PDA

Zobacz pełną wersję : A gdyby tak rzucić to wszystko i wyjechać na wieś ... ;)



Marcino
15-02-2018, 14:08
Jak w temacie ;)
Z kim nie gadam to zdania są podzielone, ale temat nie daje mi spokoju, więc poddam go dyskusji.

Pojawiła mi się opcja wyprowadzki z W-wy i zmiany życia o 180st. Waham się czy ma to sens w dobie wielkiego ciągu na W-wę, a nie ucieczki z niej. Odziedziczyłem dom 87km od stolicy, dom w którym wszyscy się zmieszczą (w sensie mojej rodziny, mojej firmy), wybudowany w wysokim standardzie, tani w utrzymaniu z uwagi na materiały z najwyższej półki. Ma zaledwie kilka lat, nie prędko coś się tam posypie, wszystkie statusy prawne idealnie proste i klarowne. Żadnych hipotek, żadnych roszczeń. Wejść, odświeżyć ściany i mieszkać.

Ucieczka ze stolicy, w której mieszkałem całe życie, z mieszkania w którym zaczyna robić się ciasno, a kredycik hipoteczny co miesiąc daje się we znaki.

Praca - z racji własnej dg i zasięgu przez internet, nie ma znaczenia gdzie jestem, im więcej miejsca tym lepiej dla mnie i pewnie tym lepsze wyniki finansowe, dla żony - praca na etacie do załatwienia w parę dni (kontakty z wójtem gminy).
Zdania: człowieku, uciekajcie, dzieci lepiej się chowają z dala od tego wyścigu szczurów ! Stary, oszalałeś, wiać z W-wy dla lepszych warunków życia, a myślałeś że tam dzieci nie będą miały za dużo do roboty i nie będą się rozwijać ? Normalnie pół na pół.

Jakie macie doświadczenia w tym zakresie ? Zapraszam do dyskusji co lepsze, miasto czy wieś ?
Ze wspomnianej miejscowości będzie 15km do miasta (120 000 ludzi).

Alek
15-02-2018, 14:18
Ja bym na Twoim miejscu wybrał wiejską sielankę :)

Do miasta daleko nie macie, tylko pytanie jak dzieci mają z dojazdem do przedszkola / szkoły? Czy nie jest problematyczny.

Tam dzieci też będą miały możliwość rozwoju pod kątem naukowym / sportowym.

Zyskacie więcej spokoju, a to najważniejsze.

klinton
15-02-2018, 14:24
Na Twoim miejscu nawet bym się nie zastanawiał. Tym bardziej, że solidny fundament pod przeprowadzkę już jest zrobiony i nie jest to wyjazd "w ciemno".

Ivan Drugi
15-02-2018, 14:54
Wyjechać , wynająć mieszkanie . Zawsze można wrócić .:)

Marcino
15-02-2018, 15:06
Ja bym na Twoim miejscu wybrał wiejską sielankę :)

Do miasta daleko nie macie, tylko pytanie jak dzieci mają z dojazdem do przedszkola / szkoły? Czy nie jest problematyczny.

Tam dzieci też będą miały możliwość rozwoju pod kątem naukowym / sportowym.

Zyskacie więcej spokoju, a to najważniejsze.


Przedszkole i szkoła dosłownie za płotem. Działka graniczy z tymi dwoma placówkami.
Wiadomo, że jak dzieciaki dorosną to liceum już wiąże się z dojazdem do miasta, ale to mała odległość. Wiecie sami jak jest, w W-wie też dzieciaki nieraz jadą prawie do szkoły jak wybiorą sobie szkołę na drugim końcu miasta.
Właśnie myślę na wszelkie sposoby. Mieszkanie wynająć, kredyt się będzie spłacał sam a dom ma mniejsze koszty (przejrzałem dokładnie faktury za 2017 i wychodzi mniej niż tu za czynsz ...)

Makrel
15-02-2018, 15:09
A co żona na to wszystko?

Mrugs
15-02-2018, 15:12
Wyjedź. Ja wyprowadziłem się pod Warszawę (30min pkp do Gdańskiej) 3 lata temu i nie żałuje, owszem mam bliżej do miasta niż Ty jednak życie na wsi ma więcej plusów niż miasto.

Hazardzista
15-02-2018, 15:43
Jak w temacie ;)
Z kim nie gadam to zdania są podzielone, ale temat nie daje mi spokoju, więc poddam go dyskusji.

Pojawiła mi się opcja wyprowadzki z W-wy i zmiany życia o 180st. Waham się czy ma to sens w dobie wielkiego ciągu na W-wę, a nie ucieczki z niej. Odziedziczyłem dom 87km od stolicy, dom w którym wszyscy się zmieszczą (w sensie mojej rodziny, mojej firmy), wybudowany w wysokim standardzie, tani w utrzymaniu z uwagi na materiały z najwyższej półki. Ma zaledwie kilka lat, nie prędko coś się tam posypie, wszystkie statusy prawne idealnie proste i klarowne. Żadnych hipotek, żadnych roszczeń. Wejść, odświeżyć ściany i mieszkać.

Ucieczka ze stolicy, w której mieszkałem całe życie, z mieszkania w którym zaczyna robić się ciasno, a kredycik hipoteczny co miesiąc daje się we znaki.

Praca - z racji własnej dg i zasięgu przez internet, nie ma znaczenia gdzie jestem, im więcej miejsca tym lepiej dla mnie i pewnie tym lepsze wyniki finansowe, dla żony - praca na etacie do załatwienia w parę dni (kontakty z wójtem gminy).
Zdania: człowieku, uciekajcie, dzieci lepiej się chowają z dala od tego wyścigu szczurów ! Stary, oszalałeś, wiać z W-wy dla lepszych warunków życia, a myślałeś że tam dzieci nie będą miały za dużo do roboty i nie będą się rozwijać ? Normalnie pół na pół.

Jakie macie doświadczenia w tym zakresie ? Zapraszam do dyskusji co lepsze, miasto czy wieś ?
Ze wspomnianej miejscowości będzie 15km do miasta (120 000 ludzi).

Płock czy Siedlce?
W sumie to obojętne, jak macie wyższe wykształcenie i dzieciaki rownież pchacie do dobrego wykształcenia to za kilkanaście lat stracisz dzieci z oczu: wyjadą na studia. Jak się zadomowią w większym mieście, to będziesz je widywał na święta. Taka prawda.

Jak nie macie parcia na "życia miastem" czyli wszystko blisko co sobie wymyślisz to leć na wieś - będzie zdrowiej i spokojniej.

Stout
15-02-2018, 16:19
I Ty się jeszcze zastanawiasz ??
Pakuj rodzine w auto i jedź bez zastanawiania sie .

Alek
15-02-2018, 16:29
Przedszkole i szkoła dosłownie za płotem. Działka graniczy z tymi dwoma placówkami.
Wiadomo, że jak dzieciaki dorosną to liceum już wiąże się z dojazdem do miasta, ale to mała odległość. Wiecie sami jak jest, w W-wie też dzieciaki nieraz jadą prawie do szkoły jak wybiorą sobie szkołę na drugim końcu miasta.
Właśnie myślę na wszelkie sposoby. Mieszkanie wynająć, kredyt się będzie spłacał sam a dom ma mniejsze koszty (przejrzałem dokładnie faktury za 2017 i wychodzi mniej niż tu za czynsz ...)

Sam sobie odpowiedziałeś co lepsze :)

księciuniu
15-02-2018, 16:31
A potem nam zarzucają, że Legia ma kibiców tylko w podwarszawskich wioskach :lol2:

Stout
15-02-2018, 16:31
Śpiewają miasta,śpiewają wioski ........

Buziek_LG
15-02-2018, 18:44
W opisanej sytuacji odpowiedź jest prosta i nie jest nią Warszawa.
Samo powietrze smakuje inaczej...

Jaco
15-02-2018, 18:48
W opisanej sytuacji odpowiedź jest prosta i nie jest nią Warszawa.
Samo powietrze smakuje inaczej...
Dodatkowo znajomych z forum można zaprosić na grilla bezalkoholowego. :kawa:
Dzieciaki mieszkają 40 km od Warszawy ze swoimi dzieciakami i bardzo sobie chwalą. :kowboi:
Fakt, że dziadek zgryźliwy dosyć. :zlosliwy:

Bootleg
15-02-2018, 21:31
Pakuj Panie walizki, nie zastanawiaj się nawet 5 min :prawi: za rok podziękujesz... ;)

LOL3K
15-02-2018, 22:01
Ja bym już stał pod bramą :lol:

beka
16-02-2018, 01:32
kluczowe jest czy dowożą tam pizzę :]

BlackAdder
16-02-2018, 08:00
Śpiewają miasta,śpiewają wioski ........

... najlepszy prezes to Romanowski :lol:

W temacie się nie wypowiadam, bo całe życie mieszkałem na peryferiach miast, a konkretnie rzekę miałem/mam prawie za blokiem, więc nawet nie wiem jak to jest mieszkać w centrum miasta.

Benek
16-02-2018, 09:07
W opisanej sytuacji odpowiedź jest prosta i nie jest nią Warszawa.
Samo powietrze smakuje inaczej...

Taaaa zwłaszcza zima :)

Ja Ci powiem tak, jeżeli w Nowym miejscu ty i Twija żona będziecie mieli jakiekolwiek życie towarzyskie a dzieci rówieśników do zabawy to spadaj z miasta i to szybko.

Życie na wsi jest fajne na wiosnę i lato, zima już nie koniecznie :) Z czasem napewno zabraknie Ci stolicy i mówię to z doświadczenia bo zrobiłem to co Ty masz w planach rok temu ale mimo wszytsko decyzja była dobra.

midzi
16-02-2018, 10:37
Łyżka dziegciu...

Mam dom w podobnej odległości od Warszawy, czyli circa 100 km. Dom, taras, ogród, las, pola, łąki, rzeka, plaża etc. Żyć nie umierać. Jednak prawda jest taka, że poza sezonem wiosna-lato-jesień nie wyobrażam sobie tam ciągłego życia. Dlatego pełni on rolę domu letniskowego i więcej korzysta z niego moja rodzina wakacyjnie niż ja tam bywam.

Trudno jednak uwolnić się od miasta, albo miast, zwłaszcza gdy żyje się na walizkach z lotu na lot.

Kawa
16-02-2018, 10:46
Łyżka dziegciu...

Mam dom w podobnej odległości od Warszawy, czyli circa 100 km. Dom, taras, ogród, las, pola, łąki, rzeka, plaża etc. Żyć nie umierać. Jednak prawda jest taka, że poza sezonem wiosna-lato-jesień nie wyobrażam sobie tam ciągłego życia. Dlatego pełni on rolę domu letniskowego i więcej korzysta z niego moja rodzina wakacyjnie niż ja tam bywam.

Trudno jednak uwolnić się od miasta, albo miast, zwłaszcza gdy żyje się na walizkach z lotu na lot.

To jest niestety minus naszego klimatu, z uroków własnej działki korzysta się teraz raptem 3-4 miesiące.

BlackAdder
16-02-2018, 11:02
To jest niestety minus naszego klimatu, z uroków własnej działki korzysta się teraz raptem 3-4 miesiące.

5 miesięcy. Z tego jakieś 3 można pływać.

Kawa
16-02-2018, 11:23
5 miesięcy. Z tego jakieś 3 można pływać.

No zwłaszcza jak we wrześni temperatura spada do 10 stopni, a maj od kilku lat jest tak zimy, że w kurtkach się chodzi ;)
Pomijając powyższe, ja bym sie wyprowadzał, argument, że dzieci będą się nudzić jak dla mnie bzdurny, bo raz to obecnie rodzice maja przedziwną potrzebę nadmiernego wielkiego stymulowania dzieci wiedza i rozrywką, dwa w dobie internetu można im zapewnić rozwój za pomocą takiego medium.

ŁUKASZ.
16-02-2018, 12:24
@Marcino z tego co można przeczytać w Twoim wpisie to Ty chłopie nie masz się nad czym zastanawiać ;) Przeprowadzka :pociesza:

księciuniu
16-02-2018, 12:32
Może on chciał się tylko pochwalić? ;)

Benek
16-02-2018, 13:55
No zwłaszcza jak we wrześni temperatura spada do 10 stopni, a maj od kilku lat jest tak zimy, że w kurtkach się chodzi ;)
Pomijając powyższe, ja bym sie wyprowadzał, argument, że dzieci będą się nudzić jak dla mnie bzdurny, bo raz to obecnie rodzice maja przedziwną potrzebę nadmiernego wielkiego stymulowania dzieci wiedza i rozrywką, dwa w dobie internetu można im zapewnić rozwój za pomocą takiego medium.

Nie no pewnie, nie ma nic lepszego dla dzieci niż rozrywka w sieci.

klinton
16-02-2018, 14:00
Wystarczy, że dzieciaki poczują klimat prawdziwych zabaw na świeżym powietrzu, zbudują jakiś domek na drzewie, poganiają po lesie/łące, pokopią piłkę za domem i już nie będą chciały wracać do miasta ;)

Marcino
17-02-2018, 18:57
Dzięki za wpisy. Mam ponad rok na podjęcie decyzji, więc dobrze się czyta takie opinie ;)
A za rok, bo chcemy by dzieciaki skończyły kolejno przedszkole oraz podstawówkę tutaj na miejscu.