Postal nie miałby siły od razu ucieczke zniwelowac, ta Armstrong [który na pewno mial wiecej siły niz Ullrich] uczepilby się jego koła i tyle byłoby po ucieczce...

gwarantuje ze dyrektor sportowy tak samo jak Lance maja takie doswiadczenie ze wiedzą co robią...

pamietaj ze wszystko co dzieje się w TdF jest za przyzwoleniem US Postal... oni decydują która ucieczke mozna puscic, zas którą trzeba zniszczyc... a zadna ucieczka w której jedzie zawodnik który moze zagrozic Lancowi w wygraniu w wyscigu nie ma szans sukcesu...


PS.
Lance dzis tez pokazał co to znaczy doswiadczenie !! finish wykonany PERFEKCYJNIE...

Póki za gonienie nie wziął się Voigt to różnica czasowa między grupą Armstronga a Ullrichem wzrastała. Gdyby dojechał Ullrich do uciekających, to razem byłoby ich już trzech i jeszcze trudniej byłoby dogonić. Szczególnie na zjeździe, gdzie pojedyńczym zawsze jest łatwiej niz grupie.

A co do podkreślonego zdania - jeśli tak, to dlaczego w takim razie pozwolili mu uciec? Żeby go gonić i tracić więcej sił? Przecież jedno zdanie kłóci się z drugim.

Kolejna sprawa - Nawiązując do ostatniego akapitu (przed PS.) - jesli rzeczywiscie wszystko się dzieje tak, jak Armstrong planuje - to USP chciało dać uciec Ullrichowi na 1 minutę, żeby jechał samotnie i się podwójnie meczył (wiadomo, że jadący w grupie jednak mniej sił tracą), by na ostatnich metrach go dogonić a nawet wyprzedzi. Tym bardziej idiotyczna taktytyka CSC - namęczyli się podwójnie, a Ullrich przyjechał w peletoniku i na górską czasówkę zachował nieco więcej sił, niż gdyby uciekał prawie do końca - przez co podczas samotnej próby odrobił do Basso więcej.
A można byłó puścić Voigta, żeby usiadł Ullrichowi na kole, nie prowadził zachował siły do końca - w wypadku dojścia przez Armstronga, mógłby Voigt wtedy pomóc Basso w skuteczniejszym finiszu, w innym wypadku miałby najwiecej sił z uciakającej czołówki (nie pracując w ucieczce) i mógłby wygrac etap.

[ Dodano: Pią lip 23, 2004 9:54 am ]
W sumie to już mozna podsumowac wyscig:

Liczyły się trzy ekipy - USP, T-Mobile i CSC.
Spośród nich tylko T-Mobile nie skoncentrowało sie wyłącznie na walce o najlepsze lokaty w klasyfikacji końcowej. Walczą też o zieloną koszulkę, którą dziś (etap pagórkowaty, Zabel sobie radzi, McEwen nie) mogą zdobyć.
CSC walczyło o drugie miejsce. USP - dominacja całkowita.
Ponizej oczekiwań Illes Baleares (szczególnie Menchov, bo Mancebo jak zwykle do 10 się łapie) - dawne Banesto - niegdyś Miguel indurain.
Grubo poniżej oczekiwań Phonak - zwłaszcza Hamilton.
Totalna klapa Euskatel, jeszcze większa Liberty Seguros - dawne ONCE, które nawet czasówke drużynową potrafiło z USP wygrać. Szczególna klapa - Baranowski - i on chciał jechac na IO? No po co? Żeby na czasówce zająć 40 miejsce? Bo na więcej na pewno go (jak widać) nie stać.
Klapa Fassa Bortolo - ratuje ich jedynie zwycięstwo etapowe Aitora Gonzalesa.
BlB - kilkanaście dni liderowania. Bardzo udany wyścig.
Quick Step - Dostali, co chcieli - koszulkę w grochy. Może jeszcze w Paryżu się pokażą - Zanini już tam wygrywał...
Saeco - Simoni wygrał najwyższą górską premię na trasie. I tyle można powiedzieć o tym występie.
Lotto - narazie zielona koszulka. Dowiązą, wyścig na plus.

Krzpac
23-07-2004, 15:16
tak... póki za gonienie uczieczki nie wziął się Voigt, przewaga Ullricha rosłą zatrzymując się w okolicy minuty...

a moze własnie dlatego US Postal go nie gonilo bo wiedziało ze CSC narzuci odpowiednie tempo, przeciez to przede wsystkim w interesie ich było zeby Niemca dogonic, bo ich lider walczy z nim o drugie miejsce... Basso nie moze tracic nic do Ullricha na etapach ze startu wspolnego bo wiadomo ze Basso bedzie tracil na czasówkach, dlatego CSC MUSIALO gonic Ullricha a o tym dobzre US Postal wiedzialo...

dla mnie to byla zagrywka taktyczna, Ullrich chce uciekac, niech ucieka i tak go dojdziemy predzej czy poźniej... niech traci sily jesli chce... widziałeś reakcje zawodników grupy US Postal jak Ullrich zaczął uciekac ? oni w ogóle tym się nie przejeli, jechali cały czas takim tempem jak przed odskoczeniem Niemca... oni mu dali odjechac... przeciez 3 kolarzy US Postal + Basso bez problemu wciągu kilku sekund dogoniliby go... a jesli uwazasz ze Armstrong dał mu odjechac bo czuł się słabo to chyba tak nie mogło byc, przeczy temu FENOMENALNY finisz Lance na ostatnich metrach, włączyl takiego speeda ze Ullrich tylko spojrzał na niego nie próbując nawet do niego dojechac - bo to własnie on nie miał siły jaki pozostali kolarze którzy jechali z Lancem.... takiego samego speeda mógł właczyć wtedy jak Ullrich postanowił uciekac... ale po co...

jakby US Postal wiedzialo ze CSC nie bedzie zainteresowane pogonią za Niemcem to oni by narzulici odpowiednie tempo... a to było pewne ze CSC bedzie go gonic... bo miec zawodnika w swojej druzynie który koncy najwiekszy tour na swiecie na II miejscu nie zdarza się cięsto, takiej okazji nie wolno zmarnować...

co do Voigta... według mnie pewniejsza jest sytuacja ze jechał razem z Armstrongiem i pozostałymi kolarzami niz mialby jechac na kole Ullricha... choć uwazam ze w jednym jak i drugim przypadku Ullrich zostałby dogoniony...


A co do podkreślonego zdania - jeśli tak, to dlaczego w takim razie pozwolili mu uciec? Żeby go gonić i tracić więcej sił? Przecież jedno zdanie kłóci się z drugim.

tak US Postal tracilo przez to wiecej siły, ale mniej niz stracił Ullrich uciekajac samotnie... poza tym tu nie jest wazne ile sil stracilo US Postal, tu jest wazne ile sil stracił Armstrong a on stracił nieporównywalnie mniej niz Ullrich, dzięki temu ze Lance jechal sobie spokojnie styłu, on nie nadawał tempa gonitwie robili to inni kolarze...

Yevaud
23-07-2004, 18:56
a moze własnie dlatego US Postal go nie gonilo bo wiedziało ze CSC narzuci odpowiednie tempo, przeciez to przede wsystkim w interesie ich było zeby Niemca dogonic, bo ich lider walczy z nim o drugie miejsce... Basso nie moze tracic nic do Ullricha na etapach ze startu wspolnego bo wiadomo ze Basso bedzie tracil na czasówkach, dlatego CSC MUSIALO gonic Ullricha a o tym dobzre US Postal wiedzialo...

dla mnie to byla zagrywka taktyczna, Ullrich chce uciekac, niech ucieka i tak go dojdziemy predzej czy poźniej... niech traci sily jesli chce... widziałeś reakcje zawodników grupy US Postal jak Ullrich zaczął uciekac ? oni w ogóle tym się nie przejeli, jechali cały czas takim tempem jak przed odskoczeniem Niemca... oni mu dali odjechac... przeciez 3 kolarzy US Postal + Basso bez problemu wciągu kilku sekund dogoniliby go... a jesli uwazasz ze Armstrong dał mu odjechac bo czuł się słabo to chyba tak nie mogło byc, przeczy temu FENOMENALNY finisz Lance na ostatnich metrach, włączyl takiego speeda ze Ullrich tylko spojrzał na niego nie próbując nawet do niego dojechac - bo to własnie on nie miał siły jaki pozostali kolarze którzy jechali z Lancem.... takiego samego speeda mógł właczyć wtedy jak Ullrich postanowił uciekac... ale po co...

jakby US Postal wiedzialo ze CSC nie bedzie zainteresowane pogonią za Niemcem to oni by narzulici odpowiednie tempo... a to było pewne ze CSC bedzie go gonic... bo miec zawodnika w swojej druzynie który koncy najwiekszy tour na swiecie na II miejscu nie zdarza się cięsto, takiej okazji nie wolno zmarnować...

co do Voigta... według mnie pewniejsza jest sytuacja ze jechał razem z Armstrongiem i pozostałymi kolarzami niz mialby jechac na kole Ullricha... choć uwazam ze w jednym jak i drugim przypadku Ullrich zostałby dogoniony...

tak US Postal tracilo przez to wiecej siły, ale mniej niz stracił Ullrich uciekajac samotnie... poza tym tu nie jest wazne ile sil stracilo US Postal, tu jest wazne ile sil stracił Armstrong a on stracił nieporównywalnie mniej niz Ullrich, dzięki temu ze Lance jechal sobie spokojnie styłu, on nie nadawał tempa gonitwie robili to inni kolarze...

Widzę, że cały czas wokół tego samego problemu - CSC bało się o drugie miejsce - nie chciało ryzykować i zostanie prawdopodobnie ukarane - Kloden jest lepszym od Basso czasowcem, na ponad 50 kilometrach stratę odrobi. A Ullrich na płaskim może podrobić i 4 minuty.

Zmarnować okazję na zajęcie niepewnego drugiego miejsca? A jak się ma jedynie nieco ponad minutę straty do lidera to można próbować wygrać!

Krzpac
23-07-2004, 19:26
Widzę, że cały czas wokół tego samego problemu - CSC bało się o drugie miejsce - nie chciało ryzykować i zostanie prawdopodobnie ukarane - Kloden jest lepszym od Basso czasowcem, na ponad 50 kilometrach stratę odrobi. A Ullrich na płaskim może podrobić i 4 minuty.

Zmarnować okazję na zajęcie niepewnego drugiego miejsca? A jak się ma jedynie nieco ponad minutę straty do lidera to można próbować wygrać!

moze to minimalizm ze strony CSC i samego Basso, a moze trzeźwe spojrzenie na sytuacje... Armstrong jest nie do pokonania i on oni o tym wiedzą... kazdy o tym wie...

teraz po zastanowieniu moze celem Basso jest przede wszystkim podium i mysle ze mu to się uda... Ullrich nie odrobi az 4 minut, Basso az tak słabo na czas chyba nie jeździ... moze się myle.. jutro bedzie juz wszystko wiadomo...

pusty
23-07-2004, 21:30
No ciekawe jakby sie zaprezentował w dwóch wielkich wyścigach. No i ciekawe jakby wyglądał TdF bez Armstronga? Kto by atakował?

Raffi
24-07-2004, 16:36
no i Kloeden wyprzedził w generalce Basso.....

PS:


Simeoni: 'Przekonaliśmy się jakim mistrzem jest Armstrong'

18. etap Tour de France zapisze się głównie w pamięci przez incydent, którego głównymi aktorami zostali Filippo Simeoni (Domina Vacanze) i Lance Armstrong (US Postal).

Lider wyścigu, wbrew wszystkim kolarskim regułom, pojechał za atakującym Włochem, który zamierzał dołączyć do jadącej na przedzie szóstki kolarzy. Obaj panowie znaleźli się w ucieczce, która w zaistniałej sytuacji nie miała szans powodzenia. Simeoni został zmuszony na powrót do peletonu, czym Armstrong osiągnął swój cel.

Na mecie Amerykanin pytany o motywy swojego działania powiedział: Chroniłem interes peletonu, dodając, że wielu kolarzy dziękowało mu za to "zagranie".

Natomiast Simeoni stwierdził: Dzisiaj przekonaliśmy się jakiego rodzaju mistrzem jest Armstrong. Gdyby był wielkim sportowcem nie zajmowałby się takim skromnym kolarzem jak ja.

32-letni Simeoni ma być kluczowym światkiem w procesie przeciwko doktorowi Michele Ferrari, który powinien się rozpocząć jeszcze w tym roku. Ferrari, z którym przez lata współpracował Armstrong, publicznie twierdził, że EPO nie jest więcej szkodliwe jak sok pomarańczowy. Teraz będzie we Włoszech oskarżony o oszustwo sportowe i rozprowadzanie zakazanych substancji.

W 2002 roku po zeznaniach Simeoniego przeciwko doktorowi Ferrari, Armstrong nazwał Włocha kłamcą. Ten w odpowiedzi wniósł przeciwko liderowi US Postal pozew do sądu amerykańskiego o zniesławienie. Sprawa ma się zakończyć pod koniec roku.

pusty
24-07-2004, 17:45
No dziwnie trochę ten Armstrong zrobił. Generalnie chyba jednak trzymam stronę Simeoniego i to nie tylko ja bo komentatorzy na Eurosporcie też tak mówili. Cytowali także wypowiedzi dawnych wielkich kolarzy, które także krytykowały Armstronga...

Krzpac
24-07-2004, 19:53
Raekwon99, uwazam podobnie jak ty...

dodam jeszcze...

z całysz szacunkeim dla komentatorów Eurosportu, ale ja nie wiem co oni widzieli tam nagannego ? przeciez nie rozumie dlaczego Armstrong nie moze doskoczyc do ucieczki, 'bawic' się z Simoni itd. ja własnie uwazam ze postapił bardzo dobrze, ukarał go w jak najlepszy sposób z możliwych za to co opowiadał on o Lance... przeciez nikt nie zabranial Simoniemu zeby jechał na kole za Armstrongiem np. w Alpach... najpierw płacza ze wszystko jest wyrezyserowane, ze brakuje odrobiny wariactwa, a jak do tego dochodzi to krytykują... oni niektóre rzeczy biora za bardzo na serio...

tak samo nie rozumie zdenerwowania komentatorów na Moreau, który walczył na kilku premiach górskich z Virenque o z wycięstwo... przeciez to jest wyscig i kazdy ma prawo walczyc o punkty w kazdej klasyfikacji, dlaczego to Francuz ma byc z góry zwycięzca tej klasyfikaji, dlaczego nikt nie ma prawa go zaatakować ?

pusty
24-07-2004, 20:13
Może macie racje, ale moim zdaniem tak wielki kolarz jakim niewątpliwie jest Lance Armstrong nie powinien się bawić w takie rzeczy.
P.S.
Za co właściwie on Simeoniego miał karać?

crolick
24-07-2004, 21:01
O co chodziło Armstrongowi? Otóż kilka lat temu Simeoni publicznie skrytykował kontakty Amerykanina z doktorem Ferrarim, podejrzewanym o pomaganie swoim podopiecznym z wykorzystaniem niedozwolonego wspomagania. Pamiętliwy Teksańczyk postanowił dzisiaj troszkę się odegrać na Włochu, zabierając się z nim do ucieczki, która w zaistniałej sytuacji nie miała szans powodzenia
rowery.org

Yevaud
25-07-2004, 19:48
Co do Armstronga i Simeoniego - nie widzę najmniejszego powodu, ażeby krytykować Armstronga. Za co niby? Że gonił kooś z peletonu? Przecież to jesty wyścig. Merckx próbował wygrać niemal każdą lotną premię! I co? I jest największym kolarzem.

A jeszcze tłumaczenie Simeoniego, że niby po co Armstrong gonił małego skromnego kolarza.. Jak jest Simeoni słabym skromnym kolarzem to niech się nie pcha na TdF. Tam jest miejsce dla najlepszych!

Basso został za pasywną jazdę skarcony, drugiego miejsca nie zachował. Poza podium jednaknie wypadł, więc kara nie była nazbyt sroga.

Pomijając TdF - Bardzo dobrze się spisywał w tym samym czasie na innych yścigachj Przemysław Niemiec z grupy Miche.
Najpierw wygrał wyścig kat 1.3, a teraz przez weekend zajął 5 miejsce na wyscigu kat. 2.3 (wyprzedzając m.in. zwycięzcę GdI - Damiano Cunego). W sumie zdobył więc 110 punktów (60 + 50). Brawo!
W sumie w rankingu będzie miał około 180 punktów, co da mu awans w okolice 300-miejsca. Załapie się też do pierwszej 10 wśród Polaków.

Raffi
25-07-2004, 20:08
dla mnie to, że goni samotnie jednego gościa tylko po to żeby mu powiedzieć, że ma od niego 'zakaz ucieczkowy' i ma wracać do peletonu, nie jest zachowaniem sportowym. Jak ma do niego jakieś wąty to niech wyjaśnia je poza wyścigiem.

pusty
25-07-2004, 20:19
dla mnie to, że goni samotnie jednego gościa tylko po to żeby mu powiedzieć, że ma od niego 'zakaz ucieczkowy' i ma wracać do peletonu, nie jest zachowaniem sportowym. Jak ma do niego jakieś wąty to niech wyjaśnia je poza wyścigiem.

No to chociaż ktoś się ze mną zgadza.

Raffi
25-07-2004, 20:54
dla mnie ta rywalizacja w przypadku tego etapu nie była ani normalna ani sportowa. Zeby nie było , bardzo się cieszę, że Armstrong wygrał ten wyścig i przeszedł do historii, ale jak chciał udupić Simeoniego (przypommnę, że panowie się procesują) po sportowemu, to mógł postawić swoją drużynę na czele peletonu, żeby dogoniła ucieczkę.
Chociaż przyznam że gdyby pobudki tej niechęci były inne(wyższe), to może nie byłbym taki zdziwiony.

pusty
25-07-2004, 21:26
No własnie to Simeoni postąpil z honorem i poświęcił sie aby inni kolarze z ucieczki mogli dojechać.
Ja także gratuluję Armstrongowi chociaż szczerze mówiąc kibicowałem innemu kolarzowi.

Yevaud
26-07-2004, 09:07
Jeszcze raz - gdyby Simeoni był mocnym kolarzem, to mógłby się Armstrongowi i tak urwać. Jak się jest słabym to niestety trzeba liczyć na łaskę lub niełaskę możnych.

Jesli chodzi o doping, to Armstrong jest zapewnie równie czysty, co amerykańscy lekkoatleci. Tyle, ze dotąd nikt go nie nakrył. Nic nie zostało udowodnione to nie ma co kłapać paszczą. Przynajmniej nie wtedy, kiedy się jedzie na tym samym wózku.

Sam Simeoni zachował się ładnie gdy odpuscił. Ale potem dalsze paszczenie znów buzi niesmak.

Nie lubię Armstronga. Wolałbym, ażeby nie przechodził do historii jako ten, który najczęściej zwyciężał w TdF, ale wkurzają mnie to, jak ktos próbuje z nim wygrać nie na trasie, lecz przy zielonym stoliczku. Nie lubię takich metod walki, jak pomównienia. Jak sie chce coś udowodni, to proszę bardzo - na trasie wyścigu. Dlatego np. cenię Ullricha - od lat skazany na porażkę z Armstrongiem, a zawsze daje z siebie wszystko, walczy na trasie. I stara się walczyć o zwycięstwo, choc nie zawsze to wychodzi, a nie o drugie miejsce, jak w przypadku Basso.

Yevaud
26-07-2004, 10:27
Ale jednak Basso coś zyskał, wracając do pamiętnego etapy i pogoni CSC. Armstrongowi tak nie zależało, na dogonieniu Niemca, bo miał przewagę. Ullrich dojechałby 2 minuty przed Basso i miałby 3 miejsce.

Armstrongowi Włoch by nie uciekł. Lance miał 2 kolegów, i nie był do zgubienia. Próbować można było, ale szans na powidzenie nie było. Basso, a raczej Riis ocenił co można zyskać, a co stracić i taką podjęli decyzję.

Zakładając, ze USP miało wszystko pod kontrolą (jak twierdzisz, i jak uważa bardzo wielu znaqwców kolarstwa), to Ullricha by i tak dogonili, tylko nieco później, pozwalająć mu się dłużej pomęczyć. Bardziej zmęczony Ullrich mniej czasu odrobiłby na czasówce...

Raffi
28-07-2004, 13:42
a ja 11.... :hyhy: od końca :roll: :wstyd:

Yevaud
29-07-2004, 10:14
Podali wyniki końcowe konkursu, mogę się pochwalić 30 miejscem, przez jakiś okres byłem w pierwszej 20(nawet 11).
:ucieszony: :hyhy:

Gratulacje.
Chyba jeszcze nie zdażyło się, żeby ktoś z forum był tak wysoko na koniec? Chyba, że Raffi na ostatnom VaE (Heras, Valverde).

Yevaud
29-07-2004, 10:18
Tym razem dobrze wytypowałem tylko zieloną koszulkę.
A kurde, chciałem wziąć Klodena i Virenquea - bo sobie myślałem, że Kloden będzie najmocniejszym pmocnikiem Ullricha, a Francuz jakiś etap zawsze wygra.

Raffi
29-07-2004, 10:29
Kiedyś byłem drugi na Giro'03 :ucieszony: :roll:

Raffi
30-07-2004, 14:36
Simeoni: 'Lance powiedział, że mnie zniszczy'

Fillipo Simeoni obiecuje doprowadzić swój konflikt z Lance Armstrongiem do gorzkiego końca. Włoski zawodnik zeznając w Rzymie przed włoską policją antynarkotykową (NAS) powiedział, że sześciokrotny zwycięzca Tour de France groził mu podczas 18. etapu wyścigu.

Simeoni twierdzi, ze podczas wtorkowego przesłuchania powiedział NAS "wszystko" w tym o groźbach ze strony Armstronga. Powiedział do mnie 'Źle zrobiłeś zeznając przeciwko Michele Ferrariemu, źle zrobiłeś pozywając mnie [o zniesławienie]. Mam dużo pieniędzy, mam dużo czasu - zniszczę ciebie. Zmuszę do rezygnacji ze ścigania'.

Jestem przekonany, że zeznając przeciwko Ferrariemu zrobiłem coś ważnego dla sportu - kontynuował Simeoni. Moim jedynym grzechem jest to, że powiedziałem sędziemu o osobistych doświadczeniach z Ferrarim, o środkach dopingującyh które stosowałem przez pewien czas. Zapłaciłem za to długim okresem dyskwalifikacji.

Simoni jeszcze raz wyraził rozczarowanie wrogim zachowaniem swoich rodaków, szczególnie ze strony Andrea Perona, Daniele Nardello, Giuseppe Gueriniego i Filippo Pozzato. Ale otrzymałem też wsparcie, zwłaszcza od Paolo Bettiniego i Gilberto Simoniego.

Skanda(L)
03-08-2004, 16:12
widze ze ominela mnie ciekawa dyskusja
ja bronie Ullricha
dla mnie jest on zajebistym kolarzem
mozna powiedziec ze Armstrong jest pierwszy a potem dlugo dlugo nic
ale potem jest Ullrich i znowu dlugo dlugo nic. nawet te czwarte miejsce tego nie zmieni. bardziej nie chce mi sie wnikac teraz
jeszcze tylko powiem: zero szacunku dla Basso. kolarz ktory majac tylko troche ponad minute starty do lidera i nie atakuje nawet jesli liderem jest Armstrong do dupa a nie kolarz.
i jeszcze ten uklad CSC z US Postal mnie ostro wnerwil.
no ale co zrobic. tak juz bywa.
temat dopingu specjalnie ominalem bo wiadomo jak to jest. szczegolnie z bylymi kolarzami z US Postal ktorzy juz nie jada tak jak w tej druzynie(Heras,Julich, Hamilton i jeszcze ktos ale zapomnialem) malym wyjatkiem jest wlasnie Hamilton ktory w zeszlym roku juz w barwach CSC chbya pojechal bardzo dobry tour.
jestem przekonany ze jak Azevedo odejdzie z US Postal juz tak nie bysnie jak w tym roku. wydaje mi sie ze oni cos maja czego inni nie maja. a wiec jednak nie ominalem tego tematu :wstyd: hehe

Yevaud
04-08-2004, 13:12
co do Armstronga, Ullricha i Basso - Skanda(L) - pełna zgoda.

Co do dopingu - Heras jeździł świetnie w Kelme zanim przeszedł do US Postal. Wydawało się wręcz w pewnym momencie, że to on bedzie w kolejnym roku najgroźniejszym rywalem Amerykanina, ale ten sie zabezpieczył sprowadzając Roberto do drużyny.

Azevedo też dwa lata temu, zanim się znalazł w USP, świetnie pojechał TdF. Hamilton pojechał bardzo ładnie w zeszłym roku - w tym roku pogubił się tak jak Heras i Mayo. Wogóle cały Euskatel był marny, a jeszcze gorsza tak mocna niby grupa jak Liberty Seguros (przedostatnie miejsce w klasyfikacji drużynowej, tylko przed RAGT)
Mayo jechał wspaniale na DL, by dwa tygodnie później straić formę. To chyba nie tylko doping....

A tak pozatym, to bardzo żałuje, że w tym roku, który miał być tak ciekawy, bo chetnych do atakowania Armstronga było wielu, faworyci od razu się posypali.
Basso nie mógłby prowadzić swojej taktyki, gdyby obawiał się nie tylko Niemców, ale jeszcze Mayo, Hamiltona, Herasa. Chavanel nie liczył się, bo musiał pracować na Vocklera... Mancebo pojechał po swojemu, zawiódł Menchov, Nie było Kelme (Valverde), Simoni jechał zmęczony GdI, Quick Step skoncentrował sie na koszulce górala dla Virenquea...

Raffi
01-09-2004, 19:43
W sobotę rusza Vuelta Espana

qbi 01-09-2004 , ostatnia aktualizacja 01-09-2004 20:23

Po Giro d'Italia i Tour de France, czas na trzeci z wielkich tourów. W sobotę rusza 59. Vuelta Espana. Nie startuje Armstrong ani Ullrich. Będą więc emocje, bo faworyta wskazać trudno.

W Hiszpanii zabraknie tych, którzy grali pierwsze skrzypce w Tour de France: Armstronga, Ullricha, Kloedena. Czy będzie to więc wyścig wielkich przegranych z Francji? Tytułu sprzed roku broni Hiszpan Roberto Heras (Liberty), który nie ukończył Wielkiej Pętli. W Hiszpanii będzie próbował wygrać po raz trzeci. Uchodzi za głównego faworyta. Kolejnym jest Tyler Hamilton (Phonak), który z Tour de France wycofał się z powodu kontuzji. Teraz Amerykanin jest na fali. Zdobył olimpijskie złoto w jeździe na czas i ma szansę stać się drugim w historii kolarzem z USA, który stanie na podium Vuelty. Pierwszym był Levi Leipheimer, który w 2001 roku ukończył wyścig na 3. miejscu.

Walkę o powrót na kolarski szczyt zapowiada także Hiszpan Joseba Beloki (Saunier Duval-Prodir), który w końcu doszedł do siebie po wypadku w ubiegłorocznym Tour de France. Do gry powraca też trzeci w ubiegłorocznym Tourze Kazach Aleksander Winokurow (T-Mobile), który w tym roku nie wystartował w Wielkiej Pętli z powodu kontuzji odniesionej podczas wyścigu dookoła Szwajcarii.

Na tegorocznej trasie Vuelty zabraknie legendarnego podjazdu pod Angliru, ale organizatorzy i tak nie rozpieszczali kolarzy. Od piątego etapu zaczynają się pagórki, na dwunastym będzie dach tegorocznej Vuelty - podjazd do obserwatorium w Calar Alto (2120 m.n.p.m.). 11 września w rocznicę ataku na WTC kolarze rozegrają jazdę na czas z metą w amerykańskiej fabryce forda pod Walencją. Wśród 21 etapów będą trzy jazdy na czas, w tym jedna pod górę do Sierra Nevada (czasówka pod Alpe d'Huez w Tour de France to przy tym spacerek, tam było 13 km, tu będzie 29 km). W sumie aż siedem etapów będą kończyć podjazdy. - Niektóre etapy będą po prostu zabójcze - mówi o trasie Hamilton. "To słowa człowieka, który po górach jeździ wyśmienicie. Niech Bóg ma w opiece pozostałych" - komentują dziennikarze portalu kolarskiego Cyclingnews.com.

Raffi
02-09-2004, 18:52
www.szosa-games.prv.pl
juz dzisiaj lista startowa "Wygraj Vueltę" !


PS

Lider Lampre, Włoch Francesco Casagrande (Lampre) oraz Hiszpan Carlos Román Golbano (Costa de Almería-Paternina) nie zostali dopuszczeni do startu w Vuelta a Espana z powodu zbyt wysokiego poziomu hematokrytu.


Baranowski pojedzie we Vuelcie

Yevaud
03-09-2004, 13:00
Jak zwykle (L)Smoki

Zawodnik 1: Alejandro Valverde Belmonte
Zawodnik 2: Igor Gonzalez De Galdeano Aranzabal
Zawodnik 3: Roberto Laiseka Jaio
Zawodnik 4: Erik Zabel
Zawodnik 5: Jan Hruska
Zawodnik 6: Isidro Nozal Vega
Zawodnik 7: René Andrle
Zawodnik 8: Tomas Konecny
Zawodnik 9: Dariusz Baranowski


Duzo Czechów się u mnie znalazło :P.
Nie postawiłem na Sylwka S., bo Cunego zapowiadał, zę nie chce jechać do końca, lecz tylko przez dwa tygodnie, to i, pomyślałem, reszat Saeco odpuści, tym bardziej, zę i Szmyd szykuje się na MŚ. Z drugiej strony też się zastanawialem, czy odpuszczenie przez Cunego nie oznacza szansy dla Polaka...
Z czołówki z zeszłego roku brakuje mi tylko Herasa, ale postawiłem na Valverde - lepsze przyspieszenie, jak razem będą dojeżdżać, to wygrał Alessandro.

pusty
03-09-2004, 13:02
Alexandre Vinokourov
Oscar Sevilla Ribera
Joseba Beloki Dorronsoro
Erik Zabel
Santiago Botero Echeverry
Steffen Wesemann
José Luis Rebollo Aguado
Fabio Sacchi
Nicolas Jalabert


No to ja też się zgłosiłem :hyhy:

Yevaud
03-09-2004, 13:20
A nie wiecie, czy czasówka drużynowa na VaE ma te same zasady, co w tym roku na TdF? Czy jest "normalna"?
O zwycięstwo na czasówce walczyć będą T-Mobile, CSC, I przede wszystkim Phonak i Liberty Seguros. Najwięcej ma LSowców ;p

Raffi
03-09-2004, 13:55
chyba jest normalna, ale jeszcze wolę się upewnić


Zawodnik 1: Alexandre Vinokourov
Zawodnik 2: Igor Gonzalez De Galdeano Aranzabal
Zawodnik 3: Joseba Beloki Dorronsoro
Zawodnik 4: Erik Zabel
Zawodnik 5: Fabian Jeker
Zawodnik 6: Tadej Valjavec
Zawodnik 7: Alberto Ongarato
Zawodnik 8: José Enrique Gutierrez Cataluna
Zawodnik 9: José Vicente Garcia Acosta
----------------------------------------------------------
Drużyna: Raff Stars 5


PS W Wyścigu oprócz Baranowskiego staruje również Szmyd.

pusty
06-09-2004, 14:21
Wczorajszy etap wygraj Petacchi w sumie można się było tego spodziewać.
Jak myślicie kto wygra wyścig? Ja kibicuje Vinokourovowi i stawiam na niego.


P.S.
Jest już klasyfikacja po pierwszej kolejce wygraj Vuelte

Raffi
06-09-2004, 14:24
mam Winokuowa w sowjej dru żynie, ale zajmuję na razie miejscce pod koniec 3. setki :(

No i Polacy fatalnie :-

pusty
06-09-2004, 14:49
Ale "dzielny Kazach" jescze się rozkręci spokojna głowa Raffi. :hyhy:

No a na Polaków to ja raczej nie liczę... :/

crolick
06-09-2004, 14:58
Baranowski to niech moze lepiej w tym sezonie sobie da spokoj, bo na razie to kompromituje sie...

A Schmyd stracil wczoraj 1.14, a tak liczylem ze bedzie w pierwszej 30 :(

pusty
06-09-2004, 16:19
Włoch Fabio Baldato (Alessio) wygrał po finiszu z peletonu pierwszy etap wyścigu, wyprzedzając Marcina Lewandowskiego (Action ATI).

Chodzi oczywiście o Tour de Pologne


Łotysz Andris Naduzs z włoskiej grupy Domina Vacanze, który pierwszy przejechał linię mety, został zdyskwalifikowany za przepychankę na finiszu.

Yevaud
06-09-2004, 23:38
Ja tam się cieszę. Zapunktował wspaniały Alejandro Valverde.
Zakochałm się w jego umiejętnościach kolarskich w zeszłym roku podczas Vuelty właśnie: walczył ze sprinterami, był mocny na czasówkach, a w górach leciuko tylko odstawał od Herasa, który miał jednak znacznie lepszą drużynę do pomocy.
Valverde - kolarz kompletny. Trzymam kciuki! Walcz dalej chłopcze (w odatku młodszy ode mnie...)
Dobrze z moich spisali sie Konecny, Nozal, nieźlede Galdeano

pusty
07-09-2004, 14:31
Mnie moi kolarze raczej zawiedli na tym etapie...

Yevaud
08-09-2004, 00:35
Zabel na drugim miejscu - mam kolejne 50 punktów.
(L)Smoki są na 108 mscu w generalce...

Jutro (dziś w zasadzie) Petacchi nie wygra. Zabel, albo Valverde!

Raffi
08-09-2004, 09:47
czyli Valverde :D

Yevaud
08-09-2004, 12:55
Za mało jest płaskich etapów, żeby tacy sprinterzy, jak Zabel i O`Gready, którzy z małymi wzniesieniami roadzą sobie całkiem dobrze, odpuścili tuaj sznasę na zwycięstwo etapowe. Według mnie T-Mobile będzie starało się doprowadzić do finiszu z większej grupy.

Raffi
08-09-2004, 16:03
Cały Telekom się rozchorował (zjadli cośwczoraj) i teraz wycofują się jeden za drugim, a reszta odpada i zostaje, a ja mam Vino (już odpadł od grupy na 30 km przed metą) i Zabela :/

pusty
08-09-2004, 16:48
No właśnie ja też liczyłem na Vino... Widać, ze chyba odczuwa jeszcze skutki tego wypadku przez który nie mógł wystartować na TdF.

Yevaud
08-09-2004, 17:22
No i zabel jednak nie dał rady dojechać w pierwszej grupce. Może to wina tego, że sie T-Mobile prawie rozpadło na tym etapie? Vinokourow ma kłopoty. Wycofali się dwaj pomocnicy Zabela - Hiekamnn i Wesemann, odpadł też Botero.
Cadel Evans sam walczy o jak najlepsze miejsce, a reszta pomagała Kazachowi - Zabel, choć przyjechał przed takimi góralami jak Oskar Sevilla, Peter Luttenberger, czy 10 na GdI Eddy Mazzoleni, to jednak sam uciekinierów gonić nie był w stanie.

Valverde 3, Nozal 8. - Vaklverde ma już tylko 13 sekund straty do lidera!

pusty
09-09-2004, 13:43
A ja mam pytanie. Od przyszłego roku TdP ma być w kategorii pro tour. Czy 2 wyścigi tej kategorii mogą na siebie nachodzić? Bo jeśli nie t TdP najprawdopodobniej będzie musiało zmienić termin bo by naszło na Vuelte.

Raffi
09-09-2004, 13:48
mogą.
Co więcej, terminy będą przesunięte tak, żę Tdp będzie się odbywało w końcówc e Vuelty i tuż przed MS - czyli całkiem nieźle, moim zdaniem

Yevaud
10-09-2004, 18:36
Cholera jasna!
Coś Zabel nie może zwyciężyć. Wciąż drugi i drugi, za Petacchim, za Freire.

Ale kolejne 50 punkciorów zarobił.

Yevaud
11-09-2004, 22:24
Hamilton potwierdził formę z Aten. Super jazda USP wogóle. Nozal w czołówce, co cieszy.:)

Raffi
12-09-2004, 17:23
no i niezła robota Liberty, z Darkiem włacznie. Hamilton na aucie

Raffi
12-09-2004, 19:20
za małą, za kiepska górka, i tak poszło nieźle

Skanda(L)
21-09-2004, 13:03
podobno zlapali Hamiltona na dopingu

Raffi
29-09-2004, 08:40
do końca ;)

http://szosa.rowery.org/article/11113
Są już ostateczne wyniki.

A dziś jazda na czas seniorów na MŚ

Raffi
29-09-2004, 14:56
P. Niemiec zaczął rewelacyjne (5-6 miejsce, 14 s. straty) na 1. międzyczasie, ale potem już umierał. Ale pociesza to, że na podjazdach będzie sobie nieźle radził..... :ucieszony:

Raffi
03-10-2004, 14:54
trwa wyścig ze staru wspólnego .Ucieka piątka kolarzy, w tym nasz Huzarski. 3 kólka do mety, przewaga ok. 55 sekund. Wycofali się Wełniak i Ciesielski, reszta (w tym Legionista Skiba)w peletonie

cin
03-10-2004, 16:00
Oscar Freire po raz 3 Mistrzem Świata !
genialny finisz był :brawo:

arczi
03-10-2004, 16:05
Szesciu Hiszpanow w czolowce :O
Freire Respekt!

A polskie kolarstwo to dno.

cin
03-10-2004, 16:08
Szesciu Hiszpanow w czolowce :O
Freire Respekt!

A polskie kolarstwo to dno.

tak wielkie, jak polska piłka? :chytry:

rzeczywiście, Hiszpanie pojechali świetnie :brawo:


34. Zamana
77. Mróz

arczi
03-10-2004, 16:14
Nie.. Polska pilka to dno bez dna :oczko:

cin
03-10-2004, 19:53
Arczi :lol2:

pierwsza dziesiątka:

1. Oscar Freire (Hiszpania) 6:57.15
2. Erik Zabel (Niemcy)
3. Luca Paolini (Włochy)
4. Stuart O'Grady (Australia)
5. Allan Davis (Australia)
6. Alejandro Valverde (Hiszpania)
7. Michael Boogerd (Holandia)
8. Chris Horner (USA)
9. Damiano Cunego (Włochy)
10. Frank Schleck (Luksemburg) wszyscy tsc
(wyścig liczył 265,5 km.)

z Polaków dojechali tylko wspomniani przeze mnie Zamana i Mróz... :/

Muszę przyznać, że bardzo lubię oglądać kolarstwo na Eurosporcie, ze względu na komentarz panów Jarońskiego i Wyrzykowskiego.
Jest to sport raczej mało medialny, ciężki do oglądania w TV, jednak dzięki nim bardzo przyjemnie się słucha transmisji :) Dziś produkowali się przez prawie 7 godzin... fiuu

Raffi
08-10-2004, 12:28
Polskie wyścigi w UCI Europe Tour

Międzynarodowa Unia Kolarska opublikowała przyszłoroczny kalendarz wyścigów, które znalazły się w cyklu wyścigów kontynentalnych, w tym kalendarz europejski.

Na wstępie przypomnę, że w 2005 roku:

Podział drużyn kolarskich przedstawiać się będzie następująco:

- UCI ProTeams (20 zespołów z 4-letnią licencją, w uproszczeniu odpowiednik dzisiejszej I dywizji)
- UCI Professional Continental Teams (Zawodowe Ekipy Kontynentalne - w uproszczeniu odpowiednik II dywizji)
- UCI Continental Teams (Ekipy Kontynentalne - w uproszczeniu odpowiednik III dywizji)
- National Teams (Zespoły Narodowe)
- Regional i Club Teams (Zespoły Amatorskie)

Podział wyścigów przedstawiać się będzie następująco:

- UCI ProTour (28 wybranych wyścigów w tym Tour de Pologne, obligatoryjnie dopuszczone do startu będą ekipy UCI ProTeams, za zaproszeniami Zawodowe Ekipy Kontynentalne)
Wyścigi Kontynentalne (w Europie):
- Hors Classe (dopuszczone: z ograniczeniami ProTeams, Zawodowe Ekipy Kontynentalne, Ekipy Kontynentalne kraju, w którym startuje wyścig)
- Kategoria 1 (dopuszczone: z ograniczeniami ProTeams, Zawodowe Ekipy Kontynentalne, Ekipy Kontynentalne)
- Kategoria 2 (Zawodowe Ekipy Kontynentalne, Ekipy Kontynentalne, Zespoły Narodowe, Zespoły Amatorskie)

W kalendarzu wyścigów europejskich (UCI Europe Tour) znalazły się następujące polskie imprezy:

Szlakiem Grodów Piastowskich (kat. 2.2; 21-24.04)
Memoriał Andrzeja Trochanowskiego (kat. 1.2; 1.05)
3-Majowy Wyścig Kolarski (kat. 1.2; 3.05)
Bałtyk-Karkonosze Tour (kat.2.2; 7-12.06)
Wyścig Solidarności i Olimpijczyków (kat. 2.1; 29.06-3.07)
Klasyk Pomorski (kat. 1.2; 10.07)
Wyścig Dookoła Mazowsza (kat. 2.1; (26-30.07)
Puchar Karpat (1.2; 13.08)
Memoriał Henryka Łasaka (1.1; 14.08)
Puchar Ministra Obrony Narodowej (1.2; 15.08)
Szlakiem walk mjr. Hubala (1.2; 20.08)

Dodam, że w kalendarzu nie zabrakło Wyścigu Pokoju (kat. 2.1; 7-15.05).

Yevaud
08-10-2004, 13:59
Ciekawy ten nowy kalendarz.

Szczególnie uwagę moją zwrócił awans wyścigu dookoła Mazowsza.
W bieżącym roku jeszcze kat najniższa, spośród profesjonalnych wyścigów, w przyszłym sezonie ma to być 2.1! Tę samą kategorię ma wyścig Solidarności - (w bieżacym sezonie 2.3) Wyścig Pokoju (dotąd 2.2).

No to mamy na Mazowszu, na "własnych śmieciach" dla Legii, jeden z najważniejszych polskich wyścigów, szczególnie, że TdP będzie otwarte co najwyżej dla 2 ekip polskich, jeśli się nie zbłaźnią z papierami, jak CCC ostatnio.

Raffi
14-10-2004, 19:39
Parę dni temu Baranowski zajął niezłe 13. miejsce w klasyku 1.1 Mediolan - Turyn, a już pojutrze ostatni wyścig Pucharu Świata


Już w sobotę po zakończeniu ostatniego klasyku Pucharu Świata, Giro di Lombardia, poznamy zwycięzcę tej rywalizacji za sezon 2004.

Do końcowego sukcesu kandyduje dwoje Włochów - Paolo Bettini (Quick.Step), zwycięzca dwóch ostatnich edycji Pucharu Świata oraz Davide Rebellin (Gerolsteiner), tracący do swojego rywala zaledwie 13 punktów.

Obaj zawodnicy starają się jak najlepiej przygotować się do decydującego wyścigu, który odbędzie się po raz 98. Organizatorzy zmienili w tym roku trasę klasyku, znalazło się na niej pięć wymagających podjazdów. Bettini przejechał ostatnie 130 km trasy, po których nie miał wesołej miny.

Trasa nie odpowiada dokładnie mojemu stylowi jazdy - powiedział. Pokonamy widowiskowe, ale przy tym niebezpieczne odcinki. Powierzchnia drogi, z krótkimi zjazdami, prowadząca na szczyt Premany jest straszna, zalegające mokre liście powodują, że jest bardzo ślisko.

Mam nadzieję, że pogoda dopisze, inaczej padający deszcz i zimno może odegrać decydującą rolę. Dzisiaj miałem wrażenie, że pokonałem etap jednego z wielkich tourów, nie klasyku Pucharu Świata - dodał, przy okazji zdradzając swoją taktykę. Pozostaje mi się "przykleić" do tylnego koła Rebellina i obronić przewagę wywalczoną podczas Paris-Tours.

Davide Rebellin również ciężko trenuje przed sobotnim klasykiem. To będzie specjalna dla mnie Lombardia - powiedział. Wygrana zapewniłaby mi Puchar Świata. Spodziewam się wielkiej walki pomiędzy mną a Bettinim i liczę, że wyjdę z niej zwycięsko.

mapa i profile:
http://www.cyclingnews.com/road/2004/worldcup04/lombardia04/?id=map
Ostatni podjazd częściowo po kostce

Z Polaków na pewno Baranowski i Szmyd

Yevaud
14-10-2004, 20:50
Szesciu Hiszpanow w czolowce :O
Freire Respekt!

A polskie kolarstwo to dno.

Trudno cokolwiek komentować na podstawie jednego wyscigu.

Ogólnie wszyscy uważają, zę ten sezon był do dupy i wogóle, że sie nie udało wygrać TdP Polakowi, choć w ostatnich latach nasi kolarze tryumfowali. Jednakże:
w tym roku Polacy odnieśli aż 55 zwycięstw indywidualnychw zawodowym peletonie. Dla porównania - w zeszłym roku było tych zwycięstw 37, a ilość wyścigów (etapów) profesjonalnych w Polsce podobna. Mamy kilku niezłych sprinterów, sposród których naczęściej tryumfował Zaradny (6 zwycięstw), a Lewandowski na TdP pokazał, że potrafi być szybszy niż światowa pierwsza klasa (choć może Baldato, Naduz i Davis to nie czołówka tej pierwszej ligi), tyle że raz się wygłupił (nauczka, mam nadzieję, do końca życia) a raz przeszkodził mu Łotysz.

Odchodzi powoli starsze pokolenie - Piatek, Zamana, Romanik także Brożyna..
Zniknęło pokolenię "średnie" - Baranowski, Wadecki - za rok może znów się pokażą.
Coraz mocniejsi są młodzi: Rutkiewicz, Niemiec, Szmyd, Huzarski, Skiba, Krupa i Sławek Kohut, najlepszy polski kolarz w rankingu. Nadzieja jest...

pusty
14-10-2004, 21:14
Ja taką nadzieję mam co roku, ale niestety niewiele zmierza ku dobremu w polskim kolarstwie... :/

Yevaud
16-10-2004, 10:41
Ja taką nadzieję mam co roku, ale niestety niewiele zmierza ku dobremu w polskim kolarstwie... :/

Statystyki temu przeczą:
w tym roku 55 zwycięstw Polaków w pofesjonalnych wyscigach, w zeszłym roku 37.
O połowę więcej!
I, jak pisałem, nie jest to związane z większą ilością wyścigów w Polsce, w których inni większego udziału nie biorą, bo liczba wyścigów w tym i poprzednim seonie była taka sama.
W zeszłym roku na MŚ załapało się bodaj 4 polskich kolarzy, w tym 8!
A że nic z tego nie wyniknęło - tak bywa. Szczególnie, gdy nagle trenerem kadry zaczyna być absolutny debiutant, który dotąd zespołu żadnego nie prowadził.
Nie patrzyłyłbym na kończący się sezon przez pryzmat kadry - szczególnie, że to tylko jedno wydarzenie w roku - MŚ (ewentualnie co 4 lata IO), lecz przez występy polskih druzyn, polskich kolarzy w peletonie na codzień.

Raffi
06-03-2005, 16:54
Niemiec Jens Voigt (CSC) został zwycięzcą otwierającego 63. wyścig Paryż - Nicea prologu i pierwszym liderem wyścigu.

Zawodnik duńskiego CSC, który w tym roku triumfował już w Tour Méditerranéen, uzyskał czas 5.15 i wyprzedził o 2 sekundy Szwajcara Fabian Cancellare (Fassa Bortolo) i 3 sekundy Holendra Erika Dekkera (Rabobank).

Krótki dystans sprawił, że różnice pomiędzy faworytami wyścigu zamknęły się w granicach kilkunastu sekund, z kilkoma wyjątkami, jak w przypadku Gilberto Simoniego (Lampre).

Bardzo daleka pozycja Lance Armstronga (Discovery Channel) nie stanowi niespodzianki, zważywszy że dla Amerykanina jest to pierwszy start w sezonie.

Zaskakująco dobrze spisał się Dariusz Baranowski (Liberty Seguros), który to Voigta stracił zaledwie 8 sekund, mieszcząc się na początku trzeciej dziesiątki klasyfikacji generalnej. Oby był to dobry prognostyk przed kolejnymi etapami.

cin
06-03-2005, 18:06
:O
o, rzeczywiście, to juz czas na wyścig "ku słońcu". zupełnie o nim zapomniałem, ale to chyba przez aurę panującą za oknem :oczko:
fajnie, że Baranowski nie dał się w prologu :brawo:
zaczyna się wielkie ściganie :]

Trasa wyścigu:
06.03 - prolog: Issy-les-Moulineaux = 4km
07.03 - etap 1: Etampes - Chabris = 186,5 km
08.03 - etap 2: La Châtre - Thiers = 191 km
09.03 - etap 3: Thiers - Le Chambon-sur-Lignon = 174 km
10.03 - etap 4: Le Chambon-sur-Lignon - Montélimar = 185 km
11.03 - etap 5: Rognes - Toulon (Mont-Faron) = 172,5 km
12.03 - etap 6: La Crau - Cannes = 184 km
13.03 - etap 7: Nice - Nice = 135 km

cin
07-03-2005, 19:09
I. etap wygrał Boonen. Liderem jest Dekker.
Baranowski w generalce jest 60., dziesięć miejsc za nim Armstrong.

Raffi
07-03-2005, 19:44
szkoda tej kraksy..........

cin
07-03-2005, 19:45
szkoda tej kraksy..........

możesz przybliżyć?
bo nie mogłem obejrzeć i znam tylko te wyniki z telegazety :/

Raffi
07-03-2005, 20:15
5 km przed metą była kraksa i peleton siępodzielił na grupeczki, Baranowski był w trzeciej, stracił ok. 50 sekund

Raffi
08-03-2005, 19:25
Belg Tom Boonen (Quick Step), po finiszu z peletonu, po raz drugi zwyciężył na trasie wyścigu, obejmując prowadzenie w klasyfikacji generalnej.


Leżący śnieg na drogach środkowej Francji wymusił na organizatorach skrócenie trasy z 191 km do zaledwie 46,5 km. Dopiero o 15.00 peleton wyruszył z Aigueperse przy temperaturze ledwo przekraczającej 0 stopni..

Na jedynej lotnej premii triumfował lider Erik Dekker (Rabobank) zyskując 3 sekundy do klasyfikacji generalnej. Sytuację na etapie kontrolowały ekipy Quick Stepu i Rabobanku, narzucając bardzo mocne tempo (50-60 km/h). Sprawiło to wiele kłopotów Thomasowi Voecklerowi (Bouygues), który mimo pomocy kolegów, długo gonił ogon grupy po wizycie w samochodzie technicznym.

6 km przed metą znajdowała się jedyna premia górska, 3 kat. Fakt ten próbował wykorzystać Nico Mattan (Davitamon) decydując się na pierwszy atak. Szybko został jednak wyprzedzony przez Kima Kirchena (Fassa Bortolo) i Jensa Voigta (CSC), ale zaraz za linią premii czołówka peletonu doszła śmiałków.

Niebezpieczny zjazd, już w Thiers, najszybciej pokonywał Sylvain Chavanel (Cofidis). Francuz zyskał niewielką przewagę, ale ostatnie metry, podobnie jak na pierwszym etapie, należały do ekipy Quick Step, która dogoniła uciekiniera na ostatnim kilometrze i rozprowadziła swojego lidera Toma Boonena.

Belg bez problemu pokonał wszystkich rywali i dzięki 10 sekundowej bonifikacie wyszedł na prowadzenie w klasyfikacji generalnej.

1 Tom Boonen (Bel) Quick Step 53.31 (52.13 km/h)
2 Kurt-Asle Arvesen (Nor) Team CSC
3 Yaroslav Popovych (Ukr) Discovery Channel Pro Cycling Team

55 Dariusz Baranowski (Pol) Liberty Seguros 0.03

Klasyfikacja po 2 etapie:

1 Tom Boonen (Bel) Quick Step 5.17.55
2 Erik Dekker (Ned) Rabobank 0.03
3 Kurt-Asle Arvesen (Nor) Team CSC 0.05
4 Vladimir Gusev (Rus) Team CSC 0.09
5 Jens Voigt (Ger) Team CSC
6 Fabian Cancellara (Swi) Fassa Bortolo 0.11
7 Vicente Reynes (Spa) Illes Balears-Caisse d'Epargne 0.14
8 Philippe Gilbert (Bel) Française Des Jeux 0.16
9 Thomas Voeckler (Fra) Bouygues Telecom
10 Constantino Zaballa (Spa) Saunier Duval-Prodir

49 Dariusz Baranowski (Pol) Liberty Seguros-Würth 1.15

cin
15-03-2005, 17:22
Troche zapomnielismy o Paryz- Nicea :oczko:
Ostatecznie wygral Julich, b. dobre miejsce Baranowskiego- 19.

1 JULICH Bobby 22h 32' 13"
2 VALVERDE Alejandro 00' 10"
3 ZABALLA Constantino 00' 19"
4 VOIGT Jens 00' 44"
5 JAKSCHE Jorg 00' 45"
6 PELLIZOTTI Franco 00' 49"
7 SCHLECK Frank 00' 58"
8 EVANS Cadel 00' 58"
9 GOMEZ Jose Angel 01' 20"
10 REBELLIN Davide 01' 21

Trwa takze Tirreno- Adriatico...
6. etap wygral Petacchi, ktory jest drugi w generalce. Prowadzi Freire. Caly wyscig konczy sie dzis...

I takie info:

Tegoroczny Tour de Pologne, który wyruszy 12 września z Gdańska, będzie miał najmocniejszą w historii obsadę. Wystartuje 20 ekip elity Pro Tour oraz co najmniej jedna z drugiej dywizji UCI - polska grupa Intel-Action.
Tour de Pologne awansował na najwyższą półkę kolarstwa - został włączony do cyklu 27 wyścigów Pro Tour, stanowiących swojego rodzaju Ligę Mistrzów. Cykl ten ma zrewolucjonizować światowe kolarstwo, które nie przeżyło tak głębokiej reformy od 1996 roku, gdy zniesiono podział na zawodowców i amatorów.
"Jestem dumny, że mamy w Polsce taki wyścig. Tylko siedem krajów może się poszczycić narodowymi wyścigami w Pro Tour, a z państw byłego Bloku Wschodniego jesteśmy jedyni" - powiedział dyrektor Tour de Pologne Czesław Lang podczas uroczystej prezentacji tegorocznej trasy.
Wiadomo, że w Polsce pojawią się wszystkie ekipy Pro Tour, które mają nie tylko prawo, ale i obowiązek startu w Tour de Pologne. Nazwiska kolarzy nie są jeszcze znane. Grupy mają w składach 25-28 kolarzy, a na wyścig muszą przysłać ośmiu. Wielu z zawodników zapewne potraktuje wyścig w Polsce jako ostatni sprawdzian przed mistrzostwami świata w Madrycie.
Czesław Lang dysponuje ponadto pięcioma dzikimi kartami, ale może je przyznać tylko ekipom drugiej dywizji. Zaproszenie dostała na razie jedynie grupa Intel-Action. Pozostałe siedem krajowych grup, zarejestrowanych w trzeciej dywizji, nie ma szans na udział w największym polskim wyścigu.
W poprzednich latach w Tour de Pologne startowało co najmniej 50 Polaków. W tym roku będzie ich maksymalnie trzynastu, i to pod dwoma warunkami: po pierwsze - że wystartują jedyni polscy kolarze z licencją Pro Tour - Dariusz Baranowski (Liberty) i Sylwester Szmyd (Lampre), i po drugie - że dziką kartę otrzyma włoska ekipa Miche, w której szeregach są bracia Sławomir i Seweryn Kohutowie oraz Przemysław Niemiec.
Zaprezentowana we wtorek w Warszawie trasa 62. Tour de Pologne niewiele się różni od edycji z 2003 i 2004 roku. Po raz czwarty kolarze wystartują z Gdańska, a zakończą rywalizację po raz siódmy w Karpaczu. Nowe miasta etapowe to: Elbląg (meta etapu), Leszno (meta) i Wrocław (start). W porównaniu z zeszłorocznym wyścigiem trasa jest krótsza o 11 kilometrów, a wyścig odbędzie się tydzień później.
Z jednej strony swietnie, ze TdP jest wsrod najleszych- prestiz, wieksze pieniadza, po prostu swiatowa czolowka... Jednak z drugiej- Tour po Polsce, a 13 Polakow... :-

cin
22-04-2005, 16:37
Temat zostal troche przykryty kurzem, wiec odswiezam, bo coraz ciekawiej bedzie :chytry:

1. bedziemy mieli Polaka w Giro :]

Skład grupy Liberty na Giro d'Italia:
Michele Scarponi, Giampaolo Caruso (obaj Włochy), Joseba Beloki, Koldo Gil, Javier Ramirez Abeja (wszyscy Hiszpania), Rene Andrle, Jan Hruska (obaj Czechy), Dariusz Baranowski (Polska), Nuno Ribeiro (Portugalia).
sam wyscig zaczyna sie 7 maja.

2. kariere po TdF konczy Armstrong. co by o nim nie mowic, to jednak niezle sie sciga na rowerze...

pusty
22-04-2005, 18:06
Lance jest wielki, ale osobiście liczę, że tegoroczny Tour będzie bardziej wyrównany niż zeszłoroczny.
A obecność Polaka w Giro napewno cieszy :ucieszony:

Skanda(L)
05-05-2005, 18:48
na http://szosa.rowery.org/ rozpoczal sie konkurs "wygraj giro"

moja ekipa

lamy:
Petacchi
McEwen
Jimenez
Pollack
Beloki
Laiseka
Schleck
Hruska
Hoj

Raffi
05-05-2005, 23:03
ja pokombinuję jutroo..........

....aaaa północ minęła, to może i dzisiaj:
Zawodnik 1: Gilberto Simoni
Zawodnik 2: Erik Zabel
Zawodnik 3: Thomas Dekker
Zawodnik 4: Olaf Pollack
Zawodnik 5: Joseba Beloki Dorronsoro
Zawodnik 6: Cristian Moreni
Zawodnik 7: Dariusz Baranowski
Zawodnik 8: Jan Hruska
Zawodnik 9: Unai Osa Eizaguirre
----------------------------------------------------------
Drużyna: DF 05

zgłosiło się na razie 257 drużyn

cin
05-05-2005, 23:41
Druzyna "pernambukoo" melduje sie na starcie w skladzie:
1. Petacchi
2. Mcewen
3. Dekker
4. Pollack
5. Beloki
6. Laiseka
7. Baranowski 8)
8. Zanini
9. Bramati

Yevaud
06-05-2005, 09:24
Też zapisałem się.
Ale pełnego składu nie pamiętam.
Wiem, że są:

1. Simoni
2. O`Gready
3. Di Luca
4. Steels
5. Schnider
6. Ivanov
7. Szmyd
8. Zanini
9. Vandevelde.

Nie jestem pewien, czy rzeczywiście Steels, czy jednak nie Pollack. A poczta coś nie działa i mi nie mogę sprawdzić, którego wziąłem.