PDA

Zobacz pełną wersję : O jezu, tera Iran?



legart
29-05-2003, 13:44
Za onetem:

"Iran na celowniku Białego Domu"

Oświadczenia Białego Domu przypominają oskarżenia sprzed wojny w Iraku, ale tym razem są skierowane do Iranu: Teheran pracuje nad bronią masowego rażenia i udziela schronienia terrorystom z al-Qaidy - twierdzą przedstawiciele rządu USA.
Narastają obawy, że po zakończeniu konfliktu irackiego Stany Zjednoczone mogą się zabrać za demontowanie następnego koła z "osi zła" - pisze z Waszyngtonu korespondent niemieckiej agencji dpa Thomas Mueller.

I podobnie jak przed wojną w Iraku, także tym razem z groźbami wystąpił minister obrony Donald Rumsfeld. W ostrych słowach przestrzegł już w tym tygodniu Iran przed mieszaniem się do spraw irackich. "Iran powinien wiedzieć, że energicznie przeciwstawimy się dążeniom do przekształcenia Iraku na wzór irański" - powiedział Rumsfeld.

Kilka dni wcześniej przewodniczący kolegium szefów sztabów Richard Myers powiedział, że w Iraku działają "elementy irańskie".

Sekretarz stanu USA Colin Powell stara się uspokoić zagranicę. Wprawdzie USA zerwały "tajne rozmowy genewskie" z Teheranem, ale nie oznacza to zmiany kursu USA - zapewnił Powell. "Mamy kontakty (z Iranem) i utrzymamy je" - dodał.

Obserwatorzy mówią o kolejnej walce o władzę między konserwatystami a umiarkowanymi w rządzie USA. Twierdzą, że w Białym Domu jest wielu zwolenników konfrontacji z Teheranem. Życzyliby sobie, oprócz sankcji, wyraźnego poparcia USA dla "powstania ludowego" przeciwko islamskiemu reżimowi w Iranie.

Umiarkowani, tacy jak Powell, opowiadają się za pozostawieniem Teheranowi więcej czasu na wydanie terrorystów z al-Qaidy. Jednak sygnały, że Teheran jest skłonny do współpracy, nie zrobiły na razie większego wrażenia na prezydencie George'u W. Bushu.

Waszyngton nie wierzy też zapewnieniom Teheranu, że irański program atomowy służy wyłącznie celom cywilnym. Rzecznik Białego Domu Ari Fleischer oświadczył we wtorek: "Jesteśmy przekonani, że Iran pracuje nad uzyskaniem materiałów rozszczepialnych do broni nuklearnej".

No tym razem jak USA przyatakuje Iran to chyba wywołają wojne na dobre i nie pójdzie im tak łatwo jak z Irakiem. A Buszowi to chyba do końca palma odwaliła 8-

Dżon Łejn
29-05-2003, 13:49
Mnie to nie dziwi. To było do przewidzenia bo nie ma już "starego" wroga to trzeba szukać "nowego" . Zastanawiające jest dlaczego oni tak boją się K.Pólnocnej? Busz to ma chyba same liście w głowie , małpa jebana.

legart
29-05-2003, 13:55
Mnie to nie dziwi. To było do przewidzenia bo nie ma już "starego" wroga to trzeba szukać "nowego" . Zastanawiające jest dlaczego oni tak boją się K.Pólnocnej? Busz to ma chyba same liście w głowie , małpa jebana.

Bas jakbyśmy byli alkoholikami do 45 roku życia wychowanymi w protestanckiej, konserwatywnej rodzinie to może byśmy mieli podobnie nasrane w głowie 8-

Unico
29-05-2003, 14:54
Eeee wątpię żeby ruszyli Iran. Na razie to tylko pouczają ich w swoim stylu.

legart
29-05-2003, 14:57
Eeee wątpię żeby ruszyli Iran. Na razie to tylko pouczają ich w swoim stylu.

Też mam taką nadzieję

Adams_
29-05-2003, 15:30
Luksemburg i Tybet tez produkuja bron ABC. Amierika zaliczy ich do osi zla gdy tylko upora sie z innymi potegami militarnymi.

peyek
29-05-2003, 16:23
No przeciez ten palka przylatuje do nas i otwarcie stwierdza ze nie zyczy sobie zeby wital go prezydent Krakowa. Czy to nie jest ***** przegiecie? Nie podoba mu sie niech AirForce1 tankuje sobie w Pradze i nad Polska nawet nie przelatuje. Mozna lubic lub nie lubic prezydenta Krakowa ale w tej kwestii ciezko sie z nim nie zgodzic - przeciez to jest jawna ingerencja w nasze sprawy. Zobaczycie jeszcze 15 lat i tam bedzie taki komunizm jak u nas w latach 50-tych.

szczepan
29-05-2003, 19:14
No przeciez ten palka przylatuje do nas i otwarcie stwierdza ze nie zyczy sobie zeby wital go prezydent Krakowa. Czy to nie jest ***** przegiecie? Nie podoba mu sie niech AirForce1 tankuje sobie w Pradze i nad Polska nawet nie przelatuje. Mozna lubic lub nie lubic prezydenta Krakowa ale w tej kwestii ciezko sie z nim nie zgodzic - przeciez to jest jawna ingerencja w nasze sprawy. Zobaczycie jeszcze 15 lat i tam bedzie taki komunizm jak u nas w latach 50-tych.

a wiesz chociaz o co chodzilo? o to ze ten prezydent wczesniej namawial do demonstaracji antywojennych itp wiec w sumie w tej sprawie sie nie dziwie...

a co do Iranu? to raczej watpie! to jest zwykla polityka tak samo jak zabojady i fryce pouczaly nas! sadze ze USA ma nadzieje ze jak powstanie nowy rzad w Iraku (w ktorym duzy udzial beda mili szyici) to pomoze to w "oswojeniu" Iranu...

Unico
29-05-2003, 19:21
a wiesz chociaz o co chodzilo? o to ze ten prezydent wczesniej namawial do demonstaracji antywojennych itp wiec w sumie w tej sprawie sie nie dziwie...


To mogli wybrać inne miasto i inne lotnisko do wyladowania jeżeli nie podobają im się poglądy wygłaszane na ich temat przez prezydenta. Choć nie przepadam za Majchrowskim to wg. mnie Amerykanie nie powinni zabraniać gospodarzowi miasta przyjść na to powitanie - to już lekka przesada, że mieszają się w te sprawy.

:hmm: Inna sprawa to te poglądy prezydenta Krakowa...

szczepan
29-05-2003, 19:28
no ale nie uwazasz ze to dziwna sprawa ze najpierw koles jest anty a potem za?

choc jednak masz racje ze jezeli sie nie podoba to powinni wybrac inne miasto bo w koncu polska to nie stan USA !

MaxyM
29-05-2003, 20:48
To nie Bush ma nasrane, bo to marionetka Rumsfelda - Rumsfeld to ten, który chce na bliskim wschodzie zdobywać kraje niczym w grze komputerwoej. Rozwiesza sobie mapy w domu, niczym trofea myśliwskie, Już ma mapy Afganistanu, Iraku i Arabi Saudyjskiej, czas na kolejnego puzzla.

Radio
29-05-2003, 21:40
W Iran to ja nie wieżę. Jeszcze nie dawno Bush mówił o Syrii, teraz cicho, bo Syria zaczeła współpracę a Iran po prostu tylko straszą. Inna sprawa że z Iraku blisko do Iranu.
Jeżeli jednak byłaby wojna w Iranie to ofiar by było znacznie więcej a wspominając operację iracką amerykanie boją się o każdego swojego(dostają apopleksji gdy któryś zginie).
No i ciekaw jestem czy Polacy (no rząd) by byli z nimi. Moim osobistym zdanie na 90% nie. A jeżeli już miałbym decydować to trochę za wysokie progi, jak coś się zdobyło (ładny kawał Iraku i ropy pod ziemią) to lepiej nie ryzykować.

peyek
30-05-2003, 06:11
a wiesz chociaz o co chodzilo? o to ze ten prezydent wczesniej namawial do demonstaracji antywojennych itp wiec w sumie w tej sprawie sie nie dziwie...

Wiem o co chodzilo ale tak jak napisal Unico - obrazil sie, moze nie przylatywac. Ja tam plakac nie bede. A jak juz przylatuje to ew. moze wystosowac prosbe, UPRZEJMIE POPROSIC zeby to nie prezydent Krakowa do wital a nie zadac i zabraniac. Takie akcje to sobie u siebie moga robic. Jesli u nich jest panstwo policyjne to nie znaczy ze caly swiat ma byc pod ich rystrykcjami.

Łysolek
30-05-2003, 08:18
Coraz lepiej , martwię się , bo jak tak dalej pójdzie to za jakie 350 lat to już Polskę zaatakują :zly: Ale My Polacy najbardziej waleczny naród w Europie NIE DAMY SIĘ !!! :D:D:D:D FUCK BUSH

MaxyM
30-05-2003, 09:34
Jak władze przejmie Samoobrona, będe oczekiwał interwencji '8 .

Unico
30-05-2003, 13:57
Jak władze przejmie Samoobrona, będe oczekiwał interwencji '8 .

Sami napadnijmy na USA, a następnie od razu poddajmy się. Pod ich okupacją może będzie u nasz lepiej :> :rotfl:

c_zary
31-05-2003, 00:32
gazeta.pl

USA nie zamierzają napadać na Iran - zapewniał w piątek prezydent George W. Bush w wywiadzie dla rosyjskiej telewizji "Rossija"

"Czystą spekulacją" nazwał prezydent USA oświadczenia na temat możliwości użycia przez USA siły wobec Syrii czy Iranu

"Ludzie lubią snuć domysły o naszych planach wojennych. Odpowiem na to tak: są to bezpodstawne przypuszczenia" - powiedział prezydent Bush

Przypomniał też, że, jak się wyraził, "wypróbował wszystkie drogi dyplomatyczne, by doprowadzić do wspólnej decyzji w sprawie Iraku"

Prezydent Bush, który w sobotę wyleci z Krakowa do Petersburga, gdzie spotka się z prezydentem Putinem, będzie chciał, zdaniem obserwatorów, załagodzić spór z Rosją na tle Iraku. Spór ten przerwał okres zbliżenia obu krajów po atakach terrorystycznych na USA 11 września 2001 r

Rosja znalazła się wśród państw najostrzej krytykujących militarne plany Waszyngtonu wobec Iraku