PDA

Zobacz pełną wersję : Nasze miasto



Gwiazdka
21-01-2004, 16:35
Ja poczekam do momentu kiedy im Wawel zamarznie, a następnie zapakuję do plecaka młotek... Pojadę do Krakowa, pójdę pod Wawelskie mury, wyjmę młotek... I jak zapierdolę! To kamień na kamieniu nie zostanie. :rotfl:

Te! Uwazaj, bo odwet bedzie 8) Zamek Krolewski, brzydszy, bo brzydszy, ale swoja wartosc ma ;)

Jaco
21-01-2004, 16:37
Ja poczekam do momentu kiedy im Wawel zamarznie, a następnie zapakuję do plecaka młotek... Pojadę do Krakowa, pójdę pod Wawelskie mury, wyjmę młotek... I jak zapierdolę! To kamień na kamieniu nie zostanie. :rotfl:

Te! Uwazaj, bo odwet bedzie 8) Zamek Krolewski, brzydszy, bo brzydszy, ale swoja wartosc ma ;)
MaxyM dziś rzucił palenie. Brzydszy??? :hmm:

Saimoz
21-01-2004, 22:36
Ja poczekam do momentu kiedy im Wawel zamarznie, a następnie zapakuję do plecaka młotek... Pojadę do Krakowa, pójdę pod Wawelskie mury, wyjmę młotek... I jak zapierdolę! To kamień na kamieniu nie zostanie. :rotfl:

Te! Uwazaj, bo odwet bedzie 8) Zamek Krolewski, brzydszy, bo brzydszy, ale swoja wartosc ma ;)

no a jak :)
pojedziemy razem to jeszcze obalimy tego facia co stoi na srodku ..... jak mu bylo :?: Szymon Słupnik :?: :help:

MrÓwA_1906
22-01-2004, 11:33
Ja poczekam do momentu kiedy im Wawel zamarznie, a następnie zapakuję do plecaka młotek... Pojadę do Krakowa, pójdę pod Wawelskie mury, wyjmę młotek... I jak zapierdolę! To kamień na kamieniu nie zostanie. :rotfl:

Te! Uwazaj, bo odwet bedzie 8) Zamek Krolewski, brzydszy, bo brzydszy, ale swoja wartosc ma ;)

no a jak :)
pojedziemy razem to jeszcze obalimy tego facia co stoi na srodku ..... jak mu bylo :?: Szymon Słupnik :?: :help:
:buhaha: :buhaha: :buhaha:


chyba masz racje Saimozie 8)

A Zamek Królewski co to jest Nowa Huta starsza '8

Foxx
22-01-2004, 11:44
To Huta powstała przed 1619? Kto by pomyślał '8

MrÓwA_1906
22-01-2004, 12:04
To Huta powstała przed 1619? Kto by pomyślał '8


wydaje mi sie ze ten obecny zostal odbudowany po wojnie :>

Jaco
22-01-2004, 12:49
No fakt. Przecież Krakowa w czasie wojny nie rozpierdalali granatami blok po bloku. zapomnieliśmy o tym. Sorry! 8o

MrÓwA_1906
22-01-2004, 15:00
No fakt. Przecież Krakowa w czasie wojny nie rozpierdalali granatami blok po bloku. zapomnieliśmy o tym. Sorry! 8o

Całe szczescie.....
Bo znajac zycie nie odbudowali by u nas nic do dzis......
A zreszta Krakow ładny kto by go rozwalal 8) Hitler mial plany wzgledem niego

Grzywa
22-01-2004, 15:23
Ja słyszałem że Wawel był już zaminowany i tylko szybkie ruchy "wojsk wyzwoleńczych" powstrzymały niemców przd wysadzeniem go...

Warszawa strasznie ucierpiała na wojnie i była naprawde ładnym miastem przed niš co nie zmienia faktu że teraz to nic specjalnego... i ludzie z kraju poza Warszawiakami nie widzš w tym mieœcie nic nadzwyczajnego 8)

Foxx
22-01-2004, 15:33
To Huta powstała przed 1619? Kto by pomyślał '8


wydaje mi sie ze ten obecny zostal odbudowany po wojnie :>

Nie cały, nie cały - chociaż rzeczywiście wiele z niego nie zostało...


Warszawa strasznie ucierpiała na wojnie i była naprawde ładnym miastem przed niš co nie zmienia faktu że teraz to nic specjalnego... i ludzie z kraju poza Warszawiakami nie widzą w tym mieście nic nadzwyczajnego

Polecam ten temat. Mylisz się 8) (nie sugerować się tytułem, to jedno wielkie OT ;) ):

http://www.forum.kibice.net/read.php?f=3&i=57577&t=57577

Saimoz
22-01-2004, 15:57
Ja słyszałem że Wawel był już zaminowany i tylko szybkie ruchy "wojsk wyzwoleńczych" powstrzymały niemców przd wysadzeniem go...



to za czasow komuny tak sie ludzie uczyli w szkole ze wszystko bylo zaminowane ale weszly szybko i sprawnie wojska radzieckie i wszystko uratowaly, a my krakowianie powinnismy im za to dziekowac

sratutatu

Grzywa
22-01-2004, 16:39
To Huta powstała przed 1619? Kto by pomyślał '8


wydaje mi sie ze ten obecny zostal odbudowany po wojnie :>

Nie cały, nie cały - chociaż rzeczywiście wiele z niego nie zostało...


Warszawa strasznie ucierpiała na wojnie i była naprawde ładnym miastem przed niš co nie zmienia faktu że teraz to nic specjalnego... i ludzie z kraju poza Warszawiakami nie widzą w tym mieście nic nadzwyczajnego

Polecam ten temat. Mylisz się 8) (nie sugerować się tytułem, to jedno wielkie OT ;) ):

http://www.forum.kibice.net/read.php?f=3&i=57577&t=57577

Gdyby nie ten temat o Warszawie miałbym troche bardziej brutalne zdanie :] :>

Foxx
22-01-2004, 17:26
Twoja wypowiedź może oznaczać dwie rzeczy:

- Zmieniłeś zdanie

- Po przeczytaniu tamtego tematu nie zmieniłeś - ale nie chcesz go radykalnie wyrażać ;)

Jak jest? 8)

Grzywa
22-01-2004, 17:30
Twoja wypowiedź może oznaczać dwie rzeczy:

- Zmieniłeś zdanie

- Po przeczytaniu tamtego tematu nie zmieniłeś - ale nie chcesz go radykalnie wyrażać ;)

Jak jest? 8)

Zmieniłem zdanie ale tylko troszke... :>

Tupcia
22-01-2004, 19:55
Yhhh... qurna...
Warszawa piekna niestety nei jest... Ale jak czytam Wasze wpisy, to od razu mi staje przed oczami scena chociażby z "Pianisty',. gdzei ejst jedna wielka kompletna ruina...
Qurna... a jeszcze te niemieckie paly domagają sie odszkodowań za przesiedlenie!! NIech nam miasto odbudują! Madafka... 8o

Kempes
22-01-2004, 20:00
Yhhh... qurna...
Warszawa piekna niestety nei jest... Ale jak czytam Wasze wpisy, to od razu mi staje przed oczami scena chociażby z "Pianisty',. gdzei ejst jedna wielka kompletna ruina...
Qurna... a jeszcze te niemieckie paly domagają sie odszkodowań za przesiedlenie!! NIech nam miasto odbudują! Madafka... 8o

Tożto pojęcie względne ,a każdy pojęcie piękna przyjmuje na swój sposób :>
Dla mnie to najwspanialsze miejsce świata 8)

Foxx
22-01-2004, 20:02
Warszawa piekna niestety nei jest...

Zależy w którym miejscu. Jak sie dobrze poszuka... 8)

Tupcia
22-01-2004, 20:19
NNie no, ja wiem ;) ;)
Dla meni tez ejst najpiekniejsza, bo to moje miasto jest.
Ale obiektywnie patrząc, to większość budowli warszawskich to komunistyczne brzydkie bloki (jeszcze, ale to sie zmieni :> )

PO prostu, gdyby nei wojna, to to była by jedną z najpiękniejszych stolic świata.

Kempes
22-01-2004, 20:38
Specyficzny klimat :]

reszta Polski tego nie zrozumie

DJ1910
22-01-2004, 21:43
NNie no, ja wiem ;) ;)
Dla meni tez ejst najpiekniejsza, bo to moje miasto jest.
Ale obiektywnie patrząc, to większość budowli warszawskich to komunistyczne brzydkie bloki (jeszcze, ale to sie zmieni :> )

PO prostu, gdyby nie wojna, to to była by jedną z najpiękniejszych stolic świata.

Gdyby babcia miała wąsy....to.....wiadomo.... 8)

Foxx
22-01-2004, 21:54
Gdyby babcia miała wąsy....to.....wiadomo.... 8)

W tym kontekście uwaga średnio śmieszna.

Grabo
23-01-2004, 08:39
Skoro już o wojnie.

W połowie października 1943 r. Hans Frank mówił, że w Generalnym Gubernatorstwie jest "jeden punkt, z którego pochodzi wszystko zło: to Warszawa. Gdybyśmy nie mieli Warszawy (...) nie mielibyśmy 4/5 trudności, z którymi musimy walczyć. Warszawa jest i pozostanie ogniskiem zamętu, punktem, z którego rozprzestrzenia się niepokój w tym kraju".

Mozemy być z tego dumni i nikt nam nie zabierze tego dziedzictwa, cenniejszego, niż zabytki.


www.czerniakow.com

legart
23-01-2004, 09:31
NNie no, ja wiem ;) ;)
Dla meni tez ejst najpiekniejsza, bo to moje miasto jest.
Ale obiektywnie patrząc, to większość budowli warszawskich to komunistyczne brzydkie bloki (jeszcze, ale to sie zmieni :> )

PO prostu, gdyby nie wojna, to to była by jedną z najpiękniejszych stolic świata.

Gdyby babcia miała wąsy....to.....wiadomo.... 8)

Radziłbym nie tego nie trywializować

Grzywa
23-01-2004, 09:42
Z drugiej strony wy też jesteście aż nad to patetyczni i wrażliwi na tym punkcie... Warszawa co parawda najbardziej ucierpiała ale bez przesady... Cały kraj w mniejszy czy większym stopniu był rozjebany... nie wolno wszystkiego sprowadzac wyłacznie do Warszawy... zeszta cała Europa była rozjebana...

legart
23-01-2004, 09:47
Z drugiej strony wy też jesteście aż nad to patetyczni i wrażliwi na tym punkcie... Warszawa co parawda najbardziej ucierpiała ale bez przesady... Cały kraj w mniejszy czy większym stopniu był rozjebany... nie wolno wszystkiego sprowadzac wyłacznie do Warszawy... zeszta cała Europa była rozjebana...

Jakoś nie mam ochoty na żarty na temat zniszczenia Warszawy

Grzywa
23-01-2004, 09:52
Z drugiej strony wy też jesteście aż nad to patetyczni i wrażliwi na tym punkcie... Warszawa co parawda najbardziej ucierpiała ale bez przesady... Cały kraj w mniejszy czy większym stopniu był rozjebany... nie wolno wszystkiego sprowadzac wyłacznie do Warszawy... zeszta cała Europa była rozjebana...

Jakoś nie mam ochoty na żarty na temat zniszczenia Warszawy

Trzeba umieć śmiać się z wszystkiego, naprawdę o wiele lepiej człowiekowi w życiu zresztą najważniejsze umieć się śmiać z samego siebie...

Ps. Dobra ja lecę więc nie dopowiem jakby co...

Grabo
23-01-2004, 11:38
Z drugiej strony wy też jesteście aż nad to patetyczni i wrażliwi na tym punkcie... Warszawa co parawda najbardziej ucierpiała ale bez przesady... Cały kraj w mniejszy czy większym stopniu był rozjebany... nie wolno wszystkiego sprowadzac wyłacznie do Warszawy... zeszta cała Europa była rozjebana...
W czasie wojny zgineło wiecej warszawiaków, niz teraz mieszka ludzi w Krakowie, a miasto zostało obrócone w wiekszości w gruzy, jakies 70-80% zniszczeń.Każdy stracił wtedy znaczną część rodziny, nie mówiąc już o dobytku.U nas gdzie sie nie przejdziesz, to jakaś tablica pamiatkowa, a wiele takich miejsc zostało już dawno zapomnianych.Trudno sobie z tego zartować, a pamięc i szacunek do tamtych wydarzeń, to chyba normalna rzecz.


A jaka była przedwojenna Warszawa:
http://www.warszawa.przedwojenna.prv.pl/
Nie powiecie chyba, że była brzydka.

Kempes
23-01-2004, 14:44
To tak jakby ktoś za 40 lat żartował z niedawnych powodzian...
przykład średnio podobny ale chyba zrozumiały.

MrÓwA_1906
23-01-2004, 15:00
przeciez w Krakowie tez byla wojna
nie robcie z siebie takich meczenikow, wiele osob zjezdzalo aby bronic wlasnie stolice. Choc nie umiejsza faktu ze chyba wasze miasto najbardziej ucierpialo na 2 WŚ wsród polskich miast....

ale po wojnie cała polska odbudowla stolice co bys ie nie kupilo czesc szla na was..... 8)

Joker
23-01-2004, 17:31
warszawa jest piekna. a była jeszcze piekniejsza. Przed Wojną nazywano ja "Paryżem Północy". Niestety ze wzgledu na Niemców, Ruskich i komuchów nie duzo zdołało sie odbudowac. Mimo wszystko to co sie dało odbudować to prawdziwe perełki. Pozdro

Foxx
23-01-2004, 18:22
przeciez w Krakowie tez byla wojna
nie robcie z siebie takich meczenikow, wiele osob zjezdzalo aby bronic wlasnie stolice. Choc nie umiejsza faktu ze chyba wasze miasto najbardziej ucierpialo na 2 WŚ wsród polskich miast....

8)


ale po wojnie cała polska odbudowla stolice co bys ie nie kupilo czesc szla na was..... 8)

Polecam temat z Kibice.pl, który już wrzuciłem w tym topicu.

arczi
23-01-2004, 18:28
warszawa jest piekna. a była jeszcze piekniejsza.

Kocham to miasto, ale sie z Tobą nie zgodzę.
Warszawa nie jest piękna.
Jest conajwyzej ładna. Ale tylko miejscami.
A jaka była kiedys to wszyscy dobrze wiemy.



Przed Wojną nazywano ja "Paryżem Północy". Niestety ze wzgledu na Niemców, Ruskich i komuchów nie duzo zdołało sie odbudowac. Mimo wszystko to co sie dało odbudować to prawdziwe perełki. Pozdro

Perełki?
Napisz o czym mowisz bo nie kumiem.

Owszem. Po wojnie odbudowano Stare Miasto, ciąg historyczny Krakowskiego Przedmieścia, Nowego Światu, Alei Ujazdowskich do Belwederu oraz wiele zabytkowych budowli.
Jednak z jakościa było raczej srednio.
Wystarczy tez spojrzec na przedwojenne zdjecia i porownac.
Wiekszosc z tych budowli jest odbudowana na odwal się.
Elewacje zewnetrzne są ogolone i pozbawione dawnych pięknych ozdób.

Warszawa i jej ludność strasznie ucierpiała. Odebrano jej duszę.
Nie mniej jednak to miasto sie nie poddało i nadal stoi.
Mimo, ze zmieniło swój charakter, i nie wygląda juz tak jak kiedys, a napływowi "warszawiacy" nie pomagają za bardzo w duchowej odbudowie Stolicy, to mimo wszystko kocham to miasto jeszcze bardziej.

I jeszcze cos do konserwatywnych Krakusów.
Cieszcie sie ze Krakow jest jaki jest. I ze historia Waszemu miastu tak nie dokopała. Ja tez sie cieszę.
Ale od Wawy to wy sie k... odp...


Ps. Mialem dzis zły dzien.

lamia
23-01-2004, 18:42
I jeszcze cos do konserwatywnych Krakusów.
Cieszcie sie ze Krakow jest jaki jest. I ze historia Waszemu miastu tak nie dokopała. Ja tez sie cieszę.
Ale od Wawy to wy sie k... odp...


Ps. Mialem dzis zły dzien.
ja tak mowie po nromalnym :fu: wiec sie nie martw :]

zgadzam sie z arczim, jescze tylko dodac ktorys z wczesniejszych podpisow MaxyM (ocenzurowane) i wszystko wiadomo ;)

ems
23-01-2004, 18:48
NNie no, ja wiem ;) ;)
Dla meni tez ejst najpiekniejsza, bo to moje miasto jest.
Ale obiektywnie patrząc, to większość budowli warszawskich to komunistyczne brzydkie bloki (jeszcze, ale to sie zmieni :> )

PO prostu, gdyby nie wojna, to to była by jedną z najpiękniejszych stolic świata.

Gdyby babcia miała wąsy....to.....wiadomo.... 8)

... by byla za Widzewem ?

jaka uwaga taka odpowiedz

Foxx
23-01-2004, 19:35
Perełki?
Napisz o czym mowisz bo nie kumiem.

Owszem. Po wojnie odbudowano Stare Miasto, ciąg historyczny Krakowskiego Przedmieścia, Nowego Światu, Alei Ujazdowskich do Belwederu oraz wiele zabytkowych budowli.
Jednak z jakościa było raczej srednio.
Wystarczy tez spojrzec na przedwojenne zdjecia i porownac.
Wiekszosc z tych budowli jest odbudowana na odwal się.
Elewacje zewnetrzne są ogolone i pozbawione dawnych pięknych ozdób.


http://www.zabkowska.waw.pl/g/galeria/9.jpg

http://www.zabkowska.waw.pl/g/galeria/27.jpg

http://62.29.248.133/chris/warsaw/pictures/0088s.jpg

http://62.29.248.133/chris/warsaw/pictures/0624s.jpg

http://62.29.248.133/chris/warsaw/pictures/0457s.jpg

http://62.29.248.133/chris/warsaw/pictures/0459s.jpg

Beny
23-01-2004, 19:41
Warszawa i jej ludność strasznie ucierpiała. Odebrano jej duszę.
Nie mniej jednak to miasto sie nie poddało i nadal stoi.
Mimo, ze zmieniło swój charakter, i nie wygląda juz tak jak kiedys, a napływowi "warszawiacy" nie pomagają za bardzo w duchowej odbudowie Stolicy, to mimo wszystko kocham to miasto jeszcze bardziej.

I jeszcze cos do konserwatywnych Krakusów.
Cieszcie sie ze Krakow jest jaki jest. I ze historia Waszemu miastu tak nie dokopała. Ja tez sie cieszę.
Ale od Wawy to wy sie k... odp...

8-

Qrna, Arczi masz u mnie browar za powyższe zdania!!! 8) :+:

Grzywa
23-01-2004, 22:06
Ja tylko w kwestii formalnej...

Były żarty o Bin Ladenie i Talibach... Były żarty o żydach... o Niemcach... o Hitlerze... o Stalinie... o Indianach i o downach... i nie wierze w to że wszyscy słysząc kawały myślicie w tym momencie o tych wszystkich martwych i się nie śmiejecie tylko robicie poważną mine i strzelacie morały... Sorry nie trafia do mnie ta argumentacja i tyle...

Jeżeli z tego się potraficie śmiać a z innych rzeczy nie... to po prostu jesteście Hipokrytami.

Tyle

lamia
23-01-2004, 22:16
Ja tylko w kwestii formalnej...

Były żarty o Bin Ladenie i Talibach... Były żarty o żydach... o Niemcach... o Hitlerze... o Stalinie... o Indianach i o downach... i nie wierze w to że wszyscy słysząc kawały myślicie w tym momencie o tych wszystkich martwych i się nie śmiejecie tylko robicie poważną mine i strzelacie morały... Sorry nie trafia do mnie ta argumentacja i tyle...

Jeżeli z tego się potraficie śmiać a z innych rzeczy nie... to po prostu jesteście Hipokrytami.

Tyle
1.przykro mi ze nei widzisz roznicy miedzy tymi zartami
2. tak, to dla smiechu... a pozniej bedac w Krakowie poznaje bachora ktory nadaje na Warszawe z nienawiscia wieksza niz moi dziadkowie zywili do Niemcow i jego tatusia z wyzszym wyksztalceniem , ktory dzieciakowi w tym pomaga (wsrod argumentow bylo "warszawiacy ofiary z siebie robia")

szkoda slow :(

Mery
23-01-2004, 22:22
Hmm a mi się Warszawa podoba :) i moze to rzadkośc ale dobrze się w niej czuję :)
Tzn. jest pewna rzecz w panoramie tego miasta która mnie
trochę drażni, a mianowicie widok wysokich nowczesnych budynków
wymieszanych ze starymi, trochę to jest bez ładu i składu
ale najwyraźniej inaczej się nie dało...

Grzywa
23-01-2004, 22:24
Ja tylko w kwestii formalnej...

Były żarty o Bin Ladenie i Talibach... Były żarty o żydach... o Niemcach... o Hitlerze... o Stalinie... o Indianach i o downach... i nie wierze w to że wszyscy słysząc kawały myślicie w tym momencie o tych wszystkich martwych i się nie śmiejecie tylko robicie poważną mine i strzelacie morały... Sorry nie trafia do mnie ta argumentacja i tyle...

Jeżeli z tego się potraficie śmiać a z innych rzeczy nie... to po prostu jesteście Hipokrytami.

Tyle
1.przykro mi ze nei widzisz roznicy miedzy tymi zartami
2. tak, to dla smiechu... a pozniej bedac w Krakowie poznaje bachora ktory nadaje na Warszawe z nienawiscia wieksza niz moi dziadkowie zywili do Niemcow i jego tatusia z wyzszym wyksztalceniem , ktory dzieciakowi w tym pomaga (wsrod argumentow bylo "warszawiacy ofiary z siebie robia")

szkoda slow :(

Nie nie widzę różnicy... i co mają do tego animozje regionalne? Bardzo cię proszę napisz mi prosto tak żebym ja prostu chłop zrozumiał jaką widzisz różnice z żartowania z jednej tragedii typu WTC albo obozów koncentracyjnych a drugiej tragedii typu obrona Warszawy? Jakby co odpisze dopiero jutro wieczorem...

Foxx
24-01-2004, 07:48
Ja tylko w kwestii formalnej...

Były żarty o Bin Ladenie i Talibach... Były żarty o żydach... o Niemcach... o Hitlerze... o Stalinie... o Indianach i o downach... i nie wierze w to że wszyscy słysząc kawały myślicie w tym momencie o tych wszystkich martwych i się nie śmiejecie tylko robicie poważną mine i strzelacie morały... Sorry nie trafia do mnie ta argumentacja i tyle...

Jeżeli z tego się potraficie śmiać a z innych rzeczy nie... to po prostu jesteście Hipokrytami.

Tyle

Ja tylko napiszę, że to mnie nie dotyczy. I faktycznie nie widzę różnicy między żartami o Żydach (o ile nie są to tzw. "szmocesy"), a żartami z innych ofiar.

Poza tym jest prosta - psychologicznie - sprawa. Nieco mniej osób z tego forum ma wśród najbliższych ludzi, którzy ucierpieli ze strony Talibów, niż takich, którzy "ucierpieli", lub po prostu zginęli w wyniku okupacji, czy późniejszego sowieckiego "wyzwolenia". Nie pochwalam tej niekonsekwencji, ale jest ona łatwa do wyjaśnienia. Tyle.

orzeu
24-01-2004, 09:35
warszawa jest piekna. a była jeszcze piekniejsza. Przed Wojną nazywano ja "Paryżem Północy".

tylko male sprostowanie ;)
Paryzem Polnocy to owszem, byla nazywana ale bynajmniej nie ze wzgledu na architekture tylko raczej na hmmm "obyczaje" tam panujace ;D

ps-powracjac do tematu, mial ten mroz swoje korzysci tez, pisalem egzaminik w kurtce i latwiej bylo sciage ukryc :D

MrÓwA_1906
24-01-2004, 12:41
Coz animozje miedzy naszymi miastami sa od zawsze, każdy ma swoje argumenty i ciezko bedzie dosc do porozumienia.
Jest w Wawie pare fajnych rzeczy, podoba mi PKiN (powaznie), tylko troche jak napisala Mery jest tam taki misz-masz '8

I czy my jestesmy konserwatywni...... 8)

Grzywa
24-01-2004, 18:24
Ja tylko w kwestii formalnej...

Były żarty o Bin Ladenie i Talibach... Były żarty o żydach... o Niemcach... o Hitlerze... o Stalinie... o Indianach i o downach... i nie wierze w to że wszyscy słysząc kawały myślicie w tym momencie o tych wszystkich martwych i się nie śmiejecie tylko robicie poważną mine i strzelacie morały... Sorry nie trafia do mnie ta argumentacja i tyle...

Jeżeli z tego się potraficie śmiać a z innych rzeczy nie... to po prostu jesteście Hipokrytami.

Tyle

Ja tylko napiszę, że to mnie nie dotyczy. I faktycznie nie widzę różnicy między żartami o Żydach (o ile nie są to tzw. "szmocesy"), a żartami z innych ofiar.

Poza tym jest prosta - psychologicznie - sprawa. Nieco mniej osób z tego forum ma wśród najbliższych ludzi, którzy ucierpieli ze strony Talibów, niż takich, którzy "ucierpieli", lub po prostu zginęli w wyniku okupacji, czy późniejszego sowieckiego "wyzwolenia". Nie pochwalam tej niekonsekwencji, ale jest ona łatwa do wyjaśnienia. Tyle.

Ja rozumiem... ja po prostu wyraziłem swoją opinie o tego typu stawianiu sprawy i że to jest dla mnie hipokryzja... i wydaje mi się że nie tylko dla mnie... Osobiście nie mam zamiaru żartować sobie z Powstania bo wiem że jestem na forum Legii Warszawa i jest tu wiele osób których mógłbym urazić ze względu na rodzinę np. ale nie mogę się zgodzić z stwierdzeniem że żartowanie z tego akurat wydarzenia jest zabronione gdyż tam zginęli ludzie... a czemu już wyjaśniałem i wydaje mi się że jeżeli ktoś stawia sobie takie wytyczne moralne to powinien być konsekwentny do końca a nie tylko wybiórczo... a jak jest naprawdę wszyscy chyba wiemy...

Foxx
24-01-2004, 18:32
I tu się zgadzamy (chociaż nie sądzę, by miało specjalne znaczenie akurat to, że jest to forum Legii Warszawa).

ems
24-01-2004, 18:37
warszawa jest piekna. a była jeszcze piekniejsza. Przed Wojną nazywano ja "Paryżem Północy".

tylko male sprostowanie ;)
Paryzem Polnocy to owszem, byla nazywana ale bynajmniej nie ze wzgledu na architekture tylko raczej na hmmm "obyczaje" tam panujace ;D

ps-powracjac do tematu, mial ten mroz swoje korzysci tez, pisalem egzaminik w kurtce i latwiej bylo sciage ukryc :D

tak ? ciekawe... ja slyszalem ze wlasnie ze wzgledu na architekture

t78
24-01-2004, 19:31
NNie no, ja wiem ;) ;)
Dla meni tez ejst najpiekniejsza, bo to moje miasto jest.
Ale obiektywnie patrząc, to większość budowli warszawskich to komunistyczne brzydkie bloki (jeszcze, ale to sie zmieni :> )

PO prostu, gdyby nie wojna, to to była by jedną z najpiękniejszych stolic świata.

Gdyby babcia miała wąsy....to.....wiadomo.... 8)

Za to Łódź, to istna perełka architektoniczna, absolutny numer 1 na liście zabytków Unesco i wszelkich innych możliwych tego typu listach :rotfl: Już zwłaszcza dzielnica Widzew, piękna jak cholera :>

Wybacz koleś, ale jak pewnych rzeczy nie rozumiesz, to bądź łaskaw milczeć.

t78
24-01-2004, 19:41
A teraz na temat Warszawy. Moim zdaniem jest tu sporo ładnych miejsc i miasto jako takie ma swój urok i atmosferę, ale niestety zbyt wiele rzeczy po prostu tu spieprzono. Ot choćby Plac Teatralny. Przed wojną tu biło serce Warszawy, dziś tuż obok teatru stoi paskudny komuistyczny blok, tuż obok straszą inne bloki. Albo Plac Bankowy. Na przeciwko Ratusza oczywiście paskudne bloki. Marszałkowska między Królewską i Rotundą to też istna tragedia. DT Centrum (oj przepraszam, Galeria Cetrum :/ ) są tak ohydne, że kwalifikują się do natychmiastowego wyburzenia. No i Pałac Kultury. Osobiście uważam, że nie jest taki zły, ma swój styl. Ale otoczenie to totalna porażka. Tyle się mówi o zagospodarowaniu terenu wokół, ale na gadaniu na razie się kończy.

Mógłbym bez końca wymieniać takie przykłady. Ale mam cichą nadzieję, że ktoś kiedyś zlikwiduje te komunistyczne szkaradztwa straszące między zabytkowymi budowlami i krok po kroku Warszawie będzie się przywracać jej dawny urok i charakter.

Ale nie wszystko, co zbudowano za komuny, było moim zdaniem tragiczne. Tragedia w architekturze zaczęła się od czasów Gomułki, wcześniej budowano z głową. Mam na myśli MDM, Muranów, socrealistyczne budynki Ochoty itp. Socrealizm może się jedym podobać, innym nie, ale przynajmniej miał jakiś swój styl, jakąś koncepcję, jakiś charakter. Bo to, co było potem, nie miało już niczego :(

A na temat warszawskich pozytywów pisać nie będę, bo przedmówcy już to uczynili.

Tupcia
25-01-2004, 20:20
To ja jeszcze dodam, że komunistyczny MDM fantasytcznie zaslania KOściół Św. Zbawiciela... Komunisic spcjalnie "zabudowali" ten kościół 8o

t78
25-01-2004, 23:10
To ja jeszcze dodam, że komunistyczny MDM fantasytcznie zaslania KOściół Św. Zbawiciela... Komunisic spcjalnie "zabudowali" ten kościół 8o

Eee tam, gdyby nie powstał MDM, to powstałoby tam cokolwiek innego i też zasłaniałoby ten kościół, co nie powinno dziwić zważywszy na fakt, że kościół ten stoi w centrum miasta.

Równie dobrze można by napisać, że hotel Sheraton zasłania kościół na Pl.Trzech Krzyży, a to przecież nie komuniści ten hotel zbudowali.

Co nie zmienia faktu, że komuniści wiele rzeczy w Warszawie spieprzyli, o czym już wcześniej pisałem. A teraz mają "godnych" następców w postaci dupków z SLD (spwawa pieniędzy na budowę metra) :zly:

Foxx
25-01-2004, 23:17
To ja jeszcze dodam, że komunistyczny MDM fantasytcznie zaslania KOściół Św. Zbawiciela... Komunisic spcjalnie "zabudowali" ten kościół 8o

Eee tam, gdyby nie powstał MDM, to powstałoby tam cokolwiek innego i też zasłaniałoby ten kościół, co nie powinno dziwić zważywszy na fakt, że kościół ten stoi w centrum miasta.

Równie dobrze można by napisać, że hotel Sheraton zasłania kościół na Pl.Trzech Krzyży, a to przecież nie komuniści ten hotel zbudowali.

Co nie zmienia faktu, że komuniści wiele rzeczy w Warszawie spieprzyli, o czym już wcześniej pisałem. A teraz mają "godnych" następców w postaci dupków z SLD (spwawa pieniędzy na budowę metra) :zly:

Tupcia ma rację. Komuniści specjalnie tak odbudowali Marszałkowską, by kościół Zbawiciela wypadł z jej osi. Przykład z Sheratonem jest zupełnie bez sensu (choćby dlatego, że zupełnie nie burzy on układu Placu).

szczepan
26-01-2004, 00:06
to moze teraz moje 3 grosze...

moze i Warszawa nie jest jakims pieknym miastem, jest miastem Nowy (po lewej stronie) ale jest tu cos co powoduje ze poprostu uwielbiam to miasto, i nawet ten pieprzony PKiN... zawsze jak wracam do Warszawy i widze tego molocha to sie ciesze bo wiem ze jestem u siebie... :D sadze kazdy tak ma ze swoim miastem niezaleznie jakie sa inne to wlasnie to jego skad pochodzi jest dla niego najwspanialsze...
i tak jak Arczi choc ja nie mialem zlego dnia:
"Ale od Wawy to wy sie k... odp..."


druga sprawa:
Grzywa a gdybym sobie robil kawaly o kims z Twojej rodziny ktory zmarl? to co wtedy? nadal bys sie smial...
i od razu uprzedzam Twoja odpowiedz nie nikt z mojej rodziny bliskiej nie zginal w Warszawie... za to w '39 Niemcy wypedzili moja rodzine z Warszawy, przeniesli sie do jakiejs tam dalekiej dalekiej rodziny na wsi a potem kiedy szkopy dostawaly i ruscy byli blisko zabrali mojego dziadka i jego braci do kopania okopow, jeden z braci juz nie wrocil.
A do tego jakos nigdy nie slyszalem zartu o profesorach UJ ktorzy poszli na spotkanie z niemcami, ktore mialo byc poswiecone nauce pod okupcja itp chyba wiesz co bylo dalej...


ps
wracajac do tematu Warszawy to powiem szczerze irytują mnie panowie poslowie z ktorych nawet 1/3 nie pochodzi z Warszawy a gadaj o rozbiorce PKiN...

Pab(L)o
26-01-2004, 01:15
Jejku, w strasznie poważny ton uderzacie. Coście się tak uczepili tych żartów? Pierwszy zażartował Maxym, wspominając coś o burzeniu Wawelu. I co, wszyscy powinni się obrazić, bo tam są grobowce polskich królów?
Nie bądźmy tacy nadęci i nietykalni.

MaxyM_
26-01-2004, 01:30
Jejku, w strasznie poważny ton uderzacie. Coście się tak uczepili tych żartów? Pierwszy zażartował Maxym, wspominając coś o burzeniu Wawelu. I co, wszyscy powinni się obrazić, bo tam są grobowce polskich królów?
Nie bądźmy tacy nadęci i nietykalni.

Popieram. 8)

Z żartu - Sajgon się zrobił.

Foxx
26-01-2004, 08:48
Jejku, w strasznie poważny ton uderzacie. Coście się tak uczepili tych żartów? Pierwszy zażartował Maxym, wspominając coś o burzeniu Wawelu. I co, wszyscy powinni się obrazić, bo tam są grobowce polskich królów?
Nie bądźmy tacy nadęci i nietykalni.

Popieram. 8)

Z żartu - Sajgon się zrobił.

Macie rację, ale... z jednym zastrzeżeniem :>. Popadanie w żadną skrajność nie jest dobre. A w ogólnym klimacie totalnych jaj ze wszystkiego jeden lekko nadęty motyw ma wartość... dwóch ;)

t78
26-01-2004, 19:06
Tupcia ma rację. Komuniści specjalnie tak odbudowali Marszałkowską, by kościół Zbawiciela wypadł z jej osi. Przykład z Sheratonem jest zupełnie bez sensu (choćby dlatego, że zupełnie nie burzy on układu Placu).

Czyli twoim zdaniem powinni byli pociągnąć do Pl.Zbawiciela drugą nitkę Marszałkowskiej (od miejsca, gdzie stoi hotel MDM), dobrze myślę?

Moim zdaniem trochę dziwnie by to wyglądało - szeroka Marszałkowska i tuż obok szeroka Waryńskiego. Bo wąska ulica Waryńskiego by tam nie pasowała, całkowicie zostałby zburzony istniejący w tamtym rejonie układ komunikacyjny. A sprawna komunikacja też ma swoje potrzeby :)

Sharn
26-01-2004, 19:18
Ładne - nie ładne. O czym wy gadacie? Dla mnie jest piękne, jak szybko miasto powstało z kupki gruzów do dzisiejszego stanu. Oczywiście, to cały naród budował swoja stolicę (w Elblągu mi pokazali gdzie stał mur wywieziony do nas), ale to też ma swoją wymowę... Bo silna stolica to silne państwo... 8)

Foxx
26-01-2004, 19:42
Tupcia ma rację. Komuniści specjalnie tak odbudowali Marszałkowską, by kościół Zbawiciela wypadł z jej osi. Przykład z Sheratonem jest zupełnie bez sensu (choćby dlatego, że zupełnie nie burzy on układu Placu).

Czyli twoim zdaniem powinni byli pociągnąć do Pl.Zbawiciela drugą nitkę Marszałkowskiej (od miejsca, gdzie stoi hotel MDM), dobrze myślę?

Moim zdaniem trochę dziwnie by to wyglądało - szeroka Marszałkowska i tuż obok szeroka Waryńskiego. Bo wąska ulica Waryńskiego by tam nie pasowała, całkowicie zostałby zburzony istniejący w tamtym rejonie układ komunikacyjny. A sprawna komunikacja też ma swoje potrzeby :)

Nie chce mi się teraz szukać, ale czytałem (i widzialem fotki), że przed wojną kościół było widać z okolic Dworca Wiedeńskiego (dzisiaj w tej okolicy - stacja metra Centrum). Czy to była kwestia szerokości ulicy, czy wysokości zabudowy nie pamietam :hmm: .

Jaco
26-01-2004, 19:46
Ponieważ temat pięknie ewoluuje, czas włączyć do dyskusji Pawełka. Jutro się z nim zdzwonię. Tylko żeby miejsca starczyło na serwerze :)

Pawełek
27-01-2004, 11:35
Strzałeczka Wszystkim !

Sporo tu już powiedziano o Naszym Mieście, może będą z mojej strony powtórki - ale wkleję Wam tu tekst jaki napisałem dla jednej z codziennych gazet. W zamyśle ma to być cykl krótkich opowiadanek o miejscach "z duszą", które warto w Warszawie zobaczyć, omijanych przez turystyczne szlaki... Jak to chwyci - będzie ciąg dalszy... A jak tego nie puszczą do druku - to "nie ma tego złego" - i przynajmniej ukaże się tu:

----------------------------------------------

Rodowitym Warszawiakom - Warszawa jawi się czasem jako Miasto, Którego Już Nie Ma. Bezlitośnie zniszczona w czasie działań wojennych, po ich ustaniu doznała pseudowskrzeszenia. Wyburzano dobrze zachowane, eleganckie kamienice, kościoły - zastępując je obcą socrealistyczną architekturą, bądź pozostawiając puste place. Zmieniano do woli bieg ulic rwąc je na części, a nawet likwidując. Zrównano z ziemią cały kwartał Śródmieścia Północnego, będącego esencją klimatu przedwojennej warszawskości, by zbudować największy w kraju pomnik komunizmu nazwany Pałacem Kultury... Wszystko między innymi po to, by nikt nigdy nie nazwał już Warszawy „Paryżem Północy", jako że określenie to bardzo nie pasowało nowym „ludowym" władzom do koncepcji stolicy socjalistycznego państwa... My Warszawiacy nie byliśmy w stanie zapobiec takiemu obrotowi wydarzeń. Przyjęliśmy ten stan rzeczy z chłodną godnością. Lecz w umysłach naszych wciąż żyje pamięć o tamtej Warszawie, przekazywana z pokolenia na pokolenie - a dusze nasze mimo woli tęsknią do tamtych dni, pomimo faktu iż wielu z nas zna ten „Paryż Północy" tylko z opowieści i starych fotografii...
Przybysz z daleka, który chce poznać Stolicę, skazany jest na pewien schemat. Specjaliści od turystyki zawiodą go na Stare Miasto, pokażą Łazienki, Wilanów... jeszcze ewentualnie Powązki - po czym stwierdzą: „Właściwie widział Pan / Pani już wszystko." Pozostaje pytanie - czy na pewno ? Otóż na pewno nie, tyle że trzeba być po prostu stąd, żeby to wiedzieć. Trochę jeszcze „tamtej" dawnej Warszawy do pokazania zostało. Jest w tej kwestii takie porównanie, że nasze miasto ma obecnie specyfikę keksu. To znaczy pod względem estetycznym jest bardzo kruche, ale wśród tej materii poukrywane są rodzynki pierwszej klasy. Wystarczy tylko je złowić.

Jednym z takich miejsc jest Plac Unii Lubelskiej będący pograniczem Śródmieścia i Mokotowa. Po wojnie w porównaniu do innych części miasta całkiem dobrze wyglądał - i na szczęście nie mieli czasu zająć się nim udoskanalacze z Biura Odbudowy Stolicy - a to dlatego, że nowym władzom pilnie były potrzebne lokale na różnego rodzaju instytucje. Wyremontowano zatem pośpiesznie okalające go kamienice oczywiście z trwałym zaniechaniem rekonstrukcji detali ozdobnych. Na środku Placu nie odtworzono już Pomnika Lotnika i pięknych klombów, a ruch uliczny puszczono przecinając bezdusznie rondo torowiskiem i plątaniną jezdni. W zapomnienie bowiem poszła tradycja kierowania ciągów komunikacyjnych dookoła placów... Ale nic to. Zostało bowiem i tak wiele z klimatu tamtych lat, co każdy odwiedzający nasze miasto powinien zobaczyć.
Na Placu Unii Lubelskiej niemal każda kamienica ma swoją niezwykłą atrakcję. Proszę bardzo - oto przykłady: kamienica przy Marszałkowskiej 1. Od jej powstania na początku ub. stulecia, przez całe lata dwudzieste - obok gmachu PASTy była najwyższym budynkiem Stolicy, a zarazem przedmiotem rozmaitych szyderstw znawców architektury co do jej wyglądu. Ciekawe co dziś powiedzieli by owi znawcy na widok 10 piętrowego bloku na Targówku czy Ursynowie... Kamienica przy Marszałkowskiej 1, zbudowana na dość wąskiej parceli, ma wyjątkową osobliwość. Jej mieszkańcy szczycą się najmniejszym w Warszawie podwórkiem. Tak naprawdę jednak ta kamienica jako pierwsza w mieście została zbudowana bez wewnętrznego podwórka - to co zaś uchodzi za owo „najmniejsze podwórko" można porównać do głębokiej pogrążonej w wiecznym półmroku sztolni z małymi okienkami... Widok doprawdy niecodzienny...

Jej sąsiadka z naprzeciwka, kamienica przy Marszałkowskiej 2 wyraźnie zubożona po powojennej rekonstrukcji miała na parterze legendarny, obecnie nieistniejący lokal gastronomiczny. Była nim niezapomniana knajpa „Pod Dwójką". Któż tam nie bywał... Przed i po wojnie bawili się tam drukarze i dziennkarze okolicznych redakcji. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych chętnie odwiedzała ją lokalna gangsterka. Wpadali tu czasem „na jednego" kibice po meczach Legii. Ba! W owej kamienicy na drugim piętrze za komuny mieścił się lokal operacyjny Służby Bezpieczeństwa. „Smutni panowie" z SB nie zawsze mieli co robić, a że czas przy wódeczce szybciej płynął, więc również byli częstymi gośćmi tego lokalu. Co za wybuchowa mieszanka towarzyska, nieprawdaż ... ?
Jedną z ulic odbiegających od Placu Unii jest niesłychanie kameralna, prowadząca do Łazienek, Bagatela. Po zmroku wręcz bajkowe wrażenie robi jej króciutki odcinek do ulicy Flory, kiedy to brzask ze starannie dobranych latarni zdobi mieszanką świateł i cieni fasady zabytkowych kamienic. Najwytworniejsza z nich to ta, w której na świat przyszedł Krzysztof Kamil Baczyński - pod numerem 10. Cóż można powiedzieć... Sama jej brama jest o wiele bardziej elegancka niż wszystkie wnętrza najnowszych biurowców razem wzięte. Takie czasy... Z Bagateli możemy skręcić w uliczkę Flory. Na rogu tych dwóch ulic, tak jak przed wojną, funkcjonuje nadal urząd pocztowy. Zabudowa prawej strony uliczki Flory sprawia wrażenie jakby czas się tam kiedyś zatrzymał...
Na Placu Unii stoją dwie zabytkowe Rogatki wyznaczające niegdyś granice miasta. Kto je dziś minie podążając ulicą Puławską, niech koniecznie skręci do bramy pod numerem 5. Podwórko, które się za nią kryje - to prawdziwy klasyk tej okolicy. Panuje tam magiczny, poetycki klimat - może dlatego też z zamiarem oddania atmosfery tego miejsca napisałem kiedyś taki wiersz:

Podwórko

W podwórku studni
przeszłość echem dudni

Na tle ruin ściany
z wolna leczy rany

Staruszka niesie doniczki
z kwiatami
do kapliczki

Wciąż widzieć jej się zdarza
cień kataryniarza

Przy smętnej muzyce
znów ostrzą nożyce

Żyd szmaty skupuje

Tam żebrak się snuje

Ktoś szczęście przeoczył
i z okna wyskoczył

Staruszka drżącą ręką
świeczkę przed figurką stawia

W skupieniu modli się długo
różaniec odmawia

O sen spokojny prosi którego nie przesłania
widmo nalotów
huk bombardowania


Jest coś specyficznego w Placu Unii Lubelskiej. To takie miejsce, do którego chce się wracać. Naprawdę warto się o tym przekonać, przejść się Aleją Szucha w stronę „Rozdroża", a potem w dół Agrykolą ku Wiśle.... To taka część miasta na, cześć której układają piosenki nawet współcześni, zahartowani „życiem na ulicy" chuligani:

„Wszystko co mamy, to te ulice szare
Nie odejdziemy stąd, chociaż nie raz są koszmarem
Śródmieście Południowe - na zawsze tu zostanę
Śródmieście Południowe - na zawsze tu zostanę (...)"
ZIP Skład

Zmuszony byłem kiedyś opuścić Plac Unii, ale wychowany tam nie do końca potrafię się odnaleźć w klimacie blokowiska. Dlatego też wciąż żyję nadzieją, że kiedyś tam wrócę i zostanę już na zawsze....

CDN ???
------------------------------------------------------------

Stone - jak możesz to pokaż Narodowi - jak wyglądała np. przedwojenna Marszałkowska, albo Śródmieście Północne...
Powklejaj Brachu troszkę fotek...

Krakusom tylko tylę mogę powiedzieć, że według mnie Stolicą Małopolski jest Nasz Kochany Lwów, a kto tam był i widział to miasto w zestawieniu z Krakowem (choć piękny, doceniam) - ma odpowiednie porównanie - i z pewnością nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości.
Taaak, jeśli chodzi o Kraków - to "Nie ma jak Lwów !" :):):)


Naj(L)epszego - Pozdruffki!

Jaco
27-01-2004, 12:03
No tak... Tego można się było spodziewać. Dzięki, Pawełku! Czytam z otwartą gębą.. Jedziesz dalej, człowieku.. 8-

legart
27-01-2004, 12:08
:+: brawo Pawełek, ze swojej strony pragnę dodać, w tej okolicy że jakieś ciule (zdaje się że za kadencji znanego z dużych kieszeni Głównego Konserwatora Zabytków w Warszawie) kilka lat temu wyburzyły zabytkową kamienicę na rogu Marszałkowskiej i Mokotowskiej.
Na Placu Unii Lubelskiej i w okolicach - na Bagateli, kawałku Mokotowskiej, na Dolince Szwajcarskiej czy też w alei Szucha, można jeszcze poczuć klimat starej Warszawy.

PS Czytałem książkę o Wacławie Kucharze i faktycznie stosunki na linii Kraków - Lwów nie były za słodkie. Miało to np przełożenie na pretensje zawodników Pogoni Lwów, że w kadrze Polski (w latach dwudziestych) gra za dużo Krakusów (głównie z Cracovii) - PZPN był wtedy opanowany przez Krakusów. :>

MaxyM_
27-01-2004, 12:14
8-

:+:

Foxx
27-01-2004, 12:21
Pawełek powinieneś dostać dożywotni zakaz opuszczania tego forum :+:


Stone - jak możesz to pokaż Narodowi - jak wyglądała np. przedwojenna Marszałkowska, albo Śródmieście Północne...
Powklejaj Brachu troszkę fotek...

Z przyjemnością:

Wspomniany Dworzec Wiedeński i ulica... Marszałkowska 8)

http://strony.aster.pl/war/marszal11.jpg

W tym miejscu stoi dzisiaj "ozdoba naszego miasta" - Domy/Galeria Centrum:

http://strony.aster.pl/war/marszal09.jpg

Dalej Marszałkowska - obecnie MDM:

http://strony.aster.pl/war/marszal14.jpg

A tutaj obecnie stoi Pajac Kultury i Nauki im. Józefa Stalina (ul. Złota):

http://strony.aster.pl/war/zlota01.jpg

Pzdr. - i jedziemy z tematem [lajkonik]

Beny
27-01-2004, 12:27
:+: :+: :+:

Ze specjalną dedykacją dla wszystkich "opluwaczy". :>

arczi
27-01-2004, 13:22
Znam te fotki prawie na pamięć.

Ale za kazdym razem, gdy na nie rzucam wzrokiem ogarnia mnie pewnego rodzaju wkurwienie oraz straszna niemoc...

Pawełek.
Nie pytaj sie głupio tylko dawaj ciag dalszy.
Cudownie sie to czyta.
pzdr ;)

kozer
27-01-2004, 13:36
O kurczę, widze potrójnie 8-


8)
Mnie najbardziej wnerwia, ze w miejscie tych pięknych budynków postawiono taki szajs jak galeria centrum :fu:

Pawełek
27-01-2004, 15:45
O widzisz, Stone - ta fotka ulicy Złotej...

... mijasz pierwszą przecznicę, czyli ulicę Zielną... skręcasz w lewo w drugą, czyli ulicę Wielką... i dochodzisz Wielką do Chmielnej - a tam na rogu jest ta słynna knajpa w hotelu "Astoria", w której rozpętamy dzikie pijaństwo jak ziszczą się nasze plany z założeniem pewnej Fundacji snute na innym forum... :)

A Szanowni Forumowicze, którzy nie widzieli jeszcze Lwowa - niech nie zwlekają zbyt długo z nadrobieniem tej kwestii, bo Lwów niszczeje niestety... a tam jakby żyje duch przedwojennej Warszawy, jako że oba te miasta były ongiś do siebie bardzo podobne...

No i fakt - Lwowiakom z Krakusami było zupełnie nie po drodze. Mielibyśmy tam na bank jakąś zgodę. Pytanie tylko - Lechia by była to, czy Pogoń... :)

Strzałeczka!

Jaco
27-01-2004, 15:52
Taki pomysł przyszedł mi teraz do głowy:
A gdyby tak zorganizować na bazie naszego forum kilkudniową wycieczkę do Lwowa? Kto wie, czy ten mój pomysł jest taki głupi, jak by się mogło wydawać. Myślę, że chętni by się znaleźli. Jakiś busik albo nawet autokar. Pawełek za przewodnika i... odjazd. Nie wiem, czy to dobre miejsce na taki temat, ale nie będę zakładał nowego. Jeśli "chwyci", można zawsze przenieść w inne miejsce. 8o

ems
27-01-2004, 16:08
najwiekszy problem to nocleg, chyba, i termin

arczi
27-01-2004, 17:39
Oooo... niezły pomysł.

Na prawde niezły 8-

Gwiazdka
27-01-2004, 17:52
Jejku, w strasznie poważny ton uderzacie. Coście się tak uczepili tych żartów? Pierwszy zażartował Maxym, wspominając coś o burzeniu Wawelu. I co, wszyscy powinni się obrazić, bo tam są grobowce polskich królów?
Nie bądźmy tacy nadęci i nietykalni.

Popieram. 8)

Z żartu - Sajgon się zrobił.

Ja tam zart zrozumialam '8 i nie obrazilam :] A zamek krolewski poprostu mi sie nie podoba, no i jak bylam mala i chcialam go odwiedzic to byl zamkniety 8o

Ps. MaxyM ile juz nie palisz? 8)

Beny
27-01-2004, 17:56
Pomysł ze Lwowem jest spox.
Chętni pewnie by się znaleźli.
Ja jestem za! :D

kamyk
27-01-2004, 17:57
ej az mi sie cos robi jak widze te zdiecja ! nie jestem Warszawiakiem ale mam sentyment do tego Miasta , to jest drugie miasto po Puławach ktorym bym mogł mieszkac! a jak widze te zdiecja pierwszy raz je widze to musze stwierdzic ze ładnie tow szytko wyglodalo bardziej tamte budynki były ładniesze nie te co obecnie stają!az pzrykro patrzec co teraz się buduje :(

Foxx
27-01-2004, 19:20
Jedziemy dalej.

W tym miejscu jest MDM (w tle Plac Zbawiciela):

http://free.of.pl/s/stara_warszawa/marszal/m16.jpg

http://free.of.pl/s/stara_warszawa/marszal/m14.jpg

Marszałkowska (w tle Ogród Saski):

http://free.of.pl/s/stara_warszawa/marszal/m_18.jpg

Plac Trzech Krzyży:

http://free.of.pl/s/stara_warszawa/trakt/2t.jpg

Jaco
27-01-2004, 19:32
No to tutaj uczta dla każdego Warszawiaka i nie tylko:
http://www.warszawa.przedwojenna.prv.pl/
http://free.of.pl/s/stara_warszawa/
http://www.warszawa1939.pl/index.php
http://www.stalus.iq.pl/show.php

Dzięki uprzejmości kolegi Paw(L)a 8) ;)

Sharn
27-01-2004, 19:40
Prywatny Królik wędruje do pana Jaca... :+:

c_zary
27-01-2004, 21:20
Cosik z rodzinnego archiwum:

http://republika.pl/c_zary/images/Babcia%20Ania.jpg

Przedwojenna Bracka z moja babcia w roli glownej :]

Joker
27-01-2004, 22:38
warszawa jest piekna. a była jeszcze piekniejsza.

Kocham to miasto, ale sie z Tobą nie zgodzę.
Warszawa nie jest piękna.
Jest conajwyzej ładna. Ale tylko miejscami.
A jaka była kiedys to wszyscy dobrze wiemy.



Przed Wojną nazywano ja "Paryżem Północy". Niestety ze wzgledu na Niemców, Ruskich i komuchów nie duzo zdołało sie odbudowac. Mimo wszystko to co sie dało odbudować to prawdziwe perełki. Pozdro

Perełki?
Napisz o czym mowisz bo nie kumiem.

Owszem. Po wojnie odbudowano Stare Miasto, ciąg historyczny Krakowskiego Przedmieścia, Nowego Światu, Alei Ujazdowskich do Belwederu oraz wiele zabytkowych budowli.
Jednak z jakościa było raczej srednio.
Wystarczy tez spojrzec na przedwojenne zdjecia i porownac.
Wiekszosc z tych budowli jest odbudowana na odwal się.
Elewacje zewnetrzne są ogolone i pozbawione dawnych pięknych ozdób.


Juz wyjaśniam. Stare Miasto które wymieniłes jest taka perełka! wiele kamienic jest renesansowo-manierystyczno-barokowych wiec ciezko było pokazac wszytskie te style tym bardziej ze kamienice te stały (od pożaru Warszawy w 1607 r kiedy to były jeszcze gotyckie) do czasów Powstania kilkaset lat. Perełka jeżeli o odbudowę jest także archikatedra św Jana całkowicie zniszczona podczas wojny (m.in goliat roz.ieprzył ściane podczas Powstania Warsz) pieknie odbudowana (chociaz na dachu dachówki zamieniono blachą). Odbudowano Kanonie, kościół Jezuitów obok Katedry św Jana, kościól Dominikanów, kościół sw Anny, łączący w sobie kilka stylów archotektonicznych, koscioł Kapucynów na Miodowej, pałac Radziwiłłow (dzisiejszy Pałac Paca na Miodowej) i wiele wiele innych. Tym bardziej ze do wielu budynków nie było planów by odbudowac je jak najbardziej rzetelnie. Choc zgodze sie ze nie wszytsko odbudowano tak jak nalezy. mimo wszytsko nie nalezy doszukiwac sie złej woli (nie zawsze) w intencjach odbudowywujacych. dzieki temu mamy koscioł św aleksandra na Placu trzech Krzyzy sprzed przebudowy Dziekońskiego.

Mimo wszytsko nadal czekam na odbudowe Pałacu Saskiego, Pałacu Ossolińskich (Pożniejszy Pałac Lubomirskich a potem Pałac Bruhla- skomplikowana polska historia), a takze i pałacu Kazanowskich, kórego pozostała tylko czastka (gdzie to Zagłoba z małpami wojował- to raczej niemozliwe), ale i Pałacu Potockich na tyłach kościoła Sakramentek. Jest jescze wiele do odbudowania. Odbudowa warszawy bedzie jeszcze trwaął wiele lat. A Krakusy niech sie ciesza ze nie maja takich problemów. Mimo wszytsko dzieki Powstaniu Warszawskiemu i zniszczeniiom Warszawa zyskała piekna heroiczna historię (ducha) o jakiej moga tylko marzyc inne miasta w Polsce a nawet i w Europie.

ems
28-01-2004, 02:02
Cosik z rodzinnego archiwum:


http://republika.pl/c_zary/images/Babcia%20Ania.jpg

Przedwojenna Bracka z moja babcia w roli glownej :]

teeee
konkret sztunia !

c_zary
28-01-2004, 02:43
teeee
konkret sztunia !
Zapomnij 8o [']

Pawełek
28-01-2004, 08:20
Stone – te fotki to piękna robota ! Aż miło, proszę ja Ciebie, kompa w robocie odpalić :)
Jak jeszcze coś masz - wklejaj dalej.... Jednej zupełnie nie znałem.

C_zary – zdjęcie Brackiej z babcią – pierwsza klasa...

Jaco – pomysł wycieczki do Lwowa – jest spokojowo do zrealizowania. Gdybym nie mógł służyć jako przewodnik – to mogę Wam zapewnić jakiegoś super fachowca, albo stąd, albo spośród Polaków we Lwowie...
Jak się uzbiera np. 5-8 osób – to się wsiada w PKS na Zachodnim i po 7 godzinach wysiada się na tyłach Teatru Wielkiego przy Wałach Hetmańskich we Lwowie... To tylko 370 km, ale trochę czasu się traci na granicy.
Większe grupy potrzebują raczej własnego autokaru i rezerwacji hotelowej – a tym się trzeba zająć znacznie wcześniej...

A jak już się nachłoniemy tego Lwowa – to kierunek północny – wschód...

WILNO !

... i kolejna magia...


Pozdruffki!

Pawełek
28-01-2004, 14:04
No i proszę bardzo - w związku z tematem o tym jaka Warszawa jest, a jaka mogłaby być na Forum Lechii rozpoczyna się właśnie dyskusja na temat sensu Powstania Warszawskiego...

http://www.lechia.net/viewtopic.php?t=8&postdays=0&postorder=asc&start=600

Stone i wszyscy chętni - zapraszam do udziału.

Kraszka
28-01-2004, 14:28
Każdy w jakiś sposób ucierpiał na wojnie... Nie pisze tu teraz o sobie, bo mnie w tych czasach nie było na świecie.... Fakt, że Warszawa jest jednym z tych mist, które ucierpiało najbardziej, ale często mam wrażenie (nie biorąc pod uwagę tylko tego forum), że niektórzy zbytnio wyolbrzymiają niektóre fakty, zdarzenia itp.
Nie to, żebym miała coś do Warszawy, ale brakuje mi u niej swoistego klimatu. Pewnie gdyby jej nie zniszczono i nadal byłaby taka jak przed wojną byłoby inaczej.....


ps. gdyby nie wojna teraz pewnie mieszkałabym we Lwowie i nie byłoby mnie tu....

Foxx
28-01-2004, 14:53
Każdy w jakiś sposób ucierpiał na wojnie... Nie pisze tu teraz o sobie, bo mnie w tych czasach nie było na świecie.... Fakt, że Warszawa jest jednym z tych mist, które ucierpiało najbardziej, ale często mam wrażenie (nie biorąc pod uwagę tylko tego forum), że niektórzy zbytnio wyolbrzymiają niektóre fakty, zdarzenia itp.


Podaj proszę jakieś "wyolbrzymione" zdarzenia. Pogadajmy o konkretach 8)

Kraszka
28-01-2004, 15:45
W czasie wojny w Warszawie zostało zniszczonych ok 85% budynków. Mniej więcej takie same zniszczenia były we Wrocławiu i Szczecinie... A jednak jakoś nie słychać aby te miasta tak narzekały jak Warszawa.

Całkowitemu zniszczeniu uległy zakłady przemysłowe i kopalnie. A jakoś nie słychać aby mieszkańcy Sląska i okolić ciągle jęczeki i ogłaszali jacy to oni są poszkodowani.


I nie chodzi mi o to żeby Was obrazić... Jeśłi ktoś czuje się urażony moimi słowami to przepraszam....

Foxx
28-01-2004, 15:58
Nie, nie uraziłaś. Kwestia jest jednak taka, że prawie cała część miasta, która przetrwała - została po jednej (prawej) stronie Wisły... Czyli po lewej została niemal pustynia (w "Pianiście" jest ujęcie, które to bardzo dobrze obrazuje). Zginęła 1/3 mieszkańców miasta. Jeżeli znasz jakieś inne pod tym względem porównywalne - napisz. Drugą sprawą jest - jak to wszystko się odbywało... To już osobny temat.


Całkowitemu zniszczeniu uległy zakłady przemysłowe i kopalnie. A jakoś nie słychać aby mieszkańcy Sląska i okolić ciągle jęczeki i ogłaszali jacy to oni są poszkodowani.


Nie jęczą, bo wmawiają sobie i wszystkim wokół, że wszystko wybudowali im Niemcy i Polsce nic nie zawdzięczają 8)

Poza tym Śląsk funkcjonował na prawach Reichu i tamtejsza sytuacja w niczym nie przypominała tej w Generalnej Guberni - a szczególnie w Warszawie. Nie uważam też, byśmy specjalnie "jęczeli". Pojawił się taki temat, więc piszemy co mamy do napisania. To wszystko.

Kraszka
28-01-2004, 16:13
miast jeszcze nie znam.... ale poczytam o tym wieczorem... może coś będzie....

ale jeśli chodzi o mordy ludzi i straty w ich liczbie to nie ma co się kłócić. w czasie wojny straciliśmy 6 mln. z czego 2 mln to polscy żydzi....
ale oni to zupełnie inna historia....

jeśli znajdę coś o tych mistach to napiszę jutro 8)

Jaco
28-01-2004, 16:29
Miła Kraszko! Istotna również jest kwestia rodzaju zniszczeń. W Warszawie działał bardzo silny, niespotykany wręcz w innych miejscach Europy Ruch Oporu, którego m.in. owocem było Powstanie Warszawskie. I Warszawa w odwecie była niszczona metodą "dom po domu" ręcznymi granatami i miotaczami ognia. Innym miastom w Polsce z reguły tych zbrodniczych metod oszczędzono. Większość zniszczeń nastąpiła tam wskutek działań stricte wojennych ( bombardowania i ostrzał artyleryjski).
Co w niczym nie umniejsza ilości owych zniszczeń, np. we wspomnianych przez Ciebie Wrocławiu i Szczecinie ( przed wojną Breslau i Stettin ).
8o

Joker
28-01-2004, 16:40
W czasie wojny w Warszawie zostało zniszczonych ok 85% budynków. Mniej więcej takie same zniszczenia były we Wrocławiu i Szczecinie... A jednak jakoś nie słychać aby te miasta tak narzekały jak Warszawa.


Wrocław i Szczecin były przed wojna miastami niemieckimi jak słusznie zauwazono i jeżeli ktos mógłby narzekac to przedwojenni Niemcy których na szczescie we wspomnianych miastach juz nie ma za wielu. Tyle tylko ze wspomniane miasta były zniszczone na skutek walk, a Warszawa miała zostac starta z powierzchni ziemi na skutek rozkazu jako miasto symbol polskosci i była wyburzana systematycznie i metodycznie. dzieła zniszczenia dopełnił komunizm, ale cały zcas podkreslam ze proces odbudowy warszawy trwa nadal. ezeli chodzi o zamek Królewski czekaja przeciez na odbudowe (od wielu juz lat) Arkady Kubickiego.

Beny
28-01-2004, 19:37
Sorki, że wtryniam się Wam do dyskusji, ale w końcu to temat o Naszym Mieście:




Świat
PAP, jkl /2004-01-28 18:52:00

"Kaczyński wycenił zniszczenie Warszawy w czasie wojny"

Prezydent Warszawy Lech Kaczyński przedstawił pierwsze wyliczenia kosztów zniszczenia stolicy Polski w czasie II wojny światowej - ponad 30 miliardów dolarów - pisze "Die Welt".

Według "wstępnych szacunków", zniszczona własność komunalna i prywatna w Warszawie miała w tamtych czasach wartość 3,5 miliarda USD, co dzisiaj równa się 31,5 miliarda USD.

"Te wyliczenia są odpowiedzią na określone zjawiska w Niemczech" - powiedział Kaczyński niemieckiemu dziennikowi i zwrócił uwagę na działalność przewodniczącej Związku Wypędzonych, Eriki Steinbach.

"Ta sprawa nie musi jednak zakończyć się pozwem przeciwko Niemcom" - cytuje "Die Welt" prezydenta Warszawy i dodaje, że "Rada Miejska zobowiązała Kaczyńskiego do wyliczenia szkód wojennych, żeby Polska miała w ręku konkretne żądania na wypadek, gdyby wypędzeni mieli zażądać zwrotu własności".

"Die Welt" informuje następnie, że Kaczyński chce teraz powołać grupę ekspertów, która zajmie się szczegółową wyceną szkód. Podaną na początku sumę (31,5 miliarda USD) prezydent Warszawy uważa za "zdecydowanie za niską".

Dokładne oszacowanie strat może potrwać "od dwóch do trzech lat".

"Die Welt" informuje, że również sejmik województwa mazowieckiego jednomyślnie zlecił oszacowanie strat wojennych na Mazowszu. Inicjatorem tego przedsięwzięcia jest Liga Polskich Rodzin oraz Prawo i Sprawiedliwość.

Berliński adwokat Stefan Hambura przypuszcza, że temat wzajemnych odszkodowań będzie nadal obciążał stosunki niemiecko-polskie.

"Już nieliczne pozwy niemieckich wypędzonych wystarczyłyby, żeby w Polsce znów zaczęto mówić: &Idą Niemcy&" - cytuje adwokata "Die Welt".

Hambura uważa, że najlepszym wyjściem byłoby porozumienie międzypaństwowe, odkładające ad acta ewentualne roszczenia obu stron.

W ekspertyzie przedłożonej sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Hambura reprezentuje pogląd, że rezygnacja Polski z reparacji wojennych w 1953 roku dotyczyła wyłącznie Niemieckiej Republiki Demokratycznej, a nie całych Niemiec.

Dwaj polscy prawnicy - Władysław Czapliński i Zdzisław Galicki - których ekspertyzy również otrzymała sejmowa komisja, nie widzą natomiast podstaw prawnych domagania się przez Polskę reparacji - pisze "Die Welt".

Pawełek
29-01-2004, 08:49
Kraszka – porównywanie Warszawy do Wrocławia, Szczecina to absolutne nieporozumienie.

Wrocław w okresie międzywojennym to było trzecie co do wielkości miasto III Rzeszy. Miało ok. 600.000. mieszkańców z czego Polaków mieszkało tam zaledwie 3.000. – to jest zaledwie pół procenta ! W 1945 to Niemcy bohatersko bronili Wrocławia blisko 80 dni po przejściu frontu dalej na zachód – i to Niemcy sami zburzyli prawie ćwierć miasta, by zbudować gigantyczne lotnisko ewakuacyjne.

O Szczecinie nawet nie wspomnę – bo obecność w tym odległym od granic RP mieście rdzennych Polaków (o ile była – wątpię) to była absolutnie marginalna.

Rozumiesz Kraszka w czym rzecz ? To Niemcy bronili tych miast, w czasie gdy Polacy nie za bardzo zdawali sobie sprawę, że miasta te po wojnie będą należeć do Polski.

Jest jeszcze bliski memu sercu Gdańsk... Tu w trosce o to by nie podzielił on losów przepięknego Królewca – Niemcy zaniechali jego obrony –i zarządzili wycofanie wojsk i ludności cywilnej – by Gdańsk uratować... Lecz niestety to wspaniałe miasto zostało obrócone w pył, zasypane gradem bomb i pocisków Armii Czerwonej. Tak jak Niemcy niszczyli Warszawę – tak hordy sowieckie zniszczyły Gdańsk – mszcząc się w swoim mniemaniu za oblężenie Leningradu, Stalingrad itp na niemieckim mieście... Wyburzenie Tylży, Wystruci, Elbląga, Królewca i innych pruskich miast to były planowe sowieckie akcje. Gdańsk był ich kontynuacją na pozostałych terytoriach Rzeszy...

Polacy wspomniane przeze mnie miasta zasiedlali masowo dopiero po wojnie, często wypędzeni skąd inąd...

A Warszawa jest miastem polskim od zawsze, podobnie jak Twój Kraków – nie przechodziła rozmaitych historycznych zawirowań dotyczących przynależności, wyjąwszy okres rozbiorów... I Warszawy – broniliśmy my – Warszawiacy, jej rdzenna ludność – i na naszych oczach to miasto ginęło, a potem po wojnie za komuny przybierało karykaturalne rysy...
Chyba różnica jest oczywista...

I żeby to było bezdyskusyjne - ja oczywiście nie mówię wychowanym w kolejnym pokoleniu Wrocławianom i Gdańszczanom, że nie są u siebie, bo była by to bzdura.

Tak samo nie zachowuję się wobec Ukraińców wychowanych we Lwowie, lub Wilnian litewskiego pochodzenia od kilku pokoleń zamieszkujących Wilno. Zresztą Litwini bardzo o Wilno dbają... i niech tak zostanie i niech sobie tam żyją. Teraz są u siebie...

Nie mniej jednak trzeba zdawać sobie sprawę jak to kiedyś było, gdyż łatwiej będzie Tobie poznać specyfikę pewnych reakcji i zachowań. Tyczy to i Warszawy, a i kwestii tego, że żyjemy w trochę dziwnym kraju, gdzie jego dwa główne historyczne ośrodki kulturowe, obok Krakowa i Warszawy – czyli Wilno i Lwów – leżą obecnie poza jego granicami...

Tak to wygląda...

Wiesz, a jakby historia się nieco inaczej poukładała – i gdybyś była Lwowianką – nie byłoby mowy o tym, żebyś została kibicem krakowskiej Wisły. Takich cudów to nie ma ! :)

Pozdruffki!

Kraszka
29-01-2004, 15:27
ok.... zwracam honor..... nie znalazła żadnego innego polskiego mista, które tak by ucierpiało na II Wojnie Światowej.... macie rację, zginęło wielu żołnieży, miszkańców i obywateli Warszawy, ale w całej II Wojnie zginęło 6mln Polaków....
jakoś nie mogę zaakceptować tego, że tyle ludzi zginęło a niektórzy Warszawiacy, których znam i z którymi miałam "przyjemność" rozmawiać na ten temat, ciągle uważają, że tylko Warszawa i tylko Warszawscy ludzie zginęli.... wiem, że to nie Wy, ale jakoś zawsze tłucze mi się to w głowie....


tak więc sorry za moje wypowiedzi i niefortunne porównania 8) wybaczcie :]



Wiesz, a jakby historia się nieco inaczej poukładała – i gdybyś była Lwowianką – nie byłoby mowy o tym, żebyś została kibicem krakowskiej Wisły. Takich cudów to nie ma !

cuda się zdarzają '8

Jaco
29-01-2004, 15:32
ok.... zwracam honor..... nie znalazła żadnego innego polskiego mista, które tak by ucierpiało na II Wojnie Światowej.... macie rację, zginęło wielu żołnieży, miszkańców i obywateli Warszawy, ale w całej II Wojnie zginęło 6mln Polaków....
jakoś nie mogę zaakceptować tego, że tyle ludzi zginęło a niektórzy Warszawiacy, których znam i z którymi miałam "przyjemność" rozmawiać na ten temat, ciągle uważają, że tylko Warszawa i tylko Warszawscy ludzie zginęli.... wiem, że to nie Wy, ale jakoś zawsze tłucze mi się to w głowie....


tak więc sorry za moje wypowiedzi i niefortunne porównania 8) wybaczcie :]



Ależ nie odbieraj tego, jako krytykę swojej wypowiedzi, Kraszko. To było tylko wyjaśnienie spornych kwestii.
Po prostu zapraszamy częściej na nasze forum ;) 8)

kud(L)aty68
29-01-2004, 19:49
Trzy fotki Wawy (konkretnie Wola, muranow) z 1945 roku, specjalnie dla tych, ktorym sie nasze miasto nie podoba. Moga zobaczyc jaka jest tego min. przyczyna
http://www.kobylinski.pl/pst/wola1945_02.jpg
Ul. Zlota po powstaniu, na odcinku wolskim.
http://www.kobylinski.pl/pst/muranow_1945.jpg
Jest podobne zdjecie, z kosciolem sw. Augystyna przy Nowolipkach, z innej strony, tam lepiej widac, ze jest to jedyny budynek w okolicy, co ciekawe, ocalal tylko dlatego, ze Niemcy urzadzili sobie w nim magazyn wszelkich sprzetow wyniesionych z getta.
http://www.kobylinski.pl/pst/wola1945.jpg
A to fragment getta.

Ewelina
01-02-2004, 17:24
Jejku, w strasznie poważny ton uderzacie. Coście się tak uczepili tych żartów? Pierwszy zażartował Maxym, wspominając coś o burzeniu Wawelu. I co, wszyscy powinni się obrazić, bo tam są grobowce polskich królów?
Nie bądźmy tacy nadęci i nietykalni.

Popieram. 8)

Z żartu - Sajgon się zrobił.

bo wiślacy się na żartach nie znają 8)

Warszawa to piękne miasto a Ci którzy się tutaj wypowiadają ( mówię o ludzkości z Krakwa- nie licząc mnie ) widzieli może jakiś mały fragment miasta, albo nie widzieli wcale. Nikt sie oczywiscie do tego nie przyzna i kazdy bedzie twierdził, że Warszawa jest taka i taka... wrrr

_Bart
01-02-2004, 17:25
nie wiem czy bylo ale : http://www.studiop2.pl/sw/index.html

polecam spacer

kud(L)aty68
01-02-2004, 23:24
Ciekawe rzeczy zwiazane z naszym miastem. Okres troche pozniejszy, bo wojna i odbudowa:

http://www.kobylinski.pl/pst/jz.htm - artykul o Janie Zachwatowiczu, architekcie, kierowniku wydzialu architektury zabytkowej Biura Odbudowy Stolicy.

http://www.ipn.gov.pl/aktual_2707_klw.html - o KL Warschau - informacja, ktora w zasadzie odpowiada na pytanie jakie byly plany Niemcow wobec Warszawy. Przygnebiajaca lektura.

Przy okazji, szukalem w sieci i znalazlem tylko mala fotke:
http://www.kobylinski.pl/pst/foto-1.jpg
Tak mialo wygladac Neue deutsche Stadt Warschau.

Hehe, kto szuka nie bladzi, okazalo sie, ze to czego szukalem znalazlem u siebie :) w swojej bibliotece.
http://www.kobylinski.pl/pst/plpb01.jpg - "Kongres und Volkshalle" od strony Wisly.
http://www.kobylinski.pl/pst/plpb02.jpg - to samo ale widok od Krakowskiego Przedmiescia.
http://www.kobylinski.pl/pst/plpb03.jpg - j/w ale z zaznaczona linia przerywana lokalizacja Zamku Krolewskiego.

disco
02-02-2004, 00:50
Kocham to miasto najbardziej na świecie. Jest wyjątkowe i zrozumie tylko Warszawiak. A jak bedzie nie stąd i je zrozumie to znacyz, ze urodził się w złym miejscu...Wy - jak widze po dyskusji - widze że sami najlepiej to rozumiecie. Warszawa jest jedyna i nie ma piękniejszego uczucia od wjeżdżania do niej z wakacji późnym popołudniem w lipcu, chodzenia o 3 w nocy po Sródmieściu Południowym, mijania po drodze do sklepu po bułki czterech tablic "Miejsce uświęcone krwią...", patrzenia na jej rozwój i wielu, wielu, wielu innych spraw, które mogą odczuć ci, którzy ją znają. Niech to będzie nagrodą za to że nie mamy pałaców. Niech nagrodą będzie duch tego miasta, tak niepokornego.
Zeby niebyło zbyt patetycznie zaprasam na http://www.sky.s64.pl/home/war_p.htm

Magiczne zdjęcia, szczegolnie Warsaw by night... Darek jest zawodowym fotografem (ostatnie opół roku robił zdjęcia w Hongkongu i Malezji...eh:) )i zdjęcia są po prostu klasycznie najlepsze :D

Z resztą zapraszam na forum, gdzie wiele tematów dotyczy Warszawy. http://www.skyscrapercity.com/forumdisplay.php?s=&forumid=45 Namawiam do czytania, pisania - tylko proszę, Dziewczyny i Chłopaki - z zasadami panującymi na forum - ;) - bo czasem bywa ostro... (ale kilka osób z Legii i nie tylko broni honoru stolicy, do not worry :))



http://www.sky.s64.pl/home/Wwa/waw0203.jpg

Perła
16-11-2013, 21:10
W tym miesiącu chcę się wybrać ze znajomymi do Warszawy w celu turystycznym, wycieczka jednodniowa i chciałbym zasięgnać rady gdzie warto się wybrać. Przewiduję tak 7 - 8 godzin łażenia. Planujemy zaparkować pod Torwarem, pójść na stadion Legii, Łazienki Królewskie, Centrum Nauki Kopernik, oczywiście Stare Miasto i Muzeum Powstania Warszawskiego.

Kubal
16-11-2013, 21:42
W tym miesiącu chcę się wybrać ze znajomymi do Warszawy w celu turystycznym, wycieczka jednodniowa i chciałbym zasięgnać rady gdzie warto się wybrać. Przewiduję tak 7 - 8 godzin łażenia. Planujemy zaparkować pod Torwarem, pójść na stadion Legii, Łazienki Królewskie, Centrum Nauki Kopernik, oczywiście Stare Miasto i Muzeum Powstania Warszawskiego.

No i po czasie, sam Kopernik to 2-3h łażenia.

Alek
16-11-2013, 22:01
ewentualnie zoo , od Starego Miasta rzut beretem :popcorn:

Umierający
17-11-2013, 22:00
W tym miesiącu chcę się wybrać ze znajomymi do Warszawy w celu turystycznym, wycieczka jednodniowa i chciałbym zasięgnać rady gdzie warto się wybrać. Przewiduję tak 7 - 8 godzin łażenia. Planujemy zaparkować pod Torwarem, pójść na stadion Legii, Łazienki Królewskie, Centrum Nauki Kopernik, oczywiście Stare Miasto i Muzeum Powstania Warszawskiego.


Ja bym dorzucił do Waszej listy Pałac w Wilanowie, Cytadele na Żoliborzu i Starą Prage (klimat dawnej Warszawy).

(L)ukas
18-11-2013, 22:26
Tu chyba pasuje najlepiej, fotki sprzed IIWŚ.

https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn1/q71/s720x720/1238315_519362121465227_2052304919_n.jpg

https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/q75/s720x720/1383964_541808872553885_1614969093_n.jpg

https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/q84/s720x720/1455156_542302759171163_95585809_n.jpg

https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/q71/s720x720/1239032_523695977698508_1419628035_n.jpg

https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/q71/s720x720/1424368_541807829220656_1370841326_n.jpg

Neeryng
18-11-2013, 23:22
W tym miesiącu chcę się wybrać ze znajomymi do Warszawy w celu turystycznym, wycieczka jednodniowa i chciałbym zasięgnać rady gdzie warto się wybrać. Przewiduję tak 7 - 8 godzin łażenia. Planujemy zaparkować pod Torwarem, pójść na stadion Legii, Łazienki Królewskie, Centrum Nauki Kopernik, oczywiście Stare Miasto i Muzeum Powstania Warszawskiego.

Kopernik to raczej frajda dla dzieciaków , których tam cała masa :) 2 h to mało wg mnie na to. Fajnym miejscem jest ogród botaniczny na dachu biblioteki uniwerku. 30 minut i po sprawie, tylko wcześniej upewnij się, że czynny o tej porze. Kopernika zamieniłbym na Cytadele, jeśli lubisz historię będziesz zaskoczony. Ogólnie to na 7-8 h myślę,że starczy to o czym napisałeś, aż nadto.

Oli_choto
16-02-2016, 16:28
Tutaj chyba najlepiej pasuje mi wrzucić pytanie/zagaić rozmowę:

Otóż, mój kumpel chciałby napisać opowiadanie, które będzie się działo w Warszawie pierwszej połowy XIX. Czytał już trochę książek historycznych, ale one dają nieco inny obraz niż to, czego szuka. Czy znacie albo czy jest wśród Was jakiś Varsavianista, osoba, która jara się Warszawą tamtych czasów. Może ktoś da radę polecić jakieś dobre powieści, wiersze o Warszawie z tamtego okresu? Chodzi o to, co ludzie jedli, czym się zajmowali, czego się bali, z czego słynęła Warszawa tamtych czasów. Ale nie chodzi o suche wyliczenia, tylko złapanie klimatu. Wiadomo, że przy pisaniu książki klimat powinien autor oddać, szukamy czegoś z kumplem, aby się w to wkręcić. Piszcie tutaj albo na priv. Będę wdzięczny. Może ktoś się interesuje i chciałby się spotkać, pogadać. Kolega też Legionista, ale na forum nie zagląda, więc w jego imieniu piszę.
Pozdrawiam

Purdys
17-02-2016, 23:48
Ksiazki Stanislawa Szenica- Pitaval warszawski, Maria Szymanowska, Maria Kalergis i nne

W bibliotece archiwalne egzemlarze - Gazety Warszawskiej

Fawor
18-02-2016, 00:40
Antoni Magier "Estetyka miasta stołecznego Warszawy"

TNTP
18-02-2016, 00:42
Książki Stanisława Milewskiego
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Milewski

Purdys
18-02-2016, 00:51
Czytalem dawno , wiec dobrze nie pamietam, ale cos moze byc w ksiazkach Antoniego Slonimskiego - Wspomnienia warszawskie lub Alfabet wspomnien .

Wspominal chyba troche tam Warszawe swojego ojca i dziadka .

Na pewno dobrym zrodlem sa gazety z tamtego okresu .

Oli_choto
23-02-2016, 11:08
Piękne dzięki za wszystkie podpowiedzi.

pozdro

Raczej
03-03-2016, 18:50
Chyba można dojść kto z imienia i nazwiska prowadzi profil Muzeum Warszawy? https://pbs.twimg.com/media/CcpJUkdWIAESY8y.jpg:large

lukasz9209
19-12-2016, 18:49
Wie ktoś może gdzie można przekimać z sylwestra na nowy rok w Warszawie w miarę przystępnej cenie? w skrócie nocelgu szukam

mski
06-02-2017, 14:46
Panowie, wychodząc ze stadionu po meczu z Ajaxem o 23, jest szansa dostać się na 00:00 komunikacją na Zachodni, czy raczej nie ma szans, że zdążę na transport?

Majkisek
06-02-2017, 14:50
Biegusiem na PKP Powiśle, a stamtąd to już co kilka minut jeżdżą pociągi.

mski
06-02-2017, 14:57
Biegusiem na PKP Powiśle, a stamtąd to już co kilka minut jeżdżą pociągi.

Myślałem, o busach ale się*obawiałem, bo wiadomo jak to po meczu, ale pociąg też*wydaje się spoko pomysłem. Dzięki :mpiwo:

Majkisek
06-02-2017, 15:09
No właśnie z powodu tłumów/korków, piechota + pociąg wydają się pewniejszą opcją.

Kempes
06-02-2017, 15:13
Myślałem, o busach ale się*obawiałem, bo wiadomo jak to po meczu, ale pociąg też*wydaje się spoko pomysłem. Dzięki :mpiwo:

Teoretycznie i autobusem jest szansa. Widzę, że po 23:10 są dwa połączenia Rozbrat -> Dworzec Zachodni

http://www.ztm.waw.pl/rozklad_nowy.php?c=182&l=1&a=182&n=7071&o=02 (182 o 23:20 -> 23:42)

http://www.ztm.waw.pl/rozklad_nowy.php?c=182&l=1&g=411&n=7071&o=02&h=23.35 (523 o 23:35 -> 23:50)

Tylko, że margines błędu bardzo mały. Podstawa to koniecznie wbić się w któryś z tych autobusów, korków (mimo meczu) na Trasie Łazienkowskiej w stronę centrum raczej nie powinno być i w te 15-20 minut powinny dojechać (w teorii). Najlepiej jakby się wypowiedział ktoś z praktyką jazdy w tamtym kierunku.

PS. Choć to co napisał "K" o opóźnieniach - sprawia, że autobus to może faktycznie zbyt duże ryzyko..

K.
06-02-2017, 15:15
Panowie, wychodząc ze stadionu po meczu z Ajaxem o 23, jest szansa dostać się na 00:00 komunikacją na Zachodni, czy raczej nie ma szans, że zdążę na transport?

Tak jak napisał Majkisek ok 30 min spaceru na stacje kolejową i później pociągiem (kierunek zachodni, jak juz będziesz na górze 2 wyjście), rozkład: http://rozklad-pkp.pl/pl/tp?seqnr=1&ld=s33&ident=2n.02418333.1486393582&queryPageDisplayed=yes&REQ0JourneyStopsS0A=1&REQ0JourneyStopsS0G=5104154&REQ0JourneyStopsS0ID=&REQ0JourneyStops1.0G=&REQ0JourneyStopover1=&REQ0JourneyStops2.0G=&REQ0JourneyStopover2=&REQ0JourneyStopsZ0A=1&REQ0JourneyStopsZ0G=5100067&REQ0JourneyStopsZ0ID=&date=16.02.17&dateStart=16.02.17&dateEnd=16.02.17&REQ0JourneyDate=16.02.17&time=23%3A30&REQ0JourneyTime=23%3A30&REQ0HafasSearchForw=1&existBikeEverywhere=yes&existHafasAttrInc=yes&existHafasAttrInc=yes&REQ0JourneyProduct_prod_section_0_0=1&REQ0JourneyProduct_prod_section_1_0=1&REQ0JourneyProduct_prod_section_2_0=1&REQ0JourneyProduct_prod_section_3_0=1&REQ0JourneyProduct_prod_section_0_1=1&REQ0JourneyProduct_prod_section_1_1=1&REQ0JourneyProduct_prod_section_2_1=1&REQ0JourneyProduct_prod_section_3_1=1&REQ0JourneyProduct_prod_section_0_2=1&REQ0JourneyProduct_prod_section_1_2=1&REQ0JourneyProduct_prod_section_2_2=1&REQ0JourneyProduct_prod_section_3_2=1&REQ0JourneyProduct_prod_section_0_3=1&REQ0JourneyProduct_prod_section_1_3=1&REQ0JourneyProduct_prod_section_2_3=1&REQ0JourneyProduct_prod_section_3_3=1&REQ0JourneyProduct_opt_section_0_list=1%3A100000&existOptimizePrice=1&existHafasAttrExc=yes&REQ0HafasChangeTime=0%3A1&existSkipLongChanges=0&REQ0HafasAttrExc=&REQ0HafasAttrExc=&REQ0HafasAttrExc=&REQ0HafasAttrExc=&REQ0HafasAttrExc=&REQ0HafasAttrExc=&REQ0HafasAttrExc=&REQ0HafasAttrExc=&REQ0HafasAttrExc=&REQ0HafasAttrExc=&REQ0HafasAttrExc=&REQ0HafasAttrExc=&existHafasAttrInc=yes&existHafasAttrExc=yes&wDayExt0=Pn%7CWt%7C%C5%9Ar%7CCz%7CPt%7CSo%7CNd&start=start&existUnsharpSearch=yes&came_from_form=1#focus

Autobusem też można (182, 523), ale z uwagi na ilość chętnych i częste opóźnienia spowodowane głównie działaniami Policji proponuje pociąg.

pijak z Wo(L)i
08-02-2017, 09:27
Warszawa widziana z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

http://s.redefine.pl/dcs/o2/redefine/cp/t9/t9itit4f9ym8yxvhnp53wrzr3jyargne.jpg

https://twitter.com/Thom_astro/status/828348937778106368

gambi
09-02-2017, 19:28
Nom a niedlugo Warszawa bedzie duuuuzo duzo wieksza hehe







Ogłoszenia Warszawa i okolice http://warszawalokalnie.pl/

Taź
04-08-2017, 11:46
Odkopię, trochę sprawa nie na temat, ale lepszego wątku nie znalazłem.

Czy orientuje się ktoś czy są jakieś kursy z nauką topografii Warszawy? Wszystko co znajduję to kursy dla przyszłych taksówkarzy, a mnie interesuje praca dyspozytora. Jednak chciałbym się w tym temacie podszkolić. Ktoś coś zna?

bartu30
19-12-2017, 23:00
Witam czy gdzieś mogę skorzystać z tego pakietu Office online?Albo innego podobnego do Word, Excel i Power Point?

Jestem
21-12-2017, 10:20
Witam czy gdzieś mogę skorzystać z tego pakietu Office online?Albo innego podobnego do Word, Excel i Power Point?

Możesz się udać na skrzyżowanie Marszałkowskiej z Hożą lub Piękną i tam bez problemu pakiet Office online działa. Podejrzewam, że na niektórych innych skrzyżowaniach też będzie działać ale tylko tam sprawdzałem ostatnio ...

Alek
25-07-2018, 13:11
kurde był temat o Warszawie ale nie mogę go znaleźć więc wrzucę tutaj:

http://forum.legionisci.com/showthread.php?t=43&p=1600266&viewfull=1#post1600266

Pamietam, że miała być III linia M ale przez Grochów.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Linia_M3_metra_w_Warszawie

Szlak człowieka trafia jak widzę, że od 40 lat są plany na następna nitkę...

Mrugs
25-07-2018, 13:19
http://forum.legionisci.com/showthread.php?t=5048&page=148&p=1597865#post1597865

Pewnie chodzi Ci o ten temat powyżej.

Jednak specjalnie umieściłem link w dowcipach bo w takich kategoriach należy to traktować jeśli chodzi o całość.

Raphacholin
24-10-2018, 18:45
Pytanie: ma ktoś może legijne wzory warszawskiej karty miejskiej?
Kiedyś były tutaj na Legionistach ale link wygasł:
https://legionisci.com/news/32570_Legijna_Warszawska_Karta_Miejska.html

Hjubi
25-10-2018, 19:49
A czemu by nie używać Karty Kibica, która ma funkcjonalność warszawskiej karty miejskiej?

Wzór poniżej...
https://legionisci.com/zdjecia2/2016/1466661410.jpg

SZ_E
03-03-2019, 23:39
Znalezione w internecie .Myślę ,że warto i tu udostępnić ,może ktoś akurat ma buty do naprawienia ,to już nie musi szukać szewca ,a Pan Adam będzie miał co robić :)


https://scontent.fwaw7-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/37376994_10214413289039080_5330258038735503360_n.j pg?_nc_cat=1&_nc_ht=scontent.fwaw7-1.fna&oh=bca34c3a6b3ad095fd8d6459416de039&oe=5D24F055


SZEWC����
ADAM JANUSZ POTRZEBUJE KLIENTÓW
UL.ŚNIADECKICH 1/15
Warszawa

(post p. Agaty4life)
****Dzisiaj wyjątkowo zwracam się do Was wszystkich z prośbą...Pana Adasia /Adam Janusz/ znam -dzieści ����lat, bo moja Babcia była jedną z jego pierwszych klientek; Pan Adaś jest prawdopodobnie najstarszym warszawskim szewcem...niestety ma coraz mniej pracy...��zachęcam Was do korzystania z jego usług szewskich bo jest wspaniałym fachowcem...a ja nie wyobrażam sobie ulicy Śniadeckich 1/15 bez Pana Adasia (wejście przez bramę i potem zaraz po prawej stronie) Godziny otwarcia 12-18 od poniedziałku do piątku gdyby nie było Pana Adama w zakładzie to przesiaduje u sąsiada Kaletnika...

Zawsze możemy udostepnić.To nic nie kosztuje.

ogien
06-03-2019, 11:17
dzięki że to udostępniasz. Przekażę znajomym i sam będę naprawiał tam buty. W ogóle kolejny zawód nam ginie, czy ktoś teraz naprawia te jednosezonówki?