PDA

Zobacz pełną wersję : Żewłakow i Ebebenge - pomóżmy władzom klubu podjąć decyzję!



mort
21-09-2016, 08:40
O działalności tego duetu napisano już chyba wszystko. Obecnie zgodnie z doniesieniami mediów ich "głów" zażądał trener Jacek Magiera.

Potraktujcie sondę poważnie jak również swoje komentarze. Pamiętajcie jednak, żeby sprawę potraktować uczciwie i że ich obecność w klubie to nie tylko wycieczki, melanże i Hasi ale również osiągnięcia transferowe czy trafienie z pierwszym Bergiem.

_maruda_
21-09-2016, 08:54
Brakuje opcji jedynkowych - czyli że Żewłak zostaje, Ebebenge out.
Ja właśnie tak to widzę. Żewłakow jakby nie było do transferów na całkiem niezłą rękę, a przy Hasim, cała jego wina polega na tym, że znał typa i szepnął, że ktoś taki jest na rynku. Z wielu stron słychać, że Żewłakow optował, za pozostaniem SCZ na stanowisku. A jak trio postanowiło SCZ zwolnić to miał mało czasu na wyczarowanie kogoś pasującego do wizji Mioduskiego. Stąd Hasi, który de facto pasował ro rysu charakterologicznego ....

syrokomla
21-09-2016, 08:58
Ebegenge w piżamie zrobić oficjalną maskotką, zamiast misia Kazka! A Mis Kazek do Żewłak Travel

Lillo
21-09-2016, 09:04
Co by nie mówić to Żewłak powinien zostać, choćby z tego względu że transfery pod jego wodzą naprawdę niezłe. Rozstanie z mającym debilne pomysły czarnym powinno wyjść na dobre całemu klubowi.

KRA
21-09-2016, 09:06
Brakuje opcji jedynkowych - czyli że Żewłak zostaje, Ebebenge out.
Ja właśnie tak to widzę. Żewłakow jakby nie było do transferów na całkiem niezłą rękę, a przy Hasim, cała jego wina polega na tym, że znał typa i szepnął, że ktoś taki jest na rynku. Z wielu stron słychać, że Żewłakow optował, za pozostaniem SCZ na stanowisku. A jak trio postanowiło SCZ zwolnić to miał mało czasu na wyczarowanie kogoś pasującego do wizji Mioduskiego. Stąd Hasi, który de facto pasował ro rysu charakterologicznego ....

Mam podobnie. Zresztą pisałem to już w temacie o Hasim. Żewłakow powinien dalej zajmować się skautingiem i transferami, ale broń Boże nie powinien być osobą decyzyjną (dyr. sportowym). Powinien mieć jeszcze kogoś nad sobą i tym kimś nie powinien być Leśny. Co do pana pidżamy (jak on mógł w tym czymś wyjść między ludzi :kurde:) to za chvja nie wiem czym on się teraz w klubie zajmuje. Pomaga Żewłakowi? Leśny go nie wywali, bo to jego ziom z Konga, ale powinien go przesunąć na kasy, albo do POKu, albo wziąć go jako swojego sekretarza do pisania tłitów. Na pewno nie powinien być chłop w pionie sportowym klubu.

majkel1806
21-09-2016, 09:09
Dyrektor sportowy powinien być rozliczany ze swoich decyzji. Tylko ciężko go rozliczać skoro, wg doniesień medialnych na TT był za dalszą pracą Czerczesowa, a góra zdecydowała inaczej. Jeżeli wizja klubu wg dyrektora sportowego i wizja właścicieli się "rozjeżdża" to chyba powinni się w zgodzie rozstać, albo przenieść Żewłakowa na jakieś stanowisko doradcy, co bardziej odpowiadałoby jego obecnym zadaniom w klubie.

twarog1987
21-09-2016, 09:19
ciemnoskóry zdecydowanie out ,narazie to jego praca ogranicza się do śmigania w piżamie i pokazywaniu się na wyjazdach na losowanie pucharów.Myślę,że klub przyoszczędzi sporo na jego pensji,bo wystarczy sam Żewłak który nie jest bez winy ale jednak coś tam działa ,a Ebebebe to tu wszystkich jedynie wkurwia .

wiliams
21-09-2016, 09:40
Ebebebe to tu wszystkich jedynie wkurwia .
Ebebebe jest w klubie jedyną osobą, która potrafi posługiwać się językiem angielskim na przyzwoitym poziomie i w tym tkwi sekret jego awansu od stażysty do prawej ręki prezesa. W 2016 roku może się to komuś wydawać nieprawdopodobne, ale tak jest. Jeśli Legia negocjuje teraz z jakimś trenerem, to zapewne robi to za jego pośrednictwem. Tak samo w przypadku transferów, aklimatyzacji piłkarzy, kontaktów z UEFA itp.

szybki.wiesiek
21-09-2016, 09:42
A ten cały Bunga Bunga to nie jest przypadkiem w klubie jako maskotka do "walki z rasizmem"? Jaka jest jego realna rola decyzyjna w klubie, ktoś wie?

Grabo
21-09-2016, 09:57
Ebebebe jest w klubie jedyną osobą, która potrafi posługiwać się językiem angielskim na przyzwoitym poziomie i w tym tkwi sekret jego awansu od stażysty do prawej ręki prezesa. W 2016 roku może się to komuś wydawać nieprawdopodobne, ale tak jest. Jeśli Legia negocjuje teraz z jakimś trenerem, to zapewne robi to za jego pośrednictwem. Tak samo w przypadku transferów, aklimatyzacji piłkarzy, kontaktów z UEFA itp.
No tak, bo taki np. Mioduski to na pewno ani be ani me po angielsku....

Co do meritum, to ja bym się skłaniał za zmianą kompetencji Żewłaka - co by nie mówić, to transfery ma niezłe, na pewno wiele kontaktów. Za niego przyszedłby pewnie kolejny młody, zdolny, z wizją... Za to murzynek jest mi obojętny, nie wiem nawet czy akurat on jest takim szkodnikiem - pytanie jaki ma realnie wpływ na klub.

Marcino
21-09-2016, 10:01
Szczęśliwej drogi już czas ...

Najwyższa pora posprzątać coś więcej niż pierwsza drużyna, trener czy sztab. Za decyzję z podsunięciem szkodnika Hasiego:
Panie Żewłakow, miej honor i odejdź zabierając ze sobą swojego kompana. Legia to nie szkółka czy kurs dokształcający. Tu potrzeba profesjonalistów.

szybki.wiesiek
21-09-2016, 10:09
Szczęśliwej drogi już czas ...

Najwyższa pora posprzątać coś więcej niż pierwsza drużyna, trener czy sztab. Za decyzję z podsunięciem szkodnika Hasiego:
Panie Żewłakow, miej honor i odejdź zabierając ze sobą swojego kompana. Legia to nie szkółka czy kurs dokształcający. Tu potrzeba profesjonalistów.

Tylko pytanie, ile w tym winy Żewłaka a ile Miodka. Mogło być tak, że Żewłak dostał jasne wytyczne od Miodka, jaką charakterystykę ma mieć przyszły trener i z dostępnych na rynku i będących w naszym zasięgu finansowym został tylko Hasi. Kto wie, może nawet i Żewłak opisał Miodkowi szczegóły pracy Hasiego w Anderlechcie, a Miodek i tak zakochał się w tej kandydaturze i przeforsował swoją WIZJĘ. Tak naprawdę nie wiemy, jak było naprawdę, możemy tylko gdybać. Żewłak jest wygodny jako kozioł ofiary, a mamy za mało wiedzy, żeby stwierdzić, na ile Hasi to wina Żewłaka a na ile Miodka.

beka
21-09-2016, 10:14
No tak, bo taki np. Mioduski to na pewno ani be ani me po angielsku....


Lesnodorski jak siedział w USA to też języka nie podłapał ;)

z oceną pracy Ebebenge jest jeden zasadniczy problem - mało kto wie czym on się w klubie zajmuje

wiliams
21-09-2016, 10:17
No tak, bo taki np. Mioduski to na pewno ani be ani me po angielsku....


Dariusz Mioduski jest współwłaścicielem klubu, a nie jego pracownikiem. Raczej trudno sobie wyobrazić, że będzie pomagał w przeprowadzce Langila, rozmowach na temat transferu Odżidży czy rezerwacjach samolotów i ośrodków trenningowych na Malcie. Ebebebe jest prawą ręką prezesa, jego nieformalnym asystentem właśnie ze względu na atuty językowe (skądinąd niczym innym się nie wyróżnia)

kamilsson
21-09-2016, 10:28
Jak My mozemy kogoś zwalniać,przesuwać,ogólnie rzecz biorąc oceniać jak My **** wiemy co oni tam robią....
Ta ankieta to konkurs pieknosci bardziej niz merytoryczna ocena ich pracy.

szybki.wiesiek
21-09-2016, 10:30
Jak My mozemy kogoś zwalniać,przesuwać,ogólnie rzecz biorąc oceniać jak My **** wiemy co oni tam robią....
Ta ankieta to konkurs pieknosci bardziej niz merytoryczna ocena ich pracy.

Zgadzam się w 100%. Bez znajomości realnego podziału kompetencji w klubie i kulisów pewnych decyzji, możemy jedynie uprawiać gdybologię.

BlackAdder
21-09-2016, 11:07
Po pierwsze, należy dodać do ankiety Jacka Mazurka. Bo skoro mamy ładować kasę w akademię, a gość Legii szkodzi (czasami ufam Arcziemu :oczko: ), to trzeba go wyautować.
Żewłakow może zostać skautem, a na jego miejsce ktoś, kto ma Legię w sercu.
Bengebenge na tłumacza, skoro nic innego w klubie nie robi. Bo jak Murzyna wyrzucimy, to uefa nam od razu dowali kary za rasizm...

salq
21-09-2016, 11:28
Jak dla mnie to Żewłaka powinien zastąpić Radek Kucharski. Nie wiem czy bym samego Żewłaka totalnie usuwał, bo ciężko po samych doniesieniach medialnych stwierdzić co jest jego faktyczną zasługą, a w drugą co faktycznym błędem. Mam wrażenie, że za większością trafnych transferów stoi mimo wszystko Kucharski

Benek
21-09-2016, 11:35
Lesnodorski jak siedział w USA to też języka nie podłapał ;)

z oceną pracy Ebebenge jest jeden zasadniczy problem - mało kto wie czym on się w klubie zajmuje


Jak My mozemy kogoś zwalniać,przesuwać,ogólnie rzecz biorąc oceniać jak My **** wiemy co oni tam robią....
Ta ankieta to konkurs pieknosci bardziej niz merytoryczna ocena ich pracy.

Dokładnie! Jedyną osobą do zwolnienia obecnie jest Mazurek. Przez wiele lat odpowiada za akademię i gówno z niej mamy. Także jego możemy rozliczyć.

Co do Michała to udane zakupy (oraz sprzedaże) transferowe zdecydowanie przewyższają jego wpadkę z Hasim.

Co do Dominika, to ja nie wiem czym się zajmuje i za co odpowiada po za tym, że klub w niego inwestuje i zapewne (moim zdaniem) szykuje go do roli dyrektora sportowego. Tak więc nie jestem w stanie go rozliczyć.

Chmielo
21-09-2016, 12:05
Po pierwsze, należy dodać do ankiety Jacka Mazurka. Bo skoro mamy ładować kasę w akademię, a gość Legii szkodzi (czasami ufam Arcziemu :oczko: ), to trzeba go wyautować.
Żewłakow może zostać skautem, a na jego miejsce ktoś, kto ma Legię w sercu.
Bengebenge na tłumacza, skoro nic innego w klubie nie robi. Bo jak Murzyna wyrzucimy, to uefa nam od razu dowali kary za rasizm...

Dokładnie. Klub, którego ideą ma być ponoć promowanie wychowanków, ma w składzie jednego, 24 letniego Kopczyńskiego, który w tym wieku powinien być już znaczącym grajkiem, a nie zapchajdziurą i opcją awaryjną! Bo chyba nikt obecności w kadrze Majeckiego, Wieteski, czy Szymańskiego nie traktuje poważnie. 3 kolejny trener (Berg, Czerczesow, Hasi) olewa tę naszą przezdolną młodzież i tu raczej nie ma przypadku. Kiedy ten projekt zacznie w końcu przynosić efekty? Jaranie się triumfem w CLJ i bajeczki o masowej produkcji piłkarzy w grodziskiej Akademii, a później przychodzi brutalna weryfikacja i dla tych ludzi Ruch Chorzów lub ewentualnie niezła drużyna z I ligi, to jest maks i szczyt kariery.

O Panu Piżamce szkoda w ogóle wspominać, bo to jest cyrk, że koleś z łapanki wyrasta w tym klubie na jedną z najważniejszych postaci. To musi być jakiś projekt Fundacji Legii albo pijarowa zagrywka.

Co do Żewłakowa, to ja bym go widział w roli asystenta takiego dyrektora z prawdziwego zdarzenia, który nie da sobie w kaszę dmuchać. Mamy ponoć aspirować do miana europejskiego średniaka, a za cały projekt odpowiada były piłkarz, łapiący dopiero szlify, który de facto i tak ma chvja do gadania, bo wszystkim dyryguje naddyrektor amator, czyli Leśnodorski. Raz mu wyjdzie, a raz nie. Wcześniej był Trzeciak z zerowym przygotowaniem, który okazał się totalnym jełopem, następnie Jóźwiak i jego układy menadżerskie, bo chyba nikt nie myśli, że my wtedy obserwowaliśmy jakiegoś piłkarza, a teraz on. Na tak odpowiedzialnym stanowisku powinien pracować człowiek z doświadczeniem , któremu żaden prezes nie będzie się wpierdalał ze swoimi odpałami typu Ojamaa, czy Hamalainen. Po cholerę nam ktoś taki, skoro na końcu i tak ma gówno do gadania, ponieważ przychodzi trener i kupujemy wedle jego kaprysów (zaciąg Berga: Vranjes, Piech, Masłowski, zaciąg Hasiego)?

tomeck3145
21-09-2016, 12:05
Zaznaczyłem: powinni wylecieć; przy czym czas rozliczenia winien nadejść na koniec sezonu lub po zakończeniu eliminacji do pucharów (jeśli do nich się nie zakwalifikujemy / nie przejdziemy kolejnych eliminacji w przypadku grania w LE i trafieniu na jakiś nierozstawiony Tottenham w IV rundzie).

księciuniu
21-09-2016, 12:08
Dosyć trafne ;)

Jakub Olkiewicz ‏@JOlkiewicz 19.09

Za sukcesy Berga odpowiada Berg, za sukcesy Czerczesowa odpowiada Czerczesow, za porażki Hasiego odpowiadają Żewłakow i Leśnodorski. :)

BlackAdder
21-09-2016, 12:32
Dosyć trafne ;)

Średnio.

Berg miał na koncie również porażki. Ale tu się zgadzam, że jest w połowie zasługą działaczy.

Za sukces Czerczesowa odpowiada Czerczesow, bo zatrudnienie sprawdzonego trenera z charyzmą jest psim obowiązkiem, a nie zasługą działaczy.

Tym samym zatrudnienie trenera który wykazał się tylko i wyłącznie dawaniem du"y i brakiem charyzmy w Anderlechcie, a takim był albaniec, jest ewidentną winą działaczy. Nie mówiąc już o tym, że aby go zatrudnić wyje"ali trenera, który doskonale sprawdził się w Legii, a w szczególności drużyna szła za nim jak w dym.

R.
21-09-2016, 12:39
Chciałbym wnieść poprawkę do głosowania - uwzględnić w temacie ankiety również niejakiego Mazurka! :prawi:

majkel1806
21-09-2016, 12:49
Żewłakow:

Ja odpowiadam za ciągłość koncepcji rozwoju sportowego pierwszej drużyny, czego efektem jest konkretna kompozycja kadry szkoleniowej i zawodniczej – jej członkowie muszą pasować do założonej filozofii.

Ja tej ciągłości koncepcji nie widzę, więc gdyby Żewłakow miał resztki honoru to powinien podać się do dymisjii

Mazurek


Analogicznie do moich zadań jako dyrektora wyszkolenia należy zachowanie ciągłości szkolenia w Akademii Piłkarskiej oraz drugiej drużynie oraz ukierunkowanie tych działań pod kątem potrzeb pierwszego zespołu. Odpowiadam za skład kadry szkoleniowej i zawodniczej roczników gimnazjalnych i licealnych drugiego zespołu oraz Akademii Piłkarskiej, a także transfery przychodzące i wychodzące piłkarzy z tych kategorii.


Kucharski, dyrektor skautingu


Moim głównym zadaniem jest koordynacja całości działań skautingowych, a więc wyszukiwania zawodników na potrzeby pierwszej i drugiej drużyny oraz Akademii Piłkarskiej – działam tutaj w ścisłym porozumieniu z pozostałymi dyrektorami. Buduję i zarządzam siecią skautów regionalnych, czyli w obszarze skautingu realizuję strategię sportową całego klubu.


Ebebenge:



Dominik jest odpowiedzialny za sprawne funkcjonowanie Działu Sportu w relacji z ośrodkiem decyzyjnym i kluczowymi podmiotami zewnętrznymi, naszymi partnerami. Jest łącznikiem między nami a Zarządem. Jego głównym zadaniem jest pilotowanie poszczególnych projektów i pilnowanie, aby od strony organizacyjnej wszystko było zapięte na ostatni guzik.


Z wywiadu z działem sportu na legia.com, z października 2015.

Czyli z tego wynika, że najgorzej swoje obowiązki wykonuje pan dyrektor sportowy Żewłakow.

BlackAdder
21-09-2016, 12:53
Żewłakow:


Ja tej ciągłości koncepcji nie widzę, więc gdyby Żewłakow miał resztki honoru to powinien podać się do dymisjii

Mazurek


Kucharski, dyrektor skautingu


Ebebenge:



Z wywiadu z działem sportu na legia.com, z października 2015.

Czyli z tego wynika, że najgorzej swoje obowiązki wykonuje pan dyrektor sportowy Żewłakow.

Wynika z tego również, że Bebebenge tak naprawdę jest czymś w rodzaju sekretarki... Ciekawe, ile za to płacą...

Generalnie z tego co widzę, posiłkując się casusem Ostrowskiej, Leśnodorski kompletnie nie potrafi dobierać najbliższych współpracowników. A jak mawiał kardynał Richelieu: Boże chroń mnie od przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam.

Może to jest główny problem Legii?

MSP
21-09-2016, 13:07
Za ściągnięcie tego fachowca powinni zostać w trybie natychmiastowym wywaleni z klubu.Może Polonia Warszawa bliska sercu Żewłakowi potrzebuje fachowca niech go zabierają a niżej uzasadnienie.

Art. 52. § 1. Pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika w razie:
1) ciężkiego naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych.

buklak
21-09-2016, 13:07
Widzę, że od pewnego czasu na tym forum powszechną praktyką jest zastanawianie się nad zakresem obowiązków poszczególnych pracowników klubu, a zarazem ich wynagrodzeniem. Ostatnio padło na Seweryna Dmowskiego, teraz Dominika Ebebenge. Rozumiem rozgoryczenie bardzo wielu forumowiczów spowodowane ostatnimi wydarzeniami, ale na pewne rzeczy nie mamy wpływu.

Dla jasności - nie jestem zarówno zwolennikiem Żewłakowa i Ebebenge.

Antares
21-09-2016, 13:10
Duet Żewłakow i Ebenenge oraz Mazurka zastąpić dwoma profesjonalistami w swoich dziedzinach, a trenera zacząć szukać pod kątem jego zdolności trenerskich, a nie takiego co im cały klub sprofesjonalizuje.

Nie może być tak, że wszyscy począwszy od zarządu, dyrektora sportowego, dyrektora akademii, kierownika, rzeczniczki, a kończąc na trenerach się swojego fachu na Legii uczą.

BlackAdder
21-09-2016, 13:10
Za ściągnięcie tego fachowca powinni zostać w trybie natychmiastowym wywaleni z klubu.Może Polonia Warszawa bliska sercu Żewłakowi potrzebuje fachowca niech go zabierają a niżej uzasadnienie.

Art. 52. § 1. Pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika w razie:
1) ciężkiego naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych.


Żeby to było takie proste :lol:

majkel1806
21-09-2016, 13:14
Nie może być tak, że wszyscy począwszy od zarządu, dyrektora sportowego, dyrektora akademii, kierownika, rzeczniczki, a kończąc na trenerach się swojego fachu na Legii uczą.

W końcu Mioduski chciał mieć Akademię z prawdziwego zdarzenia :lol: Więc są na dobrej drodze

Grabo
21-09-2016, 13:14
Ja odpowiadam za ciągłość koncepcji rozwoju sportowego pierwszej drużyny, czego efektem jest konkretna kompozycja kadry szkoleniowej i zawodniczej – jej członkowie muszą pasować do założonej filozofii.




Czyli z tego wynika, że najgorzej swoje obowiązki wykonuje pan dyrektor sportowy Żewłakow.
Pytanie jeszcze kto odpowiada za filozofię? Jeśli Żewłakow faktycznie był przeciwny zwolnieniu Czerczesowa, to wniosek jest prosty.

LegionerS
21-09-2016, 13:16
Jak My mozemy kogoś zwalniać,przesuwać,ogólnie rzecz biorąc oceniać jak My **** wiemy co oni tam robią....
Ta ankieta to konkurs pieknosci bardziej niz merytoryczna ocena ich pracy.

Zgadzam się... Trochę niepoważne jest robienie tego rodzaju ankiet. Ankiety co do trenera to w mojej ocenie trochę inny temat, a w tej wstrzymuje się od wypowiedzi.

leko
21-09-2016, 13:25
Polecam to przeczytać http://igol.pl/ekstraklasa/zelazna-logika-michala-zewlakowa/
Żewłakow na takiej pozycji w Legii to żart. Ucieka od odpowiedzialności, kombinuje, kumpluje się z dziennikarzami, więc go bronią, bo "jest elokwentny, inteligentny i umie się bawić".

majkel1806
21-09-2016, 13:34
Polecam to przeczytać http://igol.pl/ekstraklasa/zelazna-logika-michala-zewlakowa/
Żewłakow na takiej pozycji w Legii to żart. Ucieka od odpowiedzialności, kombinuje, kumpluje się z dziennikarzami, więc go bronią, bo "jest elokwentny, inteligentny i umie się bawić".


Z jednej strony tak, natomiast z drugiej, zgadzam się z Grabo, mam wrażenie że nie on podejmuje decyzje tylko prezes Leśnodorski. Zresztą nawet Mioduski w wywiadzie nazwał go naddyrektorem sportowym. Na Twitterze chyba Stanowski pisał, że Żewłakow był zwolennikiem zostawienia Czerczesowa, obecnie Magiera to też podobno pomysł prezesa, bo Żewłakow ma inne pomysły.

Przypuszczam że z tego powodu nikt poważny na to stanowisko do Legii nie przyjdzie bo pewnie chciałby swobody w działaniu w ramach określonych widełek finansowych (a przecież Legia z Czerczesowem finansowo by się dogadała). Uważam, że tylko wtedy można dyrektora sportowego rozliczać. Żewłakow w wywiadzie który przytaczałem opowiada o swoich kompetencjach i się z nich nie wywiązuje, tylko czy to jest tylko jego wina?

E. Dalej uważam że w tak ułożonym dziale sportowym i przy tak rozmytych (w praktyce) kompetencjach posada Żewłakowa jako dyr. sportowego jest zbędna

Benek
21-09-2016, 13:40
Dobry tekst Olkiewicza idealnie pasujący do tego wątku :)

http://weszlo.com/2016/09/21/jak-co-srode-jakub-olkiewicz-85/

Sugarman
21-09-2016, 18:23
No i po ch*j toczycie pianę w kolejnym wątku... Nie pojmuję. I tak żaden z Łazienkowskiej wyrzucony nie będzie. Prezesi dali już temu jednoznaczny wyraz na twitterku. Mam wrażenie, że większość tu Żewłakowa i Ebebebe nienawidzi, bo są czarni a winy się im już jakieś wymyśli i przypisze.
Za miesiąc dojdziecie do wniosku, że Hasi wcale nie taki zły trener. No i honorowy do tego. A wszystko spierdolił pedał z murzynem...

looking1916
21-09-2016, 18:43
Murzyna niech wyrzucą, a Żewłakow może zostać ze względu na to, że przeprowadza dosyć trafne transfery, Jeśliby zrobić bilans trafionych i nietrafionych transferów to wychodzi to na plus dla niego. Nie skreślałbym go też z tego powodu, iż ma tam jakieś kontakty w futbolu, choć przy Hasim były to raczej gów.niane, ale nie można mu zarzucić słabych transferów.
No i tak jak ktoś tu napisał, Mazurek do wywalenia. Przecież mamy już tam jakiegoś nowego człowieka ds. Akademii od września, więc Mazurek niepotrzebny.

szybki.wiesiek
21-09-2016, 19:03
Ale dlaczego wszyscy gremialnie chcą wywalić Ebungę - skoro nawet nie wiemy dokładnie, co ten Ebunga robi, to skąd mamy wiedzieć, że robi to źle? Bo czarny?

W sumie bliżej mi do rasizmu niż walki z nim, ale obawiam się, że nazwisko i wygląd Ebungi dosyć mocno wpływa na forumową ocenę jego pracy. To może najpierw niech ktoś dokładnie wskaże, za co Ebunga odpowiada i co robi w ramach swoich obowiązków źle.

looking1916
21-09-2016, 19:13
Ale dlaczego wszyscy gremialnie chcą wywalić Ebungę - skoro nawet nie wiemy dokładnie, co ten Ebunga robi, to skąd mamy wiedzieć, że robi to źle? Bo czarny?

W sumie bliżej mi do rasizmu niż walki z nim, ale obawiam się, że nazwisko i wygląd Ebungi dosyć mocno wpływa na forumową ocenę jego pracy. To może najpierw niech ktoś dokładnie wskaże, za co Ebunga odpowiada i co robi w ramach swoich obowiązków źle.

No właśnie, jakoś o innych pracownikach potrafimy powiedzieć co robią, nie zaglądając w ich obowiązki.
Po prostu większość uważa, że murzyn to przydu.pas Żewłakowa i dlatego jest niepotrzebny.

szybki.wiesiek
21-09-2016, 19:15
Dominik jest odpowiedzialny za sprawne funkcjonowanie Działu Sportu w relacji z ośrodkiem decyzyjnym i kluczowymi podmiotami zewnętrznymi, naszymi partnerami. Jest łącznikiem między nami a Zarządem. Jego głównym zadaniem jest pilotowanie poszczególnych projektów i pilnowanie, aby od strony organizacyjnej wszystko było zapięte na ostatni guzik.

Gdyby istotnie było tak, jak to napisane, to z Hasim było zapewne tak:

1. Ośrodek decyzyjny (czyli najpewniej Miodek) zadecydował, że szukamy trenera pasującego do okreśłonej "filozofii".

2. Ebunga jako łącznik między zarządem a pionem sportowym przekazał wytyczne ośrodka decyzyjnego (czyli Miodka) pionowi sportowemu (czyli Żewłakowi), a potem pilnował, czy są wdrażane, pilotował projekt.

3. Pion sportowy, stosując wydane przez ośrodek decyzyjny wytyczne, wynalazł Hasiego.

I gdzie w tym wszystkim wina Ebungi? Przekazał wytyczne ośrodka deycyzjnego? Przekazał. Wdrożono je? Wdrożono. No to sorry, ale winy Ebungi w tym całym burdelu nie widzę...

pijak z Wo(L)i
21-09-2016, 20:07
(No to sorry, ale winy Ebungi w tym całym burdelu nie widzę...)
Bez przesady,a piżama? :lol:

Woytek
21-09-2016, 20:17
Ebebebe jest w klubie jedyną osobą, która potrafi posługiwać się językiem angielskim na przyzwoitym poziomie

co to za piramidalna bzdura.

ps. Zagłosowałem za pozostaniem na stanowiskach. Jakby prezes przestał wczuwać się za bardzo w ich kompetencje byłoby lepiej :)

alfa
21-09-2016, 21:10
O to to :prawi:

Niech Leśny zostawi sprawy sportowe bardziej kompetentnym ludziom. Tak, Żewłakow jest bardziej kompetentny.

BlackAdder
21-09-2016, 21:14
Kurde, wynurzyli się heretycy :lol:

Gratuluję odwagi, bo przecież "fajny prezes" z definicji jest nieskazitelny, tylko źli ludzie rzucają mu kłody pod nogi :oczko:

Stout
21-09-2016, 21:16
tylko źli ludzie rzucają mu kłody pod nogi :oczko:
To nie ludzie,,to wilki.
:prawi:

Niko
21-09-2016, 21:20
Garść uwag ode mnie:

1) Niesamowicie wkurvvia mnie już to infantylne, bezmyślne, a nawet prostackie przekręcanie nazwiska Ebebenge. Ja rozumiem, że jest czarny, że można podrwić, ale kurvva opamiętajcie się - mamy na tym forum zasadę, że nie przekręcamy nazw klubów, miast choćby to był Lech, Ruch, Łódź a jeździmy jakimiś prostymi "bengebenge" po gościu, który jest stąd, pracuje dla Legii i kibicuje Legii.

Mnie Rodzice i ulica nauczyły, żeby nie śmiać się z nazwisk. Rozumiem raz, drugi (pewnie i mi się zdarzyło), ale przy każdej okazji staje się to mocno prostackie.

Śmiejcie się z jego stroju Alladyna, z malborasków, z jakichś wpisów na TT... Tu pełna szydera mile widziana, bo to elementy, na które DE ma wpływ, i które sam kształtuje. Na bycie murzynem o nazwisku Ebebenge już wpływu nie ma.

2) Bardziej merytorycznie - pamiętajcie, że jeśli obaj polecą ze swoich stołków, to na ich miejsce przyjdzie dwóch kolejnych. Czy lepszych? Śmiem wątpić. Z trenerami sprawa jest prostsza, bo ich praca jest bardzo wymierna - albo są wyniki, albo ich nie ma. Tu temat jest dość śliski, ciężko jednoznacznie ocenić taką pracę. Ja, gdybym miał bardzo ogólnie, zero-jedynkowo, ocenić ostatnie 3 lata w kwestii transferów (zarówno piłkarzy jak i trenerów) to jestem zdecydowanie na "TAK". Czy podobnie byłoby w przypadku dwóch kolejnych ananasów? Nie sądzę.

3) Najlepszym rozwiązaniem wydaje się więc pozostawienie tej dwójki, ale jednocześnie przeprowadzenie jakichś zmian w strukturze, w kompetencjach. Sam nie wiem w którą stronę - czy dać im większe możliwości decyzyjne (a jednocześnie zwiększyć ich odpowiedzialność i zasługi), czy zadziałać odwrotnie - jeszcze dodać jakiś szczebel oceniający i aprobujący poszczególne decyzje.

Kijek
21-09-2016, 21:24
Ebebebe jest w klubie jedyną osobą, która potrafi posługiwać się językiem angielskim na przyzwoitym poziomie

Jak już próbujesz być taki kumaty to może Cię zaskoczę ale znam ze trzy osoby w klubie, które śmigają tak samo jak nie lepiej od Ebebenge.
Może nie potrafią zrobić tabeli przestawnej w excelu ale po angielsku śmigają prima sort.
Więc jak macie zarzuty do Ebebenge to śmiało ( sam mam ich miliard trzysta) ale nie przeinaczajcie faktów.

Lillo
21-09-2016, 21:26
Garść uwag ode mnie:

1) Niesamowicie wkurvvia mnie już to infantylne, bezmyślne, a nawet prostackie przekręcanie nazwiska Ebebenge. Ja rozumiem, że jest czarny, że można podrwić, ale kurvva opamiętajcie się - mamy na tym forum zasadę, że nie przekręcamy nazw klubów, miast choćby to był Lech, Ruch, Łódź a jeździmy jakimiś prostymi "bengebenge" po gościu, który jest stąd, pracuje dla Legii i kibicuje Legii.

Mnie Rodzice i ulica nauczyły, żeby nie śmiać się z nazwisk. Rozumiem raz, drugi (pewnie i mi się zdarzyło), ale przy każdej okazji staje się to mocno prostackie.

Śmiejcie się z jego stroju Alladyna, z malborasków, z jakichś wpisów na TT... Tu pełna szydera mile widziana, bo to elementy, na które DE ma wpływ, i które sam kształtuje. Na bycie murzynem o nazwisku Ebebenge już wpływu nie ma.

2) Bardziej merytorycznie - pamiętajcie, że jeśli obaj polecą ze swoich stołków, to na ich miejsce przyjdzie dwóch kolejnych. Czy lepszych? Śmiem wątpić. Z trenerami sprawa jest prostsza, bo ich praca jest bardzo wymierna - albo są wyniki, albo ich nie ma. Tu temat jest dość śliski, ciężko jednoznacznie ocenić taką pracę. Ja, gdybym miał bardzo ogólnie, zero-jedynkowo, ocenić ostatnie 3 lata w kwestii transferów (zarówno piłkarzy jak i trenerów) to jestem zdecydowanie na "TAK". Czy podobnie byłoby w przypadku dwóch kolejnych ananasów? Nie sądzę.

3) Najlepszym rozwiązaniem wydaje się więc pozostawienie tej dwójki, ale jednocześnie przeprowadzenie jakichś zmian w strukturze, w kompetencjach. Sam nie wiem w którą stronę - czy dać im większe możliwości decyzyjne (a jednocześnie zwiększyć ich odpowiedzialność i zasługi), czy zadziałać odwrotnie - jeszcze dodać jakiś szczebel oceniający i aprobujący poszczególne decyzje.

Takie jest życie, panie kolego :oczko:

szybki.wiesiek
21-09-2016, 21:30
Niesamowicie wkurvvia mnie już to infantylne, bezmyślne, a nawet prostackie przekręcanie nazwiska Ebebenge. Ja rozumiem, że jest czarny, że można podrwić, ale kurvva opamiętajcie się - mamy na tym forum zasadę, że nie przekręcamy nazw klubów, miast choćby to był Lech, Ruch, Łódź a jeździmy jakimiś prostymi "bengebenge" po gościu, który jest stąd, pracuje dla Legii i kibicuje Legii.


Ale pisać Miodek zamiast Mioduski, Żewłak zamiast Żewłakow czy Leśny zamiast Leśnodorski to można czy też nie? ;)

beka
22-09-2016, 09:02
Na bycie murzynem (...) już wpływu nie ma.

Michael Jackson mógłby się nie zgodzić :prawi:

koral
22-09-2016, 09:22
Zmiana Żewłakowa na jakiegoś wypasionego dyrektora z kontaktami byłaby dobrym pomysłem, ale nie ma pewnie tabunów wolnych specjalistów na odpowiednim poziomie, dostępnych dla Legii. Poza tym zanim ktoś nowy ogarnie "filozofię rozwoju" to też minie trochę czasu.

Z kolei jeśli chodzi o Ebebenge to kompletnie nie rozumiem pretensji. Koleś jest człowiekiem na posyłki i od drobnych spraw organizacyjnych, nie ma na nic wpływu, a jego największym atutem jest angielski oraz... kolor skóry budujący wizerunek otwartego, tolerancyjnego klubu :hipis:

Zarówno UEFA jak i np. zagraniczni, ciemnoskórzy piłkarze negocjujący kontrakt inaczej pewnie patrzą na Legię i pewnie lekko kłóci im się to z informacjami o rasizmie czy braku tolerancji w Polsce/Legii. Jakby pobrali się z Żewłakowem to w ogóle byłoby idealnie!

jkp
22-09-2016, 13:40
Jak dla mnie obydwaj powinni wylecieć i nie za bardzo rozumiem bronienia go tutaj przez wielu z Was. Ich obrońcy trochę działają na zasadzie - jest dobry transfer - ich zasługa, nietrafiony - to Leśny im kazał, MŻ wolał Czerczesowa zamiast Hasiego, zaciąg belgijski i wymysł trenera. MŻ powiedział sam, że jeżeli Hasi nie wypali, to to będzie jego osobista porażka. Nie sprawdził się, niech spada. A jego zasługi przy transferach? Część zawodników trafiona (Gui, Niko), część nietrafiona (Masłowski, tegoroczny zaciąg) - jak zawsze. Do znalezienia na pewno ktoś, kto ma dużo większe szanse na zostanie profesjonalnym dyrektorem sportowym, z wynikami. Tak mi przychodzi na szybko do głowy - Artur Płatek? Doświadczenie w Niemczech, fajne podejście, doświadczenie. Co do DE - z uwagi na niesprecyzowany zakres obowiązków - niech zostanie. Pisze na tłiterkach, zakłada piżamę, pokazuje jak jesteśmy otwarci, przynosi colę Leśnemu, rozmawia po angielsku. Niech tylko nie miesza się do spraw piłkarskich i będzie ok.

Barto(L)d
22-09-2016, 14:22
Jedna kwestia. Ty naprawdę już w 100% uważasz, że tegoroczny zaciąg był w 100% nieudany? Nawet krytyczna forumka (w tym słynny niekryty krytyk Chmielo :D ) wielokrotnie mówiła o potencjale tego zaciągu, bo widać to na boisku. Tylko Langil bardzo słabo rokuje.
Składaj cv na miejsce Żewłaka, skoro taki pewniak z Ciebie ;)

Antares
22-09-2016, 14:46
Czy nowy zaciąg to niewypały to musimy poczekać do zimy, a nawet do końca sezonu. W tym momencie to i Jodłowiec, Pazdan i Nikolić wyglądają jak niewypały. Swój poziom chyba tylko Malarz trzyma i w niezłej jak na siebie formie Bereszyński jest.

Marcino
22-09-2016, 15:17
Ocenić tych zawodników można dopiero po sezonie. Za dużo złego się wydarzyło w drużynie żeby nagle zaczęli się dogadywać czy też błyszczeć z formą. Tak w ogóle to mamy ciekawe przypadki:
Moulin gada tylko po francusku (brak angielskiego w tym wieku to niezła zagadka)
Vako nie zna drużyny (miejmy nadzieję, że odrobił lekcje i pokaże się z dobrej strony)

:)

Ivan Drugi
22-09-2016, 15:22
Moulin gada tylko po francusku (brak angielskiego w tym wieku to niezła zagadka)



Francuzi uważają że francuski jest językiem którym powinno się mówić na całym świecie i generalnie pierdolą angielski . :kowboi:

Chmielo
22-09-2016, 15:46
Każdy z tych asów powinien mieć obowiązkowe lekcje polskiego. Wszędzie jest tak (no może poza Chinami), że jak jedziesz grać zagranicę, to musisz się dostosować. Weźmy chociażby Hamalainena - zaraz będzie 4 rok w Polsce, przed sobą jeszcze 2 i pół roku kontraktu, a tu "ani be, ani me". Vrdoljak się ogarnął raptem w kilka miesięcy.

Majkisek
22-09-2016, 15:49
Każdy z tych asów powinien mieć obowiązkowe lekcje polskiego. Wszędzie jest tak (no może poza Chinami), że jak jedziesz grać zagranicę, to musisz się dostosować. Weźmy chociaż Hamalainena - zaraz będzie 4 rok w Polsce, przed sobą jeszcze 2 i pół roku kontraktu, a tu "ani be, ani me". Vrdoljak się ogarnął raptem w kilka miesięcy.

Z chorwackiego też inaczej się uczy polskiego, niż z fińskiego. Nie zmienia to faktu, że jeśli ktoś mówi tylko po francusku, świadczy to tylko i wyłącznie fatalnie o nim. Angielski to absolutne minimum, jeśli się wyjeżdża do pracy zagranicę.

Chmielo
22-09-2016, 15:56
Z chorwackiego też inaczej się uczy polskiego, niż z fińskiego. Nie zmienia to faktu, że jeśli ktoś mówi tylko po francusku, świadczy to tylko i wyłącznie fatalnie o nim. Angielski to absolutne minimum, jeśli się wyjeżdża do pracy zagranicę.

Zgadza się. Dlatego zawodnik z Bałkanów, Słowacji, czy zza wschodniej granicy będzie miał łatwiej go przyswoić. Jednak siedzenie w obcym kraju przez 4 lata i nieumiejętność komunikacji z miejscowymi w ich ojczystym języku, to jest dramat i świadczy tylko o tym, że zawodnik mało poważnie traktuje swojego pracodawcę.

Zresztą jak wymagać od zawodników, kiedy kolejni trenerzy również nie przywiązują do tego wagi, a szkoda. Jesteśmy polskim klubem i szatnia powinna się porozumiewać po polsku.

Kawa
22-09-2016, 16:02
Francuzi uważają że francuski jest językiem którym powinno się mówić na całym świecie i generalnie pierdolą angielski . :kowboi:

Pytanie w takim razie czy Moulin jest taką gwiazdą, że cała Legia ma się uczyć francuskiego?

Ivan Drugi
22-09-2016, 16:46
Pytanie w takim razie czy Moulin jest taką gwiazdą, że cała Legia ma się uczyć francuskiego?
Nie wiem jaką gwiazdą jest Moulin , wiem tylko jaki stosunek mają Francuzi do języka angielskiego .

Yevaud
22-09-2016, 18:40
Francuzi uważają że francuski jest językiem którym powinno się mówić na całym świecie i generalnie pierdolą angielski . :kowboi:

Jak "kocha" angielski, to niech uczy sie polskiego. Proste, nie :)

casual
22-09-2016, 19:20
Czekamy na wypowiedz założyciela tematu :prawi:

cezary_L
22-09-2016, 23:17
Brakuje mi odpowiedzi w ankiecie.Co do tych dwóch: Ebebenge powinien wylecieć,a Żewłakow powinien zostać przesunięty na inne stanowisko.

LOL3K
22-09-2016, 23:54
Ebebebegege won, Żewłaka bym zostawił, bo jednak liczne kontakty ma i jakieś tam transfery porobił :]

Chyba, że za Żełwaka Mort, a ja za ziomka w piżamce :D
Da radę niedźwiedziu?

mort
23-09-2016, 09:03
Ebebebegege won, Żewłaka bym zostawił, bo jednak liczne kontakty ma i jakieś tam transfery porobił :]

Chyba, że za Żełwaka Mort, a ja za ziomka w piżamce :D
Da radę niedźwiedziu?

Ciebie mogę wkręcić, sam działam na dużo szerszą skalę w sporcie i nie mam czasu na takie głupoty :lol:

jkp
24-09-2016, 11:53
Jedna kwestia. Ty naprawdę już w 100% uważasz, że tegoroczny zaciąg był w 100% nieudany? Nawet krytyczna forumka (w tym słynny niekryty krytyk Chmielo :D ) wielokrotnie mówiła o potencjale tego zaciągu, bo widać to na boisku. Tylko Langil bardzo słabo rokuje.
Składaj cv na miejsce Żewłaka, skoro taki pewniak z Ciebie ;)

Czy tegoroczny zaciąg jest nieudany? Na teraz - tak. Chociaż nie znaczy to, że za jakiś czas, po przygotowaniach z nowym trenerem, po zgraniu się z zespołem okaże się jednak być udany. Langil biega, bywa szybki (chociaż mam wrażenie, że w pierwszych meczach miał większą dynamikę niż teraz), ale z tego biegania niewiele wynika. Ze stylu gry taki wyższy i czarny Kosecki ;) Moulin - to co on wyprawia to tragedia. W każdym meczu ma kilka głupich strat, niby gra dłuższe, czasem prostopadłe piłki, ale większość z nich na 10 metrów od celu. Miał być "małą techniczną 8mką", dla mnie to on jest cienki jak dupa węża. Odzidzia ma duży potencjał (myśli na boisku, umie dograć fajną dłuższą piłkę, umie przyspieszyć grę grając na 1 kontakt). Dla mnie najbardziej udany transfer. O Gruzinie się nie wypowiadam, bo go nie widziałem w meczach jeszcze. Czerwiński to tragedia, Dąbrowski gra na poziomie Rzeźniczaka. Czyli poprawnie, ale raz czy dwa w meczu musi coś spektakularnie spier... Na chwilę obecną, żadem z nich nie gra na poziomie Pazdana, Jodłowca, Guilerme, Niko czy nawet Kucharczyka..
Co do propozycji złożenia CV to perspektywa kusząca, ale nie wiem czy zniósłbym presję forumki ;) A tak poważnie, to co takiego Żewłakow osiągnął, że ma aż tylu obrońców? Odkrył kogoś, kto nagle okazał się naprawdę dobrym grajkiem (może prócz Gui)? Bo kupić, powoływanych do kadry Jodłowca, czy Pazdana, gdy nadarzyła się okazja, to i ja bym polecał.. Pozdrawiam

Barto(L)d
24-09-2016, 12:23
Zadam pytanie innego rodzaju. W czym ten Moulin jest aktualnie słabszy od Jodłowca, albo w czym Czerwiński od Pazdana? Ja różnic nie widzę za bardzo. Wiadomo, że zwłaszcza w przypadku pierwszych dwóch zupełnie inne style gry. O Ofoe sam napisałeś szczerą prawdę. Langil - pełna zgoda. On nawet w formie wydaje się, że nie odpali. Serio uważasz, by nie wstrzymywać się z krytyką Dąbrowskiego, czy np.: Gruzina. Ile oni minut mają? Czyli puki co można powiedzieć prawie na pewno, że Langil to pomyłka. Napisałeś jednak, że cały zaciąg to nieporozumienie. Stąd propozycja z cv, bo widocznie masz oko ;)

Czy to wina zaciągu, że został źle przygotowany, czy czyja?

jkp
24-09-2016, 13:59
Czerwiński od Pazdana? Nie żartuj, miałeś okazję obejrzeć wczoraj mecz z Wisłą? Czerwiński spowodował karnego, Pazdan solidnie w obronie + 2 razy prawie strzelił bramkę. Cytat z innego wątku, kozak/lebiega, podsumowujący dotychczasowe występy " Słabe, żeby nie powiedzieć tragiczne, legijne początki naszych nowych stoperów: Dąbrowski w trzy mecze skompletował całe podium lebieg; Czerwiński - dwa mecze, dwa razy vice lebiega meczu". W czym Moulin od Jodłowca? Obaj grają słabo. Tyle że Jodłowiec jest po ciężkim lecie i jego forma raczej idzie w górę, TM początek miał fajny. Oby odpalił, trzymam kciuki. Ale jak na razie mnie przynajmniej nie zachwyca.
Gruzina nie krytykuję, niech się uczy imion ;)
Czy MŻ i DE powinni zostać? To zależy od tego, kto miałby ich zastąpić. Pisałem o Płatku, pewnie można znaleźć (szczególnie mając trochę $$ na pensję z LM) kogoś doświadczonego. Ale naprawdę nie widzę jakiś wielkich sukcesów tej dwójki..
Zobaczymy jak nowy trener poustawia te wszystkie "perełki".

(L)uko
24-09-2016, 19:13
Prawdziwy reset robi się z nowymi ludźmi. I to jest argument. Może i mało merytorycznie, ale myślę, że celnie. O ile piłkarzy póki co mamy jakich mamy i chwilowo jesteśmy na nich skazani, to działaczy można zmieniać dowolnie i ta dwójka nie ma czego szukać na Łazienkowskiej.

Chmielo
25-09-2016, 11:25
PRZEMYSŁAW ZYCH: Coś sobie pan zarzuca przy wyborze trenera Besnika Hasiego?

MICHAŁ ŻEWŁAKOW: Zatrudnialiśmy go tak samo jak poprzedników. To, że z nim grałem i że znam się z nim prywatnie, nie oznacza, że go wybrałem. Pracuję za krótko, pewnie za mało wiem i za mało osiągnąłem, żeby podejmować sam takie decyzje. Odkąd pracuję w Legii, siadamy i wspólnie rozmawiamy o każdym trenerze. To ja walczyłem o to, by pozostał trener Czerczesow, z kolei przy zatrudnieniu Hasiego po prostu wykonywałem swoją pracę. Kiedyś powiedziałem: "Co dobrego, to ja. Co złego, to też ja", i tego się trzymam. Mówiłem też: "Albo będę klaunem, albo królem".

Jest pan klaunem?

- Patrząc na to, jak jestem oceniany przez niektóre media i część kibiców - tak, chwilowo jestem klaunem. Wiedziałem, że ja oberwę za Besnika, gdyby nie poszło. Gdy rozwiązywaliśmy kontrakt z Hasim, poszedłem do prezesa Bogusława Leśnodorskiego. On mnie zatrudnił, więc powiedziałem: "Od jutra może mnie w klubie nie być". Dalej pracuję, widocznie prezes uznał, że dobrze.

A co zepsuł pan przez trzy lata?

- Jako porażkę traktuję każdy transfer, który nie pomógł Legii. Poza tym doszedłem do wniosku, że to głównie klub powinien robić wszystkie transfery, a nie zawsze ulegać trenerowi. Bo bez względu na to, ile w klubie wytrwa trener, który sprowadził piłkarza, to klub będzie mu dalej płacił. Dlatego cieszę się, że trenerem będzie teraz Jacek Magiera, który zna klub, przeszedł przez ciężki okres, długo był asystentem. Rozmowa z nim nie będzie szła w kierunku uświadamiania go na temat realiów pracy.

Dotąd w Legii każdy trener mógł wybrać sobie jednego czy dwóch piłkarzy, na których zatrudnienie dział skautingu zgodzi się bez ceregieli. Hasiemu pozwoliliście na trzech.

- Trener pokazał ich, my ich obejrzeliśmy, doszliśmy do wniosku, że pasują do Legii. Widzieliśmy ich wcześniej na żywo, bo obserwujemy ligę belgijską. Przyznaję jednak, że nie jeździliśmy specjalnie, żeby ich oglądać, widzieliśmy ich przy okazji. Problem był z Vadisem, bo jego oglądaliśmy na żywo dwa lata temu, gdy grał w Club Brugge.

Uznaliśmy, że trener ma prawo powiedzieć, że chciałby oprzeć grę na piłkarzach, do których ma zaufanie. Tak było z Bergiem, który wskazał Vranjesa i Piecha, oraz Czerczesowem - u niego był to Michaił Aleksandrow.

Wróćmy do wyboru trenera. Berg w Warszawie okazał się introwertykiem. Dopiero tu metody treningowe Czerczesowa okazały się niewystarczająco nowoczesne. Te informacje można zebrać przed zatrudnieniem.

- Pewnie gdybyśmy mieli wszystkie informacje, to od pięciu lat zatrudnialibyśmy najlepszego trenera, pasującego do nas, realiów ligi. Trenerzy w różnych klubach pokazują różną twarz. Przykładów jest dużo, chyba najlepszym Claudio Ranieri. Wygnany z Grecji, zdobył mistrzostwo z Leicester. Rafa Benitez zrobił świetną robotę w Napoli. Trafił do Realu Madryt, czyli klubu, w którym prowadził drużyny młodzieżowe, jest Hiszpanem, ale jego kadencja skończyła się źle i szybko.

Hasiego porównywaliśmy do Czerczesowa, który w Legii odniósł wielki sukces. Hasi był bardziej elastyczny, potrafił wziąć pod uwagę zdanie innych. Pracował w dużym klubie, który trochę żyje z transferów. Decyzję podjęliśmy po kilku spotkaniach w różnym gronie. Teraz widzimy, jak istotny jest moment przyjścia do klubu. Czerczesow przyszedł po Bergu, gdy działo się źle. Hasi zaraz po tytule, gdy piłkarze odnieśli wielki sukces. W dodatku na pierwszych obozach brakowało najlepszych, którzy byli na Euro 2016. To też nauka dla nas, w jakim momencie zmieniać trenera.

Wnioski na przyszłość?

- Nasza mentalność jest taka, że trochę potrzebujemy dyktatora. W Legii 9 na 10 trenerów będzie miało szansę odnieść sukces, jeśli będą mieć osobowość. To nie musi być gość, który krzyczy. Musi mieć swoje zdanie. Dobrze by było, żeby nie był rozpieszczony przeszłymi sukcesami, by nie pracował wyłącznie z piłkarzami na wysokim poziomie. By znał atmosferę wielkiego klubu, ale też pracował tam, gdzie nie było łatwo i bogato.

Magiera to pomysł prezesa?

- Wiedzieliśmy, że w pewnym momencie będzie kandydatem na objęcie funkcji trenera. Ale tym razem decyzja też została podjęta wspólnie. Rozmawialiśmy z zagranicznymi trenerami, ale zdecydowaliśmy, że przyszedł czas Jacka Magiery.

Z czego jest pan zadowolony, a z czego nie?

- Awansowaliśmy do LM, ale nie mogłem się z tego cieszyć, ze względu na naszą grę. Chciałbym, żeby Legia miała najwięcej tytułów w Polsce. Klub rozwija się, jest coraz zamożniejszy, ale nie zawsze ma to przełożenia na grę - i to mi się nie podoba.

Jakie są powody?

- Zmiany trenerów. Presja. Dojście nowych zawodników [od lipca 2015 r. przyszło 15 na 23 zawodników obecnej kadry].

To wy ich ciągle ściągacie.

- Chcemy mieć coraz lepszą kadrę. Zawodnicy też odchodzą. Nie jesteśmy jeszcze w stanie przedłużyć umowy z piłkarzami na takich warunkach, aby nie myśleli o wyjeździe za granicę.

Ściągaliście też piłkarzy, z których nie korzystacie. Hamalainen był trzecim ofensywnym pomocnikiem.

- Wzięliśmy go, bo to dobry piłkarz, skończył mu się kontrakt z Lechem, a trener Czerczesow w pełni się z tym zgadzał. W styczniu widzieliśmy duże ryzyko, że latem odejdzie Nemanja Nikolić albo Ondrej Duda. Kupiliśmy więc ewentualne zastępstwo.

Musicie ściągać zawodnika, który ma 5-6 kg nadwagi, jak Ofoe. Dlaczego Dąbrowski ma 20 proc. tkanki tłuszczowej?

- Nie każdy jest zbudowany jak gladiator. Mnie bardziej interesuje, jak gra. Piłkarz szybciej zbije wagę, niż nauczy się wyczucia dobrego podania, rozgrywania. Vadis jest w coraz lepszej formie.

Ile meczów Dąbrowski grał co trzy dni w Zagłębiu? Przyszedł do Legii w trudnym momencie, to też wpływa na psychikę.

Jak to możliwe, że po zamknięciu okna znów została na jesień z ledwie jednym lewym obrońcą? To samo było rok temu.

- Mamy piłkarzy, którzy mogą zagrać na tej pozycji w przypadku niedyspozycji Adama Hlouska - jak choćby Guilherme, Broź czy Bereszyński.

Jakiekolwiek byłyby okoliczności meczu z Dortmundem, zwyczajnie obnaża Legię fakt, że na środku obrony w takim meczu stoperzy - Czerwiński i Dąbrowski - spotkali się po raz pierwszy w życiu.

- Dla mnie większym problemem było to, że zagrali po raz pierwszy przeciw tak klasowym zawodnikom niż to, że pierwszy raz wystąpili razem. Walczyli z emocjami. Przychodziłem do Legii w 2011 r. jako doświadczony stoper i sam nie czułem się swobodnie w debiucie. Czy stoperzy Darmstad i Wolfsburga też grali ze sobą pierwszy raz? [ostatnio przegrali z Borussią 0:6, i 1:5] U Czerwińskiego podoba mi się, że daje maksa. Dąbrowski musi złapać pewność siebie. Liczę na obu.

Na siatce obok boisk treningowych wisi oś czasu z sukcesami klubu. Widzę, jak wiele zdarzyło się od 2011 roku, kiedy przyszedłem do Legii. Wierzę, że już niebawem będziemy mieli najwięcej tytułów mistrzowskich w Polsce".

Wychodzi na to, że największe prawdziwki przychodzą tutaj z rekomendacji trenerów. Szkoda, że później zostaje nam ten bezużyteczny szrot, któremu latami trzeba płacić pensyjkę. Widać Misza poirytowany, że te ruchy zapisuje się na jego konto. Zabawne jest też tłumaczenie braku rywalizacji na lewej strony obrony... pewnie z konieczności to mi Malarz mógłby tam zagrać, ale czy o to w tym wszystkim chodzi?

crolick
25-09-2016, 11:30
Wychodzi na to, że największe prawdziwki przychodzą tutaj z rekomendacji trenerów. Szkoda, że później zostaje nam ten bezużyteczny szrot, któremu latami trzeba płacić pensyjkę. Widać Misza poirytowany, że te ruchy zapisuje się na jego konto. Zabawne jest też tłumaczenie braku rywalizacji na lewej strony obrony... pewnie z konieczności to mi Malarz mógłby tam zagrać, ale czy o to w tym wszystkim chodzi?
Cały zaciąg Hasiego nie był obserwowany przez nasz scouting. Jedynie Vako to efekt researchu. Pozostałe asy to widzimisię treneiro. Zobaczymy co z tego wyjdzie, ale Lążila można już w zasadzie odstrzelić, Mulę idzie w dół, a Dzidzia trzyma równą formę. No nic zobaczymy jak się będą prezentowali po zimie przepracowanej z Magierą.

Chmielo
25-09-2016, 11:33
Cały zaciąg Hasiego nie był obserwowany przez nasz scouting. Jedynie Vako to efekt researchu. Pozostałe asy to widzimisię treneiro. Zobaczymy co z tego wyjdzie, ale Lążila można już w zasadzie odstrzelić, Mulę idzie w dół, a Dzidzia trzyma równą formę. No nic zobaczymy jak się będą prezentowali po zimie przepracowanej z Magierą.

Jasna sprawa. Tym bardziej dziwi fakt, że nie wyciągamy wniosków i decydujemy się wydać kupę kasy (transfer, pensja) na grajków, o których nie mamy większego pojęcia. Kolejna amatorka w działaniu i to tylko pokazuje, że tu nie ma żadnej wizji, tylko jedziemy na jakiś patentach.

PS Hamalainen to pomysł Leśnodorskiego.

brachu
25-09-2016, 12:39
Jasna sprawa. Tym bardziej dziwi fakt, że nie wyciągamy wniosków i decydujemy się wydać kupę kasy (transfer, pensja) na grajków, o których nie mamy większego pojęcia. Kolejna amatorka w działaniu i to tylko pokazuje, że tu nie ma żadnej wizji, tylko jedziemy na jakiś patentach.

PS Hamalainen to pomysł Leśnodorskiego. no dobrze łatwo się mówi tylko jak sciagac dobrego trenera mówiąc mu przy rozmowach iz nie ma szans na ściągniecie zawodnika do którego on jest przekonany a nie klub.

Co do fina to on sie w tym klubie zgubił psychicznie bo taktyka nigdy nie była pod jego predyspozycje boiskowe. Lech grał zupełnie inna piłke niz my za czasu Czerczesowa.

Chmielo
25-09-2016, 13:02
no dobrze łatwo się mówi tylko jak sciagac dobrego trenera mówiąc mu przy rozmowach iz nie ma szans na ściągniecie zawodnika do którego on jest przekonany a nie klub.

Co do fina to on sie w tym klubie zgubił psychicznie bo taktyka nigdy nie była pod jego predyspozycje boiskowe. Lech grał zupełnie inna piłke niz my za czasu Czerczesowa.

Hamalainen gra to samo co w Lechu. Przez większość czasu kupa, a uaktywnia się w okresie późnej jesieni i po zimowej przerwie, gdzie wszelkiego rodzaju alergeny nie są w stanie przeszkodzić mu we wspaniałej grze. Tylko, że tam musiał być wystawiany, ponieważ Lech od kilku lat nie ma wartościowego napastnika i w końcu coś pokazał, natomiast w Legii nie ma na to szans, bo po kilku słabszych meczach ląduje na ławce i w tym jakże wspaniałym dla niego okresie pełni rolę podgrzewacza ławki.

A co do pierwszej części. Trener wchodzi do klubu, który ma dyrektora sportowego, scouting, akademię. Dostaje listę kilku nazwisk, zawodników o różnej charakterystyce, którzy są obserwowani od dłuższego czasu. Potrzebuje zawodnika kreatywnego? Tutaj proszę 5 kandydatur. Jakiś błyskotliwy skrzydłowy? Masz tutaj listę nazwisk. Czy Berg, Czerczesow, czy Hasi, to są klubowi szperacze, którzy cały rok jeżdżą i oglądają danego zawodnika w 6-10 meczach? Po cholerę trzymać tutaj ten cały dział scoutingu, skoro na kluczowe pozycje i tak przychodzą jakieś wynalazki wskazane przez trenerów?

Trener dostaje od klubu jakiś kredyt zaufania i uważam, że taka sama zasada powinna dotyczyć struktur klubowych. Jeśli wcześniej, z list scoutów, udało się tu sprowadzić takich piłkarzy jak Nikolić, Prijović, Duda, Hlousek, to czemu mamy swoje ruchy opierać na "widzi mi się" nowego szkoleniowca, w dodatku obcokrajowca, który dopiero poznaje specyfikę ligi?

Oczywiście można mu sprowadzić jakiegoś "żołnierza". Zawodnika, który będzie dobrym dodatkiem do całej kadry, ale na miłość boską nie może być sytuacji, gdzie my latami szukamy skrzydłowego (Kucharczyk, Ojamaa, Trickovski, Żyro) i kupujemy jakiegoś Alensadrova z zerowymi statystykami albo Lążila, jeźdźca bez głowy, bo ktoś ma akurat taki kaprys!

brachu
25-09-2016, 13:14
Hamalainen gra to samo co w Lechu. Przez większość czasu kupa, a uaktywnia się w okresie późnej jesieni i po zimowej przerwie, gdzie wszelkiego rodzaju alergeny nie są w stanie przeszkodzić mu we wspaniałej grze. Tylko, że tam musiał być wystawiany, ponieważ Lech od kilku lat nie ma wartościowego napastnika i w końcu coś pokazał, natomiast w Legii nie ma na to szans, bo po kilku słabszych meczach ląduje na ławce i w tym jakże wspaniałym dla niego okresie pełni rolę podgrzewacza ławki.

A co do pierwszej części. Trener wchodzi do klubu, który ma dyrektora sportowego, scouting, akademię. Dostaje listę kilku nazwisk, zawodników o różnej charakterystyce, którzy są obserwowani od dłuższego czasu. Potrzebuje zawodnika kreatywnego? Tutaj proszę 5 kandydatur. Jakiś błyskotliwy skrzydłowy? Masz tutaj listę nazwisk. Czy Berg, Czerczesow, czy Hasi, to są klubowi szperacze, którzy cały rok jeżdżą i oglądają danego zawodnika w 6-10 meczach? Po cholerę trzymać tutaj ten cały dział scoutingu, skoro na kluczowe pozycje i tak przychodzą jakieś wynalazki wskazane przez trenerów?

Trener dostaje od klubu jakiś kredyt zaufania i uważam, że taka sama zasada powinna dotyczyć struktur klubowych. Jeśli wcześniej, z list scoutów, udało się tu sprowadzić takich piłkarzy jak Nikolić, Prijović, Duda, Hlousek, to czemu mamy swoje ruchy opierać na "widzi mi się" nowego szkoleniowca, w dodatku obcokrajowca, który dopiero poznaje specyfikę ligi?

Oczywiście można mu sprowadzić jakiegoś "żołnierza". Zawodnika, który będzie dobrym dodatkiem do całej kadry, ale na miłość boską nie może być sytuacji, gdzie my latami szukamy skrzydłowego (Kucharczyk, Ojamaa, Trickovski, Żyro) i kupujemy jakiegoś Alensadrova z zerowymi statystykami albo Lążila, jeźdźca bez głowy, bo ktoś ma akurat taki kaprys! nie no wszystko sie zgadza i masz racje. Tylko nie mamy gwarancji ,że ten nasz mityczny scouting ma takie listy ;-)

Co do Fina mam inne zdanie , chociaz nigdy go za wirtuoza piłki nie postrzegałem. Jednak uważam ,że on poprostu został zajechany mentalnie. Jesli nawet taki Smokowski przed meczem zadaje pytanie : kiedy zagrasz tak jak w Lechu ? to co on ma odpowiedzieć ?

Chmielo
25-09-2016, 13:23
nie no wszystko sie zgadza i masz racje. Tylko nie mamy gwarancji ,że ten nasz mityczny scouting ma takie listy ;-)

Co do Fina mam inne zdanie , chociaz nigdy go za wirtuoza piłki nie postrzegałem. Jednak uważam ,że on poprostu został zajechany mentalnie. Jesli nawet taki Smokowski przed meczem zadaje pytanie : kiedy zagrasz tak jak w Lechu ? to co on ma odpowiedzieć ?

Jest ten Białorusin podkupiony Lechowi, Kiełbowicz, Żewłakow2. Jakiś czas temu nawiązaliśmy współpracę z firmą belgijską (holenderską?), która monitoruje tamtejsze rynki i ma pomóc w lepszym rozeznaniu.

Z tego co pamiętam, to pyry mocno po nim jechały, właśnie przez jego wahania formy i ich złość, po przejściu do nas, wynikała głównie ze względów wizerunkowych/kibicowskich, a nie formy sportowej.

Barto(L)d
25-09-2016, 13:41
jkp - Czerwiński obciął się przy karnym, ale sprokurował bezpośrednio go Hlousek. No sorry, ale zachowanie Hlouska było bardzo kiepskie. Czerwiński też jest winny, ale pośrednio i bardziej bym tu obciążył Hlouska. Pazdan raz prawie strzelił bramkę w pierwszej połowie (może jakąś inną sytuację przegapiłem to ok). Pod koniec meczu to strzał Czerwińskiego został wybity przez obrońcę z linii bramkowej.
Sama postawa Pazdana w tym meczu taka sobie, choć zagrał poprawnie, może i trochę lepiej od Czerwińskiego, ale aż tak wielkiej różnicy, jak mówisz nie widziałem.
Kozak i lebiega - rzeczywiście na początku tak sobie u Czerwińskiego to wyglądało, ale jednak widać poprawę. O wiele gorsze wejście ma Dąbrowski. Natomiast warto porównać dwa ostatnie mecze, gdzie Pazdan i Czerwiński grali razem. W meczu z Zagłębiem Pazdan został lebiegą, poczekajmy może na wyniki z ostatniego meczu.
Pisałem o tym też po meczu z Borusią. Jak słabo idzie gra obronna to wina w pierwszym momencie pada na środkowych obrońców. Natomiast z Wisłą w obronie bardzo słabo zagrali boczni (zwłaszcza objeżdżany Broź) i tak sobie środek pomocy (jodła i Moulin), to w tej sytuacji Pazdan oraz Czerwiński mają utrudnione zadania. Zwłaszcza, że Czerwiński jest świeży w zespole.

Edyta: co do samego tematu to rzeczywiście ciężko wyrazić jednoznaczną opinię, bo zdecydowanie realna odpowiedzialność jest tu mocno rozmyta. Także MŻ powinien zostać w-g mnie (już dużo na ten temat napisano). Jeśli chodzi o DE to może i wykonuje dobrze obowiązki, tylko po co to stanowisko? Budynek klubowy nie jest tak ogromny. Dlatego bym zwolnił niezależnie od koloru skóry, bo to chyba realna przyczyna trzymania go w klubie.

(L)ukass
25-09-2016, 14:23
Panowie na spokojnie to zobaczymy co z tych grajków wyciągnie Magic, miejmy nadzieję że maxa, wtedy ewentualnie pogadamy, na dzień dzisiejszy to tak naprawdę zero wzmocnień z tego zaciągu Langil to wierna kopia Koseckiego, Thibault Moulin jak na razie gra mega asekuracyjnie do przodu, a z tyłu też dupy nie urywa...Odjidja jak za taki kontrakt to też niestety pomyłka...ale patrząc na formę reszty składu to mam święte przekonanie, że wszyscy grają o 50% gorzej niż za Staśka i dlatego radziłbym poczekać z ocenami transferów do końca rundy...

uho
25-09-2016, 14:59
Jasna sprawa. Tym bardziej dziwi fakt, że nie wyciągamy wniosków i decydujemy się wydać kupę kasy (transfer, pensja) na grajków, o których nie mamy większego pojęcia. Kolejna amatorka w działaniu i to tylko pokazuje, że tu nie ma żadnej wizji, tylko jedziemy na jakiś patentach.

PS Hamalainen to pomysł Leśnodorskiego.

Ty jesteś ślepy czy tylko ślepego udajesz?


Widzieliśmy ich wcześniej na żywo, bo obserwujemy ligę belgijską. Przyznaję jednak, że nie jeździliśmy specjalnie, żeby ich oglądać, widzieliśmy ich przy okazji.

Nic nowego Żewłak nie powiedział. Już od dawna wiadomo, że obserwują ligę belgijską i holenderską w co część forumowiczów do dziś pewnie nie wierzyło. O tym co jest napisane wyżej mówił Leśnodorski chyba w pierwszym wywiadzie po ich przyjściu. Gdyby nie Hasi obu by tu nie było ale gdyby zależało od skautów to bardzo byli za Moulinem a raczej na nie jeśli chodzi o Langila m.in z tego powodu że albo jest najlepszy na boisku albo najsłabszy. (pisał o tym Stanowski) Nie jeździli też specjalnie po Moulina bo przecież do czerwca był po za naszym zasięgiem.

od 23:42 do 26:24

https://youtu.be/T8IrlDxuBXY?list=PLXf6z5sfZiJXf5iKbiKhTO7Lr_HDfg8o X&t=1425

Co Żewłak powiedział innego żeby pisać te głupoty o totalnej amatorce?

Chmielo
25-09-2016, 15:25
Ty jesteś ślepy czy tylko ślepego udajesz?



Nic nowego Żewłak nie powiedział. Już od dawna wiadomo, że obserwują ligę belgijską i holenderską w co część forumowiczów do dziś pewnie nie wierzyło. O tym co jest napisane wyżej mówił Leśnodorski chyba w pierwszym wywiadzie po ich przyjściu. Gdyby nie Hasi obu by tu nie było ale gdyby zależało od skautów to bardzo byli za Moulinem a raczej na nie jeśli chodzi o Langila m.in z tego powodu że albo jest najlepszy na boisku albo najsłabszy. (pisał o tym Stanowski) Nie jeździli też specjalnie po Moulina bo przecież do czerwca był po za naszym zasięgiem.

od 23:42 do 26:24

https://youtu.be/T8IrlDxuBXY?list=PLXf6z5sfZiJXf5iKbiKhTO7Lr_HDfg8o X&t=1425

Co Żewłak powiedział innego żeby pisać te głupoty o totalnej amatorce?

Tak, jestem ślepy. Dlatego specjalnie pogrubiłem ten fragment. :roll:

Można powiedzieć, że przy okazji meczu z BVB obserwowaliśmy również Piszczka, Goetze i resztę tej drużyny, ale nikt nie rozpatruje ich kandydatury, ponieważ znajdują się poza zasięgiem. Wierz sobie dalej w te bajeczki.

To, że wiedzieli o istnieniu takiego Lążila nie oznacza jeszcze, że my go tutaj chcieliśmy. Dlatego piszę o amatorce. To samo w kontekście Ofoe, którego widzieli, bo nie obserwowali pod kątem gry w Legii, dwa lata temu, a później zniknął nam z radarów. Nie mówię, że jego transfer jest zły, ponieważ uważam, że akurat on i Moulin mają predyspozycje, aby grać w Legii i być wyróżniającymi się piłkarzami. Chodzi mi o fakt, że te ruchy nie były poparte żadną głębszą analizą tylko zachcianką trenera, którego de facto już nie ma. Podobnie było z Bergiem, który chciał Masłowskiego, Vranjesa, Piecha, Lewczuka i z tych jego wizji wypalił tylko jeden.

Mam nadzieję, że rozjaśniłem.

uho
25-09-2016, 16:18
Tak, jestem ślepy. Dlatego specjalnie pogrubiłem ten fragment. :roll:

No właśnie mimo pogrubienia zaprzeczyłeś temu co powiedział Żewłakow. :roll:



Można powiedzieć, że przy okazji meczu z BVB obserwowaliśmy również Piszczka, Goetze i resztę tej drużyny, ale nikt nie rozpatruje ich kandydatury, ponieważ znajdują się poza zasięgiem. Wierz sobie dalej w te bajeczki.

Skrajny przypadek ale na takiej zasadzie to działa. Myślisz, że Vako, na którego w lecie były podobno oferty za 3-4 mln euro, to specjalnie jeździli go oglądać? Czy gdy weszliśmy do LM i nadarzyła się okazja, to po prostu wiedzieli kto to i jak bardzo jest dobry? Na tej samej zasadzie co Moulin?


To, że wiedzieli o istnieniu takiego Lążila nie oznacza jeszcze, że my go tutaj chcieliśmy. Dlatego piszę o amatorce. To samo w kontekście Ofoe, którego widzieli, bo nie obserwowali pod kątem gry w Legii, dwa lata temu, a później zniknął nam z radarów. Nie mówię, że jego transfer jest zły, ponieważ uważam, że akurat on i Moulin mają predyspozycje, aby grać w Legii i być wyróżniającymi się piłkarzami. Chodzi mi o fakt, że te ruchy nie były poparte żadną głębszą analizą tylko zachcianką trenera, którego de facto już nie ma. Podobnie było z Bergiem, który chciał Masłowskiego, Vranjesa, Piecha, Lewczuka i z tych jego wizji wypalił tylko jeden.



Ale ja o tym właśnie napisałem, że go pewnie nie chcieli ( jeden z dziennikarzy przeglądu, zajmujący się ligą szwedzką pisał, że chcieli m.in. skrzydłowego Elfsborga) ale jeżeli od roku na 15 dokonanych transferów takich gości, do których pewnie nie byli przekonani jest 3, to chyba nie jest tak źle jak mogłoby się wydawać. Bo mimo tego, że dział sportowy w klubie powinien funkcjonować tak jak powiedział Żewłakow, to chyba w każdym klubie jest jakiś piłkarz, który przyszedł na wyraźne życzenie trenera i tu nie jesteśmy żadnym wyjątkiem.

Chmielo
25-09-2016, 16:48
No właśnie mimo pogrubienia zaprzeczyłeś temu co powiedział Żewłakow. :roll:

Czemu zaprzeczyłem i którym konkretnie zdaniem?

uho
25-09-2016, 16:59
Czemu zaprzeczyłem i którym konkretnie zdaniem?

Całym swoim postem, w którym wszystko jest zaprzeczeniem tych słów Żewłaka. (jak nie widzisz to masz pogrubione)


Jasna sprawa. Tym bardziej dziwi fakt, że nie wyciągamy wniosków i decydujemy się wydać kupę kasy (transfer, pensja) na grajków, o których nie mamy większego pojęcia. Kolejna amatorka w działaniu i to tylko pokazuje, że tu nie ma żadnej wizji, tylko jedziemy na jakiś patentach.

Chmielo
25-09-2016, 17:42
Całym swoim postem, w którym wszystko jest zaprzeczeniem tych słów Żewłaka. (jak nie widzisz to masz pogrubione)

To był odpowiedź na post crolicka, którą później doprecyzowałem, już po Twoim przyjebaniu się...

Wydajemy grube siano na zawodnika, którego ostatni raz widzieliśmy (nie mylić z obserwowaliśmy) dwa lata temu. Chyba, że uważasz, że już wtedy robiliśmy zakusy na jedną z gwiazd tamtejszej ligi, która finalnie wylądowała w Norwich. Jeśli Twoim zdaniem jest to profesjonalne działanie, świadoma i zaplanowana polityka transferowa, to w zasadzie nie mamy o czym gadać.

PS ja mam przescoutowaną całą Ekstraklasę, a w tej chwili szykuję się do obserwacji piłkarzy Arki i Lecha.

uho
25-09-2016, 18:32
To był odpowiedź na post crolicka, którą później doprecyzowałem, już po Twoim przyjebaniu się...

Wydajemy grube siano na zawodnika, którego ostatni raz widzieliśmy (nie mylić z obserwowaliśmy) dwa lata temu. Chyba, że uważasz, że już wtedy robiliśmy zakusy na jedną z gwiazd tamtejszej ligi, która finalnie wylądowała w Norwich. Jeśli Twoim zdaniem jest to profesjonalne działanie, świadoma i zaplanowana polityka transferowa, to w zasadzie nie mamy o czym gadać.

Uważam, że jest to profesjonalne i świadome działanie ale na pewno nie zaplanowana polityka. Jesteśmy za małym klubem (w skali europejskiej) by móc sobie coś zaplanować w kwestii transferów. Bazujemy na okazjach takich jak Vadis, Gui czy Vako. Tylko ja to rozumiem, a Ty widzisz amatorów. Ot cała różnica.

Antares
25-09-2016, 18:44
Sami mówili, że byli kogoś innego oglądać akurat jak rywalem był Club Brugge i w tym meczu najlepszy był Vadis. Jeśli to nazwiemy obserwowaniem piłkarza to rzeczywiście mamy profesjonalny skauting.

Robert E. Lee
25-09-2016, 18:50
Nic nie zrobił, tylko 3/4 MP:- Idź białogłowo na M jak Miłość i nie męcz więcej.

Zcagurts
25-09-2016, 18:52
Boguś jeszcze nic dobrego nie zrobił dla tego klubu, poza tym, że został wystawiony przez zarząd, jako przedstawiciel komunikacji z kibicami.


Mam rozumieć że "kibicujesz"(?) Legii od 2 lat jak nie krócej?! MP i PP, Europejskie puchary to mam kminić jako płotka..

Chmielo
25-09-2016, 19:26
Uważam, że jest to profesjonalne i świadome działanie ale na pewno nie zaplanowana polityka. Jesteśmy za małym klubem (w skali europejskiej) by móc sobie coś zaplanować w kwestii transferów. Bazujemy na okazjach takich jak Vadis, Gui czy Vako. Tylko ja to rozumiem, a Ty widzisz amatorów. Ot cała różnica.

Gui'ego nikt nie obserwował, przyszedł z polecenia. Na podobnych warunkach sprowadzono Vako, który też został wypożyczony. Możemy bazować na okazjach, oczywiście jest to naturalne. Ale niech to będzie jeden zawodnik, który sprawdzi się albo i nie, a nie ponad połowa pozyskanych (w tym okienku) grajków. Tutaj mówimy przykładowo o pozycji skrzydłowego, która była kluczowa w taktyce zarówno Berga, jak i Hasiego, a my od czasu Rybusa nie potrafimy sprowadzić żadnego sensownego grajka. Na dodatek, w tym sezonie, tę pozycję mamy obsadzoną takimi prawdziwkami jak: Kucharczyk, Aleksadrov i Langil. Chyba nie tędy droga, to nie jest loteria.

Barto(L)d
26-09-2016, 14:21
jkp - oczywiście pół żartem to Czerwiński na podium kozaków :lol:

Michaał
26-09-2016, 15:00
Nie zrobił nic dobrego w sensie, że nie ogarnął kibiców, a takie miał zadanie.
Za dużo pozwolił i to mu się czkawką odbija.
Taki Mioduski jest za bardzo poważnym człowiekiem, aby współpracować z tym pajacem.
Zobaczycie, że albo się Leśnodorski uspokoi, albo wyleci razem z Żewłakowem z tej spólki.

Cześc Dennerys. Mam nadzieje, że długo na tym forum nie pobędziesz. Pozdrawiam cieplutko :)

Arve
12-04-2019, 19:32
"Dominik Ebebenge został doradcą zarządu Rakowa Częstochowa ds. sportowych. Będzie zajmował się m.in. pozyskiwaniem zawodników do pierwszego zespołu, a także negocjacjami transferowymi i kontraktowymi."

http://www.90minut.pl/news/295/news2950789-Dominik-Ebebenge-doradca-zarzadu-Rakowa-ds-sportowych.html

Stout
12-04-2019, 19:48
To ciekawe ,czy Boguś się tam nie zakręci .
Sweet focie z trybun Rakowa już były u niego na tt.

R.
12-04-2019, 19:49
Obserwowałbym z jakiej agencji będą transfery do Rakowa. ;)

crespo1
12-04-2019, 20:01
Mario Piekario już zaciera rączki. Nigdy tyle nie zarobił jak za kadencji Leśnego :)

invictus
12-04-2019, 22:15
To ciekawe ,czy Boguś się tam nie zakręci .
Sweet focie z trybun Rakowa już były u niego na tt.

Coś tam słyszałem że ma się od przyszłego sezonu zakręcić, z drugiej strony podobno celuje w stołek Bońka. Słyszałem też o Żewłaku w Rakowie ;)

Orzelek
12-04-2019, 23:42
http://www.ferrum.com.pl/files/RI%202014/CVLenodorski.pdf

"2004-2008 Członek Rady Nadzorczej Huty Stali Częstochowa Sp. z o.o."

W sumie od Huty do Klubu to niedaleko, mimo upływu czasu ;)