PDA

Zobacz pełną wersję : Marienheamanaenene 12.07.2017



Koń Rafał
27-06-2017, 01:17
No i zabawa znowu się zaczyna!

Co było do wylosowania wszyscy wiemy, były drużyny, które tak jak już pisałem, zostały powołane tylko i wyłącznie po to abyśmy regularnie od paru lat mogli natrafić na nich w początkowej fazie pucharów, co więcej na co dzień prawdopodobnie wcale nie istnieją - patrz drużyna "EUROPA FC" z góry widać, że ktoś na szybko wymyślił jakaś głupią nazwę żeby coś tam wpisać w potencjalnych rywalach Legii, bo było za mało. Były różne nazwy, które śniły się po nocach i każdy kibic budził się spocony z obślinioną poduszką na samą myśl o różnych Litwach, Łotwach czy trzeciej wyprawie do Dublina.
Na szczęście się udało! Znany i lubiany, król klasy i stylu w garniturze z Bretońskiej satyny, Dżiordżio Markietti (to bez znaczenia czy rzeczywiście on prowadził losowanie) po raz kolejny pokazał, że działa z nami w komitywie i wylosował nam, drużynę z Wysp!
Ale spokojnie. Jeśli to czytasz siedząc gdzieś na Wyspach Brytyjskich i zaraz idziesz zmywać szklanki do pubu, albo krzyczeć na swoich ukraińskich budowlańców, bo znowu leżą pijani w swoim baraku zamiast pracować i cieszysz się, że będziesz miał blisko na mecz, muszę zmartwić nie chodzi o wyspy Brytyjskie. Okazuje się, że w Europie są jeszcze jakieś inne wyspy.
Co więcej są to Wyspy Alandzkie. Bóg wie skąd ta nazwa bo nie leża w Alandii, a dla zmyłki w Finlandii.
Żeby tego było mało miasto, w którym gramy po miejscowemu nazywa się Maarianhuanen , a drużynya IFK MARIENHAMANEN. Zapewne UEFA, do spółki z Unią Europejską wprowadziła jakaś nową zasadę,iż musi być określona liczba drużyn z głupią nazwą patrz. Dundelele FC, Trepca'89, Vikingur Gota czy nasz przeciwniki.

http://www.visitaland.com/wp-content/uploads/2014/05/mariehamn-six-e1400675582253-1280x530.jpg

No więc gramy w Finlandii, co już jest kłopotliwe bo pewnie część kibiców sądziła, że to tylko i wyłącznie marka drogiej wódki, którą raz pili w klubie na kawalerskim szwagra, bo chu j jest bogaty i raz widzieli lecąc do Egiptu na djuti frii. Część być może kojarzyła ze względu na Risto Jusilajnena i Mateigo Hautamekiego, których oglądali przez 13 lat, zaraz po sobotnim obiedzie o 13:45 i kłócili się z sąsiadem, kto się lepiej zna.
A nie dość, że to Finlandia, czyli nie wiadomo gdzie, to jeszcze na wyspie, co bez wątpienia jest utrudnieniem dla kibica.

http://dutyfree.md/images/b68f9b09767f2ad702e303d4a6bdb420.jpg

No więc musimy jakoś dotrzeć na miejsce. Trasa nie należy do najłatwiejszych do pokonania, najtaniej na świecie też nie jest.
Ale jeśli zamiast pomyśleć od razu - "Zajebiście jeszcze tam nie byłem, znowu przejadę kawał Europy u boku przyjaciół i będę kradł otwieracze w kształcie Renifera" pomyślałeś "jezu ale drogo na pewno, gdzie to w ogóle jest, czekam na Partizan w następnej rundzie!" to przestań innym zatruwać życie i jedź nad Zegrze, albo na dwa tygodnie do Mielna.
Pamiętajcie i zdajcie sobie z tego sprawę, wyjazd w takie miejsca, w które w innym przypadku nigdy nie dotrzecie to kwintesencja tego wszystkiego i coś nieporównywalnego z czymkolwiek innym. Przestańcie w kółko narzekać, kręcić nosem tylko ogarnijcie się i jedźcie na mecz! Takie wtrącenie.

Wariantów tras jest bardzo dużo. Umówimy sobie tutaj każdy po kolei i każdy wybierze coś dla siebie.

Wariant 1.
WARSZAWA - KAPELLSKAR - MARIENHAMAMANAN
Promy : Rostock - Gedser
Sztokholm - Marienhamanana

http://i65.tinypic.com/ayn1iq.jpg

No więc do przejechania mamy 1800 km w jedną stronę (to więcej niż do Lubina!).
Jedziemy sobie na Poznań, potem kierujemy się do góry, jedziemy do obrzydliwych, śmierdzących, brudnych od musztardy niemców. Udajemy się na prom w mieście Rostock, płyniemy do Gedser (to już Dania), dalej jedziemy do Kopenhagi, potem mostem dłuższym niż siekierkowski udajemy się do Malmo (uważamy na obrzydliwych szwedów czyli nierobów z erytreii, pakistanu i innych krajów gdzie seks z kozami to normalna akcyjka) jeśli spotkamy Szweda o blond włosach i imieniu Sven to warto zrobić sobie z nim zdjęcie, jeśli blond Szwedkę to wiadomo, krzyczmy po Polsku "pokaż cycki" itp.
A potem już okradamy przeróżne szwedzkie stacje, wynosimy wszystko w zgrzewkach, sprzedawca się uśmiecha i mówi "Se upp för trappsteget!" i dojeżdżamy do Sztokholmu i na każdym kroku powtarzamy, że u nich jest tak dobrze bo nakradli w czasie potopu. Stamtąd jedziemy jeszcze kawałek dalej do miejscowość Kapellskar, gdyż stamtąd prom jest prawie 6 razy tańszy.
Czas na szczegóły i koszta, oczywiście mocno orientacyjne.

http://i65.tinypic.com/96gh7a.png

Już sama cena promu nie jest sympatyczna i wynosi po około 215 zł od osoby w dwie strony, płyniemy nie długo bo 1 45 h.

A jak jeszcze dowiemy się, że musimy zapłacić za to, że chcemy sobie pojechać mostem (co to za zwyczaje) to znowu robi sie nie miło.
http://i63.tinypic.com/2qa09oi.png

Musimy za most z Kopenhagi do Malmeeee, doliczyć kolejne 81 zł od osoby w obydwie strony.

http://l7.alamy.com/zooms/cff094182d34463da28bd2f237eb3220/a-souvenir-shop-stockholm-sweden-b91ya0.jpg

Potem jak już obrabujemy cały Sztokholm jedziemy do Kapelleskar i wsiadamy na prom na naszą docelową wysepkę.

http://i64.tinypic.com/b5pjzo.png

Koszta jak widać niezbyt duże, 40 zł. Płynie 2 15 h. Wariantów godzinowych jest kilka. Tutaj np. prom w dzień meczu o 9:00, powrót dzień później 7:30 (co równa się spanie gdzieś w garażu jakiegoś fina, który nie zamknął drzwi)

Kosztów oprócz benzyny to by było na tyle.
Benzynę jak wiadomo ciężko kraść, więc chociaż dobrze wiedzieć gdzie ile kosztuje.

PB 95
Dania 6,36 zł/l
Finlandia 6,15 zł/l
Szwecja 5,83 zł/l
Niemcy 5,70 zł/l

Żeby tego było mało, że za granicą za wszystko chcą pieniędzy, to jeszcze w ojczyźnie musimy zapłacić za autostradę!
http://i64.tinypic.com/29kwaqx.png

Od osoby 26 zł .

No więc jak sobie to wszystko podsumujemy to wcale nie wychodzi taka tragedia :
Promy + most + autostrada = około 360 zł
Benzyna około 500 zł (uśredniając ceny z różnych krajów blabalbla)
=
860 zł od osoby, jadąc w pięciu samochodem osobowym.

Jak widać, koszta nie są nieosiągalne dla kogoś kto akurat nie ma na głowie miliarda życiowych problemów, więc jeśli nie jedziecie ze względów finansowych i nie macie 12 lat, to jest to zwykła, dziadowska wymówka.
Można narobić kanapek z pasztetową, a potem zajadać się kradzionym salami z Renifera i różnymi frykdelkami i to wcale nie jest żart.

ALTERNATYWNA CZĘŚĆ TRASY
PROM : WARSZAWA - GDAŃSK - SZTOKHOLM (a dokładnie Nyansykahamana)

http://i66.tinypic.com/11aiwb5.png

Możemy sobie pojechać do Gdańska i wejść na prom i popłynąć bezpośrednio do prawie Sztokholmu.
Koszt za samochód i 5 osób = około 1500 zł. Jak ktoś uważał na matematyce zamiast rozwiązywać krzyżówki w Naszej Legii to wie, że to 300 zł od osoby. Tyle, że śpimy na ziemi. Za kabinę trzeba dopłacić około 150 zł od osoby, ale konieczne to nie jest bo Z A D A R M O możemy spać w takim fotelu jak w samolocie.
PROM PŁYNIE 18 GODZIN!!!!!!

18 godzin. 18 godzin nie musicie się przejmować, że pomyliliście drogę, że spóźnicie się na prom, albo, że kolega chce sikać do 13 minut. Przez 18 godzin możecie zarzygać cały prom, możecie zaczepić wszystkie Szwedki, które będą parzyły na Was z politowaniem, możecie wynieść najbardziej wymyślne rzeczy z promowego sklepu, od wielkich pluszowych niedźwiedzi z napisem I LOVE YOU, po gigantyczne czekoladki Toblerone. RAJ NA ZIEMI.

https://zone1-ibizaspotlightsl.netdna-ssl.com/sites/default/files/styles/large_slideshow_740_493/public/promoter-images/120851/slideshow-1431027707.jpg

Wariant 2.
WARSZAWA - TALLIN - HELSINKI - TURKU - MARIANEHAMAUNANEM
Promy : Tallin - Helsinki
Turku - Marienhamamananamamamam


Jeśli wybitnie nie lubimy niemców (wiadomo), Braci Laudrup oraz Szwecji to możemy wybrać wariant drugi.
Ruszamy sobie z Warszawy do Tallina. Tallin to Estonia. Tak tak, wiem u niektórych zdziwienie. Jest taki kraj. Nie ma nic wspólnego z Japonia, mimo, że się rymuje. Jest tam prawie cały czas jasno i to właściwie jedyna rzecz jakaś można powiedzieć o tym państwie. Każdy kraj się z czymś kojarzy, Czechy z knedlikami, Austria z facetami w takich śmiesznych szelkach, Norwegia z tym, że jest drogo, a Estonia nie kojarzy się z niczym. To przykre być z tego kraju.
No ale trudno, po wyjeździe na pewno będzie się kojarzyła z tym, że ukradliście tam stojak z okularami dla dzieci, albo z czymś podobnym.
Apropo Tallina, najistotniejsza informacją dla jadących tam wydaje się być sylwetka Burmistrza.
Otóż Burmistrz tego wydawało by się nowoczesnego państwa, wygląda jak Polski przedsiębiorca pochodzący z Kalisza z 97 roku, właściciel firmy o nazwie ZBYCHPOL, albo RYSIEX. Na pierwszy rzut oka nie powinien zarządzać nawet szlabanem w zajezdni na Woronicza.

http://i64.tinypic.com/2s9axdx.jpg


http://i63.tinypic.com/34he9hf.jpg

Drogą przez Tallin, mamy do Marienhameanamanen, około 1400 km, czyli sporo mniej niż wariantem przez Szwecję.
Jedziemy na śmierdzącą Litwę, mijamy Kowno, w którym lepiej się nie zatrzymywać bo jedna atrakcja to McDonalds. A najładniejsze miejsce w Kownie wygląda tak
http://www.fly4free.pl/wp-content/uploads/2011/11/Trolejbusy.jpg
Później kierujemy się na Łotwę, czyli taką trochę Litwę, a trochę Estonię. Jeśli planujemy tam jakiś postój to
UWAGA!!!INFORMACJA ISTOTNA DLA KIBICA
Alkohol w całkiem ładnej Rydze sprzedają do 22:00!!!

Więc, co wielce prawdopodobne, Królewskie skończyło Wam się już za Radzyminem, to trzeba uważać na Łotewskie komunistyczne zagrywki.

Potem z Rygi, wzdłuż morza kierujemy się na Parnawę i zaraz jesteśmy w Tallinie!

I tu zaczynają się schody, bo żeby przedostać się do Finlandii znowu czeka nas przeprawa promem.
To oczywiście wiąże się z wydaniem kolejnych pieniędzy, na coś innego niż alkohol lub prostytutki.

http://i68.tinypic.com/29qi1dz.jpg

Promy z Tallina do Helsinek pływają dość często. Jeśli wyruszymy sobie w poniedziałek po robocie to spokojnie zdążmy, na któryś z porannych promów.
Koszta w zależności od godziny, wynoszą około 250 zł w dwie strony od osoby. Bez Tragedii.

Jak już pojawimy się w Helsinkach. To mamy pewnie trochę czasu, żeby je zwiedzić. Okraś i oddać mocz w miejscu publicznym.
Helsinki wyglądają dokładnie tam samo jak Sztokholm i większość miast w tamtej okolicy. Warto wiedzieć, że w Helsinkach nie ma raczej nic specjalnie ciekawego, miastem partnerskim Helsinek jest Nuuk, i można zwiedzić tam dom samego Frederika Cygnaeusa. Jest to zapewne jakiś legendarny król cyganów, obecnie jego potomkowie pewnie zamieszkują Andrychów.
http://i.dailymail.co.uk/i/pix/2011/06/26/article-2008278-0CBCA54100000578-11_634x422.jpg

Jak już zwiedzimy dom Cygana i zjemy kiszonego śledzia to możemy jechać do TURKU.
Żeby znowu płynąć promem. Turku nie ma nic wspólnego z Ataturku, więc nie szukajcie tam pomników Tureckiego zawadiaki.

Zapewne większość na wyspę będzie płynęła już w dzień meczu, promów jest kilka i tu raczej problemu nie będzie.

http://i68.tinypic.com/fodhyx.jpg

Koszt około 110zł od osoby.

Natomiast z powrotem albo musimy zanocować na wyspie (najlepiej u koleżków, którzy wynajęli jakis apartament a WY akurat zapomnieliście 23 raz i chętnie zdrzemniecie się na podłodze) i udać się na prom dzień później czyli 13.07 bądź popłynąć z innego miasta niż Mariehameahauanene.

O 2:55 i 3:20 płynie prom do Turku z miasteczka Langas, oddalonego o 31km.

http://i64.tinypic.com/30le1px.jpg

Prom kosztuje około 170 zł od osoby i płynie 4 godziny.

http://i64.tinypic.com/m7q78l.png

Jeszcze co do tego całego Turku, wydaje się być dobrym miejsce na nocleg i nocne terroryzowanie bogu ducha winnych Finów w okularach i błękitnych koszulach. Jest blisko do Helsinek, blisko na miliard pieńcet wysp. Każdą z nich można okraść z dzikich jagód, ciasteczek maślanych w malutkim sklepiku u wiecznie uśmiechniętego fina JANNE.

Wobec czego zerknijmy na noclegi.
Tanio nie jest, jak to zazwyczaj na północ od Polski. Jeśli nie chcemy spać w pobliskim parku, albo w portowej poczekalni gdzie śmierdzi rybami, to musimy zapłacić 130-150zł od osoby za spanie.
Możemy np. spać w KUPPITCIE.
http://i63.tinypic.com/2hzspd0.png

Jeśli interesuje nas nieco wyższy standard (W CO WĄTPIĘ) gdyż jakby była możliwość to większość kibiców spała by w stodole z fińskimi krowami, gdyby tylko kosztowało to 3 euro. To możemy spać w zwykłym hotelu u OMENY MENSACZ, za pokój dwuosobowy zapłacimy koło 400zł.

http://i64.tinypic.com/2dj15au.png

No więc jesteśmy już w MARIAEHANAJSNIANENE. Wobec czego czas podliczyć drugi wariant.

Jeszcze szybko ceny tego co najciężej się kradnie czyli benzynki :
Litwa 4,69 zł/l
Łotwa 4,75 zł/l
Finlandia 6,16 zł/l
Estonia 4,98 zł/l


Promy 360 zł + 300 zł paliwo = 760 zł za cała podróż, od osoby przy 5 kibolach w samochodzi osobowym np. Renaulcie MODUS.
Czyli mniej więcej stówka taniej niż przez SŁIDEN.


ALTERNATYWNY POWRÓT
MARIAEAHMANINIE - TALLIN

Jeśli nie podoba nam się opcja znowu pływania dwa razy promem, a w Helsinkach jesteśmy już poszukiwani przez cała miejską policję za kradzież posągu wielkiego wieloryba, to możemy wrócić prosto do Tallina.

https://assets.dnainfo.com/generated/video/2015/04/staten-island-ferry-dance-party-1428681823.mp4/extralarge.jpg

Prom płynie po meczu o pierwszej w nocy, co więcej można sobie kupić kabinę i iść spać, albo kupić ją i nawet do niej nie wejść bo cała noc będziemy walić kradziony gin i uśniemy na brudnej promowej wykładzinie.
Tak czy siak prom kosztuje 344 zł od osoby i płynie 9 godzin.

http://i64.tinypic.com/2uojw3o.png

WARIANT 3
SAMOLOT!

Wariant samolotem zwykłymi rejsowymi liniami jest tak abstrakcyjny, obejmuje po 2 przesiadki w każdą stronę i kosztuje prawie 2 tys zł i zajmuje 3 dni, więc nawet go nie wrzucam bo jest głupi jak Marcin Daniec.

Jedyna rozsądna opcja użycia samolotu to udanie się, do któregoś z miast które są niedaleko wyspy, na której będziemy grać i wynajęcie furki i nieunikniona podróż promem.

WARSZAWA - SZTOKHOLM
Jak jesteśmy strasznie bogaci to se możemy polecieć za 700 zł do Sztokholmu.
http://i68.tinypic.com/ff019w.png

Warto tylko zwrócić uwagę, na to, że samolot jest dzień po meczu rano, więc trzeba się na niego dostać.

Jeśli nie przeszkadza nam przesiadka, lub powrót pociągiem z Gdańska
to możemy wybrać taki wariant za 500zł .

http://i68.tinypic.com/2gvkb2g.png
http://i64.tinypic.com/2wegsnt.png

Przyda nam się na miejscu samochód.
Możemy sobie wynająć jakiś samochód wielkości zmywarki i twierdzić, że jakoś się w 5 zmieścimy, albo jakiś normalny.
Koszt takiego cacka na trzy doby, od osoby z doliczonym funduszem na wachę wyjdzie po 150 zł, czyli raczej bez krzywdy.
http://i66.tinypic.com/2lxtqvb.png

Pamiętajmy tylko, że ta wyspa nie jest w Szwecji i żydzi z wypożyczalni mogą sobie sprawdzić, że tam byliśmy i dojebać kare na karcie kredytowej 20000 $. Więc ewentualnie warto dopłacić, jeśli trzeba za wyjazd do innego kraju. Pamiętajcie jak będziecie zbyt pazerni to spadniecie na tysiąc.

I jak teraz łatwo możemy sobie podliczyć koszta 500 zł samolot + 150 zł auto + 40 zł prom = mniej więcej 700 zł, czyli mniej niż samochodem na obkoło.

Tematu samolotu dla drugiego wariantu nie podejmuje bo jest drogi, głupi i trzeba czekać na przesiadki po wiele godzin. Bez sensu.


JESTEŚMY NA MIEJSCU!
MARIAHAMIANANIEANIANINIEANIENA

No więc wspomniany wcześniej, nasz włoski przyjaciel Dżiordżio, postanowił zaburzyć sielskie i spokojne życie mieszkańców tej pięknej alandzkiej, malowniczej wysepki, gdzie prawdopodobnie największym przestępstwem był zbyt głośno szczekający pies JONASA, wysyłając tam kilka setek bezwzględnych kiboli za nic mających sobie panujący tam porządek prawny i zakaz sikania na głównej ulicy. Życie tych finów już nigdy nie będzie takie samo, lata spokoju i świadomości, że są bezpieczni minie bezpowrotnie. Pozorny azyl jaki dała im tam piękna wyspa położona pośród błękitno-granatowych wód morza bałtyckiego, okaże się fikcją. Nikt nie jest bezpieczny, miejscowa policja ubiera już majtki.

Jeśli zdecydujemy się tam spać to warto znaleźć sobie jakieś schronienie bo w nocy może być zimno.
Oczywiście wszystkie przewodniki i mądre głowy z internetu straszą, że drogo a tu ch uj! Można sobie spać w przyczepie jak we Władku. Przyczepa dla 4 osób, 250 zł w promocji!
http://i63.tinypic.com/210eujn.png

Natomiast jeśli boimy się, że przyczepa można się rozlecieć jak mocniej zawieje wiatr, bądź jak najebani wrócimy na ranem to możemy sobie spać w takim pierdolniczku i to ze śniadaniem!
160 zł od osoby!
http://i63.tinypic.com/11jamn7.png

Dobra, wiemy jak dojechać, dopłynąć, dolecieć itp.

No więc należy się teraz klasyczna seria ciekawostek o miejscu, do którego jedziemy. Łatwo nie będzie.

1. JEST TAM JASNO W NOCY. Wydaje się to mało realne, bo w nocy jest ciemno. Ale nie tam.
2. Wszyscy mieszkańcy wyspy zmieścili by sie na wschodniej i południowej
3. Jeśli chcecie wysłać listem 50 gram marichuany z Mariahaminem do Polski, musicie kupić znaczek za 1,90 euro
4. Bułka paryska o wadze 320g kosztuje ta 2,69 euro!!!!
5.https://images.cdn.yle.fi/image/upload/fl_keep_iptc,f_auto,fl_progressive/q_88/w_3200/w_3200,h_1800,c_crop,x_0,y_0/w_500/v1443032813/14-svyle-2498645602ee935846f.jpg
Tak tak tak, ta baba jest tam burmistrzem. Barbara coś tam. Bycie burmistrzem miasta Marianhamaninamam jest mniej więcej tak prestiżowe jak bycie parkingowym na nieczynnym parkingu w Ostrzeszowie.
6. Jakiś ruski królewicz, chciał zaimponować dupeczce i uznał, że nazwie na jej cześć miasto. Ona się nazwała Maria, a Mariaehamaianian znaczy PORT MARII. Serio ku rwa? jakby ktoś nazwał moimi imieniem miasto na takim zadupiu to bym się od razu obraził. Ona mam nadzieję zrobiła podobnie
7. W 1322 r. Wyspy Alandzkie otrzymały pierwsze prerogatywy w ramach specjalnego regionu administracyjnego z głównym ośrodkiem w Kastelholm. - nie mam pojęcia co to znaczy.
8.
Miejscową ludność charakteryzuje powszechna uczciwość i poszanowanie prawa. Przestępczość występuje tu w znikomym stopniu. Policja wprawdzie istnieje, ale nie narzeka na nadmiar pracy. Mandaty, np. za przekroczenie prędkości, są bardzo wysokie i zależą od dochodów sprawcy wykroczenia. Obowiązuje bezwzględny zakaz wwozu czystego spirytusu :) :) :)
9. Jeśli zrobicie się strasznie głodni a w pobliżu nie będzie sklepu, który można okraść i będziecie chcieli złowić rybę nic z tego, jest to zabronione!!! Natomiast możecie zebrać sobie grzyby w lesie i zjeść - to legalne. Ufff.
10. Mieszkaniec wysp alandzkich żyje średnio 82 lata.


Dobra moi drodzy, teraz jak zwykle chwile serio.
Przypominam, że wyjazd na mecz Legii, która jedziemy reprezentować zaczyna się w Warszawie i kończy w Warszawie.
To, że kierunek jest raczej turystyczny nie zwalnia nas tego, że jedziemy na wyjazd z wszelkimi tego konsekwencjami.
Zawsze jesteśmy gotowi na to, żeby dać komuś w ryj, a jeśli nam to nie odpowiada i sądzimy, że to tylko miła wycieczka to nie jesteśmy tam mile widziani na naszym sektorze, bo możemy dostać w ryj. To mecz Legii Warszawa, nie kolonie w Mrągowie.


JAZDAAAAAA!!!

http://i66.tinypic.com/2jh9iq.jpg

POZDRAWIAM SERDECZNIE

Ćwirek
27-06-2017, 01:50
Kocham Twoje zapowiedzi, ta nie zwalnia tempa, aleee
skąd Ty wziąłeś ten Ostrzeszów, Tejj!?! ;)

LOL3K
27-06-2017, 01:51
Wariant samolotem zwykłymi rejsowymi liniami jest tak abstrakcyjny, obejmuje po 2 przesiadki w każdą stronę i kosztuje prawie 2 tys zł i zajmuje 3 dni, więc nawet go nie wrzucam bo jest głupi jak Marcin Daniec.

:rotfl::rotfl::rotfl:



Z fartem :prawi:

Andrzej1916
27-06-2017, 03:19
Ten fotel jak w samolocie na promie z Gdańska podobno jednak 37/os nie za darmo (polferries.pl).

Seba.Kolos
27-06-2017, 19:47
Nie znalazlem info o Baltic Airlines, ktorymi mozna wrocic Ze Sztockholmu przez Ryge za 76EUR do Wiednia lub Warszawy ;)

E: AirBaltic, mala pomylka ;)

wujek_tomasz
28-06-2017, 15:48
:lol2: kolejny raz bawiłem się świetnie, a przecież jeszcze nie pojechałem! :D

looking1916
28-06-2017, 20:16
Jak zwykle zajebisty przewodnik :lol2:

Dodam ciekawostkę na temat Wysp Alandzkich z naszym Polskim akcentem :hyhy:

W średniowiecznym zamku Kastelholm, na suficie jednej z sal, wywieszone są herby wszystkich właścicieli twierdzy. Wśród nich znajduje się Orzeł Biały na czerwonym tle, który świadczy o tym, że właścicielką zamku była Katarzyna Jagiellonka, najmłodsza córka króla Polski Zygmunta I Starego, żona króla Szwecji Jana III Wazy i matka Zygmunta III Wazy[6].
\')

Gdyby ktoś chciał się kąpać w Morzu Alandzkim to:

Głębokość średnia: 80 m, a maksymalna 301 m. Zasolenie wynosi 6-7‰. Temperatura wody jest niska. W zimie kształtuje się w granicach 0 °C, a w lecie (sierpień) około 13-15 °C.

I jeszcze inne ciekawostki:

Ogniska wolno rozpalać tylko na campingach lub za wyraźną zgodą gospodarza terenu, natomiast nie wolno tego czynić bezpośrednio na brzegu, skałach, w pobliżu rezerwatów przyrody.

Wchodząc do czyjegoś domu zdejmuje się buty. Na przywitanie mówi się "hej".

Granicą trzeźwości jest 0,5 promille.
:hyhy:

Legion.1916
30-06-2017, 13:37
Zna ktoś jakiś sposób na dotarcie do Kapellskar z lotniska Skavsta albo z samego Sztokholmu oprócz wynajęcia fury?

Koń Rafał
30-06-2017, 16:21
Zna ktoś jakiś sposób na dotarcie do Kapellskar z lotniska Skavsta albo z samego Sztokholmu oprócz wynajęcia fury?

https://www.rome2rio.com/pl/s/Stockholms-centralstation/Kapellskär-Szwecja

http://i68.tinypic.com/259ib9c.png

https://www.sales.vikingline.com/en/my-booking/good-to-know/port-info/kapellskar/

https://www.tripadvisor.com/ShowTopic-g189850-i4600-k9611915-Travel_to_Kapellskar_from_Stockholm-Stockholm_County.html

mrquad
01-07-2017, 10:14
Jedno miejsce wolne w busie ( przez Tallin )
Oczywiście info na PW
Najchętniej ktoś, kto już z nami jeździł ( nowym dziękujemy )
Koszt transportu z promem ok 550-600 zł
Ponieważ do jutra wieczorem internet mam nieregularnie, nie obiecuję odpowiedzieć przed poniedziałkiem.

Nieaktualne.

mrquad
02-07-2017, 08:57
Mała uwaga do przewodnika Konia Rałała
Promy z Tallina na Wyspy Alandzkie ( przy założeniu jazdy w 5 osób ), będą liczone w wariancie z dwoma kabinami 4-osobowymi, dlatego warto rozważać jazdę w 4 nie 5 osób w samochodzie osobowym i pozostawienie samochodu na parkingu w Tallinie.

GreenMeanMachine
03-07-2017, 22:55
Tylko kilka miejsc w stadionie im. Mariehamna. Na szczęście, nie potrzebujesz biletu w ogóle + możesz pić piwo z tego meczu. Te ulice na zdjęciach są w 100 procentach publiczne. Boisko jest tak blisko na ulicy publicznej, jak w stojakach - Spójrz na Google Street View siebie! :)

https://www.google.pl/maps/place/10+Idrottsgatan,+Mariehamn+22100,+%C3%85land+Islan ds/@60.1035126,19.9335009,17z/data=!3m1!4b1!4m5!3m4!1s0x468ac3f50f48a6fd:0x93742 c36625b742b!8m2!3d60.1035099!4d19.9356896?hl=en

Podróżny:
Wizzair lot z Gdańska do Turku tanie i koszty promów jak 10-15 euro od Turku do Mariehamn. Inne możliwe opcje do mariehamn są również przez Helsinki i Sztokholm (Fly lub prom).

Tylko dwa gliniane gliniarze w krainie Islandii Mariehamn! Strzec się! :)


http://i68.tinypic.com/2z5p2c3.jpg
http://i68.tinypic.com/6r3l2a.jpg
http://i65.tinypic.com/ff2xko.jpg

sebb
09-07-2017, 09:44
Jak się najłatwiej dostać ze Sztokholmu na prom z Kapelskarr?

Woytek
09-07-2017, 10:25
Jak się najłatwiej dostać ze Sztokholmu na prom z Kapelskarr?

Transferem linii promowej VikingLine. Jak kupiłeś prom bez transferu, to pisz do nich bezpośrednio - wygenerują bilet na busa za 6 euro.

Seba.Kolos
09-07-2017, 18:37
Jak się najłatwiej dostać ze Sztokholmu na prom z Kapelskarr?

Mamy dwa miejsca w furze z lotniska (wizzair) na prom.

sebb
10-07-2017, 15:21
Woytek, Seba - sprawdzcie priv.

itakpowiem
11-07-2017, 04:44
Z powodów rodzinnych odpadł kompan wyprawy zatem jak komuś to może pomóc w nagłym przypadku są do odstąpienia
- 1szt. Wizz z Turku do Gdańska w czwartek o 13.05 (konieczność zmiany danych oczywista)
- 2 szt prom w środe ze Sztokholmu do Mariehamn o 7rano przyplynięcie kolo 14tej(wymagana zmiana danych przez aferry.pl)

Bilet Mariehamn- Langnas - Turku nieaktualny juz

Bonhart
12-07-2017, 19:40
Jakies wiesci zza zywoplotu? ;)

Benek
12-07-2017, 19:45
Jakies wiesci zza zywoplotu? ;)

http://i66.tinypic.com/vol5cg.jpg

brunak
12-07-2017, 19:57
Wiadra zamiast lodówek przenośnych????

Bonhart
12-07-2017, 21:06
Benek: bardziej bylem ciekawy czy utworzyla sie trybuna zywoplotowa za bramka ;)
Ta legalna w tv widac i slychac :)

gryglipuff
12-07-2017, 22:03
Benek: bardziej bylem ciekawy czy utworzyla sie trybuna zywoplotowa za bramka ;)
Ta legalna w tv widac i slychac :)

Wydawało mi się, że widać było w 1 połowie w rogu za bramką Malarza sporą grupę osób :)

Kamilos
14-07-2017, 03:35
Orientuje się ktoś może jak jest z fotoradarami na Litwie?
Czy zdjęcia przychodzą czy raczej można się takowego nie spodziewać?
A jak już przychodzą to czy opłacenie mandatu jest jakoś sensownie egzekwowane?

Makrel
14-07-2017, 07:54
Orientuje się ktoś może jak jest z fotoradarami na Litwie?
Czy zdjęcia przychodzą czy raczej można się takowego nie spodziewać?
A jak już przychodzą to czy opłacenie mandatu jest jakoś sensownie egzekwowane?

Przychodzą. Rok temu dostałem za przekroczenie prędkości bodajże o 17 km/h i cena była dość normalna jak na standardy europejskie. Nie pamiętam dokładnie ile to było, bo firma płaciła, jak znajdę w dokumentach to na priva Ci podeślę.

Po cyknięciu mi foty minęło chyba 9 lub 10 dni roboczych i dostałem list z litewskiej policji.

Kamilos
14-07-2017, 13:49
Skoro przychodzą to pozostaje kwestia co w przypadku olania sprawy? :) normalna procedura jak u nas i idzie to do skarbówki?