PDA

Zobacz pełną wersję : Koszykówka: Legia - MTS Basket Kwidzyn, sobota 31.01, 17:00



Raffi
29-01-2004, 13:35
Tu już w sobotę. Debiut nowego trenera, ale i pożegnanie dotychaczasowego :> Zwycięstwo umożliwi awans w tabeli, porażka mogłaby mieć fatalne następstwa. Czy nowa miotła lepiej zmiata? Zobaczymy. Piszcie tutaj wszysstko o zbliżającym się meczu.

Beny
29-01-2004, 13:53
Za dużo strat było do tej pory, więc innej opcji niż zwycięstwo nie widzę.

O pożegnanie Gembala jestem spokojny. Facet ma u nas wieczny szacunek, więc uczynimy to godnie, głośno i gromadnie...

Nowy trener - poprzedni mieli u nas kredyt zaufania i czystą sympatię, więc ten nie może tego zepsuć. Jak drużyna będzie grała zdecydowanie lepiej będzie dobrze. Jeśli nie to wolę nie myśleć...

Zapowiada się ciekawe widowisko, więc nie ma się co zastanawiać, tylko trzeba tam w sobotę być!

Poza tym w innym miejscu UB'03 wspominali o ponownej sprzedaży vlepek, więc jest kolejny powód do odwiedzin hali na Obrońców Tobruku.

Do zoba w sobotę!

:]

Mini
29-01-2004, 14:02
to podziekujcie Gembalowi i ode mnie. do zobaczenia na meczu....następnym :>

Gacek
29-01-2004, 14:08
Mini :oho: co jest?? :>

Wilczek i Polan może sie już zgrli z drużyną, a ta wyciągneł wnioski z porażek. Jak teraz przegramy (odpukać) to awans raczej bedzie cudem, trafimy bowiem w play-offach na Turów bądź albę...eh

Mini
29-01-2004, 15:56
Mini :oho: co jest?? :>



cicho byc. oblałem raczej dziś ekonomie :/ a w przyszłym tygodniu mam 3 egzaminy wiec na mecz raczej nie przyjade :fu: co za osioł wymyślił sesje :box:

b3nito
29-01-2004, 17:49
...kiedys jak pomylilem pociagi to zamiast do Pruszkowa trafilem na jakies Golabki :oho:

Beny
29-01-2004, 18:00
...kiedys jak pomylilem pociagi to zamiast do Pruszkowa trafilem na jakies Golabki :oho:

Uważaj, bo Mini czasami też trafia. 8) :>

Mini
30-01-2004, 09:52
...kiedys jak pomylilem pociagi to zamiast do Pruszkowa trafilem na jakies Golabki :oho:

:buhaha: Beny w życiu nie byłem na tamtej stacji (za daleko)
nie jekieś tylko napisane jest Warszawa Gołąbki. poza tym już na poprzedniej stacji można się zorientować że coś jest nie tak i sie ewakuować z pociągu. bliżej wtedy do autobusu na własciwą drogę :>

Gacek
30-01-2004, 15:31
Gdzie to wogóle jest :>

Afgan
30-01-2004, 16:29
w Warszawie

Mini
30-01-2004, 16:44
Gdzie to wogóle jest :>

pozamiatałeś sobie :>

Gacek
30-01-2004, 18:29
w Warszawie

Myślałem że w Mediolanie :]



pozamiatałeś sobie

psieplasiam :+: :+: :+: :+: :+:

Beny
30-01-2004, 19:44
Skład na sezon 2003/04

Andrzejewski Tomasz
Bartczak Michał
Biela Łukasz
Dąbrowski Piotr
Kulik Andrzej
Lisewski Adam
Łukomski Marek
Nieleszczuk Łukasz
Partyka Rafał
Potulski Bartosz
Prus Stanisław
Puncewicz Dariusz
Urbaniak Marek
Wilczewski Tomasz

Trenerzy:
Czesław Daś
Wojciech Puścion
Bogdan Zamośny



No nie powiem, żebym kogoś tam specjalnie kojarzył. 8-

Raffi
30-01-2004, 20:07
:>
Wojciech Puścion -> Zagłębie Sosnowiec; kawał koszykarza to był :]

No to garść statystyk:
Evaluation:
7. Adam Lisewski
Punkty
------- brak w czołowej "15"
Zbiórki:
3. A. Lisewski 7,71
Asysty:
3. Bartosz Potulski 4,18
Bloki:
2. Adam Lisewski 1,88
Przechwyty:
--------
% Z gry:
6. Adam Lisewski 63,81%
% za 2:
4. Stanisław Prus 68%
10. Adam Lisewski 63,81 %
11. Łukasz Nieleszczuk 63,41
% za 3
-----
% z wolnych
-------

Wnioski są wyraźne - przydałaby się mocna deska, bo ten Lisewski (206 wzrostu, 4/5) jest niezły; Zwraca też uwagę dobry procent za 2 2-ki i 3-ki

Beny
30-01-2004, 20:57
Ten Lisewski to niezły koleś jest.
A i Potulski w asystach robi wrażenie.

Endrju
31-01-2004, 18:13
Wygralismy! 81-73 bodajże :)

Yusta to Ty sprzedawałaś vlepy?

Doping był kozaczny szczegolnie w 1 połowie. Oczywiście masa ludzi i fajna oprawa (konfetti, konffeti w barwach, sektorówka)

Rafa(L)2
31-01-2004, 18:33
A jak tam poradzily sobie nowe nabytki??-bo znowu nie moglem byc na meczu..:/

Raffi
31-01-2004, 19:21
Wilczek bezbarwnie, Polanowski jakby już lepiej niż poprzednio.

Zabijcie mnie, ale kto to grał z 14, taki wysoki?

Do przerwy 46-32, skuteczność za 2 70% ,za 3 83%, za 1 80%.

W drugiej połowie nie stety duzo gorzej, dobry początek (5. celny rzut z rzędu Sulimy za 3), ale potem tragediamasakra itd, czyli 55-54. Cały czas do 35 . minuty przewaga wahała się w okolicach 2-5 punktów, dopiero w końówce odjazd na 6, ap otem 8 pts. Sinielnikow nieźle dzisiaj, tylko za dużo strat, w ogóle wszyscy za dużo strat, za to na desce dominacja w sumie.

Gacek
31-01-2004, 19:33
Zabijcie mnie, ale kto to grał z 14, taki wysoki?



z 14 grał Rafał Bochenek

Gacek
31-01-2004, 19:36
Rafał Bochenek

Pozycja: niski skrzydłowy (3)
Wzrost: 202 cm
Data urodzenia: 1980r.
Obywatelstwo: POL

Rafa(L)2
31-01-2004, 19:42
Kolejny nowy zawodnik..przynajmniej jakos dobrze gral??

Gacek
31-01-2004, 19:46
Kolejny nowy zawodnik..przynajmniej jakos dobrze gral??


6pkt.3 zbiórki 1 asysta 1 faul 1 strata

Raffi
31-01-2004, 19:50
Legia: R.Pacocha 19 (2), K.Sulima 16 (4), A.Sinielnikow 15, K.Dryja 11, Bochenek Rafał 6, M.Polanowski 6, R.Trojanowski 4, W.Leśniak 4, G.Malewski 0, T.Wilczek 0, B.Błaszczyk 0, D.Czubek 0;
Basket: Ł.Biela 23 (5), R.Partyka 13 (1), S.Prus 12, B.Potulski 10, A.Lisewski 7, Ł.Nieleszczuk 3, M.Urbaniak 3, D.Puncewicz 2, T.Wilczewski 0, Lukomski Marek 0, T.Andrzejewski 0, A.Kulik 0.
Sędziowie: Adam Krasucki, Marek Mojka Widzów: 1700

Rafa(L)2
31-01-2004, 20:43
Kolejny nowy zawodnik..przynajmniej jakos dobrze gral??


6pkt.3 zbiórki 1 asysta 1 faul 1 strata E tam..to jak na debiut nie jest tak najgorzej..



ps.milym zaskoczeniem jest dla mnie gra Silenikowa w dzisiejszym meczu..:)

Beny
01-02-2004, 00:43
hehe, wygraliśmy! ALs fajnie... jurpo cos napiszd

kozer
01-02-2004, 09:36
hehe, wygraliśmy! ALs fajnie... jurpo cos napiszd

Tego jeszcze nie było pijany abstynent-rozmywacz :rotfl:

PS Sory za rozmycie ale nie mogłem się powstrzymać

Mini
01-02-2004, 10:31
no wszystko dobrze szkoda tylko że mnie nie było.

ktoś tu napisał ze nikogo u nich nie zna :hmm:

Bartosz Potulski ograny w PLK w Prokomie (czyli tak samo dobry jak większość naszych)
Marek Łukomski w barwach SKK Szczecin w naszym pierwszym sezonie w PLK popisał się min triple double :>
Tomasz Andrzejewski grał w Anwilu także w naszym pierwszym sezonie w plk (choć tu moge sie mylić bo Andrzejewskich było dwóch i to może być ten drugi)ale nie musi.
pozdr

Gacek
01-02-2004, 11:09
Zwycięstwo cieszy:)

Początek imponujący, potem coś się popsuło. ale ok

Beny
01-02-2004, 11:24
hehe, wygraliśmy! ALs fajnie... jurpo cos napiszd

Tego jeszcze nie było pijany abstynent-rozmywacz :rotfl:

PS Sory za rozmycie ale nie mogłem się powstrzymać

Goń się Kozer, co! ;)

Każdemu się może zdarzyć. Byle nie za często. 8)

A co do meczu:

- cieszy zwycięstwo,
- również gra,
- fajnie Łączyński "szalał" na lini,
- trochę głupio wyszło z Gembalem, bo specjalnie żeśmy go chyba nie pożegnali... :/
- oby kolejne mecze zakończyły się zwycięstwami...,
- gorzej było z dopingiem, a R. skoro już go prowadzi, to niech zarzuca, a nie opieprza wszystkich w koło, że nie śpiewają, a doping wtedy leży,
- szkoda, że następny mecz dopiero za trzy tygodnie,
- GAcek nie musisz dziękować za pilnowanie kurtki.

Gacek
01-02-2004, 11:56
ALEZ DZIEKUJE, CHCIAŁEM CI BROWAREK POSTAWIC...ALE TY ABSTYNENT :(

Dżon
01-02-2004, 14:46
Ha ha ha !!! Wygrałem szaliczek '8 Tak, tak - ten frajer, co nie potrafił do kosza trafić to byłem ja :rotfl:

Raffi
01-02-2004, 14:57
:oho:

Są już statsy:
http://www.pzkosz.pl/rozgrywki/1_liga_meska/stats/temp/22/163.html

i są bardzo pouczające:
w zbiórkach totalna dominacja (39-22), zwłaszcza chodzi o zbiórki w obronie; cieszy że udało się wyeliminować Lisewskiego, który zaledwie 3 razy doszedł do sytuacji rzutowej.
świetna wręcz skuteczność: 66% za 2, 75% za 3. 8)
Rzuca się przy tym w oczy fakt dużo większej ilości rzutów z gry oddanych przez drużynę gości: 41 Legia - aż 65 Basket(!!)
Niestety obraz psuje strasznie duża ilość strat, aż 22 8- przy 6-ciu przeciwnika. Do przerwy było 7-0 w tym elemencie. Oczywiście tym sammym Kwidzynianie zanotowali dużo przechwytów (aż 5 Potulski, on też zanotował 9 asyst); 5 strat (najwięcej) - Sinielnikow,momentami wynmkało to chyba z nieco nieprzemyslanych podań (bądź niezrozumienia jego intencji przez kolegów z drużyny). Ten sam szawodnik zanotował jednak 15 p., 7 zbiórek, 4 asysty i przechwyt. Niezła postawa Dryi (5/5 za 2, 7 zbiórek ,2 asysty), b. dobra Pacochy (19p., dobry % skuteczności +5 zbiórek) i Sulimy (4/5 za 3 !)

yusta
01-02-2004, 16:14
Wygralismy! 81-73 bodajże :)

Yusta to Ty sprzedawałaś vlepy?

Doping był kozaczny szczegolnie w 1 połowie. Oczywiście masa ludzi i fajna oprawa (konfetti, konffeti w barwach, sektorówka)

Hmm.... przy wejsciu to nie ja 8)

Raffi
01-02-2004, 19:26
Koszykarze Legii wygrali z Basketem Kwidzyn 81:73


ceg 01-02-2004, ostatnia aktualizacja 01-02-2004 20:07

Koszykarze Legii pokonali 81:73 Basket Kwidzyn w meczu 22. kolejki I ligi. - Tylko to się liczy - cieszył się debiutujący w roli pierwszego trenera Jacek Łączyński

Nowy szkoleniowiec Legii nie mógł być jednak w pełni zadowolony ze stylu - jego zespół zagrał dwie zupełnie odmienne połowy. W pierwszej pozwolił gościom rzucić zaledwie 32 pkt., za to trzecią kwartę przegrał 17:29. - Przez dwa dni mocno ćwiczyliśmy obronę zespołową, ale w drugiej połowie przy większym zmęczeniu chłopcy zapomnieli o kilku wprowadzonych modyfikacjach - tłumaczył Łączyński, który we wtorek zastąpił Jacka Gembala.

Dodatkowym problemem Legii był brak porozumienia między nowymi zawodnikami a resztą zespołu. Tomasz Wilczek, Michał Polanowski i Rafał Bochenek często nie odnajdywali się w ataku pozycyjnym i obronie zespołowej. Wilczek - wielokrotny mistrz Polski ze Śląskiem Wrocław - w ciągu dziesięciu minut gry nie oddał nawet jednego rzutu. - Tomek ostatnie cztery miesiące trenował indywidualnie i, jak sam przyznaje, nie jest jeszcze w pełni sił - mówił Łączyński.

W 21. min Legia wygrywała już 49:32, ale następne siedem minut gospodarze przegrali 6:22 i mieli już tylko punkt przewagi. W ostatniej kwarcie, która była przede wszystkim walką na rzuty osobiste, więcej zimnej krwi zachowali legioniści i szczęśliwy Łączyński mógł odbierać liczne gratulacje.

- W poniedziałek jedziemy na dziesięciodniowy obóz do Cetniewa, gdzie przede wszystkim będziemy pracować nad przygotowaniem fizycznym i obroną. Rozegramy m.in. dwa sparingi z reprezentacją Polski juniorów - zapowiedział trener.

Najbliższy mecz - 11.02 - zaległy z Vikingiem gdynia, na wyjeździe

Rafa(L)2
01-02-2004, 19:32
A u siebie kiedy gramy i z kim??

Raffi
01-02-2004, 19:49
21.02 z SMSem Kozienice.

Gacek
01-02-2004, 20:12
***** 3 TYOGNIE ;(

Gacek
02-02-2004, 09:12
Co myślicie o nowym trenerze?? Jak spisał się waszym zdaniem?? Czy jest on wstanie poprowadzić Legie do EBL??

Gdy rozmawaiłem z nim po meczu powiedział:" Cieszę się niezmiernie, że wygrałem w swoim debiucie w swoim ukochanym klubie, nie chcę już mówić o stylu i jakości. Najważniejsze jest zwycięstwo i dziękuję chłopakom za to zwycięstwo."

Legionista z krwii i kości.

Cukier
02-02-2004, 10:03
Co myślicie o nowym trenerze?? Jak spisał się waszym zdaniem?? Czy jest on wstanie poprowadzić Legie do EBL??

Gdy rozmawaiłem z nim po meczu powiedział:" Cieszę się niezmiernie, że wygrałem w swoim debiucie w swoim ukochanym klubie, nie chcę już mówić o stylu i jakości. Najważniejsze jest zwycięstwo i dziękuję chłopakom za to zwycięstwo."

Legionista z krwii i kości.

dodam, że trener jest szwagrem brata ciotecznego mojej żony (troszkę zawiłe ale myślę że nie za bardzo ;) ), w każdym razie spędzałem wigilię w jego towarzystwie i mogę dodać że od strony prywatnej jest to spoko gość, (prawdę mówiąc nie wiedziałem że :flaga: to jego ukochany klub)

Mini
02-02-2004, 14:15
Co myślicie o nowym trenerze?? Jak spisał się waszym zdaniem?? Czy jest on wstanie poprowadzić Legie do EBL??

Gdy rozmawaiłem z nim po meczu powiedział:" Cieszę się niezmiernie, że wygrałem w swoim debiucie w swoim ukochanym klubie, nie chcę już mówić o stylu i jakości. Najważniejsze jest zwycięstwo i dziękuję chłopakom za to zwycięstwo."

Legionista z krwii i kości.

dodam, że trener jest szwagrem brata ciotecznego mojej żony (troszkę zawiłe ale myślę że nie za bardzo ;) ), w każdym razie spędzałem wigilię w jego towarzystwie i mogę dodać że od strony prywatnej jest to spoko gość, (prawdę mówiąc nie wiedziałem że :flaga: to jego ukochany klub)

20 lat w Legii spędził jako zawodnik i trener młodzieży

Cukier
02-02-2004, 14:42
20 lat w Legii spędził jako zawodnik i trener młodzieży

nie wątpię - faktem jest że wcześniej nie chwalił się karierą sportową na forum rodziny a tak po twarzy to raczej zawodników czy też trenerów (kosza, siatki i innych dyscyplin) nie bardzo kojarzę, zresztą nie przepadam za wyżej wymienionymi grami .

Mini
02-02-2004, 14:49
20 lat w Legii spędził jako zawodnik i trener młodzieży

nie wątpię - faktem jest że wcześniej nie chwalił się karierą sportową na forum rodziny a tak po twarzy to raczej zawodników czy też trenerów (kosza, siatki i innych dyscyplin) nie bardzo kojarzę, zresztą nie przepadam za wyżej wymienionymi grami .

bo to ciężko kojarzyć. żebym ja po twarzy rozkminił kogoś to musiałby grać jeszcze w 97 98 roku w kosza a wtedy chyba już nie grał a i Legia znaczyła w koszu niewiele :(

Raffi
05-02-2004, 21:13
Jacek Łączyński: Legia wróci do ekstraklasy


Rozmawiał Łukasz Cegliński 05-02-2004, ostatnia aktualizacja 05-02-2004 21:25

Jestem warszawiakiem, legionistą i marzyłem o tej pracy - mówi Jacek Łączyński, który od tygodnia jest trenerem koszykarzy Legii

Łączyński zastąpił Jacka Gembala zwolnionego ze względu na słabe wyniki, jakie osiągała Legia od początku sezonu. Nowy trener miał udany debiut. Prowadzony przez niego zespół pokonał Basket Kwidzyn 81:73. W tej chwili legioniści przebywają na dziesięciodniowym obozie w Cetniewie

Łukasz Cegliński: Jako zawodnik lubił Pan szybką grę opartą głównie na rzutach z dystansu. Legia będzie grała tak samo?

Jacek Łączyński: Musi, skoro jej trenerem jest pierwszy Polak, który trafił za trzy punkty [w 1984 roku, podczas styczniowego Turnieju Wyzwolenia Warszawy - pół roku przed wprowadzeniem rzutów za trzy punkty do regulaminu polskiej ligi - red.]. A na poważnie - będziemy się starali grać właśnie w ten sposób. Po pierwsze, taki styl gry jest efektowny i podoba się kibicom. Po drugie, taktykę trzeba dostosować do zawodników, a my mamy na pozycjach rzucającego i skrzydłowego m.in. Kamila Sulimę i Roberta Pacochę. Obaj szybko biegają i mają duży ciąg na kosz. To trzeba wykorzystać.

Podczas spotkań zachowuje się Pan bardzo impulsywnie. Nie ma obawy o zdrowie? Kiedyś miał Pan z tego powodu problemy.

- Rzeczywiście, kiedy zaczynałem pracować jako trener młodzików, to już wtedy bardzo emocjonalnie się w to angażowałem. Kiedyś nerwy nie wytrzymały i miałem trochę zdrowotnych kłopotów. Ciągnęło i nadal ciągnie mnie w czasie meczu na boisko, chociaż teraz już bardziej potrafię się powstrzymać. Jednak podczas mojego sobotniego debiutu z Basketem Kwidzyn nie do końca się kontrolowałem. Dopiero po meczu syn opowiedział mi, co robiłem - kucałem, skakałem, stawiałem sobie bidon na głowie. Bardzo mi zależało na zwycięstwie w tym meczu i stąd te zachowania.

Będzie Pan faworyzował swoich wychowanków (Sulima, Robert Trojanowski i Michał Polanowski)? Trojanowski od razu wyszedł w pierwszej piątce, choć wcześniej był raczej rezerwowym.

- Powiedziałem chłopakom już na pierwszym treningu, że nie liczy się to, co było. U mnie każdy ma białą kartkę i grać będą najlepsi. Jeśli chodzi o Roberta, to właśnie na nim i na Dominiku Czubku spoczywał wcześniej ciężar prowadzenia gry, bo Andrzej Sinielnikow wiele meczów opuścił z powodu chorób i kontuzji.

Będą jeszcze jakieś wzmocnienia zespołu? Ostatnio trenował z Legią Łukasz Pacocha, młodszy brat Roberta.

- Skład uważam za zamknięty. Zresztą to nie byłoby fair wobec zawodników, gdybym ja - nowy trener - robił teraz rewolucję personalną w trakcie sezonu. Drużyna ma potencjał i pozostaje tylko kwestia jego wykorzystania. Uznałem, że Łukasz Pacocha nie jest lepszym graczem niż ci, którzy już są w Legii, i wrócił do rezerw Polonii.

Nie boi się Pan kłopotów organizacyjnych Legii? Z poprzednim trenerem Jackiem Gembalem klub jeszcze się nie rozliczył.

- Szefowie klubu zapewnili mnie, że to już przeszłość i wszystkie wypłaty będą realizowane na bieżąco. To bardzo ważne, bo jak mówił trener Gembal - gdy głowa jest gdzie indziej, to trudno normalnie trenować.

Jakie stoją przed Panem cele?

- Najpierw powiedziano mi, żebym wyciągnął zespół z dołka po dwóch wysokich porażkach u siebie. Teraz cel jest wyższy. Nikt wprost tego nie mówi, ale wiadomo, że ten zespół mógłby powalczyć o awans do ekstraklasy. Pamiętam, jak kiedyś na rok przed mistrzostwami Polski juniorów powiedziałem, że - jako Legia, której byłem trenerem - zdobędziemy złoty medal. Wtedy się udało. Teraz powiem to samo - awansujemy do ekstraklasy, chociaż nie jestem tego tak pewny jak wtedy.