PDA

Zobacz pełną wersję : Kolejnego kostucha dorwała [']



dyha
15-02-2004, 21:02
Zmarł Bolesław Dubicki - twórca potęgi sekcji zapaśniczej Legii



W nocy z soboty na niedziele zmarł w Warszawie, w wieku 69 lat, olimpijczyk z Rzymu i Tokio, twórca potęgi zapaśniczej sekcji w stylu klasycznym Legii Warszawa, Bolesław Dubicki.
Urodzony 16 września 1934 roku w Warszawie Dubicki był ośmiokrotnym mistrz Polski w stylu klasycznym w kategorii półśredniej i średniej w latach 60-tych. Dwukrotnie startował w igrzyskach olimpijskich. W Rzymie w 1960 roku zajął 5-6 miejsce w kategorii średniej, a cztery lata później, w Tokio, czwarte w półśredniej. W mistrzostwach świata dwukrotnie był czwarty: w 1965 i 1966 w wadze półśredniej oraz piąty w 1961 roku w średniej.
Apogeum kariery trenerskiej przeżył w 1996 roku, kiedy to w Atlancie jego podopieczni Włodzimierz Zawadzki i Andrzej Wroński zdobyli złote (powtórzył sukces z Seulu), a Jacek Fafiński - srebrny medal. Jeszcze nie tak dawno w rozmowach z kibicami i dziennikarzami, kierownik sekcji zapasów od prawie 30 lat ubolewał, że klub, który doczekał się wspaniałych wyników, zwłaszcza w zapasach, strzelectwie, szermierce, lekkiej atletyce, teraz nie ma przed sobą żadnych perspektyw. Trener Dubicki nie tracił nadziei na lepsze czasy dla klubu do 15 lutego 2004 roku.

legialive.pl/pap

['] kiedy to sie skonczy ?

Rafa(L)2
15-02-2004, 21:10
Co to jest za rok :hmm: ???Jak tak dalej pojdzie to wszyscy poumieraja... :fu: 8o

Aureliusz
15-02-2004, 21:40
:fu: Śmieszni niektórzy jesteście. "Co to jest za rok", "kiedy to się skończy" itp. Próbujecie stworzyć jakąś spiskową teorię dziejów. A przecież takie są koleje losu, że ludzie rodzą się, żyją i umierają. Codziennie na świecie umierają tysiące ludzi. Więc dlaczego ci sławni ludzie mają nie umrzeć. Są takimi samymi istotami jak my. I w taki sam sposób umierają: ze starości, na raka lub inną chorobę, w wypadku samochodowym, z przećpania, czy nawet popełniają samobójstwa. Takie są koleje losu.
A tu niektórzy traktują śmierć jak coś nazwyczajnego. "Kiedy to się skończy"? Odpowiadam: w ogóle się nie skończy. Bo ci "sławni" nie różnią się od nas niczym, oprócz skali anonimowości.

[']

ems
15-02-2004, 22:18
na ten pogrzeb trzeba pojsc... ten czlowiek wiele zrobil dla naszego klubu [']

kamyk
16-02-2004, 08:38
ej juz zaczyna to się robic jak ktos umrze znany odrazu jest jakas tragednia to powinnismy stawiac tych swieczek tysiace dzienie bo tyle pewnie ludzi na calym swiecie umiera i sie rodzi kolej rzeczy! mysle ze juz czas skonczyc ze to taki rok bo to zaczyna się meczace robic!

Mini
16-02-2004, 10:53
zajączek to wynika z tego ze naraz bardzo dużo znanch osób zmarło/zginęło

[']