PDA

Zobacz pełną wersję : Pozegnanie Leszka Pisza



c_zary
07-06-2003, 00:15
LegiaLive:

Jutro w Dębicy ostatni mecz Pisza

Pisz, Kosecki, Świerczewski, Wdowczyk, Dziekanowski, Podbrożny, Szamotulski, Jóźwiak, Ratajczyk - to tylko niektórzy z wielu znanych piłkarzy, których będzie można zobaczyć w sobotę na stadionie Igloopolu w Dębicy. Tego dnia Leszek Pisz oficjalnie kończy karierę.
Leszek Pisz największe sukcesy odnosił w pierwszej połowie lat 90. w Legii, z którą m.in. dwukrotnie (wielu twierdzi, że trzykrotnie - doliczając odebrany przez PZPN tytuł) zdobywał mistrzostwo Polski i walczył w Lidze Mistrzów. 14 razy zagrał w reprezentacji Polski. Obecnie trenuje grupy młodzieżowe w Igloopolu Dębica. Właśnie w tym mieście urodził się 37 lat temu (to także miejsce urodzenia Jacka Zielińskiego, którego jednak zabraknie ze względu na udział w zgrupowaniu reprezentacji).
Pożegnalne spotkanie ma uświetnić 25-lecie istnienia LKS Igloopol. Impreza z tej okazji ma trwać od godziny 9 do 22 (niespodzianki dla dzieci i młodzieży, mecz bokserski, rodzinny piknik i występy zespołów muzycznych). O godzinie 18 na stadionie przy ulicy Piłsudskiego rozpocznie się najatrakcyjniejsza impreza dnia, czyli mecz pomiędzy zespołem "Gości Leszka Pisza" a grającą w niemal najsilniejszym składzie Legią (z Adamem Majewskim, który po sezonie ma przejść do greckiego Panioniosu). Spotkanie będzie relacjonowała na żywo stacja Polsat Sport, z komentarzem dębiczanina Mateusza Borka. Przyjazd zapowiedzieli byli trenerzy reprezentacji Polski Andrzej Strejlau i Janusz Wójcik, świetni kiedyś piłkarze Lucjan Brychczy, Grzegorz Lato, Jan Domarski i Andrzej Szarmach. Na boisku w zespole Leszka Pisza mają się pojawić: Aleksander Kłak, Zbigniew Robakiewicz, Dariusz Kubicki, Zbigniew Mandziejewicz, Krzysztof Ratajczyk, Marek i Piotr Świerczewscy, Marek Citko, Jan Karaś, Rafał Niżnik, Leszek Pisz, Mieczysław Pisz, Tomasz Sokołowski, Dariusz Dziekanowski, Roman Kosecki, Wojciech Kowalczyk, Sławomir Majak, Jerzy Podbrożny, Maciej Śliwowski, Stanisław Terlecki. W tej ekipie wystąpi też aktor Olaf Lubaszenko.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Leszek :+:

szczepan
07-06-2003, 11:19
w dzisiejszym "ps" jest caly artykul o tym spotkaniu itd. a tytul to "Niepokonany"... :+:

krollek
07-06-2003, 11:24
Trzeba dziś oglądać jego pożegnalny mecz !!!
mały LESZEK zawsze WIELKI :+:

Cipciuś
07-06-2003, 11:35
a da sie to jakosc gdzies obejrzec nie jadac do Debicy ??

krollek
07-06-2003, 11:44
Nietrzeba jechać do Dębicy :)
Jest transmisja na żywo w Polsat Sport o 17.50

szczepan
07-06-2003, 11:45
Nietrzeba jechać do Dębicy :)
Jest transmisja na żywo w Polsat Sport o 17.50

no co Ty?

ej fajna jazda jest transmisja z tego a nie bylo z finalu pucharu polski :rotfl:

krollek
07-06-2003, 11:59
Jest na 100% - właśnie jeszcze raz sprawdzałem aby nie dać dupy :)
Pucharu faktycznie nie było - może nie było chętnych do robienia relacji :hmm:
PISZCZYK :+:
Jest okazja aby strzelić :piwo2: za jego zdrowie ;)

c_zary
07-06-2003, 19:31
Gwiazdy Pisza 2-2 k. 3-4 Legia
Legia Warszawa pokonała po rzutach karnych drużynę Leszka Pisza 4-3. W regulaminowym czasie gry było 2-2 (1-1). Druga połowa trwała tylko 40 minut. Gole dla Legii zdobyli Svitlica i Saganowski, a dla gospodarzy Roman Kosecki i Leszek Pisz.
Rzuty karne dla Legii strzelili: Magiera, Saganowski i Dudek, a przestrzelił Surma. Dla drużyny Pisza trafiali: Sokołowski II i Pisz, a spudłował Podbrożny.

Marczyk nie dotarl :P

A Choto to po tym meczu chyba podziekujemy...

krollek
07-06-2003, 19:42
Piszczyk strzelił ładną brameczkę a jak grał :+: :+: dobrze było by żeby Zganiacz wyrósł na piłkarza klasy Leszka
Choto powinno nazywać się ciotą :rotfl: :rotfl:

Luqas
07-06-2003, 19:58
:+: Leszek :+:
Bardzo fajnie, że zorganizowano taki meczyk.
Widać Leszek grał bardzo dobrze, jednak ten kunszt rozgrywającego został mu do dziś.Ładna bramka i tyle crossowych podań :+:.
A co do gry Choto ... nie mam słów 8o :fu:

c_zary
07-06-2003, 19:58
Choto powinno nazywać się ciotą :rotfl: :rotfl:

A Ty nie rob z siebie pokemona, bo niedlugo bedziesz sie nazywac pikaczu 8) Potraktuj to jako ostrzezenie.

MaxyM
07-06-2003, 21:09
Widziałem jak za bramką dzieciaką rozdawano NLegie, szaliki i koszulki - propaganda się szerzy... dobrze '8 .

Albo mają tam ekipe, która nadawałaby się do Ekstraklasy pod względem śpiewu lub są sprytni i zgonili wszystkich pod mikrofony... '8

Widziałem jak Turi po murawie z aparatem śmigała... :]

Giller powiedział, że przygotowują u nas mecz dla Leszka... Keszek powiedział, że przybędzie jak tylko dostanie zaproszenie... :>

krollek
08-06-2003, 08:43
Poprostu widziałem ten mecz i chyba wiem jak grał :) . Zresztą luqas ma takie same zdanie -
A co do gry Choto ... nie mam słów 8o :fu:
Natomiast Leszek - pomimo swoich lat jest nadal wielki :+: :+:
Przynajmniej coś w tym sezonie wygrali ;)

Aureliusz
08-06-2003, 22:57
Takiego go pamiętamy:
http://www.legialive.pl/dodatki/bajery/62.gif
I takim go będziemy pamietać na zawsze.

jarcyś
09-06-2003, 01:07
Był taki jeden mecz ( Legia-Widzew 1:2 ), który nie daje mi spokoju.


Od tego czasu do osoby Leszka Pisza podchodzę z pewną rezerwą.

Q_(L)
09-06-2003, 11:35
Był taki jeden mecz ( Legia-Widzew 1:2 ), który nie daje mi spokoju.

Od tego czasu do osoby Leszka Pisza podchodzę z pewną rezerwą.

A ja nie tylko do niego... '8 :> :/

Mrk
09-06-2003, 11:45
Był taki jeden mecz ( Legia-Widzew 1:2 ), który nie daje mi spokoju.


Od tego czasu do osoby Leszka Pisza podchodzę z pewną rezerwą.
Nie sądzę, żeby Piszu sprzedał ten mecz...

jarcyś
09-06-2003, 12:01
Nie napisałem jednoznacznie , że Pisz sprzedał mecz Widzewowi.

Natomiast był kapitanem tamtej drużyny, jej najlepszym zawodnikiem i pozaboiskowym przywódcą.

Akurat w tamtym spotkaniu (oglądałem na stadionie), Pisz był cieniem samego siebie. Dlaczego tak było , możemy tylko spekulować.
Wiele osób uważa , że tamten mecz nie był czysty. Przeczytaj na przykład wypowiedź Lolka w dziale kibice.... Ja również mam pewne podejrzenia.

Nie zmienia to faktu, że Piszczyk był piłkarzem wybitnym.

Nazgul
12-06-2003, 07:34
Nie napisałem jednoznacznie , że Pisz sprzedał mecz Widzewowi. Natomiast był kapitanem tamtej drużyny, jej najlepszym zawodnikiem i pozaboiskowym przywódcą. Akurat w tamtym spotkaniu (oglądałem na stadionie), Pisz był cieniem samego siebie. Dlaczego tak było , możemy tylko spekulować.

Ja jestem tego samego zdania, a jeszcze zwrócę Ci uwagę na jeden szczegół: Nie wydało Ci się dziwne, że jak Wieszczycki strzelił w tym meczu gola na 1:0 to reszta przestała podawać mu piłki? Do końca meczu był przy piłce chyba ze dwa razy...

Q_(L)
12-06-2003, 07:56
A ja dodam od siebie... interwencja Szczęsnego przy bramce na 2:1...

On przecież prawie nigdy nie wychodził poza pole bramkowe, a tu tak starał się "skrócić kąt", że Koniarek (chyba :hmm: ) bez problemu go przelobował, bo pan Maciek zapędził się pod "16-stkę"...

Nie przypomianm sobie jego podobnych interwencji... prawie zawsze stał jak kołek na linii bramkowej...

_Bart
12-06-2003, 15:10
A ja powiem o czyms co bardzo mnie wkurviło, pomijajac gre Szali. (niezle grał Zganiacz)

Otoz na moim kochanym Bródnie siedzi sobie Wojtek K. (mieszka blok obok) i gra w parku z kumplami w ping ponga a do Debicy mu sie nie chiało jechac. Czyzby bał sie Wojtuś kontuzji która wyeliminowała by go z gry na Cyprze. Trzoszke mnie Kowal tym wkurvił bo kto jak kto ale Pisz to był dobry Wojtka ziom do imprez.

Q_(L)
12-06-2003, 15:14
A ja powiem o czyms co bardzo mnie wkurviło, pomijajac gre Szali. (niezle grał Zganiacz)

Otoz na moim kochanym Bródnie siedzi sobie Wojtek K. (mieszka blok obok) i gra w parku z kumplami w ping ponga a do Debicy mu sie nie chiało jechac. Czyzby bał sie Wojtuś kontuzji która wyeliminowała by go z gry na Cyprze. Trzoszke mnie Kowal tym wkurvił bo kto jak kto ale Pisz to był dobry Wojtka ziom do imprez.

A masz pewność, że był zaproszony... :hmm:

Raffi
12-06-2003, 15:16
Ja mam...Sam Pisz powiedział, że czekali na niego do ostatniej chwili ... :/

Q_(L)
12-06-2003, 15:22
Ja mam...Sam Pisz powiedział, że czekali na niego do ostatniej chwili ... :/

A może nie dostał w ładnej papeterii i się obraził... :hmm:

Aczkolwiek przydałby się w tym alko-towarzystwie... 8-

modiq
12-06-2003, 15:26
Pewnie jak to w stylu Kowala bywa to sie nawalil ;) i ze lba mu wypadlo zeby do debicy pojechac.

_Bart
12-06-2003, 15:53
A ja powiem o czyms co bardzo mnie wkurviło, pomijajac gre Szali. (niezle grał Zganiacz)

Otoz na moim kochanym Bródnie siedzi sobie Wojtek K. (mieszka blok obok) i gra w parku z kumplami w ping ponga a do Debicy mu sie nie chiało jechac. Czyzby bał sie Wojtuś kontuzji która wyeliminowała by go z gry na Cyprze. Trzoszke mnie Kowal tym wkurvił bo kto jak kto ale Pisz to był dobry Wojtka ziom do imprez.

A masz pewność, że był zaproszony... :hmm:

na 100% był zaproszony nawet gdzies kiedys czytałem jakoby sam sie wypowiadał ze z miła chcecia pojedzie

modiq
12-06-2003, 16:54
na 100% był zaproszony nawet gdzies kiedys czytałem jakoby sam sie wypowiadał ze z miła chcecia pojedzie

Tak wypowiadal sie dla PS propo tego