PDA

Zobacz pełną wersję : Baraże o ekstraklasę



Raffi
05-06-2003, 08:19
Świt zagra ze Szczakowianką, spadkowicze znani

Po środowym zwycięstwie Świtu nad Stalą Stalowa Wola nowodworzanie zapewnili sobie drugie miejsce w tabeli II ligi. Tłoki, Stal i Śląsk spadają do III ligi! W ostatniej kolejce o prawo gry w barażach (z Zagłębiem Lubin) rywalizować będą Łęczna i Bełchatów.
Na kolejkę przed końcem rozgrywek Świt ma pięć punktów przewagi nad Górnikiem Łęczna i sześć nad GKS-em Bełchatów.

W barażach o ekstraklasę zmierzą się zatem:

Świt Nowy Dwór Mazowiecki - Szczakowianka Jaworzno
Górnik Łęczna lub GKS Bełchatów - Zagłębie Lubin

Mecze odbędą się 15 i 22 czerwca. Na pierwszym miejscu gospodarze pierwszych spotkań.

W ostatniej kolejce korespondencyjny pojedynek stoczą piłkarze Łęcznej i Bełchatowa. Górnik zmierzy się u siebie ze Świtem, zaś Bełchatów jedzie do Stalowej Woli.

Wszystko wyjaśniło się w kwestii spadku. Wprawdzie Podbeskidzie może jeszcze zrównać się punktami z Tłokami i Stalą, ale z obydwoma tymi zespołami (a także w tabelce trzech zespołów) ma korzystny bilans meczów bezpośrednich. Do III ligi spadają zatem Tłoki Gorzyce, Stal Stalowa Wola, Śląsk Wrocław, Ruch Radzionków, Hetman Zamość i Stomil Olsztyn.
www.90minut.pl

Pierwszy sezon nie sprzedawali meczów na wiosnę, zapewne jest to zasługa wymiany aż 18 zawodników ze składu. inna sprawa, czy nie idą na"jackpot" w barażach :>
Pod względem kibicowskim - niestety, ale przespali ten rok, zamiast bawić się w strajki/bojkoty przeciwko 100% podwyżce cen biletów powinni
byli wykorzystać ten czas na doszlusowanie przynajmniej do dobrego drugoligowego poziomu w kibicowaniu, bo ile lat można się szczycić tym, że na wyjazd do Mławy pojechało ich kiedyś tysiąc. Teraz niewiele więcej przychodzi na mecze u siebie, a z wyjazdami stoją jeszcze gorzej niż rok-dwa temu.
Pomimo mojej całej sympatii do tego zespołu, wszak to także "nasi", nie mogę nie zauważyć, że w tej chwili są niewiele lepsi od Amiki Wronki, a juz taki - mniejszy przecież o połowę - Grodzisk im uciekł...

kamyk
05-06-2003, 09:29
jescze ni nie wiadomo czy szczaka zagra w barazach bo dzisjesze nowinki ps mowia ze szczaka chyab spada i to ruch zagra w barazach!

szczepan
05-06-2003, 18:06
no to juz wiadomo czeka nas pojedynek Swit-Szczaka i Zaglebie-GKS B./Gornik L.

jak obstawiacie?

ja Szczaka i Zaglebie...

_Bart
05-06-2003, 18:42
a ja bardzo bym chciał zeby Swit przeszedł Szczakową, wyjazd do Jaworzna był nedzny pod wzgledem przeciwnika, wiec wole sobie jechac na luzie do Nowego Dworu niz do tego smiesznego Jaworzna.

W dugim meczu tez bm chciał zeby drugiligowiec utarł nosa bunczucznym Zagłebiakom

szczepan
05-06-2003, 18:57
co do Switu i Szczaki:

plusy Switu (odleglosc) - jezeli awansuje to moze zalicze drugi wyjazd (obok tego do Plocka)
minusy Switu - stadion gorszy od Szczaki i to o wiele

plusy Szczaki - Mozliwosc spedzenia weekendu ze znajomymi z Zaglebia :+: i ambitny mlody sklad ultras

minusy - daleko a do tego to nie derby mazowsza :P i kolejny do slaskiej spoldzielni...

Radio
05-06-2003, 19:03
Świt - Szczaki wygrają Szczaki;
Zagłebie - Łęczna wygra Zagłębie;
Zagłębie - Bełchatów no itu nie wiem kto ma lepsze wpływy do Bełchatowa bliżej więc GKS.
Dlaczego tak jasno w dwóch pierwszych przypadkach? Bo tak myślę i już.

Unico
05-06-2003, 20:40
Tegoroczni pierwszoligowcy wygrają baraże.

Keleborn
05-06-2003, 21:32
Wygra Szczaka i Górnik Łęczna.
Czemu Łęczna? Ha sami zobaczycie...

Byłem tam kiedyś na meczu. Ciekawa miejscowość. Ludzi tacy ... przyjaźni...

bemowiak
05-06-2003, 21:41
Ja bym wolał Świt niź Szczakowianke poziom kibicowania podobny a do NDM dużoooooooo bliżej,ale jest mi obojętne

Mazi
05-06-2003, 21:45
hmmm.....chciałbym ,by weszły Świt i Bełchatów ( chociaż jak Szczakowa zostanie , świat się nie zawali ... ) .


Jednak od powyższych drużyn wolałbym takie ekipy jak Pogoń,Śląsk , ŁKS , Ruch , Zagłębie Sosnowiec ... ehhh ... te czasy szybko nie wrócą :( .

Walek_C.Z.K
06-06-2003, 08:19
Ja tam trzymam kciuki za Górnika Łęczna, stadion niezły, byłem tam gdy Legia grała sparing ( porazka 1:3) i ostatnio dwa razy wspomagałem Zaglębie Sosnowiec ( w II lidze) i ten stadion jest bardzo ładny, szczegolnie trybuna główna robi wrażenie, tylko niestety klatka dla gości jest bardzo mała i wątpie czy sie wszyscy pomieścimy, ale trzymam za Górników i Swit Nowy Dwor ( ciekawie jak wyglądałyby mecz w Nowym Dworze z udziałem Legii i zastanawiam sie ile sztuk przyjechałoby z Konwitorskiej na Swit-KSP?)

Klusek
06-06-2003, 09:58
A może Świt nie sprzedawał tej wiosny meczów, bo w I lidze stawki są wyższe?
Ot takie biznesowe myślenie.

Raffi
06-06-2003, 11:16
Zmienił się termin rozgrywania pierwszego meczu barażowego Świt-Szczakowianka - odbędzie się on 14.06 o 17.30.

PS Polecam wejście w menu "STADION" na stronie http://www.swit.nowydwormaz.com/ : :> całkiem zabawna "instrukcja obsługi dojazdu", choć od czasu jej przygotowania zdążyli troche zmodernizować obiekt (krzesełka)
1 (http://www.swit.nowydwormaz.com/kibice/6a.jpg) 2 (http://www.swit.nowydwormaz.com/kibice/9a.jpg) 3 (http://www.swit.nowydwormaz.com/kibice/15a.jpg) 4 (http://strony.wp.pl/wp/switfoto/foto%20nowe/kibice/kg.jpg) 5 (http://strony.wp.pl/wp/switfoto/foto%20nowe/kibice/ka.jpg)
. (http://strony.wp.pl/wp/switfoto/foto/ee.jpg)

Pesto
06-06-2003, 11:28
a ja bardzo bym chciał zeby Swit przeszedł Szczakową, wyjazd do Jaworzna był nedzny pod wzgledem przeciwnika, wiec wole sobie jechac na luzie do Nowego Dworu niz do tego smiesznego Jaworzna.

W dugim meczu tez bm chciał zeby drugiligowiec utarł nosa bunczucznym Zagłebiakom

w kwestii formalnej - Jaworzno to nie Zagłębie - leżało w Galicji , a nie w Kongresówce

choć czasem wlicza się ich do Zagłębia , bo to miasto lewicowe i "gorolskie" , choć w województwie śląskim

wolę już tą śmieszną Szczakowiankę niż Świt - miasto 5 razy większe , stadion Victorii dużo lepszy niż Świtu , a ja mam blisko na wyjazd (ostatnio byłem)

w drugim barażu - jak 3.miejsce zajmą bełty , to wolę jednak Zagłębie - miasta tej samej wielkości , a Lubin musi wygryźć Polkowice
jak grałaby Łęczna , to mam dylemat - Lubelszczyźnie też coś się należy od życia ...

BBB
10-06-2003, 08:53
Sorry ,moze wie ktos -- mecz Switu ze Szczakowianka odbedzie sie na Legii czy w Nowym Dworze?

Raffi
10-06-2003, 09:02
Nie, jest w sobotę o 17.30 w Nowym Dworze (ul. Sportowa 66) ,to jest niedaleko stacji PKP/PKS zdaje się(kurczę, dawno tam nie byłem, a kiedyś jeździłem co tydzień, na działkę)....

Kiju
10-06-2003, 10:06
wolę już tą śmieszną Szczakowiankę niż Świt - miasto 5 razy większe , stadion Victorii dużo lepszy niż Świtu , a ja mam blisko na wyjazd (ostatnio byłem)



Ja tez wole Szczakowianke,z tym ze dla mnie oni wcale nie sa tacy śmieszni.Sa widoczni u siebie,staraja sie ultrasowac jezdzą na wyjazdy.na Widzewie byli w 40 osó,dopingowali,mieli flagi...moim zdaniem nie są wcale gorsi od takiej Wisły(?) Płock,bynajmniej jest w lidze pare ekip ktore prezentuja sie od nich gorzej a juz zapewne Swit przy nich wypada blado.
Szczaka ma bardzo miły kameralny stadion,cały w plastikowych krzesełkach i z trybuna krytą,jezeli sie utrzymaja i załozą tam oswietlenie to klimat bedzie tam zapewne lepsze.
Dle mnie kibice Szczaki w swoim debiutanckim sezonie w 1 lidze zaprezentowali sie naprawde niezle...
Co do meczu Łeczna -Lubin to szczerze mówiąc dośc mam juz jezdzenia na lubinski stadion X-lecia,nie ma tam klimatu dla piłki,za to jest masa kolesi poubieranych w chuliganskie ciuchy ktorzy ne wiadomo na **** przyłaza na ten stadion,wcale bym sie nie obraził gdyby Lubin spadł tym bardziej ze jest tam daleko i jeden wyjazd w tamte strony w zupełnosci wystarczy.Tez kilkakrotnie przejezdzałem koło stadionu Łecznej i nawet niegłupio wygladał,dobrze by było gdyby tamte rejony dostały pierwsza lige.
Ot i tyle moich wywodów.

Raffi
10-06-2003, 11:41
Fakt, stadion bardzo milutki mają, choć niewielki (chyba 4500 miejsc - wg ich strony, ale bardzo fajnie i nowocześnie (przynajmniej z jednej strony :> ) wyglądał w TV. W tym barażu też wolałbym właśnie Łęczną, zawsze to bliżej zresztą.........Tylko że to ma małe szanse się stać... :/ :/

_Bart
10-06-2003, 12:29
Kucze panowie i panie my tu tak dyskutujemy kto wejdzie z barazy i wiekszosc (w tym wczesniej ja) pisze o dwóch drużynach. A jesli ja umiem liczyc (2 z matmy miałem w liceum :> ) to z barazy zostaje tylko jedna druzyna.
Teraz w lidze mamy juz 13 druzyn (nie licze Zagłebia, Szczakowej a dodałem Polkowice) a ma grac 14 wiec jedna tylko niestety.
Ja ze wzgledu na atrakcje chciałbym wiec... nie wiem juz teraz kogo :), ale skoro Świt ma grac na Legii to Świt (2 x mecze z głownymi rywalami na Łazienkowskiej)

Sory jesli zle odczytywałem wasze intencje ale tak mi sie wydawało ze wiekszosc dyskutuje o dwoch druzynach :D

Raffi
10-06-2003, 12:57
Źle liczysz... :> Zostało 11, doszły Polkowice, czyli 12 , a bez względu na wynik baraży nic się nie zmieni, jeżeli chodzi o liczbę drużyn (czyli razem mamy 14).
http://www.90minut.pl/rozgrywki.php?id=188

Ewelina
10-06-2003, 16:08
kurcze zal mi w sumie tej szczakowianki :( ale wole chyba Swit :)

hehe moze nie zabrzmi to zbyt mądrze ani fachowo (czyli to co zwykle :) :) ) ale w Swicie gra dwoch kuzynów Bartka Karwana i chcialam zobaczyc jak graja :) hehehe ;) ;) ;)

_Bart
10-06-2003, 16:15
Źle liczysz... :> Zostało 11, doszły Polkowice, czyli 12 , a bez względu na wynik baraży nic się nie zmieni, jeżeli chodzi o liczbę drużyn (czyli razem mamy 14).
http://www.90minut.pl/rozgrywki.php?id=188


hehe zaczywiscie masz racje nie wiem dlaczego ale liczyłem ze teraz w lidze jest 15 druzyn (nie brałem pod uwage Ruchu)

za zamieszanie serdecznie przepraszam :+:

krollek
10-06-2003, 16:17
Fajnie byłoby widzieć Świt w I lidze bo blisko i dużo kibiców Legiuni jest wśród fanów Świtu :D

Raffi
10-06-2003, 16:22
kurcze zal mi w sumie tej szczakowianki :( ale wole chyba Swit :)

hehe moze nie zabrzmi to zbyt mądrze ani fachowo (czyli to co zwykle :) :) ) ale w Swicie gra dwoch kuzynów Bartka Karwana i chcialam zobaczyc jak graja :) hehehe ;) ;) ;)

O... właśnie o tym chciałem napisać :P :P
Piotrek Karwan gra nawet sporo, ten drugi, Michał, chyba nieco mniej (na początkku sezonu było za to odwrotnie :) )

C@mo
10-06-2003, 18:43
Fakt, stadion bardzo milutki mają, choć niewielki (chyba 4500 miejsc - wg ich strony, ale bardzo fajnie i nowocześnie (przynajmniej z jednej strony :> ) wyglądał w TV. W tym barażu też wolałbym właśnie Łęczną, zawsze to bliżej zresztą.........Tylko że to ma małe szanse się stać... :/ :/


a z 5 metrow za jedną z barmek stoi hala czy cus i wygłda to jak stadion Rayo Vallacono z ligi hiszpańskiej , warto by mięc przynajmniej coś takiego z primiera Division '8

Raffi
14-06-2003, 17:36
No i po pierwszej połowie barażu Świt - Szczakowianka.
Początek meczu - -zdecydowanie dla przyjezdnych, obrońcom Świtu wręcz trzęsły się nogi, Szczxaki mieli kilka okazji. Potem, po mocnym strzale Warszawskiego z rzutu wolnego, który mało nie wyłamał rąk Bledzewskiemu, gra wyrównała się. Od 35' Świt przeszedł do ataku, w jednej z sytuacji obrońca gości zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym (sędzia nie zauważył) i ...o mało nie strzelił samobója - piłkę, która już prawie przekroczyła linię, wybił inny obrońca. Świt stwarza sytuacje głównie po stałych fragmentach gry. Świetny bramkarz Śwituj , Pešković, który szczególnie dobrze prezentuje sięna przedpolu

Na początku jakieś piro, na początku 2. połowy stroboskopy.
Ze Szczakowej chyba mniej niz 100 osób, na początku coś śpiewali, potem przestali zupełnie śpiewać; w przypadku Świtu sytuacja odwrotna. Śpiewali również o Legii, Zagłebiu Sosnowiec i Pogoni. Repertuar niezbyt urozmaicony, pod koniec pierwszej połowy trochę głośniej

GOL!!!!!!!! 1:0 Lewna! :) :) :) :+:

Raffi
14-06-2003, 18:40
Druga połowa trochę ciekawsza, więcej akcji, po rzucie wolnym dla Świtu wpadł gol, Szczakowianka kompletnie nie mogła sobie poradzić ze strefową obroną Świtu, dopiero od 85. minuty goście rzucili się desperacko do szturmu, ale bezskutecznie.
Ten Pešković to normalnie Spiderman! 8- 8- 8- Wygląda jak wyższa i ulepszona ("NO-BABOL" ;) ) wersja Angelo Huguesa. Słyszałem, że jest dobry, ale on jest.... totalnie zajebisty, albo właśnie rozegrał mecz życia.

Doping w drugiej połowie dosyć niemrawy, trochę rac i serpentyny kilkakrotnie w trakcie 2. połowy.
Qwa, oni chyba chcą naprawdę awansować 8-
Fudała musiałby gruuuubą kasę wyłożyć, żeby było inaczej

krollek
14-06-2003, 18:46
Ten Pešković to normalnie Spiderman! 8- 8- 8- Wygląda jak wyższa i ulepszona ("NO-BABOL" ;) ) wersja Angelo Huguesa. Słyszałem, że jest dobry, ale on jest.... totalnie zajebisty, albo właśnie rozegrał mecz życia.
Tak koleś wyjmował wszystko co leciało w światło bramki - byłem pod wrażeniem 8-
Świt coraz bliżej awansu :D

kamyk
15-06-2003, 08:21
panowie leczna powinna wejsc nio maja za jedna z bramek hale ale ta hala jest nowoczesna maja tam odrazu nawierzchinie taka jak w niemczech w tej hali! jak gralismy tam w turniejach i jak jedzialem z seniorami na mecz 4 ligi z leczna druga to wlasnie gralismy na glownej plycie! nio to tyle i ja bym mial bliski wyjazd do lecznej bo to tylko 80 km odemnie heh:)

krollek
15-06-2003, 10:22
Zobaczymy czy dziś Lubin poradzi sobie z Łęczną 8-
Chociaż Lubin mógłby spaść bo ich dożynkowy stadion mnie :rotfl:
Co do stadionu Łęcznej to pewnie mały ale ładny ???

Mazi
15-06-2003, 10:41
O ktorej jest mecz Lecznej ?!

Łęczna musi wygrać ! Jaki to byłby cud , gdyby Zagłębie spadło !! 8-

krollek
15-06-2003, 10:47
Mecz jest o 18.
Natomiast w Canal + wstęp jest 17.40 :)

Ostry
15-06-2003, 14:08
Bardzo się cieszę ze wczorajszego zwycięstwa Świtu.Ale na wyjeździe może być bardzo ciężko,dobrze chociaż,że nie stracili żadnej bramki.Fajnie by było gdyby Świt grał na Legii.
Co do dzisiejszego meczu,to ściskam kciuki za Górnik.Całkiem sympatyczna drużyna,mają ładny stadion.W Lubinie w ogóle nie ma atmosfery.Mało kogo tam interesuje pierwsza liga,mają tylko kasę i nic więcej.

Kempes
15-06-2003, 14:11
Praktycznie jak awansuje Świt to tak jakbyśmy jechali do swoich bo tam wiekszosc za Legią 8)

koLumb
15-06-2003, 15:10
Świt czekamy w pierwszej lidze! Jeszcze tylko rewanzyk i jestescie!Natomiast co do drugiej pary barazowej chciałbym żeby jednak zostalo w ekstreaklasie Zagłębie!

Raffi
15-06-2003, 17:42
A W drugim meczu Górnik Łęczna prowadzi z Zagłębiem Lubin 1:0, po lobie Gugały w 40. minucie.

MaxyM
15-06-2003, 17:51
I elegancko, jeszcze ze dwie i stadion widmo, zniknie nam z oczu, na przynajmniej rok.

krollek
15-06-2003, 18:27
I elegancko, jeszcze ze dwie i stadion widmo, zniknie nam z oczu, na przynajmniej rok.
Dobrze byłoby gdyby ten stadion straszył w II lidze :)

Raffi
15-06-2003, 18:28
Druga bramka wisi w powietrzu....przed chwilą była poprzeczka...

krollek
15-06-2003, 18:30
Niestety Krupski wyjął :(

Szymus
15-06-2003, 18:41
Górnik Łęczna - Zagłębie Lubin 1:0 (1:0)

jak narazie II ligowcy sa blizej I ligi...

krollek
15-06-2003, 18:47
Koniec meczu 1:0 dla Łęcznej
Zobaczymy co pokażą za tydzień.
Zagłębie i Szczaka II liga :D

kamyk
15-06-2003, 19:09
łeczna niech wejdzie do I LIGI I BEDZIE ELEGANCKO a zaglebie niech spada i ten ich stadion 2 liga 2 liga zaglebie lubin!

Mini
16-06-2003, 09:06
ja tam wole zdecydowanie Świt bo może nawet bym wyciągnął samochód od rodziców i miałbym wygodny dojazd! ;) :) ;) :)

aaadamm
16-06-2003, 09:26
opis meczu kibicowksi - Swiit - Szczakowa

z ultras.pl


Świt Nowy Dwór Maz. - SZCZAKOWIANKA. Z Jaworzna melduje się 'na raty' ok. 140 fanów(2 nabite autokary, minibus i 3 samochody). Wchodzimy na stadion ok. godziny przed meczem. Zaczynamy głośny doping na pustym jeszcze stadionie, zaznaczając swoją obecność. Wieszamy na płocie 2 nowe fany: Santa Guerra i K@linow@ F@ns oraz Dumę Jaworzna i ULTRAS Szczakowianka. Na uwagę zasługuje również fakt, że na meczu pokazała się nowopowstała grupa ultras - "ULTRASiła '03", którą reprezentowało ośmiu członków. Nie mamy jeszcze swojej fany, więc zaprezentowaliśmy transparent na okazję baraży. Przedstawiał on maskotkę klubową - Szczakusia, który goni kibica Świtu(jutro powinny być fotki). Nad rysunkiem widniał napis:"Nadejdą lepsze czasy i nikt nie wyjebie nas z ekstraklasy" Udało nam się wnieść pirotechnikę, jednak ochrona coś wytropiła i do depozytu trafiło kilka wyrzutni i świec dymnych. Na szczęście zostało nam ok. 10 świec kolorowych, 2 wyrzutnie oraz 60 wulkaników. Doping raczej słaby (podróż bardzo nas wykończyła ), bluzganie z obu stron. Po meczu dochodzi do małej prowokacji ze strony psów. Mianowicie panowie w mundurach ze stolicy udowodnili, że nie mają szacunku dla Śląska(regionu). Jednego z kibiców poganiali słowami: "********** szczurze kopalniany". Na reakcję nie trzeba było czekać długo. Dochodzi do przepychanek z psami. Szybko nas pacyfikują pomagjąc sobie tarczami "Za karę" dostajemy po 2 mundurowych do autokaru. I w asyście bodajże 18 wózków jedziemy aż za granicę Warszawy. Pomimo niekorzystnego wyniku podroż powrotna minęła szybko. Na każdym postoju można było usłyszeć głośne śpiewy a także zobaczyć... pokazy pirotechniczne z resztek skonfiskowanych przez ochronę
A teraz coś o gospodarzach: generalnie duży plus jak dla mnie. Pomimo tego, iż mają raczej młodą ekipę dopingowali prawie cały mecz. Odpalili kilkanaście wulkaników, ok.10 rac mieli też mini-flagi na kijach(może lepiej duże chorągiewki ). Wisiały też na pewno jakieś flagi na płocie, jednak nasz sektor leżał po tej samej stronie co sektor Świtu, więc nie wiem jakie i ile. Na pewno w młynie wspomagali miejscowych kibice Legii. Krąży też plotka, że to właśne Legioniści sprezentowali pirotechnikę miejscowym Czekamy na Świtowców w Jaworznie. Zobaczymy czy mają aspiracje pierwszoligowe. Dodam tylko, że my rok temu będąc w podobnej sytuacji jak oni teraz, zawitaliśmy do Radomska w ok. 450 osób. Wiem, że odległość nie ta sama ale liczymy, że się zjawią.
Pozdro


autor : TYTUS

Raffi
16-06-2003, 10:27
Świt:
200-300 serpentyn
60 wulkanów
40 stroboskopów
16 rac świetlnych
5-10 rac dymnych

info za forum Świtu

widzów chyba raczej mniej niż 5000 podane przez Wyborczą, prędzej 3000-3500, na pewno nie więcej
Galeria zdjęć z oficjalnej strony Świtu:
http://www.swit.nowydwormaz.com/galeria_200306_szczakowianka.php
Przedstawiają one głównie jedną z trybun, fotek trybuny głównej praktycznie tam nie ma (można się doszukać zbliżenia na jednej czy dwóch).

gości na sektorze gości ok. 100-110 (tyle wynika z analizy zdjęc), pozostali chyba usiedli incognito na trybunie głównej.

aaadamm
17-06-2003, 08:07
Rewanżowy mecz barażowy, którego stawką jest gra w ekstraklasie w sezonie 2003/2004 odbędzie się w Lubinie w najbliższą sobotę o godzinie 17.00. Decyzją Zarządu Klubu wstęp na stadion będzie w tym dniu WOLNY!

Serdecznie zapraszamy do dopingowania piłkarzy Zagłębia w walce o I ligę.


www.zaglebie-lubin.pl

Raffi
21-06-2003, 00:22
W sobotę i niedzielę baraże o ekstraklasę
art, bar, td 20-06-2003, ostatnia aktualizacja 20-06-2003 21:44

W Jaworznie wszystko gotowe jest na fetę z okazji utrzymania się w ekstraklasie i rozpoczęcie obchodów 80-lecia Garbarni Szczakowianki. W innych klubach jest bardziej nerwowo - w Świcie Nowy Dwór wyrzucono kapitana zespołu, a po Lubinie krążą plotki, że w przypadku spadku ze sponsorowania zespołu wycofa się KGHM Polska Miedź

Decyzja władz Świtu (gra w niedzielę o 18 w Jaworznie z Garbarnią, pierwszy mecz 1:0 dla zespołu z Nowego Dworu) była zaskoczeniem dla wszystkich, w tym dla samego Rafała Ruty. Oficjalnym powodem jego zwolnienia był brak zaangażowania w pierwszym meczu barażowym. Ruta zagrał w nim po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją. - Odsunięcie Ruty jest dla nas naprawdę ogromną stratą. Był kapitanem zespołu na boisku i poza nim, a także autorytetem dla nas wszystkich - dziwi się pomocnik Świtu Maciej Lewna.

W Zagłębiu atmosfera też jest napięta. Pojawiają się głosy, że spadek może oznaczać koniec futbolu w Lubinie, bo właściciel klubu KGHM Polska Miedź przerzuci się na sponsorowanie beniaminka ekstraklasy - Górnika Polkowice. Ale trener Zagłębia Adam Topolski nie wierzy w taki scenariusz. - Nie wyobrażam sobie sytuacji, że spadniemy do II ligi, ale gdyby tak się stało, to nie wierzę, że będzie oznaczało to koniec futbolu w tym mieście. Tu są wspaniałe warunki dla rozwoju piłki nożnej. Problem w tym, że przed sezonem popełniono pewne błędy, ale nie chcę o tym mówić, gdyż mnie wówczas tu nie było - zaznacza Topolski.

Działacze chcą za wszelką cenę pomóc zespołowi i podjęli decyzję, że kibice na mecz Górnikiem Łęczna (dziś o 17, pierwsze spotkanie 1:0 dla Górnika) zostaną wpuszczeni za darmo. Za bilety nie będą też musiały płacić zorganizowane grupy kibiców - uczniów szkół średnich, którzy wybiorą się na mecz Garbarni ze Świtem. W Jaworznie nikt nie wierzy, że Szczakowianka nie odrobi strat z pierwszego spotkania. Dlatego zaraz po spotkaniu na stadionie mają się rozpocząć jubileuszowe obchody 80-lecia klubu. Po raz pierwszy kibice zostaną wpuszczeni na murawę, a potem ze specjalnego podwyższenia zostanie wykonana pamiątkowa fotografia wszystkich fanów.

- Zawodnicy na żadne dodatkowe premie liczyć jednak nie mogą. Piłkarze to nie dzieci, wiedzą, że jeśli chcą przyzwoicie zarabiać, muszą się wykazać. W drugiej lidze o wysokich zarobkach nawet nie ma co marzyć. Są zdecydowanie niższe. Zresztą, kto jak kto, ale piłkarze wiedzą o tym najlepiej. Ich nie trzeba mobilizować. Należy im jednak pomóc. Wierzę, że Szczakowiankę będzie dopingować cały stadion - podkreśla prezes Garbarni Tadeusz Fudała.

Najspokojniej jest w Górniku Łęczna - zespół od kilku dni przebywa na zgrupowaniu w Sudetach.

Rafał Górak

kapitan Garbarni

Wyniku nie wytypuję. Jestem jednak święcie przekonany, że to my utrzymamy się w lidze. Z kilku powodów:

1. bo nasz zespół jest dużo silniejszy od Świtu;

2. miasto, działacze, kibice zainwestowali w nas zbyt dużo serca i pieniędzy, żeby teraz przegrać;

3. bo to Szczakowianka! Zespół zwycięzców.


Maciej Lewna

najlepszy strzelec Świtu

Jesteśmy w lepszej sytuacji niż Szczakowianka, bo wygraliśmy w pierwszym meczu 1:0, a potrafimy się bronić. W dodatku prezes obiecał nam za awans konkretne pieniądze, ale nie zdradzę kwoty. Doniesienia o przygotowywanej fecie w Jaworznie mogę skomentować w jeden sposób - cieszą się zbyt wcześnie.

za www.gazeta.pl
a za forum Świtu:

nie zagrają rownież Miłkowski i Warszawski
Różanski kartka,Krzętowski natomiast symuluje kontuzję
Do Jaworzna jedzie 12 zawodnikow z pola+bramkarz.

Mam złe przeczucia
Czyżby prezes dowiedział się o jakiś podchodach pod niektórych zawodników? dziwne, dziwne 8-

I jeszcze jeden artykuł z Wyborczej:



Świt zagra w Jaworznie bez usuniętego z zespołu Rafała Ruty, pauzującego za kartki Roberta Różańskiego, kontuzjowanych Adama Warszawskiego i Grzegorza Miłkowskiego. Wątpliwy jest także występ Macieja Krzętowskiego i Tomasza Nakielskiego. Mimo takich problemów kadrowych trener Miroslav Copjak wierzy w awans do ekstraklasy. Pierwszy mecz jego zespół wygrał 1:0

Po tamtym spotkaniu całkowicie rozsypała się defensywa Świtu. Z podstawowych zawodników tej formacji w Jaworznie być może nie zagra nikt. Jakby tych kłopotów było mało w środę zarząd klubu postanowił odsunąć od zespołu kapitana Rafała Rutę. Oficjalnym powodem tej decyzji było zbyt małe zaangażowanie w grę w pierwszym spotkaniu barażowym.

Wygląda na to, że presję związaną z barażami najgorzej znoszą właśnie członkowie zarządu Świtu. Już przed pierwszym meczem ich podejrzenia o sprzedanie meczu ostatniej kolejki z Górnikiem Łęczna omal nie nie skończyły się odwołaniem spotkania z Garbarnią. Piłkarze mieli w ten sposób zaprotestować po wstrzymaniu wypłat premii. Teraz z bliżej nieokreślonych powodów władze klubu wyrzuciły z zespołu Rutę. Kapitan Świtu przed tygodniem faktycznie nie zagrał rewelacyjnie, ale raczej wynikało to z braku sił po niedawno skończonej rehabilitacji, a nie z celowego odpuszczenia meczu.

Niewiele brakowało, a w rewanżu zabrakłoby także trenera Miroslava Copjaka. - Po decyzji w sprawie Ruty chciałem się spakować i jechać do domu. Zostałem, bo przekonali mnie do tego piłkarze. Powiedzieli mi, żebym został z nimi do końca - powiedział Copjak.

Mimo takich kłopotów piłkarze i trener Świtu zapowiadają, że w Jaworznie zagrają o awans. Zespół od początku tygodnia trenował w nowym ustawieniu. Podobno wystarczająco długo, aby specjalność nowodworzan, czyli strefa, funkcjonowała doskonale. Jedynym problemem jest to, że na razie nie wiadomo, kto będzie w stanie zagrać w niedzielę. Największą niewiadomą jest stan zdrowia środkowych obrońców - Tomasza Nakielskiego i Macieja Krzętowskiego.

- Ostateczną decyzję o składzie podejmę tuż przed meczem. Mamy za sobą cały tydzień treningów w nowym ustawieniu i myślę, że wszystko będzie w porządku. Na pewno ci piłkarze, którzy wyjdą na boisko są w stanie stawić opór Garbarni. Mamy kilka niespodzianek taktycznych - zapowiada szkoleniowiec Świtu.

Gospodarze rewanżowego meczu są przekonani, że bez problemu pokonają Świt. Już zaplanowali fetę z okazji 80-lecia klubu, a jej ukoronowaniem ma być zwycięstwo dające utrzymanie w pierwszej lidze. Zespół z Nowego Dworu zrobi wszystko, żeby zepsuć jubileuszowe obchody. - Oni nie mają sposobu gry, mają tylko piłkarzy. My mamy ten sposób i przez to jesteśmy lepsi - mówi Copjak. - Jesteśmy w lepszej sytuacji, bo wygraliśmy w pierwszym meczu. Gramy bardzo dobrze taktycznie i mimo kłopotów będziemy walczyć - potwierdza zdanie trenera Maciej Lewna.

Piłkarze z Nowego Dworu mają dostać specjalne premie za awans do pierwszej ligi. Są one jednak tajemnicą. - Prezes Szymański zapowiedział konkretne pieniądze, ale nie mogę powiedzieć ile - mówi Lewna.

Garbarnia Szczakowianka Jaworzno - Lukullus-Świt Nowy Dwór. Niedziela, godz. 18 - ul. Krakowska 8 w Jaworznie. Przewidywany Skład Świtu: Pesković - Lewna, Nakielski, Krzętowski, M. Karwan - Adamczyk, Wyczałkowski, Zawada, Szeremet - Czerkas, Bilski

Grochów
21-06-2003, 11:59
Mam pytanie:
Wybiera się ktoś jutro do Jaworzna??
Oczywiście zaliczając także imprezke w Sosnowcu :lz:

krollek
21-06-2003, 16:21
Zagłębie - Łęczna 1 :0

Raffi
21-06-2003, 16:22
Zagłębie Lubin prowadzi od 20. minuty 1:0 z Łęczną. Gol Klimek :>
Pojechałbym z chęcią do J-na, ale niestety nie mam możliwości.

C@mo
21-06-2003, 16:28
ale sie Klimek promuje prze rozmowami w sprawie kontraktu z LEGIĄ :)

krollek
21-06-2003, 16:31
Klimek powiedział że od wyniku meczu zadecyduje co dalej zrobi - czy do nas przyjdzie czy nie
PS. duzo ludzi przyszło na mecz w Lubinie

krollek
21-06-2003, 16:43
Już 1 : 1 gol Bugały dla Łęcznej

C@mo
21-06-2003, 17:24
no to chyba zegnamy stadion widmo :>

krollek
21-06-2003, 17:28
no to chyba zegnamy stadion widmo :>
wreszcie :D Przecież z taką grą to oni nie są w stanie strzelić 2 bramek żeby było 3:1 :>

Raffi
21-06-2003, 17:31
A to Łęczna z nimi w dziada gra...nie widzę tu 2 goli dla Zagłębia...chyba że wcisną fartem coś...A w 1. połowie powinien być jeszcze karny dla Łęcznej za woleja (ręką :] ) Zająca w polu karnym

krollek
21-06-2003, 17:36
Było groźnie pod bramką Łęcznej ale Mielcarz obronił.
----------
Mogła byc bramka dla Lubina ale liniowy odgwizdał prawidłowego spalonego

krollek
21-06-2003, 17:41
1: 2 dla Łęcznej :D
Żegnamy Lubin i ich stadion widmo :)

Raffi
21-06-2003, 17:44
Jak na komendę pół trybuny wstało i wyszło :buhaha: :buhaha: :rotfl:

I fajnie, do Łęcznej bliższy wyjazd będzie
Życzę sobie powtórki z rozrywki jutro, niech sobie tą fetę wsadzą w podogonie...

krollek
21-06-2003, 17:50
Kowalski chciał się napierdalać z piłkarzami Łęcznej !
Jutro niech świt tak zagra jak dziś Łęczna to Szczakowa będzie w II lidze :D

MaxyM
21-06-2003, 17:50
Jeeeeeeeesssssssttttttttttttttt!!! hehehehehehe Gwiazd sie zachcialo - 2 lige otrzymano !

kamyk
21-06-2003, 17:52
zajebioscieeeeeeeeeeeeeee bede mial bliski wyjazdddddddd do lecznej i Puławy bede wspomagac kibicow legii w wyjedzie do lecznej:))))))))))))!!!!!!

C@mo
21-06-2003, 17:52
brawa dla Łecznej

i lubin i łeczna to małe miejscowosci ale patrząc na stadiony to dzieli je galaktyka

a najlepsze były zapowiedzi lubina przed sezonem ze będą walczyć o puchary :buhaha:

Grochów
21-06-2003, 17:57
Co ja widze,co ja widze-widze Lubin w 2 lidze ! ! ! :rotfl:
Grtulacje dla Łęcznej ! Plusem ich awansu jest bliski wyjazd .Jutro kolejny klub ,do którego mamy blisko awansuje ;)

Mazi
21-06-2003, 18:13
Jeden z nieliczynch plusów z tego sezonu ( poza awansem Den Haagu i [chyba] zostaniem Olimpii E w 3 lidze ) . Jak ja się cieszę ,że Zagłębia w 1 lidze nie będzie ! 8-
A i Lubelszczyzna będzie coś miała ...

brawa dla piłkarzy Górnika Łęczna !!!

Mini
21-06-2003, 18:18
jedna zapadła dziura do której dojazd pociągiem wymaga 5 przesiadek odpadła ale niestety druga przybyła.miejmy nadzieję że Polkowice długo w pierwszej lidze nie zabawią bo ja mam zamiar zacząć jeździć na wyjazdy już nie do Pruszkow Legionowa czy Góry Kalwarii tylko gdzieś dalej. ;)

C@mo
21-06-2003, 18:25
w sezonie 2003/04 w 1 lidze bedą grały 3 Górniki 8-

krollek
21-06-2003, 18:35
w sezonie 2003/04 w 1 lidze bedą grały 3 Górniki 8-
A wszyscy mówią że górnictwo się wali ;)

Pesto
21-06-2003, 18:49
no niby tak , ale ... Polkowice to miedź (jak Lubin) , Łęczna to jedyna kopalnia węgla kam. na ścianie wschodniej (więc bije rywali tańszym transportem) , a Bełchatów i Konin to węgiel brunatny

Gratulacje dla Górnika Łęczna - wreszcie na Lubelszczyźnie będzie I liga .

Kluby z najdłuższą nieprzerwaną grą w I lidze :

1.Legia Warszawa (od 1948)
2.Górnik Zabrze (od 1979)
3.Widzew Łódź (od 1991)

MaxyM
21-06-2003, 18:50
http://www.method.letawi.pl/Avatarki/le.jpg

http://www.method.letawi.pl/Avatarki/po.jpg

aaadamm
21-06-2003, 18:58
a mi sie to nie podoba - całe WilD West kibicowalo Zagłębiu. Odpadl nam jedne w miare bliski mecz :(:(:(

_Bart
21-06-2003, 19:02
Nom i bardzo dobrze Zagłebiu było sie napinać :D

A tak szczerze to ciekawe co teraz zrobi KGHM bo to wstyd by jedna z najbogatszych firm firmowała takie dziadostwo.

MaxyM
21-06-2003, 19:04
Zna ktos linka do forum Łęcznej?

MaxyM
21-06-2003, 19:07
Nom i bardzo dobrze Zagłebiu było sie napinać :D

A tak szczerze to ciekawe co teraz zrobi KGHM bo to wstyd by jedna z najbogatszych firm firmowała takie dziadostwo.

Podobno ma przenieść teraz udziały do Polkowic.

C@mo
21-06-2003, 19:21
Zna ktos linka do forum Łęcznej?


sprobuj znalezc z tej strony http://www.gornikleczna.prv.pl/

Afgan
21-06-2003, 19:25
http://www.gornikleczna.prv.pl

Nazgul
21-06-2003, 19:32
kurcze zal mi w sumie tej szczakowianki :( ale wole chyba Swit :)

A mnie nie żal przekręciarzy pieprzonych i niech spadaja na pysk od razu do A klasy. Oszuści, złodzieje...

Raffi
21-06-2003, 19:40
Mam pytanie:
Wybiera się ktoś jutro do Jaworzna??
Oczywiście zaliczając także imprezke w Sosnowcu :lz:

Jeżeli się wybierasz, to zbiórka wszystkich chętnych jest o 10.00 na stadionie w NDM (Sportowa 66), koszt 15 zł + bilet.

C@mo
21-06-2003, 19:50
jutro czuje ze Szczakowa jednak wygra 2:0 i zostanie w 1 lidze

aaadamm
21-06-2003, 23:01
Szkda ze nie bedzie "miedziowych derbow" Dolnegoslaska Zagłębie - Gornik Polkowice :(

Ktoś ma zdjecia stadionu w Łęcznej, bo cos mi sie o uszy obilo, ze calkiem, całkiem.

Ciekawe,czy jutro Swit tez sprawi taka niespodzianke?
----------
masz:
http://www.stadiony.com/stadiony.php?id=36

marecki
21-06-2003, 23:02
Kowalski chciał się napierdalać z piłkarzami Łęcznej !
Jutro niech świt tak zagra jak dziś Łęczna to Szczakowa będzie w II lidze :D

Własnie oblookalem powtorke...niezly wariat z tego Kowalskiego :D... Najpierw chcial napierdalac a pozniej sie poplakal ,koles z sercem ,nie ma co!

MaxyM
22-06-2003, 00:01
http://www.dywany.lublin.pl/gornik/zdjecia/stadion.jpg

C@mo
22-06-2003, 08:26
stadionik to zeczywiscie jak na polskie warunki mają 1 liga

krollek
22-06-2003, 09:45
całkiem niezły stadionik, napewno lepszy od molocha w Lubinie :D

Mrozik
22-06-2003, 11:00
Ile na stadion Zagłębia ludzi wchodziło????

krollek
22-06-2003, 11:24
Ile na stadion Zagłębia ludzi wchodziło????
prawie ludzi 38tyś mogło wcześniej jak były ławki , teraz 7 tyś.

Sinuhe
22-06-2003, 11:42
Może teraz będziemy mieli mniejsze problemy z pozyskaniem Klimka?
Może Drumlak? Zawsze go lubiłem...

Mini
22-06-2003, 12:02
ZOBACZCIE JAKI ONI MAJĄ PŁOT NA TEJ TRYBUNIE! ja też bym taki chciał u nas.no może trochę wyższy żeby flagi dało się powiesić bo tamten jest raczej na fany za niski.

leh71
22-06-2003, 12:13
Kowalski chciał się napierdalać z piłkarzami Łęcznej !
Jutro niech świt tak zagra jak dziś Łęczna to Szczakowa będzie w II lidze :D

Własnie oblookalem powtorke...niezly wariat z tego Kowalskiego :D... Najpierw chcial napierdalac a pozniej sie poplakal ,koles z sercem ,nie ma co!
Właśnie.Oglądając mecz wydawało mi się że tylko jemu jednemu zależało na utrzymaniu Zagłębia.Reszta zagrała bez determinacji jakby to była tylko kolejna ligowa młócka do odbębnienia.Po prostu łatwiej im odejść do innych klubów.
Lubina mi nie żal, jedna wioska zastąpiona drugą.A jest tyle fajnych klubów w II lidze.Diablo ciekawa będzie w tym roku II liga.Zwłaszcza kibicowsko.

Pesto
22-06-2003, 12:30
ale "potęgi" wchodzą w tym roku do I ligi ...

policzcie sobie , ile sezonów w ekstraklasie grały w sumie pierwsze trzy zespoły z drugoligowej tabeli :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Kawa
22-06-2003, 12:35
ale "potęgi" wchodzą w tym roku do I ligi ...

policzcie sobie , ile sezonów w ekstraklasie grały w sumie pierwsze trzy zespoły z drugoligowej tabeli :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Hmm zero? '8

Pesto
22-06-2003, 12:50
1.Górnik Polkowice - zero
2.Świt Nowy Dwór Mazowiecki - zero
3.Górnik Łęczna - zero
4.GKS Bełchatów - trzy
5.Aluminium Konin - zero
6.Ceramika Opoczno - zero

same ziobra po stronie sukcesów , tylko u bełtów coś na koncie :fu:

za to do III ligi lecą czterej byli I-ligowcy , w tym Śląsk Wrocław
(mam nadzieję , że się nie wycofają do IV ligi)

Raffi
22-06-2003, 14:47
i jeszcze raz z forum Switu:

szkoda ze krytycy prezesa nie wzieli
pod uwage tego ze Milkowski i Warszawski
przedstawili zwolnienia lekarskie jakoby nie byliby
zdolni do gry!
Proste - wzieli kase,ale Szczakowianka nie chciala
jej z powrotem a co gorsza straszyla zawodnikow.
To co mieli zrobic,zalatwili sobie "zwolnienia"

krollek
22-06-2003, 16:03
czarne dymy odpalili kibice Szczakowej chyba już przeczuwają że przegrają :D

Raffi
22-06-2003, 16:12
Z pewnym zdziwieniem usłyszałem w pewnym momencie: "Świt!Swit!Nowy Dwór!"
Na razie SZ. ciśnie

krollek
22-06-2003, 16:16
Z pewnym zdziwieniem usłyszałem w pewnym momencie: "Świt!Swit!Nowy Dwór!"
Może to ten gruby prezes stanął przy mikrofonie i zaśpiewał :rotfl:
Na szczęście Kozubek spierdolił bo był sam na sam

_Bart
22-06-2003, 16:28
Z pewnym zdziwieniem usłyszałem w pewnym momencie: "Świt!Swit!Nowy Dwór!"
Na razie SZ. ciśnie


Nie wiem bo dopiero właczyłem TV ale jesli w sektorze dla gosci siedzi Świt to naprawde sporo ich przyjechało.


ps. Dobra juz widze dla Świtu jest inna klatka niz dla Nas (o wiele mniejsza) ale za to pełna. Nowodworzanie nawet jakies fany wzieli ze soba.

krollek
22-06-2003, 16:46
1 : 0 dla Garbarni :fu:
samobój Karwana :(

C@mo
22-06-2003, 16:46
1:0 kubisz 42 minuta

ange(L)
22-06-2003, 16:59
Nowodworzanie nawet jakies fany wzieli ze soba.

jedna switu i jedna dolcanu

Raffi
22-06-2003, 17:16
Niezły początek Świtu - 4 strzały w kierunku bramki gospodarzy, z czego 2 naprawdę groźne... Może jeszcze być ciekawie

krollek
22-06-2003, 17:30
2 : 0 i po Świcie
Cholerne wieśniaki z Jaworzna :/

Raffi
22-06-2003, 17:32
ze spalonego....ale to już chyba po ptokach....

krollek
22-06-2003, 17:46
3 : 0 Świt na kolanach :fu:

C@mo
22-06-2003, 17:48
no i znamy juz sklad ligi na nastepny sezon

_Bart
22-06-2003, 17:55
Prawda jest taka ze Swit jest słabiutki i wole chyba lepszą Szczakowianke niz bliski wyjazd.

krollek
22-06-2003, 17:56
jakiś dziad w tle co kilka minut śpiewa sam jeszcze jeden :buhaha:

yakuza
22-06-2003, 17:59
Szkoda, byłby bliski wyjazd... :/

_Bart
22-06-2003, 18:06
"oswietlenie Oswietlenie oswietlenie" :rotfl:

I jeszcze Laskowski: "zobaczmy fetujacych kibiców" :buhaha:

I jeszcze teraz prezes Szczakowianki "pokzałbym jezyk redaktorowi Zarzecznemu" :rotfl:

Mrozik
22-06-2003, 18:06
Szkoda, byłby bliski wyjazd... :/
I nie zobaczymy 200 polonistów w Nowym Dworze :D

krollek
22-06-2003, 18:08
Prezes Garbarni w wywiadzie powiedział że :
''język pokazałby red.Zarzecznemu za to że od początku ligi był nieprzychylny Szczakowiance bo przewidywał że ona spadnie''
Ale głupi prezes :rotfl:

kamyk
22-06-2003, 20:25
szkoda switu ale poprostu byl za spaby na 1 lige a lepiej z espul silniejszy niz slabszy ale jak by nie bylo ocraz ta liga sie bardziej nie ciekawa robi ale do lecznej ja mam blisko tylko 70 km bo to moje wojweodztwo wiec sie ciesze ze mamy 1 ligowa pilke i na legie wyjazd se moge pojechac!

szczepan
22-06-2003, 20:30
Prezes Garbarni w wywiadzie powiedział że :
''język pokazałby red.Zarzecznemu za to że od początku ligi był nieprzychylny Szczakowiance bo przewidywał że ona spadnie''
Ale głupi prezes :rotfl:

moze niech lepiej dupe pokaze :zly: calej polsce bo chyba wiekszosc byla przeciw skurczybykom...

a szkoda Switu wyjazd by byl...

Raffi
22-06-2003, 21:18
Skład Świtu na mecz rewanżówy to była zupełna kpina, jak kpiną było wpuszczenie na boisko...rezerwowego bramkarza jako gracza w polu. Na ławce siedzieli praktycznie sami kontuzjowani zawodnicy....

_Bart
22-06-2003, 22:39
a oto co powiedział gazecie wyborczej trener Switu


W sezonie wszyscy chcieliśmy grać w barażu. Potem rolę zagrały układy, które są obok działaczy, obok mnie i obok 70 proc. zawodników - mówi po przegranych barażach ze Szczakowianką trener Świtu Miroslav Copiak.

W rewanżowym meczu barażowym Lukullus-Świt Nowy Dwór zagrał bez żadnego obrońcy w składzie. W rezerwie pozostali tylko ściągnięty awaryjnie Piotr Sowisz i dwaj bramkarze. W tej sytuacji wynik spotkania w Jaworznie był praktycznie rozstrzygnięty już przed meczem

Trener Miroslav Copiak miał do dyspozycji praktycznie tylko 12 zawodników. W ostatniej chwili do klubu ściągnięto zwolnionego przed dwoma miesiącami Piotra Sowisza. W składzie zadebiutował nawet trzeci bramkarz Łukasz Borkowski. Zagrał w pomocy, co najdobitniej oddaje sytuację kadrową Świtu.

Jak by Pan skomentował ten mecz?

- Mecz mi się bardzo podobał. W tym składzie zrobiłem od czwartku tylko sześć treningów. Wszystko było poświęcone taktyce. Linia obrony była całkiem nowa. Myślę, że w tej sytuacji chłopcy zagrali bardzo dobrze. Mnie się podobali.

Czego zabrakło, żeby awansować do I ligi?

- O wyniku przesądziła druga bramka strzelona ze spalonego. Poza tym kilka innych szczegółów. Przeciwnik nie był o klasę lepszy.

Dlaczego zagraliście praktycznie bez żadnego obrońcy?

- Jak pan wie, w ubiegłym tygodniu został zwolniony Rafał Ruta. Kilku zawodników nie pogodziło się z tą decyzją. Zrezygnowało z gry. Kilku miało kontuzje i brakowało mi sześciu zawodników.

Mówi Pan, że Adam Warszawski i Grzegorz Miłkowski sami zrezygnowali z gry?

- Tak.

Podobno Rafał Ruta został odsunięty nie przez przypadek. Prezes Szymański miał jakiś dowód na jego niesportową postawę w pierwszym meczu?

- Nie chcę rozmawiać na ten temat. Rafał Ruta to mądry i inteligentny człowiek. Mnie on interesował tylko jako fachowiec od gry w piłkę. Życzę mu wszystkiego dobrego w następnym sezonie. Niech gra na jak najwyższym poziomie.

Jak te ruchy kadrowe wyglądały z Pana punktu widzenia?

- Nie wiem, co powiedzieć. Powiem szczerze. Gdybym powiedział prawdę, to nie mógłbym już nigdy przyjechać do Polski. Te układy są tak daleko zaangażowane, że miałbym problemy ja, miałaby problemy moja rodzina. Dlatego nie mogę udzielić szczerego wywiadu. Po prostu muszę trzymać gębę na kłódkę. Byłoby to bardzo interesujące. Zawodnicy grali tak, bo tak musieli grać.

Maciej Lewna sugerował, że to zarządowi nie zależało na awansie...

- To nie jest prawda. Szymański dał w tym sezonie naprawdę bardzo dużo pieniędzy. Wyciągnął je z własnej kieszeni. On na pewno chciał, żeby te pieniądze były inwestowane dobrze. Po prostu nie chciał, żeby ktoś z niego zrobił wała. Poznałem mentalność polskich zawodników i już nie chcę pracować w Polsce. Ja jestem ufnym człowiekiem i wierzę ludziom, z którymi współpracuję.

Skoro Pan nie ma zamiaru pracować w Polsce, to chyba może Pan zdradzić, o co tutaj chodzi.

- No tak, ale ta grupa ludzi mogłaby przyjechać nawet do Czech.

Coś by Panu groziło?

- Ja się ich nie boję. Nie mam żadnych układów.

Chodzi o układy, w które są uwikłani działacze Świtu czy piłkarze?

- Ani jedni, ani drudzy. Zresztą dzisiaj już mnie nie interesują ci zawodnicy.

Sugeruje Pan, że sprawą Waszego awansu kierował ktoś z zewnątrz?

- Gdyby tu chodziło tylko o piłkę, to zagralibyśmy dzisiaj z Rafałem, z Miłkowskim i innymi zawodnikami. W takim składzie nie moglibyśmy przegrać.

Wygląda na to, że nie miał Pan żadnego wpływu na wyniki zespołu.

- W sezonie miałem. Wtedy było tak, że wszyscy chcieliśmy grać w barażach. Potem rolę zagrały układy, które są obok działaczy, obok mnie i obok 70 proc. zawodników.

Czyli niektórzy zawodnicy byli w coś zamieszani?

- Nie chcę odpowiedzieć na to pytanie. Mógłbym ich pogrążyć i nie znaleźliby już zatrudnienia w innych klubach. Nie chcę im robić problemów. Niech grają w polskich ligach. Jeśli tutaj sami nie zrobicie z tym porządku, to tak to będzie wyglądało.

Czy PZPN ma coś z tym wspólnego?

- Nie. Absolutnie nie.

Nie powie Pan, o co chodzi? To są jakieś układy przestępcze, a może polityczne?

- Nie polityczne.

Nie powie Pan nic więcej?

- Nie.

Co chce Pan teraz robić?

- Będę trenował młodzież w Czechach. Na to potrzebuję licencji, jaką mam. Będę pracował tylko z młodzieżą. Oni są czyści.




Czyzbysmy mieli kolejny skandal ze Szczakowianką w tle :>
Juz zaczynam ich miec serdecznie dosc działacze kretacze a kibice konfidenci :box:

Raffi
22-06-2003, 23:44
i ciag dalszy...


Dla Gazety

Tomasz Reginis - napastnik Świtu

W pierwszej połowie mieliśmy sporo szczęścia. Gdyby udało się utrzymać wynik 0:0 do przerwy, to pewnie w drugiej połowie nie stracilibyśmy bramki. Druga bramka była ze spalonego i trochę nas to podłamało. Gdyby udało nam się strzelić chociaż jedną bramkę, to mecz zakończyłby się wynikiem 2:1 i to my gralibyśmy w pierwszej lidze, a nie Szczakowianka. Nie chcę się wypowiadać na temat zmian w składzie, ale nie może być tak, że zespół walczący o pierwszą ligę wyjeżdża na mecz w jedenastoosobowym składzie, a w końcówce wchodzi na boisko bramkarz. Coś tu było nie tak. My chcieliśmy awansować.



Michał Szeremet - pomocnik, a w Jaworznie obrońca Świtu

Przyjechaliśmy okrojonym składem i pokazaliśmy tutaj wszystko, co mogliśmy. Każdy dał wszystko z siebie. Sytuacja była taka, że większość z nas zagrała na nowych pozycjach. Samo serce w takim meczu nie wystarczyło. Nie wiem, co było przyczyną zmian w kadrze przed meczem. Nie znam wszystkich faktów i trudno mi się wypowiadać na ten temat. Zarabiam pieniądze w tym klubie i muszę się liczyć z decyzjami prezesa. Zespół na pewno był mocno osłabiony. Mamy się spotkać z prezesem w tym tygodniu i wtedy się rozstrzygnie, co będzie dalej. W tej chwili w Polsce jak się nie ma kontaktów, to trzeba robić swoje. Przyszedłem do Świtu z Bydgoszczy, gdzie piłka leży na całej linii. Tutaj mam jakąś pozycję. Jeżeli nie będę miał jakiejś ciekawej oferty, to będę bardzo zadowolony z gry w Nowym Dworze w przyszłym sezonie. Teraz wszystko zależy od prezesa Szymańskiego. Świt istnieje tylko dzięki niemu. Dzieki niemu jest tutaj jakaś stabilizacja, o co ciężko nawet w pierwszej lidze. Trzeba to docenić.



Michał Karwan - obrońca Świtu

Pierwsza bramka to był własciwie mój gol. Marek Kubisz strzelił z odległości dwóch metrów. Ja usiłowalem jeszcze wybić piłkę. Zrobiłem to tak niefortunnie, przeleciała między nogami Borysa. Nie chcę do końca wyciągac brudów z szatni, tego co ostatnio się diało w drużynie. Dzisiaj wyszli na boisko ci zawodnicy, który chcieli walczyć.


Maciej Lewna dla Gazety: Zrobiono z nas kozłów ofiarnych

Rozmawiał Bartłomiej Atys 22-06-2003, ostatnia aktualizacja 22-06-2003 23:12

Jeśli usuwa się z zespołu parę dni przed meczem trzech podstawowych zawodników, to o czymś to musi świadczyć - mówi po przegranym barażu ze Szczakowianką rozżalony Maciej Lewna. Zdaniem najlepszego strzelca Świtu w tym sezonie zarząd klubu nie chciał awansu do I ligi.

Bartłomiej Atys: Jak Pan ocenia mecz ze Szczakowianką?

Maciej Lewna: Mecz był jak każdy inny. Przyjechaliśmy tutaj nastawieni bojowo. Niestety, sytuacja przed samym meczem, w której zarząd klubu z niewiadomych przyczyn usunął trzech podstawowych zawodników, wiedząc, że Maciej Krzętowski i Tomasz Nakielski są kontuzjowani, osłabiła nas całkowicie. Przyjechaliśmy tutaj w 11 i co mogliśmy zrobić? Szczerze mówiąc, nie wiem. Zrobiono z nas kozłów ofiarnych, a tak naprawdę komu innemu zależało na tym, żeby I ligi w Nowym Dworze nie było.

Komu?

- Odpowiem w ten sposób Jeśli nam, zawodnikom pracującym przez cały rok na to, żeby była liga, usuwa się z zespołu parę dni przed meczem trzech podstawowych zawodników, to o czymś to musi świadczyć. Stworzyła się grupa ludzi, która mogła coś osiągnąć. Niestety, komuś na górze nie zależy i stało się tak, a nie inaczej

Czy Pana zdaniem ktoś z członków zarządu klubu nie chciał awansu do I ligi?

- Tak to wygląda.

Słyszałem, że zarząd ma dowody na potwierdzenie zarzutów stawianych Rucie.

- Nie wiem. Nie będę wydawał opinii na ten temat. Rafał dla nas był kapitanem. Był osobą naprawdę zaufaną. Był dla nas wzorem. Szczerze mówiąc, za Rafała ja sam ręczę. Jeśli ktoś z zarządu ma takie opinie, to jest to ich sprawa. Widocznie, tak jak powiedziałem wcześniej, musieli coś zrobić w tym kierunku, żebyśmy nie awansowali.

Miroslav Copiak powiedział, że Warszawski i Miłkowski sami zrezygnowali z gry.

- Gdyby trener Copiak miał jaja, toby wstawił się za każdym zawodnikiem. Gdybym ja był trenerem i dwa dni przed meczem wyrzuciliby mi ze składu trzech zawodników, to na pewno bym się za nimi wstawił. Powiedziałbym, że w takiej sytuacji rezygnuję.

Podobno trener chciał zrezygnować, tylko ktoś z zespołu go poprosił o pozostanie do końca...

- Tak powiedział?

Tak mówił w piątek.

- Skoro tak powiedział, to ma takie zdanie. Wiadomo, jaka była sytuacja przed pierwszym meczem. Prezes Wojciech Szymański wstrzymał nam wypłaty zarobionych pieniędzy. Wtedy my nie chcieliśmy wyjść na boisko. Teraz po usunięciu Rafała Ruty też nie chcieliśmy przyjechać. Doszliśmy jednak do porozumienia. Razem z Rafałem usiedliśmy wszyscy i stwierdziliśmy, że lepiej będzie zagrać ten mecz. Przyjechaliśmy do Jaworzna i zagraliśmy. Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy zrobić w tym składzie. W linii obrony grali zawodnicy, którzy na co dzień grają w pomocy albo ataku. Oprócz Michała Karwana grali po raz pierwszy na tych pozycjach.

Podobno mieliście za awans obiecane aż 600 tys. zł. Czy to jest prawdziwa informacja?

- Mniej.

500 tys.?

- Troszeczkę mniej, ale w tych granicach.

Z tego by wynikało, że prezesowi Szymańskiemu jednak zależało na awansie.

- Prezes powiedział nam o tym dwa dni przed meczem. Jeśli naprawdę by mu zależało, to chyba powiedziałby nam zimą, ile oferuje za awans. W trakcie rundy mówił, że za awans mamy dostać 70 tys. zł. Dla mnie to jest suma bardzo śmieszna. W Górniku Polkowice drużyna miała do podziału 500 tys. zł. Nasz prezes mówił, że takich pieniędzy nie ma. Dwa dni przed meczem znalazło się nagle dodatkowe 300 tys. zł. Pytanie tylko skąd?

Czy ta porażka oznacza koniec Świtu?

- Nie wiem, co będzie dalej. Pan Szymański na łamach prasy zapowiedział, że rezygnuje z II ligi i interesuje go tylko I, chociaż tego nie pokazał. Chwała mu za to, że był z nami przez cały czas i płacił nam pieniążki. Teraz wszystko zależy od miasta i samego Szymańskiego.

Co Pan będzie teraz robił?

- Mam kilka ofert, ale nie chciałbym o tym mówić, żeby nie zapeszyć.

Kiju
23-06-2003, 02:07
jupijajej......zajebiscie ze nie ma juz w lidze Lubina!Fuck........jak ja tam nie lubilem jezdzic.....nie dosc ze wiatr dmał w morde to nawet nie mozna bylo kupic na stadionie kiełbaski!
Chociazby za brak kielbasek na sektorze gosci nalezy sie Lubinowi spadek!
Kibice Zagłebia prezentuja drugoligowy poziom .......są wiec tam gdzie pasują.

Pesto
23-06-2003, 08:13
1 : 0 dla Garbarni :fu:
samobój Karwana :(

czekamy na wpis panny Eweliny ;)

Raffi
23-06-2003, 08:54
Będą niezłe jaja... W dzisiejszym PS jest wywiad z prezesem Świtu, który "idzie na całość" i opowiada parę "ciekawych" szczegółów. Okazuje się, że spodziewając się wałku kazał śledzić niektórych piłkarzy, co dało ciekawe efekty :>
Zawodnikom, którzy nie chcieli przystąpić do układu grożono spaleniem samochodów....Cena wyniosła wg prezesa 500 tys.
Oj, będzie się działo...

aaadamm
23-06-2003, 09:22
Będą niezłe jaja... W dzisiejszym PS jest wywiad z prezesem Świtu, który "idzie na całość" i opowiada parę "ciekawych" szczegółów. Okazuje się, że spodziewając się wałku kazał śledzić niektórych piłkarzy, co dało ciekawe efekty :>
Zawodnikom, którzy nie chcieli przystąpić do układu grożono spaleniem samochodów....Cena wyniosła wg prezesa 500 tys.
Oj, będzie się działo...

aferzysci - nowy przydomek Szczakowianki....najpierw afera rasica, teraz to...kurde...cala polska liga, polska rzeczywistosc !!!

krollek
23-06-2003, 09:48
aferzysci - nowy przydomek Szczakowianki....najpierw afera rasica, teraz to...kurde...cala polska liga, polska rzeczywistosc !!!
Czy u nas zawsze muszą decydować inne czynniki niż dobra postawa piłkarzy na boisku :hmm:
Mam nadzieje że za rok Szczekowianka :zly: spadnie :/

Raffi
23-06-2003, 10:56
Cały artykuł:


Dowody prezesa

Sędzia Andrzej Fijarczyk zakończył niedzielne spotkanie, jednak wszystko wskazuje, że kolejny sędzia poprowadzi mecz w sali sądowej. Prezes Lukullusa, Wojciech Szymański nie zamierza bowiem ukrywać przed opinią publiczną okrutnej prawdy.

- Oświadczam, że w moim zespole powstała koalicja piłkarzy, którzy przehandlowali spotkania barażowe - powiedział nam wzburzonym głosem prezes nowodworskiego klubu. Według naszych informacji chodzi o kwotę 500 tysięcy złotych.

Grozili spaleniem

- Część zawodników otrzyma oficjalne zapytanie z PZPN, czy zgodzą się stanąć przed sądem w roli świadków. Chodzi o to, że pewna grupa starszych piłkarzy zastraszyła pozostałych, grożąc między innymi, że jeżeli nie dostosują się do ich zaleceń, czyli najzwyczajniej w świecie nie odpuszczą meczu w Jaworznie, to zostaną spalone ich samochody. W tej chwili nie mogę powiedzieć wprost o kogo chodzi. Jestem przekonany, że decyzja odsunięcia od zespołu trzech piłkarzy, była prawidłowym posunięciem (Grzegorz Miłkowski, Rafał Ruta i Adam Warszawski - przyp. red.). Poznałem doskonale tych ludzi. Przez ostatni rok miałem z nimi do czynienia, a przez ostatnie trzy tygodnie widziałem dokładnie, co się dzieje w klubie. Ja widzę i czuję, i troszeczkę się na tym znam. Pracuję w biznesie kilkanaście lat i jestem niezłym psychologiem. Kilka osób dzwoniło do mnie jeszcze przed pierwszym spotkaniem barażowym informując, że widziano kilku naszych piłkarzy wychodzących ze służbowych pokoi przy ulicy Miodowej. Jeszcze nie przesądzajmy faktów. Wcale nie jestem przekonany, że Garbarnia pozostanie w pierwszej lidze. Dopiero po rozprawie sadowej będę wiedział, który zespół zagra w przyszłym sezonie w ekstraklasie. Jeżeli nie uda nam się awansować z pewnością się wycofam. Muszę po tym wszystkim odpocząć - zakończył załamanym głosem prezes Szymański.

Będziecie pierwsi

Jego odważna wypowiedź wzbudziła nasze uznanie, jednak nieśmiało przypomnieliśmy właścicielowi nowodworskiego klubu, że nie wolno nikogo oskarżać, nie posiadając odpowiednich dowodów. - Zapewniam, że będziecie pierwsi, którzy dowiedzą się o wszystkich posiadanych przeze mnie dowodach. Na chwilę obecną nie mogę zbyt wiele powiedzieć. Proszę mnie zrozumieć. Powiem tylko, że między innymi jestem w posiadaniu zdjęcia, na którym widać, jak Grzegorz Miłkowski podpisuje umowę ze Szczakowianką - zapewnił nasz rozmówca, jednak zwrócił również uwagę na nie mniej dziwną decyzję Wydziału Sędziowskiego PZPN. - Druga, decydująca o wyniku baraży bramka, padła z ewidentnego spalonego - stwierdził z przekonaniem prezes Świtu. - To również jest dość wymowne. W tym wypadku trudno się jednak dziwić. Niemal wszystkim było wiadomo, że zespół z Jaworzna będzie traktowany przez sędziów łagodniej. Poza tym desygnowanie do prowadzenia na linii zawodów w Jaworznie asystenta arbitra z Opola jest, mówiąc delikatnie, kpiną w żywe oczy. Wystarczy przyjrzeć się na mapie jaka odległość dzieli obie miejscowości. Jestem przekonany, że w sportowej walce bylibyśmy lepsi od Szczakowianki. Nawet w tym składzie, w którym występowaliśmy w Jaworznie. Mimo że nie wszyscy włożyli w walkę tyle samo serca - twierdził z przekonaniem Szymański. Na nasze pytanie co zamierza dalej zrobić z nowodworskim klubem odpowiedział bez emocji. - Coś się musi zmienić. Jeżeli w dalszym ciągu będzie to zmierzać w tym kierunku, to nasz futbol stoczy się na samo dno. Wy również powinniście być tym zainteresowani. Nie wolno dopuścić, by korupcja pojawiała się w każdej dziedzinie naszego życia. Dopóki tego nie przetniemy nasza piłka upadnie, również w wydaniu reprezentacyjnym. Sponsorzy, nawet tacy drobni jak ja, odejdą. Mnie jako sponsora praktycznie piłka nożna już straciła.

PIOTR WOJCIECHOWSKI

emde
23-06-2003, 11:02
Hehe troche mnie to smieszy, prezesik sie oburzyl bo go nie dopuscili do kasy. Widac ze to jakis nowicjusz i nie zna sie na realiach polskiej pilki. Handel jest wszedzie, ale nikt o tym nie mowi. Tak samo jestem pewien ze zaden z pilkarzy nie zlozy zeznan oczerniajacych innych pilkarzy, poniewaz wiadomo ze nie mieli by juz spokoj w tym i innych klubach...

MaxyM
23-06-2003, 11:53
Skandal w Nowym Dworze, będzie sprawa w sądzie!

Co prawda w dwumeczu decydującym o tym, która z drużyn: Garbarnia Jaworzno czy Lukullus-Świt Nowy Dwór Mazowiecki zagra w przyszłym sezonie w ekstraklasie lepsi okazali się ci pierwsi, jednak prezes Lukullusa zapowiada, że to jeszcze nie koniec emocji.

Cała sprawa znajdzie najprawdopodobniej finał na sali sądowej. Tak przynajmniej wynika z wypowiedzi Wojciecha Szymańskiego, prezesa Lukullusa, na łamach "Tempa".

"Oświadczam, że w moim zespole powstała koalicja piłkarzy, którzy przehandlowali spotkanie barażowe" - powiedział Szymański.

Według informacji "Tempa", chodzi o kwotę 500 tysięcy złotych.

"Część zawodników otrzyma oficjalne zapytanie z PZPN, czy zgodzą się stanąć przed sądem w roli świadków. Chodzi o to, że pewna grupa starszych piłkarzy zastraszyła pozostałych, grożąc miedzy innymi, że jeżeli nie dostosują się do ich zaleceń, czyli najzwyczajniej w świecie nie odpuszczą meczu w Jaworznie, to zostaną spalone ich samochody. W tej chwili nie mogę powiedzieć wprost o kogo chodzi" - dodał.

"Kilka osób dzwoniło do mnie jeszcze przed pierwszym meczem spotkaniem barażowym, informując, że widziano kilku naszych piłkarzy wychodzących ze służbowych pokoi przy ulicy Miodowej. Jeszcze nie przesądzajmy faktów. Wcale nie jestem przekonany, że Garbarnia pozostanie w pierwszej lidze. Dopiero po rozprawie sądowej będę wiedział, który zespół zagra w przyszłym sezonie w ekstraklasie" - stwierdził Szymański.

"Jestem w posiadaniu zdjęcia, na którym widać, jak Grzegorz Miłkowski podpisuje umowę ze Szczakowianką" - zakończył prezes Lukullusa.


Jak czytam i słucham, co oni wyprawiają w tym Jaworznie i co tam się wyprawia to dochodzę do wniosku, że dla samej zasady i przykładu powinni ich zdegradować do A-klasy. To jest nie do pomyślenia by w jakiejś zachodniej lidze przez rok klub X tyle miał zarzutów i spowodował tyle zamieszania bez poniesienia konsekwencji. Piłkarze, sędzia, przekupstwo, kupowanie wyników – no w mordę, chyba już wystarczy... czy nadal PZPN będzie przyglądał się, co wesoła ekipa z Jaworzna dalej wymyśli...

Mrk
23-06-2003, 12:56
Żeby tego było mało to przeczytajcie sobie wywiad z czeskim trenerem Świtu:


W sezonie wszyscy chcieliśmy grać w barażu. Potem rolę zagrały układy, które są obok działaczy, obok mnie i obok 70 proc. zawodników - mówi po przegranych barażach ze Szczakowianką trener Świtu Miroslav Copiak.
Trener Miroslav Copiak miał do dyspozycji praktycznie tylko 12 zawodników. W ostatniej chwili do klubu ściągnięto zwolnionego przed dwoma miesiącami Piotra Sowisza. W składzie zadebiutował nawet trzeci bramkarz Łukasz Borkowski. Zagrał w pomocy, co najdobitniej oddaje sytuację kadrową Świtu.

Jak te ruchy kadrowe wyglądały z Pana punktu widzenia?

- Nie wiem, co powiedzieć. Powiem szczerze. Gdybym powiedział prawdę, to nie mógłbym już nigdy przyjechać do Polski. Te układy są tak daleko zaangażowane, że miałbym problemy ja, miałaby problemy moja rodzina. Dlatego nie mogę udzielić szczerego wywiadu. Po prostu muszę trzymać gębę na kłódkę. Byłoby to bardzo interesujące. Zawodnicy grali tak, bo tak musieli grać.

Maciej Lewna sugerował, że to zarządowi nie zależało na awansie...

- To nie jest prawda. Szymański dał w tym sezonie naprawdę bardzo dużo pieniędzy. Wyciągnął je z własnej kieszeni. On na pewno chciał, żeby te pieniądze były inwestowane dobrze. Po prostu nie chciał, żeby ktoś z niego zrobił wała. Poznałem mentalność polskich zawodników i już nie chcę pracować w Polsce. Ja jestem ufnym człowiekiem i wierzę ludziom, z którymi współpracuję.

Skoro Pan nie ma zamiaru pracować w Polsce, to chyba może Pan zdradzić, o co tutaj chodzi.

- No tak, ale ta grupa ludzi mogłaby przyjechać nawet do Czech.

Coś by Panu groziło?

- Ja się ich nie boję. Nie mam żadnych układów.

Chodzi o układy, w które są uwikłani działacze Świtu czy piłkarze?

- Ani jedni, ani drudzy. Zresztą dzisiaj już mnie nie interesują ci zawodnicy.

Sugeruje Pan, że sprawą Waszego awansu kierował ktoś z zewnątrz?

- Gdyby tu chodziło tylko o piłkę, to zagralibyśmy dzisiaj z Rafałem, z Miłkowskim i innymi zawodnikami. W takim składzie nie moglibyśmy przegrać.

Czyli niektórzy zawodnicy byli w coś zamieszani?

- Nie chcę odpowiedzieć na to pytanie. Mógłbym ich pogrążyć i nie znaleźliby już zatrudnienia w innych klubach. Nie chcę im robić problemów. Niech grają w polskich ligach. Jeśli tutaj sami nie zrobicie z tym porządku, to tak to będzie wyglądało.

Ten człowiek się normalnie boi!! To wszystko dzieje się na naszych oczach, ale nikt z tym nic nie robi! Skandal!!!

Q_(L)
23-06-2003, 13:08
No przecież przy władzy (czy u koryta - jak kto woli) są ludzie właśnie zamieszani we wszelkiego rodzaju przekręty...
Wiadomo, że jakiś tam pikuś nie zatuszuje "grubej" sprawy, a "władza" se poradzi... a sami się karać przecież nie będą - nawet dla przykładu...

Grupa trzymająca władzę... 8-

_Bart
23-06-2003, 14:46
No i sprawa sie zaczyna, pewnie znow umorza z powodu braku dowodów :(. Na serio jesli jeden klub jest zamieszany w jakies goewno tyle razy to powinni go pod stały nadzór dać.
Jesli ja dobrze pamietam to juz był przypał z Rasiciem, Schumkerem, Marczykiem, a teraz to.

- Jeśli zostanie dowiedzione, że nastąpiło przekupstwo, klubom lub klubowi grożą kary od wykluczenia z rozgrywek do wykluczenia z PZPN - mówi po meczu barażowym Szczakowianka - Świt Marcin Stefański z PZPN.

Dla "Gazety" Marcin Stefański, przewodniczący Departamentu ds. rozgrywek:

PZPN natychmiast wszczyna postępowanie dyscyplinarne w tej sprawie. Do Związku zostaną wezwani piłkarze obu drużyn, prezesi. W celu złożenia oświadczeń. Jeśli zostanie dowiedzione, że nastąpiło przekupstwo, klubom lub klubowi grożą kary od wykluczenia z rozgrywek do wykluczenia z PZPN. To pierwsze oznacza relegowanie drużyny o dwie klasy rozgrywkowe czyli z I do III ligi lub z II do IV. A wykluczenie ze Związku oznacza, że klub przestaje być w strukturach PZPN i ma zakaz uczestniczenia w jakichkolwiek rozgrywkach. W historii tylko raz podjęta została decyzja o wykluczeniu ze Związku. Parę lat temu stało się tak z KP Konin. Powodem tej decyzji były gigantyczne długi i niewypłacalność.

Jeśli przekupstwo nie zostanie udowodnione, ukarane - także dyscyplinarnie - zostaną osoby, które zaczęły siać ferment bez żadnych dowodów.

Wszystkie decyzje w tej sprawie podejmować będzie Wydział Dyscypliny i Najwyższa Komisja Odwoławcza PZPN. Ani Prezydium, ani Zarząd nie będą w tych sprawach miały głosu.


za GW[/i]

Q_(L)
23-06-2003, 14:59
A jak nie udowodnią winy (w co nie wątpię) to ukarany zostanie Świt :buhaha:

Ale będą jaja w "sezonie ogórkowym"... 8- :rotfl:

Raffi
23-06-2003, 16:35
Nie milkną echa barażowych spotkań o prawo gry w ekstraklasie pomiędzy Garbarnią Szczakowianką Jaworzno a Lukullusem Świtem Nowy Dwór Mazowiecki. Drugi trener i kierownik drużyny z Nowego Dworu Andrzej Prawda przyznał, że Świt przegrał tę rywalizację poza boiskiem.

"Przez ostatnie dni w klubie nikt nie rozmawiał o piłce - powiedział Andrzej Prawda. - Zamiast trenować i przygotowywać się do rewanżu ze Szczakowianką musieliśmy się zajmować tzw. gaszeniem pożarów. Pojawiły się konflikty, plotki, dziwne telefony i inne zdarzenia. Podobno nie obeszło się bez pogróżek i straszenia, np. mafią. Nie mogę się po tym otrząsnąć, wciąż jestem w szoku".

Dwa dni przed meczem w Jaworznie prezes Lukullusa Świtu Nowy Dwór Maz. Wojciech Szymański zdecydował się odsunąć od drużyny kapitana zespołu Rafała Rutę. "Prezes uznał, że tego wymagała sytuacja. Zrobił to na podstawie informacji, które do niego docierały. Ta decyzja pogłębiła kłopoty wewnątrz drużyny. Pojawiły się zwolnienia lekarskie, kontuzje. Już na zgrupowanie do Kuźni Raciborskiej jechaliśmy w atmosferze skandalu" - dodał Prawda.

Przedmeczowe zgrupowanie również nie przebiegało w spokoju. "W sobotę mieliśmy sygnały, że coś niedobrego dzieje się wewnątrz drużyny, m.in. jedni piłkarze mieli wywierać wpływ na innych. I co ciekawe informowali o tym ludzie, którzy byli wówczas w Warszawie. Ciężko się w tym połapać, trudno cokolwiek zrozumieć. Ale jedno jest pewne - atmosfera wokół naszych meczów z Jaworznem sprawiła, że baraże przegraliśmy poza boiskiem".

Prezes Świtu oświadczył w wywiadzie prasowym, że nie wszystkim piłkarzom jego zespołu zależało na awansie do ekstraklasy i że ma dowody na brak uczciwości niektórych graczy.

"Nie jestem tak odważny w ferowaniu wyroków, jak prezes Szymański, ale powiedzenie, że w każdej plotce, informacji jestzazwyczaj jakaś odrobina prawdy być może znajduje w naszej sytuacji potwierdzenie" - podkreślił.

"Sytuacja przed spotkaniem w Jaworznie była tragikomiczna. Ten najważniejszy mecz w życiu dla większości piłkarzy, trenerów, działaczy, dla naszego miasta, społeczności w Nowym Dworze, kibiców, na który czekaliśmy cały sezon, musieliśmy rozegrać w mocno rezerwowym składzie. I tak chłopcy spisali się nieźle. Choć po tym wszystkim, co się działo przed meczem, nie mieliśmy wielkich złudzeń, co do jego wyniku" - ocenił Prawda.

Andrzej Prawda nie chciał przewidywać czy sprawa barażowych meczów z Garbarnią Szczakowianką będzie miała ciąg dalszy. "Prezes Szymański powiedział już bardzo dużo. A jak się powie A, to trzeba powiedzieć B. I teraz wszyscy czekamy na kolejny ruch naszego szefa" - dodał.

Trener Świtu podzielił się jednak ciekawą uwagą na temat meczów barażowych. "Sama idea jest ciekawa i sprawia, że bardziej interesujące są rozgrywki ligowe. Na rozstrzygnięcia trzeba czekać do ostatnich meczów, wiele zespołów nie może być pewnym swojego losu. Ale z drugiej strony cały rok pracy, starań, wyrzeczeń można zmarnować w 90 minut, tak jak się to stało w Jaworznie. Dlatego może należałoby się zastanowić nad zmianą formuły meczów barażowych" - uważa Prawda.

Jego zdaniem ciekawym pomysłem byłoby zorganizowanie turnieju z udziałem czterech zespołów. "Na neutralnym terenie w ciągu trzech dni można rozegrać sześć ciekawych meczów. Uważam, że byłoby mniej podtekstów, niedomówień, ponieważ byłoby więcej zainteresowanych ekip. Trudno byłoby spekulować, próbować coś układać, bo jedno 'nieplanowane' rozstrzygnięcie mogłoby wszystkie prognozy zniweczyć" - zakończył Andrzej Prawda.


Opowieść pracownika klubu Lukullus Świt o tym, co działo się w drużynie z Nowego Dworu w trakcie baraży ze Szczakowianką:



O tym, że jest coś nie tak w Świcie, wiadomo było już po pierwszym meczu. Trzeba było znaleźć się w szatni, gdy pokonaliśmy w Nowym Dworze Szczakowiankę 1:0. I co? Myśli Pan, że była radość? Nie. Cisza jak makiem zasiał. Nikt nie krzyknął: Lukullus Świt czy coś takiego. Cisza i spokój.

Potem drużyna była z dnia na dzień rozwalana od środka. Dwa czy trzy dni przed meczem w Jaworznie trener Copjak zapytał wprost piłkarzy: kto nie chce jechać z nami na mecz? Wstało dwóch - Adam Warszawski i Grzegorz Miłkowski. Powiedzieli: Nie jedziemy. Na drugi dzień przynieśli zwolnienia lekarskie. Jeden powiedział, że jest obłożnie chory, ma kłopoty żołądkowe. Ale do Jaworzna na rewanż przyjechał. Bezczelność.

Byliśmy już osłabieni, a 24 godziny przed meczem smród w drużynie zrobił się jeszcze większy. Kolejni zawodnicy chcieli zdezerterować. Można było wierzyć w cud. Prezes Świtu pojechał specjalnie na Jasną Górę pomodlić się o awans. To był wyraz ostatecznej determinacji. On już nie umiał zmobilizować drużyny. Obiecywał premie, ale piłkarzy już to nie obchodziło. A mieli jak u Pana Boga za piecem. Tu nie płaciło się dużych pieniędzy, ale podkreślam - nie było żadnych zaległości. Zarabiało się więcej niż w większości klubów pierwszoligowych. W przypadku awansu premie miały być wypłacone w czwartek i jestem pewien, że tak by się stało.

Nie mieliśmy żadnych szans na boisku. Graliśmy bez obrony, sześcioma napastnikami. Baliśmy się, że przegramy 0:5, 0:8. Przegraliśmy 0:3, a drugą bramkę sędzia puścił ze spalonego. W drugiej połowie został zmieniony kapitan [Maciej Lewna - przyp. red.]. Wszedł za niego na boisko bramkarz. Był to rodzaj protestu trenera przeciw takiej grze, chciał, żeby cała Polska zobaczyła, co jest wart ten piłkarz.

W autokarze do Nowego Dworu wracało nas w sumie dziesięciu ludzi. A wyjechało 15. Niektórzy w ogóle do niego nie wsiedli. Rozumiem, że Boris [Pesković, bramkarz Świtu - przyp. red.] pojechał do domu na Słowację, bo miał blisko. Ale pozostali nie wsiedli. Niektórzy nawet nie podziękowali za grę drużynie. Kręcili się koło szatni, ale nie spojrzeli w oczy tym, którzy podjęli w Jaworznie walkę.

Trener nie umiał znaleźć się w tej sytuacji. To Czech. On niewiele z tego wszystkiego rozumiał, i to dosłownie, bo nie zna dobrze polskiego.

Pracuję od kilku lat w futbolu, widziałem różne numery, ale ten wykręcony w Świcie przekracza jakąkolwiek barierę dźwięku. Tak zniszczyło się drużynę, która dokonała wielkiej rzeczy - z niczego walczono tu o pierwszą ligę. Ciekawy jestem, jak poradzą sobie ci piłkarze, którzy zaistnieli dzięki Świtowi i dzięki czeskim metodom tu wprowadzonym. Moim zdaniem oni bez "czeskiego systemu" już nigdzie nigdy nie zaistnieją.


PZPN wszczyna dochodzenie w sprawie domniemanego przekupstwa w meczu barażowym Szczakowianka Jaworzno - Świt Nowy Dwór. Prezes Świtu twierdzi, że jego piłkarze sprzedali niedzielny mecz. Potwierdzają to zebrane przez "Gazetę" relacje osób z otoczenia zespołu

Świt Nowy Dwór, wicemistrz II ligi, przegrał w niedzielę w Jaworznie ze Szczakowianką 0:3 w rewanżowym meczu barażowym o grę w I lidze.

Prezes Świtu Wojciech Szymański, zarazem właściciel sponsorującej piłkarzy firmy Lukullus, jest pewien, że kilku zawodników jego zespołu wzięło pieniądze od rywali za odpuszczenie meczów barażowych.

W środę ma zamiar spotkać się z prokuratorem i dowiedzieć, co może zrobić. - Człowiek, który ma dowody na sprzedawanie meczów i może je przedstawić, chce pozostać anonimowy - tłumaczy prezes Świtu. Można się tylko domyślić, że jest to osoba bezpośrednio zamieszana w sprawę. Na pytanie, czy pieniądze dla piłkarzy z Nowego Dworu pochodziły bezpośrednio od Szczakowianki, prezes Świtu odpowiada: - Moim zdaniem tak.

Szymański twierdzi również, że jest w posiadaniu zdjęcia, na którym widać, jak Grzegorz Miłkowski, obrońca Świtu, podpisuje umowę na grę w nowym sezonie w Szczakowiance. Chce oddać sprawę do sądu.

- To bzdury! - twardo zaprzecza Tadeusz Fudała, prezes Szczakowianki. - Jeżeli prezes Świtu będzie powtarzał takie oszczerstwa, to my ich podamy do sądu. Jakbym miał 500 tysięcy złotych, to dałbym je swoim zawodnikom, a już na pewno nie piłkarzom Świtu. Miłkowski? Pierwszy raz słyszę. A gdzie on gra?

Zdaniem prezesów Świtu za sprzedawaniem meczów stoi grupka starszych zawodników. Oni mieli wziąć pieniądze, a potem zastraszać swoich młodszych kolegów. - Byłem z zespołem na obozie przed spotkaniem w Jaworznie i widziałem, co tam się działo. Chodzenie po pokojach, namawianie, straszenie. Po tych szantażach została przy nas tylko garstka naprawdę oddanych zawodników - opowiada Jankowski. - Starsi piłkarze straszyli młodszych. Ci młodzi sami nie mieli szans. W przerwie meczu w Jaworznie poszedłem do szatni i widziałem, jak nasz trener Mirosław Copjak pytał bramkarza Peskovica i napastnika Lewnę: Co wy robicie? - opowiada Szymański. - Co z tego, że ci uczciwi się starali, skoro praktycznie grali w ośmiu? Jestem przekonany, że mogliśmy wygrać baraże nawet w tym składzie, gdyby wszyscy chcieli grać. Piłkarze mieli obiecane wysokie premie za awans, ale woleli sprzedać mecze.

- Nie może być tak, że ktoś wyznacza sobie cel, chce coś osiągnąć w piłce, a grupka nieuczciwych zawodników zaczyna robić swoje. Dla nich sponsor jest tylko człowiekiem od płacenia. Po takich aferach sponsorzy odwracają się od piłki i jest w niej coraz gorzej. Podobnie było w Olsztynie i innych klubach. To naprawdę zniechęca ludzi do inwestowania w sport - mówi wiceprezes Świtu Ireneusz Jankowski.

Q_(L)
25-06-2003, 11:04
Prezes Garbarni Szczakowianki Jaworzno Tadeusz Fudała (na zdj.) jest oburzony postępowaniem prezesa Lukullusa Świtu Nowy Dwór Mazowiecki Wojciecha Szymańskiego i jego wypowiedziami na łamach prasy na temat uczciwości rywalizacji w meczach barażowych obu zespołów o prawo gry w ekstraklasie.
http://www.sports.pl/img/img1056485338.jpg,1,0

Jak na niego patrzę, to... 8- :buhaha:
Ale dali zdjęcie do atykułu... taki przyjemny wyraz twarzy, "bije" z niego ciepło i uczciwość... :rotfl:

:look: http://www.sports.pl/index.phtml?show=1&s=605&ns=23437

Mini
25-06-2003, 12:40
wszystkie grzechy szczakowianki:
1-afera z Branko Rasiciem i w efekcie przekręt przy awansie
2-afera z Marczykiem po meczu z Legią.przed pewnie też.
3-afera z barażami i w efekcie przekręt przy utrzymaniu
i mniej wazne
4-szczakowianka i policja to j... - wiadomo o co chodzi
5-Ivo Schmucker-też był hałas że zatrudniają po kątach 3 czy 4 bramkarza.

ich powinni pokarać srogo już przy 1 sprawie z Rasiciem a nie wpuścić do 1 ligi.czym się to skońcyzło(a w zasadzie to nie bo zostaja na przyszły sezon :help: ) każdy widzi.ale to Polska właśnie.

Raffi
25-06-2003, 17:22
SMS od piłkarza Świtu: Będę piłkarzem Szczakowianki


Robert Błoński 25-06-2003, ostatnia aktualizacja 25-06-2003 18:05

"Być może niedługo się spotkamy. Dostałem propozycję od Szczakowianki. Jak wszystko dobrze pójdzie, będę jej piłkarzem" - mniej więcej tej treści SMS-a, kilkanaście godzin przed rewanżowym meczem barażu o I ligę w Jaworznie, wysłał do koleżanki piłkarz Świtu Nowy Dwór Maciej Lewna.

Świt grał w niedzielę ze Szczakowianką w Jaworznie drugi barażowy mecz o ekstraklasę. Lewna wystąpił w pierwszej jedenastce. Grał słabo. W 55. min trener Świtu Mirosław Copjak, w akcie desperacji i na znak protestu, wymienił Lewnę na... rezerwowego bramkarza. Nie miał na ławce zawodników z pola.

Kilkanaście godzin przed meczem w Jaworznie Lewna wysłał SMS-a do znajomej, cieszył się, że będą się częściej widywać.

Rozmowa I

Robert Błoński: Czy przed meczem wysyłał Pan SMS-a do koleżanki, informując ją, że prawdopodobnie w nowym sezonie będzie występował w Szczakowiance?

Maciej Lewna: (po chwili zastanowienia) Czy może mi Pan powtórzyć pytanie?

Czy kilkanaście godzin przed meczem wysyłał Pan SMS-a ze swojego telefonu do koleżanki i informował ją, że prawdopodobnie w nowym sezonie będzie występował w Szczakowiance?

- Nic nie wiem na ten temat. Nie wysyłałem do nikogo takiego SMS-a. To kompletna nieprawda, bzdura. Ktoś mi "szyje buty". A ofertę ze Szczakowianki mam, owszem, ale nie tylko stamtąd. A zresztą Garbarnia to klub jak każdy inny. Sprawami mojego transferu zajmuje się mój menedżer Robert Kiłdanowicz.

Ale wróćmy do SMS-a.

- Pozostawiam to bez komentarza.

Czyli Pan nie zaprzecza?

- Zaprzeczam, że wysyłałem.

Ale mam informację od męża adresatki, właściciela telefonu. Czy zna Pan pana C.*?

- Znam. Ale nawet nie wiem, kim jest jego żona.

Rozmowa II

Robert Błoński: Maciej Lewna mówi, że Pana zna, ale żony nie.

Pan C.: Może nie wiedzieć, że kobieta, do której wysłał SMS-a, to moja żona. Małżeństwem jesteśmy krótko. A żonę zna na pewno, pracowała kiedyś w piłce. I to na jej telefon przyszedł SMS od Lewny.

Rozmowa III

Robert Błoński: Żona Pana C. była kiedyś działaczem piłkarskim.

Maciej Lewna: A tak, znamy się, rzeczywiście.

Czy wysłał Pan SMS-a na ten numer telefonu?

- Oczywiście, że nie wysyłałem. To dla mnie dziwna sprawa, nic nie rozumiem, czego Pan szuka. A numeru, o którym Pan mówi, w ogóle nie znam. Niech Pan dzwoni do tej Pani.

Rozmowa IV

Robert Błoński: Lewna mówi, że nie zna numeru tego telefonu Pana żony...
Pan C.: Właśnie dzwoniła do mnie żona. Mówiła, że przed chwilą rozmawiała z Lewną. Pytał, po co rozkręca aferę?

* C. - działacz piłkarski, prosił o anonimowość, obiecując jednak, że w sądzie gotów jest potwierdzić wszystko i przedstawić dowody.

_Bart
25-06-2003, 18:24
gdzies dzis słyszałem ze jutro pilkarze maja stanac przed PZPN i tam wyjasniac sprawe :D po takich artykułach moze byc ciekawie

krollek
28-06-2003, 08:53
Wyraźne podniecenie dawało się wczoraj wyczuć w siedzibie PZPN. Znów, jak w każdy czwartek, do wymierzania kar zabierał się Wydział Dyscypliny. Ale tym razem poza ściganiem o trzy złote sędziego Stanisława Żyjewskiego, na wokandzie stanęła bulwersująca sprawa barażowego spotkania Świtu z Garbarnią Szczakowianką Jaworzno. Czy gracze z Nowego Dworu Mazowieckiego przehandlowali mecz, jak podejrzewa prezes klubu Wojciech Szymański?

Prezes Szymański nie wykręcił się ważnym wyjazdem służbowym, lecz stawił się wczoraj na wezwanie PZPN. Przyjechali także piłkarze jego klubu. W oczekiwaniu na przesłuchania zawodnicy zebrali się grupką w jednym kącie lokalu, a prezes zaszył się w drugim. Szefowi klubu towarzyszyła pani pełnomocnik prawna, oraz zastępca. Zawodnicy przyjechali bez adwokatów, lecz jeden z nich, Grzegorz Miłkowski, rozdawał specjalne oświadczenie przygotowane przez kancelarię w Gdańsku. Mecenas Krzysztof Malinowski w imieniu gracza zawiadamiał, że kieruje prywatny akt oskarżenia o zniesławienie do sądu w Warszawie przeciwko Wojciechowi Szymańskiemu. Miłkowski uważa, że słowa prezesa przekazane opinii publicznej za pośrednictwem prasy, były pomówieniami i naraziły go "na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania obowiązków piłkarza".

Wiceprzewodniczący Wydziału Dyscypliny, Sylwester Wiśniewski, zaprosił na początku do sali wszystkich zainteresowanych, więc także przedstawicieli mediów. Z siódemki wezwanych zawodników z Nowego Dworu byli Grzegorz Miłkowski, Adam Warszawski, Rafał Ruta, Tomasz Nakielski, Maciej Krzętowski i Maciej Lewna. Brakowało natomiast bramkarza Borisa Peskovicia.

Najpierw prezes Szymański odczytał specjalnie przygotowane oświadczenie. Mówił o tym, że opinie jakoby celowo zrezygnował z awansu do pierwszej ligi są insynuacjami, nieprawdziwymi stwierdzeniami. Następnie przystąpił do ataku wobec piłkarzy, którzy zaprzepaścili szansę uzyskania awansu do ekstraklasy, bo część<\!s>z nich nie podjęła walki.
"Przed pierwszym meczem piłkarze próbowali szantażować mnie składając trenerowi oświadczenie, że nie przystąpią do meczu barażowego z Garbarnią Szczakowianką w Nowym Dworze. W dniu meczu wyszli na boisko dopiero po upewnieniu się, że dostarczyłem pieniądze na premie do sejfu" - czytał Szymański. Przedstawił następnie wydarzenie, że piłkarze Warszawski i Miłkowski jednego dnia odmówili wzięcia udziału w treningu, a następnego przedstawili zwolnienia lekarskie, mimo iż "nic nie wskazywało na ich zły stan zdrowia".

Szymański nie oskarżał zawodników o przehandlowanie meczu, nie wymieniał żadnych kwot, ale stwierdzał: "W czasie meczu niektórzy zawodnicy nie zaangażowali się aktywnie w grę" . Wymienił nazwiska Lewny, Peskovicia i Marka Zawady. "Powziąłem uzasadnione podejrzenia, że o wyniku meczu zadecydowało niesportowe zachowanie części piłkarzy, którzy podjęli grę poza boiskiem, dbając o swoje partykularne interesy" - oskarżał. Prosił na koniec Wydział Dyscypliny o szczegółowe i wnikliwe zbadanie sprawy.
Potem rozpoczęły się przesłuchania przy drzwiach zamkniętych. Najpierw odpowiadał prezes Szymański, a potem, po kolei, zawodnicy.
Ciekawe czy jakieś brudy wyjdą na jaw

szczepan
28-06-2003, 10:03
dupa :zly: wyjdzie... to jest pzpn i cale koleczko wzajemnej adoracji... :fu: :fu: :fu:

Nazgul
28-06-2003, 10:18
Ciekawe czy jakieś brudy wyjdą na jaw

- Aaaaależ oczywiiiiiście!
- Serio?
- Nie!

Raffi
30-06-2003, 00:10
Prezes Świtu dla Gazety: Zostałem oszukany

Rozmawiali Robert Błoński i Dariusz Tuzimek 29-06-2003, ostatnia aktualizacja 29-06-2003 22:39

- Polską piłkę nożną musi dosięgnąć jeszcze większy kryzys finansowy. Będzie coraz mniej ludzi na meczach, mniej pieniędzy, ale też mniej oszustów. Musi dokonać się przełom, ale nastąpi on, gdy z futbolu nie da się już nic ukraść - mówi prezes Lukullusa-Świt Nowy Dwór Mazowiecki Wojciech Szymański.

Robert Błoński, Dariusz Tuzimek: Oskarżył Pan jako prezes Świtu Nowy Dwór kilku swoich piłkarzy, że sprzedali za 500 tys. zł mecz o awans do I ligi. Nikt wcześniej czegoś takiego nie zrobił. Kim Pan jest? Don Kichotem, uczciwym szeryfem na Dzikim Zachodzie czy szaleńcem, który nie wie, co mówi?

Wojciech Szymański: Sam nie wiem, co o tym pomyślą ludzie oglądający wiadomości w telewizji. Ja wiem, że mam rację, i wierzę, że przebiję się do tych ludzi ze swoją prawdą.

Patrząc z perspektywy ostatnich wydarzeń, jak Pan ocenia pomysł inwestycji w piłkę nożną?

- To był błąd. Już po pierwszych dwóch-trzech latach zorientowałem się, że pieniądze, które przeznaczam na klub, są wyrzucane w błoto. Wtedy powinienem był się z tego wycofać. Dziś żałuję, że nie podjąłem takiej decyzji. Ale żal mi było nie tylko pieniędzy, które straciłem, ale także włożonej w to wszystko pracy.

Jak Pan trafił do futbolu?

- Po tym jak ze sponsorowania Świtu Nowy Dwór wycofał się pan Jacek Nowakowski, zwrócono się do mnie z prośbą o pomoc. Nie odmówiłem, bo zawsze interesowałem się piłką. Zapaliłem się nawet do tego pomysłu. Miałem takie marzenie, że nasz klub zagra kiedyś w pierwszej lidze i awansuje do finału Pucharu Polski. Wiem, że teraz to śmiesznie brzmi, że dla Świtu to zbyt wysokie progi. Ale żeby się o tym boleśnie przekonać, potrzebowałem sześciu lat przykrych doświadczeń i masy straconych pieniędzy.

Liczył Pan na zyski?

- Nie, bo na polskiej piłce w tej chwili żaden właściciel klubu nie zarobi. Nigdy na futbolu nie zrobiłem żadnego interesu, nigdy nie sprzedałem żadnego zawodnika. Raz wypromowaliśmy Reginisa na tyle, że trafił do Polonii Warszawa, ale zaraz wrócił do Świtu, a ja musiałem jeszcze zwrócić pieniądze panu Romanowskiemu.

Był Pan człowiekiem z zewnątrz, który zainwestował w klub piłkarski. Jak Pan się uczył mechanizmów rządzących polskim futbolem?

- Każdy dzień był dla mnie szkołą piłki. Przeżyłem spadki do III ligi, potem awanse do II. Byłem naiwny, myślałem że wynik jest odzwierciedleniem tego, co się dzieje na murawie. Wprowadzał mnie we wszystko Jacek Nowakowski, a to jest taki człowiek, którego nigdy żadne układy nie interesowały. Brzydził się sprzedawaniem czy kupowaniem meczów. Później Nowakowskiego w Świcie już nie było, a ja powoli poznawałem nowe układy, "pomyłki" sędziowskie, inne tajemnicze sprawy i reguły, o których nie miałem pojęcia. Wszyscy ci, którzy zajmują się piłką, wiedzą jak jest naprawdę, tylko nikt nie chce o tym mówić.

Dlaczego ze sponsora Świtu przemianował się Pan na prezesa? Chciał Pan mieć większą kontrolę nad finansami klubu?

- Zauważyłem, że pieniądze zaczynają się rozpływać. Zdziwiło mnie to, że ludzie nie potrafią się rozliczyć z powierzonych środków. A przecież to były moje pieniądze! Z nich płaciliśmy pensje i premie piłkarzom, a pieniędzmi z Canal+ przeznaczanymi na wyjazdy, odnowę, lekarzy, wyżywienie zajmowało się dwóch dyrektorów klubu. Ja rządziłem tylko swoimi pieniędzmi. I tak gospodarowaliśmy środkami, że chyba jako jedyny klub w Polsce mamy po sezonie pieniądze na koncie, i to 100 tys. złotych, a nie mamy żadnych zaległości płacowych. Od strony finansowej wszystko poukładaliśmy. Jak słyszę, o jak wysokich budżetach w innych klubach się mówi, to wiem, że to tylko wymysły ludzi, którzy chcą coś z tego tortu uszczknąć dla siebie. Dla Świtu, który walczył w barażach, budżet zamyka się w kwocie 2 mln złotych. To na II ligę wystarczy.

To ile potrzeba na I ligę, powiedzmy 7-8 miejsce tabeli?

- Chcecie panowie, żebym od jutra miał wszystkich prezesów przeciwko sobie?

Kiedy był ten pierwszy moment, że zorientował się Pan, iż futbol to nie zabawa dla grzecznych dziewczynek?

- Na 100 procent wiedziałem w ubiegłym sezonie, ale od dawna miałem swoje podejrzenia. Niestety, przymykałem na to wszystko oko. Z dzisiejszej perspektywy mówię niestety, ale wtedy wydawało mi się, że postępuję słusznie. Złapałem się za głowę dopiero wówczas, gdy wziąłem do klubu jako trenera Stefana Majewskiego, a prowadzony przez niego Świt przegrał sześć czy siedem meczów z rzędu. Powiedział mi wtedy, a był już bliski płaczu: "To są sprzedawczyki". A wcześniej, gdy oglądałem, jak piłkarze grają, wydawało mi się, że wszystko jest w porządku, bo choć przegrali, to walczyli. Dopiero później okazywało się, że mecz był przehandlowany.

Aż trudno uwierzyć, że był Pan taki niezorientowany...

- Byłem naiwny, wiem. Ale później zmądrzałem.

A Pan nie kupił żadnego meczu?

- Nigdy.

A jest możliwe, że bez Pana wiedzy kupili mecz dla Świtu piłkarze z trenerem albo działacze klubu?

- Nie wiem.

Wyklucza Pan to?

- Nie. Nie wykluczam, bo w polskim futbolu niczego nie można wykluczyć. Ale ja w niczym takim udziału nie brałem.

A miał Pan telefony w takich sprawach? Może od działaczy, może od sędziów?

- Nie. Mnie znano w środowisku i ludzie wiedzieli, że ja się takimi rzeczami nie zajmuję.

Co by Pan poradził młodemu, ambitnemu biznesmenowi, który chce zainwestować w klub piłkarski?

- Jeżeli ma wejść w nasz futbol, to niech się lepiej zastanowi, czy warto.W klubie trzeba być jak w zakładzie pracy, codziennie po kilka godzin, i trzeba zatrudniać młodych, niezepsutych graczy i młodego trenera z zapałem. I trzymać się z daleka od piłkarzy, którzy zaliczyli już po 10 czy 15 klubów. Moim zdaniem piłkę nożną musi dosięgnąć jeszcze większy kryzys finansowy niż teraz. Będzie coraz mniej ludzi na meczach, mniej pieniędzy, ale też mniej oszustów. Musi dokonać się przełom, ale nastąpi on wówczas, gdy z futbolu nie da się już nic ukraść. Ten moment zbliża się nieubłagalnie, bo niedługo kluby nie będą miały z czego żyć. Dziś oszukano mnie, jutro kogoś innego, ale pojutrze nie będzie już kogo oszukać.

Jest Pan właścicielem Lukullusa, dużego zakładu z branży masarniczej, który zatrudnia ponad stu pracowników. Jak to się dzieje, że w firmie wszystko się Panu udaje, a w klubie nie jest Pan w stanie poradzić sobie z kilkoma piłkarzami?

- Po pierwsze - piłkarze to specyficzna grupa pracowników. U mnie w firmie jestem z ludźmi na co dzień. A z piłkarzami codzienny kontakt ma trener. Libor Pala był blisko z piłkarzami, nie pozwalał na żadne kontakty zarządu z zawodnikami. Miał taki styl pracy. Raz chcieliśmy wspólnie wypić kawę - działacze z piłkarzami - to Pala chciał się zwolnić z pracy. Nie zgadzał się na żadną dyskusję, tak jakby chciał, żebyśmy się czegoś od wewnątrz nie dowiedzieli.

Ale przecież miał Pan w klubie swoich ludzi, także wśród piłkarzy.

- Przekonałem się, że z tymi zaufanymi piłkarzami to lipa. Wielu z nich pomogłem, wysyłałem nawet na leczenie do Niemiec. Oszukałem się także na tych, których bardzo lubiłem.

Nie spotkał Pan nigdy uczciwego piłkarza? Byłby Pan skłonny dać głowę za jakiegoś zawodnika, że nie sprzeda meczu?

- O, co to to nie. Pewnie są uczciwi piłkarze, ale po moich doświadczeniach za nikogo gwarantować nie mogę.

Jaki największy błąd popełnił Pan w tym sezonie?

- Zaproponowałem zawodnikom zbyt niską premię za awans do I ligi - 70 tys. złotych do podziału dla drużyny. Gdy zorientowałem się, że to błąd, po pierwszym meczu wygranym przez Świt 1:0 podniosłem premię do 450 tys. złotych! Proszę sobie wyobrazić, że piłkarze wcale się nie ucieszyli. Ta propozycja jakby ich jeszcze przybiła. To dało mi do myślenia, że jest już za późno. Zostali zmotywowani przez kogoś innego.
Kiedy zdecydował się Pan ujawnić całą sprawę?

- W chwilę po meczu w Jaworznie [0:3] poczułem się bardzo źle. W przerwie czeski trener naszej drużyny [Miroslav Copjak] dostał w szatni szału. Kopał w szafki, walił ze złości pięścią w ścianę, tak był wściekły na piłkarzy. Ale to nic nie pomogło. Na dodatek zobaczyłem, że jeden z piłkarzy Świtu rozmawia z menedżerem Szczakowianki, a z nimi stoi kolejny nasz zawodnik. Ludzie śmiali mi się za plecami, w dodatku sędziowie nie zauważyli, że Szczakowianka zdobyła gola ze spalonego [na 2:0 - red.]. Byłem wyczerpany nerwowo. Przez chwilę wydawało mi się, że znalazłem na wielkim bazarze pełnym oszustów. Coś we mnie pękło i powiedziałem: dość!

Zastanawiał się Pan razem z żoną, czy w ogóle warto ujawniać całą sprawę, pakować się w kłopoty?

- Nie, bo to był impuls. Po meczu w Jaworznie byłem roztrzęsiony. Zadzwonił jeden z dziennikarzy, więc powiedziałem, co o tym myślę.

Ale Panu też puściły nerwy. Podobno zaproponował Pan jednemu z zawodników przejażdżkę w bagażniku?

- Zawodnicy najpierw grozili mi strajkiem. Później, gdy chciałem porozmawiać z każdym z nich z osobna, też odmówili, nie wpuszczając do mnie do gabinetu nawet tych, którzy chcieli się ze mną spotkać. Jako prezes nie mogłem zrobić niczego we własnym klubie, choć wszystkie należności były uregulowane. Wtedy puściły mi nerwy, ale ani temu zawodnikowi, ani żadnemu innemu krzywdy nie zrobiłem.

Mogą czuć się bezpieczni?

- Oczywiście. Przecież ten sam zawodnik później do mnie dzwonił i chciał przyjechać po pieniądze.

I co, wypłaci Pan pieniądze nawet tym, z którymi jest Pan w konflikcie?

- Tak.

Jak Pan myśli, jak ta afera się skończy?

- Nie wiem. Myślę, że ludzie oczekują, by także w futbolu sytuacja znormalniała. Ale jeśli będziemy czekali na takie dowody, że ktoś kogoś złapie za rękę, to jeszcze długo oszuści będą bezkarni. Mam taką cichą nadzieję, że nie zostanę z tym wszystkim sam, że ludzie mi pomogą.

Wróci Pan kiedyś do sportu?

- Nie wiem. Poczekam na lepsze czasy


--------------------------------------


PAP/29 czerwca 2003 23:40


PZPN skorzysta z wykrywacza kłamstw

Wydział Dyscypliny Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN), który we wtorek po raz drugi zajmie się sprawą meczów barażowych o prawo gry w ekstraklasie, w celu przybliżenia się do ustalenia prawdy zamierza skorzystać z wykrywacza kłamstw.

Informację potwierdził dyrektor Departamentu Rozgrywek PZPN Marcin Stefański.

Przed tygodniem w prasie pojawiły się kontrowersyjne wypowiedzi prezesa Lukullusa, Wojciecha Szymańskiego. Jego zdaniem w zespole "powstała koalicja piłkarzy, którzy przehandlowali spotkania barażowe". Szef klubu podkreślił, że ma dowody potwierdzające tę tezę.

W ostatni czwartek Wydział Dyscypliny PZPN przesłuchał prezesa Świtu Wojciecha Szymańskiego i sześciu najbardziej doświadczonych piłkarzy tego klubu, których nazwiska przewijały się w związku z tą sprawą.

Przesłuchania będą kontynuowane we wtorek, a wezwani na nie zostaną młodsi piłkarze Świtu oraz trenerzy Mirosław Copiak i Andrzej Prawda, a także menadżer Kazimierz Fliśnik w celu wyjaśnienia jego kontraktów z dwoma piłkarzami nowodworskiej drużyny - Grzegorzem Miłkowskim i Robertem Różańskim.

"Ta sprawa od tygodnia jest bardzo głośna i poruszyła całe środowisko piłkarskie - powiedział Marcin Stefański. - Jest też bezprecedensowa, bo jeszcze nigdy nikomu nie udało się potwierdzić zarzutów o korupcję w polskim futbolu. PZPN posiada informacje, że jest ktoś, kto chce złożyć zeznania, które mogą wskazywać, że w rywalizacji Lukullusa Świtu z Garbarnią Szczakowianką nie wszystko przebiegało zgodnie z prawem. Dlatego związek musi dołożyć starań, aby wyjaśnić wątpliwości i ustalić prawdę".

"Temu ma służyć propozycja, jaką PZPN otrzymał od jednej z firm, która profesjonalnie zajmuje się badaniami wariograficznymi - dodał dyrektor Departamentu Rozgrywek. - Firma ta zaproponowała przeprowadzenie takich badań - ma zapewnić odpowiednią aparaturę, nad której działaniem czuwać będą fachowcy".

Pozytywnie ustosunkował się do tej propozycji prezes PZPN Michał Listkiewicz. "Jego zdaniem należy wykorzystać wszelkie dostępne prawem sposoby, aby doprowadzić do wyjaśnienia sprawy, mającej wpływ na wizerunek ligi i całego polskiego futbolu. Jednak ostateczna decyzja należy do członków Wydziału Dyscypliny, który prowadzi postępowanie" - cytował słowa szefa związku Stefański.

Badanie wariografem, zwanym potocznie wykrywaczem kłamstw, jest dobrowolne i strony mogą odmówić wzięcia udziału w tym eksperymencie. "Wszystko zależy od dobrej woli. Nikogo nie można do tego zmusić. Ale z drugiej strony, jeśli ktoś nie ma nic do ukrycia i jest przekonany o swojej nieskazitelności, to chyba nie powinien się obawiać takiego badania" - podkreślił Stefański.

"Trzeba podkreślić, że nawet jak dojdzie do takich badań, to ich wyniki nie mogą być jedynym dowodem czyjejś winy. Można je będzie traktować jako element całego postępowania, który może mieć wpływ na decyzje WD" - wyjaśnił.

Ostateczne decyzje o tym kto zostanie przesłuchany we wtorek i o tym czy zostanie użyty wykrywacz kłamstw zapadną w poniedziałek.

"Jeżeli jest taka potrzeba, WD może wzywać świadków po kilka razy. O tym kto będzie przesłuchiwany i kiedy zadecydują członkowie WD. Z tego co wiem niektórzy świadkowie wezwani wstępnie na wtorek są za granicą i mogą mieć kłopoty, by dotrzeć do Warszawy" - dodał Stefański.

Poinformował także, że PZPN zgodził się przyjąć zeznania świadków złożone anonimowo, ale pod przysięgą i w obecności notariusza. "Są osoby, które zgodziły się wyjawić swoją wiedzę w ten sposób. O ich personaliach będzie wiedzieć dosłownie kilka osób i będzie to wiedza objęta ścisłą tajemnicą. To kolejny element, który ma doprowadzić do wyjaśnienia całej sprawy i dlatego PZPN weźmie pod uwagę te informacje" - zakończył.

Ostateczne decyzje dotyczące terminu dalszych przesłuchań i osób, które zostaną wezwane na najbliższe posiedzenie WD PZPN zapadną prawdopodobnie w poniedziałek.

"Mam nadzieję, że wszyscy, którzy mogą, postarają się pomóc w wyjaśnieniu tej trudnej, ale ciekawej sprawy. Przerwanie zmowy milczenia, do czego jest blisko, może mieć wielki pozytywny wpływ na oczyszczenie atmosfery wokół rozgrywek ligowych oraz będzie krokiem na drodze przywrócenia wiarygodności całego polskiego środowiska piłkarskiego" - zakończył Marcin Stefański.

szczepan
30-06-2003, 01:19
wykrywacz? lol Ci z miodowej potrafia zaskoczyc... a nie lepiej sprawdzic bilingi itd

Raffi
02-07-2003, 18:03
I oczywiście nie było żadnych badań, bo niektórzy :> zawodnicy bali się, że...wysiądzie im serce :rotfl: :rotfl: :rotfl:

A to ciekawy wywiad z trenerem Świtu


Afera w Świcie: Co mówi Prawda
not. Robert Błoński 02-07-2003, ostatnia aktualizacja 02-07-2003 18:14

- Nie mogłem powiedzieć: "sprzedali mecze ze Szczakowianką", bo nie mam dowodów. Ale wszystko, co działo się przed pierwszym spotkaniem, po nim, tuż przed i w trakcie drugiego, było nadzwyczaj nienormalne - mówi drugi trener Świtu Andrzej Prawda.

We wtorek Prawda przez półtorej godziny odpowiadał na pytania wydziału dyscypliny PZPN, który od kilkunastu dni bada sprawę dwumeczu o prawo gry w I lidze Świt Nowy Dwór Mazowiecki - Garbarnia-Szczakowianka Jaworzno. Prezes Świtu Wojciech Szymański oskarżył kilku zawodników o sprzedanie tego spotkania, a także zarzucił, że zastraszali młodszych graczy.

- Opowiedziałem w PZPN wiele rzeczy - mówi "Gazecie" Prawda.

O tym, że przed barażami piłkarze w ogóle nie zareagowali na wiadomość, że premia za awans wzrosła do 450 tys. zł. Nie zadali żadnych pytań. Kompletnie.

O tym, że to ja podczas pierwszego meczu ze Szczakowianką powiedziałem, że Rafał Ruta jest najgorszy na boisku, i namówiłem trenera Mirka Copjaka, żeby go zdjął.

Kiedy przed rewanżem wyjechaliśmy na zgrupowanie, piłkarze upomnieli się o premie za pierwszy mecz! Czterech zagroziło, że jeśli natychmiast ich nie dostanie, wyjeżdża. Gdyby tak się stało, gralibyśmy chyba w ośmiu. Pieniądze w końcu dostali. Ale upomnieli się także o premie dla tych, którzy w rewanżu z różnych względów nie grali. Z jakich względów? Jednego odsunął prezes, inny pauzował za kartki, a paru przyniosło - moim zdaniem nieprawdziwe - zwolnienia lekarskie. Tłumaczyli się kłopotami z żołądkiem. Ja im nie wierzę.

Podczas zgrupowania przed rewanżem do pokoju trenerów przyszedł jeden z zawodników - kontynuuje Prawda. - Był lekko wystraszony. Kiedy spojrzał na skład, powiedział: "Jutro będziemy grać w dziewięciu, bo dwóch jest nieuczciwych". Szybko wyszedł, bał się dłuższego pobytu, bo "reszta domyśli się, co będzie". Kolegom tłumaczył, że poszedł do trenerów po jakąś pigułkę.

Byłem także świadkiem, jak jeszcze w dniu meczu prezes namawiał jednego z piłkarzy, by ten zagrał. Zawodnik się nie zgodził - dodaje Prawda.

W dniu meczu pojechaliśmy wszyscy na spacer. Wszyscy ubrani w klubowe dresy, tylko jeden - Maciej Lewna - nie. Założył cywilne ciuchy, jakby chciał coś zamanifestować. Jeszcze podczas tego spaceru z zawodnikami rozmawiałem ja, rozmawiał wiceprezes Jankowski... Nic nie pomogło.

W przerwie byłem świadkiem, jak trener Copjak wpadł w furię, jak ochrzaniał niektórych graczy. A potem, w swojej bezsilności na to, co się dzieje, namówiłem go, żeby zdjął Lewnę i w ramach protestu wpuścił na boisko rezerwowego bramkarza. Tak zrobił.

- Wiem, jaka była prawda - kończy drugi trener Świtu Nowy Dwór. - Dziennikarzom po przesłuchaniu nie mogłem powiedzieć wszystkiego. Dowodów na to, że mecz był sprzedany, nie mam, ale okoliczności tego barażu nie były normalne.

Q_(L)
08-07-2003, 08:45
Afery w Świcie cd. Oskarzenia anonimowe

Prezes Świtu Nowy Dwór Wojciech Szymański zapewnia, że we wtorek o godz 10 złoży w PZPN zeznania dwóch swoich piłkarzy, którzy potwierdzają, że czerwcowy barażowy dwumecz o grę w I lidze ze Szczakowianką był sprzedany.

Prezes Szymański zapewnia, że w ubiegłym tygodniu on i dwóch młodych piłkarzy Świtu pojechali do jednej z kancelarii adwokackich, by zawodnicy złożyli zeznania, w których opowiedzieli, kto, w jaki sposób, kiedy i za ile sprzedał spotkania ze Szczakowianką. - Młodzi piłkarze wymieniają cztery nazwiska starszych, którzy proponowali im 200 tys zł, za odpuszczenie meczów barażowych - mówi Szymański. Dziś prezes Świtu ma przedstawić te zeznania w Związku. Są one oczywiście anonimowe, ale za ich prawdziwość ręczy kancelaria adwokacka. - Dam te zeznania, niech PZPN działa - mówi prezes. - Idę w tej sprawie do związku ostatni raz.

- Co z tym zeznaniem zrobimy? - zastanawia się Sylwester Wiśniewski, szef komisji PZPN badającej sprawę. - Proszę nie kazać mi wróżyć z fusów. Jutro zobaczymy, co w tych zeznaniach jest, i podejmiemy decyzję.

Na nadzwyczajne posiedzenie Wydziału Dyscypliny oprócz prezesa Szymańskiego wezwano także ośmiu piłkarzy: Peskovicia, Wyczałkowskiego, Szeremeta, braci Karwanów, Sowisza, Adamczyka i Bilskiego. Wszyscy byli zaproszeni na poprzednie posiedzenie WD w czwartek, ale nie przyjechali, tłumacząc się urlopami. Dopóki nie złożą wyjaśnień w tej sprawie, są zawieszeni w prawach zawodnika. - Tym razem wszyscy oni stawią się w PZPN - zapewnia trener Andrzej Prawda. - Przestraszyli się zawieszenia.

Także dziś PZPN podejmie ostateczną decyzję w sprawie skierowania wniosku do prokuratury o zbadanie sprawy. - Podczas przesłuchań dwa razy pojawił się zarzut groźby karalnej wobec młodszych zawodników. Przed poinformowaniem o tym fakcie prokuratury chcemy potwierdzić ten zarzut w rozmowach z zastraszanymi rzekomo piłkarzami - powiedział Wiśniewski.

10 lipca zeznania przed WD będą składać trzej byli trenerzy Świtu: Witold Mroziewski, Stefan Majewski i Libor Pala oraz wiceprezes klubu Ireneusz Jankowski. Ponadto WD powołał komisję nadzwyczajną w składzie: Marek Najder (przewodniczący) oraz Sylwester Giszczak i Zygmunt Stachura, która 9 i 10 lipca będzie przesłuchiwać w siedzibie Śląskiego ZPN piłkarzy i działaczy Garbarni-Szczakowianki Jaworzno.

Świt w pięciu

Co dalej ze Świtem? Czy afera korupcyjna zetrze klub z Nowego Dworu z powierzchni ziemi? Na razie wszyscy czekają na werdykt Wydziału Dyscypliny PZPN. Dopóki nie zostanie wydany, klub działa w zawieszeniu. Nikt nie podejmie decyzji finansowych ani kontraktowych, jeżeli nie będzie wiedział, jak skończy się sprawa barażu ze Szczakowianką. Prezes Świtu Wojciech Szymański wstępnie zadeklarował pomoc do momentu powołania nowego zarządu. W tej chwili trudno przewidzieć, jak długo to potrwa.

W poniedziałek rano na pierwszym treningu w nowym sezonie stawiło się tylko pięciu zawodników: Artur Wyczałkowski, Michał Szeremet, Adam Czerkas, Michał Adamczyk i wracający z wypożyczenia do Polonii Warszawa Sebastian Wrzesiński. Trenował z nimi dyrektor nowodworskiego MOSKiT Jacek Bednarz. Ten ostatni jest wolnym strzelcem. Gdyby do rozpoczęcia sezonu osiągnął odpowiednią formę, to mógłby walczyć o miejsce w składzie. Nie było zostających w Nowym Dworze Arkadiusza Malarza i Karola Bilskiego. - Ich nieobecność jest usprawiedliwiona, co wcale nie zwalnia ich od stawienia się przed Wydziałem Dyscypliny - skomentował prowadzący zajęcia trener Andrzej Prawda. Dodał, że trening polegał głównie na bieganiu, bo przy tej liczbie piłkarzy trudno było zorganizować coś bardziej sensownego.

Pozostali piłkarze reprezentujący Świt w poprzednim sezonie (wśród nich ci oskarżeni przez prezesa Szymańskiego o sprzedanie baraży) szukają nowych klubów. Tomasz Nakielski i Maciej Krzętowski podobno rozmawiają

z III-ligowym Kolporterem Kielce. Grzegorz Miłkowski ma grać w II lidze w Cracovii, a Maciej Lewna i Adam Warszawski w klubie prowadzonym przez Bogusława Baniaka. Na razie jest to Piotrcovia (II liga), ale może być Pogoń Szczecin, jeśli Antoni Ptak przeniesie Piotrcovię do Szczecina. Tomasz Reginis i Marek Zawada są w kręgu zainteresowań Jagiellonii. Bracia Karwanowie szukają klubu przez swojego menedżera. Ze Świtem pożegnają się też Boris Peskovic (Zagłębie Lubin?) i Robert Różański.

Sporą niespodzianką jest powrót do Świtu Miroslava Copjaka. Czeski szkoleniowiec jeszcze w czwartek zarzekał się, ze za nic w świecie nie wróci do pracy w Polsce, uznając, że po tym, co się stało w barażach, ma dość. W poniedziałek podobno zmienił zdanie. Przyjeżdża do Nowego Dworu we wtorek rano i ma poprowadzić popołudniowy trening. Być może na tych zajęciach pojawi się też kilku nowych piłkarzy. - Wzorem lat ubiegłych przygotowałem listę ok. 40 zawodników. Zdaję sobie sprawę, ze niemożliwa jest powtórka zeszłego roku, ale może uda się stworzyć z nich zespół. Wierzę w Mirka. Jeżeli w ciągu trzech dni potrafił przekwalifikować braci Karwanów na stoperów, to teraz też powinien dać radę [śmiech - przyp. red]. Musimy się spieszyć, bo w innych klubach trenują już od dwóch tygodni - powiedział Prawda.

GW

Q_(L)
09-07-2003, 09:15
A może jednak precedens w Polsce i coś udowodnią 8-


Jest duże prawdopodobieństwo, że niektórzy zawodnicy Świtu byli nieuczciwi - powiedział we wtorek wiceprezes Wydziału Dyscypliny PZPN Sylwester Wiśniewski. Sprawa sprzedania barażowego dwumeczu ze Szczakowianką o miejsce w I lidze zostanie skierowana do prokuratury.

:look: http://www1.gazeta.pl/sport/1,35351,1564956.html