PDA

Zobacz pełną wersję : Akcja Pełny Stadion..super??



el majoneze
28-03-2004, 12:34
Temat ten poruszany był wielokrotnie,jest prawie w każdym z opisów meczy u siebie.Dlatego chce załozyć nowy i dowiedziec sie co o tym myslicie.Napewno widok wypełnionego po brzegi Estadio WP raduje,ale czy wraz z zapełnianiem sie trybun nie ulatuje gdzies atmosfera?doping jest moim zdaniem gorszy a klimat tez juz jakis jakby inny.. 8o

Włóczykij
28-03-2004, 12:36
mi sie bardzo podoba, owszem doping nie jest tak zajebisty zanim zaczela sie ta akcja, ale i tak mi sie to podoba i jestem caly czas za pelnym stadionem, dobra opcja, :+:

Mrozik
28-03-2004, 12:37
Z jednej strony przez tą akcję na stadion dostaje się wiele pikników, ale po raz kolejny powtarzam że nikt od razu nei jest fanatykiem 8) To przychodzi z czasem :P

A niesamowite wrażenie na mnie robi wypełniony po brzegi stadion, do tego stopnia że nie ma gdzie wetknąć szpilki. Ogólnei bardzo mi się ta kacja podoba :]

el majoneze
28-03-2004, 12:44
no ja wiem..tylko czasami to jest tak ze to nawet nie chodzi tylko o tych "nowych"bo przeciez Ci co chodzili przedtem tez sa a jakos jakby mniej sie staraja??czemu ludzie moga spieawc tylko"ja kocham Legie""Legia Warszaawaaa" i "Jebąć sędziego..". :fu: :fu:

Maku
28-03-2004, 12:44
Jestem całkowicie za "Pełnym Stadionem" :)
Estadio WP wypełnione po brzegi robi wrażenie :+:
Nowym ludziom trzeba dać trochę czasu, zaczną śpiewać zobaczycie.

Cipciuś
28-03-2004, 13:01
Dobra sprawa - jak nam walna wiekszy stadion to akurat bedziemy mieli spora rzesze nowych fanatyków i kibiców - a pikniki beda z powodu mody na Legie sypac pieniazki dla klubu ;)

Marcin ZŻB
28-03-2004, 13:12
Macie racje Pełny stadion na kazdym meczu to jest wypas ;)

Kempes
28-03-2004, 15:08
Nikt na początku nie był od razu zapaleńcem dopingującym cały mecz ...

To fakt napływ pikników jest coraz bardziej widoczny ,ale na własne oczy widziałem chociażby na ostatnim meczu z Polonią faceta który był pierwszy raz na Legii ,a pod koniec meczu wkręcił sie tak ,że nie jednego ''wieloletniego'' przekrzykiwał....

Mam taką nadzieje i w tym upatruje plusy iż z tego tak to nazwe obecnego narybku szybko wyrosną żywiołowi kibice.

Bądźmy optymistami bo sytuacji i tak nie zmienimy.

emde
28-03-2004, 15:17
Akcja jest jak najbardziej w porzadku a doping nie jest az taki zly, napewno nie jest duzo gorszy niz przed rozpoczeciem tej calej akcji.

Na mecze przychodzi coraz wiecej rodzin i mlodych ludzi, i to wlasnie ci mlodzi za x lat beda stanowic o sile Legii Warszawa. Kibicow trzeba sobie wychowac.

pavlini
28-03-2004, 15:23
Nikt na początku nie był od razu zapaleńcem dopingującym cały mecz ...


Są wyjątki 8) ja na przykład wkręciłem się od razu ;)

Kempes
28-03-2004, 15:30
Nikt na początku nie był od razu zapaleńcem dopingującym cały mecz ...


Są wyjątki 8) ja na przykład wkręciłem się od razu ;)

No dobra są ;)

b3nito
28-03-2004, 15:57
zjednej strony to zajebisty widok ale z drugiej ...przyjda 2-3 slabsze mecze i znowu bedzie 8 tys na meczu...w sumie nie wiem czy nie wolalbym zyby na Lazienkowska przychodzila byc moze mniejsza ale za to stala grupa...

Mrozik
28-03-2004, 16:03
zjednej strony to zajebisty widok ale z drugiej ...przyjda 2-3 slabsze mecze i znowu bedzie 8 tys na meczu...w sumie nie wiem czy nie wolalbym zyby na Lazienkowska przychodzila byc moze mniejsza ale za to stala grupa...
Ja myślałem że wy macie stadion w al. Piłsudskiego :>

b3nito
28-03-2004, 16:08
zjednej strony to zajebisty widok ale z drugiej ...przyjda 2-3 slabsze mecze i znowu bedzie 8 tys na meczu...w sumie nie wiem czy nie wolalbym zyby na Lazienkowska przychodzila byc moze mniejsza ale za to stala grupa...
Ja myślałem że wy macie stadion w al. Piłsudskiego :>

juz zapomniales jak zdobylismy Lazienkowska? :rotfl:

szczepan
28-03-2004, 16:16
powiem tak kazdy kiedys zaczynal... ta akcja powinna przynosic 100% efekt dopiero za jakis czas gdzie nowe osoby beda juz wiedzialy o ce be...

domber
28-03-2004, 16:21
widze ze niektorzy barwy zmienili :>
a co do akcji to na dzien dzisiejszy zgadzam sie z "widzewiakiem" ale po wybudowaniu nowego stadionu pikiniki nam sie przydadza no yyy w sumie nic nowego nie powiedzialem ale ...

M_I_G
28-03-2004, 16:52
Akcji pelny stadion mowie NIE!!!

jest chujowo w opor - to tyle....

Mini
28-03-2004, 16:55
spox akcja powoli dobiega końca bo na stadionie nie ma już miejsca :D

marecki
28-03-2004, 17:02
Akcji pelny stadion mowie NIE!!!

jest chujowo w opor - to tyle....

8-

na Polonii maja duzo miejsca 8o moze sie tam przejdziesz :/

Bonhart
28-03-2004, 17:35
Akcja jest absolutnie trafiona. Jak dla mnie z kazdym meczem jest coraz lepiej, ludzie coraz bardziej sie wkrecaja. Na derby byla spora poprawa w porownaniu do meczu z Odra, a juz niebo lepiej niz np. z Gieksa na zakonczenie rundy. Przynajmniej tak bylo na Krytej.
Pelny Stadion FOREVER '8

el majoneze
28-03-2004, 17:45
Akcja jest absolutnie trafiona. Jak dla mnie z kazdym meczem jest coraz lepiej, ludzie coraz bardziej sie wkrecaja. Na derby byla spora poprawa w porownaniu do meczu z Odra, a juz niebo lepiej niz np. z Gieksa na zakonczenie rundy. Przynajmniej tak bylo na Krytej.
Pelny Stadion FOREVER '8

no właśnie...na Krytrtej..bo tak jak już ktoś pisał wielu przychodzi na żylete po to żęby móc powiedzieć,że byli tam na tej legendarnej żylecie :) ale tak jak pisaliscie..to nie chodzi o piknikow,bo jest wielu chodzacych od dawna ktorzy sie rozlewniwili i nie spiewaja.. :/ ja nie mam nic do akcji pełny stadion,wkurwiam sie tylko na ludzi ktorzy pod jej wpływem nie wiedziec czemu przestali śpiewać. :hmm: to sie da poprawić.tylko ze to juz temat na nową dyskusje... :)

M_I_G
28-03-2004, 18:03
Akcji pelny stadion mowie NIE!!!

jest chujowo w opor - to tyle....

8-

na Polonii maja duzo miejsca 8o moze sie tam przejdziesz :/

:buhaha:

nie bede tego nawet komentowal

marecki
28-03-2004, 18:09
Akcji pelny stadion mowie NIE!!!

jest chujowo w opor - to tyle....

8-

na Polonii maja duzo miejsca 8o moze sie tam przejdziesz :/

:buhaha:

nie bede tego nawet komentowal

dajesz 8o

czesiek
28-03-2004, 19:05
No niestety musze się zgodzić z el majoneze i paroma innymi osobami... :/
Doping jest kiepski niż z pół roku temu i co najgorsze tendencja jest taka, że jest on coraz gorszy.
Poza tym patrząc na niektóre nowe twarze dochodzę do wniosku, że z takiego drewna nie da sie zrobic prawdziwego kibica. 8o
Miejmy nadzieję, że nowy stadion wybudują nam niedługo... Wtedy młyn przeniesie się za bramkę, a tam pikniki nie będą chciały siadać. Wiadomo dlaczego....

Walek_C.Z.K
28-03-2004, 19:05
Może faktycznie doping siadł jak zapełnił nam się stadion i faktycznie wkurza mnie to jak widzę że osoby, które wcześniej chodziły na Legię, muszą stać na schodach albo szukać sobie miejsca na płotach, a w centrum Żylety siedzą sobie pikniki, ale to właśnie oni mają nam zapełniać budżet, to m.in na nich klub będzie zarabiać. I po mimo tych wszystkich niedogodności, przyjemnie się robi, jak się potem ogląda zdjęcia i pełniutki stadion.
Inną kwestią jest też to że niektórzy z nas, którzy mają już spory "staż" na stadionie, też nie zawsze śpiewają :fu:

Fizi
28-03-2004, 19:27
bardzo podoba mi się to , że coraz więcej ludzi przychodzi na Łazienkowską.
Na całym świecie gros publiki stanowia tzw pikniki.
Jedyne , co mnie w tym wkurza, to texty w stylu,,schowaj te flage bo nic nie widać,, ,,co za idiota puszcza te dymy, nie widać boiska,, :fu: , ale zawsze można takiemu powiedzieć przecież , że na stadion przychodzi się dopingować a obejrzeć mecz może sobie potem w domu z odtworzenia. :) Zresztą problem rozwiąze się sam, gdy zostanie wybudowany nowy stadion i z pewnością wyodrębnią się trybunytypowo rodzinne i typowo ultrasowskie. :>

A włąściwie to bardziej od takich textów piknikowych kibiców denerwują mnie teksty ,,stałych bywalców,, , którzy cały mecz jęczą i narzekają , kiedys nawet wogóle zmieniłem miejscówke na żylecie , bo kilku klientów w najbliższym otoczeniu poprostu mnie dobijało stałym narzekaniem. nie wiem po co oni się przywlekają na stadion, skoro tak ich katuje to co widzą, a oni katują innych swoimi jękami. :hmm:

Gruby
28-03-2004, 21:20
Ja tam jestem na nie..... Denerwuje mnie to, ze jak chce usiasc na miejscu na ktorym zawsze siedzimy, to musze przyjsc 3 godziny przed meczem.... Kiedys wystarczylo 1.30 godziny. W ogole jakos atmosfera juz nie przypomina tego co mnie ciagnelo na stadion. Jak dla mnie poprostu jest juz za duzo tej oprawy.... Kartoniada prawie na kazdym meczu.... Rozumiem wyscig w ultrasowaniu, ale ultras to przedewszystkim doping, z ktorym jest u nas coraz gorzej. I nie tlumaczcie ze to swiezy narybek, ktory z czasem sie wyrobi, bo jak Legia zacznie przegrywac , to swiezy narybek zniknie ze stadionu...
Ja tam nie chce nic mowic, ale dla mnie czasy, w ktorych oprawa miaja wielki urok, minely bezpowrotnie, teraz ten urok zamienil sie w rutyne.
No coz, tak jest ze wszystkim, wszystko clzowiekowi sie kiedys znudzi, ja tam jednak chcialbym pozostac na tych miejscach, na ktorych siadamy od jakiegos tam czasu, bez wzgledu na wyniki kopaczy.

Mazi
28-03-2004, 21:59
Ja popieram akcję "pełny stadion" - w koncu sam zabrałem paru kumpli ;) i cel został zrealizowny :) .

Zgadzam się ,że doping jest gorszy , niż był ,ale ... z 4-5 lat temu ! Ja powiedziałbym ,że regres dopingu zaczął się jeszcze przed akcją "pełny stadion" , choć to wcale nie oznacza , że doping był słaby ... Ktoś powiedział ,ze z dopingiem jest coraz gorzej ... czy ostatnio z Polonią było gorzej , niż w meczu z Odrą ?

szczepan
28-03-2004, 22:20
Gruby ale popatrz na ostatnim meczu byly 3 oprawy, na Odrze jezeli dobrze pamietam tez 3...

a chocby w zeszlej rundzie to wychodzilo nam chyba nawet z 5 pozycji...

Gruby
28-03-2004, 22:42
Gruby ale popatrz na ostatnim meczu byly 3 oprawy, na Odrze jezeli dobrze pamietam tez 3...

a chocby w zeszlej rundzie to wychodzilo nam chyba nawet z 5 pozycji...

Kierdys kartoniada, byla wielkim wydazeniem, wszyscy sie nia jarali przez cala runde... a teraz?? Kartoniada jak kartoniada...byla, fajnie, za dwa tygdnie nastepna.

Herman
28-03-2004, 23:09
Tylo , że kartoniady robilismy tylko my...
...wszystko co powszednieje staje się nudne...
...ale ja lubie kartoniady :oho: ...

arczi
28-03-2004, 23:34
Gruby:
Masz wiele racji.
Kartoniada była niegdyś wielkim wydarzeniem na Legii. ALe cóż... Czas leci, a My ciągle się rozwijamy. Próbujemy nowych rozwiązań. Po prostu sie dobrze przy tym bawimy.
Rutyna? Jak najbardziej. Tu też masz racje.

Doping siadł troche na L. nie tylko ze względu na duża ilość picniców. Ale niestety również ze względu na Nasze oprawy.
Zauważyłem jakis czas temu dziwną zależność.
Gdy w trakcie meczu wchodzimy z jakąś oprawą, doping na Ż. siada niemiłosiernie. I to własnie wtedy, kiedy powinien się wzmagać.
Dziwne?
Nie bardzo.
Kiedy kibol musi machac flagą, tzymac transa, odpalac jakieś piro koncentruje sie własnie na tym. Zapomina drzeć japy.
Najlepszy i najświeższy przykład to.. Łęczna. Druga połowa. Fantastyczny doping. Jedziemy z 15 min "Legiaaa Warszawaaa...aeaeaeaeae Legia Warszawa..." Po chwili wchodzi sektorówka, czy tam zimne ognie. Nie pamiętam. Doping gaśnie. Wszyscy koncentrują się na ultrasce. Jak by nie umieli łączyć jednego z drugim.

Oczywiscie troche pewnie wyolbrzymiam całą sprawę. Jednak coś leży na rzeczy. I trzeba nad tym popracować.

Na derbach postanowilismy troche zloozowac i przedstawic tylko dwie prezentacje (no.. nie licząc raconiady).

Ja osobiście (mowie za siebie, a nie za ogół grupy CF) jestem za włoskim stylem ultrasowania.
Dwie dobre prezentacje na poczatek jednej, jak i drugiej połowy. No... Z małym wyjątkiem np. na Lecha :>

Co do akcji "Pełny stadion"...
Jestem z niej dumny. I bardzo zadowolony. Aż mnie w sercu ściska, gdy widzę te pękające w szwach trybuny. To nic, że nie możemy sie przecisnąc z flagami w przejściach, których najwyrażniej.. nie ma ;)
To nic, ze jest mnóstwo picniców. Tez mnie często drażnią, z resztą nie raz już o tym pisałem...
Wspolnymi siłami spowodowaliśmy, że bycie Legionistą jest trendy.
I to nie tylko w Wawie. Spojrzcie na nasze fan cluby.

Smię również twierdzić, ze dzieki kibicom i atmosferze, którą od pewnego czasu wspolnie tworzymy na Łazienkowskiej, pojawiło sie wiele nowych firm, chcących reklamowac sie na Legii. Kibice, to najlepsza komórka marketingowa ;)

Nie płaczmy panowie (i panie:> ), nie narzekajmy na picniców. To jest naturalna kolej rzeczy.
Róbmy swoje.
Za jakiś czas trzeba bedzie zapełnic nasze nowe estadio. Tak wiec pamiętajcie. Pracujemy teraz na lepsze jutro.
Wszystko da sie poprawic. I doping też bedzie lepszy. Obiecuje ;)

A My swoje!
Legia, Legia Warszawa!

Pozdro kibole ;)

Ps. Czas się wreszcie wyspac po derbach :]

Kempes
28-03-2004, 23:38
Gruby ,ale chyba przyznasz ,że lepiej posiadać dostatek świetnej oprawy niż jej brak ?

Kartoniada i inne elementy fakt dla mnie jako kibica Legii nie są czymś niezwykłym ,ale bez wątpienia nigdy mi sie to nie znudzi ...
Pozatym widać ,że z każdym meczem są wprowadzane nowe rzeczy jak choćby ''przesłania'' na płocie w meczu z Odrą oraz Polonią i zawsze człowiekowi sie serducho raduje jak potem widzi efekt tego wszystkiego.

pozdrawiam ekipa od ''tego wszystkiego'' :]

Łysolek
28-03-2004, 23:39
Brawo Arczi :+: Swietnie to ująłeś :)

Bonhart
29-03-2004, 00:47
Juz kiedys o tym wspominalem ale powiem jeszcze raz - moze lepiej by bylo przeniesc "serce" mlyna na ktorys ze skrajnych sektorow Zylety? Wiadomo jak jest teraz - na srodku siada masa "ogladaczy" ktorzy spiewaja niewiele albo w ogole. Poza tym skrajne sektory sa mniej popularne, zapelniaja sie znacznie pozniej niz srodkowe a niedzielni kibice mniej chetnie na nich siadaja ze wzgledu na slabsza widocznosc.
Skupiona w jednym miejscu glosna grupa mobilizuje sasiadow do spiewania - tak jest na krytej (D gorna zarzuca, za nimi idzie reszta). Wedlug mnie takie rozwiazanie wymusza akcja "pelny stadion".

M_I_G
29-03-2004, 00:55
odgrzeb sobie temat Legia-Odra(kibicowsko) - tam masz zajebista dyskusje miedzy mna a jakims gosciem (nie pamietam , nie chce mi sie patrzec) ,ktory potrafil przytoczyc konkretne argumenty a nie odpieprzal taka zenade - wysylaja mnie na Polonie.....szerokiej drogi.....

ale bede tak mily i powtorze to co mnie wkurwia w akcji pelny stadion:

-doping jest CHUJOWY!! wlasciwie wogole go nie ma , bo krzyczenie paru osob niemozna nazwac dopingiem. dzieje sie wlasnie tak przez akcje pelny stadon , ktora sprowadza nowe osoby ktore nie maja pojecia o dopingu.

- nowe osoby zajmuje miejsca starych kibicow ,ktorzy sa z druzyna na dobre i na zle a nie tylko z powodu mody na Legie. nie moge zajac swojego miejsca bo siedzi tam jakas ciota ,ktora z pierwsza porazka zniknie ze stadionu.

- malo osob ktore wplynely na Legie z akcji pelny stadion sa osobami "kompetentynymi" . w razie jakiejkolwiek zadymy poprostu spierdola zostawiajac flagi. nie twierdze tutaj ze jestem jakims kozakiem i zaraz bym wlecial i zajebal 10 przeciwnikow , mam nadzieje ze sie rozumiemy.

- nie chce modelu kibicowania rodzinnego. w dupie mam taki styl jak w niemczech czy hiszpani. ja chce tego kotla ktory jest w Polsce- chce zeby wrocily stare dobre czasy.

no i to jest tylko namiastka tego przez co jestem przeciwny akcji pelny stadion, reszte dopisze jutro jak wyspie sie (zmeczony jestem po meczu) i dyskusja sie rozwinie.

jeszcze tylko co do oprawy : fajnie ze jest na kazdym meczu , ale zrobiliscie schemat dzieki ktoremu ludzie przychodza na mecz tylko dla oprawy a nie dla Legii...

szczepan
29-03-2004, 01:10
ze co? jaki schemat? mozesz znalesc w naszych dzialaniach jakis schemat?


powiem Ci tak kazdy kiedys zaczynal i nawet jak 50% tych nowych juz nie wroci to jednak polowa zostanie... i z kazdym meczem beda bardziej kumaci...

ja bym raczej upatrywal problemow z dopingiem w problemach z R. niestety chyba czas poszukac nowych osob... R. za czesto koncentruje sie na opierdalaniu osob... nie ma juz wyczucia co kiedy zarzucic... i zbyt czesto ostatnio zarzuca tylko sobie znane piosenki...

Fizi
29-03-2004, 01:33
ja bym raczej upatrywal problemow z dopingiem w problemach z R. niestety chyba czas poszukac nowych osob... R. za czesto koncentruje sie na opierdalaniu osob... nie ma juz wyczucia co kiedy zarzucic... i zbyt czesto ostatnio zarzuca tylko sobie znane piosenki...

To w sumie fakt jest . R . chyba czasem jest poprostu już ,,zbyt zmęczony,, i ma dziwną tendencję do wymyślania jakichś nowych kawałków zamiast zarzucania - wychodzi zabawnie i czasem można się posikać ze śmiechu,ale zupełnie nieefektownie jeśli chodzi o decybele.

Pamiętam, że z nieznanych mi bliżej powodów, w drugiej połowie meczu z Amiką w poprzedniej rundzie zarzucało zamiast R jakichś dwóch kolesi - muszę przyznac że całkiem nieźle im to szło.

Mini
29-03-2004, 07:39
R . chyba czasem jest poprostu już ,,zbyt zmęczony,, i ma dziwną tendencję do wymyślania jakichś nowych kawałków zamiast zarzucania - wychodzi zabawnie i czasem można się posikać ze śmiechu,ale zupełnie nieefektownie jeśli chodzi o decybele.

że jak?

Francuz_
29-03-2004, 09:29
Łezka w oku sie kreci jak przypomne sobie final pucharu ligi z wisła, 8 tys na trybunach,przeatmosfera...ale tearaz tez nie jest tak zle,choc nie jest najlepiej. trzeba zdac sobie jednak sprawe ze to zalezy od nas. mowi sie tyle o piknikach, ale oni tez potrafia ryknac! trzeba tylko nimi pokierowac. na sektorze 14 na ktorym siedze,czesto byla taka sytuacja ze rece opadaly.doping padaczny i glupawe teksty. ale na derbach cos drgnelo. potrzeba po prostu na kazdym z sektorow ludzi ktorzy pociagna doping,od ktorych beda oni (pikniki) mogli sie "uczyc" kibicowskiego rzemiosla. nawet najlepsza oprawa potrzebuje glosnego i rownego dopingu!!!

kamyk
29-03-2004, 09:42
odgrzeb sobie temat Legia-Odra(kibicowsko) - tam masz zajebista dyskusje miedzy mna a jakims gosciem (nie pamietam , nie chce mi sie patrzec) ,ktory potrafil przytoczyc konkretne argumenty a nie odpieprzal taka zenade - wysylaja mnie na Polonie.....szerokiej drogi.....

ale bede tak mily i powtorze to co mnie wkurwia w akcji pelny stadion:

-doping jest CHUJOWY!! wlasciwie wogole go nie ma , bo krzyczenie paru osob niemozna nazwac dopingiem. dzieje sie wlasnie tak przez akcje pelny stadon , ktora sprowadza nowe osoby ktore nie maja pojecia o dopingu.

- nowe osoby zajmuje miejsca starych kibicow ,ktorzy sa z druzyna na dobre i na zle a nie tylko z powodu mody na Legie. nie moge zajac swojego miejsca bo siedzi tam jakas ciota ,ktora z pierwsza porazka zniknie ze stadionu.

- malo osob ktore wplynely na Legie z akcji pelny stadion sa osobami "kompetentynymi" . w razie jakiejkolwiek zadymy poprostu spierdola zostawiajac flagi. nie twierdze tutaj ze jestem jakims kozakiem i zaraz bym wlecial i zajebal 10 przeciwnikow , mam nadzieje ze sie rozumiemy.

- nie chce modelu kibicowania rodzinnego. w dupie mam taki styl jak w niemczech czy hiszpani. ja chce tego kotla ktory jest w Polsce- chce zeby wrocily stare dobre czasy.

no i to jest tylko namiastka tego przez co jestem przeciwny akcji pelny stadion, reszte dopisze jutro jak wyspie sie (zmeczony jestem po meczu) i dyskusja sie rozwinie.

jeszcze tylko co do oprawy : fajnie ze jest na kazdym meczu , ale zrobiliscie schemat dzieki ktoremu ludzie przychodza na mecz tylko dla oprawy a nie dla Legii...

wes sie zastanow co piszesz troche bo obrazasz jak by nie bylo kibiców Legii choc sa jak narazie piknikami dzieki tym piknikom klub bedzie mial szanse dlaszego bytu i istnienia! jak sam Water z Wjcherem powiedzial ze oni bedą dazyc do tego zeby na Łazienkowskiej własnie byla tak jak w Hiszpanii, Niemczech i wogule bo to bedzie przynosilo kase dla Naszego Klubu!oni głownie beda wydawac kase na jedzenie i wogle a stare czasy to juz przeszlosci i trzeba się skupic na tym co jest, czyli dazyc do tego zeby bylo coraz lepiej! i niestety bedziesz musial się przyzwyczaic do takiej atmosfery bo teraz na Legii jest taki model kibicowania popierany tym bardziej jak wlasciciele ITI mowia o tym! ja nie mam nic przeciwko nim napewno wiekszosc lub połowa zalapie o co w tym wszytkim chodzi! a reszta pochodzi troche na mecze i im się znudzi... jak ich to na samym poczatku nie wciagnelo.. stanie sie to dla nich monotonia i tyle..

Lolek
29-03-2004, 09:54
Jestem absolutnie za i innej drogi nie ma. Potęgę klubu budują także kibice - i jakością, i ilością.

M_I_G
29-03-2004, 10:37
kamyk - ja nie mam nic przeciwko piknikom , dopoki dopoty ich obecnosc nie ma odzwierciedlenia w beznadziejnej atmosferze na stadionie.

szczepan - schemat polega na tym ze : przychodzi piknik i zamiast dopingowac na rozgrzewce czeka az karton bedzie musial podniesc , zamiast dopingowac w trakcie meczu czeka na ktos mu dac zimnego ognia czy cos innego ,zamiast spiewac patrzy na race itd itd . rozumiesz o co mi chodzi???
o to ze zamiast skupic sie na dopingu ludzie skupiaja swoja uwage na elementach oprawy. tak jak ktos madrze powiedzial - w momencie np: rac siada doping , i tak jest faktycznie.

dlatego ja tez popieram model wloski - 2 oprawy w trakcie meczu - no chyba ze wymaga sytuacja wiekszej ilosci- i spokoj , doping przez caly mecz.
kiedys bylo tak ze w momencie odpalenia rac wszyscy zaczynali gosniej dopingowac a dzisiaj niektorzy bija brawo 8-

oczywiscie , dzieki tak licznym elementom oprawy udalo sie sciagnac tylu ludzi na stadion a byc moze i sponsorow ,ale po co to wszystko skoro nasz znak firmowy i najwazniejsza rzecz na swiecie czyli nasza atmosfera - "KOCIOL" , nie dostal sie na stadion - bo byc moze konie wykupily mu bilet a moze zginal w tlumie pedzacych na Zylete piknikow 4 godziny przed meczem??

marecki
29-03-2004, 10:58
-doping jest CHUJOWY!! wlasciwie wogole go nie ma , bo krzyczenie paru osob niemozna nazwac dopingiem. dzieje sie wlasnie tak przez akcje pelny stadon , ktora sprowadza nowe osoby ktore nie maja pojecia o dopingu

8-
Turcji czy Grecji u nas nie nie ma. Ale chyba przesadzasz. I rozumiem ,ze ty na swoim 3czy 4 meczu ,spiewales na pelnej kurwie?! DAJ LUDZIOM TROCHE CZASU!


- nowe osoby zajmuje miejsca starych kibicow ,ktorzy sa z druzyna na dobre i na zle a nie tylko z powodu mody na Legie. nie moge zajac swojego miejsca bo siedzi tam jakas ciota ,ktora z pierwsza porazka zniknie ze stadionu.
Przesadzasz. Jesli jest ktos takim wielkim kibicem jak mowisz. To **** go powinno obchodzic gdzie siedzi.



- malo osob ktore wplynely na Legie z akcji pelny stadion sa osobami "kompetentynymi" . w razie jakiejkolwiek zadymy poprostu spierdola zostawiajac flagi. nie twierdze tutaj ze jestem jakims kozakiem i zaraz bym wlecial i zajebal 10 przeciwnikow , mam nadzieje ze sie rozumiemy.
8-
eeeee .....yyyyyy......eeehhhmmm
no tak ...to tej pory na stadionie siedzialo 7tys kozakow ,teraz jest 14 tys cipek.
Znowu przesadzasz.



- nie chce modelu kibicowania rodzinnego. w dupie mam taki styl jak w niemczech czy hiszpani. ja chce tego kotla ktory jest w Polsce- chce zeby wrocily stare dobre czasy. Tez nie chce. Naszczescie czegos takiego u nas nie ma.
w jakim sensie kotla?



jeszcze tylko co do oprawy : fajnie ze jest na kazdym meczu , ale zrobiliscie schemat dzieki ktoremu ludzie przychodza na mecz tylko dla oprawy a nie dla Legii...

Znowu przesadzasz. Myslisz ,ze ludzie placa za bilety ,zeby oblookac 30s. oprawy? Watpie. Ci ludzie wiedza ,ze na stadionie bedzie kolorowo ,ze bedzie sie mozna dobrze pobawic ,podopingowac. Pozatym teraz odchodzimy od tej formy ,ze robilismy cos co 15 min.
Tak jak Arczi napisal 2 gora 3 elementy oprawy.

Foxx
29-03-2004, 11:05
A ja napiszę tyle. Bylem na krytej, górnej A, czyli w jednym z "nominalnie najcichszych" miejsc na stadionie. Widziałem wiele osób w wieku 30 - 40 lat (i lepiej) - zdecydowana większość nie wyglądała piknikowo i zajebiście jechała z "Mistrzem Polski...", "Snem o Warszawie..." (myślę, że wydatnie się przyczyniliśmy do wrażenia, jakie odnieśli widzowie relacji z Canalu), itd. Zorganizowane akcje, czy oprawy - to bardzo ważne rzeczy. Chwała tym, którzy się nimi zajmują, jednak najważniejsza jest tzw. "tkanka społeczna" ( 8- ;) ), a o nią po ostatnich derbach jestem spokojny :] .

Adam-oldboy
29-03-2004, 11:15
A ja napiszę tyle. Bylem na krytej, górnej A, czyli w jednym z "nominalnie najcichszych" miejsc na stadionie. Widziałem wiele osób w wieku 30 - 40 lat (i lepiej) - zdecydowana większość nie wyglądała piknikowo i zajebiście jechała z "Mistrzem Polski...", "Snem o Warszawie..." (myślę, że wydatnie się przyczyniliśmy do wrażenia, jakie odnieśli widzowie relacji z Canalu), itd. Zorganizowane akcje, czy oprawy - to bardzo ważne rzeczy. Chwała tym, którzy się nimi zajmują, jednak najważniejsza jest tzw. "tkanka społeczna" ( 8- ;) ), a o nią po ostatnich derbach jestem spokojny :] .
Otóż to :> . Ja w dzień po meczu porozumiewałem się na migi, albo SMS-ami, bo głos został na górnej A. Jednak spod dachu się nieźle niesie - w przerwie hit o L.M. zapodany przez parę osób niósł się całkiem daleko. '8

czesiek
29-03-2004, 11:52
(...) mowi sie tyle o piknikach, ale oni tez potrafia ryknac!

"J... sędziegi cała rodzinę...." Tutaj umieją ryknąć. Szkoda, że tylko tutaj. 8o


wes sie zastanow co piszesz troche bo obrazasz jak by nie bylo kibiców Legii choc sa jak narazie piknikami dzieki tym piknikom klub bedzie mial szanse dlaszego bytu i istnienia! jak sam Water z Wjcherem powiedzial ze oni bedą dazyc do tego zeby na Łazienkowskiej własnie byla tak jak w Hiszpanii, Niemczech i wogule bo to bedzie przynosilo kase dla Naszego Klubu!oni głownie beda wydawac kase na jedzenie i wogle a stare czasy to juz przeszlosci i trzeba się skupic na tym co jest, czyli dazyc do tego zeby bylo coraz lepiej! i niestety bedziesz musial się przyzwyczaic do takiej atmosfery bo teraz na Legii jest taki model kibicowania popierany tym bardziej jak wlasciciele ITI mowia o tym! ja nie mam nic przeciwko nim napewno wiekszosc lub połowa zalapie o co w tym wszytkim chodzi! a reszta pochodzi troche na mecze i im się znudzi... jak ich to na samym poczatku nie wciagnelo.. stanie sie to dla nich monotonia i tyle..

Ja wolę Legięę biedniejszą ze swietnymi kibicami niż bogatą z armią pikników. Gucio mnie obchodzi co chce... Nikt nie będzie kibicom narzucał, jacy mają być. Tym bardziej pan Wejchert, który zna się na biznesie, a nie na piłce i kibicowaniu. A czy któryś z nowych załpaie o co w tym wszystkim chodzi? Wątpie... jak nie chce, to nigdy nie załapie... a patrząc na nich, uważam, że po prostu nie chcą... Przyszli obejrzeć mecz, a nie drzeć mordę.... A na miejsce tych którym się znudzi przyjdą inni, którzy zamiast pójść do kina czy teatru wybrali "alternatywną formę rozrywki"

I Jeszcze słowo do CF... Ja wiem, że trzeba kreować pozytywny wizerunek kibica Legii... Że doopinguje on swój klub do upadłego etc. itd. Ale odrobina szczerości by się przydała... z dopingiem na Legii jest coraz gorzej i niestety nie widać perspektyw na lepsze. Pozdrawiam.

marecki
29-03-2004, 11:58
I Jeszcze słowo do CF... Ja wiem, że trzeba kreować pozytywny wizerunek kibica Legii... Że doopinguje on swój klub do upadłego etc. itd. Ale odrobina szczerości by się przydała... z dopingiem na Legii jest coraz gorzej i niestety nie widać perspektyw na lepsze. Pozdrawiam.

powaznie jest az tak zle?

arczi
29-03-2004, 12:00
I Jeszcze słowo do CF... Ja wiem, że trzeba kreować pozytywny wizerunek kibica Legii... Że doopinguje on swój klub do upadłego etc. itd. Ale odrobina szczerości by się przydała... z dopingiem na Legii jest coraz gorzej i niestety nie widać perspektyw na lepsze. Pozdrawiam.

8-
O masz...

Twierdzisz, że nie jesteśmy szczerzy? W którym miejscu?

Zaraz bedą linczować CeeFów...

marecki
29-03-2004, 12:01
I Jeszcze słowo do CF... Ja wiem, że trzeba kreować pozytywny wizerunek kibica Legii... Że doopinguje on swój klub do upadłego etc. itd. Ale odrobina szczerości by się przydała... z dopingiem na Legii jest coraz gorzej i niestety nie widać perspektyw na lepsze. Pozdrawiam.

8-
O masz...

Twierdzisz, że nie jesteśmy szczerzy? W którym miejscu?

Zaraz bedą linczować CeeFów...

cena slawy ;) ;) ;)

Francuz_
29-03-2004, 12:05
"J... sędziegi cała rodzinę...." Tutaj umieją ryknąć. Szkoda, że tylko tutaj. 8o

moim zdaniem troche przesadzasz. jeszcze raz podkresle, ze to jaki jest doping zalezy od nas.jesli pikinik zobaczy ze wszyscy wokol niego dra japy to sam tez sie podlaczy.

czesiek
29-03-2004, 12:08
powaznie jest az tak zle?
Jeszcze nie.... ale może być niedługo...



O masz...

Twierdzisz, że nie jesteśmy szczerzy? W którym miejscu?

Zaraz bedą linczować CeeFów...

8- 8- 8-

A czy uważasz, że poziom dopingu się podnosi czy też jest nadal na takim samym poziomie? Bo jakoś nigdzie nie widzę, aby któryś z Was przyznał, że jest z tym gorzej.

Nie wiem skąd pomysł z linczowaniem. 8-

marecki
29-03-2004, 12:16
powaznie jest az tak zle?
Jeszcze nie.... ale może być niedługo...?

czyli? jakies konkretne terminy?

arczi
29-03-2004, 12:21
8- 8- 8-

A czy uważasz, że poziom dopingu się podnosi czy też jest nadal na takim samym poziomie? Bo jakoś nigdzie nie widzę, aby któryś z Was przyznał, że jest z tym gorzej.

Nie wiem skąd pomysł z linczowaniem. 8-


Widać jak uważnie czytasz to forum.
Wróć na poprzednią stronę i przeczytaj mojego posta.
Napisałem również, że dzieje się tak m.in z powodu mody na ultras. Czyli naszej :>
Na Legii odpowiadamy za oprawy. Do dopingu za bardzo się nie mieszamy. Wiadomo kto ma na to wyłączność. Ale mamy w zanadrzu wiele pomysłów, piosenek. Jedna z nich jest hitem na Łazienkowskiej: "Ja kocham Legię" (pzdr Ursyn:]). Mamy plany coś z tym zrobić...
Nadal więc uważasz, że jesteśmy nieszczerzy?

Kawa
29-03-2004, 12:33
Niektórym strasznie łatwo sie krytukuje, a ciekawe co sami robia zeby sytuacje poprawic...
Tak krytykujecie akcje pełny stadion, ale troszke pomyslcie. Kiedys(2-3 lata) bedziemy mieli nowy stadion na 30 tys osób kim wtedy go zapełnimy? A moze dopiero wtedy zaczniemy ludzi nakłaniac do chodzenia na Legie? Na stadionie jest miejsce dla kazdego, niestety u nas mozliwośc rozdzielenia piknków o "kumatych" jest ciezka za wzgledu na stadion.

czesiek
29-03-2004, 12:38
8- 8- 8-

A czy uważasz, że poziom dopingu się podnosi czy też jest nadal na takim samym poziomie? Bo jakoś nigdzie nie widzę, aby któryś z Was przyznał, że jest z tym gorzej.

Nie wiem skąd pomysł z linczowaniem. 8-


Widać jak uważnie czytasz to forum.
Wróć na poprzednią stronę i przeczytaj mojego posta.
Napisałem również, że dzieje się tak m.in z powodu mody na ultras. Czyli naszej :>
Na Legii odpowiadamy za oprawy. Do dopingu za bardzo się nie mieszamy. Wiadomo kto ma na to wyłączność. Ale mamy w zanadrzu wiele pomysłów, piosenek. Jedna z nich jest hitem na Łazienkowskiej: "Ja kocham Legię" (pzdr Ursyn:]). Mamy plany coś z tym zrobić...
Nadal więc uważasz, że jesteśmy nie szczerzy?


Doping siadł troche na L. nie tylko ze względu na duża ilość picniców. Oto biega? Jeśli tak, to w 1 chwili pomyślałem, że o coś innego Ci chodzi. :/ Na przyszłość pisz trochę jaśniej.... Ciesze się, że macie w planach tobienie coś jeśli chodzi o doping. Na pewno czeka Was trudne zadanie. Ze swojej strony obiecuje pomoc.... i nie mówię tu w liczbie pojedyńczej. :)





powaznie jest az tak zle?
Jeszcze nie.... ale może być niedługo...?

czyli? jakies konkretne terminy?
Drugi rozdział Apokalipsy.... Tam masz termin.

marecki
29-03-2004, 12:46
Drugi rozdział Apokalipsy.... Tam masz termin.

poprosil bym jeszcze dokladniej.
Bo narazie ,albo gdybasz ,albo podajesz rozdzialy.

arczi
29-03-2004, 12:53
Doping siadł troche na L. nie tylko ze względu na duża ilość picniców. Oto biega? Jeśli tak, to w 1 chwili pomyślałem, że o coś innego Ci chodzi. :/ Na przyszłość pisz trochę jaśniej....


Ej no. Nie rób sobie ze mnie jaj, bo zaczyna to już być nieco męczące.
Zacytowałeś tylko jedno moje zdanie. A na temat dopingu poświęciłem ich conajmniej 15.

Problemy ze zrozumieniem?

czesiek
29-03-2004, 13:44
Doping siadł troche na L. nie tylko ze względu na duża ilość picniców. Oto biega? Jeśli tak, to w 1 chwili pomyślałem, że o coś innego Ci chodzi. :/ Na przyszłość pisz trochę jaśniej....


Ej no. Nie rób sobie ze mnie jaj, bo zaczyna to już być nieco męczące.
Zacytowałeś tylko jedno moje zdanie. A na temat dopingu poświęciłem ich conajmniej 15.

Problemy ze zrozumieniem?
Nie przesadzaj. 8- Prosiłeś o wypowiedź w której przyznałeś, że z dopingiem jest gorzej. Wróciłem więc na poprzednią stronę i po rozszyfrowaniu znalazłem, to o co Ci chodziło. I tylko w tym zdaniu przyznałeś, że z dopingiem jest gorzej. Reszta odnosiła się do trochę czegoś innego.

P.S. Skończmy z tym. Nie warto się kłócić o duperele. pozdrawiam.

arczi
29-03-2004, 14:03
Nie przesadzaj. 8- Prosiłeś o wypowiedź w której przyznałeś, że z dopingiem jest gorzej. Wróciłem więc na poprzednią stronę i po rozszyfrowaniu znalazłem, to o co Ci chodziło. I tylko w tym zdaniu przyznałeś, że z dopingiem jest gorzej. Reszta odnosiła się do trochę czegoś innego.


Twierdziłeś, że CF są nie szczerzy. To poważny zarzut.
Prosiłem więc, żebyś przeczytał mój wcześniejszy post, którego wczesniej nie zauważyłeś. A nie, żebyś go cytował.
Co do dopingu, to pisałem już o tym w kilku inncy miejscach. Jak byś chciał to byś zauważył.



P.S. Skończmy z tym. Nie warto się kłócić o duperele. pozdrawiam


Sam zaczałeś. Duperele? Nie dla mnie.
Ale oka. Koniec.

c_zary
29-03-2004, 15:11
Tak sobie czytam ten temat i zastanawiam się czy to naprawde kibice Legii pisza czy jakies placzki? Narzekanie na to, ze kiedys można było przyjsc 1,5 godz przed meczem, a teraz 3 to sorry ale dla mnie to już wlasnie podchodzi pod piknikostwo. Malo tego, ludzie którzy wlasnie dbaja o oprawe i o to żeby wszystko wygladalo jak najlepiej sa przez Was krytykowani bo niby jest za duzo ultras. I ludzie, którym nie chce się przyjsc 3 godz przed meczem pisza to do ludzi, którzy pojawiaja się na stadionie już 3 dni przed i zapierdalaja nocami. Dla mnie to jest po prostu smieszne, żeby sorry za dosadnosc ale nie napisac zalosne. Ciagle się cos komus nie podoba. A to za duzo ludzi przychodzi, oprawy tez jest przesyt i przez to wlasnie jest doping slaby. A wiecie czyja to jest tak naprawde wina? WASZA. Jak Wam się cos nie podoba to czemu zamiast plakac o tym w necie nie przyjdziecie 3 godz przed meczem i nie zajmiecie miejsc w mlynie. A tak wielcy Tifosy dali się wydymac „Cipkom” bo zajeli im miejsca w kotle i nie ma teraz komu dopingowac.
To jest wlasnie nasz kraj, ze zawsze znajda się jacys malkontenci. Ja tego pojac nie mogę ze komus przeszkadza pelny stadion. Zamiast nosem krecic trza zakasac rekawy i tych ludzi wyedukowac. Jakos nikt z Ultras nie rzuca wszystkiego w pizdu tylko dlatego, ze np piknikom przeszkadza, ze ktos macha flaga tylko dalej robi swoja robote. I to jest wlasnie wlasciwa postawa, bo nie można dac im stadionu opanowac. A Wasze wypowiedzi swiadcza o tym, ze **** jak cos nie tak, to będę stal z lapami w kieszeni i mam to w dupie. Teraz już się naprawde nie dziwie ze taki u nas „halas” jest.
Jeszcze jedno o dopingu napisze. Otoz nie jest tak wcale, ze kiedys zawsze był swietny, a teraz to się nagle zmienilo. Zawsze były gorsze lub lepsze okresy pod tym względem i akurat w obecnej sytuacji nie można tego wszystkiego zwalac na piknicow tylko popatrzec troche na siebie. W zeszlym roku nie było mnie w Polsce przez ponad 4 miechy, wrocilem na 2 ostatnie meczu rundy na naszym stadionie i jakos nie odczulem wiekszej roznicy co do tego jak było wiosna zeszlego roku. Wiec nie piszcie ze to wszystko jest wina swiezych kibicow tylko zacznijcie poprawe dopingu od siebie. To jest wlasnie WASZE / NASZE zadanie żeby ich wyedukowac.

Gruby
29-03-2004, 15:47
Po pierwsze to nie placze, tlyko mowie jak ja to odbieram, to jest forum dyskusyjne i przedstawia moj poglad na sytuacje, Twoj moze sie roznic, ale tak juz jest, ze nie wszyscy sa zgodni. Po drugie powiedzialem ze kiedys przychodzilem 1.5 godziny przed meczem i mialem swoje miejsca, ale nie napisalem, ze teraz nie przychodze 3 godzin, bo wlasnie przychodze. Tylko jak dalej bedzie jakis niewiarygondnie dziwny wyscig, to przychodzenie 10 godzin przed nic nie pomoze.... i tak naprawde nic nie wniesie, bo kto przygotowuje oprawe ten ma co robic, a ludzie siedza i przepierdalaja ten czas, taka jest prawda.

Wcale nie krytykuje osob, ktore przygotowuja oprawe, szanuje to. Sam przychodze 3 godziny przed meczem, nie siadam w mlyynie, bo wiem, ze siedzenie na G jest pewnego rodzaju przywilejem i nie kazdy moze tam siedziec, czasy jednak sie zmieniaja... i niestety osoby, tworzacemlyn widac maja lepsze zajecia niz wyscig z kims o miejsca, wcale sie im zreszta nie dziwie.

Nie odczules tej zmiany, bo dwa ostatnie mecze tamtej rundy przypadaja na okres mody na Legie, problem dopingu na dobra sprawe rozpoczal sie mniej wiecej w polowie tamtej rundy.

M_I_G
29-03-2004, 16:15
Turcji czy Grecji u nas nie nie ma. Ale chyba przesadzasz. I rozumiem ,ze ty na swoim 3czy 4 meczu ,spiewales na pelnej kurwie?! DAJ LUDZIOM TROCHE CZASU!

proste. ja na swoich pierwszych meczach siedzialem albo na luku albo na krytej. chlonalem te atmosfere az w koncu przyszedl czas przejscia na Zylete. Problem jest taki ze teraz kazdy ma w dupie okres przejsciowy i nie znajac piosenek i klimatu pcha sie w serca mylna.



Przesadzasz. Jesli jest ktos takim wielkim kibicem jak mowisz. To **** go powinno obchodzic gdzie siedzi.

Dlaczego przesadzam??!! Siadam od paru lat na tych samych miejscach (Szczepan wie gdzie) , i chce tam przebywac dalej. Chce tez obejrzec sobie kawalek (przynajmniej) meczu , i polaczyc fakt obejrzenia spotkania z faktem aktywnego uczestniczenia w dopingu. Nie chce siedziec gdzies na krancu Zylety i nie uczestniczyc w dopingu. Bardzo mnie obchodzi gdzie siedze ,to znaczy ze niejestem prawdziwym kibicem??





eeeee .....yyyyyy......eeehhhmmm
no tak ...to tej pory na stadionie siedzialo 7tys kozakow ,teraz jest 14 tys cipek.
Znowu przesadzasz.

Niby dlaczego?? taka jest prawda. Kiedys chodzenie na Legia wyznaczalo elite. Teraz coraz wiecej wlasnie cipek chodzi. Podkreslam jeszcze raz ze nie twierdze ze jestem wielkim kozakiem i chuliganem ,bo tak nie jest, ale nie wierze w to ze w razie awantury te cipki ruszyly by w obrone flag.
Tak kiedys bylo 7 tys. kozakow - dokladnie. Presja tlumu - tak to sie nazywa. Gdy ruszy wiekszosc , drugie tyle ruszy za nimi . Gdy spora grupa zacznie spierdalac - pociagna za soba tych ktorzy nie maja we krwi huliganki ,ale zareagowali by w razie czego.
No i nie podoba mi sie kto zasiada w mlynie. Przeciez jak patrze na niketore osoby to az mi wstyd , litosci ale co poniektorzy nie powinni byc dopuszczani na Zylete.





Tez nie chce. Naszczescie czegos takiego u nas nie ma.
w jakim sensie kotla?

nie ma ,ale przy obecnej tendencji - bedzie.
Kotla w sensie ,ze meczem zyl caly stadion , ale garstka tak jak teraz.





Znowu przesadzasz. Myslisz ,ze ludzie placa za bilety ,zeby oblookac 30s. oprawy? Watpie. Ci ludzie wiedza ,ze na stadionie bedzie kolorowo ,ze bedzie sie mozna dobrze pobawic ,podopingowac. Pozatym teraz odchodzimy od tej formy ,ze robilismy cos co 15 min.
Tak jak Arczi napisal 2 gora 3 elementy oprawy.

chcialbym przesadzac ale tak nie jest. mysle ze oprawa przyciagnela tych ludzi na stadion. wraz ze zniknieciem oprawy , spadkiem liczby widzow znikna i ci ludzie- zostana tylko ci ktorym naprawde na Legii zalezy.

marecki
29-03-2004, 16:23
Niby dlaczego?? taka jest prawda. Kiedys chodzenie na Legia wyznaczalo elite. Teraz coraz wiecej wlasnie cipek chodzi. Podkreslam jeszcze raz ze nie twierdze ze jestem wielkim kozakiem i chuliganem ,bo tak nie jest, ale nie wierze w to ze w razie awantury te cipki ruszyly by w obrone flag.
Tak kiedys bylo 7 tys. kozakow - dokladnie. Presja tlumu - tak to sie nazywa. Gdy ruszy wiekszosc , drugie tyle ruszy za nimi . Gdy spora grupa zacznie spierdalac - pociagna za soba tych ktorzy nie maja we krwi huliganki ,ale zareagowali by w razie czego.
No i nie podoba mi sie kto zasiada w mlynie. Przeciez jak patrze na niketore osoby to az mi wstyd , litosci ale co poniektorzy nie powinni byc dopuszczani na Zylete.
8- :hmm:

A moze te pikniki ,przychodza wlasnie dlatego ,ze wiedza ,ze na tym stadionie nic takiego sie nie stanie? HE?




nie ma ,ale przy obecnej tendencji - bedzie.
Kotla w sensie ,ze meczem zyl caly stadion , ale garstka tak jak teraz.

chodze na Legie 10 lat i takiego kotla nie pamietam...moze mam slaba pamiec :/

M_I_G
29-03-2004, 16:35
Nie widze tu osob ktore placza. To jest forum DYSKUSYJNE , a tematem jest akcja "Pelny Stadion- tak czy nie?" Wiec wyrazam swoja opinie- ktora jest negatywna.
Masza racje. Boli mnie to ze musze na mecz o godzinie 20 , ruszyc kolo 15.30. Bo widzisz jak bylem tutaj jak na mecz przychodzilo sie 15 minut przed rzopoczeciem (bo tyle bylo ludzi) i bede jak znowu wroca te czasy.
I nie mam czasu stac tyle przed stadionem ,tylko z powodu "mody na Legie". A dzieje sie tak glownie przed jakis gowniarzy ktorzy maja caly dzien wolny i moga stac od switu do zmierzchu- ja takiego komfortu nie mam , i boli mnie to ze jako kibic wieloletni musze sie scigac z jakimis malolatami ktorzy sa 2 raz na Legii i nawet piosenek nie znaja.
Widzisz gdzies tutaj krytyke ludzi od oprawy?? Chyba chcesz bardzo ja dostrzec. Ja wielokrotnie podkreslalem ze nalezy im sie za to co robia wielki szacunek i zdania nie zmienie. Problem polega tylko na tym ze "co za duzo to niezdrowo". Oprawa nie jest juz czyms wyjatkowym tylko rzecza "pospolita" . Nie ma juz zachwytu nad nia ,bo wiadomo ze bedzie ,bo byc musi. Ja nie twierdze zeby wogole wylaczyc oprawe z meczu - co to to nie!! Ale troszeczke ja ograniczyc. Przeciez wzgledy finansowe tez maja tutaj swoja role. Moze zamiast ilosci zainwestowac jeszcze wiecej w jakosc??? Jestemy najlepsi ,ale to nie oznacza ze nie mozemy byc jeszcze lepsi.
No i teraz mnie naprawde zdenerwowales. Skad mozesz wiedziec czy ja aby napewno tez nie zapierdalam 3 dni przed meczem?? To ze nie jestem w CF albo UB nie znaczy ze nie pomagam na "swoj sposob". Tego nie wiesz , wiec nie komentuj.
No i w czym jest MOJA wina?? Moze w tym ze nie mam tyle czasu??
A moze zamiast popadac w samozachwyt warto zwrocic uwage na ciemne strone tej akcji?
A nasz kraj jest taki ze jak cos wyjdzie to zaraz slepo jestesmy w to zapatrzeni. Ja nie mam zamiaru, ochoty i czasu "wyedukowac" piknikow i za zadne pieniadze tego bym nie zrobil. Ultrasi nie rzucili tego bo narazie wszystko swietnie im wychodzi , ale nie wiesz jaka by byla sytuacja gdyby np: kartoniada nie wyszla bo paru piknikom nie chcialo sie rak z kieszeni wyjac.
No i wierz mi nie stoje z lapami w kieszeni i nie mam tego w dupie. Wrecz przeciwnie ,boli mnie to dlatego o tym tutaj pisze.
No i znowu sie mylisz. Kiedys nie bylo takiej sytuacji ze stadion jest pelny a dopingu nie ma. Stadion zapelnial sie na elitarne mecze i wtedy byla taka sauna ze wlasnych mysli nie slyszales.
A na to czy mozesz porwnac sytuacje ,ze wzgledu na twoj wyjazd - napisal ci juz Gruby , nie mam nic do dodania.

Acha i jeszcze jedno na koniec. Mozesz mi powiedziec gdzie siadasz na meczu??

Lolek
29-03-2004, 16:40
Tak kiedys bylo 7 tys. kozakow - dokladnie. Presja tlumu - tak to sie nazywa. Gdy ruszy wiekszosc , drugie tyle ruszy za nimi .

Sorry, ale kiedy tak u nas bylo?

M_I_G
29-03-2004, 16:40
8- :hmm:

A moze te pikniki ,przychodza wlasnie dlatego ,ze wiedza ,ze na tym stadionie nic takiego sie nie stanie? HE?



Bardzo sluszna uwaga. Ale bezpieczenstwo swoja droga a inne sprawy swoja droga. Stadio nie moze byc "swiatynia" grzecznych ludzi. Musi byc miejsce na to i na to , a obecnie pikniki wypieraja ze stadionu innych kibicow.




chodze na Legie 10 lat i takiego kotla nie pamietam...moze mam slaba pamiec :/

W takim razie masz bardzo krotka pamiec , bo ja chodze krocej od ciebie i pamietam sporo takich meczow.

marecki
29-03-2004, 16:41
Nie widze tu osob ktore placza. To jest forum DYSKUSYJNE , a tematem jest akcja "Pelny Stadion- tak czy nie?" Wiec wyrazam swoja opinie- ktora jest negatywna.
Masza racje. Boli mnie to ze musze na mecz o godzinie 20 , ruszyc kolo 15.30. Bo widzisz jak bylem tutaj jak na mecz przychodzilo sie 15 minut przed rzopoczeciem (bo tyle bylo ludzi) i bede jak znowu wroca te czasy.
I nie mam czasu stac tyle przed stadionem ,tylko z powodu "mody na Legie". A dzieje sie tak glownie przed jakis gowniarzy ktorzy maja caly dzien wolny i moga stac od switu do zmierzchu- ja takiego komfortu nie mam , i boli mnie to ze jako kibic wieloletni musze sie scigac z jakimis malolatami ktorzy sa 2 raz na Legii i nawet piosenek nie znaja.
Widzisz gdzies tutaj krytyke ludzi od oprawy?? Chyba chcesz bardzo ja dostrzec. Ja wielokrotnie podkreslalem ze nalezy im sie za to co robia wielki szacunek i zdania nie zmienie. Problem polega tylko na tym ze "co za duzo to niezdrowo". Oprawa nie jest juz czyms wyjatkowym tylko rzecza "pospolita" . Nie ma juz zachwytu nad nia ,bo wiadomo ze bedzie ,bo byc musi. Ja nie twierdze zeby wogole wylaczyc oprawe z meczu - co to to nie!! Ale troszeczke ja ograniczyc. Przeciez wzgledy finansowe tez maja tutaj swoja role. Moze zamiast ilosci zainwestowac jeszcze wiecej w jakosc??? Jestemy najlepsi ,ale to nie oznacza ze nie mozemy byc jeszcze lepsi.
No i teraz mnie naprawde zdenerwowales. Skad mozesz wiedziec czy ja aby napewno tez nie zapierdalam 3 dni przed meczem?? To ze nie jestem w CF albo UB nie znaczy ze nie pomagam na "swoj sposob". Tego nie wiesz , wiec nie komentuj.
No i w czym jest MOJA wina?? Moze w tym ze nie mam tyle czasu??
A moze zamiast popadac w samozachwyt warto zwrocic uwage na ciemne strone tej akcji?
A nasz kraj jest taki ze jak cos wyjdzie to zaraz slepo jestesmy w to zapatrzeni. Ja nie mam zamiaru, ochoty i czasu "wyedukowac" piknikow i za zadne pieniadze tego bym nie zrobil. Ultrasi nie rzucili tego bo narazie wszystko swietnie im wychodzi , ale nie wiesz jaka by byla sytuacja gdyby np: kartoniada nie wyszla bo paru piknikom nie chcialo sie rak z kieszeni wyjac.
No i wierz mi nie stoje z lapami w kieszeni i nie mam tego w dupie. Wrecz przeciwnie ,boli mnie to dlatego o tym tutaj pisze.
No i znowu sie mylisz. Kiedys nie bylo takiej sytuacji ze stadion jest pelny a dopingu nie ma. Stadion zapelnial sie na elitarne mecze i wtedy byla taka sauna ze wlasnych mysli nie slyszales.
A na to czy mozesz porwnac sytuacje ,ze wzgledu na twoj wyjazd - napisal ci juz Gruby , nie mam nic do dodania.

Acha i jeszcze jedno na koniec. Mozesz mi powiedziec gdzie siadasz na meczu??

do kogo to?

jak do mnie ...to nie siedze ,stoje na samym dole
jak do c_zarego to stoi niedaleko mnie :]

i nie ciskaj sie tak :)

M_I_G
29-03-2004, 16:43
Tak kiedys bylo 7 tys. kozakow - dokladnie. Presja tlumu - tak to sie nazywa. Gdy ruszy wiekszosc , drugie tyle ruszy za nimi .

Sorry, ale kiedy tak u nas bylo?

2,3 lata temu.

a chocby i ostatnia awantura z Widzewem u nas.
Nie pobiegla wprawdzie cala Zyleta ,ale watpie zeby dzisiaj w razie powtorki reakcja byla taka sama :/

marecki
29-03-2004, 16:46
Bardzo sluszna uwaga. Ale bezpieczenstwo swoja droga a inne sprawy swoja droga. Stadio nie moze byc "swiatynia" grzecznych ludzi. Musi byc miejsce na to i na to , a obecnie pikniki wypieraja ze stadionu innych kibicow.


ziomek nie dygaj ...nie w tym kraju :)





W takim razie masz bardzo krotka pamiec , bo ja chodze krocej od ciebie i pamietam sporo takich meczow.

pewnie mowisz o meczach z Petrochemia ,czy Wisla jak cala druga polowe deszcz napierd... itp. To byly zrywy ,dlatego pozostaja w naszej pamieci. I ciagle chcemy ,zeby na kazdym meczu tak bylo.
Ja odnioslem sie do ogolu.

c_zary
29-03-2004, 16:47
Wcale nie krytykuje osob, ktore przygotowuja oprawe, szanuje to. Sam przychodze 3 godziny przed meczem, nie siadam w mlyynie, bo wiem, ze siedzenie na G jest pewnego rodzaju przywilejem i nie kazdy moze tam siedziec, czasy jednak sie zmieniaja... i niestety osoby, tworzacemlyn widac maja lepsze zajecia niz wyscig z kims o miejsca, wcale sie im zreszta nie dziwie.
Wypada sie wiec cieszyc, ze ultrasi nie maja lepszych zajec...


Nie odczules tej zmiany, bo dwa ostatnie mecze tamtej rundy przypadaja na okres mody na Legie, problem dopingu na dobra sprawe rozpoczal sie mniej wiecej w polowie tamtej rundy.
Niebardzo rozumiem jak przedstawione przez Ciebie pojecie moda na Legie ma przelozenie na poprawny doping w tych dwoch jesiennych meczach. I naprawde mylisz sie, ze problem dopingu zaczal sie w polowie tamtej rundy. Na Zylecie to zjawisko zaczelo sie o wiele wczesniej, zanim jeszcze zaczela sie akcja pelny stadion (tak samo zreszta na wyjazdach). Nie slychac tylko tego bylo ze wzgledu na to, ze zaglusza nas Kryta 8o Byly tez nieliczne wyjatki ale przekrojowo wyglada to niestety tak jak napisalem.

Gruby
29-03-2004, 17:00
Przeciez cala nasza dyskusja toczy sie dookola mody na Legie i zwiazanym z tym pogorszeniem dopingu, tak wiec nie wiem jak mam CI to wytlumaczyc :/

c_zary
29-03-2004, 17:09
Przeciez cala nasza dyskusja toczy sie dookola mody na Legie i zwiazanym z tym pogorszeniem dopingu, tak wiec nie wiem jak mam CI to wytlumaczyc :/
No wlasnie nie wiem jak. Napisalem, ze nie odczulem roznicy pomiedzy meczami wiosennej rundy'03 a ostatnimi dwoma jesiennej'03. A Ty mi odpisales:

Nie odczules tej zmiany, bo dwa ostatnie mecze tamtej rundy przypadaja na okres mody na Legie, problem dopingu na dobra sprawe rozpoczal sie mniej wiecej w polowie tamtej rundy.
Czyli nie bardzo wiem jak to ma sie odnosic do mojej wypowiedzi skoro wyraznie napisalem ze doping byl taki sam jak w zeszlym sezonie. Chyba ze Twoje "tamta runda" i "tamta runda" odnosza sie do dwoch roznych rund :hmm: :)

Gruby
29-03-2004, 17:19
Przeciez cala nasza dyskusja toczy sie dookola mody na Legie i zwiazanym z tym pogorszeniem dopingu, tak wiec nie wiem jak mam CI to wytlumaczyc :/
No wlasnie nie wiem jak. Napisalem, ze nie odczulem roznicy pomiedzy meczami wiosennej rundy'03 a ostatnimi dwoma jesiennej'03. A Ty mi odpisales:

Nie odczules tej zmiany, bo dwa ostatnie mecze tamtej rundy przypadaja na okres mody na Legie, problem dopingu na dobra sprawe rozpoczal sie mniej wiecej w polowie tamtej rundy.
Czyli nie bardzo wiem jak to ma sie odnosic do mojej wypowiedzi skoro wyraznie napisalem ze doping byl taki sam jak w zeszlym sezonie. Chyba ze Twoje "tamta runda" i "tamta runda" odnosza sie do dwoch roznych rund :hmm: :)

Nic pomylilo mi sie, ze piszesz o obecnej rundzie i o dwoch ostatmoch meczach poprzedniej. Mimo to ja widze roznice, doping siada mniej wiecej od meczu z Widzewem, na ktorym byla awantura.

Lolek
29-03-2004, 18:06
a chocby i ostatnia awantura z Widzewem u nas.
Nie pobiegla wprawdzie cala Zyleta ,ale watpie zeby dzisiaj w razie powtorki reakcja byla taka sama

Ale zaraz, zaraz! Przeciez na meczu z Widzewem, nie było "7 tysięcy fanatyków", tylko był pełen stadion! Podobnie jak na ostatnich meczach w kasach zabrakło biletów. I co więcej - doping był przesłaby, bo pamiętam jak niosąc za Żyletą wielką flagę słyszałem pokrzykiwania piłkarzy.

Więc?

Jaco
29-03-2004, 18:26
Tylko nieliczni zauważyli pewną prawidłowość. Doping na Żylecie rzeczywiście nie zawsze jest taki, jak w kilkunastu meczach onegdaj, ale znacznie podniosła się jakość dopingu na Krytej. Spowodowane jest to zapewne przeniesieniem się części aktywnych kibicek i kibiców na tę właśnie trybunę. Najlepiej są to pewnie w stanie ocenić kibice z Łuku.
Teraz pewnie nastąpi forma pewnej rywalizacji między trybunami i będą równać "do góry". Na meczu z Muranowem obserwowałem kibiców z Łuku-Łazienkowska i widziałem, jak świetnie dają sobie radę. Czas pokaże, czy się nie mylę.
A teraz prośba-rada do CF:
Jeśli jest to możliwe, to zaangażujcie do pomocy ludków proponowanych przez Cześka. Jeżeli chcą Wam pomóc, to trzeba to wykorzystać dla dobra Wielkiej Legii. Na początek na próbę. A może wypali??? 8)

c_zary
29-03-2004, 18:29
Nic pomylilo mi sie, ze piszesz o obecnej rundzie i o dwoch ostatmoch meczach poprzedniej. Mimo to ja widze roznice, doping siada mniej wiecej od meczu z Widzewem, na ktorym byla awantura.
Cos mi sie zdaje, ze to jednak bylo o wiele wczesniej. Poza nie chodzi tez tylko natezenie ale i jakosc tego dopingu. Np w Krakowie ozywialismy sie tylko na pewien "hit", potem to sie na Laziekowska przenioslo na wersje Kryta-Zyleta (dobrze, ze w tej rundzie juz tego nie ma) i jakies durne spiewanie na inne kluby. Powtarzam tez raz jeszcze, ze sami powinnismy wiecej w tym kierunku robic zamiast sie na piknikow ogladac. Moim zdaniem tez duza jest w tym zasluga R., jesli w ogole nie nadaje sie do wymiany, to powinien byc przynajmniej zmieniany przez kogos w trakcie spotkania bo jedna osoba z pewnoscia nie da rady tego sama poprowadzic. Kiedys pare osob to robilo S., M., nie wspominajac juz o A. i o wiele lepiej to wygladalo. Sam R. niestety niebardzo sie nadaje.

marecki
29-03-2004, 18:45
A teraz prośba-rada do CF:
Jeśli jest to możliwe, to zaangażujcie do pomocy ludków proponowanych przez Cześka. Jeżeli chcą Wam pomóc, to trzeba to wykorzystać dla dobra Wielkiej Legii. Na początek na próbę. A może wypali??? 8)

czyli?

Jaco
29-03-2004, 18:54
A teraz prośba-rada do CF:
Jeśli jest to możliwe, to zaangażujcie do pomocy ludków proponowanych przez Cześka. Jeżeli chcą Wam pomóc, to trzeba to wykorzystać dla dobra Wielkiej Legii. Na początek na próbę. A może wypali??? 8)

czyli?
Czyli ruch należy do Was. Jeśli wyrazilibyście zgodę na taką próbę to Czesiek niech zaproponuje grupę ludzi, mogących Was wspomóc, Wy dacie im zadania do wykonania i ocenicie, na ile są przydatni. Jeśli się sprawdzą, to angażujcie ich w dalszym ciągu. Jeśli im "nie wypali", to zapewne sami się zorientują. :hmm: Podkreślam jeszcze raz, że to tylko moja propozycja, powstała po przeczytaniu Waszej dyskusji. Nie mam prawa i nie zamierzam w żadnym wypadku ingerować w Waszą "organizację pracy", która moim zdaniem może służyć przykładem innym. 8)

arczi
29-03-2004, 19:14
Jaco:
Wspomóc?
Ale w jakim charakterze?
Jesli chodzi o oprawy, to świetnie dajemy sobie rade sami. I mamy wielu chętnych do pomocy.
Natomiast jeśli chodzi o doping (bo tu akurat czesiek się zagotował) to sami nie wiele w tej chwili możemy.
Nie my go ciągniemy na Legii. I nie przypisujcie go nam.

Wszyscy chcemy, aby doping na L. był jeszcze lepszy.
Jedni chcą go poprawić, wyrzucając ze stadionu picników.
Inni, zlikwidować, lub ograniczyć ultraske.
A ja podam inny, najbardziej skuteczny:
Zacznijcie wreszcie śpiewać i uczcie się nowych piosenek!

Nawet zwykły picnic zacznie spiewac, gdy zobaczy, że naokoło niego wszyscy drą japy. Gdyż najzwyczajniej w świecie zacznie mu być głupio.
W tej chwili jest tak, że jeśłi ktoś koło was nie spiewa. To wy też nie (bynajmniej nikogo nie personalizuje)

Tak to widzę.

Jaco
29-03-2004, 19:22
Jaco:
Wspomóc?
Ale w jakim charakterze?
Jesli chodzi o oprawy, to świetnie dajemy sobie rade sami. I mamy wielu chętnych do pomocy.
Natomiast jeśli chodzi o doping (bo tu akurat czesiek się zagotował) to sami nie wiele w tej chwili możemy.
Nie my go ciągniemy na Legii. I nie przypisujcie go nam.

Wszyscy chcemy, aby doping na L. był jeszcze lepszy.
Jedni chcą go poprawić, wyrzucając ze stadionu picników.
Inni, zlikwidować, lub ograniczyć ultraske.
A ja podam inny, najbardziej skuteczny:
Zacznijcie wreszcie śpiewać i uczcie się nowych piosenek!

Nawet zwykły picnic zacznie spiewac, gdy zobaczy, że naokoło niego wszyscy drą japy. Gdyż najzwyczajniej w świecie zacznie mu być głupio.
W tej chwili jest tak, że jeśłi ktoś koło was nie spiewa. To wy też nie (bynajmniej nikogo nie personalizuje)

Tak to widzę.
Widzę to podobnie. Więc niech chłopaki od Cześka wydrukują słowa nowych piosenek w dużej ilości egzemplarzy i rozdadzą je przed meczem piknikom. To nie jest chyba niewykonalne '8

zezik
29-03-2004, 19:28
Niestety Arczi malo osob sie dolacza do spiewania, nawet jak ktos kolo nich drze im sie prawie ze w ucho :(... Na Poloni spiewalismy cos z qmplami(bylo nas w sumie 4) kolejne kilka osob sie dolaczalo(i tak dobrze bo na odrze czasami nikt sie nie dolaczyl :|) a reszta cisza. Tylko na najwieksze hity sie budzili(co i tak jest postepem) Mysle ze z biegiem czasu bedzie troche lepiej, a jak powstanie nowy stadion problem bedzie z glowy, a piknikow na pewno nie mozna wyganiac! oni maja zapelniac nasz nowy stadion!!
pozdrawiam

Foxx
29-03-2004, 19:30
Jaco:
Wspomóc?
Ale w jakim charakterze?
Jesli chodzi o oprawy, to świetnie dajemy sobie rade sami. I mamy wielu chętnych do pomocy.
Natomiast jeśli chodzi o doping (bo tu akurat czesiek się zagotował) to sami nie wiele w tej chwili możemy.
Nie my go ciągniemy na Legii. I nie przypisujcie go nam.

Wszyscy chcemy, aby doping na L. był jeszcze lepszy.
Jedni chcą go poprawić, wyrzucając ze stadionu picników.
Inni, zlikwidować, lub ograniczyć ultraske.
A ja podam inny, najbardziej skuteczny:
Zacznijcie wreszcie śpiewać i uczcie się nowych piosenek!

Nawet zwykły picnic zacznie spiewac, gdy zobaczy, że naokoło niego wszyscy drą japy. Gdyż najzwyczajniej w świecie zacznie mu być głupio.
W tej chwili jest tak, że jeśłi ktoś koło was nie spiewa. To wy też nie (bynajmniej nikogo nie personalizuje)

Tak to widzę.
Widzę to podobnie. Więc niech chłopaki od Cześka wydrukują słowa nowych piosenek w dużej ilości egzemplarzy i rozdadzą je przed meczem piknikom. To nie jest chyba niewykonalne '8

Jaco - widzę, że przybrałeś taktykę ciągłego ostrzału pozytywizmem 8) ;)

Jaco
29-03-2004, 19:37
Jaco - widzę, że przybrałeś taktykę ciągłego ostrzału pozytywizmem 8) ;)
Nieskromnie powiem tak:
Jako stary pierdziel staram się dawać przykład zarówno na stadionie jak i przy barze '8 . Zauważyłem, ze sporo osób już "zaraziłem", więc pozytywizm przynosi niezłe efekty i daje to mi jakąś satysfakcję :]
Ja tam na doping (w każdym tego słowa znaczeniu) nie narzekam :rotfl:

yusta
29-03-2004, 19:52
chcialbym przesadzac ale tak nie jest. mysle ze oprawa przyciagnela tych ludzi na stadion. wraz ze zniknieciem oprawy , spadkiem liczby widzow znikna i ci ludzie- zostana tylko ci ktorym naprawde na Legii zalezy.

:help:

Normalnie jak czytam niektóre wypowiedzi to czuje sie jak na forum Górnika Leczna. Tam tez teraz jest w modzie marudzenie, jak to kiedys pieknie bylo.... 15 minut przed meczem, a w kasach jeszcze full biletów...
I jakos nie zauwazylam u nich jakis opraw przyciagajacych ludzi na stadion. A moze ta moda na Legie spowodowana jest coraz lepsza gra naszego zespolu? Moze powiedzmy Kubickiemu, ze odwala kaszane bo gdyby grali slabiej to lepszy doping by byl?

Jaco
29-03-2004, 19:52
Ursyn! Zajrzyj do skrzynki.. Jeszcze raz dzięki za żelazne zdrowie :+:

Raffi
29-03-2004, 19:59
a druk śpiewnika to nie byłby taki najgorszy pomysł moim zdaniem :>

Foxx
29-03-2004, 20:15
chcialbym przesadzac ale tak nie jest. mysle ze oprawa przyciagnela tych ludzi na stadion. wraz ze zniknieciem oprawy , spadkiem liczby widzow znikna i ci ludzie- zostana tylko ci ktorym naprawde na Legii zalezy.

:help:

Normalnie jak czytam niektóre wypowiedzi to czuje sie jak na forum Górnika Leczna. Tam tez teraz jest w modzie marudzenie, jak to kiedys pieknie bylo.... 15 minut przed meczem, a w kasach jeszcze full biletów...
I jakos nie zauwazylam u nich jakis opraw przyciagajacych ludzi na stadion. A moze ta moda na Legie spowodowana jest coraz lepsza gra naszego zespolu? Moze powiedzmy Kubickiemu, ze odwala kaszane bo gdyby grali slabiej to lepszy doping by byl?

Dobrze prawisz. Ja tą dyskusję już przestałem rozumieć :help: . Do marud - słuchajcie pozytywisty Jaco i przestancie kwękać. "Wiadomo kto prowadzi doping", itd., itp. Powiem Wam, że w okolicy, gdzie siedzieliśmy znaczna część dopingu była prowadzona przez osoby, które bynajmniej tego z nikim nie ustalały 8) :buhaha:

Herman
29-03-2004, 20:17
dokładnie!

Ja mam dostep w redakcji dostep do xera, tylko papier trzeba, za tusz nic się nie płaci.

Myslę, że jakieś 2000 sztuk jest w moim zasięgu jednorazowo.
Tylko które kawałki itp..

Rohrau
29-03-2004, 20:25
Spokojnie, nie od razu Rzym zbudowano... . Jeszcze ze 3-4 mecze(pod warunkiem ze "starzy wyjadacze" beda swiecic przykladem ;) ) a ekipa sie zgra i doping bedzie od razu lepszy. Trzeba ludziom dac czas na poczucie klimatu :) .

Fizi
29-03-2004, 21:00
To też jest problemem. Śpiewajcie to co wszyscy, a nie to na co macie ochotę. W końcu po coś jest to gniazdo.


Sądzę , żę właśnie wtym problem , że gnazdo to za mało, żeby zgrać doping.
Na pewno wystarcza to npo na Widzewie, gdzie młyn siedzi za bramka i w zw. z tym trybuna jest stosunkowo wąska.

Nasza żyleta jest znacznie dłuższa i osobę kierująca dopingiem z gniazda poprostu słuchać jako tako co najwyzej na E, G , I.

Megafon, którym posługuje się czasem R jest poprostu do d... i z reguły nie działą , a jak działa to i tak g... słychać...

Moim zdaniem sensowne by było dodanie przynajmniej ze dwóch megafonów między L i E oraz między I i A, albo ustawienie tam klientów, którzy będą zarzycali to samo co R na środku i będą to koordynować.

Teraz często jest tak, że środek śpiewa co innego , rzeszta co innego, albo reszta zaczyna śpiewać to co środek z opóźnieniem i często wychodzi z tego śpiew na dwa albo trzy tempa. :]

ems
29-03-2004, 21:05
jak komus przeszkadza slaby doping to zapraszam na gniazdo

jak komus przekszadza pelny stadion - stadionik na Konwiktorskiej nigdy nie jest pelen, a doping jest tam 2 razy gorszy... przemawia ?

*****, w koncu mamy taka mode na Legie na jaka ten klub zasluguje, a tym za cicho w uszach, ja jebie...

czesiek
29-03-2004, 21:06
Jedno pytanie..... czy jeśli ktoś nie śpiewa "Legia Warszawa, Legia Warszawa, aeaeao Legia Warszwa.... ", to czy będzie śpiewał coś bardziej skomplikowanego z kartki? :hmm: Bo tutaj mamy do czynienia chyba z lenistwem, a nie z brakiem znajomości tekstu. A jeśli chodzi o śpiewanie tej piosenki na Otwartej, to trzeba przyznać, że akurat z tym jest b. źle. :/

Mimo to pomysł z kartkami nie jest zły... Przynajmniej część nowych się doedukuje. Jeśli będzie taka potrzeba, to mogę się tym zająć... Ale najpierw niech się kompetentni wypowiedzą.

Adiq
29-03-2004, 21:12
Podkreslam jeszcze raz ze nie twierdze ze jestem wielkim kozakiem i chuliganem ,bo tak nie jest, ale nie wierze w to ze w razie awantury te cipki ruszyly by w obrone flag.
Tak kiedys bylo 7 tys. kozakow - dokladnie. Presja tlumu - tak to sie nazywa. Gdy ruszy wiekszosc , drugie tyle ruszy za nimi . Gdy spora grupa zacznie spierdalac - pociagna za soba tych ktorzy nie maja we krwi

No i w ten sposób na Legii powstają nadkomplety. ;)

Jeśli już przyglądasz się tej sprawie od strony psychologicznej to zauważ, że więcej osób odważy się zaatakować te przykładowe 7 tys. "kozaków" niż 7 tys. "kozaków" + 7 tys. "cipek".

Zauważyłem, że większość "starych" kibiców idealizuje czas przeszły i już niemalże z przyzwyczajenia pisze, że "za jego czasów" był lepszy doping. Najpewniej teraźniejsze "cipki" będą to samo pisać w przyszłości o dzisiejszych czasach, co wcale nie będzie oznaczać, że ten doping za x lat będzie gorszy.

Akcja Pełny Stadion jest potrzebna. Nie chciałbym sytuacji, żebyśmy mieli na Legii 7 tys. "kozaków", a u sąsiadów zza miedzy 14 tys. "cipek" zachęconych do przyjścia na stadion przez podobną akcję. Pamiętajcie, że te "cipki" kiedyś skumacieją i proporcja sił w mieście szybko by się zmieniła.

Adiq
29-03-2004, 21:18
Jedno pytanie..... czy jeśli ktoś nie śpiewa "Legia Warszawa, Legia Warszawa, aeaeao Legia Warszwa.... ", to czy będzie śpiewał coś bardziej skomplikowanego z kartki? :hmm: Bo tutaj mamy do czynienia chyba z lenistwem, a nie z brakiem znajomości tekstu.
Tu nie chodzi tylko o to czy tekst jest skomplikowany. Duża część nowych kibiców mimo znajomości tekstu potrzebuje czasu, żeby się w tą atmosferę wkręcić i poczuć się pewnie na stadionie, a wtedy otworzą się jej usta. ;)

VASCO
29-03-2004, 21:21
Nie rozumiem tej dyskusji. Akcja pełny stadion to pełen wypas. Nie wiem jak będziecie reagowac za parę lat , gdy na 35 tysięcznym stadonie w centrum 2-milionowego miasta zasiadać będzie 7-8 tysięcy ludzi. Pomyślcie. Bez pikników żaden klub się nie utrzyma, a niektórzy z Was mówią tak jakby przede wszystkim zależało im na dopingu a sukces klubu stał na drugim planie. Ja naprawdę chcę ,żeby doping był na najwyższym poziomie ale widok pełnego stadionu to jeden z najpiękniejszych momentów. Nie zepsujmy tego...... Tak poza tym ludzie,których po raz pierwszy zabrałem na mecz zdzierają gardło na całego, natomiast niektórzy znani mi od lat bywalcy stadionu nie przykładają się nawet w 50% tak jak ci "nowi". Ale będzie lepiej, a niestety ta dyskusja czasami ociera się o absurd....

Jaco
29-03-2004, 21:21
Duża część nowych kibiców mimo znajomości tekstu potrzebuje czasu, żeby się w tą atmosferę wkręcić i poczuć się pewnie na stadionie.
To do "Źródła" ich przed meczem! Tam to się śpiewa!! :trata:

Bonhart
29-03-2004, 21:27
A ja podam inny, najbardziej skuteczny:
Zacznijcie wreszcie śpiewać i uczcie się nowych piosenek!

Nawet zwykły picnic zacznie spiewac, gdy zobaczy, że naokoło niego wszyscy drą japy. Gdyż najzwyczajniej w świecie zacznie mu być głupio.
W tej chwili jest tak, że jeśłi ktoś koło was nie spiewa. To wy też nie (bynajmniej nikogo nie personalizuje)

Tak to widzę.

Popieram w calej rozciaglosci. Ja na przyklad spiewam prawie caly czas to samo co D gorna a jak dolaczy kilku kolesi to nagle zaczyna spiewac pol sektora. Po prostu trzeba chciec i sie nie wstydzic. :)
PS> Siedze na F gornej - a to nie jest jakis specjalnie wyrywny wokalnie sektor.

Adiq
29-03-2004, 21:29
Duża część nowych kibiców mimo znajomości tekstu potrzebuje czasu, żeby się w tą atmosferę wkręcić i poczuć się pewnie na stadionie.
To do "Źródła" ich przed meczem! Tam to się śpiewa!! :trata:
Przecież napisałem, że mają się poczuć pewnie na stadionie, a nie w Źródełku. :]

Do starszych forumowiczów: porównajcie sobie Akcję Pełny Stadion do pisania na Kickerze i przenosinach na Legialive. :> Nie uważam, żeby teraz było gorzej. :]

MTP
29-03-2004, 21:31
Nikt(chyba ?) nie poruszył też ważnej kwesti że na Żylecie śpiewa się tak by jak naj szybciej skonczyc.Wg mnie jednak te bębny by się przydały(tylko nie dawać R :) ).Nawet w Łecznej widać było że bęben w miare równa doping.Jest też tak że ludzie piosenek nie znają i wcale nie wyglądający na pikników.Ja jestem za tym by śpiewać kilka piosenek ale ciągnąć je długo.Nie którzy pamiętaja jak na Petrze ciągneliśmy ponad 20 minut Hej Legia gol i przede wszystkim równo i głośno.Ważne jest też by śpiewać melodyjnie w miare bo czasem coś mnie strzela jak ludzie nie znają rytmu.Po za tym doping na wyjazdach np w Łęcznej 2 połowa bardzo dobrze ale od zarzucania jest R lub ktoś tam kto stanie tyłem by go ludzie słyszeli a nie zarzuci z tłumu.

Kawa
29-03-2004, 21:34
Skoro tak juz o spiewie to powiem, ze brakuje mi długich piosenek które "niosły by" sie nad stadionem.
Szkoda, ze ostatnio nie R nie zarzuca "...lalalala lalalala aaaaeeeejjjaaaooo hej Legia gol..." tojest zajebiste. :>

Bonhart
29-03-2004, 21:40
Nikt(chyba ?) nie poruszył też ważnej kwesti że na Żylecie śpiewa się tak by jak naj szybciej skonczyc.Wg mnie jednak te bębny by się przydały(tylko nie dawać R :) ).Nawet w Łecznej widać było że bęben w miare równa doping.Jest też tak że ludzie piosenek nie znają i wcale nie wyglądający na pikników.Ja jestem za tym by śpiewać kilka piosenek ale ciągnąć je długo.Nie którzy pamiętaja jak na Petrze ciągneliśmy ponad 20 minut Hej Legia gol i przede wszystkim równo i głośno.Ważne jest też by śpiewać melodyjnie w miare bo czasem coś mnie strzela jak ludzie nie znają rytmu.Po za tym doping na wyjazdach np w Łęcznej 2 połowa bardzo dobrze ale od zarzucania jest R lub ktoś tam kto stanie tyłem by go ludzie słyszeli a nie zarzuci z tłumu.

Ja kiedys poruszalem w innym watku. Zostalem zjebany ze bzdura i ze bebny nic nie dadza. A ja i tak wiem swoje ( i mam na to dowod - beben na Krytej).

M_I_G
29-03-2004, 21:42
Ludzie nauczcie sie - przeczytajcie- jednej rzeczy!!
W calym tym zamieszaniu ,nie chodzi o to zeby pikniki i cipki zniknely ze stadionu. Chodzi o to aby nie wchodzili w droge ludziom ktorzy maja wieksze "zaslugi" dla Legii i maja zamiar uczestniczyc w dopingu.
Ja nie pamietam tych czasow ale wiem zeby kiedys bylo tak ze nie kazdy mogl usiasc na Zylecie- i tak powinno byc teraz.

Ja tez nie chcialbym sytuacji ze 14 tys siedzi na Poloni.
Ale nie mozna popadac w samozachwyt. Dla mnie to jest istotny problem bo we mnie bezposrednio trafia. W was moze nie trafia to tak , bo zajmujecie sie oprawa stoicie na dole i nie musicie stac i przebywac w calym tym "towarzystwie".

Moda na Legie jest spowodowana szumem medialnym wokol kibicow a nie klubu. Faktycznie wraz ze slaba gra i zniknieciem oprawy , mozliwe ze ci ludzie znikna ze stadionu. I jak nie marudze , ja tylko przedstawiam problem.

A mecz z Widzewem nalezy do sezonu kiedy pelny stadion byl tylko na szlagiery. Wtedy ludzie moblizowali sie specjalnie twoarzac niezapomniana atmosfere.Oczywsciie ze nie bylo 7 tys kozakow ,ale nie bylo takiej ilosci piknikow.

No i ostatni rzecz ktora niestety musze powtarzac w nieskonczonosc bo do niektorzych nie dociera. Co to znaczy - poczekajmy az sie pikniki rozkreca?? Jak chca sie rozkrecac to niech ida na luk , kryta czy na skrajne sektory Zylety!! Bo wlasnie doping jest slaby przez to ze pikniki rozkrecaja sie stojac nieruchomo na srodku Zylety!

Raffi
29-03-2004, 21:51
Nikt(chyba ?) nie poruszył też ważnej kwesti że na Żylecie śpiewa się tak by jak naj szybciej skonczyc.Wg mnie jednak te bębny by się przydały(tylko nie dawać R :) ).Nawet w Łecznej widać było że bęben w miare równa doping.Jest też tak że ludzie piosenek nie znają i wcale nie wyglądający na pikników.Ja jestem za tym by śpiewać kilka piosenek ale ciągnąć je długo.Nie którzy pamiętaja jak na Petrze ciągneliśmy ponad 20 minut Hej Legia gol i przede wszystkim równo i głośno.Ważne jest też by śpiewać melodyjnie w miare bo czasem coś mnie strzela jak ludzie nie znają rytmu.Po za tym doping na wyjazdach np w Łęcznej 2 połowa bardzo dobrze ale od zarzucania jest R lub ktoś tam kto stanie tyłem by go ludzie słyszeli a nie zarzuci z tłumu.

Ja kiedys poruszalem w innym watku. Zostalem zjebany ze bzdura i ze bebny nic nie dadza. A ja i tak wiem swoje ( i mam na to dowod - beben na Krytej).
Wiele osób odpuszcza sobie śpiew bo Kryta jedzie w innym (równym)tempie i większości po paru chwilach się myli

PS A ja bym na przykład opierdzielił domorosłych wodzirejów - bynajmniej nie pikników ani debiutantów - którzy zarzucają swoje na górze G

szczepan
29-03-2004, 22:07
M_I_G myslisz sie troche co do tego ze my nie zauwazamy... powiem Ci tak zauwazamy i to czasem nawet bardziej niz Ty 8)

MTP
29-03-2004, 22:12
Ludzie nauczcie sie - przeczytajcie- jednej rzeczy!!
W calym tym zamieszaniu ,nie chodzi o to zeby pikniki i cipki zniknely ze stadionu. Chodzi o to aby nie wchodzili w droge ludziom ktorzy maja wieksze "zaslugi" dla Legii i maja zamiar uczestniczyc w dopingu.
Ja nie pamietam tych czasow ale wiem zeby kiedys bylo tak ze nie kazdy mogl usiasc na Zylecie- i tak powinno byc teraz.

Ja tez nie chcialbym sytuacji ze 14 tys siedzi na Poloni.
Ale nie mozna popadac w samozachwyt. Dla mnie to jest istotny problem bo we mnie bezposrednio trafia. W was moze nie trafia to tak , bo zajmujecie sie oprawa stoicie na dole i nie musicie stac i przebywac w calym tym "towarzystwie".

Moda na Legie jest spowodowana szumem medialnym wokol kibicow a nie klubu. Faktycznie wraz ze slaba gra i zniknieciem oprawy , mozliwe ze ci ludzie znikna ze stadionu. I jak nie marudze , ja tylko przedstawiam problem.

A mecz z Widzewem nalezy do sezonu kiedy pelny stadion byl tylko na szlagiery. Wtedy ludzie moblizowali sie specjalnie twoarzac niezapomniana atmosfere.Oczywsciie ze nie bylo 7 tys kozakow ,ale nie bylo takiej ilosci piknikow.

No i ostatni rzecz ktora niestety musze powtarzac w nieskonczonosc bo do niektorzych nie dociera. Co to znaczy - poczekajmy az sie pikniki rozkreca?? Jak chca sie rozkrecac to niech ida na luk , kryta czy na skrajne sektory Zylety!! Bo wlasnie doping jest slaby przez to ze pikniki rozkrecaja sie stojac nieruchomo na srodku Zylety!
Tylko problem w tym że te pikniki by śpiewały jakby "zasłużeni kibice " śpiewali.Sorry o którym ty meczu z Widzewem mówisz?Tak poważnie to ostatnio tak by stadion większość czasu głośno dopingował(bo zdarzają się momenty np Wisła gdy przy 4:1 Ja kocham Legie wyszło zaj...)To pamiętne przegrane z Wisłą(oberwanie chmury) i Valecia(gdzie było dużo pikników).Po za tym nie powiesz mi że to Pikniki drą morde PZPN PZPN ... lub GTS(całe szczęście już wyelminowane,choc w Łęcznej pewnej osobie zebrało się na to),to właśnie "zasłużeni kibice".Jedynie zgodze się że Pikników co im flagi przeszkadzaja trzeba na łuk lub na przed krytą. Po za tym pewna "zasłuzona grupa"sie czepneła machającego flagą na G bo zasłaniał jakiejś pannie.

Bonhart
29-03-2004, 22:18
Nikt(chyba ?) nie poruszył też ważnej kwesti że na Żylecie śpiewa się tak by jak naj szybciej skonczyc.Wg mnie jednak te bębny by się przydały(tylko nie dawać R :) ).Nawet w Łecznej widać było że bęben w miare równa doping.Jest też tak że ludzie piosenek nie znają i wcale nie wyglądający na pikników.Ja jestem za tym by śpiewać kilka piosenek ale ciągnąć je długo.Nie którzy pamiętaja jak na Petrze ciągneliśmy ponad 20 minut Hej Legia gol i przede wszystkim równo i głośno.Ważne jest też by śpiewać melodyjnie w miare bo czasem coś mnie strzela jak ludzie nie znają rytmu.Po za tym doping na wyjazdach np w Łęcznej 2 połowa bardzo dobrze ale od zarzucania jest R lub ktoś tam kto stanie tyłem by go ludzie słyszeli a nie zarzuci z tłumu.

Ja kiedys poruszalem w innym watku. Zostalem zjebany ze bzdura i ze bebny nic nie dadza. A ja i tak wiem swoje ( i mam na to dowod - beben na Krytej).
Wiele osób odpuszcza sobie śpiew bo Kryta jedzie w innym (równym)tempie i większości po paru chwilach się myli

PS A ja bym na przykład opierdzielił domorosłych wodzirejów - bynajmniej nie pikników ani debiutantów - którzy zarzucają swoje na górze G

Wniosek - trzeba spiewac rowno a nie coraz szybciej. Mysle ze dwa bebny na Zylecie i skupiona wokol nich rowno spiewajaca grupka spokojnie by to poukladaly.
Po drugie (co rowniez napisalem wczesniej) moze by wreszcie olac siadanie na G i skupic grupe spiewajaca na ktoryms z bocznych sektorw.

Rohrau
29-03-2004, 22:47
No i ostatni rzecz ktora niestety musze powtarzac w nieskonczonosc bo do niektorzych nie dociera. Co to znaczy - poczekajmy az sie pikniki rozkreca?? Jak chca sie rozkrecac to niech ida na luk , kryta czy na skrajne sektory Zylety!! Bo wlasnie doping jest slaby przez to ze pikniki rozkrecaja sie stojac nieruchomo na srodku Zylety!

Bynajmniej nie Ty jestes od wyznaczania miejsc na stadionie... . Najlepiej chyba bys ich widzial na pakingu przy Torwarze ogladajacych mecz na telebimie. Przez takie poglady na 35 tysiecznym stadionie bedziemy mieli zajete 1/5 miejsc. NIe to zebym byl przeciwko budowaniu swietnego dopingu, ale nie lubie generalizowania na: "kozakow" oraz "piknikow" tudziez "cipkow".
***
Zgadzam sie z opinia ze przydalyby sie bebny na zylecie... Warto byloby tez pomyslec o dodatkowych glosnikach zeby "glos z gniazda" byl slyszalny na calej trybunie ;)

M_I_G
29-03-2004, 22:57
Bynajmniej nie Ty jestes od wyznaczania miejsc na stadionie... . Najlepiej chyba bys ich widzial na pakingu przy Torwarze ogladajacych mecz na telebimie. Przez takie poglady na 35 tysiecznym stadionie bedziemy mieli zajete 1/5 miejsc. NIe to zebym byl przeciwko budowaniu swietnego dopingu, ale nie lubie generalizowania na: "kozakow" oraz "piknikow" tudziez "cipkow".


Bynajmniej nic takiego nie napisalem.
A ja nie lubie jak ktos nie czyta ze zrozumieniem ,a potem opowiada jakies glupoty.
Mam dobry humor wiec powtorze specjalnie dla Ciebie jeszcze raz:
NIE CHODZI O TO ZEBY PIKNIKOW NIE BYLO NA STADIONIE- CHODZI O TO ZEBY NIE PRZESZKADZALI W DOPINGU!

A generalizowanie roznych rzeczy ,ludzi itd bylo zawsze i musisz sie z tym pogodzic. Tak jak smao jak jest podzial na : Ultrasow i Hooliganow.

zezik
29-03-2004, 23:05
Niestety Arczi malo osob sie dolacza do spiewania, nawet jak ktos kolo nich drze im sie prawie ze w ucho :(... Na Poloni spiewalismy cos z qmplami(bylo nas w sumie 4) kolejne kilka osob sie dolaczalo(i tak dobrze bo na odrze czasami nikt sie nie dolaczyl :|) a reszta cisza. Tylko na najwieksze hity sie budzili(co i tak jest postepem) Mysle ze z biegiem czasu bedzie troche lepiej, a jak powstanie nowy stadion problem bedzie z glowy, a piknikow na pewno nie mozna wyganiac! oni maja zapelniac nasz nowy stadion!!
pozdrawiam

To też jest problemem. Śpiewajcie to co wszyscy, a nie to na co macie ochotę. W końcu po coś jest to gniazdo.

Nie mowie o tym ze spiewamy zupelnie cos z powietrza... podchwytujemy to co jest na G, ale malo osob sie dolacza. Ja w sumie rozumiem ze mozna chciec obejrzec mecz, ale czemu nie mozna rownoczesnie spiewac :hmm:

pijak
29-03-2004, 23:21
eee... troche mi daliście do myślenia (Arczi...) z tym wygodnictwem...
tu zamilkne...

kto będzie chciał sie jakoś ustawić na dole trybuny, bądź dajmy na to w określonym mscu żylety np. na "A" żeby zebrać kilkanaście osób do "zarażania" dopingiem... ?? sprubujy na najbliższy mecz u nas coś takiego...

jak porobimy takie ogniska grupek śpiewających, to tu przewiduje poprawe "zgrania" dopingu, nie zaszkodzi sprubować...

Lolek
29-03-2004, 23:41
A mecz z Widzewem nalezy do sezonu kiedy pelny stadion byl tylko na szlagiery. Wtedy ludzie moblizowali sie specjalnie twoarzac niezapomniana atmosfere.Oczywsciie ze nie bylo 7 tys kozakow ,ale nie bylo takiej ilosci piknikow.


Jak nie bylo, jak było? Przeciez to była ta sama publika. Jezeli sadzisz inaczej - prosze, udowodnij czym sie roznila.

arczi
29-03-2004, 23:42
(...)
NIE CHODZI O TO ZEBY PIKNIKOW NIE BYLO NA STADIONIE- CHODZI O TO ZEBY NIE PRZESZKADZALI W DOPINGU!
(...)


Jesli nie spiewają, to w czym Ci przeszkadzaja?
Spiewają tyko "kozaki" i powinno byc tak jak chciales. Czyli 7 tys. drących japę :> Połowa stadionu.
Skoro nadal narzekasz wychodzi na to, ze tak na prawde w doping nie angażują się za bardzo "kozaki", a nie "picnic fansi".

I nie pisz mi tu, ze Ja niby nie czytam ze zrozumieniem. Bo widać coś jest na rzeczy, skoro większość osób nie zgadza się z twoim tokiem myślenia.

Co do kiboli, którzy twierdzą, iż bębny poprawiły by troche jakosc dopingu na Ż:
No więc.. nie bardzo :/
Też tak kiedyś uważałem. Byłem i w zasadzie nadal jestem wielkim fanem bebnów. Na kilku meczach wprowadzilismy beben na Zyletce. Niestety. Nie przyjął się.

Dobrym rozwiązaniem według mnie było by dorobienie jeszcze dwoch gniazd. Ale do tego potrzebni sa jeszcze dwaj kumaci wodzireje. Lub nawet trzech :>

Myslelismy, ze w ogarnieciu dopingu pomoże nagłosnienie. W sumie duzo dało. Jednak kiepsko slychac głos R. na miejscach wyższych od srodkowej poreczy.

Wszystko mozna poprawic. Nie lamentujcie juz ludzie, bo jeszcze jacyś goście z innych ekip, czytając ten topic, na prawde uwierzą, że jesteśmy kiepasy, i że mają lepszy doping u siebie ;)

b3nito
29-03-2004, 23:47
(...)
NIE CHODZI O TO ZEBY PIKNIKOW NIE BYLO NA STADIONIE- CHODZI O TO ZEBY NIE PRZESZKADZALI W DOPINGU!
(...)


Jesli nie spiewają, to w czym Ci przeszkadzaja?
Spiewają tyko "kozaki" i powinno byc tak jak chciales. Czyli 7 tys. drących japę :> Połowa stadionu.
Skoro nadal narzekasz wychodzi na to, ze tak na prawde w doping nie angażują się za bardzo "kozaki", a nie "picnic fansi".

I nie pisz mi tu, ze Ja niby nie czytam ze zrozumieniem. Bo widać coś jest na rzeczy, skoro większość osób nie zgadza się z twoim tokiem myślenia.

Co do kiboli, którzy twierdzą, iż bębny poprawiły by troche jakosc dopingu na Ż:
No więc.. nie bardzo :/
Też tak kiedyś uważałem. Byłem i w zasadzie nadal jestem wielkim fanem bebnów. Na kilku meczach wprowadzilismy beben na Zyletce. Niestety. Nie przyjął się.

Dobrym rozwiązaniem według mnie było by dorobienie jeszcze dwoch gniazd. Ale do tego potrzebni sa jeszcze dwaj kumaci wodzireje. Lub nawet trzech :>

Myslelismy, ze w ogarnieciu dopingu pomoże nagłosnienie. W sumie duzo dało. Jednak kiepsko slychac głos R. na miejscach wyższych od srodkowej poreczy.
Wszystko mozna poprawic. Nie lamentujcie juz ludzie, bo jeszcze jacyś goście z innych ekip, czytając ten topic, na prawde uwierzą, że jesteśmy kiepasy, i że mają lepszy doping u siebie ;)

Mysle ze to nikomu nie wyszlo na zle... :> Kiedy chcielismy spiewac razem z Kryta to szanowny R. bluzgal non stop na Polonie... :fu: Dobrze ze wylaczono mu mikrofon :rotfl: :rotfl:

arczi
29-03-2004, 23:53
Mysle ze to nikomu nie wyszlo na zle... :> Kiedy chcielismy spiewac razem z Kryta to szanowny R. bluzgal non stop na Polonie... :fu: Dobrze ze wylaczono mu mikrofon :rotfl: :rotfl:

No.. Nad tym to akurat mamy władzę absolutną. Choć czasem R. sam sobie wyłącza sitko ;)

M_I_G
29-03-2004, 23:53
arczi- przeszkadza mi to ze nie spiewaja. A mianowicie: grupa ludzi spiewajacych siedzaca obok siebie , gdzie kazdy spiewa powoduje porwanie do dopingu innych czesci stadionu - tak jak ktos zauwazyl.
W momencie kiedy te spiewajace grupki sa rozsiane po calej Zylecie , efektu zamierzonego nie osiagniemy nigdy.

A ja mam wrazenie ze niektorzy nie chca tego zrozumiec , ale moze znowu mi sie wydaje....:/


Inni ludzi byli na Widzewie - moim zdaniem tak.
Stwierdzam to na podstawie ich zachowania i gadki podsluchanej gdy siedza przede mna lub za mna.
Poza tym wtedy nie bylo "mody na Legie" - inni ludzie chodzili , widze to np: po swoich znajomych.

Fizi
29-03-2004, 23:55
może będę niepopularny, ale zapytam :

a co to wogóle za pyerdolenie o zasłuzonych kibicach i piknikach ?
kibic to kibic.
jest nas najwięcej w Polsce i ma byc jeszcze więcej

nie rozumiem też gorzkich żali nad tym, że,,7 tysięcy kozaków,, chce walczyć o barwy a ,,7 tysięcy pikników i cipek chce spierdalać,,

jakby te drugie 7 tysięcy chciało się napierdalac o cokolwiek, to poszłoby na trening sekscji bokserskiej albo vale tudo, to po pierwsze

po drugie - nie widze 7 tysięcy ,,kozaków,, na Legii , nie widziałem nigdy i mam nadzieję, że nie zobaczę - na meczu z Widzewem , o którym piszecie było tak, że do walki ruszyło może kilkaset osób, parę tysięcy ,,wspierało je wokalnie,, a przygniatająca większość krzyczała ,,wracajcie,,

zawsze tak było i zawsze tak będzie , że tak naprawdę ochotę na to żeby się napierdalać, niezależnie od tego czy o barwy, czy nie, ma co najwyżej kilkaset , no może koło tysiąca obecnych na stadionie przy najlepszym (najgorszym ?) układzie.

reszta chce obejrzeć mecz, aktywnie brać udział w widowisku, także współtworząc je.

tak więc to raczej nie te tysiące ,,pikników i cipek,, są wg mnie problemem, ale te setki czy też tysiąc ,,kozaków,, - to oni mają problem i to ich bólem powinno być jak się dopasować do reszty i nie psuć radochy innym.

takie jest moje zdanie

Bonhart
29-03-2004, 23:59
Pamietam ze beben na Zylecie byl na jednym czy dwoch meczach. Niestety gosc ktory w niego walil robil to kompletnie bez pojecia (sorry, moze sie staral ale na moje dobrze umuzykalnione w toku studiow ucho bylo bardzo zle). Tu trzeba czlowieka naprawde kumatego rytmicznie. Poza tym za bebniarzem powinna stac grupka ludzi ktorzy beda spiewac w nabijany rytm (tak jest na Krytej i sprawdza sie to swietnie). A jeszcze lepiej zeby bebny byly dwa - wtedy rytm bedzie bardziej slyszalny. To jest naprawde do zrobienia i nie wierze zeby nie zdalo to egzaminu. Spiew na Zylecie musi wreszcie zostac uporzadkowany bo inaczej nigdy caly stadion nie zaspiewa tego samego.

Lolek
30-03-2004, 00:11
Inni ludzi byli na Widzewie - moim zdaniem tak.
Stwierdzam to na podstawie ich zachowania i gadki podsluchanej gdy siedza przede mna lub za mna.


A moze wtedy po prostu nie zwracales na to uwagi, bo nie bylo takiego tematu?

pijak
30-03-2004, 00:11
W momencie kiedy te spiewajace grupki sa rozsiane po calej Zylecie , efektu zamierzonego nie osiagniemy nigdy.


toteż zbierzmy kilka grupek...:>
ktoś kiedyś pisał po jakimś meczu że w kilka osób nakręcało jakiś boczny sektor... zróbmy REPLAY
IMO 5 osób starczy, 5 osób które byzwracało uwage nie śpiewającym, i qrwa zróbmy to, bo sam se znowu będe stał z dobrymi chęciami

arczi
30-03-2004, 00:13
arczi- przeszkadza mi to ze nie spiewaja. A mianowicie: grupa ludzi spiewajacych siedzaca obok siebie , gdzie kazdy spiewa powoduje porwanie do dopingu innych czesci stadionu - tak jak ktos zauwazyl.
W momencie kiedy te spiewajace grupki sa rozsiane po calej Zylecie , efektu zamierzonego nie osiagniemy nigdy.
(...)


Doskonale to rozumiem. Sam nawet to wczesniej naskrobałem (naklikałem).

W poprzednim poście napisałem tak, gdyż zauważyłem w Twoich postach pewną nieścisłość.
Mianowicie.
Pisałeś wcześniej, ze chciałbyś, żeby na L. przychodzilo tylko 7 tys. kiboli drących japę. Zeby to niby było tak jak dawniej. Bez picniców (popraw mnie jesli sie mylę).
Teraz, gdy na Nasze estadio przychodzą komplety. Co ja gadam... Nadkomplety, jest według Ciebie nie dobrze (tylko tutaj sie z Toba w zasadzie nie zgadzam).
Załóżmy więc, ze połowa z tych ludzi to picnici. Wychodzi na to, ze druga połowa (7 patyków), to nazwane wczesniej przez kogoś "kozaki". No bo przeciez nie przestali raptem przestac chodzic na mecze.
Nikt im nie zabrania spiewac. Uważam wręcz, ze wielu z tej ogromnej rzeszy picnicow również przyłącza sie do dopingu.
Czyli według tej na prędce zbudowanej przeze mnie teorii wynika, ze na L. powinno teraz brac udział w czynnym dopingu ponad 8 tys fanów. Czyli powinno byc lepiej, niz jeszcze kilka lat temu.
Skoro według Ciebie tak nie jest. To wina leży po stronie "kozaków", którzy sie obrazili i nie chce im sie spiewac ;)

Oczywiscie potraktuj(cie) całe te moje wypociny z lekkim przymróżeniem oka :>

M_I_G. Skoro nie trafiają do Ciebie te wszystkie argumenty, które się w tym temacie pojawiały, to przynajmniej spróbuj zrozumieć, ze akcja "pełny stadion" to... zło konieczne.
Jesli to zaakceptujesz to bedziemy juz w domciu ;)
Pzdr.

szczepan
30-03-2004, 00:20
M_I_G popatrz troche perspektywicznie... za jakis czas bedzie nowy stadion znacznie znacznie wiekszy... jezeli teraz zarazisz nowych ludzi to oni przyjda na ten nowy stadion i pewnie zabiora ze soba nowych... a i tak wiadomo ze na nowym stadionie bedzie w sumie tak ze jedna trybuna to bedzie mlyn, dwie moze jedna ktora troche bardziej sie angazuje no i jedna typowa dla ogladaczy pilki... tego nie unikniemy

Francuz_
30-03-2004, 08:19
Pomysl z bebnami na Zylecie jest moim zdaniem bardzo dobry,bo bardzo czesto zdarza sie za doping jest glosny,ale nierowny.dobrym pomyslem jest takze to zeby na kazdym sektorze byly osoby ktore beda "pomagac" w dopingu.na sektorze 14 zawsze staramy sie spiewac to co reszta Zylety,ale zupelnie nie slychac u nas tego co leci z glosnikow.

marecki
30-03-2004, 08:30
Pomysl z bebnami na Zylecie jest moim zdaniem bardzo dobry,bo bardzo czesto zdarza sie za doping jest glosny,ale nierowny.dobrym pomyslem jest takze to zeby na kazdym sektorze byly osoby ktore beda "pomagac" w dopingu.na sektorze 14 zawsze staramy sie spiewac to co reszta Zylety,ale zupelnie nie slychac u nas tego co leci z glosnikow.

a gdzie to? :oho: hyyyyy :P

M_I_G ....podziwiam Cie za obrone swoich racji ...ale chyba juz sam nie weisz do konca ,czego chcesz ;)

Sprawe dopingu mozna zalatwic w "banalny" sposob:
2-3 bebny + 2-3 osoby pomagajace R. ...niby proste ,ale nie ma ludzi chetnych ...niestety.
A nikt z CF czy UB sie tego nie podejmie ,bo najzwyczajniej nie mamy na to czasu na meczu. Pozatym nie mozemy zajmowac sie wszystkim na tym stadionie :P

Raffi
30-03-2004, 08:58
a bębny by były? :>

Francuz_
30-03-2004, 09:04
nie chodzi mi o to zeby dopingiem zajmowali sie ludzie z cf lub ub. na kazdym sektorze sa osoby ktore moga "podchwytywac" doping,co prowadzi do tego ze spiewaja wszyscy dookola.

Jawor_CDR
30-03-2004, 09:39
Pomysl z bebnami na Zylecie jest moim zdaniem bardzo dobry,bo bardzo czesto zdarza sie za doping jest glosny,ale nierowny.
A moim zdaniem nie jest to najlepsze wyjscie. Takie walenie w beben owszem, robi efekt, ale tylko wtedy gdy ktos ma sile i umie nadazyc za nadamym przez samego siebie rytmem. Np. w Lecznej jak R. wzial beben i zaczal 'zapodawac beat' to po krotkim czasie nie nadazal za nim i efekt byl taki, ze polowa osob juz konczyla klaskac a on byl w polowie. A to chyba nie o to chodzi...

Raffi
30-03-2004, 10:18
to wykonawca jest zly, nie pomysl, w takim razie...

pijak
30-03-2004, 16:34
A nikt z CF czy UB sie tego nie podejmie ,bo najzwyczajniej nie mamy na to czasu na meczu. Pozatym nie mozemy zajmowac sie wszystkim na tym stadionie :P
ja mam czas, ale sam sie nie podejme :D
jak pisałem kto mi pomorze?? :)
jeśli znowu nikt sie nie odezwie to strzelam focha 8)

zezik
30-03-2004, 17:47
eee... troche mi daliście do myślenia (Arczi...) z tym wygodnictwem...
tu zamilkne...

kto będzie chciał sie jakoś ustawić na dole trybuny, bądź dajmy na to w określonym mscu żylety np. na "A" żeby zebrać kilkanaście osób do "zarażania" dopingiem... ?? sprubujy na najbliższy mecz u nas coś takiego...

jak porobimy takie ogniska grupek śpiewających, to tu przewiduje poprawe "zgrania" dopingu, nie zaszkodzi sprubować...
Powiedzmy ze ja bylbym chetny zeby Ci pomoc, i moze kogos bym jeszcze zebral, ale jak sam napisales jak porobimy ogniska grupek... hmmm no wlasnie a czy jak stworzymy jedna grupke to myslisz ze to cos da? :hmm:

pavlini
30-03-2004, 17:51
W momencie kiedy te spiewajace grupki sa rozsiane po calej Zylecie , efektu zamierzonego nie osiagniemy nigdy.


toteż zbierzmy kilka grupek...:>
ktoś kiedyś pisał po jakimś meczu że w kilka osób nakręcało jakiś boczny sektor... zróbmy REPLAY
IMO 5 osób starczy, 5 osób które byzwracało uwage nie śpiewającym, i qrwa zróbmy to, bo sam se znowu będe stał z dobrymi chęciami

Stoimy zazwyczaj wraz z innymi forumowiczmi e-Legia na "E", drzemy się, ale zazwyczaj bez efektu(w postaci zwiększonej ilości osób dopingujących)...

pijak
30-03-2004, 18:23
eee... troche mi daliście do myślenia (Arczi...) z tym wygodnictwem...
tu zamilkne...

kto będzie chciał sie jakoś ustawić na dole trybuny, bądź dajmy na to w określonym mscu żylety np. na "A" żeby zebrać kilkanaście osób do "zarażania" dopingiem... ?? sprubujy na najbliższy mecz u nas coś takiego...

jak porobimy takie ogniska grupek śpiewających, to tu przewiduje poprawe "zgrania" dopingu, nie zaszkodzi sprubować...
Powiedzmy ze ja bylbym chetny zeby Ci pomoc, i moze kogos bym jeszcze zebral, ale jak sam napisales jak porobimy ogniska grupek... hmmm no wlasnie a czy jak stworzymy jedna grupke to myslisz ze to cos da? :hmm:
nie wiem :] sprubujmy, a potem pogadamy :D

Fizi
30-03-2004, 18:49
jak chcecie to ja tyż się chętnie powydziaram :>
w sumie i tak zawsze to robie :flaga:
no i mam tez braciszka, on tez zawsze drze jape :>

Jawor_CDR
30-03-2004, 20:43
to wykonawca jest zly, nie pomysl, w takim razie...

...Takie walenie w beben owszem, robi efekt, ale tylko wtedy gdy ktos ma sile i umie nadazyc za nadanym przez samego siebie rytmem...
Tak wiem, do tego zmierzam ;)

M_I_G
30-03-2004, 20:52
Po kolei:

arczi- uwazam ze kiedys bylo lepiej bo skomsolidowana grupa siadala obok siebie i spiew wychodzil lepiej. Chce zeby na stadionie byl komplet ale nie na zasadach ktore sa obecnie. Nie teraz nie na tym stadionie , a jesli juz to napewno nie w takiej formie.
Uwazam ze wina lezy po stronie picnicow ktorzy rozbili grupe dopingujacych i wprowadzaja zle przyzwyczajenia na stadion.
Akcja nie uwazam jako zlo konieczne. Uwazam ze jest to jakis krok w zapelnieniu nowego stadionu - i to jest dobre.
Ale teraz na takie akcje jest ciut za wczesnie ,tymbardziej ze psuja one atmosfere.

szczepan- nowy stadion bedzie za 4 lata , do tego czasu przewinie sie mnostwo osob przez stadion.

marecki- dzieki. Ja chce zajebistego dopingu przez caly mecz.

pijak- ja od tego meczu bede przychodzil 10 minut przed rozpoczeciem i stawal na dole ,tam gdzie bedzie najlepszy doping.

el majoneze
30-03-2004, 23:05
może będę niepopularny, ale zapytam :

a co to wogóle za pyerdolenie o zasłuzonych kibicach i piknikach ?
kibic to kibic.
jest nas najwięcej w Polsce i ma byc jeszcze więcej

nie rozumiem też gorzkich żali nad tym, że,,7 tysięcy kozaków,, chce walczyć o barwy a ,,7 tysięcy pikników i cipek chce spierdalać,,

jakby te drugie 7 tysięcy chciało się napierdalac o cokolwiek, to poszłoby na trening sekscji bokserskiej albo vale tudo, to po pierwsze

po drugie - nie widze 7 tysięcy ,,kozaków,, na Legii , nie widziałem nigdy i mam nadzieję, że nie zobaczę - na meczu z Widzewem , o którym piszecie było tak, że do walki ruszyło może kilkaset osób, parę tysięcy ,,wspierało je wokalnie,, a przygniatająca większość krzyczała ,,wracajcie,,

zawsze tak było i zawsze tak będzie , że tak naprawdę ochotę na to żeby się napierdalać, niezależnie od tego czy o barwy, czy nie, ma co najwyżej kilkaset , no może koło tysiąca obecnych na stadionie przy najlepszym (najgorszym ?) układzie.

reszta chce obejrzeć mecz, aktywnie brać udział w widowisku, także współtworząc je.

tak więc to raczej nie te tysiące ,,pikników i cipek,, są wg mnie problemem, ale te setki czy też tysiąc ,,kozaków,, - to oni mają problem i to ich bólem powinno być jak się dopasować do reszty i nie psuć radochy innym.

takie jest moje zdanie
ej ej ej..troche chyba mylisz pojecia..tamci ktorzy wtedy pobiegli powinni pobiec i brawa im za to.nie bije braw z AMF bo dla mnie to głupota.ale Ci ktorzy obronili wtedy barwy zrobili bardzo dobrze.człowieku rusz głowa-moglismy stracic połowe swoich barw na własnym stadionie 8- czy Ty nie rozumiesz ocb?i to nie jest wszystko jedno czy oni sie napierdalaja na treningu bokserskim czy walczac o flagi..owszem,nie jestem za tym zeby robic awantury u sibie..ale wtedy trzeba było zainterweniowac..aczkolwiek uwazam ze dzisiaj ta sytuacja by wygladała podobnie..ci co mieli pobiec i tak by pobiegli.mimo piknikow

Fizi
30-03-2004, 23:31
nie jestem za tym zeby robic awantury u sibie..ale wtedy trzeba było zainterweniowac..aczkolwiek uwazam ze dzisiaj ta sytuacja by wygladała podobnie..ci co mieli pobiec i tak by pobiegli.mimo piknikow

dokładnie tak samo uważam, więc tutaj także ,,pikniki,, wcale nie sa problemem :hmm:

ems
30-03-2004, 23:53
Ale teraz na takie akcje jest ciut za wczesnie ,tymbardziej ze psuja one atmosfere.


:rotfl: ej ziomek... brak mi slow po prostu :) cos co dla Ciebie jest zepsuta atmosfera, dla 3/4 ligowych klubow jest niedoscignionym wzorem. przypominam ze spiewaja obie strony stadionu, kiedy jest motywacja doping jest zajebisty... do tego dochodza oprawy i oczywiscie dobra gra pilkarzy
a ten by chcial 7 tysiecy "bo kiedys bylo i bylo fajnie" ehhhh

M_I_G
31-03-2004, 11:00
:rotfl: ej ziomek... brak mi slow po prostu :) cos co dla Ciebie jest zepsuta atmosfera, dla 3/4 ligowych klubow jest niedoscignionym wzorem. przypominam ze spiewaja obie strony stadionu, kiedy jest motywacja doping jest zajebisty... do tego dochodza oprawy i oczywiscie dobra gra pilkarzy
a ten by chcial 7 tysiecy "bo kiedys bylo i bylo fajnie" ehhhh

A moim zdaniem nie powinnismy ogladac sie na innych tylko robic swoje i dalej wytyczac standardy. Dlatego nic mnie nie interesuje jak jest u innych. U nas jest gorzej i to mnie martwi.

Kryta moim zdaniem zrobila zajebiste postepy , Zyleta zrobila duzyy krok do tylu jesli chodzi o doping. Poza tym jakos gra pilkarzy jest swietna ,oprawa tez a dopingu dalej nie ma....

I jeszcze raz powtorze : rozumiem ze jest pelny stadion , i pikniki tez musza byc ,ale ludzie dajcie zyc. Niech sie wprowadzaja na stadion stopniowo a nie rzucili sie na Zylete i nie znajac piosenek psuja doping. To jest serce stadionu i tu nie ma mozliwosc ze moze chlopaki naucza sie i z czasem beda zajebistymi kibicami. Szczerze im tego zycze ,ale stopinowo z umiarem.

arczi
31-03-2004, 13:56
Wczoraj oglądaliśmy w CyberFanskim gronie powtorke derb(ów?)

Same picnici??

Obejrzyj meczywko w TV. Pogadamy.

legart
31-03-2004, 14:29
A propos tak zachwalanego meczu z Widzewem, to mogę Ci MIG powiedzieć że kumpel zabrał na niego teścia z Wybrzeża (na Żyletę), który jakoś nie przeskakiwał płotu by ratować flagi. Ja ze swojej strony uznaje akcję pełny stadion jako spory sukces, i jestem zadowolony że tyle ludzi wali na Legię (wcześniej czy później się wyrobią, dużo zależy od dobrego przykładu tak zwanych wyjadaczy).

Co do mitycznych siedmiu tysięcy, którzy byli gotowi na wszystko, to pamiętam takie mecze (w owym gronie), na których kompletnie się nic nie działo (gwoli ściłości były to jakieś mecze z Rakowem czy inną Odrą Wodzisław, a nie z czołówką).

Fizi
05-04-2004, 15:24
tak się złozyło, że właśnie za nami mecz w Poznaniu. Na podstawie relacji osób od nas , które tam były, tego co było widać/słychać w tv oraz wypowidzie samych Lechitów na forach można przyjąć, że problemy z akcją pełny stadion, o których tu pisano to pikuś przy tym, co się dzieje na Bułgarskiej.
Na Kolejorzu widać efekty napływu ,,niedzielnych,, kibiców jeszcze dotkliwiej - ze względu na powiększenie stadionu wręcz przytłoczyli zapewne ,,stałych bywalców,,.

Na Łazienkowskiej ten problem jest mniej widoczny zapewne dlatego, że stosunek liczebny całkiem zielonych, jeśli chodzi o dopingowanie jest bardziej korzystny niż na Bułgarskiej.

Wg. mnie wniosek stąd płynie następujący: akcję pełny stadion nalezy kontynuować - im wcześniej się nowy narybek ,,wdroży,, w kibicowanie tym lepiej. Kiedy będziemy mieli wreszcie stadion na 30 tyś ludków unikniemy dzięki temu problemu Lecha, a conajmniej przejdziemy go mniej boleśnie.

to takie moje małe spostrzezenie ;)

Bonhart
06-04-2004, 09:05
:rotfl: ej ziomek... brak mi slow po prostu :) cos co dla Ciebie jest zepsuta atmosfera, dla 3/4 ligowych klubow jest niedoscignionym wzorem. przypominam ze spiewaja obie strony stadionu, kiedy jest motywacja doping jest zajebisty... do tego dochodza oprawy i oczywiscie dobra gra pilkarzy
a ten by chcial 7 tysiecy "bo kiedys bylo i bylo fajnie" ehhhh

A moim zdaniem nie powinnismy ogladac sie na innych tylko robic swoje i dalej wytyczac standardy. Dlatego nic mnie nie interesuje jak jest u innych. U nas jest gorzej i to mnie martwi.

Kryta moim zdaniem zrobila zajebiste postepy , Zyleta zrobila duzyy krok do tylu jesli chodzi o doping. Poza tym jakos gra pilkarzy jest swietna ,oprawa tez a dopingu dalej nie ma....

I jeszcze raz powtorze : rozumiem ze jest pelny stadion , i pikniki tez musza byc ,ale ludzie dajcie zyc. Niech sie wprowadzaja na stadion stopniowo a nie rzucili sie na Zylete i nie znajac piosenek psuja doping. To jest serce stadionu i tu nie ma mozliwosc ze moze chlopaki naucza sie i z czasem beda zajebistymi kibicami. Szczerze im tego zycze ,ale stopinowo z umiarem.

To na Krytej nie ma piknikow? Od kiedy?
Kryta znalazla sposob na to by doping byl rowny i glosny. Zamiast "wyrzucac piknikow" podobny model trzeba wprowadzic na Zylecie. I tyle :]